<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>moorhunt &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/moorhunt/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "moorhunt"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:37:50 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Zaległa notka...]]></title>
<link>http://moriakaice.wordpress.com/?p=88</link>
<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 21:07:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mori</dc:creator>
<guid>http://moriakaice.wordpress.com/?p=88</guid>
<description><![CDATA[Urodziny Wiśni
Trochę po czasie, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale. Zresztą, wczoraj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Urodziny Wiśni</strong><br />
Trochę po czasie, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale. Zresztą, wczoraj lub dzisiaj (nigdy nie potrafię rzeczy umieszczać w czasie) Kociak pytał, czy mam zamiar te urodziny opisać... Jak więc widać, zamiar mam, a nawet go realizuję.<br />
Wszystko odbyło się w niedzielę, 30 marca. Ja, jak zwykle, zabrałem się z Przemem (za co serdecznie chciałbym mu podziękować) =] Przyjechaliśmy na miejsce jako pierwsi, a auto Przemo zaparkował jako przedostatni (niestety, żeby być ostatnim musiałby przyjechać po Monice, która spóźniła się pół godziny :D ). Dzięki Bogu, Kinia odwaliła całą robotę z życzeniami, my po prostu dodaliśmy, że wszystkiego najlepszego i takie tam =] Nigdy nie umiałem składać życzeń :/ Potem już mogliśmy się wygodnie rozsiąść na krzesłach i rozpocząć degustację - bo Wiśnia jak zwykle na całym stole mnóstwo jedzenia i picia porozstawiał. Tak więc były winogrona, czipsy (paprykowe, całkiem niezłe, i ponoć serowo-cebulowe - ale wtedy już była Monika, więc nie wiem, czy dobre), dwa rodzaje ciast, paluszki oraz jakieś inne ciastka (tych nie próbowałem). Nie zabrakło również tortu urodzinowego, który był wyśmienity. Gratuluję wykonania, Wiśnia. Do picia oczywiście klasycznie sporo rodzajów Tymbarku oraz Pepsi dla Moniki.<br />
Całość przebiegała w miarę spokojnie - gadaliśmy sobie, Kinia z Żanną wylewały Pepsi, Dominik bawił się laptopem Wiśni... W pewnej jednak chwili Wiśnia stwierdził, że zrobi coś ciepłego do picia. Pech chciał, że zrobił nie jedną, aż trzy herbaty... Chcąc być kulturalnym, pierwszą postawił przed Żanną... I, niechcący, spowodował, że dwie pozostałe ześlizgnęły się z tacki i wylały na biedną Żanię :P O tym, jak bardzo dziewczę ucierpiało niech świadczy fakt, że na podłodze było pełno cukru, za to była praktycznie sucha... Biedna Żanna musiała potem chodzić z białą pianką (do golenia? :P Tak wyglądała!) na rękach i w spódnicy mamy Wiśni (chyba), bo spodnie były mokre. I chociaż całość na pewno nie jest zabawna (a już szczególnie dla Wiśni oraz Żanny) to tylko potwierdza teorię, że Żanna coś zawsze musi zrobić :P<br />
Wiśnia swoim Nikonem zrobił parę zdjęć. Uznał wprawdzie, że za słabe, ale ja stwierdziłem, że mimo wszystko warto je zachować na pamiątkę. Do obejrzenia, jak zwykle, <a href="http://picasaweb.google.com/moriakaice/UrodzinyWisni">na mojej Picasie</a>. Próbowałem coś na szybko poprawić i mam nadzieję, że nie zepsułem bardziej.</p>
<p><strong>Moorhunt</strong><br />
Dzisiaj RiP wrócił do starej sprawy hashy z Moorhunta, popularnego polskiego programu P2M (peer2mail). Już dawno temu obu nas interesowało to, jak są one tworzone i jak się je dekoduje, a że w Internecie jest dostępna open-source'owa linuxowa wersja programu... No cóż, kod w C++ jest dość zawiły (te wszystkie wektory i rzutowanie typów to kompletny bałagan dla kodera PHP, za jakiego się uważam), ale koniec końców korzysta się z dość popularnych funkcji. Dzisiaj razem przeprowadziliśmy zmasowany atak i efektem walk jest <em>Moorhunt upload dehasher</em> (nazwa &#169; by me =]). Okazuje się, że dzięki paru minutom zabawy można wyciągnąć wszystkie dane - nazwę pliku, rozmiar, CRC, ilość segmentów i ich rozmiar, ilość mirrorów i wszystkie dane o nich - a więc loginy i hasła do poszczególnych skrzynek, hasło do ściągania i do edycji... Po prostu wszystko. Całość zawarłem w całkiem ładnej, choć prostej stronie opartej o PHP, z ładnym formularzem do wrzucenia hasha - ale RiPper prosił, żeby nie udostępniać online... Więc nie będę. Zresztą, jak ktoś będzie chciał i ma parę minut, by przeanalizować odpowiedni kod, napisze sam. Cudów nie ma, skomplikowanych funkcji też nie. W trakcie zabawy pojawiają się tylko trzy problemy: zrozumienie znaczenia poszczególnych fragmentów odkodowanego hasha, zamiana heksów na normalne znaczki oraz oznaczenia do poszczególnych skrzynek. Oczywiście w dwóch przypadkach pomoże wygenerowanie sobie w Moorhuncie odpowiednich prostych hashy, dzięki którym zrozumiemy co jest co. Przy heksach warto skorzystać z <a href="http://pl.php.net/manual/en/language.types.type-juggling.php#45062">funkcji zaproponowanych przez jednego z użytkowników manuala PHP</a> (uwaga, nazwy mogą być mylące - według mnie te funkcje powinny być nazwane odwrotnie) - bo są proste i działają (chociaż <em>strlen</em> nie powinien być używany wewnątrz warunku kontrolnego pętli <em>for</em>, ale to już każdy sobie może poprawić - ja to zrobiłem).<br />
No, jestem ciekaw czy ktoś po przeczytaniu tego fragmentu sam spróbuje się zmierzyć z tym problemem i pokona wszelkie trudności. W razie jakichś większych problemów proszę zadawać mi pytania - postaram się odpowiedzieć na wszystkie.</p>
<p><strong>Filmy</strong><br />
Oglądnęliśmy z Kociakiem ostatnio <em>Mechaniczną pomarańczę</em> - film stary, ale ciągle niezły. Mnie nie zainteresował już tak bardzo jak za pierwszym razem, jednak Kociak nigdy nie widział dzieła Kubricka (a że był na naszej małej liście <em>mindfuck'ów</em>...). Jestem ciekaw, jaką ocenę wystawiła - bo film wcale nie jest prosty i trzeba się przyzwyczaić do celowego kiczu, jaki nam Kubrick serwuje.</p>
<p><strong>Książki</strong><br />
Skończywszy wreszcie cykl <em>Eden</em> <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Harry_Harrison">Harry'ego Harrisona</a> (ciężko, muszę się przyznać, było czytać to fantasy z dinozaurami), bardzo szybko pochłonąłem fascynującego <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/M%C3%B3wca_Umar%C5%82ych"><em>Mówcę Umarłych</em></a> <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Orson_Scott_Card">Orsona Scotta Carda</a> (chyba była to nawet lepsza książka od <em>Gry Endera</em>) i przeszedłem do <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Roland"><em>Rolanda</em></a> - pierwszego tomu <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Mroczna_Wie%C5%BCa_%28cykl%29">Mrocznej Wieży</a> - cyklu fantasy <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Stephen_King">Stephena Kinga</a> - wstyd bowiem się przyznać, ale wcześniej MW nie czytałem (a jest to cykl, który podoba się tym, którzy zupełnie nie trawią horrorów Kinga, a niektórzy wielbiciele horrorów Stephena zupełnie nie pojmują fascynacji tym cyklem). <em>Roland</em> jest dość nudną książką, bo wiele się tam nie dzieje, King jednak zachwycił mnie mrocznością świata, który poszedł naprzód... Obecnie jestem w trakcie <a href="http://biblioteka.eksiazki.org/index.php/Powo%C5%82anie_tr%C3%B3jki"><em>Powołania trójki</em></a> - tutaj mamy więcej akcji niż w poprzednim tomie, ale jakoś wydarzenia, przynajmniej na razie, wydają się dużo bardziej bezsensowne. Czyżby zatem po pierwszym niezłym tomie czekał mnie drugi, słaby? Boję się tego, chociaż przeczytałem zaledwie 68 z 447 stron. Książkę jednak na pewno doczytam do końca, jak również cały cykl (w domu czeka już pożyczona trzecia część - <em>Ziemie jałowe</em> oraz, jako przerywnik, <em>Machina gnomów</em> Teresy Edgerton (pod redakcją Polkowskiego - tłumacza Pottera). No cóż, przynajmniej nie będę się nudził w czasie jazdy tramwajami czy też na nudnych ćwiczeniach =]</p>
<p><strong>Inne sprawy</strong><br />
W tak zwanym "międzyczasie" na pewno wiele się wydarzyło (np. Azru obchodził urodziny), ale ja o większości takich spraw pozapominałem już - dlatego też nie będę się tu o nich rozpisywał. Mam nadzieję, że wszyscy ludzie i wszystkie sprawy, o których zapomniałem, wybaczą mi ten nietakt - ale tak to już jest, jak piszę raz na jakiś czas, a nie regularnie... Ale motywacji nie umiem ostatnio znaleźć i przeczuwam, że nadchodzi kolejny z okresów marazmu w moim życiu, kiedy to nie będzie mi się chciało robić niczego - pisać skryptów, zajmować się stronami, tworzyć bloga, myśleć nad czymkolwiek, być miłym dla kogokolwiek, starać się i tym podobne... Pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie to okres zbyt długi i nie będą się z nim wiązały jakieś bardziej nieprzyjemne konsekwencje...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
