<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>monarchia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/monarchia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "monarchia"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 01:20:32 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Ogłoszenie referendum w sprawie nowelizacji ugody]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=480</link>
<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 13:00:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/10/12/ogloszenie-referendum-w-sprawie-nowelizacji-ugody/</guid>
<description><![CDATA[
Dnia 10.10.2008 miłościwie nam panujący Cesarz i Król Franciszek Józef II postanowił na podst]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/09/400px-austria-hungaria_transparency.png"><img class="alignnone size-full wp-image-396" title="400px-austria-hungaria_transparency" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/09/400px-austria-hungaria_transparency.png" alt="" width="400" height="252" /></a></p>
<p><strong>Dnia 10.10.2008 miłościwie nam panujący Cesarz i Król Franciszek Józef II postanowił na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej. Oto pełna treść Postanowienia:</strong></p>
<p><em>My, z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc... arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc. na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 niniejszym postanawiamy, co następuje:</em></p>
<p><em>1. Ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej.</em></p>
<p><em>2. Referendum potrwa od 2000 17 października 2008 r. do 2000 20 października 2008 r.</em></p>
<p><em>3. W referendum zostanie zadane pytanie "Czy jesteś za przyjęciem Nowelizacji Ugody z dnia 8 października 2008 r.?", przy czym możliwe będą odpowiedzi:<br />
a) "Tak",<br />
b) "Nie".</em></p>
<p><em>4. Postanowienie zyskuje moc prawną z dniem ogłoszenia.</em></p>
<p><strong>Rzeczona Ugoda jest najważniejszym aktem prawnym Austro-Węgier na którym opiera się cały porządek prawny i istnienie samej Monarchii. Ugoda została zawarta już w 1867 i na jej mocy Cesarstwo Austriackie przekształciło się w dualistyczną Monarchię Austro-Węgierską. Obecna nowelizacja, nad której wprowadzeniem wypowie się naród w zbliżającym się referendum zmienia treść Ugody z dnia 30 grudnia 2007 roku. Upływ czasu i rozwój Monarchii wymusza dostosowanie najwyższego aktu prawnego w państwie do aktualnych potrzeb, dlatego tak ważna jest decyzja, którą podejmie naród w dniach 17- 20 października.</strong></p>
<p><strong>W trosce o dobro Monarchii pragnę w imieniu redakcji Teki Stańczyka zachęcić wszystkich uprawnionych do wzięcia udziału w tym, jakże ważnym wydarzeniu i wyrażeniu swego głosu w nadchodzącym referendum. Obywatele Monarchii - Do urn!</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Arcyksiążęca proklamacja o nowinie radosnej]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=472</link>
<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 19:05:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/10/11/arcyksiazeca-proklamacja-o-nowinie-radosnej/</guid>
<description><![CDATA[
W dniu 9 października 2008 roku w pałacu książęcym Graz, Arcyksiążę Karl Gregor Habsburg-Lo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tekastanczyka.files.wordpress.com/2008/10/arcy464.png"><img class="alignnone size-full wp-image-475" title="arcy464" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/10/arcy464.png" alt="" width="90" height="94" /></a><a href="http://tekastanczyka.files.wordpress.com/2008/10/kaiser734.png"><img class="alignnone size-full wp-image-476" title="kaiser734" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/10/kaiser734.png" alt="" width="61" height="89" /></a></p>
<p><strong>W dniu 9 października 2008 roku w pałacu książęcym Graz, Arcyksiążę Karl Gregor Habsburg-Lothringen postanowił adoptować za zgodą głowy domu Habsburgów, miłościwie nam panującego Cesarza i Króla Franciszka Józefa II Jego Ekscelencję Piotra Woleckiego i uczynić go tym samym swym synem. Z tej okazji Pan Piotr Wolecki przyjął imię Rudolf Karol Franciszek oraz tytuł Księcia Karyntii.</strong></p>
<p><strong>W związku z tym wydarzeniem panująca w Monarchii Austro-Węgierskiej austriacka linia dynastii Habsburgów składa się na dzień dzisiejszy z głowy rodu JCKM Franciszka Józefa II, Arcyksięcia Karla Gregora oraz jego syna Księcia Rudolfa Karola Franciszka.</strong></p>
<p><strong>Po tragicznej śmierci Cesarzowej Elżbiety jest to z pewnością radosna nowina dla domu rakuskiego choć osoba Księcia Rudolfa Karola Franciszka nie cieszy się sympatią w niektórych kręgach społeczeństwa Monarchii.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowy Cesarski i Królewski Rząd utworzony]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=430</link>
<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 09:28:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/10/06/nowy-cesarski-i-krolewski-rzad-utworzony/</guid>
<description><![CDATA[Zgodnie z przewidywaniami kilka dni temu głosami koalicji AWPD-Posłowie Niezrzeszeni oraz przedsta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zgodnie z przewidywaniami kilka dni temu głosami koalicji AWPD-Posłowie Niezrzeszeni oraz przedstawiciela Rządu Victorio Mortuusa przeforsowano kandydaturę Miklosa Vey na premiera Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości pokonując tym samym kandydaturę Riccardo von Rotberga wysuniętą z ramienia Liberalnej Partii Austro-Węgier.</strong></p>
<p><strong>Skutkiem takiego wyniku głosowania było postanowienie Monarchy z dnia 29 września, w którym Cesarz i Król Franciszek Józef II mianował Pana Miklosa Vaya na urząd Premiera Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości.</strong></p>
<p><strong>Następnie z dniem 2 października 2008 na mocy rozporządzenia o powołaniu Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości wydanego na podstawie Dekretu Cesarskiego i Królewskiego Nr 53 O Rządzie Art. 5 ust. 1 JCKM FJII powołał na stanowiska ministerialne następujące osoby:</strong></p>
<p><strong>1. Jego Cesarską i Królewską Mość Franciszka Józefa II na stanowisko p.o Ministra Spraw Zagranicznych,<br />
2. Pana Łukasza Ziółkowskiego na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych,<br />
3. Pana Miklosa Vay na stanowisko p.o Ministra Skarbu,<br />
4. Pana Edmunda von Rabla na stanowisko Ministra Wojny,<br />
5. Pana Andrzeja Trzaskę - Chojnackiego na stanowisko Ministra Kultury.</strong></p>
<p><strong>Proces formowania rządu zakończył sie ostatecznie w dniu 4 października, kiedy ostatni z powołanych ministrów złożył wymaganą do objęcia stanowiska przysięgę.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Raport ze śledztwa w sprawie zamachu na Cesarzową Elżbietę]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=437</link>
<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 09:19:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/10/06/raport-ze-sledztwa-w-sprawie-zamachu-na-cesarzowa-elzbiete/</guid>
<description><![CDATA[Zgodnie ze wcześniejszą obietnicą władz Austro-Węgier dnia 4 października 2008 opublikowano ra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zgodnie ze wcześniejszą obietnicą władz Austro-Węgier dnia 4 października 2008 opublikowano raport z śledztwa przeprowadzonego w wyniku tragicznego zamachu na Cesarzową Elżbietę. Oto jego treść:</strong></p>
<p><em>1.Tożsamości zamachowca nie udało się dokładnie ustalić i na chwilę obecną jest to niemożliwe mimo wszelkich starań i wysiłków.<br />
2. Mimo powyższego wiemy, że zamachowiec był prawdopodobnie jednym z bojowników byłej nielegalnej organizacji "Islamska Republika Bośni" (zwana dalej "IRB"), której istnienie zostało podważone dzięki wspólnemu działaniu sił naszych i surmeńskiego sojusznika.<br />
3. Zamachowiec uśpił czujność austro-węgierskich oraz surmeńskich służb przedstawiając im falszywe dokumenty wskazujące na obywatelstwo Monarchii Austro-Węgier.<br />
4. W samochodzie zamachowca znaleziono ukryte pieniądze z różnych krajów - w tym austro-węgierskie korony, surmeńskie gony, brugijskie briga.<br />
5. Wśród notatek, których zamachowiec zapomniał spalić, były ogólne informacje o celach. Jak się okazało, po zamachu w Innsbrucku zamachy miały nastąpić również w innych miastach Trójprzymierza.<br />
6. Zamachowiec dysponował dużą liczbą przyrządów umożliwiającą zmianę tożsamości - prócz wzmiankowanych pieniędzy miał również kilka przebrań, w tym mundur oficera C. i K. Sił Zbrojnych.<br />
7. Samochód osobowy marki Laurin&#38;Klement, którym poruszał się zamachowiec, zakupiony został prawdopodobnie już po przekroczeniu granicy Monarchii Austro-Węgier.<br />
8. Zamachowiec od dłuższego czasu nie pozostawał w kontakcie ze swoją centralą - zatem można domniemać, iż c. i k. bośniacko-hercegowińskie regimenty piechoty słusznie meldowały, że organizacja "IRB" nie funkcjonuje.<br />
9. Wobec powyższego, ekspertyza psychologiczna dowodzi możliwości, jakoby niepoczytalny zamachowiec:</em></p>
<ul>
<li><em>pozbawiony jakichkolwiek sygnałów z centrali postanowił działać na własną rękę,</em></li>
<li><em>postanowił poszukać nowych mocodawców.</em></li>
</ul>
<p><em> O ile pierwsza możliwość wydaje się optymistyczna i raczej zgodna z prawdą, o tyle zespół badawczy nie wyklucza istnienie drugiej.</em></p>
<p><strong>Niestety przedstawiony raport wciąż nie odpowiada na wszystkie pytanie związane z zamachem i pozostawia pole do domysłów w niektórych kwestiach.</strong></p>
<p><strong>Szkoda również, że przedstawiony publicznie raport nie zawiera żadnych wniosków co do działań, których należy podjąć aby podobna tragedia już nigdy się nie wydarzyła oraz, że nie wskazuje winnych zaniedbań, które pozwoliły na ten akt bestialstwa.</strong></p>
<p><strong>Warto również wspomnieć, że dnia wczorajszego Minister Wojny Edmund von Rabl odwołał wszystkie nadzwyczajne środki bezpieczeństwa wprowadzone w związku z dokonanym zamachem. Jedynie Żandarmeria nadal ma kontynuować działania operacyjno wywiadowcze w środowisku mogącym sympatyzować ze sprawcą tej zbrodni.</strong></p>
<p><strong>Wszystkie znaki wskazują, że Austro-Węgry powoli wracają do normalności po wstrząsie wywołanym tym tragicznym wydarzeniem, choć pamięć o nim wśród ludów Monarchii nigdy nie wygaśnie.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Oświadczenie Rzecznika Prasowego Sztabu Generalnego na temat prac Zgromadzenia Parlamentarnego nad Ustawami wojskowymi]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=415</link>
<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:00:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/10/04/oswiadczenie-rzecznika-prasowego-sztabu-generalnego-na-temat-prac-zgromadzenia-parlamentarnego-nad-ustawami-wojskowymi/</guid>
<description><![CDATA[
Oświadczenie Rzecznika Prasowego Sztabu Generalnego Cesarsko-Królewskich Sił Zbrojnych:
W Zgroma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tekastanczyka.files.wordpress.com/2008/10/logocksz3-new.jpg"><img class="size-full wp-image-416 alignnone" title="logocksz3-new" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/10/logocksz3-new.jpg" alt="" width="222" height="218" /></a></p>
<p><strong>Oświadczenie Rzecznika Prasowego Sztabu Generalnego Cesarsko-Królewskich Sił Zbrojnych:</strong></p>
<p><em>W Zgromadzeniu parlamentarnym trwają właśnie prace nad bardzo ważnymi ustawami wojskowymi a konkretnie nad ustawą o służbie wojskowej w Cesarskich i Królewskich Siłach Zbrojnych oraz nad ustawą o szkolnictwie wojskowym.</em></p>
<p><em>Historia wspomnianych ustaw jest dość długa. Projekty ustaw wojskowych po raz pierwszy zostały wniesione do Zgromadzenie Parlamentarnego jeszcze za poprzedniej kadencji, a konkretnie dnia 3 września 2008 r. przez Pana Feldmarschalla Edmunda von Rabl jako projekty rządowe. Niestety koniec trwania II kadencji Zgromadzenia uniemożliwił doprowadzenia nad nimi prac do samego końca.<br />
Projekty autorstwa Panów Andrzeja Trzaska-Chojnackiego, Riccardo von Rotberga, Piotr Woleckiego i Edmunda von Rabl został ponownie zgłoszony pod obrady zgromadzenie w dniu 29 września 2008 r. gdzie właśnie trwają nad nimi intensywne debaty.<br />
Godnym pochwalenie jest fakt wzmożonej współpracy między rządem i zgromadzeniem parlamentarnym a Sztabem Generalnym. Szef Sztabu Generalnego, Generaloberst Andrzej Trzaska-Chojnacki już parokrotnie odpowiadał na pytanie członków Zgromadzenia na temat ustaw wojskowych. Co więcej, prawdopodobnie w najbliższym czasie Zgromadzenie Parlamentarne udzieli Panu Generaloberst Trzaska-Chojnackiemu prawa do uczestnictwa w debacie parlamentarnej toczącej się nad projektami owych ustaw.</em></p>
<p><em>Jeśli chodzi o same ustawy to niewątpliwie ich waga dla dalszego funkcjonowania oraz rozwoju Cesarskich i Królewskich Sił Zbrojnych jest ogromna. Ustawa o służbie wojskowej reguluje nie objęte do tej pory przez prawo kwestie. W sposób jednoznaczny określa obowiązek służby wojskowej, sposób przydzielania mieszkańców do rezerwy i pełnienia służby zawodowej. Zawiera szerokie regulacje dotyczące Sztabu Generalnego, przyznawania awansów, degradacji czy przenoszenia w stan spoczynku. Projekt ustawy gwarantuje żołnierzom służby czynnej godne warunki życia oraz szereg praw i zabezpieczeń socjalnych dla wszystkich pełniących służbę wojskową. Rannym, chorym i trwale okaleczonym żołnierzom i oficerom zapewnia opiekę medyczną oraz wszelką inną pomoc. Proponowana regulacja przekazuje pod szczególną opiekę państwa rodzinny poległych oraz gwarantuje godne miejsce pochówku wszystkim bohaterskim żołnierzom Casarsko-Królewskich Sił Zbrojnych, którzy oddali swe życie dla ojczyzny.<br />
Projekt ustawy służbie wojskowej w Cesarskich i Królewskich Siłach Zbrojnych zawiera bardzo ważne regulacje ograniczające wpływ i udział wojskowych w polityce.</em></p>
<p><em>Propozycja drugiej ustawy, dotyczącej szkolnictwa wojskowego jest niezbędną podstawą prawną do utworzenia i funkcjonowania Szkół Oficerskich. Również i ten projekt w sposób kompleksowy reguluje objęte zagadnienie. Projekt określa między innymi: zadania szkoły, finansowanie, sposób powoływania kadry naukowej i jej organy, zakres wykładów, prawa i obowiązki kadeta czy procedurę egzaminacyjna. Ustawa zawiera również przepisy dotyczące przeprowadzania kursów na wyższe stopnie wojskowe oraz kursów doszkalających dostępnych za zgodą Monarchy również dla oficerów państw obcych.</em></p>
<p><em>Warto zaznaczyć, że oba z wniesionych pod obrady Zgromadzenia Parlamentarnego projektów można uznać za istne dzieła sztuki legislacyjnej w pełnie tego słowa znaczeniu. Przepisy proponowanych ustaw są kompleksowe, jasne i jednoznaczne a przez to zrozumiałe dla przeciętnego obywatela co już samo w sobie jest sztuką.<br />
Cała Armia żyje w nadziei na niezwłoczne uchwalenie proponowanych projektów ustaw, których zawartość merytoryczna ma niezwykłe znaczenie dla Cesarskich i Królewskich Sił Zbrojnych oraz obronności całej Monarchii. Szybkie przyjęcie niniejszych projektów ustaw z całą pewnością wzniesie nasze siły zbrojne na poziom nieznany i niedostępny armią innych państw.</em></p>
<p><em>Rzecznik Prasowy Sztabu Generalnego</em><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czarny dzień dla Monarchii!]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=402</link>
<pubDate>Sat, 20 Sep 2008 21:32:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/09/20/czarny-dzien-dla-monarchii/</guid>
<description><![CDATA[
Jak poinformowały władze Monarchii Austro-Węgierskiej, dziś, w godzinach porannych zginęła w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a href="http://tekastanczyka.files.wordpress.com/2008/09/180px-small_crucifix.jpg"><img class="size-full wp-image-408 aligncenter" title="180px-small_crucifix" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/09/180px-small_crucifix.jpg" alt="" width="180" height="330" /></a></p>
<p><strong>Jak poinformowały władze Monarchii Austro-Węgierskiej, dziś, w godzinach porannych zginęła w tragicznych okolicznościach nasza umiłowana Cesarzowa Elżbieta.</strong></p>
<p><strong>Najjaśniejsza Cesarzowa Elżbieta została zaatakowana w czasie zwiedzania Insbrucku przez zamachowca nieznanego pochodzenia. Według wstępnych doniesień, napastnik niespodziewanie wybiegł spośród wiwatującego tłumu i oddał do naszej umiłowanej Cesarzowej trzy, celne strzały w głowę. Zgon nastąpił na miejscu.</strong></p>
<p><strong>Próbującego uciekać mordercę pojmali Cesarsko-Królewscy żołnierze. Niestety podczas próby pojmania życie stracił również jeden z nich, którego nazwisko nie zostało jak na razie poddane do oficjalnej wiadomości.<br />
Pojmany nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów na podstawie których można by stwierdzić jego pochodzenie, jednak naoczni świadkowie twierdzą, że wykrzykiwał on popularne w państwach socjalistycznych pozdrowienia, co może pomóc ustalić jego tożsamość.</strong></p>
<p><strong>Ze wstępnych ustaleń wynika, że osobnik który dokonał tej straszliwej zbrodni przedostał się na terytorium Monarchii Austro-Węgierskiej przekraczając granicę z sojuszniczą Surmenią.</strong></p>
<p><strong>Motywy zbrodni jak do tej pory nie są znane. Według jednej z branych pod uwagę możliwości, celem zamachu był sabotaż stosunków dyplomatycznych Monarchii z Królestwem Surmeni.<br />
Jeśli taki był cel tego obrzydliwego aktu terroryzmu i przemocy, to opierając się na słowach naszego pogrążonego w żałobie Monarchy możemy orzec, że nie został osiągnięty. Dobitnie świadczy o tym treść mowy tronowej JCKM Franciszka Józefa II który ogłosił co następuje:</strong></p>
<p><em>Do moich Ludów!</em></p>
<p><em>Wydarzenie dzisiejsze - śmierć mojej najdroższej Małżonki przede wszystkim powoduje reakcje biegunowo odległe od zwyczajnej naszej radości i beztroski. Kim był zamachowiec i jakie były powody jego działania - do dziś nie wiemy.</em></p>
<p><em>Wydawać by się mogło, że po 28 czerwca 1914 roku w naszej historii nie zdarzy się już nic podobnego. Dzisiejsze wydarzenie pokazuje nam, jak bardzo się myliliśmy, jak szybko spoczęliśmy na laurach. Znamiennym jest, że zamachowiec starał się naruszyć nasze stosunki z sojuszniczą Surmenią przedzierając się przez jej granice. Oświadczam, że dopóki jestem zwierzchnikiem naszej dyplomacji nie dopuszczę do rozluźnienia naszego sojuszu. Wręcz przeciwnie - Trójprzymierze stanie się jeszcze mocniejsze niż kiedykolwiek.</em></p>
<p><em>Żałuję jednocześnie, że Mowa Tronowa, którą miałem wygłosić z okazji rozpoczęcia prac Zgromadzenia Parlamentarnego, stała się tekstem pełnym żalu, smutku i rozgoryczenia. Jest mi przykro, że nasz kraj musiał doznać takiego bólu. Zabójca mej Najjaśniejszej Małżonki zasługuje na pogardę, z mojej strony jednak uzyskał przebaczenie. Mimo tego, Austro-Węgry nigdy nie będą pobłażliwe wobec mocodawców mordercy. Będziemy ich szukać do końca. Naszego albo ich.</em></p>
<p><em>Niniejszym zmuszony jestem ogłosić żałobę na terenie całego kraju.</em></p>
<p><em>(-) FJ II, I. R., m. p.<strong><br />
</strong></em></p>
<p><strong>Ministerstwo Sprawa Zagranicznych Monarchii oświadczyło, że mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli w ciągu najbliższych dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. MSZ argumentuje podjętą przez siebie decyzję koniecznością tymczasowego odizolowania państwa na rzecz  bezpieczeństwa. Miejmy nadzieje, że ten krok pozwoli zapobiec dalszym, potencjalnym aktom terroryzmu.<br />
Oto pełna treść oświadczenia wydanego przez MSZ Victorio Mortuusa:</strong></p>
<p><em>W historii każdego kraju pojawiają się momenty, kiedy to łzy wypełniają nasze oczy, a rzeczywistość napawa serca obywateli żalem i rozgoryczeniem. Taki dzień właśnie nadszedł dla Monarchii Austro-Węgier. Straszliwe wydarzenia wstrząsnęły wszystkimi Narodami ukochanej ojczyzny. W dniu dzisiejszym doszło do zamachu na życie Jej Cesarskiej i Królewskiej Mości Elżbiety, który niestety zakończył się powodzeniem.<br />
Wszyscy miłujący Monarchię przepełnieni żalem w tak strasznym dniu ubolewają nad tak cenną stratą. Jednak nawet tak okropne i haniebne działania separatystycznych jednostek nie mogą zakłócić trzeźwego myślenia władz państwa.<br />
Dlatego też Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, iż w takich okolicznościach Rząd Monarchii Austro-Węgier czuje się zobowiązany do zapewnia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa swoim obywatelom. W wyniku takich zobowiązań Ministerstwo informuje, iż w przeciągu dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. Decyzja ta jest podyktowana przymusem czasowej izolacji państwa na rzecz swego bezpieczeństwa.<br />
Jednocześnie Osobiście dziękuję wszystkim za udzielone wsparcie.</em></p>
<p><em>/-/ Victorio Mortuus<br />
Minister Spraw Zagranicznych<br />
Monarchii Austro-Węgier</em></p>
<p><strong>Niezbędne kroki mające poprawić bezpieczeństwo podjęło również Ministerstwo Wojny oraz Cesarsko-Królewskie Siły Zbrojne o czym możemy przeczytać w oświadczeniu MW Edmunda von Rabl:</strong></p>
<p><em>Drodzy Rodacy!</em></p>
<p><em>Wobec tak strasznych wieści Ministerstwo Wojny i Cesarsko Królewskie Siły Zbrojne nie mogą pozostać obojętne. Żandarmeria Wojskowa i Żandarmerie Krajowe zostały postawione w stan wyższej gotowości. Jednocześnie Kompanie Graniczne wsparte pododdziałami wojska i śmigłowcami uszczelnią granice. Na dworcach, lotniskach i w miejscach użyteczności publicznej pojawią się wzmocnione patrole żandarmerii. Podróżni na przejściach granicznych będą poddawani dokładnej kontroli.<br />
Ponadto wyznaczam 25 Batalion Strzelców Polowych, obok Gwardii Cesarskich, do ochrony osoby Monarchy.<br />
Pragnę przeprosić obywateli i podróżnych za utrudnienia w codziennym życiu, ale sytuacja wymaga tak ostrej reakcji.<br />
Dziękuje za zrozumienie.</em></p>
<p><em>(-) Edmund von Rabl<br />
minister wojny</em></p>
<p><strong>Władzę obiecują, że wkrótce opinii publicznej zostanie ujawniony szczegółowy raport ze śledztwa, który powinien odpowiedzieć na wszelkie związane z tą zbrodnią pytania.<br />
Miejmy nadzieje, że raport wskaże również winnych zaniedbań które przyczyniły się do tej tragedii.<br />
</strong><br />
<strong>W chwili obecnej na terytorium całej Monarchii panuję żałoba narodowa a wszyscy poddani Cesarza i Króla Franciszka Józefa II łączą się z nim w bólu opłakując śmierć ukochanej Cesarzowej Elżbiety. Z całego świata płyną kondolencje i wyrazu współczucia dla JCKM FJII, Domu Rakuskiego i całej Monarchii.</strong></p>
<p><strong>Boże Chroń Monarchię!</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Magyarország folyamatos fosztogatása (első rész)]]></title>
<link>http://ujvilagrend.wordpress.com/?p=130</link>
<pubDate>Sat, 20 Sep 2008 01:42:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>helfi</dc:creator>
<guid>http://ujvilagrend.pl.wordpress.com/2008/09/20/magyarorszag-folyamatos-fosztogatasa-elso-resz/</guid>
<description><![CDATA[
forrás: Nemzeti Hírháló
Magyarország folyamatos fosztogatására az elmúlt két évszázadban]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://ujvilagrend.wordpress.com/files/2008/09/drabik1.jpg" alt="Drábik János" title="Drábik János" width="135" height="177" align="left" class="size-full wp-image-137" style="margin-right:10px;" /><br />
<h6>forrás: <a href="http://www.nemzetihirhalo.hu/index.php?lap=public&#38;iro=mindenki&#38;keres=dr%E1bik#cikk2" target="_blank">Nemzeti Hírháló</a></h6>
<p>Magyarország folyamatos fosztogatására az elmúlt két évszázadban az ismételten rákényszeritett háborúkkal és a nemzetközileg megszervezett eladósítással került sor. A bécsi Rothschild-ház adósságba kényszerítési kísérletének az elutasítása miatt tört ki a háború 1848 szeptemberében, és alakult át a békés forradalom véres háborúvá.</p>
<p>Már a reformkorban is az volt a magyar társadalom egyik legfontosabb problémája, hogy a magyar pénzügyeket monopóliumként egy bécsi magánbank intézte. Magyarországon nem volt bankhitel. A pénz amiatt áramlott ki az országból, hogy kiszolgálja ezt a bécsi bankot. De kiáramlott a pénz adók, regálék, kölcsönök, a kölcsönök kamatai, vámok, kincstári jegyek és a császári katonaság elszállásolási költségei formájában is.</p>
<p><!--more--><br />
Amikor 1848-ban Kossuth lett a pénzügyminiszter, azonnal hozzáfogott az üres államkassza megtöltéséhez, és egy bankjegynyomda felállításához. A gazdasági élet működését biztosító, fedezettel bíró magyar pénzt akart bevezetni. A bécsi Rothschild-ház irányítása alatt állott Osztrák Nemzeti Bank, az ONB, azonban nem volt hajlandó valódi pénzre beváltani az általa kibocsátott bankjegyeket, és egyidejűleg gyorsított ütemben vonta ki a nemesfém-és ércpénzt külföldre. Kossuth ezért már 1848. április 19-én rendeletileg tiltotta meg az arany és az ezüst külföldre vitelét. Terve az volt, hogy 5 millió pengő-pénz alapján mintegy tizenkét-és fél millió forintnyi pénztárjegyet bocsát ki. A Rothschild érdekeltségű ONB azonban azt akarta, hogy a magyar kormány tőle vegyen fel 12 millió forint hitelpénzt, de azzal a feltétellel, hogy a magyar kormány ismerje el az ONB bankjegykibocsátó monopóliumát Magyarország területén, és fizessen kamatot a Rothschildok által nyújtott hitelpénz után. Kossuth ezt elutasította, és az önálló magyar pénz mellett döntött. A pénzügyekben megmutatkozó kibékíthetetlen ellentét vezetett el a fegyveres konfliktushoz, amelyből végül szabadságharc és függetlenségi háború lett.</p>
<p>A szabadságharc bukását követően az ONB összes kívánsága teljesült. Magyarországon 1873-ban már 482 pénzintézet, 160 különböző biztosító intézet, de csak 164 nagyobb iparvállalat működött. Ezek szinte mind a Rothschild-ház által irányított pénzkartellhez kapcsolódtak valamilyen módon. Az informális pénzkartell működését irányító és végző bankárhatalom a személyi kapcsolatokon, és a gondosan kiépített összefonódásokon keresztül biztosította pénzügyi egyeduralmát. A szabadságharc után az ONB és a mögötte álló nemzetközi pénzkartell erőteljes nyomást gyakorolt a Habsburg uralkodóházra és a kormányzatra, hogy az keményen lépjen fel az önálló magyar pénzt követelő magyar kormánnyal szemben.</p>
<p>A kiegyezés után az osztrák-magyar pénzrendszer közösségét biztosították. Magyarország az ONB bankjegy kibocsátási monopóliumát ugyan formálisan nem ismerte el, a tényleges állapot azonban az volt, hogy az ONB által kibocsátott bankjegyek forgalomban voltak ugyanúgy, mint bármely más állam pénzei.</p>
<p>A magyar pénzügyi és gazdasági élet irányítói a XIX. század második felében az ismétlődő válságokat az ONB tudatos pénzügyi manipulációjának tulajdonították. A Magyarországon rendszeresen visszatérő válságok nem termelési anarchia következményei voltak. A rejtőzködő szuperkartell, vagyis a pénzügyeket a háttérből irányító érdekcsoport, idézte elő a válságokat, mégpedig úgy, hogy Magyarország nemzetgazdaságának egészét az ellenőrzése alá vonta, és átvette a többi alkartellnek tekinthető kisebb kartell irányítását is. A szuperkartell a bécsi Rothschild-érdekeltség irányítása alatt álló, bécsi központból szervezett és ellenőrzött termelési és pénzügyi viszonyokat hozott létre. A Monarchia részét képező Magyar Királyságban nem volt a Rothschild-érdekeltségtől független egyetlen jelentős vállalat sem. Magyarország nemzetgazdasága a Rothschild-ház hegemóniája alatt működött. Egyfajta korporációs uralomról beszélhetünk. Az egész ország ipari és kereskedelmi élete egyetlen pénzügyi szervezet láthatatlan, kellően álcázott, de erős akaratának volt alárendelve.</p>
<p>A magyarok sajnos nem tudták, hogy kivel állnak szemben, mert az elrejtőzött az arctalan pénzviszonyokban. A magyar társadalom a király ellen fordult, de az ellenség valójában egy rejtőzködő pénzcsoport volt. Az emberek nem voltak tudatában, hogy a nemzetközi pénzoligarchia létrejöttével a kamatozó hitelpénzrendszer vette át fokozatosan az irányítást. A pénzoligarchia azonban nemcsak kamatszedés formájában fosztogatta az országot, de úgy is, hogy titkos-kartellt hozott létre, és ezzel egész Magyarországot gazdasági függőségbe tudta taszítani. Ez pedig lehetővé tette az értékteremtő munka eredményének egyre növekvő kisajátítását hitelezési és kartellezési technikákkal.</p>
<p>A Rothschild-ház az általa irányított láthatatlan pénzkartell létezését minden lehetséges módon titkolta. Ebben volt a fő ereje. Így történhetett meg, hogy a Monarchián belül egész Magyarország egy zárt vadaskerthez vált hasonlóvá, bekerítve egyetlen pénzcsoport hatalmának láthatatlan, de annál inkább érezhető acélkerítésével. Ebben a körülkerített vadaskertben a kamatgyarmattá vált Magyarországon a vad nem volt más, mint a magyar nép, amely a kerítésig futhatott, de azon túlra már nem juthatott.</p>
<p>A Monarchián belül Magyarország csak a külső kényszerek hatására lépett be abba a világháborúba, amelyet - ma már bizonyíthatóan - a szupergazdag beruházó bankárokból álló nagyhatalmú nemzetközi pénzkartell készített elő és robbantott ki. A vonakodó, békeszerető Magyarországra rákényszerítették ezt a háborút, mégis a legsúlyosabb büntetéssel sújtották Trianonban. Magyarország elvesztette területének kétharmadát, lakosságának több mint 60 százalékát, és az ugyancsak a nemzetközi bankárok által irányított Népszövetségnek a Jóvátételi Bizottsága 200 millió aranykorona megfizetésére kötelezte a kivérzett, kifosztott Csonka-Magyarországot.</p>
<p>A trianoni békediktátum után újra kellett felépíteni mindazt, amit a világháború, a bolsevista proletárdiktatúra és a román hadsereg fosztogatása okozott. A magyar pénz teljes elértéktelenedése rettenetes csapást mért a gazdaságra. Először a középosztály ereje tört meg, amely a háború legfőbb terhét viselte, az infláció következtében pedig vagyonát és pénzét is elveszítette.</p>
<p>Ebben a helyzetben a Népszövetség magatartása meghatározó volt. Arra kényszerítette a magyar kormányt, hogy nevetségesen csekély összegű, 250 millió aranypengőnyi stabilizációs kölcsönt vegyen fel. A Népszövetség főmegbízottja útján gondoskodott arról, hogy a trianoni békediktátum rendelkezéseit könyörtelenül végrehajtsák. E békediktátum értelmében a magyar államra kivetett háborús jóvátétel megfizetéséig minden magyar állami bevételt zálogjog terhelt az Antant hatalmak javára. Ennek következtében a Magyar Állam a nemzetközi pénzpiacokon csakis a békeszerződések ellenőrző testületének, a Népszövetség Főtanácsának a hozzájárulásával kaphatott kölcsönt. Ebben a testületben a magyarokat gyűlölő Dr. Eduárd Benes-nek volt meghatározó szerepe.</p>
<p>A Népszövetségi Főmegbízott feltételei szerint a Magyar Állam kincstári jövedékének és vámbevételének – a kölcsön többszöröséig történő – zárolásán kívül jóvá kellett hagyni a Nemzeti Bank létesítéséről szóló törvényt, méghozzá az általuk megszabott feltételekkel. Ez az új intézmény, a szigorú banktitok szerint működő MNB, amelyet magánpénzemberek irányítottak, átvette az állam olyan monetáris felségjogait, mint a pénzkibocsátás, árfolyam-szabályozás, kamatszabályozás, hitelezés, vagyis a nemzetgazdaság irányításának legfontosabb jogosítványait. A külföldi pénzoligarchia, amely a MNB-törvény révén korlátlan ellenőrző hatalomhoz jutott, ezt követően szinte elárasztotta Magyarországot a kölcsöneivel, amiért aztán később, az 1929-es gazdasági válság idején, nagy árat kellett fizetnie.</p>
<p>Az MNB tulajdonosai nevüket elrejtve gyakorolhatták szavazati jogukat a Közgyűlésen. Így választották meg a Nemzeti Bank tizenkét-tagú főtanácsát, amely szabad megítélés alapján döntött a magyar kormányt megillető pénzügyi szuverenitás legfontosabb kérdéseiben. A nemzetközi pénzoligarchia azt csinált pénzügyileg Magyarországon, amit csak akart, miközben Amerikában egy százalék, Nagy-Britanniában két százalék volt az alap kamatláb, Magyarországon 15 százalék felett volt, és a magyar kormány nem avatkozhatott be, mert a Népszövetség olyan feltételeket csikart ki tőle, hogy az MNB független a kormánytól. A hasznot meghaladó kamatok lehetetlenné tették a termelést. A nemzetközi pénzoligarchia, és az irányítása alatt álló bankrendszer a kierőszakolt pénzszűkítéssel megbénította a magyar gazdaság működését. A következménye hatalmas méretű munkanélküliség lett, és 1936 végéig évi kétmilliárd munkaóra veszett el. Az eladósítással és kamatpénzzel működő monopóliumhoz a magyar kormány nem nyúlhatott. Ez bizonyult a magyar nemzeti jövedelem elvétele leghatékonyabb módszerének.</p>
<p>Az első világháború utáni – minden nemzetközi elvet felrúgó – békediktátumok arról is rendelkeztek, hogy kártérítésben ne csak a győztes államok részesüljenek, hanem a polgáraik is, ha vagyonuk a legyőzött országban valamilyen módon elveszett.</p>
<p>A második világháborút lezáró 1947-es párizsi békeszerződés a vesztes országokat, köztük Magyarországot, jelentős összegű jóvátétel fizetésére kötelezte. Magyarországnak 300 millió dollárt kellett fizetnie, ebből 200 milliót a Szovjetuniónak, 50 milliót Jugoszláviának és 50 milliót Csehszlovákiának.</p>
<p>1945 után nemcsak a háborús pusztításokkal és az azt követően fizetett jóvátétellel lett szegényebb Magyarország, de a magyar nemzet a kommunista hatalomátvétel következtében elveszítette nemzeti tudattal rendelkező vezetőrétegét is, amely talán még az anyagi veszteségeknél is súlyosabb csapást mért rá.</p>
<p>1956-ban a magyar nép kinyilvánította, hogy nem kér a kommunista diktatúrából, és abból, hogy új urai rendőrállami erőszakkal vegyék el tőle munkája eredményét. A magyar nép azonban abból se kért, hogy már a két világháború közt megismert pénzuralmi technikákkal -megtervezett eladósítással - vegyék el munkájának az eredményét. A háttérben együttműködő Kelet és Nyugat legfelsőbb irányítói végülis a magyar forradalom elfojtásában állapodtak meg - Drábik%20János"&#62;hallgatólagosan. Ez anyagi javakban mérve 12 milliárd akkori forintban kifejezhető kárt okozott az országnak. A nagy vérveszteséget és kárt jelentett a mintegy kétszázezer magyar állampolgár külföldre menekülése. Ez forintban további 20 milliárd veszteség. A megszálló erők ellátási költsége, a számukra felépített járulékos objektumok összege 8260 milliárd forintba került. A legnagyobb veszteség azonban, amit pénzben már nem is lehet kifejezni az, hogy a szovjet megszállók által hatalomra segített Kádár-rendszer állami politika szintjére emelte az orvosi segédlettel végzett tömeges népirtást. Az átmosott agyú, nemzeti öntudatuktól megfosztott magyarok három évtized alatt mintegy hétmillió utódukat semmisítették meg abortusz formájában. Ez a hétmillió meg nem született magyar és utódai a magyar történelem legnagyobb vérveszteségét jelentik. Így valójában Magyarország nemcsak vagyonától, de népességének jelentős részétől is meg lett fosztva.</p>
<p>Az 1989-cel kezdődő rendszerváltás eredményeként a nyíltan berendezkedett nemzetközi pénzvilág megszerezte a Világbank és a Nemzetközi Valutaalap által mintegy 140 milliárd dollárra becsült magyar nemzeti vagyonnak a túlnyomó részét, és azt beolvasztotta globális részvényvagyonába. A magyar lakosság kétharmada vagyontalanná vált, meg lett fosztva önrendelkezésének gazdasági alapjától, a nemzeti vagyonból származó tőkejövedelmétől, és elveszítette azt a hatalmat is, amelyet e vagyon birtoklása jelent. A magyar lakosság többsége az ország gazdájából az új tulajdonosok bérmunkásává vált, aki csak munkabérhez juthat, ha van munkája.</p>
<p>A nemzeti vagyon elvesztésével, leépítésével, az országból való kivitelével fokozatosan megszünt annak a lehetősége, hogy a magyar lakosság szellemi munkaerejét tudja értékesíteni nagy hozzáadott értékkel rendelkező termékekben és szolgáltatásokban. A magyar gazdasági struktúra a szaktudást alig igénylő összeszerelő vagy még annál is primitívebb munkából áll, és ennek a munkának az ára a világpiacon rendkívül alacsony. Magyarországot tehát évente több mint ezermilliárd forinttal rövidíti meg a rossz gazdasági szerkezetből adódó cserearányromlás.</p>
<p>A nemzetközi pénzoligarchia nemcsak a termelő-vagyont szerezte meg, hanem az érte adott - az eredeti értékének mintegy 20 százalékát kitevő - 20 milliárd dollárnyi vételárat is. Ugyanis a kizárólag az ő irányítása alatt álló MNB a devizát magánál tartotta, és a költségvetésnek az eladott fizikai vagyonért általa kibocsátott játékpénzt - levegőből előállított forintot - adott. Ez a több ezermilliárd forint, pedig, megtéve körforgását a nemzetgazdaságban, adósságszolgálat, kamat, tőkejáradék és profit formájában külföldi tulajdonosokhoz került. Ezek a forintot beváltották devizára, és a deviza-vételárat kivitték az országból. Az MNB pedig a hozzá visszakerült forintot egyrészt kivonta a forgalomból, másrészt a mesterségesen gerjesztett infláció formájában semmisítette meg. A magyar nép tehát elveszítette fizikai termelővagyonát, de a nemzetgazdaság elveszítette bizonyos idő múlva az érte kapott deviza ellenértéket is.</p>
<p>2004-ben nemcsak az történt, hogy az ország egy nemzetek feletti birodalom, az Európai Unió, részévé válva megszűnt független állam lenni, hanem az EU-tagság nettó évi mintegy 4500 milliárd forint folyamatos veszteséget okoz az országnak, felgyorsítva eladósodását.</p>
<p>A nemzetközi pénzügyi közösség azért tartja magyarországi intézménye, az MNB segítségével rendkívül szűken a magyar monetáris bázist, hogy így kényszerítse a magyar államot a még meglévő közvagyon olcsó kiárusítására, továbbá a magyar termőföld és lakóingatlan-vagyon áron alul való eladására. Magyarország kifosztását jól jelzi az, hogy 2006-ban nettó nyolcmilliárd euró áramlott ki a külföldi tartozásállomány hozamaként az országból, 2007-ben pedig már kilencmilliárd euró.</p>
<p>Magyarország külföld felé irányuló tartozásállománya jelenleg negyvenötezermilliárd forint, mintegy 256 milliárd dollár, és ennek a hatalmas összegnek a hozamát kell kitermelnie. Ez a hozam profitból, tőkejáradékból, adósságszolgálatból és kamatfizetésből áll. Magyarország fosztogatása napjaink valósága. Következményeként nemcsak politikai, gazdasági és pénzügyi, de demográfiai válság is kialakult. A magyar nemzet évről évre felgyorsuló ütemben fogy, és a nemzet fennmaradása került veszélybe.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Di padre in figlio: anche la LEGA è oligarchia!]]></title>
<link>http://titolando.wordpress.com/?p=500</link>
<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 10:06:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>titolando</dc:creator>
<guid>http://titolando.pl.wordpress.com/2008/09/12/di-padre-in-figlio-anche-la-lega-e-oligarchia/</guid>
<description><![CDATA[L&#8217;Italia fa schifo. E fa sempre più schifo! Ed è ora di cominciare a chiamare schifo, ciò c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://titolando.files.wordpress.com/2008/09/bossi_b1.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-501" title="bossi_b1" src="http://titolando.wordpress.com/files/2008/09/bossi_b1.jpg" alt="" width="190" height="130" /></a>L'Italia fa schifo. E fa sempre più schifo! Ed è ora di cominciare a chiamare schifo, ciò che è orribile e vomitevole. Mi riferisco, in questo caso, ad un sistema di "struttura sociale" che si basa sulla discendenza e sull'incompetenza. Poveri Repubblicani! La democrazia si differenzia dalla monarchia non solo perchè il popolo esprime il proprio governo ed è sovrano, ma anche perchè non esistono più i poteri acquisiti per discendenza!</p>
<p>Ovvio, la raccomandazione, la telefonatina di papà agli amici, aiutano tutti quelli che cercano un lavoro. Sistema tipico di una mentalità provinciale, truffaldina, qualunquista, senza merito e mafiosa. Eh si, perchè lo spirito mafioso si basa esattamente sugli stessi principi. Io faccio un favore a te e tu fai un favore a me.</p>
<p>Così i medici fanno i test d'ingresso nelle scuole assieme ai figli e si chiedono raccomandazioni per superare gli esami di accesso alle professioni.  Corruzione diffusa, per cui in tanti si lamentano, ma che nessuno ferma. In fondo una conoscenza, prima o poi, riusciamo a farcela tutti. Così, con questa speranza, di un pianto di mamma e una stretta di mano di papà, ci si sistema.</p>
<p>E il merito? Non esiste! Forse non è mai esistito, se non sotto forma di miracolo. Uno su mille ce la fa e, dopo avercela fatta, inizia a comportarsi come gli altri 999.</p>
<p>Adesso arriva il figlio di Bossi, a dar man forte al padre. Considerando i grandi meriti scolastici diventerà un buon politico. Sicuramente vista la sua grande formazione e la competenza maturata in esperienze di studio e di vita.</p>
<p><a href="http://www.corriere.it/politica/08_settembre_12/renzo_bossi_erede_di_umberto_placet_silvio_berlusconi_a5450a42-808c-11dd-b38b-00144f02aabc.shtml"><strong>Leggetevi l'articolo!</strong></a></p>
<p>Non so che effetto ha fatto a voi. Ma io voglio rivoglio la monarchia! Almeno, in monarchia, gli eredi al trono si formano tutta una vita per diventare tali!!! E, sopratutto, non c'è peggior forma di governo di una democrazia corrotta e illiberare.</p>
<p>Popolo della lega è vero: "Quelli della lega ce l'hanno duro!", come disse il vostro condottiero, "peccato che non vi ha avvisato che mentre vi avvertiva, già vi aveva sodomizzato!"</p>
<p>Vada via 'l terun! E vada via 'l cul!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Altro che la repubblica italiana.]]></title>
<link>http://liberaliditalia.wordpress.com/?p=521</link>
<pubDate>Thu, 11 Sep 2008 14:07:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Antonello Leone</dc:creator>
<guid>http://liberalblog.eu/2008/09/11/altro-che-la-repubblica-italiana/</guid>
<description><![CDATA[Proprio in questi giorni, a casa di amici, mi è capitato di vedere il film &#8220;Delitto Matteotti]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Proprio in questi giorni, a casa di amici, mi è capitato di vedere il film <em><a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Il_delitto_Matteotti_(film_1973)">"Delitto Matteotti"</a></em> di <a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Florestano_Vancini">Florestano Vancini </a>girato nel 1973. Sono stato sempre molto scettico sulla filmografia italiana del dopoguerra che trattava argomenti politici in epoca pre-repubblicana, per il semplice fatto che essendo i produttori ma soprattutto i registi di Sinistra, cercassero di ricostruire un determinato evento storico-politico con la solita dose di partigianeria propria, senza curarsi di dare un alto profilo alla storia in se che il film narrava, ed in particolare allo spaccato culturale e sociale stesso che esso conteneva, con grande imparzialità. Ma almeno nel caso di questo film, mi sono dovuto ricredere. Credo che sia stato in assoluto il più bel film del periodo monarchico (Regno d'Italia) che io abbia mai visto. Il regista, ancora vivente, emiliano ed expartigiano ha dimostrato tutta la sua straordinaria competenza artistica, ma soprattutto la sua eccezionale intelligenza nel trasmettere allo spettatore una fedele ricostruzione del sistema politico e istituzionale di quegli anni. Certamente un film drammatico che ha fatto vedere cosa fu realmente il fascismo, il suo avvento nella scena politica italiana, con indubbia e tragica violenza sotto ogni aspetto, che giustamente fa riflettere anche in riferimento alle recenti dichiarazioni di leader politici italiani e a quanto pare non hanno ancora fatto i conti sul loro passato ideologico. Ma la cosa più bella del film è il riflesso autentico del rigore morale e dell'intelligenza politica dei personaggi politici coinvolti. E' stato come se con la macchina del tempo fossimo tornati indietro nel tempo, negli Anni Venti, e avessivo visto con i nostri occhi e vissuto sulla nostra pelle quel periodo storico. Il coraggio politico di Giacomo Matteoti, la statura morale di Filippo Turati, la compostezza di Giovanni Amendola, sono stati così rappresentati fedelmente fino a commuovermi. Ma senza dimenticare l'intelligenza di Antonio Gramsci, l'eleganza di Alcide De Gasperi e del suo compagno di partito Donati, per non parlare dell'emozionante e ferma presenza di Don Sturzo e dell'illuminante visione politica del grande e giovanissimo Piero Gobetti. Tutte persone di pensiero politico diverso tra loro, che però faccevano parte della stessa società politica e dirigente di un Italia straordinaria, che si vede investita dell'orrore fascista. Persino la figura del Re Vittorio Emmanule III, rappresentata senza luoghi comuni e le solite leggende metropoliticane, ha contribuito a rendere cosa era l'Italia prima dell'avvento della repubblica. Un paese con un rigore morale e con una visione etica che definire straordinaria è dir poco, e tutto questo non era dovuto all'educazione in se dei singoli personaggi politici, ma bensì di quella società italiana e quindi del sistema monarchico. E' stato per me come un risveglio da un grande torpore, e quel film mi ha ricordato cose che avevo dimenticato, per esempio di come la Magistratura Italiana fosse davvero indipendente, e che ne il parlamento ne il governo e nemmeno il Re ( cioé il Capo dello Stato) poteva pretendere di poter mettere mano su un indagine in corso e soprattutto sugli atti di un'inchiesta, figuariamoci trasferirla da una Procura ad un'altra. Riscoprire come solo il Senato Reale poteva riunirsi in commissione giudicante e processare il Presidente del Consiglio oppure un Ministro del Regno se avesse commesso qualsiasi tipo di reato, altro che l'immunità che hanno oggi. Consiglio a tutti di vedere quel film e di ricredersi sulla Monarchia. Altro che la repubblica italiana.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pochwała tronów]]></title>
<link>http://tekastanczyka.wordpress.com/?p=193</link>
<pubDate>Tue, 09 Sep 2008 07:31:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benedykt Szujski</dc:creator>
<guid>http://tekastanczyka.pl.wordpress.com/2008/09/09/pochwala-tronow/</guid>
<description><![CDATA[


Żyjemy w dziwnych czasach, w czasach wielu sprzeczności i wielu zmian. Z jednej strony nie tak ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tekastanczyka.files.wordpress.com/2008/08/salon_trono.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-194" src="http://tekastanczyka.wordpress.com/files/2008/08/salon_trono.jpg?w=235" alt="" width="235" height="300" /></a><br />
<strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Żyjemy w dziwnych czasach, w czasach wielu sprzeczności i wielu zmian. Z jednej strony nie tak dawno Sarmacja przeżywająca kryzys demokracji szukała stabilizacji i wyjścia z politycznej pustki w autorytecie oraz sile Monarchii a jednocześnie prawowita i legalna władczyni Sułtanatu Al Rajn, Jej Wysokość Sułtan Aisahah Ramzani al-Ekonoglu chwilowo została pozbawiona władzy przez rządnych władzy wojskowych spychających kraj na skraj wojny domowej. Co więcej w samych Austro-Węgrzech pojawiają się ludzie którzy nawołują do obalenie instytucji monarchii choć ich poglądy nie zyskują żadnego poparcia. W tych ciężkich czasach, gdy prawo jest deptane a uświęcone tradycje nic nie znaczą czuję się w obowiązku wystąpić z pochwałą oraz w obronie monarchizmu, legitymizmu i zasady dziedziczności tronu.</strong></p>
<p><strong>Wpierw należy określić co rozumiemy pod pojęciem monarchii i opozycyjnej do niej republiki. Monarchia jest tą formą rządu, w której głowa państwa nie jest obieralna albowiem jego władza nie pochodzi od ludzie lecz ma swoje źródło w czymś więcej. Według szkoły teokratycznej władza monarchy pochodzi od Boga Wszechmogącego, a więc " z łaski Bożej ". W błędzie jest jednak ten władca który z tego zwrotu wyciąga przekonanie o swej wyjątkowości - wręcz przeciwnie, słowa te powinny mu przypominać, że nie zawdzięcza swej pozycji własnym zaletom lecz właśnie "łasce Boga". Swoim życiem oraz nieustającą służbą wobec państwa i poddanych powinien dowieść swej przydatności i godności bycia królem. Oczywiście w współczesnym świecie, coraz bardziej zlaicyzowanym i coraz bardziej oddalającym się od pojęć religijnych teokratyczne uzasadnienie władzy królewskiej wielu nie przekonuje. Niech ci właśnie za uzasadnienie uznają wielowiekową tradycje sprawowania władzy, czasami sięgającą samych początków państwowości dzisiejszych monarchii. Całe wieki panowania dynastii i uznawania tego panowania przez poddanych za słuszne, prawowite oraz legalne daje jej kontynuatorom wszelkie prawa do władzy. Mówiąc patetycznie - wieki dały dynastii prawo do władzy i żaden człowiek nie może jej tej władzy pozbawiać. Dla odróżnienia republika jest formą państwa w której najwyższy urzędnik w państwie jest wybierany przez społeczeństwo a konkretnie przez jego część która go wybrała i z której to wywodzi się jego władza.</strong></p>
<p><strong>Przeciwnicy monarchii chcąc zdyskredytować tą formę rządów często wymieniają niegodnych tronu królów, jednocześnie przedstawiając ich jako typowych dla monarchii jako takiej zapominając jednocześnie, że można podać co najmniej tyle samo przykładów zdemoralizowanych i skorumpowanych zawodowych polityków zajmujących najwyższe urzędy w państwach republikańskich. Ci sami ludzie z upodobaniem twierdzą jakoby Rządy Monarchistyczne były sprawowane tylko przez i w imieniu arystokracji nie zauważając lub nie chcąc zauważyć, że w współczesnych Monarchiach arystokratów z urodzenia będących w rządzie jest bardzo mało albo wcale.<br />
</strong></p>
<p><strong>Argumentują oni również, że wybór głowy państwa w republice nie zależy od urodzenia ale od woli ludzi. Czas trwania kadencji elekta jest ograniczony a jeśli nie jest on zdolny do sprawowania władzy to łatwo można go wymienić. Natomiast w monarchii - jak mówią, kiedy na tron wstąpi zły lub co gorsza szalony władca usunięcie go jest niemożliwe bez obalenia istniejącego porządku. Ale i tutaj adwersarze tronów mijają się z prawdą. Każdy kto choć trochę zna historie wie, że w niemal każdej monarchii średniowiecznej możliwe było zastąpienie niezdolnego do rządzenia sukcesora inną, bardziej właściwą osobą posiadającą prawa do tronu. Dopiero w czasach późniejszych, za sprawą szalejącej reakcji zaczęto w sposób sztywny i skrajny interpretować zasadę legitymizmu. Jednak to było wypaczenie które nie powinno wpływać na obraz monarchii jako formy rządów. Oczywiście w obecnych czasach istnieje potrzeba stworzenia niezależnego i całkowicie apolitycznego organu sądowego badającego zdolność dziedzica do objęcia tronu a w razie konieczności, zamieniając go na następnego z kolei sukcesora lecz to już temat na inny artykuł.<br />
Wbrew temu co insynuują przeciwnicy tronów, dziedziczność i legitymizm nie jest słabością lecz siłą Monarchii. Doświadczenie uczy, że królowie są zazwyczaj lepszymi w rządzeniu niż prezydenci. Dzieję się tak z prostego powodu - monarcha rodzi się aby władać, dorasta z tą myślą i żyje w poczuciu tej szczególnej misji. Przez całe swoje życie, aż do objęcia tronu uczy się jak rządzić, jest więc profesjonalistą w rządzeniu jakim nigdy nie będzie żaden prezydent elekt. Co więcej dziedziczny władca nie jest zależny od żadnej partii, żadnej grupy społecznej i nikomu nie zawdzięcza swojej pozycji czy władzy. W współczesnym świecie wybory wymagają olbrzymich nakładów pieniężnych i wielkiego sztabu ludzi bez których zwycięstwo jest niemożliwe. Tym olbrzymim kosztom nie jest wstanie podołać żadna jednostka, nawet najbogatsza dlatego każdy kto pretenduje do fotela głowy państwa musi się w uwikłać w zależności wobec ludzi którzy mu tej koniecznej pomocy udzielą. W ten sposób Prezydent nie jest reprezentantem całego narodu lecz przede wszystkim reprezentuje interesy partii która mu udzieliła poparcia i dzięki której zdobył ten najwyższy urząd w państwie. Element partyjny zawłaszcza zawłaszcza najwyższe urzędy w państwie a często i stanowiska w państwowych podmiotach gospodarczych kierując się przede wszystkim interesem samej partii. Wreszcie kadencyjność sprzyja krótkowzroczności, elekt ma mało czasu aby przypodobać się wyborcom i zapewnić sobie reelekcje w następnych wyborach. Kalkulacja polityczna z tym związana sprawia, że najtrudniejsze ale i najważniejsze sprawy społeczno - gospodarcze nie są rozwiązywane w obawie o utratę poparcia. Dlatego też tylko monarcha jest jedynym, prawdziwym reprezentantem całego narodu i tylko on dba jednakowo o wszystkich swoich poddanych niezależnie od ich statusu majątkowego czy poglądów politycznych. Niezależność władcy jest szczególnie ważna przy pełnieniu funkcji arbitra, zwłaszcza w czasach załamania i niepokojów.<br />
</strong></p>
<p><strong>Być może najbardziej krzywdzącym zarzutem stawianym przez adwersarzy tronów jest rzekoma niemożność pogodzenia monarchizmu z ideą demokracją i sprzyjaniu rządom autokratycznym.<br />
Aby ten absurdalny pogląd uosabiający monarchie z monarchofaszyzmem obalić wystarczy spojrzeć na współczesne nam monarchie. Prawie każda jest w pełni demokratyczna. Doskonałym tego przykładem jest Monarchia Austro-Węgierska gdzie mieszkańcy cieszą się wszelkimi możliwymi swobodami osobistymi, politycznymi i gospodarczymi. Co więcej władcy większości istniejących monarchii dobrowolnie i z własnej inicjatywy dokonywali przez lata coraz większego ograniczenia własnej władzy. Fakt ten pozwala jednoznacznie odrzucić propagowany przez niektórych obraz monarchy jako rządnego władzy tyrana.<br />
Monarcha jako osoba niezależna od sił partyjnych jest najlepszym gwarantem przestrzegania prawa i zasad demokracji. Monarchia jako forma rządów doskonale współgra z demokracją łagodząc jej wady.<br />
</strong></p>
<p><strong>Istnieje jeszcze jeden równie fałszywy jak reszta pogląd według którego monarchia jest po prostu za droga. Adwersarza tronów lubują się w opowiadaniu o rzekomych bogactwach i przepychu władców oraz bajońskich sumach pieniędzy które mają płynąć z budżetu na ten cel. Nie zadają oni sobie trudu by zbadać jak jest naprawdę choćby w Monarchii Austro-Węgierskiej gdzie nasz umiłowany Cesarz i Król Franciszek Józef II nie otrzymuje ani jednej korony z racji zasiadania na tronie. Pogląd, że monarchia jest zawsze kosztowna jest mitem. Wszystko zależy od konkretnych ustaleń w danym państwie.<br />
</strong></p>
<p><strong>Na koniec pozwolę sobie wspomnieć pewien istotny fakt o którym się zapomina - to monarchie były pierwszymi państwami w mikroświecie i to monarchiom zawdzięczamy istnienie współczesnej cywilizacji.</strong></p>
<p><strong>Mam nadzieje, że ten tekst uzmysłowił wszystkim fałszywość zarzutów stawianych monarchii i wykazał niewątpliwą wyższość tej formy rządów nad republiką. Wszystkie narody bez władców są jak dzieci bez ojca a smutnym jest naród sierot. Dlatego świadomi jak wiele zawdzięczamy i jak wiele jeszcze zawdzięczać naszemu Monarsze będziemy, "z głębi serc naszych oświadczamy, że przy Tobie Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy".</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Élites naturali, intellettuali e Stato]]></title>
<link>http://sullescoglieredimarmo.wordpress.com/?p=71</link>
<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 23:53:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>arjuna7</dc:creator>
<guid>http://sullescoglieredimarmo.pl.wordpress.com/2008/07/11/elites-naturali-intellettuali-e-stato/</guid>
<description><![CDATA[di Hans-Hermann Hoppe 
www.hanshoppe.com(Italian translation of Natural Elites, Intellectuals, and ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>di Hans-Hermann Hoppe <br />
<a href="http://www.hanshoppe.com">www.hanshoppe.com</a>(Italian translation of Natural Elites, Intellectuals, and the State</p>
<p>Auburn, Al.: Ludwig von Mises Institute, 1995; <a href="http://www.mises.org/intellectuals.asp">www.mises.org/intellectuals.asp</a></p>
<p>Uno Stato è un monopolio territoriale della coercizione, un'agenzia che può dedicarsi a continue violazioni<br />
istituzionalizzate dei diritti di proprietà e allo sfruttamento dei proprietari privati tramite esproprio, tassazione e regolamentazione.<br />
Ma come sorgono gli Stati? Vi sono due dottrine sull'origine degli Stati. Una è associata a nomi quali Franz Oppenheimer, Alexander Ruestow ed Albert Jay Nock, e afferma che gli Stati nascono come risultato della conquista militare di un gruppo su un altro. Questa è la teoria dell'origine esogena dello Stato. Ma<br />
tale visione è stata severamente criticata su base sia storica che teorica da etnografi ed antropologi come Wilhelm Muehlmann.<br />
Tali critici osservano che non tutti gli Stati derivano da una conquista esterna. Infatti essi considerano cronologicamente falsa la visione secondo cui i primi veri Stati nacquero quando pastori<br />
nomadi si imposero con la forza su agricoltori stanziali. Inoltre tale visione soffre del problema teorico che la conquista stessa sembra presupporre un'organizzazione di tipo statuale tra i<br />
conquistatori. Per cui la spiegazione dell'origine esogena richiede una teoria più fondamentale della genesi endogena dello Stato.<br />
Questa teoria è stata presentata da Bertrand de Jouvenel.<br />
Nella sua ottica gli Stati derivano da un'anomala crescita di élites naturali: le transazioni volontarie tra proprietari privati naturalmente producono un risultato non egalitario, gerarchico ed<br />
elitario. In qualsiasi società alcuni individui acquisiscono lo status di élite per merito del talento. Grazie a risultati superiori in termini di ricchezza, saggezza e coraggio, questi uomini conquistano una spontanea autorità, mentre le loro opinioni e giudizi guadagnano un diffuso rispetto. Inoltre, grazie ad accoppiamenti selettivi, matrimoni e alle leggi dell'eredità sia patrimoniale che genetica, è probabile che le posizioni di autorità naturale vengano tramandate all'interno di poche famiglie nobili.<br />
È ai capi di tali famiglie con una lunga storia di risultati eccellenti, lungimiranza ed esemplare condotta personale che gli uomini si rivolgono per risolvere i conflitti e le querele tra loro insorte. Questi leader di élites naturali agiscono come giudici e pacificatori spesso senza far pagar nulla, motivati dal senso del<br />
dovere che ci si attende da una persona autorevole o dall'interesse per la giustizia civile quale "bene pubblico" prodotto privatamente.<br />
Il piccolo ma decisivo passo nella transizione verso uno Stato consiste proprio nella monopolizzazione della funzione giudiziaria. Questo ebbe luogo quando un singolo membro della volontariamente riconosciuta élite naturale riuscì ad imporre, nonostante l'opposizione di altri membri dell'élite, che tutti i<br />
conflitti all'interno di un territorio definito fossero portato davanti a lui. Da quel momento in poi, le parti in causa non poterono più scegliere altri giudici o pacificatori.</p>
<p>Origine della monarchia<br />
Una volta che l'origine dello Stato viene vista come l'esito di un precedente ordine di élites naturali strutturato gerarchicamente ci si spiega perché il genere umano, da quando è stato soggetto a<br />
governi, si è trovato per la gran parte della sua storia sotto regimi monarchici (invece che democratici). Ovviamente vi furono eccezioni: la democrazia di Atene, Roma fino al 31 A.C., le repubbliche di Venezia, Firenze e Genova durante il Rinascimento, i cantoni Svizzeri fin dal 1291, le Province Unite (i Paesi Bassi) dal 1648 fino al 1673 e l'Inghilterra sotto Cromwell.<br />
Ma si trattava di casi rari, e nessuna di queste comunque assomigliava lontanamente alle democrazie moderne del tipo unuomo- un-voto. Al contrario, anch'esse erano altamente elitarie.<br />
Ad Atene, per esempio, non più del 5 per cento della popolazione votava ed era candidabile a posizioni di governo. Solo dopo la fine della prima Guerra Mondiale il genere umano abbandonò<br />
realmente l'era monarchica.</p>
<p>Potere monopolizzato<br />
Dal momento in cui un membro dell' élite naturale riuscì con successo a monopolizzare la funzione di giudice e pacificatore, la legge e la sua applicazione divennero più dispendiose. Invece di essere offerte gratuitamente o in cambio di un pagamento volontario, vennero finanziate mediante l'imposizione di una<br />
tassa. Allo stesso tempo la qualità della legge si deteriorò. Invece di sostenere gli antichi diritti di proprietà ed applicare universali e immutabili principi di giustizia, un giudice monopolista, che ora non temeva più di perdere clienti con un comportamento meno imparziale, cominciò a tradire le leggi esistenti a suo vantaggio.<br />
Come fu possibile questo piccolo ma determinante passo, da parte di un re, con cui furono monopolizzati la legge e l'ordine e che, com'era prevedibile, portò a un rincaro e a un degrado della giustizia? Certo altri membri dell'élite naturale opponevano resistenza a tentativi del genere, ma ciò avvenne perché il re<br />
solitamente si schierava assieme al "popolo" o all'"uomo comune". Appellandosi al sempre diffuso sentimento di invidia, i re promettevano al popolo una giustizia migliore e più a buon mercato facendo pagare il conto, attraverso la tassazione, alle aristocrazie (i competitori del re). In secondo luogo, le monarchie si procurarono l'aiuto della classe intellettuale.</p>
<p>Il ruolo degli intellettuali<br />
C'è da aspettarsi che la domanda dei servizi intellettuali cresca al crescere del benessere. Ad ogni modo, la gran parte della gente è preoccupata da questioni piuttosto mondane e fa scarso uso di ricerche filosofiche. A parte la Chiesa, le sole persone ad aver bisogno degli intellettuali erano i membri di élites naturali - come<br />
insegnanti per i loro bambini, consiglieri personali, segretari e librai. Il lavoro degli uomini di studio era precario e la paga normalmente bassa. Inoltre, anche se i membri delle élites raramente erano essi stessi intellettuali (cioè persone che dedicavano tutto il loro tempo alla ricerca del sapere) ma più spesso uomini interessati ad imprese terrene, essi erano di solito<br />
almeno altrettanto brillanti dei "propri" intellettuali e nutrivano<br />
una stima solo moderata dei loro risultati.<br />
Non c'è da sorprendersi, allora, che gli uomini di studio si<br />
risentissero di una immagine di sé tanto inflazionata. Quanto era<br />
ingiusto che coloro a cui avevano insegnato - le<br />
élites naturali -<br />
fossero in condizione di superiorità e conducessero una vita<br />
confortevole, mentre essi - gli intellettuali - fossero al confronto<br />
poveri e dipendenti. Non c'è neppure da meravigliarsi che gli<br />
intellettuali fossero inclini a dare il loro appoggio ad un re che<br />
tentasse di imporsi come monopolista della giustizia. In cambio<br />
della giustificazione ideologica al potere monarchico, il re era in<br />
grado di offrir loro non solo un impiego di status più elevato, ma,<br />
in quanto intellettuali della corte reale, anche la possibilità di<br />
rendere finalmente la pariglia alle élites per la loro mancanza di<br />
rispetto.<br />
Ma l'avanzamento della classe intellettuale era ancora<br />
modesto. Sotto il governo monarchico rimaneva una netta<br />
distinzione tra il governante (il re) e i governati, e i governati<br />
sapevano che non sarebbero mai potuti divenire governanti.<br />
Pertanto vi era considerevole resistenza nei confronti di qualsiasi<br />
crescita di potere del sovrano, non solo da parte delle aristocrazie<br />
naturali, ma anche da parte della gente comune. Era quindi<br />
estremamente difficile per il re aumentare le tasse, e per gli<br />
intellettuali le opportunità di impiego rimanevano molto limitate.<br />
Oltre a ciò, una volta saldamente arroccato, il re non trattava i<br />
suoi intellettuali granché meglio di quanto facessero le élites<br />
naturali. E dato che il re controllava territori più ampi di quanto le<br />
élites avessero mai fatto, uscire dai suoi favori divenne anche più<br />
pericoloso e rese la posizione dell'intellettuale in qualche modo<br />
più instabile.<br />
Un esame delle biografie di eminenti pensatori - da<br />
Shakespeare a Goethe, da Cartesio a Locke, da Marx a Spencer -<br />
mostra pressappoco lo stesso percorso: fino a tutto il<br />
diciannovesimo secolo, il loro lavoro veniva patrocinato da<br />
donatori privati, membri della nobiltà, principi o re. Entrando o<br />
uscendo dai favori dei loro mecenati, essi cambiavano<br />
frequentemente impiego ed erano geograficamente assai mobili.<br />
Pur comportando insicurezza finanziaria, questo contribuiva non<br />
solo ad un cosmopolitismo unico degli intellettuali (come<br />
indicato dalla conoscenza di numerose lingue), ma anche da una<br />
inusuale indipendenza di pensiero. Se accadeva che un donatore o<br />
patrono non li sosteneva più, ce n'erano molti altri che avrebbero<br />
felicemente colmato il vuoto. Infatti la vita culturale fioriva al<br />
meglio e l'indipendenza degli uomini d'ingegno era massima<br />
laddove la posizione del re o del governo centrale erano deboli<br />
mentre quella delle élites naturali rimaneva relativamente forte.</p>
<p>L' avvento della democrazia</p>
<p>Un cambiamento fondamentale nella relazione tra Stato, élites<br />
naturali e intellettuali avvenne con la transizione dal potere<br />
monarchico a quello democratico. Fu la crescita del prezzo della<br />
giustizia e la corruzione delle antiche leggi compiuta dai re, quali<br />
giudici e pacificatori in condizione di monopolio, che motivò la<br />
storica opposizione alla monarchia. Ma la confusione sulle cause<br />
di questo fenomeno prevalse. C'erano coloro che giustamente<br />
riconoscevano che il problema stava nel monopolio e non<br />
nell'esistenza di<br />
élites o di nobiltà. Ma questi si trovavano di gran<br />
lunga in inferiorità rispetto a quanti, erroneamente, davano la<br />
colpa al carattere elitario del governo e, volendo mantenere il<br />
monopolio della legge e della sua applicazione, proponevano la<br />
semplice sostituzione del re e della vistosa pompa reale con il<br />
"popolo" e la presunta morigeratezza dell'"uomo comune". Da<br />
qui il successo storico della democrazia.<br />
È ironico il fatto che l'idea monarchica fu distrutta dalle<br />
stesse forze sociali che i re prima avevano aizzato e mobilitato<br />
quando cominciarono ad estromettere le autorità naturali rivali<br />
dal ruolo di giudici: l'invidia dell'uomo comune verso il suo<br />
vicino superiore e il desiderio degli intellettuali di conquistare<br />
una posizione che presumevano meritata nella società. Quando le<br />
promesse del re di una giustizia migliore e più a buon mercato si<br />
rivelarono false, gli intellettuali rivoltarono i sentimenti egalitari<br />
che il re aveva precedentemente corteggiato contro gli stessi<br />
governanti monarchici. Per cui apparve logico che anche i re<br />
dovessero essere abbattuti e che le politiche egalitarie, che i<br />
monarchi avevano avviato, dovessero essere portate alle loro<br />
conclusioni definitive: il controllo monopolistico del sistema<br />
legale da parte dell'uomo comune. Mentre agli intellettuali,<br />
secondo loro, sarebbe spettato il ruolo di portavoce del popolo.<br />
Come l'elementare teoria economica poteva prevedere, con la<br />
transizione dal potere monarchico a quello democratico un-uomoun-<br />
voto e la sostituzione della sovranità del re con quella del<br />
popolo, le cose peggiorarono. Il prezzo della giustizia crebbe<br />
astronomicamente mentre la qualità delle leggi continuò a<br />
deteriorarsi. Ciò a cui si ridusse in sostanza questa transizione fu<br />
la sostituzione di un sistema di governo di proprietà privata - un<br />
monopolio privato - con un sistema di governo a proprietà<br />
collettiva - un monopolio pubblico.<br />
Si creò così una "tragedia dei beni collettivi". Ognuno ora,<br />
non solo il re, divenne autorizzato ad impossessarsi della<br />
proprietà privata altrui. Le conseguenze furono un maggior<br />
sfruttamento da parte del governo (più tassazione); lo scadimento<br />
del diritto fino al punto da far scomparire l'idea di un corpo di<br />
principi di giustizia universali ed immutabili, rimpiazzati con<br />
l'idea che il diritto consistesse nella legislazione (legge creata,<br />
invece che scoperta ed eternamente "data"); ed un aumento nel<br />
tasso di preferenza temporale sociale (più orientato al presente).<br />
Un re possedeva il territorio e poteva passarlo a suo figlio, per<br />
cui almeno cercava di preservarne il valore. Un governante<br />
democratico, invece, era, ed è, solo un temporaneo gestore che<br />
cerca di massimizzare qualsiasi tipo di entrata corrente del<br />
governo a spese del valore capitale che viene così sprecato.<br />
Ecco alcune delle conseguenze: durante l'era monarchica,<br />
precedentemente alla prima Guerra Mondiale, le spese<br />
governative, di rado superavano il 5 per cento del prodotto<br />
nazionale. Da allora, sono salite in media al 50 per cento circa.<br />
Anteriormente alla prima Guerra Mondiale, gli impiegati del<br />
governo erano di solito meno del 3 per cento della popolazione<br />
attiva. Da allora sono cresciuti fino al 15 o al 20 per cento. L'era<br />
monarchica era caratterizzata da una moneta-merce (l'oro) e da<br />
un potere d'acquisto del denaro che cresceva gradualmente. Al<br />
contrario, l'era democratica è l'era del denaro di carta il cui<br />
potere d'acquisto è sempre diminuito.<br />
I re si indebitavano profondamente, ma almeno durante i<br />
periodi di pace tendevano a ridurre il peso del loro debito.<br />
Durante l'era democratica, invece, il disavanzo del governo è<br />
cresciuto in tempi sia di guerra che di pace a livelli incredibili. I<br />
tassi di interesse reali durante l'epoca monarchica erano<br />
gradualmente scesi fino a circa il 2 e mezzo per cento. Da allora<br />
in poi i tassi di interesse reali (quelli nominali aggiustati<br />
dell'inflazione) sono cresciuti fino circa il 5 per cento - uguali<br />
agli indici del quindicesimo secolo. Anche la legislazione quasi<br />
non esisteva fino alla fine del diciannovesimo secolo. Oggi, in un<br />
solo anno, vengono approvate decine di migliaia di leggi e<br />
regolamenti. Il tasso di risparmio sta declinando al crescere dei<br />
redditi invece di crescere, e gli indicatori della distruzione delle<br />
famiglie e della criminalità si muovono costantemente verso<br />
l'alto.</p>
<p>Il destino delle élites naturali</p>
<p>Mentre allo Stato le cose andavano molto meglio sotto il regime<br />
democratico e al "popolo" andavano assai peggio dal momento in<br />
cui aveva cominciato a governare sé stesso, cosa dire delle<br />
élites naturali e degli intellettuali? Per quanto riguarda le prime, la<br />
democratizzazione ha avuto successo là dove i re avviarono solo<br />
un modesto inizio: la definitiva distruzione delle<br />
élites naturali e<br />
della nobiltà. I patrimoni delle grandi famiglie vennero dissipati,<br />
in vita e nel momento della morte, attraverso la confisca delle<br />
tasse. Le tradizioni di indipendenza economica delle casate, di<br />
lungimiranza intellettuale, di guida morale e spirituale si persero<br />
e furono dimenticate.<br />
Di uomini ricchi ve ne sono oggi, ma è frequente che essi<br />
debbano le loro fortune direttamente o indirettamente all'apparato<br />
statuale. Per cui sono spesso più dipendenti dai continui favori<br />
politici di quanto lo siano molti di gran lunga meno facoltosi. Essi<br />
non sono più, come una volta, capi di antiche famiglie eminenti,<br />
bensì "nouveaux riches". La loro condotta non è caratterizzata da<br />
virtù, saggezza, dignità o gusto, ma è un riflesso della stessa<br />
cultura proletaria di massa orientata al presente,<br />
dell'opportunismo e dell'edonismo che il ricco e il famoso<br />
condividono con chiunque altro. Di conseguenza - e grazie a Dio<br />
- le loro opinioni non hanno più peso sull'opinione pubblica di<br />
quelle della maggioranza delle altre persone.<br />
La democrazia ha realizzato ciò che Keynes aveva solo<br />
sognato: l'"eutanasia della classe dei rentier". L'affermazione di<br />
Keynes secondo cui "nel lungo periodo saremo tutti morti"<br />
esprime perfettamente lo spirito democratico dei nostri tempi:<br />
edonismo orientato al presente. Anche se è perverso non pensare<br />
al di là della propria vita, questo modo di pensare è divenuto la<br />
norma. Invece di nobilitare i proletari, la democrazia ha<br />
proletarizzato le élites ed ha sistematicamente corrotto il pensiero<br />
e il giudizio delle masse.</p>
<p>Il destino degli intellettuali<br />
D'altro canto, mentre le<br />
élites naturali venivano distrutte, gli<br />
intellettuali acquisivano una posizione sociale più elevata e<br />
potente. In ultima analisi essi hanno ampiamente raggiunto il loro<br />
obiettivo e sono diventati la classe dominante, controllando lo<br />
Stato e il monopolio della giustizia.<br />
Non intendiamo dire che i politici democraticamente eletti<br />
siano tutti intellettuali (anche se ci sono certamente più<br />
intellettuali oggi che divengono presidenti di quanti un tempo<br />
divenissero re); dopo tutto, essere un uomo di studio richiede<br />
abilità e talenti ben diversi dall'avere ascendente sulle masse e<br />
successo nel raccogliere denaro. Ma anche i non-intellettuali sono<br />
il prodotto dell'indottrinamento di scuole finanziate con le tasse,<br />
di università e di professori impiegati pubblici, e quasi tutti i loro<br />
consiglieri sono reclutati tra queste fila.<br />
Non vi è quasi un solo economista, filosofo, storico o<br />
scienziato sociale di rango che sia assunto privatamente da<br />
esponenti dell'élite naturale. E quei pochi superstiti delle vecchie<br />
élites, che un tempo avrebbero potuto acquistare i loro servizi,<br />
non possono più permetterselo finanziariamente. Oggi, invece, gli<br />
intellettuali sono di norma stipendiati statali, anche quando<br />
lavorano per istituzioni o fondazioni formalmente private. Quasi<br />
del tutto protetti dalla volubile domanda dei consumatori (poiché<br />
"di ruolo") sono cresciuti drammaticamente di numero e il loro<br />
compenso è in media ben al di sopra del genuino valore di<br />
mercato. Allo stesso tempo la qualità della loro produzione<br />
intellettuale è continuamente scaduta.<br />
Ciò che si scopre sono per lo più lavori irrilevanti e<br />
incomprensibili. Peggio, nella misura in cui si trova qualcosa di<br />
significativo e comprensibile questo è tremendamente statalista.<br />
Vi sono eccezioni, ma se quasi tutti gli intellettuali sono<br />
impiegati nelle multiple branche dello Stato, allora non deve<br />
sorprendere che la maggior parte delle loro sempre più<br />
voluminose pubblicazioni sia, o per commissione o per<br />
omissione, propaganda statalista. Ci sono molti più propagandisti<br />
del governo democratico oggi di quanti ve ne siano mai stati del<br />
governo monarchico in tutta la storia umana.<br />
Tale apparentemente inarrestabile deriva statalista è ben<br />
illustrata dal destino della cosiddetta Scuola di Chicago: Milton<br />
Friedman, i sui predecessori e i suoi seguaci. Negli anni Trenta e<br />
Quaranta del Novecento, la Scuola di Chicago era ancora<br />
ritenuta, e giustamente, una frangia di sinistra, considerando che<br />
Friedman, ad esempio, sostenne l'istituto della banca centrale e la<br />
moneta cartacea in luogo del gold-standard. Egli appoggiò con<br />
tutto il cuore il principio del welfare state con la sua proposta di<br />
un'entrata minima garantita (imposta negativa sul reddito) su cui<br />
non riuscì a mettere un limite. Sostenne una tassa progressiva sul<br />
reddito per raggiungere i suoi obiettivi esplicitamente egalitari (e<br />
contribuì personalmente ad applicare la trattenuta alla fonte).<br />
Friedman approvò anche l'idea che allo Stato fosse permesso<br />
imporre tasse per finanziare la produzione di tutti i beni con un<br />
effetto positivo sul vicino o che secondo lui avevano tale effetto.<br />
Ciò implica, ovviamente, che non vi sia quasi nulla che lo Stato<br />
non possa finanziare con le tasse!<br />
Per di più, Friedman e i suoi seguaci proponevano la più<br />
superficiale delle superficiali filosofie: il relativismo etico ed<br />
epistemologico. Non esistono verità morali definitive e tutto della<br />
nostra conoscenza del reale è, nel migliore dei casi, solo<br />
ipoteticamente vero. Eppure essi non dubitarono mai che debba<br />
esistere lo Stato e che questo debba essere democratico.<br />
Oggi, mezzo secolo dopo, la Chicago-Friedman School,<br />
senza aver cambiato sostanzialmente nessuna delle sue posizioni,<br />
viene vista come l'ala destra di libero mercato. Tale scuola,<br />
infatti, definisce la linea di confine delle opinioni rispettabili nella<br />
destra politica che solo gli estremisti sorpassano. Questa è l'entità<br />
dello spostamento dell'opinione pubblica che hanno portato gli<br />
impiegati statali.<br />
Consideriamo ulteriori indicatori della deformazione<br />
socialista provocata dagli intellettuali. Se si dà un'occhiata alle<br />
statistiche sulle elezioni, si troverà nel complesso che più tempo<br />
una persona spende all'interno delle istituzioni educative, si<br />
prenda ad esempio chi ha conseguito un Ph.D rispetto a chi ha<br />
solo un B.A., e più è probabile che costui sia ideologicamente<br />
statalista e che voti partito democratico. Inoltre, più alto è<br />
l'ammontare di tasse utilizzate per finanziare l'istruzione, più<br />
bassi sono il punteggio Sat [Scholastic Aptitude Test] e simili<br />
misurazioni della performance intellettuale, e sospetto anche<br />
maggiore sia il declino delle tradizionali norme morali e di<br />
condotta civile.<br />
Oppure si consideri il seguente caso rivelatore: nel 1994 si<br />
parlò di "rivoluzione" quando il Presidente del Congresso, Newt<br />
Gingrich, sostenne il New Deal e la Social Security ed approvò la<br />
legislazione sui diritti civili, cioè le affirmative actions e<br />
l'integrazione forzata, che sono responsabili della quasi completa<br />
distruzione dei diritti di proprietà privata e dell'erosione della<br />
libertà di contratto, di associazione e di disassociazione. Che<br />
razza di rivoluzione è quando i rivoluzionari accolgono con tutto<br />
il cuore le premesse e le cause stataliste dell'attuale disastro?<br />
Ovviamente ciò può essere etichettato rivoluzione solo in un<br />
ambiente intellettuale che è statalista nell'anima.</p>
<p>Storia e idee<br />
La situazione appare senza speranza, ma non è così; innanzitutto<br />
perché non può continuare all'infinito. L'era democratica non<br />
può costituire "la fine della storia", come i neo-conservatori<br />
vogliono farci credere, poiché vi è anche un lato economico del<br />
processo.<br />
Gli interventi sul mercato sono destinati inevitabilmente a<br />
causare più problemi di quelli che si presume curino, e<br />
conducono a sempre maggiori controlli e regolamentazioni finché<br />
non si raggiunge il socialismo compiuto. Se l'attuale tendenza<br />
persiste, si può predire con certezza che il<br />
welfare state</p>
<p>democratico dell'Occidente crollerà come le "repubbliche<br />
popolari" dell'Est nei tardi anni Ottanta. Per decenni, i redditi<br />
reali in Occidente sono rimasti stagnanti o sono addirittura scesi.<br />
I debiti del governo e i costi dei programmi di "sicurezza sociale"<br />
hanno fatto avanzare la prospettiva di un tracollo economico.<br />
Allo stesso tempo la tensione sociale è cresciuta a livelli<br />
pericolosi.<br />
Forse si deve attendere un collasso economico perché cambi<br />
l'attuale<br />
trend statalista. Ma anche nel caso di un collasso è<br />
necessario qualcos'altro, poiché questo non comporterebbe<br />
automaticamente un arretramento dello Stato. Le cose potrebbero<br />
anche peggiorare.<br />
Difatti, nella recente storia occidentale, vi sono stati solo due<br />
casi evidenti in cui i poteri del governo centrale si sono davvero<br />
ridotti, anche se solo temporaneamente, in seguito ad una<br />
catastrofe: nella Germania Occidentale dopo la Seconda Guerra<br />
Mondiale, con Ludwig Erhard, ed in Cile, sotto il generale<br />
Pinochet. Quel che è necessario, oltre alla crisi, sono le idee -<br />
idee corrette - e uomini capaci di comprenderle e applicarle<br />
quando si presentano le opportunità.<br />
Ma se il corso della storia non è inevitabile, e non lo è, allora<br />
una catastrofe non è né necessaria né fatale. Gli eventi storici<br />
sono fondamentalmente determinati dalle idee e da uomini che<br />
agiscono ispirati da idee, siano esse vere o false. Ma solo fintanto<br />
che dominano dottrine sbagliate la rovina è ineluttabile. Quando<br />
invece vengono adottati e prevalgono sull'opinione pubblica i<br />
giusti ideali - e le idee, almeno in principio, si possono cambiare<br />
quasi istantaneamente - non si verificherà alcuna catastrofe.</p>
<p>Il ruolo degli intellettuali<br />
Questo mi riporta al ruolo che spetta agli intellettuali nel<br />
necessario, radicale e fondamentale cambiamento dell'opinione<br />
pubblica, e il ruolo che anche i membri delle<br />
élites naturali, per<br />
quel che ne è rimasto, devono svolgere. Ad entrambe le parti è<br />
richiesto un arduo impegno, ma, per prevenire il disastro o<br />
almeno risollevarsene con successo, tale impegno, per quanto<br />
elevato, va accettato come un naturale dovere.<br />
Anche se la maggioranza degli intellettuali sono corrotti e ampiamente responsabili delle attuali degenerazioni, è impossibile realizzare una rivoluzione ideologica senza il loro aiuto. Il dominio degli intellettuali statali può essere infranto solo da intellettuali anti-intellettuali. Fortunatamente, le idee di libertà individuale, proprietà privata, autonomia contrattuale, associazione, responsabilità personale e di governo quale nemico primo di libertà e proprietà, non moriranno finché esisterà la razza umana, semplicemente perché sono vere e la verità si sostiene da sola. Inoltre, i libri degli autori del passato che hanno espresso queste idee non spariranno. Tuttavia sono necessari pensatori viventi che affrontino tali opere e che siano in grado di conservare la memoria, riformulare, riapplicare, affinare e avanzare queste idee, e siano capaci e intenzionati a esprimerle in prima persona, oltre a opporre, attaccare e contraddire apertamente i loro colleghi intellettuali.<br />
Di questi due requisiti - competenza e carattere - il secondo è il più importante, specialmente di questi tempi. Da un punto di vista puramente scientifico le cose sono relativamente semplici.<br />
La maggior parte degli argomenti statalisti che si sentono giorno dopo giorno sono stati già confutati con facilità come insensatezze morali ed economiche. Non è neppure raro incontrare uomini di cultura che in privato non credono a ciò che nell'ufficialità declamano al suono delle fanfare. Essi non sbagliano semplicemente, ma di proposito affermano e scrivono cose che sanno non essere vere. A loro non manca l'intelletto, manca la morale. Ciò implica che dobbiamo essere preparati a combattere non solo l'errore, ma anche il male - e questo è un obiettivo molto più difficile e ardito. Oltre a una buona conoscenza richiede coraggio.<br />
Come intellettuali contro gli intellettuali, ci si deve attendere l'offerta di bustarelle - ed è sorprendente quanto taluni siano facilmente corruttibili: poche centinaia di dollari, un bel viaggio, un'opportunità di essere fotografati con un potente troppo spesso sono sufficienti a comprare un uomo. Queste spregevoli tentazioni vanno fuggite. Inoltre, nel combattere il male si deve essere pronti ad accettare che probabilmente non si avrà mai "successo". Non ci sono ricchezze in palio, nessuna magnifica promozione, nessun prestigio professionale. Difatti la "fama" intellettuale va guardata sempre col massimo sospetto.<br />
In realtà non solo si deve accettare che si sarà marginalizzati dall'establishment accademico, ma ci si deve attendere che i propri colleghi faranno il possibile per rovinarti. Basta guardare a Ludwig von Mises e a Murray N. Rothbard, i due più grandi economisti e filosofi sociali del ventesimo secolo, che furono nella loro essenza inaccettabili e non impiegabili dall'establishment accademico. Eppure durante tutte le loro vite non hanno mai ceduto di un millimetro, non hanno perso la dignità, né si sono arresi al pessimismo. Al contrario, di fronte alla costante avversità sono rimasti impavidi ed anche gioiosi, ed hanno lavorato ad un livello di produttività sbalorditivo. Essi erano soddisfatti di essere devoti alla verità e a nient'altro che la verità.</p>
<p>Il ruolo delle élites naturali</p>
<p>È qui che quanto è rimasto delle élites naturali entra in gioco. I veri intellettuali, come Mises e Rothbard, non sono in grado di fare ciò che è necessario senza le élites naturali. Nonostante tutti gli ostacoli, fu possibile per Mises e Rothbard farsi ascoltare e non essere condannati al silenzio. Essi continuarono a insegnare, a pubblicare e a tenere discorsi ispirando persone con le loro intuizioni e idee. Ciò non sarebbe stato possibile senza il supporto di altri. Mises ebbe Lawrence Fertig e il William Wolker Fund, che pagavano il suo salario alla Nyu, e Rothbard ebbe il Ludwig von Mises Institute che lo sosteneva aiutandolo a pubblicare e a promuovere i suoi libri, e forniva la cornice istituzionale che gli permetteva di dire e scrivere ciò che era necessario fosse detto e scritto e che non poteva esserlo all'interno dell'accademia o dei media dell'establishment statale.<br />
Una volta, nell'era pre-democratica, quando lo spirito dell'egualitarismo non aveva ancora distrutto la maggioranza degli uomini con ricchezza, mente e giudizio indipendenti, taluni intraprendevano l'obiettivo di sostenere uomini di cultura impopolari. Ma chi oggigiorno può, da solo, permettersi di assumere privatamente un intellettuale come segretario personale, consigliere o precettore dei suoi figli? E coloro che ancora potrebbero sono spesso profondamente coinvolti nella sempre più corrotta alleanza big business big governement e promuovono esattamente gli stessi intellettuali cretini che dominano l'accademia statalista. Basta pensare a Rockfeller e Kissinger come esempio.<br />
Quindi l'obiettivo di sostenere e mantenere in vita le verità della proprietà privata, della libertà contrattuale, di associazione e disassociazione, di responsabilità personale, e di combattere l'inganno, le bugie, il male dello statalismo, il relativismo, la corruzione morale e la mancanza di responsabilità oggi può essere intrapreso solo riunendo le risorse e sostenendo organizzazioni come il Mises Institute. Un'organizzazione indipendente dedicata ai valori fondamentali della civiltà occidentale, intransigente e molto lontana, anche geograficamente, dai corridoi del potere. Il suo programma di studi, insegnamenti, pubblicazioni e conferenze non è niente meno di un'isola di moralità e decenza intellettuale in un mare di perversione.<br />
A dir la verità il primo obbligo di una persona onesta è verso sé stesso e la sua famiglia. Si dovrebbe - nel libero mercato - fare quanti più soldi possibile, poiché tanto più denaro uno guadagna quanto più porta benefici ai suoi simili. Ma ciò non basta. Un intellettuale deve essere devoto alla verità, indipendentemente se ne ricava o meno un vantaggio nel breve periodo. Allo stesso modo, le élites naturali hanno obblighi che si estendono ben oltre loro stessi e le loro famiglie.<br />
Migliori risultati raggiungono come uomini d'affari e professionisti e vengono riconosciuti come persone di successo,  più diventa importante che essi siano d'esempio: che si battano  per essere all'altezza dei più elevati modelli di condotta morale.<br />
Ciò significa accettare come loro dovere, come nobile dovere,  difendere apertamente, con fierezza e con quanta più generosità  possono i valori che sanno essere giusti e veri.<br />
In cambio riceveranno ispirazione intellettuale, nutrimento e  forza, assieme alla consapevolezza che il loro nome vivrà per  sempre come individui esemplari che si sono elevati al di sopra  delle masse ed hanno donato un durevole contributo al genere  umano.<br />
Il Ludwig von Mises Institute può essere una istituzione  potente, un modello per la restaurazione di un apprendimento  genuino, e quasi un'università per chi insegna o fa ricerca. Anche se non vedremo le nostre idee trionfare durante la nostra vita, sappiamo e saremo sempre orgogliosi che gli abbiamo dedicato tutto noi stessi, e che abbiamo fatto ciò che ogni persona onesta e nobile doveva fare.<br />
Traduzione di Novello Papafava 2005<br />
<a href="http://www.mises.org/">www.mises.org/</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Monarchia o Repubblica]]></title>
<link>http://ricordare.wordpress.com/?p=369</link>
<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 12:39:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>mcz06</dc:creator>
<guid>http://ricordare.pl.wordpress.com/2008/07/11/monarchia-o-repubblica/</guid>
<description><![CDATA[In cui si parla del referendum per la scelta tra Monarchia o Repubblica.
Leggi l&#8217;articolo:
094]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>In cui si parla del referendum per la scelta tra Monarchia o Repubblica.</p>
<p>Leggi l'articolo:</p>
<p><a href="http://ricordare.wordpress.com/perche-ricordare/094-monarchia-o-repubblica/">094 - Monarchia o Repubblica</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[2 giugno a Londra: Repubblica o Monarchia ?]]></title>
<link>http://nicolabarabino.wordpress.com/?p=391</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 19:00:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>nicolabarabino</dc:creator>
<guid>http://nicolabarabino.pl.wordpress.com/2008/06/05/2-giugno-a-londra-repubblica-o-monarchia/</guid>
<description><![CDATA[Il 2 giugno si festeggiava a Palazzo l&#8217;anniversario dell&#8217;incoronazione di Sua Maestà]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Il 2 giugno si festeggiava a Palazzo l'anniversario dell'incoronazione di Sua Maestà Elisabetta II con un bicchiere di vino offerto in mensa...e mentre sorseggiavo il mio vinello celebrando la Regina pensavo che in Italia avrei festeggiato la vittoria della Repubblica sulla monarchia...certo che a volte la vita è proprio strana...</p>
<p>Federica</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[2 Giugno, festa della Repubblica. Quanto ne sappiamo?]]></title>
<link>http://paz83.wordpress.com/?p=198</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 13:23:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>paz83</dc:creator>
<guid>http://paz83.pl.wordpress.com/2008/06/02/2-giugno-festa-della-repubblica/</guid>
<description><![CDATA[
E&#8217; meglio la peggiore delle democrazie della migliore di tutte le dittature. (Sandro Pertini)]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img style="border:0 none;" src="http://img299.imageshack.us/img299/1363/repubblicaitalianacolorkq0.jpg" alt="" width="285" height="320" /></p>
<blockquote><p>E' meglio la peggiore delle democrazie della migliore di tutte le dittature. (Sandro Pertini)</p></blockquote>
<p class="MsoNormal">Il 2 giugno del 1946 con un bel broglio durante il referendum vinse la repubblica mandando a casa la monarchia. Forse il broglio in quel caso fu sacrosanto e favorì la nascita della repubblica in cui oggi noi viviamo, con molti stenti, ma viviamo. Ora, non starò qui a fare il cerimoniere del 2 giugno, che non mi sembra il caso. Ci sono due cose però che mi colpiscono:</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Iscritti alle liste 28 005 449   Votanti 24 947 187 89,10 (su n. elettori) Voti validi 23 437 143 93,95 (su n. votanti) Voti nulli o schede bianche 1 509 735 6,05 (su n. votanti) Astenuti 3 058 262 10,90 (su n. iscritti)</strong></p>
<p class="MsoNormal"><a title="Monarchia" href="http://it.wikipedia.org/wiki/Monarchia">MONARCHIA</a> <span> </span>10 718 502<sup><a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Referendum_istituzionale_del_1946#cite_note-cameradep-0">[1]</a></sup> 45,7% <a title="Repubblica (forma statuale)" href="http://it.wikipedia.org/wiki/Repubblica_%28forma_statuale%29">REPUBBLICA</a> <span> </span>12 718 641<sup><a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Referendum_istituzionale_del_1946#cite_note-cameradep-0">[1]</a></sup> 54,3% bianche/nulle 1 509 735 Totale voti validi 23 437 143 10</p>
<p class="MsoNormal">Già da quel giorno l’Italia al voto si era nettamente divisa, già si parlava di brogli elettorali, insomma, sembra essere destino del nostro paese.</p>
<p class="MsoNormal">Sempre da wikipedia: <em>Più recentemente, è osservato che non furono fatti votare i circa 3 milioni di cittadini della Venezia-Giulia, territori che furono ceduti solo l'anno successivo con il <a title="Trattati di Parigi (1947)" href="http://it.wikipedia.org/wiki/Trattati_di_Parigi_%281947%29">Trattato di Parigi del 1947</a>.</em></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span><em>Non fu possibile neppure votare per coloro che prima della chiusura delle liste elettorali (aprile 1945) si trovavano ancora fuori del territorio nazionale nei campi di prigionia o di internamento all'estero, o comunque non sul territorio nazionale. Di queste centinaia di migliaia di persone non furono ammesse al voto neppure quelle rientrate tra la data di chiusura delle liste e le votazioni.</em></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Insomma, i problemi di oggi, se pensiamo che solo da pochissimo gli Italiani all’estero possono votare, mentre chi si trova al di fuori dell’Italia per studio o lavoro per votare dovrebbe rientrare.</p>
<p class="MsoNormal">Però insomma, noi questa repubblica adesso l’abbiamo, seconda o terza che sia non fa molta differenza. Quello che ancora manca è il rispetto per le sue leggi, soprattutto da parte di chi se ne fa garante e rappresentante, non smetterò mai di dirlo. La repubblica si fonda sulla <a href="http://www.quirinale.it/costituzione/costituzione.htm" target="_blank">costituzione</a>, pensata e scritta dai padri fondatori, se così li vogliamo definire. E la scrissero bene e con lungimiranza signori.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Ora, mi pongo una domanda: ma noi conosciamo chi fondò la repubblica? Conosciamo gli uomini che fino ad oggi l’anno guidata, i loro nomi, la loro storia, le loro idee?</p>
<p class="MsoNormal">Succede spesso che soprattutto noi a sinistra critichiamo, pontifichiamo difesi dal paravento degli ideali e dei valori, però poi sappiamo pochino. Oggi mi sono fatto una domanda: quali sono stati i presidenti della repubblica? Mi sono risposto, e ne mancavano due.<span> </span>Di quelli poi azzeccati sapevo qualcosa, ma non tutto. Per quanto sia interessato a queste cose ho notato profonde lacune, che sono certo non sono solo mie. Così ho deciso di andare a rileggermi nei prossimi giorni la storia dei nostri presidenti, la storia degli uomini che fondarono la repubblica, che scrissero la costituzione, i partiti che formarono la costituente e così via.</p>
<p class="MsoNormal">
<table class="MsoNormalTable" style="width:378.95pt;" border="0" cellspacing="1" cellpadding="0" width="505">
<tbody>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184" valign="top">
<p class="MsoNormal"><strong><span style="font-size:10pt;">biografia   ed elezione</span></strong></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79" valign="top">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><strong><span style="font-size:10pt;">discorsi</span></strong></p>
</td>
<td style="border:medium none;padding:0;" width="239">
<p class="MsoNormal">
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Denicola/denicola.htm">ENRICO DE   NICOLA<br />
1948 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Denicola/discorsi/m_denicola/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;                    &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - De Nicola" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal">
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/Einaudi.htm">LUIGI   EINAUDI<br />
1948-1955 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/discorsi/m_einaudi/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Einaudi" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1949.htm">1949</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1950.htm">1950</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1951.htm">1951</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1952.htm">1952</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1953.htm">1953</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Einaudi/mess_fineanno/einaudi_m1954.htm">1954</a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/gronchi.htm">GIOVANNI   GRONCHI<br />
1955-1962 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/discorsi/m_gronchi/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Gronchi" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1955.htm">1955</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1956.htm">1956</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1957.htm">1957</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1958.htm">1958</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1959.htm">1959</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1960.htm">1960</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Gronchi/mess_fineanno/gronchi_m1961.htm">1961</a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Segni/Segni.htm">ANTONIO SEGNI<br />
1962-1964</a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Segni/discorsi/m_segni/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Segni" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Segni/mess_fineanno/segni_m1962.htm">1962</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Segni/mess_fineanno/segni_m1963.htm">1963</a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/saragat.htm">GIUSEPPE   SARAGAT<br />
1964-1971 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/discorsi/m_saragat/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Saragat" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1964.htm">1964</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1965.htm">1965</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1966.htm">1966</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1967.htm">1967</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1968.htm">1968</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1969.htm">1969</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Saragat/mess_fineanno/saragat_m1970.htm">1970</a></p>
</td>
</tr>
<tr style="height:24pt;">
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;height:24pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/Leone.htm">GIOVANNI LEONE<br />
1971-1978 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;height:24pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/discorsi/m_leone/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Leone" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;height:24pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1971.htm">1971</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1972.htm">1972</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1973.htm">1973</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1974.htm">1974</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1975.htm">1975</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1976.htm">1976</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Leone/mess_fineanno/leone_m1977.htm">1977</a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/Pertini.htm">SANDRO   PERTINI<br />
1978-1985 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/discorsi/m_pertini/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Pertini" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1978.htm">1978</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1979.htm">1979</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1980.htm">1980</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1981.htm">1981</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1982.htm">1982</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1983.htm">1983 </a><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Pertini/mess_fineanno/pertini_m1984.htm">1984</a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/Cossiga.htm">FRANCESCO   COSSIGA<br />
1985-1992 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/discorsi/m_cossiga/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Cossiga" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1985.htm">1985</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1986.htm">1986</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1987.htm">1987</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1988.htm">1988</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1989.htm">1989</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1990.htm">1990</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Cossiga/mess_fineanno/cossiga_m1991.htm">1991 </a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:137.8pt;padding:0.75pt;" width="184">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/Scalfaro.htm">OSCAR   LUIGI SCALFARO<br />
1992-1999 </a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:59.45pt;padding:0.75pt;" width="79">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/discorsi/m_scalfaro/a_messaggi.htm"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Scalfaro" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;width:178.9pt;padding:0.75pt;" width="239">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1992.htm">1992</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1993.htm">1993</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1994.htm">1994</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1995.htm">1995</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1996.htm">1996</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1997.htm">1997</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Scalfaro/mess_fineanno/scalfaro_m1998.htm">1998 </a></p>
</td>
</tr>
<tr>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;padding:0.75pt;">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/ciampi.htm">CARLO AZEGLIO   CIAMPI<br />
1999-2006</a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;padding:0.75pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorsi.asp"><span style="text-decoration:none;"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--><span><img src="/DOCUME~1/Matteo/IMPOST~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" border="0" alt="discorsi - Ciampi" width="18" height="23" /></span><!--[endif]--></span></a></p>
</td>
<td style="background:#d6dde4 none repeat scroll 0;padding:0.75pt;">
<p class="MsoNormal"><a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=9729">1999</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=13827">2000</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=16590">2001</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=21147">2002</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=23858">2003</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=26154">2004</a> <a href="http://www.quirinale.it/ex_presidenti/Ciampi/Discorsi/Discorso.asp?id=28351">2005</a></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p class="MsoNormal"><span style="display:none;"> </span></p>
<table class="MsoNormalTable" style="width:100%;" border="0" cellpadding="0" width="100%">
<tbody>
<tr>
<td style="padding:0.75pt;"></td>
<td style="padding:0.75pt;"></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p class="MsoNormal"><strong>Anche se non risulterà estremamente estetico ho copiaincollato l’elenco dei presidenti, con i collegamenti vari, compresi quelli relativi ai loro discorsi, che secondo me fanno parte di quel patrimonio di cose che più di altre sono fondamentali per capire il momento storico, le idee, le decisioni di questi uomini e della repubblica italiana, senza tralasciare l'attuale presidente della repubblica, <a href="http://www.quirinale.it/presidente/presidente.htm" target="_blank">Giorgio Napolitano</a>.<br />
</strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Buon 2 giugno a tutti!</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Festa della repubblica]]></title>
<link>http://amperini.wordpress.com/?p=148</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 09:08:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>white-rabbit</dc:creator>
<guid>http://amperini.pl.wordpress.com/2008/06/02/festa-della-repubblica/</guid>
<description><![CDATA[
Art.1 L&#8217;Italia è una repubblica [...]
A volte mi capita di dimenticarlo, specialmente vedend]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://amperini.wordpress.com/files/2008/06/bandiera1.png"><img class="alignleft size-full wp-image-151" src="http://amperini.wordpress.com/files/2008/06/bandiera1.png" alt="" width="305" height="282" /></a></p>
<p><a href="http://www.quirinale.it/costituzione/costituzione.htm" target="_blank">Art.1 L'Italia è una repubblica</a> [...]</p>
<p>A volte mi capita di dimenticarlo, specialmente vedendo come si stanno evolvendo le cose.</p>
<p>Comunque buona festa della Repubblica a tutti i patrioti.</p>
<p>Per trattazioni storiche vi rimando a <a href="http://it.wikipedia.org/wiki/Festa_della_Repubblica_italiana" target="_blank">wikipedia</a>. ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[2 giugno - Festa della Repubblica italiana. Auguri]]></title>
<link>http://bloguepol.wordpress.com/?p=248</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 06:01:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Fab-Blogue Pol</dc:creator>
<guid>http://bloguepol.pl.wordpress.com/2008/06/02/2-giugno-festa-della-repubblica-italiana-auguri/</guid>
<description><![CDATA[
Nella ricorrenza del 2 giugno, celebrazione della Festa Nazionale della Repubblica e data cruciale ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Nella ricorrenza del <strong>2 giugno</strong>, celebrazione della <strong>Festa Nazionale della Repubblica</strong> e data cruciale per la storia del nostro Paese, (il 2 giugno 1946 l’Italia scelse, attraverso un referendum, la Repubblica lasciandosi alle spalle la Monarchia e quest'anno la nostra Costituzione compie 60 anni..non sono pochi coloro che non lo sanno) riporto i passi che reputo più interessanti del <strong><span style="color:#808080;"><a title="comunicato Napolitano agli italiani per la Festa della Repubblica (quirinale.it)" href="http://www.quirinale.it/Comunicati/Comunicato.asp?id=35988" target="_blank"><span style="color:#808080;text-decoration:none;">messaggio</span></a></span></strong> di ieri agli italiani del <strong>Presidente Giorgio Napolitano</strong></span><span style="font-size:10.5pt;">: </span></p>
<p><em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;">“Su quali basi un rinnovato sforzo della nostra comunità nazionale debba poggiare, lo dicono i principi e gli indirizzi della <strong>Costituzione</strong> che la Repubblica si diede sessant’anni fa [..[ Ma non posso tacere la mia <strong>preoccupazione</strong>, in questo momento, <strong>per il crescere di fenomeni che costituiscono invece la negazione dei</strong> <strong>principi e valori costituzionali</strong> <strong>:</strong> <strong>fenomeni di intolleranza e di violenza</strong> di qualsiasi specie, <strong>violenza contro la sicurezza dei cittadini, le loro vite e i loro beni, intolleranza e violenza contro lo straniero, intolleranza e violenza politica</strong> [..]</span></em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> </span></p>
<p><em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;">Chiedo a quanti, cittadini e istituzioni, condividano questa preoccupazione, di fare la loro parte nell’interesse generale, per fermare ogni rischio di <strong>regressione civile</strong>”[..]</span></em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> </span></p>
<p><strong><em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;">Costruiamo insieme un costume di rispetto reciproco, nella libertà e nella legalità</span></em></strong><em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> [..]</span></em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> </span></p>
<p> </p>
<p><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Altri contenuti nel <strong><span style="color:#808080;"><a title="comunicato Napolitano ai Prefetti (quirinale.it)" href="http://www.quirinale.it/Comunicati/Comunicato.asp?id=35986" target="_blank"><span style="color:#808080;text-decoration:none;">messaggio</span></a></span></strong> inviato il giorno precedente ai Prefetti d’Italia: </span></p>
<p><em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;">"L’anniversario della Festa della Repubblica deve rinnovare in tutti noi il forte impegno ad individuare risposte sempre più efficaci a domande e bisogni dei cittadini.<br />
<strong>Le scelte e gli interventi, che ciascuno, secondo le proprie responsabilità, è chiamato ad adottare, devono tener conto, in via prioritaria, del crescente disagio di persone e comunità</strong> [..] <strong>A tal fine, sul territorio, è da valorizzare </strong>[..] <strong>il massimo coinvolgimento anche delle rappresentanze sociali, </strong>[..]<strong> quali sedi di confronto, di raccordo e di intese.” </strong>[..]</span></em><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> </span></p>
<p><em><span style="font-size:10.5pt;"> </span></em></p>
<div><em><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><em><span style="font-size:10pt;color:#800000;font-family:Verdana;"><strong>Buona festa a tutti, alla Repubblica e alla Costituzione ed auguri a me, è il mio giorno di festa.<br />
</strong></span></em></span></em></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[LUNGA VITA ALLA REPUBBLICA NEPALESE!]]></title>
<link>http://apienavoce.wordpress.com/?p=31</link>
<pubDate>Fri, 30 May 2008 09:53:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>apienavoce</dc:creator>
<guid>http://apienavoce.pl.wordpress.com/2008/05/30/nepal/</guid>
<description><![CDATA[ 
Scontri a Kathmandu
tra polizia e manifestanti
repubblicani
 
Un gruppo di manifestanti inneggiant]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h1><img class="alignleft" style="float:left;" src="http://www.montagna.org/files/immaginisito/image/Aprile08/maoisti1.JPG" alt="Nepal_bandiere" width="250" height="217" /><span class="titoloapertura"> </span></h1>
<h2><span class="titoloapertura">Scontri a Kathmandu<br />
tra</span> polizia e manifestanti<br />
repubblicani</h2>
<h2><span class="titoloapertura"> </span></h2>
<p>Un gruppo di manifestanti inneggianti alla repubblica si è scontrato oggi con la polizia nei pressi del palazzo reale di Kathmandu, sede del re Gyanendra, destituito da un voto dell'Assemblea costituente lo scorso mercoledì. I manifestanti, che chiedono al monarca di lasciare il palazzo (a Gyanendra sono stati dati 15 giorni per ritirarsi) hanno lanciato pietre e provato ad assalire l'edificio. L'Assemblea, in cui sono presenti gli ex-ribelli maoisti, ha deciso di trasformare il Nepal in una repubblica, dopo 240 anni di regno della dinastia Shah. Re Gyanendra non ha ancora rilasciato dichiarazioni da mercoledì.</p>
<p>(Da <a title="Peacereporter" href="http://www.peacereporter.net/" target="_blank">Peacereporter</a>)</p>
<p><strong><em>La vecchia bandiera era stata ammainata ieri.<br />
Dopo 240 anni circa di monarchia, il Nepal è finalmente una repubblica, federale.<br />
Le manifestazioni intorno al Palazzo reale erano state vietate; nonostante ciò, in questi ultimi giorni, migliaia di persone sono scese in piazza per festeggiare la nascita del nuovo stato e sollecitare l'ex re Gyanendra ad andarsene via e lasciare il palazzo.</em></strong></p>
<p><strong><em>LUNGA VITA ALLA REPUBBLICA NEPALESE!</em></strong></p>
<p><strong><em>VIA GYANENDRA!</em></strong></p>
<p><img style="float:right;" src="http://utenti.lycos.it/girogiromondo/hpbimg/primavera2004-nepal_8-donna.jpg" alt="PRIMAVERANEPALESE" width="229" height="250" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I maoisti nepalesi in testa alle elezioni]]></title>
<link>http://indonapoletano.wordpress.com/?p=732</link>
<pubDate>Sat, 12 Apr 2008 15:01:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>Nello</dc:creator>
<guid>http://indonapoletano.pl.wordpress.com/2008/04/12/i-maoisti-nepalesi-in-testa-alle-elezioni/</guid>
<description><![CDATA[Oramai paiono non esserci dubbi: i maoisti dovrebbero essere il primo partito del Nepal. Una vittori]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Oramai paiono non esserci dubbi: i maoisti dovrebbero essere il primo partito del Nepal. Una vittoria che molti analisti stanno definendo “storica e inaspettata”, visto che tutti alla vigilia avevano dato agli ex terroristi chance di arrivare al secondo posto, raggranellando al massimo il 15% dei consensi. Ed invece, dai primi dati, su 151 circoscrizioni i cui dati sono stati resi noti, i maoisti, secondo quanto riferiscono fonti della commissione elettorale nepalese, ne avrebbero vinte 82. I seggi certi già assegnati senza nessuna contestazione, alle 8 di sera ora nepalese, danno comunque una indicazione chiara: 27 seggi ai maoisti, 7 al Congresso e 6 ai marxisti leninisti. I primi risultati arrivati ieri, all'apertura delle urne, davano in testa il Partito del Congresso nepalese, storica formazione che ha guidato in Nepal per decenni. I maoisti di Prachanda battagliavano per il secondo posto insieme a rivali del partito marxista leninista nepalese, UML, il cui segretario ha annunciato le dimissioni dopo che è stata resa nota l'affermazione dei maoisti. Lo stesso capo della compagine degli ex terroristi, quel Prachanda “il terribile” che ha guidato per decenni la rivolta anti governativa che ha fatto oltre 13000 morti, nel suo seggio di Kathmandu ha guadagnato oltre 20000 voti, bissando il suo diretto rivale. Prachanda, che aspira ad essere il primo presidente della repubblica nepalese, è stato acclamato oggi per le strade di Kathmandu dai suoi sostenitori non appena sono arrivati i primi dai che annunciavano la vittoria del leader e del partito. E Prachanda ha parlato già da leader. “Noi - ha detto in una conferenza stampa l'ex primula rossa nepalese - lavoreremo insieme non solo all'alleanza dei sette partiti, ma anche agli altri partiti nepalesi per rendere stabile il processo che uscirà da queste elezioni”. Prachanda, il cui gruppo è ancora nella lista dei terroristi secondo gli USA, ha aggiunto che “tutti gli occhi sono sopra di noi. È una sfida positiva, e garantisco che continueremo la cooperazione che abbiamo cominciato con l'adozione dell'accordo in dodici punti. Lavoreremo insieme per lo sviluppo, la cooperazione e il processo di pace anche nei confronti della comunità internazionale e in particolare con i nostri vicini India e Cina. La nostra propensione vero una democrazia multi partitica viene legittimata da queste elezionì'. Nonostante quelli di oggi siano dati indicativi, che comunque mostrano come i maoisti siano oltre i pronostici della vigilia, Prachanda afferma la sua leadership da estendere a tutto il paese. “Prendo questa vittoria come il mandato datoci dal popolo per consolidare il processo di pace. Rimarremo onesti a questo proposito”, anche se non ha voluto dire niente circa la possibilità che i suoi maoisti reclamino la leadership del prossimo governo nepalese. E con la vittoria dei maoisti si profila un futuro nero per la monarchia Shah che per quasi 240 ha regnato in Nepal. L'attuale re, Gyanendra, è nel suo palazzo a dar da mangiare ai pavoni e a giocare a poker su internet, dopo che proprio i maoisti, insieme al Partito del Congresso e all'alleanza dei sette partiti scese in piazza nel 2006 per cacciarlo dopo anni di tirannia. I maoisti lo vogliono mandare in esilio, mentre il congresso permetterebbe al re di rimanere con un ruolo di rappresentanza. parte le indicazioni di oggi, ci vorrà ancora una settimana per conoscere i 575 (240 con elezione diretta e 335 con metodo proporzionale) dei 601 membri (gli altri 26 sono scelti tra eminenti personalità nepalesi) dell'Assemblea costituente che il 60% dei quasi 18 milioni di elettori ha scelto con il voto di giovedì.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nepal, nuova democrazia]]></title>
<link>http://ecultic.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 10:03:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>ecultic</dc:creator>
<guid>http://ecultic.pl.wordpress.com/2008/04/11/nepal-nuova-democrazia/</guid>
<description><![CDATA[Dopo decine di anni di guerra civile, il piccolo stato del Nepal si è recato al voto per eleggere i]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dopo decine di anni di guerra civile, il piccolo stato del Nepal si è recato al voto per eleggere i rappresentanti di questa nuova democrazia. La guerra ha contrapposto la parte monarchica (parlamentare) a quella maoista, in netta minoranza ma possidente di parte dell'est del paese.</p>
<p>Dopo anni di stallo, nel 2001 il re e la sua famiglia vennero uccisi in modo oscuro. Si installò sul trono il fratello, Gyanendra, da molti considerato coinvolto nella strage, e il Nepal venne sommerso dal caos. I maoisti lanciarono un'offensiva, venne proclamato lo stato d'emergenza.  Nel 2002 lo stato non venne rinnovato, il Parlamento si sciolse e dovettero essere convocate nuove elezioni. La guerra continuò a più riprese fino all'estate del 2004, in cui i maoisti circondarono la capitale , Kathmandu. Il re nel 2005 proclamò nuovamente lo stato d'emergenza, stringendo la chinghia sulla popolazione e assumendo di fatto tutti i poteri. In seguito alle pressioni della comunità internazionale -il Nepal non possiede grandi ricchezze economiche appunto- indussero il re a revocare lo stato d'emergenza.</p>
<p>La guerra continuò fino al 2006, in cui il re fu costretto a ripristinare il Parlamento; partirono le trattative con la guerriglia per un cessate il fuoco e per la pace. Fu firmato un accordo per un governo di transizione con la partecipazione di membri della guerriglia. A più riprese, l'accordo è rispettato e violato. Infine, i maoisti decidono di lasciare il potere finché non sia abolita la monarchia. Cosa che poi è stata fatta. La monarchia è caduta, i maoisti sono entrati in Parlamente, seppur come minoranza. Ora agli elettori nepalesi la parola.</p>
<p>Intervistato dal New York Times, il leader dei maoisti, Prachanda, afferma che comunque andranno le elezioni, rispetteranno il patto che hanno fatto col popolo e con l'assembla costituente. Probabilmente saranno una forte minoranza. Il pre-elezioni è stato violento, molti seggi sono stati distrutti e ci sono state due vittime. I monarchici hanno sollevato grandi proteste, ma non solo loro. Tuttavia, gli osservatori internazionali constatano la regolarità delle votazioni.</p>
<p>Il Nepal ha anche altri problemi: il Paese è piccolo ma pieno di minoranze che ora cercano un riconoscimento. Un esempio viene dagli automisti madhesi, i quali una volta che si è creato un ambiente stabile, hanno paralizzato la società con uno sciopero di due settimane, ora risolto, che aveva minato il processo elettorale.<br />
Lo sciopero era stato indetto da tre gruppi rappresentanti l'etnia madhese dominante nelle valli meridionali del Nepal (Terai) che chiedeva una maggiore autonomia regionale e una maggiore rappresentanza politica. C'è chi però rimane scettico: Kunda Dixit, redattore del 'Nepali Times', ha affermato che "l'acordo con i gruppi civili moderati risolve solo metà del problema, l'altra metà è cosa fare con i gruppi militanti".</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sono tornata!!!!]]></title>
<link>http://rurinedda.wordpress.com/?p=35</link>
<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 18:19:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>rurinedda</dc:creator>
<guid>http: