<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>mrok &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/mrok/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "mrok"</description>
	<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 07:46:37 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[....Zegarmistrz....]]></title>
<link>http://czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Thu, 28 Aug 2008 09:48:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola</dc:creator>
<guid>http://czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[Zegar mego samopoczucia
po raz kolejny się zepsuł
i jego zębatki wbiły się
w resztki sumienia m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zegar mego samopoczucia<br />
po raz kolejny się zepsuł<br />
i jego zębatki wbiły się<br />
w resztki sumienia mego<br />
i tam zaropiały czernią</p>
<p>Tkwię teraz pomiędzy<br />
Teraz<br />
i<br />
Potem<br />
i<br />
Przedtem<br />
gdzie mój zegarmistrz?;(</p>
<p>i właśnie tak się teraz czuję samotny, opuszczony. Środek wakacji, a ja miałem tylko trzy dziewczyny i chłopaka;( najlepiej to jakby mnie w ogóle nie było. wczoraj z tego wszystkiego poszedłem na muchomory i złapałem strasznego schiza;( nic mi się nie udaje nawet Tokio Hotel mnie nudzi i wino nie kręci... szkoda gadać... a ostatnio to w ogóle Werka powiedziała mi,  że jestem gupi. i jak ja mam życ?! no jak pytam. dobrze, że jestem ateistą i nie muszę pytać Boga o takie rzeczy, zamiast tego pytam was moi czytelnicy. jak żyć??;(:(:(</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Inside the Fire]]></title>
<link>http://wordswillbewritten.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 21:32:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>reel88</dc:creator>
<guid>http://wordswillbewritten.wordpress.com/?p=89</guid>
<description><![CDATA[Zerwał się ze snu, jak gdyby obudził go wielki wybuch. Siedział przez chwilę niespokojny, zadys]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zerwał się ze snu, jak gdyby obudził go wielki wybuch. Siedział przez chwilę niespokojny, zadyszany. Minęło parę chwil i skierował wzrok na zakurzone okno przez które wdzierały się promienie srebrzystego księżyca. Podszedł bliżej. Wszędzie tylko ciemność, ciemny las. Tylko On jeden i nikt inny w promieniu wielu mil. Podszedł do łóżka. Już miał zamiar położyć się ponownie, gdy ktoś lub coś podpowiedziało mu, aby udał się na parter swego drewnianego domu.<br />
Stąpał ostrożnie, lecz i tak deski pod Jego bosymi stopami wydawały z siebie przeraźliwe skrzypnięcia. Krok po kroku, stopień za stopniem. I... w tym momencie sen stał się jawą, albo jawa stała się snem. Wszędzie wokół Niego... ogień, płomienie. Prawie całe dolne piętro strawione przez piekielny ogień. A On stał... ocknął się po paru uderzeniach serca. Ruszył pośpiesznie na górę, wziął najpotrzebniejsze rzeczy jakie tylko mógł znaleźć w swojej sypialni i wrócił na dół. Ogień był coraz większy, pożarł już prawie całe dolne piętro. Słyszał trzaski, które stawały się coraz głośniejsze.<br />
Wziął głęboki oddech, zamknął oczy i ruszył w kierunku wyjścia, które znajdowało się pomiędzy ogniami. Piekło go, paliło... smażył się. A w końcu mu się udało. Wyszedł w mrok nocy. Za sobą tylko pomarańczowe płomienie rozświetlały małą polanę na której stał jego dom. Dom, który dla Niego był najważniejszy na świecie - płonie, ginie, odchodzi. W przeszłości zdarzały się pożary w Jego domu, ale zawsze udawało mu się je ugasić tym razem, wyszedł i oglądał jak umiera to o co walczył przez cały czas. Jeszcze tylko chwile spoglądał w kierunku już wielkiego ogniska. Wzruszył ramionami, obrócił się na pięcie i zniknął w mroku. Mruknął pod nosem coś o śnie i udał się na południe. W oddali wilk zawył przeciągle.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Coraz.. mroczniej..]]></title>
<link>http://msitko.wordpress.com/?p=721</link>
<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 01:18:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Sitek</dc:creator>
<guid>http://msitko.wordpress.com/?p=721</guid>
<description><![CDATA[Damian w roli, hm, posłańca śmierci. By Sitek  

Tak na dobranoc, ostatnia na dzisiaj praca. Idę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Damian w roli, hm, posłańca śmierci. By Sitek ;)</p>
<p><a href="http://msitko.wordpress.com/files/2008/07/majewa-4.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-722" src="http://msitko.wordpress.com/files/2008/07/majewa-4.jpg?w=300" alt="" width="300" height="206" /></a></p>
<p>Tak na dobranoc, ostatnia na dzisiaj praca. Idę spać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Diabeł i Ja.]]></title>
<link>http://czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 08:04:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola</dc:creator>
<guid>http://czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[W czarnem kwieciem polnem&#8230;
schowany przed jasnym kolorem nieba
spotkałem Go
Diabła przenajmr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W czarnem kwieciem polnem...</p>
<p>schowany przed jasnym kolorem nieba</p>
<p>spotkałem Go</p>
<p>Diabła przenajmroczniejszego...</p>
<p>objawił mi On Prawdy i Kłamstwa</p>
<p>naszych mam i tatów</p>
<p>wyszedłem z kwiecia i...</p>
<p>sześć razy rzuciłem kamieniem w stronę słońca</p>
<p>sześć razy przeklnąłem swą rodzinę</p>
<p>sześć razy odwróciłem krzyż...</p>
<p>zebrały się  czarne chmury</p>
<p>i zapłakałem...</p>
<p>ze szczęścia!</p>
<p>Tak, objawiono mi pewne prawdy, których wy nie znacie. Wiem więcej , jestem ponad wami. Co z tego , że chodzę do gimnazjum! To tylko świadczy o tym , żę będę rządzić światem i waszymi duszami, których nie ma.</p>
<p>Poza tym zakochałem się w własnym nauczycielu z informatyki jak drugi raz byłem w szkole. I co ja mam biedny zrobić? On jest starszy, pewnie żonaty i wogóle nauczycielem jest. ;(</p>
<p>Nikt mnie nie rozumie.</p>
<p>Mam dosyć tego padołu łez i błota czarnego bardziej niżli ja.</p>
<p>Ach, żegnam Was....</p>
<p>Do następnego razu;p:);p:);d;d;d;:P:)</p>
<p>;(</p>
<p>"Każde żegnam jest jak igła wbita w homunkulusa."</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Plattentipp der Woche - Jason Mraz - We sing We Dance and we Steal Thing]]></title>
<link>http://vjmrok.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Mon, 12 May 2008 10:33:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>vjmrok</dc:creator>
<guid>http://vjmrok.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[ 

Nach langer Zeit ist es nun mal wieder soweit und ich kann euch mal wieder einen Plattentipp pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://vjmrok.files.wordpress.com/2008/05/31ig57aua-l_sl500_aa280_.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-9" src="http://vjmrok.wordpress.com/files/2008/05/31ig57aua-l_sl500_aa280_.jpg?w=280" alt="" width="280" height="280" /></a></p>
<p class="MsoNormal"><span>Nach langer Zeit ist es nun mal wieder soweit und ich kann euch mal wieder einen Plattentipp präsentieren. Zwar ist es schwierig immer wieder Platten zu finden ,die Aktuell sind und nicht grade dem Mainstream entspringen ,aber manchmal muß man einfach nur lang genug suchen. So stieß ich also bei meiner suche im Netz nach neuen Künstlern auf Jason Mraz aus Mechanicville/ Virginia. Dieser veröffentlichte 2002 <span> </span>sein erstes Album „waiting for my Rocket to Come“ welches im </span><span><span>Mai 2005 Platin erhielt und auf Platz 5 der amerikanischen</span></span><span><span> </span></span><span><span><a title="Billboard" href="http://de.wikipedia.org/wiki/Billboard"><span>Billboard</span></a></span></span><span><span> </span></span><span><span>200</span> <span> </span>landete. Tja manchmal dauert es halt ein wenig. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span><span>Aber geschadet hat es nicht den nach seinem 2ten Album MR. A–Z erscheint nun bereits das dritte Werk </span></span><span><span>„</span></span><span><span>We Sing, We Dance and we Steal Things</span></span><span><span>“</span></span><span><span> Der Sound hierdrauf erinnert ganz klar an Jack Johnson<span>  </span>oder G-Love and special Sauce, ist aber grade für einen schönen Tag am Strand bestens geeignet. Dem Album voran gingen bereits drei EP´s mit den einzelnen Titeln We Sing , We Dance and the Steal thing. Hierauf <span> </span>befanden sich zwar schon Versionen von den Album Titeln jedoch meistens noch in Rohfassung so das sie recht anders als auf den Album klingen. </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span><span> </span></span></p>
<p class="MsoNormal">Jason Mraz ist übrigens einer der wenigen Künstler die das Mitschneiden von Konzerten stark begrüssen und so kann man sich direkt neben den Ton Mann stellen und sein Aufnahmegerät anstöpseln. Zwar sollte das bei seinem auftritten beim Hurrican Festival und dem Southside etwas schwer werden mit dem Aufnehmen, <span> </span>aber dafür hat der sympathische Surfboy auch eine Lösung den es gibt bereits viele Mitschnitte zum legalen Download. also hört mal rein und kauft euch das Album</p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/JasonMraz">Zu den Mitschnitten</a></p>
<p> </p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"><span><span>Also viel Spaß beim Reinhören den Plattentipp gibt es übrigens auch also Audiofile   <a href="http://www.zshare.net/audio/11904960da6207eb/">HIER</a></span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[modlitwa Jonasza]]></title>
<link>http://confessio.wordpress.com/?p=4</link>
<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 15:52:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>confessio</dc:creator>
<guid>http://confessio.wordpress.com/?p=4</guid>
<description><![CDATA[uwielbiam opowieść o proroku Jonaszu. jego modlitwa przemawia do mnie w sposób szczególny. mówi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>uwielbiam opowieść o proroku Jonaszu. jego modlitwa przemawia do mnie w sposób szczególny. mówi o tym, jak Bóg wysłuchuje człowieka, nawet gdy ten nie widzi już dla siebie ratunku ani nie spodziewa się ocalenia. kiedy mrok dookoła nas...</p>
<p>Jon. 2:1-10<br />
1. Lecz Pan wyznaczył wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I <font color="#32cd32">był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce</font>.<br />
2. I modlił się Jonasz do Pana, swojego Boga, z wnętrzności ryby,<br />
3. Mówiąc: <font color="#32cd32">Wzywałem Pana w mojej niedoli</font> i odpowiedział mi, <b>z głębi <font color="#32cd32">krainy umarłych</font> wołałem o pomoc</b> i <font color="#32cd32">wysłuchał</font> mojego głosu.<br />
4. Wrzucił mnie na głębię pośród morza i porwał mnie wir; wszystkie twoje bałwany i fale przeszły nade mną.<br />
5. Już pomyślałem: <b>Jestem <font color="#32cd32">wygnany</font> sprzed twoich oczu, jakże będę mógł jeszcze spojrzeć na twój święty przybytek?</b><br />
6. Wody sięgały mi aż do gardła, ogarnęło mnie topielisko, sitowie wiło się koło mojej głowy.<br />
7. Zstąpiłem do stóp gór, zawory ziemi na zawsze się za mną zamknęły. <b>Lecz Ty <font color="#32cd32">wydobyłeś z przepaści</font> moje życie, <font color="#32cd32">Panie, Boże mój</font>.</b><br />
8. <b>Gdy ustawało we mnie życie</b>, wspomniałem na Pana; i tak doszła moja modlitwa do ciebie, do twojego świętego przybytku.<br />
9. Ci, którzy trzymają się marnych bożyszczy, opuszczają swojego Miłościwego,<br />
10. Lecz ja <font color="#32cd32">pragnę ci złożyć ofiarę z głośnym dziękczynieniem</font>, spełnię, co ślubowałem. <b>U Pana jest wybawienie.</b> Wtedy Pan rozkazał rybie, a ta wypluła Jonasza na ląd.<br />
(BW)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[spojrzenie]]></title>
<link>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/2008/02/18/spojrzenie/</link>
<pubDate>Mon, 18 Feb 2008 22:54:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Hazardius</dc:creator>
<guid>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/2008/02/18/spojrzenie/</guid>
<description><![CDATA[ciemno
jasność w punkcie
co robić?
biec?
stać?
czekam nie wiedząc
co czeka mnie
i me ciało
prz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>ciemno</p>
<p>jasność w punkcie</p>
<p>co robić?<br />
biec?<br />
stać?</p>
<p>czekam nie wiedząc<br />
co czeka mnie<br />
i me ciało</p>
<p>przegniłe<br />
nieczyste<br />
umarłe</p>
<p>stałem<br />
czekałem<br />
ujrzałem</p>
<p>Światło rozbłysnęło<br />
ogarniając całą przestrzeń.<br />
Oświetliło,<br />
pokonało mroki.<br />
Spojrzawszy przez świat - na świat.<br />
Wie, że to błogosławieństwo.<br />
Anioł.<br />
Pomimo iż czarny.</p>
<p>Wciąż jest Aniołem.<br />
Boskim,<br />
Dobrym,<br />
Pochodzącym od Boga.</p>
<p>tak więc<br />
stałem<br />
z rozdziawioną gębą<br />
patrząc na te cuda</p>
<p>by uśmiechnąć się<br />
po chwili namysłu<br />
i pójść w przód<br />
pierdo*ąc tyły</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wiersze, mroczniej... ]]></title>
<link>http://adolescentulus.wordpress.com/2008/01/18/wiersze-mroczniej/</link>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 19:16:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>adolescentulus</dc:creator>
<guid>http://adolescentulus.wordpress.com/2008/01/18/wiersze-mroczniej/</guid>
<description><![CDATA[ Tym razem inaczej, może nie są genialne, może nawet wmiarę dobre, ale&#8230; sami oceńcie.

In]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> Tym razem inaczej, może nie są genialne, może nawet wmiarę dobre, ale... sami oceńcie.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Inaczej, próbuję nowych rzeczy, może gorsze, ale pokazać nie zaszkodzi. Konstruktywna krytyka mile widziana...</p>
<p>"Zuo"</p>
<p>Ile zachodu,<br />
By we własnym domu,<br />
Żyć, bez strachu,<br />
Bez krępacji,<br />
By po chodniku iść,<br />
Nie bać się,<br />
Z czołem podniesionym,<br />
W kurtce czerwonej,<br />
Spodniach zielonych,<br />
Czapce białej,<br />
Bez noża przy łydce,<br />
Iść,<br />
Samemu,<br />
W nocy,<br />
I wrócić...</p>
<p>---------------------------<br />
"Mroki XXI wieku"</p>
<p>Zło za rogiem,<br />
Za tobą niepewność,<br />
Słyszysz kroki,<br />
Widzisz?<br />
To strach,<br />
Skąd się bierze?<br />
Słyszysz o tym,<br />
Mord, gwałt, bezradność,</p>
<p>Noc groźna, idziesz,<br />
Musisz,<br />
Z nożem w ręku,<br />
Z telefonem w kieszeni,<br />
Pod jedynką numer,<br />
997,<br />
Głosowe wybieranie,<br />
Gotów krzyczeć,<br />
Buty lekkie, do uciekania uszykowane,</p>
<p>XXI wiek,<br />
Wolność,<br />
Prawo chroni zło,<br />
Dobro w nocy śpi...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Noc, a nocą gdy nie śpię... ]]></title>
<link>http://robertszymczak.wordpress.com/2008/01/07/noc-a-noca-gdy-nie-spie/</link>
<pubDate>Mon, 07 Jan 2008 19:10:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Robert Szymczak</dc:creator>
<guid>http://robertszymczak.wordpress.com/2008/01/07/noc-a-noca-gdy-nie-spie/</guid>
<description><![CDATA[
&#8220;Jak łatwo gubi sens
Kto prawa nocy oddać chce dniom
Umykaj więc do cienia
Otuli cię tu m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://robertszymczak.wordpress.com/files/2008/01/779px-ggb_by_night.jpg" alt="779px-ggb_by_night.jpg" height="269" width="350" /></p>
<p><i><span class="style1">"Jak łatwo gubi sens<br />
Kto prawa nocy oddać chce dniom<br />
Umykaj więc do cienia<br />
Otuli cię tu mrok<br />
Napawaj się ciemnością<br />
Aż upijesz się nią!<br />
Uwierz w noc!"</span></i></p>
<p><i>Taniec Wampirów- "Carpe Noctem"</i></p>
<p>Dla każdego z nas zwykły, szary dzień powszedni jest jak dobrze znany, oswojony kundel. Praktycznie nie zwracamy na niego uwagi, nie widzimy w nim nic niezwykłego, czy niebezpiecznego, ot po prostu sobie jest, czasem nawet uśmiechniemy się na jego widok. Za to noc, no tu jest trochę inna sprawa. Noc jest wilkiem, jest dzika, nieokiełznana, niebezpieczna i w jakiś tajemniczy sposób pociągająca. Jeżeli ktoś uważa, że noc to tylko dzień pozbawiony światła, to jest w ogromnym błędzie, bo to tak jakby  powiedzieć, że muzyka Pink Floyd to tylko zbiór jakiś tam nutek. Noc jest czymś więcej.</p>
<p>Noc jest dużo bardziej wyrazista niż dzień. Kiedy słońce się chowa za horyzont, ludzie chowają się do ciepłych domków, wtedy świat staje się bardziej magiczny, nabiera jakiejś takiej dzikości, której za dnia próżno szukać. W nocy na świat wymykają się wszelkie wstydliwe i świńskie myśli i szaleją radośnie wokół poduszki. W nocy człowiek wyzbywa się wszystkich społecznych i umysłowych barier, staje się bardziej sobą. Co prawda może i trochę więcej w nim zła, ale w końcu noc jest mroczna.</p>
<p>W nocy dużo lepiej się pisze. Noc ma tzw. "klimat" który sprzyja tworzeniu,  pozwala zdjąć ze smyczy wyobraźnie i dać jej pobiec gdzie tylko zapragnie. Wtedy zapala się nocną lampkę i tłucze w klawiaturę coraz to nowe pomysły, które prawdopodobnie nigdy by nie mogły w dzień powstać. Nie wiem czy to po prostu mój umył lepiej pracuje w nocy, czy przechwytuje jakieś myśli które rodzą się z nadejściem ciemności, a spala je słońce. Nie wiem, ale tak już jest, więc nie ma się co zastanawiać, tylko trzeba pisać.</p>
<p>W nocy wszystko jest intensywniejsze, wszystko smakuje lepiej. Czytając książkę Halika w nocy, w łóżku i popijając ją gorącą, mocną herbatą to jestem bliżej autora książki niż mógłbym być o jakiejkolwiek innej porze, a i napój smakuje inaczej, jest wyraźniejszy, gdyby się człowiek uparł to mógłby wychwycić oddzielnie smak wody, cukru i samych listków herbaty. Również słuchanie muzyki w mroku jest cudownym przeżyciem, płynie ona wprost do duszy, właściwie uszy są tylko zbędną komplikacją.</p>
<p>Noc to również (a może przede wszystkim) pora odpoczynku, to czas kiedy zagłębiamy się w sen, przeżywamy katharsis i oczyszczeni wstajemy rano. Wtedy nasza świadomość prawdziwie zanika, przestajemy się martwić tym co doczesne chociaż na chwile, możemy prawdziwie odetchnąć, odpocząć i się oczyścić w mroku. I to jest piękne. Czasami mam wielką nadzieje, że właśnie tak wygląda śmierć.</p>
<p>Carpe noctem moi mili.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Strach i ciemność]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/02/strach-i-ciemnosc/</link>
<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 03:33:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/2008/01/02/strach-i-ciemnosc/</guid>
<description><![CDATA[

&#8220;To nasze światło a nie nasza mroczność nas przeraża.&#8221;
Na przestrzeni swoich niez]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/01/zen_afirmacja_medytacja_rece.jpg" /><br />
<i><br />
<font color="#808080">"To nasze światło a nie nasza mroczność nas przeraża."</font></i></p>
<p>Na przestrzeni swoich niezliczonych istnień, uciekaliśmy nieustannie od strachu,    obawiając się go w jakiejkolwiek formie.</p>
<p>Wszystko, co nieharmonijne powraca do tej samej emocjonalnej częstotliwości czyli odczucia. A jak myślisz, co daje ci ta ucieczka od strachu? ... Nic.</p>
<p>Być może największym strachem dla człowieka jest lęk spowodowany brakiem odczuwania łączności ze Źródłem [...].  Jednakże, strach ten jest, w istocie, starannie wymyśloną iluzją, podtrzymywaną pragnieniem ego by panować nad twoją rzeczywistością.</p>
<p>Wyjdź poza iluzję, poza ten lęk a odkryjesz jeszcze bardziej dotkliwy strach, który tkwi głęboko w twoim wnętrzu.<br />
<u><b>Jest to wzbranianie się przed całkowitym poddaniem i połączeniem się ze Źródłem we wnętrzu</b></u> - to jest - z Bogiem. Ten strach czy program sprzyja pozostawaniu w tobie separacji z Bogiem.<br />
<u>Program ten nazywamy “strachem przed staniem się Bogiem". </u><br />
<font color="#333399">A więc tak naprawdę, to nie strach przed oddzieleniem od Boga, od Źródła lecz raczej strach stania się tym kim jesteś istotnie, jest przyczyną wielu gwałtownych przejawów niezadowolenia, choroby i cierpienia.</font><br />
Powinieneś zrozumieć, że gdybyś był całkowicie połączony z Bogiem, nie byłoby miejsca na cierpienie. Jedność ta przyniosłaby kres zmartwieniom i niedostatkom, a wszelkie negatywne myśli i emocje zniknęłyby bezpowrotnie.</p>
<p>[...]<br />
<font color="#333399">Nie uwolnisz się od swych lęków stawiając im opór. </font><br />
<font color="#333399">Wyjdź im naprzeciw, obejmij, zaakceptuj i pokochaj je bez osądzania. </font><br />
Taka taktyka przyprawi o wstrząs twoje ego, wprawiając je w bolesne zażenowanie, ale właśnie o to chodzi. <b>Kiedy tę, tak zwaną, ciemną stronę siebie obejmiesz z miłością, stwierdzisz, że lęki po prostu rozpłynęły się w nicość.</b>Odczuwaj swoje lęki, wylewaj dla nich łzy radości, daj im możność swobodnego wyjścia poza ciebie.</p>
<p>Wdychaj je, kosztuj a zaznasz stanu uzdrowienia, ponieważ wziąłeś w objęcia przestraszone dziecko.</p>
<p>Poruszając się naprzód, w górę i w dół, doznasz chwil pełnej radości, doprowadzając siebie do momentu, w którym zrozumiesz, że miłość Boga, ciebie, jest wszędzie i jest wszelkim życiem.</p>
<p>Stanie się mistrzem życia - to otoczenie szacunkiem swojego ja wewnętrznego - bez uciekania się do zewnętrznego; jest to <b>objecie miłością, bez zastrzeżeń, całego swojego życia</b>. Wsłuchaj się w swoją wewnętrzną mądrość bo ona cię uwolni. Na nic, jednak, nie zda się uciekanie od strachu; jest to nawyk który powinieneś jak popiół rzucić na cztery wiatry.</p>
<p><b>Potraktuj swoje lęki z życzliwym zrozumieniem i miłością, postanawiając, że nie potrzebujesz już dylematu brnięcia poprzez brudy i bagno.</b> <font color="#333399">Podjąłeś decyzję, że będziesz tanecznym krokiem poruszał się lekko przez bagna strachu, odrazy i nieufności. Strach, bowiem, jest złudzeniem zrodzonym z wielu istnień naznaczonych nieufnością i brakiem wiary w Boga w sobie.</font> [...]</p>
<blockquote><p><i>Uważając się za nic nie wartego nie działasz na korzyść świata.</i><i><b> Postawa pomniejszania      siebie, po to tylko, aby inni nie czuli się zagrożeni w twojej obecności , </b></i><i>nie ma w sobie nic światłego, wspaniałomyślnego.</i></p>
<p><i>Urodziliśmy się po to, by przejawić chwałę Boga, który jest w nas..</i></p>
<p><i>Jest ona we wszystkich!</i></p>
<p><i>Kiedy pozwolimy własnemu światłu zabłysnąć, mimowolnie pozwalamy innym      ludziom na zrobienie tego samego.</i></p>
<p><i>Kiedy uwalniamy się od swojego strachu, nasza obecność automatycznie wyzwala      innych!"</i></p></blockquote>
<p><font color="#999999"><i>Vulcan, Wiedz że wiesz</i></font></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
