<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>marszozacheta &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/marszozacheta/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "marszozacheta"</description>
	<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 17:52:17 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Supertramp]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=201</link>
<pubDate>Mon, 14 Jul 2008 10:53:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=201</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Into the Wild&#8221; (czyli &#8220;Wszystko za Życie&#8221;, bądź bardziej poprawne tłuma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Into the Wild" (czyli "Wszystko za Życie", bądź bardziej poprawne tłumaczenie "W dziczy") to opowieść o życiowych wyborach Christophera McCandless'a. Amerykanie, jak żaden inny naród, potrzebują legend, potrzebują ognia dla swojej mocnej wiary w bohaterów, w osiągnięcia z pozoru niepodparte logiką, ale żywe i autentyczne. Film dojrzewał przez dziesięć lat, klątwa czasu jednak pęka i rodzi twór wyjątkowy, historię budowaną światopoglądem Thoreau i Londona.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/2LAuzT_x8Ek'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/2LAuzT_x8Ek&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Nie chcę opowiadać tej przygody, ale jest coś w pomysłach, do których wokaliści wielkich kapel piszą ścieżki dźwiękowe, chcąc uczestniczyć w projekcie (tutaj Eddie Vedder wokalista "Pearl Jam"), kiedy aktorzy bez zawahania decydują się na odchudzanie (film jest pożegnaniem osiemnastu kilogramów Emile'a Hirsch'a), kiedy Ci sami aktorzy nie potrzebują pomocy kaskaderów, bo grana postać wrasta w nich zbyt mocno, w końcu kiedy w grę angażują się osoby autentyczne, które zetknęły się z Chrisem w jego walce o siebie.</p>
<p>Nie chcę też pisać recenzji, ponieważ film doczekał się już kilku dobrych i jednej <a href="http://www.ofilmie.pl/recenzje/into_the_wild_cziczio.html" target="_blank">kapitalnej</a>, pod którą się podpisuję. Film igra z emocjami, chce wywołać efekt i rozsiewa swoje przesłania. Po obejrzeniu czułem się zmuszony do działania, zmuszony do podjęcia wyzwań, zminimalizowania potrzeb, to zabieg sprytny i potrzebny widzom, jednak pomysły Chrisa nie są godne naśladowania, dlaczego? - wytłumaczy <a href="http://www.ofilmie.pl/recenzje/into_the_wild_cziczio.html" target="_blank">kapitalna recenzja</a>. Mało jest filmów tak ciekawych estetycznie, jest na co popatrzeć, jest się czym zachwycić, kadry bawią się w swój własny konkurs kadrów, gdzie każdy ma sporo do zaoferowania, moim faworytem jest scena kiedy Chris przedziera się przez puszczę, balansuje na belach powalonych drzew.</p>
<p>Na potrzeby marszobloga film również posiada pewne wartości. Jest to przecież "kino drogi", eksploruje się nie tylko przyrodę, ale również siebie w niej. To opowieść o podróży, ale obciążonej bagażem wspomnień i doznanych cierpień, to wędrówka terapeutyczna, ma aspiracje do oczyszczenia z ucisków cywilizacyjnych. Jest cel, ale są też ludzie, którzy są niezbędni by do niego dojść, choć wszystko przedstawione jest z użyciem środków socjotechnicznych - to i tak wymowa jest poważna, zmuszająca do podsumowań.</p>
<p><a href="http://www.ofilmie.pl/recenzje/into_the_wild_cziczio.html"><img class="aligncenter size-full wp-image-203" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/07/12.jpg" alt="" width="330" height="180" /></a></p>
<p>Natura jawi się jako czynnik, który wydobywa z człowieka pouczające refleksje. Bohater zapomina, że survival to sztuka, której się trzeba nauczyć, idzie i podnosi poprzeczkę, nie wiedząc, że warunki (lepsze czy gorsze) mogą się wydłużać w ciągi, a no to przygotowany nie był. To świadectwo, że minimalizm, w skrajnej postaci, to tylko mit, rzecz naiwna i bolesna w praktyce. Chris jednak czegoś dokonał - poznał swoje prawdziwe potrzeby. Jak jeżdżę na rajdy i spływy siłą rzeczy poznaję swoje ograniczenia, uczę się cierpliwości, pokory, pewności siebie, rozsądku, a i tak za każdym razem dochodzi inna cecha, inna korekta, zdaję sobie sprawę, że Chris, poza wyzwaniem, przede wszystkim poznał siebie, zebrał zaliczkę, której nie zdążył spłacić społeczeństwu. Warto poświęcić dwie godziny na ten film.</p>
<p>Pierwsze wędrówki szlakiem Chrisa już miały miejsce, jedną z nich jest opis tej <a href="http://www.zajkowski.com/chris.html" target="_blank">relacji</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wilno w trzy dni]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=200</link>
<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 10:06:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=200</guid>
<description><![CDATA[Stolica Litwy ma sporo do zaoferowania. Dla mnie jest to miasto kościołów i mix narodowościowy. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Stolica Litwy ma sporo do zaoferowania. Dla mnie jest to miasto kościołów i mix narodowościowy. Zwiedzać można na wiele sposobów, zaproponowany przeze mnie zamknie atrakcje w trzy dni, będzie to zwiedzanie skupione na architekturze i wnętrzach świątyń.</p>
<p><strong>Pierwszy dzień</strong>:</p>
<p>1. Ostra Brama i Kościół św. Teresy</p>
<p>2. Cerkiew prawosławna Św. Ducha</p>
<p>3. Unicka cerkiew Św. Trójcy i klasztor bazylianów</p>
<p>4. Filharmonia i inne zabytkowe obiekty przy ul. Ostrobramskiej</p>
<p>5. Kościół św. Kazimierza</p>
<p>6. Ratusz - dawny wileński teatr (premiera <em>Halki </em>Moniuszki)</p>
<p>7. Pałace i cerkwie przy ul. Wielkiej</p>
<p>8. Ważne domy przy ul. Zamkowej - adresy Mickiewicza i Kraszewskiego</p>
<p style="text-align:center;">przerwa obiadowa</p>
<p style="text-align:left;">9. Plac katedralny i Katedra wileńska św. Stanisława</p>
<p style="text-align:left;">10. Stary i nowy Arsenał</p>
<p style="text-align:left;">11. Góra Giedymina</p>
<p style="text-align:left;"><strong>Drugi dzień</strong>:</p>
<p style="text-align:left;">1. Kościół św. Anny (gotyk) /kościół Bernardynów/</p>
<p style="text-align:left;">2. Pomnik Adama Mickiewicza</p>
<p style="text-align:left;">3. Zarzecze - wileński Montmart</p>
<p style="text-align:left;">4. Cerkiew Przeczystej Bogarodzicy</p>
<p style="text-align:left;">5. Domy i pałace przy ul. Świętojańskiej Dominikańskiej</p>
<p style="text-align:left;">6. Pałac Prezydencki</p>
<p style="text-align:left;">7. Kościół Bonifratów</p>
<p style="text-align:center;">przerwa obiadowa</p>
<p style="text-align:left;">8. Uniwersytet Wileński i akademicki kościół św. Jana</p>
<p style="text-align:left;">9. Zabudowania pojezuickie przy ulicach Tatarskiej i św. Ignacego</p>
<p style="text-align:left;">10. Klasztor dominikanów</p>
<p style="text-align:left;">11. Kościół św. Ducha (obraz Bożego Miłosierdzia)</p>
<p style="text-align:left;">12. Kościół św. Katarzyny i pomnik Moniuszki</p>
<p style="text-align:left;">13. Radziwiłłowskie pałace, Muzeum Teatru, Muzyki i Kina</p>
<p style="text-align:left;">14. Kościół Wszystkich Świetych</p>
<p style="text-align:left;">15. Dzielnica Żydowska</p>
<p style="text-align:left;"><strong>Trzeci dzień</strong>:</p>
<p style="text-align:left;">1. Antokol: kościół św.św. Piotra i Pawła, pałace Słuszków, Sapiehów i Vileisisów, dom św. Faustyny</p>
<p style="text-align:left;">2. Markucie i Belmont, Muzeum Puszkina</p>
<p style="text-align:left;">3. Cmentarz na Rossie</p>
<p style="text-align:left;">4. Subocz: kościoły Wizytek i Misjonarzy</p>
<p style="text-align:left;">5. ul. Bakszta - Barbakan</p>
<p style="text-align:center;">przerwa obiadowa</p>
<p style="text-align:left;">6. Zespół pałacowo-parkowy w Werkach</p>
<p style="text-align:left;">7. Kalwaria wileńska</p>
<p style="text-align:left;">8. Góra Trzykrzyska</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zażynek w Rudnicy - park linowy]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=195</link>
<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 10:38:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=195</guid>
<description><![CDATA[Cztery trasy, przy różnych poziomach trudności.
Umiejętność balansowania z precyzją i lekkoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Cztery trasy, przy różnych poziomach <span style="color:#ff0000;">tr</span><span style="color:#008000;">ud</span><span style="color:#0000ff;">no</span><span style="color:#ff00ff;">ści</span>.</p>
<p>Umiejętność balansowania z precyzją i lekkością linoskoczka.</p>
<p>Długofalowe zachowanie czujności.</p>
<p>Długie i szybkie zjazdy tyrolskie.</p>
<p>Bezpieczeństwo zakąszone strachem.</p>
<p>Jako amator turystyki aktywnej bardzo polecam. Wiem, że rzecz wymaga rozsądku i szacunku w trakcie, wiem także, że jest to doskonałe urozmaicenie zwykłych treningów. Nie wiem jak przeszedłem całość - skoro zmagałem się w dzieciństwie z lękami przestrzeni i wysokości. Do moich przeszkód-faworytów zaliczyłbym <span style="color:#ff0000;">tarzana</span>, <span style="color:#339966;">opony</span> i <span style="color:#0000ff;">skośne kłody, <span style="color:#000000;">zaś do moich przeszkód-problemów zaliczyłbym <span style="color:#339966;">siatkę</span></span></span>, <span style="color:#ff0000;">drabinę<span style="color:#000000;"> i <span style="color:#0000ff;">tyrolkę</span></span></span>. Pewnie tam wrócę, ale jadnak dobrze czuć grunt pod stopami.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://www.rudnicapark.pl/" target="_blank">RUDNICA PARK</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pisz do PK4]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=184</link>
<pubDate>Wed, 02 Jul 2008 16:04:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=184</guid>
<description><![CDATA[
Stali czytelnicy wiedzą czym jest PK4 (dla reszty - jest to rzetelne źródło dawki rajdowej tema]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://pk4.pl/2008/07/01/wakacje-z-pk4/"><img class="aligncenter size-full wp-image-185" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/07/logo.jpg" alt="" width="30" height="30" /></a></p>
<p>Stali czytelnicy wiedzą czym jest <a href="http://pk4.pl/" target="_blank">PK4</a> (dla reszty - jest to rzetelne źródło dawki rajdowej tematyki w wirtualnym świecie). Otóż mamy <strong><a href="http://pk4.pl/2008/07/01/wakacje-z-pk4/" target="_blank">konkurs</a></strong>, polega na napisaniu relacji z podróży, ekspedycji, wyjazdu, słowem - z wakacji i wspomnień dotyczących tego, co się na trasie spotkało. Dla zwycięscy nagroda, dla uczestników próba pisania. Zachęcam, zapoznajcie się z zasadami i chwalcie się pomysłami, mam kilka osób na myśli, wiecie o kogo chodzi, próbujcie. Prace nadsyłajcie na maila podanego na PK4.</p>
<p><a href="http://pk4.pl/2008/07/01/wakacje-z-pk4/"><img class="aligncenter size-full wp-image-186" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/07/logo1.jpg" alt="" width="30" height="30" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marsz w stylu nordyckim]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=150</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 13:21:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=150</guid>
<description><![CDATA[Nordic Walking to świeży sport, który świetnie nadaje się dla osób kończących przygodę ze w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nordic Walking to świeży sport, który świetnie nadaje się dla osób kończących przygodę ze wysiłkiem w stylu max. Wówczas waleczny duch przegrywa z ułomnym ciałem, a przejście na sportową emeryturę nigdy nie jest łatwe i za porozumieniem stron. Oczywiście jest w tym więcej niż odrobinę przesady, ale póki co NW nie jest sportem olimpijskim, za to używa się go jako praktyki rekreacyjnej, podtrzymującej ogólną formę użytkowników. Nie jestem specem w dziedzinie, dopinam kijki, ale przeważnie tak na dodatek, albo przez sentyment. Zatem technikę mam żadną, nie mam w nawyku puszczania rączek, nie pilnuję pochyłu i maszeruję wygodnie dla siebie, a nie dla pomysłodawców NW. Idę topornie, ciężko i bliżej mi do trekkingu wtedy. Post nie jest jednak spowiedzią. Nocdic Walking oscyluje wokół wielu stereotypów, powoduje uśmiech u niezaznajomionych, kusi do żartów, wciąż takich samych zresztą. Jakich?</p>
<p>1. W dzieciństwie wielu z nas robiło świetne wycinanki, z kolorowego papieru, bibuły i inszych. Była to seria powielanych symboli, figur, czy kształtów. Robótka prawie ludowa. W NW liczy się także regularność i chirurgiczna precyzja powtarzalności ruchów. Im bardziej idealna, tym śmieszniejsza, oto dowód:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/bg1clCAIRVI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/bg1clCAIRVI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>2. Służby porządkowe w miastach używają kijków o ostrych bolcach do innych celów, osoby przeczesujące teren leśny to np. nietypowi grzybiarze, albo:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/wIe4GKjOM_4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/wIe4GKjOM_4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>3. Ruchy w NW to robodance w wersji sportowej, krótkie szarpania, przypominają teledyski Michaela Jacksona, im lepsza mechanizacja, tym lepsza technika:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/3J57lGLnYR8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/3J57lGLnYR8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>4. Na koniec moje wolne skojarzenie. Kto zna <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=AGA_1HsP_C0&#38;feature=related" target="_blank">tańczące parabole</a>, ten będzie miał po obejrzeniu tego filmu podobne porównanie, dorzućcie sobie piosenkę "Nordic Walking tańczy"i przyjemności:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/__XCRCbRAQg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/__XCRCbRAQg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>5. Specjalnie omijam śmiechy i chichy dotyczące braku nart...</p>
<p>----------------------------------</p>
<p>Za chwilę zapraszam do nowej zakładki poświęconej Rurzycy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Widokówki tras pomorskich]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=133</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 08:39:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=133</guid>
<description><![CDATA[1. Wędrówkę sponsoruje słowo: &#8220;WOLIN&#8221;, to na tej wyspie widzę marszostart, sam Geog]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1.</strong> <img class="aligncenter size-full wp-image-134" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/zd1.jpg" alt="" width="480" height="151" />Wędrówkę sponsoruje słowo: "WOLIN", to na tej wyspie widzę marszostart, sam <em>Geograf Bawarski</em> sugeruje, że to ważne miejsce na mapie portów w IX w., po drodze mijamy turkusowe jezioro, kościół na skarpie w Trzęsaczu, a na koniec trasy jeden z trzech zachowanych na Pomorzu: krzyż pokutny.</p>
<p>Świnoujście-Międzyzdroje-Grodno-Wisełka-Kolczewo-Międzywodzie-Dziwnów-Dziwnówek-</p>
<p>-Wrzosowo-Kamień Pomorski-Świerzno-Gostyń-Trzęsacz-Niechorze-Pogorzelica-Rogozina-Trzebiatów = 111km</p>
<p><strong>2.</strong> <img class="aligncenter size-full wp-image-135" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/zd2.jpg" alt="" width="480" height="141" />W Chojnej warto zwrócić uwagę na platany, drzewa można spotkać jeszcze w Poznaniu przed Teatrem Wielkim, dalej ruiny kościołów, pomnik Mieszka I i Baszta Prochowa w Myśliborzu.</p>
<p>Chojna-Mętno-Cedynia-Moryń-Mieszkowice-Dębno-Myślibórz = 100km</p>
<p><strong>3.</strong> <img class="aligncenter size-full wp-image-136" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/zd3.jpg" alt="" width="480" height="148" />Trasa promenady nadmorskiej, gdzie dumnie wznosi się góra Rowokół i spoziera na ruchome wydmy.</p>
<p>Ustka-Wytowo-Objazda-Smołdzino-Żelkowo-Główczyce-Pobłodzie-Wicko-Łeba-Rabka = 81km</p>
<p><strong>4.</strong> <img class="aligncenter size-full wp-image-137" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/zd4.jpg" alt="" width="480" height="122" />Tutaj były zaślubiny Polski z morzem, tutaj przybywają pielgrzymi Gwiazdy Morza, tutaj kudły skrzypka  naganiają oślinionych pseudoturystów,  tutaj  BORowcy  rozbijają  rządowe beemki.</p>
<p>Puck-Władysławowo-Swarzewo-Chałupy-Kuźnica-Jastarnia-Jurata-Hel = 40km</p>
<p><strong>5.</strong> <img class="aligncenter size-full wp-image-138" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/zd5.jpg" alt="" width="480" height="184" />Historia kładzie się cieniem na tych drogach, Wał Pomorski opierał się  w walkach, zostawił liczne bunkry, liczne ślady, została także czapa Hitlera. To również moje tereny rodzinne, do których patriotyzm lokalny wzbudza we mnie niesłabnący sentyment.</p>
<p>Piła-Szydłowo-Skrzatysz-Różewo-Chwiram-Wałcz-Szwecja-Zdbice-Golce-Machiny-</p>
<p>-Broczyno-Czaplinek = 80km</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marszofoto]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=128</link>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 10:18:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=128</guid>
<description><![CDATA[Często toczę małe walki wewnętrzne, czy brać aparat na trasę, na rower, ogólnie czy obciąża]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Często toczę małe walki wewnętrzne, czy brać aparat na trasę, na rower, ogólnie czy obciążać się sprzętem. W praktyce wychodzi pół na pół, z czego ustrzelę od szczęścia coś, amatorskiego, ale cieszącego oko. Oto wczorajsze zdobycze, próby uchwycenia wysokiego zachodu. Miejsce szczególne, niedocenione. Kiedy podobne atrakcje powinny pompować dla turystyki grube kwoty, to akurat te w moim rodzinnym powiecie są w cieniu zapomnienia. Chciałbym móc inwestować w podobne walory, ale możliwości są skromne, jednak niedosyt mentalny zostaje.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-130" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/p1200270-11.jpg" alt="" width="500" height="251" /></p>
<p style="text-align:center;">Jezioro Łubianka - Ostrowiec koło Wałcza</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-131" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/p1200266.jpg" alt="" width="375" height="640" /></p>
<p style="text-align:center;">Niechciana plaża, mało zainteresowanych słońcem i wodą</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-132" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/06/p1200277.jpg" alt="" width="500" height="428" /></p>
<p style="text-align:center;">B&#38;W</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spacer w piosence]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=126</link>
<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 13:55:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=126</guid>
<description><![CDATA[Spacerowanie jest motywem artystycznym. Ten czyn współgra jako element świata przedstawionego, je]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Spacerowanie jest motywem artystycznym. Ten czyn współgra jako element świata przedstawionego, jest przyzwyczajeniem, koi urazy, w końcu zwraca uwagę na siebie jako czynnik spajający rozedrgane emocje szorstkiej codzienności. Spacer pozwala się uleczyć, ma terapeutyczne znaczenie, takie aktywne panaceum. Pamiętam zakopiańskie historie o powstawaniu ośrodków dla kuracjuszy, wtedy najczęściej na problemy zdrowotne polecało się wyjście na halę, na pole, na szlak. Tam podłość ułomności ciała - zmuszona do ruchu - budziła stany samozadowolenia z osiągnięcia celu, szczytu, schroniska, leczyła.</p>
<p>Spacer ma długą historię w piosence, opowiem o kilku jego użyciach. Big Day informuje, że <em>wychodząc boso na spacer, wychodzisz boso na świat, </em>świadczy to o znaczeniu jakie posiada wędrówka, jest momentem rozpoczęcia nowej drogi, także życiowej, to nowy początek, nowa szansa, droga do nowego świata, lepszego siebie i próba na poukładanie sobie problemów w miarę spójne puzzle. T-Love dokończył, że <em>zostawmy to i chodźmy na spacer, </em>także kiedy gniecie codzienność i pewne ograniczenia sytuacyjne bolą za mocno, należy włożyć buty i wyruszyć gdzieś. Dzięki temu zapominamy o problemach polityczno-społecznych, najotwarciej śpiewał o tym Włochaty, który po dokładnym wyliczeniu pełnego uzbrojenia w światowych armiach kończy piosenkę frazą: <em>wolałem iść na łąkę</em>. Ta łąka jest symboliczna, pełna znaczeń orzeźwiających tożsamość, która musi się bronić przed brutalnością i agresją polityki. Odkupienie następuje poprzez naturę i marsz. <em>Potrzebny długi spacer, niech minie złość </em>- dodaje Gawliński, wie, że samopoczucie budowane jest przez otoczenie, że otoczka otulająca osobowość jest szalenie ważna, że kiedy przelewa się kwas, a osoba cierpi, należy dojść do miejsca o kojącym charakterze, bo kiedy inne elementy zawodzą, to: <em>jeszcze mi tylko spacer pozostał </em>(Budka Suflera).  Co więcej spacer sprzyja urodzie (Róże Europy) i jest dobry nawet przy niesprzyjającej aurze (Antonina Krzysztoń). Gdzie zatem wady? Mam wrażenie, że nie ma takich, piosenki też takich nie rejestrują. Na koniec chcę oddać głos Eldo: <em>ktoś płacze, ktoś się kocha, ktoś bije,  ktoś odgania stres tańcem, ty daj mi rękę, chodźmy na spacer</em>...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wielkopolskie Pomysły]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=125</link>
<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 07:39:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=125</guid>
<description><![CDATA[Franciszek Jaśkowiak, Okolice Poznania. Przewodnik, Poznań 1972.
Pomysły na wyjścia wielkopolski]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Franciszek Jaśkowiak, <em>Okolice Poznania</em>. <em>Przewodnik</em>, Poznań 1972.</p>
<p>Pomysły na wyjścia wielkopolskich wędrówek zaczerpnąłem, po części, z książki Jaśkowiaka. Autor proponował mniejsze spacery, do 10km, które połączyłem w większe całości i dzięki temu powstała kompilacja propozycji marszowych. Data wydania przewodnika to czasy, które nawet mnie nie pamiętają, także postanowiłem sukcesywnie w trakcie wakacji przemaszerować tymi szlakami i opisać je w tym miejscu, w innym poście. Wstępnie ograniczę się do wyliczenia pomysłów z przybliżonym dystansem.</p>
<p><strong>1. </strong>Poznań-Kostrzyn-Nekla-Czerniejewo-Rakowo-Węgowo-Iwno-Kostrzyn-Poznań = <strong>70km</strong></p>
<p><strong>2.</strong> Poznań-Zalasewo-Gowarzewo-Trzek-Czerlejno-Drzęzgowo-Gułtowy-Kostrzyn-Swarzędz-Poznań = <strong>65km</strong></p>
<p><strong>3. </strong>Poznań-Naramowice-Umultowo-Morasko przez las na Górze Moraskiej w ierunku na Suchy Las i tu na początku wsi w prawo do Glinna, następnie drogą do szosy obornickiej i dalej-Chludowo-Zielątkowo-Sobota-skąd wzdłuż rzeki Samicy przez Pawłowice-Kiekrz do Poznania = <strong>55km</strong></p>
<p><strong>4.</strong> Rożnowo-Łukowo-Staczanowo-Białężyn-Długa Goślina-Wojnowo-Łopuchowo-Głęboczek-Zielonka-Tuczno-Kołatka-Jerzykowo-Biskupice = <strong>51km</strong></p>
<p><strong>5. </strong>Poznań-Głuszyna-Babki-Daszewice-Rogalin-Puszczykówko-Puszczykowo-Poznań = <strong>45km</strong></p>
<p><strong>6.</strong> Poznań-Niepruszewo-Kalwy-Ceradz Kościelny-Jankowice-Rumianek-Tarnowo Podgórne-Napachnice-Kiekrz-Psarskie-jez. Rusałka-Poznań = <strong>40km</strong></p>
<p><strong>7.</strong> Stęszew-Mirosławki-Tomice-Skrzynki-Otusz-Niepruszewo-Kalwy-Ceradz Kościelny-Jankowice-Tarnowo Podgórne = <strong>33km</strong></p>
<p><strong>8.</strong> Szreniawa-Jarosławiec-Rosnówko-Trzebaw-Łódź-Dymaczewo Stare-Mosina = <strong>29,5km</strong></p>
<p><strong>9.</strong> Kobylnica- Barcinek-Kowalskie-Jerzykowo-Biskupice-Jankowo- Święcinek-Uzarzewo-Kobylnica = <strong>23km</strong></p>
<p><strong>10.</strong> (trasa TPN) Lasek- Kątnik-Puszczykowo-Puszczykówko-Jeziory-Osowa Góra-jez. Budzyszyńskie-jez. Kociołek-jez. Góreckie- jez. Skrzynka-Łąka Piskorzewska-Osowa Góra = <strong>22,5km</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Biegałem z Polską]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=104</link>
<pubDate>Sat, 17 May 2008 20:46:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=104</guid>
<description><![CDATA[Akcja rozpropagowana przez Gazetę Wybiórczą, czyli &#8220;Polska Biega&#8221; przypomina mi twór]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Akcja rozpropagowana przez Gazetę Wybiórczą, czyli "Polska Biega" przypomina mi twór na wzór katolickich spotkań kościelnych i tzw. "liczenia owieczek". To okazja, żeby zobaczyć ile tak naprawdę jest tych początkujących, tych przedmaratonowych, tych młodych pasjonatów. Mimo, że aspiracje sięgają nawet biegów rodzinnych, gdzie liczy się PRL-owski uśmiech do wysiłku granicznego, to w praktyce przychodzą biegacze, którzy i tak mieli zaplanowany w taki dzień - taki trening. Mógłbym jeszcze posarkać na to zjawisko, ale więcej ono szkody przyniesie, niżbym nawet chciał.</p>
<p>Dlatego postanowiłem ideę nie tylko poprzeć, ale także zasilić! Bieganie w grupie motywuje, to jakiś rodzaj trendu, jest na fali. Korzysta na tym Nike, pozytywny przejaw aktywności koncernów, rzadki i przez to wyjątkowo potrzebny. Najmuje trenerów, fachowców troszczących się o swoje zadanie (stadion Olimpia Poznań). Po drugie dba o swoje ścieżki, na której "Polska Biega", pozytywne słupki, pozytywna tablica informująca, pozytywny nastrój we mnie. To cenne.</p>
<p>17 V - zaczynało się niewinnie, a jednak i frekwencja była z tych sympatycznych, i atmosfera prawie jak w domu, gdzie każdy z zainteresowaniem słucha, gdzie ima się żart. Co prawda biegłem na kacu za niebyt na Setce z Hakiem i Kieracie, ale i tak znalazłem w tym sporo szczeniackiej frajdy. Rozciąganie zapachniało profesjonalizmem. Przede wszystkim ekipie organizatorów udało się coś ugrać pod siebie, mnie szczerze zachęcili do cyklicznych treningów na ścieżkach Nike'a, gdyby tylko we wtorek nie było specjalności na studiach, a w piątki wyjazdów do domu, to bankowo szurałbym z nimi.</p>
<p>Dla tych co jeszcze przed: Warto!</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-105" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/pb.jpg" alt="" width="500" height="433" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kierat]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=102</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 20:10:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=102</guid>
<description><![CDATA[Kiedy ja wygodnie siedzę na dupsku - w okolicach Limanowej śmietanka rajdowego światka walczy na ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy ja wygodnie siedzę na dupsku - w okolicach Limanowej śmietanka rajdowego światka walczy na Kieracie. Moja osoba się w takim wypadku nie liczy, odsyłam wszystkich do relacji live na pk4:</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://pk4.pl/2008/05/16/kierat-2008-live/" target="_blank">RELACJA </a></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-103" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/kierat.gif" alt="" width="100" height="100" /></p>
<p style="text-align:center;">Powodzenia i napierajcie tam solidnie!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tutaj się (prawdopodobnie) spotkamy]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=92</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 13:18:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=92</guid>
<description><![CDATA[Maj
Miesiąc wyjścia z kontuzji, miesiąc nowego planu treningowego (60km/tydzień), miesiąc dwóc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Maj</strong></p>
<p>Miesiąc wyjścia z kontuzji, miesiąc nowego planu treningowego (60km/tydzień), miesiąc dwóch egzaminów. Spóźniony okres na budowanie siły, potne wybiegi, tak w skrócie. Mam zamiar 14ego pobiec w biegu towarzyszącym imprezie nazwanej hucznie przez UAM "Dzień Sportu 2008", nie wiem jaki dystans, ale chyba przed sesją nikt studentów mordować nie będzie. Chwilę po tym, czyli 17ego na poznańskiej Malcie odbędzie się bieg z cyklu: "Polska Biega", co promuję Wybiórcza, 5km i zapoznanie się ze środowiskiem miasta, tego bardziej amatorskiego, ale zapał ten sam.</p>
<p><strong>Czerwiec</strong></p>
<p>W sumie wyszło, że więcej będzie w czerwcu zawodów, niż długich serii treningowych. Po przepracowanym maju brzmi to zachęcająco, będzie pewnie jak zawsze, czyli wybór połowy propozycji.</p>
<p>1 VI - Murowana Goślina - półmaraton *</p>
<p>7 VI - Wyrzysk - 10km **</p>
<p>16 VI - BnO Cytadela (HKS Hades) **</p>
<p>20 VI - Grassor (nadal nici na stornie zawodów) - 100km * (tydzień po - mam ostatni egz na studiach, co ważniejsze?)</p>
<p><strong>Lipiec</strong></p>
<p>Poza pracą skupiam się tylko na WSS, po pierwsze są to zawody prawie za moim oknem, po drugie wierzę, że organizacja będzie bardzo fachowa, już pisałem wcześniej o WSS, także ręka na pulsie, bukłak na wodę.</p>
<p>18-20 VII - Wielkopolska Szybka Setka - 100km ***/ 20 VII - Półmaraton w Okonku *</p>
<p><strong>Sierpień</strong></p>
<p>Martwy miesiąc, grzeje, pada i zawodów brak. To rozsądne, ale trzeba gdzieś swój głód zaspokoić, wypadło na Szczecin, mam tam sporą rodzinę, może schłodzenie po wysiłku wspólne.</p>
<p>31 VIII - Półmaraton w Szczecinie **</p>
<p><strong>Wrzesień</strong></p>
<p>Nie ukrywam, że Piła jest priorytetem, ale to ten miesiąc zadecyduje na czym bardziej mi zależy, na zawodach biegowych, czy na orientację?</p>
<p>5-7 IX - Sielpia - 5okm *</p>
<p>7 IX - Półmaraton w Pile ***</p>
<p>26-28 IX - Jesienne Trudy - 50km *</p>
<p><strong>Październik</strong></p>
<p>Wiadomo...</p>
<p>4/5 X - BnO Hades (HKS Hades) **</p>
<p>17-19 X - Harpagan 36 - 100km ***</p>
<p><strong>Listopad</strong></p>
<p>Odpoczynek, szlify i powolne zamykanie sezonu, kto wie może jeszcze jakieś ciekawe zawody się znajdą, w tym momencie cisza i spokój.</p>
<p>9 XI - Półmaraton w Kościanie **</p>
<p><strong>Grudzie</strong><strong>ń</strong></p>
<p>Mocnym krokiem przez (prognozuję) ciepły grudzień. Na orientację, na kompas, na zdrowie.</p>
<p>6-7 XII - Darżlub - 15-30km **</p>
<p>19      XII – Nocna Masakra – 100km **</p>
<p>28      XII<strong> </strong>-<span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span>25 Bieg Sylwestrowy im.Ryszarda Burgiela - 10km *</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tapety biegowe]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=85</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 14:22:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=85</guid>
<description><![CDATA[
W ostatnich dniach szukałem tapet na pulpit związanych z bieganiem, jest to jeden z czynników mo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">
<p>W ostatnich dniach szukałem tapet na pulpit związanych z bieganiem, jest to jeden z czynników mobilizacyjnych, kiedy samopoczucie parszywe, kiedy pogoda kwaśna, kiedy wszystko idzie w łeb - wtedy warto mieć smaczek na oku, który pomoże zasznurować biegówki.</p>
<p>Wbrew pozorom sieć nie jest przepełniona takimi urozmaiceniami, można czesać witryny i prawie nic, no właśnie, bo kiedy wszystkie strony zawodzą - to duże koncerny dają radę, dzięki nim mamy nieliczne z cennych tapet, które zaprezentuję poniżej.</p>
<p>W linku zawarta jest cała galeria, moim zdaniem najlepsza i najbardziej zjawiskowa. Motywuje jak jasna bieżnia. Polecam!</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-86" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/nr-1.jpg" alt="" width="400" height="300" /></p>
<p><a href="http://www.nike.com/europerunning/?ref=http://www.nikerunning.com&#38;l=en_GB#extras%7Cwallpaper" target="_blank">http://www.nike.com/europerunning/?ref=http://www.nikerunning.com&#38;l=en_GB#extras%7Cwallpaper</a></p>
<p>Druga galeria skupiona jest na kadrach miejskich, ale również należy do kopalni diamentów motywacyjnych.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-87" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/nr-2.jpg" alt="" width="400" height="320" /></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://adifans.net/2006/wallpaper/Running/page_01.htm" target="_blank">http://adifans.net/2006/wallpaper/Running/page_01.htm</a></p>
<p>W trzeciej galerii znajduje się tylko jedna fotka, ale z jakim przekazem, z jaką siłą argumentów!</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-88" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/nr-3.jpg" alt="" width="400" height="300" /></p>
<p><a href="http://www.ashanet.org/atlanta/marathon/resources/misc/team_asha_wallpaper1.jpg" target="_blank">http://www.ashanet.org/atlanta/marathon/resources/misc/team_asha_wallpaper1.jpg</a></p>
<p>Czwarta galeria związana jest z jednym z najlepszych dwumiesięczników na rynku biegowym, jak dobrze, że ludzie piszą takie rzeczy, jak dobrze, że potrzebują do tego również zdjęć!</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-89" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/05/nr-4.jpg" alt="" width="400" height="300" /></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://www.runnersworld.com/article/0,7120,s6-243---12572-0,00.html?cm_re=HP-_-Features_Module-_-Category:%20Rave%20Runs" target="_blank">http://www.runnersworld.com/article/0,7120,s6-243---12572-0,00.html?cm_re=HP-_-Features_Module-_-Category:%20Rave%20Runs</a></p>
<p>Przyjemnego motywowania!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Poznańska (Wielkopolska) Szybka Setka]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Fri, 02 May 2008 20:57:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=84</guid>
<description><![CDATA[Rodzi się nowy pomysł, nad którym będę trzymał samozwańczy patronat. Okres wakacyjny w pieszy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzi się nowy pomysł, nad którym będę trzymał samozwańczy patronat. Okres wakacyjny w pieszych maratonach na orientację (setkach) nie rozpieszcza, w zeszłym roku przeglądając kalendarz na napieraju zastanawiałem się dlaczego utworzyła się taka luka. Teraz mamy powody do zadowolenia, forma nie będzie tkwiła w zawieszeniu, ma możliwość weryfikacji.</p>
<p>Wielkopolska Szybka Setka odbędzie się w terminie <span style="font-weight:bold;">18-20 lipca 2008 </span>r.<strong> </strong><span style="font-weight:bold;"><strong>w</strong> Skokach pod Poznaniem.</span></p>
<p>Organizacja ma przypominać Harpagana, także rewolucyjnych zmian nie będzie, punkty pod opieką harcerzy, czyli solidnie, relacja live w Internecie, prawdopodobnie 16PK do podbicia, start o 22.00.</p>
<p><strong>Ruszyła strona zawodów <a href="http://hkshades.fla.pl/wielkopolska-szybka-setka" target="_blank">WSS</a>, możemy się już rejestrować i wczytywać w komunikaty.</strong></p>
<p>No i najważniejsze, dystans: 100 km / 24 h na trasie pieszej, przewidziana też rowerowa: 150 km / 15 h.</p>
<p>A tereny ładne, atrakcyjne, o czym przekonali się uczestnicy tegorocznych Wertepów.</p>
<p>Polecam!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Magia maratonu]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=62</link>
<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 21:15:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=62</guid>
<description><![CDATA[Maraton posiada swoją magię. To fontanna endorfin. To energowyciskarka. To próba dla człowieka. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Maraton posiada swoją magię. To fontanna endorfin. To energowyciskarka. To próba dla człowieka. Próba wyjątkowa.</p>
<p>To wszystko słyszałem. Jest to jednak - dla mnie - wyłącznie wyzwanie. Nigdy nie próbowałem. Chciałbym, ale nie prędko. Chciałbym, aż...</p>
<p>Trafiłem na ciekawy film (trailer) - zachęca, mobilizuje i jeśli nie chcecie zmieniać swojego życia - to lepiej nie ogladać ;)</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/-8XSit8XyeM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/-8XSit8XyeM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Kawał dobrej roboty dokumentalistycznej, napięcie rośnie, temat sprawia wrażenie priorytetowego (jest takim) i prezentuje przekrój przez ambicje.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czerwone Wierchy - Tatry cz.1]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=56</link>
<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 20:31:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=56</guid>
<description><![CDATA[Obecna trasa Czerwonych Wierchów wiedzie od Kondrackiej Kopy do Ciemniaka, dawniej zaliczano do nic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Obecna trasa Czerwonych Wierchów wiedzie od Kondrackiej Kopy do Ciemniaka, dawniej zaliczano do nich również Kasprowy Wierch. Naszą wędrówkę przez Tatry Centralne zaczniemy od wspięcia się pod kolejkę PKL.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-52" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/04/jeden.jpg" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal">Wczesny ranek nas zbawi jedynie, jeden z pierwszych busów dowiezie do Kuźnic, a miejsce ma piękną historię, kiedy Zakopane kręciło nosem na węzeł sanitarny, a góralskie gospody zamieniały się w gościnne pensjonaty dla suchotników, to Kuźnice tętniły życiem, były potrzebne do przetopów, odlewów i stalotwórstwa.</p>
<p class="MsoNormal">Interesuje nas zielony szlak, który to zaprowadzi nas na Kasprowy, niby potrzebujemy na to 3h, ale zaręczam, można lekko całość zrobić w 1h20min, a jest to ledwie 7,5km i 975m wzniesień, taki rozruch na dobry początek. No i jesteśmy na Grani Tatr.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-58" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/04/dwa.jpg" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal">Kolejnym punktem na drodze jest Kondracka Kopa, wiecznie za plecami szczytowego bestsellera, a moim zdaniem nie mniej urokliwa i wyzywająca, ponownie planowaną 1h40min bez większego trudu zamieniamy na 50min, to już 11,7km w nogach, to już dla wielu znak by kończyć, schodzić, chłodzić i do cienia, ale napieracz – inaczej zwany turystą zaangażowanym idzie dalej.</p>
<p class="MsoNormal">Cel: Małołączniak, właściwie odcinek bez historii, rozpędzamy się schodząc z Kopy i na tym pędzie podjeżdżamy na następne wzniesienie, tutaj warto zainteresować się słowacką stroną (widok na Rohacze), jesteśmy w centrum trasy zwanej Granią Tatr, dla nas to lekkie 15min i zaliczamy 13km.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-54" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/04/krzesanica.jpg" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal">Następna po prostej na zachód pręży się Krzesanica, najwyższa z Czerwonych Wierchów (2122m), ponownie zanim człowiek się rozpędzi korzysta z polotu przy wspięciu na następny szczyt (określenie umowne). Coś jest w tym wzniesieniu, nie-wiem-dlaczego, ale ludzie ustawiają sobie kopczyki z kamieni, to jedyne takie miejsce w dumie naszej turystyki. Czy przez nieznaną najstarszym góralom legendę, czy z nudów, czy ze zmęczenia, nie rozstrzygnę, a przekopałem biblioteki i strychy. I 12min na 14km.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-55" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/04/droga1.jpg" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal">Cały cykl zamyka Ciemniak. Jest właściwie wybrzuszonym zejściem z Krzesanicy, 8min na 14,5km. Zachwyt gwarantowany, spięcie łydek przy okazji jako bonus i już schodzimy aż bus zawiezie nas do Zakopanego Zakopanego Kir. A zejście zapamiętałem najmilej. Twardym Grzbietem do Chudej Turni i dalej prowadzić ma nas czerwony szlak, na Polanie Upłaz polecam łąkę, gościnna i miękka w porównaniu z brzeszczotem szczytów. Przy zejściu wpadamy w autostradę Kościeliską, ale będąc na gazie nie zauważa się harmidru drogowego.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a rel="attachment wp-att-57" href="http://marszoblog.wordpress.com/2008/04/15/czerwone-wierchy-tatry-cz1/czw/"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-57" src="http://marszoblog.wordpress.com/files/2008/04/czw.jpg?w=128" alt="" width="128" height="57" /></a></p>
<p class="MsoNormal">Cała trasa: 21km, co śmiało zrobimy w 4h35min, a i postanowiłem, że powalczę w tym roku o okrągłe 4h, ze zbieganiem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Harpagan 35 i uczestnicy]]></title>
<link>http://marszoblog.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 14:50:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
<guid>http://marszoblog.wordpress.com/?p=51</guid>
<description><![CDATA[Wielkimi krokami zbliża się rajd, który chciałbym przejść szybkimi krokami.
Mowa o Harpaganie,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wielkimi krokami zbliża się rajd, który chciałbym przejść szybkimi krokami.</p>
<p>Mowa o Harpaganie, legendzie maratonów pieszych, który to frekwencję zbiera rewelacyjną. Łączy różne kultury chodzenia, od turystycznych termosotargaczy - po ultralekkonośnych. Szczęśliwcy dochodzący zyskują tytuł - Harpagana, którym mogą się legitymizować do następnej edycji, przy dużym szczęściu - po przedstawieniu trofeum - tzw. kanary fundują darmowy przejazd MPK różnych miast.</p>
<p>Rajd ten charakteryzuje się doskonałą organizacją, poza narzekaczami forumowymi, że wyniki są zbyt późno, że uwiera własna kieszeń. Rajdowy kolega z Wordpressa <a href="http://wloczykij.wordpress.com/" target="_blank">Włóczykij</a> pisał, że próżno szukać na pomorskich pętlach sławy, atrakcyjność wyzwania nie kusi sponsorów - "<a href="http://wloczykij.wordpress.com/2008/04/09/harpagan-po-co-to-komu/" target="_blank">nawet wioskowy sklep z  mięsem niczego nie zasponsoruje, nie mówiąc już o większych firmach</a>" i jest to prawda, bez Tischerowskich rankingów. Idziemy DLA siebie, a po pierwszej pętli mówimy raczej, że PRZEZ siebie, najpierw jest to WYZWANIE, później przejaw GŁUPOTY, a rozterki te rozgrywają się w każdym uczestniku. Mawia się, że mężczyznę można poznać po tym, że przebiegł maraton, w takim razie jak przejdzie Harpagana nazwijmy go gladiatorem, ale na poważnie - to wyzwanie dla absolutnie każdego kto wejdzie na czwarte piętro (bez zadyszki). Taką renomę ma ten rajd. A najbardziej cenię czekające namioty na PK, brakuje tylko harmonijki ustnej i bluesowych zadęć.</p>
<p>Miałem nie pisać o Harpie i moich wobec niego oczekiwaniach, miałem nie pisać, że trening ułożyłem pod ten start, miałem. Toteż opowiem o pomysłowości uczestników, o ksywach, drużynach, wszystkim co Orgi nazywają "klub"em.</p>
<p>Czytając listę zgłoszonych zawodników zawsze znajduję sporo zabawy. Poza strachem przed tymi mocnymi i rozdającymi karty są również kwiatki nazewnicze, te kursywą.</p>
<p>Trzeba wystartować <em>arytmią kroku</em>, bo obok przewijają się <em>dzikie knury</em> i <em>rwące łanie</em>, i <em>rude koty</em>, przetacza <em>konserwa turystyczna</em>, wychodzą <em>3gile team</em>, ktoś powie <em>bezsensial</em>, żeby wystartować przed <em>zjadaczami łańcuchów</em>, start zasila także <em>wolna grupa rowerowa </em>(nie Bukowina), z muzycznych konotacji startuje też <em>Brygada kryzys</em>, pełne bukłaki mają pewnie <em>wódżitsu team</em>, przejmuję się gdy ktoś przed startem wróży wynik, jak <em>jesteśpozatrasą</em>, albo rozkminia <em>Daleko jeszcze?</em>, ale kto będzie targał <em>worek ziemniaków  w głębokiej i ciemnej piwnicy</em>..., nie każdemu wyjdzie start, zdarzy się i <em>rozkraczona Elka</em> - jak widać pomysłowość zawodników nie zna granic, gdyby jeszcze i PK przychodziły łatwo...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
