<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>inteligencja-finansowa &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/inteligencja-finansowa/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "inteligencja-finansowa"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 02:42:08 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Podsumowanie miesiąca]]></title>
<link>http://mkijak.wordpress.com/?p=18</link>
<pubDate>Fri, 01 Aug 2008 23:59:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>mkijak</dc:creator>
<guid>http://mkijak.pl.wordpress.com/2008/08/02/podsumowanie-miesiaca/</guid>
<description><![CDATA[Ponieważ dzisiaj (zanim wybiła północ) był pierwszy dzień miesiąca, postanowiłem zrobić ma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ dzisiaj (zanim wybiła północ) był pierwszy dzień miesiąca, postanowiłem zrobić małe podsumowanie miesiąca – lipca :)  Robie to co miesiąc (a nawet codziennie, w innej skali), wypisując wszystkie osiągnięcia i ewentualne niepowodzenia (tych na szczęście jest coraz mniej) a wszystko traktuje jako feedback, czyli informację zwrotną. Uważam, że z każdego doświadczenia warto wynieść jakąś naukę.</p>
<p>Na początku miesiąca, 3 lipca odbyło się spotkanie z <a href="http://www.szansadlaciebie.pl/" target="_blank">Jerzym Kostowskim</a>, zorganizowane przez <a href="http://www.aktywa.biz" target="_blank">Michała Toczyskiego</a>. Oprócz wyniesionej wiedzy, poznałem kolejne ciekawe osoby :)</p>
<p>Jurek mówił o sukcesie, między innym finansowym. Poznałem zasadę jeża, która mówi że warto koncentrować się na najważniejszym, pamiętając o pasji i wymiarze ekonomicznym przedsięwzięcia. Na początku swojej ścieżki do sukcesu, warto zrobić diagnozę. Poznać miejsce startu, powód zmian, odpowiedzieć sobie na pytania: Co zamierzasz robić? Jak to robić? Jak wielkie jest Twoje marzenie?</p>
<p>Marzenie to siła napędowa działań, relaks umysłu, przyszłość oceniana przez doświadczenia.</p>
<p>Najważniejsze myśli: Zamożność to rezultat, nie cel. Pieniądze powstają w głowie. Kasa daje przywileje. Rozbudzaj swoje marzenia. Bądź spójny z tym, co robisz. Ciesz się życiem!</p>
<p>Kolejne ciekawe wydarzenie, to konferencja Myśleć jak Milionerzy, organizowana przez Kamila Cebulskiego. Cały dzień ciekawych wykładów, w między czasie poznawania nowych ludzi, a potem rozmów i pogłębiania kontaktów w pubie.</p>
<p>Konferencja zainspirowała mnie do napisania <a href="http://www.artelis.pl/art-6462,3,191,Finanse,Jak_nauczyc_sie_sposobu_myslenia_milionerow_.html" target="_blank">.:tego artykułu:.</a> do którego odsyłam Ciebie, a tutaj nie będę już ponownie tego pisał :)</p>
<p>We wtorek, 8 lipca odbyło się kolejne spotkanie organizowane przez Michała Toczyskiego, „Tajniki biznesu, czyli przedsiębiorczość z praktycznego punktu widzenia”, prowadzone przez niesamowitą osobę - Sylwestra Bieńkowskiego. Możesz obejrzeć nagranie wideo tutaj: <a href="http://www.swiatkamilac.pl/3,inne.html">www.swiatkamilac.pl</a></p>
<p>Następnie (musiałem opuścić końcówkę spotkania) wyjechałem do Łodzi, gdzie spotkałem się z biznesmenem, posiadającym genialny pomysł i biznesplan. Gra Cashflow nauczyła mnie, aby korzystać z okazji, przytrafiających się sposobności... Skorzystałem i wszedłem do biznesu. Jest to połączenie olbrzymiej siły marketingu sieciowego (o którym jest książka Roberta Kiyosakiego, szkoła biznesu) i nowoczesnej technologii informatycznej. Jeśli jesteś zainteresowany, mogę opowiedzieć o nim więcej – wyślij maila lub zadzwoń.</p>
<p>12 lipca zrobiłem też (nareszcie!) moją stronę domową (wizytówkę), na której będę umieszczał odnośniki do innych moich stron, zamieszczał ciekawe pliki do pobrania i linki warte odwiedzenia. Nie chciało mi się od „zera” budować strony, więc zmodyfikowałem szablon i postawiłem stronkę w pół godziny. Potem tylko zrobiłem kilka modyfikacji :)</p>
<p>Następnego dnia, ukończyłem kurs efektywnej nauki (70 tips &#38; tricks), który jest dostępny na mojej stronie <a href="http://www.projektsukces.pl" target="_blank">ProjektSukces.pl</a> (dział – szybka nauka). Rozdzieliłem też newsletter ProjektuSukces na część obejmującą NLP, hipnozę, cele i czas oraz drugą (zaczynający się po ukończeniu w/w kursu) o efektywnej nauce i szybkim czytaniu. Poprzedni, moim zdaniem obejmował zbyt obszerną tematykę i nie musiał trafiać w zainteresowania subskrybentów. Być może w przyszłości jeszcze bardziej podzielę newsletter...</p>
<p>Kolejne dwa dni to wykonywanie moich doświadczeń na uczelni (SGGW, Wydział Nauk o Zwierzętach) obejmujące zagadnienia związane z pszczołami.</p>
<p>23 lipca to kolejne spotkanie Creative Networking, którego organizatorami i pomysłodawcami są Michał Jankowiak, Irek Julkowski i Emilia Białczak. Kilka godzin spędzonych na poznawaniu ciekawych ludzi, nawiązywaniu współpracy... To jest to!</p>
<p>Możesz przyjść, zapisując się przez portal GoldenLine.pl</p>
<p>24 lipca – gra Cashflow :) Nareszcie udało mi się zwolnić czwartek, aby spotykać się w gronie ludzi sukcesu, gromadzących się wokół wspaniałej gry <a href="http://richdad.gourl.org" target="_blank">Roberta Kiyosakiego</a> – Cashflow. Jest to gra która w przyjemny sposób uczy inteligencji finansowej i podstaw rachunkowości.</p>
<p>Dzięki niej (i <a href="http://richdad.gourl.org" target="_blank">książkom Roberta</a>) od ponad roku stosuje m.in. zasady: oddawania 10% swoich dochodów na cele charytatywne, przynajmniej 10% na inwestycje, oraz robienia zestawienia finansowego i zapisywania każdego wydatku. Dzięki pierwszemu, mam poczucie spełnienia, dzięki drugiemu buduje swoją kolumnę aktywów, dzięki trzeciemu – mam pełną kontrolę nad moimi finansami, wiem na czym stoję i dzięki arkuszowi Excela widzę graficznie jaką mam strukturę wydatków. Polecam!</p>
<p>30 lipca – utworzyłem tego bloga! Od dawna nad tym myślałem, dziesiątki ludzi przekonywała mnie do tego... ale jak to z czasem bywa... i pomysłem (nie wiedziałem co pisać). Chyba tutaj przeważył kurs <a href="http://www.sukcestwojejfirmy.com/" target="_blank">Wandy Loskot</a> o cyfrowych publikacjach... To jak dodatkowa miarka na wadze, która przeważyła szalkę... :)<br />
Dziękuje Wandziu!!!</p>
<p>Napisałem powyżej o najważniejszych, a może najciekawszych wydarzeniach, bo o wszystkim napisać nie sposób. Mógłbym każdego dnia pisać tyle co teraz, albo i więcej...<br />
Chociażby moje cotygodniowe (lub częstsze) badania terenowe z Międzywydziałowego Koła Naukowego Biologów, czy wycieczki... Może o tym innym razem :)</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Marcin</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Analiza techniczna GPW]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/03/analiza-techniczna-gpw/</link>
<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 06:12:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/03/analiza-techniczna-gpw/</guid>
<description><![CDATA[

Analiza techniczna (inaczej analiza wykresów) – zbiór technik mających na celu prognozę przy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><font size="2"><span style="font-weight:bold;">Analiza techniczna</span> (inaczej analiza wykresów) – zbiór technik mających na celu prognozę przyszłych cen (kursów) papierów wartościowych, walut czy surowców na podstawie cen historycznych. Zadaniem analizy technicznej jest wyznaczenie momentów, kiedy warto jest dany papier wartościowy kupić, a kiedy sprzedać. Wsparciem prognoz są liczne wskaźniki.</p>
<p>W przeciwieństwie do analizy fundamentalnej wskaźniki makroekonomiczne, analizy branżowe czy raporty ogłaszane przez spółkę nie są brane pod uwagę w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie potrzebne do prognozy informacje odczytuje się z wykresu historycznej zmienności cen.</p>
<p>Modele analizy technicznej zakładają, że ceny akcji zmieniają się według możliwych do zaobserwowania, powtarzalnych schematów. Zależnie od zastosowanego modelu można zauważyć powtarzalność pewnych figur geometrycznych lub zachowanie wskaźników statystycznych.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Założenia analizy technicznej </span></p>
<p><span style="font-weight:bold;">Analiza techniczna opiera się na 3 podstawowych założeniach:</span></p>
<p>1) rynek dyskontuje wszystko - cena uwzględnia wszystkie dostępne informacje dotyczące danego papieru wartościowego, jego emitenta, sytuację mikro i makroekonomiczną oraz uwarunkowania gospodarcze i polityczne.<br />
2) ceny podlegają trendom - ceny znajdują się w określonych trendach (wzrostowym, spadkowym, horyzontalnym) i będą tym trendom podlegać, dopóki nie nastąpią wyraźne sygnały oznajmujące odwrócenie tego trendu.<br />
3) historia się powtarza - analiza techniczna zajmuje się badaniem przyszłości, w oparciu o badanie przeszłości.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Formacje w analizie technicznej </span></p>
<p> <span style="font-weight:bold;">Do formacji w analizie technicznej zaliczamy </span></p>
<p>* Formacja trójkąta<br />
* Formacja czworokąta<br />
* Formacja diamentu<br />
* Formacja spodka<br />
* Formacja V<br />
* Formacja klina<br />
* Formacja głowy i ramion<br />
* Formacja podwójnego szczytu<br />
* Formacja podwójnego dna<br />
* Formacja potrójnego szczytu<br />
* Formacja potrójnego dna<br />
* Formacja flagi<br />
* Formacja chorągiewki<br />
* Formacja Gartley</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Metody </span></p>
<p>* analiza liniowa<br />
* świece japońskie<br />
* fale Elliotta<br />
* poziomy Fibonacciego<br />
* wskaźniki analizy technicznej</p>
<p></font><font size="2">Tekst udostępniany na licencji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Tekst_licencji_GNU_Free_Documentation_License" class="internal" title="Tekst licencji GNU Free Documentation License">GNU Free Documentation License</a>.</p>
<p></font><font size="2"> Jak często zdarza Ci się popełnić błąd podczas nabycia akcji danej spółki? Kupiłeś za wcześnie? Za późno? Poznaj receptę na to, aby „wstrzelić się” w rynek! - </font><b><font size="2"><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6412/GPW-III-Analiza-techniczna-w-praktyce.html">Współczesna analiza techniczna i wynikające z niej metody i techniki inwestycyjne</a></p>
<p></font></b></div>
</div>
<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Indeks giełdowy]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/02/indeks-gieldowy/</link>
<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 13:50:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/02/indeks-gieldowy/</guid>
<description><![CDATA[
Indeks giełdowy – wartość obliczona na podstawie wyceny akcji wybranych spółek giełdowych. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><span style="font-weight:bold;"><br />
Indeks giełdowy </span>– wartość obliczona na podstawie wyceny akcji wybranych spółek giełdowych. Umożliwia syntetyczne przedstawienie koniunktury na giełdzie lub stanu jakiegoś sektora spółek.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Indeksy giełdowe</span> można podzielić na dochodowe (np. WIG, WIGpl) i cenowe (np. WIG20, mWIG40, sWIG80, FTSE 100, S&#38;P 500). Indeksy dochodowe uwzględniają dochody z tytułu dywidend i praw poboru.</p>
<p>Ponieważ <span style="font-weight:bold;">indeks giełdowy</span> powinien zapewniać porównywalność wyników bieżących z dowolnymi wynikami z przeszłości, jest on każdorazowo dzielony przez tzw. współczynnik korygujący, dzięki czemu wartość indeksu nie wzrośnie z powodu wejścia na giełdę dodatkowych spółek.</p>
<p>Kiedy mówi się o hossie lub bessie na giełdzie, oznacza to zwykle długotrwały wzrost lub spadek głównego indeksu danej giełdy np. WIG-u na warszawskiej giełdzie.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Indeksy giełdowe według państw świata </span></p>
<p>* Arabia Saudyjska: Tadawul<br />
* Argentyna: Merval<br />
* Australia: All Ordinaries<br />
* Austria: ATX<br />
* Belgia: Bel 20<br />
* Brazylia: Bovespa<br />
* Chile: IPSA, IGPA<br />
* Chiny: SSE Composite<br />
* Czechy: PX 50<br />
* Dania: KBX, OMXC20<br />
* Estonia: OMXT<br />
* Filipiny: Philippine Stock Exchange<br />
* Finlandia: OMXH25<br />
* Francja: CAC 40, SBF 250<br />
* Hiszpania: IGBM, IBEX 35, Latibex<br />
* Holandia: AEX<br />
* Hong Kong: Hang Seng Index<br />
* Indie: S&#38;P CNX Nifty, BSE SENSEX<br />
* Indonezja: IHSG<br />
* Iran: TSE<br />
* Izrael: TASE 100<br />
* Japonia: Nikkei 225 : Topix<br />
* Kanada: TSE 300<br />
* Korea Południowa: KOSPI<br />
* Litwa: OMXV<br />
* Łotwa: OMXR<br />
* Malezja: KLCI<br />
* Meksyk: IPC<br />
* Niemcy: DAX, MDAX<br />
* Norwegia: OSE<br />
* Nowa Zelandia: NZSX50<br />
* Pakistan: KSE<br />
* Polska: WIG, WIG20, TECHWIG, mWIG40, sWIG80<br />
* Portugalia: PSI 20<br />
* Rosja: RTS<br />
* Rumunia: BET 10<br />
* Singapur: STI<br />
* Stany Zjednoczone: Dow Jones Industrial Average, Nasdaq Composite, Nasdaq-100, S&#38;P 500<br />
* Szwecja: Affarsvarlden Gen, OMXS30<br />
* Szwajcaria : Swiss Market Index<br />
* Tajwan: TAIEX<br />
* Ukraina: KAC 20<br />
* Węgry: BUX<br />
* Wielka Brytania: FTSE 100<br />
* Włochy: MIB 30, MIBTel</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Międzynarodowe indeksy giełdowe </span></p>
<p>* Europa: Eurostoxx 50</p>
<p></font><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6371/GPW-II-Papiery-wartosciowe-w-praktyce.html"><font size="2">Tekst udostępniany na licencji </font></a><font size="2"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Tekst_licencji_GNU_Free_Documentation_License" class="internal" title="Tekst licencji GNU Free Documentation License">GNU Free Documentation License</a>.</font><br />
<b><font size="2"><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6371/GPW-II-Papiery-wartosciowe-w-praktyce.html"><br />
Odkryj akcje i kontrakty terminowe futures - i zacznij na poważnie zarabiać na giełdzie…</a></p>
<p></font></b><font size="2"></font></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na czym polega weksel i zasada indos]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/?p=195</link>
<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 08:23:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/02/na-czym-polega-weksel-i-zasada-indos/</guid>
<description><![CDATA[ 

 
Weksel jest papierem wartościowym, a więc może pełnić funkcję pieniądza. Osoba, która p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"> <span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/lJX4H-IFErg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/lJX4H-IFErg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><span><br />
<font size="2"><span style="font-family:georgia,palatino;font-size:x-small;"> </span></font></span></p>
<p><font face="georgia,palatino" size="2">Weksel jest papierem wartościowym, a więc może pełnić funkcję pieniądza. Osoba, która posiada weksel może go sprzedać bądź przenieść na inną osobę.</font><br />
<font face="georgia,palatino" size="2"><br />
Indos, przeniesienie wszelkich praw płynących z weksla, czeku i niektórych innych rodzajów papierów wartościowych (na zlecenie) przez jego posiadacza (Indosanta) na rzecz innej osoby(Indosatariusza) </font><span><font size="2"><span style="font-family:georgia,palatino;font-size:x-small;"></span></font></span></p>
<p><span style="font-family:georgia,palatino;"><b><font size="2"><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6371/GPW-II-Papiery-wartosciowe-w-praktyce.html">Odkryj akcje i kontrakty terminowe futures - i zacznij na poważnie zarabiać na giełdzie…</a></font></b></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Donald Trump i Robert Kiyosaki Dlaczego chcą, żebyś był bogaty? - wywiad z autorami]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/01/donald-trump-i-robert-kiyosaki-dlaczego-chca-zebys-byl-bogaty-komunikat-prasowy-wywiad-z-autorami/</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 09:10:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/01/donald-trump-i-robert-kiyosaki-dlaczego-chca-zebys-byl-bogaty-komunikat-prasowy-wywiad-z-autorami/</guid>
<description><![CDATA[


Donald Trump i Robert Kiyosaki Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty
 WYWIAD
RICHARD TAYLOR:
Dwóc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;">
<div style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2008/03/dlaczego_chcemy.jpg" align="left" border="0" /></a></p>
<p><font size="2"><span style="font-weight:bold;">Donald Trump i Robert Kiyosaki Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty</span></font></p>
<p><font size="2"> <span style="font-weight:bold;">WYWIAD</span></font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD TAYLOR:</font></span></p>
<p><font size="2">Dwóch mężczyzn – jedno przesłanie. Porozmawiajmy najpierw o tym, jak powstała ta książka. Panie Trump, czy może pan powiedzieć dlaczego zaproponował pan, byście napisali ją razem?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Od dawna byłem wielkim fanem Roberta i książek z serii „Bogaty ojciec”, znam je, czytałem, wszyscy moi znajomi je czytali. Robert jest naprawdę wyjątkowym człowiekiem i chciałem wspólnie z nim coś zrobić. Kiedyś razem przemawialiśmy. Słuchałem go i spodobało mi się, on słuchał mnie i zakładam, że też mu się podobało. Proszę go spytać, ale myślę, że był zadowolony. Któregoś dnia słuchało nas jakieś sześćdziesiąt pięć tysięcy ludzi. W którymś momencie podszedł do mnie i powiedział: „Powinniśmy coś zrobić razem”. Ja miałem na koncie kilka bestsellerów, on miał kilka swoich, no i połączyliśmy siły.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD TAYLOR:</font></span></p>
<p><font size="2">Panie Kiyosaki, jak się pan czuł, kiedy pan Trump zaprosił pana do napisania wspólnej książki?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Rzeczywiście, zawsze go słuchałem, a on często mówił o tym, by myśleć na wielką skalę. Abyśmy mogli siąść do wspólnej książki, musiałem najpierw pomyśleć na wielką skalę, bo nie mieściło mi się to w głowie, jestem mu wdzięczny, że udzielił mi trochę swojego prestiżu.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Obaj byliśmy pod wrażeniem siebie nawzajem…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Jakim doświadczeniem była dla panów praca nad tą książką?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Uwielbiam tego człowieka. Jego żona, Kim też jest niesamowita. Napisała już swoje własne książki, które czytałem i od początku ceniłem . Nie wspierałbym ich, gdybym się z nimi nie zgadzał. Połączyła nas wyjątkowa więź i przyszło nam to łatwo. Nie było między nami żadnych problemów, kłopotów, bo myślimy w ten sam sposób, mamy podobne pomysły, uwielbiamy uczyć ludzi i chcemy to robić, by im pomagać. To jest dla nas najważniejsze, Robert chce pomagać ludziom i ja też.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Panowie, właściwie obaj moglibyście już przestać cokolwiek robić. Dlaczego nadal pracujecie?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Mielibyśmy zrezygnować? Nie. Uwielbiamy uczyć. Czy zarabianie pieniędzy to zabawa? Najlepsza! I myślę, że taki jest nasz przekaz, wolimy, żebyś był bogaty niż<br />
biedny. Martwi nas, że klasa średnia się zmniejsza. To samo mówi Allan Greenspan, że zanikanie klasy średniej jest zagrożeniem dla kapitalizmu i stabilizacji w świecie. Ale skoro możemy wybrać, czy być bogatym, czy biednym, to lepiej być bogatym, prawda?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Można to też ująć inaczej, chcemy nauczyć ludzi, jak zarabiać pieniądze, wyrwać się z klasy średniej i wejść do klasy wyższej, jeśli chodzi o osiągane zyski. Uczymy ludzi, jak to robić. Ja właśnie tym się teraz zajmuję i lubię to. Zarabiam dużo, to fakt, ale uwielbiam też uczyć. Studiowałem w Wharton School of Finance, byłem dobrym studentem i zawsze wierzyłem w edukację. Kiedy występuję publicznie, czy to przed studentami, czy przed kimś innym, uwielbiam przekazywać to, co wiem. A wiem, jak zarabiać pieniądze.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Obaj z Donaldem mieliśmy bogatych ojców, wiele nauczyliśmy się już w domu. A później on stworzył swój telewizyjny program edukacyjny The Apprentice, który odniósł spektakularny sukces, sam go oglądałem. Wiele się uczyłem, widząc jak ludzie popełniają w nim straszne błędy, a on im robi „BUM”. To było coś! Sam się przy tym uczyłem!</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Tak, The Apprentice to była dobra zabawa. Tak jak mówi Robert, ten program odniósł sukces, bo czegoś uczył. Byli tam ludzie z Harvardu, Yale, Whartona, najlepsi. Czasem są bardzo mądrzy, a nie zawsze na takich wyglądają. Wszyscy są mądrzy, ale nie widać tego po nich. The Apprentice stał się najpopularniejszym programem w tej stacji. Co zadziwiło wszystkich, bo wcześniej słyszałem, że program biznesowy nie ma prawa pojawić się w czasie najwyższej oglądalności. I nigdy wcześniej w historii telewizji coś takiego się nie zdarzyło. A The Apprentice został najpopularniejszym programem telewizyjnym. Bawił, ale przede wszystkim uczył i to właśnie obaj z Robertem robimy teraz. Znowu.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Panie Trump, co powoduje, że osiąga pan sukcesy?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Uwielbiam to, co robię i robię to dobrze. Z pewną dozą inteligencji trzeba się urodzić. Robert też nie powie, że można wziąć kogoś, kto nie jest specjalnie mądry i w cudowny sposób zmienić go w multimilionera. Z czymś takim trzeba się urodzić. Ale wiele osób to coś w sobie ma. Przyjmij, że masz w sobie co trzeba, kochaj to, co robisz, nigdy nie rezygnuj, nigdy… a potem przychodzą kolejne małe rzeczy, których uczymy w książce.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Pochodzicie obaj z bardzo różnych środowisk, pan z Nowego Jorku, finansowej stolicy świata, a pan, panie Kiyosaki z leniwej, wyluzowanej…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">On wcale nie jest leniwy, proszę mi wierzyć…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Ale pochodzi z takich okolic, gdzie raczej żyje się wolniej. Jak to się stało, że się spotkaliście, pan na początku nie miał żadnych pieniędzy, a pan ich trochę miał, jednak dziś pracujecie razem.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Może ja odpowiem. Miałem wielkie szczęście, że w ’65 roku opuściłem senne, rolnicze miasteczko na Hawajach, by studiować w Nowym Jorku. To były dwa najtrudniejsze lata mojego życia, bo jak pan powiedział, ja wciąż byłem wyluzowany, leniwy… a takich w Nowym Jorku po prostu się wyrzuca, prawda? W tym mieście nie można być leniwym. Ale po drugim roku zacząłem kochać Nowy Jork. Myślę, że właśnie dlatego na wiele rzeczy patrzymy tak samo, bo Nowy Jork mnie zmienił, już nigdy nie wróciłbym na Hawaje. Nowy Jork to najbardziej wyjątkowe miejsce na Ziemi, finansowa stolica świata, i to chyba jest odpowiedź.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">To miasto ma mnóstwo energii i wszystkim się ona udziela. Wychodzą z samolotu i nie czują się najlepiej, a potem wszędzie zjawiają się ludzie pełni energii i to naprawdę ma tak niesamowity wpływ – jak kiedyś w przypadku Roberta. Przyjechał do Nowego Jorku, a ja akurat wtedy jechałem na Hawaje, bo stawiałem duży budynek w Honolulu. Nowy Jork to świetne miejsce.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Panie Trump, czy pan się boi porażki?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Nie, nie boję się. Gdy włączamy telewizor, widzimy tysiące ludzi, którzy codziennie giną z powodu trzęsień ziemi, tsunami, huraganów, na wojnach, na których w ogóle nie powinno nas być. Kiedy się widzi te wszystkie problemy na świecie, to czego się tu bać tak naprawdę? To nie ma znaczenia. W pewnym sensie to wszystko nie ma znaczenia. I ja to mówię ludziom. Wtedy opada z nas pewne napięcie. Jeśli będziemy to wszystko traktować zbyt poważnie, staniemy się kłębkiem nerwów. Trzeba się cieszyć tym, co robimy, robić to jak najlepiej, ale w ostatecznym rozrachunku, co tak naprawdę ma znaczenie? To zdejmuje z nas pewne napięcie. Nie wiem, czy Robert się ze mną zgodzi, ale często widzę ludzi, którzy tak bardzo się czymś przejmują, że nie potrafią już normalnie funkcjonować. Czasem trzeba sobie powiedzieć: „Nieważne, czy to się uda, czy nie”. Ale do tego trzeba się pozbyć tego wielkiego napięcia. Wtedy łatwiej jest działać.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Myślę, że łączy nas i to, że obaj chodziliśmy do szkół wojskowych, a tam się uczy dyscypliny, tego, że trzeba być silniejszym, wykonywać rozkazy i przewodzić. No i jeszcze to, że obaj ponieśliśmy porażki. On stracił prawie miliard…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Straciłem dużo pieniędzy… już sprzedałem tę gazetę.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Ja straciłem tylko milion. Dzięki czemu stajemy się lepsi? Kiedy napisałeś książkę „The Art. Of the Deal”<br />
byłem pod wielkim wrażeniem. Ale kiedy napisałeś „The Art of<br />
the Comeback”, czyli o tym jak to jest powrócić do gry po stracie… Ludzie się martwią, że stracili kilkaset dolarów, a ty straciłeś miliard…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Kilka miliardów…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">I wracasz! Myślę, że to nas łączy, kiedy już raz doświadczyłeś… tak wiele tego, czego wszyscy się bardzo boją, to już się nie obawiasz. Myślę, że to jest ta różnica. Dla mnie osobiście to była najlepsza szkoła, kiedy przeanalizowałem wszystkie własne błędy i od nowa zacząłem budować firmę.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Nie chciałbyś tego powtarzać, ale to świetna edukacja…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Przeczytałem „The Art Of the Comeback” i pomyślałem: to jest wielki człowiek. Stąd się wziął mój szacunek do niego, bo książka „The Art Of the Deal” opowiadała o jego sukcesach, ale kiedy napisałeś „The Art Of the Comeback” urosłeś w moich oczach. Większość ludzi nie przyznałaby się publicznie do błędów.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Bo też różne rzeczy się zdarzają, rynek się zmienia, na początku lat dziewięćdziesiątych mieliśmy katastrofę w nieruchomościach i wielu mądrych, solidnych ludzi straciło wszystko. Ja zawsze walczyłem ostro, wielu moich znajomych zbankrutowało, a ja nigdy. Niektórzy zbankrutowali i dosłownie zniknęli, próbowałem się z nimi kontaktować, ale nie odpowiadają, bo czują się fatalnie, a to było wiele lat temu. Ja walczyłem bardzo twardo, nie zbankrutowałem, zawsze się dogadywałem z bankami i w pewnym sensie była to dla mnie dobra zabawa. To może brzmieć irracjonalnie, ale bardzo wiele się uczysz o sobie, kiedy walczysz z przeciwnościami. Kiedy się zmagasz z poważną przeszkodą, odkrywasz, jaki jesteś naprawdę, czy wytrzymujesz presję. Znam ludzi, którzy zawsze byli silni i twardzi, a potem zmieniali się w beksy. Na początku lat dziewięćdziesiątych dosłownie klęczeli na ziemi i płakali. Pamiętam jednego człowieka, którego ścigał bank. To był bardzo arogancki facet. Uważał się za kogoś wybitnego, o wiele lepszego niż ludzie, którzy go obsługiwali w banku, bo były lata osiemdziesiąte i dobrze mu się wiodło. Traktował tych ludzi bardzo źle, a w tym czasie dawał pod zabezpieczenie swój osobisty majątek. Potem przyszedł rok dziewięćdziesiąty i nagle nie był w stanie spłacać tych kredytów, chcieli mu zabrać dom, żonę, psa, wszystko. I nagle ten arogancki człowiek, którego ja uważałem za twardego gracza, padł na kolana, błagał tych bankierów i płakał. Pomyślałem, że to jest żałosne.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Nie miał nic…</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Nie chodzi nawet o to, tylko… w ogóle go nie żałowałem, bo wiedziałem, że to był zły, bardzo arogancki człowiek, i w dodatku okazało się, że nie miał charakteru. W trudnych momentach odkrywasz prawdę o sobie, widzisz, czy jesteś silny, czy masz odwagę, czy zniesiesz presję. A tego się nie dowiesz, kiedy wszystko idzie dobrze.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Ja się nieźle napracowałem nad moim charakterem. Odkryłem swoje wady i wiedziałem, co muszę zmienić. Myślę, że najważniejsze jest tu słowo „powrót”. Obaj mamy znajomych, którzy otrzymali cios i już się nie podnieśli.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Tak jest najczęściej. Rzadko się zdarza, by ktoś się podniósł. To wymaga od człowieka specjalnych cech charakteru.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">W naszej książce dużo piszemy o tym, dlaczego zwyciężamy, dlaczego wracamy na ring. Tu chodzi nie tyle o samo zwyciężanie, ile o to, żeby wracać do walki. Sporo piszemy w tej książce o naszych krytycznych momentach, na przykład w szkole wojskowej. Wiele osób służy dzisiaj w armii, czy zgodzisz się, że wyszkolenie wojskowe pomaga później w biznesie?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Uwielbiałem to, i choć odkryłem, że wojsko nie jest dla mnie, ale samo wyszkolenie bardzo mi się podobało. Musiałem się dostosować do tego systemu. Miałem sierżanta o nazwisku Debias, naprawdę twardego. Na niego nie działały żadne sztuczki, jakie się stosowało wobec innych. Zawsze cię dopadł. Nie było tak jak dzisiaj, że jak ktoś ci przywali pięścią w twarz, to idzie do więzienia. Oni nas traktowali naprawdę twardo, dawali nam popalić. Nie chcę bronić tamtych metod, ale wiem, że człowiek uczył się wtedy o wiele więcej, niż dziś, kiedy nauczyciele boją się nawet podnieść głos na uczniów, żeby nie stracić pracy. Łatwiej dziś wyrzucić nauczyciela, niż ucznia! Myślę, że obaj z Robertem nauczyliśmy się wiele w szkole wojskowej. Dla mnie wojsko to nie było najlepsze rozwiązanie, ale na pewno mam teraz wiele szacunku dla tej instytucji.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Wojsko dokonało u mnie tego, czego moi rodzice nie chcieli zrobić. Myślę, że to jest największa różnica. Ja też nie pozostałem długo w marynarce, ale na pewno odebrałem tam ważną lekcję, największą, czyli jak pokonać strach. Wiem, że żołnierze, którzy wrócą z Iraku, doświadczą strasznych rzeczy, ale wrócą jako silniejsi ludzie, o ile nie pozwolą, by te przeżycia ich pokonały. Wielu wracających z Wietnamu na to pozwoliło, a ja uważałem, że… będę silniejszy niż dramat jaki widziałem. Myślę, że właśnie to daje nam dziś siłę w biznesie. Dla mnie to była na pewno chwila prawdy o sobie.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Porozmawiajmy teraz o pieniądzach. Niektórzy mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, że człowiek nie jest z nimi szczęśliwy, czy to prawda?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Tak, prawda, ale na pewno bardzo ułatwiają życie. Jeśli możesz wykształcić dzieci, nie musisz się martwić, czy stać cię na dobrego lekarza, kiedy ktoś w rodzinie zachoruje, z pewnością jest ci w życiu łatwiej. Ja nie używam określenia „szczęśliwy”,<br />
tylko „zadowolony”. A to pieniądze dają na pewno. A powyżej pewnego poziomu, to już jest tylko gra, ale można ją po prostu kochać.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Właśnie, to jest gra, prawda?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Tak, i chcesz w nią grać dobrze, nie chcesz przegrywać. Ale to tylko gra.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Czy dzisiaj łatwiej jest zostać bogatym niż trzydzieści lat temu?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT: </font></span><font size="2">Myślę, że tak. Internet i komunikacja są łatwiejsze, jest więcej możliwości zarabiania i pomnażania pieniędzy. Powiem jeszcze coś o tych, którzy mówią, że pieniądze szczęścia nie dają. Zdarzało mi się nie mieć pieniędzy i jeśli ktoś mi mówi, że pieniądze nie czynią człowieka szczęśliwym, to chyba nigdy nie był bez grosza albo ktoś mu po prostu dał pieniądze. Kim i ja jesteśmy małżeństwem już od dwudziestu lat i pamiętam, że kiedy nie mieliśmy pieniędzy, walczyliśmy ze sobą o wiele bardziej. Dziś jesteśmy szczęśliwsi. To jest gra, śledzimy nasze wyniki, cieszą nas one… i jak mówi Donald, chodzi o to, czy kochasz to, co robisz. Jeśli dla pieniędzy robisz coś, czego nie lubisz, to jesteś biedny, dla mnie byłoby to piekło.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Panie Trump, czy myśli pan, że każdy może być bogaty?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Nie, myślę, że nie każdy. Uważam, że nasz świat nie gra z nami fair i że, niestety trzeba się urodzić z pewną dozą inteligencji. To nie musi być superinteligencja, ale trochę trzeba jej mieć. Nie można komuś, kto nie ma oleju w głowie, powiedzieć: „Tu masz kartkę, jest na niej napisane wszystko, co masz robić. Wystarczy, że będziesz wykonywał te proste czynności, byś stał się bogaty”. Świat taki nie jest. Często słyszymy, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi. To brzmi wspaniale, napisali to jacyś cudowni ludzie, tyle, że to nieprawda, bo nie wszyscy ludzie są tacy sami. Dziś się mówi, „wszyscy mężczyźni i kobiety”, oczywiście wiele lat temu nie powiedziano by tego. Jednak niewątpliwie trzeba mieć coś tu, pod czaszką i kiedy założymy, że ktoś to ma, może zostać bardzo bogaty.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">O tym właśnie jest ta książka. Bo jeśli nie umiesz być bogaty w Ameryce, to nigdzie nie będziesz bogaty. Nie ma chyba miejsca na świecie, gdzie łatwiej byłoby to zrobić. Cały ten kraj jest tak zaprojektowany, by ułatwić sprawę tym, którzy chcą być bogaci. I stąd nasze obawy, bo uważamy, że życie dzisiaj stało się trochę zbyt łatwe. Ludzie są przekonani, że wiele im się należy, i to zarówno bogaci, jak i biedni. Oczekują, że rząd się o nich zatroszczy. I to nas martwi. Uważamy, że naszym głównym problemem jest dzisiaj globalizacja, żaden rząd nie jest w stanie ochronić swoich obywateli przed światem. Nie zapobiegnie zwyżkom cen ropy, nie zahamuje wzrostu potęgi Chin. Dziś przeciętna osoba konkuruje o miejsce pracy z kimś w Indiach, na Filipinach, czy w Irlandii. Świat jest dziś inny, łatwiej jest stać się bogatym, ale jeśli przyjmiesz postawę roszczeniową, to będzie ci ciężko.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Chyba nie zgodzę się z Robertem, że rząd nie może nic zrobić w sprawie cen ropy. Myślę, że mógłby je bardzo obniżyć. Krajom i firmom produkującym ropę wiele uchodzi na sucho, podobnie jak ludziom i firmom związanym z energią. Myślę, że w tej dziedzinie rząd mógłby działać o wiele aktywniej, ale wielu rzeczy nasze rządy nie potrafią zrobić dobrze.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Jak pan myśli, jak będzie wyglądać przyszłość naszej gospodarki?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Wiele będzie zależało od tego, kto zostanie prezydentem w Stanach, czy wycofamy się z wojny w Iraku, gdzie nie powinno nas być. Wydaliśmy tam od pięciuset do dziewięciuset miliardów dolarów, a nie potrafimy odbudować Nowego Orleanu, Luizjany, gdzie wydajemy bardzo niewiele. Tak wygląda nasz kraj. Nie dajemy pieniędzy na edukację, ale przeznaczamy ogromne sumy, setki miliardów dolarów na pomoc dla Irakijczyków, którzy nie chcą, żebyśmy tam byli. Przyznajmy to, oni nas tam nie chcą, albo tylko nieliczni. Dlatego wiele zależy od naszych przywódców, kto to będzie i jak skutecznie poprowadzi ten kraj.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span></p>
<p><font size="2">Panie Kiyosaki, dlaczego pan tak lubi nieruchomości?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Jedno słowo: kontrola. Nie mam żadnej kontroli nad akcjami, firmami, a w nieruchomościach mam wpływ na przychód, wydatki, wartość aktywów, amortyzację, podatki, zarządzanie, na wiele rzeczy. Główny powód jest taki, że mój bank chętnie pożyczy mi pieniądze na zakup nieruchomości, ale nie pożyczy na fundusze inwestycyjne. Nieruchomość możemy ubezpieczyć, a jednostek funduszu nie. Korzyści jest bardzo wiele, ale by odnieść sukces w nieruchomościach, trzeba być jeszcze mądrzejszym. Tu też są dobre i złe inwestycje. Musisz być jeszcze lepszy, bo jeśli stracisz kontrolę nad nieruchomością to tracisz wszystko.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">RICHARD:</font></span><font size="2"> A co pan myśli o cenach ropy i złota?</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Ze złotem jest ciekawa sytuacja, bo ludzie często się zastanawiają, jakie ono ma znaczenie. A przecież złoto jest standardem od bardzo wielu lat. Od początku ludzkości było standardem, więc lepiej z nim nie igrać, bo to jest niezwykle trudne.</font></p>
<p><font size="2">Uwielbiam nieruchomości, to jest kreatywny biznes. Znam się na nim, Robert się na nim zna, dobrze sobie radzimy. Jak mówił Robert, w nieruchomościach można zrobić wiele rzeczy, które są niemożliwe w innych biznesach, w sensie finansowania, użycia dźwigni, transferu zysku. Jeśli człowiek wie co robi, może wziąć hipotekę pod budynek, nie zainwestować w niego nic, a pieniądze wykorzystać gdzie indziej – co jest nie do zrobienia z wieloma innymi firmami. Nieruchomości to zawsze był dobry biznes, wystarczy spojrzeć na listę Forbesa. Wielu naprawdę bogatych ludzi zbiło fortunę na nieruchomościach, nie wszyscy, ale wielu. To sprawia frajdę, jest jak malowanie obrazu – jest piękne i ma się coś, czego można dotknąć, poczuć. A przyakcjach masz tylko mały certyfikat, trudno powiedzieć co ma się naprawdę. Gdy się ma coś namacalnego, prawdziwego, w czym da się nawet mieszkać, można poczuć się lepiej.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Ja bym dodał jeszcze drugie słowo: kreatywność. Właśnie tak zarabiasz pieniądze, bierzesz coś, czego nikt inny nie chce, a kilka lat później stoi tam wysoki, lśniący budynek – jak twoje projekty w Honolulu czy Waikiki. Dziś wszyscy chcą budować w tej części Waikiki, ponieważ „pan Trump tam wchodzi”. Jakby miał czarodziejską różdżkę – kiedy on tam wchodzi, cała okolica ożywa.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Powtarzam wszystkim, że to najlepsza możliwa lokalizacja w mieście. Słyszałem na jej temat dwie opinie. Jedni mówili: to nie najlepsze miejsce, ale idzie w górę, a inni: to będzie Piąta Aleja Hawajów. Nie wiedziałem, co myśleć, ale wybrałem ten drugi tok myślenia, bo wielu ludzi uważa, że to będzie świetne miejsce. Na tym polega piękno nieruchomości. Można wziąć taki teren, postawić tam piękny budynek, z odpowiednią architekturą i zapleczem, a później go wypromować. Można z tej okolicy zrobić świetną lokalizację. Gdy budowałem Gulf &#38; Western Building, po zachodniej stronie Central Parku –nazywano to miejsce Columbus Circle – stał tam stary, niezbyt piękny budynek. Ludzie mówili: „To niedobra lokalizacja”. A ja na to: „Dobre sobie!”. Dziś to tak zwany Zachodni Central Park i uzyskujemy tam najwyższe stawki w mieście. To doskonała lokalizacja. Myślę, że to samo stanie się na Hawajach, ale trzeba wiedzieć, co się robi, żeby przekonać do tego ludzi. No i stworzyć odpowiedni produkt, bo samymi słowami się ich nie przekona.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Ja zawsze mówię, że różnica między nami jest taka, że Donald jest deweloperem. Taki ktoś musi mieć wizję, dostrzec coś, czego jeszcze nie ma, a potem to stworzyć. Więc kiedy słyszę, że „wszystko zależy od lokalizacji”, mówię: „Nie! Wszystko zależy od dewelopera”. Dobry deweloper potrafi wziąć złą lokalizację i zmienić ją w najlepsze miejsce w okolicy. Można też zrobić odwrotnie, czyli zniszczyć dobrą lokalizację. Więcej zależy od dewelopera, niż od lokalizacji. Donald robi to teraz w Waikiki. Znam tamte strony, tam się wychowałem. Kiedyś to była najpiękniejsza część miasta. Potem ktoś ją zaniedbał i źle nią zarządzał. A to, co on tam teraz robi jest czymś absolutnie… ja nie potrafiłem tego dostrzec. On wyburza cały kwartał, jeździliśmy tam z Kim na rowerach i zadzieraliśmy głowy: „O rany, popatrz!” Ja tego nie widziałem, nie wyobrażałem sobie! Mieszkałem tam i tego nie widziałem. To była okropna okolica, a teraz… On przejął budynek i upiększa go, część wyburzył, część ozdobił rzeźbami, poszerzył ulicę, przestarzałe miejsce zrobiło się całkowicie nowoczesne.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">DONALD:</font></span></p>
<p><font size="2">Robert powiedział coś ciekawego. Do znudzenia słyszę w kółko, że wszystko zależy od lokalizacji, jakby nikt wcześniej tego nie słyszał. Odpowiadam wtedy: „Dajcie spokój!”. Wiele razy widziałem, jak bezmyślni ludzie przejmowali świetną lokalizację i tracili na niej pieniądze. Widziałem też mądrych ludzi, którzy za niewielką cenę brali złą lokalizację i zarabiali na niej fortunę. To nie lokalizacja decyduje. Oczywiście, kiedy miejsce jest piękne, wszystko idzie łatwiej i przyjemniej. Ale najlepsze transakcje robisz wtedy, kiedy kupujesz coś tanio i tworzysz tam świetną lokalizację. Często się zdarza, że ktoś niezbyt mądry niszczy dobre miejsce.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">ROBERT:</font></span></p>
<p><font size="2">Obaj z Donaldem mieliśmy to szczęście, że uczyli nas bogaci ojcowie. Mnie uczył ojciec mojego przyjaciela. Finansowa edukacja jest dziś o wiele ważniejsza, niż kiedyś.</font></p>
<p><font size="2"> O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></div>
</div>
<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Donald Trump i Robert Kiyosaki Dlaczego chcą, żebyś był bogaty? - komunikat prasowy]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/01/donald-trump-i-robert-kiyosaki-dlaczego-chca-zebys-byl-bogaty-komunikat-prasowy/</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 07:58:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/01/donald-trump-i-robert-kiyosaki-dlaczego-chca-zebys-byl-bogaty-komunikat-prasowy/</guid>
<description><![CDATA[
 Właśnie pojawiła się na polskim rynku oczekiwana książka Dlaczego chcemy, żebyś był bogat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2008/03/dlaczego_chcemy.jpg" align="left" border="0" /></a></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"> <font size="2">Właśnie pojawiła się na polskim rynku oczekiwana książka Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty. Dwóch mężczyzn - jedno przesłanie. Książka ta została napisana przez Roberta Kiyosaki, autora międzynarodowego bestsellera "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" (bestseller 2007 roku według Empiku), wspólnie z jednym z najbogatszych ludzi na świecie - Donaldem Trumpem.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Donald Trump i Robert Kiyosaki w swojej książce "Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty" mówią o tym, co ich zdaniem powinieneś wiedzieć, żeby stać się zamożnym człowiekiem. Obaj i w życiu, i w swojej książce postępują zgodnie ze starą jak świat zasadą: „Daj człowiekowi rybę, a nakarmisz go na cały dzień. Naucz człowieka, jak łowić ryby, a nakarmisz go na całe życie”.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Autorzy tłumaczą, że aby „nauczyć ludzi, jak łowić ryby”, trzeba uświadomić im, jak sami mogą tworzyć rozwiązania problemów, przed którymi wszyscy stoimy. To zupełnie inna jakość życia niż wtedy, gdy ktoś „daje ludziom rybę”, co w konsekwencji tylko uzależnia ich od kogoś innego i jest przyczyną kolejnych kłopotów. Pieniądze same w sobie nie rozwiążą problemów, które wynikają z ich braku.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">„Bogaci się bogacą, a pozostali ludzie stają się coraz biedniejsi. Zanika klasa średnia, co przyczynia się do powstawania społeczeństw dwuklasowych.” Trump jest przekonany, że „niebawem będziesz albo bogaty, albo biedny. Jeśli chcesz być bogaty, skorzystaj z edukacji finansowej, którą oferuje Ci książka i osiągnij ten cel".</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Możesz dać człowiekowi rybę i nakarmić go na cały dzień, albo nauczyć go łowić ryby i nakarmić na całe życie" - stwierdza Kiyosaki. I dodaje: „Donald i ja jesteśmy zaniepokojeni brakiem solidnej edukacji finansowej na każdym poziomie nauczania. Uważamy, że niedostateczna edukacja finansowa powoduje ciągłe zubażanie społeczeństw. W tej książce dostarczamy niezbędnych narzędzi ludziom, którzy zdecydowali się wieść bogate i dające satysfakcję życie". Autorzy poruszyli w książce wiele ważnych, aktualnych tematów, wśród których znalazły się między innymi:</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">• wspólne obawy: coraz mniej liczna klasa średnia; ale też możliwość wyboru pomiędzy znalezieniem się w gronie bogatych zamiast pośród biednych;<br />
• postawa roszczeniowa: to powszechne nastawienie osłabia kraje Zachodu i odbije się echem na całym świecie;<br />
• decydujące chwile: w jaki sposób możesz nauczyć się dostrzegać lekcje, których udziela Ci życie i korzystać z nich tak, by dzięki temu poprawiać swoją sytuację finansową i jakość własnego życia;<br />
• finansowy alfabet: jego znajomość jest sposobem na to, byś mógł panować nad Twoimi finansami, Twoją przyszłością i Twoim życiem; a wszystko zaczyna się od edukacji.</font>
</p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Dwóch mężczyzn – jedno przesłanie... autorzy, którzy wywodzą się z różnych środowisk, każdy z nich ma własny punkt widzenia, odmienne doświadczenia, ale ich wspólną pasją jest edukacja. Obydwaj autorzy odnoszą sukcesy finansowe jako biznesmeni i inwestorzy. Ich książki znajdują się na listach bestsellerów, każdy z nich z łatwością mógłby napisać własną książkę na ten temat. Jednak zdecydowali się połączyć siły i wspólnie wypowiedzieć się na temat, który w ich przekonaniu jest ściśle związany z przyszłością świata.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Suma wiedzy i doświadczenia autorów − liderów i nauczycieli − to potężny czynnik motywujący do działania i przejęcia odpowiedzialności za własny finansowy byt. Może on być także zachętą dla tych, którzy podejmą decyzję i będą chcieli stać się ludźmi bogatymi, a więc finansowo niezależnymi.<br />
Donald J. Trump jest uosobieniem amerykańskiego sukcesu. Ukończył The Wharton School of Finance, a jego nieruchomości mają najbardziej prestiżowe lokalizacje tak w kraju, jak i za granicą. Są wśród nich między innymi: znany na całym świecie wieżowiec przy 5. Alei zwany Trump Tower, Trump Park Avenue, legendarny klub Mar-a-Lago w Palm Beach, a także dopiero budowany hotel Palm Trump International Hotel &#38; Tower w Dubaju.</font>
</p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Jego zafascynowanie golfem odzwierciedlają cztery wielokrotnie nagradzane pola golfowe w USA oraz jedno, które niedługo ma powstać w Szkocji. Nominowany do nagrody Emmy, gwiazda i współproducent bardzo popularnego programu telewizyjnego The Apprentice oraz autor 7 bestsellerów – Donald Trump jest prawdziwym gigantem medialnym.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Robert T. Kiyosaki – autor książki </font><font size="2"> <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2">, która wkrótce po wydaniu stała się międzynarodowym bestsellerem – jest inwestorem, przedsiębiorcą specjalizującym się w inwestycjach w górnictwie i nieruchomościach; jest także nauczycielem, którego poglądy na temat pieniędzy i inwestowania stoją w jawnej sprzeczności z powszechnie panującymi opiniami. Bogaty ojciec, Biedny ojciec, książka wydana w 1997 roku, od prawie 7 lat zajmuje czołową pozycję na słynnej liście bestsellerów New York Timesa. Przetłumaczona na 46 języków i dostępna w 97 krajach seria książek „Bogaty ojciec” została sprzedana w nakładzie ponad 26 milionów egzemplarzy na całym świecie oraz zdominowała listy bestsellerów w Azji, Australii, Ameryce Południowej, Meksyku, Afryce Południowej i Europie. Robert Kiyosaki podważył i zmienił to, w jaki sposób myślą o pieniądzach dziesiątki milionów ludzi na świecie.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"> </font><font size="2"><b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">Instytutu Praktycznej Edukacji.</a></b></font><font size="2"> jest wydawcą książek, multimediów i planszowych gier edukacyjnych. Instytut prowadzi również serwisy internetowe skierowane do inwestorów, biznesmenów, a także do działających na tym polu kobiet. Instytut od ponad 7 lat wspiera rozwój finansowej inteligencji Polaków. Pomaga w rozwijaniu umiejętności w zakresie finansów osobistych, inwestowania i prowadzenia własnej firmy. Instytut posiada na wyłączność prawa do wydawania na polskim rynku serii książek „Bogaty ojciec” Roberta Kiyosaki. Te międzynarodowe bestsellery pomogły milionom osób osiągnąć finansową niezależność. Instytut wydał również na polskim rynku grę CASHFLOW® 101 Inwestowanie, która praktycznie każdemu może pomóc zdobyć umiejętności potrzebne do zgromadzenia majątku oraz pozwalające wydostać się z wyścigu szczurów.<br />
</font><font size="2"><br />
O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cashflow : Uciec od szczurów]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/01/cashflow-uciec-od-szczurow/</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 07:16:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/01/cashflow-uciec-od-szczurow/</guid>
<description><![CDATA[

Edukacyjna gra Kiyosakiego uczy, w jaki sposób najszybciej uwolnić sie od konieczności pracy za]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><span style="font-weight:bold;">Edukacyjna gra Kiyosakiego uczy, w jaki sposób najszybciej uwolnić sie od konieczności pracy zarobkowej.</span></font><font size="2">W „Cashflow” może grać od 2 do 6 osób, każda z osób dostaje figurkę szczurka,którą porusza się po wewnętrznym kręgu na planszy – w tzw. wyścigu szczurów. Przy czym w definicji Kiyosakiego wyścig szczurów nie polega na ściganiu się z innymi o stanowiska i pieniądze – ale na sytuacji, kiedy praca jest jedynym źródłem utrzymania, a każde podniesienie zarobków prowadzi do zwiększenia wydatków, braku pieniędzy, a nawet zadłużenia.</font></p>
<p><font size="2">Gra uczy, że nie należy koncentrować się na zarobkach w pracy – ale na nabywaniu aktywów przynoszących dochód: nieruchomości, udziałów w przedsiębiorstwach, obligacji, akcji przynoszących dywidendy – i ponownym inwestowaniu dochodów. Wyścig szczurów kończy się, gdy miesięczne dochody z inwestycji przekraczają miesięczne koszty życia – i gracz przechodzi na zewnętrzny krąg, który jest właściwie niekończącymi się wakacjami – nie trzeba już więcej pracować.</font></p>
<p><font size="2">Ciekawe jest podejście do akcji. Na nic zdają się maksymy doradców: kupuj, trzymaj przez dłuższy czas i dywersyfikuj. Akcje w grze kupuje się, gdy są tanie i firma ma kłopoty, a sprzedaje się, gdy idą w górę. Kiyosaki jednak nie nazywa kupowania akcji w nadziei, że kiedyś zdrożeją, inwestowaniem – używa słowa spekulacja.</font></p>
<p><font size="2"><span style="font-weight:bold;">Daniel Denisiuk</span></font><font size="2"><br />
</font><font size="2"><span style="font-weight:bold;"> Metropol, 12. lipca 2006 r.</span></font></p>
<p class="siwy" align="justify"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><b>Czy jesteś gotowy zrobić pierwszy krok ku niezależności finansowej?</b><br />
Gry mogą powiększyć Twój zasób pojęć z dziedziny finansów. Naucz się,<br />
jak wydostać się z wyścigu szczurów na szybki tor, gdzie to pieniądze<br />
ciężko pracują dla Ciebie, a nie Ty dla pieniędzy.</font></p>
<p><font size="2"><b>  Zobacz dlaczego » <a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125">Im częściej grasz w tę grę, tym stajesz się bogatszy</a></b></font>
</p>
<p class="siwy" style="text-align:left;"><font size="2">O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cashflow : Żeby wygrać trzeba grać]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/04/01/cashflow-zeby-wygrac-trzeba-grac/</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 05:35:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/04/01/cashflow-zeby-wygrac-trzeba-grac/</guid>
<description><![CDATA[

Jak robić pieniądze? Książki milionera Roberta Kiyosakiego, które odpowiadają na to pytanie,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><b>Jak robić pieniądze? Książki milionera Roberta Kiyosakiego, które odpowiadają na to pytanie, kobiety kupują chętniej niż poradniki o odchudzaniu. Kiyosaki stworzył też grę Cashflow. Uczy ona, jak ze świata tych, którzy wydają wszystko na codzienne potrzeby, przejść do świata inwestorów. Gdzie pieniądze robią nowe, coraz większe pieniądze. Nasza reporterka Agnieszka Litorowicz-Siegert razem z Marzeną, Anną, Joanną i Magdą zagrała w Cashflow i przekonała się, że każdy ma szansę być bogaty.</b></p>
<p>Owalny stół. Przy nim dziewięć osób, w tym ja. Marzena Bogdańska, organizatorka spotkań przy Cashflow, rozkłada na koronkowej serwecie planszę i karty do gry. Patrzę na moje partnerki. Spędzimy tu trzy i pół godziny. One grają kolejny raz, ja pierwszy. Cashflow obnaża charaktery. Może zmienić życie. Kiedy Marzena rozdaje karty, jeszcze w to nie wierzę. Rzucam kostkami i wciąż myślę, że to tylko zabawa.</p>
<p>Początkowy etap gry to gonitwa szczurów po zamkniętym okręgu w centrum planszy, wymowny symbol pogoni za pieniędzmi na bieżące potrzeby. Zapłacić rachunki, kredyt, ratę, kupić ubranie, jedzenie, książki dla dzieci. Jeszcze kino, kolacja na mieście, wakacje, jakieś zakupowe szaleństwo. Wszyscy tak mamy. Żeby zebrać pieniądze na wyrwanie się z wyścigu, trzeba dobrze inwestować. Kupuje się akcje, nieruchomości, sztukę. Kartoniki, kolejne szanse na zysk, ciągnie się ze stołu. Cel: zgromadzenie nadwyżki do zainwestowania. To warunek wydostania się z błędnego koła.</p>
<p>Anna Piechowicz (gra piąty raz), szczupła szatynka, bez sympatii patrzy na figurkę swego plastikowego szczurka. Jej wyścig trwa. Miała w życiu jeden niefart i wciąż za niego płaci. Ma 39 lat, od ośmiu mieszka w Warszawie. Studiowała architekturę, ale szyb- ko wsiąkła w inną dziedzinę. W firmie informatycznej musiała nauczyć się księgowości, marketingu, zarządzania. Dorabiała, oprowadzając wycieczki po Krakowie. Założyła swój biznes, została audytorem. Przyjechała do Warszawy, bo nadarzyła się okazja współpracy z dużym zleceniodawcą. Szło dobrze i wtedy urodziła się Bietka, dziś czteroletnia. Po pół roku macierzyńskiego Anna nie miała już do czego wracać. Wtedy trafił się kontrakt mina. Współpraca z firmą, która za chwilę miała paść na łopatki. Utopione pieniądze i psychiczny dół. Anna jest ambitna, ale gdy ma się na utrzymaniu dziecko, wynajęte mieszkanie, a do tego długi, ambicja do przeżycia nie wystarcza. Znalazła pracę, ale to za mało. Skupiona rzuca kostką. Musi się wyzwolić z zaklętego kręgu na planszy i w życiu.</p>
<p>Marzena Mazur, blondynka o dużych oczach i śniadej cerze, uśmiecha się wyrozumiale, gdy kolejny raz losuje pole oznaczające koszty zamiast zysków. Raz na wozie, raz pod wozem. Ma 32 lata, jest doktorem psychologii, pracuje na uczelni i prowadzi swoją firmę: szkolenia z komunikowania się, negocjacji, technik sprzedaży. Kiedy miała 18 lat, wyprowadziła się z domu, wynajęła mieszkanie, zarabiała korepetycjami z angielskiego i matematyki. Po roku kupiła pierwszy samochód. Wyjechała na stypendium do USA. Wróciła, skończyła studia, rozkręciła firmę. Trzy lata temu kupiła wymarzony motor yamahę. Lubi dobre wina, eleganckie restauracje. Ma coraz więcej i wydaje coraz więcej. Spłaca kredyty, nie ma oszczędności. Firma mogłaby się rozwijać, a jest constans. Co działa nie tak? W grze jest równie ambitna jak w życiu. Ale widzi, że ma typowy problem klasy średniej: im lepsze zarobki, tym większa konsumpcja. Tak nie można. Jako pierwsza wyrywa się z wyścigu szczurów. Z ulgą, ale bez euforii.</p>
<p>W życiu też przeskok do wyższego etapu gry skalkulowała na spokojnie. - Zaczęłam od prześwietlenia wydatków. Wcześniej nie miałam pojęcia, na co dokładnie idą moje pieniądze. Zaczęłam zapisywać, podliczać. Zauważyłam, że da się zrobić oszczędności, nie rezygnując ze standardu życia. Kupujemy tańsze wina i sery, kolacje jadamy w tańszych, ale nie gorszych restauracjach. Kupuję jedną, a nie trzy bluzki na miesiąc, jedną, a nie dwie pary butów na sezon. Znalazłam w Wołominie sklep z markowymi ciuchami, które w Warszawie kosztują 30 proc. więcej.</p>
<p>Następna wydostaje się z wyścigu Joanna Łukaszewicz - Bernady. Zostały jej dwa pola do końca. Trzydziestodwulatka, magister zarządzania. Jeszcze na studiach zafascynowała ją fantastyka, reiki, potem feng shui. Po dyplomie przez półtora roku prowadziła internetowy serwis ezoteryczny Radia Zet. Grała w scenariuszowe gry strategiczne RPG. Szukała złotego środka między pędem do sukcesu i pieniędzy a dążeniem do rozwoju, kontaktu z naturą, realizowania pasji. Wyjechała na rok do Stanów. Chodziła na warsztaty technik szamańskich, uczyła się energetyzującego tańca, medytacji. Zrozumiała: chce harmonijnie łączyć "mieć" i "być". Została konsultantką feng shui, ma pomysł na firmę, prowadzi zajęcia tańca dance alive uczącego harmonii ciała i umysłu. Chce znaleźć sposób na zarabianie pieniędzy w zgodzie ze swoją filozofią. Czasami przesuwając swojego szczurka, robi strategiczne błędy, kupiła akcje nierentownego przedsiębiorstwa i straciła. Kupiła starą monetę, którą musiała sprzedać za bezcen. Nie złości się, chociaż chciałaby już unikać takich wpadek. Ale to się zdarza. Także w rzeczywistości.</p>
<p>- Kilka miesięcy temu zrobiliśmy z mężem dokładnie odwrotnie, niż radzi Kiyosaki. Kupiliśmy dom do remontu. Pochłonął mnóstwo pieniędzy. Zamiast kupić coś na wynajem, by mieć stałe dochody, utopiliśmy oszczędności w inwestycji, na której nie zarobimy.</p>
<p>Czwarta kobieta przy stole to Magda Urbańska. 29 lat, szczupła, z krótką ciemną fryzurką. Rekordzistka. Zagrała w Cashflow ponad sto razy. Gra systematycznie, coś zapisuje, nie poddaje się emocjom. Dla niej to trening. Ma swój cel i idzie do niego małymi krokami. - Dzięki Kiyosakiemu zrozumiałam, że można z niskiego pułapu zawodowego wskoczyć na dużo wyższy poziom życia. Z kasjerki stać się bizneswoman. Do tego teraz dążę. Była kasjerką w dobrych sklepach, widziała klientki obracające dużą gotówką. Sama tylko przekładała pieniądze. Szybko odkryła, że ma złe podejście do pracy, ulega stereotypowi: moja posada jest kiepska, więc normalne, że narzekam. Mało zarabiam, siedzę w firmie godzinami, nie mam satysfakcji. Szukała iskry, która rozpali w niej chęć do zmian. Szeroko otworzyła oczy i uszy, trafiła na Marzenę Bogdańską. Została jej asystentką, dzięki czemu ma stały kontakt z Cashflow. Teraz już wie, czego chce. Nie wielkich pieniędzy, ale wygodnego życia. Rzuca kostką metodycznie, analizuje każdą możliwość zysku. Kiyosaki ma rację. Każdy ma szansę wyrwać się z wyścigu szczurów. Ale w jaki sposób odłożyć, kiedy i tak zarabia się na styk? Zdaniem Magdy trzeba stosować politykę małych zysków. Grając, nie rzuca się szaleńczo na łatwe przychody, spokojnie idzie do przodu. A w prawdziwym życiu? Magda uśmiecha się: - Miałam niedużą pensję i wydawało mi się, że absolutnie nie mam z czego zaoszczędzić. Ale trzy miesiące temu rzuciłam palenie i okazało się, że to była bardzo ważna pozycja w moim budżecie. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy.</p>
<p>Robi się gorąco. Wszyscy wyskoczyliśmy wreszcie z zaklętego kręgu, po którym biegały nasze szczury, i teraz rozkręca się poważniejsza rywalizacja. Kto pierwszy osiągnie swój cel, komu bardziej zależy? Wyciągam kartę z przestojem w grze. Nie idzie mi za dobrze, utopiłam kupę forsy w akcjach firmy elektronicznej. Ale OK, mogę chwilę ochłonąć. Popijam kawę i analizuję cele, które wybrały moje przeciwniczki: Joanna chce zostać właścicielką małej farmy w centrum dużego miasta, takiej gdzie przychodzi się, żeby pobyć w sielskich warunkach, pokazać dzieciom żywe zwierzęta. Anna marzy o podróży dookoła świata. Marzena chciałaby dofinansować akcję charytatywną, Magda kupić stary las, dom, być panią w prywatnym raju.</p>
<p>Nagle Marek, jeden z graczy, musi odebrać telefon. Robimy przerwę. Rozmawiamy o tym, co daje Cashflow. Poza przyjemnością i zabawą jest narzędziem, które moje koleżanki wybrały do rozwijania inteligencji finansowej. Zachęcił je Kiyosaki. Przeczytały jego książki. Ja jestem sceptyczna: gra mimo wszystko jest teorią, transfer jej reguł do realnego życia to większa sztuka niż zarabianie i inwestowanie papierowych pieniędzy. Hipotetyczne operacje mają przenieść się w świat prawdziwych zdarzeń, rzeczywistego ryzyka. Ale jak nauczyć się inwestować, obracać pieniędzmi, zmieniać spojrzenie na własne finanse, gdy jest się kobietą nieprzywykłą do płacenia rachunków, analizowania wydatków, uprawiającą ulubioną politykę leczenia złego nastroju zakupami?</p>
<p>Dziewczyny podkreślają: wiedziały, że to będzie trudne. Ale postawiły sobie cel, tym razem już rzeczywisty. Anna wyjście z finansowego dołka i odzyskanie niezależności, Joanna stworzenie firmy, Magda zebranie pieniędzy na własny biznes, Marzena wzmocnienie firmy tak, by zainwestowane pieniądze pracowały na nią, a ona mogła oddać się swojej pasji pracy ze studentami. W tle są domy, samochody, egzotyczne wakacje, dostatnie życie z komfortowym marginesem oszczędności. Ale jeszcze nie teraz. Teraz trzeba oszczędzać.</p>
<p>Czy to musi oznaczać wielkie wyrzeczenia? Anna zdradza swoją strategię: omija miejsca pokus, wyprzedaże, promocje. - Po prostu mniej konsumuję. Myślę o przyszłości, że Bietka będzie rosła, a razem z nią wydatki. Mój plan zakłada stabilizację, spłatę zobowiązań, zarabianie, żeby obracać pieniędzmi. Kiedy widzi się sens oszczędzania, rezygnacja z przyjemności nie jest taka przykra. Po prostu czemuś służy.</p>
<p>Wznawiamy grę. Anna rzuca kostkami pierwsza. - Nie wolno stawiać wszystkiego na jedną kartę. Cena może być zbyt wysoka - mówi. Teraz wiem, że dobrze wie, co mówi. Przy stole zachowuje się tak, jakby obracała realną gotówką. Ta gra jest lustrem naszych prawdziwych zachowań. (Matko, to znaczy, że ja się tak wściekam, gdy przepłacam za buty, i upieram się, że to nie moja wina, choć mąż udowadnia mi finansowy błąd?!)</p>
<p>Po dwóch godzinach wciąga nas na dobre. Czujemy już smak zwycięstwa lub przegranej, tak jak w moim przypadku. Obserwuję twarze graczek. Każda z nas dała się ponieść. Ale też każda po zaliczonym ruchu mimo emocji zagląda przez sekundę w swoją duszę. Magda, która grała ponad sto razy, uważa, że kobiety są lepszymi analityczkami niż mężczyźni. Oni się emocjonują, grają ambicjonalnie, one wyciągają wnioski ze swoich zachowań, przyglądają się bar- dziej sobie niż innym graczom.</p>
<p>Uczestniczki gry potwierdzają, że Cashflow pozwala poznać własne możliwości, skłonności, gotowość do podejmowania ryzyka, odporność na porażki. Anna: - Od lat pracuję w sektorze finansów, ale początkowo każda gra była dla mnie bolesnym doświadczeniem. Myślałam, że miło się zabawię, a tu łup-łup po głowie. Okazywało się, że nie umiem przegrywać, złości mnie, gdy komuś idzie lepiej. Dopiero z czasem odkryłam najważniejszą zasadę: nie wolno odpuszczać. Trzeba wierzyć w wygraną. Kiedy stoi się w miejscu i próbuje cicho przeczekać złą passę, jest tak jak z rowerem: jeśli stajesz, to upadasz. Magda: - Grając, uczę się panować nad emocjami, ale też korzystać z intuicji i obserwować zachowania innych graczy. Dzięki temu dostrzegam szanse. Joanna: - gram, przegrywam, wściekam się: znów komuś się udało, a mnie nie. Ale potem uświadamiam sobie: tak jest w życiu. Farty i wpadki. Ludzie zakładają firmy, wiedzie im się lepiej albo gorzej, ale nie siedzą bezczynnie. A ja czasem zamierałam w pół drogi i myślałam: co będzie? Obok płynęły szanse, ale ja nie umiałam chwycić. Teraz wiem, że liczy się optymizm, nie wolno myśleć negatywnie. Czasami, gdy w grze coś szło nie tak, siadał mi nastrój, przestawałam wierzyć w wygraną. I zaczynałam przegrywać. Tak jest w życiu, dynamika zmienia się na plus, jeśli powiem sobie: zmieniam nastawienie, od teraz będzie lepiej. Marzena dodaje: - Gra pozwala przećwiczyć różne strategie, mniej lub bardziej agresywne. Bo każdy z nas jest inny, szuka swojej drogi.</p>
<p>Agresja - dobre słowo. Pod koniec gry wszyscy stajemy się coraz bardziej nastawieni na sukces. To się udziela. Mój sąsiad po prawej wylosował zawód kierowcy ciężarówki, a teraz jest krezusem na miarę Billa Gatesa. Kurczę, czy ja sroce spod ogona wypadłam - przykręcam sobie śrubę, przyspieszam z inwestycjami, za radą Anny studzę głowę przed strategicznymi decyzjami i ostatecznie robię kilka wcale niegłupich ruchów. Magda puszcza oko: Może zagrasz kiedyś na giełdzie? Kręcę głową, z językiem na brodzie przesuwam mój pionek, ale myśl mnie zastanawia: giełda? Marzena już gra na kontraktach krótkoterminowych. Jestem pod wrażeniem. Magda tłumaczy: nawet niewielką nadwyżkę pieniędzy można ulokować na giełdzie. Poważnie? Moim zdaniem to niemożliwe, niewykonalne, za trudne. Magda: - Gdyby rok temu ktoś powiedział mi, że będę zarabiać na giełdzie, uznałabym go za wariata.<br />
Dowiaduję się, że wszystkie cztery po rozegraniu kilku gier skończyły kurs inwestowania na tzw. kontraktach krótkoterminowych. To giełdowe przedszkole, w osiem godzin (cztery teorii i cztery ćwiczeń) można opanować wiedzę potrzebną, żeby wejść do prawdziwej gry. Marzena: - Przez pierwsze dwa miesiące gra się "na sucho", codziennie analizując kurs zamknięcia giełdy. I robi operacje na papierze: jak bym się zachowała, inwestując realnie. Ale ja jestem niecierpliwa, uzbierałam półtora tysiąca, założyłam konto przez internet i pierwszego dnia zarobiłam... trzysta złotych!</p>
<p>- Marzena odgarnia długie blond włosy. - To można ogarnąć, żadna filozofia. Kobiety nie grają, bo nie wierzą w siebie. A powinny. Magda jeszcze gra wirtualnie, ale lada moment zrobi pierwszą prawdziwą transakcję. Pewnie kupi sobie w nagrodę ulubione perfumy Kenzo. Albo nie, chyba raczej odłoży na kolejną inwestycję. Proszę, jak się człowiek szybko uczy. - Robię na razie wykresy kursów, wyrabiam sobie systematyczność. I uczę się przegrywać. Bo inwestując, trzeba umieć pozwolić sobie na stratę nawet siedmiu punktów - mówi. Co to jest te siedem punktów? Och, to naprawdę nic trudnego, Magda miała z matematyki zaledwie mierny, a z kontraktami radzi sobie bez problemu. Anna nie gra, bo nie ma pieniędzy, żeby tracić je bez bólu. Zagra, jak odłoży odpowiednio dużo. Joanna jeszcze w liceum chodziła na kurs maklera giełdowego. Potem odpłynęła w inny świat. Teraz chce wrócić. Dobrze, że nikt nie mierzy tu poziomu inteligencji finansowej, mój wynik byłby pewnie zupełnym obciachem.</p>
<p>Finał. Wygrał Bill Gates, za nim Magda, Anna, Piotr, który z radości, że kupił wielki jacht, zaprasza nas na piwo. Ja w sumie całkiem przyzwoicie, przedostatnia. Jak na pierwszy raz może być. Wstaję od stołu i przyciskam do muru moje nowe znajome: chyba tak naprawdę macie z Cashflow zysk nie tylko wirtualny? Marzena po aksamitnej finansowej rewolucji, która dokonała się w jej głowie, spłaciła z narzeczonym wielką działkę pod Warszawą, dali sobie dwa lata na wyzerowanie reszty kredytów. Następnych już nie wezmą. Marzena myśli o włożeniu pieniędzy w rynek nieruchomości biurowych. Anna planuje inwestowanie w firmę zajmującą się nowoczesnymi technologiami. Joanna wydała w listopadzie Księgę dobrych wróżb swojego autorstwa, teraz szuka miejsca, gdzie ulokuje centrum, w którym będzie uczyć, jak osiągnąć równowagę, nie rezygnując z materialnego sukcesu. Magda planuje grę na poważniejszych rynkach, może na WIG 20, cokolwiek miałoby to znaczyć. Zauważyła na Bielanach sklep Szop - Pracz z mydłami, proszkami na wagę. I wieloma klientami. Może założy taki sam? Patrzę na nie z ciekawością. Może to racja, co radzi Kiyosaki: trzeba zacząć inaczej myśleć o swoich pieniądzach. Marzena w taksówce wiozącej nas z Bielan do centrum mówi: - Pracodawca płaci za nasze umiejętności i czas. A gdyby te umiejętności pracowały na nas też poza etatem? Jeżeli umiesz piec ciasta, tłumaczyć z angielskiego, projektować kapelusze czy układać kwiaty, otwórz małą firmę i zarabiaj tylko dla siebie. Kierowca spogląda na nas uważnie w lusterku. Marzena uśmiecha się, ja patrzę na mrugającą neonami Warszawę. Robert Kiyosaki pewnie wygląda oknem z apartamentu na Manhattanie. Jest dziś milionerem. Nie robi nic. Zainwestował w nieruchomości, teraz odcina kupony. Ma czterdzieści siedem lat. Ja dziesięć mniej. Jak dojadę do domu, spróbuję rozpisać na kartce miesięczne wydatki. Przysięgam, zrobię to pierwszy raz w życiu. A Ty? Może idź i zrób to samo. A potem coś odłóż, zainwestuj, zagraj o życiowe grand prix, finansową niezależność. I spotkajmy się w tym samym miejscu za dziesięć lat. - Agnieszka Litorowicz-Siegert</p>
<p><span style="font-weight:bold;">  Co to jest: Cashflow?</span></p>
<p>Grę Cashflow wymyślił Robert Kiyosaki, autor bestsellerowych książek Kwadrant przepływu pieniędzy, Inwestycyjny poradnik biednego ojca, Mądre bogate dziecko, Bogaty ojciec, biedny ojciec. Ta ostatnia książka pobiła rekordy popularności, długo utrzymywała się na liście bestsellerów "New York Timesa" i "The Wall Street Journal". Cashflow uczy, jak przestać pracować dla pieniędzy i spowodować, by to one pracowały na nas. Na starcie każdy gracz dostaje z przydziału zawód, status rodzinny, wysokość zarobków, zobowiązania finansowe: kredyty, pożyczki, rachunki. Porusza się po planszy pionkiem w kształcie szczurka, który ścigając się po zamkniętym kole bieżących wydatków, symbolizuje naszą pogoń za materialną niezależnością. Szczurek staje na jednym z trzech rodzajów pól: transakcyjnym, losowym albo rynkowym. Kiedy zdobędzie odpowiednią ilość oszczędności, wyrywa się z wyścigu po wewnętrznym kole i może już zdobywać inne, ambitniejsze cele, do których dąży poprzez umiejętne inwestowanie i pomnażanie pieniędzy.</p>
<p>Gra trwa około trzech godzin. W Polsce w dużych miastach istnieją już kluby cashflow organizujące rozgrywki. Listy i adresy klubów można znaleźć m.in. na stronach: </font><font size="2"><b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a> </b></font><font size="2"> lub www.mibpartner.pl. Można także kupić grę i grać w domu; kosztuje około 370 zł. Wszelkie informacje na ten temat znajdują się na stronie </font><font size="2"><b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125">Instytutu Praktycznej Edukacji.</a></b></font><br />
<font size="2"><br />
</font></p>
<div class="txt" style="text-align:left;"><font size="2">Agnieszka Litorowicz-Siegert<br />
</font><font size="2"><span style="font-weight:bold;"> Twój Styl, numer 1 (174), styczeń 2005 r.</span></p>
<p></font></p>
<p class="siwy" style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;" align="justify"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><b>Czy jesteś gotowy zrobić pierwszy krok ku niezależności finansowej?</b><br />
Gry mogą powiększyć Twój zasób pojęć z dziedziny finansów. Naucz się,<br />
jak wydostać się z wyścigu szczurów na szybki tor, gdzie to pieniądze<br />
ciężko pracują dla Ciebie, a nie Ty dla pieniędzy.</font>
</p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>  Zobacz dlaczego » <a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125">Im częściej grasz w tę grę, tym stajesz się bogatszy</a></b></font></p>
<p class="siwy" style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;text-align:left;"><font size="2">O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></p>
<p><font size="2"><br />
</font></div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Biografia Sharon Lechter]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/03/31/biografia-sharon-lechter/</link>
<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 05:23:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/31/biografia-sharon-lechter/</guid>
<description><![CDATA[

Jako współautorka serii “Bogaty ojciec&#8221; i dyrektor generalny organizacji Bogaty ojciec, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b><br />
</b></font></p>
<div style="text-align:left;"><a href="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/sharonl00.jpg" title="sharonl00.jpg"><img src="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/sharonl00.jpg" alt="sharonl00.jpg" align="left" /></a><font size="2">Jako współautorka serii </font><font size="2"><b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec"</a></b></font><font size="2"> i dyrektor generalny organizacji Bogaty ojciec, Sharon. L. Lechter postanowiła wykorzystać swój profesjonalizm w edukowaniu innych. Ukończyła Florida State University, zdobywając dyplom z zakresu rachunkowości. Następnie weszła w szeregi ósmej co do wielkości amerykańskiej firmy rozrachunkowej, Coopers &#38; Lybrand. Zajmowała też różne stanowiska menedżerskie w firmach z branży informatycznej, następnie ubezpieczeniowej oraz wydawniczej, rozwijając się równocześnie jako biegła księgowa.</p>
<p>Sharon i Michael Lechter są małżeństwem od ponad 22 lat i mają troje dzieci: Phillipa, Shelly i Williama. Kiedy ich dzieci dorastały, Sharon była wciąż czynnie zaangażowana w edukację. Stała się głośną aktywistką w takich dziedzinach jak matematyka, komputery, czytanie i sztuka pisania.</p>
<p>W 1989 r. połączyła swoje umiejętności z wynalazcą pierwszej elektronicznej „mówiącej książki”, pomagając w transformacji branży wydawniczej „elektronicznych książek” w międzynarodowy rynek szacowany na wiele milionów dolarów. Sharon L. Lechter nadal pozostaje pionierem w rozwoju nowych technologii mających na celu edukowanie dzieci w sposób innowacyjny, stawiający wyzwania a jednocześnie będący zabawą.</p>
<p>„Nasz system edukacyjny nie jest w stanie dotrzymywać kroku globalnym i technologicznym zmianom, zachodzącym w dzisiejszym świecie. Musimy uczyć młodych ludzi nabywania umiejętności zarówno typowo szkolnych, jak i finansowych, których będą potrzebowali nie tylko do przetrwania, ale przede wszystkim rozwijania się w świecie, który na nich czeka”.</p>
<p>Sharon jest również związana z filantropią, wspierając światowe społeczności jako wolontariuszka i jako darczyńca. Kieruje fundacją Foundation for Financial Literacy, intensywnie promując konieczność edukacji w zakresie finansowego alfabetu i rozwijania finansowej inteligencji. W maju 2002 r. Sharon została prezesem zarządu oddziału stanu Arizona organizacji Childhelp USA.</p>
<p>Robert Kiyosaki, jej partner w biznesie i przyjaciel, tak mówi o niej: „Sharon jest jedną z niewielu osób, które spotkałem, mającą wrodzone cechy przedsiębiorczości. W miarę jak współpracujemy, każdego dnia moje uznanie dla niej wciąż rośnie”.</p>
<p></font></div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Biografia Kim Kiyosaki]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/03/30/biografia-kim-kiyosaki/</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 17:43:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/30/biografia-kim-kiyosaki/</guid>
<description><![CDATA[
 
 
Bogata kobieta, pierwsza książka autorstwa Kim Kiyosaki, została wydana w czerwcu 2006 roku.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;">
<div align="left"><font size="2"></font><font size="2"> </font><br />
<font size="2"> </font></div>
<div style="text-align:left;"><a href="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/kiml00.jpg" title="kiml00.jpg"><img src="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/kiml00.jpg" alt="kiml00.jpg" align="left" /></a><font size="2">Bogata kobieta, pierwsza książka autorstwa Kim Kiyosaki, została wydana w czerwcu 2006 roku. Miesiąc później znalazła się na liście bestsellerów tygodnika Business Week. Książka ta już jest międzynarodowym bestsellerem w Afryce Południowej, Australii i Nowej Zelandii.</p>
<p>„Napisałam książkę Bogata kobieta, ponieważ zbyt wiele kobiet − zwłaszcza gdy stają się starsze − znajduje się w poważnych kłopotach finansowych, z powodu śmierci małżonka, rozwodu lub tylko dlatego, że nie mają żadnego planu. Problem polega na tym, że wiele z nas nigdy nie uczono o pieniądzach i inwestowaniu. Nie jest to książka o tym, jak kupić ubezpieczenie samochodu czy jak oszczędzać na zakupach w sklepie spożywczym. Myślę, że my kobiety jesteśmy jednak trochę bardziej inteligentne. Bogata kobieta jest o kobietach, które przejmują kontrolę nad swoim finansowym życiem, zamiast trzymać kciuki, że ktoś inny zajmie się ich finansową przyszłością”.</p>
<p>Kim weszła w świat biznesu, gdy została zatrudniona przez najlepszą agencję reklamową w Honolulu. W wieku 25 lat prowadziła dział reklamy w lokalnym czasopiśmie dla biznesmenów. Niedługo potem, w Kim wyzwolił się duch przedsiębiorczości. Po 2 latach założyła swój pierwszy biznes − firmę odzieżową, z siecią dystrybucji w całym kraju.</p>
<p>Wkrótce po założeniu tej firmy, Kim wspólnie z Robertem Kiyosaki stworzyła kolejną, która zajmowała się nauczaniem biznesu i przedsiębiorczości na całym świecie. Biznes rozwinął się i miał 11 oddziałów w 7 krajach. Z ich seminariów i szkoleń biznesowych skorzystały dziesiątki tysięcy osób.</p>
<p>W 1989 roku Kim rozpoczęła karierę na rynku nieruchomości, kupując niewielki dom pod wynajem z 2 sypialniami i 1 łazienką w Portland w stanie Oregon. Dziś firma Kim, która zajmuje się inwestowaniem na rynku nieruchomości, kupuje, sprzedaje i zarządza nieruchomościami wartymi wiele milionów dolarów.</p>
<p>Kim i Robert pobrali się w 1984 roku, a w 1994 roku sprzedali swój biznes edukacyjny i zostali „rentierami”. W 1997 roku Kim i Robert − razem ze wspólniczką oraz współautorką książki Bogaty ojciec, Biedny ojciec Sharon Lechter − założyli firmę, która szerzy przesłanie bogatego ojca i finansową edukację − poprzez książki, gry i inne narzędzia edukacyjne − na całym świecie.</p>
<p>„Napisałam książkę Bogata kobieta, ponieważ wierzę, że świat będzie lepszy, gdy będzie więcej Bogatych kobiet”.</p>
<p></font></p>
<p style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;margin-left:40px;"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=353"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/bk.jpg" align="left" border="0" /></a><br />
<b><font size="2">Autor : Kim Kiyosaki<br />
</font><span class="orange_bold"><font size="2">Bogata kobieta<br />
Strona ofertowa :  </font></span><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=353">“Bogata Kobieta”</a></font></b>
</p>
<p style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;margin-left:40px;">&#160;</p>
</div>
</div>
<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy Cashflow może uzdrowić… polską gospodarkę?]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/03/30/czy-cashflow-moze-uzdrowic%e2%80%a6-polska-gospodarke/</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 17:15:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/30/czy-cashflow-moze-uzdrowic%e2%80%a6-polska-gospodarke/</guid>
<description><![CDATA[

Życie to gra, powtarzamy często znaną maksymę. Zazwyczaj mamy na myśli grę bezpardonową, ok]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2">Życie to gra, powtarzamy często znaną maksymę. Zazwyczaj mamy na myśli grę bezpardonową, okrutną, prawo dżungli, w którym wygrywają ci najbardziej przebiegli i najsilniejsi. I to oni ustanawiają reguły tej gry, których my powinniśmy nauczyć się, by przetrwać. Czy ten fatalistyczny obraz naszego życia jest prawdziwy? To zależy wyłącznie od nas. Tak naprawdę świat jest taki, jakim chcemy go postrzegać. III Turniej Rodzinny Cashflow dowiódł po raz kolejny, że można kształtować naszą rzeczywistość bez lęku i niepokojów. Życie może okazać się jednocześnie dobrą zabawą i drogą ku realizowaniu szlachetnych marzeń. Na Turniej Cashflow, zorganizowany przez Instytut Praktycznej Edukacji, podczas Targów Twoje Pieniądze w Warszawie, 14 października do PKiN przyszło ponad 200 osób. Skąd tak duże zainteresowanie?</p>
<p>Gra Cashflow uczy życia w epoce Internetu, w epoce błyskawicznego transferu pieniędzy i zawrotnego postępu cywilizacji zaawansowanych technologii. To lekcja roztropnego i mądrego gospodarowania własnymi pieniędzmi. W czasach, kiedy większość mieszkańców globalnej wioski poddaje się niekontrolowanej konsumpcji na kredyt, Cashflow, planszowa gra strategiczna, ukazuje bardzo atrakcyjną alternatywę. Rozumne traktowanie finansów osobistych, nawet gdy nie są zbyt duże, prowadzi stopniowo do zamożności, a nawet bogactwa. Otwiera drzwi do korzystania z uroków świata, ale bez popadania w finansowe pułapki, kredyty konsumpcyjne i zadłużenia w banku.</p>
<p>III Turniej Rodzinny Cashflow był nie tylko okazją do sprawdzenia siebie w grze symulującej rzeczywistość, ale zgodnie z tradycją, był okazją do zdobycia nagród. Wszyscy uczestnicy otrzymali nagranie "Czego bogaty ojciec nauczył mnie o pieniądzach", a zwycięzcy zostali nagrodzeni grą Cashflow® 101 Roberta Kiyosaki. Grę otrzymywali ci, którzy najszybciej wydostali się z tzw. wyścigu szczurów, czyli osiągnęli finansową niezależność.</p>
<p>- Nie jestem już taka pewna, czy wyjadę w przyszłym roku do pracy w Wielkiej Brytanii – mówi Magda, studentka IV roku ekonomii i uczestniczka Turnieju. Ta gra, i w ogóle to, czego uczy Kiyosaki, spowodowała w moim myśleniu o pieniądzach niemal kopernikański przewrót. Okazuje się, że aby mieć pieniędzy pod dostatkiem należy zmienić koncepcję zarządzania nimi, a do tego emigracja chyba nie jest konieczna. Może za rok pojadę do Londynu na wycieczkę, a nie do pracy – śmieje się pokazując na wygraną kilka minut wcześniej grę Cashflow.</p>
<p>Instytut Praktycznej Edukacji wziął udział w Targach Twoje Pieniądze nie tylko jako organizator Turnieju Cashflow. Stoisko IPE zachęcało atrakcyjną ofertą już od początku Targów. Zainteresowani mogli otrzymać wszystkie książki z serii „Bogaty ojciec”, filmy edukacyjne Roberta Kiyosaki, gry Cashflow, a także uzyskać informacje o Internetowej Szkole E-Biznesu im. Adama Smitha, programie partnerskim IPE i innych projektach, produktach oraz planach wydawniczych IPE. Tych ostatnich jest sporo. Wkrótce oficjalna premiera Cashflow® 202. Jeszcze w tym roku na polskim rynku pojawi się świetnie przyjęta na świecie „Przepowiednia bogatego ojca”, książka ważna dla polskiego odbiorcy, dotyka bowiem problemu przyszłości funduszy emerytalnych i inwestycyjnych.</p>
<p>- Myślałem, że to zdanie „nie pracuj dla pieniędzy, niech pieniądze pracują dla ciebie” to zwykły chwyt marketingowy – mówi pracownik naukowy jednej z czołowych polskich uczelni technicznych, dorabiający do skromnej pensji wykładami w prywatnych szkołach. Tymczasem Kiyosaki udowadnia, że na początku nie trzeba zarabiać bardzo dużo pieniędzy, idąc drogą ku zamożności. Trzeba „tylko” odróżnić konsumpcję od inwestowania. Politechnika nauczyła mnie naprawdę dużo, ale zarządzania własnymi pieniędzmi raczej nie. A szkoda. Bo finansowa inteligencja w dzisiejszych czasach powinna być traktowana równie poważnie jak nauka zawodu.</p>
<p>Ucieczce kolejnych dziesiątków tysięcy Polaków za chlebem nic nie zapobiegnie. Pytanie tylko, jak wielu naszych rodaków zrobi sensowny użytek z ciężko zarobionych w Anglii czy Irlandii pieniędzy. Kiyosaki, który sam od lat jest już multimilionerem powtarza, że bogactwo, dobrobyt i dostatek to przede wszystkim odmienny od powszechnego sposób myślenia.</p>
<p></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;" class="siwy" align="justify"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><b>Czy jesteś gotowy zrobić pierwszy krok ku niezależności finansowej?</b><br />
Gry mogą powiększyć Twój zasób pojęć z dziedziny finansów. Naucz się,<br />
jak wydostać się z wyścigu szczurów na szybki tor, gdzie to pieniądze<br />
ciężko pracują dla Ciebie, a nie Ty dla pieniędzy.</font>
</p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>  Zobacz dlaczego » <a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125">Im częściej grasz w tę grę, tym stajesz się bogatszy</a></b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;text-align:left;" class="siwy"><font size="2">O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Robert Kiyosaki : Przepowiednia bogatego ojca]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/03/30/robert-kiyosaki-przepowiednia-bogatego-ojca/</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 15:06:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/30/robert-kiyosaki-przepowiednia-bogatego-ojca/</guid>
<description><![CDATA[

  Przypadki Enronu, WorldComu, a także nagłe spadki na rynku giełdowym zachwiały zaufanie inwe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=324"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/pbo.jpg" align="left" border="0" /></a></font>  <font size="2">Przypadki Enronu, WorldComu, a także nagłe spadki na rynku giełdowym zachwiały zaufanie inwestorów. Jednak Robert Kiyosaki ostrzega, że najgorsze dopiero nadejdzie. Przewiduje krach na giełdzie, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Obawia się też, że większość ludzi po prostu nie jest przygotowana na wydarzenia, które mają nastąpić. Szczególnie dotyczy to tych, dla których fundusze inwestycyjne są jedynym instrumentem inwestycyjnym mającym zapewnić im dochód na emeryturze. Jednakże nie wszystkie wiadomości są złe. Kiyosaki jest przekonany, że każdy może przygotować się na to, co nadchodzi, i zarabiać bez względu na to, czy rynek rośnie, spada, czy pozostaje na tym samym poziomie.</font><font size="2">W podtytule Przepowiedni bogatego ojca – najnowszego poradnika finansowego – Robert Kiyosaki stawia dwa ważne pytania: Dlaczego nieuchronnie zbliżamy się do największego w historii krachu na rynku? Jak możemy się do niego przygotować i na nim zarobić? Robert Kiyosaki i Sharon Lechter przedstawiają w tej książce szczegółowy i realistyczny plan, który patrzącym w przyszłość ludziom może pomóc przygotować się na najgorsze i skłonić ich, by już dziś zaczęli planować swoje jutro.<br />
Robert Kiyosaki jako młody człowiek często prosił zamożnego ojca swojego przyjaciela o radę w sprawach finansowych i zdobytą dzięki temu wiedzę od tamtej pory wykorzystuje do tworzenia swojego własnego bezpieczeństwa finansowego.</font></p>
<p><font size="2">Jedną z najbardziej przydatnych wskazówek bogatego ojca była zachęta do stworzenia planu na wypadek katastrofy. Noe zbudował arkę, i my również musimy być gotowi na nadejście potopu – w światowym systemie finansowym. W Przepowiedni bogatego ojca Kiyosaki przewiduje nieuchronny kryzys finansowy, jaki dotknie USA, a następnie wszystkie rynki zachodnie, gdy na emeryturę zaczną przechodzić ludzie urodzeni w czasie powojennego wyżu demograficznego. Tylko w USA ich liczba może sięgnąć nawet 83 milionów. Gdy zaczną oni wypłacać swoje oszczędności, rynki giełdowe załamią się, ponieważ odpłyną z niego ogromne ilości pieniędzy. A prognozy te nawet nie uwzględniają i tak już niestabilnej bieżącej sytuacji na giełdzie; duże spółki bankrutują, co sprawia, że indeks Dow Jonesa gwałtownie spada. Jednak Przepowiednia bogatego ojca nie jest książką o „kryzysie i zapaści”, ale o „kryzysie i rozkwicie”. Robert Kiyosaki przedstawia w niej niezawodne strategie opracowane tak, aby pomogły nam uniknąć katastrofy podczas nadchodzącego kryzysu. W książce znajdziesz wiele wskazówek dotyczących między innymi takich kwestii:</font></p>
<p><font size="2">• dlaczego fundusz emerytalny nie powinien być jedynym elementem Twojego planu emerytalnego oraz jakie masz inne możliwości;</font></p>
<p><font size="2">• znaczenie „finansowego alfabetu” oraz dlaczego osobiste zestawienia finansowe są niezbędne do odniesienia finansowego sukcesu;</font></p>
<p><font size="2">• jak się wzbogacić pomimo krachu na giełdzie - dzięki mądrym inwestycjom na rynku nieruchomości i prowadzeniu małego biznesu;</font></p>
<p><font size="2">• jak przejąć kontrolę nad własnym przepływem pieniężnym − aby nie podzielić losu wielu pracowników Enronu, którzy przyjęli bierną postawę i patrzyli, jak znikają ich oszczędności;</font></p>
<p><font size="2">• jaki jest związek pomiędzy kontrolowaniem swoich emocji i kontrolowaniem swoich pieniędzy;</font></p>
<p><font size="2">• jaka jest różnica pomiędzy dobrym i złym długiem;</font></p>
<p><font size="2">• jak stworzyć wizję przyszłości − i jak sprawić, by się spełniła.</font></p>
<p><font size="2">Wykorzystując elementy ze swoich pięciu poprzednich bestsellerów, Kiyosaki wyjaśnia w rozsądny, łatwy do zrozumienia sposób, dlaczego nieuchronnie nadchodzi kryzys. Zachęca nas też i podpowiada, jak to zrobić, by nie tylko go uniknąć, ale także maksymalnie go wykorzystać. Po przeczytaniu Przepowiedni bogatego ojca wszyscy inwestorzy, zarówno wielcy, jak i mali, będą wiedzieli jak zbudować arkę, oczekującą na potop.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">  O AUTORACH</font></span></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">  Robert T. Kiyosaki</font></span><font size="2"> - przedsiębiorca, inwestor i autor książek, jest współzałożycielem firmy CASHFLOW Technologies, która poprzez książki, różne produkty edukacyjne i seminaria naucza ludzi na całym świecie zagadnień związanych z finansami osobistymi i biznesem. Przepowiednia bogatego ojca jest szóstą książką z bestsellerowej serii „Bogaty ojciec”. Inne książki z tej serii to: Bogaty ojciec, Biedny ojciec; Kwadrant przepływu pieniędzy; Inwestycyjny poradnik bogatego ojca; Młody bogaty rentier oraz Mądre bogate dziecko.</font></p>
<p><span style="font-weight:bold;"><font size="2">Sharon Lechter, </font></span><font size="2">biegła księgowa, jest współautorką serii książek „Bogaty ojciec” oraz dyrektorem naczelnym i współzałożycielem firmy CASHFLOW Technologies. Jest zagorzałym filantropem i czołową działaczką na rzecz lepszej edukacji dzieci i dorosłych.</font></p>
<p><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=324"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/pbo.jpg" align="left" border="0" /></a></font><font size="2">Autor : <b>Robert.T Kiyosaki</b></font><font size="2"><br />
Strona ofertowa : <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=324">“Przepowiednia bogatego ojca”</a></b><br />
</font> <font size="2"><br />
O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></div>
</div>
<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rynek terminowy ]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/?p=177</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 05:51:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/30/rynek-terminowy/</guid>
<description><![CDATA[

Rynek terminowy to &#8220;miejsce&#8221; zawierania kontraktów terminowych. Przedmiotem obrotu ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><br />
</font></p>
<div style="text-align:left;"><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6371/GPW-II-Papiery-wartosciowe-w-praktyce.html"><img src="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/gpw-ii-papiery-wartosciowe-w-praktyce.png" align="right" border="0" /></a><font size="2"><span style="font-weight:bold;">Rynek terminowy</span> to "miejsce" zawierania <span style="font-weight:bold;">kontraktów terminowych</span>. Przedmiotem obrotu nie są tutaj fizyczne przedmioty bądź papiery wartościowe, lecz umowy (<span style="font-weight:bold;">kontrakty</span>) na transakcje, które zostaną wykonane w przyszłości (mówi się o nich instrumenty pochodne bądź derywaty). Cena na produkt, o którym jest mowa w umowie, jest określana już w momencie zawarcia umowy.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Rynek terminowy</span> istnieje ponieważ nie można wyeliminować niepewności z gospodarki oraz dlatego, że w warunkach takiej samej wiedzy podmioty działające na rynku posiadają różne oczekiwania co do przyszłości.</p>
<p>Trzeba wyodrębnić trzy grupy inwestorów działających na <span style="font-weight:bold;">rynkach terminowych</span>: hedgers (zabezpieczający pozycje), arbitrażyści i spekulanci. Pierwsi dokonują transakcji w celu zabezpieczenia już posiadanych aktywów np. producenci czy to płodów rolnych czy towarów jak ropa czy miedź, druga grupa dokonuje transakcji w momencie kiedy istnieje korzystna relacja między <span style="font-weight:bold;">rynkiem futures</span> a np. rynkiem spot tj. rynkiem, gdzie handluje się rzeczywistymi towarami, trzecia grupa podejmuje transakcje licząc na osiągnięcie zysku właśnie z nich tj. na sprzedaż po wyższych cenach niż zakupiła, przyczynia się ona walnie do podniesienia płynności rynku.</p>
<p><span style="font-weight:bold;">Rynek terminowy</span> oferuje inwestorom liczne możliwości lokowania wolnych środków, które mogą być dopasowane do indywidualnych wymagań np. dotyczących oczekiwanej stopy zwrotu bądź podejmowanego ryzyka.<br />
</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Tekst udostępniany na licencji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Tekst_licencji_GNU_Free_Documentation_License" class="internal" title="Tekst licencji GNU Free Documentation License">GNU Free Documentation License</a>.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><b><font size="2"><a href="http://www.zlotemysli.pl/denwer455/publication/show/6371/GPW-II-Papiery-wartosciowe-w-praktyce.html">Odkryj akcje i kontrakty terminowe futures - i zacznij na poważnie zarabiać na giełdzie…</a></font></b></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co to jest Klub Cashflow?]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/?p=175</link>
<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 17:12:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/29/co-to-jest-klub-cashflow/</guid>
<description><![CDATA[

Klub CashFlow jest nieformalną grupą założoną w czerwcu 2003 r., skupiającą osoby, których]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b><br />
</b></font></p>
<div style="text-align:left;"><a href="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/klubcf.gif" title="klubcf.gif"><img src="http://bogatyojciec.wordpress.com/files/2008/03/klubcf.gif" alt="klubcf.gif" align="left" /></a><font size="2">Klub CashFlow jest nieformalną grupą założoną w czerwcu 2003 r., skupiającą osoby, których pasją jest propagowanie wiedzy rozwijającej umiejętności finansowe wśród szerokiej społeczności. Osoby współpracujące w ramach Klubu CashFlow skupiają swoje wysiłki na organizowaniu i prowadzeniu spotkań, na których nauczanie finansowego alfabetu odbywa się przy użyciu edukacyjnych gier planszowych Cashflow® 101, a także innych publikacji autorstwa Roberta Kiyosaki i publikacji innych propagatorów wiedzy dotyczącej finansów osobistych.</p>
<p>Misją Klubu CashFlow jest podnoszenie finansowych umiejętności osób zainteresowanych taką edukacją, poprzez dobrą zabawę i wzajemną interakcję, i dzięki temu wpływanie na polepszenie finansowej sytuacji naszego społeczeństwa.</p>
<p><span style="font-weight:bold;"> Celem Klubu CashFlow jest:</span></p>
<p>- szerzenie wśród społeczeństwa świadomości, że posiadanie właściwych umiejętności finansowych jest bardzo ważne w dzisiejszych czasach</p>
<p>- rozwijanie finansowej inteligencji poprzez gry interaktywne i dyskusje</p>
<p>- umożliwienie spotkań z ludźmi mającymi podobne cele finansowe</p>
<p>- rozwijanie odruchu brania swoich spraw w swoje ręce i bycia odpowiedzialnym za własną sytuację finansową w życiu</p>
<p>- uczenie, jak każdy człowiek może osiągnąć finansową niezależność</p>
<p>- uczenie, jak zbudować przychód pasywny</p>
<p>- uczenie, jak zarządzać własnym przepływem pieniężnym</p>
<p>- uczenie, jak stworzyć w swoim życiu egzystencję lepszą niż obecna</p>
<p>- spędzanie wolnego czasu w sposób pożyteczny dla siebie i innych osób.</p>
<p>Dlaczego Klub CashFlow propaguje granie w Cashflow 101? Gry tradycyjne mają bardzo szczególne znaczenie w naszym życiu. Pośród nich bardzo ważne miejsce w naszej życiowej aktywności edukacyjnej zajmują gry planszowe. Gry te odzwierciedlają nasze zachowanie na co dzień. Jako pomoc dydaktyczna, umożliwiają nam uczenie się poprzez bycie aktywnym. Bardzo często proces uczenia się jest tak zajmujący, że zapominamy, iż głównym celem gry jest nauczenie nas czegoś. Celem Cashflow 101 jest rozwijanie naszej finansowej inteligencji.</p>
<p>Granie w Cashflow 101 jest szczególnie ważne dla osób, które chcą dokonać zmian w sferze własnych finansów, gdyż gra odzwierciedla życie. Podobnie jak w życiu, w grze również napotykamy na wiele finansowych przypadków: musimy podejmować decyzje związane z utratą pracy, urodzeniem się dziecka, nieprzewidzianymi wydatkami, przychodami, kosztami, podatkami, dobroczynnością czy wreszcie decyzje dotyczące zawierania małych i wielkich transakcji. Zrozumienie tego, jak podejmowane przez nas decyzje wpływają na nasze finanse oraz zrozumienie, jak nasze lepsze umiejętności finansowe mogą bezpośrednio wpływać na jakość naszego życia - to wielki "zwrot z inwestycji", jaką jest poświęcenie własnego czasu na granie w Cashflow.</p>
<p>Ponieważ gra Cashflow 101 jest już powszechnie wykorzystywana we wszystkich krajach Zachodu, rozwijanie swojej finansowej inteligencji przez dorosłych i dzieci stało się już masowym zjawiskiem. Wejście Polski do Unii Europejskiej sprawiło, że jesteśmy w jej fizycznych granicach. Fakt ten nie dokona jednak zmian w naszej zacofanej mentalności. O te zmiany sami musimy zadbać. W ramach Klubów CashFlow mamy więc okazję szybko dostosować swoje umiejętności i nawyki do realiów współczesnej gospodarki rynkowej.</p>
<p>Cashflow 101 uczy nas podstaw inwestowania, kierowania swoimi finansami czy tworzenia biznesów poprzez właściwe zarządzanie naszym przepływem pieniężnym. Autor gry, Robert Kiyosaki, uświadamia nam, że pieniądze mogą zrobić z nas niewolników, ale mogą też dać nam finansową wolność. Który z przypadków zajdzie w naszym życiu, zależy wyłącznie od każdego z nas z osobna. Podniesienie ilorazu naszej finansowej inteligencji na pewno pomoże nam szybciej dostosować się do nowych realiów - realiów związku z Unią Europejską.</p>
<p>Motto gry Cashflow 101 brzmi: "Pieniądze nie są najważniejszą rzeczą w życiu, ale wydają się mieć wpływ na wszystko, co jest ważne". Jeśli dostrzeżemy ten fakt, zrozumiemy, dlaczego powinniśmy rozwijać swoją finansową inteligencję. Udział w grach i dyskusjach w ramach Klubu CashFlow na pewno pomoże poznać finansowy alfabet wszystkim tym, dla których powyższe motto jest odzwierciedleniem tego, co się wydarza w ich codziennym życiu.</p>
<p>Każdy, kto ma na uwadze swoją obecną i przyszłą sytuację finansową może zagrać w klubie w Cashflow 101, aby sprawdzić i poszerzyć zakres swoich finansowych umiejętności. Zatem zapraszamy wszystkich, którzy chcą grać w Cashflow 101 i chcą nabywać nowe umiejętności.</p>
<p><i><span style="font-weight:bold;">Entrepreneur</span><br />
</i></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;" class="siwy" align="justify"><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/cashflow101.gif" align="left" border="0" /></a></font><font size="2"><b>Czy jesteś gotowy zrobić pierwszy krok ku niezależności finansowej?</b><br />
Gry mogą powiększyć Twój zasób pojęć z dziedziny finansów. Naucz się,<br />
jak wydostać się z wyścigu szczurów na szybki tor, gdzie to pieniądze<br />
ciężko pracują dla Ciebie, a nie Ty dla pieniędzy.</font>
</p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>  Zobacz dlaczego » <a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=125">Im częściej grasz w tę grę, tym stajesz się bogatszy</a></b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;text-align:left;" class="siwy"><font size="2">O AUTORZE: <span style="font-weight:bold;">Robert Kiyosaki</span>, autor książki <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=137">“Bogaty ojciec, Biedny ojciec”</a></b></font><font size="2"> to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i <b>Roberta</b> <b>Kiyosaki</b>, odwiedź stronę: <b><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494">http://www.bogatyojciec.pl</a></b></font></p>
</div>
</div>
<div style="text-align:center;font-family:georgia,times new roman,times,serif;"></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ Wywiad: "Bogata Kobieta" Kim Kiyosaki]]></title>
<link>http://bogatyojciec.wordpress.com/2008/03/28/wywiad-bogata-kobieta-kim-kiyosaki/</link>
<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 13:27:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadiusz</dc:creator>
<guid>http://bogatyojciec.pl.wordpress.com/2008/03/28/wywiad-bogata-kobieta-kim-kiyosaki/</guid>
<description><![CDATA[

W dniu 8 Marca przeprowadzilismy wywiad z Andrzejem Mańka, dyrektorem marketingu i PR w Instytuci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font size="2"><br />
</font><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=353"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/bk.jpg" align="left" border="0" /></a><br />
<font size="2">W dniu 8 Marca przeprowadzilismy wywiad z Andrzejem Mańka, dyrektorem marketingu i PR w Instytucie Praktycznej Edukacji, na temat książki pt. "Bogata kobieta", poradnika inwestycyjnego dla kobiet Kim Kiyosaki. </font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Zacznę dyskusję z Tobą od wypowiedzi Eleonor Roosevelt "Z każdym doświadczeniem, dzięki któremu naprawdę stajesz w obliczu strachu i stawiasz mu czoła, zyskujesz siłę i odwagę i pewność siebie. Musisz robić rzeczy, o których myślisz, że nie możesz zrobić".</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Mam do Ciebie kilka pytań:</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>1. Kim Kiyosaki twierdzi, ze to, co "sprawdzało się w przypadku naszych mam i babć, dziś nie znajduje już zastosowania". Obecnie kobiety muszą uczyć się inwestowania, czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?</b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Kim Kiyosaki przytacza takie oto statystyki. 90% kobiet w różnych etapach swojego życia jest zdanych tylko na siebie. Prawie połowa małżeństw kończy się rozwodem, po którym to standard życia kobiety, a nie mężczyzny dramatycznie obniża się. Kobiety, mimo znaczących osiągnięć cywilizacyjnych i kulturowych jeśli chodzi o tzw. równouprawnienie ciągle statystycznie zarabiają mniej niż mężczyźni. Kolejna kwestia to groźba, bardzo realna, bankructwa systemu emerytalnego w Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce. Ten prawdopodobny krach na giełdzie, o czym pisze w "Przepowiedni bogatego ojca" Robert Kiyosaki to konsekwencja starzenia się społeczeństw w naszym obszarze kulturowym. Oto w USA za kilka lat ok. 70-80 milionów ludzi z powojennego wyżu demograficznego zacznie przechodzić na emeryturę. A to oznacza wypłacanie pieniędzy odkładanych w funduszach emerytalnych zarządzanych przez spółki giełdowe. Czy giełda wytrzyma tak ogromny odpływ gotówki? </font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">W Polsce także widzimy już pierwsze oznaki kryzysu, tym bardziej że nasza reforma z lat 90. była wzorowana na amerykańskiej z lat 70. Reforma emerytalna przymusiła nas wszystkim do tego, byśmy z dnia na dzień, bez uprzedniego przygotowania stali się inwestorami. I kobiety i mężczyźni. Tak więc de facto inwestujemy czy tego chcemy czy nie. Kiyosaki zaś proponuje i uczy tego jak inwestować, by naprawdę zarabiać. Do tego potrzebna jest solidna edukacja finansowa. Zapewnia to seria Bogaty ojciec Roberta Kiyosaki. Gwarancję takiej edukacji daje Kim Kiyosaki w Bogatej kobiecie, wreszcie kluby Cashflow popularne także w Polsce, które uczą, pomagają w rozwijaniu finansowej inteligencji.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>2. 	Dlaczego kobiety powinny być niezależne finansowo? </b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">A dlaczego nie? Czy jest coś niestosownego w kobiecie niezależnej finansowo ;-) ? Kwestia finansowej niezależności jest okolicznością niezmiernie cenną dla każdej kobiety i każdego mężczyzny. Według znanej maksymy pieniądze szczęścia nie dają, ale ich brak, odkąd wymyślili je Fenicjanie, raczej nikogo i nigdy w jakieś osobliwie dobre samopoczucie nie wprawia.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>3.	Czy praca etatowa i systematyczne oszczędzanie w banku zapewni nam komfort życia? </b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Należałoby najpierw zdefiniować pojęcie "życiowego komfortu". A tak bardziej serio mówiąc jak wiesz dla każdego z nas za komfortem życiowym kryje się coś innego. Bardzo obrazowo przedstawił to, rozważając problem tego co jest potrzebą naturalną a co nią nie jest Leszek Kołakowski. Otóż, ten jeden z największych umysłów naszych czasów, mówi, że nie ma czegoś takiego jak potrzeba naturalna. A to dlatego, że każdego, każdą z nas kształtują rozmaite czynniki kulturowe psychologiczne itp. Kołakowski pisze, że dla mnicha buddyjskiego naturalną potrzebą jest skromny posiłek,  jakieś miejsce do spania i ochrona przed zimnem. Zaś dla brazylijskiego bogacza rzeczą absolutnie normalną jest to, że każdego dnia tygodnia musi pokazać się jadąc innym samochodem. Skala ludzkim potrzeb, a więc także tego, co dla nas znaczy komfortowe życie jest doprawdy niesłychanie zróżnicowana. Kim Kiyosaki także namawia, by najpierw każda kobieta zastanowiła się nad swoimi marzeniami o bogactwie, potrzebach, by wytyczyła bardzo konkretnie cel. Taki cel, który będzie dla niej drogowskazem: ile chcę zarabiać, by poczuć się bogatą i niezależną. A potem dopiero zaczyna się droga do celu. Na pewno lepszą drogą do bogactwa jest prowadzenie własnego biznesu niż praca na etacie. Lepiej inwestować niż trzymać pieniądze w banku. Nie dla wszystkich z nas to jest oczywiste, niemniej to kwestia pewnej filozofii i stylu życia, sposobu myślenia. Zeitgeist, jakby powiedział Goethe, czyli duch czasu. Kiyosaki zauważa, że już od dawna żyjemy w czasach, kiedy pewność zatrudnienia, tzw. etatyzm itp. to wszystko minęło wraz z epoką industrialną. W epoce informacyjnej, do której niepostrzeżenie przenieśliśmy dominuje niepewność, płynność rzeczy. Dlatego także my winniśmy być bardziej aktywni, częściej brać sprawy w swoje ręce. Spróbować zmienić postawę roszczeniową wobec rządów, korporacji, tj. oczekiwać, że wszystko, albo wiele dla nas zrobią. Wiemy doskonale, że owszem zdarza im się robić dla nas wiele, a nawet bardzo dużo, ale może coraz częściej pojawia się, mówiąc eufemistycznie, rozczarowanie. Bo mamy wysokie podatki, ogromne społeczne rozwarstwienie, nie zawsze najszczęśliwsze przepisy prawne, ogromne bezrobocie. A kiedy tylko jakaś korporacja zaczyna mieć pod górkę najczęściej pierwsze co jej przychodzi do głowy, by ograniczyć koszta to wywalić ludzi z pracy. Zarząd i właściciele zaś na ogół mają się tak samo dobrze kiedy firma kwitnie, jak i gdy ma pod górkę. W przeciwieństwie do zatrudnionych na etacie.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>4. Kim Kiyosaki podała w książce wzór na zamożność, która wynika z ilorazu: dostępnej gotówki i przychodu poza pracą najemną (w liczniku) a miesięcznymi kosztami utrzymania (w mianowniku), z czego wynika, że praca etatowa nie daje szans na zamożność. Co o tym sądzisz? </b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Sądzę, że ma rację. Kiyosaki kładzie nacisk na m. in. na umiejętność robienia dobrego zestawienia finansowego. Tego znakomicie uczy gra Cashflow. Patrząc na ten wzór zatrzymajmy się przy kosztach. Dla większości z nas kosztem są rachunki za telefon, gaz, wodę, utrzymanie rodziny. Zaś samochód, czy eleganckie mieszkanie, nawet kiedy spłacamy ciągle zaciągnięte na nie kredyty to już nie są koszta. Walnie do takiego sposobu myślenia przyczynia się ideologia reklamy. Co nam wmawia reklama? Jeden z najbardziej perfidnych zabiegów perswazyjnych reklamy jest przekonanie nas, że kupujemy nie pastę do zębów, lecz zdrowe zęby, nie szampon, ale piękne puszyste włosy. Zamiast samochodu, czy mieszkania kupujemy prestiż społeczny, coś czym możemy zaimponować innym, co poprawia nasze poczucie wartości. Innymi słowy kupujemy nie tyle produkty, czy towary, ale pewne wartości. Czyż tak nie jest? Chodzę w Levis�ach 501 i jeżdżę Jaguarem patrząc przez Ray- Bany i płacę złotą kartą Citibanku to jestem gość. A ten koleś w "lennonkach", który jeździ metrem i robi doktorat o jakimś Joycie to kto? Jakiś niedzisiejszy, jeleń bosy. Przy czym ci ludzie, którzy tak kochają, jak mówi Kiyosaki, błyskotki, nie zdają sobie sprawy iż taki efekciarski styl życia wyciąga nam pieniądze z kieszeni, tzn. nam się wydaje, że mając dobry samochód, czy elegancki duży dom posiadamy aktywa. Nie. Aktywa to coś, co wkłada nam, mówiąc językiem Kiyosaki, pieniądze do kieszeni. Jeśli byłby to dom pod wynajem wówczas dopiero staje się naszym aktywem, bowiem generuje nam każdego miesiąca pieniądze. Niezależnym finansowo stajemy się wówczas kiedy suma przychodów generowanych przez nasze inwestycje np. w nieruchomości, akcje, biznesy itp. każdego miesiąca jest wyższa niż koszta. Kiyosaki jest zdania, że nasze błyskotki powinniśmy finansować właśnie w taki sposób. I Kim i Robert Kiyosaki także lubią owe błyskotki, także jeżdżą samochodami najlepszych marek, ubierają się w najlepszych sklepach. Ale finansują te ich drogie „zabawki” z tzw. przychodu pasywnego, czyli z pieniędzy, które każdego miesiąca wpływają na ich konta dzięki inwestycjom.</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>5. Do jakiej grupy wiekowej adresuje książkę Kim Kiyosaki? Może dlatego tak dużo kobiet zakłada w Polsce własne firmy po 35 roku życia? (Polska ma najwyższy wskaźnik przedsiębiorczości w środowisku kobiet w krajach UE)</b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">To nieco trudne pytanie. Kiedy najpierw sam byłem czytelnikiem Bogatej kobiety, a potem zacząłem pracować nad strategią marketingową i medialną doszedłem do wniosku, że tu wiek jest kwestią prawdopodobnie nieco drugorzędną. Od wieku bowiem istotniejsza jest mentalność, sposób myślenia, czy gotowość do zmiany swojej postawy z konsumcjonistycznej na, nazwijmy to, biznesową. Dane, które przytaczasz są rzeczywiście ciekawe. To, że po 35 roku kobiety w Polsce najczęściej zakładają swoje firmy, czy działalność gospodarczą to być może kwestia pewnego doświadczenia z pracy na etacie, gdzie mogły zetknąć z rozmaitymi, niestety ciągle uciążliwymi dla kobiet, formami dyskryminacji. Być może to także zmiana umowy o pracę na tzw. samozatrudnienie, bardzo popularna z uwagi na niestety absurdalnie wysokie koszty utrzymania pracownika na etacie w tak ciągle biednym kraju, jak Polska. Ale miejmy nadzieję, że to raczej duch przedsiębiorczości, który wkrada się w umysły kobiet w Polsce gdzieś mniej więcej w tym wieku</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>6.	Czy kobiety mają predyspozycje do inwestowania?</b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">A dlaczego nie miałyby ich mieć? Jak trafnie zauważa Kim Kiyosaki różnica miedzy kobietami i mężczyznami w biznesie to przede wszystkim problem i kwestia czasu. Mężczyźni statystycznie dłużej to robią, mają więcej wprawy. Kobiety, kiedy znajdują się w stanie błogosławionym a potem urodzi się dziecko, "wypadają z obiegu", jeśli chodzi o prace zawodową. Często na długo. Z pewnością uwarunkowanie kulturowe, psychologiczne mają ogromne znaczenie. Niemniej w przypadku inwestowania, biznesu i innych jeszcze aktywności nie płeć decyduje o predyspozycjach, a kompetencje. Najlepszym przykładem Kim Kiyosaki. Kobieta bogata, niezależna finansowo, dalej aktywna zawodowo. Ale także żona, "pani domu", w dodatku bardzo urodziwa. No i bardzo kobieca, w naszym męskim, stereotypowym pojmowaniu kobiecości : -)</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>7. Czy warto tworzyć kluby inwestycyjne dla kobiet? W Polsce istnieje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych organizujące dla członków szkolenia, spotkania i dyskusje dot. inwestowania.</b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Jasne, że warto. Takie inicjatywy są na wagę złota. Nie mamy, oprócz książek, innych sposobów finansowej edukacji poza takim nieformalnymi, często "oddolnymi" inicjatywami. Tradycyjna edukacja, nawet ta na najwyższym poziomie ani w Polsce ani nigdzie indziej na świecie nie uczy nas czym jest zarządzanie naszymi finansami osobistymi. A to jest wszak istota finansowej inteligencji: to, co robimy z naszymi własnymi pieniędzmi w wolnym czasie. Bowiem to nie w pracy się bogacimy tak naprawdę, ale w czasie, który mamy dla siebie. Żeby bowiem zostać bogatym np. według kryterium stanu konta, czy wielkości domu, najpierw musimy nauczyć się myśleć jak bogaci. Reszta, czyli bogactwo w rozumieniu dosłownym, materialnym to kwestia czasu. To, jak myślimy determinuje to, kim jesteśmy, kim stajemy się. </font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2"><b>8.	Co możesz życzyć internautom (kobietom i ich partnerom) korzystającym z serwisu Kobiety.pl w Dniu 8 Marca?</b></font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Platon powiedział, że najważniejsze w życiu są po pierwsze Zdrowie, następnie Uroda, i wreszcie Bogactwo. Tego więc życzę Tobie, kobietom i ich partnerom. Miłości. Miłości, która, cierpliwa jest, łaskawa jest - no, "Hymn o miłości" pewnie wszyscy znamy :-)</font></p>
<p style="font-family:georgia,times new roman,times,serif;"><font size="2">Wywiad przeprowadziła <span style="font-weight:bold;">Halina Kustosz</span></font></p>
<p style="text-align:left;font-family:georgia,times new roman,times,serif;margin-left:40px;"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38;B=353"><img src="http://bogatyojciec.files.wordpress.com/2007/12/bk.jpg" align="left" border="0" /></a><br />
<b><font size="2">Autor : Kim Kiyosaki<br />
</font><span class="orange_bold"><font size="2">Bogata kobieta<br />
Strona ofertowa :  </font></span><font size="2"><a href="http://bogatyojciec.pl/?A=40494&#38