<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nadwaga &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nadwaga/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nadwaga"</description>
	<pubDate>Wed, 14 May 2008 23:59:03 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Sprawdź, co może pozbawić Cię seksu]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=121</link>
<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 10:56:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=121</guid>
<description><![CDATA[Za Dziennikiem:
Sprawdź, co może pozbawić Cię seksu
Brakuje Ci pewności siebie? Żyjesz w wiecz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Za <strong>Dziennikiem</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a title="Sprawdź, co może pozbawić Cię seksu" rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article148833/Sprawdz_co_moze_pozbawic_Cie_seksu.html">Sprawdź, co może pozbawić Cię seksu</a></strong></p>
<p>Brakuje Ci pewności siebie? Żyjesz w wiecznym stresie? Nadużywasz alkoholu? Jeśli pozytywnie odpowiadasz na te pytania, mamy dla Ciebie bardzo złą wiadomość - nie tylko narażasz swoje zdrowie na szwank, ale również możesz zupełnie pozbawić się życia seksualnego.</p>
<p>Dobry seks to efekt nie tylko dobrych chęci. Żeby czerpać satysfakcję z miłości fizycznej, musisz mieć nie tylko zdrowe ciało, ale i zdrowy umysł. A we współczesnym świecie wcale nie jest to takie łatwe. Zobacz, co jest największym zagrożeniem dla miłości:</p>
<p>Stres - masz denerwującą pracę? Wkurza Cię szef? Niepotrzebnie. Lepiej napij się ziółek uspokajających i zrelaksuj się. W innym przypadku ominą Cię cielesne przyjemności. Seksuolodzy są wyjątkowo zgodni w tej kwestii - osoba wiecznie zestresowana, skupiona na problemach nie może czerpać radości z seksu.</p>
<p>Alkohol - wiele osób tłumaczy, że nic lepiej nie wprowadza w seksowny nastrój, niż parę drinków. Nic bardziej mylnego. Po nadużyciu napojów wyskokowych, możemy co najwyżej popisać się w towarzystwie bełkotliwym żartem i tańcem połamańcem. Wszystkie inne zadania mogą przerosnąć nasz podchmielony organizm.</p>
<p>Brak pewności siebie - ciągle myślisz, że jesteś za gruba? Że masz okropną cerę i w ogóle jesteś strasznie brzydka? Tego typu dylematy skutecznie pozbawią Cię życia seksualnego. Osoba, która nie akceptuje swojego ciała, nie jest zdolna do odczuwania cielesnej przyjemności.</p>
<p>Hipochondria - jeśli wiecznie obawiasz się zawału serca, miłosne uniesienia nie są dla Ciebie. Gdy najdzie Cię ochota na seks, wystarczy, że wyobrazisz sobie, jak zareaguje Twoje serce na największą rozkosz i od razu pozbawisz się miłosnego nastroju. Pytanie tylko, co jest przyjemniejsze: orgazm czy użalanie się nad sobą?</p>
<p>Ciąża - wiele przyszłych mam obawia się współżyć. Zupełnie niepotrzebnie. Nie ma przeciwwskazań do uprawiania seksu podczas ciąży. Co więcej, wielu seksuologów przekonuje, że kobieta spodziewająca się dziecka może cieszyć się seksem, jak nigdy dotąd.</p>
<p>Menopauza - wiele kobiet uważa, że wraz z menopauzą, traci swoją kobiecość i przestaje być atrakcyjna. Aż 64 proc. Polek po 50. twierdzi, że w ogóle zrezygnowała z seksu. Tymczasem nie istnieje żadna medyczna teoria, która mówiłaby, że miłość to tylko przywilej młodości. Przyjemność z seksu można czerpać także na emeryturze.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sposób na bujne życie seksualne]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=95</link>
<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 14:28:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=95</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z Dziennika:
Sposób na bujne życie seksualne
Idzie wiosna, czas zadbać o linię. I nie c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a title="Sposób na bujne życie seksualne" rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article136788/Sposob_na_bujne_zycie_seksualne.html">Sposób na bujne życie seksualne</a></strong></p>
<p>Idzie wiosna, czas zadbać o linię<a href="http://wierzejski.org/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> I nie chodzi tylko o Twoje zdrowie i urodę, ale także o udane życie seksualne<a href="http://wierzejski.com.pl/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Lekarze ostrzegają, że choroby wywołane przez otyłość mogą na dobre wyeliminować z Twojego życia miłosne uniesienia<a href="http://wierzejski.info/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Przejdź więc na dietę, zanim będzie za późno.</p>
<p>Nadmierne objadanie się w znaczący sposób osłabia aktywność seksualną. Zastanawiasz się w jaki sposób? Odpowiedź jest prosta. Nadwaga nie tylko dramatycznie pogarsza naszą samoocenę, ale także osłabia ogólną kondycję, powoduje zaburzenia hormonalne i układu krążenia oraz prowadzi do cukrzycy - a 50 proc. osób cierpiących na tę chorobę uskarża się na zaburzenia aktywności seksualnej. Wszystko przez to, że choroba niszczy włókna nerwowe, co może zakłócać przekazywanie bodźców seksualnych z mózgu do narządów płciowych.</p>
<p>Zanik libido<br />
"U otyłych mężczyzn spada poziom testosteronu, a rośnie stężenie żeńskich hormonów płciowych - estrogenów, produkowanych w tkance tłuszczowej" - wyjaśnia cytowany przez PAP dr Andrzej Depko - seksuolog, kierownik państwowej poradni seksuologicznej.</p>
<p>"U osób z nadwagą i otyłością występuje też większe ryzyko miażdżycy i chorób układu sercowo-naczyniowego. Jest to bardzo ważne w przypadku mężczyzn, u których zmiany w naczyniach są podłożem zaburzeń erekcji - zwężenie i tak już wąskich naczyń członka utrudnia dopływ krwi do ciał jamistych, co jest warunkiem wystąpienia wzwodu. Często zaburzenia erekcji wyprzedzają o 2 lata objawy niedokrwiennej choroby serca” - podkreśla dr Depko.</p>
<p>Zdaniem Depko negatywnie na nasze libido mogą też wpływać leki przyjmowanie z powodu otyłości obniżające cholesterol oraz przeciwdepresyjne.</p>
<p>Szybkie efekty zdrowej diety<br />
Co więc robić, jeśli okazuje się, że zimą zgromadziliśmy zdecydowanie za dużo tłuszczyku? Przejść na dietę. Efekty bardzo szybko mogą nas pozytywnie zaskoczyć.</p>
<p>Jak zapewnia również cytowana przez PAP dietetyk dr Magdalena Białkowska z Instytutu Żywności i Żywienia, gdy tracimy zbędne kilogramy powraca sprawność seksualna - poprawę daje już zrzucenie 10 proc. wyjściowej masy ciała.</p>
<p>Co jeść?<br />
Należy więc przede wszystkim unikać tłuszczów zwierzęcych i cukrów, a w szczególności wysokosłodzonych napojów.</p>
<p>Jeśli chcemy osiągnąć formę Casanovy w naszym menu powinny się znaleźć potrawy bogate w selen, witaminy E, C i kwas foliowy. Nie zaszkodzi też dużo kwasów tłuszczowych Omega-3. To kolejny argument za tym by odżywiać się głównie rybami, owocami morza i warzywami. Wzrośnie nie tylko nasza potencja, ale i atrakcyjność. </p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie, nie dzisiaj...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=92</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 13:55:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=92</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z pisma Claudia:
Kochanie, nie dzisiaj&#8230;
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z pisma <strong>Claudia</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.claudia.kobieta.pl/claudia2/index.jsp?place=Lead07&#38;news_cat_id=96&#38;news_id=1412&#38;layout=1&#38;forum_id=839&#38;page=text" title="Kochanie, nie dzisiaj..." rel="nofollow" target="_blank">Kochanie, nie dzisiaj...</a></strong><br />
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radość jak mało komu. Teraz wszystko się zmieniło. Czujesz, że płomień twojego pożądania mocno przygasł.<br />
Nie cieszy cię nawet bliskość ukochanego. A przecież ta namiętność nadal jest w tobie! I to od ciebie i twojego partnera zależy, czy obudzisz ją na nowo.</p>
<p>Kolejny wieczór i ten sam problem. On czeka na ciebie w sypialni, ty zaś robisz wszystko, by odwlec moment położenia się do łóżka. A gdy już się w nim znajdziesz, przesuwasz się na skraj, odwracasz tyłem, udając, że natychmiast zasypiasz. Tak naprawdę wcale nie śpisz, martwisz się, czy z tobą wszystko w porządku. Dlaczego to, co kiedyś sprawiało ci przyjemność, teraz wiąże się ze strachem, niechęcią, a nawet udręką? Czy to kwestia wieku? Zmęczenia? Stresu? A może po prostu znudzenia partnerem? Po cichu powtarzasz słowo „oziębłość” i w ten sposób jeszcze bardziej siebie pognębiasz. Zupełnie niepotrzebnie. Bardzo często wystarczy szczera rozmowa z partnerem. Tylko daj mu czas. Jego delikatność może zdziałać cuda. Wtedy wszystkie twoje kłopoty znikną jak ręką odjął. A jeśli uznasz, że problem jest poważny, poproś o pomoc specjalistę – ginekologa lub seksuologa. Ustali, co jest przyczyną tego, że w twojej sypialni nie dzieje się najlepiej. To bardzo ważne. Jeśli szybko zaczniesz działać, twoje życie seksualne nabierze rumieńców. A że na wszystko jest sposób, przekonuje seksuolog Wiesław Ślósarz.</p>
<p>Apetyt na seks to idealny barometr tego, co dzieje się w związku. Jeśli nie jest dobrze, to nie masz ochoty na zbliżenia.</p>
<p><strong>Pół roku temu urodziłam synka</strong><br />
Nasz ukochany Jasiek ma już 6 miesięcy. A od dnia porodu nic nie jest już tak samo… Przed ciążą kochaliśmy się z mężem nawet kilka razy dziennie. Uwielbialiśmy seks. Gdy dowiedziałam się, że będę mamą, ograniczyliśmy intymne zbliżenia, bo baliśmy się o dziecko, a teraz jeszcze się pogorszyło. Jestem zmęczona, niewyspana, bolą mnie piersi od karmienia. Nie mam chęci nawet na pieszczoty. Czasami ulegnę Jackowi, ale bardziej z obowiązku niż dla przyjemności. Martwię się, bo czuję, że on oddala się ode mnie.<br />
Joanna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje To naturalne, że po porodzie spada aktywność seksualna kobiety. Przyczyn jest kilka: przede wszystkim młode mamy są zmęczone nowymi obowiązkami, często źle się czują i nie wróciły do dobrej formy, jaką się cieszyły przed ciążą. Boją się również bólu przy stosunku, mając w pamięci ból porodowy. Poza tym wydaje się im, że krocze po zszyciu nie wygląda już tak jak kiedyś. Wiele kobiet ma też po porodzie problemy z odpowiednim nawilżeniem pochwy. No i oczywiście młode mamy nie są zadowolone ze swojego ciała (które potrzebuje czasu, by odzyskać jędrność; albo pojawiły się na nim rozstępy). Martwią się, że dla swojego partnera nie są już atrakcyjne. A to wszystko, niestety, nie sprzyja zbliżeniom.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli 3–4 miesiące po porodzie poziom libido u kobiety nadal jest bardzo niski, powinna wykonać badania hormonalne (aby wykluczyć tego rodzaju zaburzenia). Warto też zapytać ginekologa, czy w wyniku porodu nie nastąpiły zmiany w obrębie układu rodnego, co mogłoby tłumaczyć ten stan. Jeśli okaże się, że wszystko jest w porządku, trzeba przyjrzeć się relacjom z ukochanym. Często po urodzeniu dziecka uwaga kobiety całkowicie przenosi się z partnera na niemowlę. Czasem występuje też tzw. zespół modliszki. Do chwili zajścia w ciążę kobieta jest otwarta na kontakty erotyczne, a nawet je inicjuje. Ale gdy dojdzie do zapłodnienia, traci zainteresowanie seksem, bo osiągnęła już swój cel. W takim wypadku warto skorzystać z pomocy seksuologa. Najczęściej jednak młode mamy są po prostu zmęczone, brak im siły i chęci na aktywność seksualną. Wtedy obydwoje partnerzy powinni wykazać się cierpliwością i delikatnością w stosunku do siebie i nie unikać bliskości.</p>
<p>Staraj się położyć do łóżka, gdy nie jesteś bardzo zmęczona. Chętniej przytulisz się do ukochanego</p>
<p><strong>Nasz związek się rozpada</strong><br />
Od jakiegoś czasu nie mogę dogadać się z Adamem, kłócimy się o wszystko. Drażni go, że poszłam do pracy, choć mógł mnie utrzymywać. Stał się o mnie strasznie zazdrosny. Kiedyś nasze spory kończyły się w łóżku, ale teraz nie mam już ochoty na seks. Sama myśl o nim budzi we mnie wręcz niechęć graniczącą ze wstrętem. Nie potrafię się kochać, nie mam orgazmu. Chyba coś ze mną nie tak<br />
Martyna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Narastający konflikt z partnerem powoduje, że między dwojgiem bliskich do tej pory ludzi budzą się negatywne uczucia. Początkowo są tłumione, ale po pewnym czasie mogą powodować stopniowy brak zainteresowania współżyciem. To z kolei prowadzi do tzw. awersji seksualnej, czyli wstrętu do zbliżeń i wszystkiego, co jest z seksem związane. Seks zaczyna irytować do tego stopnia, że brzydzi nas nawet dotyk partnera. W efekcie kobieta czuje do mężczyzny tak wielką niechęć, iż unika z nim wszelkich kontaktów.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Kryzys w związku, bez względu na to, co jest jego przyczyną, zawsze wpływa na sferę erotyczną. W tym wypadku więź uczuciowa została mocno zachwiana, nic więc dziwnego, że kobieta negatywnie nastawia się do partnera. Na uratowanie związku nie jest jednak za późno. Partnerzy razem powinni udać się do seksuologa. Problemy w życiu intymnym nigdy bowiem nie dotyczą jednej osoby, tylko zawsze pary. Specjalista w takiej sytuacji pełni funkcję mediatora: docieka przyczyn, tłumaczy jednej stronie punkt widzenia tej drugiej. Mężczyźnie mówi, jakie potrzeby ma kobieta, i na odwrót. Z zaburzeniami seksualnymi jest tak, jak z każdą chorobą: im wcześniej pacjent zgłosi się do terapeuty, tym lepiej. Jeśli nie są one leczone, mogą się pogłębić i wtedy niechęć do partnera przeniesie się na wszystkich mężczyzn.</p>
<p>Aby rozbudzić ochotę partnerki na seks, musisz ją dopieszczać. Przy każdej okazji okazywać czułość i miłość.</p>
<p><strong>Biorę tabletki antykoncepcyjne</strong><br />
Od kilku miesięcy stosuję inne tabletki antykoncepcyjne. Te, które zażywałam poprzednio, spowodowały, że znacznie przybrałam na wadze. Teraz mam inny kłopot: od czasu zmiany pigułek mam o wiele mniejszy apetyt na seks. Wykręcam się zmęczeniem, bólem głowy. Jeśli już się kochamy, trudniej się podniecam, nie mam orgazmu, choć wcześniej nie było z tym kłopotów. Stosunki zamiast przyjemności sprawiają mi przykrość. Wolę się przytulić, niż iść do łóżka. Martwię się, bo kocham mojego chłopaka i nie chcę go stracić.<br />
Agnieszka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Tabletka antykoncepcyjna powinna być idealnie dobrana do potrzeb organizmu kobiety i trybu jej życia. Jeśli okazuje się, że po jej stosowaniu libido zaczyna spadać, to znak, że preparat został po prostu źle dobrany. Organizmowi nie służą zawarte w pigułce hormony. Poza tym środki antykoncepcyjne obniżają stężenie estrogenów we krwi. A to z kolei prowadzi do zmniejszenia wydzielania się śluzu w pochwie. Kobiety czują, że nie są odpowiednio nawilżone (utrudnia to penetrację członka).</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Przede wszystkim należy porozmawiać z ginekologiem, który zmieni tabletki. W razie suchości w pochwie można kupić w aptece bez recepty nawilżający żel intymny (jest ich duży wybór). Warto też pamiętać, że seks z powodzeniem zastępują pieszczoty czy masaż erotyczny. To nieprawda, że mężczyznę zaspokaja jedynie wprowadzenie członka do pochwy. Czasem, zamiast powiedzieć: „Kochanie, nie dzisiaj”, wystarczy zaproponować: „Kochanie, dzisiaj cię tylko popieszczę”. Związek można zbudować i utrwalić jedynie na wzajemnym wczuwaniu się w położenie drugiej osoby. Mężczyzna niech spróbuje zrozumieć złe samopoczucie kobiety, ale ona powinna postarać się wejść w skórę partnera i zrozumieć też jego potrzeby.</p>
<p><strong>Nikt nie potrafi mnie rozbudzić</strong><br />
Mam za sobą trzy poważne związki, niestety, zupełnie nieudane pod względem erotycznym. Każdy z mężczyzn był wspaniały, ale gdy rozpoczynaliśmy współżycie, to żaden nie traktował mnie w łóżku tak, jak tego oczekiwałam. Zbyt szybko przechodził po prostu do rzeczy. Na początku nawet wspominałam o grze wstępnej, przytulaniu, pieszczotach, ale potem dałam spokój. Teraz seks zupełnie przestał mnie interesować. Unikam okazji do zbliżeń, bo wydaje mi się, że już nie potrafię czerpać z nich żadnej satysfakcji.<br />
Kaśka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Są mężczyźni, którzy nie troszczą się o to, aby przed zbliżeniem najpierw rozbudzić partnerkę. Zadowalają się tylko tym, że w ogóle wyraża ona zgodę na stosunek. A kobiety bardzo potrzebują gry wstępnej. Gdy jej brak, po pewnym czasie spada u nich libido i nawet zaczynają czuć awersję do kontaktów seksualnych z mężczyznami.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli partner nie zna najbardziej czułych miejsc ukochanej, to jego nietrafione pieszczoty, zamiast podniecać, mogą nawet drażnić. A co na to kobieta? Nie chce albo nie potrafi powiedzieć ukochanemu, jaki rodzaj stymulacji ją podnieca. Dyskretnymi aluzjami nigdy nie naprowadzi go na odpowiedni trop. Jeśli czuje się zaniedbywana, pomocy potrzebuje jej partner. Ale to właśnie ona powinna mu jej udzielić – jasno wytłumaczyć, co powinien robić, a nie czekać w nieskończoność, aż sam na to wpadnie.</p>
<p>Kobieta chce mieć w łóżku mężczyznę, a nie chłopczyka. Bądź więc czuły, delikatny i zdecydowany.</p>
<p><strong>Podnieca nas coś innego</strong><br />
Jesteśmy małżeństwem od kilku lat, a mnie – po fazie wielkiego zauroczenia – przeszła, niestety, chęć na intymne zbliżenia. Wydaje mi się, że mąż ma zupełnie inne potrzeby seksualne niż ja i kompletnie nie wie, czego od niego oczekuję. Delikatnie sugeruję mu, co mnie podnieca, a czego nie lubię, lecz on, niestety, jest skoncentrowany wyłącznie na sobie. Na przykład podczas stosunku uwielbia wkładać język do mojego ucha, chociaż to mnie bardzo irytuje i rozprasza. Mimo że odsuwam głowę, on nie przestaje.<br />
Ola</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Negatywne nastawienie do kontaktów seksualnych może być spowodowane narzucaniem przez partnera swoich potrzeb. Udane życie intymne to przecież nic innego jak wzajemne spełnianie oczekiwań. Bez wczucia się w pragnienie ukochanej osoby i bez chęci sprawienia jej większej przyjemności seks staje się nudny. Zaczyna brakować bliskości, co w konsekwencji powoduje, że te, jeszcze nie tak dawno upragnione, zbliżenia zaczynają być upokarzające. Błędem jest to, że partnerzy o tym nie rozmawiają. Zamiast podjąć próbę naprawienia współżycia, po prostu udają, że problem nie istnieje. W efekcie kobieta nie ma ochoty na współżycie, bo jest pewna, że i tak nie zostanie zaspokojona.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Niestety, i w tej sytuacji podstawowym problemem jest nieumiejętność porozumienia się partnerów. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, że kobieta nie odczuwa satysfakcji ze zbliżenia. Dlatego tak ważne jest w każdym związku, aby być wobec siebie szczerym i rozmawiać z partnerem o swoich potrzebach czy fantazjach seksualnych. Panowie nie powinni pytać partnerki, czy jest jej dobrze (bo z pewnością usłyszą, że tak), lecz prosić o konkretne wskazówki, dopytywać o jej oczekiwania. Tylko w ten sposób uda się im rozwiązać swoje problemy.</p>
<p>Myśl o seksie jak najczęściej. Niepodsycana erotyczna fantazja gaśnie, a razem z nią pragnienie.</p>
<p><strong>Wstydzę się swojego ciała</strong><br />
Nie jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Wstydzę się moich nieco obwisłych piersi, rozstępów, cellulitu na udach itp. Dlatego nie jestem w stanie kochać się, gdy w pokoju jest jasno. Sama myśl o tym paraliżuje mnie. Kiedyś w trakcie seksu partner zapalił światło, a ja z krzykiem schowałam się pod kołdrę. Po tym wydarzeniu, na wszelki wypadek, unikam zbliżeń.<br />
Adrianna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Niechęć do seksu, a w efekcie także niemożność pełnego jego przeżywania, często może wynikać z tego, że kobieta nie akceptuje swojego ciała. A przecież to naturalne, że z czasem ciało się zmienia, zwłaszcza po porodzie (np. blizny po cesarskim cięciu, rozstępy). Również nadmiar kilogramów wywołuje u pań poczucie wstydu i brak akceptacji dla swojej cielesności. Niechętnie pokazują się nago i preferują seks w kompletnych ciemnościach. Wtedy nie zadręcza ich myśl, że mogą nie podobać się swojemu ukochanemu.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Problem leży wyłącznie w psychice kobiety. Gdy pytam o to mężczyzn, którzy trafiają do mojego gabinetu, okazuje się, że zazwyczaj kompletnie nie zwracają uwagi na to, czego wstydzą się ich partnerki. Typowym przykładem jest cellulit – większość panów nie ma pojęcia, co to jest! Nie ma więc on żadnego wpływu na atrakcyjność partnerki. Jedna moich pacjentek uważała, że ma zbyt małe piersi. Sądziła, że jej męża fascynują duże biusty. Tak wyolbrzymiła ten problem, że dopuszczała tylko takie pozycje, w których on nie miał do jej piersi żadnego dostępu. Dopiero u mnie, w gabinecie, dowiedziała się, że partner akceptuje jej ciało, piersi też. Najważniejsze więc, żeby kobieta zrozumiała i uwierzyła, że dla swojego mężczyzny jest najcudowniejsza. Zaakceptowanie własnego ciała podreperuje poczucie własnej wartości, a tym samym natychmiast poprawi życie seksualne w związku.</p>
<p>Zaakceptuj siebie. Jeśli polubisz swoje ciało, staniesz się sexy.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nastolatka problem z wagą]]></title>
<link>http://wiedza.wordpress.com/2008/01/11/nastolatka-problem-z-waga/</link>
<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 13:59:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>itepeitede</dc:creator>
<guid>http://wiedza.wordpress.com/2008/01/11/nastolatka-problem-z-waga/</guid>
<description><![CDATA[ Miejsce w klasowym rankingu popularności, liczba godzin spędzonych na rolkach czy rowerze oraz to]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> Miejsce w klasowym rankingu popularności, liczba godzin spędzonych na rolkach czy rowerze oraz to, jak często cała rodzina spotyka się przy wspólnym posiłku - wszystkie te czynniki mogą wpływać na to, czy dziecko ma nadwagę</p>
<p>Kilkanaście procent nastolatek i nastolatków z krajów rozwiniętych, w tym z Polski, ma problem z nadwagą lub wręcz z otyłością. I, niestety, odsetek ten zwiększa się z każdym rokiem. Lekarze nie mają wątpliwości - to jeden z najpoważniejszych problemów współczesnej medycyny. Na łamach najnowszego wydania "Archives of Pediatrics &#38; Adolescent Medicine" ukazały się wyniki trzech badań poświęconych metodom walki z nadwagą u młodych ludzi i czynnikom, które zwiększają jej ryzyko.</p>
<p>Brak popularności szkodzi</p>
<p>Zespół z harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego kierowany przez Adinę Lemeshow postanowił sprawdzić, jak na wagę nastolatek wpływa ich popularność i akceptacja przez rówieśników. W programie wzięło udział prawie 4,5 tys. dziewcząt w wieku 12-18 lat. W wypełnianej przez nie ankiecie oprócz pytań o wzrost, wagę, dietę i liczbę godzin spędzanych przed telewizorem znalazł się również ranking szkolnej popularności. Na szczycie skali (10 pkt) znalazły się osoby najbardziej podziwiane, z którymi wszyscy chcieli się przyjaźnić. Na dole (0 pkt) te odrzucane przez rówieśników. Każda z ankietowanych miała zaznaczyć, które jej zdaniem miejsce w rankingu zajmuje.</p>
<p>Dwa lata później Lemeshow ponownie skontaktowała się z nastolatkami i sprawdziła, jak w tym czasie zmieniła się ich waga. Okazało się, że w porównaniu ze szkolnymi gwiazdami ryzyko przytycia wśród nastolatek, które umieściły się w dolnej części rankingu popularności, było prawie o 70 proc. większe. - Od dawna wiadomo, że zła dieta i brak ćwiczeń zwiększają ryzyko przytycia. Teraz pokazaliśmy, że równie ważne są samoocena i relacje z rówieśnikami - komentuje Lemeshow. - Powinni o tym pamiętać rodzice, nauczyciele, lekarze i wszyscy inni zaangażowani w profilaktykę otyłości u młodych ludzi.</p>
<p>Rolka, deskorolka, rower</p>
<p>Zbyt duża waga w okresie dorastania jest obecnie najważniejszym prognostykiem otyłości w życiu dorosłym. Jak się szacuje, 85 proc. otyłych nastolatków nie udaje się zrzucić wagi po wejściu w dorosłość.</p>
<p>Najlepszy w walce z nadwagą jest sport - wynika z badań przeprowadzonych przez ekspertów z amerykańskiej Administracji ds. Żywności i Leków. W 1996 r. zespół kierowany przez Davida Menschika zebrał dane od 3345 uczniów szkół średnich. Oprócz pytań o aktualną wagę Menschik interesował się rodzajem i częstotliwością uprawianych przez dzieciaki sportów. Ankietę powtórzył pięć lat później, gdy badani osiągnęli pełnoletność. Okazało się, że u nastolatków, którzy codziennie mieli w szkole lekcję WF-u, ryzyko rozwoju otyłości było o 20 proc. mniejsze niż u nastolatków, których szkoły nie dbały tak bardzo o rozwój fizyczny swoich uczniów. Jeszcze lepiej wyglądała sytuacja osób, które po lekcjach co najmniej cztery razy w tygodniu uprawiały sport na własną rękę. Ryzyko posiadania zbędnych kilogramów w wieku dorosłym było w ich przypadku mniejsze prawie o połowę. Dyscyplinami sportu, które okazały się najskuteczniejsze w zapobieganiu otyłości, były: jazda na rolkach, deskorolce i rowerze.</p>
<p>Rodzina je razem</p>
<p>Dianne Neumark-Sztainer z Uniwersytetu w Minnesocie zajęła się problemami takimi, jak: objadanie się, prowokowanie wymiotów czy stosowanie środków przeczyszczających i moczopędnych. Takie zachowania mogą prowadzić do depresji, gwałtownego tycia lub wręcz przeciwnie - anoreksji czy bulimii.</p>
<p>Naukowcy z Minnesoty postanowili zbadać, czy i w jakim stopniu mogą przed nimi chronić wspólne rodzinne posiłki. Ankietę zawierającą pytania o wagę, stosunki z rodzicami i rodzeństwem oraz sposób odżywiania się wypełniło w 1994 r. ponad 2,5 tys. uczniów 31 szkół średnich. Te same pytania powtórzono im dziesięć lat później. Okazało się, że nastoletnie dziewczęta, które jedzą ze swoją najbliższą rodziną pięć lub więcej posiłków tygodniowo, znacznie rzadziej w trosce o swoją wagę sięgają po środki przeczyszczające, moczopędne lub prowokują wymioty.</p>
<p>Co ciekawe, w przypadku chłopców takiego związku nie stwierdzono. Neumark-Sztainer próbuje tłumaczyć to tym, że chłopcy i dziewczynki wynoszą z rodzinnych posiłków trochę inne doświadczenia. - Dziewczynki są z reguły bardziej w nie zaangażowane, choćby poprzez pomoc w ich przygotowaniu. W odróżnieniu od chłopców, mogą też być bardziej wrażliwe na panujące wewnątrz rodziny stosunki. Jeżeli te są prawidłowe i rodzina jest ze sobą naprawdę blisko, a przejawem tego mogą być właśnie wspólne śniadania, obiady i kolacje, dorastająca dziewczyna będzie z tego czerpała więcej korzyści niż jej dorastający brat - tłumaczy.</p>
<p>Źródło: Gazeta Wyborcza</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
