<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>gatinho-opowiadania-do-poczytania-do-poczytania &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/gatinho-opowiadania-do-poczytania-do-poczytania/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "gatinho-opowiadania-do-poczytania-do-poczytania"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 12:01:59 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Do obejrzenia: Szampon i Świr]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/?p=372</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 02:41:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/05/01/do-obejrzenia-szampon-i-swir/</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio na blogu Tokio natknąłem się na fajną reklamę szamponu:

A na Wykopie znalazłem coś ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio na <a href="http://www.tokio.fotolog.pl">blogu Tokio</a> natknąłem się na fajną reklamę szamponu:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/9KxIOu9HTlE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/9KxIOu9HTlE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>A na <a href="http://www.wykop.pl">Wykopie</a> znalazłem coś takiego:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/9cvA4DD2XG8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/9cvA4DD2XG8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Jeśli znacie jakieś fajne filmiki w serwisach YouTube-like to podajcie tu linki, a najlepiej je wykopcie na Wykopie.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
b.YISK</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[iGoogle]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/?p=360</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:52:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/04/29/igoogle/</guid>
<description><![CDATA[Screenshot mojego profilu iGoogle:

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Screenshot mojego profilu iGoogle:</p>
<p><a href='http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/zrzutekranu-161.png'><img src="http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/zrzutekranu-161.png?w=300" alt="" width="300" height="225" class="alignnone size-medium wp-image-361" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przemeblowanie w domu Pana Athlona]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/?p=356</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:41:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/04/29/przemeblowanie-w-domu-pana-athlona/</guid>
<description><![CDATA[W Domu Pana Athlona było przed chwilą małe przemeblowanie. Okazało się, że moja okrągła taś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W Domu Pana Athlona było przed chwilą małe przemeblowanie. Okazało się, że moja okrągła taśma IDE jest źle podłączona. DVD było podłączone jako Slave, a CD-RW nie było wykrywane w BIOSie wcale. Mógłbym podłączyć zworki i dzięki temu ustawić CD-RW jako Master, ale to bez sensu. Dlaczego? Po pierwsze to za dużo grzebania. Od ruszania rękoma bolą mnie mięśnie, a nie jestem masochistą :) Po drugie muszę mieć DVD na Master, gdyż bootuję czasem płyty DVD, a w BIOSie mojej płyty głównej nie można bootować ze Slave'a. Ktoś powie: "podłącz na Secondary Master". Ale powie to ktoś, kto nie patrzył na poprzednie zdjęcia - nie mam dwóch gniazd na IDE, a jedno. Drugie jest na stację dyskietek. Zmiany objęły nie tylko sektor kabli przy napędach optycznych, ale także i dół obudowy, gdzie kabel od wentylatora przytuliłem do kabli od Speakera, Power On etc. Uznałem, że ten kłębek, który był wcześniej, stawia opór powietrza, gdyż dolny przedni wentylator jest teraz dość nisko (wcześniej był wyżej). Decyzja podjęta, czyn dokonany. Oto zdjęcia:</p>
<p><!--more--><a href='http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290002.jpg'><img src="http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290002.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" class="alignnone size-medium wp-image-357" /></a></p>
<p><a href='http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290003.jpg'><img src="http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290003.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" class="alignnone size-medium wp-image-358" /></a></p>
<p><a href='http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290004.jpg'><img src="http://byisk.wordpress.com/files/2008/04/p4290004.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" class="alignnone size-medium wp-image-359" /></a></p>
<p>Pozdrawiam,<br />
b.YISK</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gatinho cz. 4]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/?p=292</link>
<pubDate>Sun, 10 Feb 2008 17:54:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/02/10/gatinho-cz-4/</guid>
<description><![CDATA[To dziwne stworzenie zamruczało, potem weszło pod łóżko, jak poprzednio. Wstałem, lekko kołys]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>To dziwne stworzenie zamruczało, potem weszło pod łóżko, jak poprzednio. Wstałem, lekko kołysząc się, podszedłem do lodówki i zajrzałem do środka. Pusto. Nie poczułem się za dobrze. Znów nie ma co jeść. Podszedłem do szafki, takiej którą zamykam na klucz. Pomyślałem, że pomimo tego, co się mogło tu wczoraj dziać - nikt się tam nie dostał, gdyż tylko ja mam klucz od tej szafki. Tuż przed nią samą zatrzymałem się i sięgnąłem ręką pod szafę. Macałem w poszukiwaniu klucza. Jest. Wyjąłem go i otworzyłem nim barek.</p>
<p>- Ufff... - odetchnąłem z ulgą, szczęśliwy.</p>
<p><!--more-->W środku były cztery butelki wódki. Wyciągnąłem jedną i wypiłem duszkiem. Po chwili poczułem się półświadomy.</p>
<p>- Teraz można pracować. - powiedziałem do siebie po czym ruszyłem w stronę komputera. Odpaliłem swój leciwy już sprzęt, po czym po teście BIOSu przywitał mnie strasznie miły komunikat: Grub error 17. Uderzyłem z pięści w monitor. Po chwili usłyszałem za sobą głos:</p>
<p>- Powinieneś się opanowywać.<br />
- Zamknij się! - wrzasnąłem w odpowiedzi, po czym rzuciłem w kota monitorem. Kot zajęczał agresywnie i w ostaniej chwili skoczył w bok. Skubany. Gdybym ja miał takie szczęście... Podszedłem do monitora... Zerwał się kabel VGA. Dobrze, że nie z zasilaniem, bo miałbym spięcie. </p>
<p>Kot siedział na przeciwko mnie i patrzył na mnie w milczeniu. Trochę mi się głupio zrobiło, sumienie mnie ruszyło i powiedziałem:</p>
<p>- Przepraszam.<br />
- Nic się nie stało. Przybyłem tutaj, aby zrobić z ciebie człowieka. Byłem przygotowany na takie twoje zachowania.</p>
<p>Skrzywiłem się, po czym podniosłem monitor z podłogi, odłączyłem go od komputera i z prądu i postawiłem w kącie pokoju, bo wiedziałem, że nie nadaje się już do użycia. </p>
<p><em>Ciąg dalszy nastąpi...</em></p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/01/26/gatinho-cz-3/">Poprzedni odcinek (3)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gatinho cz. 3]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/?p=204</link>
<pubDate>Fri, 25 Jan 2008 22:44:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/01/26/gatinho-cz-3/</guid>
<description><![CDATA[Zaciągając się dymem, ruszyłem w kierunku komputera. Miałem jakieś zlecenie na wczoraj. Nieleg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zaciągając się dymem, ruszyłem w kierunku komputera. Miałem jakieś zlecenie na wczoraj. Nielegalna penetracja systemów komputerowych. Lubię to. Mogę za to opłacić mieszkanie, podrobić dokumenty, kupić broń i zjeść codziennie posiłek. Poza tym ta fucha dostarcza mi tego, czego szukam w życiu - adrenaliny. Uwielbiam to, kiedy odurzony jakimś narkotykiem buszuję po serwerach wielkich firm. Naglę potknąłem się. </p>
<p>- Cholera! - wrzasnąłem.</p>
<p>Leżałem na podłodze. Przewróciłem się o jakiś komputer, leżący pośrodku pokoju - wielkiego bałaganu. Świat zaczął wirować. Kolory się zmieniały. Postanowiłem nie wstawać przez jakiś czas. Leżałem przez pół godziny, może godzinę, podziwiając "inny" świat - urojenie mojego mózgu. Po jakimś czasie, ku mojemu niezadowoleniu, umysł wrócił do rzeczywistości. Słyszałem jakieś mruczenie. Myślałem, że to efekt 'zejścia'. Okazało się jednak, że znów zobaczyłem tego głupiego kota. Siedział metr ode mnie i wpatrywał się we mnie. Po chwili odezwał się całkowicie ludzkim, męskim głosem:</p>
<p>- Nie możesz tak robić. - Zrobiłem głupią minę, po czym waląc głową o podłogę, zaczałem żalić się sam sobie:<br />
- Czemu to ja widzę tego kota? Czemu mnie to spotyka? Czemu inne ćpuny po 'zejściu' mają już spokój, a ja nie? - po czym rozpłakałem się jak małe dziecko.</p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/01/24/gatinho-cz-2/">Poprzedni odcinek (2)</a></p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/02/10/gatinho-cz-4/">Następny odcinek (4)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gatinho cz. 2]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/2008/01/24/gatinho-cz-2/</link>
<pubDate>Thu, 24 Jan 2008 14:52:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/01/24/gatinho-cz-2/</guid>
<description><![CDATA[- Witaj, Przemku. - powiedział kot.
&#8216;Znowu przećpałem&#8217; - pomyślałem sobie z zażeno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>- Witaj, Przemku. - powiedział kot.</p>
<p>'Znowu przećpałem' - pomyślałem sobie z zażenowaniem.</p>
<p>- Kiedy ja wkońcu dorosnę? - spytałem się sam siebie na głos.<br />
- No właśnie, kiedy? - odpowiedział kot.</p>
<p><!--more-->Wstałem z podłogi i lekko chwiejnym krokiem ruszyłem do szafki. Wziąłem tabletki na ból głowy. Zobaczyłem na szafce w kuchni świeżego jointa. Strasznie się ucieszyłem. Sięgnąłem po niego ręką. Nagle odezwał się kot:</p>
<p>- Powinieneś przestać ćpać, wiesz?<br />
- Cholera. - krzyknąłem.<br />
- Nie bierz tego - dalej mówiła moja halucynacja.</p>
<p>Odwróciłem się. Zobaczyłem kubek. Szybko poleciał w kierunku przyczyny mojego zdenerwowania. Istota szybko zareagowała, skoczyła na łóżko, a kubek rozbił się o podłogę. Kolejny bonus do mojego bałaganu. Trzeba będzie tu kiedyś posprzątać. Spojrzałem na kota. Przyglądał się mi długo. Wpatrywaliśmy się w siebie. Po chwili zeskoczył z łóżka i wszedł pod nie.</p>
<p>- Ale ze mnie świr. - powiedziałem do siebie, po czym zapaliłem blanta.</p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/01/23/gatinho-cz-1/">Poprzedni odcinek (1)</a></p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/01/26/gatinho-cz-3/">Następny odcinek (3)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gatinho cz. 1]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/2008/01/23/gatinho-cz-1/</link>
<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 21:56:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.pl.wordpress.com/2008/01/23/gatinho-cz-1/</guid>
<description><![CDATA[Obudziłem się rano. Wstałem z łóżka. Bolała mnie głowa. Lekko zaspany ruszyłem w kierunku ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Obudziłem się rano. Wstałem z łóżka. Bolała mnie głowa. Lekko zaspany ruszyłem w kierunku łazienki. Spojrzałem na te obdrapane ściany. 'Rzygać się chce' - pomyślałem. Po chwili stałem przed lustrem. Spojrzałem sobie w oczy i zacząłem szukać w mojej głowie przyczyny ich przekrwienia. </p>
<p>- Kurcze, co ja wczoraj robiłem? - powiedziałem do siebie.</p>
<p><!--more-->Otworzyłem szafkę, aby znaleźć pastę do zębów, gdyż chciałem umyć zęby. Ku mojemu zdziwieniu w szafce znajdowały się trzy puszki Żubra. Dwie puste, ale jedna nawet nie ruszona.</p>
<p>- A co mi tam - znów powiedziałem do siebie, po czym otworzyłem puszkę i wypiłem ją. Żubr to nie pasta do zębów, ale nie ma co narzekać. Dobrze, że mam w domu cokolwiek. Wyszedłem z łazienki i rozejrzałem się po pokoju. Bałagan to mało powiedziane. Jakieś spodnie leżące na podłodze, jakieś butelki po piwie, jakieś... </p>
<p>- Co to jest do cholery? - krzyknąłem, po czym zbliżyłem się do nieznanego mi obiektu. Nachyliłem się. Lekko zakręciło mi się w głowie, po czym upadłem na bok. Leżąc na podłodze patrzyłem bokiem na niezidentyfikowany obiekt mieszkalny. Patrzyłem i nie dowierzałem. To był kot. Tylko skąd się tu wziął?</p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/01/24/gatinho-cz-2/"><br />
Następny odcinek (2)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
