<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>filozofia-i-magia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/filozofia-i-magia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "filozofia-i-magia"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 17:12:44 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Zakłucenia w percepcji rzeczywistości]]></title>
<link>http://mysticmao.wordpress.com/?p=54</link>
<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 10:07:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>marta3004</dc:creator>
<guid>http://mysticmao.wordpress.com/?p=54</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio mój tok myślenia uległ lekkiej dezorientacji. Ale spokojnie, jeszcze nie oszalałam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio mój tok myślenia uległ lekkiej dezorientacji. Ale spokojnie, jeszcze nie oszalałam... to nie psychoza :) Wiem, że ze mną coś nie tak. Natomiast osoba znajdująca się w stanie psychozy nie ma  tej świadomości i wydaje się jej, że funkcjonuje normalnie.  Nie mam zaburzeń świadomości. To nie to.  Zdaje sobie sprawe ze zjawisk wewnętrznych w mojej głowie. I własnie te procesy myślowe, a dokładnie wnioskiz tych procesów są przygnębiające. Tyle myśle... Rodzą sie we mnie myśli, których nie umiem wyrazic na zewnątrz siebie, nie wiem jak je nazwać. Nawet gdybym wiedziała i tak nie mam komu opowiedziec tego. To jest kolejny powód przygnębienia. Dlaczego nikt nie zna mnie tak, jak ja chciałabym żeby mnie znał? Trudne pytanie. Zazwyczaj nikt nie słucha, nikt nie chce rozmawiać o tym co ja chce. Moze nie wyrażam siebie jak trzeba? I tu pojawia sie aspekt  pojęć ,,moje ja" i ,,moje jestem". To co mamy w środu (moje ja) nigdy nie bedzie tym na zewnątrz (moje jestem). Wcale nie jesteśmy tacy ja nam sie wydaje, tylko tacy jakimi widzą nas inni. Zespolenie tego to prawda rzeczywista, stanie sie Absolutem. Dobra... to nie ten temt, nie na dziś. :) Nie lubie gadki o niczym, o pierdołach i czyiś widzimisiach. Kiedys ktoś mi powiedział, że rozmowa ze mną to jak z filozofem-psychologiem.  Kogo w moim wieku (18l.) obchodzą takie rzeczy jak filozofia, pojęcie bytu, cel życia? NIKOGO!!! Nie znam takiego drugiego czkowieka. Od czasu do czasu przypominam sobie o tym i to mnie dobija psychicznie. Mam takie okresowe zaburzenia nastroju. Ostatnie w zime, przez 3 tyg mnie trzymało. Taki dół... Ale przeżyłam. Czy to nie depresja? Podobno 10% społeczeństwa na nią cierpi, a wraca w 75% przypadków. U  mnie wraca. Około 15% pacjentów z ciężką depresją umiera wskutek samobójstwa, 20-60% chorych na depresję próbuje sobie odebrać życie, 40-80% ma myśli samobójcze. Mam te dane skomentować co do siebie?  Hmmm... Może nie. To chyba  depresja. Czy spowodowana? Samotnością, poczuciem bycia niepotrzebnym, wyobcowaniem. Posiadam 3 na 4 symptomy. Jakie? 1)Emocjonalne - smutek, utrata radości zycia. 2)Poznawcze - negatywny obraz siebie, obniżona samoocena, samookaleczenie, pesymizm i rezygnacja. 3)Motywacyjne- problemy z mobilizacją do wszelkiego działania. Czwarty rodzaj u mnie nie wystepuje, czyli symptomy somatyczne. I tak sama postawiłam sobie tzw. w psychologi diagnoze klasyfikacyjną. I co dalej mam robic? Zatracam siebie w głebokich studniach czarnych mysli...marnych, mętnych, poprostu moich. (mmm) Jedym zdaniem jak sie czuje? Mam doła.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[filozofia i muzyka - wiara bierze się ze słuchania]]></title>
<link>http://mysticmao.wordpress.com/?p=52</link>
<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 16:03:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>marta3004</dc:creator>
<guid>http://mysticmao.wordpress.com/?p=52</guid>
<description><![CDATA[Te słowa są gdzieś napisane Nowym Testamencie,że wiara bierze się ze słuchania, ale nie o tym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Te słowa są gdzieś napisane Nowym Testamencie,że wiara bierze się ze słuchania, ale nie o tym będe pisać... Zgadzam sie z tym, ale zależy o jaką wiarę chodzi i czego słuchamy. Według mnie wszystko jest względne, zawsze jest kilka punktów widzenia jednej rzeczy. Akurat to, o czym chce napisać <strong>DAJE WIARE ZE SŁUCHANIA.</strong> Nie rozumiem dlaczego wcześniej o tym nic nie napisałam. Ma większy wpływ na to jak się czuje, niż cokolwiek innego. Jest 50 % mojego samopoczucia. Dobra muza głęboko wpływa na psyche. Daje siłe, wiare, moc... Daje mi wszystko, co jest niezbędne to normalnego funkcjonowania każdego dnia. Wzbudza  nieznane uczucia, czasem przerażające myśli, dziwne stany odlotu w głąb siebie. Poprostu coś mistycznego. Coś, co zaprzecza racjonalizmowi, gdzie podstawa poznania to rozum.  Dochodze znowu do wniosku, że wszystko jest względne. Przypominają mi się założenia Arthura Schopenhauer`a.  Cały świat zewnętrzy to iluzja, wyobrażenie. Jak sobie świat wymyślimy taki właśnie bedzie. Jedyną rzeczą, którą poznajemy samą w sobie, to ciało nasze. To, co w związku z ciałem przeżywamy, to wola, najgłębsza istota nie tylko nas samych, ale świata zewnętrznego. Jak twierdził Kant, czas i przestrzeń są formami, w które zostają wtłoczone nasze wrażenia zmysłowe. Uznając względności czasu i przestrzeni jesteśmy wolni. Tak można osiągnąć prawdziwe poznanie. Nasze zmysły i rozum są wolne jednocześnie. Nie musimy ich rozdzielać, jak to lubią robić filozofowie. Epistemologia wplata w to emipryzm... Po czasie jakieś doświadczenie powstanie. A z niego idea. Racjonalizm filozoficzny jest do niczego. Filozofia wzięła sie z tą, że człowiek zaczął myśleć, ale analizował wszystko niedokońca rozumem, ale zmysłowością i uczuciami.  Racjonalizm głosi, że źródłem poznania są właśnie idee, zaś bodźce zmysłowe mają znaczenie drugorzędne. A jak ta idea ma niby powstać? Dzięki zmysłom przecież... Taka myśl przewodnia sama się nie rodzi. I w tym momencie mamy problem psychofizyczny. Jaka jest relacja między materią a duchem, uczuciem a rozumem? Co tak właściwie spostrzegamy i jak bronić się przed zarzutami sceptycznymi mówiącymi, że tak naprawdę nic rzeczywistego nie postrzegamy z pewności i nie potrafimy odróżnić prawdziwych danych od złudzenia, to problemy filozofii percepcji. Mam pytania bez odpowiedzi...  Niech tym sie zajmie filozofia analityczna. Wiele pojęć sprawia trud filozofom, np. byt, idea, prawda... Dlaczego? Każdy pojmuje to nie co inaczej.... widzicie.... wszystko jest względne.</p>
<p>Miałam pisać o muzyce a co mi wyszło...  Za dużo myśle....</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zniewolone ,,ja,, i fałszywe ,,jestem,, - skutek słabości]]></title>
<link>http://mysticmao.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Sun, 04 May 2008 11:20:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>marta3004</dc:creator>
<guid>http://mysticmao.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Zawsze mieliśmy wybór. Każdy dzień, każda godzina dawała nam możliwość podjęcia decyzji
-]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze mieliśmy wybór. Każdy dzień, każda godzina dawała nam możliwość podjęcia decyzji<br />
- decyzji przesądzającej o tym, czy stawisz czoła, czy też ulegniesz siłom, które grożą ograbieniem<br />
ciebie z twojego ,,ja,, z twojej wewnętrznej wolności, a także o tym, czy staniesz się niewolnikiem<br />
okoliczności...</p>
<p>Bądźmy wolni. Miejmy wole umysły. Nic wbrew sobie i swej woli. Uwolnijmy swoje ,,jestem,, i niech zespoli się z ,,ja,, czynąc absolutnie nas prawdziwych, rzeczywistych.   MysticMao</p>
<p><a href="http://mysticmao.files.wordpress.com/2008/05/smok-bialy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-17" src="http://mysticmao.wordpress.com/files/2008/05/smok-bialy.jpg" alt="" width="317" height="450" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ ॐ मणि पद्मे हूँ]]></title>
<link>http://mysticmao.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 18:14:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>marta3004</dc:creator>
<guid>http://mysticmao.wordpress.com/?p=9</guid>
<description><![CDATA[OM MANI PADME HUM  - to właśnie znaczą te litery w naszym alfabecie. Jest to główna i najważn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>OM MANI PADME HUM  - to właśnie znaczą te litery w naszym alfabecie. Jest to główna i najważnejsza mantra buddyzmu tybetańskiego. Słowo OM pojawia się naczęściej w modłach. Om ( ॐ)  to sylaba będąca najważniejszą mantrą, pierwotnym dźwiękiem, postrzegana jako dźwięk powstania Wszechświata. Ta transcendentalna wibracja, jest uważana za identyczną z osobą absolutnego <em>Wisznu</em> ( jest to jeden z najpopularniejszych dewów, czyli bóstw łaskawych i dobrych)</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-11" src="http://mysticmao.wordpress.com/files/2008/05/om_mani_padme_hum-759719.jpg" alt="" width="400" height="296" /></p>
<p>Dzięki OMPH można osiągnąć pełnię wyzwolenia oraz umysłową doskonałość.</p>
<ul>
<li>Jako talizman pomaga:</li>
</ul>
<ul>
<li>zmienić swoje życie</li>
</ul>
<ul>
<li>charakter</li>
</ul>
<ul>
<li>sposób bycia i patrzenie na świat</li>
</ul>
<ul>
<li>zrozumieć rzeczy dotychczas niepojęte</li>
</ul>
<ul>
<li>odnaleźć spokój i ciszę</li>
</ul>
<ul>
<li>chroni przed nieszczęściem</li>
</ul>
<ul>
<li>ułatwia materializację marzeń</li>
</ul>
<ul>
<li>zwiększa zasoby sił witalnych</li>
</ul>
<ul>
<li>wskazuje drogę do szczęścia</li>
</ul>
<p>Mantra „O mani padme hum” jest najpopularniejszą wśród buddyjskich mantr, i uważana jest za perłę nauki Buddy. OMPH to niezwykły silnie działający talizman. Składa się z 6 mistycznych znaków, posiadających wielką moc. Tworzą one zamknięty krąg (nie zawsze jest to krąg!!!) symbolizujący łączność świata ducha i materii. Każdy z kolejnych znaków zwiększa siłę oddziaływania poprzedniego. W górnej części koła znajduję się starożytny hinduski i tybetański znak OM posiadający moc zdolną czynić cuda.</p>
<p>Poszczególne sylaby mantry w dosłownym tłumaczeniu oznaczają: OM - starozytna indyjska inwokacja do Najwyższej Rzeczywistosci MANI - klejnot, diament PADME - w lotosie HUM - jest wezwaniem mocy.</p>
<p>Nauki mówią, że każda z sześciu sylab mantry OM MANI PADME HUM ma specyficzną, wielką moc przeobrażania różnych aspektów naszej istoty. Sześć sylab oczyszcza sześć szkodliwych uczuć - wyraz nieświadomości - które popychają nas do popełniania negatywnych czynów ciałem, mową i umysłem, tworząc tym samym samsarę i nasze w niej cierpienia. Mantra ta przekształca dumę, zazdrość, pożądanie, głupotę, chciwość i gniew w ich prawdziwą naturę - w mądrości sześciu rodzin buddy, obecne w oświeconym umyśle. Recytując mantrę OM MANI PADME HUM, oczyszczamy więc sześć negatywnych uczuć, które tworzą sześć światów samsary. Tym samym zapobiegamy odrodzeniu się w którymś z nich oczyszczamy właściwe im cierpienia. Recytacja tej mantry oczyszcza również „zbiór ego" - skandhy, i spełnia sześć paramit, czyli „przekraczających działań serca oświeconego umysłu": szczodrość, etyczne postępowanie, cierpliwość, entuzjazm, koncentrację i wgląd. Powiedziano również, że OM MANI PADME HUM chroni przed wszelkimi negatywnymi wpływami i chorobami.</p>
<p><a href="http://mysticmao.files.wordpress.com/2008/05/ommanipadmehum_lotos1.gif"><img class="alignnone size-medium wp-image-13" src="http://mysticmao.wordpress.com/files/2008/05/ommanipadmehum_lotos1.gif?w=200" alt="" width="200" height="194" /></a></p>
<p>Tyle właśnie dowiedziałam się o najważnejszej mantrze tybetańskiej. Dlaczego mnie to interesuje? Bo dostałam taką bransoletę i dokupiłam sobie sama wisiorek. Nie wiem czy takie przedmioty chronią, ponieważ nigdy talizmanów nie używałam (czemu nie?) Osobiście wiem sama po sobie, że tak sobie coś ubzduramy to tak właśnie będzie. Wszystko zależy od indywidualnego podejścia, nie tylko w tej sprawie, ale w każdej dziedzinie życia. Ogólnie magią się bawiłam. Mam w sobie coś takiego co przyciaga mnie do czarów. Abrakadabra.... Nie, to nie to.... Może kiedyś o tym napisze, ale dobrze się nie skończyło.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Moje 18 wiosen życia... ]]></title>
<link>http://mysticmao.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 18:24:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>marta3004</dc:creator>
<guid>http://mysticmao.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[Osobiście wole jesień, ale to kiedy indziej. Wczoraj skończyłam osiemnaście lat. I jak się czu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Osobiście wole jesień, ale to kiedy indziej. Wczoraj skończyłam osiemnaście lat. I jak się czuje? Hmmm. Pierwsze co mi do głowy przyszło to zmęcznie. Może tym świętowaniem? Wcale nie czuje czegoś specjalnego ( a kto powiedział, że będe czuć). Dziś wracam do normalnego życia i swch codziennych problemów. Po tylu latach myśle, że warto zrobić coś typu <em><strong>rachunek sumienia</strong></em>.</p>
<p>1. Jaka jestem po tylu latach :)</p>
<p>Zmieniłam się o 180 stopni. Wszystkie wady obruciły się w zalety, a to co dobre w złe. Byłam bardziej pracowita, wrażliwa na innych. Teraz co raz częściej mnie nikt nie obchodzi, stałam się nie co leniwa ( i to mi szczerze przeszkadza we wszystkim). Byłam też osobą, która nie umie się bronić i jest słaba psychicznie. Teraz nie pozwalam, aby ktoś mną miotał i w sumie dzieki egoizmowi trzymam sie na umyśle. Wiem sama po sobie, że nie warto sie poświecać dla innych. Wykorzystają cię i rzucą... tradycyjnie. Stałam się egoistką, ale są osoby dla których zrobie niemal wszystko, póki mnie nie zawiodą. Nie dawno poznałam kogoś prawdziwą nature...Szkoda mi... samej siebie z tego powodu.</p>
<p>2. Co musze zmienić?</p>
<p>Bo za bardzo sie przejmuje tym co o mnie myslą ludzie. Może dlatego,  że za często spotykam się z odrzuceniem?</p>
<p>3. Co osiągnęłam?</p>
<p>Umiem zadbać sama o siebie. Jestem niezależna. Zawsze dostaje to co chce, ale tylko w sferze materialnej. Wolałabym jednak osiągać tak wiele w kontaktach z ludzimi, znaleźć prawdziwych przyjaciół. Walczyłam z czymś. Wygrałam po paru miesiącach wojny wewnętrznej ze samą sobą. Próbowałam wiele razy, kiedy to nie było jeszcze takie groźne. W punkcie kulminacyjnym w końcu powiedziłam sobie: OPANUJ SIĘ. I tak panuje juz dokładnie siedem miesięcy. Znalazłam coś zastępczego, dobrego- wing tsun.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
