<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>koncert-zespolu-feel-w-bialymstoku &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/koncert-zespolu-feel-w-bialymstoku/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "koncert-zespolu-feel-w-bialymstoku"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 09:59:32 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Gusty muzyczne Polaków najwyraźniej ewoluują]]></title>
<link>http://opiekunogrodow.wordpress.com/?p=23</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 14:25:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>opiekun ogrodów</dc:creator>
<guid>http://opiekunogrodow.pl.wordpress.com/2008/05/16/gusty-muzyczne-polakow-najwyrazniej-ewoluuja/</guid>
<description><![CDATA[W ubiegła niedzielę wybrałem się z kolegą na koncert zespołu Feel. Nie jest to, co prawda mój]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W ubiegła niedzielę wybrałem się z kolegą na koncert zespołu Feel. Nie jest to, co prawda mój ulubiony zespół, ale z tej przyczyny, że w Białymstoku nieczęsto zdarzają się koncerty, więc warto wykorzystać każdą okazję. Chciałem posłuchać jak panowie brzmią na żywo. Ich muzyka puszczana w radiu, w muzycznych stacjach TV nie rzuca mnie na kolana, ale dostrzegam pewne pozytywy, które łączą się z tym zespołem. Najpierw gusty zdecydowanej większości Polaków wyznaczało disco polo, później serca mas podbiło Ich Troje, teraz niepodzielnie na scenie muzycznej jak się okazuje króluje Feel. I to mnie cieszy. Bo choć o disco polo - w sumie - nie mam złego zdania, to jednak nie jest to moja muzyka, potrafię jednak oddać jej sprawiedliwość i wbrew tej całej nagonce polskich elit na disco polo, jako muzykę prymitywną, pobudzającą agresję i chamstwo, uważam, że nie jest ona wcale gorsza od zachodniej papki popowej typu Danzel, Scooter i im podobni, a co do chamstwa i agresji nikt się jakoś nie oburza na wiele pseudohiphopowych zespołów, które są traktowane, jako głos pokolenia czy pewnej grupy społecznej wnoszący ważne przesłanie czy informacje do debaty publicznej (tak, z takimi opiniami się spotykałem). Wszystko jest w przypadku disco polo kwestią pieniędzy, dostępu do dobrego sprzętu, profesjonalnego studia nagrań i odpowiedniego marketingu. Ich Troje to już zupełnie inna półka, jak na mój gust muzycznie ciężkostrawna i zanadto pretensjonalna, a od strony tekstowej nadająca się raczej na analizy psychologiczne.</p>
<p>Co zaś do Feela to mam wrażenie, że jest to zespół całkiem niezłych muzyków, potrafiących - gdyby tylko chcieli - grać dużo bardziej skomplikowaną i ciekawą muzykę, niż to robią obecnie. Ich przedsięwzięcie przypomina mi raczej działanie biznesowe, obliczone na zarabianie pieniędzy, a nie spontanicznie uformowaną kapelę, mającą coś szczerego i ważnego do powiedzenia. Mimo to nie widzę w tym nic złego, ponieważ panowie prezentują dobry warsztat i wznieśli polską muzykę popularną o kilka poziomów wyżej, a tym samym kształtują gusty masowego odbiorcy. To już nie jest discopolowe umpa umpa, bum tara rara, czy muzykoterapia Michała Wiśniewskiego, tylko porcja solidnego grania, nawet jeżeli jest to granie dla kasy, a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest - świadczy o tym choćby występ zespołu w reklamie banku Millenium. Jeszcze kilka lat temu każdy szanujący się zespół prawdziwe rockowy poczytywałby to za ujmę i dyshonor.</p>
<p>Wracając do koncertu - największe wrażenie zrobiło na mnie wykonanie utworu bodaj "Jest już ciemno" w wersji nieco jazzującej, spokojniejszej, wyciszonej, brzmieniowo znacznie odbiegające od oryginału. Gdyby panowie w tej konwencji nagrali płytę, pewnie bym znalazł się wśród jej nabywców, ale z drugiej strony na ich koncerty nie przychodziłyby wówczas takie tłumy, jak w ubiegłą niedzielę na placu przed teatrem Węgierki w Białymstoku. Takich tłumów ten plac jeszcze nie widział, nawet podczas ubiegłorocznego koncertu Kayah. Dobrze się jednak stało, że dzięki swojej popularności panowie na koncertach potrafią przemycić kawałek całkiem przyzwoitej muzyki, to też jest kształtowanie gustów i windowanie polskiej muzyki na wyższy szczebel, wolnymi i małymi kroczkami, ale jednak zawsze.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
