<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>myslo-podobne &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/myslo-podobne/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "myslo-podobne"</description>
	<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 18:08:21 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Back to school.]]></title>
<link>http://commediadellarte.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 14:11:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>commediadellarte</dc:creator>
<guid>http://commediadellarte.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[Obecnie jestem w trzeciej klasie gimnazjum. Nie raz dochodziłam do wniosku, że moja szkoła jest p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Obecnie jestem w trzeciej klasie gimnazjum. Nie raz dochodziłam do wniosku, że moja szkoła jest pewną utajnioną szkołą specjalną, ale tym razem przesadzili.</p>
<p>Od początku drugiego semestru upłynęło sporo wody. Wiadomo, tak naprawdę pracuje się tylko w pierwszym - w drugim dochodzą święta państwowe, kościelne, każdego rodzaju plus weekend majowy, zwyczajowa wycieczka klasowa - w efekcie, zanim się obejrzymy, trzeba będzie wszystko poprawić, parę dni i wakacje. Zgadzam się, na drodze dziewięcioletniej edukacji publicznej zdążyłam przywyknąć do tej niesprawiedliwości wobec czasu i braku systematyczności. Co wzbudziło mój święty gniew? To, że mam 12 ocen. Nie żebym narzekała na brak pracy - w końcu egzamin gimnazjalny itp., ale czyżby to nie były (około) 3 oceny na miesiąc przy dwunastu przedmiotach? Ano, taka smutna prawda - wszyscy już w styczniu zwinęli manatki, z nielicznymi wyjątkami, odetchnęli - dzieci, uczcie się same.</p>
<p>Tak nawiasem mówiąc, to nauczycieli mam co najmniej ciekawych. Jestem w klasie anglistycznej, mam 5 godzin angielskiego w tygodniu (co w sumie, jest śmieszną sprawą, chociaż nie mogę narzekać - inni mają zdecydowanie gorzej, dwie godziny, trzy), a zajmują się nami dwie nauczycielki. Jedna mówiąc do ucznia, zezuje w firanki, a gdy intensywnie się zastanawia - zabawnie sepleni i pluje. Druga myli czasy, ale nic to - Past Simple, Past Continues, to tak śmiesznie podobne, co? Geograficy zdarzają się teksty typu "proszę odfjorzyć ćwiczenia" ("już odfjorzyliśmy! na której stronie?"), "widzę wasze szepty", "mam piętnaście dioptrii w jednym oku" (miała na myśli 1, słownie: "jeden"). Fizyca nienawidzi swojej pracy - to po niej widać. W sumie, dobrych ludzi na właściwym stanowisku wyliczę na palcach jednej ręki - sztuk cztery.</p>
<p>Ad. poprzedni post - jednak czuję się niewyedukowana jak trzeba. Nauczyciele, zamiast mówić, że my nic nie robimy - sami weźcie się do roboty, dobrze?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Edukacja jak trza!"]]></title>
<link>http://commediadellarte.wordpress.com/2008/03/26/7/</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 18:04:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>commediadellarte</dc:creator>
<guid>http://commediadellarte.wordpress.com/2008/03/26/7/</guid>
<description><![CDATA[Dwa tygodnie temu miałam przyjemność gościć u siebie Holenderkę, w ramach uczniowskiej wymiany]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa tygodnie temu miałam przyjemność gościć u siebie Holenderkę, w ramach uczniowskiej wymiany. Dziewczę lat 15, niedługo 16 - ciut starsza ode mnie, chociaż nie wszystko na to wskazywało.</p>
<p>-Do you like Rembrandt?</p>
<p>-Erm, who's Rembrandt?</p>
<p>Czy to tylko moja paranoja, czy to tylko tak, jakbym nie wiedziała, kto to jest Matejko? Tak? A, <span style="text-decoration:line-through;">w porządku.</span></p>
<p>Chwila, wróć! Nie chciałaby rozpaczać nad ludzką głupotą, ale - pomimo tego, że uważam, że Polska polityka (i nie tylko) miejscami zatrzymała się parę wieków temu - chyba jesteśmy mimo wszystko ciut do przodu, jeśli chodzi o edukację. Czemu? A wyobrażacie sobie szkołę bez historii, na przykład? Ja nie. Panna Cherish nie miała zielonego pojęcia o niczym, włączając rok rozpoczęcia i zakończenia drugiej wojny światowej. Za to ma zajęcia w zoo - zajmuje się konik, którego imię - tłumacząc na polski - brzmi "Bezik". Ślicznie, co? Akuratnie do bycia stajennym. Z innej beczki - myślałam, że kto jak kto, ale Holendrzy będą śmigać po angielsku aż miło. Bzdura. Nauczyciel (notabene, angielskiego) sam rąbał błędy, które byłam w stanie z łatwością wyłapać. Dodam, że nie jestem nawet na poziomie Advance'a.</p>
<p>Tuż po wyjeździe Cherish, przyjechała rodzina z innego zakątka globu. Pan Jose, a mąż mojej chrzestnej, na samym początku wyłożył się tym, że nie zna melodii z jakiejkolwiek symfonii Beethovena, nigdy nie widział filmu Bertolucciego ani Formana, a o sztuce wie tyle, co nic. Biedny! Tata wziął go pod swoje opiekuńcze skrzydła i zafundował przyspieszoną edukację filmową. Po obejrzeniu cięgiem "Arizona Dream", "Pod osłoną nieba" i "Nieznośna lekkość bytu", miał naprawdę minę, jakby żałował, że się kiedykolwiek odezwał.</p>
<p>Niniejszym - czuję się wyedukowana jak trzeba.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
