<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>feromony &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/feromony/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "feromony"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 16:41:04 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Korzyści z miłości.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/2008/03/24/korzysci-z-milosci/</link>
<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 15:57:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/2008/03/24/korzysci-z-milosci/</guid>
<description><![CDATA[
Nawet największy twardziel nie potrafi się jej oprzeć. Miłość jest jak grom z jasnego nieba.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p class="lead">Nawet największy twardziel nie potrafi się jej oprzeć. Miłość jest jak grom z jasnego nieba.</p>
</blockquote>
<blockquote><p><b>Ci, którzy myślą, że przydarza się jedynie młodym, są w błędzie. Oszaleć z miłości można nawet... po osiemdziesiątce. Euforia czy cierpienie?</b><br />
<b> </b><br />
Co sprawia, że miłość potrafi zaślepić, odebrać rozum, ba – nawet pchnąć w szpony nałogu? Naukowców zgłębiających sekrety ludzkiego mózgu od dawna nurtowało to pytanie. W ostatnich latach zyskali oni możliwość obserwowania wnętrza mózgu "na żywo" za pomocą nowego, funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.</p>
<p><b>Zakochany mózg aż iskrzy</b><br />
<b> </b>Supernowoczesne urządzenie pozwala nie tylko zajrzeć do mózgu, ale też śledzić na ekranie jego pracę. Co ujrzeli neurolodzy?<br />
U zakochanych ludzi ośrodki mózgu odpowiedzialne za odczuwanie emocji (np. jądro ogoniaste) przypominają iskrzące punkciki, jakby odbywał się w nich festyn fajerwerków. Naukowcy postanowili powtórzyć badania po dwóch latach, gdy miłosna gorączka trochę już opadła. Okazało się, że aktywność tych ośrodków wyraźnie zmalała, pobudzeniu natomiast uległy te części mózgu, które odpowiadają za przywiązanie do ukochanej osoby. Wniosek? Ostra faza zakochania trwa zwykle krócej niż dwa lata.</p>
<p><b>Romantyzm serca czy coś więcej?</b><br />
<b> </b>Święcie wierzymy, że gdy dopadnie nas strzała Amora, nasze serce przepełniają romantyczne uczucia. Przez 24 godziny na dobę myślimy o najdroższej osobie. Tymczasem, jak twierdzą eksperci, magiczna miłosna więź to nie tylko porywy serca. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana...</p>
<p><b>Mobilizacja od stóp do głów</b><br />
<b> </b>W ciałach zakochanych w każdej sekundzie zachodzą setki reakcji chemicznych. Dzięki nim uzależniamy się od partnera, a ściślej – od euforycznego stanu, jaki w nas wywołuje. Dla organizmu jednak zakochanie to coś w rodzaju megastresu. Gigantyczne napięcie, określane jako gorączka miłosna, mobilizuje wiele narządów.</p>
<p><b>MÓZG</b><br />
<b> </b>Zaczyna np. wytwarzać serotoninę i fenyloetyloaminę, która wywołuje stan zbliżony do narkotycznego transu. Emanujemy szczęściem, nie czujemy zmęczenia, głodu i senności. Szare komórki pracują na najwyższych obrotach, szybciej zapamiętujemy, ale uwaga! Możemy mieć problemy z koncentracją...</p>
<p><b>SERCE</b><br />
<b> </b>Pompuje krew jak szalone, co pobudza krążenie zarówno w kończynach, jak i mózgu. Miłość może nawet spowodować nieznaczny wzrost ciśnienia krwi.</p>
<p><b>NADNERCZA</b><br />
<b> </b><br />
Zwiększają produkcję hormonów płciowych i adrenaliny. Czujesz się seksowna i pewna siebie. Twoja twarz promienieje, oczy nabierają blasku. Na głowach łysych mężczyzn mogą pojawić się włosy!<b></b></p></blockquote>
<blockquote><p><b>JAJNIKI</b><br />
<b> </b>Produkują więcej estrogenów – hormonów kobiecości.</p>
<p><b>JELITA</b><br />
<b> </b>Ich ruchy stają się szybsze. Gdy jesteś zakochana, możesz schudnąć parę kilogramów.</p>
<p><b>UKŁAD ODPORNOŚCIOWY</b><br />
<b> </b>O 30 proc. wzrasta liczba limfocytów, dlatego w miłosnej gorączce rzadziej dopada Cię grypa czy zatrucie.</p>
<p>Miłość wpływa zatem korzystnie na ciało i psychikę. Czy jednak dotyczy to także nieszczęśliwej miłości? Kardiolodzy z uniwersytetu Baltimore (USA) badali serca pechowców kochających bez wzajemności. Uczestników eksperymentu przez cztery lata poddawano badaniom (m.in. EKG, echo serca, analiza krwi). Co się okazało? Nieszczęśliwie zakochani mieli we krwi 20–30 razy więcej adrenaliny niż mają ludzie przywożeni do klinik kardiologicznych z zawałem.<br />
A właśnie nadmiar tej substancji, zwanej hormonem stresu, powoduje duże zakłócenia w pracy serca.</p>
<p><b>FEROMONY – miłosne wabiki</b><br />
<b> </b>To właśnie dzięki nim Casanova cieszył się megapowodzeniem u pań. Bezwonne lotne cząsteczki (odkryto je w latach 70. XX w.) wytwarzane przez każdego z nas, jak magnes przyciągają osobników płci przeciwnej (silnie działają na ich czułe receptory). <font color="#c1000f"><i><font color="#ac000a">Feromony ukochanego mężczyzny wpływają na nasze samopoczucie (działają antydepresyjnie).</font><b> </b></i></font>Podobno u kobiet najwięcej wytwarza się ich podczas owulacji. Zaprogramowała nas tak natura, by łatwiej nam było złowić ukochanego w miłosne sieci.</p>
<p><b>KOCHLIWI CI POLACY</b><br />
<b> </b>60% młodych Polaków zakochało się w ostatnim roku.<br />
55% wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia.<br />
50% z nas wierzy, że prawdziwa miłość zdarza się raz w życiu.<br />
5% z nas nigdy nie kochało.</p></blockquote>
<blockquote></blockquote>
<div align="right">
<pre><font color="#1e1e1e"> Źródło: polki.pl</font></pre>
</div>
<p>Co ta miłość robi z człowieka :D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kącik Porad Catriny an Rosse cz. XXII - Perfumy]]></title>
<link>http://sultanat.wordpress.com/?p=368</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 20:31:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>catrinarosse</dc:creator>
<guid>http://sultanat.wordpress.com/?p=368</guid>
<description><![CDATA[ 
Kącik porad Catriny an Rosse:
Witam cieplutko wszystkich czytelników w cotygodniowym kąciku mo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> <img BORDER="0" SRC="http://sultanat.wordpress.com/files/2007/09/mis.jpg" /></p>
<p><strong>Kącik porad Catriny an Rosse:</strong></p>
<p>Witam cieplutko wszystkich czytelników w cotygodniowym kąciku moich cennych porad :)</p>
<p>W dzisiejszym kąciku chciałam poruszyć bardzo ważny temat dla każdej kobiet a dokładnie chodzi mi tutaj o perfumy bez których nie możemy się obejść tak jak bez mężczyzny :) może lekko przesadziłam bo jeszcze jakość bez mężczyzny można się obejść ale bez dobrych, markowych i drogich perfum już nie :D</p>
<div STYLE="text-align: center"><img BORDER="0" SRC="http://sultanat.wordpress.com/files/2008/02/250px-chanel_no5_parfum.jpg" /></div>
<p>Przy wyborze perfum bardzo ważne obok ich marki jest również niepowtarzalny zapach, który każda z kobiet powinna odpowiednio dopasować do siebie tak aby idealnie zgrały się z jej feromonami co bardzo działa na mężczyzn :) Najwięcej mężczyzn bo aż 90% reaguje na zapach kojarzący się z lekkością i świeżością, wonią ciepłą i słodką lub owocowo-cytrusową.<br />
Najbardziej preferowane zapachy perfum obok cytrusów to wanilia, jaśmin, truskawka, miód, czekolada czy lekka morska świeża bryza :D<br />
W żadnym wypadku ciężkie zapachy które stanowczo odradzam :) .</p>
<p>Przechodząc do marek perfum to bez wątpienia i bezdyskusyjnie najlepsze są Coco Chanel, Dior czy Calvin Klein z niższej półki Adidas, C-Thru a resztę pozwolę sobie pozostawić bez komentarza :) Jeszcze warto wspomnieć o naszych rodzimych perfumach linii Nivea czy Rexona na które może sobie pozwolić każda pani ale nie taka dama jak ja :)</p>
<p>To już chyba tyle co miałam wam dzisiaj do przekazania odnośnie perfum i zapraszam do mojego kącika już w najbliższą środę :)</p>
<p ALIGN="right"><strong>Wasza Catrina an Rosse (-)</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Całuj mnie. To taka piękna gra...]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=114</link>
<pubDate>Thu, 21 Feb 2008 00:42:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=114</guid>
<description><![CDATA[Ciekawe co mnie tak na temat o całowaniu zebrało. Hehehe  
Niektórzy uważają namiętne całowan]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe co mnie tak na temat o całowaniu zebrało. Hehehe ;-)</p>
<blockquote><p><b>Niektórzy uważają namiętne całowanie się np. na ławce w parku za przywilej młodości. To błąd! Więcej pocałunków to więcej czułości, a tej potrzeba nam<br />
w każdym wieku. </b><b><br />
</b><br />
Udowodniono, że całowanie się ma wpływ nawet na nasze zdrowie. Już po chwili tych pieszczot tętno wzrasta do takiego samego poziomu jak podczas szybkiego biegu na 100 metrów! Poprawia się krążenie krwi i dotlenia mózg, podnosi się też odporność organizmu. Podczas pocałunku zalewają nas hormony szczęścia, które sprawiają, że jesteśmy odprężone, podekscytowane i... mamy ochotę na więcej. Wzrasta również wydzielanie naturalnych seksualnych wabików – feromonów. Dla większości pań pocałunek jest ulubionym, delikatnym wstępem do seksu. Czujemy się wtedy atrakcyjne i pożądane, a nasz partner wydaje nam się znacznie bliższy i wzbudzający zaufanie.</p>
<p><b>Kobieta całuje, gdy kocha...<br />
</b>...mężczyzna, gdy chce się kochać. Tezę, że pocałunki są dużo ważniejsze dla kobiet niż dla mężczyzn, potwierdzają nawet badania naukowe. Zespół Gordona Gallupa z New York State University opublikował niedawno wyniki ankiety przeprowadzonej wśród studentów. Dziewczyny odpowiadały zgodnie, że całowanie jest dla nich sposobem na to, by lepiej ocenić potencjalnego partnera albo podtrzymać silną więź ze stałym kochankiem. Dla mężczyzn pocałunki są zdecydowanie mniej ważne. Traktują je raczej jako szybki wstęp do stosunku seksualnego, a im dłużej trwa związek, tym mniejszą wykazują ochotę na całowanie partnerki. Tymczasem różne badania psychologiczne dowodzą, że mężowie całujący każdego ranka swoje żony rzadziej chorują. Całuśnicy mają też mniej wypadków samochodowych, zarabiają 20–30 proc. więcej i żyją przeciętnie pięć lat dłużej. Mają bowiem pozytywne nastawienie do świata i ludzi, a więc prowokują sprzyjające im sytuacje i osiągają oczekiwany efekt – sukcesy, zdrowie i zadowolenie.</p></blockquote>
<div align="right">
<pre><font color="#2a2a2a">Źródło: www.polki.pl </font></pre>
</div>
<p>Tak więc z całowania wynikają same pozytywne rzeczy, więc dlaczego by tego nie zacząć praktykować?? Chociażby po to, żeby się "uszczęśliwić" =)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co ty wiesz o całowaniu...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=58</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:55:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=58</guid>
<description><![CDATA[I jeszcze z WP:
Co ty wiesz o całowaniu&#8230;
O pocałunkach wiemy sporo. Wiemy na przykład, że ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze z <strong>WP</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://zdrowie.onet.pl/1467302,2041,,,,co_ty_wiesz_o_calowaniu,psychologia.html" rel="nofollow" title="Co ty wiesz o całowaniu..." target="_blank">Co ty wiesz o całowaniu...</a></strong><br />
O pocałunkach wiemy sporo. Wiemy na przykład, że w trakcie pocałunku trwającego minutę spalamy 26 kalorii. Do czego jednak służy ów romantyczny, aczkolwiek niezbyt higieniczny, obyczaj? Amerykańscy psychologowie znaleźli odpowiedź i na to pytanie.<br />
Zmysłowy, erotyczny pocałunek – mało higieniczny i niezbyt produktywny, choć zadziwiająco rozpowszechniony obyczaj – doczekał się bogatej literatury. Na ogół jednak piśmiennictwo dotyczące tego tematu, naukowo zwanego filematologią, nie spełnia kryteriów obiektywnej, naukowej analizy i nie zbliża nas do racjonalnego poznania. Próby wypełnienia tej rażącej luki w naszej wiedzy są jednak od pewnego czasu podejmowane i już dziś możemy zrelacjonować niektóre ustalenia.<br />
Wiele z tych ustaleń ma trywialny charakter. Na przykład wiadomo, że podczas pocałunku spalamy w ciągu minuty 26 kalorii, co może zainteresować osoby dotknięte obsesją odchudzania. Nie jest to wiele, lecz biorąc pod uwagę, że w ciągu całego życia całowanie zajmuje nam średnio około dwóch tygodni, z czasem może się tych kalorii trochę uzbierać.<br />
Można, oczywiście, pójść na całość i całować się przewlekle. A jeśli czas pocałunku przekroczy 30 godzin 59 minut i 27 sekund, zachęcamy do powiadomienia o tym osiągnięciu wydawców Księgi Rekordów Guinnessa – tyle bowiem wynosi oficjalny rekord ustalony w grudniu 2001 roku przez <strong>Louisę Almedovar</strong> i <strong>Richa Langleya</strong> z <strong>Nowego Jorku</strong>. Tym zaś, których cechuje silny instynkt społeczny i którzy są zwolennikami pocałunków kolektywnych, przypominamy, że by zasłużyć na wzmiankę w rzeczonej Księdze... liczba jednocześnie całujących się osób przekroczyć musi 32 tysiące, choć sam pocałunek nie musi trwać dłużej niż 20 sekund.<br />
Fizjologia pocałunku<br />
Przechodząc do informacji o większej wartości naukowej, wspomnieć wypada, że – jak ustalili fizjologowie i anatomowie – w pocałunek zaangażowana jest głównie grupa mięśni zwanych orbicularis oris. W sumie korzystamy w czasie tej czynności z pomocy około 20 mięśni twarzy, nie licząc oczywiście niezliczonych innych (choćby mięśni rąk), które wykazują w tym czasie tendencję do spontanicznych i wyraźnie ukierunkowanych skurczów. Jak wynika z badań <strong>Onura Gunturkuna</strong> z <strong>Uniwersytetu Ruhr</strong> w <strong>Bochum</strong>, w czasie całowania 65 proc. ludzi przechyla głowę w prawo – co, jak wykazały dalsze badania, nie ma związku z praworęcznością. Zdania na temat medycznych korzyści bądź chorobotwórczego ryzyka pocałunku są podzielone. W czasie jego trwania następuje wymiana śliny, niekiedy intensywna, i złuszczonej tkanki śluzowej pomiędzy osobami całującymi się i w konsekwencji również transfer 278 (bądź zbliżonej liczby) szczepów bakteryjnych. Nie wszystkie z nich są, rzecz jasna, chorobotwórcze, lecz znane są liczne przypadki zarażenia tą drogą opryszczką, czy mononukleozą. Z drugiej jednak strony stwierdzono, że pocałunki pomagają zapobiegać próchnicy zębów, rozładowują stres, sprzyjają (jak wspomnieliśmy) utracie wagi i dodają pewności siebie.<br />
Powrót do ssania<br />
Historyczne pochodzenie pocałunku wyjaśnić usiłuje kilka konkurencyjnych lub uzupełniających się teorii. Zygmunt Freud uważał, że zwyczaj ten jest podświadomym powrotem do dzieciństwa i imitacją czynności ssania matczynej piersi. Według niektórych antropologów, nawyk całowania ma związek z faktem, że w wielu kulturach matki po odstawieniu dziecka od piersi karmią je „usta-w-usta” przeżutym przez siebie pokarmem. W literaturze pocałunek erotyczny spopularyzowała hinduska Kamasutra w VI w n.e., zaś starożytni Rzymianie rozróżniali już, obok cmoknięcia w policzek, zwanego osculum, dwa jego rodzaje – basium i bardziej penetrujący, „francuski” saviolum.<br />
Różnice w całowaniu<br />
Bardziej dogłębne – rzec można penetrujące – naukowe studia pocałunku to jednak sprawa ostatnich lat. Wielu współczesnych badaczy analizuje ludzkie zachowania z ewolucyjnego punktu widzenia.<br />
W czasopiśmie „Evolutionary Psy­chology” ukazał się niedawno obszerny artykuł <strong>Gordona Gallupa</strong> i jego współpracowników z pobliskiego <strong>State Univer­sity of New York</strong> w <strong>Albany</strong>, zatytułowany „Zależne od płci różnice w całowaniu wśród studentów szkół wyższych: Pers­pektywa ewolucyjna”.W swych badaniach <strong>Gallup</strong> rozważył trzy hipotezy na temat roli, jaką spełnia erotyczny pocałunek. Pierwsza z nich głosi, że jest to sposobność, aby „mająca się ku sobie” para dokonała wzajemnej oceny perspektywicznej wartości swych partnerów. Wartości w biologicznym, adaptacyjnym sensie. Pocałunek pozwala na dyskretny (i podświadomy) „pomiar” poziomu stosownych hormonów stanowiących o „męskości” bądź „kobiecości” całowanej osoby. Pozwala, przez wykorzystanie bodźców węchowych i smakowych, na szybką ocenę ich generalnego stanu zdrowia. Celują w tym kobiety, których wrażliwość na bodźce chemiczne podnosi się znacznie w czasie owulacji. Także mężczyźni z zapachu oddechu i smaku śliny i błony śluzowej ust całowanej kobiety uzyskać mogą informację na temat jej płodności – tak ważną dla kontynuacji naszego gatunku.<br />
Pocałunek spełnia też inne funkcje – wymiana feromonów i zwiększenie wydzielania oksytocyny, jakie mu towarzyszą, sprzyjają wzmocnieniu wzajemnej więzi. Pocałunek może być wreszcie przygotowaniem do „czegoś więcej”, skutkując podniesieniem poziomu seksualnego podniecenia. Badacze, ważąc względne znaczenie tych trzech funkcji, jakie wydedukować mogli z analizy odpowiedzi na trzy kolejne ankiety przeprowadzone wśród 1041 studentów, doszli do wniosku, że kobiety i mężczyźni różnią się istotnie. Ci ostatni do całowania przywiązują mniejszą wagę, starając się „iść na skróty”, i wykorzystują je głównie w celu zwiększenia prawdopodobieństwa seksualnego stosunku. Kobiety, jako te, których „rodzicielska inwestycja”, a zatem ryzyko związane z pochopnymi czynnościami erotycznymi są znacznie wyższe, całują się staranniej i bardziej wnikliwie. W dużo większym stopniu niż mężczyźni stosują pocałunek jako narzędzie bliższego poznania – czy może rozpoznania. W sumie więc nie są to wnioski zaskakujące. Jak mawiała pewna pani: „Mój mąż robi wszystko szybko i byle jak. A potem przewraca się na bok i zasypia”...</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
