<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>humorystycznie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/humorystycznie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "humorystycznie"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 10:11:07 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[test]]></title>
<link>http://szowinisci.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Sun, 03 Aug 2008 14:08:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>psylocyb</dc:creator>
<guid>http://szowinisci.pl.wordpress.com/2008/08/03/test/</guid>
<description><![CDATA[Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em>Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O Zabezpieczeniach, odrobinę na wesoło...]]></title>
<link>http://bezpieczenstwo.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 12:19:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>bezpieczenstwo</dc:creator>
<guid>http://bezpieczenstwo.pl.wordpress.com/2008/04/21/o-zabezpieczeniach-odrobine-na-wesolo/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IIsUmgLtN1I'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/IIsUmgLtN1I&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Metalowe rozmyślania. Część druga.]]></title>
<link>http://darkpl1.wordpress.com/?p=52</link>
<pubDate>Sat, 12 Apr 2008 14:45:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>dArk</dc:creator>
<guid>http://darkpl1.pl.wordpress.com/2008/04/12/metalowe-rozmyslania-czesc-druga/</guid>
<description><![CDATA[Hai hou, jak to mówią.
Przyobiecałem dokończyć moje dywagacje i wariacje na tematy metalowe, co]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hai hou, jak to mówią.</p>
<p>Przyobiecałem dokończyć moje dywagacje i wariacje na tematy metalowe, co by dostarczyć rozrywki czytelnikom a także i sobie. Jak to z obietnicami bywa, łatwo się je obiecuje, gorzej czasami z wykonaniem, szczególnie, że za oknem wieje deszczem i sypie wiatrem. I weź tu człowieku lej wodę. Ale to nic, jak zwykle będę improwizował, to znaczy otwieram edytor i nie zastanawiam się nad tym, co mam pisać, tylko piszę. Najwidoczniej taka metoda działa całkiem sprawnie. Jak człowiek nie ma czasu się zastanawiać, co ma pisać, to pisze. To jest dobry sposób na zdanie matury, przekonałem się o tym sam na sobie ;) Na samym początku chciałbym jeszcze uściskać osobę, która wczoraj mi nabiła licznik w statystykach i ustanowiła nowy rekord odwiedzić. Nagrodą jest przyobiecana rozmowa w lesie, po odbiór proszę się zgłosić przy najbliższej okazji ;] Zaczynajmy zatem.</p>
<p><!--more--></p>
<p>W pierwszej części, drodzy blogoczytacze, skończyliśmy na dnie, parterze, czy prosto mówiąc na butach. Zdecydowałem zatem, że wygląd pozostawimy już za nami, gdyby ktoś chciał dalszych szczegółów, służę prywatnym wykładem na ten temat. Dzisiaj przejdziemy do sfer bardziej eee, sferycznych? To znaczy zajmiemy się stanem ducha (nie mylić z Duchem ale on pewnie i tak tego nie czyta). O ile takowego metale nasze kochane posiadają.</p>
<p>Tak więc metalowców z charakteru możemy rozróżnić na dwa typy: na tych, co piją wino i na tych co piją piwo. Oczywiście, można jeszcze się spierać o trzeci typ, a mianowicie o tych, którzy piją obydwie rzeczy, czasami naraz. Ale ja tutaj się nie zgodzę, że należy ich traktować jako trzeci typ, ponieważ jest to po prostu połączenie dwóch poprzednich, taka hybryda, to znaczy mutant. Nie wnikając w dalsze szczegóły, należy stwierdzić, że obydwa typy niczym szczególnym się nie różnią, poza tym, że te osobniki, które preferują 'wina' (w cudzysłowie albowiem nazywanie tanich jabcoków winem jest profanacją) są bardziej 'hardkorowi'. Mówiąc po ludzku, mają dłuższy staż i piwo już na nich przestało działać, tudzież preferują coś słodszego. Myślę, że na ten temat dywagacje i wynurzenia czas zakończyć albowiem, co tu dużo mówić, na alkoholach znam się tak samo jak na wyszywaniu ozdobnych dywanów. To znaczy, ze wiem tylko jak się je robi ;]</p>
<p>Myślę, że przydałoby się zbadać głębsze i mroczniejsze strony metalowej braci. Metalowa brać dzieli się na typy wesołkowate, rzekłbym koncertowe, oraz typy 'mhroczne'. Pierwsza grupa charakteryzuje się tym, że idąc przez miasto głowa chybota im się na wszystkie strony w poszukiwaniu plakatów, które byłyby zapowiedzią jakiegoś nadchodzącego koncertu. Nieważne jakiego. Ważne, żeby można było na koncert przyjść, upić się, pościskać się (niekoniecznie w tej kolejności) w tłumie spoconych, niewyżytych 'melomanów' których jedynym celem przyjścia na koncert jest rozpierducha. Tak, drodzy czytelnicy. Nie muzyka. Nie zespół. Liczy się 'atmosfera' i więź. Waląc prosto z mostu, osobniki takie uwielbiają w straszliwym ścisku podskakiwać, rozpychać się, przytulać się do stojących obok. No i oczywiście wynieść jeszcze więcej nowych zadrapań na glanach oraz niezliczone ilości siniaków. A jak dopisze szczęście, to można ogłuchnąć oraz sobie połamać szczękę, rękę lub nogi. Drugi typ, tak zwany 'mhroczny' jest całkowitym przeciwieństwem powyższego. Chodzi to to poubierane w płaszcze, umalowane na twarzy na biało-czarno, oraz czasami zdarzają się włosy przefarbowane na jakiś mroczny, ciemnogranatowy kolor. Głównym celem takich osobników jest mruczenie pod nosem jakichś niezrozumiałych słów, mających w ich mniemaniu być jakąś formą inkantacji, tudzież marnie wyuczonym językiem elfów z wielce szanownego Tolkiena. Mają też tendencję do pojawiania się na różnorakich forach, na których prezentują swoje jakże artystyczne oraz mroczne zdjęcia, najczęściej oczywiście musi być w jakiś sposób zaznaczona koligacja z wampirami.</p>
<p>Taak, na dzisiaj wystarczy. Myślę, że nie pisało się tak dobrze, jakbym chciał ale to wina Magna Mater, znaczy się Matki Natury, więc jakby co, do niej z narzekaniem biegnijcie. Dzisiejszy odcinek sponsorowało radio SKY.FM oraz ich prześwietny kanał, który puszcza tylko smooth jazz ;] Nie ma to jak pisać o metalach słuchając jazzu.</p>
<p>A na sam koniec, taki bonusik mały, satanistyczny, mwhahahahahahahhhhh....eh.</p>
<p><img src="http://darkpl1.files.wordpress.com/2008/04/pentagram.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Metalowe rozmyślania. Część pierwsza.]]></title>
<link>http://darkpl1.wordpress.com/?p=49</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 13:09:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>dArk</dc:creator>
<guid>http://darkpl1.pl.wordpress.com/2008/04/11/metalowe-rozmyslania-czesc-pierwsza/</guid>
<description><![CDATA[Witam szanownych czytelników.
Tak sobie ostatnio rozmyślałem nad czym by się tu pozastanawiać. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam szanownych czytelników.</p>
<p>Tak sobie ostatnio rozmyślałem nad czym by się tu pozastanawiać. No i wymyśliłem, że pozastanawiam się nad tym, co może być tematem mojego kolejnego wpisu. Jako że, jak wiadomo, czasami mi to ciężko przychodzi (zastanawianie się), zmarnowałem aż cały dzionek na to. To znaczy, w przerwach między jedzeniem, spaniem oraz nic nierobieniem. No ale w końcu obmyśliłem sobie szatański, nomen omen, plan ponabijania się z wielce szanownej subkultury (tfu, powinienem wypluć to słowo, bo skoro subkultura, to powinni mieszkać pod ziemią? Ale z braku laku dobry i kit. Czy jakoś tak.) metalowej. Skoro pierwsze założenia już mamy, to można przystąpić do kolejnego etapu, czyli dania głównego, czyli innymi słowy, czas wysilić mózgównicę i zacząć pisanie.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Jaki metal jest, każdy widzi. To znaczy, widzi, jeśli ma w pobliżu takiego osobnika lub trzyma, nie wiedzieć po co, zdjęcia owych okazów. Jeśli nie ma na podorędziu jednego, musi sobie takiego wyobrazić albowiem niestety ja nie zamierzam się tutaj ujawniać, w trosce o zdrowie estetyczne osób postronnych. Wracając do wyobrażania sobie, to mogę w jakiś sposób pomóc. Uwaga. Zaczniemy opisywać owego osobnika.</p>
<p>Osobnika takiego najłatwiej zobaczyć w lecie oraz w zimie. Dlaczego tak? Ponieważ w lecie podczas gdy wszyscy używają kolorków na ubraniach, nasi kochani metale prężą się dumnie różnymi odcieniami czerni. W imię zasad, z powodu upodobań, bo się odchudzają lub po prostu bo tak. A w zimie z identycznego powodu, tylko, że tutaj bardziej i mniej kretyńsko.</p>
<p>Pierwszą cechą szczególną, która może rzucić się w oczy i to czasami dosłownie, jeśli na przykład stoimy za jednym z okazów w autobusie, są włosy. Zapytacie się dlaczego? Albowiem włosy owe zazwyczaj jak na kobietę przystało, są długie. Oczywiście, jak przystało na kobietę. A na razie mówimy o mężczyznach. Ktoś tutaj mógłby się przyczepić i powiedzieć, że może oni mają pewne problemy natury egzystencjalnej. Hm. Nie wnikam. Ważne jest to, że kiedy widzisz człeka w długich włosach, możesz zacząć go po cichu podejrzewać o krzewienie tak zwanego 'szatanizmu', słuchanie muzyki z gatunku pomrocznych oraz ciągotki do zupy piwnej.</p>
<p>Idąc dalej po znakach szczególnych i przy okazji całkiem niechcący je depcząc, spoglądamy troszkę w dół i najczęściej zauważamy bródkę. Owa rzecz może mieć odcień od kompletnej czerni (truly 'tru' metal) poprzez odcienie rudawe (scandinavian fucking viking 'tru' metal) do bródek w kolorze blond-angel (nirvana 'want-to-be-tru' emotional 'fag' metal). Najlepiej nie zatrzymywać się tutaj dłużej, albowiem czasami po bródce możemy poznać, co taki osobnik zajadał i to parę dni wstecz, a także w którą stronę ostatnio wiał wiatr. Warto też zanotować, że czasami bródki nie ma. Co to może oznaczać, zapytają się niektórzy. Można odpowiedzieć, że chęć zachowania prywatności, bo nie wszyscy metale chcą, żeby ktoś patrzył im na brodę i mówił: 'to co wczoraj jadłeś jest niezdrowe, powinieneś jeść mniej tłuszczów, a do tego Tyskie suxx'. Możliwa jest też taka teoria, że po prostu ostatnio bawił się zapalniczką.</p>
<p>Przejdźmy zatem do kolejnego punktu, jakim jest ubiór górny. Ubiór górny zależy od pory roku ale można uogólnić i powiedzieć, że składa się z t-shirta, okazyjnie występującego w parze z 5-kilogramową kurtką 'tru' skórzaną lub jakąś farmerską koszulą. Wspomniany t-shirt najczęściej ozdobiony jest emblematem ulubionego zespołu. Emblemat ten zawiera nazwę zespołu, której za Chiny Ludowe nie odczyta nawet najlepszy grafolog pracujący w FBI tudzież CIA, oraz jakiś śmieszny obrazek. Obrazek przedstawia cmentarz/ryczącego oszołoma/tajemnicze piktogramy, niepotrzebne skreślić. Okazyjnie występuje jakiś 'śmieszny napis' w rodzaju 'DUŻY BIAŁY NAPIS' oczywiście przedstawiający to, co zostało napisane. Funny haha. Oczywiście wszystko to po to, żeby nie wtapiać się w tłum, nie iść z modą i by można osobnika było zauważyć. Oczywiście, mężczyzna w długich włosach, ubrany na czarno w środku lata to za mało, więc po to stworzono takie koszulki. Warto jeszcze nadmienić, że skórzana kurtka skutecznie chroni przed wszelkimi owadami, ludźmi, słońcem, deszczem, śniegiem. A może to po prostu odór pocącego się ciała. Tego jeszcze nie zbadano.</p>
<p>Następne w planie są spodnie. Oczywiście czarne, rzadziej w kolorze 'original jeans'. Obcisłe jak jasna cholera. Sprawiają, że buty, które osobnik ubiera wydają się jeszcze większe. A że zazwyczaj są to glany, to dochodzi do sytuacji w której wydaje się, że metal nie idzie ale 'surfuje' poprzez chodnik. Przejdziemy od razu do owych butów. Na sam początek: im bardziej obdrapane tym lepiej. Wtedy widać ile koncertów osobnik przeżył oraz ile koszy na śmieci w swojej karierze 'zdemontował'. Potem ważna jest liczba dziurek na sznurówki. Niektórzy przechwalają się pieniędzmi, inni posiadanymi kobietami, metale licytują się na dziurki. No cóż, widocznie to jakiś fetysz ale na pewno fetor, który owe buty wydzielają gdy panuje temperatura powyżej 25 stopni.</p>
<p>Myślę, że na tym na razie zakończę sprawozdanie. Się troszkę rozpisałem. W następnej części zajmiemy się detalami ubioru, małymi szczególikami oraz być może stanem psychicznym i zainteresowaniami. Do przeczytania.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
