<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>lokalnie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/lokalnie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "lokalnie"</description>
	<pubDate>Sat, 17 May 2008 03:13:16 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Lubelskiej Platformy smutne przypadki]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/?p=214</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 17:20:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/?p=214</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio lubelska Peło nie ma szczęścia.
W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego jed]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio lubelska Peło nie ma szczęścia.</p>
<p>W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego jedna wielka i nieustająca tragedia.<br />
Były szef Departamentu Mienia i Inwestycji [członek Wiadomej Partii i to dość wysoki stopniem] postanowił okazyjnie zainwestować w zespół pałacowy gdzieś pod Kurowem, dał komuś w łapę [kawał ziemi dał, konkretnie] a w zamian miał dostać prawo użytkowania wieczystego. Niestety dowiedzieli się o tym siepacze Kamińskiego i nici z interesu.</p>
<p>Inny z Departamentów tegoż Urzędu [Departament Drogownictwa i Transportu] był tak powszechnie lubiany przez wszystkich, że musiał zostać rozwiązany. Nie pomógł świeży zaciąg [pozdrowienia dla  kogo trzeba i tak tego nie czyta:))]. Wcześniej były różne fajne story z samobójstwem pracowniczki albo z dokumentami departamentu które, nie wiedzieć czemu, nagle znalazły się tam gdzie nie powinny być czyli u pewnego przedsiębiorcy. To jest chyba ta zapowiadana przez Peło decentralizacja władzy.<br />
Nadzorca tegoż departamentu, z ramienia Wiadomej Partii, niejaki Sobczak [facet ma ADHD] póki co zachował głowę.  </p>
<p><a href='http://manobuso.files.wordpress.com/2008/04/imgsmallphp.jpg'><img src="http://manobuso.wordpress.com/files/2008/04/imgsmallphp.jpg" alt="" width="170" height="157" class="alignnone size-full wp-image-215" /></a><br />
<em>Na kogo teraz zapoluje Poseł Palikot</em> Foto Barański/Eastnews, tylko miniaturka niestety</p>
<p>W Radzie Miasta Lublin rozleciał  się klub PO [no to trochę starsza story] i chłopiec od motokrosu  [Więckowski] postanowił  opuścić łono matki-karmicielki-partii i zwiać do PiS-u. Piątek [inny radny PO, kumpel Więckowskiego od motokrosu, capo klubu radnych PO] chce chyba jeszcze trochę pobruździć Palikotowi bo został w Peło.<br />
A chodzi o <a href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080114/AKTUALNOSCI/632516343">kasę</a> tzn. o te no Górki Czechowskie [tam jest tren cały motokros Piatka/Więckowskiego na który to motokros dybie Palikot].</p>
<p>Palikota zresztą pozwał tenże Więckowski za, uhuhuhu, naruszenie dóbr osobistych. Bo DżejPi Plastikowy Penis nawrzucał mu kiedyś w TV.</p>
<p>Doniu chyba wprowadzi zarząd komisaryczny i przyśle paru "chłopaków z miasta" od Sketyny:)))). Trza tu zrobić porządek.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wychłostać ich i w dyby!]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2008/01/11/wychlostac-ich-i-w-dyby/</link>
<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 17:47:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2008/01/11/wychlostac-ich-i-w-dyby/</guid>
<description><![CDATA[Pewnego zimowego dnia, roku pańskiego 2007 ,  student, imieniem Andrzej,  miał to nieszczęście, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnego zimowego dnia, roku pańskiego 2007 ,  student, imieniem Andrzej,  miał to nieszczęście, że podróżował pojazdem MPK Lublin w towarzystwie panów Nowackiego i Nastaja oraz panienek Pietraszkówien[nb. znanych z innej bulwersującej Lublin <a href="http://sport.interia.pl/news/bezkarna-prowokatorka,860451">sprawy</a>. Owo towarzystwo wracało z procesu sądowego swoich znajomych, skazanych za usiłowanie zabójstwa.</p>
<p>Nieopatrznie student nie chciał oddać współpodróżującym swojego dobytku.  Spotkały go za to obelgi, a gdy chciał opuścić autobus towarzysze podróży w osobach panów Nowackiego, Nastaja oraz panienek Pietraszkówien podążyli za nim aby ostatecznie wyjaśnić sprawę.</p>
<p>Student Andrzej K. w ramach "ostatecznych wyjaśnień" otrzymał m. in. 7 dość celnych ciosów nożem w klatkę piersiową oraz brzuch. Przeżył.</p>
<p>10 stycznia 2008 roku Sąd Okręgowy w Lublinie <a href="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-49311.html">skazał</a> panów Nowackiego i Nastaja za usiłowanie zabójstwa na karę 15 lat pozbawienia wolności.  Pan Nowacki wyraźnie wzburzony surowością wyroku zwrócił się do Wysokiego Sądu z następującym stwierdzeniem: <b>"Pieprze cię, co za wyrok"</b>. W trakcie rozprawy obiecał pokrzywdzonemu kłopoty: <b>"Kurwa, zajebie cię, zginiesz!"</b> Rozprawa była rejestrowana przy użyciu kamer, co także wzbudziło niechęć w panu Nowackim. Przytomnie zauważył: "<b>Po chuj te kamery."[...] "Kurwa mać po co cała Polska ma to widzieć!</b>"</p>
<p>Pan Nowacki, niestety, nie wysłuchał w całości uzasadnienia sędzi Anny Folwarcznej, gdyż ze względu na swoje nieszablonowe zachowanie, musiał opuścić posiedzenie Sądu Okręgowego w asyście policji.</p>
<p>***</p>
<p>Wczoraj w Lublinie stało się coś, co zdarza się niebywale rzadko. Sąd wydał niemal maksymalną karę za tego rodzaju przestępstwo. Wysoki stopień demoralizacji oskarżonych, ich absolutny brak skruchy i "kozacka" postawa, wszystko to przemawia za takim wyrokiem, ale też pojawiają się pytania. Czy to aby nie jest zbyt "dobra" kara? Te chłopaczki doskonale odnajdą się w więziennym półświatku, zresztą już się tam odnaleźli, o czym świadczy bogaty rejestr kar dyscyplinarnych z aresztu śledczego.</p>
<p>Czasami jestem zwolennikiem rozwiązań klasycznych. Wywlec gnoja na rynek, wziąć pałę albo inne, bardziej wyspecjalizowane, narzędzie i, ku uciesze gawiedzi,  wpierdolić mu tak, żeby przez tydzień lub dwa nie umiał odnaleźć tyłka.</p>
<p>A potem wysłać szczyla do obozu w Bieszczadach, który to obóz nie będzie oczywiście spełniał europejskich norm  dotyczących powierzchni mieszkalnej na jednego osadzonego.</p>
<p>Bo mam wrażenie, że obecna kara będzie dla tych gnojków jedynie kurortem o nieco zaostrzonym rygorze.</p>
<p>P.S Polecam jeszcze <a href="http://forum.dziennikwschodni.pl/Wysokie-kary-dla-bandytow-t2565-s40.html">ten </a>wątek na forum Dziennika Wschodniego. Są tam wypowiedzi "znajomych" skazanych.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Problemy się likwiduje, nie rozwiązuje&#8230;]]></title>
<link>http://pultuszczak.wordpress.com/2007/12/05/problemy-sie-likwiduje-nie-rozwiazuje/</link>
<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 11:10:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Pablo</dc:creator>
<guid>http://pultuszczak.wordpress.com/2007/12/05/problemy-sie-likwiduje-nie-rozwiazuje/</guid>
<description><![CDATA[Całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce ostatni numer Pułtuskiej Gazety Powiatowej. Piszę przypadki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce ostatni numer <strong><em>Pułtuskiej Gazety Powiatowej</em></strong>. Piszę przypadkiem, bo z powodów osobistych jakoś nie spieszno mi do zaglądania do tej gazety. Ale ponieważ muszę być wierny swemu przesłaniu, że to, skąd pochodzi prawda nie ma dla mnie żadnego znaczenia, muszę złożyć ukłon w stronę z jednego redaktorów tegoż pisma. A jest nim felietonista Lech Chybowski.<!--more--></p>
<p>Co takiego spodobało mi się w jego felietonie? To, że mimo pięknych słów wypowiedzianych przez jednego z pułtuskich BEZradnych zdołał dostrzec prawdziwe intencje naszych przedstawicieli w UM. I zechciał głośno wyrazić swoje zdanie. Może PGP czyta więcej osób niż forum pułtuszczaka czy tego mojego skromnego <a href="http://www.pablo.szu.pl" title="Pułtusk - blog Pablo" target="_blank">bloga</a>, więc jest nadzieja, że słowa Pana Lecha dotrą tam gdzie trzeba i BEZradni zastanowią się wreszcie nad tym, co <a href="http://www.pablo.szu.pl/?tag=pultusk" target="_blank" title="Pułtusk">Pułtuskowi</a> jest naprawdę potrzebne i zaczną podejmować uchwały, które będą w stanie wyegzekwować.</p>
<p>Jakież to piękne słowa mógł wypowiedzieć jeden z naszych BEZradnych? Przeczytajcie je uważnie: ;-)</p>
<blockquote><p> Za miłość się nie płaci...</p></blockquote>
<p>Dobre, nie..? Chwyta za serce. Tylko o co mu chodziło? Wcale nie o odebranie możliwości zarabiania stojącym na poboczach paniom... I wcale nie w kontekście poszukiwań młodych żon przez staruszków mogących zaimponować im tylko mocno wypchanym portfelem. Jemu chodziło o pieniądze, jakie każdy właściciel czworonoga musiałby zapłacić za to, że go ma... Musiałby, lecz nie musi, bo nasi BEZradni znieśli ten podatek w roku 2008. Czy ludziom przybędzie dzięki temu pieniędzy w portfelu? Nie. Dlaczego? Bo i tak go nigdy nie płacili. A dlaczego nie płacili? Bo kto ich do tego zmusi?</p>
<p>Miałem okazję mieszkać kiedyś w bloku, gdzie dużo osób miało jakiegoś pieska. Przeważnie były to przygarnięte przybłędy, których przed powstaniem u nas barów "orientalnych" było na mieście sporo. I byłem nieraz świadkiem rozmowy ich właścicieli z panią, która przynosiła kwity z opłatą właśnie podatku za pieska.</p>
<blockquote><p><em> - Pani, jak nie mam zamiaru płacić wam żadnej kasy. Nie dość, że zaopiekowałam się jakimś przybłędą, nie macie z nim problemu na mieście, to jeszcze mam za to płacić..? Jak tak to bierzcie go sobie i róbcie z nim, co chcecie.</em></p></blockquote>
<p>Może i te słowa nie były do końca szczere, ale czy miasto stać na zabranie takiego pieska i oddanie go do schroniska? A nawet jakby kasę mogło jakoś odzyskać od właściciela, to czy mu się chce? Nie słyszałem tak czy inaczej o fakcie, gdyby ktoś kiedyś musiał swego czworonożnego przyjaciela oddać i jeszcze za to zapłacić. BEZrani zlikwidowali więc zapis, którego i tak nie byli w stanie wyegzekwować. Podobnie pewnie będzie i z problemem hodowców gołębi. Czy Straż Miejska będzie chciała ruszyć du...szę i spowodować, że ten srający problem zniknie? Wątpię, tym bardziej, że wśród osób, które w Pułtusku zajmują całkiem wysokie stołeczki też nie brak miłośników tych "przemiłych" ptaszków. Zresztą na każde prawo znajduje sie jakieś "lewo"... ;-)</p>
<p>Mnie od dawna wnerwia gadanie, że nasza publiczna TV bierze kasę z abonamentu na to i na to... a w zamian otrzymujemy np. gwarancję nieprzerywania programów reklamami. No i nie przerywają w sposób jawny. A w jaki? Ano w taki, że wymyślili sobie w naszej TVP, że każdy program można emitować w częściach. Część pierwsza... reklama... Część druga... reklama... Czekam na czasy, gdy bajki dla dzieci będą emitowane też w częściach.</p>
<p>Jakoś trzeba się przecież utrzymać. Każdy problem można rozwiązać, a jak nie... to można doprowadzić do sytuacji, gdy problem zniknie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Problemy się likwiduje, nie rozwiązuje&#8230;]]></title>
<link>http://www.pablo.szu.pl/?p=85</link>
<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 01:10:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Pablo</dc:creator>
<guid>http://www.pablo.szu.pl/?p=85</guid>
<description><![CDATA[Całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce ostatni numer Pułtuskiej Gazety Powiatowej. Piszę przypadki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Całkiem przypadkiem wpadł mi w ręce ostatni numer <strong><em>Pułtuskiej Gazety Powiatowej</em></strong>. Piszę przypadkiem, bo z powodów osobistych jakoś nie spieszno mi do zaglądania do tej gazety. Ale ponieważ muszę być wierny swemu przesłaniu, że to, skąd pochodzi prawda nie ma dla mnie żadnego znaczenia, muszę złożyć ukłon w stronę z jednego redaktorów tegoż pisma. A jest nim felietonista Lech Chybowski.<!--more--></p>
<p>Co takiego spodobało mi się w jego felietonie? To, że mimo pięknych słów wypowiedzianych przez jednego z pułtuskich BEZradnych zdołał dostrzec prawdziwe intencje naszych przedstawicieli w UM. I zechciał głośno wyrazić swoje zdanie. Może PGP czyta więcej osób niż forum pułtuszczaka czy tego mojego skromnego <a href="http://www.pablo.szu.pl" title="Pułtusk - blog Pablo" target="_blank">bloga</a>, więc jest nadzieja, że słowa Pana Lecha dotrą tam gdzie trzeba i BEZradni zastanowią się wreszcie nad tym, co <a href="http://www.pablo.szu.pl/?tag=pultusk" target="_blank" title="Pułtusk">Pułtuskowi</a> jest naprawdę potrzebne i zaczną podejmować uchwały, które będą w stanie wyegzekwować.</p>
<p>Jakież to piękne słowa mógł wypowiedzieć jeden z naszych BEZradnych? Przeczytajcie je uważnie: ;-)</p>
<blockquote><p> Za miłość się nie płaci...</p></blockquote>
<p>Dobre, nie..? Chwyta za serce. Tylko o co mu chodziło? Wcale nie o odebranie możliwości zarabiania stojącym na poboczach paniom... I wcale nie w kontekście poszukiwań młodych żon przez staruszków mogących zaimponować im tylko mocno wypchanym portfelem. Jemu chodziło o pieniądze, jakie każdy właściciel czworonoga musiałby zapłacić za to, że go ma... Musiałby, lecz nie musi, bo nasi BEZradni znieśli ten podatek w roku 2008. Czy ludziom przybędzie dzięki temu pieniędzy w portfelu? Nie. Dlaczego? Bo i tak go nigdy nie płacili. A dlaczego nie płacili? Bo kto ich do tego zmusi?</p>
<p>Miałem okazję mieszkać kiedyś w bloku, gdzie dużo osób miało jakiegoś pieska. Przeważnie były to przygarnięte przybłędy, których przed powstaniem u nas barów "orientalnych" było na mieście sporo. I byłem nieraz świadkiem rozmowy ich właścicieli z panią, która przynosiła kwity z opłatą właśnie podatku za pieska.</p>
<blockquote><p><em> - Pani, jak nie mam zamiaru płacić wam żadnej kasy. Nie dość, że zaopiekowałam się jakimś przybłędą, nie macie z nim problemu na mieście, to jeszcze mam za to płacić..? Jak tak to bierzcie go sobie i róbcie z nim, co chcecie.</em></p></blockquote>
<p>Może i te słowa nie były do końca szczere, ale czy miasto stać na zabranie takiego pieska i oddanie go do schroniska? A nawet jakby kasę mogło jakoś odzyskać od właściciela, to czy mu się chce? Nie słyszałem tak czy inaczej o fakcie, gdyby ktoś kiedyś musiał swego czworonożnego przyjaciela oddać i jeszcze za to zapłacić. BEZrani zlikwidowali więc zapis, którego i tak nie byli w stanie wyegzekwować. Podobnie pewnie będzie i z problemem hodowców gołębi. Czy Straż Miejska będzie chciała ruszyć du...szę i spowodować, że ten srający problem zniknie? Wątpię, tym bardziej, że wśród osób, które w Pułtusku zajmują całkiem wysokie stołeczki też nie brak miłośników tych "przemiłych" ptaszków. Zresztą na każde prawo znajduje sie jakieś "lewo"... ;-)</p>
<p>Mnie od dawna wnerwia gadanie, że nasza publiczna TV bierze kasę z abonamentu na to i na to... a w zamian otrzymujemy np. gwarancję nieprzerywania programów reklamami. No i nie przerywają w sposób jawny. A w jaki? Ano w taki, że wymyślili sobie w naszej TVP, że każdy program można emitować w częściach. Część pierwsza... reklama... Część druga... reklama... Czekam na czasy, gdy bajki dla dzieci będą emitowane też w częściach.</p>
<p>Jakoś trzeba się przecież utrzymać. Każdy problem można rozwiązać, a jak nie... to można doprowadzić do sytuacji, gdy problem zniknie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Komisja pocieszenia dla Kocura]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/11/15/komisja-pocieszenia-dla-kocura/</link>
<pubDate>Thu, 15 Nov 2007 15:54:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/11/15/komisja-pocieszenia-dla-kocura/</guid>
<description><![CDATA[Lubelska PO, jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują (wczorajszy Kurier), spasowała w spraw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Lubelska PO, jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują (wczorajszy <a href="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-46542.html">Kurier</a>), spasowała w sprawie wojewody.  Zieloni, po raz zdaje się drugi, przechwycą administrację rządową w województwie.</p>
<p>Lokalny Duży Kocur Platformy (<a href="http://pepepe.pl/gate.html">Pepepe</a>) jako nagrodę pocieszenia dostanie platformerski odpowiednik komisji "Solidarne Państwo" czyli komisję ds. likwidacji biurokracji [<a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&#38;ShowArticleId=67407">nadzwyczajną</a> oczywiście]. Nawet w blogu[link powyżej] robi jakieś przymiarki "likwidacyjne". Oby tylko nie wymachiwał urzędnikom plastikowym kutasem przed nosem. To jednak stresuje. A urzędnik też człowiek.</p>
<p>P.S Marudzę nad tym zielonym wojewodą, ale jak pomyślę, że platfusowym capo mógłby być "wybitny działacz samorządowy" Pan Ł. to koncepcja PSL-owska traci swój lekko odpychający zapach.</p>
<p>P.S II Wszystkie media żyją aresztowaniem żołnierzy z 1. plutonu szturmowego Zespołu Bojowego "C" Polskiego Kontyngentu Wojskowego i oskarżeniem ich o zbrodnię wojenną na cywilach, której mieli dokonać podczas spełniania <strong>"internacjonalistycznego obowiązku"</strong> w Afganistanie. Mocne. A wpadli przez własną głupotę[nagranie video]. W związku z tym polecam anonimowe <a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&#38;ShowArticleId=67555">wywiady </a>z żołnierzami z kontyngentu afgańskiego zamieszczone w "Dzienniku". Szczególnie fragmenty dotyczące rzeczywistego obrazu "sojuszu" polsko-amerykańskiego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Drużyna Tuska. Wybiórczo]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/11/10/druzyna-tuska-wybiorczo/</link>
<pubDate>Sat, 10 Nov 2007 21:07:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/11/10/druzyna-tuska-wybiorczo/</guid>
<description><![CDATA[Donald ujawnił większość swoich ministrów. Wielu z nich krążyło na dziennikarskiej giełdzie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Donald ujawnił większość swoich ministrów. Wielu z nich krążyło na dziennikarskiej giełdzie od dłuższego czasu.</p>
<p><a href="http://manobuso.wordpress.com/2007/10/08/waldemar-wspanialy-i-jego-zielona-brygada/#comments">Waldemar Wspaniały</a> ministrem gospodarki [ a to dobre,nie?:). Ponoć zna się na giełdzie i tej towarowej i tej "papierowej"].<br />
Jak na kontynuatora witosowej tradycji przystało nie zakończył ślubowania "Tak mi dopomóż Bóg". Jedyny z PSL-u. Liczę mu za plus, bo przynajmniej nie jest hipokrytą. Co to najpierw z czerwonym ramię w ramię, a potem Tak mu dopomóż etc.<br />
Szarpie Platfusów o 5 wojewodów, w tym Naszego. Panie miej w opiece to bidne województwo. Platfusy same plagi tu ściągają. Drogi zabierają, a w zamian dają Pali-Kocura, Piątka i zielonych bolszewików.</p>
<p>Ciekawostką, jak na platformerskie "tanie państwo", jest fakt utrzymania ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego. Ma go objąć szerzej nieznana <strong>europosłanka Kudrycka</strong>. Członek Transparency Int. [tych od Pitery] i, niestety, Amnesty International[obecnie zajmują się  też aborcją, walką z "syjonizmem" i innymi lewymi must-be].</p>
<p>Najbardziej humorystyczną nominacją jest <strong>Mirosław Drzewiecki</strong> na ministra sportu. Chyba jedynym sportem jaki kiedykolwiek uprawiał było <strong>"dawanie w gaz"</strong>. Co zresztą widać. Poza tym byznesmen. M.in Holding Intermak[łódzka klasyka: tkaniny]. W połowie lat 90. w 100 najbogatszych Wprost. Na początku lat 90. w klubie liberałów-aferałów, o pardon, w KAELDE.<br />
Na sprawiedliwość ma być rzucony salonowiec od Zolla czyli <strong>Ćwiąkalski</strong>. Ponoć nie anty-Ziobro tylko lepszy-Ziobro. Pażywiom, uwidim.<br />
Na skarb <strong>Oluś Grad</strong>, którego będę pilnie obserwował, bo dawno, dawno temu [przed wyborami] poczynił interesujące obietnice.<br />
Polo-Polaczkiem Platformy na infrastrukturze ma być <strong>Czaruś Grabarczyk</strong>, którego wcześniej przewidywano na ministra sprawiedliwości. Chyba nie jest w Platfusowni lubiany, bo niektórzy koledzy na wieść o tym, że infrastruktura może przypaść Zielonym zaczęli <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1527828,wiadomosc.html">zacierać ręce</a> z radości.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alfabet Pułtuska (F - J)]]></title>
<link>http://www.pablo.szu.pl/?p=53</link>
<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 15:58:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Pablo</dc:creator>
<guid>http://www.pablo.szu.pl/?p=53</guid>
<description><![CDATA[Czas na kolejne literki. Dziękuję wszystkim za nadsyłane propozycje haseł, jednak nie wszystkie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czas na kolejne literki. Dziękuję wszystkim za nadsyłane propozycje haseł, jednak nie wszystkie można tu umieścić. Po odrzuceniu słów niecenzuralnych nic często nie zostaje... ;-)<!--more--></p>
<h1 class="alfa">- F -</h1>
<ul>
<li><strong>Fabryki</strong> - na terenie naszego miasta i powiaty mało jest zakładów, które intensywnie zatruwają naszą przyrodę, co znacznie przyczynia się do zwiększenia atrakcyjności turystycznej regionu. Szkoda, że nie potrafimy tego wykorzystać.</li>
<li><strong>Filary </strong>- naszego pułtuskiego mostu "bujanego" są podobno w takim stanie, że niektórzy boją się po tym moście chodzić. Droga na Popławy może się wkrótce znacznie wydłużyć...</li>
<li><strong>Fontanna </strong>- od niedawna nasze oczy cieszy nowa, droga sikawka, która stała się ulubionym miejscem zabaw małych dzieci. Mi brakuje jednak tej starej, wysłużonej fontanny, która może i nie była cudem architektonicznym (podobnie zresztą jak i ta nowa), ale miała w sobie COŚ... Nie wiem co, ale miała...</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- G -</h1>
<ul>
<li><strong>Gazety </strong>- w kioskach i sklepikach możemy wybrać jakąś dla siebie spośród kilkudziesięciu różnych tytułów; dla pułtuszczan ważne są jednak dwie (Tygodnik Pułtuski i Pułtuska Gazeta Powiatowa) bo poruszają sprawy lokalne. W końcu tytuły je do tego obligują...</li>
<li><strong>Gieysztor Aleksander</strong> - (ur. 17 lipca 1916 w Moskwie, zm. 9 lutego 1999 w Warszawie) – polski historyk mediewista, uważany za jedną z najwybitniejszych postaci polskiej nauki II poł. XX wieku w Polsce. Był jednym z założycieli w 1994 r. Wyższej Szkoły Humanistycznej (teraz: Akademii Humanistycznej) w Pułtusku. Był mocno związany z tą uczelnią, do końca życia prowadził tam wykłady, będąc jednym z najbardziej cenionych i lubianych przez studentów wykładowców. Zmarł po półrocznej chorobie. Pułtuskiej uczelni nadano w 2002 r. Jego imię.</li>
<li><strong>Gomulicki Wiktor Teofil </strong>- (pseud. Fantazy, ur. 17 października 1848 r. w Ostrołęce, zm. 14 lutego 1919 r. w Warszawie), polski poeta, powieściopisarz, eseista, badacz historii Warszawy, kolekcjoner. Jeden z najważniejszych twórców polskiego pozytywizmu. Dzieciństwo, upamiętnione później w powieści dla młodzieży Wspomnienia niebieskiego mundurka (1906), spędził w Pułtusku.</li>
<li><strong>Gondole </strong>- można je wynająć w stanicy pułtuskiego Domu Polonii. Jedna z nielicznych atrakcji turystycznych naszego miasta. Płynąc po wodach Narwi możemy zachwycać się pięknem przyrody okalającej nasze miasto i podziwiać miejsca sprawiające wrażenie, że nikt nigdy wcześniej w nich nie przebywał. Jedna z tych gondoli jest także własnością Akademii Humanistycznej.</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- H -</h1>
<ul>
<li><strong>Historia</strong> - naszego miasta liczy już przeszło 750 lat, choć niektórzy twierdzą, że znacznie więcej... W końcu trudno jednoznacznie określić moment "narodzin" miasta. Oficjalne źródła podają, że miasto powstało w IX-X wieku na miejscu dawnego grodu. Według przekazów na wzgórzu, które obecnie nosi nazwę Św. Krzyża, stała niegdyś pogańska świątynia - wówczas centrum osady. Prawa miejskie: I lokacja: 1257 przez Siemowita I, II lokacja (na prawie chełmińskim): 1339 przez biskupa płockiego Klemensa Pierzchałę, potwierdzone w latach 1380 i 1405. Pułtusk był trzecim, po Warszawie i Płocku, miastem na Mazowszu z murowanymi fortyfikacjami.</li>
<li><strong>Hotele </strong>- jest ich kilka na terenie naszego miasta. Nie wiem, kto w nich sypia, bo turystów u nas prawie zero, ale może pokoje wynajmowane są na godziny..? Kto wie...</li>
<li><strong>Humanistyczna Akademia</strong> - patrz: <strong>Akademia Humanistyczna</strong>.</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- I -</h1>
<ul>
<li><strong>Instytucje</strong> - jest ich sporo na naszym terenie, w końcu jakieś przecież istnieć muszą... ;-) Na oficjalnej stronie naszego miasta widnieje pewna ciekawostka. Hotel Baltazar został zakwalifikowany jako instytucja kulturalna. Kto i dlaczego... zastanawiam się od wielu już miesięcy... Może dlatego, że organizuje też wesela..? :-)</li>
<li><strong>Internetowe Biuro Obsługi Interesanta</strong> - tak, naprawdę coś takiego udostępnił zainteresowanym pułtuski Urząd Miasta.Na jego stronach możemy jedynie poczytać sobie o pracy Rady Miasta, podjętych uchwałach i zobaczyć, na jakim etapie "załatwiania" jest sprawa, z którą zwróciliśmy się wcześniej do urzędnika na piśmie. Więc o zerwaniu fizycznych kontaktów z urzędnikami jak na razie nie mamy co marzyć...</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- J -</h1>
<ul>
<li><strong>Jerry </strong>- nie, nie chodzi o tego od Toma... Nasz Jerry to producent wysokojakościowych win, które - w odróżnieniu od win prawdziwych - należy spożyć przed... A zawsze mnie uczono, że wino czym starsze, tym lepsze... Może Jerry o tym nie wie..?</li>
<li><strong>Jordanowski ogród</strong> - to specjalistyczny teren zieleni, zakładany głównie na terenach miast, przeznaczony dla dzieci i młodzieży. U nas tak nazywano kiedyś miejsce, które dziś znamy jako Plac Marszałka Piłsudskiego. Dla dzieci ustawiono tam pewne elementy placu zabaw, ale zabawę znacznie utrudniają: szkło z pobitych butelek i inne różne "zanieczyszczenia"... Szczególnie te po pieskach...</li>
</ul>
<h3>- cdn -</h3>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alfabet Pułtuska (F - J)]]></title>
<link>http://pultuszczak.wordpress.com/2007/10/23/alfabet-pultuska-f-j/</link>
<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 14:18:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Pablo</dc:creator>
<guid>http://pultuszczak.wordpress.com/2007/10/23/alfabet-pultuska-f-j/</guid>
<description><![CDATA[Czas na kolejne literki. Dziękuję wszystkim za nadsyłane propozycje haseł, jednak nie wszystkie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czas na kolejne literki. Dziękuję wszystkim za nadsyłane propozycje haseł, jednak nie wszystkie można tu umieścić. Po odrzuceniu słów niecenzuralnych nic często nie zostaje... ;-)<!--more--></p>
<h1 class="alfa">- F -</h1>
<ul>
<li><strong>Fabryki</strong> - na terenie naszego miasta i powiaty mało jest zakładów, które intensywnie zatruwają naszą przyrodę, co znacznie przyczynia się do zwiększenia atrakcyjności turystycznej regionu. Szkoda, że nie potrafimy tego wykorzystać.</li>
<li><strong>Filary </strong>- naszego pułtuskiego mostu "bujanego" są podobno w takim stanie, że niektórzy boją się po tym moście chodzić. Droga na Popławy może się wkrótce znacznie wydłużyć...</li>
<li><strong>Fontanna </strong>- od niedawna nasze oczy cieszy nowa, droga sikawka, która stała się ulubionym miejscem zabaw małych dzieci. Mi brakuje jednak tej starej, wysłużonej fontanny, która może i nie była cudem architektonicznym (podobnie zresztą jak i ta nowa), ale miała w sobie COŚ... Nie wiem co, ale miała...</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- G -</h1>
<ul>
<li><strong>Gazety </strong>- w kioskach i sklepikach możemy wybrać jakąś dla siebie spośród kilkudziesięciu różnych tytułów; dla pułtuszczan ważne są jednak dwie (Tygodnik Pułtuski i Pułtuska Gazeta Powiatowa) bo poruszają sprawy lokalne. W końcu tytuły je do tego obligują...</li>
<li><strong>Gieysztor Aleksander</strong> - (ur. 17 lipca 1916 w Moskwie, zm. 9 lutego 1999 w Warszawie) – polski historyk mediewista, uważany za jedną z najwybitniejszych postaci polskiej nauki II poł. XX wieku w Polsce. Był jednym z założycieli w 1994 r. Wyższej Szkoły Humanistycznej (teraz: Akademii Humanistycznej) w Pułtusku. Był mocno związany z tą uczelnią, do końca życia prowadził tam wykłady, będąc jednym z najbardziej cenionych i lubianych przez studentów wykładowców. Zmarł po półrocznej chorobie. Pułtuskiej uczelni nadano w 2002 r. Jego imię.</li>
<li><strong>Gomulicki Wiktor Teofil </strong>- (pseud. Fantazy, ur. 17 października 1848 r. w Ostrołęce, zm. 14 lutego 1919 r. w Warszawie), polski poeta, powieściopisarz, eseista, badacz historii Warszawy, kolekcjoner. Jeden z najważniejszych twórców polskiego pozytywizmu. Dzieciństwo, upamiętnione później w powieści dla młodzieży Wspomnienia niebieskiego mundurka (1906), spędził w Pułtusku.</li>
<li><strong>Gondole </strong>- można je wynająć w stanicy pułtuskiego Domu Polonii. Jedna z nielicznych atrakcji turystycznych naszego miasta. Płynąc po wodach Narwi możemy zachwycać się pięknem przyrody okalającej nasze miasto i podziwiać miejsca sprawiające wrażenie, że nikt nigdy wcześniej w nich nie przebywał. Jedna z tych gondoli jest także własnością Akademii Humanistycznej.</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- H -</h1>
<ul>
<li><strong>Historia</strong> - naszego miasta liczy już przeszło 750 lat, choć niektórzy twierdzą, że znacznie więcej... W końcu trudno jednoznacznie określić moment "narodzin" miasta. Oficjalne źródła podają, że miasto powstało w IX-X wieku na miejscu dawnego grodu. Według przekazów na wzgórzu, które obecnie nosi nazwę Św. Krzyża, stała niegdyś pogańska świątynia - wówczas centrum osady. Prawa miejskie: I lokacja: 1257 przez Siemowita I, II lokacja (na prawie chełmińskim): 1339 przez biskupa płockiego Klemensa Pierzchałę, potwierdzone w latach 1380 i 1405. Pułtusk był trzecim, po Warszawie i Płocku, miastem na Mazowszu z murowanymi fortyfikacjami.</li>
<li><strong>Hotele </strong>- jest ich kilka na terenie naszego miasta. Nie wiem, kto w nich sypia, bo turystów u nas prawie zero, ale może pokoje wynajmowane są na godziny..? Kto wie...</li>
<li><strong>Humanistyczna Akademia</strong> - patrz: <strong>Akademia Humanistyczna</strong>.</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- I -</h1>
<ul>
<li><strong>Instytucje</strong> - jest ich sporo na naszym terenie, w końcu jakieś przecież istnieć muszą... ;-) Na oficjalnej stronie naszego miasta widnieje pewna ciekawostka. Hotel Baltazar został zakwalifikowany jako instytucja kulturalna. Kto i dlaczego... zastanawiam się od wielu już miesięcy... Może dlatego, że organizuje też wesela..? :-)</li>
<li><strong>Internetowe Biuro Obsługi Interesanta</strong> - tak, naprawdę coś takiego udostępnił zainteresowanym pułtuski Urząd Miasta.Na jego stronach możemy jedynie poczytać sobie o pracy Rady Miasta, podjętych uchwałach i zobaczyć, na jakim etapie "załatwiania" jest sprawa, z którą zwróciliśmy się wcześniej do urzędnika na piśmie. Więc o zerwaniu fizycznych kontaktów z urzędnikami jak na razie nie mamy co marzyć...</li>
</ul>
<h1 class="alfa">- J -</h1>
<ul>
<li><strong>Jerry </strong>- nie, nie chodzi o tego od Toma... Nasz Jerry to producent wysokojakościowych win, które - w odróżnieniu od win prawdziwych - należy spożyć przed... A zawsze mnie uczono, że wino czym starsze, tym lepsze... Może Jerry o tym nie wie..?</li>
<li><strong>Jordanowski ogród</strong> - to specjalistyczny teren zieleni, zakładany głównie na terenach miast, przeznaczony dla dzieci i młodzieży. U nas tak nazywano kiedyś miejsce, które dziś znamy jako Plac Marszałka Piłsudskiego. Dla dzieci ustawiono tam pewne elementy placu zabaw, ale zabawę znacznie utrudniają: szkło z pobitych butelek i inne różne "zanieczyszczenia"... Szczególnie te po pieskach...</li>
</ul>
<h3>- cdn -</h3>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Konwencja PiS w Lublinie. I parę innych dupereli.]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/09/23/konwencja-pis-w-lublinie-i-pare-innych-dupereli/</link>
<pubDate>Sun, 23 Sep 2007 17:38:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/09/23/konwencja-pis-w-lublinie-i-pare-innych-dupereli/</guid>
<description><![CDATA[Byłem  na konwencji wiadomej partii. Wraz ze mną jakieś 2000 luda, z czego około połowy to dzia]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem  na konwencji wiadomej partii. Wraz ze mną jakieś 2000 luda, z czego około połowy to działacze y sympatycy z terenu [kilkanaście autokarów było].</p>
<p>Nic ciekawego, poza aluzją Jarosława do kolejnej <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2693467,1,1,1,relacjetv.html">wpadki</a> Kwacha nie było. Kaczyński miał dobre przemówienie, ale nic nadzwyczajnego nie powiedział, takie mobilizowanie, zmobilizowanych[żebyście słyszeli to buczenie jak padało nazwisko Tusk albo Kwaśniewski].  Parę fotek [tu miniaturki, klikajcie]:</p>
<p><a href="http://manobuso.wordpress.com/?attachment_id=107" rel="attachment wp-att-107"><img src="http://manobuso.wordpress.com/files/2007/09/jastrz-3230.thumbnail.jpg" /></a></p>
<p><a href="http://manobuso.wordpress.com/?attachment_id=108" rel="attachment wp-att-108"><img src="http://manobuso.wordpress.com/files/2007/09/jastrz-0233333.thumbnail.jpg" /></a></p>
<p><a href="http://manobuso.wordpress.com/?attachment_id=109" rel="attachment wp-att-109"><img src="http://manobuso.wordpress.com/files/2007/09/jastrz-007111.thumbnail.jpg" /></a></p>
<p>A co do dupereli. Chciałem pisać o nieustającej karuzeli transferowej. Miller do SB-rony, Fołtyn do PSL-u[cóż za master-posunięcie tego sztywniaka Waldiego, jeżeli nie zrobią przaśnej tv-media-kampanii, jak to mają w zwyczaju, to wróżę im spore sukcesy], Borsuk, Sikorski, Pan M. do PO. Nelly Kagebistka:&#62;&#62; do PiS-u. Ale mi się nie chce. Powiem tylko tyle, że to chyba będzie wyróżnik tych wyborów. No i szykuje się <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1610664,11,item.html">debata</a> Kaczor-Kwach.  Jarek ułatwia sobie sprawę, walić w Niedomagistra [ukłony dla pewnego stałego Czytelnika]  każdy potrafi. Może po winku wypiją? Kwach byłby załatwiony.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sekciarze wszystkich krajów łączcie się!]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/09/10/sekciarze-wszystkich-krajow-laczcie-sie/</link>
<pubDate>Mon, 10 Sep 2007 14:44:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/09/10/sekciarze-wszystkich-krajow-laczcie-sie/</guid>
<description><![CDATA[Alleluja! Prawicowy wyborca ma wreszcie alternatywę. Nie musi godzić się na monopol PiS[PO]. Tą ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Alleluja! Prawicowy wyborca ma wreszcie <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1603030,11,1,0,120,686,item.html">alternatywę</a>. Nie musi godzić się na monopol PiS[PO]. Tą alternatywą, jak przekonuje Artur Zawisza, ma być koalicja Prawicy Rzplitej-UPR-LPR. Sekciarze obyczajowi, sekciarze gospodarczy, sekciarze narodowi. Dobrze się dobrali. Wiele mówiąca była nieobecność Romana Giertycha na  konferencji łączących się partii.  Cynik wśród ideowców to byłby zgrzyt.</p>
<p>Ten cynik zostanie spadochroniarzem na liście w Lublinie. Ale nas uraczyli. Alternatywa, Panie, jak się patrzy. Idiota Palikot, cynik Giertych i bliżej nieokreślony <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_BMW">bmw</a> od Kaczyńskiego. Na lewej stronie też gówno jakby chciał ktoś wiedzieć. Towarzysz Kurczuk i sekciarka Sierkowska. Ale zbaczam z tematu...</p>
<p>Dlaczego jednak ta prawicowa alternatywa niezbyt mi pasuje? Odpowie mi ktoś? Niby jestem prawicowy, ale jak widzę Dobrosza to mi się robi niedobrze, Korwin[ze strony UPRu był na konferencji jakiś łysol, pewnie szef partii, ale i tak gros ludzi kojarzy stamtąd tylko Korwina] wywołuje u mnie chichot, a Zawisza <a href="http://manobuso.wordpress.com/2007/04/30/ale-ten-zawisza-glupi/">zdziwienie</a>.</p>
<p>Dawniej też pisałem o koalicji LPR i UPR. Tamta była jeszcze bardziej odjechana, bo w składzie koalicji znajdowała się SB-rona. I dzisiaj na ten <a href="http://manobuso.wordpress.com/2007/07/14/lpr-sb-rona-i-upr/">proroczy post</a> mam parę wejść. Pozdrawiam tych dla których ów sojusz jest "alternatywą":)))</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Żydzi robią reality show na Majdanku]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/07/31/zydzi-robia-reality-show-na-majdanku/</link>
<pubDate>Tue, 31 Jul 2007 21:34:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/07/31/zydzi-robia-reality-show-na-majdanku/</guid>
<description><![CDATA[Wchodzę na onet, a tam news z obozową wieżyczką w tle. Żydzi okupują Majdanek.
Grupa ortodoksy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wchodzę na onet, a tam <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1581530,11,item.html">news</a> z obozową wieżyczką w tle. Żydzi okupują Majdanek.</p>
<blockquote><p>Grupa ortodoksyjnych Żydów wdarła się na teren obozu na Majdanku, kiedy ten był już zamknięty i nie chce go opuścić</p></blockquote>
<p>za:onet</p>
<p>Sforsowali szlaban:), a teraz ponoć siedzą w jednym z baraków. Robią reality show jak nic. Odcinek: Noc w obozie. Zwykła wycieczka tego nie zapewni. Albo... hehehe spóźnili się na wizytę w Muzeum Majdanka, a przecież nie mogli tego ominąć to rozwalili szlaban i sami weszli. W końcu są niemal u siebie. Taki protest przeciwko krótkim godzinom otwarcia Muzeum-Obozu. Ciekawe jak to się skończy.</p>
<p>Update. 23:50<br />
Buahahaha, <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1581546,11,item.html">samowolnie</a> zwiedzali. Choć na ich usprawiedliwienie należy podać, że weszli tuż przed zamknięciem[więc szlaban przetrwał], a po zamknięciu postanowili jeszcze trochę pozwiedzać.  Zgodnie ze starą kupiecką zasadą obsługuje się do ostatniego klienta. Drobnomieszczańska przeszkoda w postaci kłódki na obozowym baraku została zerwana.  Straty Muzeum: 400 USD. Łaskawie pokryją i ruszają dalej. Polaczyszka stanąłby przed sądem grodzkim.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Najdłuższy w tej części Europy remont 100 metrów drogi]]></title>
<link>http://scary.wordpress.com/2007/05/23/najdluzszy-w-tej-czesci-europy-remont-100-metrow-drogi/</link>
<pubDate>Wed, 23 May 2007 09:40:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>scary</dc:creator>
<guid>http://scary.wordpress.com/2007/05/23/najdluzszy-w-tej-czesci-europy-remont-100-metrow-drogi/</guid>
<description><![CDATA[Kto przez ostatni miesiąc znalazł się w centrum Olsztyna, nie mógł nie zauważyć remontu jedne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kto przez ostatni miesiąc znalazł się w centrum Olsztyna, nie mógł nie zauważyć remontu jednej z ważniejszych (choć bardzo krótkiej - raptem te 100 metrów) ulic - 1 maja. Do tej pory położono na nowo asfalt na jednym pasie... Chodniki oczywiśćie rozkopane, a ekipa udaje (jak to często bywa ;]), że coś robi.</p>
<p>To, że wykonawca nietutejszy, uciec nie mogło co niektórym, np. <a HREF="http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,4125699.html">gazecie.pl</a>, czy też <a HREF="http://serwis.ro.com.pl/article/wiadomosci/wiadomosci_regionalne/article.php/id_item_tree/9818715bf93211a8c8779cddb59d6849/id_art/afd0484b0ce898bdd6aedb4bdc784214">Radiu Olsztyn</a>,gdzie można też dowiedzieć się o zmianach itd.</p>
<p>Tyle tytułem małego wprowadzenia. Meritum to <a HREF="http://boomp3.com/m/52c935099994"><strong>świetna reklama klubu mieszczącego się na feralnej ulicy 1 maja</strong></a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mendy czyli dlaczego nie lubię dziennikarzy.]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/2007/03/24/mendy-czyli-dlaczego-nie-lubie-dziennikarzy/</link>
<pubDate>Sat, 24 Mar 2007 11:31:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/2007/03/24/mendy-czyli-dlaczego-nie-lubie-dziennikarzy/</guid>
<description><![CDATA[Łamię swoje postanowienie &#8220;blogo-odwykowe&#8221;:), ale działam w stanie wyższej konieczno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Łamię swoje postanowienie "blogo-odwykowe":), ale działam w stanie wyższej konieczności. Artykuł GW,  który mnie rozsierdził jest <a href="http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4010925.html">tu</a>. Autor, Marcin Bielesz, opisuje spotkanie autorskie z ks. Isakowiczem-Zaleskim, które  odbyło się wczoraj w Lublinie.</p>
<p>Tekst ten jest doskonałym przykładem mendowatości polskich dziennikarzy. Tytuł artykułu "Prolustacyjny wiec w &#60;Chatce Żaka&#62;" od razu wprawia czytelnika w odpowiedni nastrój. Akurat tak się składa, że byłem na tym "wiecu". Było to klasyczne spotkanie autorskie, dyskusja nad książką i problemami tam zawartymi. Były też wycieczki ks. Zaleskiego pod adresem abp. Życińskiego(co autor przytacza), ale to margines całej dyskusji. Oczywiście były także "prolustracyjne hasła nieprzychylne a. Życińskiemu" wykrzykiwane przez publiczność, ale taka jest już specyfika "spotkań otwartych". Mam porównanie, bo bywam na takich meetingach. Także organizowanych przez Gazetę Wyborczą ("Przekraczać mury"- tak się  cykl GW nazywa). Pamiętam spotkanie z A. Michnikiem, gdzie również publiczność reagowała bardzo żywo. Pamiętam także spotkanie z J. Rokitą/T.Torańską/o.Wiśniewskim i in. w spr. abp. Wielgusa, w tym samym cyklu, na którym JMR był atakowany przez część publiczności, również były okrzyki. I nikt tych spotkań nie nazywał wiecami.</p>
<p>Co więcej to wcale nie było spotkanie (wiec) prolustracyjny. Dyskutanci prof. prof. Wrona i Niebelski czynili ks. Zaleskiemu rozmaite zarzuty na które on lepiej lub gorzej odpowiadał.</p>
<p>Na końcu były pytania od publiczności. Oczywiście część pytających wykrzykiwała "jesteśmy z księdzem" i przeciwko Życińskiemu, ale część pytających czyniła zarzuty ks. Zaleskiemu. Jedna pani, posunęła się nawet do  insynuacji, że SB coś "miało" na ks. Zaleskiego. Tego w artykule nie ma. Rozumiem, że rozbiłoby to tezę o "wiecu" i "antybiskupim" motłochu.</p>
<p>Najbardziej prostacki w tym artykule [poza tytułem] jest sam koniec. Notka:<br />
"Abp Życiński w czasie spotkania w "Chatce Żaka" odprawiał drogę krzyżową przy kościele akademickim KUL"<br />
To jest takie ustawienie. Patrzcie ks abp. jest ponad to, spełnia swoje duszpasterskie obowiązki. A tu, na tym "wiecu", jest brutalnie atakowany.</p>
<p>Panie Bielesz, niniejszym, przyznaję panu order imienia Tadeusza Kura w uznaniu pańskiego obiektywizmu i niezależności.:&#62;&#62;&#62;</p>
<p>P.S  Kisielewski: "Jaki jest najlepszy sposób na mendy?" "Polubić je":))).</p>
<p>P.S 2. Tak Mrożonie to ja:).</p>
<p>P.S 3. Dopiero teraz zauważyłem, że wersja on-line ma inny tytuł. To symptomatyczne dla całej papierowej GW, tytuł jest  agresywniejszy[ew. dalej idący] niż artykuł.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W małym mieście... (II)]]></title>
<link>http://scary.wordpress.com/2006/10/03/w-malym-miescie-ii/</link>
<pubDate>Tue, 03 Oct 2006 02:35:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>scary</dc:creator>
<guid>http://scary.wordpress.com/2006/10/03/w-malym-miescie-ii/</guid>
<description><![CDATA[ Kontynuuję krótki wywód na temat tzw. życia na prowincji.Wcześniej przedstawiłem podstawowe d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> Kontynuuję krótki wywód na temat tzw. życia na prowincji.<a HREF="http://scary.wordpress.com/2006/09/24/w-malym-miescie-i/">Wcześniej</a> przedstawiłem podstawowe dane, teraz trochę ważniejszych spraw o charakterze raczej socjologicznym, trochę oddającym charakterystykę życia tam, gdzie mi to jest dane.</p>
<h3>"Polityka" lokalna</h3>
<p><img ALT="Ratusz" SRC="http://scary.wordpress.com/files/2006/10/zyciewmalymmiescie02.jpg" /></p>
<p>Mam na myśli, rzecz jasna, szczebel gminny. Czyli gwoli ścisłości, mamy radę miasta oraz burmistrza. Jak to czasem bywa, radni opozycyjni wobec burmistrza mają liczebną przewagę i nietrudno się domyśleć, że wynikają z tego powodu różne cyrki. Zdarzyło się, że radni ucięli nieco dostęp do internetu w urzędzie miejskim, ponieważ stwierdzili, że za dużo na to idzie, nie będąc do końca świadomymi, że czasy modemów już minęły. Innym razem, w czasach sejmowej komisji orlenowskiej, chcieli prowadzić śledztwo w sprawie tego, czy burmistrz spotkał się z kimśtam na korytarzu, czy też nie. Cóż, tak to już jest z radnymi, że część wykracza poza ogólnie rozumiana równowagę psychiczną, o czym w przypadku Dobrego Miasta można się przekonać, czytając niektóre wypowiedzi na (reklama ;))<a HREF="http://dobremiasto.org">DobreMiasto.org</a> i tamże na <a HREF="http://forum.dobremiasto.org">forum</a>. Jeden z radnych lubi z siebie robić pośmiewisko, mówiąc do prawie każdej osoby "dzień dobry", inny z kolei wyskakuje z pomysłem budowania sztucznego zalewu (jezior w okolicy nie brakuje...). Cóż, nie ukrywam, że niektórym się to podoba, w końcu głosy się znikąd nie biorą. Jeśli idzie o burmistrza, wcześniej, jeszcze za komuny był tzw. naczelnikiem miasta i członkiem partii. Później też sprawował funkcję burmistrza, poza poprzednią kadencją. Miałem okazję kilka razy z nim osobiście rozmawiać i sprawia wrażenie zrównoważonego człowieka, chociaż na pewno nie ideału ;). Trzeba uczciwie przyznać, że przez ostatnie 4 lata Dobre Miasto zyskało bardzo dużo na wyglądzie i infrastrukturze - główne (i mniej główne) drogi zostały gruntownie wyremontowane, chodniki wymienione, budownictwo jest w rozkwicie, został ogoszony plan rewitalizacji miasta. Ze zgrzytów należy wymienić słabe wykorzystanie środków UE oraz zadłużenie, chociaż moim zdaniem, na porządne drogi zawsze warto się zadłużać Także potencjał turystyczny jest zdecydowanie marnowany - zapewniam, że Warmia to jeden z najładniejszych rejonów w Polsce i tutaj jest bardzo wiele do zrobienia. Mimo wszystko, daję obecnemu burmistrzowi spore szanse na reelekcję, choćby dlatego, że konkurentów ma niezbyt mocnych.</p>
<h3>Turystyka, rekreacja</h3>
<p><img SRC="http://scary.wordpress.com/files/2006/10/zyciewmalymmiescie03.jpg" ALT="Dobromiejski las" /></p>
<p>Skoro zacząłem ten wątek, troche rozwinę. Jak na małe miasteczko i gminę, jest tutaj trochę do robienia w ramach odpoczynku, choć w większości ogranicza się to do tych cieplejszych dni w roku. Nieopodal (~8km) jest jezioro <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Limajno">Limajno</a>. Mi już się dawno temu znudziło, dla sporej części dobromieszczan jest to dalej nieprzerwanie świetne miejsce wypoczynku - nie każdemu przeszkadza ten sam widok od iluś lat. Mimo wszystko jednak, woda czysta i warunki przystępne. Dla amatorów zbierania grzybów oraz kleszczy jest las, las, mnóstwo lasu i jeszcze trochę. Wspominałem o lesie ;)? Drogi w nim są porządne, zanieczyszczenie niewielkie, a widoki i powietrze takie jak trzeba - żadna monokultura, porządny mieszany las z lekką nadreprezentacją brzóz i sosen. Sarny, dziki, wiewiórki itp. - all included. Mamy też kilka zabytków, ale o tym można spokojnie poczytać w pierwszych linkach, jakie dałem w pierwszej części.</p>
<p>Ogólnie, Warmia jest jednym z najładniejszych miejsc w Polsce. Sporo tu pagórków, mnóstwo zieleni, nie brakuje różnych zabytkowych, gotyckich kościołów, kolegiat, zamków. No i jakoś tak bardziej cywilizowanie, niż na Mazurach ;). Jednakże, braki są ogromne. Turystów w Dobrym Mieście praktycznie brak. Nie ma też porządnej bazy noclegowej, konkretnego parkingu, ani większych imprez, które przyciągnęłyby ludzi choćby spoza gminy.</p>
<h3>"Życie nocne"</h3>
<p><img ALT="Życie nocne" SRC="http://scary.wordpress.com/files/2006/10/zyciewmalymmiescie01.jpg" /></p>
<p>Jednym słowem - lipa, dwoma - konkretna lipa, trzema - lipa na całego. Mamy kilka spelunkowatych barów, jeden całkiem porządny na obrzeżach miasta z wygodnymi fotelami i przystępnymi cenami ("ranczo") i dwie "dyskoteki", z czego jedna właściwie już nie funkcjonuje, a druga to obora ;). Logika wskazywałaby, że kto żyw, powinien na weekend spadać do Olsztyna, ale jak wiadomo, logika ma w Polsce bardzo słaby PR. Owszem, część osób praktykuje wyjazdy do naszej lokalnej stolicy, ale większość zadowala się tym, co na miejscu, czyli tłumem kiepskich spoconych małolatek na parkiecie wywijających (w mękach, chciałoby się powiedzieć) pupami, nie do końca trafiając w rytm kiepskiej muzyki (explosion!) płynącej z kiepskich głośników (1000-2000 Hz zdecydowanie zagłusza inne pasma) w kiepskim lokalu. Do tego, rzecz jasna, równie kiepscy adoratorzy, tyle, że bardziej podpici, a wszyscy z generalnie grobowymi minami ściśnięci po kilka osób na metr kwadratowy. Wiem, wszędzie są takie miejsca, sęk w tym, że tutaj nie ma żadnego innego. Większość opowieści o wiejskich dyskotekach mogłaby (i zapewne miała) z powodzeniem mieć miejsce w magicznym klubie "małe co nieco".</p>
<h3>Tzw. dostęp do dóbr kultury</h3>
<p><img ALT="Dobromiejski miłośnik jazzu" SRC="http://scary.wordpress.com/files/2006/10/zyciewmalymmiescie05.jpg" /></p>
<p>Sytuacja jak wyżej. Owszem, jakiś dostęp jest. Sporo ludzi ma internet, ale upodobania muzyczne większości nie wykracza poza to, co jest serwowane w popularnych środkach przekazu. W mieście jest zaledwie garstka osób, która ma jakiekolwiek pojęcie, co jest grane w tej kwestii. Pomijam zagadnienia okołorockowe - tutaj grupka znawców jest niemała, ale to taka lokalna specyfika. Rodzi się też w bólach garstka ludzi, którzy słuchają reggae i coś wiedzą na ten temat. W kwestii wszelakiej niepopularnej muzyki elektronicznej, czy też jazzu (także wszelakiego) - pustynia.<br />
Komiks? Zapomnij - te słowo mogłoby tutaj nie istnieć i raczej nikt by jego braku nie zauważył.<br />
Film - chyba tzw. polska średnia. Podobnie, jak z muzyką - to, o czym piszą w gazetach, pokazują reklamy itp. - jest znane. Zamiast "Jarmusch", bądź "Lynch" można powiedzieć "włosy urosły mi dziś o pół milimetra". Wzbudzi to dokładnie taką samą reakcję wśród większości mych współmieszczan.</p>
<h3>Obyczaje, stosunki międzyludzkie</h3>
<p><img SRC="http://scary.wordpress.com/files/2006/10/zyciewmalymmiescie04.jpg" ALT="Zbiorówka na jakimś wypasionym koncercie" /></p>
<p>Podstawowy obyczaj, który uderzył mnie od razu po przeprowadzce to wszechobecne kaleczenie polszczyzny. Wszelkie "poszłem", "oglądne se program w telewizorze", rusycyzmy ("dla mnie to obojętne") są tu dosyć powszechne. Początkowo zauważyłem też, że ludzie często wyrzucali śmieci gdzie popadnie. Oba zjawiska mają moim zdaniem genezę w tym, że większość mieszkańców to ludność napływowa, co bynajmniej szacunku do ziemi nie implikuje ;). Na szczęście teraz jest lepiej, przez te kilka lat zrobiło się czyściej.<br />
Lud tu żyjący rzadko kiedy wyrusza dalej, niż Olsztyn, nie mowiąc już o samej przerażającej perspektywie życia w trochę większym mieście. Jak nietrudno się domyśleć, szerokie horyzonty zdecydowanie nie przeważają, wielu ludziom do szczęścia wystarczy nadmieniony wcześniej wypad do obory na tańce, w lato skoczyć nad (to samo, co zawsze) jezioro, czasem pójść na grilla, obejrzeć film w TV, tamże najnowszy odcinek popularnego serialu.<br />
Gdy trzeba, robotę się znajdzie, jak nie legalną, to granica nieopodal. Gdy bardziej trzeba, pojedzie się na wyspy - standard ogólnopolski ;).<br />
Warto jednak wspomnieć, że ludzie są dla siebie generalnie dosyć mili, pewnie przez brak jakiejś napiętej atmosfery, pogoni za sukcesem itp.</p>
<h3>Osobiście</h3>
<p>A mój ogólny stosunek? Ja tu mieszkać za kilka lat na pewno nie zamierzam. Tęsknić też nie bardzo, chyba, że za kilkoma wartościowymi osobami, które jakoś się tu uchowały. Atmosfera cichego, małego miasteczka do mnie nie przemawia. Choć zabrzmi to prawie, że nieprawomyślnie i pewnie patetycznie, wyciszenie, spokój i relaks odnajduję w zgiełku miasta, prawdziwe piękno - w oświetlonym nocą mieście. Odpoczywać jeżdżę do miasta - tam czuję się bezpieczny i u siebie. Jestem wolny od wciskanej przez całą szkołę i w wielu mediach pochwałę życia w spokoju, a najlepiej na wsi, co ma znacznie więcej wspólnego z realizacją ideałów sojuszu robotniczo-chłopskiego, aniżeli rzeczywistością. Jestem człowiekiem cywilizacji i jestem z tego dumny ;). Tu mi jej niestety brakuje - i w otoczeniu, i w głowach...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W małym mieście... (I)]]></title>
<link>http://scary.wordpress.com/2006/09/24/w-malym-miescie-i/</link>
<pubDate>Sun, 24 Sep 2006 17:04:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>scary</dc:creator>
<guid>http://scary.wordpress.com/2006/09/24/w-malym-miescie-i/</guid>
<description><![CDATA[Tytułem wstępu
Mieszkam od ok. 13 lat w Dobrym Mieście - 20kilka km nad Olsztynem. Tzw. &#8216;Po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3>Tytułem wstępu</h3>
<p>Mieszkam od ok. 13 lat w Dobrym Mieście - 20kilka km nad Olsztynem. Tzw. 'Polska B' (jak nie C ;]). Zauważyłem, że większość opinii w blogach, w prasie, czy też w innych mediach, wychodzi z innych środowisk, wynika z innych warunków. I niestety, ale Polska to ciągle właśnie te mniejsze miasteczka, wioski i ich mieszkańcy. Dlatego też spróbuję przedstawić trochę tego świata, tego życia na przykładzie miejscowości, w której mam większą, bądź mniejszą przyjemność żyć.</p>
<h3>Trochę historii (i geografii)</h3>
<p>Szczegóły można poznać gdzie indziej w necie (<a HREF="http://dobremiasto.org/index.php?page=historia&#38;prawa=0">raz</a>, <a HREF="http://dobremiasto.com.pl/index.php?page=historia_pl">dwa</a>, <a HREF="http://www.dobremiasto.net/index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=497&#38;Itemid=27">trzy</a> i <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dobre_Miasto#Historia">cztery</a>). To, co ważne to ostatnie dzieje. Przede wszystkim, spora część mieszkańców to przesiedleńcy, bądź ludność napływowa. Trochę z Górnego Śląska, trochę z Ukrainy, trochę z Wileńszczyzny, trochę jeszcze skąd indziej. W każdym bądź razie, osobiście nie spotkałem się z przypadkiem osoby, która miałaby jakieś głębsze korzenie na tych terenach.<br />
Za komuny, cała gmina była nastawiona na rolnictwo - głównym pracodawcą była <a HREF="http://www.warfama.com.pl/">Warfama</a> (Warmińska Fabryka Maszyn Rolniczych), a sporo małych wiosek dookoła to zlepki PGR-owskich bloków. Podobno smrodek krowich placków zawsze się wówczas roznosił po mieście.<br />
Obecnie sporym atutem jest bliskość Olsztyna, do którego co 15-30 minut kursują prywatne busy, wokół których narodziło się już trochę nowych świeckich tradycji (o czym później). Codziennie spora część ludności Dobrego Miasta dojeżdża do naszego miasta wojewódzkiego -  do pracy, szkoły, na zakupy -  ruch jest spory. Warto też wymienić dobre połączenie z Gdańskiem (bezpośredni PKS za ~13 złotych :]) i Elblągiem. Poza Olsztynem są to 2 miasta, z którymi jakaś część dobromiejskiego społeczeństwa ma kontakt (studia, rodzina etc).</p>
<h3>Edukacja, wykształcenie</h3>
<p>Mamy trzy podstawówki, dwa gimnazja (jedno niepubliczne), jedno liceum ogólnokształcące, zawodowe i technikum mechaniczne. Poza tym, w Smolajnach nieopodal jest technikum rolnicze. Sporo świeżo upieczonych absolwentów gimnazjum wybiera jednak na miejsce swej edukacji Olsztyn z przyczyn najróżniejszych - szeroka oferta edukacyjna, tzw. poziom, czy też chęć zmiany otoczenia - przyczyny najróżniejsze. Jeśli idzie o studia, gro maturzystów kończy też w Olsztynie. Nieliczni łapią się do Gdańska, badź 'gdzieś w Polsce' ;). Na moje oko, w samym Olsztynie wśród mych współmieszkańców dominują jednak niezbyt elitarne kierunki - przeróżne rolnicze, socjologia, politologia, zarządzanie i marketing etc.<br />
Jeśli idzie o jakąś dobromiejską warstwę inteligencji, to takowej właściwie nie zauważyłem, co się po części wiąże z powyższym. Po prostu ci, którzy zdobyli porządne wykształcenie, nie mają tutaj zbytnio czego szukać, a wśród mieszkańców też nie widać jakiejś szczególnej sympatii do 'wykształciuchów' ;), żeby nie powiedzieć, że jest raczej odwrotnie. W każdym bądź razie, 'elitę intelektualną' miasta tworzą zazwyczaj co bardziej ambitni nauczyciele, choć generalnie za dużo do gadania owa grupa nie ma.</p>
<h3>Gospodarka, biznes</h3>
<p>W Dobrym Mieście widać wyraźną nadreprezentację sklepów spożywczych. Nie ma chyba punktu w mieście, z którego nie można by było dojść w przeciągu 5 minut do jakiegoś 'spożywczaka'. Mało tego - często dwa takie sklepy stoją ściana w ścianę, albo kilka metrów obok siebie. Właściwie  prawie każdy inny handel lubi upaść - nie ma co szukać tutaj choćby sklepu z muzyką, albo firmowym ubraniem/butami - po takie 'luksusy' to do Olsztyna ;).<br />
Tzw. 'elitę finansową' tworzą zazwyczaj właśnie sklepikarze - zazwyczaj ludzie, któzy zaryzykowali na początku lat 90-tych z budką spożywczą. Inny typ 'bogacza' to np. dentysta, albo lekarz biorący w łapę (o czym wie spokojnie pół miasta). Nietrudno się zatem domyśleć, że willi raczej się tutaj nie buduje, a osiągnąć miano 'czlowieka sukcesu' można poprzez np. sprzedawanie (bez- i przewodowego) internetu (z czego sam korzystam i jestem zadowolony ;]). Dobrą renomę mają dobromiejscy piekarze, którzy swym zasięgiem obejmują spokojnie połowę Warmii (także Olsztyn) i zdobywają ogólnopolskie nagrody. Jest także duża fabryka mebli, która żyje zdecydowanie z eksportu do Niemiec pod jakąś ichniejszą marką. Wyraźnie za to widać braki na polu informatycznym, charakterystyczne dla całego regionu.</p>
<p>Tyle na dziś, następne zagadnienia wkrótce.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
