<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>koncerty &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/koncerty/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "koncerty"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 17:29:50 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Polowanie na OFF Festival]]></title>
<link>http://grakaj.wordpress.com/?p=44</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 15:08:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Artur Grakaj</dc:creator>
<guid>http://grakaj.wordpress.com/?p=44</guid>
<description><![CDATA[Najważniejsza dla mnie impreza w Polsce - OFF Festival - już za dwa tygodnie. Stwierdziłem dziś,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Najważniejsza dla mnie impreza w Polsce - OFF Festival - już za dwa tygodnie. Stwierdziłem dziś, że to czas najwyższy aby zakupić karnet. Nie ufam poczcie i terminom dostarczania przez nią przesyłek, więc po poinformowaniu się na ticketpro.pl o miejscach gdzie można zakupić bilety - poszedłem dziś do empiku. W Lublinie są dwa - na Krakowskim i w Plazie. Poszedłem do tego pierwszego - bo bliżej.</p>
<p>Na miejscu mówię jegomościowi przy kasie, że potrzebuję biletu na OFF Festival. On zrobił oczy jakby patrzył na turystę zza granicy i mówi mi, że nie ma. Ja na to, że jeszcze są, bo na ticket.pro dostępne i proszę aby sprawdził jeszcze raz. Zmieszany zawołał więc jakiegoś innego pracownika, którego ośmielił się zaanonsować mianem "specjalista". Przyszedł więc ów "specjalista", poklikał na klawiaturze i po chwili nieśmiało również stwierdził, że biletów nie ma. Zaskoczony i zdezorientowany podziękowałem.<br />
Pomyślałem, że może więcej szczęścia będę miał gdzie indziej. Podreptałem więc do empiku w Plazie. Kasa szczęśliwie była wyjątkowo pusta a przy niej dwóch pracowników. Dziewczyna i chłopak. Obydwoje ok. 23-25 lat. Wyglądali na bystrzejszych od tych, których spotkałem w poprzednim empiku. Pytam więc nieśmiało i uprzejmie, czy wiedzą co to ticket.pro? Chłopak uniósł brwi i nabrał powietrza w usta milcząc jak ryba. Dziewczyna za to wystrzeliła uczniowskim</p>
<p>- Ja wiem! - ja na to:<br />
- Nie wyobraża sobie pani jak mnie to cieszy.</p>
<p>I zanim zdążyłem poprosić o bilet na OFF dziewczyna zaczęła mi recytować jakbym wezwał ją do tablicy wszystko co wie o ticket.pro. Urocze to było, ale musiałem jej przerwać dziękując za informacje i poprosiłem o bilet na OFF Fesival. Dziewczyna nie pozbawiając swej twarzy ślicznego uśmiechu oznajmiła mi, że powinienem najpierw udać się do punktu informacyjnego w rogu empiku. Tak też zrobiłem. A w tym punkcie... ok. 50-letnia kobieta. Pytam więc uprzejmie, aczkolwiek lekko zrezygnowany, czy mogę u niej kupić bilet na OFF Festival w Mysłowicach. Kobieta patrzyła jeszcze na mnie przez kilka sekund badawczym wzrokiem, po czym poklikała coś w systemie i prosi abym powtórzył gdzie ma odbyć się impreza.<br />
- Mysłowice - oznajmiam.<br />
Ona na to, że nie odnajduje w tej miejscowości żadnej aktualnie planowanej imprezy... Tego już nie wytrzymałem i korzystając z faktu, iż monitor i klawiatura stały zaraz obok mnie - nie pytając o zgodę sam wpisałem w wyszukiwarce słowo "OFF". Kobieta spojrzała na mnie jak na "hakiera" gdy po wciśnięciu magicznego "Enter" impreza "cudem" się odnalazła. Po kilku sekundach, których potrzebowała aby przegonić nieufne zapewne myśli, nastąpiły już tylko formalności. Arkusz z ticket.pro. Drukuj. Rachunek. Płatność. Bilet do ręki i w kieszeń.<br />
"Kocham" ignorancję pracowników empików. Wydaje mi się, że każdy kto pracuje bez względu na rodzaj wykonywanej pracy powinien starać się by być w niej specjalistą. Tymczasem w empikach tak chyba nie myślą przez co w sytuacjach takich jak opisana powyżej, przypomina mi się stara anegdota:</p>
<blockquote><p>Klientowi na stronie internetowej empiku nie udało się samodzielnie odnaleźć pozycji książkowej, której poszukiwał. Napisał więc maila do empiku z prośbą o wyszukanie dostępnych lub możliwych do sprowadzenia pozycji poszukiwanego autora. Dodał, że publikacja, na której najbardziej mu zależy to biały kruk, więc może być o nią trudno. Pracownik empiku w odpowiedzi na maila odpisał naszemu bohaterowi, że jeśli chodzi o autora, o którego pytał, to nie mają nic o tytule "Biały kruk"...</p></blockquote>
<p>:)<br />
Najważniejsze jednak, że bilet na OFF Festival nareszcie mam w kieszeni, miejsce na polu namiotowym zarezerwowane, więc czuję się prawie tak jakbym już tam był :D A OFF już za chwilę...</p>
[caption id="attachment_46" align="aligncenter" width="300" caption="Upolowany karnet ;)"]<a href="http://grakaj.wordpress.com/files/2008/07/off.jpg"><img class="size-medium wp-image-46" src="http://grakaj.wordpress.com/files/2008/07/off.jpg?w=300" alt="Karnet OFF" width="300" height="100" /></a>[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nasi artyści Mogwai i Clinic na Off Festival.]]></title>
<link>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=53</link>
<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 00:55:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>ColorProduct</dc:creator>
<guid>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=53</guid>
<description><![CDATA[Informujemy, że na tegorocznym Off Festivalu wystąpią artyści, których płyty dystrybuujemy w P]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-95" src="http://isoundlabels.wordpress.com/files/2008/07/offfestival2008.jpg" alt="" width="475" height="172" />Informujemy, że na tegorocznym <strong>Off Festivalu</strong> wystąpią artyści, których płyty dystrybuujemy w Polsce. Największym wydarzeniem wydaje się być występ kultowej już grupy <strong>Mogwai</strong>. Znani z doskonałych koncertów Szkoci pokażą z pewnością jak-się-to-robi-na-północy. Można przypuszczać iż występ ten okaże się dla wielu "koncertem roku". Na śląskim festiwalu wystąpi również fenomenalna grupa <strong>Clinic</strong>, która ostatnio koncertowała  razem z <strong>Arcade Fire</strong>.</p>
<p>Szczegóły o festiwalu znajdziesz na <span style="color:#ff6600;"><a title="off" href="http://www.2008.off-festival.pl" target="_blank">www.2008.off-festival.pl</a></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[„Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów” – refleksje po]]></title>
<link>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=124</link>
<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 18:49:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukaszkusmierz</dc:creator>
<guid>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=124</guid>
<description><![CDATA[
Takiego wydarzenia jeszcze w Lublinie nie było. Przez 9 dni Kozi Gród był prawdziwą stolicą eu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://fc04.deviantart.com/fs32/f/2008/201/c/9/MARCIN_MASECKI_TRIO_8_by_grablesky.jpg" alt="" width="458" height="311" /></p>
<p>Takiego wydarzenia jeszcze w Lublinie nie było. Przez 9 dni Kozi Gród był prawdziwą stolicą europejskiej kultury - różnego rodzaju wystawy, warsztaty, panele dyskusyjne oraz przede wszystkim koncerty wpisały się w codzienny rytm Lublina. Pierwsza edycja festiwalu „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów" przeszła do historii. Teraz czas na wnioski.</p>
<p><img class="alignright" src="http://fc06.deviantart.com/fs32/f/2008/202/b/9/HAYDAMAKY_8_by_grablesky.jpg" alt="" width="229" height="337" /></p>
<p>Po pierwsze organizacja. Billboardy, reklama w prasie, Internet itd. - tu bez zarzutu. Trzeba było naprawdę złej woli będąc na miejscu w Lublinie, by nie zauważyć festiwalu. W przyszłości warto zawalczyć o większą reklamę, ale już w skali kraju, tym bardziej, że jest się czym chwalić. Dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie karnetów na koncerty, bo po podliczeniu cen wszystkich biletów w tym roku, wychodzi jednak dość spory koszt zwłaszcza jak dla mieszkańca wschodniej części Polski. Wydaje się, że karnety zbiłyby choć w jakimś stopniu te ponad 250 zł. Lokalizacja występów jest silną stroną organizatorów, bo wyróżnia festiwal spośród innych odbywających się w naszym kraju, ale tu też pojawiają się wątpliwości, np. kwestia otwartego dla wszystkich koncertu finałowego. Zakładając, że w przyszłości „Inne Brzmienia" będą cieszyć się większym zainteresowaniem, należy się zastanowić nad ograniczeniem ilości wpuszczanych widzów albo po prostu biletowaniem wszystkich koncertów. To jednak zbyt mała przestrzeń, by pomieścić wszystkich chętnych. Inna sprawa, to „kwiatki" pokroju okoliczni mieszkańcy próbujący z okien zakłócić ludziom odbiór muzyki.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://fc03.deviantart.com/fs32/f/2008/201/1/7/MARCIN_MASECKI_TRIO_1_by_grablesky.jpg" alt="" width="190" height="280" /></p>
<p>Po drugie koncerty. Warto się trzymać obranej formuły, tzn. zapraszać artystów reprezentujących różne, acz nie tak znowu odległe gatunki (festiwal chyba jak żaden inny w Polsce zrealizował postulat „muzyki ponad podziałami"), bo jest to rzecz wyróżniająca „Inne Brzmienia". Wykonawcy, na koncertach których byłem (Morcheeba, Maciej Maleńczuk, Wojciech Waglewski, Fisz, Emade, Haydamaky, Voo Voo) pokazali się z dobrej strony i niektórzy będą musieli poważnie zweryfikować tezę o „zaścianku Polski" w kontekście Lublina, bo nikt tu nikogo nie traktował po macoszemu. Póki co organizatorzy zapunktowali pomysłowością organizując koncert otwarcia na szczycie Wieży Trynitarskiej oraz kilka innych na dziedzińcu u Dominikanów (żałuję, że ominął mnie występ Marcina Maseckiego, Raphaela Rogińskiego oraz Macio Morettiego, wg obiegowej opinii najlepszy na festiwalu). Zapewne za rok czy dwa nie będą to już tak świeże pomysły, ale to już melodia przyszłości podobnie, jak dobór wykonawców (zastanawiam się, czy eksplorując specyficzną jednak estetykę będzie kogo zapraszać bez ryzyka powtarzania artystów).</p>
<p><img class="alignnone" src="http://fc07.deviantart.com/fs32/f/2008/199/1/d/WAGLEWSKI_FISZ_EMADE_3_by_grablesky.jpg" alt="" width="468" height="318" /></p>
<p>Po trzecie przyszłość. Taki festiwal musi być kontynuowany, to nie ulega wątpliwości. Tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę starania Lublina o uzyskanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Jak wielkie jest zapotrzebowanie na wydarzenia tego typu pokazały koncerty. Uśmiechy na twarzach artystów nie brały się wyłącznie z czystej kurtuazji - musi być przyjemnie grać dla tak entuzjastycznie reagującej publiczności, co też się nie bierze znikąd. Zwyczajnie takiego wydarzenia brakowało i ludzie są spragnieni podobnych doznań, tym samym nie są zmanierowani, co często się zdarza w większych miastach. Choćby tylko dla tego faktu „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów" musi mieć swój ciąg dalszy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zJarocina]]></title>
<link>http://zbiodra.wordpress.com/?p=150</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 16:15:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://zbiodra.wordpress.com/?p=150</guid>
<description><![CDATA[ 
zBiodra
poprawione wrzucilem
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zbiodra.wordpress.com/files/2008/07/dsc_0069a1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-156" src="http://zbiodra.wordpress.com/files/2008/07/dsc_0069a1.jpg" alt="" width="536" height="800" /></a><a href="http://zbiodra.files.wordpress.com/2008/07/dsc_0069a.jpg"> </a></p>
<p>zBiodra</p>
<p>poprawione wrzucilem</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Morcheeba – Festiwal Muzyki „Strefa Inne Brzmienia. Lublin – Lwów”, Lublin, 12.07.2008]]></title>
<link>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=117</link>
<pubDate>Mon, 14 Jul 2008 14:23:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukaszkusmierz</dc:creator>
<guid>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=117</guid>
<description><![CDATA[
Koncert Morcheeby, zapowiadany, jako największe wydarzenie lubelsko-lwowskiego festiwalu okazał s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-118" src="http://lukaszkusmierz.wordpress.com/files/2008/07/dscn7948.jpg" alt="" width="450" height="337" /></p>
<p>Koncert Morcheeby, zapowiadany, jako największe wydarzenie lubelsko-lwowskiego festiwalu okazał się dowodem na to, że pierwsze wrażenie bywa czasami mylące.</p>
<p>W sobotni wieczór w Lublinie było gorąco i parno, co w kontekście pogody w pozostałej części kraju mogło zwiastować potężną burzę w trakcie koncertu lub w dalszym ciągu saunę. Tak źle i tak niedobrze. Zastanawiała lokalizacja sceny - na lubelskiej starówce, tuż obok Trybunału Koronnego wciśnięta pomiędzy zabytkowe kamienice. Cena biletów (99 zł), mała jak na występ zagranicznej gwiazdy, ale całkiem spora, jeśli brać pod uwagę region i fakt, iż w związku z wakacjami 1/3 miasta wyjechała (czyli studenci) nie nastrajała optymistycznie co do frekwencji i faktycznie - jeszcze kilka minut przed występem Morcheeby była ona przerażająco niska. Dość powiedzieć, że Ross Godfrey na teren festiwalu przemknął wśród ludności praktycznie niezauważony, nienagabywany o autograf czy rozmowę. Potem jednak na scenie pojawił się sześcioosobowy skład i zaczął się koncert.</p>
<p><img class="size-full wp-image-119 alignleft" src="http://lukaszkusmierz.wordpress.com/files/2008/07/dscn7957.jpg" alt="" width="270" height="360" /></p>
<p style="text-align:justify;">Są takie występy, które choć ściągają największe gwiazdy muzyki i tłumy odbiorców, nie elektryzują. Są też takie, które wg racjonalnych przesłanek powinny zakończyć się katastrofą, tymczasem jest zupełnie na odwrót. W sobotni wieczór między Brytyjczykami a lubelską publicznością była chemia. Pierwsi wyluzowani, z uśmiechami na twarzach, ewidentnie zadowoleni i troszeczkę oszołomieni tak gorącym przyjęciem. Drudzy - zaskoczyli z kolei mnie. Okrzyki aprobaty, rzęsiste brawa pomiędzy utworami, które ucichały w jednej sekundzie, gdy zespół zaczynał grać, taniec, nieśmiałe pląsy, uśmiechy na twarzach. Poza tym pełen przedział wiekowy, ale odbiór muzyki jednorodnie pozytywny.</p>
<p><img class="size-medium wp-image-120 alignright" src="http://lukaszkusmierz.wordpress.com/files/2008/07/dscn7951.jpg?w=225" alt="" width="225" height="300" /></p>
<p>Morcheeba sprawę hitów załatwiła na samym początku grając już jako drugie, oczywiście entuzjastycznie przyjęte przez publiczność „Otherwise". Cały set na szczęście nie okazał się promocją ostatniej tylko płyty „Dive Deep", którą reprezentowały przede wszystkim singlowe „Enjoy the Ride", „Gained the World" czy zaśpiewane przez basistę Bradleya Burgessa „Run Honey Run". Dużo było starszych numerów m.in. znane z „Big Calm" „The Sea", „Trigger Hippie", „Over and Over" z wejściem ciężkiego bitu po pierwszej zwrotce, „Blindfold", „Part of the Process" czy chyba najbardziej żywiołowo przyjęte przez publikę „The Music That We Hear (Moog Island)". W pewnym momencie w powietrze wystrzeliły parasolki, zaczął padać deszcz. Na szczęście pogoda nie zniszczyła tego wieczoru i po kilku minutach wszelką ochronę przed zmoknięciem można było schować. Z resztą sam band podtrzymywał temperaturę - tu szczególne słowa uznania dla wokalistki Mandy. Wiadomo, że nie jest łatwo zastąpić charyzmę i ciekłokrystaliczny głos Skye Edwards. Francuzka kipi energią na scenie, czaruje urokiem osobistym i ma bodaj najbardziej zbliżoną barwę głosu do Skye ze wszystkich wokalistek, które pojawiły się w Morcheebie po jej odejściu. Reszta zespołu również w formie, a Ross wycinał całkiem zgrabne solówki na gitarze. Tym samym wiadome było, że fani wyciągną skandowaniem „Mor-chee-ba" zespół na bisy, na których wybrzmiały m.in. zaśpiewane po francusku przy akompaniamencie gitary akustycznej „Au-delà" (jakiś widz nie wytrzymał i krzyknął ekstatycznie do artystów, czym wywołał uśmiech na twarzy Rossa) i oczywiście roztańczony überhit „Rome Wasn't Built in a Day". W sumie zespół zagrał mniej więcej półtorej godziny. Prywatne rozczarowania? Tylko jeden utwór z „Charango".</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-121" src="http://lukaszkusmierz.wordpress.com/files/2008/07/dscn7954.jpg" alt="" width="450" height="337" /></p>
<p>Lokalizacja koncertu okazała się udanym posunięciem. Otwarta przestrzeń, ale jednocześnie bliskość starych kamienic wywołuje wrażenie, jakbyśmy byli w jakimś zabytkowym pałacu z otwartym dachem. Mury bardzo ładnie zbierały dźwięk, a nad sceną górowała Wieża Trynitarska. Cena biletów spowodowała to, że na Morcheebę przyszli ci, którzy autentycznie chcieli tam być, co było widać po reakcji zgromadzonych na placu ludzi oraz po twarzach muzyków. Z resztą w pewnym momencie Ross Godrefy (wznoszący co jakiś czas toasty z kubeczka z wiadomym raczej płynem i z butelek Budweisera) rzucił do ludzi, iż chciałby być wśród nich i zamiast grać, bawić się tak jak oni tego wieczora.</p>
<p><em>Za pomoc przy opracowywaniu relacji i zdjęcia dziękuję Kamili.</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Heineken Opener 2008]]></title>
<link>http://nielegalnie.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Sat, 12 Jul 2008 14:03:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Łukasz Halicki</dc:creator>
<guid>http://nielegalnie.wordpress.com/?p=9</guid>
<description><![CDATA[Czwarty rok z rzędu miałem okazję podziwiać Openera z perspektywy sprzedawcy kuponów, których ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czwarty rok z rzędu miałem okazję podziwiać Openera z perspektywy sprzedawcy kuponów, których notabene ludzie jeszcze nie skumali. I o ile w zeszłym roku dostało mi się nocną zmianę co zaowocowało faktem, że zobaczyłem jedynie Afro Kolektyw, Roots i LCD Soundsystem, to w tym roku pracowałem do 19-20 co dało mi możliwość niemal pełnego delektowania się festiwalem. Poniżej relacja z tego co widziałem, słyszałem...</p>
<p><strong>Dzień 1</strong></p>
<p>Na <strong>Muchy</strong> ciągle mi nie po drodze. Fanem wielkim nie jestem, ale nie da się zaprzeczyć, że pare dobrych kawałków mają i chciałoby się zobaczyć Wiraszko i resztę na żywo. Póki co dane mi było jedynie posłuchać nieco zza sceny.</p>
<p>Potem było <strong>Editors</strong>, którch zupełnie nie chciało mi się słuchać, więc oddałem się spotkaniom z ziomalami i popijaniu piwa, które w tym roku było wyjątkowo smakowite, tym niemniej upić się nim nie szło. Na <strong>Raconteurs</strong> wybrałem się z czystej ciekawości bo niby Jack White i te sprawy. Załapałem się na podobno największy przebój zespołu - "Steady, As She Goes", który pomimo pewnej sztampowości wypadł całkiem w porządku, tłum szalał i wszyscy byli szczęśliwi. Posłuchałem jeszcze jakiś 3-4 bliźniaczo podobnych do siebie kawałków utrzymanych w duchu Led Zeppelin zmieszanych z White Stripes i doszedłem do wniosku, że już raczej nic ciekawego się tutaj nie wydarzy. I tak przyszedłem tego dnia tylko na jeden koncert...</p>
<p>W międzyczasie jednak skoczyłem sobie z ciekawości do namiotu na <strong>Fischerspoonera</strong>. Zespół odstawił tam futurystyczny show ze strojami i choreografią rodem z "Around The World" Daft Punk i całkiem poprawnym repertuarem, co sprawiło, że czekanie na <strong>Roisin Murphy</strong> minęło szybko i przyjemnie.</p>
<p>Właśnie, postać Roisin! W życiu nie widziałem osoby tak charyzmatycznej, a przy tym naturalnej i od której przebija taka radość wynikająca zapewne z samego faktu, że robi to co lubi. Nawet jeśli jej repertuar nie do końca porwał publiczność, to w jej show nie o to chodziło. Ona nie kokietowała, ani nie słodziła sztucznie tłumu. Tańczyła, śpiewała, szalała, biegała po całej scenie, a jej ekspresja i dynamika ruchów co raz budowały we mnie obawy, że może wydarzyć się wypadek podobny do tego w Moskwie w zeszłym roku. Co do repertuaru to wyraźnie przeważał ten z zeszłorocznego <em>Overpowered</em> z doskonałym wykonaniem utworu tytułowego na czele. Wersje koncertowe rozbudowane, roszalałe, momentami przewyższające albumowe. Plus wokal Roisin na żywo doskonały. Bez dwóch zdań jeden z najlepszych koncertów jakie dane mi było widzieć. Cytując smsa od znajomego: "Roisin zajebista.".</p>
<p><strong>Dzień 2</strong></p>
<p>Tego dnia nie było już czekania na jednego konkretnego wykonawcę, wszystko zapowiadało się ciekawie. Na początek doszło do nieoczekiwanej zmiany i <strong>Cool Kids Of Death</strong> zamiast o 1:00 musieli zamienić się z <strong>Erykah Badu</strong> na 19:00, gdyż gitara jej basisty przez pomyłkę poleciała do Lizbony i trzeba było jakoś ten problem rozwiązać. W każdym razie z CKOD skusiłem się jedynie na "Mamo, Mój Komputer Jest Zepsuty" i powiem tylko, że nieco zabrakło mi energii, którą ten utwór posiada na albumie. Resztę ich koncertu sobie darowałem, bo ile można?</p>
<p>Zamiast tego poszedłem sobie na scenę młodych talentów by sprawdzić jak sprawuje się nasza nowa post-rockowa nadzieja czyli <strong>California Stories Uncovered</strong>. I jedyne co mogę powiedzieć, to fakt że było poprawnie i dobrze się ich słuchało, jednak czy nie macie już dosyć tych post-rockowych kapel? Nie zrozumcie mnie źle, ja lubię tego typu sprawy, wszelkie Mogwaie itd. ale cały ten "gatunek" już od dobrych paru lat nic nowego i świeżego nie reprezentuje. Na niezobowiązujące słuchanie w wolnym czasie Calfornia nadaje się znakomicie, ale na nic więcej nie można liczyć.</p>
<p>Był sobie <strong>Interpol</strong> o 21:00. Zagrali poprawnie i w zasadzie tyle. Banks wchodząc na scenę zafundował mega sztuczne "Dobry wieczór", które zapewne ktoś z obsługi przetłumaczył mu tuż przed wejściem na scenę. Zespół, oczywiście w nienagannie skrojonych garniturach, zafundował publice coś na kształt greatest hits, co mnie naprawdę ucieszyło. Sporo fragmentów z <em>Turn On The Bright Lights</em> z wielce wyczekiwanym przeze mnie "NYC" na bis, a poza tym najlepsze fragmenty <em>Antics</em> oraz zaskakująco dobrze brzmiące utwory z nowej płyty (ze 3-4 jeśli się nie mylę). Publiczność była wniebowzięta, regularnie skandując nazwę zespołu, a oni pozostawali jakby niewzruszeni. Jedynie perkusista sprawiał wrażenie odrobinę poruszonego. Interakcji dużo nie było, na szczęście odegrali swoje, a repertuar i jakość wykonania zadowalające, więc koncert należy uznać za bardziej udany niż nie.</p>
<p>A potem nastał <strong>Jay-Z</strong>. To był kosmos. Wyleciało już mi z głowy co grał, ale była kupa hitów w stylu "99 Problems" czy  "Girls, Girls, Girls" (w ogóle bogata reprezentacja <em>The Blueprint</em>) plus coś tam z <em>American Gangster</em> (nieco rozczarowujące jak dla mnie "I Know") oraz pare hitów pod publikę jak "Umbrella" czy "Crazy In Love". Co nie zmienia faktu, że Hova zawładnął publiką i nieistotne czy ktoś był fanem hip-hopu czy nie. Wszyscy robiliśmy <a title="diamenciki" href="http://bp0.blogger.com/_uskW7yvUQc8/Rq-2QseVODI/AAAAAAAABfM/CHcNlE8KMKY/s1600-h/965336635_ae627b9525_o.jpg" target="_blank">diamenciki</a> i machaliśmy łapami. Wrażenia dźwiękowe i wizualne pierwszorzędne. Raz, że stałem tuż obok przejścia technicznego naprzeciw sceny, całkiem niedaleko, dwa, że zespół który przywiózł ze sobą Jay spisywał się bez zarzutu. Do tego koleś dysponował chyba najlepszymi wizualizacjami jakie dane mi było widzieć na tegorocznym Heinekenie, gdzie obraz na żywo był miksowany z wcześniej przygotowanymi klipami. I naprawdę szkoda, że Jay odbębnił jedynie 60-70 minut, które minęły doprawdy błyskawicznie, a bisów już najwyraźniej w kontrakcie nie miał. Shame on you nigga.</p>
<p>Na nic więcej tego dnia sił nie miałem. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jedynie, że <strong>Sex Pistols</strong> wielu się podobało i namiot omal nie został tam rozniesiony przez wygłodniałych fanów punk rocka, a mocno spóźniona Erykah ponoć dała znakomity koncert, który z początku przynudzał, a potem przemienił się w pierwszej klasy widowisko.</p>
<p><strong>Dzień 3</strong></p>
<p>Byłem już wyraźnie zmęczony małą ilością snu i sprzedażą dziesiątek tysięcy kuponów, ale obok dnia drugiego, ten oto rysował się najciekawiej. A prawda jest taka, że było tak sobie.</p>
<p>Zacząłem od <strong>Kobiet</strong>, które to bardzo, ale to bardzo, chciałem zobaczyć. Nawrocki wraz ze swoim zespołem dał znakomity występ, uciekający momentami w krainę zwariowanego rocka i odrobiny hałasu a la Sonic Youth, co sprawiło, że niektóre utwory brzmiały zaskakująco świeżo i po prostu inaczej. Nawet ich największy hicior "Marcelo" został wyraźnie rozciągnięty i przerobiony. Co do repertuaru, to dostaliśmy świetny przekrój ich twórczości, po trochę z każdego z ich krążków i trudno o wyróżnienie czegokolwiek, jednak ciężko zaprzeczyć, że to fragmenty z debiutu najbardziej wymiotły.</p>
<p>Alison  <strong>Goldfrapp</strong> wyczekiwałem ze względu na fakt, że nową płytę całkiem lubię, a debiutanckie <em>Felt Mountain</em> kocham miłością bezgraniczną. Wszystko co było między tymi dwiema płytami niezbyt trawię. Zaczęła od "Utopia" z debiutu i powininem być wniebowzięty, ale coś nie grało. Wokalnie perfekcyjnie, aranżacja koncertowa też w porządku, lecz uświadomiłem sobie że to nie jest to granie na dużo scenę, a bardziej na kameralny klub czy chociaż ten przeklęty namiot. Potem było "A&#38;E" i znowu ten sam problem. W środku gdzieś odnotowałem jeszcze przyzwoite "Happiness", bo końcówka to już były taneczne hiciory, które mi do Alison zupełnie nie pasują. Generalnie rozczarowanie, choć powinienem był to przewidzieć. Do tego koncert bardzo krótki, około 60 minut.</p>
<p>Po Goldfrapp udałem się na jakieś żarełko i wtedy dopiero ujrzałem ogrom ludzi jaki się zjechał tego dnia na <strong>Massive Attack</strong> i <strong>Chemical Brothers</strong>. Przerażający tłok i niesamowite kolejki, a w jednej z nich ogromny Biela ze Ścianki, w innej z kolei Ala z Blog 27. Same gwiazdy. W każdym razie po jakiejś tam pizzy (w czasie jedzenia której posłuchałem sobie <strong>Martiny Topley</strong> coverującej Doorsów na world stage) poleciałem szybko na Massive Attack i jako, że byłem spóźniony dobre 15 minut nie dane mi było dojść gdzieś bliżej pod scenę i musiałem zadowolić się widokiem z telebimu i dalekimi przebłyskami ze sceny. Ich koncert był chyba moim największym tegorocznym rozczarowaniem. Nie wiem z czego to wynikało, jednak nie porwało ani trochę. Może to kwestia zmęczenia, a może przeraźliwego tłoku, nie wiem. Hity głównie z mojego ulubionego <em>Mezzanine</em> przetykane nowymi utworami, zupełnie mnie nie przekonały, choć jakościowo nie można im nic zarzucić, wszystko wykonane poprawnie. Fajne wizualizacje z nagłówkami niczym z pudelka czy różnymi aforyzmami, były całkiem miłym akcentem urozmaicającymi występ zespołu, ale co z tego, skoro muzyka mnie nie ruszała? W gruncie rzeczy nie ma się do czego przyczepić, a jednak czegoś mi tam zabrakło. Choć w powszechnej opinii jest to jeden z trzech najlepszych koncertów tegorocznego Openera. Niestety, nie dla mnie.</p>
<p>Z Massive urwałem się by nie spóźnić się na <strong>Ściankę</strong>, której to w koncertowym wydaniu nie widziałem już dobre 3-4 lata. Cieślak ze swoim bandem zdrowo hałasował, stawiając na najnowsze dokonania zespołu i nieźle dawał czadu w niemal zupełnie pustym namiocie. Ja z kolei, pomimo sporego natężenia hałasu, przysypiałem na siedząco i jakieś 2-3 utwory po wyśmienitym "Boję Się Zasnąć, Boję Się Wrócić Do Domu" podjąłem decyzję o powrocie do domu. Dla mnie impreza skończyła się właśnie w tym momencie, tym bardziej że występ <strong>Chemical Brothers</strong> zupełnie mnie nie interesował.</p>
<p><strong>Podsumowanko</strong></p>
<p>Tegoroczny lineup nie zachwycał, na szczęście pare koncertów dało radę i nie ma na co narzekać (szczególnie gdy miało się bilet za darmochę). Najbardziej martwi jednak fakt, jakże ogromną imprezą staje się Opener i jakie to masy ludzi ściągają na niego do Gdyni. Tłum i kolejki, jak już wspomniałem, momentami były naprawdę przerażające. Organizacyjnie Alter Art spisał się jak co roku, czyli pare małych wpadek było (drugiego dnia podbramkowa sytuacja z kuponami, ciąge spore kolejki po opaski, bilety czy jedzenie, a także za mało pryszniców na polu namiotowym), jednak tak naprawdę nie ma za bardzo na co narzekać. Pogoda również dopisała, a deszcz zawitał do Gdyni dopiero w poniedziałek. Generalnie można powiedzieć, że impreza jak najbardziej udana, choć kierunek jej rozwoju dosyć niepokojący. Sam jedynie żałuję, że na pare koncertów najzwyczajniej w świecie zabrakło mi sił i czasu (Erykah, Mitch &#38; Mitch, Hatifnats i pare innych). Ale to chyba normalne na tego typu imprezach - nie można przecież mieć wszystkiego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dobra muza bez klimatu]]></title>
<link>http://noktowizor.wordpress.com/?p=48</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 18:19:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>noktowizor</dc:creator>
<guid>http://noktowizor.wordpress.com/?p=48</guid>
<description><![CDATA[Wypadało by parę słów skrobnąć o 7 edycji Heineken Open&#8217;er Festiwal. To dopiero moja dru]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wypadało by parę słów skrobnąć o 7 edycji Heineken Open'er Festiwal. To dopiero moja druga styczność z tym festiwalem, w zeszłym roku byłem tylko jeden dzień, tym razem zaliczyłem całą trzydniową imprezę.</p>
<p>Nie narzekałem tak jak inni na to, że w tym roku nie ma super gwiazd, że artystyczne menu jest słabe. Jechałem tam, żeby zobaczyć konkretnych artystów. No i może poczuć nieco "klimat festiwalu". Z tym pierwszym punktem nie było tak źle. Jestem bardzo zadowolony z kilku koncertów. Pierwszego dnia Roisin Murphy - niesamowity show. Ona ma w sobie mnóstwo niespożytej energii. Szalała na scenie, co chwilę się przebierała. Muzycznie bardzo ciekawie i zróżnicowanie. Generalnie bardzo udany, energetyczny występ. Drugiego dnia nie miałem swoich faworytów. Aczkolwiek nie miałem okazji zobaczyć Masali na żywo, bo w tym samym czasie występowała Erykah Badu, na którą bardzo nastawiała się Gosia. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Jay-Z. Nie jestem fanem jego twórczości. Nie słucham, kawałki znam pobieżnie (bo gdzieś tam słyszałem przypadkiem, widziałem klip etc.). Koncert był wielką energetyczną bombą - Amerykanin przyjechał z "żywymi" muzykami, a nie tylko z dj. Do tego wspaniałe efekty wizualne. Pozytywne rozczarowanie. Erykah Badu - to nie mój klimat i w czasie jej występu nie raz to odczułem. Podobały mi się jedynie "momenty". Nie przepadam za takim obliczem czarnej muzyki. Muszę jednak przyznać, że ma potężny głos, jest artystką pełną gębą. Wielki szacunek za to. Tym bardziej, o czym powiedziała mi Gosia, że nie zagrała żadnego utworu w takiej samej wersji jak na studyjnych płytach. Zmienione aranżacje, sporo ciekawych przerywników. Wspaniały kontakt z publicznością. Trzeci dzień festiwalu był tym, na który czekałem najbardziej. Trzech wykonawców na dużej scenie, których lubię i cenię. Na początek Goldfrapp. To niestety największe moje rozczarowanie tegorocznej edycji. Było strasznie nudno. Wokalistka przez większość koncertu nie potrafiła złapać kontaktu z publicznością, po każdym kawałku stać było ją jedynie na "Thank you!". Dopiero pod koniec nieco się rozkręciło. Niestety nie zatarło to złego wrażenia z całości. Chwila przerwy i Massive Attack. Najbardziej zależało mi właśnie na nich. I nie zawiodłem się. Już od pierwszych dźwięków wiedziałem, że to będzie wspaniały koncert. I był. Bardzo fajne wizualizacje, efekty specjalne, super nagłośnienie. Zagrali większość utwórów, na które czekałem. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że muzyka, która z pozoru wydaje się smętna, spokojna, może i czasem monotonna w wersji live miała w sobie mnóstwo energii, była momentami wręcz hipnotyzująca. Zdecydowanie najlepszy występ tego festiwalu. No i na sam koniec Chemical Brothers. Trochę to trwało zanim panowie się ustawili. Montaż sprzętu, ekranów, siatek, świateł zajął sporo czasu. Wszyscy zapowiadali niesamowite przeżycia, genialny multimedialny show. I rzeczywiście na początku tak było. To co "chemicalsi" mieli do zaoferowania pod względem wizualnym zdecydowanie przebiło pozostałych. Tylko, że jest jedno małe ale... Przez pierwsze pół godziny było super. Zagrali parę znanych kawałków, w nieco innych niż na płytach wersjach, na scenie pojawiały się niesamowite "obrazki". Potem to wszystko siadło... Koncert przekształcił się w dj'ski set, który dość szybko mnie swoją monotonią zmęczył. Wydaje mi się, że mimo wszystko, muzyka tego duetu nie jest przeznaczona dla takich ludzi jak ja. Fani techno czuli się zapewne usatysfakcjonowani. Ja poczułem lekkie rozczarowanie. Ale trudno... Warto było chociaż te pół godziny zobaczyć i usłyszeć.</p>
<p>Muzycznie nie było więc źle. Niestety pod względem klimatu było słabo. Zbyt wiele rzeczy przeszkadzało, zbyt wiele rzeczy było "nie tak jak trzeba". Już pierwszego dnia zaliczyliśmy dość irytujący epizod. Na dworcu, na którym był punkt informacyjny festiwalu, poinformowano nas, że skończyły się już opaski, na które należy wymienić bilet. Odesłano nas na teren festiwalu, gdzie podobno bez problemu i "od ręki" to załatwimy. Coś słabe te ręce były, bo w kolejce po ów "gadżet" czekaliśmy ponad 1,5 godziny. Całe szczęście nie straciliśmy żadnego występu, który nas interesował, ale mimo wszystko wywołało to jakąś irytację. Kolejna kwestia to miasteczko festiwalowe. Nie jestem jakimś fanem płacenia za pomocą kuponów. Mam wrażenie, że nie chodzi tu o wygodę, a jedynie o zakamuflowane zdzieranie z uczestników. Ceny jedzenia wołały o pomstę do nieba. Za kawałek kiełbasy z rusztu z musztardą i kawałkiem bułki należało zapłacić 4 kupony = 12 zł. Piwo to osobny rozdział. Nie wiem jaka jest korzyść marki Heineken z organizacji tego festiwalu. Bo na pewno nie poprawa wizerunku piwa. Nie znam osoby, która piła tam piwo i stwierdziła, że jest ono dobre. Wszyscy zgodnie mówią, że to najsłabszy element festiwalu, że jest ono niedobre, obrzydliwe, paskudne i drogie. No i zostaje jeszcze logistyka. W sobotę ilość uczestników przerosła chyba wyobrażenia organizatorów. Ludzi było zdecydowanie za dużo. Poruszanie się po terenie festiwalu było trudne, wszędzie gigantyczne kolejki. Dojazd na festiwal autobusem festiwalowym oznaczał czekanie w kolejce około godziny jeśli nie więcej. Kiedy natomiast wracaliśmy nie nadążono z podstawianiem autobusów, powstał korek. Tłum narastał. Wsiadanie do środka było przeżyciem ekstremalnym, kilka osób koło mnie o mało nie zostało zgniecionych przez napierającą falę.</p>
<p>W sumie to dobrze oceniam ten wyjazd. Ale tylko dobrze. Od zachwytu jestem daleki. Mam nadzieję, że organizatorzy wyciągną wnioski i lepiej się przygotują. No i liczę na powalający zestaw wykonawców, bo tylko to jest w stanie przyciągnąć mnie na Open'era w przyszłym roku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Konkurs na Isle of Man]]></title>
<link>http://oboe.wordpress.com/?p=81</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 15:52:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>phud</dc:creator>
<guid>http://oboe.wordpress.com/?p=81</guid>
<description><![CDATA[W dniach 28.03.2009-04.04.2009, w ramach Festiwalu im. Evelyn Barbirolli odbędzie się międzynarod]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W dniach 28.03.2009-04.04.2009, w ramach Festiwalu im. Evelyn Barbirolli odbędzie się międzynarodowy konkurs, będący kontynuacją konkursu na Isle of Wight. Jurorami konkursu będą:</p>
<p>Neil Black (Wielka Brytania)<br />
George Caird (przewodniczący, Wielka Brytania)<br />
Khanyafi Chinakaev (Rosja)<br />
Ingo Goritzki (Niemcy)<br />
Nancy Ambrose King (USA)</p>
<p>To największa impreza obojowa odbywająca się na starym kontynencie.</p>
<p>Pełny program festiwalu i konkursu można pobrać tutaj (PDF) <a href="http://www.erinartscentre.com/assets/pdfs/oboe_brochure_2009.pdf" target="_blank">&#62;&#62;&#62;</a></p>
<p>Więcej informacji na stronie Festiwalu <a href="http://www.erinartscentre.com/events/oboe_competition.html" target="_blank">&#62;&#62;&#62;</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Elektryczne Browary]]></title>
<link>http://wulgaryzm.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 09:21:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>c y n i k</dc:creator>
<guid>http://wulgaryzm.wordpress.com/?p=66</guid>
<description><![CDATA[Wczoraj w wyniku zawirowań złych czasów, trafiłem na koncert grupy Elektryczne Gitary. Już tuta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Wczoraj w wyniku zawirowań złych czasów, trafiłem na koncert grupy Elektryczne Gitary. Już tutaj, czytelniku, być powinieneś podejrzliwy, bo i koncert ten odbył się w specyficznej miejscówce, którą ktoś dla szpanu i pozornej ważności, nazwał Kamienną Górą.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> O mieście pisałem już parę razy, pokutuje w moim tekstach jako Golgota czy inne przyjemne miejsce. Otóż Kamienna Góra to typowe małe miasteczko z małym, za przeproszeniem, fallusem i dużą wyszczekaną mordką. Ten falliczny kompleks objawia się co rusz w przypadku jakichś kulturalnych eventów, w których słowo kultura odnosi się do rzygania nie na ulicy a w krzakach. Scena na takich miastowych wydarzeniach musi być obowiązkowo wysoka, wielka, do nieba wręcz – niedługo sięgniemy tej Woodstockowej. I na tej wielkiej scenie, jak przystało na wyimaginowany duży fallus, grają gwiazdki. W tym przypadku były to trzy zespoły, z tego jedna prawdziwa gwiazda, która zgasnąć powinna już dawno.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> No i stoi nasza Kamienna Góra ze sterczącą sceną (miejscowi animatorzy kultury licytują się jej wielkością, strach zapytać, co robią w ubikacjach) i pod nią wyczekuje wasz wierny acz skromny korespondent. Wiernie czeka, jak pies, z poświęceniem sączy piwo, z poświęceniem zerka na boki. I czeka! A musicie, drodzy czytelnicy, wiedzieć, iż ciągnęli mnie wówczas na wódkę, pasy ze mnie zdzierali i do ucha, jak te diabły, szatany, mi szeptali, że chodź, tu wódeczka, tu kubeczki, białe, tak jak lubisz, tu jest murek, pareczek, krzaczki, ławeczka, nie wiem, stoliczek jeszcze i lampka.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Ale ja twardy i dzielny, przecież dziennikarski obowiązek zobowiązuje. Więc stoję i przypatruję się spontanicznej (bo pijanej) zgromadzonej ludności Kamiennej Góry. A wydarzenie to absurdalne. Darmowe imprezy plenerowe mają już to do siebie, że oprócz zatwardziałych fanów muzyki rockowej ściągają też zatwardziali amatorzy (i profesjonaliści) mętnego wzroku i dna butelki. Toteż długie włosy wymieniają się z odorkiem rozsiewanym przez boskich w swej nieświadomości śmierdzenia żuli. Całość współgra ze sobą i wzajemnie się uzupełnia – wielka masa nagrzanych i schlanych ludzi. No dobrze, dziennikarski obowiązek każe mi wspomnieć o niedzielnych starszych parach pod krawatem.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> I wchodzi gwiazda wieczoru, spiker zapowiada to, na co tak wszyscy czekali (Dorian, no chodź na wódkę...) – Elektryczne Gitary rozpoczynają grać. Przyznam, że ich twórczość kojarzę albo z pijackich śpiewów albo z polskich filmów. I doprawdy, zdziwiłem się, jak ten zespół stał się tak popularny. Bo jak można rozgrzać do tańca ludzi utworami takimi jak „Już tylko killer” czy np. „Spokój grabarza”. Nudny i beznamiętny głos frontmana usypiał i ludzie poczęli szybciorem zamawiać piwo, co by odnaleźć w utworach Elektrycznych Gitar jakiś ukryty przekaz.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> I tak grali, a ja tak stałem, a znajomi tak ciągnęli, że aż ściemniło się i dopiero istny szatan w publikę wstąpił, że gdy zespół śpiewał „Ona jest pedałem” to oni tam zaczęli pogo odstawiać. Ach, niewinne pogo! Kolega, punk z zamiłowania, wlazł tam i począł delikatnie dawać do zrozumienia, iż skończyły się łaskotki. I fruwały dziewczęta, fruwały komóry i dresiarze nadto wstawieni. No, przynajmniej dopóki nie wyprowadziła kolegi ochrona... Bo pogo, okazało się, robić na Elektrycznych Gitarach nie wolno.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Po odegraniu obowiązkowych „Dzieci” postanowiliśmy zastosować się do treści utworu i spoczęliśmy kulturalnie, by skonsumować tę cholerną wódkę, co tak myśli mym znajomym mąciła. Nazajutrz, gdy jakimś zrozumiałym tylko ludziom na kacu sposobem o 9 rano wyszedłem na miasto (a jest, oczywiście, niedziela!), zauważyłem swoje brudne buty – zupełnie tak, jakbym to ja w tym pogo tam uczestniczył. I to chyba była moja jedyna głębsza refleksja, jaka została mi po tym koncercie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Editors, Roisin Murphy, Martina Topley-Bird na Openerze!]]></title>
<link>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=69</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 14:37:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>ColorProduct</dc:creator>
<guid>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=69</guid>
<description><![CDATA[Zapraszamy na występy isoundowych artystów na festiwalu Open&#8217;er 2008. Już w ten weekend w g]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy na występy isoundowych artystów na festiwalu <strong>Open'er 2008</strong>. Już w ten weekend w gdyńskich Babich Dołach wystąpią <strong>Editors</strong>, <strong>Martina Topley Bird</strong> oraz <strong>Roisin Murphy</strong>.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-72" src="http://isoundlabels.wordpress.com/files/2008/07/editors_opener.jpg" alt="" width="275" height="124" /></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><strong>04</strong>.<strong>07</strong></span><br />
main stage:<br />
<strong>Editors</strong>,  godz. 21.00<br />
<strong>Roisin Murphy</strong> – godz. 1.00<br />
world stage – <strong>DJ Vadim</strong> – godz.00.30</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-74" src="http://isoundlabels.wordpress.com/files/2008/07/martina_opener.jpg" alt="" width="275" height="124" /></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><strong>06</strong>.<strong>07</strong></span><br />
world stage – <strong>Martina Topley-Bird</strong>, godz.22.00</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bugotak, CKOD i pornohagen]]></title>
<link>http://tuluttut.wordpress.com/?p=81</link>
<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 21:15:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>tuluttut</dc:creator>
<guid>http://tuluttut.wordpress.com/?p=81</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj dzień muzyczny. 
Zaczyna się od pięknego przykładu, jak można zrobić coś ciekawego pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj dzień muzyczny. </p>
<p>Zaczyna się od pięknego przykładu, jak można zrobić coś ciekawego przy użyciu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/X%C3%B6%C3%B6mej">śpiewu gardłowego</a>. W realu śpiew gardłowy słyszałem dotąd trzy razy, za każdym razem na Monciaku w Sopocie, gdzie przyjeżdżała jakaś grupa artystyczna ze Wschodu, widocznie w ten sposób da się zarobić. Różne rzeczy da się w ten sposób zaśpiewać, najwyraźniej jedną z nich jest "Rape Me" Nirvany - <a href="http://www.lastfm.pl/music/Bugotak/_/Kaar+Mege+%28Nirvana%27s+Rape+Me%29">oto wersja pana o pseudonimie (?) Bugotak</a>.</p>
<p>Świeżutka niczym bułeczki <a href="http://www.lastfm.pl/event/625944">informacja</a> pokazuje zaś, że w Tczewie 23 sierpnia wystąpi Cool Kids Of Death. Będzie to miało miejsce w ramach corocznego <a href="http://festiwalciechowskiego.tcz.pl/">Festiwalu Grzegorza Ciechowskiego</a>, gdzie występują raczej młode i mało znane zespoły, ale zawsze ktoś jest zapraszany jako gwiazda, w tym wypadku jest to CKOD. Jeśli o nich chodzi, przy okazji znalazłem ciekawy filmik z rozdania Yachów:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Mcntref8CPE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Mcntref8CPE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Jeśli ktoś po obejrzeniu nie wie, o co chodzi (a to całkiem możliwe), polecam zwrócenie uwagi na parę szczegółów. Pierwsza rzecz, warto obejrzeć jakiś inne ich nagranie, i zobaczyć, kto gdzie gra/śpiewa. Druga rzecz - gesty, ekspresja, czasem ułożenie palców na progach ;] Całkiem ciekawa reakcja na konieczność gry z playbacku.</p>
<p>Wracając do Festiwalu Ciechowskiego, na <a href="http://lastfm.pl">lastfm</a> jest całkiem sporo zespołów, które mają tam grać. W dużej części nic ciekawego, ale zaciekawił mnie zespół <a href="http://www.lastfm.pl/music/pornohagen">pornohagen</a>, który ma coś w sobie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[dżem]]></title>
<link>http://outdo.wordpress.com/?p=43</link>
<pubDate>Wed, 02 Jul 2008 17:03:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>t mek</dc:creator>
<guid>http://outdo.wordpress.com/?p=43</guid>
<description><![CDATA[film dokumentalny &#8220;Sen o victorii&#8221;. niestety tylko 3 cześci, ale i tak jest ciekawie; w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>film dokumentalny "Sen o victorii". niestety tylko 3 cześci, ale i tak jest ciekawie; w ostatniej wywiad z żoną Ryśka<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/3vt9HvtQO8M'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/3vt9HvtQO8M&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>"Sie Macie Ludzie". film dokumentalny o Ryśku<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/t55VSBRjq50'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/t55VSBRjq50&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>"Dżem". kolejny dokument<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/k71QTLDbdJw'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/k71QTLDbdJw&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>wywiad przed 10-leciem Dżemu<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/W2utkX-4f8c'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/W2utkX-4f8c&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>10-lecie Dżemu- reportaż<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/bTBVTcSqKzk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/bTBVTcSqKzk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Terminy się pokryły]]></title>
<link>http://jazzowo.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Wed, 02 Jul 2008 12:58:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>studiowanie</dc:creator>
<guid>http://jazzowo.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[No i niestety, terminy dwóch festiwali, które chciałem odwiedzić, pokryły się ze sobą. Mowa o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No i niestety, terminy dwóch festiwali, które chciałem odwiedzić, pokryły się ze sobą. Mowa o <a title="olsztyn, blued, koncert blues" href="http://imprezuj.org/impreza/2720/10-11-12-lipca-czwartek-sobota-----olsztynskie-noce-bluesowe.html">Olsztyńskich Nocach Bluesowych</a> i <a title="koncert rock, metal, koncerty" href="http://imprezuj.org/impreza/1625/eko-union-of-rock-wegorzewo-2008.html">Eko Union Of Rock w Węgorzewie</a>. Jako, że karnet już mam na Węgorzewo, to będę ten weekend spędzał właśnie tam i mimo ciekawie zapowiadających się koncertów niesmak pozostał ;)</p>
<p>Ani jeden z tych koncertów nie jest jazzowy, ale czasem trzeba małej odmiany. W Olsztynie za to wakacje będą bardzo jazzowe za sprawą serii koncertów na Targu Rybnym, o których napiszę następnym razem :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[bydgoszcz '93]]></title>
<link>http://outdo.wordpress.com/?p=41</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 22:59:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>t mek</dc:creator>
<guid>http://outdo.wordpress.com/?p=41</guid>
<description><![CDATA[zainspirowany po kolejnym obejrzeniu &#8220;skazany na bluesa&#8221;, znalazłem taką ciekawostkę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>zainspirowany po kolejnym obejrzeniu "skazany na bluesa", znalazłem taką ciekawostkę...</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/sR8qOSDqEUE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/sR8qOSDqEUE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>finał "moja i twoja nadzieja" jest naprawdę elektryzujący... i spontaniczny : )</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Festiwal Muzyki „Strefa Inne Brzmienia. Lublin-Lwów”, 11 - 20.07.2008]]></title>
<link>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=111</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 20:03:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukaszkusmierz</dc:creator>
<guid>http://lukaszkusmierz.wordpress.com/?p=111</guid>
<description><![CDATA[
Z nieskrywaną satysfakcją zapowiadam i polecam Wam festiwal w moim rodzinnym Lublinie. W ciągu k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://www.ultrarecords.com/files/gimgs/230a_morcheeba-2a-low-ressteve-gullick.jpg" alt="" /></p>
<p>Z nieskrywaną satysfakcją zapowiadam i polecam Wam festiwal w moim rodzinnym Lublinie. W ciągu kilku dni wystąpią polscy i zagraniczni wykonawcy z największą gwiazdą na czele, zespołem Morcheeba. Na sam koniec zaś dubeltowy finał - darmowy koncert  Voo Voo, Kairos i Haydamaky w Kozim Grodzie oraz dzień później we Lwowie.</p>
<p>Festiwal wpisuje się idealnie w dążenia Lublina do zdobycia tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Publiczność będzie miała okazję zobaczyć występy wielu świetnych polskich wykonawców. Wystąpią: Voo Voo, Wojciech Waglewski wraz z synami Fiszem i Emade oraz w oddzielnym koncercie z Maciejem Maleńczukiem, Martyna Jakubowicz, Osjan, Marcin Masecki Trio, Kroke, EMPE3, Motion Trio, Trebunie-Tutki i Kairos. Barwy międzynarodowe będą reprezentować: Jamajczycy z The Twinkle Brothers, nujazzowy Club des Belugas z Niemiec, Haydamaky oraz największa gwiazda festiwalu, Morcheeba.</p>
<p>Myślę, że czytelnikom mojego bloga nie muszę przybliżać sylwetki tego zespołu i krótką wzmiankę czynię jedynie z dziennikarskiego obowiązku. Londyński band, to dziecko braci Godfrey, Paula i Rossa. W latach 90 tworzyli oni wraz z m.in. Portishead czy Massive Attack nurt, który zapisał się w historii muzyki pod nazwą trip-hop. Na trzeciej płycie nastąpił radykalny zwrot w twórczości kapeli i pierwszy tak wielki sukces na skalę światową - pogodny utwór „Rome Wasn't Built in a Day" szturmował listy przebojów. Czwarta płyta „Charango", to jeden z najlepszych albumów pop XXI wieku. Trzeba uczciwie zaznaczyć, że znakiem rozpoznawczym Morcheeby przez wiele lat była obdarzona niebiańskim głosem wokalistka Skye Edwards, która jednak odeszła z zespołu w 2003 roku. Przez następne lata i albumy jej miejsce próbowały zastąpić różne artystki, ostatnio Francuzka Manda.</p>
<p>Koncerty odbędą się na Rynku Starego Miasta i dziedzińcu u Dominikanów. Bilety w cenach 22 i 99 zł (Morcheeba) do nabycia m.in. w Empikach, Media Markt lub przez <a href="http://www.ticketpro.pl/">www.ticketpro.pl</a> . Więcej szczegółów (m.in. program warsztatów towarzyszących imprezie, wystaw i paneli dyskusyjnych) na <a href="http://www.innebrzmienia.pl/">http://www.innebrzmienia.pl/</a> .</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Janusz Radek vol. 3]]></title>
<link>http://wielgus71.wordpress.com/?p=121</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 17:14:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Karlos van der Z.</dc:creator>
<guid>http://wielgus71.wordpress.com/?p=121</guid>
<description><![CDATA[Tym razem Serwus Madonna - recital z piosenkami Ewy Demarczyk, zagrany w Dzierżoniowie, w malownicz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem Serwus Madonna - recital z piosenkami Ewy Demarczyk, zagrany w Dzierżoniowie, w malowniczej scenerii średniowiecznych miejskich murów obronnych.&#160;Fantastyczne aranże, doskonali muzycy grający z Januszem i piosenki Ewy Demarczyk, które porywają za serce i sciskają gardło.&#160; Program diametranie różniący się od mdłego i nijakiego "Dziekuje za miłość". Z czystym sercem polecam wszystkim ceniącym dobrą muzykę. </p>
<p><img src="http://www.jacekzych.pl/foto/jasiek/jasiek-1.jpg"></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jamiroquai - "Synkronized"]]></title>
<link>http://dzikamuzyka.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Sun, 29 Jun 2008 14:00:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>dzikamuzyka</dc:creator>
<guid>http://dzikamuzyka.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[W ubiegły weekend miałam przyjemność być w Krakowie na odbywających się co roku &#8220;Wianka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W ubiegły weekend miałam przyjemność być w Krakowie na odbywających się co roku "Wiankach".</p>
<p>Tym razem organizatorzy  zadbali o poziom wydarzenia zapraszając jeden z moich ulubionych zespołów - Jamiroquai. Dlatego też odświeżyłam sobie wszystkie ich nagrania, między innymi mój ulubiony album "Synkronized" z 1999 roku.</p>
<p><a href="http://dzikamuzyka.files.wordpress.com/2008/06/jamiroquai-synkronized1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10" src="http://dzikamuzyka.wordpress.com/files/2008/06/jamiroquai-synkronized1.jpg?w=300" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<ol>
<li><em>"Canned Heat" – 5:31</em></li>
<li><em>"Planet Home" – 4:44</em></li>
<li><em>"Black Capricorn Day" – 5:41</em></li>
<li><em>"Soul Education" – 4:15</em></li>
<li><em>"Falling" – 3:45</em></li>
<li><em>"Destitute Illusions" – 5:40</em></li>
<li><em>"Supersonic" – 5:15</em></li>
<li><em>"Butterfly" – 4:28</em></li>
<li><em>"Where Do We Go From Here?" – 5:13</em></li>
<li><em>"King For A Day" – 3:40</em></li>
<li><em>"Deeper Underground" – 4:46</em></li>
</ol>
<p>Jest to czwarty w kolejności album tego zespołu. Połączenie funku  i popu z elektroniką - czyli to co dziki lubią najbardziej. Takie hity jak <a title="Jamiroquai - Canned Heat" href="http://http://pl.youtube.com/watch?v=hGjC0wbUXzk" target="_blank">"Canned Heat"</a>, <a title="Jamiroquai - Supersonic" href="http://pl.youtube.com/watch?v=Ojs5R3enDjc" target="_blank">"Supersonic"</a>, <a title="Jamiroquai - Deeper Underground" href="http://pl.youtube.com/watch?v=v5vrZcjtiGI">"Deeper Underground"</a> idealnie nadają się na parkiet. Z kolei przy nieco spokojniejszym "<a title="Jamiroquai - Butterfly" href="http://pl.youtube.com/watch?v=ukO-LKjQ3ME" target="_blank">Butterfly"</a> można się trochę wolniej pobujać, co nie przeszkadza też podygać nóżką.  Znakomity jest także <a title="Jamiroquai - Where Do We Go From Here" href="http://pl.youtube.com/watch?v=MHL2vF6Jaf0" target="_blank">"Where do we go from here"</a> z początkową energetyczną wstawką na fortepianie  i trąbką, która  momentalnie przeistacza się w funkujący beat i urywane riffy gitarowe, nadające  taneczną pulsację. W <a title="Jamiroquai - King For A Day" href="http://pl.youtube.com/watch?v=X3SRIfn1XM4" target="_blank">"King For A Day"</a> natomiast zaskakuje brzmienie klawesynu, co daje nader interesujący efekt, żeby nie powiedzieć oryginalny i wręcz niespotykany ;)</p>
<p>Jednym słowem - genialna muzyka, świetna płyta!</p>
<p>Ocena: 9/10</p>
<p>Strona:   <a title="myspace Jamiroquai" href="http://www.myspace.com/jamiroquai" target="_blank">http://www.myspace.com/jamiroquai</a></p>
<p>A to moje nagranie "Canned Heat" z Wianków:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/R5YRhma1syM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/R5YRhma1syM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[festiwal TuTART]]></title>
<link>http://ania1410.wordpress.com/?p=1535</link>
<pubDate>Fri, 27 Jun 2008 10:47:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>ania1410</dc:creator>
<guid>http://ania1410.wordpress.com/?p=1535</guid>
<description><![CDATA[I Festiwal sztuki tutejszej &#8216;TUTART&#8217;
13 Lipca 2008 - 31 Sierpnia 2008
Miejsce: Gdańsk, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div id="imp_title">I Festiwal sztuki tutejszej 'TUTART'</div>
<div id="imp_data">13 Lipca 2008 - <span>31 Sierpnia 2008</span></div>
<div id="imp_place"><span style="font-size:12px;">Miejsce: </span>Gdańsk, <span style="white-space:normal;">pomiędzy Brzeźnem i Jelitkowem (wejście nr 58, na przedłużeniu ul. Obrońców Wybrzeża</span></div>
<div id="imp_bilety"><strong>Wstęp wolny</strong></div>
<div id="imp_opinie"><a href="void(0);"></a></div>
<div style="margin-top:15px;text-align:justify;"><strong>Synteza sztuk</strong> - śpiew, taniec, teatr, performance, wreszcie muzyka - bez granic, od utworów klasycznych, przez jazz, rock, blues, muzykę etniczną - a wszystko to niezwykłe, bo tutejsze, nasze, gdańsko-sopocko-gdyńskie.</p>
<p>Idea <strong>I Festiwalu Sztuki Tutejszej TUTART</strong>, który stałby się okazją do prezentacji dokonań rodzimych artystów, zrodziła się w głowie Andrzeja Stelmasiewicza, gdańskiego przedsiębiorcy i założyciela Fundacji "Wspólnota Gdańska" oraz autora programu promującego Gdańsk i jego kulturę pt. "Czas Gdańskich Lwów".<br />
Organizatorzy, Fundacja "Wspólnota Gdańska", mają nadzieję, że sześć wakacyjnych, festiwalowych tygodni (13 lipca-31 sierpnia br.) pokaże mieszkańcom i turystom, jak różnorodna i interesująca jest twórczość tutejszych artystów - tutaj urodzonych bądź związanych z pomorską ziemią.</p>
<p><strong>A wszystko to w miejscu niezwykłym</strong> - na gdańskiej plaży, pomiędzy Brzeźnem i Jelitkowem (wejście nr 58, na przedłużeniu ul. Obrońców Wybrzeża).</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><strong>Program TUTARTU:</strong></span></p>
<p><strong>TYDZIEŃ MUZYKI POWAŻNEJ (13-20.07)</strong> - repertuar operowy i nie tylko, w wykonaniu m.in. artystów związanych z Operą Bałtycką, Polską Filharmonią Bałtycką i Akademią Muzyczną w Gdańsku; usłyszymy m.in. trójmiejskich trzech tenorów, orkiestrę Tadeusza Kassaka, Sopocką Orkiestrę Promenadową, Gdańską Symfoniczną Orkiestrę Festiwalową.</p>
<p><strong>13.07 niedziela, godz. 19.00<br />
Wielkie Muzykowanie: Kassak Brass Ensemble</strong><br />
12-osobowy zespół muzyków Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. W programie aranżacje Tadeusza Kassaka, m.in. Te Deum M.A. Charpentiera, Preludium e-moll F. Chopina, przeboje zespołów ABBA, The Beatles, Czerwone Gitary.</p>
<p><strong>17.07 czwartek, godz. 19.00<br />
Legenda nie umiera - Jan Kiepura i Luciano Pavarotti</strong><br />
Trzej trójmiejscy tenorzy: Krzysztof Gasz, Wojciech Lewandowski, Marcin Pomykała. Akompaniuje Emilia Grażyńska, pedagog Akademii Muzycznej w Gdańsku. W programie: utwory z repertuaru Jana Kiepury, Luciano Pavarottiego.</p>
<p><strong>18.07 piątek, godz. 19.00<br />
Od J.S. Bacha do A. Piazzoli</strong><br />
Małgorzata Siewert - skrzypce, Radosław Kruszyna - akordeon, Zofia Kotlicka-Wiesztordt - śpiew. W programie utwory J.S. Bacha, A. Vivaldiego, J. Massenet, H. Wieniawski, A. Piazzola.</p>
<p><strong>19.07 sobota, godz. 19.00<br />
Muzyka na co dzień i od święta</strong><br />
8-osobowa Sopocka Orkiestra Promenadowa pod kierownictwem Mariana Stefanowicza - jedyna w Trójmieście stała promenadowa orkiestra dęta, grająca w stylu ogródków wiedeńskich. Artyści z Opery Bałtyckiej, Polskiej Filharmonii Bałtyckiej i Akademii Muzycznej w Gdańsku. W programie m.in. utwory z operetki "Panna Wodna", opery "Traviata", "Granada" oraz najsłynniejsze walce, marsze i standardy jazzowe.</p>
<p><strong>20.07 niedziela, godz. 19.00<br />
Z wielkich estrad świata</strong><br />
20-osobowa Gdańska Symfoniczna Orkiestra Festiwalowa pod dyr. Tadeusza Żmijewskiego wraz z tenorem Opery Bałtyckiej w Gdańsku, Krzysztofem Gaszem. W programie fragmenty dzieł, które zdobyły uznanie na estradach całego świata, m.in. Eine Kleine Nachtmusik, Wesele Figara, Carmen, Hrabina Marica, Zemsta Nietoperza, Tańce Węgierskie, Nad pięknym modrym Dunajem.</p>
<p><strong>TYDZIEŃ ROCKA (21-27.07)</strong> - we współpracy z gdyńskim Klubem Muzycznym UCHO; wystąpią zarówno młodzi, początkujący muzycy, laureaci konkursu Uchodrom, jak i znani nie tylko na Pomorzu przedstawiciele różnych nurtów muzycznej sceny, m.in. Kobiety, Apteka, Dick4Dick, Von Zeit.</p>
<p><strong>21.07, poniedziałek<br />
Laureaci Uchodromu</strong><br />
godz. 18-19.30 - Sens / Kolonia Postęp / SOK / Pierś Allacha<br />
godz. 20.00 - Von Zeit</p>
<p><strong>22.07, wtorek<br />
LAUREACI UCHODROMU:</strong><br />
godz. 18-19.30 - Kciuk And The Fingers / Samorządowcy / Pomidory<br />
godz. 20.00 - Dick4Dick</p>
<p><strong>23.07, środa<br />
LAUREACI UCHODROMU:</strong><br />
godz. 18-19.30 - Timmy And the Drugs / Rusty Spoonz / Alchemi<br />
godz. 20.00 - Po prostu</p>
<p><strong>24.07, czwartek<br />
LAUREACI UCHODROMU:</strong><br />
godz. 18-19.30 - Ćma / Gentleman! / Helicobacter / Czemu? Nie<br />
godz. 20.00 - Kobiety</p>
<p><strong>FLĄDER FESTIWAL (25-27.07)</strong></p>
<p><a href="http://www.trojmiasto.pl/flader-pop-festiwal" target="_blank">6. Fląder Pop Festiwal</a></p>
<p><strong>TYDZIEŃ JAZZU (28.07-3.08)</strong> - we współpracy z Integracyjnym Klubem Muzycznym WINDA w Gdańsku; usłyszymy cenionych jazzmanów, ale również artystów tworzących na pograniczu jazzu, bluesa czy piosenki aktorskiej; wystąpią m.in. Przemek Dyakowski z projektem "Take It Easy", Maciej Sikała Trio, Maciej Grzywacz Quartet, Uhuru Trio.</p>
<p><strong>29.07, wtorek</strong><br />
godz. 19 - Kamil Badzioch</p>
<p><strong>30.07, środa</strong><br />
godz. 19 - Uhuru Trio</p>
<p><strong>31.07, czwartek</strong><br />
godz. 19 - Hanna Woźniak</p>
<p><strong>01.08, piątek</strong><br />
godz. 19 - Piano 21</p>
<p><strong>02.08, sobota</strong><br />
godz. 19 - Maciej Sikała Trio</p>
<p><strong>03.08, niedziela</strong><br />
godz. 19 - Take It Easy (Przemek Dyakowski)</p>
<p><strong>TYDZIEŃ TEATRU I TAŃCA (4-10.08)</strong> - trójmiejskie grupy Milonga Baltica, Aire Flamenco i El Duende wystąpią z niezwykle żywiołowym programem tanga argentyńskiego i flamenco. Żywioł teatralny zaprezentuje Teatr Stajnia Pegaza oraz grupa kabaretowa Muflasz.</p>
<p><strong>06.08, środa<br />
godz. 19 - Dobry Doktor - spektakl Teatru Wybrzeżak i University of Northern Iowa</strong><br />
"Dobry Wujek" to napisana przez mistrza broadwayowskiej komedii Neila Simona sztuka, której akcja osadzona jest w późnym XIX wieku w Rosji. Na jej treść składają się krótkie opowiastki, kojarzące się swoją stylistyką z satyrycznymi opowiadaniami Antoniego Czechowa z tego czasu. I tak mamy tu historię o tragicznym kichnięciu pewnego urzędnika, o pierwszym wyrwanym zębie początkującego dentysty, o niezawodnych metodach mistrza uwodzenia, czy o bohaterskiej determinacji prowincjonalnej aktorki. Autor tych dziejów, Pisarz, gości widownię w swej literackiej pracowni. Chciałby on, żeby wszystkie jego opowieści były zabawne i lekkie, ale zdaje sobie sprawę, że czasem wkradnie się do nich trochę liryczności, czasem trochę goryczy. Jednak podkreśla, że wszystkie jego opowieści mają też alternatywne zakończenie, w którym główny bohater wraca do domu i odziedzicza milion rubli. To Pisarz jest więc tytułowym dobrym wujkiem, który radzi, krzepi i rozśmiesza, zdając sobie sprawę, że śmiech to najlepsze lekarstwo na wszystko.<br />
Spektakl został zrealizowany przy współpracy Teatru Wybrzeżak, University of Northern Iowa i Akademickiego Centrum Kultury Uniwersytetu Gdańskiego "Alternator". Reżyserem jest Richard Glockner, wykładowca i reżyser ze Stanów Zjednoczonych, a występują aktorzy Wybrzeżaka.</p>
<p><strong>07.08, Czwartek<br />
19.00 Milonga Baltica</strong><br />
Milonga Baltica to kwartet grający tradycyjne argentyńskie tanga największych twórców takich jak J.C. Cobian czy Julian Plaza oraz stylizowane tango Astora Piazzolli - reformatora tego gatunku. Podczas koncertu tancerze będą tańczyli improwizacje do muzyki granej na żywo.Następnie opowiastki o tangu przeplatane pokazem tanga w omawianych stylach przygotowanymi choreograficznie przez Zuzannę Zalewską. Opowiadać będzie Urszula Zalewska.Koniec wieczoru: nauka chacarrery dla wszystkich chętnych.</p>
<p><strong>08.08, Piątek<br />
19.00 "Oj, Oda, Oda!". Teatr Stajnia Pegaza</strong><br />
Reżyseria: Ewa Ignaczak, wykonanie: Ida Bocian, Katarzyna Sowala, Henryk Dąbrowski, Jakub Słomiński, Piotr Topolski, muzyka: Jan Olęcki.<br />
Teatr Stajnia Pegaza rozpoczął działalność w 1981 roku w Gdańsku. Jego założycielem i liderem jest Ewa Ignaczak. Spektakle Stajni Pegaza są w większości adaptacjami literatury (Grass, Gombrowicz, Mann i inni), charakteryzują się oszczędnością scenografii, poetyckim skrótem i gęstością przekazywanych treści. "Oj, Oda, Oda!" to spektakl inspirowany twórczością Stanisława Wyspiańskiego, w którym aktorzy Teatru Stajnia Pegaza podejmują dialog ze współczesnością. Odkrywają rzeczywistość Paradoksu, w której żyją, uczą się i pracują. Z jednej strony postrzegają samotność jednostki z jej lękami, stereotypami i zagubieniem, z drugiej zaś nęcącą perspektywę życia w świecie bez granic. To wszystko budzi niepokój o utrzymanie własnej tożsamości, własnej odrębności kulturowej i duchowej. Plastyczne, improwizowane obrazy zaczerpnięte z rzeczywistości momentami urastają do rangi symbolu, obrzędu. To, co śmieszne i tandetne w naszym świecie staje się świętością i odwrotnie, to co święte przemienia się w tandetę.</p>
<p><strong>09.08, Sobota<br />
16.00 Grupa Muflasz/Grupa Improwizacyjna w Gorącej wodzie kompani.<br />
19.00 Kabaretowa Grupa Muflarz</strong><br />
powstała w Gdańsku w 2001 r. z inicjatywy trzech aktorów związanych z Teatrem Wybrzeżak. Program formacji (Abelard Giza, Szymon Jachimek i Wojciech Tremiszewski) to próba połączenia niepoważnego kabaretu z "prawdziwym teatrem". Zespołowi przyświeca zasada - bawić widza i samych siebie, przy okazji przemycając poważniejsze treści. W Gorącej Wodzie Kompani to grupa improwizacji teatralnych, powstała przy Teatrze Wybrzeżak w Gdańsku. W jej skład wchodzą aktorzy Teatru Wybrzeżak, członkowie kabaretu Limo i grupy Muflasz.<br />
Nasze improwizacje zazwyczaj mają formę meczu, okazjonalnie przyjmujemy formę spektaklu improwizowanego (np. Świąteczna Improwizorka) lub, jak ostatnio makabreskowej gry "333, Gra Półszatana".<br />
W typowym meczu biorą udział dwie drużyny, których zawodnicy improwizują scenki na zadane przez publiczność tematy. Właśnie - publiczność. Bez niej nie ma improwizacji, to ona dyktuje nam warunki, podaje tytuły, daje wiatr w żagle lub rzuca kłody pod nogi. Występ jest nieustającą interakcją: aktor-widz. To samonapędzająca się energetyczna machina, pędząca zawsze w kierunku jak najlepszej zabawy!</p>
<p><strong>10.08, Niedziela<br />
19.00 AIRE FLAMENCO i tancerze ze Szkoły Tańca EL DUENDE</strong><br />
Młody i bardzo aktywny zespół grający muzykę południowej Hiszpanii. Przedstawią dwa podstawowe nurty muzyki flamenco: cante jondo (smutek, żal, rozpacz) oraz cante chico (radość, zabawa, żart) przenosi nas w niezwykły świat prawdziwych uczuć, emocji i przeżyć.</p>
<p><strong>GDAŃSK WITA ŚWIAT (11-17.08)</strong> - muzyka z innych kręgów kulturowych w najlepszym wykonaniu; na plażowej scenie zobaczymy muzyków, których Trójmiasto, respektując odmienność kulturową, przygarnęło do swego serca oraz tych tutejszych, którzy zostali zauroczeni i zainspirowani innością; wystąpią m.in. Klezmoret Trio (muzyka żydowska), Chutir (folklor ukraiński), Ikenga Drummers (rytmy afrykańskie), SENDRATARI DAMAI (muzyka i taniec indonezyjski) oraz The Glennski'is (acid jazz, funk, nu-funk, big-beat, big-band, old-school hip-hop - wszystko to w wykonaniu najbardziej trójmiejskiego Amerykanina, Glenna Meyera).</p>
<p><strong>13.08 Środa Dzień Żydowski</strong><br />
19.00 Klezmoret Trio<br />
Paweł Nowak - akordeon, Tomasz Siarkiewicz - skrzypce, Dariusz Gutomski - kontrabas; zespół wytworzył swój własny niepowtarzalny styl i repertuar, w którym tradycyjne żydowskie pieśni łączą się z charakterystyczną bałkańską rytmiką i słowiańską melodyjnością.</p>
<p><strong>14.08 Czwartek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya<br />
19.00 "The GlennSKi'is" (USA-Polska)<br />
The glennSKii's jest zespołem który powstał w 2005r z inicjatywy Artura Faleckiego oraz Glenna Meyera artysty znanego z działalności w grupie BLENDERS. The glennskii's to kolejna propozycja basisty i vocalisty, którzy w 1999r. wspólnie zakładali oryginalny skład głośnego zespołu Groovekojad. (Fryderyk 2000/2001). The glennskii's grają muzykę określaną mianem "Modern Classic". Są to anglojęzyczne piosenki z gatunków : acid jazz, funk, nu-funk, big-beat, big-band, i old-school hip-hop.</p>
<p><strong>15.08 Piątek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya<br />
19.00 Jadwiga Możdżer, Winsensius Adi Gunawan Meka, SENDRATARI DAMAI<br />
Muzyka indonezyjska, taniec brzucha</p>
<p><strong>16.08 Sobota</strong><br />
12.00 Teatr Amareya<br />
16.00 Taniec regionalny POKAZ<br />
19.00 Ikenga Drummers (Nigeria-Polska)<br />
Ikenga Drummers wykonuje muzykę etniczną, będącą połączeniem tradycyjnych rytmów afrykańskich i polskich z elementami high life, rocka oraz afro jazzu. Inspirację stanowią pieśni gospel z Afryki Zachodniej, polskie pieśni ludowe oraz transowe rytmy bębnów.</p>
<p><strong>17.08 niedziela</strong><br />
12.00 Teatr Amareya<br />
16.00 Taniec regionalny POKAZ<br />
19.00 Chutir (Ukraina/Polska)<br />
Gdańska ukraińska kapela folkowa z 12-letnią tradycją. Własne kompozycje,<br />
oparte na elementach ukraińskiego folkloru regionów Bukowiny, Karpat i południowych regionów Polski.</p>
<p><strong>TYDZIEŃ PERFORMANCE (18-24.08)</strong> - autorski program malarza, artysty performera, grafika i projektanta, Janusza Ploty oraz zaprzyjaźnionych z nim artystów.</p>
<p><strong>18.08, poniedziałek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>19.08, wtorek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>20.08, środa</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>21.08, czwartek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>22.08, piątek</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>23.08, sobota</strong><br />
16.00 Teatr Amareya WYSTĘP</p>
<p><strong>24.08, Niedziela</strong><br />
12.00 Teatr Amareya</p>
<p><strong>TYDZIEŃ WOLNOŚCI (25-31.08)</strong> - muzyczne protest songi w oryginalnych wykonaniach, chociaż różnorodnych gatunkowo, to jednolitych w przesłaniu; w programie m.in. recital Macieja Zembatego.</p>
<p><strong>Festiwal poprzedzi II Międzynarodowy Plener Rzeźby z Piasku pt. "Wielcy Gdańszczanie"</strong>. Tysiąc ton piasku, hektolitry wody, ogromna logistyczna operacja i efekt - jedyny w swoim rodzaju, przyciągający tłumy ciekawskich, którzy nie dowierzają, że piasek może być tak wdzięcznym, rzeźbiarskim tworzywem.</p>
<p>W dniach 7-13 lipca, przy plażowym wejściu nr 57, rzeźbiarze z Gdańska, Poznania, Wrocławia, Ukrainy i Mongolii stworzą monumentalne rzeźby przedstawiające znamienitych gdańszczan, m.in. Jana Heweliusza, Daniela Chodowieckiego, Artura Fahrenheita, Lecha Wałęsę, Guntera Grassa. Wernisaż kończący plener będzie równocześnie otwarciem Festiwalu TUTART.</p>
<p>Jednocześnie od 13 lipca do 31 sierpnia na plaży działać będzie Plażowy Dom Kultury - bezpłatne zajęcia artystyczne dla dzieci i młodzieży. Codziennie, w godzinach 10-17 pod namiotami odbywać się będą warsztaty malarskie, literackie, taneczne, piosenkarskie, teatralne itp. Prowadzącymi są doświadczeni pedagodzy i artyści związani z placówkami kulturalnymi i edukacyjnymi w Gdańsku.</p></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[6 FLĄDER POP FESTIWAL]]></title>
<link>http://ania1410.wordpress.com/?p=1530</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 07:50:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>ania1410</dc:creator>
<guid>http://ania1410.wordpress.com/?p=1530</guid>
<description><![CDATA[6. Fląder Pop Festiwal
25 Lipca 2008 - 29 Lipca 2008
godz. 18:00


Miejsce: Gdańsk, Plaża Brzeźn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div id="imp_title">6. Fląder Pop Festiwal</div>
<div id="imp_data">25 Lipca 2008 - <span>29 Lipca 2008</span></p>
<div id="imp_godz">godz. <strong>18:00</strong></div>
</div>
<div style="margin-top:3px;font-weight:bold;color:#990000;"></div>
<div id="imp_place"><span style="font-size:12px;">Miejsce: </span>Gdańsk, <span style="white-space:normal;">Plaża Brzeźno za molem w kierunku Jelitkowa<br />
</span></div>
<div id="imp_bilety"><strong>Wstęp wolny</strong></div>
<div style="margin:10px 0;padding:0;"></div>
<p><a href="http://ania1410.files.wordpress.com/2008/06/z107316.jpg"></a></p>
<p><a href="http://ania1410.files.wordpress.com/2008/06/z107316.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1531" src="http://ania1410.wordpress.com/files/2008/06/z107316.jpg" alt="" width="250" height="364" /></a></p>
<div style="margin-top:15px;text-align:justify;">Tradycyjnie impreza jest podzielona jest na dwie części. Pierwsza to trzy dni koncertów pod ogólną nazwą <strong>6 Fląder Pop Festiwal 2008</strong>, które odbędą się na plaży między Brzeźnem a Jelitkowem. Na drugą część zapraszamy do klubu PLAMA na gdańskiej Zaspie. Będzie to odsłona filmowo-muzyczna pod nazwą <strong>4 Flader Film Festiwal 2008</strong>, na której zaprezentujemy filmy o tematyce muzycznej. Szczegóły na plakacie obok i na stronach internetowych Festiwalu.<br />
W tym roku zapowiada się bardzo interesująco. Zagrają artyści którymi można pochwalić się na nie jednym europejskim festiwalu. Nie zabraknie również legend polskiego rocka.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;">25 lipca</span></p>
<p><strong>ARMIA</strong><br />
Stworzyli go na przełomie lat 1984/1985 Tomasz Budzyński (który właśnie opuścił Siekierę), Sławomir Gołaszewski i Robert Brylewski (grający wtedy równolegle w Izraelu). Potęga Armii do dziś zasadza się na tekstach Budzyńskiego i punk-rockowemu wykopowi. Znjadziemy tutaj też zarówno elementy hard core i hard rocka jak też klasyczne i folkowe wstawki. Instrumentarium jest niespotykanie urozmaicone: usłyszeć można zarówno waltornię, flet, wiolonczelę, skrzypce jak i didgeridoo.</p>
<p><strong>STWORY</strong><br />
Warszawska formacja to jedna z najoryginalniejszych formacji w kraju. Matematyczna precyzja plus potężna dawka emocji - postrock bez żadnych zahamowań. Bezkompromisowy gitarowy postmodernizm.</p>
<p><strong>SETTING THE WOODS ON FIRE</strong><br />
Lista zespołów, których twórczość inspiruje muzyków jest dość pokaźna. Nominowani do nagrody miesięcznika PULP - MIAZGI 2007 w kategorii odkrycie roku. Skomponowali i wykonali muzykę do spektaklu "Przebudzenie Wiosny" w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Obecnie są w trakcie nagrywania debiutanckiej płyty która ukaże się m.in. nakładem Hiszpańskiej (Barcelona) wytwórni Promise! Promise!. Ich koncerty są bardzo energetyczne i żywiołowe.</p>
<p><strong>KIEV OFFICE</strong><br />
Powstały w 2007 roku trójmiejski, dystyngowany, świeży projekt muzyczny oscylujący w okolicach post-punk/indie/alternative, próbujący łączyć te gatunki w nową synteze. Wyrosły z tradycji takich podziemnych zespołów jak Khadaffi i PresDeBaton, Kiev Office to Taneczne Rytmy uzupełniane przez nerwowe brzmienia gitary i spajające ten muzyczny koncept sample i dyskretną elektronike.</p>
<p><strong>CHLUPOT MÓZGU</strong><br />
Legendarna formacja Chlupot Mózgu z Gdańska powstała w Trójmieście w okolicach 1997 roku. Siłą napędową grupy jest znany artysta-plastyk Jacek Staniszewski, chętnie udzielający się w różnych trójmiejskich formacjach muzycznych (m.in. Biafra), podporą składu jest także Przemek Dyakowski, najwybitniejszy trójmiejski saksofonista jazzowy. Chlupot Mózgu jest zespołem typowo koncertowym, każdy ich występ jest inny od poprzedniego przez co słuchacz nigdy nie może powiedzieć że w pełni już poznał muzykę tej formacji.</p>
<p><strong>TV JOGA</strong><br />
O sobie: "nie mamy określonej "grupy docelowej", do której kierujemy nasze dźwięki, by w oparciu o sprytne socjotechniczne metody zrobić oszałamiającą karierę. Cieszy nas każdy odbiór, a najbardziej ten zakłócony, nieprawidłowy, twórczy - sami też się tak odbieramy, kwestia anten. W dużej mierze służą temu śpiewane po polsku (a jakże) słowa, powstające podczas narkoleptycznych seansów i katatonicznych orgii, starające się opisać i ubrać w formę chaos tego świata... - cokolwiek to znaczy. ... a tak szczerze, to jesteśmy po prostu zbyt gnuśni i leniwi, żeby iść do jakiejś normalnej, uczciwej pracy. Ot, co."</p>
<p><span style="text-decoration:underline;">26 lipca</span></p>
<p><strong>JAMBEEBOOM (Białoruś)</strong><br />
Niesamowita kapela nufolkowa z Białorusi. Tam się naprawdę dzieje. Folk w nowoczesnych aranżacjach w wykonaniu tej kapeli przenosi do innego wymiaru.</p>
<p><strong>SKAMBOMAMBO</strong><br />
Klimat osadzony jest w jamajskim graniu, jednak zespołu nie da się pomylić z żadnym innym zespołem z tego nurtu. Jak mówią sami o sobie, grają SKA przemieszane z wesołym POWERPOPEM, czego nikt w naszym kraju jeszcze do tej pory nie robił. Nie jest to łatwe przy ośmioosobowym składzie, gdzie każdy instrument i nuta muszą być precyzyjnie osadzone. Zgrana sekcja rytmiczna, dynamiczna sekcja dęta i charyzmatyczny wokalista rodem z Malty tworzą iście wybuchową mieszankę, która na koncertach przemienia się w wulkan pozytywnej energii i radości zarówno grania, jak i słuchania; to bez wątpienia jeden z najlepszych zespołów koncertowych ostatnich czasów w Polsce.</p>
<p><strong>ROBERT BRYLEWSKI </strong><br />
Znany jest jako współzałożyciel m.in. zespołów Kryzys, Brygada Kryzys (założona z Tomkiem Lipińskim), Izrael (83-96), Armia (z Tomkiem Budzyńskim), Max i Kelner (wraz ze znanym z Deutera Pawłem Kelnerem) i Falarek Band a także z gościnnych występów w zespołach takich jak Deadlock czy Świat Czarownic. Ponadto od końca lat 90. współtworzył efemeryczne yassowe zespoły The Users (ze Świetlickim, Tymańskim, Olterem, Kurtisem i Trzaską), Dyliżans czy Poganie (grupa założona przez Brylewskiego i Tymańskiego). Jego dokonania muzyczne z przełomu lat 70. i 80. XX wieku (Kryzys oraz) stanowią klasykę polskiej muzyki niezależnej.</p>
<p><strong>APTEKA</strong><br />
Jeden z najciekawszych zespołów w niezależnym polskim rocku, zafascynowany przede wszystkim gitarową psychodelią, w którą oblekł nihilistyczne i dekadenckie, ale też pełne abstrakcyjnego poczucia humoru teksty.<br />
Powstał w 1983 roku w Trójmieście z inicjatywy byłego muzyka grupy Pancerne Rowery Jędrzeja "Kodyma" Kodymowskiego.</p>
<p><strong>WC</strong><br />
Gdy na początku lat 80-tych XX polską sceną rockową wstrząsnął i do góry nogami wywrócił boom kapel punkowych, jedną z najbardziej wyrazistych, a zarazem najbardziej cenionych formacji nowego rocka stała się WC. WC pokazuje, że nadal jest w czołówce polskiej sceny niezależnej, nadal ma wiele do powiedzenia i jest w stanie potrząsnąć najbardziej skostniałymi po(d)stawami. Energia powstałych współcześnie utworów w połączeniu z melodyjnością znaną sprzed lat, charakterystycznym wokalem i intrygującymi tekstami daje piorunujący efekt, który nie tylko fanów zespołu rozpali od pierwszych dźwięków.</p>
<p><strong>KAWAŁEK KULKI</strong><br />
Mocno zaangażowane teksty w życie codzienne i w jazdę tramwajem z pętli na pętlę. Ciekawie rozbudowana sekcja rytmiczna o silnym akcencie na 1 i 2 i 3 i. . I te skrzypce, które niczym syreni śpiew kuszą by na mieliznach rzeki Warty osiąść i zemrzeć z uśmiechem na ustach. A wszystko to daje Kawałek Kulki.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;">27 lipca</span></p>
<p><strong>ORANGE THE JUICE</strong><br />
Stalowowolski sekstet uprawiający szeroko pojętego alternatywnego rocka. Ich muzyczny eklektyzm dostrzeżono na wielu krajowych przeglądach muzycznych, nagradzając zespół wielokrotnie. Grupa w tym roku podpisała swój pierwszy kontrakt fonograficzny z wytwórnią ARS MUNDI. Została także zaproszona na tegoroczny węgierski SZIGET Festiwal odbywający się corocznie w Budapeszcie.</p>
<p><strong>PINK FREUD</strong><br />
To jeden z najoryginalniejszych głosów we współczesnym jazzie i nie tylko. Mazolewski (b), Ziętek (tr.) i Staruszkiewicz (dr) tworzą energetyczną, spontaniczną muzykę improwizowaną, bogatą formalnie, wielostrukturową, ewolucyjną, intrygującą brzmieniowo. Bogate formalnie kompozycje, nowoczesne elektroniczne brzmienia, nie odbierają jednocześnie muzykom miejsca na indywidualizm i szalone, odważne improwizacje. Muzyka ta łączy w sobie ducha muzyki lat 60. i 70. z nowoczesnością, eksplozję nowej wrażliwości z lekturą starych płyt. Preparowanie instrumentów, wykorzystanie elektronicznego asortymentu, konstruowanie bogatych narracji, stały się jednymi z cech wyróżniających muzykę formacji.</p>
<p><strong>THE COMPLAINER &#38; THE COMPLAINERS</strong><br />
W historii polskiej muzyki elektronicznej jeszcze nie było tak oryginalnego i poruszającego zespołu. To świeża, wyrazista i oryginalna muzyka. Ta bezpretensjonalna przebojowość i jasna energia ani nie przesłaniają subtelności i dystansu (igranie ze stereotypami nowej fali), ani nie spłycają pozamuzycznego przesłania. Tym razem jest to muzyka - w pełnym tego słowa znaczeniu.</p>
<p><strong>SKINNY PATRINI</strong><br />
Nie ma na polskiej scenie muzyki alternatywnej drugiego tak ekscentrycznego zespołu. Koncertujące od paru lat, trójmiejskie Skinny Patrini, to zjawisko muzyczno-wizualne porównywane z takimi gwiazdami gatunku, jak Peaches, czy I AM X.</p>
<p><strong>AM-SVEERG</strong><br />
Jest to wspólny projekt Mazzolla i Sveerga z muzykami poruszającymi się w obszarze muzyki elektronicznej i transowej. Innowacją tego projektu jest połączenie muzyki elektronicznej improwizowanej , obrazu, i kreowania brzmienia na żywo w połączeniu z analogowymi brzmieniami klarnetu i fortepianu.</p>
<p><strong>JACEK LACHOWICZ</strong><br />
Polski muzyk, producent muzyczny. Gra na instrumentach klawiszowych. Obecnie występuje pod nazwą "Lachowicz". Wcześniej grał w Ściance i Lenny Valentino. Jest kojarzony z muzyką alternatywną. Ostatnio wspólnie z Anią Dąbrowską nagrał piosenke pt. "Płyń".</p>
<p><strong>CUTS</strong><br />
Odkrycie roku na polskiej scenie muzycznej. 5 lipca zespół CUTS z utworem "Kochać Cię chcę" wystąpi podczas tegorocznego Festiwalu TOPtrendy na sopockiej scenie Opery Leśnej. CUTS wyłoniony został przez jury z 290 zgłoszeń, które w tym roku spłynęły do organizatorów. Jury Festiwalu TOPtrendy uznało zespół CUTS za jeden z najbardziej utalentowanych i obiecujących zespołów tego roku.</p>
<p><strong>4 FLĄDER FILM FESTIWAL 2008</strong></p>
<p>Trzy lata temu w roku 2005, równolegle z festiwalem muzycznym po raz pierwszy odbył się w gdańskim Multikinie FLĄDER FILM FESTIWAL - przegląd filmów dokumentalnych o tematyce muzycznej.<br />
28 i 29 lipca 2008 r. w gdańskim klubie PLAMA na Zaspie odbędzie się czwarta odsłona naszego festiwalu filmowego. Festiwal ma szansę stać się poważną propozycją nie tylko dla wielbicieli muzyki alternatywnej, ponieważ jest to impreza przeznaczona dla szerszego grona publiczności. Jest to jedna z pierwszych tego typu prezentacji w naszym kraju.<br />
W tegorocznej edycji przedstawimy bardzo ciekawy film pt. " Halucynacje Hrabiego Von Zeit". Czarno-biały film to nieco surrealistyczna bajka utrzymana w klimacie kina niemego. Jest w nim wszystko, co być powinno: miłość, zdrada, szaleństwo, erotyzm oraz dziki pościg. W rolach głównych występują muzycy znanej w kraju tczewskiej formacji Von Zeit. Jest też zaplanowana za porozumieniem z Jerzym Mazzollem emisja zarejestrowanego unikatowego zapisu koncertu promocyjnego płyty "Rozmowy s catem" grupy MAZZOLL, KAZIK &#38; ARHYTHMIC PERFECTION. Przygotowujemy także dawno oczekiwany dokument o białoruskiej niezależnej scenie muzycznej pt." Muzyczna Partyzantka". Za naszą wschodnią granicą leży kraj, gdzie muzyka rockowa jest jeszcze najprawdziwszą muzyką protestu i wyrazem tęsknoty za wolnością a białoruskie zespoły sportretowane w filmie Mirosława Dembińskiego tworzą ludzie świadomi, zaangażowani i odważni. Całość przeglądu filmowego uświetnią występy na dachu klubu PLAMA znanych artystów, którzy debiutowali na naszym festiwalu trzy lata temu: multiinstrumentalisty o pseudonimie scenicznym <strong>BAJZEL</strong> i świetnej łódzkiej grupie <strong>PSYCHOCUKIER.</strong></p>
<p><strong>Imprezy towarzyszące</strong><br />
Oprócz sceny głównej na plaży w Gdańsku- Brzeźnie, w przeciągu kilku lat trwania naszego Festiwalu zorganizowaliśmy również koncerty towarzyszące, które odbywały się podczas obchodów Jarmarku Św. Dominika na gdańskiej starówce.<br />
Jako podsumowanie działań festiwalowych roku 2006, po raz pierwszy obok sceny Fląder Pop w Gdańsku- Brzeźnie zaprosiliśmy publiczność na spotkania artystyczne pod nazwą FLĄDER ART 2006. Był to cykl warsztatów, prezentacji i wykładów z różnych dziedzin sztuki ­teatr, film, sztuka uliczna, muzyka, taniec. Zaprosiliśmy na tą okazję znanych twórców kultury, muzyków, aktorów, reżyserów, artystów plastyków.</p>
<p><strong>Festyn Integracyjny - Nie Sam pt. "Małe Fląderki" 2008</strong></p>
<p>W tym roku imprezą towarzyszącą szóstej edycji Fląder Pop Festiwal 2008 będzie Festyn integracyjny pod nazwą "NIE SAM". Podczas trwania Festiwalu Fląder przyjmie on nazwę "Małe Fląderki". Celem festynu jest pozyskanie funduszy na pomoc dzieciom niepełnosprawnym i integracja z takimi osobami. Na scenie pojawią się artyści muzycy, teatry dziecięce, pokazy specjalne, a wszystko dla małych niepełnosprawnych gości specjalnie zaproszonych i przywiezionych na tę okoliczność.<br />
Płyty artystów występujących na Festynie Integracyjnym sprzedawane podczas występów na Festiwalu stanowić będą swego rodzaju cegiełkę a zysk ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele tegorocznych akcji "NIE SAM".</p></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gitarzyści jazzowi]]></title>
<link>http://jazzowo.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 09:50:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>studiowanie</dc:creator>
<guid>http://jazzowo.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[No, moi drodzy, te wakacje będą obfitowały w koncerty wielu gitarzystów jazzowych, których ja u]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No, moi drodzy, te wakacje będą obfitowały w koncerty wielu gitarzystów jazzowych, których ja uwielbiam słuchać i oglądać na scenie. Na początku lipca mini trasę po Polsce jedzie <a title="Pat Matheny - koncerty" href="http://imprezuj.org/szukaj/matheny.html">Pat Matheny</a>, odwiedzając <a href="http://imprezuj.org/impreza/2447/pat-metheny-trio-koncert-w-zabrzu.html">Zabrze</a> i <a href="http://imprezuj.org/impreza/2448/pat-metheny-trio-koncert-w-warszawie.html">Warszawę</a>. Ja osobiście postaram się odwiedzić <a href="http://imprezuj.org/impreza/2448/pat-metheny-trio-koncert-w-warszawie.html">koncert Pata Matheny w Warszawie</a>, ale jeszcze nie mam do końca dogranych noclegów, a nie chce mi się kimać gdzieś po hotelach...</p>
<p>Będzie też kilka koncertów Jarka Śmietany w różnych konfiguracjach ;) Wystąpi między innymi na <a href="http://imprezuj.org/impreza/2608/xiii-letni-festiwal-jazzowy-w-piwnicy-pod-baranami-koncert-nadzwyczajny.html">XIII Letnim Festiwalu Jazzowym Piwnicy pod Baranami</a>. Tu niestety nie będę mógł dojechać, bo w tym czasie będę na <a href="http://www.twoj-urlop.eu/294/hotel-la-siesta-jastrzebia-gora.html">urlopie</a>. Wiecie, rybki, deska i te sprawy ;)</p>
<p>To tym czasem, borem, lasem..</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Erik Friedlander w Polsce]]></title>
<link>http://jazzpress.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 11:39:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>jazzpress</dc:creator>
<guid>http://jazzpress.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[Czeka nas emocjonująca końcówka czerwca. 30 czerwca o godzinie 20.00 w Fabryce Trzciny wystapi wi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czeka nas emocjonująca końcówka czerwca. 30 czerwca o godzinie 20.00 w Fabryce Trzciny wystapi wirtuoz wiolonczeli Erik Friedlander. Związany jest z nowojorską scena awangardową. Największą sławę przyniosła mu wspólpraca z Johnem Zornem. Na wiolonczeli gra od 8 roku życia. Wcześniej przez 2 lata grał na gitarze.</p>
<p>Wybrana dyskografia:</p>
<p><em>The Broken Arm</em><br />
<em>Vanishing Point</em><br />
<em>Prowl</em><br />
<em>Maldoror</em><br />
<em>Quake</em><br />
<em>Grains Of Paradise</em><br />
<em>Skin</em><br />
<em>Topaz</em><br />
<em>The Watchman</em><br />
<em>Chimera</em><br />
<em>Skin DVD</em><br />
<em>Chamber Quintet</em><br />
<em>Pranzo Oltranzista</em><br />
<em>Block Ice &#38; Propane</em><br />
<em>2007 - Volac: Book Of Angels, Vol. 8</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tempfolder i The Heavy na festiwalu Nowa Muzyka w Cieszynie!]]></title>
<link>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=56</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 01:53:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>ColorProduct</dc:creator>
<guid>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=56</guid>
<description><![CDATA[W Cieszynie w drugim dniu festiwalu Nowa Muzyka zagra Tempfolder - polski zespół, którego debiuta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://isoundlabels.files.wordpress.com/2008/06/tempfolder_pasek.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-65" src="http://isoundlabels.wordpress.com/files/2008/06/tempfolder_pasek.jpg" alt="" width="475" height="98" /></a>W Cieszynie w drugim dniu festiwalu Nowa Muzyka zagra <a href="http://www.tempfolder.net" target="_blank"><span style="color:#ff6600;"><strong>Tempfolder</strong></span></a> - polski zespół, którego debiutancka płyta "<strong>Empty Bottles And The Dolphins</strong>" zdobywa coraz większe uznanie. Ale to nie wszystko, w tym samym dniu zagrają również podopieczni <strong>Ninja Tune</strong>, zwariowani profesjonaliści, grupa <strong>The Heavy</strong>.</p>
<p><strong>sobota</strong> 28.06.2008 godz. <strong>16</strong>.<strong>00</strong> - <strong>Tempfolder</strong></p>
<p><strong>sobota</strong> 28.06.2008 godz. <strong>20</strong>.<strong>00</strong> - T<strong>he Heavy</strong></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><a title="NowaMuzykaCieszyn2008" href="http://www.festiwal.nowamuzyka.pl/" target="_blank">www.festiwal.nowamuzyka.pl</a></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Era Nowe Horyzonty]]></title>
<link>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=54</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 00:43:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>ColorProduct</dc:creator>
<guid>http://isoundlabels.wordpress.com/?p=54</guid>
<description><![CDATA[Na festiwalu we Wrocławiu pojawią się artyści, których jesteśmy przedstawicielami w Polsce. Wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na festiwalu we Wrocławiu pojawią się artyści, których jesteśmy przedstawicielami w Polsce. Wystąpią słynni właściciele wytwórni Ninja Tune czyli <strong>Coldcut</strong> oraz przedstawiciel najmodniejszej ostatnio czarnej wibracji prosto z labela Planet Mu dub-stepowy <strong>Kode9</strong>. Więcej informacji na stronie <a href="http://8ff.eranowehoryzonty.pl" target="_blank"><span style="color:#ff6600;">8. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego</span></a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[rafineria festival]]></title>
<link>http://ania1410.wordpress.com/?p=1528</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 08:48:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>ania1410</dc:creator>
<guid>http://ania1410.wordpress.com/?p=1528</guid>
<description><![CDATA[Festival Rafineria
10 Lipca 2008 - 12 Lipca 2008
Miejsce: Reda, Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i R]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div id="imp_title">Festival Rafineria</div>
<div id="imp_data">10 Lipca 2008 - <span>12 Lipca 2008</span></div>
<div id="imp_place"><span style="font-size:12px;">Miejsce: </span>Reda, <span style="white-space:normal;">Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rozrywki</span></div>
<div id="imp_bilety"><span>Bilety:</span> <strong>10</strong> <strong>zł</strong></div>
<div id="imp_bilety"></div>
<div></div>
<div style="margin:10px 0;padding:0;"></div>
<div id="imp_opinie"><a href="void(0);"></a></div>
<p><strong>O Festiwalu</strong><br />
Festiwal Młodych Kultur Raf i n e r i a odbędzie się w dniach 10-12 lipca w Redzie. W tym roku odbędzie się pierwsza edycja tej imprezy, choć na swój sposób jest to rozwinięcie formuły poprzedniego festiwalu odbywającego się w naszym mieście - Redzkiego Festiwalu Niezależnych - eReFeN. Organizowana przez młodych animatorów kultury R a f i n e r i a to w głównej mierze wydarzenie muzyczne. Wystąpi u nas kilkudziesięciu wykonawców, każdy prezentuje inny styl oraz indywidualne podejście do grania. Pierwsze dwa dni R a f i n e r i i to muzyka rockowa z domieszką elektroniki, trzeciego dnia zabrzmi hip-hop. Na naszych widzów czekać będzie wiele atrakcji pozamuzycznych, między innymi warsztaty filmowe, fotograficzne i beat-boxu oraz graffiti jam. Zachęcamy też do wzięcia udziału w dyskusjach, w których głos zabiorą znane postaci świata kultury, sztuki i mediów związane z Trójmiastem.<br />
<strong>Idea</strong><br />
Nazwa FMK R a f i n e r i a wywodzi się z idei "rafinacji kultury", czyli jej oczyszczania, uszlachetniania, wspierania wartościowych zjawisk w niej zachodzących. Tytułowe "młode kultury" zaistniały w świecie artystycznym w przeciągu ostatnich kilkunastu lat, są wciąż niezwykle świeże i zaskakujące. R a f i n e r i a to największa niskopłatna impreza tego typu na Pomorzu a zapewne i w Polsce. Przystępność ceny bilety oraz postawa otwartości na oczekiwania widza - między innymi dzięki tym założeniom chcemy uprzyjemnić widzom obcowanie z kulturą wysokiej próby.<br />
<strong>Dojazd</strong><br />
Do Redy najłatwiej dojechać pociągiem Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM), która łączy aglomerację trójmiejską z sąsiednimi miastami. Podróż z Gdyni Głównej trwa ok. 23 minut, bilet ulgowy kosztuje 2,52 pln. Dojście z dworca w Redzie na teren festiwalu to ok. 15-20 minut, bardzo jednak możliwe, że uruchomiony zostanie autobusowy system usprawniający.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;">Program Festiwalu:</span></p>
<p><strong>10 lipca</strong><br />
Cool Kids Of Death<br />
George Dorn Screams<br />
Renton<br />
California Stories Uncovered<br />
Gentleman!<br />
Plug&#38;Play<br />
White Rabbit's Trip<br />
Drewno From Las<br />
Alchemi<br />
Dog Palace<br />
<strong>11 lipca</strong><br />
Ścianka<br />
Très.B<br />
Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach<br />
Dick4Dick<br />
Pawilon<br />
Hotel Kosmos<br />
Hatifnats<br />
Phantom Taxi Ride<br />
Kumka Olik<br />
Folder<br />
Perspecto<br />
<strong>12 lipca</strong><br />
O.S.T.R. + Sofa<br />
2Cztery7<br />
Brahu<br />
Emo<br />
Brygada RR<br />
Blady Kris (Zulu Kingz)</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/omkhxtHX1-M'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/omkhxtHX1-M&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jazz na Starówce]]></title>
<link>http://jazzpress.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 19:44:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>jazzpress</dc:creator>
<guid>http://jazzpress.wordpress.com/?p=6</guid>
<description><![CDATA[Program festiwalu:
5 lipca - Dino Saluzzi Group:
Dino Saluzzi - bandoneon
Felix &#8220;Cuchara]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Program festiwalu:</p>
<p><strong>5 lipca - Dino Saluzzi Group:</strong></p>
<p>Dino Saluzzi - bandoneon<br />
Felix "Cuchara" Saluzzi - saksofon tenorowy, sopranowy, klarnet<br />
José Maria Saluzzi - gitara akustyczna i elektryczna<br />
Matias Saluzzi - kontrabas, gitara basowa<br />
U.T. Ghandi - perkusja, instrumenty perkusyjne</p>
<p><strong>12 lipca</strong> <strong>- Tony Lakatos "Tribute To Antonio Carlos Jobim":</strong></p>
<p>Tony Lakatos - saksofon<br />
Juliana Da Silva - wokal<br />
Zelia Fonsesca - gitara<br />
Davide Petrocca - kontrabas<br />
Angela Frontera - perkusja</p>
<p><strong>19 lipca</strong> <strong>- Benni Chawes Quintet:</strong></p>
<p>Benni Chawes - wokal, fortepian<br />
Magnus Hjorth - fortepian, organy<br />
Maj Berit Guassora - trąbka<br />
Kasper Tagel - kontrabas<br />
Rasmus Lund - perkusja</p>
<p><strong>26 lipca - Archie Shepp Quartet:</strong></p>
<p>Archie Shepp - saksofon, chant<br />
Denis Colin - trąbka<br />
Tom Mcclung - fortepian<br />
Wayne Dockery - kontrabas<br />
Steve Mccraven - perkusja</p>
<p><strong>2 sierpnia - Andrzej Jagodziński Trio &#38; Lora Szafran &#38; Kwartet Smyczkowy:</strong></p>
<p>Lora Szafran - wokal<br />
Andrzej Jagodziński - fortepian<br />
Czesław "Mały" Bartkowski - kontrabas<br />
Adam Cegielski - perkusja</p>
<p><strong>9 sierpnia - Chico Freeman &#38; Barbara Dennerlein Group:</strong></p>
<p>Chico Freeman - saksofon tenorowy, sopranowy<br />
Barbara Dennerlein - organy Hammonda<br />
Guido May - perkusja</p>
<p><strong>16 sierpnia - Malene Mortensen Quintet:</strong></p>
<p>Malene Mortensen - wokal<br />
Magnus Hjorth - fortepian<br />
Calle Mörner Ringström - gitara<br />
Petter Eldh - kontrabas<br />
Snorre Kirk - perkusja</p>
<p><strong>23 sierpnia - The Avishai Cohen Trio:</strong></p>
<p>Avishai Cohen - kontrabas<br />
Shai Maestro - fortepian<br />
Mark Guiliana - perkusja</p>
<p><strong>30 sierpnia - Marilyn Mazur Group:</strong></p>
<p>Marilyn Mazur - instrumenty perkusyjne, perkusja<br />
Krister Jonsson - gitara<br />
Fredrik Lundin - saksofon<br />
Klavs Hovman - gitara basowa<br />
Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godzinie 19.<br />
Jest na co pójść i posłuchać.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
