<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>intymnosc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/intymnosc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "intymnosc"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 23:44:40 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Intymniej]]></title>
<link>http://defendo.wordpress.com/?p=79</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 06:04:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>defendo</dc:creator>
<guid>http://defendo.pl.wordpress.com/2008/06/14/intymniej/</guid>
<description><![CDATA[Pozwalam sobie na odrobinę prywaty, publikując tu drobiazgi, które pisałam w moim drugim blogu. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class="BlogWpisItemTytul">Pozwalam sobie na odrobinę prywaty, publikując tu drobiazgi, które pisałam w moim drugim blogu. Ujawniam też niektóre komentarze do nich. Mam nadzieję uzyskać Wasze wybaczenie.</div>
<div class="BlogWpisItemTytul"><a href="http://defendo.blox.pl/2008/03/Sorry-Borges.html">Sorry,Borges</a></div>
<div><img src="http://defendo.blox.pl/resource/Krzysztof_Walaszek__SorryLeonardo1.jpg" alt="" width="270" height="400" /></div>
<div>Ciemna fala nocy<br />
przynosi mi odmowę i zgodę<br />
mętne zakazy<br />
których nie przestrzegam<br />
z rozkoszą<br />
świadomego grzechu<br />
o świcie<br />
bawię się zabawkami<br />
które mi zostawiłeś<br />
twoim imieniem zapachem pulsem<br />
szukam twojego prawdziwego<br />
drwiącego uśmiechu<br />
na który pozwalasz sobie tylko<br />
sam na sam<br />
z lustrem</div>
<div>Czym Cię zatrzymać<br />
Dam ci<br />
kiczowaty zachód słońca<br />
i banalny księżyc na wstążce<br />
Dam całą swoją odwagę<br />
słów i gestów<br />
Dam wierność kobiety<br />
która nigdy nie była wierna<br />
chociaż nie umiała zdradzić<br />
Dam ci istotę siebie<br />
którą ocaliłam<br />
uchroniłam od radości i smutków<br />
od czasu<br />
do czasu<br />
przed czasem<br />
podczas<br />
Dam ci moją samotność i mrok<br />
Objaśnię ci ciebie<br />
dam teorie na twój temat<br />
zaskakujące nowiny o tobie<br />
Przekupię cię niepewnością</div>
<div>zagrożeniem<br />
klęską<br />
twojego ciała i marzeń<br />
nieustannym żądaniem</div>
<div>żądzą</div>
<div>rządzenia<br />
ukrytą głęboko we mnie<br />
niewolnicy twoich myśli</div>
<blockquote><p>Takie zabawki ci zostawiam<br />
baw się  nimi<br />
czułymi palcami</p></blockquote>
<p>(ilustracja jest dziełem Krzysztofa Wałaszka)</p>
<blockquote><p>Komentarze:</p></blockquote>
<div class="InfoKomentarzAuthor"><a rel="nofollow" href="http://www.blox.pl/html?page=userProfilePreview&#38;username=ja-sama">ja-sama</a></div>
<div class="InfoKomentarzData">2008/03/13 12:05:43</div>
<p>nie pragnę<br />
oczy głodne karmię snami<br />
nie pragnę<br />
dłonie drżące chowam w kieszenie<br />
nie pragnę<br />
z ust do ust podają moje bezpragnienie<br />
nie pragnę?</p>
<div style="text-align:left;"></div>
<div class="BlogWpisTresc">
<div class="BlogWpisItemTytul"><a href="http://defendo.blox.pl/2008/02/Wydarzenia.html">Wydarzenia</a></div>
<div><img src="http://defendo.blox.pl/resource/mroczny_klimat_8.jpg" alt="" width="480" height="360" /></div>
<div></div>
<blockquote>
<blockquote>
<blockquote>
<blockquote>
<div dir="rtl">kiedy Bóg narodził się we mnie</div>
<div dir="rtl">przyjęłam poważnie<br />
z należną mu czcią</div>
<div dir="ltr">wyuczona formuł i zaklęć<br />
w pierwszej białej sukience do ziemi<br />
w irysach i wianku<br />
kon-formowana<br />
sformatowana<br />
bierna</p>
<p>kiedy Bóg umierał we mnie<br />
spuścił głowę<br />
powtarzał jak dawno temu:</p></div>
<div dir="ltr">Eli lama sabachtani<br />
czułam litość<br />
zapaliłam dla niego krzew Mojżesza<br />
pochowałam z szacunkiem<br />
w czarnej sukni do ziemi<br />
z różą we włosach<br />
wolna i samotna<br />
rozkuta<br />
pokuta<br />
biedna</p>
<p>kiedy rozważam i ważę w sobie<br />
nie lekce<br />
otwieram horyzont poza kres<br />
zakres<br />
porzucam<br />
naga</p></div>
<div dir="ltr">radosna<br />
czynna</div>
<div dir="ltr"></div>
</blockquote>
</blockquote>
</blockquote>
<div dir="ltr">Autorem zdjęcia jest Curtisek - dziękuję!</div>
<div dir="ltr"></div>
<p><strong>I ty</strong></p>
<div dir="ltr"></div>
<div dir="ltr"><strong></strong><strong></strong><strong></strong><img src="http://defendo.blox.pl/resource/plakat__torreador010.jpg" alt="" width="480" height="197" /></div>
<p align="left"><strong><br />
</strong></p>
<p align="left">Chciałam przebić głową mur<br />
a to było weneckie lustro<br />
wargami zbieram jego okruchy<br />
kiedy ich zabraknie<br />
rozkrwawię usta ostrą koroną<br />
mieczem<br />
czule<br />
ule<br />
napełnię słodyczą<br />
król Marek czeka<br />
na białe dłonie Izoldy<br />
rozkruszam mity<br />
i ty mi<br />
mi ty<br />
nastań mi<br />
stań się<br />
stań we mnie<br />
triumfem<br />
em<br />
i'am</p>
<p align="left">(tekst ilustruje strzęp plakatu, znaleziony w Nimes)</p>
</blockquote>
<div class="BlogWpisItemTytul"><a href="http://defendo.blox.pl/2008/02/Noca.html">Nocą</a></div>
<div class="BlogWpisTresc">
<p align="left"><img src="http://defendo.blox.pl/resource/ona.jpg" border="2" alt="" hspace="5" vspace="3" width="232" height="346" align="left" />Budzę się nocą, ogarnięta ramionami.</p>
<p>W ciemności uważnie i z namysłem szukam twoich oczu, odnajdując w ich barwie wszystkie kolory mojego świata.</p>
<p>Czuję, jak powoli wsączam się w twoje żyły, słyszę śpiew krwi.</p>
<p>Kiedy mnie całujesz płynę z jednego brzegu twojego serca na drugi.</p>
<p>Rozsypuję włosy na ciepłej poduszce twojej skóry, żeby cię w nich uwięzić.</p>
<p>Usypiasz we mnie mroczne zwierzę lęku, szepcząc bezgłośnie, że nie umiesz patrzeć na mnie bez miłości.</p>
<p>Wodzisz moje usta na pokuszenie, wydając na ich pastwę napiętą linię wnętrza ręki od nadgarstka do zgięcia łokcia, harmonię żeber, skrzydło biodra.</p>
<p>Zanurzona w twoim zapachu tańczę czułym językiem na krawędzi dumnego szczytu.</p>
<p>Ten sam rytm unosi nas w uniesieniu rozpędzonego tętna.</p>
<p>W aksamitnej ciemności przygważdżasz językiem mój jęk, chcąc go zatrzymać dla siebie.</p>
<p>Nasze rozszerzone źrenice bezwstydnie mówią o wzajemnym poddaniu.</p>
<p>Rozkołysani przypływem przyjmujemy w siebie kolejne fale, aż największa z nich przynosi mi twój nagły gejzer, najhojniejszy dar.</p>
<p>Trwasz we mnie i wokół mnie, bojąc się poruszyć, żeby nie uronić żadnej z gwiazd, które na nas lecą.</p>
<p>Ciche kroki snu zastają nas splecionych radością. Nie boimy się w nim pogrążyć, bo już wiemy, że obudzimy się wciąż zatopieni w sobie.</p>
<p>Na tej nocy może skończyć się mój los. Mozesz odebrać mi życie, bo dałam ci je na własność.</p>
<p>Komentarz:</p>
<div class="InfoKomentarzAuthor"><a rel="nofollow" href="http://www.blox.pl/html?page=userProfilePreview&#38;username=cogitomen">cogitomen</a></div>
<div class="InfoKomentarzData">2008/02/08 14:08:51</div>
<div class="infoKomentarzTekst">zachrypłe zwierze pożądania<br />
mijałem na progu<br />
spiesząc przez czerwień gryzionych paznokci<br />
nagiego mroku<br />
gotowy do skoku<br />
umarłem na zawsze<br />
czekając<br />
na twój gest</div>
<div class="infoKomentarzTekst"></div>
<div class="BlogWpisItemTytul"><a href="http://defendo.blox.pl/2008/02/Prosba.html">Prośba</a></div>
<p><img style="width:353px;height:297px;" src="http://defendo.blox.pl/resource/rose01.jpg" alt="" hspace="5" align="left" /></p>
<div></div>
<div>całuj mnie ostrożnie</div>
<div>jak gałązkę róży</div>
<div>w najbardziej kaleczące kolce</div>
<div>całuj okrywając litością ranę ust</div>
<div>ciętą mieczem</div>
<div>niepocałowania</div>
<div>całuj brutalnie</div>
<div>do krwi łez słodkich</div>
<div>od wieczora do rana</div>
<div>nie przestawaj</div>
<div>nie ustawaj</div>
<div>usta-way</div>
<div>to heaven</div>
<div>niebo</div>
<div>nie bo</div>
<div>mam dla ciebie</div>
<div>więcej</div>
<div></div>
<div></div>
<div style="text-align:right;"><img src="http://defendo.blox.pl/resource/white_wine_sunset1.jpg" alt="" hspace="5" vspace="5" width="376" height="249" /></div>
<div style="text-align:left;">Komentarz:</div>
<div class="InfoKomentarzAuthor"><a rel="nofollow" href="http://www.blox.pl/html?page=userProfilePreview&#38;username=deerhoof">deerhoof</a></div>
<div class="InfoKomentarzData">2008/02/15 07:46:34</div>
<div class="BlogWpisTresc">Nie chcę gwałcić szaleństwa kaftanem ostrożności<br />
Raczej zachłanność swą nadziać na szpilki zapachu<br />
Wpatrywać się w kwitnienie twej nieprzyzwoitości<br />
Krwią stać się i broczyć, roztrwonić się w piachu</p>
<p>Ust nie chcę przepaską litości kneblować<br />
Raczej w moich je zamknąć aureoli płomienia<br />
Języków tajemnicy jedynie dochować<br />
Gdy nas wypalają do ostatniego tchnienia</p>
<p>I końca także nie pragnę w tej drodze bez końca<br />
Bo wędrówką poza czasem jest spotkanie dwojga<br />
Wyparować chcę tylko pod muśnięciem słońca<br />
I na twych płatkach się wyrosić, Różo ust obojga</p></div>
<div class="BlogWpisTresc"></div>
<div class="infoKomentarzTekst"></div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie, nie dzisiaj...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=92</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 13:55:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/03/11/kochanie-nie-dzisiaj/</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z pisma Claudia:
Kochanie, nie dzisiaj&#8230;
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z pisma <strong>Claudia</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.claudia.kobieta.pl/claudia2/index.jsp?place=Lead07&#38;news_cat_id=96&#38;news_id=1412&#38;layout=1&#38;forum_id=839&#38;page=text" title="Kochanie, nie dzisiaj..." rel="nofollow" target="_blank">Kochanie, nie dzisiaj...</a></strong><br />
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radość jak mało komu. Teraz wszystko się zmieniło. Czujesz, że płomień twojego pożądania mocno przygasł.<br />
Nie cieszy cię nawet bliskość ukochanego. A przecież ta namiętność nadal jest w tobie! I to od ciebie i twojego partnera zależy, czy obudzisz ją na nowo.</p>
<p>Kolejny wieczór i ten sam problem. On czeka na ciebie w sypialni, ty zaś robisz wszystko, by odwlec moment położenia się do łóżka. A gdy już się w nim znajdziesz, przesuwasz się na skraj, odwracasz tyłem, udając, że natychmiast zasypiasz. Tak naprawdę wcale nie śpisz, martwisz się, czy z tobą wszystko w porządku. Dlaczego to, co kiedyś sprawiało ci przyjemność, teraz wiąże się ze strachem, niechęcią, a nawet udręką? Czy to kwestia wieku? Zmęczenia? Stresu? A może po prostu znudzenia partnerem? Po cichu powtarzasz słowo „oziębłość” i w ten sposób jeszcze bardziej siebie pognębiasz. Zupełnie niepotrzebnie. Bardzo często wystarczy szczera rozmowa z partnerem. Tylko daj mu czas. Jego delikatność może zdziałać cuda. Wtedy wszystkie twoje kłopoty znikną jak ręką odjął. A jeśli uznasz, że problem jest poważny, poproś o pomoc specjalistę – ginekologa lub seksuologa. Ustali, co jest przyczyną tego, że w twojej sypialni nie dzieje się najlepiej. To bardzo ważne. Jeśli szybko zaczniesz działać, twoje życie seksualne nabierze rumieńców. A że na wszystko jest sposób, przekonuje seksuolog Wiesław Ślósarz.</p>
<p>Apetyt na seks to idealny barometr tego, co dzieje się w związku. Jeśli nie jest dobrze, to nie masz ochoty na zbliżenia.</p>
<p><strong>Pół roku temu urodziłam synka</strong><br />
Nasz ukochany Jasiek ma już 6 miesięcy. A od dnia porodu nic nie jest już tak samo… Przed ciążą kochaliśmy się z mężem nawet kilka razy dziennie. Uwielbialiśmy seks. Gdy dowiedziałam się, że będę mamą, ograniczyliśmy intymne zbliżenia, bo baliśmy się o dziecko, a teraz jeszcze się pogorszyło. Jestem zmęczona, niewyspana, bolą mnie piersi od karmienia. Nie mam chęci nawet na pieszczoty. Czasami ulegnę Jackowi, ale bardziej z obowiązku niż dla przyjemności. Martwię się, bo czuję, że on oddala się ode mnie.<br />
Joanna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje To naturalne, że po porodzie spada aktywność seksualna kobiety. Przyczyn jest kilka: przede wszystkim młode mamy są zmęczone nowymi obowiązkami, często źle się czują i nie wróciły do dobrej formy, jaką się cieszyły przed ciążą. Boją się również bólu przy stosunku, mając w pamięci ból porodowy. Poza tym wydaje się im, że krocze po zszyciu nie wygląda już tak jak kiedyś. Wiele kobiet ma też po porodzie problemy z odpowiednim nawilżeniem pochwy. No i oczywiście młode mamy nie są zadowolone ze swojego ciała (które potrzebuje czasu, by odzyskać jędrność; albo pojawiły się na nim rozstępy). Martwią się, że dla swojego partnera nie są już atrakcyjne. A to wszystko, niestety, nie sprzyja zbliżeniom.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli 3–4 miesiące po porodzie poziom libido u kobiety nadal jest bardzo niski, powinna wykonać badania hormonalne (aby wykluczyć tego rodzaju zaburzenia). Warto też zapytać ginekologa, czy w wyniku porodu nie nastąpiły zmiany w obrębie układu rodnego, co mogłoby tłumaczyć ten stan. Jeśli okaże się, że wszystko jest w porządku, trzeba przyjrzeć się relacjom z ukochanym. Często po urodzeniu dziecka uwaga kobiety całkowicie przenosi się z partnera na niemowlę. Czasem występuje też tzw. zespół modliszki. Do chwili zajścia w ciążę kobieta jest otwarta na kontakty erotyczne, a nawet je inicjuje. Ale gdy dojdzie do zapłodnienia, traci zainteresowanie seksem, bo osiągnęła już swój cel. W takim wypadku warto skorzystać z pomocy seksuologa. Najczęściej jednak młode mamy są po prostu zmęczone, brak im siły i chęci na aktywność seksualną. Wtedy obydwoje partnerzy powinni wykazać się cierpliwością i delikatnością w stosunku do siebie i nie unikać bliskości.</p>
<p>Staraj się położyć do łóżka, gdy nie jesteś bardzo zmęczona. Chętniej przytulisz się do ukochanego</p>
<p><strong>Nasz związek się rozpada</strong><br />
Od jakiegoś czasu nie mogę dogadać się z Adamem, kłócimy się o wszystko. Drażni go, że poszłam do pracy, choć mógł mnie utrzymywać. Stał się o mnie strasznie zazdrosny. Kiedyś nasze spory kończyły się w łóżku, ale teraz nie mam już ochoty na seks. Sama myśl o nim budzi we mnie wręcz niechęć graniczącą ze wstrętem. Nie potrafię się kochać, nie mam orgazmu. Chyba coś ze mną nie tak<br />
Martyna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Narastający konflikt z partnerem powoduje, że między dwojgiem bliskich do tej pory ludzi budzą się negatywne uczucia. Początkowo są tłumione, ale po pewnym czasie mogą powodować stopniowy brak zainteresowania współżyciem. To z kolei prowadzi do tzw. awersji seksualnej, czyli wstrętu do zbliżeń i wszystkiego, co jest z seksem związane. Seks zaczyna irytować do tego stopnia, że brzydzi nas nawet dotyk partnera. W efekcie kobieta czuje do mężczyzny tak wielką niechęć, iż unika z nim wszelkich kontaktów.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Kryzys w związku, bez względu na to, co jest jego przyczyną, zawsze wpływa na sferę erotyczną. W tym wypadku więź uczuciowa została mocno zachwiana, nic więc dziwnego, że kobieta negatywnie nastawia się do partnera. Na uratowanie związku nie jest jednak za późno. Partnerzy razem powinni udać się do seksuologa. Problemy w życiu intymnym nigdy bowiem nie dotyczą jednej osoby, tylko zawsze pary. Specjalista w takiej sytuacji pełni funkcję mediatora: docieka przyczyn, tłumaczy jednej stronie punkt widzenia tej drugiej. Mężczyźnie mówi, jakie potrzeby ma kobieta, i na odwrót. Z zaburzeniami seksualnymi jest tak, jak z każdą chorobą: im wcześniej pacjent zgłosi się do terapeuty, tym lepiej. Jeśli nie są one leczone, mogą się pogłębić i wtedy niechęć do partnera przeniesie się na wszystkich mężczyzn.</p>
<p>Aby rozbudzić ochotę partnerki na seks, musisz ją dopieszczać. Przy każdej okazji okazywać czułość i miłość.</p>
<p><strong>Biorę tabletki antykoncepcyjne</strong><br />
Od kilku miesięcy stosuję inne tabletki antykoncepcyjne. Te, które zażywałam poprzednio, spowodowały, że znacznie przybrałam na wadze. Teraz mam inny kłopot: od czasu zmiany pigułek mam o wiele mniejszy apetyt na seks. Wykręcam się zmęczeniem, bólem głowy. Jeśli już się kochamy, trudniej się podniecam, nie mam orgazmu, choć wcześniej nie było z tym kłopotów. Stosunki zamiast przyjemności sprawiają mi przykrość. Wolę się przytulić, niż iść do łóżka. Martwię się, bo kocham mojego chłopaka i nie chcę go stracić.<br />
Agnieszka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Tabletka antykoncepcyjna powinna być idealnie dobrana do potrzeb organizmu kobiety i trybu jej życia. Jeśli okazuje się, że po jej stosowaniu libido zaczyna spadać, to znak, że preparat został po prostu źle dobrany. Organizmowi nie służą zawarte w pigułce hormony. Poza tym środki antykoncepcyjne obniżają stężenie estrogenów we krwi. A to z kolei prowadzi do zmniejszenia wydzielania się śluzu w pochwie. Kobiety czują, że nie są odpowiednio nawilżone (utrudnia to penetrację członka).</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Przede wszystkim należy porozmawiać z ginekologiem, który zmieni tabletki. W razie suchości w pochwie można kupić w aptece bez recepty nawilżający żel intymny (jest ich duży wybór). Warto też pamiętać, że seks z powodzeniem zastępują pieszczoty czy masaż erotyczny. To nieprawda, że mężczyznę zaspokaja jedynie wprowadzenie członka do pochwy. Czasem, zamiast powiedzieć: „Kochanie, nie dzisiaj”, wystarczy zaproponować: „Kochanie, dzisiaj cię tylko popieszczę”. Związek można zbudować i utrwalić jedynie na wzajemnym wczuwaniu się w położenie drugiej osoby. Mężczyzna niech spróbuje zrozumieć złe samopoczucie kobiety, ale ona powinna postarać się wejść w skórę partnera i zrozumieć też jego potrzeby.</p>
<p><strong>Nikt nie potrafi mnie rozbudzić</strong><br />
Mam za sobą trzy poważne związki, niestety, zupełnie nieudane pod względem erotycznym. Każdy z mężczyzn był wspaniały, ale gdy rozpoczynaliśmy współżycie, to żaden nie traktował mnie w łóżku tak, jak tego oczekiwałam. Zbyt szybko przechodził po prostu do rzeczy. Na początku nawet wspominałam o grze wstępnej, przytulaniu, pieszczotach, ale potem dałam spokój. Teraz seks zupełnie przestał mnie interesować. Unikam okazji do zbliżeń, bo wydaje mi się, że już nie potrafię czerpać z nich żadnej satysfakcji.<br />
Kaśka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Są mężczyźni, którzy nie troszczą się o to, aby przed zbliżeniem najpierw rozbudzić partnerkę. Zadowalają się tylko tym, że w ogóle wyraża ona zgodę na stosunek. A kobiety bardzo potrzebują gry wstępnej. Gdy jej brak, po pewnym czasie spada u nich libido i nawet zaczynają czuć awersję do kontaktów seksualnych z mężczyznami.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli partner nie zna najbardziej czułych miejsc ukochanej, to jego nietrafione pieszczoty, zamiast podniecać, mogą nawet drażnić. A co na to kobieta? Nie chce albo nie potrafi powiedzieć ukochanemu, jaki rodzaj stymulacji ją podnieca. Dyskretnymi aluzjami nigdy nie naprowadzi go na odpowiedni trop. Jeśli czuje się zaniedbywana, pomocy potrzebuje jej partner. Ale to właśnie ona powinna mu jej udzielić – jasno wytłumaczyć, co powinien robić, a nie czekać w nieskończoność, aż sam na to wpadnie.</p>
<p>Kobieta chce mieć w łóżku mężczyznę, a nie chłopczyka. Bądź więc czuły, delikatny i zdecydowany.</p>
<p><strong>Podnieca nas coś innego</strong><br />
Jesteśmy małżeństwem od kilku lat, a mnie – po fazie wielkiego zauroczenia – przeszła, niestety, chęć na intymne zbliżenia. Wydaje mi się, że mąż ma zupełnie inne potrzeby seksualne niż ja i kompletnie nie wie, czego od niego oczekuję. Delikatnie sugeruję mu, co mnie podnieca, a czego nie lubię, lecz on, niestety, jest skoncentrowany wyłącznie na sobie. Na przykład podczas stosunku uwielbia wkładać język do mojego ucha, chociaż to mnie bardzo irytuje i rozprasza. Mimo że odsuwam głowę, on nie przestaje.<br />
Ola</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Negatywne nastawienie do kontaktów seksualnych może być spowodowane narzucaniem przez partnera swoich potrzeb. Udane życie intymne to przecież nic innego jak wzajemne spełnianie oczekiwań. Bez wczucia się w pragnienie ukochanej osoby i bez chęci sprawienia jej większej przyjemności seks staje się nudny. Zaczyna brakować bliskości, co w konsekwencji powoduje, że te, jeszcze nie tak dawno upragnione, zbliżenia zaczynają być upokarzające. Błędem jest to, że partnerzy o tym nie rozmawiają. Zamiast podjąć próbę naprawienia współżycia, po prostu udają, że problem nie istnieje. W efekcie kobieta nie ma ochoty na współżycie, bo jest pewna, że i tak nie zostanie zaspokojona.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Niestety, i w tej sytuacji podstawowym problemem jest nieumiejętność porozumienia się partnerów. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, że kobieta nie odczuwa satysfakcji ze zbliżenia. Dlatego tak ważne jest w każdym związku, aby być wobec siebie szczerym i rozmawiać z partnerem o swoich potrzebach czy fantazjach seksualnych. Panowie nie powinni pytać partnerki, czy jest jej dobrze (bo z pewnością usłyszą, że tak), lecz prosić o konkretne wskazówki, dopytywać o jej oczekiwania. Tylko w ten sposób uda się im rozwiązać swoje problemy.</p>
<p>Myśl o seksie jak najczęściej. Niepodsycana erotyczna fantazja gaśnie, a razem z nią pragnienie.</p>
<p><strong>Wstydzę się swojego ciała</strong><br />
Nie jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Wstydzę się moich nieco obwisłych piersi, rozstępów, cellulitu na udach itp. Dlatego nie jestem w stanie kochać się, gdy w pokoju jest jasno. Sama myśl o tym paraliżuje mnie. Kiedyś w trakcie seksu partner zapalił światło, a ja z krzykiem schowałam się pod kołdrę. Po tym wydarzeniu, na wszelki wypadek, unikam zbliżeń.<br />
Adrianna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Niechęć do seksu, a w efekcie także niemożność pełnego jego przeżywania, często może wynikać z tego, że kobieta nie akceptuje swojego ciała. A przecież to naturalne, że z czasem ciało się zmienia, zwłaszcza po porodzie (np. blizny po cesarskim cięciu, rozstępy). Również nadmiar kilogramów wywołuje u pań poczucie wstydu i brak akceptacji dla swojej cielesności. Niechętnie pokazują się nago i preferują seks w kompletnych ciemnościach. Wtedy nie zadręcza ich myśl, że mogą nie podobać się swojemu ukochanemu.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Problem leży wyłącznie w psychice kobiety. Gdy pytam o to mężczyzn, którzy trafiają do mojego gabinetu, okazuje się, że zazwyczaj kompletnie nie zwracają uwagi na to, czego wstydzą się ich partnerki. Typowym przykładem jest cellulit – większość panów nie ma pojęcia, co to jest! Nie ma więc on żadnego wpływu na atrakcyjność partnerki. Jedna moich pacjentek uważała, że ma zbyt małe piersi. Sądziła, że jej męża fascynują duże biusty. Tak wyolbrzymiła ten problem, że dopuszczała tylko takie pozycje, w których on nie miał do jej piersi żadnego dostępu. Dopiero u mnie, w gabinecie, dowiedziała się, że partner akceptuje jej ciało, piersi też. Najważniejsze więc, żeby kobieta zrozumiała i uwierzyła, że dla swojego mężczyzny jest najcudowniejsza. Zaakceptowanie własnego ciała podreperuje poczucie własnej wartości, a tym samym natychmiast poprawi życie seksualne w związku.</p>
<p>Zaakceptuj siebie. Jeśli polubisz swoje ciało, staniesz się sexy.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 11:50:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/02/28/kochanie-moze-jutro-czyli-dlaczego-unikamy-seksu/</guid>
<description><![CDATA[Z Naj:
Kochanie, może jutro&#8230; czyli dlaczego unikamy seksu
Mówi się, że facet zawsze chce, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <b>Naj</b>:</p>
<blockquote><p><b><a href="http://www.naj.kobieta.pl/naj3/index.jsp?place=Lead09&#38;news_cat_id=17&#38;news_id=2269&#38;layout=18&#38;page=text" title="Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu" rel="nofollow" target="_blank">Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu</a></b><br />
Mówi się, że facet zawsze chce, ale nie zawsze może, a kobieta zawsze może, ale... nie zawsze chce. On potrzebuje seksu po awanturze, kiedy w telewizji nie ma żadnego meczu albo gdy szef kolejny raz nie dał mu obiecanej podwyżki. Twój apetyt na miłosne igraszki jest najczulszym barometrem tego, co dzieje się w waszym związku, a także w twoim życiu. Kiedy mężczyzna nie ma ochoty, przypuszczamy, że jest chory, ma jakiś problem albo... kochankę. Kiedy to ty mówisz "nie", sprawa nie jest już taka prosta. Najpierw wykręcasz się bólem głowy, zmęczeniem, nawałem pracy. Później odwlekasz w nieskończoność moment położenia się spać, wkradasz się do sypialni na palcach i wsuwasz pod kołdrę cicho jak myszka, licząc, że on się nie obudzi. A on - najpierw prosi, namawia, potem nalega, zarzuca ci, że jesteś oziębła, aż w końcu ustępuje. Ale problem pozostaje.</p>
<p><b>Nic na siłę</b><br />
Seks najbardziej jednoczy związek, ale nie znosi przymusu. Może nawet wiele razy ulegałaś dla świętego spokoju, żeby spełnić małżeński obowiązek, a może ze strachu, że partner naprawdę znajdzie sobie kogoś. Jednak każde pójście do łóżka wbrew sobie coraz bardziej zabija twój apetyt na seks. Może nawet zastanawiasz się, czy nie powinnaś pójść do lekarza, bo może faktycznie coś z tobą nie tak. Spokojnie. Pierwszy krok to rozszyfrowanie, dlaczego odmawiasz zbliżenia. Nie jest to łatwe i wymaga szczerości wobec samej siebie. Ale w ten sposób przygotujesz się do wizyty u seksuologa, a może nawet sama sobie poradzisz. Przede wszystkim pamiętaj, że nie zawsze musisz czuć pożądanie. Jeśli np. dwa wieczory z rzędu boli cię głowa, za to trzeciego sama zapraszasz swojego mężczyznę do sypialni, to znak, że nie dzieje się nic złego. Gdy zaś mija kolejny miesiąc, a ty na samą myśl o zbliżeniu prawie dostajesz gęsiej skórki i widzisz, że cierpi na tym wasz związek oraz każde z was, zastanów się, o co chodzi.</p>
<p><b>Brak zrozumienia</b><br />
Seksuolodzy zgodnie twierdzą, że u kobiet seks silnie łączy się z więzią. Sam stosunek to dla nas nie tylko sposób rozładowania popędu, ale też forma okazywania miłości, bliskości, intymności, zaufania. Jeśli dodać do tego przekonania wyniesione z dzieciństwa, że grzeczne dziewczynki nie mają z "tych spraw" przyjemności, że to jedynie spełnianie obowiązku małżeńskiego, nic dziwnego, że zdarza nam się wykorzystywać seks jako: narzędzie manipulacji, metodę na karanie i nagradzanie czy szantaż emocjonalny. Choć jesteśmy coraz bardziej wyzwolone, nadal trudniej nam niż panom przyznać się do tego, że seks daje przyjemność i że mamy prawo do orgazmu. Że w sypialni dozwolone jest wszystko, na co obydwoje mamy ochotę, i niedozwolone to, na co ochoty nie mamy. Nawet najbardziej kochający partner często nie jest w stanie zrozumieć, że po wielkiej domowej awanturze wcale nie chcesz godzić się w sypialni. Że gdyby cię przeprosił albo wysłuchał tego, co masz do powiedzenia, to może ochota by się pojawiła. Ale on wcale nie pragnie dowiedzieć się, dlaczego mówisz "nie", bo on się na tych "babskich fanaberiach" nie zna. Dla niego odmowa to cios, ujma dla męskości. A im częściej ty mówisz "nie", tym on intensywniej nalega.</p>
<p>Najczęstsze nasze wymówki:<br />
1. Nie dzisiaj, boli mnie głowa.<br />
2. Nie teraz, dzieci jeszcze nie śpią.<br />
3. Jestem zmęczona, musisz teraz o tym myśleć?<br />
4. Tobie tylko jedno w głowie.<br />
5. Przestań, jutro muszę wcześniej wstać.<br />
6. Nic z tego, mam okres.</p>
<p><b>Kiedy iść do specjalisty?</b><br />
Czasami twoje obniżone libido może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Dlatego, jeśli czujesz, że sytuacja wciąż się tylko pogarsza, i widzisz, że sama sobie nie pomożesz, nie czekaj, nie wstydź się, tylko poproś o pomoc. Tu chodzi o dobro i szczęście twojego małżeństwa. Wizyta u seksuologa jest konieczna, gdy:</p>
<p>1. Współżycie sprawia ci ból.<br />
2. Czujesz, że wasz związek jest poważnie zagrożony.<br />
3. Nie umiesz sama zdefiniować, dlaczego nie masz ochoty na seks.<br />
4. Psychicznie czujesz potrzebę współżycia, ale ciało odmawia współpracy.<br />
5. Twój partner prosi, żebyście poszli do lekarza.</p>
<p><b>Kiedy najczęściej mówimy "nie"</b></p>
<p>1. Czujemy, że cały dom jest na naszej głowie.<br />
W kuchni zalegają brudne talerze, dzieci wołają jeść, ty miotasz się pomiędzy żelazkiem, pralką i lodówką, a on siedzi na kanapie z pilotem w ręku lub przed komputerem. Za to w nocy, gdy ty padasz ze zmęczenia, jemu zbiera się na amory.</p>
<p>2. Seks nie sprawia nam przyjemności. Nie cierpisz, kiedy on miętosi twoje piersi, czasami nawet cię to boli. Nie podoba ci się seks w łazience. Nie masz ochoty oglądać filmów erotycznych i czujesz się zażenowana, kiedy jego podnieca widok gołych kobiet w internecie. Jednak nie potrafisz mu o tym powiedzieć. Kiedyś raz próbowałaś, ale on powiedział, że nie masz fantazji.</p>
<p>3. Nie czujemy się kochane. Tyle razy miałaś ochotę tylko się do niego przytulić, poczuć się bezpiecznie w jego silnych, męskich ramionach, ale on natychmiast odczytał to jako zachętę do czegoś więcej i złapał cię za pupę. Próbowałaś tłumaczyć, że nie o to ci chodzi, ale on przycisnął cię mocniej i wyszeptał do ucha: "No chodź, nie drażnij się ze mną". Tyle razy pytałaś, czy cię kocha, a on na to: "Chodź do sypialni, tam pokażę ci, jak bardzo cię kocham".</p>
<p>4. Nie jesteśmy szczęśliwe w związku. Ostatnio coraz częściej się kłócicie. Masz wrażenie, że jego obchodzi tylko praca. Nie potraficie ze sobą rozmawiać. Za to w weekendy on chce się odprężyć w sypialni, i na dodatek niby w żartach powtarza ci, że to twój małżeński obowiązek.</p>
<p>5. Oboje jesteście zaganiani i zapracowani.<br />
Macie dla siebie coraz mniej czasu. Zmęczenie zabija wrażliwość i zdolność rozumienia, co się dzieje z każdym z was. Nie pamiętasz, kiedy ostatnio flirtowaliście ze sobą albo chociaż śmialiście się razem. Czujesz się samotna. Nie masz ochoty na seks z człowiekiem, który jest ci coraz bardziej obcy.</p>
<p>6. Mamy problemy ze zdrowiem. Jesteś po porodzie, po operacji ginekologicznej, a może zauważyłaś u siebie pierwsze symptomy zbliżającej się menopauzy? Czujesz się taka mało kobieca. Może nawet powiedziałaś o tym swojemu mężczyźnie, on uspokoił cię, że nadal mu się podobasz, ale ty i tak wiesz swoje. Jeśli nie akceptujesz swojego ciała, trudno jest ci czerpać satysfakcję ze zbliżenia.</p>
<p>7. W naszym życiu pojawił się ktoś inny.<br />
Przeciętny facet spokojnie może prowadzić dwa związki. Nas, kobiety, seks przywiązuje. Nie jesteś w stanie sypiać z mężem, kiedy twoje serce zajmuje inny mężczyzna albo kiedy wątpisz w wierność męża.</p>
<p>8. Stosujemy pigułkę antykoncepcyjną.<br />
Bardzo wiele kobiet narzeka wówczas na spadek libido. Zdarza się, że kolejna zmiana pigułki nic nie daje. Jesteś gotowa zrezygnować z tabletek, ale partner nie zgadza się na stosowanie prezerwatyw, bo uważa, że antykoncepcja to sprawa kobiety.</p>
<p>9. Macie różne biorytmy seksualne.<br />
Ty lubisz się kochać tylko wieczorem, on największy apetyt na seks ma rano. Nic dziwnego, o 6.00 poziom testosteronu jest u faceta najwyższy. I co z tego, skoro ty marzysz jedynie o dodatkowym kwadransie snu.</p>
<p>10. Różnią się wasze temperamenty.<br />
Przeciętnie mężczyzna szczyt możliwości seksualnych osiąga do 30. roku życia. Potem następuje powolny, ale systematyczny spadek. Kobieta największą frajdę z seksu zaczyna czerpać właśnie po trzydziestce. A tymczasem "do tanga trzeba dwojga".</p>
<p>11. Zniechęcają nas nawyki partnera.<br />
I nie chodzi jedynie o to, że on zapomina o wieczornym prysznicu, a jego przedpotopowe gatki śmieszą cię, a nie podniecają. Ważne jest to, jak mężczyzna zaprasza cię do sypialni. Dla niego w pytaniu: "Robimy coś, czy mam iść spać" nie ma nic złego, ty po takim pytaniu nie masz już ochoty na nic.</p>
<p>12. Rutyna zabija naszą miłość. Dla większości panów gra wstępna to zawracanie głowy, chyba że on czuje, iż bez tego ani rusz. A tuż "po", możesz co najwyżej wpatrywać się w jego plecy i wsłuchiwać w chrapanie.</p>
<p>13. Mamy z mężem inne potrzeby.<br />
I nie potrafimy o tym rozmawiać. Każdą próbę zachęty do rozmowy o "tych sprawach" panowie natychmiast odbierają jako zastrzeżenia do swoich sypialnianych umiejętności. Ty też się wstydzisz i nie wiesz, jak zacząć.<br />
<b>Anna Mróz</b></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wywiad z Licealistą]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 13:35:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/02/25/wywiad-z-licealista/</guid>
<description><![CDATA[Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopular]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopularniejszego bloga na polskojęzycznym wordpressie przebijając wszystkich starych wyjadaczy. Wywiad z <b><a href="http://mojeliceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">Licealistą</a></b>:</p>
<p><b>Masz chyba najpoczytniejszego bloga na polskim wordpressie? Codziennie czyta Cię niemal pięć tysięcy osób. O takim wyniku większość blogerów może tylko pomarzyć.</b><br />
Tak, to chyba prawda, że spośród polskich użytkowników wordpressa mam najpoczytniejszego bloga. Mój blog istnieje dopiero trzy miesiące. W tym czasie odwiedziło go ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy osób. Mam nawet trochę stałych czytelniczek i czytelników. Kilkoro z nich czasami komentuje moje wpisy, ale większość tylko czyta.</p>
<p><b>Co zrobić, żeby mieć tak popularnego bloga?</b><br />
Zaczynałem od dwóch wejść pierwszego dnia. Pewnie jak wszyscy tutaj miałem tak, że na początku tego, co tutaj pisałem, właściwie nikt tego nie czytał. Potem z tych kilku wejść dziennie zrobiło się kilkadziesiąt, potem kilkaset i w grudniu czyli po miesiącu pisania było już kilka tysięcy. Sam byłem zdziwiony tym, że tak wiele osób interesuje to, co mam do powiedzenia. Teraz chyba już przyjmuję to jako naturalny stan rzeczy. Jakiś czas temu mój stryjek dał mi pewną radę – rób to, co cię interesuje. Resztą nie zawracaj sobie głowy. A co może interesować szesnastolatka? Dziewczyny. Gdybym prowadził bloga o problemach filozoficznych dziewiętnastowiecznych filozofów byłoby to całkowicie nienaturalne i zapewne sam uznałbym siebie za kompletnego dewianta. Szesnastolatek nie może być normalny interesując się takimi sprawami. Jest poza tym wówczas niewiarygodny. Bo jakim autorytetem może być szesnastoletni filozof-historyk. Sądzę, że większość moich czytelniczek i czytelników wyczuwa instynktownie, że moje wpisy są jednak autentyczne. Wynikają z prawdziwych przeżyć i z mojego własnego doświadczenia.</p>
<p><b>No, to może powiedz coś o tej prawdziwości zdarzeń…</b><br />
Kilka osób zarzucało mi już, że to co tutaj wypisuje nie może być prawdziwe. Ktoś mi to nawet próbował udowodnić. To prawda, że czasami zmieniam nieco szczegóły zdarzeń, trochę je filtruję i próbuje robić z każdego wpisu samoistną historię, którą da się przeczytać w oderwaniu od reszty. Wszystkie imiona, którymi posługuję się na moim blogu są zresztą wymyślone. Tylko jedna osoba występująca tutaj ma autentyczne imię, takie jakie nosi w realu, ale nie powiem która. Trochę jest w tym dbałości o moją anonimowość, a trochę też muszę zadbać o anonimowość moich znajomych. Większość z nich nie wie, że o nich piszę. Tylko moi dwaj przyjaciele – Kuba i Paweł – są poinformowani o istnieniu tego bloga. Paweł nawet przez pewien czas coś tutaj dopisywał. Głównie podczas mojej nieobecności i mam nadzieję, że tutaj jeszcze wróci.</p>
<p><b>Nie krępuje cię opisywanie takich intymnych zdarzeń z twojego życia?</b><br />
Właśnie dlatego między innymi chcę pozostać anonimowy. Publiczne pisanie o tym, że przespałem się z jakąś dziewczyną jest w polskim społeczeństwie na pewno traktowane z oczekiwaniem na sensację. Chociaż bardzie wstydliwe byłoby pewnie pisanie dla mnie o tym, co o niektórych myślę. Na pewno nie będę też zamieszczał żadnych prywatnych zdjęć, choć zapewne miałbym co zamieszczać. Trochę interesuję się fotografią i robię sporo zdjęć. Szczególnie ostatnio. Nic w tym nie ma profesjonalnego, bo moja cyfrówka to zwyczajny fotopstryk, który ma co najwyżej opcję włącz lampę – wyłącz lampę. Ale mi to wystarcza. Fotografię traktuję jako narzędzie, a nie jako sztukę. Z dobrym sprzętem obecnie każdy może przy odrobinie wysiłku robić świetne zdjęcia nie różniące się od prac znanych fotografów. Podobno któryś z tzw. wielkich mistrzów fotografii powiedział, że każdy człowiek robiąc zdjęcia na chrzcinach i weselach raz w życiu robi zdjęcie, jakiego on nigdy nie będzie w stanie zaaranżować.</p>
<p><b>Uciekasz od tematu.</b><br />
No, to już wracam… Nigdy nie miałem kłopotu z mówieniem (a tym bardziej z pisaniem) o sobie. Może mam ekshibicjonistyczną, ekstrawertyczną naturę. Pewnie, że niektóre sprawy i wydarzenia z mojego życia zachowuję wyłącznie dla siebie. Ale nigdzie nie zadeklarowałem się, że będę pisał o wszystkim. Czasami też nie chce mi się o czymś pisać i też o tym nie piszę. Lenistwo to jedna z moich najważniejszych wad. Lubię pisać o dziewczynach, to najbardziej inspirujący temat i najbardziej interesujący. Dziewięćdziesiąt procent wielkiej sztuki mówi o tym, że ktoś kogoś kocha, albo się z tym kimś kocha. Pozostałe dziesięć jest niewarta uwagi…</p>
<p><b>A jaki jest twój ideał kobiety? Masz w ogóle jakiś?</b><br />
Tak, jak każdy. Lubię dziewczyny, które są po prostu dziewczęce. Większość dziewczyn jest naturalnie ładna, a co najmniej polowa jest piękna. Zupełnie nie rozumiem kompleksów dziewcząt na temat swojego wyglądu. Najczęściej problemem jest to, że nie są wstanie podkreślić swoich atutów i skupiają się na ukrywaniu błędów natury. I kończy się to tym, że widać tylko te błędy, bo cały czas dziewczyna stara się na przykład zasłonić pieprzyk na czole jakąś grzywką, cały czas sprawdza, czy te włosy nadal tam są czy może rozwiał je wiatr… I tylko przyciągają do tego miejsca uwagę. Moja rada do wszystkich dziewczyn: skupcie się na tym co w sobie lubicie, podkreślcie to, a potem zapomnijcie, że istnieje cokolwiek poza tym. Męski wzrok podąża za kobiecymi dłońmi, a jeżeli wasze dłonie nieustannie będą sprawdzały czy nie widać defektów, to na pewno wskażą chłopakowi, którym jesteście zainteresowane, co chcecie ukryć.</p>
<p><b>A może ty jesteś po prostu mało wybredny, jeżeli chodzi o dziewczyny…</b><br />
W wieku szesnastu lat trudno być wybrednym jeżeli w organizmie ma się szalejące hormony. Sama Matka Natura to tak urządziła, że będąc nastolatkiem nieustannie myśli się tylko o tym, jak tu zaciągnąć jakąś koleżankę do łóżka. Zresztą dziewczyny myślą podobnie o chłopakach więc ma się ułatwioną sprawę. Ale są trzy kategorie dziewczyn, które już na wstępie mnie odstręczają. Pierwsza grupa to palaczki. Nie cierpię dziewczyn, które palą papierosy; jest to obrzydliwe, wieśniackie i koszmarne. Raz w życiu całowałem się z dziewczyną, która pali i już więcej nie chcę tego powtarzać. Druga grupa to właścicielki tatuaży i kolczyków. Wygląda to okropnie i kojarzy mi się z długoletnim wyrokiem w ciężkim więzieniu. Jeżeli kolczyki to tylko w uszach i właśnie kolczyki a nie klipsy czy jakiś inny substytut. Maleńkie błyszczące kolczyki w dziewczęcych uszach są bardzo seksowne i pociągające. Gdzie indziej – to dla mnie obrzydlistwo. Trzecia grupa to dziewczyny, które robią wszystko by nie wyglądać jak dziewczyna. Ciężkie buty, workowate spodnie, o trzy numery za duże bluzy z kapturem, albo ćwiekowane kurtki… totalne nieporozumienie. Dziewczyna powinna wyglądać jak dziewczyna. Sukienka, spódniczka, jak spodnie to też w kobiecym kroju podkreślającym krągłości, seksowna, elegancka, ponętna…</p>
<p><b>Z tego co mówisz wynika, że bardziej zwracasz uwagę na strój i zachowanie niż na samą urodę dziewczyny.</b><br />
Bo szesnastolatka prawie zawsze sama z siebie jest ponętna. Taka natura.</p>
<p><b>Po co właściwie piszesz bloga skoro chcesz i tak pozostać anonimowy?</b><br />
Mówiłem już, że to objaw mojego ekshibicjonizmu?... A na poważne, to chyba taka forma dogadania się ze sobą. Nie z innymi, ale ze sobą. Wydaje się nam, że wszystko mamy już dobrze przemyślane i zaplanowane, ale kiedy przychodzi nam o tym powiedzieć mamy z tym trudność, albo odkrywamy, ze to co do tej pory myśleliśmy jest jakieś całkowicie oderwane od rzeczywistości. Dopiero, kiedy o tym się komuś opowie, albo opisze to, co się myśli – sprawa zaczyna jasna. Tylko zwerbalizowane poglądy mają dla mnie rację bytu. Jeżeli nie potrafię przekazać swoich myśli innym to są one bezwartościowe, bo to co nie ma nazwy dla nas nie istnieje. A opisanie czegoś i nazwane to pierwszy krok do opanowania sytuacji. Może to pisanie bloga to jakaś forma psychoanalizy dla ubogich. Klasycznym medialnym stereotypem psychoanalityka jest starszy łysawy pan, który kładzie swoich pacjentów na leżance i każe im opowiadać o sobie, a potem inkasuje za to 300 dolarów z godzinę. Ja mam wszystko teraz całkowicie za darmo. Z tą różnicą, że codziennie ponad cztery tysiące psychoanalityków zbiera się u mnie na konsylium. Takiej opieki psychologicznej jak ja nie ma nawet Britney Spears…</p>
<p><b>Nie chcesz chyba powiedzieć, że pisanie bloga jest chorobą psychiczną?</b><br />
Pisanie bloga chorobą może nie, ale zaburzeniem psychicznym jest na pewno. To nie jest normalne, że mówi się o swoich intymnych przeżyciach tysiącom ludzi. Podobno większość ludzi ma taki dyżurny nocny koszmar, że stają nago przed dużą grupą ludzi. Ja nigdy tego nie miałem. W ogóle nie mam koszmarów nocnych, nie boję się ciemności… Pisanie bloga to coś w rodzaju takiego pokazania się nago i pomachania ludziom – zobaczcie jaki jestem. Większość ludzi w takiej sytuacji zapadłaby się pod ziemię ze wstydu. Ale oni nie piszą blogów. Albo piszą o polityce albo hodowli szczurów w mieszkaniu. Mnie to nie kręci.</p>
<p><b>Masz bardzo sprecyzowane poglądy polityczne.</b><br />
Tak, to prawda. Nie wiem skąd właściwie mi się to wzięło. Moi rodzice ani obie babcie właściwie nie interesują się polityką. Tyle tylko, że chodzą na wybory. Ale to już chyba w Polsce i tak dużo, bo większość Polaków nawet głosować nie chodzi. Jak byłem mały to z moimi kolegami z ulicy bawiliśmy się w partyzantów, konspirację… w wieku dziesięciu lat zostałem dowódcą dwudziestoosobowego oddziału partyzantów złożonego z moich kolegów i trzech koleżanek. Kilkadziesiąt metrów od mojego domu zaczynał się las i to był nasz las w którym gromiliśmy Niemców i Rosjan. Wysadzaliśmy pociągi, odbijaliśmy zakładników, podkładaliśmy bomby… takie chłopięce zabawy. Potem trzeba nas było opatrywać i tym zajmowały się nasze koleżanki-sanitraiuszki.</p>
<p><b>To już wtedy zaczęły się twoje doświadczenia z płcią przeciwną?</b><br />
Każdy dzieciak chyba zaczyna do zabaw w doktora. Ja nie byłem pod tym względem inny i jakiś wyjątkowy. Widuję się zresztą z tymi dziewczynami, z jedną chodziłem nawet do tej samej klasy w gimnazjum, ale nic z tego więcej nie wynikło. To były dziecięce zabawy w poznawanie świata i siebie. Ale bardzo dobrze ten czas wspominam.</p>
<p><b>Ale zabawa w wojnę w dzieciństwie chyba nie powoduje, że ma się potem jakieś określone poglądy polityczne?</b><br />
Sama zabawa pewnie nie. Ale w międzyczasie dowiedziałem się, że w tym lesie mój pradziadek właśnie podczas II wojny światowej robił dokładnie to samo w co my się bawiliśmy. Uczestniczył w czymś, co potem historycy nazwali <i>podlaską bitwą o szyny</i> i między innymi dzięki niemu Niemcy mieli strasznie utrudnione dostarczanie zaopatrzenia na front wschodni. Po prostu zawsze na odcinku pomiędzy Siedlcami a Brześciem w którymś miejscu tory kolejowe były albo wysadzone, albo rozkręcone, albo zatarasowane. Do dziś na polach wzdłuż torów można znaleźć przerdzewiałe łuski po pociskach z wysadzonych transportów broni. Gdzieś w tym czasie dowiedziałem się, że inny mój pradziadek został zamordowany przez Rosjan w katyńskim lesie tylko dlatego, że był polskim żołnierzem, jego brat został zamęczony w Treblince przez Niemców. Od tamtego czasu narasta we mnie atawistyczne przekonanie, że cokolwiek by się nie działo zarówno Rosjan jak i Niemców należy uważać za wrogów. A każdego Polaka, który z nimi współpracuje jako kolaboranta i sprzedawczyka.</p>
<p><b>To mocne słowa.</b><br />
Bo wszystko, co dotyczy poważnych spraw powinno być stanowcze i jednoznaczne. Żadnego rozmemłania, dzielenia włosa na czworo. Dlatego właśnie moje przekonania polityczne są tak zdeklarowane. Stałem się prawicowcem dlatego, że Rosjanie i Niemcy byli lewicowcami. Rosjanie reprezentowali socjalizm ludowy, a Niemcy socjalizm narodowy. Dopiero kilka lat później do tej mojej deklaratywnej prawicowości doszła podbudowa intelektualna. Po prostu wiem, że każda lewicowa władza tylko okrada obywateli i daje jej złudzenia.</p>
<p><b>Lewica to złodzieje?</b><br />
A jak nazwać podatki w wysokości 70 albo 80 procent tego co człowiek wypracował. Tak mamy w Polsce. Nawet biblia mówi, że dziesięcina (czyli 10 procent tego, co się zarabia) to podatek już i tak wysoki. A co państwo nam daje za ten haracz? Opiekę medyczną w której 3 lata trzeba czekać na wizytę u okulisty, szkoły rodem z dziewiętnastego wieku, sądy, które wypuszczają bandytów na wolność, a może policję która czai się w krzakach z radarem zamiast zamykać bandziorów…</p>
<p><b>Nie lubisz szkoły i swoich nauczycieli? Zawsze kiedy o nich piszesz mówisz o nich per <i>nauczycielstwo</i>?</b><br />
A jak można lubić ludzi, którzy tylko czekają na to, że państwo da i podwyżkę i zmniejszy i tak już żenujący zakres obowiązków? Jedna z moich nauczycielek regularnie czytuje pismo <i>Wróżka</i>, wszyscy głosują na postkomunistów, regularnie spóźniają się na lekcje po piętnaście minut, nie starają się ich nawet porządnie prowadzić…</p>
<p><b>Narzekasz, że nauczyciele spóźniają się na lekcję?</b><br />
To tylko obrazuje ich podejście do obowiązków jako pracowników szkoły. Może i jako uczeń się cieszę, że się raz czy drugi spóźnili, ale to tylko jako uczeń. Jako obywatel muszę po prostu stwierdzić, że ukradli oni mój czas i czas moich koleżanek i kolegów, okradli naszych rodziców z pieniędzy zapłaconych jako podatek, bo na pewno potem żadna z nauczycielek nie poszła do dyrektorki i nie powiedziała. <i>Spóźniłam się na lekcję. Proszę potrącić mi za te piętnaście minut z poborów.</i></p>
<p><b>Nikt przecież by tak nie zrobił…</b><br />
Nikt w prywatnej firmie by się nie spóźnił, bo za trzecim czy czwartym razem wyleciałby z pracy na bruk. A nauczycielstwo spóźnia się całkowicie bezkarnie i domaga się za to podwyżek. Uważam to za skandaliczne i dlatego trudno mi jest patrzeć ciepło na jakikolwiek element ciała pedagogicznego w moim liceum. Bo dziwnym trafem właśnie takie lewicujące i lewicowe nauczycielstwo wypuszczało jednak na świat bardzo prawicowo nastawioną młodzież. Może to odbywało się na zasadzie przekory i młodzieńczego buntu, ale to młodzi ludzie w mojej szkole byli elementem liberalnym i konserwatywnym, a nauczycielstwo zawsze czerwonym komunistycznym betonem. W latach pięćdziesiątych w mojej szkole zawiązała się patriotyczna organizacja piętnasto- i szesnastoletnich chłopaków i dziewczyn, która postanowiła idealistycznie porwać się z motyka na słońce i zwalczać komunistów. Kilkoro z nich chciało nawet wysadzić pociąg wiozący radzieckich dyplomatów i generałów. Zostali aresztowani i wywiezieni do więzienia na lubelskim zamku. Do tego samego więzienia, który był wówczas częścią niemieckiego obozu koncentracyjnego Treblinka i gdzie Niemcy zamordowali mojego pradziadka. Dostali kilkuletnie wyroki. Ale o tym dowiedziałem się od mojej babci, a nie od nauczycielstwa w liceum.</p>
<p><b>Gdybyś mógł to na kogo byś dziś zagłosował? Na SLD chyba nie?</b><br />
Większości członków SLD należy się trybunał stanu za zdradę… Bardzo szanuję braci Kaczyńskich i nie wątpię w ich patriotyzm. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że o ile większość polskich polityków wolałaby zostać dyplomatami Francji, Rosji, Niemiec albo Wielkiej Brytanii i tylko dlatego są polskimi politykami, bo nie mogą być francuskimi, rosyjskimi, niemieckimi czy brytyjskimi to bracia Kaczyńscy są polskimi politykami, bo to właśnie jest dla nich całkowicie satysfakcjonujące. Bardzo podziwiam ich patriotyzm, ale na pewno nie zagłosowałbym na nich ze względu na ich poglądy gospodarcze. Ich program Polski solidarnej jest programem Polski socjalnej, która sprawi, że Polska coraz bardziej będzie się pogrążała w lewicowej utopii, a gospodarka grzęzła w marazmie. Pod tym względem program partii Donalda Tuska jest nieco lepszy, ale to też nie jest mój ideał. Bo jak na razie Tusk więcej mówi niż robi. Dla mnie jest on człowiekiem całkowicie niewiarygodnym jako polityk. Tusk skupia się tylko na tym, żeby go wszyscy kochali, a niewiele robi dla Polski. Wolałbym, żeby zamiast redagował Fakt albo gra w piłkę zajął się konkretną pracą: spełnił obietnice wyborcze obniżenia podatków, zaczął prywatyzować koleje i górnictwo, zliberalizował przepisy…</p>
<p><b>Zagłosowałbyś więc na PO?</b><br />
Nie. Nie zagłosowałbym. Dlatego, że w PO nie ma nikogo, kogo mógłbym nazwać polskim patriotą.</p>
<p><b>O SLD wolę nie pytać?</b><br />
No, tak… O postkomunistach nie chcę nawet myśleć.</p>
<p><b>To może któraś z mniejszych partii? PSL, Samoobrona, Liga Polskich Rodzin? Demokraci?</b><br />
PSL to parta ludzi, którzy nie mają jakichkolwiek poglądów, ale bardzo chcieliby rządzić. I zrobią wszystko żeby dostać kilka stołków. Samoobrona to populiści i ekspozytura SLD. Na LPR mógłbym się zastanowić, bo akurat patriotów tam nie brakuje, ale znów, podobnie jak w PiS, ich poglądy na gospodarkę to czerwony bełkot, który proponuje prosta drogę do Trzeciego Świata. O Demokratach mogę tylko powiedzieć tyle, że nie wiedziałem, że oni jeszcze istnieją… Chyba tylko w umyśle Adama Michnika.</p>
<p><b>Jakie są twoje plany na przyszłość?</b><br />
A jakie może mieć plany szesnastolatek? Na razie chcę przetrwać liceum i zrobić maturę. Mówię przetrwać, bo straciłem już nadzieję, że się w tej szkole czegokolwiek nauczę. Potem pewnie pójdę na jakieś studia. Ale kompletnie jeszcze nie wiem na jakie. Mam jeszcze dwa i pół roku na podjęcie decyzji.</p>
<p><b>A kim byś chciał być w przyszłości? Z dziesięć albo dwadzieścia lat?</b><br />
To raczej mało zależy od mojego chcenia czy niechcenia. Mój ojciec jest rolnikiem, albo jak się teraz ładnie to nazywa – producentem rolnym. I ja jako jedynak odziedziczę jego gospodarstwo.</p>
<p><b>Nie szkoda ci zmarnować swój talent do pisania i zostać rolnikiem?</b><br />
Nie sądzę, żebym miał jakiś wybitny talent do pisania. Poza tym wejście Polski do Unii sprawiło, że chłopi teraz mnóstwo czasu poświęcają na pisanie. Wnioski, deklaracje, kwity, tona papieru… Każdy rolnik został teraz nawet kartografem z przymusu i raz na rok musi dla Unii narysować mapę swoich włości. Także od pisania się nie uwolnię…</p>
<p><b>Myślałeś już może o wydaniu swojego bloga jako książki?</b><br />
Nie pierwsza się mnie o to pytasz… Nie, nie myślałem. Na razie nikt mi tego nie zaproponował. I raczej pewnie nie zaproponuje. Na pewno sporo jeszcze przede mną w tej kwestii. Na męską wersję Doroty Masłowskiej jakoś się chyba nie kwalifikuję. Nie umiem posługiwać się takim bełkotem stylistycznym jak ona. Piszę za prostym językiem bez ozdobników i zawijasów i nie sądzę, żeby mogło to zainteresować jakieś wydawnictwo, a teraz jest trend do pisania jak najbardziej koślawo i bełkotliwie. Nad tym cmokają wszyscy znawcy literatury.</p>
<p><b>Ale przecież codziennie tyle osób chce cię czytać?</b><br />
No, to będą mogli mnie czytać na ekranie komputera. Albo wydrukować sobie kilka stron na domowej drukarce, choć osobiście myślę, że to zbytek zachodu.</p>
<p><b>Chciałam cię jeszcze zapytać o Andżelikę? Jak ona się czuję?</b><br />
Teraz jest już nieźle. Mój przyjaciel Kuba o nią dba tak, że tylko pozazdrościć. Czasami nawet mam ochotę wpaść pod samochód… nie, żartuję… sam nie chcę i nikomu tego nie życzę. Andżelikę czeka najbliższy miesiąc w szpitalu, a potem dość długa rehabilitacja. A potem jeszcze dłuższy i boleśniejszy proces wyzwalania się spod wpływu rodziców.</p>
<p><b>Kila słów na zakończenie do fanów?</b><br />
Nie, na razie nie mam jeszcze fanów i pewnie nigdy nie będę miał. A czytelniczkom i czytelnikom mojego bloga chciałbym podziękować za codzienne wizyty. Nabijajcie statystki. To miłe tak na nie patrzeć. A w ogóle to częściej komentujcie to co piszę… I zapraszam serdecznie na <a href="http://MojeLiceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">http://MojeLiceum.wordpress.com/</a>...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Granice szczerości w łóżku]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=60</link>
<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 10:37:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/02/07/granice-szczerosci-w-lozku/</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z Claudii:
Granice szczerości w łóżku
Podczas intymnego spotkania pewnych rzeczy lepiej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z <strong>Claudii</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.claudia.kobieta.pl/claudia2/index.jsp?place=Lead07&#38;news_cat_id=96&#38;news_id=1239&#38;layout=1&#38;forum_id=667&#38;page=text" rel="nofollow" title="Granice szczerości w łóżku" target="_blank">Granice szczerości w łóżku</a></strong><br />
Podczas intymnego spotkania pewnych rzeczy lepiej nie mówić. Żeby nie urazić i nie zniechęcić do siebie drugiej połowy. Przeczytaj pierwszą stronę, a następną pokaż partnerowi.<br />
CZEGO NIE POWINNAŚ mówić kochankowi?</p>
<p>„Mój poprzedni chłopak dotykał mnie delikatniej”<br />
Gdy mój narzeczony za mocno przycisnął mnie w łóżku (nie po raz pierwszy zresztą), wyrwało mi się, że jego poprzednik był bardziej delikatny. Wtedy Tomek się obraził i wyszedł z sypialni.<br />
kama@<br />
✔ Rzeczywiście porównywanie obecnego kochanka do byłego nie jest zbyt taktowne. Uwagi typu: „Irek poświęcał więcej czasu na grę wstępną”, „Adam lepiej pieścił moje piersi”, na pewno nie zachęcą partnera do walki o palmę pierwszeństwa. Raczej nadwątlą męskie ego i pozbawią ochoty do dalszych igraszek. Nie ma bowiem nic gorszego dla mężczyzny, niż usłyszeć, że jest w czymś (a zwłaszcza w seksie!) gorszy od innych. Nawet jeśli nie zrobimy konkretnego porównania, a tylko wyrazimy uznanie dla możliwości byłego partnera (np. „Wojtek mógł kochać się kilka razy z rzędu”), to też dotkniemy obecnego wybranka. Bo to tak, jak byśmy dały mu do zrozumienia, że nie jest wystarczająco dobry. Dlatego, nawet jeśli chcemy coś zmienić w zachowaniu partnera, powiedzmy mu o tym bezpośrednio, nie wykorzystując do tego ekskochanków. Ale niech to też nie będzie krytyka rzucona prosto w oczy, np.: „Nie lubię, jak mnie tak klepiesz”. Zastosujmy raczej metodę cukierka – zanim powiemy coś, co nam nie pasuje, pochwalmy to, co nam się podoba, np.: „Uwielbiam, gdy jesteś męski i zdecydowany, ale teraz mam ochotę na czułe pieszczoty”.</p>
<p>„Znam pozycje, która sprawdza sie przy małym członku”<br />
Spotykam się z mężczyzną, który nie jest szczególnie hojnie obdarzony przez naturę. Kiedy więc znalazłam w kobiecym czasopiśmie pozycję polecaną przy rozmiarze XS, uradowana podpowiedziałam ją kochankowi. Nie chciał jej jednak wypróbować – nie rozumiem dlaczego.<br />
Lidka z Tarczyna<br />
✔ Panowie są wyjątkowo wrażliwi (a często wręcz przewrażliwieni) na punkcie swojej męskości i nie tylko krytyka wprost może ich zranić. Nawet jeśli powiemy coś w dobrej wierze, partner z małym przyrodzeniem prawdopodobnie poczuje się dotknięty do żywego. Oczywiście, jak najbardziej możemy (a nawet powinniśmy) w takiej sytuacji praktykować specjalne pozycje zwiększające doznania, ale trzeba je wprowadzać do alkowy z dużym wyczuciem. Najlepiej po prostu zaproponujmy tę specjalną pozycję, nie mówiąc, że stosuje się ją przy niezbyt dużym penisie. Czasami dobrze jest nie nazywać rzeczy po imieniu. No, chyba że nasz ukochany sam zacznie temat. Będzie miał do siebie taki dystans, że rzuci coś w rodzaju: „Olbrzymem to on nie jest”, albo będzie nas zasypywał pytaniami: „Czujesz mnie czy nie?”. Wtedy zamiast robić dobrą minę do złej gry i utrzymywać, że jest nam bosko, lepiej powiedzmy: „Wiesz, to może spróbujmy pewnej pozycji”, i pokażmy ją (bez zbędnych komentarzy).</p>
<p>„No co tam, misiaczku?”<br />
Podczas gry wstępnej lubię pochylić się nad ptaszkiem mojego ukochanego i przemawiać do niego czule. Czasem też nazywam go Wacusiem itp. Partnerowi się to, niestety, nie podoba i mówi, żebym przestała się wygłupiać.<br />
minutka@<br />
✔ Faceci lubią wprawdzie personifikować swoje penisy i nadawać im wdzięczne imiona czy wyszukane pseudonimy, ale zwykle peszy ich, gdy to samo robi kobieta. Jeszcze gorzej, kiedy przemawiamy do ich męskości pieszczotliwie jak do dziecka, używamy w stosunku do niej zdrobnień itp. Wtedy mężczyźni mają poczucie, że umniejszamy znaczenie i powagę ich członków. Dlatego pamiętajmy – fallus to nie pluszak, nie infantylizujmy go. Nie nazywajmy Wacusiem, Jacusiem czy Romusiem. Nie szczebioczmy do niego „A ti, ti, malutki”. Jeśli już musimy matkować, to tylko facetowi, nie jego przyrodzeniu. Inaczej ryzykujemy, że stanie się ono mięciutkie i równie przydatne jak pluszowa przytulanka.</p>
<p>„Wcześniej spałam z dwunastoma facetami ”<br />
Kiedy Damian zapytał mnie podczas naszej pierwszej nocy, ilu miałam przed nim partnerów, bez zastanowienia odpowiedziałam, że ponad dziesięciu. Teraz mi to czasem wypomina. Oj, chyba mi się ta szczerość nie opłaciła.<br />
Paulina z Grudziądza<br />
✔ Lepiej zastanówmy się dwa razy, zanim ujawnimy ukochanemu swoją seksualną przeszłość (zwłaszcza jeśli miałyśmy więcej niż trzech statystycznych kochanków). Bogate doświadczenie jest dobre w CV, ale niekoniecznie w sypialni. Bo choć na początku mężczyźni niby deklarują, że lubią kobiety wyzwolone, to jednak szybko się okazuje, że nie dotyczy to stałych partnerek życiowych czy kandydatek na żonę. W naszej kulturze nadal, niestety, pokutuje pogląd, że mężczyźnie przystoi mieć tabun kochanek, ale kobieta powinna „się szanować”. By więc wybranek nie uznał, że mamy za duże doświadczenie, lepiej nie zwierzajmy mu się, ilu kochanków miałyśmy, co dokładnie robiłyśmy z nimi i jak nam było. Poza tym, jeśli będziemy opowiadały obecnemu partnerowi (do tego ze szczegółami) o jego poprzednikach, może sobie pomyśleć, że o nim (jeśli się rozstaniemy) również będziemy rozpowiadały na prawo i lewo.</p>
<p>„Ojej, czemu tak wcześnie skończyłeś?”<br />
Czasami mojemu mężowi (zwłaszcza gdy jest zmęczony) zdarza się mieć za wcześnie wytrysk. Nie potrafię wtedy ukryć swojego rozczarowania, bo też chciałabym osiągnąć orgazm. Gdy mówię o tym Radkowi, nie ma najszczęśliwszej miny.<br />
an_35@<br />
✔ Choć zbyt wczesny wytrysk u partnera może być deprymujący, nie róbmy wymówek. Nie zarzucajmy mu, że przez to, iż skończył za wcześnie, my nie zdążyłyśmy „dojść”. Nie tędy droga – pretensje na pewno nie wydłużą czasu stosunku. Poza tym demonstrując swoje niezadowolenie, zrobimy duży afront kochankowi. Bo dla mężczyzny wydolność jest prawie tak samo ważna, jak wielkość członka. Jeśli nie stanie na wysokości zadania, sam czuje się wystarczająco paskudnie – nie powinnyśmy go więc dobijać. Ponadto, że kochanek za szybko „wybuchł”, nie oznacza przecież, że musimy od razu się ubierać i uciekać z łóżka. Partner może przecież dokończyć stymulację naszych intymnych rejonów ręką. Zamiast więc mu wypominać „pośpiech”, dajmy delikatnie do zrozumienia, że jeszcze nie jesteśmy w pełni usatysfakcjonowane, i zaproponujmy, jak ma nas zaspokoić. Na pewno z ochotą przyczyni się do naszego spełnienia.</p>
<p>CZEGO NIE CHCIAŁABYŚ usłyszeć od partnera?</p>
<p>„Uwielbiam twoje pełne uda”<br />
Nowy partner zachwyca się moimi solidnymi udami. Nie wiem, czy mogę mu wierzyć, bo moim zdaniem to masywne klocki (których nienawidzę!).<br />
biedronka@<br />
✔ Panowie z reguły nie posuwają się do bezpośredniej krytyki typu: „Ale masz fałdki na brzuchu!”. Niemniej zdarza im się tzw. wątpliwy komplement w rodzaju: „Uwielbiam twoje krągłości”. I choć nie ma w tym żadnej ukrytej złośliwości (mężczyznom naprawdę podoba się w nas to, co chwalą), my jednak doszukujemy się we wszystkim drugiego dna. Wydaje się nam, że kochanek chce w ten zawoalowany sposób dać do zrozumienia, iż powinnyśmy przejść na dietę. Dużo surowiej od mężczyzn oceniamy same siebie i zwykle trudno nam uwierzyć, że coś, co postrzegamy jako swoją wadę (małe piersi, szerokie biodra, pieprzyk itp.), może partnerowi się podobać. Stąd taki nietakt potrafi sprawić nam sporą przykrość, a nawet zablokować naszą łóżkową inwencję i spontaniczność.</p>
<p>„Lubie sobie wyobrażać, że… uprawiamy seks w grupie”<br />
Mój chłopak, gdy go poniesie w łóżku, dzieli się ze mną swoimi pikantnymi fantazjami. W porządku, kiedy dowiaduję się, że wyobraża sobie, jak kochamy się w windzie. Ale nie jest mi przyjemnie wysłuchiwać, że marzy mu się seks ze mną i innymi kobietami jednocześnie.<br />
kama@<br />
✔ Ujawnianie męskich fantazji z jednej strony nas cieszy. Oznacza bowiem, że partner ma do nas zaufanie i chce dopuścić do świata swoich najskrytszych myśli. Z drugiej strony, niektóre jego marzenia mogą przekraczać granice naszej intymności i tolerancji. Zwłaszcza pomysł seksu w większym gronie bywa dla nas przykry. Zaczynamy wtedy zadręczać się pytaniami w rodzaju: „Jak to, ja mu już nie wystarczam?”, „Może szuka sposobu, by spróbować seksu z innymi?”. Nawet jeśli nie odbieramy jego zwierzeń jako chęci do zdrady, to i tak robi się nam przykro, że nie jesteśmy dla niego najbardziej pożądaną (i jedyną!) kobietą na świecie. Tak więc, choć dzielenie się fantazjami bywa pozytywne (bo może rozbudzać erotyczną wyobraźnię i rozpalać zmysły kochanków), to jednak panowie powinni być ostrożni w tym względzie. Najlepiej, jeśli ujawniają marzenia seksualne stopniowo, sprawdzając, jak na nie reagujemy.</p>
<p>„Ta to ma czym oddychać”<br />
Ostatnio, gdy leżałam wtulona w mężowskie ramiona po miłosnym uniesieniu, on ni stąd, ni zowąd ściągnął mnie na ziemię. Zapytał z pomrukiem uznania: „A widziałaś tę nową sąsiadkę? Ma kobieta czym oddychać”. Zrobiło mi się przykro, bo wiem, że Eryk lubi ładne piersi, a ja nie mam czym się pochwalić.<br />
Ada z Wałbrzycha<br />
✔ Najgorszą rzeczą, jaką możemy usłyszeć od faceta w sypialni, są pochwały pod adresem innych kobiet. Pal sześć, jeśli mówi z uznaniem o Monice Bellucci czy jakiejś innej niedościgłej gwieździe. Gorzej, gdy zachwyca się naszą najlepszą przyjaciółką lub opowiada: „Wiesz, ta nowa stażystka z działu kadr to ma nogi do samej szyi”. My i bez tego mamy tendencję do ciągłego porównywania się z innymi przedstawicielkami swojej płci i czucia się gorszymi, brzydszymi, mniej seksownymi. A jeśli jeszcze ktoś (a zwłaszcza ukochany mężczyzna) wychwala przy nas cudze walory, wydaje się nam, że wypadamy wyjątkowo blado na tym tle. Dlatego dobrze by było, aby panowie wykazywali się większą delikatnością w tym względzie.</p>
<p>„Czy zdarzyło ci sie udawać orgazm?”<br />
Przeżyłam ostatnio noc, która zapowiadała się bardzo obiecująco. Niestety, do czasu. W pewnym momencie kochanek zapytał mnie, czy symulowałam kiedyś spełnienie. Nie spodobało mi się to. Myślę, że ta przygoda pozostanie jednorazowa.<br />
kat.be@<br />
✔ Od czasu gdy Meg Ryan w filmie „Kiedy Harry poznał Sally” pokazała, że udawanie orgazmu to nasza spécialité de la maison, żaden facet nie może być pewien, czy rzeczywiście mdlejemy z rozkoszy, czy też chcemy po prostu zrobić mu przyjemność, udając satysfakcję. Stąd te męskie wątpliwości i pytania, które tak nas denerwują. Nie lubimy ich, bo po pierwsze, sprawiają, że czujemy się egzaminowane. Uważamy, że kochanek nas bada, sprawdza, czy jesteśmy zdolne do przeżywania rozkoszy. A po drugie, nie wiemy, jak na te pytania odpowiadać. Jeśli np. przyznamy się do „aktorstwa” w przeszłości, to Pan Dociekliwy może zacząć podejrzewać: „Ciekawe, czy teraz też udaje”. Lepiej więc, żeby mężczyźni nie sondowali nas w ten sposób. Paradoksalnie pod presją tych nagabywań możemy mieć kłopot z osiągnięciem upragnionego orgazmu i pokusę, by dla świętego spokoju… udawać.</p>
<p>„No i jak było?”<br />
Niektórzy mężczyźni mają w zwyczaju pytać na zakończenie zbliżenia, jak ich oceniam. To bez sensu! Bo przecież jeśli było mi dobrze, to kochanek powinien wiedzieć. Ubieranie tego stanu w słowa nie wydaje mi się konieczne. A jeżeli było „tak sobie”, to z pewnością nie jest to chwila na takie rozmowy. Odbąkuję więc zwykle na odczepnego: „Było OK”.<br />
Teresa z Radomia<br />
✔ To faktycznie kolejne męskie pytanie, które wywołuje u nas alergię. Bo trudno o inną reakcję, gdy upojne chwile wieńczy zdanie: „Jak było?”. Sądzimy wtedy, że kochanek traktuje seks z nami jak sposób na sprawdzenie się. Okazję, by móc się wykazać i udowodnić, że jest prawdziwym mężczyzną. To stawia nas w niekomfortowej sytuacji wystawiania mu cenzurki. Tymczasem w naszym przekonaniu akt miłosny to nie zawody, w których się liczy zdobycie mistrzostwa i miejsce na podium. Pragniemy, by to było misterium. Dlatego też, gdy pada tego rodzaju zapytanie, cała rozkosz ulatuje, ustępując miejsca frustracji.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy bycie wrażliwym ma zawsze złe skutki?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=296</link>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2008 18:53:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/02/05/czy-bycie-wrazliwym-ma-zawsze-zle-skutki/</guid>
<description><![CDATA[
MIT:
„Bycie wrażliwym ma zawsze złe skutki&#8221;.
W poprzednich rozdziałach zrozumiałeś, ż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/02/ecstaeyespace4.jpg" /><br />
MIT:<br />
„Bycie wrażliwym ma zawsze złe skutki".</p>
<p>W poprzednich rozdziałach zrozumiałeś, że tylko ty sam odpowiadasz za swoje szczęście, a inni ludzie mogą cię rozzłościć tylko wtedy, gdy im na to pozwolisz. Nauczyłeś sie kontrolować swoje uczucia.<br />
Podstawowa i najważniejsza umiejętnością w rodzinie alkoholika była  zdolność emocjonalnego przetrwania.<br />
<b> Teraz jednak musisz sie otworzyć na innych, jeśli chcesz być w zdrowym, intymnym związku.</b><br />
Zdaje mi sie, że <b>sama idea wrażliwości jest bardziej przerażająca niż bycie wrażliwym.</b> Dało sie to wyczuć w rozmowie, która odbyła sie pewnej poniedziałkowej nocy na jednym z grupowych spotkań DDA.<br />
Rozpoczął ja Jimmy, mówiąc, jak mocno przez cały tydzień przeżywał to, że ujawnił swoje uczucia podczas poprzedniego<br />
spotkania grupy. „Wyszedłem - mówił - czując, jak bardzo jestem podatny na zranienia, i to uczucie towarzyszyło mi<br />
przez cały tydzień. Starałem sie przez cały czas być sam i bałem sie towarzystwa innych ludzi, gdyż czułem, jak łatwo mnie<br />
dotknąć".<br />
Inni członkowie grupy rozumieli, o co mu chodzi, i zgadzali sie z nim.<br />
„Hej, chwileczkę! - powiedziałam - Co dla was znaczy  być podatnym na zranienia? Co macie na myśli, mówiąc, że<br />
boicie sie być wrażliwymi?"<br />
Każda z obecnych tam osób, jedna po drugiej, określała, że „pozwolenie sobie na wrażliwość" oznacza utratę kontroli<br />
nad własnym życiem. Czuli, że wówczas ktoś inny mógłby zapanować nad ich życiem i wyrządzić im krzywdę. Nie mogli<br />
sobie na to pozwolić. Wrażliwość to utrata własnego „ja", spustoszenie i bezsilność wobec tego, co nastąpi.<br />
„Kiedy byłam dzieckiem - wyznała Malone - bałam sie, że mnie zabija, jeśli choć na chwile sie odsłonie". Dla niej pozwolenie<br />
sobie na wrażliwość znaczyło narażenie sie na śmierć.<br />
Inni, chociaż nie mieli aż tak drastycznych skojarzeń, równie ż obawiali sie czegoś strasznego. Wiązało sie to z możliwością<br />
skrzywdzenia, porzucenia.<br />
„To bardzo ważny problem i musimy sie nim zająć - po wiedziałam.<br />
- Jeśli zamierzamy zbudować zdrowe związki, musimy ujawnić przed partnerami swoje uczucia. Nie ma na to innego sposobu. Za bardzo boicie sie wrażliwości i wszystkich konsekwencji podjęcia ryzyka - natychmiast wiec oświadczacie, że właściwie nie chcecie lub nie możecie miec zdrowego związku.<br />
Czy nigdy nie zastanawialiście sie nad tym, że wiele z odrzuconych przez was uczuć mogłoby wzbogacić wasze życie?<br />
<b> Nie pomyśleliście, że uczucie miłości ma wiele aspektów, a części z nich nigdy nie doświadczyliście? <u>Dlaczego nie cieszycie sie chwilą obecną? </u>Dlaczego nie pozwalacie sobie na pewne uczucia?</b> Czy nie myśleliście o tym, że istnieje cała gama uczuć,<br />
które zanegowaliście, bo strach przed zranieniem przejął kontrole nad waszym życiem?"<br />
Leslie zwierzyła sie nam, że potrzebowała trzech lat, aby móc wyznać swe uczucia ukochanej osobie. „<b>Nie mam już żadnych sekretów - mówi. - Cegła po cegle rozbierałam swój mur</b>. <u>Zdarzało mi sie czasem odbudować kawałek tego muru, ponieważ znów czułam strach albo mój partner nie zachował sie tak, jak tego oczekiwałam. Jednak powoli i stopniowo, wraz z rozwojem naszego związku i wzrostem zaufania, mogłam usuwać kolejne bariery.</u><br />
Nie znam wielu osób, którym mogłabym tak zaufać, ale wiem na pewno, że bycie wrażliwa w tym związku nie jest dla<br />
mnie bolesne. W rezultacie stałam sie silniejsza. Kiedy rzeczywiście pozwoliłam partnerowi stać sie częścią mojego życia,<br />
pomógł mi odzyskać wiarę w siebie, o co przedtem musiałam walczyć. Dzięki temu poczułam, że moja sytuacja jest bardziej<br />
stabilna i bezpieczna.<br />
To nie było łatwe, ale trud sie opłacił!"<br />
Świadomość, że sama myśl o byciu wrażliwym jest bardziej  przerażająca niż rzeczywiste przeżycia, jest dla grupy krzepiąca. Przecież nie czytałbyś tej książki, gdybyś nie był zainteresowany rozwojem własnej osobowości. <b>Nie będziemy sie jednak rozwijać, dopóki nie poznamy nowych myśli, uczuć i poglądów.</b> Musimy otworzyć sie na nie, co oznacza pozwolenie sobie na wrażliwość.</p>
<p>MIT:<br />
„Bycie wrażliwym ma zawsze złe skutki".<br />
PRAWDA:<br />
Rzeczywiscie, bycie osoba wrażliwa pociaga za sobą i dobre, i złe skutki. Jest to jednak jedyna droga do intymnosci.</p>
<p>Powiązane artykuły : <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/12/25/zasady-udanego-zwiazku-milosci/" target="_blank"><br />
Zasady udanego związku miłości</a><br />
<a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/11/20/kogo-wybierasz-na-partnera-w-zwiazku-lek-przed-autentyczna-bliskoscia/"></a><a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/11/20/kogo-wybierasz-na-partnera-w-zwiazku-lek-przed-autentyczna-bliskoscia/">Kogo wybierasz na partnera w  związku? Lęk przed autentyczną bliskością</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Skandale i afery z Britney w tle]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/skandale-i-afery-z-britney-w-tle/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 14:23:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/skandale-i-afery-z-britney-w-tle/</guid>
<description><![CDATA[Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi r]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>. Wychodzę na dwór i latam w kółko z bejsbolem w ręku. Facet <b>Spears</b> bada szeroką gamę oferowanych przez firmę produktów wspomagających, między innymi wielosmakowe kremy do stref intymnych i różne modele wszczepianych pompek do penisa. Jeśli chodzi o test ciążowy…<br />
Rodzice <b>Britney</b>, powiadomieni o rozgrywającym się w rezydencji dramacie, niezwłocznie ruszyli na pomoc. Nasz związek trwa i powiem wam, że daleko mu do zakończenia. Dziennikarze <b>TMZ</b> donoszą, że złożyła już w sądzie odpowiedni wniosek. Piosenkarka stwierdziła wówczas, że nie ma pojęcia, kim jest <b>Adnan Ghalib</b>. Podobno nie widywano go u boku piosenkarki, ponieważ wyjechał z miasta.<br />
Zapomniano dodać, że straciła także przyjaciół, którzy teraz bogacą się na prywatnym życiu <b>Spears</b>.<br />
Świetnie się razem bawili. Gwiazda wyraźnie się nie kontrolowała. Rodzice <b>Britney</b>, powiadomieni o rozgrywającym się w rezydencji dramacie, niezwłocznie ruszyli na pomoc. Siedząc na podjeździe, załamana księżniczka pop na próżno wołała swojego chłopaka, ściskając ulubionego pieska i płacząc. <b>Justin</b> nie oświadczy się przez <b>Britney</b>?!<br />
Teraz <b>Britney</b> jest przerażona, że te intymne fotografie wpadną w niepowołane ręce. Podobno planował upozorować własne porwanie. <b>Britney</b> zaczyna zdradzać wszelkie symptomy syndromu sztokholmskiego - uwielbia swoich prześladowców. Dziennikarz zamieścił krótkie oświadczenie na blogu swojej agencji. Może się jednak okazać, że <b>Adnan</b> sporo straci podczas sprawy rozwodowej.<br />
Za wideo, na którym zataczająca się piosenkarka ma problemy z założeniem bielizny, deklarujący dozgonną miłość fotograf chce 2 miliony dolarów. <b>Britney</b> jest cudowna. Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>.<br />
<b>Adnan</b> sam zrobił jej mnóstwo zdjęć. Zobacz: <b>Spears</b> pokazuje pierś na treningu! (wideo). Udostępniona dziennikarzom część materiału filmowego dostarczyła światu kolejnych dowodów na to, że <b>Britney</b> ma problemy ze swoją osobowością. <b>Britney</b> i paparazzi znowu razem! Zdradzał im, gdzie mogą zrobić najlepsze zdjęcia <b>Britney</b>. Nazwała piosenkarkę porywaczką mężów. Szybko jednak zmieniła zdanie; we wtorkowy wieczór znowu widziano ich razem. Rodzice <b>Britney</b>, powiadomieni o rozgrywającym się w rezydencji dramacie, niezwłocznie ruszyli na pomoc.<br />
Prawda o tym, jak niesamowita jest <b>Britney</b>, jest ukryta pod powierzchnią.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nawrócenie Britney na islam?]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/nawrocenie-britney-na-islam/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 14:19:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/nawrocenie-britney-na-islam/</guid>
<description><![CDATA[Złożyła papiery na początku tygodnia. Britney chce następnego paparazzi! Materiał filmowy obna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Złożyła papiery na początku tygodnia. <b>Britney</b> chce następnego paparazzi! Materiał filmowy obnaża najbardziej intymne chwile z życia gwiazdy, ukazując byłą księżniczkę pop jako zagubioną i samotną kobietę. Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>. Ona całkowicie mu ufała.<br />
Zalecamy wyprowadzkę i role w ambitnych produkcjach bez przemocy. <b>Britney</b> rzuciła reportera, gdy odkryła, że chciał sprzedać jej zdjęcia za okrągłe 10 milionów dolarów. Mam nadzieję, że już wkrótce wrócę do <b>Los Angeles</b> i będę w kontakcie z panną <b>Spears</b>. Nie jestem bez serca… nie mógłbym tego zrobić <b>Britney</b>, nie teraz. Paparazzi zobaczyli wniosek o sądowy zakaz zbliżania się do wokalistki.<br />
Przypomnijmy: piosenkarka przeżyła niedawno poważne załamanie nerwowe. Jeden z uczestników libacji wyznaje. Na koniec <b>William</b> stwierdza, że wszyscy, którzy myślą, że jego bratanica sięgnęła dna, bardzo się mylą. Nie wiem. Romans <b>Britney Spears</b> i paparazzi <b>Adnana Ghaliba</b> jest skończony.<br />
Podobno najbliższy przyjaciel <b>Britney</b>, <b>Sam Lutfi</b>, pokazał kopię dokumentów dwóm dziennikarzom. Zeszłej nocy miał miejsce kolejny dramatyczny incydent z udziałem <b>Britney Spears</b>.<br />
Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>. Jednak zamiast poddać się leczeniu, <b>Britney</b> organizuje szalone imprezy.<br />
Każde jej nieszczęście będzie dla niego czystym zyskiem. Ujawnione przez prasę przecieki potwierdzają wydarzenia sprzed miesiąca, kiedy <b>Britney</b> spotkała się z członkami zespołu w legendarnym klubie </b>The Stone Pony</b>. <b>Adnan</b> nie zdołał jednak dostać się do środka, gdyż <b>Sam</b> kazał ochroniarzom go zatrzymać.<br />
Szybko doszedł do wniosku, że najlepiej będzie, jak przekona do siebie opinię publiczną. Nowy facet <b>Britney Spears</b> - fotograf <b>Adnan Ghalib</b>, który dorabia sobie testując pompki do penisa,  postanowił sprzedać kolejne szczegóły z prywatnego życia swojej <i>ukochanej</i>. Jednak <b>Timberlake</b> twierdzi, że nie decyduje się na ten krok z powodu... <b>Britney Spears</b>! <b>Britney</b> i <b>Adnan</b> zaczęli planować małżeństwo i jej nawrócenie na islam. To dzięki niemu reporterzy - jego kumple z agencji - zrobili im zdjęcia podczas kupowania testu ciążowego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Problemy Britney z bielizną osobistą]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/problemy-britney-z-bielizna-osobista/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 14:18:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/problemy-britney-z-bielizna-osobista/</guid>
<description><![CDATA[Film ukazuje piosenkarkę w chwilach największej słabości. Nie jestem szalona. Dziennikarz zamie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Film ukazuje piosenkarkę w chwilach największej słabości. Nie jestem szalona. Dziennikarz zamieścił krótkie oświadczenie na blogu swojej agencji.<br />
Piła alkohol i łykała ekstazy. Ich znajomość miała się zakończyć jeszcze tego samego wieczoru, ale tak się nie stało.<br />
To, co widać na okładce to ciało znacznie młodszej dziewczyny, która na pewno nie ma za sobą dwóch ciąż. <b>Britney Spears</b> zerwała ze swoim ostatnim chłopakiem - paparazzi <b>Adnanem Ghalibem</b>. <b>Adnan</b> nie zdołał jednak dostać się do środka, gdyż <b>Sam</b> kazał ochroniarzom go zatrzymać. Wujek <b>Britney Spears</b> sprzedał brytyjskim tabloidom intymne szczegóły z życia słynnej bratanicy. Wielu ludzi myśli, że ją zna albo rozumie… ale potrzeba czasu, aby dostrzec, jaka ona jest. Oczywiście że tego nie zrobiłem!<br />
Szalona impreza skończyła się równie niespodziewanie, jak się zaczęła. <b>Britney</b> rzuciła reportera, gdy odkryła, że chciał sprzedać jej zdjęcia za okrągłe 10 milionów dolarów.<br />
Afera dotycząca rozwodu <b>Adnana</b> dopiero się zaczęła, ale fotograf już serwuje mediom kolejny smakowity skandal. Nawet w najśmielszych snach nie myślałem, że moje życie potoczy się tym torem. Miałem wrażenie jakbym oglądał fragment horroru!<br />
Jedną z alternatywnych tożsamości wokalistki jest <i>brytyjska dziewczyna</i>. Nowy facet <b>Britney Spears</b> - fotograf <b>Adnan Ghalib</b>, który dorabia sobie testując pompki do penisa,  postanowił sprzedać kolejne szczegóły z prywatnego życia swojej <i>ukochanej</i>. Podobno planował upozorować własne porwanie. Nowoczesna formuła wspomagających popęd pastylek ma też najwyraźniej efekty uboczne. Potem zapowiedziała, że nie zgodzi się na pospieszny rozwód, ani żadne warunki dyktowane przez <b>Britney</b>. Może się jednak okazać, że <b>Adnan</b> sporo straci podczas sprawy rozwodowej.<br />
Szczęśliwy dziennikarz nazywa się  <b>Felipe Teixeira</b>.<br />
<b>Britney</b> nie może założyć bielizny - wideo za 2 miliony dolarów. Ona po prostu panikuje - boi się, że <b>Ghalib</b> podle wykorzysta wszystko, czego się o niej dowiedział. Wielu ludzi myśli, że ją zna albo rozumie… ale potrzeba czasu, aby dostrzec, jaka ona jest. Jeśli to wszystko, sąd nie spełni jej prośby.<br />
Jeśli to wszystko, sąd nie spełni jej prośby. Żerujący na prywatnym życiu upadłej gwiazdy paparazzi kazał <b>Britney</b> zaczekać na niego w domu i natychmiast udał się do jej posiadłości. Pomyślałem, że ujawnienie tej informacji pomoże wielu mężczyznom na świecie, którzy mają problemy z erekcją. Impreza odbywała się w luksusowym apartamencie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mów do mnie Misiu, Pyszczku, Zdzichu...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/2008/01/12/mow-do-mnie-misiu-pyszczku-zdzichu/</link>
<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 21:34:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/01/12/mow-do-mnie-misiu-pyszczku-zdzichu/</guid>
<description><![CDATA[Dziś z Dziennika:
Mów do mnie Misiu, Pyszczku, Zdzichu&#8230;
Kim naprawdę jest Twój facet? Jak ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/article106734/Mow_do_mnie_Misiu_Pyszczku_Zdzichu_.html" title="Mów do mnie Misiu, Pyszczku, Zdzichu..." rel="nofollow" target="_blank"><strong>Mów do mnie Misiu, Pyszczku, Zdzichu...</strong></a><br />
Kim naprawdę jest Twój facet? Jak się zwracasz do ukochanego? I jak on sam mówi o sobie? Sprawdź, co się kryje za Waszymi intymnymi określeniami...<br />
Mężczyźni potrzebują czułości, chociaż ukrywają to głęboko przed całym światem. Mają trudności w okazywaniu uczuć, robią to na dziwne męskie sposoby, ale pragną czuć, że są kochani. No cóż, w końcu też są ludźmi i rządzą nimi emocje… Ale ponieważ od dziecka kazano im je ukrywać, nabawili się wielu kompleksów. No i nauczyli się kłamać. Tę dumną męską maskę zrzucają, gdy są sami lub w towarzystwie ukochanej. Oczywiście, pod warunkiem że mają do niej zaufanie! W domu pozwalają mówić do siebie "misiu", "skarbie", "pyszczku". Co więcej - sami też tak siebie czasem nazywają! I właśnie te pieszczotliwe określenia odzwierciedlają ich ukryte pragnienia, prawdziwy charakter i… zdradzają kompleksy. Rozszyfruj je!</p>
<p><strong>Taki fajny miś</strong><br />
Niezbyt oryginalne, ale bardzo ciepłe określenie. Jeżeli twój partner się zgadza, byś tak go nazywała, to znaczy, że dobrze trafiłaś! Rozumie bowiem, że emocje są ważne, że należy je okazywać. I chociaż różnie mu to wychodzi, stara się jednak pokazać, jak cię kocha!<br />
Zastanów się teraz: czy się zgadza, byś nazywała go w ten sposób przy znajomych? Jeżeli tak, to dobrze o nim świadczy! Wierzy w siebie i wie, ile jest wart. Nie udaje innego, niż naprawdę jest, nie ma też potrzeby dowartościowywać się czy ubarwiać rzeczywistości. Natomiast jeżeli sam o sobie tak mówi - trafił ci się duży chłopiec. Prawdopodobnie rodzice nie okazywali mu zbyt wiele ciepła i teraz pragnie być dopieszczany. A ten "zaszczyt" przypadł właśnie tobie…</p>
<p><strong>To ja, twoje kochanie</strong><br />
Narcyz - oto z kim ci przyszło żyć! Jest zakochany w sobie po uszy, pozwala się więc adorować i uwielbiać, lubi, gdy podkreślasz swoje zaangażowanie i głośno opowiadasz o uczuciach, jakimi go darzysz. Nie przeszkadza mu nawet, gdy w ten sposób się zachowujesz przy kolegach - ewentualne drwiny i docinki traktuje bowiem jako przejaw ich zazdrości! Jest do tego stopnia zarozumiały, że nie zdaje sobie sprawy, jak wiele ma kompleksów!<br />
Z jednej strony to dobrze - bo nie stara się być inny, niż jest, nie udaje ani macho, ani czułego kochanka. Z drugiej - na pewno nie uda ci się zwalczyć w nim tych kompleksów, skoro on ich nie dostrzega! Ale nie martw się, twój luby nie składa się z samych wad. Przy swoim zadufaniu i zarozumiałości jest bardzo tolerancyjny. Nie wierzy, byś mogła poważnie spojrzeć na innego, obca jest mu więc wszelka zazdrość. Jednocześnie ma mniej stresów, a co za tym idzie - łatwiej i przyjemniej się z nim żyje. Spokojny, opanowany i uśmiechnięty, potrafi wprowadzić w domu miłą, ciepłą atmosferę i ją pielęgnować! Jeżeli będziesz potrafiła utrzymać go w przekonaniu, że jest twoim bóstwem i świata poza nim nie widzisz, wasz związek będzie naprawdę szczęśliwy i udany!</p>
<p><strong>Mów mi Zdzichu…</strong><br />
Naprawdę ma na imię Jacek, Piotrek czy Bolesław - ale sam sobie nadał inne i tak się przedstawia. Czyli zmienia rzeczywistość, która z jakiegoś powodu mu nie odpowiada! A to znaczy, że może mieć coś do ukrycia lub chce o czymś zapomnieć. Na przykład o jakimś przykrym doświadczeniu z dzieciństwa czy młodzieńczych lat, z którym do tej pory sobie nie poradził. Bo niby dlaczego chce być kimś innym? W każdym razie to dość niebezpieczne!<br />
Po pierwsze - coś przed tobą ukrywa, a wiadomo, że jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne… Po drugie - niezadowolenie z siebie prowadzi do frustracji. Twój partner może się więc z czasem okazać nudnym i zamkniętym w sobie, wiecznie narzekającym towarzyszem. No i wreszcie najgorsza z możliwości: za swoje niepowodzenia może winić innych lub próbować realizować swoje niespełnione marzenia, wykorzystując np. dzieci! Jak temu zaradzić? Spróbuj z nim szczerze porozmawiać, pokaż, że go rozumiesz. Znajdź sposób, by pomóc mu zaakceptować siebie!</p>
<p><strong>Słodki pyszczek</strong><br />
Maleństwo, dziubasek, skarbek - jeżeli takie właśnie określenia twój partner preferuje - uważaj! Trafiłaś na faceta, który nie szuka kobiety, lecz matki! Jeżeli tobie taki układ odpowiada, wszystko w porządku. Niesie on ze sobą pewne plusy: pozwala ci realizować potrzebę zajmowania się kimś, opiekowania, wydawania poleceń. Sprawia, że czujesz się potrzebna, wręcz niezastąpiona. On z kolei w zasadzie wszystkie decyzje będzie konsultował z tobą.<br />
Nie grozi ci więc, że zamiast upojnego wieczoru we dwójkę wybierze piwo z kolegami, czy że pozna inną i odejdzie z nią w siną dal. Ale z drugiej strony nie masz co liczyć na jego inwencję, jeżeli chodzi o romantyczną kolację czy prezenty w postaci koronkowej bielizny. Szalona miłość, uwielbienie i namiętność oraz pożądanie w jego oczach - tego raczej nie doświadczysz. Będzie za to spokój i szacunek. Wybór należy do ciebie…</p>
<p><strong>Pan Kowalski…</strong><br />
Czasem partnerzy, mówiąc o sobie nawzajem, używają nazwiska. A nawet bezpośrednio do siebie tak się zwracają! Jeżeli należysz do tej właśnie, nielicznej zresztą grupy, możecie mówić o sobie - kumple! Taka forma świadczy bowiem o prawdziwie partnerskim układzie. Macie do siebie zaufanie i szanujecie wzajemnie potrzebę prywatności. Może trudno w takim przypadku mówić o szalonej miłości, wielkich namiętnościach, za to potraficie rozwiązać wszystkie problemy, ponieważ nie targają wami emocje!<br />
A czego możesz się spodziewać po swoim partnerze? Na pewno nie będzie cię oszukiwał. To nie znaczy, że jest wierny - on po prostu świetnie oddziela życie uczuciowe od czystego seksu. Może mu się zdarzyć jakiś skok w bok, ale na pewno nie będzie prowadził podwójnego życia. Jest uczciwy - gdyby nawet się zakochał (co jest wątpliwe), powie ci o tym. Ale nie martw się - on na tyle cię szanuje i docenia, że raczej ci to nie grozi. No i wiesz, że możesz na niego liczyć, że zawsze cię wspiera i myśli o bezpieczeństwie swojej rodziny. Nie jest typem ha-zardzisty. U jego boku życie płynie spokojnie i miło, bez szaleństw i burz. O ile oczywiście dostosujesz się do jego niepisanych reguł i nie zaczniesz wnikać zbyt szczegółowo w jego rozkład dnia.</p>
<p><strong>Twój bohater</strong><br />
Gdy mówisz do niego: "Mój ty macho, mój ty bohaterze", puchnie z dumy i ze szczęścia. Uważa siebie za supermana lub Jamesa Bonda i na każdym kroku podkreśla, jaki jest dzielny i silny, chętnie też opowiada o swoich potyczkach z innymi facetami. Takiego masz właśnie opiekuna? No to trafił ci się agent od siedmiu boleści! Jest czuły i wrażliwy, ale tylko na punkcie swojego wyglądu. A to oznacza, że im będzie starszy, tym trudniej będzie z nim wytrzymać! Nie wystarczą mu już siłownia i rozliczne kosmetyki, które mają zapobiec zmarszczkom i siwiźnie.<br />
Tacy jak on są gotowi poddać się nawet operacji plastycznej, by zachować wieczną młodość. Jeżeli zauważy jakiekolwiek oznaki starzenia, zacznie się złościć. On musi być młody. Jeśli chcesz z nim być i mieć spokój, nigdy, ale to nigdy, nawet w żartach, nie mów do niego "staruszku". Udawaj, że nie widzisz rosnącego brzuszka i coraz większych zakoli. Przymknij oko na to, że farbuje włosy czy podkrada ci kosmetyki. Ale sama nigdy mu ich nie kupuj - to byłoby dla niego zniewagą!</p>
<p><strong>Po prostu casanova!</strong><br />
Jeżeli twój ukochany podkreśla swoje walory seksualne, wielkość członka, możliwości, jakimi jest w stanie się wykazać w sypialni, to masz do czynienia z wyjątkowo zakompleksionym egzemplarzem. Być może kiedyś trafiła mu się kochanka, której nie zadowolił. Albo naoglądał się filmów erotycznych i, niestety, zauważył różnice pomiędzy sobą a aktorami.<br />
W każdym razie - przed tobą poważne zadanie! Udowodnij mu, że jest naprawdę wspaniałym kochankiem. Ty wiesz, jak to zrobić, aby ci uwierzył! Na pewno chętnie też usłyszy, jak chwalisz jego osiągnięcia na tym polu przed koleżankami. A gdyby to jeszcze usłyszał jego kolega... Może to będzie oszustwo, ale za to on będzie cię kochał nad życie! A potrafi się odwdzięczyć i wie, jaką lubisz biżuterię. </p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PRZY ZDROWYCH ZMYSŁACH...]]></title>
<link>http://unicorn108.wordpress.com/2008/01/11/przy-zdrowych-zmyslach/</link>
<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 14:50:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>unicorn108</dc:creator>
<guid>http://unicorn108.pl.wordpress.com/2008/01/11/przy-zdrowych-zmyslach/</guid>
<description><![CDATA[Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymnej. Tym]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymnej. Tymczasem starsze od naszej, kultury Indii i taoistycznej Azji wciąż podtrzymują starożytne przekazy i techniki.</b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg" alt="hadas063.jpg" align="bottom" border="1" height="318" width="410" /></font></a></p>
<p align="justify"><font size="3"></font><font face="Tahoma, sans-serif"><b>Oto punkty naszego ciała odpowiedzialne za zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie</b> <b>niektórych organów wewnętrznych. </b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif" alt="tantric-sex-penis4.gif" align="bottom" border="1" height="300" width="400" /></font></a></p>
<p align="justify"><font size="3"><b>Stymulowanie ich w czasie gry miłosnej stanowi swoisy masaż. Popatrzmy jaką mądrość o ludzkim ciele utraciliśmy.</b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif" alt="tantric-sex-vagina2.gif" align="bottom" border="1" height="300" width="400" /></font></a></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>W masażu tantrycznym lub masażu Tao "dopieszczane" jest jednakże całe ciało. </b></font></p>
<p align="justify"><font size="3"><b>W przypadku mężczyzn techniki te są pożyteczne zwłaszcza w celu:</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>- leczenia bolących mięśni</b></font></p>
<p align="left"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>- ogólnego uspokojenia i zrelaksowania</b></font></p>
<p align="left"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>- pobudzenia i regeneracji sił witalnych</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>- leczenia zaburzeń fizjologicznych takich jak np. przedwczesny wytrysk, problemy z erekcją, słaba kondycja i budowa ciała oraz inne problemy zdrowotne</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>- poprawienia jakości życia zmysłowego - przejścia na nowy poziom umiejętności.</b></font></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com//?attachment_id=126"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/wbyum1.thumbnail.jpg" alt="wbyum1.jpg" align="bottom" border="1" height="106" width="139" /></font></a></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>FILOZOFIA</b></font></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>Podejście całościowe, intuicyjność, intymność, zmysłowość.</b></font></p>
<p align="justify"><font size="3"><b>Jak wszystko w Zachodniej filozofii również seks postrzegany był długo poprzez okulary dualistycznego widzenia. Jest albo uświęcony małżeństwem albo nieczysty (<i>profanum</i>), między tymi dwoma możliwościami nie ma wolnej przestrzeni na nic innego.</b></font></p>
<p align="justify"><font size="3"><b>Chińczycy zawsze utrzymywali taoistyczny pogląd o intymnej relacji kobiety i mężczyzny jako o podstawowej ziemskiej manifestacji wszechobecnych, uniwersalnych zasad Yin &#38; Yang. Tantryzm jest indyjską wersją tej samej myśli. Obie kultury uznają seks za rzecz naturalną i nieodzowną dla naszego zdrowia i długowieczności jak oczywistym jest, że deszcz ożywiający pola pobudza do życia rośliny. W praktykach tych nie ma miejsca na podział na błogosławiony seks małżeński z jednej strony a grzeszne odstępstwa od normy z drugiej. Pokąd Taoizm i Tantryzm będą uznawanymi naukami, potąd w sferze zachowań seksualnych jedyne istotne rozróżnienie stanowić będzie podział na zdrowe nawyki i przywyczajenia oraz takie, które naszemu zdrowiu szkodzą.</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>Masaż tantryczny (lub Tao) rozwinął się w oparciu o takie sposoby myślenia oraz świadomość tego, iż potrzebujemy wiedzy o tym jak skutecznie relaksować się oraz jak odczuwać pełnię zmysłowych doznań.</b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg" alt="euphoria002_l1.jpg" align="bottom" border="1" height="272" width="398" /></font></a></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>Można odnieść wrażenie, że Zachodnia tradycja seksualna ukierunkowuje mężczyzn na to jak najszybciej "dobiec do celu", orientuje ich na "zdobycie bramki". Tradycja tantryzmu i tao , (szanując jednak tradycyjne role kobiet i mężczyzn) pomaga nam, mężczyznom na odkrycie i doświadczenie łagodniejszej, bardziej receptywnej strony przyjemności cielesnych.</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="3"><b>Dodatkowo, jeśli kobieta lub mężczyzna poddany masażowi jest gotów na bardziej intymny kontakt, może w ten sposób osiągnąć osłabienie krępujących umysł i ciało barier dotyczących psychiki, emocji i zmysłów.</b></font></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education1.png" title="tantra-sex-positions-education1.png"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education2.png" title="tantra-sex-positions-education2.png"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education2.thumbnail.png" alt="tantra-sex-positions-education2.png" /></a></div>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif"><font color="#000080"><br />
</font></a>
</p>
<p align="center">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="center">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ZMYSŁ ZDROWIA]]></title>
<link>http://unicorn108.wordpress.com/2008/01/10/139/</link>
<pubDate>Thu, 10 Jan 2008 17:36:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>unicorn108</dc:creator>
<guid>http://unicorn108.pl.wordpress.com/?p=139</guid>
<description><![CDATA[&nbsp;
Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><font size="4"><b>Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymnej. Tymczasem starsze od naszej, kultury Indii i taoistycznej Azji wciąż podtrzymują starożytne przekazy i techniki.</b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg" alt="hadas063.jpg" align="bottom" border="1" height="318" width="410" /></font></a></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><font size="4"></font><font face="Tahoma, sans-serif"><b>Oto punkty naszego ciała odpowiedzialne za zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie</b> <b>niektórych organów wewnętrznych. </b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif" alt="tantric-sex-penis4.gif" align="bottom" border="1" height="300" width="400" /></font></a></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>Stymulowanie ich w czasie gry miłosnej jest również swego rodzaju masażem. Popatrzmy jaką mądrość o ludzkim ciele utraciliśmy.</b></font></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif" alt="tantric-sex-vagina2.gif" align="bottom" border="1" height="300" width="400" /></font></a></p>
<p align="justify"><font size="4"><b>W masażu tantrycznym lub masażu Tao "dopieszczane" jest jednakże całe ciało. W przypadku mężczyzn techniki te są pożyteczne zwłaszcza w celu:</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>- leczenia bolących mięśni</b></font></p>
<p align="left"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>- ogólnego uspokojenia i zrelaksowania</b></font></p>
<p align="left"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>- pobudzenia i regeneracji sił witalnych</b></font></p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>- leczenia zaburzeń fizjologicznych takich jak np. przedwczesny wytrysk, problemy z erekcją, słaba kondycja i budowa ciała oraz inne problemy zdrowotne</b></font></p>
<p align="justify"><font size="4"><b>- poprawienia jakości życia zmysłowego - przejścia na nowy poziom umiejętności odczuwania<br />
</b></font>
</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com//?attachment_id=126"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/wbyum1.thumbnail.jpg" alt="wbyum1.jpg" align="bottom" border="1" height="106" width="139" /></font></a></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><font size="4"><b>FILOZOFIA</b></font></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p align="justify"><font face="Tahoma, sans-serif"></font><font size="4"><b>Podejście całościowe, intuicyjność, intymność, zmysłowość.</b></font></p>
<p align="justify"><font size="4"><b>Jak wszystko w Zachodniej filozofii również seks postrzegany był długo poprzez okulary dualistycznego widzenia. Jest albo uświęcony małżeństwem albo nieczysty (<i>profanum</i>), między tymi dwoma możliwościami nie ma wolnej przestrzeni na nic innego.</b></font></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><b><font face="Tahoma, sans-serif">Chińczycy zawsze utrzymywali taoistyczny pogląd o intymnej relacji kobiety i mężczyzny jako o podstawowej ziemskiej manifestacji wszechobecnych, uniwersalnych zasad Yin &#38; Yang. Tantryzm jest indyjską wersją tej samej myśli. Obie kultury uznają seks za rzecz naturalną i nieodzowną dla naszego zdrowia i długowieczności jak oczywistym jest, że deszcz ożywiający pola pobudza do życia rośliny. W praktykach tych nie ma miejsca na podział na błogosławiony seks małżeński z jednej strony a grzeszne odstępstwa od normy z drugiej.</font> <font face="Tahoma, sans-serif">Pokąd Taoizm i Tantryzm będą uznawanymi naukami, potąd w sferze zachowań seksualnych jedyne istotne rozróżnienie stanowić będzie podział na nawyki zdrowe oraz takie, które naszemu zdrowiu szkodzą.</font></b><br />
<font size="4"><b></b></font>
</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><font size="4"><b>Masaż tantryczny (lub Tao) rozwinął się w oparciu o takie sposoby myślenia oraz świadomość tego, iż potrzebujemy wiedzy o tym jak skutecznie relaksować się oraz jak odczuwać pełnię zmysłowych doznań.</b></font></p>
<p align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg" alt="euphoria002_l1.jpg" align="bottom" border="1" height="272" width="398" /></font></a></p>
<p align="justify"><font size="4"><b>Można odnieść wrażenie, że Zachodnia tradycja seksualna ukierunkowuje mężczyzn na to jak najszybciej "dobiec do celu", orientuje ich na "zdobycie bramki". Tradycja tantryzmu i tao , (szanując tradycyjne role kobiet i mężczyzn) pomaga nam, mężczyznom na odkrycie i doświadczenie łagodniejszej, bardziej receptywnej strony przyjemności cielesnych.</b></font></p>
<p align="justify"><font size="4"><b>Dodatkowo, jeśli kobieta lub mężczyzna poddany masażowi jest gotów na bardziej intymny kontakt, może w ten sposób osiągnąć osłabienie krępujących umysł i ciało barier, dotyczących psychiki, emocji i zmysłów.</b></font></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="center"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education.png"><font color="#000080"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education.png" alt="tantra-sex-positions-education.png" align="bottom" border="1" height="386" width="309" /></font></a></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ZMYSŁ ZDROWIA]]></title>
<link>http://unicorn108.wordpress.com/2008/01/09/zmysl-zdrowia/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jan 2008 20:24:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>unicorn108</dc:creator>
<guid>http://unicorn108.pl.wordpress.com/?p=117</guid>
<description><![CDATA[ Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymnej. Ty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"> <b>Zachód Europy dawno zatracił pamięć o całej starej tradycji leczenia i sztuce gry intymnej. Tymczasem starsze od naszej, kultury Indii i taoistycznej Azji wciąż podtrzymują starożytne przekazy i techniki.</b></p>
<p align="justify"><b></b><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg" title="hadas063.jpg"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg" title="hadas063.jpg"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/hadas063.jpg" alt="hadas063.jpg" height="318" width="410" /></a></div>
<p><b></b></p>
<p align="justify"><b><br />
Oto punkty naszego ciała odpowiedzialne za zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie</b><b> niektórych organów wewnętrznych. </b>
</p>
<p align="justify"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif" title="tantric-sex-penis4.gif"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif" title="tantric-sex-penis4.gif"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-penis4.gif" alt="tantric-sex-penis4.gif" /></a></div>
<p><b></b></p>
<p align="justify"><b>Stymulowanie ich w czasie gry miłosnej jest również swego rodzaju masażem. Popatrzmy jaką mądrość o ludzkim ciele utraciliśmy.<br />
</b><br />
<a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif" title="tantric-sex-vagina2.gif"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif" title="tantric-sex-vagina2.gif"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantric-sex-vagina2.gif" alt="tantric-sex-vagina2.gif" /></a></div>
<p><b></b>
</p>
<p align="justify"><b>W masażu tantrycznym lub masażu Tao "dopieszczane" jest jednakże całe ciało. W przypadku mężczyzn techniki te są one pożyteczne zwłaszcza w celu:</b><b></b></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><b>- leczenia bolących mięśni</b></p>
<div align="right"></div>
<p align="right">&#160;</p>
<div align="right"></div>
<p align="right">&#160;</p>
<div align="right"></div>
<p align="right">&#160;</p>
<div align="right"></div>
<p align="right">&#160;</p>
<div align="right"></div>
<p align="left"><b>- ogólnego uspokojenia i zrelaksowania</b></p>
<div align="right"></div>
<p align="left"><b>- pobudzenia i regeneracji sił witalnych</b></p>
<div align="right"></div>
<p align="justify"><b>- leczenia zaburzeń fizjologicznych takich jak np. przedwczesny wytrysk, problemy z erekcją, słaba kondycja i budowa ciała oraz inne problemy zdrowotne</b></p>
<div align="right"></div>
<div align="justify"><b>- poprawienia jakości życia zmysłowego - przejścia na nowy poziom umiejętności.</b></div>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/?attachment_id=126" rel="attachment wp-att-126" title="wbyum1.jpg"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/?attachment_id=126" rel="attachment wp-att-126" title="wbyum1.jpg"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/wbyum1.thumbnail.jpg" alt="wbyum1.jpg" height="106" width="139" /></a></div>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">&#160;</p>
<div align="left"><b>FILOZOFIA</b></div>
<div align="left"></div>
<div align="justify"><b>Podejście całościowe, intuicyjność, intymność, zmysłowość.</b></div>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>Jak wszystko w Zachodniej filozofii również seks postrzegany był długo poprzez okulary dualistycznego widzenia. Jest albo uświęcony małżeństwem albo nieczysty (profanum), między tymi dwoma możliwościami nie ma wolnej przestrzeni na nic innego.</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>Chińczycy zawsze utrzymywali taoistyczny pogląd o intymnej relacji kobiety i mężczyzny jako o podstawowej ziemskiej manifestacji wszechobecnych, uniwersalnych zasad Yin &#38; Yang. Tantryzm jest indyjską wersją tej samej myśli. Obie kultury uznają seks za rzecz naturalną i nieodzowną dla naszego zdrowia i długowieczności jak oczywistym jest, że deszcz ożywiający pola pobudza do życia rośliny. W praktykach tych nie ma miejsca na podział na błogosławiony seks małżeński z jednej strony a grzeszne odstępstwa od normy z drugiej. Pokąd Taoizm i Tantryzm będą uznawanymi naukami, potąd w sferze zachowań seksualnych jedyne istotne rozróżnienie stanowić będzie podział na na zdrowe nawyki i przywyczajenia oraz takie, które naszemu zdrowiu szkodzą.</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>Masaż tantryczny (lub Tao) rozwinął się w oparciu o takie sposoby myślenia oraz świadomość tego, iż potrzebujemy wiedzy o tym jak skutecznie relaksować się oraz jak odczuwać pełnię zmysłowych doznań.</b></p>
<p align="center"><b></b><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg" title="euphoria002_l1.jpg"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/euphoria002_l1.jpg" alt="euphoria002_l1.jpg" height="272" width="398" /></a></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>Można odnieść wrażenie, że Zachodnia tradycja seksualna ukierunkowuje mężczyzn na to jak najszybciej "dobiec do celu", orientuje ich na "zdobycie bramki". Tradycja tantryzmu i tao , (szanując jednak tradycyjne role kobiet i mężczyzn) pomaga nam, mężczyznom na odkrycie i doświadczenie łagodniejszej, bardziej receptywnej strony przyjemności cielesnych.</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>Dodatkowo, jeśli kobieta lub mężczyzna poddany masażowi jest gotów na bardziej intymny kontakt, może w ten sposób osiągnąć osłabienie krępujących umysł i ciało barier dotyczących psychiki, emocji i zmysłów.</b></p>
<p align="left"><b></b><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education.png" title="tantra-sex-positions-education.png"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education.png" title="tantra-sex-positions-education.png"><img src="http://unicorn108.wordpress.com/files/2008/01/tantra-sex-positions-education.png" alt="tantra-sex-positions-education.png" height="386" width="309" /></a></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Intymność]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/2007/10/02/intymnosc/</link>
<pubDate>Tue, 02 Oct 2007 17:23:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.pl.wordpress.com/2007/10/02/intymnosc/</guid>
<description><![CDATA[Znowu obejrzałam wczoraj Intymność (reż. Patrice Chereau); zupełnie przez przypadek. Dzieło ba]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu obejrzałam wczoraj <em><strong>Intymność</strong></em> (reż. Patrice Chereau); zupełnie przez przypadek. Dzieło bardzo poruszające i niezwykłe, o miłości. Prawdziwy "wyciskacz łez" i jednocześnie realistyczny film o tym, co miedzy dwojgiem ludzi... Jeden z nielicznych, traktujących tę tematykę bez patosu czy trywializacji, i chyba jedyny jaki widziałam, gdzie sceny damsko-męskie nie są wulgarne, dewiacyjne, plastikowe, sztuczne czy odpychające, mimo iż zupełnie realistyczne... Dobry scenariusz, wspaniali aktorzy, wybitny reżyser, i powstało coś prawdziwego, dającego wrażenie, że ta miłość zdarzyła się kiedyś tam w rzeczywistości, a film ją tylko odtworzył. Niestety zakończenie było smutne, nie lubię takich... Przeszywające serce.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-670" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/05/16mpc8.jpg" alt="" width="190" height="277" /></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
