<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>kofeina &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/kofeina/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "kofeina"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 04:29:33 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Dlaczego polecam zieloną herbatę]]></title>
<link>http://jestemaktywny.wordpress.com/?p=42</link>
<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 10:04:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>koshmaar</dc:creator>
<guid>http://jestemaktywny.wordpress.com/?p=42</guid>
<description><![CDATA[Stara legenda mówi, że pewnego dna cesarz Chiński, żyjący ponad 2000 lat przed Chrystusem, odpo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Stara legenda mówi, że pewnego dna cesarz Chiński, żyjący ponad 2000 lat przed Chrystusem, odpoczywał w swoim ogrodzie, popijając swój ulubiony napój - zagotowaną wodę. Nagle zerwał się wiatr, i do kubka z wodą wpadł liść herbaty z pobliskiego krzewu - cesarz zauważył to dopiero gdy wziął kolejnego łyka. Smak który poczuł tak go zachwycił, że spopularyzował napój z zielonej herbaty na całe Chiny, a potem dowiedziała się o nim reszta świata... dzięki czemu mogę pisać teraz tego posta :-)</p></blockquote>
<p><strong>Tyle legenda, teraz fakty.</strong> Czarna i zielona herbata zrywane są z tego samego krzaka, różnią się tylko sposobem obróbki: zielona od razu jest suszona, czarna poddawana jest fermentacji. Zielona herbata była bardzo popularna, do momentu gdy (z powodów ekonomicznych?) nie zastąpiła jej czarna herbata. Ostatnio jednak, wskutek zwiększania się świadomości ludzi odnośnie zdrowego żywienia oraz potwierdzających jej zalety badań naukowych, zielona wraca do naszych łask i kubków.</p>
<p><img class="size-full wp-image-61 alignright" src="http://jestemaktywny.wordpress.com/files/2008/08/zielona-herbata.jpg" alt="" width="195" height="256" /></p>
<p>Gdziekolwiek nie zajrzysz szukając informacji o tej herbacie, wszędzie znajdziesz peany na jej cześć oraz długie listy z jej <strong>dobroczynnym działaniem</strong>. Chroni przed zawałem serca, zmniejsza ryzyko zachorowań na raka, choroby krążenia, obniża poziom cholesterolu, hamuje próchnicę. Jest antyutleniaczem, neutralizuje wolne rodniki. Jest bogata w witaminy, m.in. C, B1, B2, A. Pomaga w walce z infekcjami. Przyspiesza przemianę materii. Likwiduje nieprzyjemny zapach z ust. Zawarty fluor wzmacnia szkliwo zębów. Łagodzi kaca, poprawia pracę wątroby i neutralizuje nikotynę.</p>
<p>W niektórych źródłach znajdowałem stwierdzenia, że zielona herbata jest dobra na wszystko - od zgagi, poprzez bóle głowy, pryszcze, po hemoroidy i kłopoty z prostatą. To oczywiście spora przesada, nie istnieje lek (w tym przypadku będący pożywieniem) dobry na wszystkie dolegliwości. Podobnie, nie można w niczym przesadzać, jak mówi stare powiedzenie - <em>w odpowiednich ilościach, każde lekarstwo jest trucizną, a trucizna lekarstwem</em>. Przykładowo, czytałem że teina zawarta w herbacie hamuje wchłanianie żelaza, więc osoba pijąca <strong>dużo</strong> herbaty (jakiejkolwiek) może doprowadzić do anemii (niedoboru żelaza). Fluor w niej zawarty wzmacnia zęby, ale również odkłada się w kościach, a jego zachowanie pogłębiane jest przez również znajdujące się w herbacie (w ilościach śladowych...) aluminium. Zachęcam więc do umiarkowania.</p>
<p>Ja ją piję 2-3 razy w tygodniu, od wielu wielu lat. Piję ją <span style="text-decoration:underline;">tylko </span>rano, z jednego powodu:</p>
<p>Zielona herbata zawiera nieco (ok 8mg na filiżankę) <strong>kofeiny</strong> (którą w herbatach nazywa się <strong>teiną</strong>; ten sam związek, tylko uaktywnia się wolniej i działa dłużej) która wywołuje efekt podobny jak przy kawie - pobudzenie organizmu. Jeśli wypiję ją po godzinie 10 rano, w nocy mam ogromne problemy z zaśnięciem. Dlatego najczęściej piję ją (i polecam pić) ok. 7-8 rano, wtedy zyskujemy energię i jesteśmy wybudzeni do końca dnia, a gdy przychodzi noc, "magia" się kończy, naturalnie się męczymy i zasypiamy.</p>
<p>Ale nie bierz moich słów na wiarę tylko przetestuj na sobie - każdy organizm jest inny, może akurat Ty jesteś w stanie pić zieloną herbatę o 15 i mimo to zasypiać jak bobasek. Wiem, że jest wielu ludzi, którzy piją ją nawet <strong>kilka razy dziennie</strong>, po każdym posiłku, i wielce to sobie chwalą! Ponieważ zielona herbata zawiera kofeinę, nie polecam łączenia jej z kawą - efekty działania zdublują się i będziesz (zbyt) pobudzony. Należy również uważać z dawkowaniem aby nie uzależnić się ;-)</p>
<p>Kilka uwag - zielona herbata, z uwagi na zawartość garbników, jest bardzo <strong>oczyszczająca</strong> - oczyszcza nasz organizm z wielu niestrawionych resztek przemiany materii które nagromadziły się w środku. Jeśli ją wypijesz, najprawdopodobniej w ciągu 0.5h do 1h, będziesz leciał do kibla :-) warto o tym pamiętać gdy np. pijemy ją przed wyjściem do pracy. Nie popijaj nią leków z uwagi na możliwe interakcje.</p>
<p>Czy wiesz że istnieją różne <span style="text-decoration:underline;">sposoby zaparzania zielonej herbaty</span>, które zmieniają smak przygotowanego naparu oraz jego właściwości? Najprostszy i pewnie najczęściej stosowany, to zwykłe podgrzanie wody do wrzenia i zalanie herbaty. Taka herbata jest najmocniejsza. Wiele źródeł podaje, że dużo zdrowsze jest zalanie herbaty wodą jeszcze zanim zacznie się gotować, gdyż gotowanie powoduje uwalnianie zawartego w niej tlenu. Inne źródła radzą aby wodę po zagotowaniu zostawić na 5 minut aby ostygła do 50-80 stopni Celsjusza.</p>
<p>Trzeba również dodać, że długość parzenia i sposób (pod przykryciem lub nie) różnicuje się ze względu na konkretny gatunek herbaty oraz oczekiwane właściwości. Jeśli zaparzasz przez 2-3 minuty to otrzymasz herbatkę o działaniu pobudzającym; zaparzaj kolejne 2-3 minuty dłużej aby otrzymać herbatę o działaniu odprężającym.</p>
[caption id="attachment_58" align="aligncenter" width="350" caption="Mój zielony zestaw do herbaty"]<img class="size-full wp-image-58" src="http://jestemaktywny.wordpress.com/files/2008/08/zielony-zestaw.jpg" alt="Zielony zestaw" width="350" height="219" />[/caption]
<p>Odradza się zaparzanie herbaty w czajnikach aluminiowych czy żelaznych - podobno psują smak i zapach. Ja zaparzam od razu w kubku porcelanowym.</p>
<p>Nie wiem czy wiesz, ale zieloną herbatę można wielokrotnie zaparzać i za każdym razem będzie cechowała się innym smakiem - pierwsze parzenie jest najmocniejsze, drugie cechuje się bardziej wysublimowanym smakiem, więcej nie próbowałem :-) W kilku źródłach czytałem, że <strong>zaleca się pierwsze parzenie wylać</strong>, pić dopiero drugie i kolejne.</p>
<p>Można ją zaparzać w <span style="text-decoration:underline;">torebkach</span> lub <span style="text-decoration:underline;">bezpośrednio z liści</span>. W tym drugim przypadku przyda się specjalne cedzidełko, które umożliwi odłowienie liści. Co jest lepsze - zaparzanie z liści czy torebek? Nie wiem, szukałem informacji ale nikt nic nie pisze. Liście mają taką przewagę, że widzisz co zaparzasz. Ja przez kilka lat zaparzałem na liściach, ale ostatnio przekonałem się do torebek gdyż są wygodniejsze, wystarczy wrzucić i zalać; w przypadku liści zaparzenie jej to cały rytuał. Można spekulować, że tak jak w wielu innych dziedzinach, to co trudniejsze daje lepsze efekty, ale... naprawdę nie chcę zgadywać :-)</p>
<p>Zieloną herbatę znajdziemy w wielu odmianach. Chińska <strong>Gunpowder</strong> (nazwana tak ze względu na podobieństwo do prochu strzelniczego) powstaje dzięki ciasnemu zwijaniu liści herbaty, które rozwijają się przy zaparzaniu - jest bardziej ekonomiczna, więcej liści mieści się w jednym opakowaniu. <strong>Longjing</strong> uznawana jest za najlepszy gatunek zielonej herbaty w Chinach. Japońska <strong>Sencha</strong> charakteryzuje się mocnym, nieco gorzkim smakiem. <strong>Genmaicha</strong> podawana jest z ziarenkami prażonego brązowego ryżu; kiedyś pili ją tylko biedacy, dziś piją wszyscy. Więcej gatunków herbat znajdziesz na angielskiej Wikipedii: <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Green_tea" target="_blank">http://en.wikipedia.org/wiki/Green_tea</a></p>
[caption id="attachment_60" align="aligncenter" width="282" caption="Gunpowder"]<img class="size-full wp-image-60" src="http://jestemaktywny.wordpress.com/files/2008/08/gunpowder.jpg" alt="Gunpowder" width="282" height="176" />[/caption]
<p>Niektórzy nie są w stanie wypić herbaty bez cukru - <strong>szczerze odradzam słodzenie</strong> <strong>cukrem białym</strong>. Po co kupować i zaparzać zdrową zieloną herbatkę myśląc że dbamy o swoje zdrowie, tylko po to aby po wrzuceniu do niej cukru białego osłabić jej dobroczynne skutki. Jeśli naprawdę nie jesteś w stanie wypić niesłodzonej herbaty, użyj miodu. Gorzki smak zielonej herbaty naprawdę da się wytrzymać; po kilku szklankach się przyzwyczaisz. Ostatecznie, przypomnij sobie stare powiedzenie <strong>no pain - no gain</strong>, zamknij oczy, zaciśnij pięści i szybko wypij do dna myśląc o tym jak bardzo ci to pomoże ;-) choć ja osobiście wolę pić ją powoli, delektować się smakiem.</p>
<p>Teraz mała ciekawostka dla kulturystów.<strong> </strong>Zielona herbata <span style="text-decoration:underline;">nasila redukcję tkanki tłuszczowej</span> (m.in. dzięki katechinie EGCG), więc jak ktoś chce schudnąć to będzie ona wyśmienitym <strong>dodatkiem</strong> do intensywnych ćwiczeń oraz diety. Na rynku znajdzie się wiele preparatów zawierających różnego rodzaju ekstrakty z zielonej herbaty w skoncentrowanej formie.</p>
<p><strong>A Ty, jak często pijesz zieloną herbatę?</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wisienka na drożdżówce, kawa]]></title>
<link>http://tumulte.wordpress.com/?p=23</link>
<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 15:48:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>tumulte</dc:creator>
<guid>http://tumulte.wordpress.com/?p=23</guid>
<description><![CDATA[



]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/ssss.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-21" src="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/ssss.jpg?w=300" alt="" width="300" height="109" /></a></p>
<p><a href="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/dsds21.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-22" src="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/dsds21.jpg?w=300" alt="" width="300" height="87" /></a></p>
<p><span style="color:#3366ff;"><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[czarny chleb i czarna kawa]]></title>
<link>http://tumulte.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 12:24:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>tumulte</dc:creator>
<guid>http://tumulte.wordpress.com/?p=7</guid>
<description><![CDATA[


Robiąc na ogniu parę grzanek,
Spalił się żywcem kuchcik Franek.
Fakt już sam w sobie dość]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/inthemorning-male.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10" src="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/inthemorning-male.jpg?w=300" alt="" width="300" height="112" /></a></p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone" src="http://bp1.blogger.com/_1HznDR_ojmY/SFTzogid3MI/AAAAAAAADBI/htpVwxVFxOA/s1600-h/150608+kk.jpg" alt="" /><img class="alignnone" src="http://bp1.blogger.com/_1HznDR_ojmY/SFTzogid3MI/AAAAAAAADBI/htpVwxVFxOA/s1600-h/150608+kk.jpg" alt="" /><img class="alignnone" src="http://bp1.blogger.com/_1HznDR_ojmY/SFTzogid3MI/AAAAAAAADBI/htpVwxVFxOA/s1600-h/150608+kk.jpg" alt="" /><img class="alignnone" src="http://bp1.blogger.com/_1HznDR_ojmY/SFTzogid3MI/AAAAAAAADBI/htpVwxVFxOA/s1600-h/150608+kk.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align:center;"><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:x-small;"><a href="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/150608-kk.jpg"><img class="size-medium wp-image-9 aligncenter" src="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/150608-kk.jpg?w=300" alt="" width="300" height="111" /></a></span></span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="font-style:italic;">Robiąc na ogniu parę grzanek,</span><br />
<span style="font-style:italic;">Spalił się żywcem kuchcik Franek.</span><br />
<span style="font-style:italic;">Fakt już sam w sobie dość niemiły,</span><br />
<span style="font-style:italic;">A jeszcze grzanki się spaliły.<br />
</span><span style="font-size:x-small;"> [</span><span style="font-style:italic;font-size:x-small;">Nieszczęścia chodzą parami, </span><span style="font-size:x-small;">przek. Stanisław Barańczak</span><span style="font-size:x-small;">]</span></p>
<p style="text-align:center;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z marketu]]></title>
<link>http://neuroetyk.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 23:14:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://neuroetyk.wordpress.com/?p=6</guid>
<description><![CDATA[Sklep, wbrew pozorom, wielkopowierzchniowy w cichej części Krakowa, choć w centrum. Przed półk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Sklep, wbrew pozorom, wielkopowierzchniowy w cichej części Krakowa, choć w centrum. Przed półką z napojami gazowanymi stoi sobie Bardzo Młody Człowiek, lat ok. 10-12. I pyta panią sklepową czy jest półtoralitrowa butelka B*****a (tani napój energetyzujący). Pani odpowiada, że nie ma. <!--more-->Stojąc przy kasie, widzę tego samego Bardzo Młodego Człowieka. Wraz z dwoma innymi Bardzo Młodymi Ludźmi zapłacił za puszkę energetyzera M**F**** dla każdego (plus paczkę S*******) i, popijając już, wyszli.</p>
<p align="justify">M**F**** zawiera, jak głosi informacja na puszce, 32mg kofeiny na 100ml. Puszka to standardowa, "szczupła" 250ml. Daje nam to <strong>80mg kofeiny na puszkę</strong>.</p>
<p align="justify">Filiżanka kawy, wedle różnych rachub, zawierać może od 50 do nawet 250 mg kofeiny. Ale zastanówmy się - kto daje 12-latkowi filiżankę kawy, nawet relatywnie słabej?!</p>
<p align="justify">Podczas <a href="http://kognitywistyka.eu">II Krakowskiej Konferencji Kognitywistycznej</a> prezentowałem wystąpienie, nt. stosowania usprawnień zdolności poznawczych. Stanowisko wysoce liberalne, z założeniem znajomości skutków. W toku dyskusji pojawił się głos, wzywający do zachowania ostrożności w stosowaniu popularnych stymulantów. Dyskutantka była bodaj doktorantką psychologii i podzieliła się z nami bardzo niepokojącymi opowieściami od praktykującego neurologa. Zwłaszcza studenci, zwłaszcza w sesji - trafiają pod opiekę medyczną z zaburzeniami fizjologicznymi i psychicznymi - po (literalnie) przedawkowaniu energetyzerów! W tym kontekście warto przytoczyć artykuł, pt. <a href="https://hyperreal.info/ryzykowne_napoje_energetyczne">Ryzykowne napoje energetyczne</a>, pochodzący z The New York Times, z onetu skopiowany (a prawa autorskie?) przez hyperreal. W Krakowie z kolei mają się ponoć rozpocząć badania nad korelacją między wzrostem ilości przypadków schizofrenii wśród młodzieży - a zwiększeniem się konsumpcji energetyzerów.</p>
<p align="justify">Co można powiedzieć? By nie zostać przez, np. czytelników Hyperreal oskarżonym o chęć ograniczenia sprzedaży energetyzerów do pełnoletnich? Ach, pal licho! Terence McKenna w swoim <a href="http://okultura.pl/pokarm_bogow.htm">"Pokarmie bogów"</a> sformułował tezę, że objawem degeneracji cywilizacji Zachodu, jest jej nastawienie na cukier i stymulanty. Sam mechanizm z kolei dalej napędza się już sam. W zasadzie podzielam tę opinię.</p>
<p align="justify">Moim zdaniem, przede wszystkim środki psychoaktywne nie służą gaszeniu pragnienia, a konkretnemu celowi. W omawianym przypadku - stymulacji. Jeśli cywilizacja wymaga bycia na pełnym gazie na okrągło, coś z nią wyraźnie jest źle i należy o to spytać jaśnie oświeconych zwolenników (ponoć protestanckiej) etyki pracy jako pierwszych. Tak czy tak, stosowanie środków psychoaktywnych do gaszenia pragnienia tylko, uważam za patologię. Z uwagi na nieobliczalne skutki, myślę że nie byłoby złym pomysłem ograniczenie sprzedaży energetyzerów do osób <strong>powyżej 21. roku życia</strong>, kiedy organizm, przynajmniej w teorii, powinien osiągnąć już stabilność. Przy tym absolutnie nie jestem przekonany, że osoby młodsze istotnie potrzebują stosowania takich środków. A jeśli potrzebują, to czy powinny ich używać z punktu widzenia rozwoju psychofizycznego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[je st za je]]></title>
<link>http://tumulte.wordpress.com/?p=32</link>
<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 04:12:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>tumulte</dc:creator>
<guid>http://tumulte.wordpress.com/?p=32</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/na-na-na-na.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-31" src="http://tumulte.wordpress.com/files/2008/07/na-na-na-na.jpg" alt="" width="420" height="387" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kawa- ciekawostki]]></title>
<link>http://sawka.wordpress.com/2008/01/23/kawa-ciekawostki/</link>
<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 17:31:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>sawka</dc:creator>
<guid>http://sawka.wordpress.com/2008/01/23/kawa-ciekawostki/</guid>
<description><![CDATA[Pod względem smakowym ma swoich zwolenników i przeciwników&#8230; Lecz odpowiednio przyrządzona,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Pod względem smakowym ma swoich zwolenników i przeciwników... Lecz odpowiednio przyrządzona, staje się atrakcyjniejsza i automatycznie nabiera walorów artystycznych!</p>
<p>Znalazłam dzisiaj kilka filmików przedstawiających zdobienie filiżanki kawy... a raczej jej zawartości :)</p>
<p>Oto, co może uczynić wprawna ręka... dzieło sztuki! :</p>
<p>Kwiatuszek:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IfzIYm0FQsI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/IfzIYm0FQsI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Słonik:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/TgiiUASokzs'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/TgiiUASokzs&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Słońce i Księżyc:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/jj8-TIUVxq4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/jj8-TIUVxq4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Różne różności:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/fZvoqNiOnG4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/fZvoqNiOnG4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>I kto by się nie pokusił o wypicie TAKIEJ kawy?</p>
<p>Doskonała na nabranie dobrego humoru na cały dzień :)</p>
<p><img src="http://www.krassycandoit.com/blah/img/latte_art.jpg" height="573" width="327" /></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
