<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>maria-peszek &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/maria-peszek/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "maria-peszek"</description>
	<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 10:08:56 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[dodatkowo]]></title>
<link>http://szufnar.wordpress.com/?p=207</link>
<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 10:07:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>szufnar</dc:creator>
<guid>http://szufnar.pl.wordpress.com/2008/10/07/dodatkowo/</guid>
<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach, promujących skrajnie &#8230; chude, długie i wysokie z wydepilowanym kroki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszych czasach, promujących skrajnie <a href="http://wyborcza.pl/1,81388,5704278,Jestem_troche_zdzira.html">... chude, długie i wysokie z wydepilowanym krokiem </a>jednostki ...  i tak liczą się grubi. Mój kuzyn mieszka w RPA i od jakiegoś czasu dumnie obnosi się z tym, że jest gruby (miejscowi nie mieli szacunku do chudego lekarza).</p>
<p><a href="http://www.trendhunter.com/trends/heavier-presidents-get-elected-more-presidential-predictions">Grubsi zwyciężają</a>. Ta prawda, o której niechętnie się mówi – nawet New York Times przemyca tę informację trochę bokiem – ale statystyki są w tym wypadku bezwzględne.</p>
<p><a href="http://szufnar.files.wordpress.com/2008/10/prezydencko-grubsi-zwyciezaja.jpeg"><img class="alignnone size-full wp-image-208" title="prezydencko-grubsi-zwyciezaja" src="http://szufnar.wordpress.com/files/2008/10/prezydencko-grubsi-zwyciezaja.jpeg" alt="" width="417" height="700" /></a></p>
<p>W reklamie liczy się gruby pomysł („gruby”– taki lokalny, krakowski podkreślnik). Idąc tym tropem <a href="http://www.dodatkidogazet.pl/gadzety/rid,7685,dd,noz-do-miesa.html">Gazeta Wyborcza</a> postanowiła, z grubej rury, zaskoczyć swoich kulturalnych czytelników nożem do mięsa - dodatek za jedyne 7,99 zł.</p>
<p>Wielkie firmy marzą o grubym logo, chociaż: <em><a href="http://sethgodin.typepad.com/seths_blog/2007/06/logos.html">A great logo doesn't mean anything until the brand makes it worth something</a>.</em></p>
<p>A ja wolę słowo <a href="http://txtimg.pl/2008/09/gospodarze-strzezcie-swych-krow/">„wypasiony”</a>, bo ... lepiej mi się kojarzy i jest bardziej wieloznaczne.</p>
<p><strong>Rada:</strong> Nie spaś[ć] się!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zakazany owoc..., czyli jak przypadkiem wypromować "gwiazdkę" ]]></title>
<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=115</link>
<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 11:07:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>beetweenblankpages</dc:creator>
<guid>http://betweenblankpages.pl.wordpress.com/2008/10/04/zakazany-owoc-czyli-jak-przypadkiem-wypromowac-gwiazdke/</guid>
<description><![CDATA[

Zakazany owoc ciągle krąży mi nad głową&#8230; śpiewał kiedyś młody Krzyś Antkowiak. Kr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.fotoo.pl/hosting-zdjec/img/483b996b1019ce2da91eaa7fccaf9b96/applehandgift.jpg" alt="zakazany" width="285" height="235" /></p>
<p><!--[if gte mso 9]&#62;  Normal 0 21   &#60;![endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Zakazany owoc ciągle krąży mi nad głową... śpiewał kiedyś młody Krzyś Antkowiak. Krąży, krąży i nie tylko nad moją głową. Zakazany owoc kusi i nęci i pobudza ciekawość. Nie ma chyba lepszej metody zachęcenia do czegoś niż powiedzenie, że tego absolutnie i w ogóle nie wolno. Tak, wiem, truizm. Prawda, z której zdają sobie sprawę wszyscy zdroworozsądkowo myślący ludzie. Niektórzy najwidoczniej jednak albo nie myślą logicznie albo są zbyt zacietrzewieni albo poczucie misji działające jak klapki na oczach.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Media z misją, podległe różnym organizacjom, partiom, kościołom, z uporem godnym lepszej sprawy odsadzają od czci i wiary wszystko co wydaje im się niemoralne,<span> </span>naganne, nieetyczne i zgoła godne potępienia. Tym to sposobem rzucając gromy na każdego artystę, który ośmieli się poruszyć kontrowersyjny temat, żyć w sposób odbiegający od powszechnie przyjętych norm dostarczają nam gotowej ściągawki, na co warto zwrócić uwagę. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można domniemywać, iż wszystko co oskarżyli o obsceniczność, wulgaryzmy i skandalizowanie, za którym broń Allahu i wszystkie inne bóstwa, nie idzie w żadnym wypadku jakikolwiek poziom artystyczny okazuje się jeśli nie wartościowe to przynajmniej interesujące. W tym momencie owe media strzelają sobie samobója, gdyż zupełnie niechcący promują nowe gwiazdy zwiększając im liczbę odbiorców, gdyż<span> </span>przynajmniej część osób nie potrafi się oprzeć takiemu zaproszeniu.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Taka Maria Peszek na przykład... Zaledwie jakiś tydzień temu została przez <em>Nasz Dziennik</em> zmieszana z błotem i oskarżona o to, że swoje beztalencie pokrywa kreowaniem się na postępową piosenkarkę, budującą swoją popularność na skandalach. Nie minął tydzień i jej najnowsza płyta jest najlepiej sprzedającym się albumem w Polsce. Przekora Polaków ? Zapewne też, ale nie tylko. Sama na kupno płyty się nie skusiłam, gdyż twórczość pani Peszek nie leży w kręgu moich upodobań muzycznych, ale obejrzałam kilka teledysków. Nastawiona na to, że będzie to faktycznie ramota w stylu jakiejś pseudogwiazdki wywodzącej się z Big Brothera, która chce się wybić za wszelką cenę, przyjemnie się rozczarowałam. Aczkolwiek sama płyta muzycznie nie rzuciła mnie na kolana to teksty, które tak bardzo oburzyły redaktora <em>Naszego Dziennika</em> okazały się naprawdę niezłe.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Maria Peszek dokonała w swoich tekstach kilku ciekawych zabiegów lingwistycznych, udanie lawirując między znaczeniem dosłownym i przenośnym. Wykorzystała przy tym szerokie możliwości słowotwórcze, m.in. fonetyczne, wykorzystując także grę znaczeń między językiem polskim a angielskim, co dało interesujące efekty. Na przykład ciekawa gra znaczeń i skojarzeń - fukać się, fuckać, wykorzystanie dwuznaczności wyrazów, np. pukać, nie zawsze widocznych na pierwszy rzut oka, dodaje posmaczku tym tekstom:</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal">„Poliż mnie, I’m polish albo jeśli wolisz</p>
<p class="MsoNormal">Możesz mnie posolić albo wy... miętolić (...)</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Pukam i fukam,</p>
<p class="MsoNormal">Fukam i fakam”</p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal"><em>Nasz Dziennik</em> upiera się, że piosenki artystki są obsceniczne i wulgarne. Jego prawo. Wszak mówienie o seksie w XXI wieku to coś strasznego. Ale mniejsza o to. Moim zdaniem o wiele bardziej przeraża ich fakt, że Peszek obnaża polskie stereotypy, czego przykładem jest chociażby <em>Rosół</em><!--[if !supportEmptyParas]-->. Być może w tym miejscu wyrażę się o piosenkarce nazbyt pochlebnie, ale mi osobiście utwór ten przypomina zabiegi stylistyczne stosowane przez Nową Falę, zwłaszcza przez Stanisława Barańczaka. Zastosowany został tu tzw. koncept frazeologiczny, polegający (bez wdawania się w naukowe wywody) na wykorzystaniu przestrzeni znaczeniowej, jaką niesie za sobą znany nam związek frazeologiczny z nietypowym, nieoczekiwanym rozwinięciem, zmieniającym jego treść. I tak, np. fragment „Lubię być kurą domową do pralki wrzucić problem wraz z głową” wywołuje skojarzenia z licznymi związkami frazeologicznymi: pejoratywnym określeniem <em>kura domowa</em>, praniem mózgu oraz szowinistycznym zwrotem, aby kobieta „nie zaprzątała sobie czymś ślicznej główki”, czyli wyrzuciła głowę, bo nie ona jest jej potrzebna. Nic więc dziwnego, że <em>Nasz Dziennik</em>, który stawia się na pozycji strażnika dawnego patriarchalno -kościelnego porządku jest zaniepokojony tym, że artystka ośmiela się śpiewać o tym, że kobiety, które decydują się zostać kurami domowymi były poddane wychowaniu porównywalnemu z praniem mózgu. Tym bardziej, że w kolejnej zwrotce ta dezaprobata Peszek jest widoczna jeszcze bardziej: „kura nioska”, „kura beztroska”, „znosić bajki”, „obierać się z głupich myśli”. Są to kolejne odniesienia do bezmyślności, kompletnego braku samodzielnego myślenia, wręcz odżegnywania się od jakichkolwiek własnych myśli oraz „znoszenia bajek” – w domyśle – wszelkich stereotypów kulturowych, na podstawie których kobietę się ubezwłasnowolnia i umiejscawia w kuchni, tam gdzie jej miejsce.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Porzucając jednakże zabawy w zgadywanie „co poeta myślał kiedy pisał”, gdyż na tym cała rzecz polega, aby każdy odbierał dany utwór po swojemu, wrócę do początku, bo nie tyle chodzi tu o samą Marią Peszek, która mimo wszystko nie jest wybitną osobistością na rynku, co o sam problem.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Takie próby cenzurowania treści pojawiających się w literaturze, sztuce czy internecie przypomina nie tylko walkę z wiatrakami. Mnie osobiście nasuwa się na myśl historyjka opisana bodaj w <em>Pałubie</em> Irzykowskiego. W Szkole Rycerskiej, jeśli się nie mylę, dodano <em>Don Juana </em>czy też <em>Kandyda</em> do programu szkolnego i zaistniała potrzeba wydania na nowo i ocenzurowania utworu, tak by nie wypaczyć młodych, niewinnych umysłów a zarazem aby wydanie było odpowiednie także dla dorosłych odbiorców. Usunięto więc wszystkie kontrowersyjne fragmenty, opatrzono miejsca, z których je wycięto stosownymi przypisami tak aby można było łatwo odnaleźć dane fragmenty, umieszczone na końcu książki w postaci suplementu. Tymże to sposobem młodzież nie trudząc się miała wszystko pod ręką w skondensowanej formie.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Redaktorzy <em>Naszego Dziennika</em> najwidoczniej tej historii nie czytali, gdyż ich artykuły pełnią dokładnie tę samą rolę co ów suplement. Ewentualnie chcą sobie zwiększyć nakład, gdyż jak się okazuje, lektura dziennika ma -wbrew pozorom - jakiś sens.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bez tytułu 7, plus Maria Peszek.]]></title>
<link>http://oniona.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 21:38:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>artur</dc:creator>
<guid>http://oniona.pl.wordpress.com/2008/09/29/bez-tytulu-7-plus-maria-peszek/</guid>
<description><![CDATA[Moich zmagań ciąg dalszy. Nie pisałem do niej już 8 dni a nie widziałem 5, i myślę, cały cza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Moich zmagań ciąg dalszy. Nie pisałem do niej już 8 dni a nie widziałem 5, i myślę, cały czas o niej za dużo myślę, gdybym chociaż na chwilę mógł przestać.  Gdybym jej nie poznał i gdybym się nie zakochał i przez to nie był szczęśliwy przez chwilę to bym nie wiedział jak moje życie jest monotonne i szare. Dopiero teraz mam porównanie, cały czas myślę o wyjeździe za granicę tylko czy mi to coś da czy jak jej nie będę widział to czy nię będę tego przeżywał bardziej sam już nie wiem. Słucham nowej płyty Marii Peszek i mi się podoba coraz bardziej im dłużej tym bardziej, dużo jest negatywnych opinni że wulgarna że dużo o seksie ale ja bym chciał żeby mi tak ktoś zaśpiewał :). Oglądałem ją  w programie Wojewódzkiego i ma rację że w Polsce jest za dużo smutku, frustracji ciągłe rozliczanie, ogólna depresja narodowa i wszyscy wmawiają że tak ma być. Podobała mi się jej pierwsza płyta ale ta jest dużo lepsza, taki optymizm z niej bije. Nie jest banalna, coś mi się w pani Marii podoba nie wiem co, może to że śpiewa nie z pozycji gwiazdy tylko kogoś takiego jak ja, chyba tak to odbieram. M. Jackson spadł na pozycję drugą zobaczymy co będzie dalej, słuchałem Metallic-i ale nie podoba mi się może już jestem za stary a może przez to że się zakochałem chcę słuchać czegoś pozytywnego też nie wiem, tak w ogóle to dużo piszę nie wiem, może itd taki niezdecydowany jestem. Dostałem 10 komentarzy w tym 7 to spam, przez tagi które dobieram, miłośc, kobieta to spamerzy lubią, więc mnie pewnie też.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[słowotwórczo]]></title>
<link>http://szufnar.wordpress.com/?p=163</link>
<pubDate>Mon, 22 Sep 2008 12:53:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>szufnar</dc:creator>
<guid>http://szufnar.pl.wordpress.com/2008/09/22/slowotworczo/</guid>
<description><![CDATA[Czasami szybkość z jaką pewne słowa wpadają w ucho i dźwięczą w nim jest zadziwiająca. Pote]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czasami szybkość z jaką pewne słowa wpadają w ucho i dźwięczą w nim jest zadziwiająca. Potem wracają w najmniej oczekiwanych momentach i same się nucą. I potem okazuje się, że wszyscy nucą.</p>
<p>Mój bejbik nuci niezrozumiale, ale z pełnym zaangażowaniem. Jeżeli chodzi o starsze dzieci, to zupełnie się jeszcze nie orientuje. I chyba nie ważny jest zestaw pokoleniowy. Ze średniego uważam, że słowotwórcze duety, w osobach Maleńczuka i Waglewskiego, zawsze wnoszą coś nowego, życiowego:</p>
<p>.<em>..</em><br />
<em>Przegadaliśmy nockę,<br />
Obgadaliśmy trochę inny tyły tak by spłacić dług.<br />
I nie było mi przykro i było mi miło<br />
I dłużej tak bym siedzieć mógł.</em></p>
<p><em>I więcej kręcę teraz głową mniej więcej o połowę<br />
I mniej się tłucze w mojej duszy<br />
I dusza mniej się dusi.<br />
...<br />
</em></p>
<p>A i kobiety też nie pozostają w tyle. Na przykład <a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#38;friendID=100710381">Maria „Awaria” Peszek</a> w mlaskający sposób potrafi przybliżyć erotycznie brzmiące słowa łącząc je w lepkie zestawy:</p>
<p><em>- Lubię twoje to, lubię twoje tamto, kiedy tamto staje, ja się staję, nifomańką ...<br />
- Poliż mnie, I’m polish albo jeśli wolisz, możesz mnie posolić, albo wy... miętolić ...<br />
- Hej, hej, hej. Tyś mój klej. Superglue I love you …<br />
- itd.</em></p>
<p>Czekam teraz na objawienie starszego – najlepiej jakiś przedstawiciel/ka z 80-tką na karku. W końcu to pokolenie, które lubiło świntuszyć niebywale – moja babcia nie była tu żadnym wyjątkiem. Po prostu to jej wychodziło samo, podobnie jak babci Marjane Satrapi (Wyszywanki).</p>
<p><a href="http://szufnar.files.wordpress.com/2008/09/satrapi.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-164" title="satrapi" src="http://szufnar.wordpress.com/files/2008/09/satrapi.jpg" alt="" width="358" height="500" /></a></p>
<p><strong>Rada:</strong> Rozochoć się trochę!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ulice mego miasta w mej hemoglobinie"]]></title>
<link>http://asikowe.wordpress.com/?p=20</link>
<pubDate>Mon, 22 Sep 2008 08:02:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Aśika</dc:creator>
<guid>http://asikowe.pl.wordpress.com/2008/09/22/ulice-mego-miasta-w-mej-hemoglobinie/</guid>
<description><![CDATA[Warszawską niedzielę na kacu udało mi się przeżyć i to całkiem znośnie. Aby rozproszyć troc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Warszawską niedzielę na kacu udało mi się przeżyć i to całkiem znośnie. Aby rozproszyć trochę organizm i nie dać mu zbyt wielu powodów do szkodliwego działania, wybrałam się do <a href="http://www.csw.art.pl/">Centrum Sztuki Współczesnej</a>. Trafiłam na wystawę Yoko Ono "Fly". Zabawna wystawa, może nic szczególnie poruszającego (ewentualnie mi brakło wrażliwości, żeby wstrząsnął mną widok pokoju pełnego drewnianych trumien z wystającymi z nich drzewami), ale warto było się wybrać. Najbardziej spodobał mi się pokój, który gdyby nie szybsza reakcja oczu niż reszty ciała, zostałby przeze mnie ominięty jako pusty. Okazało się jednak, że na ścianach ołówkiem małymi literami powypisywane są różne zdania. Takie miło kosmiczne, jak "Ten pokój porusza się równie szybko, co chmury" czy "Stój w tym miejscu, póki nie wyobrazisz sobie, że ściany są niebieskie" (a były białe). Fajne też było drzewko życzeń, na którym można sobie było zawiesić życzenie do spełnienia. Wśród zwyczajowych "Szczęścia i zdrowia dla rodziny i znajomych" czy "Pokoju na świecie" zdarzały się takie kwiatki jak "Nigdy więcej takich wystaw" ;) Ja niestety nie byłam w stanie pomyśleć logicznie i poprosić o zniknięcie Oboga Kaca, moje życzenie powędrowało więc w stronę tego biednego, zmaltretowanego drzewka, którego gałęzie zdawały się błagać o uwolnienie z takiego natłoku marzeń.</p>
<p>Kolejne me kroki skierowałam do kawiarni na kawę, która miała mnie uratować od zmartwień tego świata. Okazała się jednak tylko pyszna, bez żadnych dodatkowych mocy, zatem wróciłam do domu. Tam okazało się, że w swoim nieogarnięciu i pomieszaniu ominęłam wystawę, która mogła być czymś naprawdę ciekawym. Ale tak to jest, jak głowa postanawia trochę odpaść pacyfistycznie, na znak protestu przeciwko toczącej się wewnątrz mnie wojnie.</p>
<p>Miejsca w domu nie zagrzałam, albowiem zaraz trzeba było wybierać się na koncerty. Odbywały się na Placu Konstytucji, w ramach prezentacji innych miast. Tym razem padło na Wrocław. Skusiła mnie głównie obecność <a href="http://www.miloopa.com/">Miloopy</a> tam, której piosenka "Trapped" swego czasu mnie urzekła. Oprócz niej miał wystąpić <a href="http://www.oszibarack.pl/">Oszibarack</a> (na który nie dotarłam, ale podobno grali z playbacku ;d), L.U.C. &#38; Rah ze swoim projektem "Homoxmoronomatura" i <a href="http://www.hurt.art.pl/">Hurt</a>. Przyjechałam akurat na koncert L.U.C &#38; Rah, którzy dali naprawdę fajny pokaz. Wokalistkę mają nieziemską, chyba faktycznie przybyła z innej planety. Jej głos dodawał smaczku hip-hopowym rymom L.U.C.a i Raha. Plus połączenie elektroniki z instrumentami smyczkowymi i trąbką. Najbardziej spodobał mi się kawałek "Ulice mego miasta". W wersji youtubowej (koncertowa była IMO dwa razy lepsza ;]) wykonywany z Marią Peszek, która swoją drogą trzy dni temu wydała nową płytę.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/9CWQfDCzBdA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/9CWQfDCzBdA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Potem wystąpiła Miloopa. Dali czadu, ciało moje aż rwało się do ruchu. Dobrze byłoby kiedyś ich dorwać jak będą grać w jakimś klubie, bo wczorajsze założenie na siebie połowy garderoby w próbie (nieudanej) niezmarznięcia, oraz lekkie rozmywanie się świadomości w resztkach alkoholowych oparów skutecznie odciągnęło mnie od aktywności większej niż lekkie podrygiwanie. Mieli bardzo fajne wizualizacje rzucone na duży ekran, zwłaszcza ostatnia o gorylu i człowieku porywającym pieska, który tak naprawdę był osobnikiem ludzkim była urocza ;) Po koncercie kupiłam sobie ich najnowszą płytę, a potem jako niewielki sopel lodu wróciłam, bo marznięcie w dźwiękach Hurtu już mnie nie przekonywało.</p>
<p>A żeby nie było zbyt cudownie, noc przyniosła mi przykry i smutny sen, który bezwstydnie obnażył moją słabość i brak perspektyw w pewnych kwestiach. Na dziś jednak jestem w stanie zmierzyć się z moją rzeczywistością. Poza tym mam inne rzeczy na głowie - znów muszę się nie zgubić w wyprawie po torbę dla Tosia i spotkać z mystery, ennostiel i MacGyverem. Sennymi zmorami zajmę się, jak przyjdzie na nie czas ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W co gramy w relacjach?]]></title>
<link>http://kioskzarogiem.wordpress.com/?p=244</link>
<pubDate>Sat, 06 Sep 2008 19:56:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>kioskzarogiem</dc:creator>
<guid>http://kioskzarogiem.pl.wordpress.com/2008/09/06/w-co-gramy-w-relacjach/</guid>
<description><![CDATA[Zwierciadło Nr 9/2008
Zwierciadło – 9/2008
Numer: 9/2008
Data wydania: 01.09.2008
Wydawca: Zwier]]></description>
<content:encoded><![CDATA[[caption id="attachment_245" align="alignleft" width="178" caption="Zwierciadło Nr 9/2008"]<a href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/e-prasa/zwierciadlo-9_2008_i7407.xml"><img class="size-full wp-image-245" title="zwierciadlo-9-2008" src="http://kioskzarogiem.wordpress.com/files/2008/09/zwierciadlo-9-2008.jpg" alt="Zwierciadło Nr 9/2008" width="178" height="232" /></a>[/caption]
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Zwierciadło – 9/2008</strong></span><br />
Numer: <strong>9/2008</strong><br />
Data wydania: <strong>01.09.2008</strong><br />
Wydawca: <strong><a href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/wydawcy/m29.xml">Zwierciadło</a></strong></p>
<p><span style="color:#008000;"><strong>TEMAT NUMERU:</strong></span></p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>W co gramy w relacjach?</strong></span></p>
<p><strong>J</strong>ak aktorzy, obsadzamy się w rozmaitych rolach wobec innych ludzi. Jednak gry są substytutami prawdziwego życia, odgradzają od bliskości i intymności. Co prawdziwego w nas zasłaniają?</p>
<p><span style="color:#ff6600;"><strong>W numerze m.in.:</strong></span></p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>NASZA OKŁADKA:</strong></span></p>
<p><strong>M</strong>aria Seweryn: Dziś jest mi lepiej ze sobą.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>SPOTKANIA:</strong></span></p>
<p><strong>P</strong>oznajcie ich.</p>
<p><strong>L</strong>ubię być Polakiem: Reżyser Artur Urbański - najpierw ojciec, potem artysta.</p>
<p><strong>B</strong>yła sobie kobieta.</p>
<p><strong>P</strong>roste pytania: Jak zatrzymać czas mówią Czubaszek, Konarski, Rojek, Wiśniewska.</p>
<p><strong>B</strong>ył sobie mężczyzna.</p>
<p><strong>T</strong>worzę, więc jestem: Maria Awaria - nowe szalone artystyczne wcielenie Marii Peszek.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>WOKÓŁ NAS:</strong></span></p>
<p><strong>D</strong>onosy rzeczywistości: Młodzi na starość dzięki uniwersytetom trzeciego wieku.</p>
<p><strong>D</strong>aleko i blisko - Inguszetia.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>ŻYCIE WEWNĘTRZNE:</strong></span></p>
<p><strong>O</strong>lśnienia.</p>
<p><strong>Z</strong>naki: O pułapkach tolerancji.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>KULTURALNY WRZESIEŃ:</strong></span></p>
<p><strong>M</strong>uzyka rozmowa: Dorota Miśkiewicz - Jestem w drodze.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>MODA:</strong></span></p>
<p><strong>C</strong>iemniejszy odcień czerni.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>URODA:</strong></span></p>
<p><strong>P</strong>od lupą: Jak skutecznie leczyć przebarwienia.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>PRZYGODY CIAŁA:</strong></span></p>
<p><strong>N</strong>auka: Dlaczego kłamiemy?</p>
<p><strong>M</strong>edycyna naturalna: Puść nałóg z dymem.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>DOM:</strong></span></p>
<p><strong>P</strong>rzedmioty: Rzeźbią nas chwile.</p>
<p><strong>R</strong>ozmowy przy stole: Dania z kasztana.</p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>FELIETONY</strong></span></p>
<p><span style="color:#99cc00;"><strong>KRZYŻÓWKA</strong></span></p>
<p><strong>Zobacz:</strong></p>
<p><a title="Zwierciadło" href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/e-prasa/zwierciadlo_p171.xml?archival" target="_blank">Numery archiwalne</a><br />
<a title="Zwierciadło 9/2008 - okładka" href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/upload/wysiwyg/magazines/2008/zwierciadlo/zwierciadlo%20200809_cov.jpg" target="_blank">Okładka</a><br />
<a title="Zwierciadło 9/2008 - spis treści 1" href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/upload/wysiwyg/magazines/2008/zwierciadlo/zwierciadlo%20200809_toc1.jpg" target="_blank"> Spis treści 1</a><br />
<a title="Zwierciadło 9/2008 - spis treści 2" href="http://kiosk-za-rogiem.nextore.pl/upload/wysiwyg/magazines/2008/zwierciadlo/zwierciadlo%20200809_toc2.jpg" target="_blank"> Spis treści 2</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odcinek 33 - PZPN na Babich Dołach]]></title>
<link>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=63</link>
<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 22:03:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>podcastsportowy</dc:creator>
<guid>http://podcastsportowy.pl.wordpress.com/2008/07/11/odcinek_33/</guid>
<description><![CDATA[Ściągnij trzydziesty trzeci odcinek
Czyli nie tylko o sporcie. Krótki raport z wojskowego lotnisk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="PZPN.mp3" href="http://subiektyw.net/pub/podcast/Odcinek_33_PZPN.mp3">Ściągnij trzydziesty trzeci odcinek</a></p>
<p>Czyli nie tylko o sporcie. Krótki raport z wojskowego lotniska.  Cuda w polskiej lidze - o numerkach i rotacji zespołów. Gdzie jest Leo? Poczet złotoustych polskiej piłki. Plany zawodowe Andrzej Juskowiaka, dymisje w Barcelonie, ukraińska rozbiórka stadionów na Euro i nasza robota papierkowa.  Niemieckim żarówkożercom mówimy nie! Kogo interesuje Tour de France? Chińskie przygotowania do igrzysk, lwi pazur Bonitty. Urbaś idzie do pracy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fischerspooner, DJ Vadim, Fujiya &amp; Miyagi w Gdyni]]></title>
<link>http://gpkt.wordpress.com/?p=276</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 07:50:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>teskko</dc:creator>
<guid>http://gpkt.pl.wordpress.com/2008/04/16/fischerspooner-dj-vadim-fujiya-miyagi-w-gdyni/</guid>
<description><![CDATA[
Na Heineken Open’er Festival wystąpią Fischerspooner, DJ Vadim oraz Fujiya &amp; Miyagi. Festiw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a href="http://gpkt.files.wordpress.com/2008/04/fischerspooner.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-277" src="http://gpkt.wordpress.com/files/2008/04/fischerspooner.jpg" alt="Fischerspooner" width="366" height="274" /></a></p>
<p>Na <strong>Heineken Open’er Festival</strong> wystąpią <strong>Fischerspooner</strong>, <strong>DJ Vadim</strong> oraz <strong>Fujiya &#38; Miyagi</strong>. Festiwal już za niecałe trzy miesiące <strong>w Gdyni (4-6 lipca 2008 r.)</strong>, a organizatorzy zapowiadają, że zagrają kolejni polscy wykonawcy<strong>: Lao Che</strong>, <strong>Vavamuffin</strong>, <strong>Maria Peszek </strong>i <strong>Żywiołak</strong>. Pokaże się też gość z Rosji - zespół <strong>Everything Is Made In China</strong>.</p>
<p><!--more--></p>
<p><strong>Fischerspooner</strong></p>
<p>Nazwa zespołu pochodzi od nazwisk jego założycieli: Warrena Fischera i Casey’a Spoonera. Fischer i Spooner poznali się na uczelni artystycznej, gdzie obaj zgłębiali tajniki sztuki. Spełnieniem pasji stał się wspólny projekt wybiegający poza formułę zwykłego zespołu muzycznego, łączący wizualizacje oraz elementy teatralne w jedno. Do tej pory grupa wydała dwa albumy utrzymane w stylistyce electroclash.</p>
<p>Zainteresowanie mediów przyniosło im wydanie drugiego albumu pt. „Odyssey”. Płyta zawierała zdecydowanie bardziej piosenkowy repertuar, dzięki któremu Fischerspooner zagościli w telewizjach muzycznych i radiostacjach. Największym hitem zespołu jest singiel „Never Win”. Swoją twórczością zdobyli uznanie tak prominentnych postaci jak twórca przebojów Linda Perry, intelektualistka Susan Sontag, czy producent Madonny - Mirwais, którzy zaangażowali się w pracę nad „Odyssey”.</p>
<p>Osobnym rozdziałem są występy Fischerspooner, będące multimedialnym przestawieniem muzycznym, podczas którego muzyka łączy się z oprawą wizualną, sztuką aktorską, tańcem i barwnymi kostiumami. Podczas występów skład grupy potrafi dochodzić niemal do 20 osób na scenie.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Obecnie zespół przygotowuje książkę będącą kroniką ich wcześniejszych dokonań, a także pracuje nad nowym albumem. Równocześnie Casey Spooner występuje w inscenizacji „Hamleta” z The Wooster Group. Przedstawienie zawiera dwa utwory Fischerspoonera wykorzystujące teksty Shakespeare’a.</p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:center;" align="justify"><a href="http://gpkt.files.wordpress.com/2008/04/vadim.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-279" src="http://gpkt.wordpress.com/files/2008/04/vadim.jpg" alt="DJ Vadim" width="386" height="257" /></a></p>
<p><strong>Dj Vadim Live feat. Yarah Bravo</strong></p>
<p>Dj Vadim to producent, kolekcjoner płyt, radiowiec i niezmordowany podróżnik, przemierzający wraz ze swoją muzyką wszystkie kontynenty.</p>
<p>Pochodzący z rodziny rosyjskich emigrantów Vadim zaintrygował swoją twórczością Ninja Tune, przez to w połowie lat 90-tych stając się jedną z czołowych postaci tej kultowej wytwórni, promując tzw. abstract hip hop, łączący korzenny hip hop z eksperymentami dźwiękowymi znanymi z trip hopu. Dzięki swojej niezwykłej muzyce często stawiany jest obok Dj’a Krusha, czy Kid Koali. W trakcie swojej kariery występował u boku takich sław jak: The Roots, Public Enemy, czy Paul Weller.</p>
<p>Vadim znany jest z licznych kolaboracji oraz przekraczania granic państwowych i stylistycznych. Jest tytanem pracy, oprócz wielu produkcji muzycznych znany jest z ciągłego podróżowania i grania koncertów i setów didżejskich niemal dzień po dniu przez długie miesiące. W trakcie podróży znajduje współpracowników do kolejnych albumów. Dzięki temu współpracował m.in. z takimi artystami jak: The Gift of Gab, TTC, Killa Kela, a także Urszulą Dudziak. Materiał na płyty często nagrywa w busie w trakcie trwania trasy, dokonując jedynie finalnych poprawek w studiu.</p>
<p>W 2005 roku wraz ze swoją żoną, poetką i wokalistką Yarah Bravo i raperem Blu Rum 13 założył formację One Self, która przyniosła im światowy rozgłos. Najnowszy album „The Soundcatcher” to zdecydowanie najbardziej przystępny z dotychczasowych wydawnictw. Przepełniona pozytywną energią, bujającymi rytmami oraz świetnymi wokalami płyta świetnie oddaje wyobrażenie tego, co będzie dziać się na koncercie.</p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:center;" align="justify"><a href="http://gpkt.files.wordpress.com/2008/04/fujiya_and_miyagi.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-278" src="http://gpkt.wordpress.com/files/2008/04/fujiya_and_miyagi.jpg" alt="Fijiya and Miyagi" width="360" height="450" /></a></p>
<p><strong>Fujiya &#38; Miyagi</strong></p>
<p>Fujiya &#38; Miyagi zostali stworzeni przez Steve’a Lewisa i Davida Besta. Zadebiutowali albumem „Electro Karaoke In The Negative Style” wydanym w 2002 roku. Wkrótce do zespołu dołączyli basista Matthew Hainsby oraz perkusista Lee Adams. Drugi album pt. „Transparent Things” wyszedł w roku 2006. Zebrał bardzo dobre recenzje w opiniotwórczych mediach, takich jak NME, Mojo i Pitchfork. Guardian określił „Transparent Things” mianem jednego z najświeższych i najzabawniejszych albumów tanecznych roku. Muzyka Fujiya &#38; Miyagi to stylowe połączenie nowoczesnego disco i rocka inspirowane nurtem niemieckiego krautrocka spod znaku Can. Do tej pory zespół związany był przede wszystkim z prestiżową brytyjską wytwórnią Tirk, w której katalogu znajdują się dokonania takich artystów jak Louie Austen, Sugardaddy, czy Chaz Jankel. Wkrótce światło ujrzy najnowszy album pt. „Lightbulbs”.</p>
<p><strong>DATA:</strong> 4-6 lipca 2008<br />
<strong> MIEJSCE:</strong> GDYNIA, Lotnisko Babie Doły (Kosakowo)<br />
<strong> CENY KARNETÓW:</strong><br />
karnety bez pola namiotowego 269 PLN, z polem namiotowym 289 PLN<br />
oraz bilety jednodniowe 140 PLN<br />
<strong> BILETY DO NABYCIA:</strong> www.opener.pl oraz w sieci punktów www.ticketpro.pl i www.eventim.p</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ooo ooooo]]></title>
<link>http://pajeczaki.wordpress.com/?p=396</link>
<pubDate>Fri, 07 Mar 2008 09:37:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>pajeczaki</dc:creator>
<guid>http://pajeczaki.pl.wordpress.com/2008/03/07/ooo-ooooo/</guid>
<description><![CDATA[nadchodzi weekend, wiec troche muzyki. znacie? no to spiewamy: everybody was kung-fu fighting&#8230;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>nadchodzi weekend, wiec troche muzyki. znacie? no to spiewamy: <span style="border-collapse:collapse;font-family:Verdana;font-size:13px;line-height:normal;">everybody was kung-fu fighting...<span style="border-collapse:separate;font-family:Georgia;font-size:16px;line-height:20px;"> </span></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/TId2NDiuu2s'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/TId2NDiuu2s&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></span></p>
<p><span style="color:#808080;">jeden z najbardziej obciachowych <em>utworow</em> jakie znam ;) </span></p>
<p><span style="color:#808080;">Carl Douglas - <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kung_Fu_Fighting" target="_blank">Kung Fu fighting</a>, 1974  </span></p>
<p><strong>i tesknie za smokiem.... </strong><br />
odcinajac sie od obciachu, musze wspomniec, ze w ramach mojego prywatnego dnia kobiet wybralam sie do <a title="fabryka trzciny" href="http://www.fabrykatrzciny.pl/" target="_blank">Fabryki Trzciny</a> na  Miasto Manie. poczatkowo wydawalo sie, ze Maria Peszek nie dzwignie tego spektaklu. draznil podklad puszczany z tasmy... bylo dosyc sztywno. ale po chwili pojawila sie magia, a juz zupelnie kupila widownie historia z pilkami i tym cichym, brzmiacym z francuska: "roobert".</p>
<p>ale nie da sie ukryc, muzycznie to nie do konca moja bajka, jednak warto bylo sprawdzic.</p>
<p><span style="color:#808080;">wspomne tylko jeszcze, ze w Fabryce Trzciny odbedzie sie gala Fryderykow. jako ciekawostke przyrodnicza potraktowac chyba nalezy fakt, ze <em>'Następnego dnia, o 1.20 w nocy oraz o 14.00 Jedynka nada także skróconą relację z wręczenia nagród w kategorii muzyki poważnej i jazzowej, która odbędzie się 7 kwietnia w<a href="http://www.wirtualnemedia.pl/article/2253227_TVP_1_pokaze_Fryderyki.htm" target="_blank"> <strong>Bazylice Ojców Salezjanów</strong></a> prawdopodobnie o godz. 17.00.'</em></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Moje miasto]]></title>
<link>http://bawidelka.wordpress.com/?p=419</link>
<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 13:45:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mag</dc:creator>
<guid>http://bawidelka.pl.wordpress.com/2008/02/09/moje-miasto/</guid>
<description><![CDATA[Szczecinek o tej porze roku jest jak nastoletnia panna młoda; rozkojarzony, zapętlony, z zimnymi, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Szczecinek o tej porze roku jest jak nastoletnia panna młoda; rozkojarzony, zapętlony, z zimnymi, bladymi dłońmi i spękanymi, przygryzionymi wargami; w której to dziewczęcości młodej wszystkie emocje i wszystkie uczucia skupiają się gdzieś na obrzeżach; wśród woali pajęczyn i kroplenia się koron drzew, w strzepywanej z ramienia niewidzialnej nitce i składanych, drżących obietnicach na płotach kolan.</p>
<p>Budzę się z nim na powiekach, kiedy przez okna, przez drzwi wdziera mi się do łóżka, na poduszkę, zdejmuje ze mnie kołdrę, każe mi wskoczyć w marynarkę, przeczesać palcami włosy, wpaść w puder, cukier, herbatę z dodatkiem syropu i miodu, o palec zaczepić beret, w biegu go potem wciągnąć na głowę i obcasem podłużnym wybijać pierwsze takty po klatce schodowej, sześciu podestkach, pestkach i w tym wypadaniu z impetem na powietrze, burzeniu krawężników, przecinaniu trawników i w wiecznym spóźnieniu, które mi  rumieńców napędza, daje mi ludzi zapoznawać, sprawy wagi ogromnej załatwiać i przestrzeń ojczyzny serca budować, hej!</p>
<p>W Szczecinku śpią zaklęte wszystkie moje największe marzenia i pragnienia. Koty pierwszej miłości drzemią na parapetach myśli, bujają pomost nadjeziorny, marcują się w kieliszkach z mlekiem i urządzają sobie wyprawy w nieznane. Szorstkimi językami wywołują dreszcze i małe uśmiechy, które nieodłącznie wiążą się z młodością bujną, niedojrzałą, przynależną buńczucznemu tupaniu nóżką i potrzebami zaklętymi w oczach, karmelkach, piosenkach.<br />
Tu snem wielkim, snem obudzonych śpią ideały, pierwsze podrygi serca, wielkie herezje i wielkie wybory. Tabun młodych płuc wypluwający z siebie jednym tchem, że ma szczerą wolę całym życiem śmiać się głośno, płakać cicho; fikołkowania się nóg, które odciskami przypieczętowały okoliczne lasy, łąki, pola i bunkry; ryk falujących piersi i dławienie ważnych słów, gdy <i>tak</i> się miało za <i>tak</i>, a <i>nie</i> za <i>nie</i>, bez światłocienia.<br />
Tu w końcu jest i moja przestrzeń serca, od której wszystko się zaczyna i na której wszystko się kończy. Spacery wśród prychających, mierzących wzrokiem kamienic, pierwsze nauki odbierane i pierwsze dawane, pocałunki rzęsiste, jak plamy słońca na rdzawych guzach liści, pocałunki, jak boczek żuty silnymi zębami, miękkie i krwiste, pyszne.<br />
Tu mam wielkie kartony, w których poupychałam wspomnienia: kawałek kory z drugiego końca Polski, gdzie się budowało siebie i świat swój; woluminy pamiętników z myślami niepokornymi i natrętnymi, pierwsze kasety, gadżety, dzieci, śmieci. Tu jestem ja i ona - my.</p>
<p>***</p>
<p>Szczecinek o tej porze roku jest także jak pan młody, oddany, wierny, piękny i kojący; z sercem na dłoni i paletą uczuć, która każe nie pamiętać złego i dni nawlekać na korale tętnic z uśmiechem paćkającym się w kąciku ust; z bukietem oczu, koszami dobrych słów i litrówkami przyjaźni, które upijają do nieprzytomności.</p>
<p><a href="http://bawidelka.wordpress.com/files/2008/02/s.jpg" title="s.jpg"><img src="http://bawidelka.wordpress.com/files/2008/02/s.jpg" alt="s.jpg" /></a></p>
<p><i>Moje miasto na rogatkach niejasne<br />
W centrum wyjaśnione, marmurowe<br />
Bankomatowe moje miasto z wyobraźnią<br />
Wykute, mostami zasnute<br />
Moje miasto we mgle i nocy<br />
W słońcu się rozciągające<br />
Moje miasto martwe w nocy<br />
O świcie rozwożące znów życie</i></p>
<p><i>la la la la la la la la la...</i></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
