<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>fizyka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/fizyka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "fizyka"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 21:15:58 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wprowadzenie do informatyki kwantowej]]></title>
<link>http://czubek.wordpress.com/?p=41</link>
<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 06:56:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>czubek</dc:creator>
<guid>http://czubek.wordpress.com/?p=41</guid>
<description><![CDATA[Zakwalifikowałem się ostatnio na warsztaty/konferencję &#8220;Optyka i Informatyka  Kwantowa 2]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zakwalifikowałem się ostatnio na warsztaty/konferencję <a href="http://www.fizyka.umk.pl/famo/oik2/" target="_blank">"Optyka i Informatyka  Kwantowa 2".</a></p>
<p>Uczestnicy warsztatów dostali zadanie domowe: Zapoznać się z podstawami informatyki kwantowej.</p>
<p>W tym celu organizatorzy polecają przeczytać dwa artykuły dostępne za darmo na arXiv:</p>
<ul>
<li><a href="http://arxiv.org/abs/quant-ph/0207171" target="_blank">Introduction to Quantum Information Processing, E.Knill et al </a></li>
<li><a href="http://arxiv.org/abs/quant-ph/9809016" target="_blank">An Introduction to Quantum Computing for Non-Physicists, Eleanor Rieffel</a></li>
</ul>
<p>Miłej lektury!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fizyka teoretyczna]]></title>
<link>http://minus4.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 19:55:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>minus4</dc:creator>
<guid>http://minus4.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[ Pisać w czerwcu o twórcy polskiej szkoły fizyki teoretycznej, to jakby wąchać kwitnące magnol]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><span style="font-size:x-small;font-family:Verdana;color:#c0c0c0;"> Pisać w czerwcu o twórcy polskiej szkoły fizyki teoretycznej, to jakby wąchać kwitnące magnolie na dziedzińcu uniwersyteckim i krażyc pośród wysokich drzew placu Maxa Borna, gdzie wydział fizyki UWr się znajduje. Najpiękniejszy miesiąc, czerwiec, chcę poświęcić człowiekowi, który doszedł do szczytu sławy za życia i miał to wyjątkowe szczęscie współpracować z największymi światowymi umysłami swego czasu, o profesorze <strong>Leopoldzie Infeldzie</strong>. Ale zaraz zaraz ... To nie blog dla fizyków ;) Więc nie... Nie pośwęce profesorowi tego miesiąca ;) Poinformuje jedynie ,że właśnie złożyłem aplikację na studia w Instytucie Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego ;) </span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#c0c0c0;">"</span><span style="font-size:x-small;font-family:Verdana;color:#c0c0c0;">Gdy po raz kolejny sięgam po książke Infelda -Wybrańcy Bogów, która swe pierwsze polskie wydanie miała w roku 1950, już pół wieku temu - konkluduję - każdy fizyk, dobry fizyk, poszukujący fizyk jest najbliżej Stwórcy i dane jest mu dotykać prawdy absolutnej."</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#c0c0c0;">Dzisiejsze znalezisko ze zbiorów własnych.. ( Ogromnie dla mnie cenne :))</span></p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://minus4.files.wordpress.com/2008/06/mat.jpg"><img class="size-full wp-image-29" src="http://minus4.wordpress.com/files/2008/06/mat.jpg" alt="" width="279" height="413" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zaproszenie do... Ogrodu Doświadczeń]]></title>
<link>http://malyturysta.wordpress.com/?p=111</link>
<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 07:28:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>malyturysta</dc:creator>
<guid>http://malyturysta.wordpress.com/?p=111</guid>
<description><![CDATA[8 maja 20008r na terenie Parku Lotników Polskich w Krakowie, odbyło się uroczyste otwarcie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>8 maja 20008r na terenie Parku Lotników Polskich w Krakowie, odbyło się uroczyste otwarcie "Ogródu Doświadczeń". Krakowski Ogród Doświadczeń to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce. Możemy w nim zagłębić posiadaną wiedzę z fizyki jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc, a nasze dzieci bedą zachwycone ogromnymi "zabawkami" :) To miejsce godne polecenia dla małych i dużych odkrywców, gwarantujące dobrą zabawę zarówno rodzicom jak i ich dzieciom.</p>
<p><!--more-->Ogród Doświadczeń to wspaniałe miejsce na rodzinny spacer. To 6 ha teren na którym znajdziemy mnóstwo atrakcji, którymi zainteresowane będą nie tylko nasze dzieci :) Na terenie parku, oprócz urządzeń edukacyjnych, jest także wieża widokowa (15 m),<br />
rekonstruowana fosa, pawilon kawiarniano-administracyjny, pawilon recepcyjno-warsztatowy, a także oczko wodne (płytki zbiornik wodny o powierzchni 0,5 ha).</p>
<p><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/kolyska_newtona.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-112" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/kolyska_newtona.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/rozszczepienie_swiatla.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-113" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/rozszczepienie_swiatla.jpg?w=72" alt="" width="72" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/walc_na_rowni_pochylej.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-114" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/walc_na_rowni_pochylej.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/nurek_kartezjanski.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-115" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/nurek_kartezjanski.jpg?w=72" alt="" width="72" height="96" /></a></p>
<p>Podczas spaceru po parku mozemy skorzystać z różnego rodzaju urządzeń, które odsłonią przed nami świat fizyki i pozwolą nam rozwiązać nie jedną, nurtującą nas zagadkę z tej dziedziny nauki. Na dydaktyczną ekspozycję plenerową składają się właśnie różne urządzenia, konstrukcje i modele, pozwalające na poznawanie praw fizyki i świata przyrody, w tym: prawa fizyki związane z oddziaływaniem siły (huśtawki, elementy ukazujące działanie siły grawitacji), prawa fizyki związane z utrzymywaniem równowagi (równoważnie, obrotowe tarcze, trampolina), prawa fizyki dotyczące zjawisk drgań i fonii, prawa fizyki związane z działaniem wody (turbiny wodne), prawa świata przyrody związane ze zmysłami (dotykiem, słuchem, węchem). Stanowiska edukacyjne ogrodu można podzielić na trzy następujace typy: badacz-uczestnik, czyli ten , który odczuwa skutki doświadczenia na sobie, badacz-eksperymentator- to uczestnik, który uruchamia doświadczenie i dalej obserwuje eksperyment, badacz-obserwator - uczestnik obserwujacy doświadczenie, które przeprowadzane jest przez przewodnika, lub takie, które toczy się swoim własnym życiem.</p>
<p><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/archimedische_schraube_2_claus_haupt_2003.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-116" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/archimedische_schraube_2_claus_haupt_2003.jpg?w=72" alt="" width="72" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/trojkaty.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-117" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/trojkaty.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/gongi.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-118" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/gongi.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /> </a><a href="http://malyturysta.files.wordpress.com/2008/06/fletniapana.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-119" src="http://malyturysta.wordpress.com/files/2008/06/fletniapana.jpg?w=128" alt="" width="128" height="92" /></a></p>
<p>Ogród doświadczeń udostępniono już dla zwiedzających w czerwcu 2007r. Ogladać w nim mozna prawie 60 eksponatów spełniających funkcję dydaktyczną. Są tam między innymi:<br />
kołyska Newtona,<br />
wirujący krater,<br />
wózki na szynach,<br />
koło spiralne,<br />
oddychający prostokąt,<br />
nurek Kartezjusza,<br />
obrotnica,<br />
kamienne cymbały,<br />
luneta obserwacyjna,<br />
pływający taras,<br />
trwała waga hydrauliczna,<br />
telegraf akustyczny,<br />
kalejdoskop gigant,<br />
dwa zwierciadła prezentujące efekt nieskończoności,<br />
gongi,<br />
dzwony rurowe,<br />
walec wtaczający się samoistnie pod górę na równi pochyłej,<br />
skrzynie do pchania i ciągnięcia.<br />
Podejrzewam,że nikt z nas - nawet najbardziej zagorzały wróg fizyki - nie bedzie się tam nudził :) Polecam więc wszystkim rodzinom sporą dawkę nauki połączonej z zabawą i spacerami po parku - dzieciaki bedą zachwycone!</p>
<p>więcej informacji o krakowskim Ogrodzie Doświadczeń : <a href="http://www.ogroddoswiadczen.pl">www.ogroddoswiadczen.pl</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bésame!]]></title>
<link>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 18:14:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Martika</dc:creator>
<guid>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=66</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Bésame, bésame mucho,
como si fuera esta noche la última vez&#8221;
Si, si  Bésame. :*
No]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Bésame, bésame mucho,<br />
como si fuera esta noche la última vez"</p>
<p>Si, si :) Bésame. :*</p>
<p>No ale teraz schodzimy na ziemię i pogrążamy się w śmierci termodynamicznej tym razem nie wszechświata, ale w trochę mniejszej skali: mojej. Klasówka radośnie podskakując nieuchronnie zbliża się do mnie w zawrotnym tempie, co doprowadziło dziś do zbeszczeszczenia sakrum: na posiadówie w KFC z przyjaciółmi pojawił się osławiony zbiór zadaneczek. Kruczek. Na szczęście po dwóch godzinach wszystko wróciło do normy, notatki powędrowały tam gdzie ich miejsce, czyli na dno mojej torby, a my wróciliśmy do zwykłych tematów. Czyli nie jest źle. (Znaczy jeśli chodzi o fizykę to jest tragicznie, ale dobrze mieć taki ludzi jak Wy :) :*)</p>
<p>Swoją drogą warto tu jeszcze zapisać wspomnienie pogo w spódnicy i sandałkach na koncercie Happysad (ach...). Niezapomniane. Moje stopy są tego samego zdania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rzeczywiście...]]></title>
<link>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=61</link>
<pubDate>Sat, 24 May 2008 12:12:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Martika</dc:creator>
<guid>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=61</guid>
<description><![CDATA[Rzeczywistość zaatakowała mnie z całym swoim orężem tuż po powrocie. Wytoczyła ciężką art]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywistość zaatakowała mnie z całym swoim orężem tuż po powrocie. Wytoczyła ciężką artylerię pod presją której zawsze padam na kolana. Ogródek był do wypielenia. A ja nienawidzę tego uczucia, gdy ziemia wdziera się pod paznokcie a palce ścierają się od wzmożonego, acz niezbyt przyjaznego kontaktu z zielenią. Po prostu nie.</p>
<p>Dobija mnie też fakt, że jutro trzeba będzie wstać o 4.30 i zapowiadająca się całodzienna harówka na jakimś tam konkursie orkiestr dętych w Ciechocinku. Już widzę siebie, pełną życia i entuzjazmu oczywiście, grająca utwory konkursowe i robiącą musztrę paradną. Masakra. Ja nie chcę. Trochę pociesza fakt, że to jednak moja orkiestra, moja waltornia i moi znajomi więc... Jakoś to będzie. Ale to nie zmienia faktu, że znam lepsze sposoby na wypełnienie niedzieli niż to.</p>
<p>Do tego dochodzi jeszcze radośnie nadbiegająca z oddali klasóweczka z zadaneczek z fizyczki z termodynamiczki i nic tylko żyć, nie umierać. Z termodynamiczki, z której nie zrobiłam ani jednego zadanka i która wydaje mi się strasznie irytująca. No nic... Napiszemy parę Klapejronów (zapis fonetyczny), tu skrócimy, tu podzielimy stronami i coś nam wyjdzie. Swoją drogą pana Klapejrona jakoś nie lubię, ten wzór wydaje mi się tak obcy, odległy i nieprzyjazny, że jakoś nie palę się do nawiązania bliższych kontaktów. Ech.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wyrzućcie natychmiast na zbity pysk tych idiotów!]]></title>
<link>http://bogdan.wordpress.com/?p=721</link>
<pubDate>Sat, 17 May 2008 14:09:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Bogdan Miś</dc:creator>
<guid>http://bogdan.wordpress.com/?p=721</guid>
<description><![CDATA[Ledwo troszkę przycichły awantury związane z kretyńskim zadaniem z matematyki - a już mamy nowy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><img class="alignleft" style="float:left;margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/5221/z5221189X.jpg" alt="" width="233" height="193" />Ledwo troszkę przycichły awantury związane z kretyńskim zadaniem z matematyki - a już mamy nowy pasztet. Poczytajcie co pisze "Gazeta Wyborcza" piórem <strong>Piotrka Cieślińskiego</strong> (a on wie, co mówi; to chyba dziś najlepszy dziennikarz popularnonaukowy, w każdym razie gdy chodzi o nauki ścisłe). Chodzi o zadanie nr 1 <strong>z fizyki</strong> na poziomie rozszerzonym (trudniejszym): o transporcie beczek z gipsem toczonych bez poślizgu po pochylni.<!--more--><br />
W piątym poleceniu do tego zadania uczniowie mieli wykazać, że "zmiana zawartości beczki z gipsu na cement (o innej niż gips masie) nie spowoduje zmiany wartości przyspieszenia kątowego, z jakim obraca się beczka". Prawidłowa odpowiedź: "przyspieszenie kątowe, z jakim stacza się beczka, nie zależy od jej masy". I taką odpowiedź podała Centralna Komisja Egzaminacyjna. Problem we wzorze, który doprowadził do takiego wniosku.</p>
<p><em><strong>- Ten wzór</strong><strong> to kompletna brednia,</strong> bo zakłada nieistniejącą w tym przypadku siłę tarcia kinetycznego -</em> mówi prof. <strong>Łukasz Turski</strong> z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN i Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego. <em>- Widać, że autor zadania nie rozumie, jak działają siły tarcia w przyrodzie.<br />
</em><br />
Wczoraj na forum "Gazety" maturzyści i nauczyciele debatowali o zadaniu. Pisali m.in.: "To, co trzeba było udowodnić, to prawda, ale rozwiązać to trzeba było inaczej" (rakietkaa) oraz "Jestem fizykiem i egzaminatorem. Kto układa te zadania w tym CKE - WSTYD!!!".<br />
<em><br />
- Nie ma błędu. To typowy, najczęściej powtarzający się sposób rozwiązania - </em>tłumaczył wczoraj dyrektor CKE <strong>Marek Legutko</strong>.</p>
<p>Prof. Turski protestuje:<em>- <strong>Nie ma wielu rozwiązań tego zadania. Jest jedno i nie zostało podane przez CKE.</strong></em></p>
<p>Za zadanie maturzyści mogli dostać dwa punkty - co się stanie, jeśli dojdą do prawidłowego wniosku, ale za pomocą innego niż podany przez CKE wzoru?<br />
<em><br />
- Egzaminatorzy zawsze biorą pod uwagę inne możliwości prowadzące do dobrego wyniku -</em> mówił Legutko.</p>
<p>"To może powinni dodawać walory za rozwiązanie "bardziej poprawne" niż to w kluczu" - kpi internautka na Gazeta.pl.</p>
<p>Prof. Turski do CKE: <em>- Wyrzućcie ten szablon rozwiązań, bo są na pewno maturzyści, którzy prawidłowo rozwiązali zadanie i mogą otrzymać gorszą ocenę.</em></p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Mam pomysł: </strong>oprócz szablonu rozwiązań wyrzućcie na zbitą mordę pana Legutkę. A także całe - <em>in corpore</em> - kierownictwo MEN z panią minister na czele. Osobiście uważam ich wszystkich za kretynów. <strong>Doprawdy: już dość tej żałosnej kompromitacji. Oddajcie wreszcie edukację w ręce fachowców; o</strong>ni istnieją w tym kraju, choć niekoniecznie w kruchcie i niekoniecznie wśród weszpolskich nacjonalistów; nawet na pewno nie tu. Ani wśród tzw. liberałów.<strong><br />
</strong></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Matura 2008 cz. 5]]></title>
<link>http://coolcreation.wordpress.com/?p=190</link>
<pubDate>Thu, 15 May 2008 10:29:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>SunSet</dc:creator>
<guid>http://coolcreation.wordpress.com/?p=190</guid>
<description><![CDATA[To już ostatnia część (wkońcu! :D)
Wczoraj była matematyka, która poszła mi względnie dobrz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>To już ostatnia część (wkońcu! :D)</p>
<p>Wczoraj była matematyka, która poszła mi względnie dobrze. Dzisiaj natomiast fizyka, którą skopałem totalnie ale naszczęście fizyke mam na dodatkowym więc nic się nie stało ;)</p>
<p>Ale co do matematyki... dziwna sprawa, jest teraz "mała afera" co do pierwszego zadania na niej.</p>
<blockquote><p>W śorde maturzyści pisali egzamin z matematyki. Na poziomie rozszerzonym test otwiera zadanie: Wielomian f, którego fragment wykresu przedstawiono na rysunku, spełnia warunek f(0) =90. Wielomian g dany jest wzorem g(x) = x3-14x2+63x-90. Wykaż, że g(x) = -f (-x) dla x R.</p>
<p>I na tym zadaniu utknął dr hab. Lech Mankiewicz z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. "Chciałem rozwiązać maturę dla przyjemności. Otwieram test, czytam i ...nie potrafię rozwiązać" - opowiada. Jego zdaniem, tak sformułowanego zadania nie da się wykonać. "Brakuje informacji, że chodzi o wielomian trzeciego stopnia".</p>
<p>Jak sobie radzili maturzyści? Ania Różańska, maturzystka z II LO w Koninie, która wybiera się na SGH w Warszawie, mówi: "Na podstawie wykresu przyjęłam, że chodzi o wielomian trzeciego stopnia. Automatycznie rozwiązałam zadanie. Ale rzeczywiście, bardziej się domyśliłam, nie dostałam o tym informacji".</p>
<p>Anię rozumie Marcin Karpiński, redaktor naczelny "Matematyki w szkole": "Dla ucznia chodzącego do liceum zadanie prawdopodobnie jest jednoznaczne. Bo jest przyzwyczajony do niedoskonałych zadań, jakie znajduje w wielu ćwiczeniach" - mówi. Ale uważa też, że w zadaniu jest błąd. "Maturzysta bardzo dobry może mieć wątpliwości, jak to rozwiązać. A ten, kto zadania nie rozwiązał, ma prawo się odwoływać".</p>
<p>Mankiewicz narysował "GW" na wykresie inny wielomian, do którego nie pasowałoby rozwiązanie. Ale na wykresie wygląda on niemal identycznie. - Uczniowie dostali przecież tylko fragment wykresu, nie wiedzą, jak wielomian przebiega dalej. Nie mogą się po tym fragmencie domyślić, o jakie wielomian chodzi.</p>
<p>Matematyk, związany z Centralną Komisją Egzaminacyjną ripostuje: "Do każdego zadania można się doczepić. Może lepiej, żeby była informacja o rodzaju wielomianu. Ale uczniowie wiedzą, że muszą dopasować postępowanie do wzoru, który mają na końcu udowodnić. A ten wzór pasuje tylko do wielomianu trzeciego stopnia".</p>
<p>"To znaczy, że uczeń po tym, co ma do udowodnienia, powinien się domyślić, o co chodzi w zadaniu. To niedopuszczalne" -  protestuje Karpiński.</p>
<p>"W matematyce nikt niczego nie powinien się domyślać. Wszystko ma wynikać z warunków sformułowanych na początku. Nie wolno z uczniów robić idiotów" - komentuje Mankiewicz.</p>
<p>Legutko broni zadania</p>
<p>Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko uznał, że zadanie z wielomianem na środowym egzaminie pisemnym z matematyki było sformułowane "rutynowo".</p>
<p>Legutko powiedział w TVN24, że zadanie to było sformułowane w identyczny sposób, jak w podręcznikach, i uczniowie nie mają z tym kłopotów.</p>
<p>"Zaproponowaliśmy maturzystom bardzo typowe, wręcz podręcznikowe zadanie, które jest sformułowane dokładnie w takiej konwencji, jak w podręczniku. Właśnie w podręcznikach przyjmuje się, że jeżeli dane bierze się z wykresu funkcji, to obowiązuje założenie, że tam nie ma żadnych ukrytych niespodzianek. (...) Zadania, w których dane pobiera się z wykresu funkcji, tak są właśnie nieostro formułowane w podręcznikach. Myśmy przed maturą oczywiście sprawdzali, jak uczniowie rozwiązują to zadanie, i wszyscy, którzy to zadanie otrzymali, rozwiązywali je w sposób rutynowy, tzn. dostrzegali, że to jest wielomian trzeciego stopnia" - wyjaśnił Legutko.</p></blockquote>
<p>Jak dla mnie to bez znaczenia bo zadanie to zrobiłem ale faktem jest, że jak najwięcej rzeczy trzeba precyzować. Nie można się niczego domyślać, widać było, że to trójmian trzeciego stopnia. Można to było nawet sprawdzić no ale jednak powinno być napisane.</p>
<p>No to temat matury zamykam bo już jestem po nich. Te dwa tygodnie były troche męczące ale już koniec ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zestaw narzędzi młodego fizyka]]></title>
<link>http://czubek.wordpress.com/?p=23</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 08:46:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>czubek</dc:creator>
<guid>http://czubek.wordpress.com/?p=23</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio wymieniłem dysk twardy w laptopie i zainstalowałem Ubuntu 7.04. Żeby móc spokojnie wyko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Ostatnio wymieniłem dysk twardy w laptopie i zainstalowałem <a href="http://www.ubuntu.com/getubuntu/releasenotes/704" target="_blank"><strong>Ubuntu 7.04</strong></a>. Żeby móc spokojnie wykorzystywać komputer jako pomoc przy studiowaniu fizyki musiałem zainstalować trochę dodatkowego oprogramowania. Sądzę, że są to bardzo przydatne narzędzia i chciałbym tu pokazać początkującym użytkownikom Ubuntu, że mogą bardzo prosto zacząć ich używać.</p>
<p style="text-align:justify;">A więc, zabawę zaczynamy od systemu składu tekstu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX" target="_blank">LaTeX</a>, oraz dodatkiem do tworzenia prezentacji <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Beamer_%28LaTeX%29" target="_blank">beamer</a>. Narzędzia przydatne gdy chce się stworzyć profesjonalnie wyglądające sprawozdanie lub prezentację. Sprawę załatwiamy komendą:</p>
<pre style="padding-left:30px;text-align:justify;">sudo aptitude install latex-beamer texlive-math-extra</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Następnie instaluję narzędzie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gnuplot" target="_blank">gnuplot</a> pozwalające tworzyć różnego rodzaju wykresy które późnej wykorzystuję w sprawozdaniach. A więc:</p>
<p style="text-align:justify;">
<pre style="padding-left:30px;text-align:justify;">sudo aptitude install gnuplot</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Kolejnym przydatnym narzędziem jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Maxima" target="_blank">Maxima</a> czyli program do obliczeń symbolicznych i numerycznych. Czasem używam też nakładki graficznej wxMaxima.</p>
<p style="text-align:justify;">
<pre style="padding-left:30px;">sudo aptitude install wxmaxima</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Przydatnym narzędziem jest także <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dia_%28program%29" target="_blank">Dia</a> - programik dzięku któremu w kilka chwil możemy "wyklikać" różnego rodzaju diagramy i schematy:</p>
<pre style="padding-left:30px;">sudo aptitude install dia</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Idąc dalej, dochodzimy do "<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/R_%28j%C4%99zyk_programowania%29" target="_blank">R</a>" czyli do statystycznego, interpretowanego języka programowania. Zabieramy się do niego instalując <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GNU_R" target="_blank">GNU R</a>:</p>
<pre style="padding-left:30px;">sudo aptitude install r-base</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">A może coś jak matlab? Jest w repozytoriach coś w sam raz czyli <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Octave" target="_blank">GNU Octave</a>. Standardowo instalujemy:</p>
<pre style="padding-left:30px;">sudo aptitude install octave</pre>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">W sumie to tylko garść narzędzi, ale póki co nie miałem okazji/potrzeby używać innych. Jeśli natrafię na coś przydatnego to nie omieszkam o tym napisać. Postaram sie także przygotować małe How-To robienie sprawozdań z laboratorium fizyki.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Perspektywy informatyki kwantowej]]></title>
<link>http://czubek.wordpress.com/?p=21</link>
<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 16:29:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>czubek</dc:creator>
<guid>http://czubek.wordpress.com/?p=21</guid>
<description><![CDATA[Zapraszam na seminaria pod tytułem Perspektywy informatyki kwantowej,  organizowane przez Instytut ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Zapraszam na seminaria pod tytułem <strong>Perspektywy informatyki kwantowej</strong>,  organizowane przez <a href="http://www.if.pwr.wroc.pl/" target="_blank">Instytut Fizyki</a> i <a href="http://www.iis.pwr.wroc.pl/iis/index.xml" target="_blank">Instytut Informatyki Stosowanej</a> uczelni na której studiuję czyli <a href="http://www.pwr.wroc.pl/" target="_blank">Politechniki Wrocławskiej</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">Dnia 25 kwietnia na Politechnice Wrocławskiej zostaną wygłoszone następujące wykłady:</p>
<ul style="text-align:justify;">
<li>Wykorzystanie mechaniki kwantowej jako nowego sposobu przetwarzania informacji - <a href="http://www.cft.edu.pl/p_view/p_viewe.php?login=marek" target="_blank"><strong>Marek Kuś</strong></a> - Centrum Fizyki Teoretycznej PAN W-a</li>
<li>Gry kwantowe i programowanie komputerów kwantowych - <a href="http://www.iitis.gliwice.pl/~miszczak/" target="_blank"><strong>Jarosław Miszczak</strong></a> - Instytut Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN Gliwice</li>
<li>Perspektywy dla praktycznych realizacji kwantowej informatyki – topologiczne stopnie swobody - <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucjan_Jacak" target="_blank"><strong>Lucjan Jacak</strong></a> - Instytut Fizyki PWr</li>
<li>Dekoherencja – podstawowa trudność na drodze do użytecznego wykorzystania kwantowych schematów informatyki - <a href="http://www.if.pwr.wroc.pl/~machnik/"><strong>Paweł Machnikowski</strong></a> - Instytut Fizyki PWr</li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Uważam, że warto się wybrać i trochę posłuchać, zwłaszcza, że wykłady zapewne będą niezmiernie ciekawe. Szczegółowe informacje można znaleźć <a href="http://www.ebip.pwr.wroc.pl/index.php?wydanie=302" target="_blank">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fizyka całodobowo! czyli dlaczego warto lubić fizykę.]]></title>
<link>http://msitko.wordpress.com/?p=357</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 15:43:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Sitek</dc:creator>
<guid>http://msitko.wordpress.com/?p=357</guid>
<description><![CDATA[Ostatnie dni są męczące..
Dzisiaj rano wstałem w okropnym nastroju, z powodu zbliżającego się]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-376" style="border:1px solid black;float:left;margin:5px;" src="http://msitko.wordpress.com/files/2008/04/lg_sun-flare-web-comp.jpg" alt="" width="266" height="400" />Ostatnie dni są męczące..</p>
<p>Dzisiaj rano wstałem w okropnym nastroju, z powodu zbliżającego się nieustannie, dzisiejszego sprawdzianu z historii, oraz kartkówki z fizyki. Poprzedniego dnia wiedza wyjątkowo słabo wchodziła w odmęty mojego mózgu, w związku z czym niewiele się nauczyłem. Mimo to do szkoły poszedłem, spakowany, z powodu tego wszystkiego zapomniałem piórnika  - w autobusie zdałem sobie sprawę z tego, że to może być zły znak..</p>
<p>Dwie pierwsze lekcje - fizyki. Jednak, mimo najczarniejszych scenariuszy snujących się w głowie kartkówka się nie odbyła - pani Beata, jako dyrektorka gimnazjum, zmuszona była do nadzorowania ich dzisiejszych starań młodzieży na humanistycznych testach kompetencji. Dwie lekcje, poświęcone głównie na przyswajanie sobie historii - zdałem sobie nagle sprawę, że niewiele umiem, kilka dat pamiętałem, ale cały materiał znałem tylko w ogólnych zarysach, czasem mocniejszych, pociągniętych czarnym węglem, który może się rozmazać, czasem słabszych, ledwie widocznych, prześwitujących przez korę mózgową, i obtłukujących się o potylicę.. Koszmar.</p>
<p><!--more--></p>
<p>W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że pan Wiesio, fizyk z naszej szkoły, organizuje w jednej z klas pokaz doświadczeń z prądem elektryczny, magnetyzmem, i elektrostatyką. Narodziła się nadzieja. Dowiedzieliśmy się, podczas przerwy między pierwszą a drugą lekcją, że wszystkie klasy mają zaklepane  godziny oglądania owych pokazów fizycznych, tylko my, IIe, nie. Z nadzieją w oczach popędziliśmy do pani Izy, biologiczki, zajmującej się rozkładem godzin pokazów dla klas. Jednak.. powiedziała nam, że absolutnie nie, nie ma miejsc, i w ogóle nie ma mowy. Przerwa mijała, druga fizyka się zbliżała, czasu coraz mniej, zostało kilka minut...</p>
<p>Z pomocą przyszła nam pani Beata, nasza droga fizyczka, która, pomimo zabiegania, znalazła czas, i zaklepała nam miejsce na pokazie doświadczeń dokładnie na czwartej lekcji. Sprawdzian więc się nie odbędzie!</p>
<p>Trzecią lekcją jest matematyka  - kilka zadań do zrobienia, pani W. znowu zrezygnowała z brania nas po kolei do tablicy - uważa zapewne, że to strata czasu - co jest prawdą, gdyż podczas gdy jedna osoba rozkminia zadanie przy tablicy, reszta obija się, czekając na wynik do przepisania. Stąd więc pani zadaje nam kilka zadańdo zrobienia, i podczas lekcji przechadza się po klasie, przypatrując się naszym zmaganiom, czasem pomagając, dając wskazówki, czy przywołując do porządku. Słowem - luzik.</p>
<p>Czwartą lekcją miała być historia, z perspektywą sprawdzianu - udaliśmy się pod gabinet fizyczny, spotkaliśmy już tam pana Wiesia, przygotowującego się do pokazów. W powietrzu było wilgotno, fizyk bał się, że niektóre pokazy się nie udadzą.. Ale - sprawdzianu z historii nie ma, nic nam nie mogło popsuć nastrojów.</p>
<p>Większość doświadczeń widzieliśmy na wrocławskim wykładach z panią Hajdusianek - sprzęt jednak był podobny, zasilacz pana wiesia był nieco nowszy, a cały pokaz przypominał mini wykład na szeroko pojęte magnetyzm i elektrostatykę.</p>
<p>Na pierwszej lekcji było fajnie. Na dwóch następnych też :) A było to tak..</p>
<p>Pierwszy angielski olaliśmy tak, jak tylko można olać jakąś lekcję, nie powiadamiając nikogo o niczym i zostając na powtórce dla innych klas. Część drugiej E została, część poszła na języki - obejrzeliśmy jeszcze raz to samo. Gośka w połowie pierwszego angielskiego (dzisiaj miały być dwa) powiedziała, żebym pobiegł do PPPP po aparat szkolny - żebyśmy w razie problemów mieli wymówkę, dlaczego nie byliśmy na angielskim. Wychowawca aparatu nie miał, poleciałem do sekretariatu, tam dostałem go, wyjętego z.. szafy pancernej! :) Aparat 3,2 megapiksela, Canon jakiś tam - cyknąłem kilka zdjęć, jutro wezmę laptopa, i skopiuję je sobie.. wraz z całą resztą zdjęć z karty, z imprez szkolnych, spotkań, apeli..</p>
<p>Na drugim angielskim, czyli lekcji szóstej, przedostatniej dnia dzisiejszego, nadal towarzyszyliśmy sympatycznemu panu Wiesiowi w pokazach. Miało pojawić się gimnazjum, jednak nie pojawiło się.. Całą szóstą lekcję przesiedzieliśmy, gawędząc sobie na wszelakie tematy. Podsumowując - Kilka osób widziało mały wykład pana Wiesia trzy razy, reszta dwa - niektóre klasy nie widziały go w ogóle, a było warto - towarzyszący temu luz, sympatyczna atmosfera, możliwość przetestowania wyładowań elektrostatycznych na sobie, całego sprzętu, zobaczenia wyładowań z bliska - warto było nie iść na angielski do pana N. :)</p>
[gallery]
<p>Generalnie zdjęcia wyszły.. różnie.. Ale i tak k800i rządzi :)</p>
<p>BTW: udało mi się połączyć telefon z laptopem za pomocą kabelka usb, i włączyć Internet za pomocą WAPu w telefonie - czwartkowa wycieczka będzie zinternetowana ;) Ale połączenia za internet nabijają mi się ponad abonament - PLAY nie ma jeszcze pakietów internetowych, które możnaby było wykupić, a szkoda ;( Mam nadzieję, że niedługo się pojawią, a wtedy - Internet everywhere! Kolejny przełom :)</p>
<p>Do przełomu można zaliczyć także kupno ładowarki do telefonu na baterie - śmieszne uczucie, całe życie podczas ładowania telefonów towarzyszył temu kabel, a teraz? Kilka cm kabelka, odpowiednia wtyczka, i ładujemy telefon wszędzie :) Przełom, przynajmniej dla mnie.. :)</p>
<p><a href="http://msitko.files.wordpress.com/2008/04/dsc00348.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-374" src="http://msitko.wordpress.com/files/2008/04/dsc00348.jpg?w=206" alt="" width="206" height="300" /></a> <a href="http://msitko.files.wordpress.com/2008/04/dsc00347.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-375" src="http://msitko.wordpress.com/files/2008/04/dsc00347.jpg?w=248" alt="" width="248" height="300" /></a></p>
<p>3mcie się :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[There is no spoon...]]></title>
<link>http://vhpl.wordpress.com/?p=16</link>
<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 16:50:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>vashpl</dc:creator>
<guid>http://vhpl.wordpress.com/?p=16</guid>
<description><![CDATA[Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że łyżeczka, którą wsadzamy do cukiernicy, po jaki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że łyżeczka, którą wsadzamy do cukiernicy, po jakimś czasie zostaje ona(łyżeczka) oblepiona cukrem?</p>
<p><a href="http://www.freewebs.com/cosmicmusings/matrix2.JPG" target="_blank"><img class="alignleft" style="float:left;" src="http://www.freewebs.com/cosmicmusings/matrix2.JPG" alt="" width="226" height="169" /></a></p>
<p>Ostatnio dużo nad tym myślałem i chyba znalazłem przyczynę tego stanu rzeczy - otóż jak wsypujemy cukier do gorącej herbaty/kawy, to po wsypaniu cukru trzymamy chwilę(bardzo krótką, ale jednak) tę łyżkę nad kubkiem/szklanką. A że zawarty tam płyn jest gorący, to wiadomo, że para wodna unosi się do góry(ciepłe unosi się w górę, zimne opada w dół).</p>
<p>Tym samym para wodna, dzięki przyciąganiu międzycząsteczkowemu przylega do powierzchni łyżeczki. I zanim owa para zdąży w ogóle wyparować, to my wsadzamy wilgotną część łyżki z powrotem do cukiernicy. Tam woda delikatnie rozpuszcza kryształki cukru, a ten przylega do łyżeczki.</p>
<p>I już sobie obmyśliłem plan, dzięki któremu mogę zbić majątek - wynaleźć taki materiał, z którego można wytworzyć łyżeczki do wsypywania cukru, ale jednocześnie nie będą przywierać do niej(łyżeczki z tego materiału) cząsteczki wody.</p>
<p>Genialny jestem, co? :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Notatki z fizyki ogólnej]]></title>
<link>http://czubek.wordpress.com/?p=18</link>
<pubDate>Sun, 13 Apr 2008 12:09:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>czubek</dc:creator>
<guid>http://czubek.wordpress.com/?p=18</guid>
<description><![CDATA[Swego czasu, gdy przygotowywaliśmy się do egzaminów ustnych z fizyki ogólnej w semestrze drugim ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Swego czasu, gdy przygotowywaliśmy się do egzaminów ustnych z fizyki ogólnej w semestrze drugim i trzecim, popełniliśmy elektroniczną wersję notatek z wykładu. Leżą one u mnie na dysku i chyba już mi się nie przydadzą, ale pomyślałem, że może młodsi studenci będą zainteresowani. Więc, proszę bardzo:</p>
<ul style="text-align:justify;">
<li><a href="http://czubek.wordpress.com/files/2008/03/fiz2.pdf">semestr 2</a></li>
<li><a href="http://czubek.wordpress.com/files/2008/03/fiz3.pdf">semestr 3</a></li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Notatki te były robione dość szybko i czasami są w nich mniejsze lub większe błędy i nieścisłości, ale wszyscy zainteresowani natychmiast je zauważą. Mam nadzieję że komuś się przydadzą ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Roger Penrose -- <i>Droga do rzeczywistości</i>]]></title>
<link>http://rumpelstiltskin.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Fri, 14 Mar 2008 11:18:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>student</dc:creator>
<guid>http://rumpelstiltskin.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[Dostałem na urodziny piękną książkę, dokładnie tę, która pojawia się w tytule tej notki. O]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dostałem na urodziny piękną książkę, dokładnie tę, która pojawia się w tytule tej notki. Opowiem Wam o niej.</p>
<h4>Objętość, masa, cena</h4>
<p>Książka jest gruba (ponad 1100 stron), ciężka (co najmniej 1kg) i droga (120zł). Jest to jednak ten przypadek, gdy każda strona ma mnóstwo sensu, a całość jest warta swojej ceny. Można się nawet pokusić o tezę, że wcale nie płacimy dużo, w sumie to tylko 11gr/stronę, a powtarzam - każda kartka jest dobra, a niektóre są warte wielokrotnie więcej niż 22gr.</p>
<h4>O czym to jest?</h4>
<p>W zasadzie wystarczy zacytować podtytuł: <i>Wyczerpujący przewodnik po prawach rządzących Wszechświatem</i>. <!--more-->I może małe (sic!) streszczenie spisu treści. Najpierw kilka uwag z zakresu, nazwijmy to, filozofii nauki. Potem zaczyna się wykład matematyki: pierwsze uwagi o geometrii, różne rodzaje liczb. Powoli podkręcamy: algebra i analiza zespolona (zadziwiająco dużo i zadziwiająco przystępnie), poprzez powierzchnie Riemanna skręcamy w kierunku geometrii różniczkowej po drodze zahaczając o kwaterniony, algebry Grassmanna i Clifforda. Z geometrii płynnie przechodzimy w grupy (poprzez symetrie i grupy Liego), wracamy do geometrycznego hardkoru (analiza tensorowa, teoria wiązek). Wykonujemy zaskakujący (choć bez żadnego szarpnięcia!) zwrot w kierunku dzieł panów Cantora, Goedla i Turinga. W tym momencie autor uznaje, że czas trochę ,,pofizyczyć''. Idziemy: czasoprzestrzeń, geometria Minkowskiego, teoria Maxwella i ogólna teoria względności. Teraz troszkę formalizmu lagranżowskiego i hamiltonowskiego. Stąd już krok do mechaniki kwantowej i tam zostajemy na dłuższą chwilę: standardowe wprowadzenie, spinory i ,,sprawy Diracowe'', nierówności Bella i paradoksy z rodziny EPR. A także, w dużej ilości, chyba jedna z najciekawszych rzeczy (wyraźnie faworyzowana przez autora) - problem redukcji stanu. Potem dwa rozdziały o modelu standardowym i kwantowej teorii pola. Dalej drugi z ulubionych tematów sir Rogera - Wielki Wybuch, potem znowu trochę o paradoksach pomiaru i EPR oraz rozważania o roli grawitacji w redukcji stanu. Wreszcie rozdział (50 stron) o teorii strun i przyległościach. Dla równowagi - następny rozdział o grawitacji pętlowej i jej kwantowaniu. Na koniec, skromnie (autor jest wszakże jednym z ojców tej teorii), o twistorach. Rozdział podsumowujący, epilog, bibliografia (obszerna!), indeks rzeczowy i indeks nazwisk. </p>
<h4> A dla kogo?</h4>
<p>Dla każdego, komu matematyka bądź fizyka sprawiała kiedykolwiek choć trochę przyjemności. Ci którzy od edukacji mat-fiz odpadli na koniec liceum - wiele nauczą się czytając początkowe rozdziały. Studenci nauk przyrodniczych z rozkoszą przebrną dalej. Zawodnicy tacy jak ja - co już to i owo umieją, ale boleśnie doskwiera im, że niektórych rzeczy nie umieją wcale, lub pobieżnie - przeczytają stosowny rozdział lub dwa i doznają głębokiego oświecenia, które znacznie ułatwi czytanie bardziej formalnych książek z danej dziedziny. Wreszcie, nawet poważni spece od fizyki teoretycznej znajdą w niej masę smaczków, od których w księdze tej aż się roi. I potem podrasują swoje wykłady  dodając parę błyskotliwych i nieoczywistych uwag ,,na marginesie''. </p>
<h4>Popularnonaukowa? </h4>
<p>Absolutnie nie! Co prawda, brak w niej wielu dowodów, ale autor precyzyjnie definiuje większość pojęć, nie boi się wzorów i wielokrotnie wymaga od czytelnika wielkiego skupienia i wytężonej pracy szarych komórek. Tym, co w pewnym sensie zbliża <i>Drogę do rzeczywistości</i> do książki popularnej, jest zadziwiająca lekkość prowadzenia poprzez meandry matematyki i fizyki oraz miejscami gawędziarski styl narracji.</p>
<h4>Jak, u licha, zmusić się do przeczytania 1100 stron?! </h4>
<p>Ależ nie trzeba czytać na raz. Ci którzy mają juz jako takie rozeznanie w fizyce teoretycznej mogą ją czytać w zasadzie na wyrywki, co najwyżej cofając się o kilka, kilkanaście stron dla złapania wątku. Pozostali, zaczną od początku i powoli przebrną przez początek. Potem można odpocząć i po kilu tygodniach wrócić do lektury. </p>
<h4>Czyli co, dobre to, czy nie?</h4>
<p>BARDZO DOBRE. Jedyna uwaga krytyczna jaką mogę wymyślić dotyczy pracy polskiego wydawcy. Można się było zdecydować na użycie LaTeXa do składu wyrażeń matematycznych. Nie jest co prawda tragicznie, ale tak wyjątkowa książka zasługuje na to, żeby wzory wyglądały całkowicie profesjonalnie.</p>
<p>I na tym zakończę peany na cześć <i>Drogi do rzeczywistości</i>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wstęp do optyki kwantowej]]></title>
<link>http://dobraksiazka.wordpress.com/?p=213</link>
<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 18:04:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Yves P.</dc:creator>
<guid>http://dobraksiazka.wordpress.com/?p=213</guid>
<description><![CDATA[Wstęp do optyki kwantowej
Autor:  C. C. Gerry, P. L. Knight
Książka stanowi elementarne wprowadze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=147167&#38;idp=356" rel="nofollow">Wstęp do optyki kwantowej</a><br />
<em>Autor:  C. C. Gerry, P. L. Knight</em></p>
<p>Książka stanowi elementarne wprowadzenie do optyki kwantowej - dynamicznie rozwijającego się działu fizyki, zajmującego się kwantową naturą światła i jego oddziaływaniem z materią. Obok klasycznych tematów optyki kwantowej, takich jak: kwantowanie pola elektromagnetycznego, stany spójne, kwantowy opis oddziaływania światła z atomem, autorzy opisali w podręczniku zagadnienia informatyki kwantowej, a między innymi: optyczne testy mechaniki kwantowej, zastosowania kwantowego splątania do przetwarzania informacji kwantowej oraz kryptografię kwantową.<br />
Wykład jest bardzo przystępny i zawiera wszelkie niezbędne podstawy do zrozumienia przedmiotu, poparte przejrzystymi ilustracjami. Walorem dydaktycznym są liczne zadania oraz obszerna bibliografia.</p>
<p>Podręcznik przeznaczony jest dla studentów fizyki oraz fizyków zajmujących się: optyką kwantowa, mechaniką kwantową, fizyką atomową, optyką atomową i cząsteczkową, fizyką laserów, spektroskopią atomową i molekularną, optoelektroniką.</p>
<p><a href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=147167&#38;idp=356" rel="nofollow">Zobacz książkę &#187;</a></p>
<p>Autorzy to czołowe postacie w dziedzinie optyki kwantowej:</p>
<p>Christopher C. Gerry - profesor fizyki, wykładowca w Lehman Coollege, City University of New York, jako jeden z pierwszych wykorzystał w optyce kwantowej metody teorii grup,</p>
<p>Peter L. Knight - profesor fizyki w Imperial College of Science, Technology and Medicine, London, członek Royal Society, prezes Optical Society of America (2004r), obecnie główny doradca naukowy brytyjskiego National Physical Laboratory.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Googlebot śmiga]]></title>
<link>http://masterixzone.wordpress.com/?p=106</link>
<pubDate>Sat, 08 Mar 2008 15:23:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>masterix</dc:creator>
<guid>http://masterixzone.wordpress.com/?p=106</guid>
<description><![CDATA[Bardzo przyjemna informacja dla każdego, kto zajmuje się pozycjonowaniem własnych serwisów  Podc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo przyjemna informacja dla każdego, kto zajmuje się pozycjonowaniem własnych serwisów :) Podczas update'u PR ostatnimi dniami coś miałem zastój w indeksowaniu. Ale teraz ładnie już blog zawierający <a href="http://news.portalwiedzy.net">nowości naukowe</a> zbiera site. To samo z serwisem, który gromadzi <a href="http://e-streszczenia.eu">streszczenia lektur</a> - długo miał zaindeksowane około 20-30 stron, następnie przez 2 dni ilość stron skoczyła do 100. Kolejne trzy dni wystarczyły aby ilość podstron w google przekroczyła 300!</p>
<p>Takie efekty zachęcają do pracy więc zaczynam działać na rzecz kolejnego serwisu, o którym już wkrótce.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Żel Magnetyczny]]></title>
<link>http://michalpiekarski.wordpress.com/?p=38</link>
<pubDate>Tue, 04 Mar 2008 20:28:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>boodmaster</dc:creator>
<guid>http://michalpiekarski.wordpress.com/?p=38</guid>
<description><![CDATA[Właściwie to sam nie wiem, co powiedzieć na ten temat. Kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy po pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Właściwie to sam nie wiem, co powiedzieć na ten temat. Kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy po prostu mnie zatkało. Patrzyłem jak to... "coś" przybiera różne przedziwne kształty tworząc nieprawdopodobnie piekne rzeczy, ale za nic nie mogłem sie nadziwić.</p>
<p>Jesli juz wam to pokazuje, to grzechem byłoby nie wspomnieć o autorce tego cuda. Sachiko Kodama, wszystko czego chcielibyście sie dowiedzieć o niej i jej arcydziełach znajdziecie zapewne na jej stronie <a href="http://www.kodama.hc.uec.ac.jp/" title="sachiko" target="_blank">http://www.kodama.hc.uec.ac.jp/</a>.</p>
<p>Serdecznie zapraszam do działu "Prace" tam znajdziecie wiele ciekawych materiałów do pobrania i nietylko.</p>
<p>A teraz zapraszam do obejrzenia paru zdjęć i filmów (bez dźwięku, ale nic nie mogłem na to poradzić, mimo wszystko chyba i dobrze - cisza potęguje wrażenie.</p>
<hr />
<table align="center" border="0">
<tr>
<td><a href="http://farm3.static.flickr.com/2248/2310954004_b09bb6ecee_o.jpg" title="Photo01" target="_blank"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2248/2310954004_423bdb9ee4_t.jpg" alt="Photo01" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td align="center"><a href="http://farm4.static.flickr.com/3158/2310954058_5d93509c17_o.jpg" title="Photo02" target="_blank"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3158/2310954058_f723708385_t.jpg" alt="Photo02" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td><a href="http://farm3.static.flickr.com/2371/2310954122_9afce606e0_o.jpg" title="Photo03" target="_blank"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2371/2310954122_1f0dffef57_t.jpg" alt="Photo03" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://farm3.static.flickr.com/2257/2310149417_8e39baca2f_o.jpg" title="Photo04" target="_blank"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2257/2310149417_c48714e519_t.jpg" alt="Photo04" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td><a href="http://farm4.static.flickr.com/3252/2310149469_27429d5af5_o.jpg" title="Photo05" target="_blank"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3252/2310149469_3ccf94533b_t.jpg" alt="Photo05" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td><a href="http://farm3.static.flickr.com/2281/2310149517_56566eeb42_o.jpg" title="Photo06" target="_blank"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2281/2310149517_a8a0d54b1a_t.jpg" alt="Photo06" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://farm4.static.flickr.com/3177/2310149567_75dc20d523_o.jpg" title="Photo07" target="_blank"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3177/2310149567_125a602681_t.jpg" alt="Photo07" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td><a href="http://farm4.static.flickr.com/3215/2310149617_5188b1c563_o.jpg" title="Photo08" target="_blank"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3215/2310149617_5e0ba68a21_t.jpg" alt="Photo08" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
<td><a href="http://farm4.static.flickr.com/3071/2310954422_af6e2da84e_o.jpg" title="Photo09" target="_blank"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3071/2310954422_b93d2f5c0c_t.jpg" alt="Photo09" border="5" height="67" hspace="5" vspace="5" width="100" /></a></td>
</tr>
</table>
<hr />
<div align="center">[vodpod id=ExternalVideo.483350&#38;w=425&#38;h=350&#38;fv=]</div>
<p><span align="left" style="margin:0 15em 0 3em;"><a href="http://www.metacafe.com/watch/1137514//">Film pochodzi z Metacafe</a></span><span style="font-size:smaller;"><a href="http://vodpod.com/wordpress">Umieszczone dzięki VodPod</a></span></p>
<div align="center">[vodpod id=ExternalVideo.483352&#38;w=425&#38;h=350&#38;fv=]</div>
<p><span align="left" style="margin:0 15em 0 3em;"><a href="http://www.metacafe.com/watch/1137527//">Film pochodzi z Metacafe</a></span><span style="font-size:smaller;"><a href="http://vodpod.com/wordpress">Umieszczone dzięki VodPod</a></span></p>
<div align="center">[vodpod id=ExternalVideo.483353&#38;w=425&#38;h=350&#38;fv=]</div>
<p><span align="left" style="margin:0 15em 0 3em;"><a href="http://www.metacafe.com/watch/1137546//">Film pochodzi z Metacafe</a></span><span style="font-size:smaller;"><a href="http://vodpod.com/wordpress">Umieszczone dzięki VodPod</a></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy można usłyszeć kształt bębna?]]></title>
<link>http://czubek.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 17:51:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>czubek</dc:creator>
<guid>http://czubek.wordpress.com/?p=6</guid>
<description><![CDATA[Teoretycznie tak. Dźwięki jakie można wydobyć z bębna zleżą przede wszystkim od jego kształt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Teoretycznie tak. Dźwięki jakie można wydobyć z bębna zleżą przede wszystkim od jego kształtu, a następnie od materiałów z których został zrobiony. Załóżmy, że badane przez nas bębny są wykonane z tego samego materiału. Przy odrobinie wprawy powinniśmy zatem z pewnym przybliżeniem opisać kształt bębna, a przynajmniej określić czy jest to jeden instrument czy dwa różne.</p>
<div align="justify"></div>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Otóż pytanie to nie jest takie trywialne jak by się mogło wydawać. Od czasu sformułowania go w 1966 przez Marka Kaca, minęło 26 lat zanim ktoś dał na nie konkretną odpowiedź.</p>
<div align="justify"></div>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">W 1992 roku padła <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Hearing_the_shape_of_a_drum#The_answer" title="wikipedia" target="_blank">odpowiedź</a>: Można stworzyć dwa bębny o różnych kształtach które wydadzą z siebie ten sam dźwięk - poparta matematycznym dowodem.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Pójdźmy o krok dalej, a raczej głębiej. Zbudujmy dziewięciościenne płaskie "ogrodzenie" wysokie na wysokość jednej molekuły tlenku węgla. <img src="http://czubek.wordpress.com/files/2008/03/untitled-1.jpg" alt="drums" align="right" hspace="8" vspace="8" /> Rozważając właściwości fizyczne takiego "ogrodzenia" zauważamy, że posiada ono pewną częstotliwość rezonansową.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Hari Manoharan nazwał taki układ kwantowym bębnem. I zadał pytanie: czy da się zbudować dwa różne kwantowe bębny które będą miały takie same częstotliwości rezonansowe? Odpowiedź brzmi: tak. Da się zbudować dwa kwantowe bębny o różnym kształcie które będą miały takie same właściwości rezonansowe.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Jakie są tego konsekwencje? Można na przykład zaprojektować kwantowy układ obliczeniowy na co najmniej dwa sposoby który będzie miał takie same właściowości. Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej której pojawienie zasygnalizowały te doświadczenia.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Zainteresowanych odsyłam do informacji prasowej na której oparłem tą notkę: <a href="http://news-service.stanford.edu/news/2008/february13/drums-021308.html" target="_blank">Beating new path to quantum secrets with tiny drums.</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dynamika ciala obrotowego]]></title>
<link>http://notatki.wordpress.com/?p=71</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 16:16:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jackob Croole</dc:creator>
<guid>http://notatki.wordpress.com/?p=71</guid>
<description><![CDATA[1.Moment bezwladnosci
dla kazdego punktu i i j ciala li do j=const
Ek=ω2/2*∑miri2  &lt;- tu moze ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>1.Moment bezwladnosci<br />
dla kazdego punktu i i j ciala l<sub>i do j</sub>=const<br />
E<sub>k</sub>=ω<sup>2</sup>/2*∑m<sub>i</sub>r<sub>i</sub><sup>2</sup>  &#60;- tu moze byc blad!<br />
I=∑m<sub>i</sub>r<sub>i</sub><sup>2</sup> [kgm<sup>2</sup>] - jest to moment bezwladnosci bryly sztywnej wzgledem danej osi obrotu<br />
E<sub>k</sub> = Iω<sup>2</sup>/2<br />
jesli promien jest staly, to<br />
I=∑m<sub>i</sub>r<sub>i</sub><sup>2</sup>=r<sup>2</sup>(∑m<sub>i</sub>)</p>
<p>2.Moment sily<br />
M<sup>→</sup>= r<sup>→</sup> x F<sup>→</sup>[Nm]</p>
<p>3.II zasada dynamiki dla ruchu obrotowego<br />
a<sup>→</sup>=F<sub>w</sub>/m<br />
ε<sup>→</sup>= M<sup>→</sup>/I<br />
ε=M/I=rFnsin kata(r,F<sub>1</sub>)/(1/2mr<sup>2</sup>)=rFnsin90/(1/2mr<sup>2</sup>)<br />
=2Fn/mr<br />
a=V<sub>k</sub>-V<sub>p</sub>/Δt=ω<sub>k</sub>r-ω<sub>p</sub>r/Δt=ω<sub>k</sub>-ω<sub>p</sub>/Δt *r=εr</p>
<p>4.Twierdzenie steinera<br />
Moment bezwladnosci dla ciala i osi obrotu oddalonej o d od osi ciala wynosi:<br />
I<sub>0'</sub>=I<sub>0</sub>+md<sup>2</sup></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[dynamika punktu materialnego]]></title>
<link>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=15</link>
<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 14:46:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Martika</dc:creator>
<guid>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=15</guid>
<description><![CDATA[siła działania walca życia na mnie rośnie.. albo wzrasta jego masa, albo ktoś go dociska ręką]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>siła działania walca życia na mnie rośnie.. albo wzrasta jego masa, albo ktoś go dociska ręką od góry... To znaczy: mam jutro test z fizyki, na który oczywiście nic nie umiem, bo jakżeby inaczej: mądra M zawsze zostawia wszystko na ostatnią chwilę. Zapowiada się miłe popołudnie (wieczór i noc) z zadankami... Brak mi energii potencjalnej na myśl o tym.</p>
<p>Potem może się zbiorę i wrzucę moją twórczość z języka polskiego... wyjątkowo nudne dwie godziny zaowocowały dziwnym wytworem :P</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prawdziwie naukowe i zagadkowe ciekawostki dziwnego świata]]></title>
<link>http://motyl.wordpress.com/?p=182</link>
<pubDate>Mon, 18 Feb 2008 21:27:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://motyl.wordpress.com/?p=182</guid>
<description><![CDATA[Poniższy tekst o tytule &#8220;Przyczynowość formatywna&#8221; zaczerpnięty ze strony: forumkad.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Poniższy tekst o tytule "Przyczynowość formatywna" zaczerpnięty ze strony: <a href="http://www.forumakad.pl/archiwum/2004/10/26-esej-przyczynowosc_formatywna.htm" target="_blank">forumkad.pl</a></p>
<div align="center"> - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -</div>
<p>Piotr Skórzyński</p>
<p>W 1665 r. pewien holenderski uczony zaobserwował intrygujące zjawisko. W pokoju pełnym zegarów z wahadłami, które kołyszą się w różnym tempie, wszystkie wahadła zaczynają się wkrótce kołysać tak samo, jak to, które puszczono w ruch jako pierwsze.</p>
<p>Takich fenomenów jest więcej. Najbardziej znany to wciąż nie wyjaśniona zależność między cyklem jajeczkowania a fazami księżyca. Jedna ze speleolożek w ramach doświadczenia przebywała pół roku pod ziemią, jej cykl miesięczny uległ wtedy zatrzymaniu. Czy w tym wypadku mamy do czynienia z klasycznym „rezonansem”, pozostaje pytaniem, natomiast wyjaśnienie takie, a raczej nazwa, narzuca się w wypadku wspólnego zamieszkiwania grupy kobiet w akademikach czy na obozach. Wszystkie zaczynają menstruować w tym samym czasie, przy czym (co najbardziej kłopotliwe dla biologów) wyznacza go kobieta dominująca psychicznie w grupie.</p>
<p><!--more--></p>
<h4>Zasada serii</h4>
<p>W połowie lat 20. wybitny fizyk Wolfgang Pauli i głośny psychiatra Carl G. Jung opublikowali pracę na temat niewytłumaczalnej synchroniczności różnych nie powiązanych ze sobą zdarzeń. Oparli się w niej na domniemanym „prawie serii” kontrowersyjnego biologa Paula Kammerera. Podał on sto przykładów zdarzeń synchronicznych, w których niezależnie od siebie występowały jednocześnie lub po kolei te same obiekty lub czynniki. Jego wytłumaczeniem tego zjawiska jest zasada, którą niegdyś nazywano „zasadą korespondencji”. W pracy Das Gesetz der Serie, opublikowanej w 1919 r., doszedł do wniosku, że w tego rodzaju zdarzeniach „sama koncepcja przypadku zostaje zanegowana”.</p>
<p>„Zasada serii” pozostaje w zgodzie z dawną magiczną teorią korespondencji. „Co za przypadek!” - mówimy, spotykając nieoczekiwanie przyjaciela: - „Właśnie o tobie myślałem”. Nasz rozum jest zdziwiony, ale na głębszym poziomie spotkanie takie jest dla nas czymś naturalnym. Czy nasza mądrość wykracza poza wiedzę rozumową?</p>
<p>Tragedia Paula Kammerera (1880-1926) mówi nam niemało o tzw. otwartości umysłowej zinstytucjonalizowanego racjonalizmu naukowego. W roku 1902 Kammerer wstąpił do wiedeńskiego instytutu biologii eksperymentalnej, zwanego „instytutem magików”. Wykształcenie muzyczne, jakie odebrał, sprawiło, że okrzyczano go później dyletantem. Wkrótce zaczął osiągać większe niż jakikolwiek inny biolog sukcesy nie tylko w utrzymywaniu przy życiu delikatnych zwierząt doświadczalnych, ale także w rozmnażaniu ich. To powodzenie, fakt, że inni nie potrafili powtórzyć jego prac, teza (prawo seryjności), że przypadek nie jest przypadkiem, jego przewrażliwiona natura - wszystko to doprowadziło do upadku Kammerera.</p>
<p>Kammerer wprowadzał modyfikacje w zwyczajach godowych, kolorze i wyglądzie zwierząt poprzez hodowanie w warunkach odmiennych od ich środowiska naturalnego. Jego kontrowersyjne doświadczenia z salamandrami i ropuchami zdawały się wspierać wysuniętą przez Lamarcka hipotezę, że cechy nabyte mogą być dziedziczne. Wyniki wywoływały konsternację neodarwinistów, którzy do dziś twierdzą z uporem, że ewolucja polega na naturalnej selekcji opartej na losowej mutacji. Samuel Butler pisał w ubiegłym wieku: Z Lamarcka naśmiewano się tak systematycznie, że występowanie w jego obronie sprowadza się do filozoficznego samobójstwa. W przypadku Kammerera samobójstwo było fizyczne. Kluczowe znaczenie miała jednak jego twierdzenie, że nabyte modyfikacje mogą być przekazywane nawet w obrębie jednego pokolenia.</p>
<p>Tylko kilku niezależnych myślicieli, jak Arthur Koestler czy Lyall Watson, którzy dowiedli, że prace Kammerera zdyskredytowane są nie z powodów naukowych, ale emocjonalnych, odważyło się nazwać jego prace inspirującymi i odkrywczymi.</p>
<h4>Rezonans morficzny</h4>
<p>Zjawisko przyczynowości formatywnej polega na osiągnięciu pewnego punktu krytycznego, kiedy nowa wiedza lub umiejętność, początkowo zdobywana kosztem wielkiego wysiłku na poziomie jednostki, nagle rozprzestrzenia się na cały gatunek.</p>
<p>W roku 1952 na wyspie Kosima u wybrzeży Japonii biolodzy badający ssaki naczelne prowadzili obserwacje kolonii makaków. Aby zachęcić małpy do zbliżenia się, wystawiono dla nich surowe słodkie ziemniaki. Nie nadawały się do jedzenia w tej postaci, gdyż obtoczone były w piasku. Wkrótce jednak młoda małpka nauczyła się je obmywać, a potem nauczyła tej sztuki matkę oraz inne młode małpy. W 6 lat potem wszystkie młode małpy (i parę starszych) myły ziemniaki. Wtedy nastąpił skok „oświatowy”: z dnia na dzień nauczyły się tego także wszystkie pozostałe małpy.</p>
<p>Najciekawsze jest jednak, że jednocześnie czynności tej nauczyły się małpy na sąsiednich - izolowanych od siebie - wyspach! Po paru latach zaś odkryto tę umiejętność u małp afrykańskich. Nagle stała się ona wiedzą powszechną. Tak jakby istniał informacyjny próg krytyczny, który w pewnym momencie został osiągnięty i przekroczony.</p>
<p>W tym samym roku w Anglii mleczarze zaczęli dostarczać mleko w kapslowanych butelkach. Niektóre sikorki niebieskie nauczyły się dziurawić folię kapsla i dobierać się do śmietanki. Umiejętność ta rozprzestrzeniała się powoli na inne regiony Anglii, drogą - jak twierdzono powszechnie - naśladownictwa. Początkowo tempo rozprzestrzeniania się tego zwyczaju można było wytłumaczyć naśladowaniem go przez inne sikorki. Jednak nagle w 1955 okazało się, że wszystkie odmiany sikorek w całej Europie także potrafią dobierać się w ten sposób do śmietanki. Nikt przy tym nie zauważył stopniowego przenoszenia tej nowej wiedzy geograficznie.</p>
<p>Wysunięta przez biologa Ruperta Sheldrake.a teoria przyczynowości formatywnej może pomóc w wytłumaczeniu tego zjawiska. Sheldrake nazwał ją „rezonansem morficznym”. Jego zdaniem, sygnał informacyjny, który rezonuje w tym, co Sheldrake nazywa „polami morfogenicznymi”, jest odpowiedzialny za natychmiastowe przekazywanie nowych zachowań”.</p>
<p>Sheldrake utrzymuje, że pole morfogenetyczne jest wrażliwe na formy, które stworzyło. Innymi słowy, istnieje tu rodzaj sprzężenia zwrotnego. Podlega ono zatem rozwojowi. Warto przypomnieć zepchnięte „pod dywan” (w wyniku gwałtownego oporu behawiorystów) doświadczenia amerykańskiego biologa Franka Browna, który w latach 50. przeniósł z dna morskiego koło Connecticut ostrygi do swego laboratorium w Illinois, po czym zaobserwował, że otwierały swoje muszle w tym samym czasie, gdy w Connecticut był przypływ. Oznaczało to, że ich rytm regulowany jest przez cykl księżycowy. Udało mu się też wykazać, że metabolizm bulwy ziemniaka podlega temu cyklowi - „znała” ona w każdym momencie położenie księżyca. To samo można było zauważyć w wypadku krabów i szczurów, które trzymał w zamknięciu, utrzymując stałe oświetlenie, temperaturę, wilgotność i ciśnienie.</p>
<p>Zdaniem Sheldrake.a (absolwenta Cambridge i stypendysty Harvardu), obecnie biologię zawłaszczyli fizycy i chemicy będący najbardziej krzykliwymi obrońcami podejścia mechanistycznego. (...) Ci, którzy rzeczywiście pracują nad prawdziwymi problemami biologii, na przykład nad powstawaniem zarodka, byli od samego początku ludźmi najbardziej otwartymi na inne modele. (...) Problem tkwi w tym, że w trakcie rozwoju zarodka forma złożona wyrasta z formy prostszej. Nie ma tu więc jasnej relacji pomiędzy przyczyną a skutkiem. (...) Forma nie jest wielkością zachowującą się i nie możemy mierzyć jej dokładnie posługując się zasadami matematycznymi. (...) Znajdujemy się więc w sytuacji, w której nie możemy określić formy liczbowo, ale możemy zobaczyć, że jej złożoność wzrasta. Wygląda na to, że wzrastająca złożoność opiera się wszelkiemu fizycznemu wyjaśnieniu. (...) Można powiedzieć, że obecne mechanistyczne podejście w biologii jest próbą zrozumienia obrazów pojawiających się na ekranie telewizora na drodze coraz bardziej szczegółowej analizy składu chemicznego tranzystorów, kondensatorów, przewodów itd. pozostawiając całkowicie na uboczu fakt, że obrazy zależne są od jakiegoś nadajnika. (...)</p>
<p>Ale nawet mechanistyczna biologia zmuszona jest do uznania tego, co nazywa „programem genetycznym”. Nie jest on identyczny z DNA, bo ono jest obecne w każdej komórce, a przecież różne organy rozwijają się różnie. (...) Dziedziczenie zawiera DNA oraz coś od niego wyższego: pole morfogenetyczne. (...) Wiedza o DNA pomaga zrozumieć, skąd biorą się białka dostarczające cegieł i zaprawy, z których zbudowany jest organizm, ale nie wyjaśnia, jak te cegły i zaprawa układają się w określone wzory i kształty.</p>
<h4>Duchy einsteina</h4>
<p><a href="PopupPic('../images/058_1.png')"><img src="http://www.forumakad.pl/archiwum/2004/10/images/058_1s.jpg" alt=" Fot. Stefan Ciechan" align="right" /></a>Według Sheldrake.a, pola morfogenetyczne mają te same własności co pola grawitacyjne i elektromagnetyczne - są wzorcami przestrzennymi. Są wykrywalne jedynie poprzez swoje efekty: pole grawitacyjne było postulowane w celu wyjaśnienia efektów i tylko dzięki tym efektom wiemy o nim - podobnie było z polem elektromagnetycznym. (...) Zgodnie z moją teorią, pola morfogenetyczne mają charakter nielokalny: są one poza przestrzenią i czasem.</p>
<p>I na tym właśnie polega problem. Obecnie obowiązujący - choć nieformalnie - paradygmat materialistyczny nie przewiduje bytów poza czasoprzestrzenią.</p>
<p>Noblista Steven Weinberg zrekapitulował sytuację: W 1929 roku pojawiła się bardziej jednolita koncepcja materii. Werner Heisenberg i Wolfgang Pauli podali jednolity opis cząstek i sił w języku kwantowej teorii pola. Kilka lat wcześniej zastosowanie mechaniki kwantowej do pola elektromagnetycznego umożliwiło uzasadnienie koncepcji Einsteina, który w 1905 roku wprowadził do fizyki fotony, czyli cząstki światła. Heisenberg i Pauli wysunęli hipotezę, że nie tylko fotony, ale wszystkie cząstki są paczkami energii i pędu rozmaitych pól: elektrony pola elektronowego, neutriny neutrinowego itd. (...) Z fizycznej listy elementarnych składników świata zniknęły cząstki i pozostały na nim tylko pola. (Przypomnijmy, że w 1858 r. Georg pierwszy potraktował grawitację jako pole. Dopiero po nim Maxwell uczynił to z elektrycznością i magnetyzmem.)</p>
<p>Trzeba przypomnieć w tym miejscu zasadnicze cechy fizykalnej idei pola - została ona mianowicie pomyślana jako ośrodek przenoszący komunikaty. Można więc powiedzieć, że pole elektromagnetyczne przekazuje informację, jaką fale dźwiękowe niosą do odbiorników radiowych lub telefonów. Wszelkie przekazywanie uporządkowanych sygnałów może być nazwane informacją: barometr na przykład jest „informowany” o zmianach ciśnienia atmosferycznego, a rośliny o nadchodzącym deszczu. Otóż de Broglie zaproponował, by przyjąć, że pole kwantowe działa na cząstkę nie za pomocą jakiegoś mechanicznego nacisku, lecz - informacji o całym układzie fizycznym cząstki.</p>
<p>Problem leżał w tym, że fizykę trzeba byłoby w tym momencie zamienić w cybernetykę (która powstała dopiero 20 lat później), zaś do jej uporządkowania zastosować równania nieliniowe, co nawet dziś, w dobie błyskawicznie działających komputerów, jest skrajnie trudne, a wówczas, w 1925 roku, brzmiało nieledwie fantastycznie. Sam de Broglie przyznał, że jest to otwarcie drzwi do pomieszczeń nie tylko nieznanych, lecz nawet nieoświetlonych. A ponieważ zamiast pomocy spotkał się ze sceptycznym pytaniem, czemu zamiast łatwiejszego i prostszego modelu Bohra proponuje coś trudniejszego i paramatematycznego, ostatecznie zrezygnował. Bez wątpienia jakąś rolę odegrało tu ogólne odczucie, że jego idea niezbyt dobrze pasuje do paradygmatu materialistycznego.</p>
<p>Zamiast dowolnej kombinacji składowych, spiny dwóch różnych, nie powiązanych ze sobą cząstek zawsze, jak wiemy, ustawiają się w kierunkach do siebie przeciwnych. Fenomen ten dotyczy także kierunku i impulsu obu atomów. Powiedzmy to bardziej obrazowo: ponieważ każda cząstka musi mieć właściwość przeciwną do drugiej, to jeśli ujrzymy, że jedna jest „czarna”, druga musi być „biała”. Następuje to w tej samej chwili, bez wymiany jakichkolwiek sygnałów. Trudno więc mieć za złe Einsteinowi, że nazywał to niewytłumaczalne zjawisko „działaniem duchów na odległość”.</p>
<p>Dla wyjaśnienia efektu bliźniaczej polaryzacji prof. Arkadiusz Góral wysuwa koncepcję uniwersalnego pola sprzęgającego ze sobą oddalone cząstki tak, że szczególny sposób uporządkowania tego pola synchronizuje je ze sobą. Mogłaby ona też wyjaśnić efekt uporządkowania obrazu interferencyjnego elektronów przez dwie sąsiednie szczeliny siatki dyfrakcyjnej. Czy to „pole uniwersalne” nie jest właśnie polem morfogenetycznym?</p>
<p>Dla autorów hasła w Encyklopedii PWN pole jest to „postać materii”, a to dlatego, że jest mierzalne. Tymczasem prof. Góral przypomina: Już w 1918 r. Erwin Schr?dinger wykazał, że przy odpowiednim doborze układów współrzędnych wszystkie składowe „energii-pędu” pola grawitacyjnego Einsteina poza obszarem jego źródła (czyli ciała materialnego) stają się równe zeru. Oznacza to, że pole grawitacyjne ma charakter niematerialny. Sam Albert Einstein uważał, że (...) w odróżnieniu od pola elektromagnetycznego natężenie i gęstość pola grawitacyjnego może być zerowa. Nasuwa się tu od razu pytanie podobne do tych, które Einstein stawiał twórcom mechaniki kwantowej: jakie mianowicie oddziaływania przenoszą siły grawitacyjne? Odpowiedź może być tylko jedna: siły duchowe.</p>
<h4>Tajemniczy elektron</h4>
<p>Krytycy Sheldrake.a pytają o nośniki jego pola. Ale to pytanie jest ryzykowne, w wypadku grawitacji nie znaleziono bowiem grawitonów, a obserwacje fal grawitacyjnych są wciąż tylko przypuszczeniem. Funkcja falowa Schr?dingera wskazuje, że pole kwantowe otaczające cząstkę oddziałuje na nią nie przez natężenie, ale - jak to ujmuje Bohm - przez formę. Bohm w ciągu wielu lat pracy teoretycznej doszedł do wniosku, że zachowania na poziomie kwantowym mają niewiele wspólnego z mechaniką i są bardzo subtelne. (...) Fala ta działa jako informacja. Ostatnio ideę tę zaczął poważnie rozpatrywać noblista Leo Lederman, który wysunął hipotezę, że masa byłaby po prostu skupioną informacją o swoim otoczeniu, to znaczy polu będącym jej równoważnikiem. Jak wiadomo, nie mogąc znaleźć nośników oddziaływań wewnątrzatomowych fizycy wysunęli tezę o istnieniu cząstek wirtualnych. Jak tłumaczy Lederman, cząstka wirtualna jest tworem logicznym, dozwolonym przez liberalizm fizyki kwantowej. (...) Unoszą się one wokół elektronu zawiadamiając wszystkich o jego istnieniu - ale także wywierając wpływ na jego własności. Za swoje główne zadanie uważa on obecnie rozwijanie hipotezy brytyjskiego fizyka B. Higgsa, iż masa nie jest fundamentalną własnością cząstek, lecz nabytą poprzez oddziaływanie ze swym otoczeniem. Tylko bowiem taka interpretacja umożliwia wewnętrzną spójność obecnemu modelowi mechaniki kwantowej. Zwróćmy uwagę, że skrajny neodarwinizm Dawkinsa i Triversa bazuje na pomyśle, że to geny samodzielnie decydują o losie swoim i pośrednio swoich nosicieli. Ale idąc tropem tego rozumowania można ten modus vivendi przenieść na poziom atomów, a nawet elektronów. Elektron - przypomina Bohm - musi zachowywać się na bardzo dziwne sposoby: musi zachowywać się jak cząstka i jednocześnie jak fala, musi przeskakiwać z jednego stanu do drugiego bez przejścia pomiędzy nimi - oraz robić wszystkie te rzeczy, których nie można zrozumieć, a jedynie wyliczyć. Elektron jest zupełną tajemnicą... Bohm oryginalnie odpiera zarzuty, że nawracając do „skompromitowanej” idei witalizmu próbuje tylko ominąć problem poprzez antropomorfizację cegiełek materii. Wspierany tu przez Ruperta Sheldrake.a wskazuje, że mechanicyzm oparty jest przecież na obrazie maszyny, która jest tworem całkowicie ludzkim! Jeśli przyjąć ten model, mówi Sheldrake, to musimy pamiętać, że pojęcie maszyny nie ma sensu bez jej twórcy i projektanta, co oczywiście zwraca nas ku boskiemu zegarmistrzowi Newtona i Kartezjusza. W tej sytuacji Bohm wysunął hipotezę istnienia pewnej struktury wcześniejszej od obserwowanej materii - podłoża, które nazywa „ukrytym lub zwiniętym porządkiem”. Czasoprzestrzeń jest wobec niego wtórna. Jak twierdzi rozwijając ideę de Broglie”a, to, co nazywamy atomem, jest organizowane przez wyższe lub kwantowe pole informacji. To pole nadaje atomowi jego znaczenie. (...) Pole kwantowe zawiera informacje na temat całego otoczenia i całej przeszłości i ta informacja reguluje obecną aktywność elektronu... (...) Można powiedzieć, że cząsteczka chemiczna ma pole, a mianowicie pole Schr?dingera, które ją organizuje; nie istnieje zatem na tym poziomie ostre rozróżnienie między polem a cząstką. Pole organizujące jest wszędzie. (...) W mechanice kwantowej mamy pola informacji w funkcji falowej i być może pola super-kwantowe rządzące samym polem kwantów. Pola nie znajdują się w czasoprzestrzeni, ale w przestrzeni wielowymiarowej - tak jest w każdym razie w ujęciu matematycznym.</p>
<h4>Umysł zbiorowy?</h4>
<p>W przyrodzie często napotykamy na zachowania niewytłumaczalne, o ile się nie przyjmie, iż zwierzęta czerpią informacje nie tylko z genów i środowiska. Doświadczenia Martina Sauera, który trzymał pisklęta szczygłów, gołębi i ptaków wodnych w sztucznym oświetleniu, a potem umieścił je w planetarium, dowiodły, że ptaki orientują się podczas swych dorocznych migracji według gwiazdozbiorów. Jakim sposobem mogły się tego nauczyć?</p>
<p>Pole morfogenetyczne tłumaczyłoby fenomen telepatii. Zaobserwowano szereg zachowań zwierząt, których nie potrafimy wyjaśnić. Znana angielska badaczka J. Goodal opisuje dziwny rytuał, jaki zaobserwowała wśród szympansów - taniec deszczu, jak go nazwała. Kiedy tylko zaczyna kropić deszcz znamionujący nadejście pory deszczowej, szympansy urządzają dziwne widowisko. Samice i młode wychodzą z dżungli na sawannę i rozsiadają się na okolicznych drzewach. To widzowie. Samce w tym samym czasie zbierają się na polanie, wymachują gałązkami i przytupują wydając okrzyki. Trwa to około pół godziny, po czym wszyscy się rozchodzą.</p>
<p>Równie niezrozumiały jest obyczaj „zbiórek”. Ptaki albo zwierzęta żyjące w rozproszeniu na jakimś obszarze nagle gromadzą się razem. Takie zgromadzenia odbywają się zwykle w tym samym miejscu i o tej samej porze roku. Etiolodzy na próżno usiłują dociec sensu tych zgromadzeń. Zgromadziwszy się zwierzęta nie hałasują, nie wiercą się i nie mocują. Po prostu spędzają razem jakiś czas, a potem się rozchodzą.</p>
<p>Szczególnie szokują olbrzymie zgromadzenia węży. Raz do roku spełzają one stale na to samo miejsce.</p>
<p>Po raz pierwszy fenomen ten zauważono u kotów w miastach. Są to tak zwane „kocie sejmiki”. Duża liczba kotów zbiera się w jednym miejscu, gdzie po prostu siedzą tak przez godzinę lub dwie, po czym się rozchodzą.</p>
<p>Równie tajemnicze jest zjawisko migracji. Jeden z entomologów tropikalnych pisze: ani głodem, ani pragnieniem, ani najazdem naturalnych wrogów nie da się wytłumaczyć, dlaczego chmury szarańczy nagle wzbijają się w niebo i przenoszą na inne miejsce. Jak pisze prof. Remy Chauvin na temat nagłych wędrówek wielkich stad: Migracje są wyraźnie sprzeczne z instynktem zachowania gatunku i często prowadzą do masowej zagłady zwierząt. Powstaje wrażenie, że zwierzęta ogarnia atak szaleństwa, przy czym jest to szaleństwo zaraźliwe, ponieważ migrujące zwierzęta często pociągają za sobą przedstawicieli innych gatunków.</p>
<p>Uczeni obserwujący tego rodzaju zjawiska z reguły nie potrafią znaleźć ich wyjaśnienia. Dlaczego stada gazeli afrykańskich potrafią nagle bez najmniejszych powodów opuścić wspaniałe pastwiska i wyruszyć na pustynię, ażeby tam zginąć z głodu? Czy takie „telepatyczne” zachowania są odpowiedzialne także za fenomen „zbiorowego umysłu” niektórych owadów? Wiadomo, że ślepe termity zaczynają budowę kopca z różnych stron, a jednak spotykają się w środku z nieprawdopodobną dokładnością. Udaje im się to także wtedy, gdy w środku wstawia się szybę nie przepuszczającą zapachów.</p>
<p>Dlaczego w ogóle jednokomórkowce „postanowiły” połączyć się w większe grupy, tworząc gąbki czy koralowce? Czy nie można sobie wyobrazić, że powstanie wielokomórkowców - czyli skupisk różnych wyspecjalizowanych komórek - było pierwowzorem dla mrówek, pszczół i termitów? Są tam, jak wiadomo, robotnicy, czyściciele, żołnierze, piastunki i trutnie. Giną one często, lecz utrzymują przy życiu królową. Podobnie jak zmieniające się wciąż zwykłe komórki ciał zwierząt utrzymują przy życiu niewymienialne komórki mózgu.</p>
<p>Jedno z czasopism naukowych zaoferowało 10 tysięcy dolarów za wskazanie eksperymentu, który dowiedzie istnienia pola Sheldrake.a. Ale jeśli pole morfogenetyczne istnieje poza czasem i przestrzenią, to oczywiście mierzyć je można tylko pośrednio. Na razie więc teoria Sheldrake.a podzieli, jak się zdaje, los takich fenomenów, jak telepatia czy hipnoza. Nikt już nie zaprzecza, że istnieją, jednak nie wiemy, jaki jest ich zakres, a przede wszystkim, jak je zmieścić w materialistycznym obrazie świata, który rzekomo prezentuje nauka.</p>
<p align="center">  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.forumakad.pl/archiwum/2004/10/26-esej-przyczynowosc_formatywna.htm" target="_blank">http://www.forumakad.pl/archiwum/2004/10/26-esej-przyczynowosc_formatywna.htm</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://matfizserwis.wordpress.com/?p=19</link>
<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 10:38:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>MFS</dc:creator>
<guid>http://matfizserwis.wordpress.com/?p=19</guid>
<description><![CDATA[Mat-Fiz Serwis zaprasza.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_top" href="http://mat.fiz.serwis.googlepages.com/index.html" title="Mat-Fiz-Serwis" target="_top">Mat-Fiz Serwis</a> zaprasza.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
