<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>kolezanka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/kolezanka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "kolezanka"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 02:41:19 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Nocne zabawy dużych dzieci]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 21:41:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.pl.wordpress.com/2008/06/22/nocne-zabawy-duzych-dzieci/</guid>
<description><![CDATA[Wczorajszą sobotę postanowiłam spędzić bawiąc się w Krakowskich klubach. Nasza zabawa zaczę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wczorajszą sobotę postanowiłam spędzić bawiąc się w Krakowskich klubach. Nasza zabawa zaczęła się od picia wódki z tigerem, spritem lub żubrówki z sokiem porzeczkowym pod Galerią Krakowską - tzw. zaprawa aby nie zbankrutować w klubie. Postanowiliśmy, że następnym razem pijemy w domu hehe Niestety nie wypliśmy jednej małej flaszeczki wódki i  dużego tigera, więc zaryzykowaliśmy wniesienie trunków do knajpy. Niestety napój energetyczny wylądował w koszu. Bawiliśmy się w 'Przychodni towarzyskiej" na Floriańskiej za 5zł wejście od osoby. W środku czekały na nas znajome, które zarezerwowały loże. Oczywiście nie obyło się bez ekscesów i jakaś niunia ( 1,60 w butach 10 cm, góra 19 lat) próbowała nam się wbić do loży razem ze znajomymi, ale wybrneliśmy a ona skończyła na ulicy xD Impreza na dobre zaczęła się po skończeniu meczu Holandia - Rosja. Nieoczekiwanie wygrali nasi wschodni kuzyni, pokonując pomarańczowych aż 3-1! Ah ten futbol! Bawiliśmy się tam do ok. 1.30, potem koleżanka przyleciała i powiadomiła, że idzie na policje, bo zgubiła dokumenty, po chwili okazało się, że znalazły się i z tej okazji wylądowało na moich spodniach 3/4 mojego piwa! Po euforii przyszedł czas na smutek, bo okazało się, że  oprócz dokumentów zginęło 50 zł, niestety na prawdę. Nie polecam zostawiać w Przychodni kasy w  rzeczach pozostawionych w szatni, bo możecie ich  już nie odzyskać, jak koleżanka. Nauczka na przyszłość. po tym zdarzeniu nasze drogi się rozłączyły i ja z dwójką znajomych wylądowałam w 9. Nasza wizyta skończyła się w McDonaldzie.</p>
<p>Za 2 tygodnie powtórka w większym gronie i bliżej domu :-)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kiedy kobieta potrzebuje więcej seksu]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=113</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 10:57:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/03/26/kiedy-kobieta-potrzebuje-wiecej-seksu/</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z Dziennika:
Kiedy kobieta potrzebuje więcej seksu
Te wyniki badań zaskoczyły wszystkich]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a title="Kiedy kobieta potrzebuje więcej seksu" rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.dziennik.pl/kobieta/zdrowie/article142058/Kiedy_kobieta_potrzebuje_wiecej_seksu.html">Kiedy kobieta potrzebuje więcej seksu</a></strong></p>
<p>Te wyniki badań zaskoczyły wszystkich. Okazało się bowiem, że kobiety zmagające się z depresją częściej uprawiają seks niż ich zdrowe i szczęśliwe koleżanki.</p>
<p>Kobiety chore na depresję wcale nie tracą ochoty na seks. Wręcz przeciwnie. Australijski naukowiec dr Sabura Allen przepadał ponad 100 kobiet i dowiedział się, że panie zmagające z chronicznym smutkiem częściej się kochają.</p>
<p>Co ciekawe dotyczy to zarówno kobiet pozostających w stałych związkach, jak i samotnych. Te pierwsze zachęcają do większej aktywności swoich partnerów, zaś te drugie chętnie angażują się w jednonocne przygody.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Kobietom, które na co dzień zmagają się z własnymi lękami, seks daje poczucie bezpieczeństwa. Bliskość i czułość drugiej osoby choć na chwilę pozwala im zapomnieć o niepokojach.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kim są patologiczni zazdrośnicy?]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=101</link>
<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 10:38:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/03/19/kim-sa-patologiczni-zazdrosnicy/</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Kim są patologiczni zazdrośnicy?
Masz już dosyć wiecznych awantur i podejrzeń o zd]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <b>Dziennika</b>:</p>
<blockquote><p><b><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article139795/Kim_sa_patologiczni_zazdrosnicy_.html" title="Kim są patologiczni zazdrośnicy?" rel="nofollow" target="_blank">Kim są patologiczni zazdrośnicy?</a></b></p>
<p>Masz już dosyć wiecznych awantur i podejrzeń o zdradę? Znajdź sobie wyższego partnera. Zdaniem holenderskich i hiszpańskich psychologów, patologiczni zazdrośnicy są przeważnie niskiego wzrostu. Wysocy są bardziej pewni siebie.</p>
<p>Jak podaje portal New Scientist, naukowcy z University of Groningen w Holandii i University of Valencia w Hiszpanii przebadali prawie 549 Holendrów i Hiszpanów. Wyniki badań nie były zaskakujące. Okazało się bowiem, że panowie czują zagrożenie, jeśli w pobliżu ich ukochanych pojawiają się atrakcyjni, bogaci i silni konkurenci. Ale uwaga! Ataki złości dotyczyły jednak szczególnie mężczyzn niskiego wzrostu. Zazdrość rosła bowiem wprost proporcjonalnie do różnicy wzrostu między nimi a rywalami.</p>
<p>Co ciekawe, zależność ta dotyczy również kobiet. Niskie panie dużo bardziej niż ich wyższe koleżanki niepokoi fakt, że w pobliżu ich mężczyzn pojawiają się piękne i seksowne kobiety.</p>
<p>Zdaniem naukowców, wszystkiemu winna jest ewolucja. Niskim partnerom trudniej zapanować nad zazdrością, ponieważ podświadomie wiedzą, że to wysocy cieszą się lepszym zdrowiem i płodnością, a przez to są bardziej atrakcyjni dla płci przeciwnej.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Najgorsze jest zepsucie najlepszego (zepsute najlepsze staje się najgorszym)...]]></title>
<link>http://kocieoczy.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 19:42:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>kocieoczy</dc:creator>
<guid>http://kocieoczy.pl.wordpress.com/2008/03/10/najgorsze-jest-zepsucie-najlepszego-zepsute-najlepsze-staje-sie-najgorszym/</guid>
<description><![CDATA[Dziś było tak, jak się w sumie mogłam spodziewać&#8230; Nic dobrego się nie stało. Wcześniej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś było tak, jak się w sumie mogłam spodziewać... Nic dobrego się nie stało. Wcześniej wspomniana koleżanka dalej ze mną nie rozmawia, druga za to nie ma chyba pojęcia jak się zachować. Jest 'rozerwana' pomiędzy mną i Patrycją, która mimo, że ze nie zamierza się już ze mną kumplować, zapytała o moje samopoczucie, zamieniła kilka słów, ale to nie była rozmowa... W szkole dzisiaj długo nie posiedziałam. Jedna godzina lekcyjna wystarczyła do totalnej załamki... Nie wytrzymałam już psychicznie tej całej sytuacji. Mama, jak to mama, gdy tylko zobaczyła, że coś jest nie tak, zwolniła mnie u wychowawcy (który nagle się mną zainteresował...) i zawiozła do domu. Położyłam się spać i gdy wstałam czułam się już trochę lepiej. Niby wcześniej obiecałam sobie, że będę silniejsza od nich wszystkich (czyt. wrogów z klasy), ale po prostu jakoś mi to nie wychodzi... Może po prostu jestem za słaba, ale mimo wszystko tak szybko nie zrezygnuję. Mam nadzieję, że tylko trochę się pomęczę, a później na przykład przywyknę lub sytuacja się polepszy. Może też zamiast do znajomych przywiążę w końcu większą wagę do nauki? Szkoły tak na prawdę nie chcę zmieniać ze względu na niektóre osoby, którym pewnie zrobiłabym przykrość przenosząc się, ale też ze względu nawet na samo przywiązanie do niej i poziom, bo to na prawdę dobra szkoła, mimo krążącej w okolicy złej opinii... Odczekam trochę i zobaczę jak będzie.</p>
<p>Jutro za to dołączy do grupy wczoraj wspomniana laska, która jest jedną z osób, za którymi nie przepadam najbardziej... Ciekawa jestem jak poradzi sobie na tym kierunku i czy pomoc wychowawcy w nadrobieniu zaległości w czymś pomoże...? Tak ogólnie, co do niej... Od początku roku widać było, że za sobą nie przepadamy.Różne głupie docinki, plotki, itp. Ale dość niedawno się 'pogodziłyśmy'. Myślę, że stało się to tak 'zewnętrznie', ale wewnątrz siebie nadal jesteśmy sobie wrogie. Powodem była prawdopodobnie groźba wychowawcy, że jeśli klasa się nie zgra, odda nas komuś innemu. Dzisiaj nie wiem czy podjęłam słuszną decyzję godząc się z nią, nie wiem, czy nie wolałabym zmiany wychowawcy, praktycznie nic już chyba nie wiem...</p>
<p>Zauważyłam za to, że  przysłowie, które śledzi mnie już od najmłodszych lat, na którego temat nie jeden raz rozmawialiśmy w szkole, coś w sobie ma... "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" &#60;- jakoś tak to szło... Już nie tylko wierzę w to w teorii, ale przekonałam się też w praktyce. Teraz, gdy prawie cała klasa się ode mnie odwróciła, tylko nieliczne osoby (w różny sposób, ale to zawsze coś) mnie wspierają i na nich widocznie mogę polegać. Szczerość to jedna z ważnych cech moim zdaniem. Wolę usłyszeć gorzką prawdę niż słodkie kłamstwa, które i tak kiedyś wyjdą na jaw. Fałszywych ludzi, którzy są mili tylko, gdy czegoś potrzebują, po prostu tępię i nie trawię.</p>
<p>PS: Dziękuję tym kilku osobom, które miałam na myśli pisząc  pierwsze zdania w akapicie wyżej oraz rodzicom za wsparcie, o! :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Początek... :)]]></title>
<link>http://kocieoczy.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 22:43:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>kocieoczy</dc:creator>
<guid>http://kocieoczy.pl.wordpress.com/2008/03/09/poczatek/</guid>
<description><![CDATA[Ech&#8230; Jest już prawie północ, a ja zamiast odrabiać lekcje, których mam całą masę bawi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ech... Jest już prawie północ, a ja zamiast odrabiać lekcje, których mam całą masę bawię się w zakładanie i pisanie bloga... Śmieszne :P</p>
<p>Ale cóż, taka jestem (L-E-N-I-W-A) :)</p>
<p>Jutro znowu powrót do rzeczywistości... Poniedziałek, szkoła, szkoła, szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła... Trochę chyba tego za dużo jak na nasze (piszę to w imieniu uczniów :P)  głowy. No, ale jakoś z tym żyjemy i może będzie dobrze. Zresztą jutrzejszym dniem trzeba się cieszyć, bo dla niektórych osób z mojej grupy (w tym dla mnie) będzie to chyba już ostatni normalny dzień szkoły, od następnego pojawi się u nas nowa uczennica... W sumie to nie taka nowa, dlatego nie wszystkich to cieszy... :P Nie jest to nawet obojętne, a wkurza. Mój największy wróg będzie bliżej mnie... Masakra... Na domiar złego odwróciła się ode mnie jedna z (dwóch) najlepszych koleżanek z klasy. Powodu sama dokładnie nie znam, trudno było z Niej cokolwiek wyciągnąć. Pocieszam się jednak tym, że na gg można pisać najróżniejsze rzeczy, ale to, jak jest na prawdę okaże się dopiero w rzeczywistości, tak więc właśnie jutro przekonam się jak bardzo się od siebie odsunęłyśmy.  Mam nadzieję, że wcale, albo chociaż tak, że można to jeszcze naprawić, bo na prawdę zaczynam mieć tej klasy dość. Znalazłam nawet szkołę, do której się przeniosę, jeśli tu nie wytrzymam psychicznie :P Ale ok, nie będę się rozpisywać, bo lekcje czekają...</p>
<p>PS: Wielkie dzięki składam dla Romka, który religię włączył nam do średniej... o.O Przez to mam jeszcze więcej obowiązków na głowie... Dobra, teraz już poważnie lecę do homework'ów, wezmę prysznic i lecę lulu :) Dobranoc.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Faceci marzą o jednym...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 17:56:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/02/17/faceci-marza-o-jednym/</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z Dziennika:
Faceci marzą o jednym&#8230;
To prawda, że seks dla facetów jest bardzo wa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z <b>Dziennika</b>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article125247/Faceci_marza_o_jednym_.html" title="Faceci marzą o jednym..." rel="nofollow" target="_blank">Faceci marzą o jednym...</a></strong></p>
<p>To prawda, że seks dla facetów jest bardzo ważny. Ale nie są oni aż tak "sprośni", jak większość z nas uważa! Nawet jeżeli niektóre ich marzenia są zaskakujące...</p>
<p>To naturalne, że mężczyźni oddają się erotycznym fantazjom. Są wzrokowcami, więc gdy zobaczą ładną kobietę, ich wyobraźnia natychmiast zaczyna pracować i podsuwa różne obrazy. Ty potrafisz siedzieć z przystojnym facetem i rozmawiać - a on w tym czasie jest w stanie myśleć tylko o jednym… I niestety większość panów tak właśnie się zachowuje! Nie bądź zazdrosna - to tylko marzenia. A poza tym… nie są takie złe. Fantazje podniecają, przełamują rutynę, dodają pikanterii. Może nawet warto, gdy już je poznasz, wyjść im naprzeciw… Tym bardziej że często ich bohaterką jesteś ty!</p>
<p>Miłość w windzie</p>
<p>Mężczyźni najczęściej marzą o swoich partnerkach! Ale nie wspominają ostatniego, "grzecznego" seksu w sypialni. O nie! Ich fantazje są bardziej frywolne. Np. jedziecie windą, która nagle zatrzymuje się między piętrami. Ale strach, zamiast w panikę, przeradza się w podniecenie. Emocje dodatkowo podsyca jeszcze ryzyko. Co będzie, gdy winda ruszy? Przecież w każdej chwili ktoś może was zobaczyć. Adrenalina rośnie - to coś, co facetów podnieca!</p>
<p>Seks z inną kobietą</p>
<p>Ładna kobieta przechodząca na pasach, atrakcyjna ekspedientka w sklepie, sympatyczna policjantka - mężczyzna marzy o każdej, która zwróci jego uwagę. Może to być sąsiadka czy gwiazda z Hollywood. W wyobraźni zdobywa je wszystkie. Ale - na szczęście - zazwyczaj tylko w wyobraźni. Nie traktuj więc tego jak zdrady. W końcu tobie też zdarza się oddawać rozmyślaniom o księciu z bajki, prawda?</p>
<p>Brutalna zabawa</p>
<p>Macho - silny, brutalny, całkowity zdobywca. W wyobraźni rzuca cię na łóżko, zrywa ubrania, związuje, bierze siłą… Oczywiście, tak naprawdę bałby się tak postąpić, pozostają mu więc tylko marzenia. Może trochę szkoda?</p>
<p>Jest twoim podnóżkiem</p>
<p>On pragnie poddać ci się całkowicie - twoim rękom, ustom… Czy wiesz, że gdy całujesz mężczyznę w intymnych miejscach, on czuje się bezbronny? I to jest dla niego bardzo ekscytujące. Między innymi dlatego faceci tak bardzo lubią uprawiać miłość francuską. Ona też jest jednym z najczęstszych tematów ich fantazji erotycznych.</p>
<p>Igraszki z kilkoma naraz</p>
<p>Gdy kocha się z partnerką, jest w siódmym niebie. Wyobraża więc sobie rozkosz, jaką przeżywałby, gdyby w jego łóżku było więcej kobiet. To tak jak z tobą i słodyczami - niezapomniany smak ptasiego mleczka na podniebieniu sprawia, że masz ochotę sięgnąć po więcej. Więc nie ma co się dziwić…</p>
<p>W miejscu publicznym</p>
<p>Może to być dla ciebie szokujące, ale faceci marzą o tym, by ktoś ich podglądał. Każdy z nich jest bowiem chwalipiętą. I tu ma problem! Z jednej strony najchętniej pokazałby całemu światu, jaką wspaniałą ma kochankę i jakim to on jest ogierem w łóżku. A z drugiej - ani normy społeczne, ani tym bardziej jego własna zazdrość nie pozwalają mu na to! Ale sam pomysł, że ktoś mógłby go podglądać, jest bardzo podniecający.</p>
<p>Żona wyuzdana</p>
<p>Taniec na rurze, striptiz, prowokujące gesty - twój partner chciałby to zobaczyć w twoim wykonaniu. Chce być uwodzony, dla niego takie zachowanie byłoby dowodem miłości. Mężczyźni często też wyobrażają sobie, że ich partnerka sama się pieści, a oni to obserwują. Czasem nawet marzą, by nakręcić taki film. No cóż - są wzrokowcami…</p>
<p>Z twoją przyjaciółką</p>
<p>Facet lubi posiadać, mieć na własność i jest zaborczy. Zdobył cię, kocha się z tobą, zna twoje smutki i radości. Ale niepokoi go twoja przyjaźń, duchowa więź z inną osobą. Co prawda, to kobieta, ale… Poza tym - widzi ją dość często, a to także pobudza wyobraźnię. Niektórzy mężczyźni marzą więc o różnych intymnych sytuacjach właśnie z twoją najbliższą koleżanką. Co ciekawe - w tych fantazjach występujecie obie!</p>
<p>Z żoną przyjaciela</p>
<p>Zakazany owoc smakuje najlepiej. Do tego dochodzi element rywalizacji - przyjaciel ją ma, a on nie może? Ale z drugiej strony jest lojalny, no i zwyczajnie boi się, więc jedną z ostatnich rzeczy, jaką zrobi facet, będzie romans z żoną kolegi. Pozostają mu więc marzenia…</p>
<p>Nauczyciel miłości</p>
<p>Cicha myszka, nijaka, w okularach i bardzo nieśmiała… O tak! Trzeba wprowadzić ją w wielki świat, nauczyć ją seksu. A kto ma to zrobić, jeżeli nie największy ekspert w tej dziedzinie? W wyobraźni zabiera ją na randkę, by potem pokazać, co to jest rozkosz…</p>
<p>Dziki seks</p>
<p>Czy wiesz, że wielu mężczyzn marzy o gwałcie? Pragnie, by kobieta rzuciła się po prostu na niego i - bez względu na to, co on o tym sądzi - rozebrała go, gryzła, podarła na nim ubranie i posiadła go. Bez gry wstępnej, bez pytań, uczuć, namiętnych pocałunków. Hm… To może lepiej, żebyś to była ty? </p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Początki poznawania płci przeciwnej.. ]]></title>
<link>http://mybadlife.wordpress.com/2008/02/13/moje-poczatki/</link>
<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 14:23:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>mybadlife</dc:creator>
<guid>http://mybadlife.pl.wordpress.com/2008/02/13/moje-poczatki/</guid>
<description><![CDATA[Tak więc, dziewczynami zacząłem interesować się dość późno bo po 18 roku życia kiedy to mo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tak więc, dziewczynami zacząłem interesować się dość późno bo po 18 roku życia kiedy to moja dzisiejsza przyjaciółka zaczęła mnie wyciągać z domu.. przedstawiła mnie swoim koleżanką jedna z nich bardzo się mi spodobała, jednak po pierwszym spotkaniu mnie olała.. a dlaczego? ponieważ bardzo stresowałem się przed rozmową z nią, nie miałem nawet wspólnego tematu.. a pytając się o coś ona odpowiadała mi szybko i przez kolejne 5 minut nie była prowadzona dalsza rozmowa.. myśląc dużo na jej temat w domu postanowiłem ułożyć sobie plan rozmowy z nią.. jak bym ją przypadkiem spotkał na mieście po ułożeniu planu spotkałem dziewczynę na mieście teraz rozmowa szła lepiej ale i tak nie do końca dobrze.. ponieważ rozmowa nie przebiegała po mojej myśli.. chciałem to jak najszybciej skończyć. Dwa tygodnie później mój kolega chodził już z tą dziewczyną.. a jak to zrobił że ją poznał? dzięki mnie bo poznałem ich między sobą.. i to chyba jest jedyna pozytywna rzecz jaką zrobiłem w życiu..</p>
<p>Kolejna dziewczyna która się interesowałem i spędziłem z nią większość wakacji była ta dziewczyna (dziś już kobieta) która zaczęła mnie wyciągać z domu, dziwne że nie interesowałem się nią wcześniej a w końcu jest ładną kobietą. Pewnego pięknego wieczoru poprosiła mnie o to abym ją pocałował w policzek odpowiedziałem "Nie!" dopiero z biegiem czasu po przemyśleniach zrozumiałem że ona do mnie tak naprawdę świrowała przez te całe wakacje, wyciągała mnie z domu po to aby dostać od mnie tego wymarzonego buziaka.. i zapoczątkować coś z moją osobą. Gdybym ją pocałował być może przeżył bym z nią swoją pierwszą miłość.</p>
<p>Zaraz po wakacjach koledzy zabrali mnie na dyskotekę, powiedzieli że tak fajnie się tam bawić można i dziewczyny oddają się łatwo pomyślałem coś w stylu "super to musimy jechać może uda mi się zaliczyć jakąś" oczywiście w życiu jest na przekór i nie ma tak łatwo jak myślałem że jest, jedynie co udało mi się zdziałać to że, zatańczyłem z dziewczyną pomijając fakt że niezbyt mi to wychodziło. Dopiero za trzecim razem jadąc na dyskotekę udało mi się pocałować dziewczynę.. wiem że było super i dziewczyna miała na imię Paulina. Jej imię zostało mi do dziś dnia w pamięci i zostanie jeszcze na bardzo długo, chociaż pewnie już bym jej nie poznał na ulicy. Z Pauliną pisałem jeszcze tydzień wiadomości SMS, na pewno dziewczyna na kolejnej dyskotece znalazła sobie innego przystojniejszego faceta.  Spodobało mi się całowanie dziewczyn bo jak to inaczej nazwać? pojechałem na kolejną dyskotekę poznałem kolejną dziewczynę, i kolejną zacząłem całować.. i tak przez kilka naście razy nawet czasami zdarzyło się tak że obracałem dwie jednego wieczoru.. w pewnym momencie stwierdziłem że, to mi nie wystarcza całowanie całowaniem a gdzie seks? W końcu stwierdziłem po co tu przyjeżdżałem.. po co jeździłem na dyskoteki? Po to aby jakąś panią "zaliczyć" ale kiedy jeździłem na kolejne dyskoteki i wyciąganie dziewczyn na pocałunek i zabranie ją do boksu czy do jakiegoś cichego kąta nie sprawiało mi żadnej trudności. Stwierdziłem wtedy że, nie chcę kobiety z dyskoteki "na seks" pewnie zastanowicie sobie dlaczego tak pomyślałem? Bardzo zastanowił mnie fakt taki że nie wiadomo z iloma mężczyznami ta kobieta wcześniej spała, po drugie nie wiedziałem ile za bardzo ma lat w dzisiejszych czasach dziewczyna 15 letnia wygląda na 18 jeżeli ma do tego predyspozycje i się ładnie wymaluje.. i dlatego żadnej pani na dyskotece nie "zaliczyłem".</p>
<p>Czytając powyższy tekst stwierdzisz z pewnością "Czemu to jego życie jest złe?", "Czemu uważa że nie powinno się traktować tak kobiet?"<br />
Już wtedy "bawiłem się" dziewczynami, jeździłem tam po jedno.. bawiłem się z kilkoma jednego wieczoru.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alkoholowe libacje Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/alkoholowe-libacje-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:49:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/alkoholowe-libacje-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Lindsay znowu pije! Niedawno próbowała ukraść wózek sklepowy. Za trzy pobyty w klinice odwykowe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Lindsay</b> znowu pije! Niedawno próbowała ukraść wózek sklepowy. Za trzy pobyty w klinice odwykowej aktorka zapłaciła 137 tysięcy dolarów. <b>Lohan</b> może wydać <i>zaledwie</i> 1000 dolarów dziennie. Tak bywa, gdy rozbije się <b>Mercedesa SL 65</b> będąc pod wpływem narkotyków.<br />
Teraz <b>Lohan</b> nie ma żadnego z nich: musiała je sprzedać, bo nie była w stanie spłacać hipotek. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Teraz wydaje się się, że i z tego nic nie wyjdzie. W wywiadzie dla amerykańskiej gazety ojciec <b>Lohan</b> wyznał. Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów...<br />
<b>Dario Faiella</b> młodszy kolega <b>Costy</b>, bardzo łatwo nawiązał kontakt z <b>Lindsay</b>... Chciała ukraść sklepowy wózek! Diler, od którego <b>Lindsay Lohan</b> kupowała narkotyki, zapowiedział, że ujawni skandaliczne informacje dotyczące aktorki. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka. Lindsay wydaje autobiografię!<br />
<b>Michael Lohan</b>, który niegdyś sam borykał się z uzależnieniem od narkotyków, zapowiedział, że nie spocznie dopóki nie dopadnie <i>tego śmiecia, który zdeprawował jego córkę</i>. Jej kariera filmowa załamała się - aktorka po wyjściu z odwyku zagrała jedną rólkę, a później przestała otrzymywać propozycje.<br />
No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach. Ale w łóżku była taka słodka.<br />
Nie wytrzymała jednak długo. Uroki włoskiej wyspy musiały rozbudzić jej wyobraźnię: zanim wyjechała zdążyła nawiązać intymne relacje aż z trzema mężczyznami! Tak bywa, gdy rozbije się <b>Mercedesa SL 65</b> będąc pod wpływem narkotyków.<br />
Lindsay została okrzyknięta najgorszą aktorką. Dwa razy! Uznał jednak, że znacznie szybciej zarobi udzielając wywiadu. W ciągu jednej nocy para zaliczyła najważniejsze bary w mieście. Wszystkie wydatki pokrył <b>Brody</b>. Zupełnie nie przeszkasza jej to, że <b>Brody</b> od dawna jest związany z modelką - <b>Corą Skinner</b>. Mimo swoich niedawnych problemów piła alkohol - wódkę z sokiem żurawinowym, a później z wodą sodową.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pikantne szczegóły z życia celebrities]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/pikantne-szczegoly-z-zycia-celebrities/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 14:17:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/pikantne-szczegoly-z-zycia-celebrities/</guid>
<description><![CDATA[Britney i paparazzi znowu razem! Szybko doszedł do wniosku, że najlepiej będzie, jak przekona do ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Britney</b> i paparazzi znowu razem! Szybko doszedł do wniosku, że najlepiej będzie, jak przekona do siebie opinię publiczną. Redakcja magazynu doszła do wniosku, że <b>Spears</b> <i>straciła figurę</i> i że potrzebują kogoś z lepszymi kształtami. Rok później <b>Spears</b> sięgnęła po marihuanę, a na swoich osiemnastych urodzinach wciągnęła pierwszą kreskę kokainy. <b>Biel</b> nie ma się czego czepiać.<br />
Znajomi fotografa ujawnili, że <b>Ghalib</b> chciał też wyciągnąć pieniądze bezpośrednio z kieszeni <b>Britney</b>. <b>Adnan</b> sam zrobił jej mnóstwo zdjęć. Najwyraźniej <i>Brytyjka</i> nie wie nawet o najgłośniejszych romansach prawdziwej <b>Britney</b>.<br />
<b>Spears</b> odkryła, że <b>Adnan</b> umawiał się z kolegami z agencji fotograficznej. Fotograf, który ostatnio awansował na narzeczonego piosenkarki, będzie musiał wrócić do uganiania się za jej białym <b>Mercedesem</b> po ulicach <b>Los Angles</b> i koczowania pod sklepami. Skłamałbym jednak, mówiąc, że nie planuję ożenić się z moją ukochaną. Afera dotycząca rozwodu <b>Adnana</b> dopiero się zaczęła, ale fotograf już serwuje mediom kolejny smakowity skandal. <b>Adnan</b> nie zdołał jednak dostać się do środka, gdyż <b>Sam</b> kazał ochroniarzom go zatrzymać. <b>Spears</b> natychmiast z nim zerwała i wystąpiła o sądowy zakaz zbliżania się do niej.<br />
<b>Ghalib</b> posunął się o krok za daleko, sprzedaż tych filmów to godny pożałowania akt chciwości. Na stronie <b>Sex Health Review</b> można zapoznać się z profilem <b>Adnana</b>, w którym dziennikarz podaje się za producenta filmowego. <b>Brtiney Spears</b> i <b>Adnan Ghalib</b> nieustannie zaskakują.<br />
Odwiedzałem ich codziennie, pomagając w domu i w pracy. Piosenkarka stwierdziła wówczas, że nie ma pojęcia, kim jest <b>Adnan Ghalib</b>. W najnowszym wywiadzie fotoreporter szczerze wyznał. Tęsknię za dziećmi.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
