<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>glowa &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/glowa/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "glowa"</description>
	<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 07:46:41 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Najeździec bez głowy]]></title>
<link>http://bzdeta.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 15:33:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>Zły człowiek</dc:creator>
<guid>http://bzdeta.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[Jak poinformował niemiecki &#8220;Obrazek na niedzielę&#8221;, znaczy Bild am Sonntag, facet, któ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak poinformował niemiecki "Obrazek na niedzielę", znaczy Bild am Sonntag, facet, który zniszczył wczoraj wystawianą w muzeum Madame Tussaud figurę Hitlera, zrobił to z powodu zakładu, który miał zawrzeć przed zamachem na wodza woskowej III Rzeszy.</p>
<p>41-latek rzucił się w sobotę na Adolfa i pozbawił wodza głowy. Miał temu towarzyszyć okrzyk "Nigdy więcej wojny", jak gdyby woskowy Adi miał jakieś plany by na nowo formować Waffen SS.</p>
<p>Napastnik poważnie zmniejszył realizm figury, chociaż już w czasach II WŚ mówiło się pod koniec, że Adolf nie miał raczej głowy na karku. Zatrzymanemu mężczyźnie, który - jak podkreślają media - zeznał na policji, że ma lewicowe poglądy, przedstawiono, poza zarzutem zniszczenia cudzej własności, również zarzut uszkodzenia ciała.</p>
<p>Na szczęście okazało się, że to z powodu ranienia jednego z ochroniarzy w nogę. Woskowy Adolf, nawet jeśli planował jeszcze jakieś Weltkriegi, wciąż nie może doczekać się uznania go za istotę ludzką.</p>
<p>Zaraz zaraz, a Adolf jako narodowy <strong>socjalista</strong> to nie miał lewicowych poglądów?<br />
<img src="http://img355.imageshack.us/img355/8506/hitlerni3.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z obawy przed pustką gram...]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=162</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 20:04:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=162</guid>
<description><![CDATA[&#8230; tak jak większość z nas&#8230;
.
Większość osób, które mnie znają lub które przecz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>... tak jak większość z nas...</p>
<p>.<br />
Większość osób, które mnie znają lub które przeczytały tego bloga od początku myśli pewnie, że to będzie kolejny wpis z cyklu "rozczulania się nad sobą". Otóż nie. No dobra, może trochę. Ostatnio nie pisałam za dużo na tym blogu. Co gorsza (a może lepsza??) nie mam zamiaru się jakoś specjalnie pod tym względem poprawiać. Jak mi coś przyjdzie ciekawego do głowy to pewnie tutaj napiszę, ale na codzienne wpisy na Waszym miejscu bym nie liczyła. Ot co. Chyba dorosłam i co nieco zrozumiałam. Dobra! Bez komentarzy! Zostawmy temat mojej dorosłości... w każdym razie wybieram życie w realu od siedzenia przed komputerem i pisania głupot ;-) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie ;-)</p>
<p>Zastanawiałam się co by tu jeszcze napisać.. no i wymyśliłam. Kiedyś zamiast godziny wychowawczej mieliśmy zastępstwo z księdzem. Wymyślił ów ksiądz taką zabawę, która polegała na tym, że każdy każdemu pisał na kartce przyklejonej do pleców co myśli, a raczej za co lubi dana osobe. No to ja przytoczę, co o mnie napisano :)</p>
<p>.</p>
<p>"Zachowujesz tajemnice - można Ci jest powierzać"</p>
<p>"Za to, że zawsze jesteś wesoła i da się z Tobą pogadać"</p>
<p>"Fajne cygara palisz, dobrze zorganizowana, skromna" - Ja nie palę!</p>
<p>"Uśmiech, lojalność, poczucie humoru i za to, że jesteś podobna do mnie (-: "</p>
<p>"Za to, że robisz piękne zdjęcia i potrafisz to robić z miłością!!!"</p>
<p>"Lubię Cię za totalny luz i dystans do rzeczywistości" - faktycznie czasami jestem w swoim świecie, ale, żeby podchodziła do wszystkiego na luzie to nie można powiedzieć... nerwy mnie często paraliżują :/</p>
<p>"Za to, że czasem jednak patrzysz optymistycznie na świat"</p>
<p>"Za bogate życie wewnętrzne i czekoladę truskawkową"</p>
<p>"Za uśmiech i fajne fotki"</p>
<p>.</p>
<p>Chce ktoś coś dopowiedzieć?? Czekam na opinie w komentarzach :))</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[What's up?! .]]></title>
<link>http://buffu.wordpress.com/?p=41</link>
<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 20:09:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>buffu</dc:creator>
<guid>http://buffu.wordpress.com/?p=41</guid>
<description><![CDATA[Moja mowa to słowa, co płyną potokiem w każdej chwili życia rok za rokiem. Tak. Zdecydowanie ta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Moja mowa to słowa, co płyną potokiem w każdej chwili życia rok za rokiem. Tak. Zdecydowanie tak jest. Za oknem ciemność bardziej ciemna niż świadomość, że tam jej nie ma. Ściema? Nie, całkowita prawda, połączona z moją ewidentną taktyką słowa. Wiem, że nikt tego nie zrozumie. Ale to jest w tym wszystkim tak niesłychane. To nieustająca myśl, że to słowo, mimo iż można je przeczytać w każdym momencie jest dla mnie czymś niesłychanym. To wyjątkowe uczucie, kiedy wiesz, że Twoje słowo pogrzebało w tym momencie tezę, która mówi o jasności słowa i o jego przewadze nad mową. Bo słowo pisane to nie tylko ksero myśli, ale także coś nowego i niesłychanego. Zagmatwanie z kolorowaniem przymiotników w połączeniu z czasownikami gdy ja z ekranem telewizora jesteśmy sami. To ta nieświadoma świadomość przewagi słowa nad mową, gdy czytasz to w tej chwili. Cofnij się do wersetu numer trzy i od nowa. Jeszcze raz. Kolejny raz kiedy dojdziesz do tego momentu zignoruj ten nakaz. No to cześć! :]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Babilon to iluzja.. ]]></title>
<link>http://buffu.wordpress.com/?p=40</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:12:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>buffu</dc:creator>
<guid>http://buffu.wordpress.com/?p=40</guid>
<description><![CDATA[Jeżeli Babilon to iluzja to co nią nie jest? Babilon jest kolebka ludzkości? Rozwój tej cywiliza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli Babilon to iluzja to co nią nie jest? Babilon jest kolebka ludzkości? Rozwój tej cywilizacji miał duży wpływ.. tfu! Nie, nie.. inaczej.. Babilon to iluzja.. w końcu tamten Świat nie ma nic wspólnego z obecnym.. tak już znacznie lepiej. Nie chodzi mi tu o supernowoczesne komputery, ale o mentalność pojedynczej jednostki. Bo ta kropla w morzu widocznych jednostek społeczeństwa jest niczym w porównaniu zachowania każdej z nich. Każda osobno tworzy mentalność i charakter człowieka. Tego stojącego tuż obok, bo on, tak właśnie ten człowiek, który patrzy na zachowanie jednostki nr 1, obserwując ją zachowa się tak sam. Jeśli stanie w chwili wyboru, i zastanowi się. Pomyśli.. on zrobił tak to ja też tak zrobię. Rewolucja w głowie, każdego z nas. Świat zapędzony i rozpędzony wpada w drzewo i... drzewa nie ma, a on jedzie dalej. To nie jest tak jak powinno być. W końcu drzewo silne, mocne, niezwyciężone powinno zatrzymać. A jednak. Nie dało rady. Jego doświadczenie, tak ważne dzisiaj okazało sie jednak bezużyteczne. Dlaczego? A bo dlatego, że dzisiejsza codzienność jest nieco inna niż ta, w której swe doświadczenie zdobyło owe drzewo. To ciekawe, dlaczego tak sie dzieje. Ale niestety... Stop. [zdania nie zaczyna się od 'ale]... Niestety tak to wygląda i tego nie zmienimy. Nie zmieni tego jeden z nas, tysiąc, a nawet milion. do tego potrzeba chwili zastanowienia nie tylko małego społeczeństwa, bo za takie na pewno uznamy właśnie milionowe [biorąc pod uwagę wielkość populacji człowieczej].  Do tego potrzeba siły większej niż milionowa. Na ten problem musi zwrócić uwagę więcej ludzi.. z mojej strony EOT. Cześć pa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Korzyści z miłości.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/2008/03/24/korzysci-z-milosci/</link>
<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 15:57:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/2008/03/24/korzysci-z-milosci/</guid>
<description><![CDATA[
Nawet największy twardziel nie potrafi się jej oprzeć. Miłość jest jak grom z jasnego nieba.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p class="lead">Nawet największy twardziel nie potrafi się jej oprzeć. Miłość jest jak grom z jasnego nieba.</p>
</blockquote>
<blockquote><p><b>Ci, którzy myślą, że przydarza się jedynie młodym, są w błędzie. Oszaleć z miłości można nawet... po osiemdziesiątce. Euforia czy cierpienie?</b><br />
<b> </b><br />
Co sprawia, że miłość potrafi zaślepić, odebrać rozum, ba – nawet pchnąć w szpony nałogu? Naukowców zgłębiających sekrety ludzkiego mózgu od dawna nurtowało to pytanie. W ostatnich latach zyskali oni możliwość obserwowania wnętrza mózgu "na żywo" za pomocą nowego, funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.</p>
<p><b>Zakochany mózg aż iskrzy</b><br />
<b> </b>Supernowoczesne urządzenie pozwala nie tylko zajrzeć do mózgu, ale też śledzić na ekranie jego pracę. Co ujrzeli neurolodzy?<br />
U zakochanych ludzi ośrodki mózgu odpowiedzialne za odczuwanie emocji (np. jądro ogoniaste) przypominają iskrzące punkciki, jakby odbywał się w nich festyn fajerwerków. Naukowcy postanowili powtórzyć badania po dwóch latach, gdy miłosna gorączka trochę już opadła. Okazało się, że aktywność tych ośrodków wyraźnie zmalała, pobudzeniu natomiast uległy te części mózgu, które odpowiadają za przywiązanie do ukochanej osoby. Wniosek? Ostra faza zakochania trwa zwykle krócej niż dwa lata.</p>
<p><b>Romantyzm serca czy coś więcej?</b><br />
<b> </b>Święcie wierzymy, że gdy dopadnie nas strzała Amora, nasze serce przepełniają romantyczne uczucia. Przez 24 godziny na dobę myślimy o najdroższej osobie. Tymczasem, jak twierdzą eksperci, magiczna miłosna więź to nie tylko porywy serca. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana...</p>
<p><b>Mobilizacja od stóp do głów</b><br />
<b> </b>W ciałach zakochanych w każdej sekundzie zachodzą setki reakcji chemicznych. Dzięki nim uzależniamy się od partnera, a ściślej – od euforycznego stanu, jaki w nas wywołuje. Dla organizmu jednak zakochanie to coś w rodzaju megastresu. Gigantyczne napięcie, określane jako gorączka miłosna, mobilizuje wiele narządów.</p>
<p><b>MÓZG</b><br />
<b> </b>Zaczyna np. wytwarzać serotoninę i fenyloetyloaminę, która wywołuje stan zbliżony do narkotycznego transu. Emanujemy szczęściem, nie czujemy zmęczenia, głodu i senności. Szare komórki pracują na najwyższych obrotach, szybciej zapamiętujemy, ale uwaga! Możemy mieć problemy z koncentracją...</p>
<p><b>SERCE</b><br />
<b> </b>Pompuje krew jak szalone, co pobudza krążenie zarówno w kończynach, jak i mózgu. Miłość może nawet spowodować nieznaczny wzrost ciśnienia krwi.</p>
<p><b>NADNERCZA</b><br />
<b> </b><br />
Zwiększają produkcję hormonów płciowych i adrenaliny. Czujesz się seksowna i pewna siebie. Twoja twarz promienieje, oczy nabierają blasku. Na głowach łysych mężczyzn mogą pojawić się włosy!<b></b></p></blockquote>
<blockquote><p><b>JAJNIKI</b><br />
<b> </b>Produkują więcej estrogenów – hormonów kobiecości.</p>
<p><b>JELITA</b><br />
<b> </b>Ich ruchy stają się szybsze. Gdy jesteś zakochana, możesz schudnąć parę kilogramów.</p>
<p><b>UKŁAD ODPORNOŚCIOWY</b><br />
<b> </b>O 30 proc. wzrasta liczba limfocytów, dlatego w miłosnej gorączce rzadziej dopada Cię grypa czy zatrucie.</p>
<p>Miłość wpływa zatem korzystnie na ciało i psychikę. Czy jednak dotyczy to także nieszczęśliwej miłości? Kardiolodzy z uniwersytetu Baltimore (USA) badali serca pechowców kochających bez wzajemności. Uczestników eksperymentu przez cztery lata poddawano badaniom (m.in. EKG, echo serca, analiza krwi). Co się okazało? Nieszczęśliwie zakochani mieli we krwi 20–30 razy więcej adrenaliny niż mają ludzie przywożeni do klinik kardiologicznych z zawałem.<br />
A właśnie nadmiar tej substancji, zwanej hormonem stresu, powoduje duże zakłócenia w pracy serca.</p>
<p><b>FEROMONY – miłosne wabiki</b><br />
<b> </b>To właśnie dzięki nim Casanova cieszył się megapowodzeniem u pań. Bezwonne lotne cząsteczki (odkryto je w latach 70. XX w.) wytwarzane przez każdego z nas, jak magnes przyciągają osobników płci przeciwnej (silnie działają na ich czułe receptory). <font color="#c1000f"><i><font color="#ac000a">Feromony ukochanego mężczyzny wpływają na nasze samopoczucie (działają antydepresyjnie).</font><b> </b></i></font>Podobno u kobiet najwięcej wytwarza się ich podczas owulacji. Zaprogramowała nas tak natura, by łatwiej nam było złowić ukochanego w miłosne sieci.</p>
<p><b>KOCHLIWI CI POLACY</b><br />
<b> </b>60% młodych Polaków zakochało się w ostatnim roku.<br />
55% wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia.<br />
50% z nas wierzy, że prawdziwa miłość zdarza się raz w życiu.<br />
5% z nas nigdy nie kochało.</p></blockquote>
<blockquote></blockquote>
<div align="right">
<pre><font color="#1e1e1e"> Źródło: polki.pl</font></pre>
</div>
<p>Co ta miłość robi z człowieka :D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Poranny seks najlepszą wymówką spóźnialskich]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=96</link>
<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 10:52:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=96</guid>
<description><![CDATA[Za Dziennikiem:
Poranny seks najlepszą wymówką spóźnialskich
Jeśli skończyły Ci się pomysł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Za <strong>Dziennikiem</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article136797/Poranny_seks_najlepsza_wymowka_spoznialskich.html">Poranny seks najlepszą wymówką spóźnialskich</a></strong></p>
<p>Jeśli skończyły Ci się pomysły, jak wytłumaczyć szefowi kolejne spóźnienie do pracy, skorzystaj z naszej rady. Nie ma nic lepszego niż poranny seks. Nie tylko poprawia krążenie krwi, zwiększa naszą odporność na ból, ale przede wszystkim poprawia humor. A kiedy wejdziesz do pracy ze słowem "orgazm" wypisanym na twarzy, Twój przełożony na pewno odpuści sobie narzekanie. No chyba, że będzie zazdrosny.</p>
<p><strong>Seks zamiast porannej gimnastyki</strong><br />
Zamiast zrywać się z łóżka jak tylko zadzwoni budzik, by ćwiczyć skłony i przysiady, lepiej namów partnera na "fikołki". Jak podaje "The Sun", naukowcy z Queen’s University w Belfaście odkryli bowiem, że nie ma nic zdrowszego niż poranny seks. Z powodzeniem może on zastąpić aerobic, równie skutecznie wzmacniając kości. Uprawiając miłość, tak jak podczas ćwiczeń angażujemy wszystkie mięśnie i możemy spalić nawet 300 kalorii w godzinę. A to oznacza również lepszą przemianę materii, pełną kontrolę nad prawidłową wagą i zero zagrożenia ze strony cukrzycy.</p>
<p><strong>Koniec z chorobami</strong><br />
Wystarczy kochać się trzy razy w tygodniu, by zmniejszyć ryzyko zawału serca. Bo podczas miłosnego uniesienia poprawia się nam krążenie i ciśnienie krwi - pisze "The Sun".<br />
Te pary, które decydują się na poranne pieszczoty tylko dwa razy w tygodniu, też mogą liczyć na zdrowotne profity. Badacze podają, że nie grozi im zachorowanie na grypę i przeziębienia.</p>
<p><strong>Zamiast pigułki na ból głowy</strong><br />
"Nie teraz kochanie, boli mnie głowa" - to najmniej odpowiednia wymówka, jaką mogły wymyślić kobiety. Naukowcy, zapewne mężczyźni, odkryli bowiem, że nie ma lepszego lekarstwa na ból niż seks. Chwilę przed szczytowaniem, kiedy jest nam już naprawdę dobrze, nasz organizm wydziela oksytocynę, naturalnego zabójcę m.in. migreny czy PMS.</p>
<p><strong>Koniec z kozetką u psychologa</strong><br />
Zamiast spotkań z psychologiem i łykania leków na depresję, po prostu kochaj się regularnie. Jeśli bowiem wierzyć naukowcom i swojej intuicji, nic tak nie poprawia nastroju, jak czułości w ramionach ukochanego. Bo kiedy on nas całuje, nasz organizm produkuje sporą dawkę dobrego humoru na cały dzień.</p>
<p><strong>Odwołaj wizytę u kosmetyczki</strong><br />
Po co wydawać pieniądze na fryzjera czy kosmetyczkę? Wystarczy seks! Dzięki niemu lśnią nam włosy, a nienaganna cera ma zdrowy, brzoskwiniowy odcień. No i znika zmora wszystkich 30-latek. Pierwsze pojawiające się zmarszczki. Czy trzeba więcej argumentów, by przestawić budzik na wcześniejszą godzinę? </p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wierzyć w horoskopy?]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/2008/02/27/wierzyc-w-horoskopy/</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 00:15:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/2008/02/27/wierzyc-w-horoskopy/</guid>
<description><![CDATA[Jak jeszcze w niedzielę nie miałam komputera, to leżąc na kanapie przed telewizorem przeglądał]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak jeszcze w niedzielę nie miałam komputera, to leżąc na kanapie przed telewizorem przeglądałam co tam mądrego w gazetach piszą. I tak jakoś zupełnym przypadkiem natknęłam się na horoskop. Heh. Aż zaczęłam Komuś marudzić czy wierzy w horoskopy (może i była w tym mała aluzja).</p>
<p>Oto co napisali w moim horoskopie (ryby): "NIE BÓJ się tak miłości, poświęć coś dla niej, a będzie Twoja".</p>
<p>Hmm. Co ja mogłabym poświęcić dla miłości? Szczerze powiedziawszy nic mi do głowy nie przychodzi :P A czy się boję miłości... Dobra, nie rozwijam tego tematu, bo to sensu nie ma.</p>
<p>W horoskopie dla barana też ciekawe rzeczy napisali. Żeby nie bał się podjąć wyzwania, które już od bardzo długiego czasu za nim krąży. I że to podjęte teraz wyzwanie w przyszłości zaowocuje. Cóż. Komentarz zachowam dla siebie ;-)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Masaż klasyczny]]></title>
<link>http://livepad.wordpress.com/?p=19</link>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2008 07:39:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>SkazZ</dc:creator>
<guid>http://livepad.wordpress.com/?p=19</guid>
<description><![CDATA[autorem artykułu jest Marta Malarska
O zaletach masażu słyszałam sporo, jednak jakoś nigdy nie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>autorem artykułu jest Marta Malarska</p>
<p><strong>O zaletach masażu słyszałam sporo, jednak jakoś nigdy nie starczało mi czasu by wybrać się do masażysty. Aż do momentu, gdy rozbolał mnie kręgosłup. Ale o tym za chwilę...</strong></p>
<p>Każdy z nas pragnie być, jak najlepiej postrzegany. Zależy nam na ładnym wyglądzie, na zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Pragniemy także szczęścia osobistego i sukcesów w pracy.<br />
<!--more--></p>
<p>Chcemy równocześnie realizować nasze marzenia i plany. Mamy wiele do zrobienia, a czasu jest mało, dlatego spieszymy się. Gonimy za marzeniami, za lepszym życiem. Staramy się ze wszystkich sił. Odpoczynek nie jest dla nas najważniejszy.<br />
Codziennie wykonujemy kilkadziesiąt czynności. Używamy do tego najbardziej sprawnego i zaawansowanego instrumentu, jaki kiedykolwiek istniał – ludzkiego ciała.<br />
Głowa, twarz, czoło, usta, szyja, barki, ramiona, dłonie, palce, plecy, pośladki, łydki, stopy – nasze ciało. Nasze ciało to my.<br />
Bóle głowy, drętwienie karku, skurcze mięśni – to objawy przemęczenia i stresu. Są to sygnały, które wysyła nasz organizm, by powiedzieć nam: mam już dość.</p>
<p>Czy zastanawialiście się kiedyś ile czasu jesteś w stanie wytrzymać na jednym wdechu?<br />
Dwie, może trzy minuty? A co dzieje się z Wami po chwili? Chciwie łapiecie powietrze.<br />
Czy gdy brakuje Wam tlenu jesteście w stanie myśleć o czymś innym? Czy jesteście w stanie skupić się na jakiejś innej czynności? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista – nie.</p>
<p><strong>Podobnie jest z naszym ciałem. Gdy cierpi, gdy nas boli, jest napięte i zmęczone, nie jest zdolne do wysiłku. Gonimy, denerwujemy się, nasza praca staje się coraz cięższa, a zarazem coraz mniej efektywna.</strong></p>
<p>Znam to z własnego doświadczenia. Nigdy nie miałam dosyć czasu, aby przystanąć na chwilę. Praca, szkoła, obowiązki, gonitwa, ciągłe zmęczenie, aż w końcu bolący kręgosłup i napięte mięśnie.</p>
<p><strong>Koniec z tym!</strong></p>
<p>Mieszkam na warszawskim Żoliborzu, moja znajoma prowadzi studio masażu Glorious przy ulicy Broniewskiego (www.glorious.pl) . Postanowiłam, że wybiorę się tam, by rozwiązali mój problem.<br />
Zazwyczaj przychodzę tam na pogawędki z właścicielką. Ból kręgosłupa jednak spowodował, że tym razem cel mojej wizyty był inny.</p>
<p>Zastanawiam się, jak opisać moje wrażenia.<br />
Nie wiem, czy jest tak we wszystkich studiach masażu. Ale po wyjściu z zabiegu uważam, że masaż to dotyk, zapach, dźwięk.<br />
Łączy w sobie wszystkie znane mi doznania zmysłowe.<br />
Wybrałam całościowy masaż klasyczny z aromatycznymi olejkami i przy dźwiękach uspokajającej muzyki. Godzina takiej przyjemności sprawiła, że moje mięśnie rozluźniły się, a ból kręgosłupa zmniejszył się.<br />
Zdecydowałam, że będę regularnie odwiedzać salon. Nie spodziewałam się, że godzina całkowitego odcięcia się od rzeczywistości może wystarczyć, by zregenerować siły.</p>
<p><strong>Postanowiłam, że w kilku artykułach opowiem Wam o działaniu wszystkich rodzajów masaży, jakie wypróbuję.</strong></p>
<p>Zacznę od masażu klasycznego</p>
<p>Oto kilka informacji, których dostarczyła mi pracująca w Studiu Glorious fizjoterapeutka i masażystka Monika Rzeczkowska.</p>
<p>Masaż klasyczny jest to zespół różnych zabiegów manualnych, które w sposób mechaniczny, przez powierzchnię ciała działają na skórę, tkankę podskórną, mięśnie, torebki i więzadła stawowe, a także w postaci zmian odruchowych ma układ krążenia, nerwowy.</p>
<p>Masaż klasyczny polega na odpowiednim ułożeniu pacjenta oraz stosowaniu klasycznych technik masażu ( głaskanie, rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie, wstrząsanie, wibracja) Stosowany głównie w schorzeniach narządu ruchu w zależności od powierzchni ciała objętej masażem możemy wyróżnić masaż ogólny i miejscowy. Masaż wykonywany jest ręcznie!</p>
<p><strong>Wpływ masażu na organizm ludzki</strong><br />
• masaż wzmacnia serce, dlatego jest wskazaniem po zawale serca, ponieważ zwiększa się pojemność minutowa serca oraz zwiększa się efektywność pracy serca;<br />
• masaż wpływa na pompę mięśniową;<br />
• na objętość wyrzutową serca;<br />
• pojemność minutową serca – ilość krwi przepływająca przez serce w ciągu 1 min;<br />
• rozszerza naczynia;<br />
• otwiera dodatkowe naczynia włosowate;<br />
• poprzez masaż dotleniają się komórki oraz następuje ich oczyszczenie;<br />
• obniża się ciśnienie krwi- ułatwia to pracę serca, jest bardziej efektywna;<br />
• masaż powoduje szybsze dostarczanie tkankom masowanego odcinka substancji odżywczych takich jak glukoza aminokwasy kwasy tłuszczowe a przede wszystkim tlen.</p>
<p><strong>Przeciwwskazania do masażu:</strong><br />
• Łuszczyca w stanie ostrym<br />
• Podwyższona temperatura ciała, powiększone węzły chłonne oraz samych węzłów nie masujemy<br />
• Ostre stany zapalne<br />
• Przepuklina jądra miażdżystego<br />
• Ciąża ze względu na ryzyko(nogi i kręgosłup masujemy, wszystko zależy od stanu pacjentki i zaawansowania ciąży)<br />
• Choroby nowotworowe (ostry stan)<br />
• Ból<br />
• Żylaki oraz okolice żylaków – nie masujemy tego miejsca<br />
• Zapalenie żył<br />
• Choroba wrzodowa, menstruacja</p>
<p>Kierunek masażu – dosercowy, z przepływem krwi żylnej, z przepływem limfy<br />
- pokrywa się z układem włókien mięśniowych<br />
- część żył leży powierzchownie stąd potrzeba ukierunkowania dosercowego ruchu</p>
<p>Jesteście zmęczeni i przepracowani? Recepta jest prosta! Zregenerujcie siły i zadbajcie o ciało.  Jednym ze sposobów na to jest niewątpliwie masaż.</p>
<p><strong>Konsultacja: Monika Rzeczkowska</strong></p>
<p>Fizjoterapeutka oraz masażystka. Ukończyła studia licencjackie o kierunku Fizjoterapia na Akademii Medycznej w Warszawie. W roku 2007 otrzymała I stopień masażu klasycznego. Posiada certyfikat z aromaterapii. Obecnej kontynuuje szkolenie w zakresie II stopnia masażu klasycznego.<br />
Pracuje w Studiu Terapii i Medycyny Naturalnej Glorious.</p>
<p><strong>Serdecznie dziękuję pracownikom Studia Terapii Naturalnych Glorious, które znajduje się na I piętrze Galerii Żoliborz,w Warszawie, przy ulicy Broniewskiego 28,  tel.: (022) 560 21 89 lub (0048) 503 501 871</strong><br />
www.glorious.pl</p>
<p>Marta Malarska<br />
DlaUrody.pl.</p>
<p><span style="color:#85807E;"><br />
--<br />
<a target="_blank" href="http://www.dlaurody.pl">www.dlaurody.pl</a><br />
<a href="mailto:info@dlaurody.pl">info@dlaurody.pl</a></p>
<p>Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/art-4928,7,19,Zdrowie_i_Uroda,Masaz_klasyczny.html">www.Artelis.pl</a><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gimme a ticket for an aeroplane.]]></title>
<link>http://lubczanski.wordpress.com/2007/12/28/gimme-a-ticket-for-an-aeroplane/</link>
<pubDate>Fri, 28 Dec 2007 20:27:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>lubczanski</dc:creator>
<guid>http://lubczanski.wordpress.com/2007/12/28/gimme-a-ticket-for-an-aeroplane/</guid>
<description><![CDATA[Nie ma to jak święta. Miliardy ludzi w supermarketach, prezenty których nie potrzebujesz i wspani]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma to jak święta. Miliardy ludzi w supermarketach, prezenty których nie potrzebujesz i wspaniały klimat świąt*.  Po dwóch dniach złapałem sie za aparat i robiłem zdjęcia wszystkiego, byle tylko nie siedzieć w domu i słuchać kolęd wprost z grającego pudła.</p>
<p>* Odczuliście? Bo ja nie.</p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030779BWMAEjeszcze.jpg" /></p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030782BWMAEjeszcze.jpg" /></p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030783BWMAE.jpg" /></p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030794BWMAe.jpg" height="410" width="600" /></p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030797BWMAE.jpg" height="375" width="500" /></p>
<p>Dalej, Głowa znowu znalazł jakiś hit który chodzi za mną. Cholera.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/-z8RCfnWPOo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/-z8RCfnWPOo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Idę oglądać swoje <a href="http://sokochlap.deviantart.com/favourites/">ulubione na deviantarcie</a>. Baj.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[And another man named Bello moving around mysteriously.]]></title>
<link>http://lubczanski.wordpress.com/2007/11/03/and-another-man-named-bello-moving-around-mysteriously/</link>
<pubDate>Sat, 03 Nov 2007 16:09:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>lubczanski</dc:creator>
<guid>http://lubczanski.wordpress.com/2007/11/03/and-another-man-named-bello-moving-around-mysteriously/</guid>
<description><![CDATA[Ziew.
Dziś wybraliśmy się kręcić film. To, co wyszło pod koniec niezbyt zgadzało się z pocz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ziew.</p>
<p>Dziś wybraliśmy się kręcić film. To, co wyszło pod koniec niezbyt zgadzało się z początkową koncepcją, ale.... who cares?</p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/P1030308.jpg" /></p>
<p>Tego nie było w scenopisie.</p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/123glowa.jpg" /></p>
<p>Nieustraszony reżyser po przemyśleniu strategii podbicia Finlandii już w 1936 (!) roku.</p>
<p><img src="http://img.photobucket.com/albums/v472/Sokochlap/Fotolog/bramamale.jpg" /><br />
Można to nazwać przygotowaniami do kręcenia filmu o zombiakach. Wszystko w rękach reżysera.</p>
<p>Aha, od dawna nic nie skopało mi tyłka jak <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go">to (kliknij)</a>.</p>
<p>Do następnego.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
