<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>marzyciel &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/marzyciel/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "marzyciel"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:36:44 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Love is noise.]]></title>
<link>http://brzozaw.wordpress.com/?p=105</link>
<pubDate>Tue, 19 Aug 2008 14:42:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>brzozaw</dc:creator>
<guid>http://brzozaw.wordpress.com/?p=105</guid>
<description><![CDATA[Dżem dobry. Równo 13  dni przed rozpoczęciem roku szkolnego czas zacząć notę. Dzisiaj o kilku]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dżem dobry</strong>. Równo 13  dni przed rozpoczęciem roku szkolnego czas zacząć notę. Dzisiaj o kilku filmach, a w przyszłej notce coś ciekawszego. Planowałem obejrzeć coś luźnego, lecz nie na tyle, aby totalnie się odmóżdżyć. Zdecydowałem się na dwa filmy z Johnny Deepem.</p>
<p>Pierwszy z nich:</p>
<p><img class="alignleft" style="margin:2px;" src="http://www.kina.krakow.pl/images/dbimages/fi_3602_0_f0019965_002.jpg" alt="" width="104" height="154" /><strong>Marzyciel</strong> – przedstawia historię Jamesa Barriego(Deep) autora Piotrusia Pana. Człowiek będący u szczytu kariery poszukuje weny do stworzenia czegoś dobrego.<br />
Barri’e pewnego dnia w Ogrodach Kensingtońskich spotyka Llewelyn Davies wraz z jej dziećmi. Od tego momentu wszystko się zmienia. James zaprzyjaźnia się z wdową i jej trójką dzieci... Świetny film ukazujący dorosłych, którzy chcą pozostać dziećmi i tych drugich, które są zmuszone wejść w dorosłe życie. Świetne kreacje(szczególnie Kate Winslet mnie pozytywnie zaskoczyła) i stroje. W tym dramacie znajdziemy wszystko. Polecam!</p>
<p><img class="alignleft" style="margin:2px;" src="http://film.onet.pl/_i/film/c/czekolada/p/p1.jpg" alt="" width="121" height="152" /><strong>Czekolada </strong>to również znakomite połączenie gatunków. Dzieło opowiada o kobiecie imieniem Vianne i jej córce. Obie przenoszą się do małej mieściny we Francji. Otwierają tam sklep z czekoladą. Nie bardzo podoba się to burmistrzowi miasta, który za wszelką cenę chce ich stłamsić, bowiem dowiaduje się iż Anouk(córka) jest nieślubnym dzieckiem. Pisze on nawet kazania dla młodego księdza, w których zaznacza jak szatańsko zachowuje się właścicielka „chocolatrie”. Wszystko to daje skutek, ponieważ ludzie odwiedzający jej sklep pojawiają się tam w coraz mniejszej ilości... Świetny klimat, prosta ale ciekawa fabuła i genialny dobór aktorów.</p>
<p>To by było na tyle ;) narazie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co czytać, Marzycielu?]]></title>
<link>http://radeko.wordpress.com/?p=138</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 18:32:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>Radek Oryszczyszyn</dc:creator>
<guid>http://radeko.wordpress.com/?p=138</guid>
<description><![CDATA[W sytuacji bez wyjścia, kiedy nie potrafię udzielić odpowiedzi na pytana o zasadniczym życiowym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">W sytuacji bez wyjścia, kiedy nie potrafię udzielić odpowiedzi na pytana o zasadniczym życiowym znaczeniu, zwracam się do Ciebie, Marzycielu, z prośbą o radę. Podczas popołudniowo-wieczornej przejażdżki zadałem sobie pytanie, które zadać powinienem sobie już jakiś czas temu. Dzisiaj zadaję je Tobie.</p>
<p style="text-align:justify;">Co czytać? Zapytałem na głos, pytam i Ciebie. Wszystkiego wszak się nie da, choć czyta się wszystko. Kiedy jednak próbuję dokonać świadomego wyboru, dwie rzeczy przychodzą mi do głowy. Czy ograniczenie, kryterium, powinno wynikać ze smutnej świadomości skończonego odcinka czasu na którym Miłosierna Opatrzność nas usadowiła? Czy też - i tutaj na samą myśl o tym przechodzą mnie dreszcze - może czytanie niektórych rzeczy nieść może szkody, powodować regres, siać spustoszenie w tkanej misternie tkance wrażliwości?</p>
<p style="text-align:justify;">Bo choć nawet w najpodlejszej literaturze nie dostrzegam zła i nawet najplugawsze czytanie od nieczytania wyżej cenię, być może się mylę i w pułapki niebezpieczne wpadam, nic o tym nie wiedząc? Być może umysł mój kaleczę, przeskakując z Hayeka do Sierakowskiego, żonglując Dawkinsem na przemian z Tischnerem? Być może, budując dojrzałą strukturę, tworzę chaos? I, być może, stąd ten niepokój?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Drogi Marzycielu,]]></title>
<link>http://radeko.wordpress.com/?p=121</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 18:03:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Radek Oryszczyszyn</dc:creator>
<guid>http://radeko.wordpress.com/?p=121</guid>
<description><![CDATA[było mi smutno i czułem się trochę jak gość podczas dzisiejszego spotkania w sali czterdzieśc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">było mi smutno i czułem się trochę jak gość podczas dzisiejszego spotkania w sali czterdzieści siedem, gdzie literaci, naukowcy i dziennikarze rozprawiali o popularnych książkach. Czy powinienem się czuć jak gość tam, gdzie rozmawiają o książkach?</p>
<p style="text-align:justify;">Pełniąc dobrowolnie wybraną rolę gościa, jedyną radość wzbudziła we mnie obecność tych, którzy od niedawna uczestniczą w naszych tajnych działaniach. Kiedy przemawiali, miałem ochotę wstać i krzyknąć: "Oto Oni! Oto prawdziwi Marzyciele!". Hamował mnie tylko lęk przed zdemaskowaniem, przed ujawnieniem naszej ukrytej struktury.</p>
<p style="text-align:justify;">Bo kiedy jeden ze Starców (mogę tak mówić, wszak lat trzydzieści ukończył ów Pan już kilka Wiosen temu) orzekł nie bez drżenia w głosie, iż "<em>najlepszy wytwór kultury popularnej jest gorszy od najgorszej książki Orzeszkowej</em>", poczułem, że ziemia się trzęsie, a mądry Biskup Manichejski zsyła na to miejsce i tego Starca gromy wiecznego potępienia.</p>
<p style="text-align:justify;">Starzec ów broni "mądrych intelektualistów", jego wyznawczyni każe "uczyć talentu", a zgromadzona młodzież wyje, czy to z bólu, czy ze śmiechu....</p>
<p style="text-align:justify;">Więc dziękuję Ci Marzycielu, że zesłałeś tego popołudnia proroka, wieprza przed Perłę, znakomitego Falbankiewicza, który jako jedyny miał odwagę powiedzieć, że "<em>Orzeszkowa to haft pierwszej wody</em>". Był Falbankiewicz Wittgensteinem tego popołudnia twierdząc, że nad niedorzecznym lub oczywistym należy umilknąć.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie było Cię dzisiaj Marzycielu i jednocześnie byłeś. Ach, jak miło, jak rozkosznie było patrzeć na starców w młodzieżowych koszulkach zza Uralu, za stołem z kwiatami wyściełanym zielonym obrusem, z pasją i wściekłością dekonstruowanych przez to marzycielstwo. "<em>To jest problem waszego pokolenia, to jest ta starość, to jest wasz problem...</em>", mówiono, a za zielonym obrusem było milczenie i lęk.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marzenia są zakazane]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:59:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Nieskończenie daleka myśl
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów
Spojrzała na nie z uśmiechem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nieskończenie daleka myśl<br />
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów<br />
Spojrzała na nie z uśmiechem<br />
I zniknęła</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Pojawiała się zawsze gdy marzyłem<br />
Gdy nieokiełznana radość targała mym umysłem<br />
Chciałem ją zabić, ale zrobić to mogę tylko wtedy<br />
Gdy sam zniknę</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">A może jest jakaś siła<br />
Gdzieś ponad wszystkim, ponad bytem<br />
Bym mógł dalej płynąć – nie myśleć<br />
Bym marzył z dawnym zachwytem </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><span> </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Ruszyłbym po nią zbrojny w idee<br />
Z mieczem bajecznym i tarczą z prawdy<br />
To wolność słowa to piszą ludzie<br />
Lecz marzyć tutaj nie może każdy</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane to wszystkim<br />
Przykre - lecz wstęp jest wzbroniony<br />
Do domu rozpusty słowa ? burdelu słabości ?<br />
Nie wejdziesz ….. słowem natchniony</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Siadasz i krzyczysz myślami w przestrzeń<br />
Wysyłając częstotliwości skomplikowane<br />
Wszechświat cicho lecz odpowiada<br />
Marzenia są zakazane </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane mi dotknąć Cię ni pozbyć się myśli<br />
Co niszczy, ścina mnie z nóg jak wódka<br />
Marzenie moje że miał Cię będę<br />
zniknie ze mną - utonie w smutkach</span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
