<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>geopolityka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/geopolityka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "geopolityka"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 08:13:50 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Gry imperialne w nowym tysiącleciu]]></title>
<link>http://wojcicki.wordpress.com/?p=315</link>
<pubDate>Thu, 28 Aug 2008 10:22:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mateusz Wójcicki</dc:creator>
<guid>http://wojcicki.pl.wordpress.com/2008/08/28/gry-imperialne-w-nowym-tysiacleciu/</guid>
<description><![CDATA[Parlament rosyjski poddał pod głosowanie ustawę o przyznaniu Osetii Południowej oraz Abchazji st]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Parlament rosyjski poddał pod głosowanie ustawę o przyznaniu Osetii Południowej oraz Abchazji statusu niepodległych państw. Odpowiedź Zachodu, rozumianego jako grupa państw geopolitycznie konkurujących z Rosją o światowe wpływy, była w tym przypadku dość wyrazista: takie działanie stoi w sprzeczności z prawem międzynarodowym. </strong></p>
<p>Niektórzy komentatorzy konfliktu gruzińsko-rosyjskiego stwierdzili, że Rosja gra mocarstwom zachodnim na nosie. Słusznie, bo jak się okazuje, niewielką skuteczność miały groźby prezydenta Busha wykluczenia Rosji z państw G-8, stanowcza reakcja NATO, pielgrzymki polityków do Tblisi – za to jeszcze bardziej zaogniły stosunki na linii Zachód-Moskwa, zwiększyły skalę izolacji Rosji. I, co istotne, postawa Zachodu zachęciła władze Kremla do kolejnych, stanowczych działań.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Szukając przyczyn takiego stanu rzeczy, należy podkreślić nieskuteczność działań polityków zachodnich. Dotyczy to głównego zainteresowanego, czyli Europy, kontynentu wciąż anarchicznego, borykającego się z problemami natury politycznej, jak utrzymanie w miarę jednoznacznego stanowiska w sprawach międzynarodowych. Klęska Traktatu Reformującego pokazała, jak długa i trudna droga czeka Unię przed osiągnięciem formy, która gwarantowałaby możliwość silnego i skutecznego ingerowania poza granice wspólnoty. Tymczasem nie można uznać za sukces mediatorstwa Sarkozy’ego, którego wynik – uznanie przez Rosję niepodległości Osetii i Abchazji, wbrew punktowi porozumienia, zgodnie z którym należało prowadzić rozmowy na temat przyszłości politycznej gruzińskich autonomii – pokazał, ile głos Europy jest dziś warty.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><!--more--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Niektórzy odwracają sytuację – według nich to Gruzja jest „agresorem”, jako że Saakaszwili interweniował zbrojnie w Abchazji i Osetii Południowej. Dużo ważniejszą jednak kwestią od genezy konfliktu, jest bilans wydarzeń na Kaukazie. A ten jest jednoznaczny: Rosja jest wielkim graczem na arenie międzynarodowej, a jej imperialne oblicze rzuca cienie na cały Zachód. Gdy wojska rosyjskie obwarowały Gori i szykowały szturm na Tblisi, reakcja Unii i USA ograniczyła się do „ostrzeżeń”. Efektem blokady przez Rosję gruzińskiego miasta portowego Poti, było wysłanie VI floty amerykańskiej na wody Morza Czarnego. Blokada nie została jednak przełamana. Jaka była odpowiedź USA? Kolejne „groźby”, kolejne oświadczenia. W efekcie Rosja stworzyła sobie pole do dalszych poczynań na nosie zagubionej Unii Europejskiej.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span><strong>O CO GRAJĄ IMPERIA?</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>W post-sowieckiej polityce międzynarodowej, w relacjach na linii Zachód-Moskwa, przez długi czas panował geopolityczny zastój. Z dniem upadku bloku związku państw radzieckich, dwaj główni gracze – USA i Rosja – przerwali swoją rozgrywkę, zostawiając na szachownicy pionki. Pionki przez lata przykrył kurz, ale one nie zmieniły swoich pozycji. „Krótką przerwę” poświęcono na budowanie nowych stosunków z Europą (wpływ USA na państwa post-sowieckie oraz reorganizacja polityczna Rosji), nie mogła ona jednak trwać w nieskończoność. Kiedy zbudowano skuteczne „kanały wpływu” (Niemcy, Polska, zachodnia Ukraina, wschodnia Ukraina, Białoruś), nadszedł czas, by posunąć się krok do przodu, by realizować imperialną strategię. USA i Rosja zasiadły z powrotem do gry.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Zwracam uwagę na Stany Zjednoczone i Rosję, a nie Gruzję, ponieważ to właśnie między nimi toczy się spór o Tblisi. W swoich rachunkach, imperia biorą pod uwagę słabość Europy, dla obu jest ona instrumentem do realizacji geopolitycznych celów: Rosja rozgrywa Europę na płaszczyźnie energetyki, USA dekomponuje proces scaleniowy Unii szukając wpływu we wschodnich prowincjach europejskiej wspólnoty.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Dlaczego gruzińska sprawa jest tak ważna? Dlaczego niedawno powołano specjalną komisję na rzecz szybkiego wchłonięcia Gruzji przez NATO? Jednym z powodów, może nawet głównym, jest wpływ USA na wschodzie i jego wola globalnej dominacji w roli strażnika pokoju. Skutecznym ruchem w tym kierunku jest konstrukcja systemu obrony rakietowej Missile Defense, która według początkowych założeń ma się zakończyć w 2032 roku. Już pierwsze decyzje świadczące o prowadzeniu takiego procesu budzą w Rosji „imperialnego agresora”. Tarcza antyrakietowa – zamknięcie wpływów geopolitycznych Rosji na wschodniej granicy Unii. Plan budowy systemu obrony rakietowej dla państw sojuszu północno-atlantyckiego uwzględnia dalszą „ekspansję” na wschód. Wśród sojuszników, Stany Zjednoczone dostrzegają Turcję, która ma zostać uzbrojona w stosunkowo niedługim czasie w tarczę antyrakietową podobną do tej, którą ma otrzymać Polska. Missile Defense uwzględnia też pozyskanie sojusznika, który zamykałby wpływ geopolityczny Rosji na południu. Gruzję – gdzie przewidywano budowę radaru (a la Czechy) do 2011 roku. Czy jest kwestią przypadku, że państwo gruzińskie, tak wewnętrznie niespójne „narodowościowo” (przypomnę, że Rosjanie rozdawali Osetyjczykom rosyjskie dowody osobiste, tworząc tym samym fikcyjną grupę narodowościową w niepodległym państwie), państwo o wciąż niejasnym statusie międzynarodowym, miało zostać przekształcone w „Izrael Kaukazu”?</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Nie, gdy popatrzymy na Gruzję przez pryzmat energetyki. Zabudowanie wojskowe Gruzji przez Stany Zjednoczone oznaczałoby dodatkowe wzmocnienie geopolityczne USA. Rosja miałaby wówczas ograniczone pole manewru w przypadku posunięć imperialnych Zachodu. Poza tym, Gruzja stanowi alternatywę dla rosyjskiego eksportu ropy i gazu (mająca powstać sieć Baku – Tblisi – Ceyhan) – jak wiadomo, głównego elementu potęgi Rosji. Administracja Busha, który jako republikanin chce kształtować amerykańskie imperium na Wschodzie, widzi w Saakawszwilim sojusznika. Potencjalne zamknięcie Europy na Rosję (lub duże ograniczenie transportu energii przez władze Rosji), wzmacniałoby status międzynarodowy USA, dodawało skrzydeł Europie, a osłabiało Moskwę. A przecież USA o niczym innym od ponad 60 lat nie marzy.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span><strong>JAK KOŃCZY SIĘ WOJNA W GRUZJI?</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Obserwując sytuację w Gruzji, można dojść do wniosku, że plany administracji prezydenta Busha zapewnienia Stanom Zjednoczonym instrumentu politycznego na Kaukazie z każdym dniem coraz bardziej się oddalają. Jeśli wybory prezydenckie (już za parę miesięcy) wygra obóz demokratyczny, z Obamą na czele, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w polityce zagranicznej USA nastąpi czas zastoju dla stanowczej obrony suwerenności Gruzji. To z kolei umożliwia działanie Rosji na Kaukazie – nikt się chyba nie spodziewa ostrej polityki rozczłonkowanej Europy, która jest uzależniona od wschodniego mocarstwa dostawami energii.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Pozostaje pytanie, dlaczego Saakaszwili, jako wierny sojusznik Busha, postanowił interweniować zbrojnie w Osetii Południowej i Abchazji? Kalkulując, porównując układy sił, liczył być może na wsparcie Zachodu – zdecydowane wkroczenie Stanów Zjednoczonych i zgaszenie rosyjskich chęci rozbicia Gruzji. Jeśli tak, to się przeliczył. A gdyby tak założyć, że działanie Saakaszwilego było od początku efektem prowokacji agentury rosyjskiej? Czy wówczas Rosja, ingerując w politykę Gruzji jako „obrońca pokoju”, byłaby zdolna zatrzymać ekspansję amerykańskiego imperium, zabezpieczając jednocześnie sobie układ sił na polu energetyki?</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%;"><span> </span>Niezależnie od trafności tego założenia, jedno wydaje się być pewne: wszystko wskazuje, że ten nierozstrzygnięty jeszcze spór o Gruzję wygrała Rosja.</p>
<address>Artykuł ukazał się w portalu internetowym <a href="http://e-polityka.pl/a.13815.d.37.Gry_imperialne_w_nowym_tysiacleciu.html" target="_blank">http://e-polityka.pl</a></address>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ŁELKAM EWRYBADY]]></title>
<link>http://rolex24.wordpress.com/?p=215</link>
<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 17:11:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rolex</dc:creator>
<guid>http://rolex24.pl.wordpress.com/2008/08/26/lelkam-ewrybady/</guid>
<description><![CDATA[PREZYDENT SAAKASZWLI: Rosjanie nas ostrzeliwują w Osetii.
PREZYDENT BUSH: Możecie na nas liczyć
P]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>PREZYDENT SAAKASZWLI: Rosjanie nas ostrzeliwują w Osetii.</p>
<p>PREZYDENT BUSH: Możecie na nas liczyć</p>
<p>PREZYDENT SAAKASZWLI: Gromadzą znaczne siły przy granicy.</p>
<p>PREZYDENT BUSH: Macie poparcie Wolnego Świata! FREEDOM FOR TIBET!</p>
<p>PREZYDENT SAAKASZWLI: Dżordżia</p>
<p>PREZYDENT BUSH: You're right, son, George Bush is speaking.</p>
<p>PREZYDENT SAAKASZWLI: No, my country: Georgia.</p>
<p>PREZYDENT BUSH (zakrywa dłonią słuchawkę, do swoich ludzi): What the fcuk Russians are doing in Georgia? Did they invaded Florida as well?</p>
<p>LUDZIE BUSHA: This is country... far from America... Eee... Middle East or something.</p>
<p>Bush (do siebie): Why did they name their country after our state? Funny guys!</p>
<p>PREZYDENT BUSH (do Saakaszwilego): As you wish, son. My people say, you have our support and love from the Free World.</p>
<p align="center">* * *</p>
<p>PREZYDENT SAAKASZWLI: Wkroczylismy do Osetii!</p>
<p>PREZYDENT BUSH: o żesz Fcuk!  (odkłada słuchawkę)</p>
<p>PREZYDENT BUSH (do swoich ludzi): This funny guy from Georgia says they invaded Oklahoma... Or something.</p>
<p>LUDZIE PREZYDENTA: O rzesz fcuk!</p>
<p>PREZYDENT BUSH: Dajcie im tarczę, mozę się uspokoją.</p>
<p>LUDZIE PREZYDENTA: Wyslijmy Condoleezę. Jak jej nie będą słuchać, zwyzywamy ich od szowinistów męskich i rasistów. To zazwyczaj działa.</p>
<p align="center">* * *</p>
<p align="justify">LUDZIE DONALDA TUSKA: GAZPROM zaatakował Gruzję!</p>
<p align="justify">DONALD SAM WE WŁASNEJ OSOBIE: Dzwońmy do Angeli.</p>
<p align="justify">(dzwonią)</p>
<p align="justify">DONALD (szczebiocze): Guten Tag, Fraulein Angela Merkel, tu Donald, wnuk...</p>
<p align="justify">ANGELA (odkłada słuchawkę)</p>
<p align="center">* * *</p>
<p align="justify">PREZYDENTA KACZYŃSKI (do brata): Jadę walczyć, Jarosławie!</p>
<p align="justify">BRAT PREZYDENTA: Weź puklerz i miecz ojców naszych!</p>
<p align="justify">PREZYDENTA KACZYŃSKI: Zmobilizowałem Wielkie Księstwo i Kurlandię!</p>
<p align="justify">BRAT PREZYDENTA: Wszak to lenna!</p>
<p align="center">* * *</p>
<p align="left">DONALD (do swoich ludzi): Nie dam mu samolotu, bo popsuje...</p>
<p align="left">LUDZIE DONALDA: Dzwoniła jakaś czarna i mówiła, że wpadnie z tarczą w związku z tą Gruzją...</p>
<p align="left">DONALD (przestraszony): A skąd wiecie, że czarna?</p>
<p align="left">LUDZIE TUSKA: swingowała.</p>
<p align="left">DONALD: Chollercia... Dobra, dajcie samolot, dołóżcie Radka, niech patrzy na ręce, a pilotowi nakżcie, żeby wylądował w Bahrajnie.</p>
<p align="center">* * *</p>
<p align="justify">PREZYDENT SARKOZY (Do Miedwiediewa, za którym czai się Putin): Chciałem wpaść z żoną...</p>
<p align="justify">PUTIN (Który się czai za Miedwiediewem): No właśnie. Sam to sobie możesz pogadać.</p>
<p align="center">* * *</p>
<p align="justify">DONALD (Do Condoleezy): Łi łelkam ju, mai blak kolig in maj kantry. Fenk ju for jour szild and paciorkas.</p>
<p align="justify">CONDOLEEZA: I thought I was to deliver our new hi-tech to our friends in Georgia.</p>
<p align="justify">DONALD: W Grójcu nie da rady... eee... Noł in Grójec, noł!</p>
<p align="justify">LUDZIE TUSKA (wyraźnie skonfudowani): Teraz to musimy się zgodzić... Bo powiedzą, że jesteśmy szowinistami męskimi i rasistami, a tego się boimy...</p>
<p align="justify">
<p align="center">* * *</p>
<p align="justify">CODOLEEZA (do Busha): I couldn't leave our hi-tech in Georgia, I left all of this funny stuff in Poland.</p>
<p align="justify">BUSH: You said Holland?</p>
<p align="justify">CONDOLEEZA: Poland</p>
<p align="justify">BUSH: Does it matter?</p>
<p align="justify">CONDOLEEZA: Not really. It doesn't work anyway.</p>
<p align="justify">
<p align="justify">CHOR OLEJNICZAKÓW: Łelkam ewrybady, Łelkam Ewrybady!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[22 czerwca 1941]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=110</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 19:51:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/06/22/22-czerwca-1941/</guid>
<description><![CDATA[
Oddajmy głos Stańczykowi:
Państwo, które leżąc w centrum Europy, znajdowało się pomiędzy o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img style="vertical-align:top;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/36/Operation_Barbarossa_corrected_border.png/280px-Operation_Barbarossa_corrected_border.png" alt="" width="280" height="353" /></p>
<p>Oddajmy głos Stańczykowi:</p>
<blockquote><p>Państwo, które leżąc w centrum Europy, znajdowało się pomiędzy oboma imperiami musiało stać się imperium, gdyż państwo narodowe nie może wygrać z imperium. I stało się Imperium Germanicum. Ale równocześnie, jak wiemy, nie mogło ono być reprezentacją Imperium Europaeum, gdyż nie dysponowało autentycznie europejską formułą imperialną, lecz jedynie formułami zaczerpniętymi z ideologii plemiennej, narodowej i rasowej, aczkolwiek nie należy zapominać o tym, że niektórzy jego ideologowie, propagandyści i intelektualiści starali się nawiązywać do autentycznych tradycji imperialnych Europy. Niezależnie jednak od ideologii, od ustroju politycznego, od polityki wobec narodów swoich europejskich prowincji, na płaszczyźnie geopolitycznej i geostrategicznej Imperium Germanicum było wcieleniem i instrumentem Imperium Europaeum. Dla historyków piszących imperialną kronikę Imperium Europaeum Imperium Germanicum nie jest przedmiotem zainteresowania jako twór ideologiczny, polityczny, prawny czy kulturalny, ale przede wszystkim jako twór geopolityczny i geostrategiczny, ponieważ na tej płaszczyźnie było ono wcieleniem i instrumentem Imperium Europaeum. Albowiem niezależnie od metod, jakie w tym celu zastosowało, dokonało ono niezbędnego w każdych warunkach i okolicznościach - wówczas, dziś i jutro - geopolitycznego zjednoczenia Europy, aby jej zasoby, ludność i przestrzeń wykorzystać do walki z oboma wrogimi imperiami. Podobnie jak one pchane było przez geopolityczny imperatyw do utrwalenia swojej suwerenności, która w warunkach istnienia i działania imperiów oznacza zawsze dążenie do stworzenia imperium, do pomnożenia jego potęgi i chwaty, a tym samym do panowania nad światem. W imperialnych kronikach Imperium Europaeum złotymi zgłoskami zapisana jest decyzja, którą podjął imperator Imperium Germanicum lub inaczej - którą, posługując się nim, podjęło Imperium Europaeum: pewnego upalnego czerwcowego dnia pancerne dywizje, doborowe jednostki piechoty, elitarne oddziały bojowe Imperium Germanicum runęły stalową lawiną na Imperium Wschodnie, które miało wówczas formę Imperium Sovieticum, i szły naprzód jak burza, aby je pokonać i zniszczyć.</p>
<p>Na płaszczyźnie ideologiczno-politycznej były to dywizje plemienno-narodowo-rasowego Imperium Germanicum i walczyły pod jego sztandarami, ale na płaszczyźnie geostrategicznej i geopolitycznej były to dywizje Imperium Europaeum i walczyły pod jego niewidzialnymi sztandarami. Były to dywizje Imperium Europaeum w tym sensie, że musiałyby iść na wschód niezależnie od tego, kto, o jakich politycznych i ideologicznych przekonaniach i koncepcjach, jakiej narodowości, rasy czy religii wydałby im rozkaz do ataku. Rozkaz taki byłby rozkazem zgodnym z geopolityką i geostrategią Imperium Europaeum niezależnie od tego, czy wydałby go cesarz, prezydent, mędrzec, głupiec, zbrodniarz czy święty. Był słuszny wcześniej, wtedy i będzie zawsze, albowiem dla Imperium Europaeum Imperium Wschodnie to śmiertelny, odwieczny wróg, który musi zostać zniszczony jako imperium, gdyż zamyka Imperium Europaeum drogę do panowania nad światem.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marek Cichocki: Suwerenność i Europa]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=100</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 22:19:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/05/10/marek-cichocki-suwerennosc-i-europa/</guid>
<description><![CDATA[Zajęcie przez Europę centralnego miejsca w świecie stało się możliwe dzięki ukształtowaniu s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zajęcie przez Europę centralnego miejsca w świecie stało się możliwe dzięki ukształtowaniu się w nowożytności nowego porządku politycznego: suwerennych, centralistycznie rządzonych państw terytorialnych.</p>
<p>Choć pojęcie suwerenności zmienia swe znaczenie, nie jest ono jeszcze anachroniczne ani antynowoczesne. Suwerenność dała niegdyś europejskim państwom terytorialnym możliwość niezwykle szybkiego rozwoju i integracji europejskiej. Mimo globalizacji wciąż jest dziś warunkiem wolności.</p>
<p>Pojęcie suwerenności wyłoniło się z długiego procesu przemian politycznych, które dokonywały się w Europie na przestrzeni od XIV do XVI wieku. Ani w świecie starożytnym, ani w średniowieczu pojęcie to nie funkcjonowało w znanym nam dziś rozumieniu. Raczej znajdziemy różne rozproszone jego aspekty w innych pojęciach politycznych, takich jak władza, autonomiczność, zwierzchność, imperium. Jednak w znaczeniu, jakie nadali mu tacy myśliciele, jak Marsyliusz z Padwy, Jean Bodin, Hugo Grotius czy Tomasz Hobbes, wcześniej nie spotkamy.</p>
<p>Suwerenność wiąże się więc ze swoistą rewolucją w rozumieniu polityki, która dokonała się w Europie wraz z nowożytnością. Dzisiaj w wielu dyskusjach jej przywoływanie czy obrona - zwłaszcza w kontekście takich transnarodowych zjawisk, jak integracja europejska czy globalizacja - uważane jest za oczywisty przykład politycznego tradycjonalizmu, wręcz pewnego ideowego wstecznictwa. Przywiązanie do suwerenności w polityce kwalifikuje się najczęściej jako brak zrozumienia dla wymogów nowoczesności, kurczowe i irracjonalne trzymanie się rozwiązań nienowoczesnych, nieefektywnych, będących nie na czasie. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ w XVI wieku pojęcie suwerenności miało całkowicie inny, polityczny oraz intelektualny kontekst - było synonimem nowoczesności, wiązało się z nadzieją na osiągnięcie maksymalnej efektywności i porządku w polityce.</p>
<p>Pojęcie suwerenności odzwierciedlało praktyczne zabiegi, jakie czyniono w czasach nowożytnych, by scentralizować i zracjonalizować władzę polityczną. Zakładano, że tylko taka forma suwerennej władzy politycznej jest zdolna maksymalnie zmobilizować materialne oraz ludzkie zasoby. I dlatego tylko ona pod postacią państwa terytorialnego potrafi skutecznie poprowadzić na wielką skalę procesy nowoczesności. Dla wielu myślicieli nowożytności suwerenna władza polityczna i tożsame z nią państwo terytorialne traktowane były jako najdoskonalszy wehikuł modernizacji w Europie.</p>
<p>Proces skupienia władzy w jednym ośrodku - w rękach suwerena - poddanie polityki rygorowi scentralizowanej biurokracji państwowej, centralnemu, państwowemu planowaniu, ujednoliconemu systemowi prawnych reguł, wreszcie, zamknięcie jej w sztywnych ramach państwa terytorialnego przyniosło Europie niespotykaną wcześniej maksymalizację politycznych środków, która przejawiła się, między innymi, w eksploracji całego świata, a później w ekstensywnej polityce kolonialnej w najdalszych jego zakątkach. Pozwoliło także zaprowadzić na kontynencie przewidywalność relacji międzypaństwowych, tworząc poczucie bezpieczeństwa, stabilności, odpowiedzialności, choć nie eliminując konfliktów zbrojnych.</p>
<p>Zajęcie przez Europę centralnego miejsca w świecie stało się możliwe dzięki nowożytności i ukształtowaniu się specyficznego dla niej politycznego porządku międzypaństwowego - jus publicum Europaeum. Był to porządek suwerennych, centralistycznie rządzonych państw terytorialnych. Państwa te występowały względem siebie jako autonomiczne, zamknięte podmioty polityczno-prawne, jako swoiste personae morales, które wchodząc we wzajemne relacje - czy to przez monarchiczne koligacje rodzinne, dyplomację czy wreszcie wojnę (rozumianą jako prowadzenie polityki innymi metodami) - tworzyły europejski porządek równowagi sił.. W tym systemie państwa występowały względem siebie jako integralne całości, niby-osoby, w równorzędnych, podmiotowych relacjach. I chociaż nie podlegały one - jak twierdził w XVIII wieku Vattel - we wzajemnych relacjach żadnym moralnym systemom wartości czy moralnym i prawnym instancjom, to właśnie jako integralne, racjonalnie uporządkowane, cywilizowane podmioty polityczne kształtowały je podług równie racjonalnych i cywilizowanych reguł dyplomacji lub sztuki wojennej. Jeden z obserwatorów przyrównał ten mechanizm stosunków międzynarodowych do menueta, pisząc, że: "W osiemnastym wieku, prawdziwej epoce równowagi [w Europie - przyp. M.C.], nastąpiło nagle renversement des alliances, zmiana figur niczym w menuecie, przypływ i odpływ tanecznej ruchliwości. Pary, które w trakcie tańca stykają się ze sobą na krótką chwilę, są często bardzo osobliwe, barwne niczym arlekiny. Panuje wieczny niepokój, podejrzliwość".</p>
<p>Europejski porządek międzynarodowy, jus publicum Europaeum, nazywany także często porządkiem westfalskim - od pokoju westfalskiego w 1648 roku, oparty na zasadzie równowagi między suwerennymi państwami, pozwolił zracjonalizować relacje międzynarodowe w Europie i stworzyć nowoczesne prawo międzynarodowe. Uważany był za istotne osiągnięcie cywilizowanego świata, w przeciwieństwie do obszarów położonych poza Starym Kontynentem, gdzie przeróżne ludy żyły jeszcze - jak sądzono - w stanie natury.</p>
<p>Europejski międzynarodowy system suwerennych państw doznał pierwszego poważnego uszczerbku za sprawą rozbiorów I Rzeczypospolitej pod koniec XVIII wieku. Jeżeli zgodnie z koncepcją suwerenności państwowe organizmy można było przyrównać do swoistych personae w znaczeniu prawnym i moralnym, to rozbiory należy uznać za rodzaj europejskiego kanibalizmu, który dokonał się między "cywilizowanymi" państwami. Zasada suwerenności - jak już wspomniano - nie eliminowała konfliktów między państwami, lecz jedynie porządkowała je zgodnie z przyjętymi regułami równowagi sił. Jednak wzajemne uznanie suwerenności oznaczało, że państwa nie mogą prowadzić między sobą konfliktów o charakterze totalnym i egzystencjalnym - takich, które skutkowałyby wymazaniem jakiegoś państwa z mapy Europy. Oznaczałoby to bowiem zakwestionowanie podstawowej zasady porządku suwerennego państwa, a mianowicie wzajemnego uznania swej nieusuwalnej podmiotowości. Dlatego też wydarzenie rozbiorów słusznie skomentował Edmund Burke w 1772 następująco: "Obecny brutalny rozbiór i zabór Polski bez pretekstu wojny, nawet bez cienia racji, należy uznać za pierwsze poważne naruszenie współczesnego systemu politycznego Europy".</p>
<p>Warto jednak pamiętać, że nowożytny proces racjonalizacji władzy politycznej i tworzenia się suwerenności terytorialnej nie przebiegał na kontynencie europejskim równomiernie. W całkowicie czystej postaci wykształcił się on we Francji oraz w państwie pruskim. W Wielkiej Brytanii zachodził z wyraźnym opóźnieniem i lokalną specyfiką (parlamentaryzm i supremacja władzy parlamentu). Wyraźne i uporczywe odstępstwo od reguł nowożytnej suwerenności wykazywała struktura związku szwajcarskiego oraz Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Także I Rzeczpospolita stanowiła na kontynencie wyraźną odmienność w sposobie definiowania władzy politycznej, a wytrwały sprzeciw Polaków wobec absolutum dominium był wyraźną rewoltą obywateli Rzeczypospolitej wobec suwerena i stał się trwałą cechą ustroju tej republiki. Nieprzypadkowo zresztą wszystkie te zrewoltowane wobec nowożytnej koncepcji suwerenności twory polityczne w Europie zostały ostatecznie zlikwidowane w podobnym czasie, na przełomie XVIII i XIX wieku. To w tym historycznym kontekście padają znamienne słowa Adama Mickiewicza w jego Prelekcjach paryskich: "Traktat westfalski zmienia położenie wszystkich państw europejskich; pochód historyczny narodów ulega w epoce tego traktatu gwałtownej zmianie; inne pojęcia, inne dążności biorą górę. [...] Polityka, która teraz nastaje, zasadza się na egoizmie, na interesie terytorialnym; ma na swe usługi przebiegłość ministrów. Obecnie celem dążeń będzie zaokrąglanie posiadłości; będzie się szukać naturalnych granic; po raz pierwszy pada nieszczęsne słowo: nieprzyjaźnie naturalne. [...] Teraz szukać się będzie naturalnych granic między ludźmi; teraz działać się będzie tylko w imię interesów materialnych, reprezentowanych przez interes terytorialny; rozległość, ważność terytorium stawia się wyżej nad zasady moralne. [...] Po traktacie westfalskim w poglądach i umysłach społeczności europejskiej zachodzi zupełna odmiana". Ofiarą tej "zupełnej odmiany" miały paść Federacja Szwajcarska, Święte Cesarstwo i I Rzeczpospolita.</p>
<p>Wiek XIX to apogeum nowożytnej koncepcji suwerenności w Europie, która przyjmuje postać terytorialnego i narodowego państwa o ustroju demokratyczno-parlamentarnym. Ale jednocześnie był to początek jej końca. Apogeum przejawiało się w kolonialnej ekspansji i absolutnym europocentryzmie. Jednak już obie wojny światowe w XX wieku pokazały, że europejski system suwerennych państw pogrąża się w niemocy. Oba konflikty, pierwotnie o wewnątrzeuropejskich przyczynach, kończyły się niezbędną do zawarcia pokoju interwencją zewnętrzną Stanów Zjednoczonych. Suwerenne państwa wciąż były w stanie wywoływać konflikty, ale najwyraźniej utraciły zdolność budowania systemu pokoju i bezpieczeństwa. Zimnowojenny podział świata między dwa mocarstwa - USA i ZSRS - właściwie przypieczętował ostatecznie całkowitą marginalizację Europy i jej suwerennych państw - tej samej Europy, która przecież niespełna sto lat wcześniej uważała się jeszcze za pępek świata.</p>
<p>Strukturalnie integracja europejska wcale nie powstała więc jako odpowiedź na XX-wieczne totalitaryzmy. W sensie moralnym możemy, oczywiście, tak uważać i mamy po temu prawo. Jednak strukturalnie integracja wyrasta z tego samego zjawiska kryzysu terytorialnego suwerennego państwa narodowego, z którego swe racje czerpał w XX wieku syndykalizm, faszyzm czy komunizm. W przypadku tych ideologii odpowiedzią na zjawisko rozpadu jus publicum Europaeum była masowa demokracja, idea dyktatury, w końcu także koncepcja państwa totalnego, a wreszcie... ludobójstwo. W przypadku integracji europejskiej odpowiedzią jest supranacjonalizm, schłodzenie demokracji narodowych i rządy prawa. Nie oznacza to, że samo zjawisko suwerenności odchodzi do lamusa. Zanikają jedynie jej nowożytne desygnaty, takie jak granice, terytorialność, administracyjna centralizacja. Suwerenność staje się przez to mniej dosłowna, jest bardziej ukryta i realizuje się przede wszystkim w pośredni sposób: przez żywotność tożsamości w życiu publicznym i kulturalnym, zdolność do przenikania w struktury i instytucje ponadnarodowe oraz wpływ na nie, realne możliwości ekspedycyjne w zakresie militarnym, względne bezpieczeństwo energetyczne, tworzenie własnych systemów bezpieczeństwa wewnętrznego, szczególnie w obszarze cyberprzestrzeni, danych osobowych oraz zdolności finansowych. Oznacza to więc nie tylko zachowanie wrażliwości w sprawach utrzymania suwerenności, ale również jej definiowanie od nowa adekwatnie do wyzwań nowych czasów. Podmiotowa polityka musi się więc opierać zarówno na wrażliwości w sprawach suwerenności, jak i na adekwatnym jej definiowaniu. W dalszym ciągu nie zmieniło się bowiem jedno: zachowanie suwerenności nadal jest podstawowym warunkiem wolności.</p>
<p>Marek Cichocki</p>
<p><em>Autor jest filozofem, redaktorem naczelnym Nowej Europy (pisma, a nie tego bloga - zbieżność nazw przypadkowa) oraz współzałożycielem Teologii Politycznej. W 2007 był negocjatorem w sprawie traktatu konstytucyjnego oraz traktatu reformującego UE.</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[For Europeans &amp; For Serbians - Kosovo je Srbija!]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 23:25:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/03/10/for-europeans-for-serbians-kosovo-je-srbija/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/i8jysappJhg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/i8jysappJhg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Islam "sprotestantyzowany"]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=76</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 23:01:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/03/02/islam-sprotesnatyzowany/</guid>
<description><![CDATA[Jak donosi BBC News Turcja przygotowuje dokument będący rewolucyjną interpretacją Hadis – opo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img SRC="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/97/Turkey_coat_of_arms.png" BORDER="0" WIDTH="180" HEIGHT="226" ALIGN="left" />Jak donosi <a HREF="http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7264903.stm">BBC News</a> Turcja przygotowuje dokument będący rewolucyjną interpretacją <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hadis">Hadis</a> – opowieści o życiu proroka Mahometa, mający na celu znacząco zmodernizować zasady religijne islamu.</p>
<p>Hadis stanowi główne, po Koranie źródło muzułmańskiego prawa, szarii, a sam proces może być porównywalny do wystąpienia Marcina Lutra i przejęcia przez książąt niemieckich oraz króla Anglii – Henryka VIII, roli interpretatora zasad religijnych.</p>
<p>Katolicy, przedstawiciele jedynej religii ogólnoświatowej, mający zwierzchnika o władzy absolutnej, mogą być bardzo zadowolenie z takich wypadków.</p>
<p>Ingerencja władzy przynosi bowiem w pewnym momencie dezintegrację zasad religijnych, co doskonale jest ukazane na przykładzie herezji protestanckich.</p>
<p>Wraz z pontyfikatem Benedykta XVI następuje zwarcie szeregów katolickich i zwiększona ochrona katolickiego depozytu wiary, do tej pory narażonego na modernistyczne wymysły postępowych teologów.</p>
<p>Działania tureckiego rządu przynoszą nie tylko przewidywany konflikt między rożnymi odłamami islamu i jego dezintegrację, ale także postępujące zobojętnienie religijne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Muzłumańscy barbarzyńcy palą kościół]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/2008/02/24/muzlumanscy-barbarzyncy-pala-kosciol/</link>
<pubDate>Sun, 24 Feb 2008 21:00:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/02/24/muzlumanscy-barbarzyncy-pala-kosciol/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/VsSswNz7lBU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/VsSswNz7lBU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Operacja AJAX - czy Amerykanie naprawdę kochają demokrację? ]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=68</link>
<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 12:29:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/02/23/operacja-ajax-czy-amerykanie-na-prawde-kochaja-demokracje/</guid>
<description><![CDATA[Po II wojnie światowej polityka zagraniczna USA, coraz szczelniej oplatając kolejne regiony świat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d4/George-W-Bush.jpeg/250px-George-W-Bush.jpeg" border="0" alt="" width="250" height="331" align="left" />Po II wojnie światowej polityka zagraniczna USA, coraz szczelniej oplatając kolejne regiony świata, przybrała wymiar w pełni globalny. Przełożyło się to na wzmożone zainteresowanie sytuacją polityczną obcych państw przez amerykańskie służby wywiadowcze. Same służby stały się poważnym instrumentem amerykańskiej polityki. Już we wczesnych latach powojennych ośrodki decyzyjne w Waszyngtonie, dążąc do zapewnienia optymalnym warunków dla rozwoju gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego, szukać zaczęły pewnych źródeł dostaw ropy. Na wyobraźnię amerykańskich decydentów, najbardziej oddziaływały irańskie, ogromne złoża tego surowca. Co więcej, kraj ten mógł stać się ważnym sojusznikiem osłabiającym wpływy Związku Radzieckiego w tym regionie.</p>
<p>Po II wojnie światowej władze w Iranie sprawował bliski sojusznik mocarstw anglosaskich, monarcha, Mohammad Reza Pahlavi. Sytuacja wydawała się, więc bardzo korzystna. Ku zdumieniu Waszyngtonu i Londynu diametralnie się ona zmieniła, gdy w 1951 roku, w demokratycznie przeprowadzonych wyborach wygrał lider nacjonalistów – demokratów, Mohammad Mossadegh. Szybko implementowana nacjonalizacja przemysłu petrochemicznego (w tym Anglo-Irańskiej Kompani Naftowej, późniejszej British Petroleum BP) i ochłodzenie wzajemnych stosunków, zrodziły pomysł zorganizowania zamachu stanu w celu ponownego przekazania pełnej władzy w ręce Rezy Pahlaviego.</p>
<p>Przeprowadzenie operacji</p>
<p>Pierwsi z pomysłem przeprowadzania operacji wystąpili Brytyjczycy, zwracając się z nim do Stanów Zjednoczonych. Początkowo, sprawujący urząd prezydenta Harry Truman odmówił, lecz w 1953 roku po wyborze na to stanowisko Dwight’a Eisenhower’a, plan został zaakceptowany. Nowy prezydent, po zapoznaniu się ze wszystkim szczegółami, wydał decyzję zezwalającą CIA na przeprowadzenie operacji obalenia legalnego rządu i przywrócenia proamerykańskiej dynastii Pahlavich.</p>
<p>Szefem operacji został Kermit Roosevelt Jr., doświadczony, wysokiej rangi agent CIA. Natomiast agentem odpowiedzialnym za zaplanowanie i wykonanie operacji został Donald Wilber. Miała to być pierwsza operacja, zorganizowana przez amerykańskie specsłużby, obejmująca zamach stanu w obcym państwie.</p>
<p>Głównym zadaniem agentów było inspirowanie i wzmacnianie powszechnego buntu przeciw władzy, korumpowanie sił bezpieczeństwa i sprowokowanie masowych wystąpień przeciw ośrodkom rządowym. Szybko nawiązano kontakty z irańską opozycją, odpowiednio ją wzmacniając i dofinansowując. Inspirowano na szeroką skalę antyrządowe akcje, angażując coraz liczniejsze gremia. Odpowiednio informowane i sterowane masy społeczeństwa zagwarantować miały wertykalną powszechność buntu. Pewność powodzenia miały zabezpieczyć specjalne jednostki, rekrutujące się z miejscowej ludności. Tak utworzone oddziały partyzanckie, w kluczowym momencie, miały wejść do akcji, przypieczętowując sukces.</p>
<p>Centralnym ośrodkiem spisku stała się amerykańska ambasada w Teheranie. Z tego miejsca kierowano i koordynowano cały spisek. Rola budynku ambasady urosła do roli legendy i do dziś wzbudza ogromne emocje.</p>
<p>Na ulicach Teheranu protestowały coraz większe pro- i antyreżimowe tłumy. W mieście zaczęło dochodzić do walk, w których życie utraciło kilkaset osób. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, a premier Mossadegh powoli zaczął tracić nad nią kontrolę. Uzbrojone grupy partyzantów zaczęły szturmować ośrodki rządowe, zaatakowana i zniszczona została rezydencja premiera. Na stronę zamachowców przechodzić zaczęła przekupiona armia. W obliczu nieuchronnej klęski Mossadegh skapitulował i 19 sierpnia 1953 roku został aresztowany. Autorytarne rządy objął amerykańsko-brytyjski pupil Reza Pahlavi. Z pomocą rezydentów brytyjskich i amerykańskich służb szybko zorganizował własną bezpiekę i systematycznie eliminował opozycję. Odnowiony też został polityczny sojusz między trzema państwami, a tak pożądana ropa, do zachodnich odbiorców, znowu zaczęła płynąć szerokim strumieniem. Pahlavi władzę sprawował aż do islamskiej rewolucji w 1979 roku.</p>
<p>Skutki i konkluzje</p>
<p>Udana operacja w Iranie przekonała amerykańskie władze do przeprowadzania tego typu akcji w przyszłości. Już rok później, miejscem, gdzie CIA przeprowadziło kolejny zamach stanu, była Gwatemala. Od tej chwili coup d’etat stały się jednym z narzędzi stosowanych przez CIA na całym świecie. Skala interwencji i bezczelność amerykańskich służb doprowadziły do ogromnego poruszenia w Iranie. Dla wielu mieszkańców tego kraju, zwłaszcza islamistów, Amerykanie, wraz ze swoim „namiestnikiem” Pahlavim, stali się bardzo szybko ucieleśnieniem wszelkiego zła i przedmiotem zaciekłych ataków. Gdy w 1979 roku obalano reżim Pahlaviego, rewolucjoniści pamiętając o roli amerykańskiej ambasady, jaką ta odegrała w 1953 roku i chcąc uchronić się przed ewentualnymi skutkami kontrdziałań amerykańskich służb specjalnych, zadecydowali o wtargnięciu na jej terytorium i okupacje. Rozpoczęła się islamska rewolucja.</p>
<p>Widzimy zatem, jak Amerykanie instrumentalnie traktują system demokratyczny. Ma on działać jedynie tam, gdzie jest to na rękę amerykańskiemu Imperium. Dlatego, o ile są w stanie tolerować absolutny rząd saudyjski, to już najbardziej zdemokratyzowany kraj regionu jest solą w oku dla Amerykanów. Nie tylko, ze względu na olbrzymie złoża ropy naftowej i gazu, niezależne od anglosaskiego hipermocarstwa, ale także, ze względu na strategiczne położenie.</p>
<p>Iran bowiem stanowi przerwę w amerykańskim łańcuchu państw-baz, ciągnącym się od Alaski po wyspy Nipponu. W razie przejęcia tam władzy przez siły proamerykańskie, stanowiłby nie tylko zamknięcie ramion otaczających Rosję, ale stałby się kolejnym miejscem eksportowania amerykańskich usług i kultury, w ramach homogenizacji świata, którego jedynym suwerenem stały się Stany Zjednoczone.</p>
<p>źródło: wikipedia.org, własne</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy w Serbii tylko Cerkiew prawosławna ma cojones?]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=63</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 13:38:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/02/17/czy-w-serbii-tylko-cerkiew-prawoslawna-ma-cojones/</guid>
<description><![CDATA[Przywódca serbskiej Cerkwi prawosławnej uważa, że Serbia powinna zmobilizować armię, uznać Ko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img SRC="http://m.onet.pl/_m/78feddbebf1e8929b5403c7c072b748c,5,1.jpg" BORDER="0" WIDTH="104" HEIGHT="140" ALIGN="left" />Przywódca serbskiej Cerkwi prawosławnej uważa, że Serbia powinna zmobilizować armię, uznać Kosowo za "terytorium okupowane" i je odzyskać.</p>
<p>Szefa sztabu generalnego generała Zdravko Ponos zadeklarował, że armia nie będzie bronić Kosowa. Biskup Artemije uznał to za hańbę. Dodał także, że Serbia powinna kupić najnowocześniejszą broń od Rosji i innych państw oraz zaapelować do Rosji o przysłanie ochotników.</p>
<p>Zaznaczył, że Kosowo "było i zawsze będzie serbskie", a spodziewana lada chwila proklamacja jego niepodległości to "stan czasowej okupacji".</p>
<p>Kiedy wreszcie Europa obudzi się i zareaguje na tworzenie kolejnego garnizonowego państwa, na usługach USA?</p>
<p>Dodajmy także, że Kosowo już teraz jest siedzibą wielu organizacji mafijnych i centrum ich działań w Europie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Barack Obama pokonuje Hillary Clinton]]></title>
<link>http://nowaeuropa.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Sun, 10 Feb 2008 10:07:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>DMC</dc:creator>
<guid>http://nowaeuropa.pl.wordpress.com/2008/02/10/obama-pokonuje-byla-pierwsza-dame/</guid>
<description><![CDATA[Ciemnoskóry senator ze stanu Illinois Barack Obama odniósł duży sukces, wygrywając wybory wstę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img ALIGN="left" HEIGHT="200" WIDTH="148" BORDER="0" SRC="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/63/ObamaBarack.jpg" />Ciemnoskóry senator ze stanu Illinois Barack Obama odniósł duży sukces, wygrywając wybory wstępne Partii Demokratycznej w wszystkich trzech stanach, w których przeprowadzano je tego dnia.</p>
<p>Obama pokonał byłą "Pierwszą Damę", senator ze stanu Nowy Jork panią Hillary Clinton, z którą toczy zażarty, wyrównany pojedynek o nominację Partii Demokratycznej na kandydata w listopadowych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Obama wygrał w sobotę w położonych na północnym zachodzie USA stanach Nebraska i Waszyngton, a także w stanie Luizjana na południu, zamieszkiwanym przez liczną społeczność Afro-Amerykanów.</p>
<p>Trzy sobotnie sukcesy pozwoliły Obamie odrobić straty wobec jego rywalki pani Hillary Clinton, z którą praktycznie zrównał sie pod względem liczby głosów elektorskich na przyszłej konwencji Partii Demokratycznej, które zadecydują, kto będzie oficjalnym kandydatem tej partii w listopadowych wyborach prezydenckich.</p>
<p>Odnosząc kwestie wyborów w USA do Europy, bo tylko to nas interesuje – jeśli chodzi o wybór imperatora w USA – musimy sobie uzmysłowić, że dla nas Europejczyków, Obama jest najlepszym kandydatem na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Znaczące osłabienie neokonserwatystów, jeśli tylko polegnie McCain, jest nam jak najbardziej na rękę. Choć oczywiście nie spowoduje to natychmiastowego zwrotu amerykańskiej polityki zagranicznej, na pewno będzie prowadzić do jej stępienia i osłabienia impetu ingerencji w sprawy wszystkich krajów świata.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bezpieczeństwo energetyczne Rosji. ]]></title>
<link>http://ewolucja.wordpress.com/2007/02/23/bezpieczenstwo-energetyczne-rosji/</link>
<pubDate>Fri, 23 Feb 2007 21:57:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>ewolucja</dc:creator>
<guid>http://ewolucja.pl.wordpress.com/2007/02/23/bezpieczenstwo-energetyczne-rosji/</guid>
<description><![CDATA[Wiele uwagi, nie tylko w Polskich mediach, poświęca się tematyce bezpieczeństwa energetycznego n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img src="http://ewolucja.files.wordpress.com/2007/02/pipeline.JPG" align="right" height="128" hspace="10" vspace="6" width="180" />Wiele uwagi, nie tylko w Polskich mediach, poświęca się tematyce bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju jak i Europy. Nie jest tajemnicą, że w znacznym stopniu państwa Środkowo-Wschodniej Europy są zależne od dostaw rosyjskiego gazu i ropy. Co interesujące, najwięcej uwagi poświęca się, ewentualnym naciskom politycznym, a pomija w dużym stopniu problemy infrastrukturalne, a przede wszystkim kwestie samych rezerw. Wiele mówi się o olbrzymim potencjale energetycznym Rosji, ale niewiele uwagi poświęca się  rosnącemu popytowi wewnętrznemu i zapomina, że obecnie eksport gazu jest znacznie mniejszy niż zużycie w samej Federacji (w 2005 r. eksport wyniósł jedynie 216 mld m3 z wyprodukowanych 641 mld). Udział importu z Rosji, w zapotrzebowaniu Polski na surowce energetyczne wynosi 65% dla gazu i ponad 90% w przypadku ropy naftowej. W przypadku ropy, mamy możliwość importu drogą morską poprzez Gdański Naftoport (zdolność przeładunkowa 34 mln T  rocznie), w przypadku gazu, jesteśmy skazani na dostawy z Rosji i własne złoża. Planowana budowa „gazoportu” może być dobrym sposobem na utopienie publicznych środków w mało perspektywicznym przedsięwzięciu. Problemem może okazać się zapewnienie ciągłości dostaw i zapewnienie kontraktów na dostawy z odpowiednim wyprzedzeniem. Obecnie Stany Zjednoczone, w coraz większym stopniu zależne od importu z Kanady, rozbudowują sieć terminali LNG z obecnie istniejących 5 do 23. W planach rozważa się kolejne pół setki inwestycji tego typu. Obecnie budowane „gazoporty” będą w przeciągu niespełna trzech tygodni przepompowywały ilość gazu równą rocznemu zapotrzebowaniu Polski. W równie trudnej sytuacji znajdują się, lub w niedługim czasie znajdą się inne bogate państwa – Wielka Brytania, Japonia, czy Chiny. Biorąc pod uwagę, że ilość chętnych na import LNG może znacznie przewyższyć możliwości eksportowe państw-producentów, wydaje się logicznym traktowanie Rosji jako głównego i praktycznie jedynego dostawcy gazu dla Polski.</p>
<p style="text-align:justify;">Dla rosyjskiego gazu, stosunek rezerw do produkcji, na dzień dzisiejszy wynosi około 75 lat, w przypadku ropy 21 lat. Jak wiadomo eksploatacja złóż podlega ograniczeniom, a tempo wydobycia, dla każdego złoża, w pewnym momencie zaczyna spadać, jednak stosunek R/P daje nam pewne wyobrażenie o stanie eksploatacji omawianych złóż. Szczyt odkryć w Rosji miał miejsce na początku lat 60-tych. Należy nadmienić, że radzieccy geolodzy byli wyjątkowo skuteczni w poszukiwaniach i obecnie szanse na odkrycie większych, nieznanych dotąd złóż, są znikome. W przypadku Rosji mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem podwójnego szczytu produkcji ropy - pierwszy, poprzedzający zapaść gospodarczą w czasie upadku imperium sowieckiego, nastąpił w 1987 r. Drugi "peak" (przypuszczalnie na niższym poziomie niż pierwszy), będzie miał miejsce w najbliższych latach. Collin Campbell z ASPO International przewiduje szczyt produkcji ropy naftowej w Rosji na rok 2008; inne źródła podają lata 2009-2012 (np. 2009-2010 wg. M.Kołodziej, FSU Oil Production and GDP Decline, 2004<span></span>)</p>
<p><img src="http://ewolucja.files.wordpress.com/2007/02/russia_peakweb.jpg" /></p>
<p style="text-align:justify;">Należy zauważyć jednocześnie, że do upadku Związku Radzieckiego w dużym stopniu przyczyniły się niskie ceny ropy narzucone przez OPEC w połowie lat 80-tych. Eksport ropy był podstawowym źródłem walut dla Sowietów, a drastyczny spadek cen z $26 do zaledwie $10, który nastąpił w przeciągu trzech miesięcy w czasie zimy 1985-86, spowodował całkowitą zapaść radzieckiej gospodarki.</p>
<p style="text-align:justify;">Wszystkie największe złoża, takie jak Urungoj (swojego czasu drugie co do wielkości pole gazowe na świecie), przekroczyło swój szczyt wydobycia i ich udział w całkowitej produkcji systematycznie maleje. Poniższy wykres pochodzi z opracowania Międzynarodowej Agencji Energii dotyczącego zwiększenia wydajności rosyjskiego wydobycia i dystrybucji gazu. Jak łatwo zauważyć w celu utrzymania obecnego wydobycia Gazprom na przestrzeni najbliższych 15 lat będzie musiał uruchomić ogromną ilość nowych złóż. Łączna produkcja z tych "greenfields" (czyli całkiem dziewiczych przedsięwzięć) w 2020 r. będzie stanowić już blisko połowę produkcji i równać się dzisiejszemu całkowitemu eksportowi do krajów Europy Zachodniej. Niestety trudno szukać opracowania podobnego do Megaprojects Chris'a Skrebowskiego (analizującego planowane inwestycje z kilkuletnim wyprzedzeniem, do prognozowania przyszłego poziomu produkcji), dla rosyjskiego gazu, ale nie jest tajemnicą, że spora część ogromnych zysków spółek energetycznych w Federacji Rosyjskiej jest przeznaczana na inne niż inwestycyjne cele. Opracowania takie możliwe, że były wykonywane na potrzeby wewnętrzne, ale w Rosji informacje dotyczące rezerw są traktowane jako tajemnica państwowa, a za ich ujawnienie grozi kara do 7 lat więzienia. Gazprom będzie w stanie częściowo rekompensować spadki produkcji z obecnie eksploatowanych złóż importem gazu z byłych republik radzieckich w Azji Środkowej, jednak wątpliwe aby utrzymano planowane tempo wydobycia</p>
<p><img src="http://ewolucja.files.wordpress.com/2007/02/gazprom_outlook_web.JPG" /></p>
<p style="text-align:justify;"><span>Jean Laherrère przewiduje rosyjski szczyt produkcji gazu na rok 2020 na poziomie 980 mld m3/a, z czego eksport wynosić miałby 280 mld m3. Należy nadmienić, że szacunki te zakładają optymalne warunki finansowo-polityczne dla nowych inwestycji. </span>Energy Charter Secretariat <span>swego czasu podawał, że Unia Europejska w 2020 r będzie importować 250 mld m3 z Rosji (wymagałoby to znacznej redukcji konsumpcji), lecz z <a href="http://europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=SPEECH/06/653&#38;format=HTML&#38;aged=0&#38;language=EN&#38;guiLanguage=en">innych oficjalnych źródeł</a> wynika, iż może to być nawet 75% unijnego zapotrzebowania na gaz ziemny, czyli 470 mld m3. Udział eksportu do państw Unii, w całkowitej rosyjskiej produkcji, mógłby jednak wzrosnąć, jeśli zostaną podjęte kroki w kierunku zwiększenia wydajności i ograniczenia popytu w samej Federacji.</span></p>
<p style="text-align:justify;"> <img src="http://ewolucja.files.wordpress.com/2007/02/russian_gas_laherrere.JPG" /></p>
<p style="text-align:justify;">Po stronie popytu mamy jednak do czynienia z kilkoma niekorzystnymi czynnikami. Aktualnie blisko połowa zużycia energii pierwotnej w Rosji, w tym produkcji energii elektrycznej, przypada na gaz. Ceny gazu na rynku wewnętrznym są subsydiowane a większość odbiorców indywidualnych nie posiada liczników. Wielkość produkcji przemysłowej  w Rosji w ostatnich latach systematycznie rośnie, co w połączeniu z nikłymi inwestycjami w bardziej wydajne technologie, drastycznie zwiększa i tak ogromny popyt na rodzimy gaz. Popyt zewnętrzny także rośnie dynamicznie. Perspektywy malejącej produkcji z Morza Północnego, wraz z rosnącym popytem krajów Unii, zwiększają zainteresowanie rosyjskimi surowcami energetycznymi. W dokumencie unijnym <strong>Security of Energy Supply</strong> prognozuje się zwiększenie zależności energetycznej UE od Rosji z 59% w roku 2000 do 84% w 2030. Jasno wskazuje się na rosnące zapotrzebowanie, powołując się na prognozy Międzynarodowej Agencji Energii, zastrzegając jednak, że prognozy te nie uwzględniają ograniczeń podaży. W przypadku gazu ziemnego, dokument, powołując się na opracowania Laherrere'a, przewiduje, że w roku 2020 światowa produkcja nie będzie w stanie nadążyć za popytem, stopniowo przejdzie w plateau, aby w 2030 r. osiągnąć maksimum. Scenariusz ten jednak nie zakłada pokrycia zapotrzebowania na gaz wyłącznie importem z Rosji, ale także poprzez budowę gazociągów z Bliskiego Wschodu, oraz znaczne zwiększenie importu LNG drogą morską. Problem ze złożami w Afryce, Azji Środkowej, czy na Bliskim Wschodzie polega na bardzo silnej rywalizacji pomiędzy "wielkimi graczami" - USA, Chinami czy Indiami z Unią Europejską. Każde z tych państw ma wyjątkowo niekorzystną sytuację energetyczną i w ogromnym stopniu musi polegać na imporcie. Wątpliwym wydaje się uruchomienie gazociągu Nabucco z jego przedłużeniem do Iranu, podobnie jak wiele innych inwestycji w rejonach zagrożonych konfliktami zbrojnymi, stoi pod znakiem zapytania. Nawet rosyjskie surowce mogą popłynąć w kierunku przeciwnym, do Chin, Japonii czy Korei Południowej. Szczególnie, że dynamiczny wzrost zapotrzebowania na energię chińskiej gospodarki utrzymuje się niezmiennie od dwóch dekad i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić w nadchodzących latach.</p>
<p style="text-align:justify;">Jak widać problemy Polski są w dużym stopniu odzwierciedleniem problemów całej Unii – niezbyt optymistyczne perspektywy dla importu z Rosji i jednoczesne gorączkowe poszukiwania alternatywnych źródeł dostaw. Priorytetem w takiej sytuacji wydaje się zapewnienie możliwie dobrych stosunków z naszym wschodnim sąsiadem i wykorzystanie położenia Polski jako jednego z kluczowych państw tranzytowych na linii Rosja-EU. Dla zabezpieczenia własnych interesów powinniśmy obok naszego bezpieczeństwa energetycznego, zająć się także bezpieczeństwem energetycznym samej Rosji.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
