<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nalogi &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nalogi/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nalogi"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:31:43 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[NAŁOGI]]></title>
<link>http://mojzeszbg.wordpress.com/?p=204</link>
<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 08:17:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojzeszbg</dc:creator>
<guid>http://mojzeszbg.wordpress.com/?p=204</guid>
<description><![CDATA[
NAŁOGI
91.
Grupa ludzkich tworów chcąca pomnażać swoje ziemskie majątki, wymyśliła różneg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3>
<p class="MsoNormal"><span>NAŁOGI</span></p>
<p class="MsoNormal" align="right"><strong><span>91.</span></strong></p>
<p class="MsoNormal"><span>Grupa ludzkich tworów chcąca pomnażać swoje ziemskie majątki, wymyśliła różnego rodzaju używki w postaci narkotyków, alkoholu, papierosów, tytoniu, kawy suplementów diety i innych dodatków do żywności.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Stosowane są różne metody do tego, aby uzależnić przede wszystkim; dzieci i młodzież od różnego rodzaju używek.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Na początku jest to niewinny; lizak, cukierek lub jakiś napój i bardzo łatwo wpaść w uzależnienie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Następnie taka osoba robi wszystko, aby zaspokoić głód organizmu na używki.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Człowiekiem uzależnionym jest bardzo łatwo sterować i jest to stałe źródło dochodu.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Ludzki twór który wpadł w nałóg, podczas transu traci swoją naturalną ochronę i w tym czasie wnikają do tego ziemskiego ciała byty tego samego gatunku.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Zapotrzebowanie na używki rośnie wprost proporcjonalnie do ilości bytów, które wniknęły do danego ciała bo one też potrzebują tych używek.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Leczenie takiego ludzkiego twora musi iść wielotorowo.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Ciało musi zostać oczyszczone z bytów jakie do niego wniknęły, a następnie trzeba oczyścić i uzdrowić takiego ludzkiego twora.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Takie zadanie może wykonać tylko uzdrowiciel - egzorcysta obdarzony łaską od STWÓRCY.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Przy leczeniu konieczna jest bardzo ścisła współpraca osoby poddanej uzdrawianiu jak i cała ziemska rodzina musi wspierać cały proces uzdrawiania.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Ludzkie twory wytwarzające tego typu używki w skutku zwrotnym dostaną to samo, ale wielokrotnie pomnożone.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Nikt nie powinien czerpać korzyści z nieszczęścia innego ludzkiego twora.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Są to działania niezgodne z prawami STWÓRCY, więc te ludzkie twory poniosą surowe konsekwencje swoich działań.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W Królestwie Tysiącletnim wszelkie używki i produkty szkodzące ludzkim duchom, ich produkcja będzie zakazana.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Próby produkcji i sprzedaży będą bardzo surowo karane.</span></p>
</h3>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay Lohan - seksoholiczka i nimfomanka]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-seksoholiczka-i-nimfomanka/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:38:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-seksoholiczka-i-nimfomanka/</guid>
<description><![CDATA[Lindsay Lohan stara się udowodnić, że poważnie podchodzi do walki z nałogami. Lindsay ma niebyw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Lindsay Lohan</b> stara się udowodnić, że poważnie podchodzi do walki z nałogami<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.org/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> <b>Lindsay</b> ma niebywały talent do rozbijania trwałych związków; będąc na odwyku przyczyniła się do rozpadu małżeństwa jednego z pacjentów kliniki<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.com.pl/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Boimy się, że wideo może być prorocze<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.info/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a>.. Powiedziała, że ma na imię <b>Lindsay</b>.<br />
Nadciąga kolejna katastrofa w życiu <b>Lindsay Lohan</b>. Niedawno pojawiły się plotki, że to nieprawda. Goście festiwalu filmowego byli świadkami ich namiętnych uścisków. Źródła związane z wytwórnią utrzymują, że <b>Lindsay</b> nie nagrała dosłownie nic. Zamiast pracować ze swoimi producentami, pojechała imprezować na <b>Capri</b>.<br />
Boimy się, że wideo może być prorocze...<br />
Tylko od czasu do czasu wypije jednego drinka. <b>Lindsay</b> ma niebywały talent do rozbijania trwałych związków; będąc na odwyku przyczyniła się do rozpadu małżeństwa jednego z pacjentów kliniki. Zapowiedziała, że <b>Lindsay</b> stanie przed sądem. Niedawno została napiętnowana za <i>potknięcie</i> na drodze do trzeźwości - podczas imprezy Sylwestrowej na <b>Capri</b> piła szampana, prosto z butelki. Jednak nadal zdarzają się jej potknięcia.<br />
Miarą popularności danej gwiazdki jest liczba zabawnych parodii pojawiających się w sieci. <b>Lohan</b> została wymieniona w rankingach i to aż dwa razy. Dodatkowo staczająca się gwiazdka została zmuszona do wzięcia udziału w programie odwykowym i uczęszczania na spotkania klubu Anonimowych Alkoholików. Ten element kary ma uświadamiać kierowców o konsekwencjach prowadzenia po pijanemu. Aktorka spróbowała już wielu metod szybkiego pozyskiwania gotówki: pracowała na planie filmowym i w studiu nagraniowym, sprzedawała dziennikarzom prywatne zdjęcia swoje i swojej rodziny, próbowała nawe zarobić na kryptoreklamie.<br />
Astronomiczne sumy pochłonęły też kary i odszkodowania za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym - <b>Lindsay</b> spowodowała wtedy kilka wypadków. Z naszych danych wynika, że <b>Lindsay</b> zapłaciła ponad milion dolarów za roczną rezerwację pokoju w luksusowym hotelu. Te rachunki będą kosztować <b>Lindsay</b> kolejne 2 tysiące.<br />
Dodatkowo staczająca się gwiazdka została zmuszona do wzięcia udziału w programie odwykowym i uczęszczania na spotkania klubu Anonimowych Alkoholików. Jeden z pracowników marketu musiał podejść i wyjaśnić jej, że nie wolno wyprowadzać wózków poza teren sklepowego parkingu. Teraz <b>Ridley</b> postanowił dodatkowo zarobić na minionym romansie. Poszukuje człowieka, którzy sprzedawał narkotyki mojej córce. Anonimowy handlarz nosił się z zamiarem napisania książki o swoich <i>profesjonalnych</i> relacjach z <b>Lindsay</b>. Lindsay została okrzyknięta najgorszą aktorką. Dwa razy! Kupiła trochę jedzenia. Za posiadanie kokainy i prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym odsiedziała 24 godziny w areszcie, po czym została skazana na 10 dni prac społecznych.<br />
Tak bywa, gdy rozbije się <b>Mercedesa SL 65</b> będąc pod wpływem narkotyków.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nagie zdjęcia z Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:37:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Okrutne. Finansowe problemy Lindsay są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego był]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Okrutne. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.org/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Jednak to nie wszystko<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.info/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Lindsay nie nagra płyty?!<br />
Bóg ukaże tego handlującego kokainą grzesznika<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.com.pl/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a><br />
Jej majątek oceniano na 7 milionów dolarów.<br />
Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
<b>Lindsay</b> błaga znajomych o pożyczki! <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby.<br />
Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Na dodatek <b>Lohan</b> po raz kolejny zagrała w swoją ulubioną grę, czyli odbijanego. Uszczęśliwiona <b>Lindsay</b> poleciała na <b>Capri</b>, żeby odebrać nagrodę.<br />
<b>Giles</b> szuka nabywcy zainteresowanego prywatnymi zdjęciami <b>Lindsay</b>, zrobionymi podczas ich krótkiego związku. Specjalne czujniki zablokowały kółka i wózek nie dał się ruszyć z miejsca. Parę dni wcześniej <b>Lohan</b> odrzuciła jego propozycję wspólnego spędzenia weekendu stwierdzając, że prezenter <b>MTV</b> <i>chce ją tylko zaciągnąć do łóżka</i>. <b>Lindsay</b> odsiedziała już jeden dzień w więzieniu i odrobiła nakazane jej prace społeczne. Byłoby wspaniale, gdyby zdecydowali się związać na dłużej.<br />
Jednak jej znajomi z grupy stwierdzili, że aktorka nudziła się na spotkaniu i poszła tam tylko na pokaz. <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby. Następnego dnia widziano ją już z innym włoskim przystojniakiem. No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach.<br />
Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Jednak media donoszą, że romans <b>Lindsay</b> i <b>Jennera</b> rozwija się w najlepsze. <b>Lohan</b> nie chciała, aby paparazzi uwiecznili na zdjęciu jej potajemną schadzkę z <b>Brodym</b>. Aktorka i <b>Tony Allen</b> świetnie się rozumieli i miło spędzali ze sobą czas.<br />
Jednak na zdjęciach z sylwestrowej imprezy widać, jak ochoczo pije szampana, prosto z butelki. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać. Niedawno pisaliśmy, że <b>Lindsay Lohan</b> odwiedziła wyspę <b>Capri</b>. To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali.<br />
Bliski przyjaciel <b>Lindsay</b> w wywiadzie dla amerykańskiej gazety powiedział, że <i>ona bardzo żałuje wyrzuconych w błoto pieniędzy</i> i <i>teraz musi poukładać sobie życie od nowa</i>. Ani kawałka piosenki. Miała niedopasowaną bieliznę: czarny stanik i szmaragdowe majteczki. Jakie są szanse, że tak skończy <b>Lindsay</b>?<br />
Krytycy podejrzewają, że organizatorom festiwalu po prostu zależało na obecności jakichkolwiek popularnych osób. <b>Lindsay</b> wybrała dwie wieczorowe suknie i poprosiła, aby sprzedawczyni odłożyła je dla niej. Aktorka zaliczyła wiele ośrodków odwykowych i uczęszczała na spotkania Anonimowych Alkoholików, lecz mimo tego nadal gustuje we wszelkiego rodzaju używkach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trzech kochanków Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/trzech-kochankow-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:37:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/trzech-kochankow-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Później odkryłem, że byłem tylko jednym z TRZECH facetów, których zdobyła w ciągu 24 godzin]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Później odkryłem, że byłem tylko jednym z TRZECH facetów, których zdobyła w ciągu 24 godzin<a href="http://agnieszka.niedek.pl/" title="Agnieszka Niedek">.</a> Chciała wypchnąć wózek na ulicę, ale nie wiedziała, że jest on zabezpieczony przed kradzieżą<a href="http://agnieszka.niedek.com/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  W ciągu swojej krótkiej kariery <b>Lindsay</b> uzbierała dość pokaźna fortunę<a href="http://niedek.pl/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  Tracie złożyła pozew w którym domaga się zadośćuczynienia<a href="http://niedek.com/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  Ale kiedy zaczęliśmy się kochać było wspaniale; namiętnie i intensywnie.<br />
To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali. Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać. Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi.<br />
Gwiazdka ma długą historię kontaktów z handlarzami narkotyków. Jednak na zdjęciach z sylwestrowej imprezy widać, jak ochoczo pije szampana, prosto z butelki. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
Do tych porażek należy dodać niepowodzenie zawodowe. Przyzwyczajona do luksusów gwiazda nadal odwiedza najdroższe sklepy w <b>Hollywood</b>. Robiła to przez cały tydzień, który spędziła w <b>Nowym Jorku</b> z <b>Ridleyem Gilesem</b> (chodzi o ówczesnego chłopaka aktorki).<br />
Po włoskich wakacjach <b>Lohan</b> ogłosiła, że postara się dotrzymać obietnic i nie będzie więcej pić. Natomiast postronni świadkowie twierdzą, że pijana gwiazdka zaatakowała stojących wokół jej samochodu fotoreporterów. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach.<br />
Napiła się z niej, ale dobra wiadomość jest taka, że powstrzymała się, zadzwoniła do swojego opiekuna i znów zaczęła się pilnować. W takich sytuacjach nie ma magicznego lekarstwa, tylko małe kroki. <b>Lindsay</b> odsiedziała już jeden dzień w więzieniu i odrobiła nakazane jej prace społeczne. Tylko od czasu do czasu wypije jednego drinka. Chciała wypchnąć wózek na ulicę, ale nie wiedziała, że jest on zabezpieczony przed kradzieżą.<br />
Pijana <b>Lindsay</b> rzuciła się na paparazzi!<br />
Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Mimo swoich niedawnych problemów piła alkohol - wódkę z sokiem żurawinowym, a później z wodą sodową. Aktorka spędziła z nim cały wieczór. Jednak to nie wszystko.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W łóżku z Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/w-lozku-z-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:33:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/w-lozku-z-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów&#8230; Nocowała i bawiła się w wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów... Nocowała i bawiła się w wynajętych apartamentach, chociaż miała dom w <b>Los Angeles</b> i mieszkanie w <b>Nowym Jorku</b>. Żeby to zrobić, zawarła układ z butikiem <b>AdDress</b> w <b>Santa Monica</b>. <b>Lindsay</b> jest chyba najmniej cenioną aktorką roku. Myślimy, że przyszła tylko dlatego, żeby załagodzić złe wrażenie po swojej wpadce z szampanem.<br />
Jakie są szanse, że tak skończy <b>Lindsay</b>? Zdjęcia są zaaranżowane i niosą sporo erotycznych skojarzeń. Na dodatek nadal walczy z nałogami. Niedawno pisaliśmy o jej erotycznych podbojach. I okazało się, że nic nie nagrała.<br />
<b>Lindsay</b> była bardzo wygimnastykowana i wręcz spragniona wrażeń. Całowaliśmy się, a ona zupełnie nie dbała o to, że ludzie na nas patrzą. Zupełnie nie przeszkasza jej to, że <b>Brody</b> od dawna jest związany z modelką - <b>Corą Skinner</b>. Uczestnicy głosowania stwierdzili, że film <b>Lindsay</b> <b>Twarda sztuka</b> nie był absolutnie wart ich uwagi. Mimo swoich niedawnych problemów piła alkohol - wódkę z sokiem żurawinowym, a później z wodą sodową.<br />
Została sfotografowana podczas zwiedzania wyspy i zakupów; była w doskonałym nastroju. Teraz <b>Lohan</b> i jej nowy kochanek starają się za wszelką cenę unikać wścibskich paparazzi.<br />
Ojciec <b>Lindsay</b> wypowiedział wojnę dilerom! Na zdjęciach widać, jak trzyma rękę na nagich pośladkach włoskiego aktora...<br />
Jedyna odbitka, która przeniknęła do prasy, przedstawia <b>Lindsay</b> z odsłoniętym brzuchem. Co więcej, ogłosiła, że część uzyskanych pieniędzy przeznaczy na cele dobroczynne. Chciała ukraść sklepowy wózek!<br />
Nie mogłem uwierzyć, kiedy później zaprosiła mnie na kolację. Bieganie na spotkania AA ma przekonać ewentualnych pracodawców do zatrudnienia <b>Lindsay</b>. Jej majątek oceniano na 7 milionów dolarów. Postawiona pod ścianą aktorka żyje na kredyt. Dziennikarze z uporem przypominają, że aktorka ma dopiero 21 lat, a jej kariera była raz po raz przerywana przez leczenie odwykowe.<br />
Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Następnego dnia widziano ją już z innym włoskim przystojniakiem.<br />
Uwielbiała się całować i nie chciała przestać, nieważne, co robiliśmy. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach.<br />
Przez cały ten wieczór w klubie nie robiliśmy już nic innego. O 2.30 przenieśliśmy się do jej hotelowego pokoju. Aktorka spędzi trochę czasu wśród zwłok - została bowiem zobowiązana do pracy w kostnicy w <b>Los Angeles</b>.<br />
Jednak media donoszą, że romans <b>Lindsay</b> i <b>Jennera</b> rozwija się w najlepsze. Media wyolbrzymiają jej postępowanie. Ale ona ich wystawiła. Same wizyty u fryzjera i w solarium kosztowały ją ponad 70 tysięcy. Mimo to gwiazdka została uhonorowana przez twórców festiwalu filmowego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lohan na leczeniu odwykowym]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lohan-na-leczeniu-odwykowym/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:54:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lohan-na-leczeniu-odwykowym/</guid>
<description><![CDATA[Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. C]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. Cóż - tak po prostu jest z <b>Lindsay</b>. Poznajemy coraz to nowe szczegóły włoskich wakacji <b>Lindsay Lohan</b>. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
Za nowe ciuchy zapłaci jutro, ponieważ już zdążyła przekroczyć przydzielone jej kieszonkowe. <b>Lindsay Lohan</b> jest stale obecna na okładkach brukowców, ale raczej nie przejdzie do historii światowego kina. Kolejne dwa dni przepracuje w izbie przyjęć pogotowia ratunkowego. Ale opamiętałem się i pocałowałem ją. <b>Michael Lohan</b>, który niegdyś sam borykał się z uzależnieniem od narkotyków, zapowiedział, że nie spocznie dopóki nie dopadnie <i>tego śmiecia, który zdeprawował jego córkę</i>.<br />
Było mi smutno, to mnie zraniło.<br />
Kupiła trochę jedzenia. Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Aktorka spróbowała już wielu metod szybkiego pozyskiwania gotówki: pracowała na planie filmowym i w studiu nagraniowym, sprzedawała dziennikarzom prywatne zdjęcia swoje i swojej rodziny, próbowała nawe zarobić na kryptoreklamie. A propos - na zdjęciu widać, że <b>Lohan</b> nadal współpracuje z fimą farmaceutyczną, która jej płaci za kryptoreklamę... Kolejna terapia Lindsay...<br />
Jemu również nie szczędziła czułości. <b>Lohan</b> zdobyła również wysokie miejsce w zestawieniu najgorszych filmów. W zeszły piątek widziano ich w popularnym klubie, gdzie <b>Lohan</b>, po wypiciu kilku drinków, rzuciła się na robiących jej zdjęcia paparazzi. Mimo to gwiazdka została uhonorowana przez twórców festiwalu filmowego. Mężczyzna, który jest utrzymankiem to przykry widok, ale facet sprzedający zdjęcia dla kilku groszy, to widok wybitnie niesmaczny.<br />
Tylko od czasu do czasu wypije jednego drinka. Ojciec <b>Lindsay</b> wypowiedział wojnę dilerom! <b>Lohan</b> została wymieniona w rankingach i to aż dwa razy.<br />
Portal <b>AOL</b> przeprowadził wybory, w których głosowały prawie 4 miliony internautów. Jedyna odbitka, która przeniknęła do prasy, przedstawia <b>Lindsay</b> z odsłoniętym brzuchem. Słynąca z erotycznych ekscesów gwiazdka znalazła sobie nowy obiekt westchnień - jest nim uczestnik amerykańskich reality show - <b>Brody Jenner</b>. Tworzą taką cudowną parę. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Nie mogłem uwierzyć, kiedy później zaprosiła mnie na kolację. Z naszych danych wynika, że <b>Lindsay</b> zapłaciła ponad milion dolarów za roczną rezerwację pokoju w luksusowym hotelu. Były chłopak <b>Lindsay Lohan</b> nie rezygnuje ze swoich ambicji.<br />
Aktorka spróbowała już wielu metod szybkiego pozyskiwania gotówki: pracowała na planie filmowym i w studiu nagraniowym, sprzedawała dziennikarzom prywatne zdjęcia swoje i swojej rodziny, próbowała nawet zarobić na kryptoreklamie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay Lohan uprawia seks w toalecie]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lindsay-lohan-uprawia-seks-w-toalecie/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:49:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lindsay-lohan-uprawia-seks-w-toalecie/</guid>
<description><![CDATA[Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Oboje walczą z nało]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Oboje walczą z nałogami, uzależnieniem od alkoholu i są bohaterami pierwszych stron plotkarskich gazet. Lindsay nie nagra płyty?!<br />
Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. Pomimo tego, że <b>Lindsay</b> i <b>Davida</b> dzieli ogromna różnica wieku, mają ze sobą wiele wspólnego.<br />
Pisaliśmy, że w ciągu doby aktorka <i>zaliczyła</i> aż trzech Włochów. Ale szybko zdjęła i to. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka. Lista została zatytułowana: <i>Największa strata pieniędzy wydanych na bilet</i>. Ani kawałka piosenki. Nie wytrzymała jednak długo.<br />
Ale szybko zdjęła i to. Aktorka spędziła z nim cały wieczór.<br />
Dziennikarze z uporem przypominają, że aktorka ma dopiero 21 lat, a jej kariera była raz po raz przerywana przez leczenie odwykowe. Uzależnienie od zakupów i imprez doprowadziło <b>Lindsay Lohan</b> na skraj bankructwa. Ale on jej odmówił.<br />
Po <b>Hollywood</b> krążą legendy o tym, ile <b>Lohan</b> wydała na narkotyki, alkohol i imprezy. Teraz wydaje się się, że i z tego nic nie wyjdzie. Jedyna odbitka, która przeniknęła do prasy, przedstawia <b>Lindsay</b> z odsłoniętym brzuchem. Świadkowie twierdzą, że wstawiona <b>Lindsay</b> siedziała na kolanach <b>Brody'ego</b>. Jednak już wkrótce Eduardo miał przeżyć rozczarowanie. Nie mogłem uwierzyć, kiedy później zaprosiła mnie na kolację.<br />
Podobno jest to łagodna pornografia.<br />
Uznał jednak, że znacznie szybciej zarobi udzielając wywiadu. Producenci filmowi jej nie chcą. Więc gdzie zamierza się zwrócić? Zdaje się, że znajomi i rodzina bardziej przejmują się zaistniałą kryzysową sytuacją niż sama <b>Lohan</b>. Goście festiwalu filmowego byli świadkami ich namiętnych uścisków.<br />
Powiedziała, że ma na imię <b>Lindsay</b>. Kolejne dwa dni przepracuje w izbie przyjęć pogotowia ratunkowego. Opowiedział o szczegółach namiętnej nocy i skarżył się, że na wieść o pozostałych towarzyszach aktorki poczuł się <i>bardzo zraniony</i>. <b>Lohan</b> zdobyła również wysokie miejsce w zestawieniu najgorszych filmów.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wierność, która jest grzechem]]></title>
<link>http://ewiater.wordpress.com/2008/01/04/174/</link>
<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 08:42:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>ewiater</dc:creator>
<guid>http://ewiater.wordpress.com/2008/01/04/174/</guid>
<description><![CDATA[Metro, 4-6 stycznia 2008, nr 1240:
&#8220;Zakrwawionego, skomlącego zwierzaka zauważyli we wtorek ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font color="#ff0000"><strong>Metro, 4-6 stycznia 2008, nr 1240:</strong></font></p>
<h4><font color="#333399">"Zakrwawionego, skomlącego zwierzaka zauważyli we wtorek wieczorem na klatce schodowej mieszkańcy kamienicy przy ul. 30 Stycznia w Gorzowie</font></h4>
<div><!-- klucze: false &#124;  &#124; param.POKAZUJ_KLUCZE uuuummm --></p>
<div><font color="#333399">Ich sąsiad, 45-letni Andrzej K., wyrzucił z mieszkania ośmiomiesięcznego pieska. Zwierzę nie chciało jednak odejść spod drzwi. - Mężczyzna zaczął kopać psa, potem bił go kijem - opowiada rzecznik gorzowskiej policji Sławomir Konieczny. Zatrzymany miał we krwi prawie trzy promile alkoholu. - Powiedział, że chciał pozbyć się psa, bo go denerwował, chciał ugryźć go w rękę, a poza tym już mu się znudził - mówi Konieczny. Rannego psa przewieziono do schroniska dla zwierząt. Andrzej K. trafił do izby zatrzymań. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi mu do dwóch lat więzienia. "</font></div>
<div><font color="#333399"></font></div>
<div><font color="#333399"></font></div>
<div><font color="#333399"></font></div>
<div></div>
<blockquote>
<div>Na pierwszy rzut oka łzawa opowiastka dla przeczulonych na cierpienie zwierzątek i woda na młyn Zielonych. Proszę jednak nie pozostawać jednak tylko na poziomie wzruszeń - to zdarzenie pokazuje pewną prawdę o uzależnieniach i ich wpływie na relacje. Kluczowe są tu dwa fragmenty:</div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div>1. "Zatrzymany miał we krwi prawie trzy promile alkoholu. - Powiedział, że chciał pozbyć się psa, bo go denerwował, chciał ugryźć go w rękę, a poza tym już mu się znudził - mówi Konieczny."</div>
</blockquote>
<div></div>
<blockquote>
<div>2. "Andrzej K., wyrzucił z mieszkania ośmiomiesięcznego pieska. Zwierzę nie chciało jednak odejść spod drzwi."</div>
</blockquote>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div></div>
<div>Gdyby to było dziecko lub żona prawdopodobnie poszłaby gdzieś, przespała noc i wróciła. Aż do kolejnej sytuacji, kiedy tatuś/mężuś poczułby się znudzony domownikami. Ten piesek też pewnie zrobiłby podobnie, gdyby wcześniej nie zauważyli go sąsiedzi. Opisana sytuacja jest krzyczącym wręcz obrazem tego, jak wygląda relacja z nałogowcem: skupiony na sobie do bólu (dosłownie: bólu, bo ten ktoś cierpi przez to, że nie potrafi przestać o sobie myśleć) uzależniony człowiek i ktoś, kto go pokochał i często jest od niego zależny jako jego podopieczny. Wierność w tym przypadku okazuje się wadą, najzdrowsze jest posłuszeństwo instynktowi, który krzyczy: uciekaj!</div>
<div>Żadnego czekania pod drzwiami, powtarzania sobie: "On się zmieni", żadnej nadziei, że kiedyś pokocha.</div>
<div>Nie pokocha: w jego świecie jest miejsce tylko na jego ego i to COŚ, co stało się jego bożkiem. Walka pomiędzy tymi dwoma siłami jest tak wyczerpująca, że jakakolwiek trzecia postać może nawyżej posłużyć (w dosłownym sensie tego słowa) do napełnienia akumulatorów energii przed kolejnym starciem.</div>
<div>Nie ma mowy o dawaniu, szacunku, trosce o innego - inny to przedmiot, który ma dać wyciszenie, potwierdzenie, "nakarmić" emocjonalnie.</div>
<div>A jak przestanie to robić albo, co gorsza, przestanie mi potakiwać za to zacznie się bronić, albo mi się znudzi, to go skopię i wystawię za drzwi. Jak mi będą zarzucali okrucieństwo, zacznę się nad sobą użalać, w końcu tak głeboko wewnętrznie cierpię i jakoś muszę to odreagować...</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Duchowy program otrzeźwienia - dla uzależnionych]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/duchowy-program-otrzezwienia-dla-uzaleznionych/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 10:13:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/duchowy-program-otrzezwienia-dla-uzaleznionych/</guid>
<description><![CDATA[Jeżeli jest w Tobie pragnienie życia w całkowitej trzeźwości, jeżeli uznajesz, że masz proble]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli jest w Tobie pragnienie życia w całkowitej trzeźwości, jeżeli uznajesz, że masz problem z alkoholem (narkotykiem) i uznajesz swoją bezsilność wobec niego - to masz duże szanse. Tu musisz pamiętać, że życie cały czas polega na dokonywaniu wyborów, i że zawsze możemy wybrać tylko jedno. Każdy wybór oznacza rezygnację, wyrzeczenie się wszystkich innych możliwości. Jak więc trzeźwy, przytomny musi być to wybór, wybór bowiem, nawet ten najmniejszy, często decyduje o kształcie mojego (mojej rodziny) życia. <!--more-->Trzeźwość - to także program na całe życie. Wymaga najlepszych, jednoznacznych wyborów, nie znosi połowiczności, efekciarstwa. Każdy jest jednocześnie przygotowaniem do śmierci. Może już sam otarłeś się o śmierć, choćby poprzez doświadczenia innych. Wiesz jak wielu ludzi pijących odchodzi często śmiercią gwałtowną, w zupełnym osamotnieniu i opuszczeniu. Ich przykład wykazuje, że nawet to towarzyskie, symboliczne picie nierzadko prowadzi do alkoholizmu, który jest „chorobą" całego człowieka, a zarazem zniewoleniem szatańskim, przynajmniej w okresach zupełnej bezradności człowieka prowadzącej zwykle do rozpaczy. To walka Kościoła z szatanem o Twoją duszę, z szatanem, który chce Cię pozbawić w ten sposób Królestwa Bożego (Zob. 1 Kor 6,10). Zaczynasz przegrywać, kiedy uznasz alkohol za wartość, za alternatywę (wybór). Tej walki nie jesteś w stanie toczyć sam, dlatego trzeba uznać swoją bezsilność. Trzeźwość jest możliwa wyłącznie w oparciu o pomoc Siły Wyższej, o pomoc Boga. Beze Mnie (Chrystusa) nic nie możecie uczynić. Ważne jest, abyś uświadomił sobie w czyjej niewoli dotychczas przebywałeś. Twoja dotychczasowa samoobrona, pełna wrogości, podejrzliwości, a może i agresji, skierowana była przeciwko ludziom trzeźwym, często Ci życzliwym, bliskim. Demony chciały Cię przez to zdenerwować, wpędzić w rozpacz, a także pozbawić pomocy i obrony. Może mówił Ci ktoś jak zachowujesz się po pijanemu, ile było w Tobie wściekłości, nieczystości, irracjonalności... Podejrzewam, że zwykle w to nie wierzyłeś, nie chciałeś wierzyć. Bo to wskazywałoby na to, że jesteś bestią, albo przynajmniej kompletnym wariatem (dno). Trudno przyznać się do porażki, że przegrałem życie. Chwile, kiedy alkoholik widzi tzw. „omamy", to czas, kiedy przeciwnik - demon nietrzeźwości czuje się tak bezpieczny, że ujawnia mu się mówiąc: Jesteś mój, należysz do mnie! Jesteś już całkowicie do mnie podobny! Jest już pewny, że uda mu się wpędzić nieszczęśnika w rozpacz, zwłaszcza w ostatnim, decydującym o wieczności momencie. Niestety, ale udaje mu się to także wobec tych, którzy rzadko się upijają. /.../ O uzależnieniu bowiem nie świadczy ilość pitego alkoholu (narkotyku kawy), ale znaczenie, jaki on ma dla Ciebie. Szatan nie może od razu obezwładnić duszy, pomijając ciało. Czy wiesz, jaką przynętą posłużył się demon łowiąc Ciebie? Czy było to towarzystwo ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, komu służą, zmuszając: ze mną nie wypijesz, czy wyśmiewając: niedorajda, świadek Jehowy... Przynętą staje zazwyczaj Twoja własna chęć użycia, czerpania radości, przyjemności z dóbr zmysłowych, częste jedzenie mięsa, tłuszczu zwierzęcego, które później „pali" i domaga się wychłodzenia. I tą rolę spełnia zwykle alkohol. Inną przynętą jest przekonanie, że alkohol jest lekarstwem, że po kielichu czy upiciu przestało coś dolegać. Jak mówi dr Woronowicz, alkohol (koniak) nie jest lekarstwem na serce, bo powoduje niebezpieczne skoki ciśnienia tętniczego krwi, a także zmiany zwyrodnieniowe serca. Nie poprawia też trawienia, drażni tylko śluzówki utrudniając wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje narządów niezbędnych do trawienia: wątroby i trzustki. Zmniejsza też odporność organizmu przez ograniczenie aktywności białych ciałek. Tak samo efekt rozgrzania jest tylko pozorny.<br />
Alkohol poza tym nie załatwi za mnie żadnych problemów, każda sprawa będzie czekać na trzeźwe rozwiązanie. Dlatego nie daj się przekonać szatanowi, że alkohol ma jakąkolwiek wartość. Wiem, że cierpisz na częste napady pragnienia (głodu), który wprawia Cię w drżenie, wręcz skręca, wywołuje fale gorącego lub zimnego potu. Uwierz, że pozwoliłeś szatanowi zdobyć władzę nad Twoim ciałem, i że to on sam powiększa Twój głód wmawiając w Ciebie: to jest silniejsze od Ciebie. To właśnie on - demon, podsuwa Ci myśl: po co się tak męczyć, przecież wystarczy jeden łyczek i wszystko długo będzie dobrze.<br />
<strong>Jak więc walczyć?</strong> Pan Jezus mówi: modlitwą i postem!<strong>MODLITWĄ</strong> w najwyższym stopniu jest dobrze przeżyta Ofiara Mszy Świętej, ponieważ jest to modlitwa - ofiara samego Chrystusa, która staje się jednocześnie Twoją ofiarą, z którą powinieneś ofiarować Bogu Ojcu poprzez ręce kapłana, także samego siebie. Wszystko, co można powiedzieć o wartości modlitwy, to w odniesieniu do Mszy Św. trzeba by pomnożyć przez 10 000 .... Jednakże jej owoce są zależne w dużym stopniu od tego, ile posiadasz w niej ufności. Poprzez nią - jak mówi Jan Paweł II, płacisz długi razem z Chrystusem, jakie zaciągnąłeś przez lata kłamstw, bluźnierstw i innych grzechów... Dlatego dobrze jeżeli uczestniczysz w niej codziennie.</p>
<p><strong>OFIAROWANIE</strong> - „Wszystkie troski przerzućcie na Niego (Boga)" - mówi św. Piotr (1 P5,7). Twój ból Bogu ofiarowany, stanowi wielką wartość. Dlatego dobrze jest swój głód i inne bóle ofiarować Matce Bożej, nie za siebie, lecz za wyrwanie szatanowi innych - czynnych alkoholików. Wtedy stanie się coś wspaniałego: im większy głód wzbudzi w Tobie wróg, tym szybciej straci inne ofiary, dlatego też Twój ból po ofiarowaniu nigdy nie będzie już taki mocny. Twoje cierpienie bowiem, stanie się jako ofiarowane Bogu za tamtych - odkupieniem ich, ale także i Ciebie. Spotkasz kiedyś tych ludzi, których razem z Chrystusem zbawiłeś. Myśl ta doda Ci sił nawet w czasie największego głodu.</p>
<p>Możesz użyć takich słów:</p>
<blockquote><p>Boże przewiduję, że będzie mi ciężko (jest mi ciężko), a szatan kusi mnie do wypicia. Nie ufam sobie, ufam tylko Twojej Miłości i Mocy: Proszę, pomóż mi żarliwie się modlić. Chcę mój głód (ból) alkoholowy (nikotynowy), mogący mnie ogarniać, nieść jako mój krzyż za uwolnienie z niewoli tych ludzi, których Ty sam znasz. Amen.</p></blockquote>
<p>Jeżeli czujesz się za słaby i boisz się myśleć co będzie jutro, możesz też ofiarować Bogu (albo Matce Bożej) swoje dzisiaj np. modlitwą z odpustem ułożoną przez św. Piusa X:</p>
<blockquote><p>Boże - mój Ojcze! Aby okazać Ci moją miłość, wynagrodzić za zniewagi Twojej czci wyrządzone i uprosić zbawienie dusz - mocno postanawiam w dniu dzisiejszym nie używać wódki, wina ani piwa, ani żadnego innego napoju upajającego. To moje wyrzeczenie ofiaruję Tobie w łączności z Ofiarą Twojego Syna Jezusa Chrystusa, który codziennie na ołtarzach ofiaruje samego siebie dla Twojej Chwały. Amen.</p></blockquote>
<p><strong>RÓŻANIEC.</strong> Po Mszy św. - to najskuteczniejsza forma modlitwy. Proszę was, odmawiajcie różaniec - woła Jan Paweł II do Polaków, do wszystkich. O to samo prosi również Matka Boża w swoich objawieniach, wskazując RÓŻANIEC - jako skuteczny środek na wszystkie ludzkie bolączki. Jednakże dla uzyskania łaski trwałej, potrzebna jest decyzja odmawiania tej modlitwy nie przez pewien okres, ale przez całe życie. Jeżeli nie całego, to przynajmniej dziesiątek - tylko tak z sercem (zaangażowaniem) i rozważaniem.</p>
<p><strong>POKUTA. </strong>Sama modlitwa nie wystarczy, musi być też silne postanowienie przemiany życia, rezygnacji - postu od alkoholu, nikotyny, (narkotyków), też kawy. Jeżeli istnieje mocne pragnienie trzeźwości, to musi być ono poparte większą gorliwością praktyk, modlitwy, a także uczynkami miłosierdzia. Wtedy sidła złego ducha, sidła nałogu mogą zostać skruszone. Jeżeli czujesz, że nie stać Cię na podjęcie abstynencji dożywotniej, podejmij ją na 24 godziny, tyle wytrzymasz na pewno. Jednak następnego dnia rano powiedz sobie: dziś też nie wypiję! Mój przyjaciel tak już ciągnie ok. 10 lat (i wielu innych). Potem możesz podjąć decyzję abstynencji na dłużej, zawsze jednak z wewnętrznym pragnieniem przedłużenia jej po tym okresie. Miernikiem - jak długo, niech będą nie wypowiedzi innych, lecz Twoja wiara. Wiara jest czymś trwałym. Jeżeli stać Cię w sposób trwały wierzyć w Boga, praktykować, to stać Cię również na decyzję trwałej (nawet dozgonnej) abstynencji. Początkowo głód prawdopodobnie będzie Ci dokuczał, choć Bóg może Cię przeprowadzić przez to również bezboleśnie. Ma to bowiem wymiar pokuty zadośćuczynienia za grzech, jakim było pijaństwo w Twoim życiu i związane z nim grzechy (kłamstwa, niewierności, nieczystości, bluźnierstwa). ...</p>
<p><strong>SPOWIEDŹ  ŚWIĘTA.</strong> Jeżeli zdecydowałeś się już na życie bez alkoholu, najlepiej potwierdzone przyrzeczeniem i podpisem, albo przynajmniej wewnętrznym przekonaniem, jeżeli masz mocne postanowienie poprawy, to jak najszybciej skorzystaj z tego daru Miłosierdzia Boga i dalej staraj się przystępować do spowiedzi świętej regularnie co najmniej co 4 tygodnie. Ma ona bowiem głęboko terapeutyczne znaczenie - jak powiedział Jan Paweł II. Leczy Twoje rany wewnętrzne. Jest to bowiem sakrament uzdrowienia. Pamiętaj tylko o wszystkich warunkach. Jest ich pięć.</p>
<p><strong>EGZORCYZM.</strong> Nie tylko kapłani, ale także wszyscy wierni, na podstawie łask płynących z sakramentu chrztu i bierzmowania, mogą stosować egzorcyzm - jako prywatną modlitwę. Konieczna jest bowiem w walce z alkoholizmem (z każdym kompulsywnym uzależnieniem: narkomanią, nikotynizmem, onanizmem, obżarstwem...) eliminacja - wyrzucenie złego ducha, który zwykle stoi u podstaw nałogu, albo przynajmniej osłabienie jego mocy . Alkoholizm jest taki straszny nie dlatego, że człowiek się oszałamia napojem C2H5OH, ale dlatego, że wykorzystując to oszołomienie, działa przez człowieka zły duch. Jest to temat tabu w poradniach i instytutach, dlatego tak mała jest skuteczność ich oddziaływania. Modlitwy zwrócone do Osób Bożych, Matki Bożej czy Aniołów, są zawsze bezpieczne. Niebezpieczne jest zwrócenie się wprost do szatana. Musisz być wtedy w stanie łaski, albo po dobrej spowiedzi i po głębokiej modlitwie. Potem stojąc, możesz wydać rozkaz szatanowi: W imię Jezusa Chrystusa rozkazuję ci duchu alkoholizmu (narkomanii...) odejdź ode mnie i trzymaj się ode mnie z daleka. Taki akt „samouwolnienia" może być bardzo skuteczny. Zachęcam jednak do konsultacji z kapłanem rozumiejącym problem.</p>
<p><strong>KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. </strong>Alkoholik (narkoman) często tak bardzo gardzi sobą, ma tak duże poczucie winy, że jest nierzadko tylko o krok od samobójstwa. Jest to wyraźne działanie szatana, ducha samozniszczenia - mordu. Dlatego dobrze jest, żeby miał on świadomość, że Miłosierdzie Boże jest o wiele większe niż nawet wszystkie grzechy świata. „Tak czuję - mówi św. Teresa z Lisieux - że gdybym miała na sumieniu wszystkie grzechy, jakie można<br />
popełnić, poszłabym z sercem skruszonym żalem rzucić się w ramiona Jezusa, bo wiem, jak On czule przygarnął marnotrawnego syna, gdy ten wrócił do Niego /.../, czuję, że wtedy całe to mnóstwo grzechów jest jak kropla wody wrzucona w ognisko". Chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko odmówi tę koronkę<br />
- mówi Pan Jezus - dostąpi łask z nieskończonego Miłosierdzia Mojego.</p>
<p><strong>WODA ŚWIĘCONA.</strong> Często doświadczam, że nie ma skuteczniejszego środka nad wodę święconą, aby przepędzić złe duchy i uniemożliwić im powrót - mówi św. Teresa z Avila. Dlatego święć, krop swoje mieszkanie dwa razy dziennie.</p>
<p><strong>SAKRAMENTALIA.</strong> Są także skutecznymi kanałami łaski. Dobrze jest nosić na sobie medalik z napisem: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy" i medalik św. Benedykta. Stanowią one skuteczną obronę przed złym duchem. I z reguły nie udaje się im (demonom) doprowadzić do rozpaczy człowieka mającego na sobie taki medalik. Oparcie się na Sercu Niepokalanej Matki miażdżącej głowę węża jest często najlepszym ratunkiem. Medalik ten ma dużą moc rażenia złych duchów.</p>
<p>Możesz śmiało powiedzieć o swoim poście od alkoholu w towarzystwie, które chciałoby Cię częstować. Moi znajomi stwierdzili, że jeśli w podobnej sytuacji powiedzieli: za Polskę nie piją! - zamykali tak czyjeś usta, unikając drwin i zbędnych pytań.</p>
<p><strong>ANONIMOWI ALKOHOLICY - GRUPY SAMOPOMOCY.</strong> Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój problem i innym pomagać w wyzdrowieniu z alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania picia. Nie ma tam żadnych składek i opłat. Wspólnota utrzymuje się z dobrowolnych datków uczestników spotkań. Nie jest związana z żadną sektą, partią, wyznaniem. Ich celem jest pozostać trzeźwymi i innym w tym pomagać. W takich samych wspólnotach organizują się, pomagają sobie wzajemnie rodziny alkoholików: Al - Anon, Dzieci Alkoholików - Al - Ateen i DDA, Narkomani, Obżartuchy, Nerwowi, Hazardziści, Erotomani itp.</p>
<p>:arrow: Tekst <strong>KORONKI do Miłosierdzia Bożego</strong>:<br />
(do prywatnego odmawiania na różańcu)</p>
<p><strong>Na początku:<br />
</strong>Ojcze Nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę...</p>
<p><strong>Na dużych paciorkach różańca:<br />
</strong>Ojcze przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, duszę i bóstwo najmilszego Syna Twojego a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.</p>
<p><strong>Na małych paciorkach różańca:<br />
</strong>Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata (10 razy).</p>
<p><strong>Na zakończenie:<br />
</strong>Święty Boże, święty mocny, święty nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem (3 razy).</p>
<p>:arrow: <strong>Świadectwa byłych alkoholików:</strong></p>
<p><strong>10 stycznia 1991 r.<br />
</strong>Bardzo wcześnie popadłem w nałóg pijaństwa. Wówczas nie wiedziałem jeszcze, że alkoholizm jest chorobą, nałogiem, z którego niełatwo się wyzwolić. Alkoholizm zabija szlachetne uczucia i wyzwala najniższe instynkty, a w końcu prowadzi do ateizmu. Odwróciłem się od Boga i Jego przykazań. Zaprzestałem praktyk religijnych, nie uczęszczałem do Kościoła. Im więcej piłem, tym dalej odchodziłem od Boga i miłości bliźniego, by w końcu znienawidzić samego siebie. Ale w tych najtrudniejszych chwilach mego życia Matka Najświętsza pozostała moją powierniczką i do Niej zwracałem się z prośbą o Jej wstawiennictwo i opiekę. Tej prośby nie odrzuciła. Pan Bóg jednak „zwlekał" z okazaniem mi swojego miłosierdzia. Nie miałem odwagi, a może nie chciałem powiedzieć swego „tak". Dopomógł mi w tym najmłodszy synek, który mając 5 lat postanowił modlić się za tatusia tak długo, aż go Bóg wysłucha. Po roku swych skrytych modlitw do tajemnicy swej dopuścił mamusię. Żona moja w tym czasie wstąpiła do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i w czasie rekolekcji w Przemyślu podpisała abstynencję do końca życia. Do modlitw synka i żony przyłączyli się i inni. I wtedy Pan okazał mi swoje miłosierdzie. Wyzwolił mnie nie tylko z nałogu pijaństwa, ale również z innych nałogów. Nie piję już 4 lata żadnego alkoholu, będąc całkowitym abstynentem; rzuciłem też palenie papierosów i zaprzestałem wszelkich grzesznych praktyk. Pan dał mi łaskę pojednania z Nim samym i z bliźnimi. Wstąpiłem do Apostolstwa Modlitwy i nauczyłem się modlitwy, pokochałem Różaniec, którego przedtem nie rozumiałem.<br />
Za to, że Matka Niepokalana doprowadziła mnie do swego Syna, za wyproszenie mi łaski i za to, że jestem teraz taki szczęśliwy, a rodzina moja odzyskała spokój, za to, że sam mogę być apostołem trzeźwości - dziękuję Panu Bogu i Matce Najświętszej.</p>
<p>Stanisław Kloc</p>
<p><strong>Grudziądz, 19 lipca 1996 r.</strong><br />
Chciałbym i ja publicznie opowiedzieć o moich nałogach, z których wydobyła mnie Niepokalana. Miałem trzy nałogi: alkohol, papierosy i kawa. Dziennie wypalałem od 20 do 40 papierosów. Kawy wypijałem do kilkunastu filiżanek na dzień, a nie było tygodnia, bym nie wziął butelki do ręki. Kilkakrotnie rzucałem te nałogi, ale nic z tego nie wychodziło.</p>
<p>Pewnego wieczora, gdy już się wydawało, że sięgnę dna, zastanawiałem się co zrobić, kto może mi pomóc, i wtedy zaświtała mi zbawcza myśl. W duchu prosiłem Matkę Bożą, by te moje ułomności wzięła na swoje barki i pomogła mi wyrwać się z toni. Następnego dnia nie sięgnąłem po papierosa, nie zaparzyłem sobie kawy, nię wziąłem kieliszka. Nie miałem żadnej pokusy. Minęło już ponad 10 lat od tamtego wieczora, i proszę mi wierzyć, ani razu nie zapaliłem, nie wypiłem kieliszka jakiegokolwiek alkoholu i ani filiżanki kawy. Przez ten czas nie miałem najmniejszej pokusy do tych nałogów. Przekonałem się sam, jak bardzo łatwo jest pozbyć się jakiegokolwiek nałogu, ofiarując go Matce Bożej. Nie muszę dodawać, jak bardzo odmieniło się moje życie osobiste i mojej rodziny.<br />
Wdzięczny jestem Matce Bożej za tę cichą interwencję w moje życie. Dodam jeszcze, że nie jest to jedyna łaska, jaką otrzymałem od Matki Bożej.</p>
<p>Dozgonny dłużnik S.</p>
<p><strong>Bytom<br />
</strong>Było to w szpitalu, w Bytomiu, w roku 1945.<br />
Salowa sprząta korytarz i płacze. Podchodzę do niej i pytam, co się stało? „O, nic, proszę siostry, przykro mi, bo już wszyscy powrócili z wojny, z niewoli, z obozów, a mojego męża jeszcze nie ma. Dwa miesiąca po naszym ślubie wybuchła wojna".<br />
Zachęciłam ją do modlitwy i dodałam otuchy, że na pewno mąż wróci do domu. Wrócił, i teraz salowa nuciła piosenki z radości, że są już razem. Radość jednak trwała krótko, bo znów posmutniała. Co się stało? - znów ją zapytałam. „ Proszę siostry, tak bardzo cieszyłam się z jego powrotu, a teraz jestem tak bardzo strapiona i zrozpatrzona, bo mąż okropnie się rozpił i ciężko z nim żyć razem. Wszystko przepija. Nawet wykradł mi wełnę, którą kupiłam na sweter, i sprzedał na wódkę. Nie wiem co robić?". Dałam jej cudowny medalik. „Proszę siostry, nie ma co próbować, gdyż go nie przyjmie". Uczyniła tak, jak jej poradziłam, przyjęła i wszyła do marynarki, którą najczęściej nosił. W jego intencji modlitwy podwoiła. Skutek był taki, że mąż rzadziej się upijał, a po pewnym czasie przepraszał na kolanach za swoje czyny. Po długiej udręce małżeńskiej rozpoczęło się szczęśliwe życie.<br />
Za to, co się dokonało, jestem ogromnie wdzięczna Niepokalanej Cudownego Medalika.</p>
<p>Siostra Miłosierdzia</p>
<p>BIURO SŁUŻBY KRAJOWEJ AA<br />
ul. Chmielna 20 m 16<br />
00-020 WARSZAWA<br />
tel.: (022) 627 04 94<br />
 </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Duchowy program otrzeźwienia - dla rodzin]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/duchowy-program-otrzezwienia-rodzin/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 09:33:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/duchowy-program-otrzezwienia-rodzin/</guid>
<description><![CDATA[Droga Siostro! (Bracie)
Sytuacja jaką przeżywasz, wydaje się może nie do opanowania. Czujesz si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Droga Siostro! (Bracie)</strong></p>
<p>Sytuacja jaką przeżywasz, wydaje się może nie do opanowania. Czujesz się zapewne bezsilna widząc, że nie masz żadnego wpływu na jego picie (branie). Problem jednakże leży w tym, że nie chcesz (chyba) tej tak trudnej sytuacji zaakceptować. Dlatego pierwszy krok do normalizacji, to uznać swoją bezsilność, uznać to, że nic nie mogę zrobić. To znaczy, że nie jestem w stanie go kontrolować i zmusić do niepicia. Ale możesz dużo zrobić ze sobą i dla siebie. <!--more-->Zrób więc to, co jesteś w stanie zrobić. Przestań kontrolować pijącego, myśleć nieustannie o nim, dostosowywać się do niego, i robić to, co on powinien zrobić. Zacznij więc myśleć o sobie. Doprowadź się do porządku, zadbaj o swój wygląd, kontakty z przyjaciółmi, a szczególnie zadbaj o stan swojego ducha poprzez regularną spowiedź (co 4 tygodnie) i codzienną modlitwę.</p>
<p>Pamiętaj, że Ty nie jesteś odpowiedzialna za to, że on ma problem z alkoholem (narkotykiem...). To nie jest Twoja wina, że on zachorował. W przeciwnym wypadku mogłabyś równie dobrze sobie wyrzucać, że to przez Ciebie dostał uczulenia, albo zachorował na grypę. Nie możesz jednak rozgrzeszać się zbyt łatwo. Żona, która lekceważy swojego męża, gardzi nim, nie stara się opanować złości, nienawidzi go, zdradza, wyręcza go w jego podstawowych obowiązkach, to w oczywisty sposób przyczynia się do rozwoju nałogu, gdyż to wszystko zdecydowanie niszczy człowieka. W chrześcijaństwie nazywa się to grzechem.</p>
<p>Twoim zadaniem jest zacząć żyć normalnie tak jakby nie było problemu i włączać w to życie resztę rodziny. Jednakże, aby żyć normalnie, musisz spróbować odłączyć się uczuciowo od chorego (alkoholika...) i zabezpieczyć odpowiednio przed nim tak, aby objawy choroby przestały być dla Ciebie niszczące. Zamartwianie się i obsesyjne zajmowanie chorym nic nie rozwiąże, wprost przeciwnie - jest dla Ciebie paraliżujące. Takim najważniejszym zabezpieczeniem i jednocześnie koniecznym oderwaniem jest droga wiary w swoją siłę wyższą - najlepiej w Pana Jezusa, skupienie się na Nim i na tym, co powoduje wzrost tej wiary, a więc na głębokiej modlitwie. <strong>Uwierz, że wszechmocny Bóg chce Ci przywrócić pokój</strong>, uwierz i oddaj się Mu całkowicie. Takie zawierzenie jest już aktem modlitwy, która rozpoczyna proces duchowego zdrowienia i rozwoju.</p>
<p><strong>Modlitwa.</strong> Modlitwą w najwyższym stopniu jest Ofiara Mszy Świętej, ponieważ jest to modlitwa - Ofiara samego Chrystusa, która staje się jednocześnie Twoją ofiarą, którą składasz poprzez ręce kapłana Bogu Ojcu. Wszystko, co człowiek może powiedzieć o wartości modlitwy, to w odniesieniu do Mszy Świętej trzeba by pomnożyć przez 1000...  Jednak owoce Jej zależne są w dużym stopniu od tego, ile posiadasz w niej ufności.<br />
Poza Mszą Św. Korzystaj także często z innych sakramentów, szczególnie z sakramentu Spowiedzi Św. Nie rzadziej niż co 4 tygodnie. Ma ona głęboko uzdrawiający, terapeutyczny charakter. Sakramenty są największymi nośnikami łaski.</p>
<p><strong>Różaniec.</strong> Po Mszy św. - to najskuteczniejsza forma modlitwy. Proszę was, odmawiajcie różaniec - woła Jan Paweł II do Polaków, do wszystkich. O to samo prosi również Matka Boża w swoich objawieniach, wskazując RÓŻANIEC - jako skuteczny środek na wszystkie ludzkie bolączki. Jednakże dla uzyskania łaski trwałej, potrzebna jest decyzja odmawiania tej modlitwy nie przez pewien okres, ale przez całe życie. Pewna kobieta - żona alkoholika, kiedy jej mąż zaczynał awanturę, siadała sobie gdzieś w kąciku i zaczynała się gorliwie modlić w wielkim skupieniu. Po paru minutach chory uspokajał się.</p>
<p><strong>Woda święcona.</strong> „Często doświadczam, że nie ma skuteczniejszego środka nad wodę święconą - aby przepędzić złe duchy i uniemożliwić im powrót - mówi św. Teresa z Avila. To jest doświadczenie wielu wiernych, także i moje. Dlatego święć (krop) swoje mieszkanie 2 razy dziennie, a także chorego - kilka razy - tam, gdzie jest. Odległość nie gra tu żadnej roli, ważna jest Twoja wiara i modlitwa.</p>
<p><strong>Pokuta.</strong> Jest to konieczna przemiana życia. Dokonuje się ona poprzez rezygnację z czegoś, co może być dobre i godziwe, dla dobra większego, szczególnie największego, jakim jest Chrystus, chcący panować w Tobie i w Twoim chorym. Dlatego najlepszą formą pokuty jest postanowienie stałej przemiany, tak aby całe życie zawsze było zwrócone ku Chrystusowi poprzez regularna modlitwę i wyrzeczenia. Szczególnie ważna jest tu decyzja całkowitej i dozgonnej abstynencji, postu o chlebie i wodzie (w środy i w piątki, albo przynajmniej w piątki), rezygnacja z TV, odmawianie sobie czegoś - co lubisz, szczególnie używek. Każde szczere wyrzeczenie połączone z ofiarą Chrystusa pociąga za sobą duży przypływ łaski.</p>
<p><strong>Egzorcyzm.</strong> Konieczna jest w walce z alkoholizmem (każdym kompulsywnym uzależnieniem: narkomanią, nikotynizmem, obżarstwem, seksem...) eliminacja, wyrzucenie złego ducha, albo przynajmniej osłabienie jego mocy. Alkoholizm jest taki straszny nie dlatego, że człowiek się oszałamia napojem C2H5OH, ale dlatego, że wykorzystując to oszołomienie, działa przez człowieka zły duch. Jest to temat tabu w poradniach i instytutach, dlatego tak mała jest skuteczność ich oddziaływania. To, że jest to faktem, stwierdza doświadczenie wielu alkoholików oraz ich rodzin, którzy i które częste odczuwają straszne skutki oddziaływania tej „choroby", a także obecność „przyczyny" - złego ducha. Co do modlitwy egzorcyzmu, to także świeccy - na podstawie łask płynących z sakramentów: chrztu i bierzmowania mogą ją stosować jako prywatną modlitwę. Mam tu na myśli modlitwy skierowane do Chrystusa, Ducha Świętego, Matki Bożej i Aniołów, szczególnie te, polecane przez papieża Leona XIII. Gdyby ktoś czuł się na siłach zwracać się wprost do szatana, to modlitwę taką przeprowadzamy po głębokim przygotowaniu modlitewnym, spowiedzi św. I stojąc wydajemy rozkazy w imieniu Jezusa Chrystusa. Tu zalecam konsultacje z duszpasterzem. Warto dodać, że różaniec z odpowiednią intencją jest także egzorcyzmem.</p>
<p><strong>Sakramentalia</strong> - są również skutecznymi kanałami łaski. Do sakramentaliów należy błogosławienie osoby uzależnionej. Błogosław go (ją) jak najczęściej dobrą intencją, znakiem krzyża uczynionym nad nim, choćby w wyobraźni (dobrze jest dodać słowa: „Niech ci Pan Jezus błogosławi"). Błogosław, nie przeklinaj, bo tak tylko pogarszasz jego i swój stan. Skuteczne też bywa używanie cudownego medalika Matki Bożej z napisem: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami..." i medalika św. Benedykta. Szatan boi się go i na ogół nie jest w stanie doprowadzić do samobójstwa człowieka noszącego medalik Matki Bożej.<br />
Zrozumiałe jest, że piekło nie może zniszczyć tego, który jest własnością Matki Bożej. Niezwykle skuteczne jest więc także oddanie Niepokalanej na własność tego, który znajduje się w okowach nałogu. Można użyć takich słów:</p>
<blockquote><p>„Matko Boża, Niepokalana Maryjo. Tobie poświęcam ciało i duszę /NN/, wszystkie jego (jej) modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jest i co posiada. Ochotnym sercem oddaję go Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się nim dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi Świętemu, którego jesteś Matką. Ufam, że w Twoim, Niepokalanym Sercu jest bezpieczny na wieki i ty będziesz dla niego Bramą Niebieską.</p></blockquote>
<p>Każdy alkoholik lubi absorbować otoczenie sobą. Pilnie poszukuje uwagi innych, mówiąc wprost: „niańki". Jest to bowiem z reguły twardy egoista, dlatego też nierzadko robi awantury, sceny zazdrości. Jego podejrzliwość, gburowatość, agresywność i irracjonalność powoduje, że jest nie do zniesienia, że jest nawet zagrożeniem, a przed zagrożeniem masz prawo się bronić. Najpierw wykorzystaj to wszystko, co wynika z wiary (powyżej). Zwykle, o ile jest stałość w modlitwie i ufność, to wystarczy. Jednakże czasem może być nieodzowne wezwanie policji, czy nawet zwrócenie się do prokuratora,. Kiedy jesteś zagrożona, masz do tego pełne prawo. Najlepiej jednak zapobiegać poprzez spokojne, nie prowokujące zachowanie, o ile to możliwe. Bo tego, co sam robił w trakcie picia chory zwykle nie pamięta, ale często pamięta zachowanie rodziny. Dlatego wrogie zachowanie, kiedy on jako tako dochodzi do siebie, jest dla niego niewytłumaczalne i niesprawiedliwe. Czuje się skrzywdzony, co jest z kolei dodatkowym pretekstem aby się napić, bo kiedy ma się taką rodzinę...!</p>
<p>Trzeba jednak pamiętać, że podstawą wszelkich stosunków społecznych jest odpowiedzialność każdego za własne postępowanie. Głównym zaś problemem alkoholika (narkomana) jest nieumiejętność radzenia sobie z własnymi emocjami bez alkoholu (narkotyku) - dlatego właśnie pije (bierze). I aby mógł pić dalej, ktoś musi mu w tym pomagać, bo to kosztuje. Zwykle alkoholik bezwzględnie szantażując, przymusza do tego rodzinę, często stawiając otoczenie przed faktem dokonanym. Sam nie robi nic, wszystko robicie za niego. I tak żona (matka...) płaci jego rachunki, sprząta po nim, kłamie, żeby go usprawiedliwić, utrzymuje go... kryjąc go w ten sposób przed skutkami i konsekwencjami picia. Dlatego może on zaprzeczać, że ma jakikolwiek problem, boi się bowiem panicznie każdej zmiany. Często też sam atakuje mówiąc, że żona (matka) ma problem i powinna się leczyć. Tak rośnie powoli między nimi mur niechęci, a potem nienawiści, ponieważ miłość nie może długo istnieć bez wymiaru sprawiedliwości. Muszą być więc wyciągnięte konsekwencje, gdyż tylko to może spowodować jego zmianę. Co więc robić dalej?</p>
<p>Najważniejsze - to zachować drogę wiary, miłości i prawdy. Miłość zaś jest z natury twarda i wymagająca, dlatego że jest wyrazem prawdy i przeciwieństwem obojętności. Jest konsekwentna i nic nie robi połowicznie. Nie rzuca słów na wiatr. Najważniejsze - to spowodować, aby alkoholik przekonał się, że ma problem. Nie Ty masz to zrobić, tylko stworzyć ku temu warunki.</p>
<p>Dobrą metodą jest skonfrontować go ze skutkami picia (brania) ponieważ chory z reguły nie zdaje sobie z tego sprawy. Boi się i unika prawdy. Wielu rzeczy rzeczywiście nie widzi i nie pamięta. Można go więc nagrać na kamerę albo na magnetofon,, a także opisać (przez różne osoby) rzeczowym i nie oceniającym tonem kilka takich sytuacji mówiących wyraźnie jak się zachowywał w trakcie picia. Potem, kiedy będzie trzeźwy, poprosić go o rozmowę i spokojnie przedstawić mu ten materiał. Dobrze jest zaprosić na takie spotkanie osobę z którą chory się liczy i która go choć trochę zna. Musisz jednak wiedzieć, co on może robić dalej, gdzie może udać się na leczenie (najlepiej zamknięte). I przestaw mu parę propozycji z żądaniem, aby teraz coś koniecznie wybrał. Pamiętaj, że jest to jedyna choroba, w której chory stara się oszukać lekarza, dlatego skapituluje tylko wobec jasnej sytuacji: albo, albo... Nie obawiaj się, Chrystus był również twardy i wymagający wobec swoich uczniów. Był jednak również gotów wybaczyć, pomóc, kiedy widział żal i wolę poprawy.</p>
<p>Pewien alkoholik z trwogą dzwoni do domu po dłuższej nieobecności. Spodziewa się wyrzutów, pretensji, pytań...  Tymczasem słyszy w słuchawce spokojny głos żony: „Wracaj - czekamy na ciebie". To spowodowało, że wrócił do domu pośpiesznie i nie wrócił już do kieliszka. Zaczął się leczyć. Słyszałem często od pacjentów szpitalnego oddziału odwykowego, że do szukania klina bardziej niż głód alkoholu popychał ich lęk przed spotkaniem z rodziną i poczucie winy. Alkoholik - od którego słusznie wymagasz rezygnacji z butelki, potrzebuje podtrzymania żony, czyli odrobiny ufności, akceptacji, zachęty. Zachowując pewną ostrożność, warto mu dać tę szansę, choć nie łatwo jest wyczuć kiedy i jak? (Pozytywne sygnały z jego strony to aktywne działanie - sam podejmuje leczenie, i skrucha - widzi swoje błędy i pragnie zadośćuczynić). Dlatego droga wiary i modlitwy jest tu czymś decydującym. Umocniona bowiem głęboką modlitwą i gorliwą modlitwą żona przestaje się lękać (lęk zaś jest dowodem braku wiary i prowokacją) i jest zdolna przebaczyć i szukać płaszczyzny porozumienia i uzdrowienia sytuacji. Jej uprzedzająca miłość wyrażona cierpliwością, akceptacją, ale i konsekwencją, może rzucić na jego dusze snop światła tak, że zobaczy on swoją brzydotę (ruinę) i zapragnie wrócić do trzeźwości aby nie stracić dobra, które zaczyna dostrzegać w sobie i w swojej żonie....</p>
<p>Nie jest to jednak reguła, dlatego potrzeba dodatkowych zabezpieczeń. Pewne - 100% zabezpieczenie nie istnieje. Dlatego najlepszą drogą - jest opierając się na Bogu (poprzez wiarę w Jego miłującą obecność i działanie) modlić się nieustannie w duchu (np.: Jezu ufam Tobie...), znosić cierpliwie wybuchy alkoholika, odpowiadając mu stanowczo, ale i z dobrocią i łagodnością; tak samo następnego dnia, kiedy jest skacowany. Bardzo potrzebna jest tu owa moc ducha, moc wiary płynąca z regularnej modlitwy. Alkoholik bowiem prowokuje i szuka prowokacji. Strach żony i innych domowników, ich - jego zdaniem nieuzasadnione pretensje, ich niechęć, wrogość, wyrzuty, izolowanie się od niego, to doskonałe preteksty do awantury, a potem do picia. Jeżeli jednak chory tego nie doświadczy, sam próbuje prowokować rodzinę swoimi pretensjami, podejrzeniami, grubiaństwem, głupotą... Jeżeli mimo wszystko trafia na cierpliwość, łagodność, dobroć, czuje się przynajmniej zawstydzony i słusznie upokorzony. Zaczyna wtedy dostrzegać, że to on jest chory i że powinien coś ze sobą zrobić. A przekonać go że jest chory i skłonić do leczenia - to więcej niż połowa sukcesu. Takie postępowanie ma oczywiście swoje granice; nie można bowiem dać się bić choremu, znieważać, kłamać za niego i dla niego ani robić tego, co w oczywisty sposób on powinien zrobić.</p>
<p>Konieczne jest też oparcie się na wspólnocie rozumiejącej problem, gdyż rodzinie mocno grozi stagnacja i alienacja (wyobcowanie się od społeczeństwa i brak rozwoju). Taką wspólnotą dla matek, żon... - jest AL-ANON, DDA - dla dorosłych dzieci alkoholików i AL-ATEN - dla dzieci alkoholików.</p>
<p><strong>Świadectwa byłych alkoholików i ich rodzin:</strong></p>
<p><strong>10 stycznia 1991 r</strong>.<br />
Bardzo wcześnie popadłem w nałóg pijaństwa. Wówczas nie wiedziałem jeszcze, że alkoholizm jest chorobą, nałogiem, z którego niełatwo się wyzwolić. Alkoholizm zabija szlachetne uczucia i wyzwala najniższe instynkty, a w końcu prowadzi do ateizmu. Odwróciłem się od Boga i Jego przykazań. Zaprzestałem praktyk religijnych, nie uczęszczałem do Kościoła. Im więcej piłem, tym dalej odchodziłem od Boga i miłości bliźniego, by w końcu znienawidzić samego siebie. Ale w tych najtrudniejszych chwilach mego życia Matka Najświętsza pozostała moją powierniczką i do Niej zwracałem się z prośbą o Jej wstawiennictwo i opiekę. Tej prośby nie odrzuciła. Pan Bóg jednak „zwlekał" z okazaniem mi swojego miłosierdzia. Nie miałem odwagi, a może nie chciałem powiedzieć swego „tak". Dopomógł mi w tym najmłodszy synek, który mając 5 lat postanowił modlić się za tatusia tak długo, aż go Bóg wysłucha. Po roku swych skrytych modlitw do tajemnicy swej dopuścił mamusię. Żona moja w tym czasie wstąpiła do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i w czasie rekolekcji w Przemyślu podpisała abstynencję do końca życia. Do modlitw synka i żony przyłączyli się i inni. I wtedy Pan okazał mi swoje miłosierdzie. Wyzwolił mnie nie tylko z nałogu pijaństwa, ale również z innych nałogów. Nie pije już 4 lata żadnego alkoholu, będąc całkowitym abstynentem; rzuciłem też palenie papierosów i zaprzestałem wszelkich grzesznych praktyk. Pan dał mi łaskę pojednania z Nim samym i z bliźnimi. Wstąpiłem do Apostolstwa Modlitwy i nauczyłem się modlitwy, pokochałem Różaniec, którego przedtem nie rozumiałem.<br />
Za to, że Matka Niepokalana doprowadziła mnie do swego Syna, za wyproszenie mi łaski i za to, że jestem teraz taki szczęśliwy, a rodzina moja odzyskała spokój, za to, że sam mogę być apostołem trzeźwości - dziękuję Panu Bogu i Matce Najświętszej.<br />
Stanisław Kloc</p>
<p><strong>Grudziądz, 19 lipca 1996 r.<br />
</strong>Chciałbym i ja publicznie opowiedzieć o moich nałogach, z których wydobyła mnie Niepokalana. Miałem trzy nałogi: alkohol, papierosy i kawa. Dziennie wypalałem od 20 do 40 papierosów. Kawy wypijałem do kilkunastu filiżanek na dzień, a nie było tygodnia, bym nie wziął butelki do ręki. Kilkakrotnie rzucałem te nałogi, ale nic z tego nie wychodziło.<br />
Pewnego wieczora, gdy już się wydawało, że sięgnę dna, zastanawiałem się co zrobić, kto może mi pomóc, i wtedy zaświtała mi zbawcza myśl. W duchu prosiłem Matkę Bożą, by te moje ułomności wzięła na swoje barki i pomogła mi wyrwać się z toni. Następnego dnia nie sięgnąłem po papierosa, nie zaparzyłem sobie kawy, nie wziąłem kieliszka. Nie miałem żadnej pokusy. Minęło już ponad 10 lat od tamtego wieczora, i proszę mi wierzyć, ani razu nie zapaliłem, nie wypiłem kieliszka jakiegokolwiek alkoholu i ani filiżanki kawy. Przez ten czas nie miałem najmniejszej pokusy do tych nałogów. Przekonałem się sam, jak bardzo łatwo jest pozbyć się jakiegokolwiek nałogu, ofiarując go Matce Bożej. Nie muszę dodawać, jak bardzo odmieniło się moje życie osobiste i mojej rodziny. Wdzięczny jestem Matce Bożej za tę cichą interwencję w moje życie. Dodam jeszcze, że nie jest to jedyna łaska, jaką otrzymałem od Matki Bożej.<br />
Dozgonny dłużnik S.</p>
<p><strong>Bytom</strong><br />
Było to w szpitalu, w Bytomiu, w roku 1945.<br />
Salowa sprząta korytarz i płacze. Podchodzę do niej i pytam, co się stało? „O, nic, proszę siostry, przykro mi, bo już wszyscy powrócili z wojny, z niewoli, z obozów, a mojego męża jeszcze nie ma. Dwa miesiąca po naszym ślubie wybuchła wojna".<br />
Zachęciłam ją do modlitwy i dodałam otuchy, że na pewno mąż wróci do domu. Wrócił i teraz salowa nuciła piosenki z radości, że są już razem. Radość jednak trwała krótko, bo znów posmutniała. Co się stało? - znów ją zapytałam. „Proszę siostry, tak bardzo cieszyłam się z jego powrotu, a teraz jestem tak bardzo strapiona i zrozpatrzona, bo mąż okropnie się rozpił i ciężko z nim żyć razem. Wszystko przepija. Nawet wykradł mi wełnę, którą kupiłam na sweter, i sprzedał na wódkę. Nie wiem co robić?". Dałam jej cudowny medalik. „Proszę siostry, nie ma co próbować, gdyż go nie przyjmie". Uczyniła tak, jak jej poradziłam, przyjęła i wszyła do marynarki, którą najczęściej nosił. W jego intencji modlitwy podwoiła. Skutek był taki, że mąż rzadziej się upijał, a po pewnym czasie przepraszał na kolanach za swoje czyny. Po długiej udręce małżeńskiej rozpoczęło się szczęśliwe życie.<br />
Za to, co się dokonało, jestem ogromnie wdzięczna Niepokalanej Cudownego Medalika.<br />
Siostra Miłosierdzia</p>
<p><strong>Białystok, 12 lutego 1991<br />
</strong>Moje małżeństwo już w samym początku okazało się wielką pomyłką, od której, niestety nie było odwrotu. Mój mąż, choć pochodził z porządnej, katolickiej rodziny, wykrył się jako pospolity pijak. Zaraz po ślubie zaczął się upijać, a perswazje moje, mojej mamy i teściowej nie dawały żadnego rezultatu. Życie z nim stawało się prawdziwym koszmarem. Przepijał wypłaty, wracał pijany do domu ,,zawsze szukał zaczepki i robił awantury,, bił mnie, był okrutny, znęcał się fizycznie i moralnie.. Próbował po pijanemu odebrać sobie życie, lecz go uratowałam. To znów usiłował mnie udusić lub zabić nożem. Ta straszna gehenna mojego życia trwała przez siedem długich lat.<br />
Modliłam się do Boga, lecz moje modlitwy nie odnosiły skutku. Ogarnęło mnie ogromne przygnębienie. Często buntowałam się przeciw Bogu,, że mnie zupełnie opuścił. Wkrótce jednak wracałam do Boga i prosiłam o opamiętanie dla męża. Któregoś dnia będąc w stanie apatii wzięłam do ręki Pismo Święte. Zainteresowały mnie szczególnie opisy ewangeliczne przedstawiające Chrystusa, jak wypędzał szatana z opętanych. W dzisiejszej dobie ludzie nie wierzą w szatana i opętanie. Uważają to za wytwór wyobraźni lub przeżytek. Ja zaś, mając pod swoim dachem okropne doświadczenia, doszłam do wniosku, że mój mąż jest opętany. Opętany do tego stopnia, że nie zdawał sobie sprawy ze zła, jakie wyrządzał i w jakim sam tkwił. Zwróciłam uwagę na fragment ewangeliczny: uzdrowienie epileptyka. Uczniowie Chrystusa nie mogli wyrzucić ducha nieczystego z chłopca. Uczynił to dopiero sam Jezus. Kiedy zapytali Mistrza, dlaczego oni nie mogli wyrzucić, rzekł im: „Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem". Dane mi było wówczas poznać, że muszę podjąć jakiś akt heroiczny, który przyczyni się do przemiany wewnętrznej mojego męża. Byłam gotowa złożyć każdą ofiarę, aby przerwać tę nieznośną sytuację, która mnie doprowadzała do granic wytrzymałości. W końcu zdecydowałam się i podjęłam zobowiązanie, że do końca życia co roku będę pościć ściśle przez dziewięć wtorków poprzedzających święto św. Antoniego Padewskiego oraz odmawiać w tych dniach nowennę, a 13 czerwca uczestniczyć we Mszy św. w sanktuarium.<br />
Po złożeniu zobowiązań w intencji abstynencji męża miałam taki oto sen. Przyśniła mi się figurka Matki Bożej, stojąca na wysokim cokole, jakby na cmentarzu, gdyż otoczona była mnóstwem ogromnych krzyży. W pewnej chwili Maryja zaczęła do mnie coś mówić, ale Jej słowa zagłuszał jakiś hałas. Później Matka Boża wyciągnęła do mnie rękę, ale była tak wysoko, że musiałam wspinać się na palcach i z wielkim trudem dosięgłam jej ręki. Był to sen a nie zjawisko nadprzyrodzone, więc odniosłam się do niego z rezerwą. Jednajże to, co wkrótce nastąpiło, zmieniło radykalnie mój pogląd. Któregoś dnia mąż wrócił do domu i dziwnie wyglądał, tak jakby przebył ciężką chorobę. Myślałam początkowo, że znów jest pijany. Nawet gdy zaczął coś mówić o złożeniu przysięgi, że wstrzyma się od alkoholu, wydało mi się to niedorzeczne, gdyż i wcześniej podejmował tego typu zobowiązania których nie dotrzymywał. On jednak nalegał, że pójdzie do spowiedzi, a po Mszy św. w kościele złoży przyrzeczenie na jeden rok, bo tak jak dotąd dłużej nie może żyć. Stało się tak, jak postanowił, i przysięgi dotrzymał. Po roku znowu złożył przysięgę na dwa lata. Po dwóch latach ponownie złożył przysięgę. I tak jest do dziś - a od tamtych strasznych czasów upłynęło lat dwanaście. Prawdziwy cud! Mąż jest teraz całkowitym abstynentem. Ukończył technikum, w pracy cieszy się powszechnym szacunkiem i autorytetem, jest szlachetnym, wspaniałym mężem i ojcem. Sąsiedzi, którzy znali sytuację, początkowo byli zdziwieni, że człowiek tak upadły moralnie, będący na marginesie życiowym, mógł się tak bardzo zmienić. A ja dziękuję Matce Bożej i co roku przez ręce św. Antoniego ofiaruję post i modlitwę jako wotum wdzięczności.</p>
<p>KRAJOWY KOMITET SŁUŻB AL.-ANON<br />
Klub Abstynenta. Al. Marcinkowskiego 20<br />
61-857 Poznań<br />
tel. (061) 53-16-16, 52-95-70 w każdy poniedziałek od godz. 18.00 oraz: 532-986 (Anna), 205-708 (Maria), 202-384 (Bogumiła)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przyrzeczenie wieczystej abstynencji]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/przyrzeczenie-wieczystej-abstynencji/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 13:34:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/przyrzeczenie-wieczystej-abstynencji/</guid>
<description><![CDATA[O Niepokalana nieba i ziemi Królowo, Królowo Polski, Pani moja, Ucieczko grzesznych i Matko moja n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>O Niepokalana nieba i ziemi Królowo, Królowo Polski, Pani moja, Ucieczko grzesznych i Matko moja najmiłościwsza. Z miłości do ciebie i do Twojego umiłowanego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa i jako wynagrodzenie za zniewagi wyrządzone Jego Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Twemu przez grzechy nietrzeźwości, pijaństwa i rozwiązłości<!--more-->; dla przyśpieszenia Twego rzeczywistego Królowania w narodzie naszym i na całym świecie; dla ratowania nieszczęśliwych ofiar grzechów egoizmu, nietrzeźwości, pijaństwa ufając w opiekę i pomoc Twojej matczynej miłości p r z y r z e k a m wstrzymywać się całkowicie (od ............ do końca życia) od wszelkich napojów alkoholowych.Postanawiam również przez codzienną modlitwę i ofiarę oraz przez przykład własnego życia szerzyć wszędzie dobro, czystość, trzeźwość i przeciwstawiać się temu wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Telewizja – najbardziej rozpowszechniony nałóg]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/telewizja-%e2%80%93-najbardziej-rozpowszechniony-nalog/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 10:04:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/telewizja-%e2%80%93-najbardziej-rozpowszechniony-nalog/</guid>
<description><![CDATA[„Miłujcie się!&#8221; Nr 5-2002 
„Światłem ciała jest twoje oko. Jeśli twoje oko jest zdr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>„Miłujcie się!" Nr 5-2002 </p>
<blockquote><p>„Światłem ciała jest twoje oko. Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli będzie chore, twoje ciało będzie również w ciemności" (Łk 11, 34).</p></blockquote>
<p>W Polsce codziennie upija się ok. 800 tysięcy ludzi, zaś kilka milionów regularnie doprowadza się do stanu upojenia alkoholowego. Kilkaset tysięcy naszych rodaków ma problemy z narkotykami, a przeszło 20 milionów codziennie zatruwa swój organizm dymem tytoniowym. Wszystkie te używki rujnująco wpływają na nasz kraj. Pociągają one za sobą przeróżne choroby fizyczne, setki tysięcy rozbitych i nieszczęśliwych rodzin (co z kolei wiąże się ze wzrostem liczby rozwodów), częste akty nieczystości seksualnej, tysiące bójek, aktów wandalizmu, wypadków samochodowych, setki morderstw, etc.<br />
Myli się jednak ten, kto sądzi, że pijaństwo, nikotynizm i narkomania są najgroźniejszymi plagami niszczącymi polski naród. <!--more--><strong>Od wielu lat, najbardziej rozpowszechnionym i destrukcyjnym nałogiem, któremu oddają się Polacy jest oglądanie telewizji.</strong> Być może, niejeden Czytelnik uzna to stwierdzenie za zdecydowanie przesadzone. W tekście tym, analizując telewizję od strony psychologicznej, moralnej, społecznej i religijnej, postaram się udowodnić, że rzeczywiście tak jest.</p>
<p><strong>Najgroźniejszy nałóg</strong></p>
<p>Telewizja, sama w sobie, jest jednym z wynalazków ludzkiego umysłu, który, może być wykorzystywany zarówno w dobrych, jak i złych celach. „Szklany ekran" mógłby być jednym z efektywniejszych narzędzi ewangelizacji, ukazywania chrześcijańskiego świata wartości, połączonym z dobrą rozrywką. Jednak, nawet gdyby programy telewizyjne stanowiły jedno wielkie pasmo promocji Ewangelii, to i tak nadmierne patrzenie w telewizor nie byłoby korzystne dla duchowo - umysłowego, jak również fizycznego stanu człowieka. Trzeba bowiem zauważyć, że do specyfiki telewizji należy przekazywanie kilku tysięcy następujących po sobie - bez przerwy w ciągu niespełna godziny - obrazów i dźwięków. Ta podstawowa cecha szklanego ekranu łatwo może uczynić z człowieka istotę bierną, mało refleksyjną, co z kolei pociąga za sobą obniżenie poziomu inteligencji i osłabienie sił twórczych. Jakie zaś skutki na pojedyńcze osoby, rodziny i narody, może wywrzeć telewizja, która niemal bez reszty poświęcona jest promocji różnych antychrześcijańskich i niemoralnych treści.</p>
<p>Wpływu jaki wywierają i inne kraje mass media, a zwłaszcza telewizja nie sposób przecenić. Popularne prasowe dzienniki i tygodniki czyta większość Polaków, podobnie sprawa wygląda z radiem oraz z internetem, którego dostępność w naszym kraju jest coraz większa. Jednak nawet poczytność Gazety Wyborczej, słuchalność Radia Zet i liczba odwiedzin portalu Onet blednie w porównaniu ze wszechobecnością telewizora. Szacuje się, że 99% polskich domów jest wyposażonych przynajmniej w jeden odbiornik TV. Już w 1994 roku Ośrodek Badania Opinii Publicznej (OBOP) donosił, że 44% polskich dzieci ma telewizor w pokoju, w którym bawi się i odrabia lekcje, 35% - tam, gdzie śpi, a 30% - tam, gdzie spożywa posiłki (zob. Wychowanie w Przedszkolu nr 5/1998). Na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku, wraz z inwazją liberalizmu, nasz kraj pokryła sieć prywatnych stacji telewizyjnych oraz telewizji kablowej i satelitarnej. W połowie lat 90-tych XX stulecia polska była trzecim co do wielkości europejskim rynkiem telewizji satelitarnej, zaraz po Niemczech i Wielkiej Brytanii (zob. Katrin Ledermann i Ulrich Skambraks, Kto sięga po nasze dzieci wyd. Effatha, 1999, s. 219). Obecnie przeciętnie zarabiający Polak, za ok. 25-30 złotych miesięcznie, ma dostęp do prawie 60 rodzimych i zagranicznych stacji telewizyjnych. Za kolejne 35 złotych może opłacać co miesiąc dekoder telewizyjny, który daje możliwość odbioru dodatkowych dziesiątek stacji. Tak też, za niewiele ponad 60 złotych, przez 30 dni można oglądać od 100 do 159 kanałów TV.<br />
Jeszcze 10 lat temu OBOP donosił, że dorosły Polak spędza przed szklanym ekranem przeciętnie 3 godz. W dzień powszedni i 4 w dzień świąteczny, zaś dzieci w wieku szkolnym - 4 godz. W zwykły dzień, z 7 w dzień wolny od szkoły (zob. jw. s. 218). W 2002 roku, zdaniem OBOP, Polacy oglądają TV już 4 godz. I 34 minuty dziennie, natomiast w święta Bożego narodzenia czas ten sięgnie nawet 6 i pół godziny na dobę (zob. Christus Rex nr 3/2002). Jeśli trend ten, będzie się utrzymywać, oznacza to, że statystyczny Kowalski siedząc przed odbiornikiem telewizyjnym spędzi, bez przerwy, prawie 15 lat całego swego życia! Dla porównania, warto przypomnieć, że w rodzinach na rozmowę z dziećmi i małżonkami poświęca się nie więcej niż kilkanaście minut dziennie. Zresztą, aby uświadomić sobie ogromny wpływ TV na społeczeństwo, wystarczy tylko przyjrzeć się przeciętnemu gospodarstwu domowemu. Telewizor jest obecnie umiejscawiany w centralnym punkcie mieszkania (tak, jak niegdyś rodzinne ołtarzyki, przed którymi domownicy gromadzili się na modlitwie). Posiłki często spożywane są w trakcie oglądania programów telewizyjnych. Interesujący jest również stan psychiczny, w jakim znajdują się telewizyjni widzowie - otóż w trakcie emisji różnych programów i filmów, ludziom trudno jest oderwać uwagę od telewizora, co przypomina trans. Wiele do myślenia daje również fakt, iż np. zapaleni amatorzy przeróżnych seriali, nierzadko mają problemy z odróżnieniem ekranowej fikcji od rzeczywistości. Na pewno niejeden z Czytelników zaobserwował u siebie lub u swych znajomych następującą reakcję - oto nadawany jest kolejny odcinek jakiejś telenoweli, której fabuła jest od A do Z zmyślona, tymczasem widz komentuje akcję tak, jakby omawiał treść reportażu albo wiadomości. Niejeden aktor odtwarzający rolę „czarnego charakteru" często wspomina, jak na ulicy podchodzili do niego rozżaleni telewidzowie z prośbami, a nawet groźbami, ażeby nie był on już taki zły. Takie nonsensowne zachowania, można codziennie obserwować u „oglądaczy" telewizji (zob. Gazeta Wyborcza, 22. 11. 1992, Polska telemania. Dziesięć lat bez wyroku). Jaki wniosek można wyciągnąć z powyższych faktów? Konkluzja wydaje się oczywista: szklany ekran jest dziś dla setek milionów prawdziwym bożkiem, który kształtuje poglądy, codzienne zachowania i obowiązujące mody. Bez wątpienia telewizyjni twórcy są obecnie niekoronowanymi „królami" umiejącymi kształtować oblicze narodów bez wystrzału nawet jednej salwy armatniej.</p>
<p><strong>„Pójść do nieba, to byłoby nudne" - czyli rzecz o telewizyjnych magnatach </strong></p>
<p>Ażeby uświadomić sobie, jak niszczącym jest telewizyjny nałóg, rzućmy teraz okiem na to, w czyich rękach znajdują się stacje TV i wytwórnie filmowe, (które przecież dostarczają produktów zarówno na wielki jak i mały ekran). Na długo przed burzliwymi latami 60-tymi ubiegłego wieku, wpływy wrogów cywilizacji chrześcijańskiej były w przemyśle filmowym bardzo duże. Wystarczy wspomnieć, że na tworzonych przez Kościół Katolicki „indeksach filmów zakazanych", aż do 1966 roku znajdowały się setki znanych i popularnych tytułów, a osławiona komisja senatora McCarthy' ego, zajmująca się tropieniem wpływów bolszewizmu w USA ujawniła na przełomie lat 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia istnieje dziesiątek zwolenników i sympatyków komunizmu wśród najbardziej znanych hollywoodzkich aktorówireżyserów (rzecz jasna nie zabrakło w tym gronie tajnych agentów wywiadu ZSRR). Wystarcz przypomnieć słynny film „Dyktator" w reżyserii Charliego Chaplina, w którym piętnuje się tyranię Hitlera, jednocześnie zachwalając jako prawdziwy „raj na ziemi" - „Ostię", będącą wyraźną aluzją do Związku Sowieckiego, rządzonego przez krwawego ludobójcę - Stalina.</p>
<p>Wraz z rewolucją seksualną lat 60-tych XX wieku, te antychrześcijańskie i niemoralne wpływy uległy znacznemu poszerzeniu i radykalizacji. Nie jest żadną tajemnicą, iż zdecydowana większość dzisiejszych filmowych i telewizyjnych reżyserów, aktorów, producentów oraz dziennikarzy to zdeklarowani sympatycy socjalizmu, liberalizmu, materializmu, których prywatne życie nie jest wolne od nierządu, cudzołóstwa, homoseksualizmu, rozwodów, pijaństwa i narkotyków. Według przeprowadzonych w USA badań, na 104 czołowych dziennikarzy telewizyjnych, aż 80% z nich przyznawało, iż nie uważa homoseksualizmu za coś złego, 86% popiera walkę homoseksualistów o równouprawnienie dla ich dewiacji, zaś 51% nie widzi niczego nagannego w niewierności małżeńskiej (zob.Gene Antonio, AIDS - zmowa milczenia, wyd. Exter, 1993, s. 128).</p>
<p>W Polsce różne petycje domagające się utrzymania bądź przywrócenia nieograniczonego „prawa" do mordowania poczętych dzieci podpisywały już takie, znane ze szklanego ekranu, osobistości jak: Maria Czubaszek, Olga Lipińska, Wojciech Mann, Feliks Falk, Daniel Olbrychski, Agnieszka Holland, Krystyna Janda i Kora Jackowska (zob. Sprawa Polska nr 2/1990, s. 30, a także Christus Rex nr 3/2002).<br />
Najbardziej wpływowym człowiekiem mediów jest obecnie Ted Turner - wiceprezes Time Warner - panujący nad obiegiem znacznej części informacji w światowych serwisach telewizyjnych. Turner znany jest ze swoich skrajnie proaborcyjnych poglądów i komunistycznych sympatii (otwarcie popiera politykę demograficzną Chin wyrażającą się w przymuszaniu matek do zabijania własnych nienarodzonych dzieci, poza tym jest przyjacielem Fidela Castro) oraz radykalnie antychrześcijańskich, czasami przemieniających się w jawne bluźnierstwa, przekonań (jest autorem takich wypowiedzi jak: „Nie potrzebuję nikogo, kto by miał za mnie umierać. Pójść do nieba - to byłoby nudne" - zob. Christianitas, nr 7/2001, s. 80). Ex-żona Turnera, znana aktorka - Jane Fonda powiedziała z kolei: „Sądzę, że gdybyśmy rozumieli, czym jest komunizm, to mielibyśmy nadzieję, błagalibyśmy na kolanach, byśmy pewnego dnia mogli zostać komunistami". Pewien protestancki fundamentalista, Dave Hunt, trafnie skomentował te słowa pisząc, że w krajach rządzonych przez komunistów, ci którzy się modlili, byli zabijani albo więzieni. Bardzo interesujące są powiązania innego współczesnego potentata medialnego, Michaela D. Eisnera, prezesa wielkiej korporacji Disney, której własnością są dziesiątki wytwórni filmowych i stacji telewizyjnych. Pod kierownictwem Eisnera firma Disney stała się bogatym sponsorem różnych imprez promujących homoseksualizm, a także klinik aborcyjnych. Według samego Eisnera, dla jego korporacji pracuje ok. 25 tys. homoseksualistów i lesbijek (zob. Zawsze Wierni nr 40/2001, dodatek Rodzina katolicka, s. XIV-XV).</p>
<p><strong>Elektroniczny morderca na wyciągnięcie ręki</strong></p>
<p>Wszechobecna konsumpcyjna mentalność sprawia, że telewizja kieruje się prawami popytu i podaży. Ramówki telewizyjne są układane przede wszystkim pod kątem oglądalności Stawia to wrogów chrześcijaństwa w bardzo dogodnej sytuacji, albowiem na skutek grzechu pierworodnego, naturalne skłonności człowieka zostały zranione i zniekształcone. Dlatego też walka z grzechem i postęp w cnotach wymaga sporego wysiłku, zaś uleganie szatańskim podszeptom jest łatwe. Tak więc promocja różnych antychrześcjańskich i niemoralnych treści nie wymaga wielkiego trudu i misyjnego zapału.<br />
Telewizyjną ramówkę można podzielić na dwa główne bloki: rozrywkę (filmy i seriale fabularne, bajki, reality shows, muzyka, sport, teleturnieje, programy satyryczne, etc.) oraz publicystykę (programy informacyjne, reportaże, filmy dokumentalne, tzw. talk show, debaty telewizyjne, itp.).</p>
<p>Rzućmy wpierw okiem na rozrywkę, albowiem to on stanowi przeważającą część czasu antenowego, tak w stacjach publicznych, jak i komercyjnych (np. W TVN stanowi ona ok. 80% oferowanych programów, a w Polsacie prawie 90%). Bez żadnej przesady można powiedzieć, że telewizyjna rozrywka jest prawie nieustanną propagandą wszelkich grzechów, bo łamie każde z dziesięciu Bożych przykazań. Aby nie być gołosłownym, proponuję przeanalizowanie propagowanych przez TV wzorców w świetle Dekalogu, od przykazania X zaczynając:</p>
<p><strong>X, VIII, VII:</strong> Większość filmów i seriali promuje materializm. Naczelnym celem ziemskiego życia ma być wedle TV posiadanie doczesnych dóbr i możliwie nieskrępowane środki ich używania. Skutkiem takiej postawy często kreuje się na pozytywnych bohaterów chciwców, złodziei, oszustów i kłamców. Natomiast policjanci i prokuratorzy zaczynają odgrywać rolę złych i wrednych typów, a ludzie łamiący prawo są w sposób budzący sympatię (np. filmowe seriale Vabank, Młode Wilki). Czasem zwykli przestępcy ukazywani są wręcz jako męczennicy przeciwstawiający się społecznej niesprawiedliwości (jasne, trudno jest znaleźć pracę, a jak się ją znajdzie, to jest słabo płatna i szefa ma się trudnego w pożyciu, więc najlepiej napaść na bank), którzy giną w nierównej walce z policją. Ujmując temat w dużym skrócie, postawą często promowana w TV jest typ szulera i cwaniaka, zbijającego potężną kasę na okradaniu i oszukiwaniu swych bliźnich-frajerów.</p>
<p><strong>IX i VI:</strong> O ile rzadko, bo rzadko można ujrzeć w TV pozycje promujące wartość uczciwości, umiarkowania i ciężkiej pracy, to filmy i seriale, które ukazywały sferę seksualną w zgodzie z nauką Kościoła Katolickiego, chyba nie są już produkowane. To, co serwują w tej dziedzinie nie publiczne i komercyjne polskojęzyczne albo zagraniczne stacje TV, przypomina 24-godzinny, zmasowany nalot bombowy. Filmy i programy o zdecydowanie pornograficznym charakterze są regularnie (przeciętnie parę razy w tygodniu) nadawane przez takie kanały jak Polsat, TV4 i TVN7, zaś TVP1, TVP2 oraz TVN nadają takie pozycje, od czasu do czasu. Oczywiście zmysłowość seksualna w TV nie ogranicza się jedynie do programów o stricte pornograficznym charakterze. Niemal o każdej porze, włączając telewizor, bez trudu można zetknąć się z całą gamą scen naładowanych zmysłowością. Bezwstydny ubiór, zmysłowy taniec, sprośne dowcipy, aluzje i gesty, namiętne pocałunki, pieszczoty, nagość i stosunki seksualne przenikają filmy, seriale, programy satyryczne, reality shows, muzyczne video-clipy, a nierzadko docierają nawet do programów sportowych, teleturniejów oraz bajek dla dzieci. Dziennikarze Rzeczpospolitej w latach 1999 i 2000, przeprowadzili dwa siedmiodniowe minitoringi najpopularniejszych polskich stacji telewizyjnych (TVP1, TVP2, TVN, Polsat), w których badali poziom „nasycenia poszczególnych kanałów seksem i przemocą. Jeśli chodzi o seksualna zmysłowość, do łagodnych scen erotycznych dziennikarze zaliczyli namiętne pocałunki, pieszczoty i nagość, zaś mianem ostrych nazwali ujęcia przedstawiające stosunki płciowe. Wyniki badań Rzeczpospolitej były porażające; przykładowo w dniach 15-21. XI. 1999 roku, łagodnych scen seksualnych można było ujrzeć odpowiednio w: TVP1 - 88, TVP2 - 92, TVN - 295, Polsacie - 249. Jeśli chodzi o ostre sceny, to tu sytuacja przedstawiała się następująco: TVP1 - 0, TVP2 - 5, TVN - 13, Polsat - 45 (zob. Rzeczpospolita, 19.12.200, Seks na śniadanie, Jacek Cieślak). Dodam od siebie, że gdyby Rzeczpospolita mianem scen łagodnych określiła też ujęcia bezwstydnego ubioru, zmysłowych tańców, lubieżnych dowcipów, to zapewne podane wyżej liczby uległyby pomnożeniu przez pięć. Tak też licząc w skali rocznej, według Rzeczpospolitej scen graniczących z ornografią, bądz awnie pornograficznych, można zobaczyć odpowiednio w: TVP1 - 4576, TVP2 - 5044, TVN - 16016, Polsat - 15288!!!</p>
<p>Mottem ideowym telewizyjnej rozrywki, jest mniej lub bardziej radykalna negacja tradycyjnego nauczania katolickiego w kwestiach seksualnej obyczajowości. Takie grzechy jak masturbacja, seks przedmałżeński, cudzołóstwo, prostytucja, seks zbiorowy, pornografia, homoseksualizm, transwestytyzm są bezustannie i otwarcie chwalone albo przynajmniej przedstawiane jako(same w sobie) całkowicie nieszkodliwe. W powyższym wyliczeniu różnych form nieczystości i zboczeń, które promowane są przez przemysł telewizyjny, brakuje chyba tylko zoofilii, pedofilii i kazirodztwa - chociaż w tym przypadku można by podać przykłady programów reklamujących te dewiacje. Dziewictwo, wstydliwość i umiarkowanie traktowane są zaś pogardliwie, jako archaiczne czy wręcz chorobliwe zachowania. W kontekście tego wszystkiego można poważnie zastanawiać się, czy niedawna afera związana z reklamą pornograficznej i pro homoseksualnej witryny internetowej w przeznaczonym dla dzieci „Teleranku" była rzeczywiście tylko niedopatrzeniem osób odpowiedzialnych. Jest bardzo prawdopodobne, że incydent ten był rozpoczęciem kolejnego etapu niszczenia wrażliwości i wartości moralnych tym razem w sferze seksualnej dzieci i młodzieży.</p>
<p><strong>Mirosław Salwowski</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gdy ktoś w rodzinie pije... ]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/gdy-ktos-w-rodzinie-pije-7-praktycznych-wskazowek/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 09:53:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/17/gdy-ktos-w-rodzinie-pije-7-praktycznych-wskazowek/</guid>
<description><![CDATA[  7 praktycznych wskazówek
1. Działaj zawsze w oparciu o wspólnotę
Chodzi o grupę osób dobrze ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>:arrow: 7 praktycznych wskazówek</strong></p>
<p><strong>1. Działaj zawsze w oparciu o wspólnotę</strong></p>
<p>Chodzi o grupę osób dobrze rozumiejących ten problem, najlepiej takich, które same tego doświadczyły i nauczyły się go rozwiązywać. Dlatego zwróć się jak najszybciej do grupy współuzależnionych AL-ANON. Są to zwykle żony, matki... (rzadziej mężowie) osób nadmiernie pijących (pijący to zwykle już alkoholicy). One to swoim świadectwem życia, siłą, nadzieją i radością pomogą ci najdelikatniej i najskuteczniej. <!--more-->Warto też chodzić na otwarte spotkania Anonimowych Alkoholików albo na grupę terapeutyczną w Poradni Odwykowej, czy w Ośrodku Apostolstwa Trzexwości. Sam(a) nic tu nie zrobisz. Jeżeli uważasz, że: „Sama sobie poradzę", albo „jakoś to będzie", czy „nic się nie da zrobić", wpadłaś w sidła szatana.</p>
<p>Pewna osoba z AL-ANON powiedziała: „Podczas naszych spotkań czujemy realną obecność Boga. Opieramy się na 12 stopniach AA, żeby nabrać sił, żeby stać się lepszymi, żeby lepiej umieć postępować z alkoholikami, których kochamy. Umożliwia nam, to zupełnie nowe podejście do sprawy. Bardzo też pomaga wspólne omawianie naszych problemów. To wspaniała metoda".</p>
<p><strong>2. Podejmij konstruktywne życie z wiary</strong></p>
<p>Dlatego staraj się usilnie być skupiona na tym, co powoduje wzrost wiary, na głębokiej modlitwie, na roli i obecności Boga w swoim codziennym życiu i na sakramentach.</p>
<p>Największe znaczenie ma w tym procesie dobrze przeżyta Ofiara Mszy św. Dobrze jest uczestniczyć w Niej jak najczęściej, także w dni powszednie, łącząc (tzn. też oddając Bogu) z Ofiarą Chrystusa wszystkie swoje problemy. Skuteczność jest tu jednak zależna w dużym stopniu od twojej ufności. Dlatego im więcej się spodziewasz, tym więcej otrzymasz. Poszukaj spowiednika, który choć trochę rozumie problem i przystępuj regularnie (najlepiej co 4 tygodnie) do spowiedzi św. Sakrament pokuty ma głęboko uzdrawiający, oczyszczający charakter, koi ból duszy. Pamiętaj tylko o wszystkich warunkach.</p>
<p>Po Mszy św. najskuteczniejsza formą modlitwy jest Różaniec, w którym zawiera się całe życie P. Jezusa i Jego Matki. Trzeba je tylko starannie rozważać w poszczególnych Tajemnicach. Umacnia wtedy i wyzwala.</p>
<p>Czytaj i rozważaj Pismo św., tak po kilka zdań dziennie. Staraj się jednocześnie żyć tym, co przeczytasz. Zacznij od Ewangelii wg św. Jana.</p>
<p>Skutecznymi kanałami łaski są również sakramentalia. Należy do nich błogosławienie osoby pijącej. Tego chce Bóg (zob. Rz 12, 14). Błogosławiąc wzbudzasz w nim dobro. Dlatego błogosław go (ją) jak najczęściej dobrą intencją, znakiem krzyża uczynionym nad nim choćby w myślach. Dobrze dodając słowa: „Panie Jezu pobłogosław go(ją) proszę!" (Niech ci Pan Jezus błogosławi!). Jeżeli natomiast go przeklinasz pogarszasz tylko zarówno jego, jak i swój stan ducha, dlatego tego chce szatan.</p>
<p>Skuteczne bywa też używanie Cudownego Medalika Matki Bożej z napisem: „O Maryjo bez grzechu poczęta", czy medalika - krzyża św. Benedykta.</p>
<p>Głównym motorem uzależnienia jest szatan - duch nietrzeźwości, dlatego wielką wartość ma tu modlitwa egzorcyzmu. Chodzi tu o modlitwy skierowane do Matki Bożej, np. „Potężna Niebios Królowo..." i do św. Michała Archanioła.<br />
Warto też używać wody święconej, kropić codziennie mieszkanie.</p>
<p>Pewna żona alkoholika postanowiła odmawiać za męża codziennie przez rok część bolesną Różańca św. , prosząc o jego nawrócenie i wyzwolenie. Dotychczas nic do męża nie docierało, był jak głaz. Mówił, że nie ma problemu, że on sobie sam poradzi. Już po tygodniu takiej uczciwej modlitwy, ku swojemu zdumieniu, kiedy wróciła z pracy zastała męża elegancko ubranego, stojącego w drzwiach, gotowego do wyjścia. „ Zaprowadź mnie do lekarza" - powiedział - „chcę wreszcie coś z tym zrobić". Kiedy była u mnie, mąż już od 6 miesięcy nie ruszał alkoholu. Inna żona czekała wprawdzie cały rok, no, ale chyba i tyle też warto.</p>
<p>Pamiętaj tylko, że w tobie nie może być zła; nie możesz jednocześnie nienawidzić pijącego, gardzić nim, lekceważyć go, nawet zdradzać, czy wyręczać go w podstawowych obowiązkach i spodziewać się owoców modlitwy, dlatego:</p>
<p><strong>3. Podejmij decyzję, aby przebaczyć</strong></p>
<p>Prawdopodobnie wiele razy zostałaś zraniona i masz w sobie poczucie krzywdy, urazy i niechęci, a może nawet nienawiść do pijącego. To wszystko jednak również ciebie oddziela od Boga, dlatego taka decyzja wyzwala. Proś, więc Chrystusa o łaskę powiedzenia z serca: „Przebaczam". Przebaczenie jest bowiem darem Bożym i aktem twojej wolnej woli. Nie oznacza to zgody na zło, co wyraźnie wynika z tych wskazań. Jest tylko otwarciem się na łaskę i zaproszeniem do pojednania.</p>
<p><strong>4. Podejmij decyzję stałej przemiany życia</strong></p>
<p>Wymaga to sporo samozaparcia i odwagi. Potrzebną do tego siłę uzyskasz na modlitwie. Szczególnie ważna jest tu decyzja całkowitej abstynencji na całe życie, choćby po to, żeby nie prowokować pijącego, który chce żyć normalnie i tak jest na to skazany. Dlatego jest to również wyraz solidarności z nim. Możesz podjąć też inne wyrzeczenia, jak: post o chlebie i wodzie, przynajmniej w piątek, rezygnacja z TV, czy czegoś, co lubisz... Każde szczere wyrzeczenie połączone z Ofiarą Chrystusa daje duży przypływ łaski. Mówiła mi pewna żona alkoholika, że kiedy wpisała się do Księgi Wieczystej Abstynencji tego samego dnia jej mąż przestał pić.</p>
<p><strong>5. Pozwól pijącemu (alkoholikowi) trochę pocierpieć</strong></p>
<p>Chory przestanie, bowiem pić dopiero wtedy, kiedy mu się to przestanie naprawdę opłacać, gdy skutki picia poważnie go zabolą. Dlatego pozwól mu ponosić konsekwencje picia. Nie płać jego rachunków, nie kłam za niego, nie sprzątaj po nim. „Takie postępowanie - mówi - Adam - alkoholik do żony, (kiedy żona płaci, kłamie...) zapobiega kryzysowi, który mógłby zmobilizować mnie do szukania pomocy. Dopóki będziesz ratowała mnie z każdej opresji, będę mógł zaprzeczać, że mam problem alkoholowy". Pijąc - alkoholik nie ma żadnej szansy wyzdrowienia tak długo, jak długo inni usuwają bolesne skutki jego picia i postępowania. „Chcesz pomóc - mówi Marian alkoholik - to przestań pomagać! W ten sposób pomagasz także sobie, zrzucasz, bowiem nadmierną, niesłuszną odpowiedzialność i masz szansę dojść do równowagi, a tym samym uwalniasz się od jego kontroli i dyktatury.</p>
<p><strong>6. Nie rób mu (jej) wyrzutów, kiedy wraca pijany (naćpany)</strong></p>
<p>Nie wszczynaj z nim wtedy żadnych rozmów, kłótni. Nie jest wtedy w stanie nic przyjąć i nie jest w stanie się bronić, dlatego może reagować agresją, albo ucieczką. Stefan - alkoholik, powiedział swojej żonie, która skutecznie pomagała mu osiągnąć trzeźwość: „Robiłaś mi wymówki tylko wtedy, kiedy byłem zupełnie trzeźwy i sam sobie chętnie bym nawymyślał. Przechytrzyłaś mnie". Tylko pamiętaj proszę, aby te wymówki miały partnerski, rzeczowy charakter. Nie traktuj pijącego jak niegrzeczne dziecko.</p>
<p><strong>7. Daj mu (jej) miłość, wsparcie i zrozumienie</strong></p>
<p>... podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymania trzeźwości (Woronowicz) liczy się dla niego każdy życzliwy gest z twojej strony. Wierząc w Boga uwierz także w niego, a on uwierzy w siebie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[1 rok Bloga/Blogowania...]]></title>
<link>http://soltys.wordpress.com/2007/10/14/1-rok-blogablogowania/</link>
<pubDate>Sun, 14 Oct 2007 13:41:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>soltys</dc:creator>
<guid>http://soltys.wordpress.com/2007/10/14/1-rok-blogablogowania/</guid>
<description><![CDATA[Tak już rok minął od czasu napisania pierwszej notki na tym blogu. Porzucę temat komputerów na ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tak już rok minął od czasu napisania pierwszej notki na tym blogu. Porzucę temat komputerów na ten dzień.</p>
<p>Nałogi:</p>
<ul>
<li>Kreskówki - uwielbiam oglądać Cartoon Network, moje ulubione programy to:
<ul>
<li>Atomówki</li>
<li>Laboratorium Dextera</li>
<li>Ben 10</li>
<li>Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster
<ul>
<li>Oglądam dla “Blu“</li>
</ul>
</li>
<li>Johnny Test</li>
<li>Johnny Bravo</li>
<li><a href="http://www.answers.com/topic/naruto-1?nafid=22" class="answerlink">Naruto</a> - z Jetix</li>
</ul>
</li>
<li>
<p align="left">CSI (Kryminalne zagadki…) - Rozwiązywanie morderstw, dziwne historie. Tak uwielbiam wszystkie serie w podanej niżej kolejności:</p>
<ul>
<li>Kryminalne zagadki Nowego Yorku</li>
<li>Kryminalne zagadki Las Vegas</li>
<li>Kryminalne zagadki Miami</li>
</ul>
</li>
<li>Muzyka - Słucham dużo, i praktycznie bez przerwy (przerwy są w szkole). Najlepsze zespoły to:
<ul>
<li>Nine Inch Nails</li>
<li>Foo Fighters</li>
<li>Rage Against The Machine</li>
<li>White Stripes [The]</li>
<li>Audioslave</li>
<li>Chris Cornel</li>
<li>Chemical Brothers [The]</li>
</ul>
</li>
<li>Lenistwo - przez nie mam beznadziejne oceny w szkole <img src="http://soltys.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=")" class="wp-smiley" /></li>
<li>Gotowanie - całkiem fajna zabawa może być przy tym</li>
<li><a href="http://www.answers.com/topic/mercedes-benz-slr-mclaren?nafid=22" class="answerlink">Mercedes-Benz SLR McLaren</a> - Mogę się gapić na ten samochód jak na niejedną modelkę <img src="http://soltys.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=")" class="wp-smiley" /></li>
<li>Bolidy F1 - nie potrzeba komentarza</li>
<li>Gry - Grać lubię, ale nie za dużo (szybko się zniechęcam :P). Ulubione tytuły:
<ul>
<li>Half-Life</li>
<li><a href="http://www.answers.com/topic/half-life-wordnet?nafid=22" class="answerlink">Half-Life</a> 2</li>
<li>Generally - Prosta i niesamowicie wciągająca.</li>
<li>Red Alert 2 - najlepsza strategia w którą grałem.</li>
<li>Settlers II - Musi być to dwójka</li>
<li>Civilization III/IV</li>
<li>S.T.A.L.K.E.R</li>
</ul>
</li>
</ul>
<p>Nie cierpię, a używam:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.answers.com/topic/rss?nafid=22" class="answerlink">RSS</a> - Przydatne, ale wole czytać na stronie. Po coś się grafik męczył nad układem strony a tutaj oglądamy w “szarym” czytniku.</li>
<li>Wykop.pl - Ech strona, w której FanBoye mają niesamowitą siłę.</li>
<li>Bash.org.pl - Humor chodź b.dobry jest on narzucony przez “kogoś” z góry</li>
<li><a href="http://www.answers.com/topic/digg?nafid=22" class="answerlink">Digg</a>.com - Tutaj nie lubię gdy mi zaśmieca czytnika dziesiątkami wiadomości, ostatecznie usunąłem go.</li>
<li>Windows Media Player 11 - Odtwarzacz posiadający swoje mankamenty, ale nie ma nic lepszego.</li>
<li>BitTorrent - Wolno sciąga, ale to największa sieć typu P2P</li>
<li>Windows - Podobnie jak WMP.</li>
</ul>
<p>21 października jakbym miał 18 lat zagłosowałbym na Platformę Obywatelską.</p>
<p>Parę faktów związanych z blogiem:</p>
<ul>
<li><a href="http://soltys.wordpress.com/2007/07/03/megadownloadpl-wyszukiwarka-rapidshare-oraz-megaupload/">MegaDownload.pl wyszukiwarka Rapidshare oraz Megaupload</a> - jest najczęściej odwiedzanym postem. Jest bardziej popularny niż strona główna. Pomysł na napisanie tego posta pochodzi od Tomasza Wysockiego za co jemu kłaniam się w pas.</li>
<li> 				<a href="http://soltys.wordpress.com/2006/11/29/komentarz-poczta-polska/">Komentarz: Poczta Polska</a> - jest najchętniej komentowanym postem na blogu.</li>
<li>Pierwszy post na blogu został przez mnie usunięty dlatego trudno stwierdzić kiedy są "urodziny bloga". Ustanowiłem go na 14 Października</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Poszło z dymem.]]></title>
<link>http://wielokropkowate.wordpress.com/2007/10/13/poszlo-z-dymem/</link>
<pubDate>Sat, 13 Oct 2007 12:04:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wielokropek</dc:creator>
<guid>http://wielokropkowate.wordpress.com/2007/10/13/poszlo-z-dymem/</guid>
<description><![CDATA[Stojąc na przystanku autobusowym, kiedy pada, pod daszkiem kłębi się kilkunastu osobników a wol]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="bl_body">Stojąc na przystanku autobusowym, kiedy pada, pod daszkiem kłębi się kilkunastu osobników a wolną przestrzeń wypełnia dym tytoniowy, bo jedna pani nie wytrzymała aż będzie sama ze swoim mordercą.  A weź spróbuj zwrócić jej uwagę w imieniu ogółu (ogół stęka, chrząka, zatyka nosy, ale słowa nie piśnie) to: „K*****a *&#38;%^$%$&#38;*(%$!!!”<br />
Zimowym popołudniem rodzinka mknie samochodem. Z przodu matka pali, ojciec pali a z tyłu dwójka dzieciaków. Coś na zasadzie „nie otwieraj dziecko okna, bo się przeziębisz” – samochód się oddala, dzieciaki z twarzami przy szybach, łza w oku i stłumione „HEEEEELP”.<br />
Jestem za całkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych – tak jak to ma miejsce w którymś z krajów (w którym to nie pamiętam). Na przystankach, w barach, w pociągach (niby jest zakaz, ale jakoś nikt z jarających nie widział), wszędzie!<br />
Śmieszą mnie te krzyki palaczy, że to zamach na ich wolność itp. Ja wam zrobię zamach!<br />
Nie wspomnę już o tym jak uroczo jest przebywać z kimś palącym. Włosy, ubrania... ughh...  Albo spróbuj całować się z chodzącą popielniczką.<br />
Kiedy widzę jak za moim ojcem ciągnie się widowiskowy obłoczek dymu... to mi jest go autentycznie żal. Kiedyś jak byłam dzieciakiem to mnie to bawiło, tatusiek puszczał bańki mydlane białe od dymu, kółeczka i tym podobne zabójcze atrakcje. Chyba nie muszę dodawać, że dziś jego kaszel przypomina ostatni atak gruźlika. Szkoda Tato. Byłbyś z nami zapewne kilka jak nie kilkanaście lat dłużej... To drastyczne, co mówię, ale nikt mi nie powie, że nieprawdziwe. Lekarz też stwierdził, że terapia wstrząsowa mu pomoże i obliczył mu ile czasu będzie egzystował jeszcze na tym ziemskim padole. Ale jakoś nie wzruszyła go ta wizja, że własnych wnuków nie zobaczy... Nawet wyliczył mu ile kasy poszło z dymem. Powiedział mu w ripoście, że Merca nigdy nie chcał mieć...<br />
Kampanie, tabletki i tym podobne rzeczy nie skutkują. Straż miejska, która wlepiałaby mandaty na każdym kroku może coś by zdziałała. Gdybym paliła to wolałabym truć tylko siebie zamiast kilkunastu ludzi na przystankach. Nie mogę wam zabronić, ja tylko proszę NIE PRZY LUDZIACH.<br />
Palacze, kominy, lokomotywy, popielniczki chodzące! Dajcież żyć!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Narkomania i inne uzależnienia]]></title>
<link>http://ciekawostka.wordpress.com/2007/09/28/narkomania/</link>
<pubDate>Fri, 28 Sep 2007 13:00:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>pingwin</dc:creator>
<guid>http://ciekawostka.wordpress.com/2007/09/28/narkomania/</guid>
<description><![CDATA[Jak wielkim złem są narkotyki nikogo nie trzeba przekonywać. Ostatnio wysłuchałem sobie opowie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wielkim złem są narkotyki nikogo nie trzeba przekonywać. Ostatnio <a href="http://przestroga.dla.kazego.patrz.pl">wysłuchałem sobie</a> opowieści byłego narkomana, który opowiada jakie rzeczy działy się w jego życiu, gdy był jeszcze narkomanem.<br />
Dowiedziałem się wtedy o jednej rzeczy, o której miałem małe pojęcie. Tzn. o tym, że narkotyki powodują uzależnienie głównie mentalne- duchowe a nie cielesne. Ponoć za pomocą detoksu można w kilka dni odtruć zawodnika. Jednak po tym czasie zostawiony sam sobie na pewno wróci do zażywania trucizny, bo właśnie jest duchowo uzależniony od tego świństwa.<br />
Wielu z tych, którzy uznali już swoje położenie mówi jasno i wyraźnie:<br />
<em>- Byłem uzależniony, ale wmawiałem sobie i innym, że panuję nad tym</em><br />
Sam często słyszę wkoło siebie, że narkotyki rzekomo nie szkodzą, że w uzależnienie wpadają tylko naiwni i głupki. Widać z tego, że narkotyki lansowane przez światową kulturę weszły na dobre w tłum. Dla młodzieży obecnie to normalna rzecz. Maruhiana, haszysz i inne świństwa są na porządku dziennym. Szkoły są rynkiem, gdzie tym się normalnie handluje. W tym królują przede wszystkim miasta.<br />
Mafie i gangi za to cieszą się z ludzkich upadków i liczą kasę, którą wyrwali im przez nałóg. Ponoć większość nastolatków w wieku szkolnym (gimnazjalnym) paliło conajmniej raz w życiu marihuanę. Zgroza!<br />
Się pytam - <strong>gdzie są rodzice?!</strong> Jeśli masz dziecko, to czy wiesz co ono robi teraz w swoim wolnym czasie? Jakie zajęcie ma w tej chwili z rówieśnikami? Może właśnie odpala jointa?<br />
W takim razie wypadałoby wiedzieć co robią nasze dzieci. Nie chodzi tu o permanentną kontrolę, ale o zainteresowanie dzieckiem. Zamiast gapić się w telewizor, warto czasem pomyśleć o swoim dziecku. Być może to właśnie okazane mu zainteresowanie powstrzyma go przed sięgnięciem po narkotyk?<br />
Pismo Św. mówi o takiej sytacji. Apostoł Paweł pisze:<br />
<blockquote>Wszystko mi wolno, ale nie wszystko pożyteczne; wszystko mi wolno, ale ja się nie dam zniewolić żadnej rzeczy. 1 Koryntian 6:12</p></blockquote>
<p>Człowiek zawsze był kuszony przez szatana do złego. Nawet Apostoł miał taki problem. Pokuszenie było silne, ale słabsze niż Boża moc.<br />
Potworne duchowe zniewolenie jakim są m.in. narkotyki może być zniszczone przez krew Jezusa Chrystusa, który za twoje grzechy oddał życie. Proś więc go o pomoc a zbawi cię.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bo zupa była za słona]]></title>
<link>http://wielokropkowate.wordpress.com/2007/09/24/bo-zupa-byla-za-slona/</link>
<pubDate>Mon, 24 Sep 2007 15:01:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wielokropek</dc:creator>
<guid>http://wielokropkowate.wordpress.com/2007/09/24/bo-zupa-byla-za-slona/</guid>
<description><![CDATA[Przemoc w rodzinie. Czasem bywa tak, że własna rodzina staje się oprawcą a własny dom więzieni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przemoc w rodzinie. Czasem bywa tak, że własna rodzina staje się oprawcą a własny dom więzieniem. Mówi się, że powinno kochać się rodzinę mimo wszystko. Tylko czasem trudno podnieść się z ziemi z zakrwawioną twarzą i powiedzieć „kocham cię tato”. Ciężko jest się przyznać do własnej rodziny a jeszcze ciężej żyć z nią pod jednym dachem, kiedy ta okazuje się powodem do cierpienia zamiast pomagać w nim.<br />
Wiele jest przypadków, kiedy mąż bije żonę a ta uparcie twierdzi, że jest z nim szczęśliwa i że go kocha. Jest w stanie codziennie wybaczać prawy sierpowy za to, że zupa była za słona. Czemu tak się dzieje? Czemu kocha się człowieka, który okłada nas pięściami? Dlaczego bite kobiety nie chcą się od tego odciąć? Wydaje mi się, że żyją wtedy nadzieją. Nadzieją, że kiedyś będzie tak jak na początku. Że to w gruncie rzeczy ten sam człowiek, jakim był przy ołtarzu a nad jego agresją można popracować – można go oduczyć. Kocha się również z wygody i przyzwyczajenia. Takie kobiety boją się zmian na lepsze, wmawiając sobie, że teraz są szczęśliwe. Wmawiając sobie, że widocznie takie jest ich miejsce na ziemi i gdyby próbowały to zmienić nic dobrego by z tego nie wynikło. Kurczowo trzymają się wersji „Będzie dobrze, tylko bądź taki jak kiedyś”, „Będzie dobrze tylko nie wolno mi go denerwować”, On się zmieni – muszę mu pomóc”. Karmią się tym jak było dobrze – nie jak teraz jest.<br />
Myślę, że pomimo to ciężko jest rozstać się z kimś lub opuścić kogoś, kogo się kocha nawet, jeśli ta miłość boli. Tak to już jest, że człowiek zdolny jest na własne życzenie zostać męczennikiem dla wiary – nie w Boga, lecz w człowieka. A jak wiadomo człowiek różni się od Boga tym, że często zawodzi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[04. sto dwadzieścia miligramów kofeiny.]]></title>
<link>http://cutthatcity.wordpress.com/2007/09/17/04-sto-dwadziescia-miligramow-kofeiny/</link>
<pubDate>Mon, 17 Sep 2007 17:23:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>marcyn</dc:creator>
<guid>http://cutthatcity.wordpress.com/2007/09/17/04-sto-dwadziescia-miligramow-kofeiny/</guid>
<description><![CDATA[
znów się zaczyna. 
a perfect circle - renholder
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://cutthatcity.wordpress.com/files/2007/09/4.jpg" alt="" width="450" height="450" align="middle" /></p>
<p align="center"><strong>znów się zaczyna. </strong></p>
<p align="left"><img src="http://cutthatcity.files.wordpress.com/2007/09/nutka.jpg" alt="" align="left" />a perfect circle - renholder</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zakaz palenia w mieszkaniach]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2007/03/27/zakaz-palenia-w-mieszkaniach/</link>
<pubDate>Tue, 27 Mar 2007 16:57:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2007/03/27/zakaz-palenia-w-mieszkaniach/</guid>
<description><![CDATA[
Kanadyjska prowincja Ontario rozpatruje możliwość ustawowego zakazu palenia papierosów w prywat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[</p>
<p>Kanadyjska prowincja Ontario rozpatruje możliwość ustawowego zakazu palenia papierosów w prywatnych mieszkaniach.
<p>66% mieszkańców budynków mieszkalnych jest za takim zakazem motywując to dymem papierosowym palących sąsiadów, przedzierającym się do ich mieszkań przez ściany i wentylację.
<p>W Ontario nie można palić w miejscach publicznych, w tym kawiarniach, restauracjach, barach...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
