Światła latarń jak szkliste oczy ryb odbijały się w kałużach, błyszcząc jakimś nienaturalnym, fosforyzującym światłem wieczoru. Wydłubywałam je końcem obcasa z tych wodnych amalgamatów porytych wodoro… więcej →
BawidełkaMag wrote 11 months ago: Światła latarń jak szkliste oczy ryb odbijały się w kałużach, błyszcząc jakimś nienaturalnym, fosfor … more →
Mag wrote 1 year ago: : Nadeszły żółte, pełne nudy dni zimowe. Zrudziałą ziemię pokrywał dziurawy, przetarty, za krótki ob … more →
Mag wrote 1 year ago: Wychodzę i po omacku, trochę nieprzytomnie, pozornie tylko leniwie i w stylu: “nic mi się nie … more →
Mag wrote 1 year ago: Bruno Schulz Na mojej ulicy rosły dzieci-drzewa, niedojrzałe, skarlałe, supportowane przez mocne bel … more →
Mag wrote 1 year ago: Kiedy po raz pierwszy leżałam z Tobą w łóżku, skąd mogłam wiedzieć, że to nasze niewinne wstępowanie … more →