<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nadswiadomosc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nadswiadomosc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nadswiadomosc"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:31:17 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Karty Uzdrawiającej Mocy]]></title>
<link>http://refleksyjny.wordpress.com/?p=99</link>
<pubDate>Thu, 17 Jul 2008 14:32:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>refleksyjny</dc:creator>
<guid>http://refleksyjny.wordpress.com/?p=99</guid>
<description><![CDATA[Karty Uzdrawiającej Mocy-Jamie Sams i David Carsona
To niepowtarzalny i pełen mocy system wróżeb]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="uzdrawiająca moc" href="http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?ref=55&#38;products_id=37189&#38;affiliate_banner_id=1" target="_self">Karty Uzdrawiającej Mocy</a>-Jamie Sams i David Carsona<br />
To niepowtarzalny i pełen mocy system wróżebny czerpiący z mądrości<br />
i tradycji indiańskich szamanów.<br />
Już ponad milion ludzi na całym świecie używa tych niezwykłych kart do<br />
osobistego rozwoju i zrównoważonego życia. Dzięki <a title="uzdrawiająca moc" href="http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?ref=55&#38;products_id=37189&#38;affiliate_banner_id=1" target="_self">tej KSIĄŻCE</a> i kartom<br />
mają Państwo szansę odkryć swoją Moc, podążając ścieżką mądrości<br />
zwierząt. Karty te pomogą uzdrowić ducha, ciało oraz umysł, oraz<br />
odnaleźć indywidualny cel swego życia. Szczególnie polecamy je również<br />
dla tych z Państwa, którzy pracują z psychiką, sercem i duszą innych<br />
ludzi jako terapeuci, czy doradcy życiowi i duchowi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przyjemność i szczęście bez granic...?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=558</link>
<pubDate>Fri, 09 May 2008 23:39:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=558</guid>
<description><![CDATA[
Huna:
Jesteś tym kim myślisz że jesteś.
Możesz czuć się tak&#8230;. jak chcesz!

Nie ma wąt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/1happy.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Huna:<br />
Jesteś tym kim myślisz że jesteś.<br />
Możesz czuć się tak.... jak chcesz!<br />
</em><br />
Nie ma wątpliwości, że nasze nastawienie i przekonania mogą bezpośrednio wpłynąć na nasze życiowe doświadczenia.<br />
Np. wszyscy czasami mamy (chociażby tylko przez chwilę) uczucie, iż stoimy na szczycie, w <strong>harmonii</strong> z samym sobą i wszystkim, co nas otacza.<br />
Ciało przepełnione jest wtedy energią i znajduje się w doskonałej formie, duch jest przejrzysty i czysty jak doskonały dźwięk dzwonu, natomiast emocje naładowane są miłością i błogością.<br />
<strong>Moment ten wydaje się doskonały</strong>, przyroda nieopisanie piękna i nasz własny byt tak dynamiczny, iż wszystko, czego sobie życzymy, musi się spełnić.</p>
<p>Większość z nas jest wystarczająco szczęśliwa, aby przynajmniej czasami przeżywać takie chwile, gdy wszystko po prostu dobrze się układa i z naszego wnętrza wydobywa się uczucie witalności, siły, miłości i harmonii.</p>
<p>Chcielibyśmy się tak czuć cały czas, jednak w naszej kulturze zostaliśmy przyzwyczajeni do tego, że takie przeżycia zdarzają się bardzo rzadko i nie są niczym innym jak biochemicznymi przypadkami,  spowodowanymi zewnętrznymi zdarzeniami.<br />
Powinniśmy cieszyć się nimi, dopóki trwają, ponieważ sami nie możemy ich powtórzyć...</p>
<p>Czy jednak tak jest naprawdę?</p>
<p>Hawajska tradycja uczy czegoś wręcz przeciwnego.<br />
<strong>Huna rozumie życie w inny sposób.<br />
</strong><br />
Według tego systemu <strong>podobne momenty możemy przeżyć zawsze, gdy tego chcemy</strong>, ponieważ tworzą one prawdziwą istotę naszego bytu i nie są zależne od jakichkolwiek zewnętrznych warunków.</p>
<p>Oczywiście, możesz swobodnie opowiedzieć się za tą czy inną stroną.<br />
Możesz stanąć po stronie materialistów i powiedzieć: „Nie, nie jesteśmy w stanie na własne życzenie doprowadzić do stanu błogości”.</p>
<p>Z drugiej strony możesz wykorzystać możliwość i stwierdzić, iż w każdej chwili <strong>posiadasz moc określania stanu swojego ciała i ducha</strong>.</p>
<p>Zwróć uwagę, iż zależnie od przekonań cały czas decydujesz się na to, co chcesz robić w życiu.<br />
<strong>Przyglądnij się swemu życiu<br />
- czy decydujesz się zwykle tylko na zrobienie tego, co uważasz za możliwe do osiągnięcia?</strong><br />
Czy przekraczasz swoje własne granice?<br />
Zamiar jest zależny od wiary.<br />
Jeśli poszerzymy nasze przekonania, wtedy powiększymy także ramy naszych możliwości, co prowadzi do powiększenia zakresu realizowanych celów, usprawni działania i dostarczy nam poczucie spełnienia.</p>
<p>Ważną rzeczą jest zrozumienie <strong>zależności między wiarą i działaniem</strong>, przy czym zamiar leży pomiędzy nimi. Nasza wiara decyduje o sile, która pozwala na "dzianie się" rzeczy, decyduje o naszym stosunku do tej podstawowej mocy która kreuje nasze życie, oraz o tym, jak realizujemy nasze marzenia.</p>
<p>W hunie próbujemy <strong>najpierw odkryć źródło siły</strong>, która tworzy rzeczy w naszym materialnym świecie. Następnie uczymy się <strong>jak wejść w harmonię z tą siłą</strong>, abyśmy dzięki temu mogli sterować nią odpowiednio do naszego powołania.</p>
<p>Może np. szukasz człowieka, z którym mógłbyś wejść w głęboki, długotrwały stosunek?<br />
Osoba ta spełniłaby twoje potrzeby dotyczące seksu i rodziny...<br />
Jednak w naszym współczesnym społeczeństwie, gdzie takie romantyczne spotkania najczęściej uważane są za przypadki, próbujemy zaspokoić potrzebę intymności i przynależności w ten sposób, iż wychodzimy z domu i rozglądamy się w różnych kawalersko-panieńskich kręgach z nadzieją znalezienia tam szczęścia w miłości...<br />
Zapewne nieraz tak robiłeś.</p>
<p>Korzystając jednak z technik huny - robimy coś wręcz przeciwnego: z mocnym przekonaniem, że doprowadzimy do pożądanego spotkania<br />
- ukierunkowujemy naszą świadomość na cel, przy minimalnym zewnętrznym wysiłku.<br />
- Wycofujemy się z nerwowego szukania partnera<br />
- zaglądamy do swojego wnętrza, aby wzmocnić i sprecyzować naszą wewnętrzną wizję.<br />
Nawet gdy stworzymy już naszą wewnętrzną wizję, wtedy nie rzucamy się od razu w przypadkowe działania celem znalezienia upragnionej miłości.<br />
Zamiast tego stosujemy specjalne techniki wizualizacji, które łagodnie, lecz pewnie, sprowadzą do nas miłość.</p>
<p><strong>Wielu ludziom wydaje się, że wkład huny umożliwiający realizację naszych marzeń, opiera się na czarach.</strong><br />
Koncentrujemy się na tym, co chcemy osiągnąć (zamiast myśleć o tym czego nam brak), staramy się to odczuć już tutaj i teraz - i w odpowiednim czasie obraz naszego życzenia staje się rzeczywistością.</p>
<p>Jednak tak naprawdę nie jest to magia, lecz proces naszego <strong>dostrojenia się i osiągnięcia harmonii z tym co jest naszym celem. </strong><br />
Taka harmonia sprowadza do nas to czego pragniemy i na co jesteśmy w pełni otwarci.</p>
<p>Dzięki temu nasza wewnętrzna wizja i zewnętrzny świat łączą się i współdziałają - pomagając nam urzeczywistnić życzenie i sprowadzić do naszego życia jego rezultat.</p>
<p>W tym sensie huna mówi, iż egzystujemy tutaj, w trójwymiarowym świecie po to, żeby nauczyć się precyzyjnego stwarzania naszej własnej rzeczywistości.</p>
<p>Dzięki naszej najgłębszej duchowej istocie jednoczymy nieograniczone duchowe źródło z indywidualną świadomością, która zdolna jest koncentrować się w taki sposób, iż może przeobrazić wewnętrzne wizje w materialną rzeczywistość.</p>
<p>Czynimy to za pośrednictwem wykorzystywania świadomości jako energetycznego mostu między naszą duchową jaźnią a materią.</p>
<p>Huna jest holistyczną duchową filozofią, która nie oddziela naszego materialnego ciała od rozumu i duszy.</p>
<p>W systemie tym poziom duchowy nie jest też przeciwieństwem poziomu materialnego.<br />
Z punktu widzenia huny, w idealnym przypadku, nasza materialna rzeczywistość ciągle jest zasilana przez duchowe źródło, przy czym rozum służy jako kreatywne połączenie między duchowym źródłem a materialną manifestacją.</p>
<p>Gdy świadome połączenie między naszym materialnym ciałem, wyobraźnią i duchowym źródłem będzie przerwane, wtedy stajemy się ofiarami prawa przypadku.<br />
Można nami wtedy manipulować a my czujemy się bezradnymi ofiarami okoliczności.</p>
<p>Dopiero gdy dobrze nauczymy się, w jaki sposób możemy celowo harmonizować trzy aspekty naszej jaźni (ciało, umysł i ducha) w służbie realizacji szczęścia i spełnienia w naszym życiu, wtedy stwierdzimy, że stosownie do własnej woli zawsze możemy przenieść się we wspomniany poprzednio błogi stan...</p>
<p>Więcej o harmonii i błogości w życiu w:<br />
<em>Kala Kos, John Selby<br />
Moc aloha i wiedza huny -<br />
Klucz do hawajskiej wiedzy tajemnej<br />
(artykuł na bazie tej książki)</p>
<p></em><strong>Powiązane posty<br />
</strong><a href="../2007/12/06/134/"></a></p>
<p>• <a href="../2008/04/08/zostan-mistrzem-swoich-emocji/">Zostań mistrzem swoich emocji?</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/16/jak-napiecie-zastapic-radoscia/">Jak napięcie zastąpić radością?</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/26/autentyczna-zmiana-myslenia/">Autentyczna zmiana myślenia</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/01/zaufanie-w-realizacji-marzen/">Zaufanie - w realizacji marzeń</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/28/to-jest-twoje-zycie/">To jest Twoje życie</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/26/nie-boj-sie-zmian/">Nie bój się zmian!</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/06/134/">Co tak naprawdę wiemy o świecie?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Huna i Jung]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/11/huna-i-jung/</link>
<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 00:55:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/11/huna-i-jung/</guid>
<description><![CDATA[
Karl Jung rozwinął koncepcje persony, animy i animusa, które w pewnym stopniu odpowiadają lono ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/01/zen_afirmacja_medytacja_tecza.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Karl Jung rozwinął koncepcje <i>persony, animy </i>i <i>animusa, </i>które w pewnym stopniu odpowiadają <i>lono </i>i <i>ku </i>w koncepcjach huny. <i>Persona* </i>jako zewnętrzna maska osoby to dająca się łatwo rozpoznać świadomość, czy w hunie <i>lono. </i>Koncepcja <i>ego </i>przedstawiana przez Junga łączy w sobie aspekty <i>ku </i>i <i>lono. </i>Jako coś, co jest odbiciem osobistego doświadczenia, <i>ego </i>odpowiada <i>ku. </i>Jako coś, co służy do ekspresji indywidualności, przyjmuje ono jakości <i>lono. </i>Problemy emocjonalne były postrzegane przez Junga jako konflikty pomiędzy <i>personą, animusem, animą </i>i <i>ego. </i>(Była w to wszystko zamieszana jeszcze zbiorowa nieświadomość, ale ten szczegół chwilowo pominę). W hunie za źródło problemów emocjonalnych uważa się dysharmonią pomiędzy <i>lono </i>i <i>ku, </i>gdzie <i>ku </i>jest źródłem emocjonalnej ekspresji.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Jung przywiązywał też bardzo dużą wagę do typów osobowości. Kiedy dana osoba zaczynała nadmiernie wyrażać swój typ, jako rezultatu należało oczekiwać problemów emocjonalnych. Z punktu widzenia huny, będzie to ekwiwalentem <b>kompleksu, który przejmuje zbyt wielką dominację nad całością osoby.</b></span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Koncepcja Junga dotyczący zbiorowej nieświadomości jest najbliższym psychologicznym wyjaśnieniem nadświadomości, choć pojawia się tu duża domieszka aktywności podświadomości. Jung był zadziwiony faktem, że tak zwani cywilizowani ludzie, cierpiący z powodu różnorakich chorób psychicznych, przebywając w stanach półświadomych i nieświadomych rysują często symbole niezwykle przypominające symbolikę tak zwanych ludzi prymitywnych. To nasunęło mu pomysł <b>pamięci dziedzicznej, kolektywnej świadomości</b>, czy raczej nieświadomości. Tak naprawdę to ta kolektywna nieświadomość nie odpowiada pojedynczemu <i>aumakua </i>(Wyższej Jaźni). Trafniejszym porównaniem byłoby <i>po 'e aumakua, </i>czyli Wielkie Stowarzyszenie Wyższych Jaźni. <b>Każda Wyższa Jaźń jest w stałym kontakcie z każdą inną Wyższą Jaźnią i w pewnych okolicznościach - szczególnie, kiedy zostaną o to poproszone, działają wspólnie.</b> Ta idea wykracza nieco poza koncepty Junga, ale jest i tak wystarczająco do nich podobna, aby było to znaczące. Oczywiście Wielkie Stowarzyszenie może być <u>źródłem powszechnej symboliki, jak i inspiracji oraz podpowiedzi dla jednostki</u>. Kahuni mogą częściowo zgodzić się z Jungiem, co do funkcji takiej jak pamięć dziedziczna, ale w tym przypadku biorą oni również pod uwagę czynnik pamięci przechowywanej przez <i>ku. </i><b>Kahuni wierzą w reinkarnację, więc pewna część pamięci dziedzicznej może tak naprawdę być osobistym doświadczeniem</b>.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Punkt widzenia Junga dotyczący <i>libido, </i>był bliższy konceptom <i>mana, </i>niż punkt widzenia Freuda. Największa różnica to fakt, że Jung postrzegał <i>libido jako </i>siłę o charakterze raczej neutralnym, a nie genitalnym. <b>Kahuni również uważają ją za neutralną, możliwą do zastosowania w kierunku dobra i zła, oraz powiązaną z całą osobą.</b> Jednakże Jung nigdy nie zabrnął tak daleko jak uważanie tej siły za realną i możliwą do kontrolowania.</p>
<p><i>Serge Kahili King - Bądź mistrzem ukrytego Ja</i></span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Huna i Freud]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/09/huna-i-freud/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jan 2008 23:49:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/09/huna-i-freud/</guid>
<description><![CDATA[
Psychologia huny różni się znacznie od psychologii klasycznej. Ale znacznie ważniejsze od róż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/01/trojpodzial.jpg" height="139" width="481" /></p>
<p><span style="font-size:11pt;color:black;">Psychologia huny różni się znacznie od psychologii klasycznej. Ale znacznie ważniejsze od różnic są łączące je podobieństwa, które wskazuj ą na łączące wszystko bezpośrednie doświadczenia. Porównanie huny i założeń współczesnej psychologii może rzucić trochę światła na nasze ukryte ja i sposoby efektywnego wykorzystania go.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;color:black;">Najsłynniejszym teoretykiem zachodniej psychologii jest bez wątpienia Zygmunt Freud. <b>Tak samo jak kahuni podzielił on umysł ludzki na <u>trzy części</u> nadając im nazwy <i>id, ego </i>i <i>superego. </i></b>Pomimo że znaczenia tych trzech terminów nie do końca odpowiadają określeniom używanym przez kahunów, to jednak wykazują one dosyć dużo podobieństw.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Część określana przez Freuda jako <i>id, </i>była według niego animalistyczna, prymitywna, rządzona przez pasje i impulsy. Była także rezerwuarem głęboko skrywanych, nie rozwiązanych konfliktów. Musiała być kontrolowana, bowiem jeśli tej kontroli brakło, stawała się bardzo destruktywna.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Koncepcja <i>ku, </i>używana przez kahunów, również przypisuje tej części ludzkiego umysłu cechy takie jak przechowywanie nie rozwiązanych konfliktów. Twierdzi również, że <i>ku </i>jest zwierzęce, ale tylko w takim sensie, że jest połączone z wszelkimi funkcjami ciała, a także dlatego, że <b>kanalizuje instynkty i emocje</b>. Ale z punktu widzenia huny nie trzeba kontrolować <i>ku. </i>Wystarczy jedynie je uczyć i trenować. Jest ono, co prawda rezerwuarem nierozwiązanych konfliktów, ale przechowuje też wiedzą, nawyki, a jego instynktowne zachowania mają wiele wspólnego z przetrwaniem, wzrastaniem i szczęściem. Wszelkie negatywne zachowania <i>ku </i>są uważane za <b>rezultat wyuczenia się przez nie błędnego wzorca,</b> bądź metody postępowania, zaś niewłaściwe zachowania <i>id </i>Freud przypisywał jego wrodzonej złośliwej naturze. Sprowadzając to wszystko do prostych faktów i Freud, i kahuni zgadzają się co do tego, że człowiek posiada pewną ukrytą naturę, która wpływa na nasze zachowanie i doświadczenia. Jedyną istotna różnicą jest to, że Freud przypisywał tej części wrodzone złe cechy, zaś kahuni uważali, że jest ona z gruntu dobra. Dla wygody, w dalszej części dyskusji, nazywam tę część podświadomością, choć ani Freud ani kahuni nie byliby całkowicie usatysfakcjonowani tym terminem.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">I Freud, i kahuni zgadzają się, co do faktu, że <b>podświadomość przechowuje kompleksy</b>. Zgadzają się również, co do tego, że kompleks to <b>splątana masa wzorców myślowych, które nie zostały zracjonalizowane, co może powodować neurotyczne zachowania i/lub choroby fizyczne</b>. Te kompleksy mogą powstać ze względu na traumatyczne przeżycia lub podjęcie pewnych założeń we wczesnych etapach życia, Czasami nie jesteśmy w stanie zracjonalizować (czyli uczynić logicznym i akceptowalnym), pewnych powstających urazów, czy założeń, szczególnie w trakcie ich powstawania. Takie stworzone wcześniej kompleksy mogą pojawić się na przykład jako silne poczucie winy. Dzieje się to zwykle w późniejszym czasie, szczególnie wtedy, kiedy podświadomość napotyka sytuację, która zmuszają do ponownego użycia danego wzorca. <b>Freud i kahuni zgadzają się również, co do tego, że pewne kompleksy mogą pozostawać ukryte przed świadomością, aż do czasu, kiedy nie zostaną odnalezione dzięki specjalnym technikom.</b> Jednakże Freud uważał te techniki za sprawę najważniejszą, zaś kahuni uważają je jedynie za użyteczne.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Techniki analityczne używane przez freudystów i kahunów są zadziwiająco podobne. <b>Aby odkryć treść kompleksu używa się snów, wspomnień i doświadczeń z dzieciństwa</b>. Freudyści uważają, że kiedy już odnajdzie się kompleks to znika on samoistnie tylko dzięki faktowi, że został on uświadomiony. Jednym z głównych problemów psychoanalizy jest fakt, że nie zawsze tak się dzieje. Zwykle potrzebna jest jeszcze bardziej aktywna faza pozbywania się i odrzucania kompleksu. Właśnie tutaj huna idzie o krok dalej. Tak jak Freudyści wiedzą oni, że poczucie winy jest głównym źródłem aktywującym kompleksy, ale w przeciwieństwie do freudystów nie uważają, że poczucie winy powstaje jedynie na tle seksualnym. Co więcej znają oni doskonale rolę pokuty i wybaczenia w procesie wyzbywania się kompleksu. Rytuały oczyszczające, wyrzeczenia i oddawanie części swego majątku potrzebującym, odgrywają bardzo wielką rolę w psychoterapii kahunów.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Kahuni traktują problem winy bardzo pragmatycznie. Społeczeństwa zachodnie są w większości pod wpływem chrześcijaństwa, które było interpretowane przez wielu przywódców religijnych i w efekcie wprowadziło idee, iż człowiek może zgrzeszyć przeciw innemu człowiekowi i przeciw Bogu. <b>Kahuni uważają natomiast, że zgrzeszenie przeciw Bogu jest mniej więcej tak samo możliwe jak sytuacja, w której atom grzeszy przeciw człowiekowi.</b> Po prostu nie da się tego zrobić nawet, jeśliby się chciało. Jedyne, co kahuni uważają za "grzech" to celowe skrzywdzenie innej istoty, czy to fizyczne, czy emocjonalne, czy mentalne.  We wszelkich przypadkach, kahuni najpierw zalecą uzyskanie wybaczenia od poszkodowanego. Jeśli jest to z jakichś przyczyn niemożliwe, dopiero wtedy sięgną do innych środków pozwalających na uwolnienie poczucia winy, szczególnie do takich, które są bardzo przekonujące dla podświadomości. Ta <b>praktyka autowybaczania</b> jest również używana w przypadkach, kiedy nie było żadnego poszkodowanego, co jest dosyć częstym problemem ludzi współczesnych.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Freud wyobrażał sobie <i>ego </i>jako świadomą, rozsądną część umysłu. Sądził, że jest ono zaangażowane w ciągłą walkę pomiędzy zwierzęcymi pragnieniami <i>id, a </i>dążącym do stabilizacji i moralnym <i>superego. </i><b>Nie dostrzegł on współpracy łączącej świadomość i podświadomość, ponieważ prawie całkowicie oddzielał umysł od ciała. Kahuni z kolei dostrzegli, że podświadomość zawiaduje większością funkcji ciała i uznali, że podświadomość powinna być traktowana mniej więcej jak dziecko, które trzeba uczyć i trenować, aby osiągnąć stabilny rozwój całej osoby.</b> To zresztą jest jedną z podstawowych funkcji świadomego umysłu. Ma on za zadanie być nauczycielem i przewodnikiem podświadomości. Oczywiście pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawy z istnienia podświadomości jako pewnej części umysłu, mającej pewne określone funkcje.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><i><span style="font-size:11pt;color:black;">Superego </span></i><span style="font-size:11pt;color:black;">w ujęciu Freuda nie miało nic wspólnego z pojęciem wyższej jaźni używanym w hunie. Sądził on raczej, że jest ono częścią świadomego umysłu zawierającą sumienie. W jego systemie to właśnie ta część mówi człowiekowi, co jest dobre, a co złe. W hunie funkcja sumienia jest rozdzielona pomiędzy świadomość i podświadomość. Świadomy umysł <i>(lono) </i>jest w stanie odróżnić dobro od zła dzięki rozsądnemu myśleniu. Natomiast podświadomość <i>(ku), </i>musi polegać na wyuczonych nawykach, nie zależnie czy w procesie nauki tych nawyków uczestniczyło, czy też nie uczestniczyło <i>lono. </i>Na przykład, <b>jeśli rodzice wielokrotnie powtarzali dziecku, że taniec jest grzechem, to podświadomość przechowa tę ideę, jako pamięć prawdy,</b> ponieważ <i>lono </i>nie było wtedy w stanie podjąć innej decyzji. W dorosłym życiu ta osoba będzie uważała taniec za coś złego i grzesznego, chyba że świadomość przywoła wspomnienie tamtej nauki w dzieciństwie i zracjonalizuje je na podstawie posiadanej obecnie wiedzy. Na tym przykładzie widać, że <i>ku </i>w pewnych sytuacjach działa jak „podświadome sumienie”.</span><span style="font-size:12pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;color:black;">Koncept <i>libido </i>wywołujący wiele kontrowersji zarówno pośród przeciwników Freuda, jak i pośród jego zwolenników, ma bezpośrednie zastosowanie w hunie. Freud uważał je za energię psychiczną. Miała ona wywodzić się z popędu seksualnego i być siłą motywującą do wszelkich pozytywnych i przepełnionych miłością zachowań ludzkich. Jeśli zaś została ona zblokowana lub nakierowana na niewłaściwe tory stawała się żądzą (w negatywnym znaczeniu tego słowa), albo osiągała stan statyczny i uczestniczyła w wiązaniu poszczególnych elementów negatywnych kompleksów. Nie jest już dzisiaj pewne czy Freud traktował <i>libido </i>jak coś więcej niż tylko roboczą teorię, ale jest pewne, że kahuni traktują koncepcję <i>mana, </i>która jest analogiczna do koncepcji <i>libido, </i>jako bardzo realną i efektywną. <b>Tak samo jak <i>libido, mana </i>może być użyta do osiągnięcia pozytywnych i negatywnych rezultatów. Jednakże jest ona raczej blokowana przez kompleksy, a nie scala je.</b> Jeśli kompleksy nie są zbyt silne to <i>mana </i>ciągle płynie, choć w ograniczonym stopniu. [...]</span></p>
<p>C.d.n. jutro :)</p>
<p class="MsoNormal" style="background:white none repeat scroll 0 50%;text-align:justify;"><i> Serge Kahili King - Bądź mistrzem ukrytego Ja</i></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
