Ponad, ponad. Spontaniczności mnogość. Kameralne, kilkuosobowe siedzorozmowy wczoraj, śmiechy i uśmiechy, i wreszcie czuję się wśród tyc ludzi, na tym miejscu. Swoich, swoim. Cudowność. A potem nadmot… więcej →
Jaszmijesmukwijnejaszmijesmukwijne wrote 8 months ago: Ponad, ponad. Spontaniczności mnogość. Kameralne, kilkuosobowe siedzorozmowy wczoraj, śmiechy i uśmi … more →
jaszmijesmukwijne wrote 8 months ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 8 months ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 10 months ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 10 months ago: Ale tylko muzycznie, bo całkiem realnie, relacyjnie, reakcyjnie – Gdańsk. Gdańsk z bezsenności … more →
jaszmijesmukwijne wrote 11 months ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 11 months ago: Czas pakowania – niebywale sprawnego, czas pisania kończącego Personal Statement, czas dokurow … more →
jaszmijesmukwijne wrote 1 year ago: Przy osobie jaźń. Dobrze móc po prostu być. Posiedzieć, pomilczeć, słowa nie szkodzą ale tylko jeśli … more →
jaszmijesmukwijne wrote 1 year ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 1 year ago: … more →
jaszmijesmukwijne wrote 1 year ago: Gdańsk. Mój Gdańsk… jest mi wreszcie dobrze. Cały wewnętrzny bałagan, chaos, ten milion pomysł … more →
jaszmijesmukwijne wrote 1 year ago: I pięknie jest. Bo w domu. I aż do soboty. I tak jak jeszcze chyba nigdy nie powiedziałam, że … more →