<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>kolendra &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/kolendra/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "kolendra"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 21:07:06 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Indes galantes, czyli chutney]]></title>
<link>http://cuppediae.wordpress.com/2007/10/29/indes-galantes-czyli-chutney/</link>
<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 15:24:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>cuppediae</dc:creator>
<guid>http://cuppediae.pl.wordpress.com/2007/10/29/indes-galantes-czyli-chutney/</guid>
<description><![CDATA[Indie to nie są moje smaki. Duszące zapachy, zbyt słodka, aż mdląca, słodycz — zjem, ale nie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Indie to nie są moje smaki. Duszące zapachy, zbyt słodka, aż mdląca, słodycz — zjem, ale nie będę szukać najbliższej indyjskiej restauracji. Zamiast tego wolę brytyjską cepelię, czyli czatnej. Drugie dno jest takie: <em>when in Italy, eat Italian, when in France, eat French. When in England, eat ethnic</em>.<!--more--><br />
2 mango, sok cytrynowy lub dobry ocet (ja używam octu kseresowego, czyli z sherry), cukier (najlepiej brązowy), dwie łyżki lub więcej, jeśli czatnej ma być słodki, przyprawy: kmin rzymski, chilli (świeże, drobniutko pokrojone), kolendra, kawałek imbiru, sól, można dodać gorczycę, czosnek, rodzynki i posiekane migdały.<br />
Ziarna trzeba wyprażyć, a potem wszystko gotować z mango aż powstanie jednolita masa. Można dodać odrobinę dobrego oleju na dno garnka.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[pasta z owoców ze skojarzeniem, czyli guacamole]]></title>
<link>http://cuppediae.wordpress.com/2007/08/19/pasta-z-owocow-ze-skojarzeniem-czyli-guacamole/</link>
<pubDate>Sun, 19 Aug 2007 07:35:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>cuppediae</dc:creator>
<guid>http://cuppediae.pl.wordpress.com/2007/08/19/pasta-z-owocow-ze-skojarzeniem-czyli-guacamole/</guid>
<description><![CDATA[To Aztekom się kojarzyło, bo nazywali je ahuacatl, czyli `jądra&#8217;, po polsku awokado to smac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>To Aztekom się kojarzyło, bo nazywali je <em>ahuacatl</em>, czyli `jądra', po polsku awokado to smaczliwka.<br />
<!--more--> Aztekom zawdzięczamy pyszną postać tego inaczej tłustego owocu raczej bez wyraźnego smaku, czyli <em>guacamole</em>.<br />
Awokado musi być dojrzałe — wtedy skórka łatwo odchodzi, a miąższ można po prostu rozsmarować nożem.<br />
Do guacamole, które polega na cierpliwym siekaniu na drobno, oprócz awokado, potrzebny jest sok limonkowy i — to daje całej potrawie ognia — świeże, posiekane chilli. Poza tym dodaje się kolendry, która daje wszystkiemu piękny zapach. Awokado należy obrać, posmarować sokiem z limonki, rozgnieść (na przykład widelcem, ale można użyć też blendera), dodać więcej soku z limonki (najlepiej używając do wyciskania tego samego widelca, ale bez przesady), do tego dodaje się obdartego ze skórki i wyprutego z pestek pomidora, pokrojonego w drobną kosteczkę, bardzo drobno posiekaną cebulę i czosnek, oliwę, sół, pieprz, świeżą kolendrę i chilli. Do tego grzanki, podpłomyki i życie nabiera kolorów i żaru.<br />
Epicourious podaje wersję bez pomidora i oliwy (w końcu samo awokado ma dość tłuszczów, i to nienasyconych), ale za to rozprowadzaną wodą lub mlekiem (<a href="http://www.epicurious.com/recipes/recipe_views/views/105001">&#62;&#62;</a>). Pewnie jest to bliższe azteckiego oryginału, bo niby skąd Aztek miałby brać oliwę <em>extra vergine</em>?</p>
<p>Autor<a href="http://pesto.art.pl/kuchnia/warzywa/rozne/guacamole.php"> pesto</a> proponuje zastąpić kolendrę pietruszką (w końcu ma to być kuchnia partyzancka), ale w zimie (kiedy słusznie radzi jeść guacamole przede wszystkim) cena pietruszki i świeżej kolendry jest mniej więcej tak samo abstrakcyjna. Można jednak kolendrę hodować na oknie, co przynosi podwójne zyski: kolendrę do przyprawiania i ładny zapach w okolicy parapetu.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
