<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>marcin-gadzinski &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/marcin-gadzinski/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "marcin-gadzinski"</description>
	<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 10:23:08 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[iObama]]></title>
<link>http://woyke.wordpress.com/?p=200</link>
<pubDate>Mon, 12 May 2008 13:54:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Piotr Woyke</dc:creator>
<guid>http://woyke.pl.wordpress.com/2008/05/12/iobama/</guid>
<description><![CDATA[Jestem stałym czytelnikiem bloga Marcina Gadzińskiego o wyborach prezydenckich w USA. Dziennikarz ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem stałym czytelnikiem bloga Marcina Gadzińskiego o wyborach prezydenckich w USA. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" wrzucił dzisiaj krótką notkę o pojawieniu się listy finalistów konkursu "Obama in 30 seconds". Jest to inicjatywa zorganizowana przez znany lewicowy serwis MoveOn.org- każdy uczestnik musi przygotować trwający nie więcej niż pół minuty klip o senatorze z Illinois. </p>
<p>Poniższy filmik jest wzorowany na <a href="http://youtube.com/watch?v=VuqZ8AqmLPY">bardzo znanych reklamach Apple'a</a>, w których wyluzowany, młody i sympatyczny facet symbolizujący produkt firmy Steve'a Jobsa zostaje skonfrontowany ze sztywnym, ubranym w garnitur pracownikiem korporacyjnym. Ten drugi ma się kojarzyć np.z Windowsem Vista. Z pogawędki oczywiście zawsze zwycięsko wychodzi pierwszy. Oto przeróbka Obamamaniaków:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/lQzUxMSVYmk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/lQzUxMSVYmk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Przyjemny, miękki populizm, ale nie o ot mi chodzi. Od razu przypomniałem sobie <a href="http://bialydomek.blox.pl/2008/02/Man-in-the-love-with-the-microphone.html">inną, nieco starszą notkę</a> z już wspomnianego bloga.<br />
Jest tam mowa o bardzo zabawnym, anty-obamowym przemówieniu pewnego przywódcy związkowego. Redaktor Gadziński zacytował z przemówienia to co najlepsze czyli przymiotniki określające sympatyków Obamy jako “latte-drinking, Prius-driving, Birkenstock-wearing, trust fund babies”.</p>
<p>Zapewne nie jestem pierwszy, który o tym pisze, ale zwróciłem uwagę na niemal bezpośrednie łączenie marki z politykiem. Zawsze odnosiłem wrażenie, że politycy chcą aby ich własne nazwiska stawały się swego rodzaju znakami handlowymi i symbolami pewnych idei. Ich następcy mogliby zdobywać punkty wyborcze na byciu "thatcherystą", "putinistą" czy "gaullistą". W przykładzie z poprzednich akapitów widać coś w moim mniemaniu bardzo oryginalnego- podpasowywanie polityka pod znane produkty i w konsekwencji pewien styl życia. Chodzi tu bardziej o stereotypy, ale jestem skłonny uwierzyć, iż dla prostych robotników sklasyfikowanie kandydata jako reprezentanta bogatych japiszonów czyni go po prostu skreślonym. Podobnie jak dla młodych użytkowników i owych mieszczuchów skojarzenie z lubianym producentem iPodów i Maców jest jak najbardziej pozytywne.<br />
Ciekawi mnie, czy na dłuższą metę Obama faktycznie się zbawicielem USA i wyrwie spoza wszelkich klasyfikacji. Wydaje mi się, że nie ma cudów i nawet jeśli ciemnoskóry polityk zostanie 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych to jego kadencja wcale nie będzie taka wesoła i pełna nadziei jak kampania wyborcza. Rządzenie krajem to trudniejsze zadanie niż pokazywanie się na MySpace, przemawianie na wiecach i bycie tak modnym jak produkty Apple. </p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
