koniec prorok korników pejzaż zakurzonych szmat brodate twarze obojętnie patrzą na zielone ściany w ciszy w szumie bez dłoni tryptyk poskręcanych póz cisza trwa jak rzeka do której nie można wejść zam… więcej →
paląca potrzeba nonsensumarazm wrote 1 week ago: koniec prorok korników pejzaż zakurzonych szmat brodate twarze obojętnie patrzą na zielone ściany w … more →
marazm wrote 2 weeks ago: od nienawidzeń on-dnie-nawidzeń od nienawidzeń strzeż nas, panie gwoździ i rdzy drżyj niech się tli … more →
marazm wrote 3 weeks ago: dziś jestem dziś mogę teraz to właśnie teraz teraz jestem i mogę być political fiction Ikar z Dedale … more →
marazm wrote 1 year ago: moje dłonie spadły ze skarpy Twoich ust … more →
marazm wrote 2 years ago: smukłolicych pannic chór w trocin miąższ zmełł ega mego dzień panien blady krąg w niepostrzeżeń puzo … more →
marazm wrote 2 years ago: jak drzewo w sypialni obecność monotonii przerw powtarzań nasienie … more →
marazm wrote 2 years ago: pryszczatości blady trup o wojnie tiurniur w okopach żabotów śni … more →