<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>filozofia-polityki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/filozofia-polityki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "filozofia-polityki"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 16:33:59 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Testowy wpis - zobaczymy co wyjdzie]]></title>
<link>http://protagoras2008.wordpress.com/?p=15</link>
<pubDate>Wed, 05 Mar 2008 14:46:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>KK</dc:creator>
<guid>http://protagoras2008.wordpress.com/?p=15</guid>
<description><![CDATA[
Z demokracją to miało być tak. Politycy dysponujący różnymi pomysłami na państwo mieli ści]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font size="2"></font></p>
<p align="justify"><font size="2"><font face="arial,helvetica,sans-serif">Z <b>demokracją</b> to miało być tak. Politycy dysponujący różnymi pomysłami na państwo mieli ścierać się w <b>przestrzeni publicznej</b>. Konfrontacja rozmaitych stanowisk prowadzić miała w ten sposób do triumfu <b>racjonalności politycznej</b>. No bo na czym miałaby polegać aktywność rozumu, jeśli nie na <b>ważeniu argumentów</b>? Parlament - zgodnie ze swoją etymologią - miał być miejscem, gdzie się mówi, a mowa - zauważył to już <b>Arystoteles</b> - to coś, co odróżnia człowieka od zwierząt. A więc wypełniona debatami demokracja miała wynieść rodzaj ludzki na wyżyny <b>mądrości racjonalnej</b>, gdzie zamiast autorytetów i przesądów króluje doskonaląca człowieka <b>debata i krytyka</b>.</font></font></p>
<p align="justify"><font size="2"><font face="arial,helvetica,sans-serif">Tak miało być, ale nie wyszło. Okazało się, że człowiek <b>woli przyjmować gotowe pakiety opinii</b>, zamiast kształtować swoje przekonania za pomocą <b>własnego wysiłku</b>. Jest też istotą do gołej gleby <b>emocjonalną</b> i najpierw lubi albo nie lubi kogoś, a dopiero potem <b>swoje namiętności racjonalizuje</b>. A w ogóle to nie jest i nie będzie bytem rozumnym, wszak rządzi nim ciemne <i>id</i>, toteż najchętniej bzykałby się cały czas, albo mordował kogo popadnie, a nie analizował program <b>Zyty Gilowskiej</b>. Co prawda, cywilizacja wygładziła nieco ludzkie oblicze, co w ogóle umożliwiło tę oświeceniową wiarę w racjonalną debatę. Ale - umówmy się - w Polsce nic takiego nie miało miejsca.</font></font></p>
<p align="justify"><font size="2"><font face="arial,helvetica,sans-serif">Do czego zmierzam? Ano do tego, że <b>zupełnie spływają</b> po mnie lamenty, jakoby dział się wielki dramat z tego powodu, że "debata w Polsce jest niemerytoryczna". Nigdy nie była. <b>Lud nie waży racji, tylko kupuje emocje.</b> Miarą politycznej skuteczności jest zatem stworzenie takiego przekazu, który będzie dla ludu - zważywszy na jego przyzwyczajenia, fobie i nadzieje - wiarygodny. </font></font></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
