<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>mysli-zebrane &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/mysli-zebrane/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "mysli-zebrane"</description>
	<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 18:18:22 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[2:05 wyprowadzka]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/?p=59</link>
<pubDate>Fri, 27 Jun 2008 00:28:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/?p=59</guid>
<description><![CDATA[wyprowadzam się, na 3miesiące&#8230; wywaliłem na śmieci spory kawałek własnej historii [jakby]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:small;font-family:arial;">wyprowadzam się, na 3miesiące... wywaliłem na śmieci spory kawałek własnej historii [jakby ktoś był zainteresowany to zapraszam na maila, zdradzę gdzie; za parę lat może być warte fortunę]. Przyda się nowy klimat, bo chwilami czuje się jakby zaczynało śmierdzieć zgnilizną, ludki kombinują, a na końcu życie bierze ich z zaskoczenia jak ekshibicjonista i pokazuje, że gówno możesz bo on i tak ma większego. Smutne to trochę, że wielkie przyjaźnie okazują się niewielkie, a wielkie plany malutkie, kiedyś się walczyło teraz raczej staram się iść pod prąd, chociaż czuje na karku nadchodzący konformizm. Szkoda, ale to kolejne wyzwanie, kolejne nadzieje i oczekiwania.</p>
<p><span style="font-size:small;font-family:arial;">Chyba atmosferka coś w ten deseń, jak śpiewa Maciek:<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/u6mLlzGCbt4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/u6mLlzGCbt4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><span style="font-size:small;font-family:arial;">trochę streetu, z zeszłego tygodnia, o wycieczce na agrowczasy, o kibicowaniu Kubicy i rozmnażaniu się chińczyków we wro.</p>
<p><img src="http://chienandalou.wordpress.com/files/2008/06/minal-tydzien.jpg" alt="" width="700" height="6620" class="alignnone size-full wp-image-60" /></span></span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[15:25 &amp; PKO]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/?p=58</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 13:26:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/?p=58</guid>
<description><![CDATA[jak to w życiu bywa polazłem do banku, a że bank przyjazny klientowi to powitał mnie kolejką. 2]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:small;font-family:arial;">jak to w życiu bywa polazłem do banku, a że bank przyjazny klientowi to powitał mnie kolejką. 2min do zamknięcia i&#160; wyścig z czasem, czy pani za ladą powie, sorry men ... warsztat zamknięty, ale najpierw trzeba oczekiwać w doborowym towarzystwie, które w fotografii lubię najbardziej, pani po 50-tce w żółtych spodenkach i żółtych butach, babcia, tatuś z bobasem i inne wszelkiego rodzaju normalności i nienormalności. Ok, dopchałem się do pani, po czym pani uroczyście oznajmiła: "mamy nowy system..." hmmm myślę w sumie miło, "ale... przelew kosztuje 10zł", zajebisty system okazało się, że i tak zapomniałem numeru konta i&#160; dupa, bo kasa miała iść na przebukowanie lotu.</p>
<p><img src="http://chienandalou.wordpress.com/files/2008/06/untitled-11.jpg" alt="" class="aligncenter size-full wp-image-57"/></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[23:28]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/?p=30</link>
<pubDate>Fri, 23 May 2008 21:31:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/?p=30</guid>
<description><![CDATA[
masa fotograficznego stafu na dysku, pamiątkowe fotki, fashion i street, wszystko wymemłane częs]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family:arial;font-size:small;"><br />
masa fotograficznego stafu na dysku, pamiątkowe fotki, fashion i street, wszystko wymemłane często we wspólnych katalogach, tworzy obraz nędzy i rozpaczy, poplątanie z pomieszaniem, szczególnie, że niektóre foty zalegają już pół roku ze sporą górką, jakoś nie mam weny do tego siąść, a nawet jak siadam, to efekty odbiegają od założeń i zaczynam od początku i do tego ten kretyński zwyczaj, że jeżeli postproces nie leży to włącza się kontrolka "pusz te baton dilejt"... all in all jest tak że drugi jest jeszcze bardziej szitowy i bierze mnie jasna cholera.<br />
<span style="font-family:arial;font-size:small;"><br />
Temat w gruncie rzeczy bardzo ciekawy, kwestia dystansu do własnych prac, no nie czarujmy się nie mam go wcale i stąd problemy z oceną materiału.<br />
<span style="font-family:arial;font-size:small;"><br />
ps. Niedługo nowy sprzęt, nowe foty, a zapowiada się, że czasu będzie całkiem sporo i sporo rzeczy uda się nakręcić.<span style="font-family:arial;font-size:small;"><br />
a chwilowo wgryzam się w Margulisa, bo przyszły moje prezenciki i można co nieco poczytać o pro kolor menadżmencie i korekcji.<span style="font-family:arial;font-size:small;"><br />
Kończąc wątek nocnych spacerów kiedyś natknąłem się na taki oto plakat...<br />
<a href="http://chienandalou.files.wordpress.com/2008/05/kubus-puchatek.jpg"><img src="http://chienandalou.wordpress.com/files/2008/05/kubus-puchatek.jpg" alt="" width="700" height="1487" class="aligncenter size-full wp-image-31" /></a></p>
<p>ah przypominają się stare dobre czasy, starych dobrych bajek.</span></span></span></span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[2:16 i początek kącika Freud'owskiego..."Rozkosz jest premią natury za trud płodzenia i rodzenia. Nasze namiętności często stają się naszym nieszczęściem" ]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/?p=23</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 00:03:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/?p=23</guid>
<description><![CDATA[dzisiaj postanowiłem wrzucić kilka swoich shotów, ale życie życiem, klient zadowolony i kolejne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>dzisiaj postanowiłem wrzucić kilka swoich shotów, ale życie życiem, klient zadowolony i kolejne zlecenie... więc fot nie będzie.</p>
<p>dalej przechodzę mutację, czasami syczę, ogólnie mam drobne problemy z komunikacją werbalną, a gripeksy i inne shity mogę sobie w dupe wsadzić, dzisiaj nie wychyliłem nosa za drzwi, ale jutro trzeba będzie pchnąć kilka rzeczy...</p>
<p>w głośnikach Tomek Waits</p>
<p>a mnie się zebrało na psychoanalizę Freuda, ostatnio  w domu pojawiła się ciekawa pozycja ... "Pasje utajone..." czyli zbeletryzowana biografia Freuda, jak tylko zjadę na weekend, to nie omieszkam się wgryźć, a później podzielić się odczuciami, bo o Freudzie można wiele napisać, można go nazywać "zamierzchłym ojcem psychoanalizy",  można się z nim zgadzać lub nie. Z pewnością był to człowiek, który postawił niewiarygodnie niewygodne tezy... stał się ikoną i to nie psychoanalizy, a sposobu myślenia, złamał stereotyp kulturowo-religijny, właściwie... czego nie złamał, na kolana padły największe dzieła naukowo-filozoficzno-religijne, dziś z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że Freud padł na kolana... (czemu? to dłuższa historia, ale już dziś mogę Cię zapewnić, że nie znajdziesz tu oceny, kto ma rację)</p>
<p>co ciekawe, obecna psychologia/psychoanaliza i wszystkie działy nauki z zakresu "psycho", doszczętnie zniszczyły poglądy Freuda, chyba lepszym stwierdzeniem byłoby, że obecnie wcisnęliśmy poglądy Freuda do małej butelki i całkiem szczelnie zakorkowaliśmy, żeby o tym nie słyszeć. Jak to często z takimi historiami bywa, butelki pękają i wyskakuje coś "pokroju dżina" i dopiero zaczyna się zabawa. Żyjemy w czasach kiedy nie wypada mówić, że pewne popędy ma się wrodzone, a tym bardziej nie wypada mówić, że one kierują naszym życiem. Łatwiej powiedzieć i przyswoić, że chce się uprawiać sex, niż przyznać, że to siedzi gdzieś głęboko i jest pierwotnym instynktem, który często determinuje nasze działania... zupełnie podświadomie, a może przedświadomie, ale na pewno nie wszystko mieści się w obrębie naszej ścisłej świadomości.</p>
<p><i>"Dążenia w przedsionku nieświadomego, są ukryte przed wzrokiem nieświadomości, która znajduje się przecież w innym pokoju; muszą one naprzód być nieświadome. Lecz na progu między tymi dwoma pomieszczeniami pełni swą służbę strażnik, który rewiduje pojedyncze dążenia duchowe, cenzuruje je i nie wpuszcza do salonu, jeśli mu się nie podobają. Jeśli przecisnęły się one do progu i zostały odprawione przez strażnika, są nie do uświadomienia; zwiemy je stłumionymi. Ale i te dążenia, które strażnik przepuścił przez próg, nie stały się jeszcze przez to świadomymi; mogą stać się nimi jeśli uda się im skierować na siebie wzrok świadomości. Możemy przeto z zupełną słusznością nazwać ten pokój systemem p r z e d ś w i a d o m e g o"</i></p>
<p>na dobranoc</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/z7baCckh-XE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/z7baCckh-XE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>i przestroga, nie tłuczcie się rakietą po głowie:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/mBDdnAOxQCc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/mBDdnAOxQCc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[seszyn, za pięć 3:00]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/?p=19</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 02:45:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/?p=19</guid>
<description><![CDATA[generalnie zaczęła się sesja, wszyscy kują, dają dupy, kombinują jak się da, żeby wszystko p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>generalnie zaczęła się sesja, wszyscy kują, dają dupy, kombinują jak się da, żeby wszystko pchnąć ... i sam nie wiem czy powinienem dawać dupy, czy ryć</p>
<p>czasoprzestrzeń się trochę pokręciła,  czy jutro będzie jutro, czy pojutrze. Kalendarz pęka w szwach, a ja jak zwykle mam to w dupie, w dupie ten cały zabawny kołowrotek. Zasada jest prosta jedne gówna płyną do wyspy zwanej magister inne gówna robią fale, żeby te pierwsze nie dopłynęły, a moja rada... zrób to tak, żeby cię szambo nie zalało...</p>
<p>chyba muszę flachę Jack'a Danielsa kupić...</p>
<p>jutro zagram w bierki<br />
o me obie nerki</p>
<p>Pozdro</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[friendship, mój przyjaciel prezydent]]></title>
<link>http://chienandalou.wordpress.com/2007/09/16/frandship/</link>
<pubDate>Sun, 16 Sep 2007 11:08:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>chienandalou</dc:creator>
<guid>http://chienandalou.wordpress.com/2007/09/16/frandship/</guid>
<description><![CDATA[na stole niedojedzone spagetii na podłodze mineralwasser&#8230; już pusta, obok grzeje się komór]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>na stole niedojedzone spagetii na podłodze mineralwasser... już pusta, obok grzeje się komóra, na kolanach laptop, na biurku Vogue'i, ostatnie ładowanie baterii... szukanie inspiracji... już jest... sam nie wiem czego szukam... ottt rytuał</p>
<p>siedzę... obok leży już sprzęt, taki zamknięty, pokręcony świat</p>
<p>ps. w chwili paraartystycznego wytchnienia spojrzałem na blog koleżanki, nie mam zwyczaju czytać czyichś blogów, bywam tam rzadko i sam nie wiem czego szukam, nie interesuje mnie z kim wczoraj spała, nie interesują mnie jej problemy, rodzina...</p>
<p>ale nie o tym miało być... na blogu w sumie nic nie znalazłem, bo i szukałem słabo,<br />
mama zawsze powtarzała "synu ty nawet jak sobie dziecko zrobisz to nie zauważysz", no nic... oczywiście włączyła się g... muzyczka, moja dwudziestoparoletnia koleżanka śpiewa w rytmie fasolek jak bardzo kocha mame... nawet wzruszające... ale zaintrygowało mnie zupełnie coś innego... okienko znajomi... a tu Leszek Możdżer, Bodo Kox i inni...</p>
<p>Skoro jeden z najbardziej niezależnych twórców kina offowego ma bloga i jest kumplem mojej przymałej koleżanki, to warto może zobaczyć z kim sypia, czy lubi ostro, co myśli o nadchodzących wyborach i w ogóle jak mu życie się układa... ottt ludzka ciekawość, zajrzenia ludziom pod kołderkę... a nóż widelec dyma żonę prezydenta</p>
<p>ludzie lubią czytać, co kto napisał o sobie,<br />
ludzie luba o sobie pisać, bo tak łatwo wykreować swój "pożalsięboże wizerunek" ...</p>
<p>mnie znowu zaintrygowało pole znajomych... tu okazuje się, że Bodo ma pod 2000 znajomych, osz ... tyle ludzkich ciał w życiu nie widziałem...<br />
friend: "zomuś", kilka koleżanek z "xxx" w nicku i gołymi cyckami w awatarze, też się przyjaźni z Leszkiem i z Kają, albo to Leszek przyjaźni się z Kają, a Bodo z teatrem Capitol (całkiem dobry teatr, ale do tej pory nie wiem jak się z nim zaprzyjaźnić, zrobić dobrze pani w okienku, czy zostawić resztki nasienia na ścianach męskiej ubikacji), aaa któreś z nich przyjaźni się z Marysią Peszek, a Marysia przyjaźni się z Anią Dąbrowską, Kają i Goją, tak sie koło zamka, ktoś z nich pewnie przyjaźni się z panem prezydentem i kotem pana premiera, ktoś może z ojcem dyrektorem, oczywiście wszyscy przyjaźnią sie z 31-letnią dziewicą... jest też kilka "supergirlów", "bjork", "joy devision" i cała mieszanka szamba od artystów niezależnych, przez księży, polityków, na dziwkach kończąc... o proszę jest nawet Kazik... też ma pod 2000 przyjaciół,</p>
<p>nie ma to jak rżnąć kogoś przez net...</p>
<p>ps. być może kiedyś też w ramach reklamy wystawie zdjęcia swoich genitaliów, a nóż widelec sie sprzeda, na razie się boję... boję się, że fanki z wrażenia urwą mi jaja.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
