<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>kultur-elitarna &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/kultur-elitarna/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "kultur-elitarna"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 21:09:09 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Kultura elitarna - kultura masowa (kilka beztroskich uwag)]]></title>
<link>http://defendo.wordpress.com/2008/03/29/52/</link>
<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 07:57:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>defendo</dc:creator>
<guid>http://defendo.pl.wordpress.com/2008/03/29/52/</guid>
<description><![CDATA[Pierwsza
Kiedy właściwie narodziła się popkultura? Czy grafitti na ścianach Forum Romanum wykon]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div>Pierwsza</div>
<p align="justify">Kiedy właściwie narodziła się popkultura? Czy grafitti na ścianach Forum Romanum wykonane w czasach starożytnych są jej przejawem? Chyba nie - to tylko dowód wandalizmu, chęci naruszenia piękna zbyt czystego, zbyt doskonałego. Średniowiecze? Przepiękna bazylika w Vezelay budziła  jednakowy podziw pielgrzymów, mówiła do nich językiem płaskorzeźb i rzeźb, który był przez nich odczytywany tak samo. Nie wiem, kiedy powstała, ale w romantyzmie już widać wyraźny podział. Poeci czerpią z kultury ludowej jak z nowego, nieznanego salonom źródła.<br />
Druga<br />
Kultura wysoka zawdzięcza swoje istnienie popkulturze. Gdyby nie ona - nigdy nie nabrałaby przekonania o swojej "wysokości"; trwa poprzez kontrast z tym, co wulgarne i pospolite. A jeśli tak - to zawdzięcza swoje istnienie właśnie "majteczkom w kropeczki"(istnienie zawdzięczamy rodzicom, więc "majteczki" są ojcem i matką kompozycji Góreckiego). Kolejna implikacja tego założenia: elitarni twórcy nie mogą być wobec masowej kultury obojętni, wciąż uwikłani w swoistą grę - od flirtu po potępienie.<br />
Trzecia<br />
Popkultura korzysta z mitów i archetypów, ale zmienia ich istotę - karę, która spotyka bohaterów. Happy end za wszelką cenę. Nawet kiedy Orfeusz odwróci się patrząc na Eurydykę nadleci Batman, żeby ją uratować w ostatnim momencie. Odbiera mitom i symbolom ich wieloznaczność, krzyż w "Pasji" traci znaczenie symbolu kaźni, staje się jej narzędziem. Tylko narzędziem.<br />
Czwarta<br />
W niepewnym świecie, w którym ideologie i religie tracą moc - w którym człowiek nie ufa ani politykom, ani księżom, ani rodzicom, nie wierzy filozofom ani wyroczniom - pozwala ma skoncentrowanie się na swoich emocjach jako jedynym pewniku. Popkultura karmi te emocje, każąc śmiać się z Kiepskich, chociaż to krzywe lustro, w którym odbija się twarz przeciętnego widza. Każe płakać na melodramatach, bać się o bohatera filmu akcji, z wygodną pewnością. że nie może on zginąć(zresztą można wcześniej przeczytać streszczenie). Popularność piłki nożnej jest chyba najlepszym dowodem - ważne kto i w jakim stylu wygra, a namiętności, jakie budzi mecz są odwieczne: "nasi" i "obcy", "wojna zastępcza" - konieczna jak powietrze mężczyznom pozbawionym dzid, ale uzbrojonym w kije i noże.<br />
Piąta<br />
Czy możliwe jest mieszanie się kultury masowej z elitarną? Źle postawione pytanie - oczywiście, że możliwe, ale z jakim skutkiem? Czy popkultura próbując wznieść się w górę nie straci najważniejszego - masowego odbiorcy? Czy twórca zniżający sie do poziomu przeciętnego człowieka nie zatraci swojej finezji? Kiedy prosty język staje się prostacki? Język jest wszak narzędziem poznania. Która metafora jest trafna i  zrozumiała, ale jeszcze oddaje istotę rzeczy?</p>
<p align="justify">Potrafię pogodzić się z tym, że znakomity aktor gra w serialu, bo może uczynić go po prostu lepszym, nie tracąc twarzy(wspaniały Holoubek w "Opowiadaniach profesora Tutki"), nie umiem zaakceptować decyzji Zanussiego o zaangażowaniu Dody do jego filmu, to jakby postawić ją w jednym rzędzie z Komorowską i Zapasiewiczem. Można człowieka wytresować, ale nie można mu nadać tego wewnętrznego blasku, który płynie z namysłu. Metafizyczny temperament nie jest cechą wszystkich ludzi.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
