<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ksenofobia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ksenofobia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ksenofobia"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 17:25:10 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Tonący brzydko się chwyta, słów kilka o wypowiedzi ministra Orzechowskiego]]></title>
<link>http://opiekunogrodow.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 07:26:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>opiekun ogrodów</dc:creator>
<guid>http://opiekunogrodow.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[Tuż po meczu Polska - Niemcy można było zobaczyć i usłyszeć rozżalonych polskich kibiców, kt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tuż po meczu Polska - Niemcy można było zobaczyć i usłyszeć rozżalonych polskich kibiców, którzy w migawkach pokazywanych w TV wznosili okrzyki: "Łukasz Podolski największa zakała Polski". Sam oglądając mecz na telebimie na Rynku Siennym w Białymstoku słyszałem, jak stojący za mną dwudziestokilkuletni panowie mówili do siebie: "Gdyby Podolski przyjechał teraz do Polski, to by k... bez kosy w plecach nie wyjechał", po czym wybuchnęli gromkim śmiechem; dodam tylko, że nie byli to typowi kibice, ale nawet całkiem sympatycznie wyglądający młodzi ludzie (jak się okazuje były to tylko pozory).</p>
<p>Znakomicie w ten nurt mentalny wpisuje się obecnie były wiceminister edukacji niejaki pan Mirosław Orzechowski ze swoją propozycją odebrania Podolskiemu polskiego obywatelstwa. Wątpię by były wiceminister w głębi duszy był przekonany, że tak postąpić rzeczywiście należy, ale cóż polityka jest polityką i o głosy wyborców walczyć trzeba. Co prawda niedawne sondaże dawały LPR około 5% poparcie, co znaczy, że gdyby teraz odbyły się wybory, LPR mogłaby do Sejmu wejść. Ale z drugiej strony łaska wyborców na pstrym koniu jeździ i zabiegać o poparcie nieustannie trzeba. A że swego potencjalnego elektoratu LPR tylko na skrajnej prawicy szukać może, stąd takie bezsensowne i szkodliwe wypowiedzi.</p>
<p>To przecież naturalne, że Podolski mając podwójne obywatelstwo i mieszkając w Niemczech gra w barwach Niemiec. Między bajki można włożyć te wszystkie opowieści, że gdyby PZPN wcześniej się postarał, to ten znakomity piłkarz mógłby grać w polskiej reprezentacji. A gdyby nawet grał, to prawdopodobnie jego skuteczność byłaby taka jak i pozostałych naszych piłkarzy. Środki, które Niemcy łożą na piłkę nożną, w porównaniu z tymi, jakie jest w stanie wygospodarować państwo polskie gwarantowałyby raczej to drugie rozwiązanie, tj. skuteczność, wyszkolenie, przygotowanie zbliżone do możliwości naszych piłkarzy. Same zdolności to nie wszystko, ważne są także ciężka i rozsądna praca nad zawodnikami od najwcześniejszych lat i warunki w jakich ona przebiega, a z tym jest u nas wciąż krucho.</p>
<p>Spiralę nienawiści takimi słowami jak te ministra Orzechowskiego jest łatwo rozkręcić, dużo trudniej ją powstrzymać. Nie twierdzę, że muszą one doprowadzić do zachowań, które zostały opisane w poście na blogu<a href="http://wschody.blogspot.com/2008/06/mecz-polska-niemcy-w-biaymstoku.html"> Wschody Słońca</a></p>
<p>Jednakże przyczynić się do ich eskalacji mogą, a poza tym znakomicie wpisują się w nurt zachowań tych wszystkich pseudokibiców, którzy mówiąc delikatnie nie przepadają za tymi swoimi bliźnimi, którzy władają inną mową niż polska, i którzy mają inny odcień czy kolor skóry. Tylko pogratulować panu Orzechowskiemu wyboru potencjalnych wyborców! Cynizm ludzki nie zna granic.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Puste slowa ktore pietnuja ... czyli poprawnosc polityczna w Polskim kibbutz'u]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=557</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 20:35:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=557</guid>
<description><![CDATA[(prawy.pl)
Polityczna poprawność
a kneblowanie ust przeciwnikom przez lewicę
Zamachy na rozum lud]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(prawy.pl)</p>
<p><strong>Polityczna poprawność</strong><br />
a kneblowanie ust przeciwnikom przez lewicę</p>
<div class="index_wiadomosc_content_pierwsze_intro">Zamachy na rozum ludzki i zdolność do racjonalnego myślenia, dokonywane przez lewicowych utopistów, dokonywane są na różnych poziomach, z których zasadniczym jest poziom języka. „Polityczna poprawność” to nic innego, niż utopijne, nieracjonalne myślenie, że zmieniając słowa, zmienia się tym samym samą rzeczywistość. Tak jakby nie nazywając murzyna – murzynem (tylko np. Afropolakiem) przestawał być on automatycznie czarny, a nie nazywając pederastów – pederastami (tylko gejami) stawali się oni od razu normalni.</div>
<table style="border:1px double #d1d4db;float:left;width:420px;margin-right:0;margin-bottom:10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td style="width:410px;text-align:center;"><img class="index_wiadomosc_content_pierwsze_img" src="http://prawy.pl/r2_grafa_prop.php?nazwa_obrazka=./admin/felietony/gfx/38395.jpg&#38;px=400" alt="" /></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><span class="index_wiadomosc_content_pierwsze_tresc">Jeśli natomiast chodzi o nazywanie swoich przeciwników politycznych, to lewica i podporządkowane jej media nie stosują już tak ściśle norm polit-poprawności. Cytowany przez prof. B. Wolniewicza („Ksenofobia i wspólnota”) prof. Ajdukiewicz powiedział kiedyś, ze „burżuj” to nie termin, lecz wyzwisko. Dziś – dodaje Wolniewicz, takie terminy jak: ksenofob, antysemita, rasista, faszysta to ani terminy, ani wyzwiska. To coś znacznie więcej.</p>
<p>„Wyzwiskiem chce się kogoś tylko znieważyć, tamtymi natomiast słowami chce się tego, kto myśli inaczej niż my, unieszkodliwić lub zniszczyć; a przynajmniej zmusić do milczenia. Wyrażenia tej kategorii stanowią istotny składnik wszelkiej ideologii: nie są to narzędzia językowej komunikacji, lecz politycznej walki. Określenie kogoś takim epitetem oznacza, że wydany został na niego wyrok; że przez anonimowy Kafkowski trybunał został już osądzony i skazany… są to „słowa-piętna”, czy też „słowa-klątwy””. (B. Wolniewicz, Ksenofobia i wspólnota, wyd. Arcana 2003, s.24).</p>
<p>Słowa: „faszysta” i „rasista” przeznaczył do cyrkulacji międzynarodowej jako propagandowe „słowa-klątwy” największy „językoznawca” lewicy – Józef Stalin. W 1935r. na VII Kongresie Kominternu ogłosił bowiem „front ludowy przeciw faszyzmowi”, oczywiście nie definiując, czym jest ów „faszyzm”. Natomiast „rasizm” jako napiętnowanie wrogów komunizmu zapisany został w 1936r. w art. 13 sowieckiej konstytucji. Od tamtej pory słowa te zrobiły oszałamiającą karierę jako najskuteczniejsze narzędzia politycznej eliminacji przeciwników lewicy i kneblujące im usta.</p>
<p>Pierwszym z nich post-stalinowska michnikowszczyzna ochrzciła wiele lat temu polską endecję, i na tyle bez znużenia, przez wiele lat to powtarzała po wszystkich mediach, że potrafiliśmy się już do tego przyzwyczaić. Oczywiście nikt nie zapytał nawet, co ma wspólnego ruch polityczny, katolicki, narodowy, swoiście polski, który był fizycznie eksterminowany przez nazistów niemieckich (Niemcy wymordowali większość naszych przywódców) - z ustrojem panującym we Włoszech za Mussoliniego? Prawda jest tu najmniej ważna! Skoro sam wielki Stalin nauczył tak rozprawiać się z przeciwnikami, to jego uczniowie, dzieci tych uczniów i ich wnuki – nie mogą poniechać tej pięknej (i skutecznej) tradycji.</p>
<p><strong>Wojciech Wierzejski</strong></p>
<p></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Homofobiaa, ksenofobiaa ja rasismia]]></title>
<link>http://poltettutietokirja.wordpress.com/?p=4</link>
<pubDate>Thu, 15 May 2008 15:45:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>poltettutietokirja</dc:creator>
<guid>http://poltettutietokirja.wordpress.com/?p=4</guid>
<description><![CDATA[Professori Ajan Ääni kirjoitti kirjassaan, &#8216;Näin voitat väittelyn&#8217;, muun muassa seur]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Professori Ajan Ääni kirjoitti kirjassaan, 'Näin voitat väittelyn', muun muassa seuraavaa:</p>
<p>"Rappion ja rotusotkennan kyseenalaistajat eivät ole terveitä. He ovat päinvastoin sairaita paskoja, jotka kärsivät erilaisista pahanlaatuisista fobioista ja pelkotiloista. He vaativat hoitoa. Kallonkutistajille töitä on. On sanomattakin selvää, että koska he ovat sairaita mulkkuja, emme ole velvollisia ottamaan heitä tosissaan. Heidän argumenttiensa kuuntelu olisi kuin litistetyn paskakärpäsen kuuntelu: täysin halveksittavaa ja vieläpä turhaa."</p>
<p>Hänen ajatuksensa ovat edelleen ajankohtaisia ja erittäin viisaita, vaikka hän kirjoitti ne eilen.</p>
<p>Seuraavassa otteita kirjasta, 'Nykypolitiikan aakkoset':</p>
<p>"Kun ulkomaalaiset hyökkäävät maamme rajojen ylitse aseet kädessä ja maansa lippua liehuttaen, ymmärrämme, että heidän esteetön kulkunsa johtaa maamme menetykseen. Vaikeutamme heidän kulkuansa pääasiassa käyttämällä rynnäkkökivääriä, rätä-tätä-tätä! On kuitenkin muistettava, että kun ulkomaalaiset laumat eivät marssi rajojemme ylitse liput liehuen ja aseet tanassa, on meidän toivotettava heidät tervetulleiksi ja maksettava heidän ylläpitonsa, mikäli he pyytävät että maksamme. Meidän tulee tehdä heistä suomalaisia, mikäli he haluavat että teemme. Heitä ei tietenkään aluksi ole yhtä monta kuin meitä, mutta tulevaisuudessa meidän tulee jättäytyä pieneksi vähemmistöksi omassa maassamme, mikäli he tekevät enemmän lapsia kuin me. Olisimme outoja paskoja elemme toimisi edellä mainittuun tapaan. Olisimme hirviöitä, pöööö!!"</p>
<p>Saman kirjan kirjoittajat toteavat seuraavaa esipuheessaan julkaisemattomaan teokseen, 'Miten massoja käsitellään, ja miksi':</p>
<p>"Olemme eliittiä. Olemme itse eliitti. Meidän tulee kusta massojen silmiin. Jos emme tee niin, pystyvät massat näkemään eteensä, ja tätä emme salli."</p>
<p>Myöhemmin kyseisessä kirjassa:</p>
<p>"Emme halua massojen tietävän, että eri ihmisrotujen välillä on merkittäviä eroja. Jos he tietäisivät tämän, he eivät parittelisi apinarotujen kanssa, koska he haluavat lapsistaan älykkäitä ja menestyviä. Me haluamme heidän lapsistaan apina-lehmiä, joita voimme lypsää entistä helpommin ja ehkä myöhemmin myös lahdata. On helpompi lahdata apina-lehmiä kuin ihmisiä. Rodunparannusta on halveksittava, paitsi meidän piirissämme. Haluamme massoista tyhmiä, mutta itsestämme älykkäitä ja menestyviä."</p>
<p>EU johtaja Susanna "Vihaan Teitä" Rosenblatt toteaa uudessa puheessaan seuraavaa:</p>
<p>"Valkoihoiset eurooppalaiset eivät saa ajaa omia etujaan. Heillä ei edes ole omia etuja: me pidämme siitä huolen. Omia etujaan saavat ajaa ainoastaan muut etniset ryhmät kuin valkoihoiset eurooppalaiset. Me täällä EU:ssa tuemme ulkomaalaisten aikeita valloittaa Eurooppa eurooppalaisilta lisääntymällä näitä tehokkaammin, ja me myös tuemme ulkomaalaisten aikeita valloittaa Pohjois-Amerikka samoin keinoin. Darwin oli homo fasisti. Me eurooppalaiset vaistomaisesti tuemme individualismia ja moraalista universalismia. Tästä syystä emme oikein ymmärrä, mitä ulkomaalaiset tarkoittavat valloitusaikeillaan. Mutta me tuemme heitä, koska he ilmaisevat aikeensa selkeästi ja rauhanomaisesti. Emme halua olla natsi sikoja. Hail Multikult!"</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Homintern w Eurokibbutz'u itp.]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=508</link>
<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 14:17:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=508</guid>
<description><![CDATA[(bibula.com)
Krytykowanie homoseksualnych parad, organizowanie kontrdemononstracji, prowadzenie kamp]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(bibula.com)</p>
<p>Krytykowanie homoseksualnych parad, organizowanie kontrdemononstracji, prowadzenie kampanii przeciw promowaniu homoseksualizmu, jak to robi Stowarzyszenie im. Piotra Skargi, czy w końcu nazywanie homoseksualnej międzynarodówki hominternem, a nawet sądzenie Simona Mola może wkrótce być zakazane, a osoby łamiące ów zakaz – wsadzane za kratki na długie lata. Może nawet będą pensjonariuszami specjalnych obozów, w których będą leczeni z ksenofobii i rasizmu. Takie niebezpieczeństwo niesie ze sobą istnienie Agencji Praw Podstawowych, specjalnego urzędu Unii Europejskiej.</p>
<p>W marcu minął rok od powstania Agencji jako narzędzia Komisji Europejskiej i europarlamentu. Choć urząd rozpoczął pracę w 2007 roku, to korzysta z bogatego doświadczenia Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii, z którego zresztą został przekształcony. Przywódcom lewicowej międzynarodówki oraz hominternowi nie wystarczała poboczna, marginalna wręcz rola w prawie europejskim, jaką miało Centrum. Kiedy więc w 1999 roku na szczycie w Nicei przywódcy – wtedy jeszcze „Piętnastki” – proklamowali Kartę Praw Podstawowych, wszelkiej maści lewicowcy rozpoczęli zmasowaną kampanię w celu powołania nowego organu Wspólnot Europejskich z szerokimi uprawnieniami.</p>
<p>Udało im się to osiągnąć wraz z początkiem prac na eurokonstytucją. W 2003 roku rozpoczęły się konsultacje nad powołaniem Agencji Praw Podstawowych. Zakończyły się w 2006 roku, kiedy zapadła ostateczna decyzja o ustanowieniu Agencji jako nowego urzędu UE. Co najważniejsze – Polska, mimo wyłączenia się z zapisów Karty Praw Podstawowych, będzie podlegała kontroli nowej Agencji.</p>
<p>Baczne oko lewaków</p>
<p>Rozporządzenie powołujące Agencję do życia ściśle określa jej zadania, cele i uprawnienia, z jakich może korzystać. Podstawowym celem jest oczywiście badanie przestrzegania praw zawartych w Karcie na podstawie uregulowań wspólnot europejskich oraz – co najważniejsze – w procesie wdrażania przepisów unijnych przez państwa członkowskie. Urzędnicy agencji mogą, a nawet muszą badać, czy np. Polska nie łamie przepisów Karty przy uchwalaniu ustaw, które mają na celu wypełnienie narzuconych przez UE norm i regulacji. I chodzi tu nie o kwestie gospodarcze, ale o społeczno-socjalne. Rozporządzenie ustanawiające ów urząd podkreśla, iż baczną uwagę powinien on zwracać na „podstawowe elementy praw podstawowych obejmujące zjawiska rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu, ochronę praw mniejszości oraz kwestię równouprawnienia płci”. W tym celu Agencja ma gromadzić informacje, rejestrować, badać i analizować wszystko, co jest związane z poprawną realizacją walki z ksenofobią i rasizmem w unijnym prawodawstwie oraz w prawie państw członkowskich.</p>
<p>Z kolei na wniosek któregokolwiek organu WE, czyli Komisji Europejskiej, europarlamentu czy Rady Unii Europejskiej (wspólnego posiedzenia ministrów państw członkowskich), Agencja wydaje wnioski i opinie na temat realizacji praw podstawowych w Europie. Raz na rok będzie publikować zbiorczy raport o przestrzeganiu powyższych praw. Oprócz takich quasi-nadzorczych uprawnień Agencja ma także zadania promocyjne.</p>
<p>Homintern już się przyssał</p>
<p>Wraz z organizacjami pozarządowymi, czyli różnego rodzaju fundacjami i stowarzyszeniami działającymi w państwach członkowskich, Agencja Praw Podstawowych ma organizować promocję walki z ksenofobią, rasizmem, czy dyskryminacją ze względu płeć. W Polsce organizacje feministyczne i homoseksualne już się do pieniędzy Agencji przyssały. W ten sposób instytucja ta ma wywierać nacisk na rządy i parlamenty państw członkowskich, by uchwalały to, co chce lewacka międzynarodówka.</p>
<p>Jest to także forma wymywania suwerenności z państw tworzących UE. Z powołaniem tego urzędu wiązały i nadal wiążą duże nadzieje polskie homoorganizacje. A to z tego powodu, iż wyłączenie się Polski z przepisów Karty Praw Podstawowych nie zwalnia naszych władz z wprowadzania uregulowań unijnych, które wypełniają postanowienia Karty. W ten sposób Agencja może kontrolować, czy przestrzegamy prawa, z którego się wyłączyliśmy.</p>
<p>Kontrolerzy za drzwiami</p>
<p>Uprawnienia nowego unijnego urzędu nie są co prawda ściśle kontrolne, ale za to gotowe do rozbudowy w tym kierunku. W decyzji Rady UE z 27 lutego 2007 roku, ustanawiającej Agencję, czytamy:<br />
„Rada zgadza się, by przed 31 grudnia 2009 r. ponownie przeanalizować zakres uprawnień Agencji z myślą o możliwości ich rozszerzenia na dziedzinę współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych. Rada zachęca Komisję Europejską do przedstawienia – stosownie do potrzeb – odnośnego wniosku”.<br />
To oznacza, iż zanim jeszcze wejdzie w życie Traktat Reformujący, nowo powstała Agencja będzie już miała uprawnienia więcej niż kontrolne. Będzie mogła ścigać tych, których uzna za ksenofobów, rasistów, antysemitów itp., a państwa członkowskie, czyli również Polska, będą musiały jej w tym pomóc.</p>
<p>To już przestaje być śmieszne, jeśli spojrzy się na to, jak europejskie instytucje i prawo definiują ksenofobów, rasistów itp. Przestaje być śmieszne, jeśli weźmie się pod uwagę, iż wspólnotowe prawo uważa takie osoby za groźnych przestępców, których należy ścigać i wydawać na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Redaktorzy „Najwyższego CZASU!” za propagowanie słowa „homintern” jako określenia międzynarodówki homoseksulanej mogą zostać uznani za ksenofobów, a Agencja będzie już wiedziała, co z nimi zrobić.</p>
<p>Włochy awangardą</p>
<p>Zresztą już dziś Agencja mogłaby mieć takie uprawnienia. Podczas negocjacji w sprawie powołania urzędu grupa państw pod przewodnictwem Włoch, rządzonych przez skrajnie lewicową koalicję, naciskała, by nadać Agencji uprawnienia kontrolno-śledczo-karne.</p>
<p>„Włochy potwierdzają swoje stanowisko, zgodnie z którym należy rozszerzyć zakres uprawnień agencji tak, by objęły one dziedzinę współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych” – czytamy we wnioskach do decyzji ustanawiającej nowy urząd. Dalej następuje dyspozycja: „W związku z tym Włochy zwracają się do Komisji z prośbą o przedstawienie odpowiednich rozwiązań prawnych, dzięki którym w niedalekiej przyszłości możliwe będzie rozszerzenie zakresu uprawnień Agencji”.</p>
<p>Tylko dzięki temu, że istnieje jeszcze w Radzie UE prawo weta, a więc podjęcie decyzji wymaga jednomyślności, Agencja nie otrzymała zwiększonych uprawnień. Sprzeciwiła się Holandia. Traktat Reformujący znosi jednomyślność, wprowadzając głosowanie większościowe, co zapewne pozwoli spełnić pragnienie Włoch w sprawie Agencji Praw Podstawowych. Oczywiście to wszystko robi się pod hasłami – jak głosi rozporządzenie Komisji Europejskiej o Agencji – zapewnienia ludziom bezpieczeństwa, sprawiedliwości i wolności.</p>
<p>Jeśli więc ktoś sądził, że przystąpienie Polski do protokołu brytyjskiego i wycofanie się z zapisów dotyczących Karty Praw Podstawowych uchroni nas przed działalnością hominternu i narzucaniem lewicowej ideologii, to się pomylił.</p>
<p><strong><em>Dariusz Kos </em></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Brat swojego brata czyli polskie drogi]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/?p=78</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 20:20:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.wordpress.com/?p=78</guid>
<description><![CDATA[Wczorajszego, sławnego już, orędzia Prezydenta RP wysłuchałem w radiu po drodze do domu. Dopier]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" height="58" width="100" /><b>Wczorajszego, sławnego już, orędzia Prezydenta RP wysłuchałem w radiu po drodze do domu. Dopiero dzisiaj mogłem ocenić je w pełni po obejrzeniu clipu na YouTube. Kto powiedział, że Głowa Państwa musi być "Prezydentem wszystkich Polaków"? Nic takiego w Konstytucji nie ma. A więzy krwi są silniejsze niż jakikolwiek akt prawny czy standardy życia politycznego. </b></p>
<p align="justify"><!--more-->Prezydent długo milczał, odkąd Jarosław Kaczyński rozpętał polityczną awanturę wokół ratyfikacji Traktatu Reformującego. Wydawało się przez moment, że chce się odciąć od mało wiarygodnej burdy prezesa PiS, której bez przekonania bronili Tadeusz Cymański czy młody Mariusz Kamiński, już choćby z uwagi na swoją rolę w negocjacjach traktatowych. Prawo i Sprawiedliwość zapewniało nas w końcu, że Prezydent z Brukseli wrócił z tarczą, przywożąc ze sobą Janinę - był taki poseł, nazywał się Paweł Zalewski, który popadł w niełaskę i ostatecznie wyleciał z partii po próbie uzyskania od Anny Fotygi na komisji sejmowej informacji, na czym konkretnie polega sukces negocjacji.</p>
<blockquote><p><i>To dzień polskiego sukcesu. (Lech Kaczyński, 13.12.2007)</i></p></blockquote>
<p align="justify">Jeszcze w grudniu 2007, przy okazji podpisania Traktatu przez Premiera, Prezydent wyraził przekonanie o sukcesie osiągniętym przez polskich negocjatorów. Wówczas nie było w kraju znaczącej siły politycznej, która podważałaby dokonany wybór - z wyjątkiem lewicy, która kwestionowała wybór poczyniony przez Tuska tj. odmowę podpisania Karty Praw Podstawowych. Inną rzeczą jest, na ile deklaracje PiS były szczere - odnoszę wrażenie, że po upadku sloganu "pierwiastek albo śmierć", Kaczyńscy mogli robić dobrą minę do złej gry nie wierząc w rzeczywistości, że osiągnęli negocjacyjny sukces.</p>
<p align="justify">Dzisiaj już wiemy, że lewicowy plankton miał wówczas rację. Warto przypomnieć, że Premier argumentował swoją decyzję koniecznością ustępstwa wobec PiS, co miało zagwarantować, że Sejm ratyfikuje Traktat bez problemów, a Prezydent go podpisze. Tusk się przeliczył. We wtorek Lech Kaczyński skierował do Sejmu własny projekt ustawy o ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego - z założenia kompromisowy, w praktyce uwzględniający postulaty PiS - i zagroził wetem w przypadku, gdyby z Sejmu wyszedł projekt pozbawiony preambuły. Projektu prezydenckiego nie czytałem, ale wygląda na to, że może być sprzeczny z Konstytucją - byłby to groźny precedens, bo Prezydent powinien być na dobrą sprawę gwarantem Konstytucji i ma w Kancelarii sztab ludzi pod kierownictwem Roberta Draby, którzy o konstytucyjność projektów prezydenckich powinni dbać. Chyba, że prawo nie jest dla promotorów ustawy wartością samą w sobie.</p>
<p align="justify">Koniec iluzji - Lech Kaczyński w sposób jednoznaczny opowiedział się po stronie absurdalnych propozycji kierownictwa PiS, odrzucając ostatecznie koncepcję prezydenta-arbitra. Od poniedziałku mamy jasną wizję prezydentury - przedłużenie Prawa i Sprawiedliwości, ostatnia enklawa partii Kaczyńskich w strukturze władzy wykonawczej, urząd kierowany emocjami, a nie rozumem, wsłuchujący się wyłącznie w postulaty żelaznego elektoratu PiS, osób postrzegających się jako ofiary transformacji ustrojowej. Ostatni w historii Polski prezydent o mentalności faktycznie postkomunistycznej.</p>
<p align="justify">Nie chciałbym być zrozumianym źle - do Traktatu i Karty Praw Podstawowych można się w pewnych obszarach przyczepić (typowy przykład to delegacja dla Rady UE do zmiany zapisów raz przyjętego dokumentu rozporządzeniem), i merytoryczna dyskusja, mająca na celu naświetlić jego zalety, ale i słabości, powinna się toczyć. Rzecz w tym, że tak naprawdę nikt nie jest zainteresowany edukacją społeczeństwa w tej sferze, a wolta Jarosława Kaczyńskiego ośmieszyła racjonalnych eurosceptyków, którzy mogliby chcieć włączyć się do debaty. Swoje trzy grosze dołożył Prezydent - po spocie z Niemcami dybiącymi na Ziemie Odzyskane czy nieszczęsnym małżeństwie irlandzko-amerykańskiego aktywisty ruchu gejowskiego Brendana Faya na tle nikt nie będzie chciał o Traktacie rozmawiać poważnie. Bracia Kaczyńscy swoją kompletnie niepotrzebną, szkodliwą kampanią całkowicie skompromitowali merytoryczną dyskusję. Rzecz bowiem nie w treści, a w stylu akcji - forma tzw. orędzia była dla mnie kompletnie nie do przyjęcia, była obrzydliwie łopatologicznym zabiegiem przestraszenia wyborcy, a więc otwartego zastosowania techniki, z którą PiS <a href="http://polarwombat.wordpress.com/2008/01/30/hiperrzecznik/">radzi sobie najlepiej</a>.</p>
<p align="justify">Mówi się, że poniedziałkowy spot był tak naprawdę jedynie przejawem rywalizacji pomiędzy Jackiem Kurskim a spin-doktorami PiS. To, że Kurski maczał w tym palce, jest oczywiste - zostawił ślad zapachowy, bo mapa roszczeń niemieckich sprzed II wojny światowej w nagraniu aż zanadto przypomina sprawę "dziadka z Wehrmachtu". Pati Koti elegancko zmontowała materiał w TVP i mamy powtórkę z bolszewickiej w stylu propagandy generowanej przez Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej AD 2007. Teraz sztabowcy PiS będą śledzić sondaże opinii publicznej, na ile nowa technika spodobała się gminowi. Jeśli sygnał będzie pozytywny (na TVN24 słyszałem dzisiaj Piotra Gabryela twierdzącego, że ok. 45% badanych zaakceptowało zaproponowaną przez Kurskiego formę orędzia, choć bardzo wątpię w reprezentatywność próby, jeżeli wynik istotnie tak wygląda), Kurski zdobędzie ogromny plus w korespondencyjnej rozgrywce z Michałem Kamińskim, który traci, bo nie udaje mu się ratować pikującej w dół popularności Lecha Kaczyńskiego. Wszystko ładnie, ale zastanawiam się, czy Prezydentowi choć przez moment przyszło do głowy, jak bardzo wystawił szwank autorytet urzędu biorąc udział w poniedziałkowej operetce.</p>
<p align="justify">W mojej ocenie, trudno zaistniałe od czwartku zdarzenia interpretować w kategoriach politycznych. Należy je odnieść raczej do kategorii psychologicznych. Jarosław Kaczyński najwyraźniej chce zostać męczennikiem IV RP i ciągnie za sobą brata, zbyt słabego, aby przeciwstawić się jego domniemanemu magnetycznemu urokowi genialnego stratega. Lech Kaczyński nie ma szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w 2010 r. i najwyraźniej chciałby zaistnieć jako Ostatni Sprawiedliwy w czasie, który mu pozostał. Nie szkodzi, że stawką gry jest interes narodowy i wizerunek kraju za granicą.</p>
<p align="justify"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/L5itvhzSTGk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/L5itvhzSTGk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p align="justify">Nie takie rzeczy już przeżyliśmy, połowa kadencji Lecha Kaczyńskiego już za nami. Ale dosyć o Kaczyńskich - następnym razem krytyka rządu.</p>
<p align="justify"><a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://polarwombat.wordpress.com/2008/03/18/brat-swojego-brata-czyli-polskie-drogi&#38;title=Brat swojego brata, czyli polskie drogi"><img class="alignnone" src="http://www.wykop.pl/imgtools/wykop_middle.gif" alt="wykop.pl" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
