<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>morskie-oko &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/morskie-oko/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "morskie-oko"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:30:35 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[przewodnik po Polsce - Tatry ]]></title>
<link>http://malyturysta.wordpress.com/?p=63</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 12:17:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>malyturysta</dc:creator>
<guid>http://malyturysta.wordpress.com/?p=63</guid>
<description><![CDATA[Wybierając się w rodzinną podróż, zazwyczaj trudno Nam wybrać cel wyprawy. Spróbuję przybliz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wybierając się w rodzinną podróż, zazwyczaj trudno Nam wybrać cel wyprawy. Spróbuję przyblizyć kilka regionów naszego malowniczego kraju i tym samym ułatwić Wam ten wybór. Jako pierwsze będą Tatry, a to za sprawą świeżej w mojej pamięci, rodzinnej wycieczki do Zakopanego :)<br />
Tatry to urocze miejsce, w które warto zabrać swoje pociechy, o ile sami lubimy góry.</p>
<p><!--more-->Tatry to bardzo malownicze i ciekawe miejsce zarówno dla starszych jak i młodszych podróżników. Piękne doliny (Chochołowska, Kościeliska, Mięguszowiecka, Bystrej, Strążyńska), jeziora (Morskie Oko, Wielki Staw), wodospady (Siklawa, Wodogrzmoty Mickiewicza), jaskinie (Wielka Śnieżna Jaskinia, Wysoka Za Siedmioma Progami).<br />
Wędrówki w Tatrach są oczywiscie trudne i niebezpieczne, ale zarazem bardzo atrakcyjne. Dla początkujących "taterników" świetne będą wycieczki Dolinami np. Chochołowską (w razie czego można podjechać kolejką prawie do schroniska), lub Drogą pod Reglami. Bardziej doświadczeni piechurzy dojdą do Morskiego Oka (można skorzystać z dorożki), ale z wózkami też się da radę. Dużą atrakcją dla maluchów będzie wjazd na szczyty gór kolejkami. Kolejka linowa na Kasprowy Wierch - piekne niezapomniane widoki i pobyt na tak wysokim szczycie, dla naszej pociechy to nie lada wyczyn :). Takze wjazd kolejką na Gubałówkę (dodatkową atrakcją na szczycie jest zjezdzalnia grawitacyjna), wycieczka dorożką wzdłuż Pasma Gubałowskiego, aż na Butorowy Wierch (piękne widoki, a po drodze przejażdżka na koniu, kucyku, możliwość obejrzenia przez lunetę Kasprowego Wierchu) i zjazd wyciągiem, to bedą dla dzieciaka niezapomniane chwile. Wielkim przeżyciem może być obserwowanie dzikiej przyrody w Tatrzańskim Parku Narodowym, pobyt w schronisku lub odwiedziny w bacówce i pokaz robienia oscypków.</p>
<p><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/drogadojaskini.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-67" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/drogadojaskini.jpg?w=63" alt="" width="63" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/morskieoko.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-68" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/morskieoko.jpg?w=63" alt="" width="63" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/krupowki.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-69" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/krupowki.jpg?w=63" alt="" width="63" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/wesolemiasteczko.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-70" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/wesolemiasteczko.jpg?w=128" alt="" width="128" height="85" /></a></p>
<p>Jeżeli chcemy spędzić urlop w Zakopanem, to musimy sie liczyć że w sezonie jest ono bardzo zatłoczone i pełne samochodów, ale mozemy pomieszkać w spokojnej góralskiej wiosce (np. Murzasichle, Białka Tatrzańska) i chodzić na spacery po okolicy. Godne polecenia jest Muzeum Tatrzańskie na Krupówkach z bogatymi zbiorami przyrodniczymi i etnograficznymi. Mały turysta bedzie zachwycony możliwośią zaopatrzenia się w kierpce, ciupagę, chustkę góralską, kapelusik z piórkiem lub wyszywany serdaczek. W Zakopanem organizowane są warsztaty artystyczne - malowanie na szkle, muzyka regionalna, rzeźba. Warto także zainteresować dzieci góralskim folklorem, gwarą i legendami. Oczywiście oprócz "swojskich klimatów", są liczne wesołe miasteczka, bochaterowie bajek czekający na krupówkach na możliwość zrobienia sobie zdjęcia z twoją pociechą, oraz super atrakcją dla starszych śmiałków i ich rodziców jest <a href="http://www.parklinowyzakopane.pl/">park linowy</a> . Zwiedzenie "wielkiej krokwii" przez małego kibica skoków narciarskich to następna i na pewno nie ostatnia atrakcja dla małego turysty odwiedzajacego Tatry. Piękne widoki, mega atrakcje - naprawdę warto, bo nawet podczas krótkiej wycieczki dzieci znajdą tam napewno mnóstwo atrakcji, zarówno zimą jak i latem.</p>
<p>Informacja Turystyczna w Zakopanem - ( 0-18 ) 201 22 11<em></p>
<p></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Klapki na Rysach, szkic o Tatrach]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=32</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 22:24:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=32</guid>
<description><![CDATA[
Góry paradoksów – Tatry.
Jest to teza polemiczna. Można równie dobrze się zgodzić, jak i za]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center"><img src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/03/tatry-karolcm.jpg" alt="tatry-karolcm.jpg" /></div>
<p class="MsoNormal">Góry paradoksów – Tatry.</p>
<p class="MsoNormal">Jest to teza polemiczna. Można równie dobrze się zgodzić, jak i zaszkodzić. Choć co jest szkodliwe w przypadku tych gór, tego masywu – powiedzieć trudno. Każda reklama, każda sensacja, każda lawina i najzimniejsza, bezśnieżna zima jest także pożywką mediów, tak tworzy się legenda, tak buduje się mit, tak zyskuje się turystyczny top, niekiedy przez czarny PR.</p>
<p class="MsoNormal">Tatry to góry z definicji najtrudniejsze, najciekawsze, najdonioślejsze. To lans szlifibruków i metka warszafki (w ujęciu ogólnopolskim), „chcesz zaimponować to przyjedź po oscypki”. Droga do Morskiego Oka zalicza pewnie tygodniowo tylu turystów, co wszystkie szlaki Gorczańskiego Parku Narodowego w skali rocznej.</p>
<p class="MsoNormal">Ale tak zarysowana sytuacja jest ledwie okruchem prawdy, bo łatwo się patrzy zza okularów wrednych gestów i przytyków, jak łatwo już udowodniłem powyżej. Tam gdzie przeciągają się tasiemce potnych koszul, pielgrzymki aparatów kompaktowych i zdziwione tabuny, gdzie połowa klanie na bryczki, bo też taksa za nie horrendalna, a wciąż trzeba z drogi im schodzić, a druga, bo kwaśna pogoda i jakoś widoki niepocztówkowe; tam właśnie można rozplanować sobie ciekawe wakacje, ciekawy trening trekkingowy i ominąć te zniechęcające, krupówkowe szuranie po bruku wśród krzyczących jak mandragora witryn sklepowych usiłujących w lipcu wetknąć nam na biedne stopy buty z natury zimowe, toporne i ociężałe, może przez skwar i skwer, może.</p>
<p class="MsoNormal">Szczerze męczy mnie brak polotu u budosklepikarzy, gdzie serwuje się w kanciapie sery, a dwa metry nad - bez krępacji srają gołębie. Szczerze nie trawię muzyki na jedną nutę, ja jeden brzdęk, na jednego kielonka, szczerze męczą mnie kolejki na wyciągi, gdzie ludzie według kas „mogą czekać”, szczerze wątpię w solidarność, kiedy wygraża się ciupaską, szczerze nadal jest tam możliwa aktywna turystyka!</p>
<p class="MsoNormal">Recept jest prosty, należy wcześnie wstać, jeszcze przed pierwszymi bacami (kurami), dojechać do szlaku (wówczas nie płacimy za wejście, bo i parkowi mocują się z kołdrami), przemaszerować już równo i z zgodnie z planem.</p>
<p class="MsoNormal">Tatry kocham! Piszę to bez przekąsu, bez nadęcia, bez podlizów. Tam ustrzeliłem najlepsze zdjęcia z podróży (nie przeszkadza mi nawet, że podobnych jest w juhc), tam szukałem literackich śladów, tam ziewałem by doczekać się zauroczeń, tam mnie zmoczyło, przyrumieniło i omdliło nawet, tam jest zróżnicowanie, przez co ciekawie. I choć w życiu się mawia, że jeśli kochasz niszę - to kochasz Bieszczady, to ja dodam od siebie, że jeśli kochasz wyzwania – to kochasz Tatry.</p>
<p class="MsoNormal">Co tam, przecież stara prawda mówi, że „kocha się za wady, mimo wad i dla nich” – i tak też jest w istocie, oczywiście połowicznie, ale tak jest.</p>
<p align="center"> <img src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/03/kopa-kondracka-karolcm.jpg" alt="kopa-kondracka-karolcm.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nareszcie premiera!!]]></title>
<link>http://augiasz.wordpress.com/2007/11/25/nareszcie-premiera/</link>
<pubDate>Sun, 25 Nov 2007 19:44:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>augiasz</dc:creator>
<guid>http://augiasz.wordpress.com/2007/11/25/nareszcie-premiera/</guid>
<description><![CDATA[Premiera Stajni Augiasza :).
Czekałem na te chwile conajmniej 2 miesiące, a może nawet 21 lat.
Na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Premiera Stajni Augiasza :).</strong></p>
<p>Czekałem na te chwile conajmniej 2 miesiące, a może nawet 21 lat.<br />
Na początek przecudne zdjecia z Tatr, które odwiedziłem z Rydzikiem i Alkiem w pięć cudownych, bezchmurnych dni Września 2007 roku.<br />
Dwie rzeczy się nasuwają mi na myśl o tym, pierwsza, że 3 tygodnie leczyłem kolano, a druga, że było warto!<br />
Mam nadzieję, że fotki się spodobają, ponieważ mam do nich bardzo osobisty stosunek, także nie potrafiłem wybrać ich mniejszej ilości...<br />
Zdecydowana większość zdjęć była robiona aparatem Canon PowerShot A80.<br />
Dobra, kończe z tym gadulstwem i zapraszam do oglądania!!...</p>
<p><img SRC="http://augiasz.files.wordpress.com/2007/11/blog1v1.jpg" BORDER="0" HSPACE="0" VSPACE="0" WIDTH="445" HEIGHT="9078" ALIGN="bottom" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rysy: Popradske Pleso - Chata pod Rysmi - Rysy - Morskie Oko]]></title>
<link>http://staruszek.wordpress.com/2007/10/11/rysy-popradske-pleso-chata-pod-rysmi-rysy-morskie-oko/</link>
<pubDate>Thu, 11 Oct 2007 09:31:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>staruszek</dc:creator>
<guid>http://staruszek.wordpress.com/2007/10/11/rysy-popradske-pleso-chata-pod-rysmi-rysy-morskie-oko/</guid>
<description><![CDATA[Rysy to najwyższy szczyt Polski, nic więc dziwnego, że mimo znacznej wysokości (2499 m npm) jest]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Rysy to najwyższy szczyt Polski, nic więc dziwnego, że mimo znacznej wysokości (2499 m npm) jest jednym z najczęściej odwiedzanych w Tatrach. Warto wiedzieć, że Rysy składają się z 3 wierzchołków, a ten leżący po stronie polskiej nie jest wcale najwyższy - wierzchołek po stronie słowackiej ma 2503 metrów npm. Na Rysy można dostać się na dwa sposoby - od strony polskiej (wariant trudniejszy) lub od strony słowackiej (wariant łatwiejszy). W niniejszej notce połączę oba sposoby i opiszę wejście od strony słowackiej, a zejście od strony polskiej.<br />
Wejście na Rysy od strony słowackiej najlepiej rozpocząć od stacji kolejki elektrycznej Popradske Pleso, dla zmotoryzowanych jest tutaj również płatny parking samochodowy. Od tego miejsca niebieskim szlakiem (w większości po asfaltowej drodze) w około 40 minut docieramy w okolice Popradzkiego Stawu (Popradske Pleso) i znajdującego sie w pobliżu schroniska (Chata Popradske Pleso). Jeżeli wyszliśmy stosunkowo wcześnie, można po drodze skręcić w prawo i żółtym szlakiem dotrzeć do Tatrzańskiego Cmentarza Symbolicznego (Symbolicky Clintorin) - czas dojścia około 15 minut. Z cmentarza również żółtym szlakiem w ciągu pół godziny można dojść w okolice Popradzkiego Stawu.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/w_drodze_do_popradzkiego_stawu.jpg" alt="W drodze do Popradzkiego Stawu" width="468" height="281" /></p>
<p>Do Popradzkiego Stawu można również dotrzeć ze Szczyrbskiego Jeziora (Strbske Pleso). Znajduje się tam ostatnia stacja kolejki, stąd nasza trasa biegnie czerwonym szlakiem, będącym częścią Magistrali Tatrzańskiej. W pewnym momencie można również skręcić w prawo i wybrać szlak zielony. Czas dojścia wynosi około 1 godziny.<br />
W okolicach Popradzkiego stawu skręcamy w lewo i niebieskim szlakiem udajemy się w głąb Doliny Mięguszowieckiej (Mengusovska Dolina). Czeka nas około 30-minutowy spacer, następnie zaś skręcamy w prawo na czerwony szlak i rozpoczynamy 1,5 godzinne podejście do Schroniska pod Rysami (Chata pod Rysmi). Szlak wiedzie przez jedną z najpiękniejszych tatrzańskich dolin - Żabią Dolinę (Zabia Dolina). Nazwa nie pochodzi oczywiście od żab, które jakoby miały tutaj występować, ale od koloru skał porośniętych glonami. Po drodze mijamy Żabie Stawy.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zabie_stawy.jpg" alt="Żabie Stawy" width="468" height="276" /></p>
<p>Podejście czerwonym szlakiem nie jest trudne, tylko w jednym miejscu, przed schroniskiem, znajdują się łańcuchy i klamry. Miejsce nie jest jakoś specjalnie trudne - ułatwienia przydają się wtedy, gdy jest tłok lub skały są śliskie.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/klamry_w_drodze_na_rysy.jpg" alt="Klamry w drodze na Rysy" width="468" height="333" /></p>
<p>Za łańcuchami czeka nas jeszcze kilkanaście minut podejścia po skalnych płytach. Po drodze mijamy jeszcze tablicę witającą nas w Wolnym Królestwie Rysów oraz bramę zrobioną ze sznurka i tandetnych chorągiewek.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/krolestwo_rysow.jpg" alt="Królestwo Rysów" width="276" height="468" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/tandetne_choragiewki.jpg" alt="Brama do Królestwa Rysów" width="468" height="276" /></p>
<p>I już jesteśmy, co prawda jeszcze nie na Rysach, ale w schronisku pod Rysami. Jest to najwyżej położone schronisko w Tatrach - leży na wysokości 2250 metrów npm. Zaopatrzenie do niego donoszone jest przez ludzi zwanych nosicami (tragarzami, szerpami).</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/nosic_na_lancuchach.jpg" alt="Tragarz na łańcuchach" width="468" height="323" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/nosic.jpg" alt="Nosic - tatrzański tragarz" width="325" height="468" /></p>
<p>Samo schronisko to legenda sama w sobie. Wielokrotnie zasypywane i niszczone przez lawiny - z uporem maniaka odbudowywane w tym samym miejscu przez Słowaków. Na ścianie wiszą różne napisy, np: "Politykować i pluć na ziemię jest w tym miejscu zabronione!" albo wielki tasak wbity w ścianę obok napisu - "Śmierć wegetarianom". Sama wizyta w wychodku, wiszącym nad przepaścią, jest przeżyciem samym w sobie - jest on oddalony od schroniska o jakieś 100 metrów i trzeba tam za potrzebą biegać w pogodę i słotę, w dzień i noc.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/chata_pod_rysami.jpg" alt="Chata pod Rysmi" width="468" height="276" /></p>
<p>Wizyta w schronisku pod Rysami jest wręcz obowiązkowa. Polecam szczególnie herbatę serwowaną w olbrzymich kubkach, właściwie to kubasach. Herbata ta ma szczególny smak - pewnie dlatego, że została doprawiona tatrzańską przyprawą (więcej o przyprawie można przeczytać <a title="Tatrzańska przyprawa" href="http://www.tatry-w-poezji.xemantic.com/tatrzanska-przyprawa.html" target="_blank">tutaj</a>), z pamiątek zaś polecam maskotkę świstaka - do dostania tylko w tym schronisku.<br />
Po dłuższym odpoczynku czeka nas jeszcze ponad 200 metrów przewyższenia do przejścia. Podejście jest strome, ale trudności technicznych nie ma. Ze schroniska, nadal czerwonym szlakiem, w 20 minut dochodzimy do Przełęczy Waga (Vaha), tam skręcamy w lewo, kolejne 30 minut i już stoimy na wierzchołku Rysów. Jeżeli szliśmy za znakami, to będzie to wierzchołek słowacki, wyższy, mierzący 2503 metry npm. Tuż obok, zazwyczaj niemiłosiernie zatłoczony, znajduje się wierzchołek polski o wysokości 2499 metrów npm. Z Rysów, przy dobrej pogodzie, rozpościera się imponująca panorama Tatr, widać również podobno Kraków.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/widok_z_rysow.jpg" alt="Widok z Rysów" width="468" height="276" /></p>
<p>Na Rysach znajduje się również przejście graniczne, pozwalające pieszym, rowerzystom oraz narciarzom na przekraczanie granicy. Przejście jest czynne od 16.09 do 31.10 w godzinach od 7 do 19. Nie spodziewajcie się jednak, że spotkacie tam strażnika (chyba, że będziecie mieli pecha).</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/granica_na_rysach.jpg" alt="Znak graniczny na Rysach" width="468" height="311" /></p>
<p>Z Rysów można spokojnie zejść tą samą drogą lub wybrać wariant ambitny i zejść na stronę polską. Zejście na stronę polską, czerwonym szlakiem, rozpoczyna się na polskim wierzchołku. Już na dzień dobry mamy olbrzymią ekspozycję i łańcuchy. Dalej jest tylko trochę łatwiej. Zejście jest bardzo strome, w wielu miejscach przepaść straszy po obu stronach, a łańcuchy ciągną się nie metrami, ale kilometrami. Wejście lub zejście tym szlakiem można traktować jako próbę generalną przed wyruszeniem na <a title="Orla Perć" href="http://staruszek.wordpress.com/2007/09/05/orla-perc-przelecz-zawrat-zleb-kulczynskiego/" target="_blank">Orlą Perć</a> (inny test można przeprowadzić wybierając się na <a title="Czerwona Ławka" href="http://staruszek.wordpress.com/2007/09/15/czerwona-lawka-hrebienok-teryho-chata-priecne-sedlo-zbojnicka-chata-hrebienok/" target="_blank">Czerwoną Ławkę</a>).</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_1.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="468" height="276" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_2.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="312" height="468" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_3.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="314" height="468" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_4.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="468" height="305" /></p>
<p>Gdy skończą się łańcuchy wcale nie jest łatwiej, szczególnie gdy jest mokro, mgła i nic nie widać. Łatwo zgubić szlak, a mokre kamienie plus piasek to idealny przepis na poślizgnięcie. Koniecznie należy zachować daleko posuniętą ostrożność (schodząc we mgle, po deszczu, poślizgnąłem się 3 razy, na szczęście kijki uratowały mnie od groźniejszej kontuzji).</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_5.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="468" height="319" /></p>
<p style="text-align:center;">
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/zejscie_z_rysow_polska_strona_6.jpg" alt="Zejście z Rysów na polską stronę" width="468" height="328" /></p>
<p>Ponad 2-godzinne zejście kończy się nad Czarnym Stawem pod Rysami.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://staruszek.wordpress.com/files/2007/09/czarny_staw.jpg" alt="Czarny Staw pod Rysami" width="468" height="341" /></p>
<p>Stąd już tylko rzut beretem (jakieś 40 minut) do Morskiego Oka. Schronisko to należy omijać za wszelką cenę - zatłoczone do granic niemożliwości. Ze schroniska czeka nas jakieś 20 minut spaceru po asfalcie i albo będziemy się dobrze targować (cenę za zjazd można zbić do 15 PLN) i zjedziemy furmanką, albo czeka nas prawie 8-kilometrowy dalszy spacer po asfalcie na Polanę Palenica. Z Polany do Zakopanego co chwila odjeżdżają busy (w 2007 roku zdzierali 6 PLN).<br />
Wycieczka na Rysy od strony słowackiej jest godna polecenia dla każdego miłośnika gór, od strony polskiej tylko dla osób ambitniejszych, które zaliczyły już wcześniej przygodę z łańcuchami (np: Świnica, Szpiglasowa Przełęcz, Zawrat od Hali Gąsienicowej) - nie licząc Orlej Perci, jest to najtrudniejszy szlak w Polsce.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
