<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>eucharystia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/eucharystia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "eucharystia"</description>
	<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 10:55:13 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bliskie spotkanie pierwszego stopnia.]]></title>
<link>http://msitko.wordpress.com/?p=748</link>
<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 11:39:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Sitek</dc:creator>
<guid>http://msitko.wordpress.com/?p=748</guid>
<description><![CDATA[Moja mama poznała straszną prawdę – mój 8-letni brat czeka na komunię świętą tylko dlatego]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Moja mama poznała straszną prawdę – <strong>mój 8-letni brat czeka na komunię świętą tylko dlatego, że w końcu będzie miał własny komputer we własnym pokoju</strong>. Łukasz zaczął się śmiać,  mama prawie się rozpłakała, z pytaniem ‘A gdzie tu duchowość..?’ Powiedziałem więc, że na parafii w garażu, stoją dwie świetnie uduchowione bryczki.</p>
<p>Prawdziwej duchowości już nie ma. I oby ta chrześcijańska nigdy do naszego domu nie wróciła.</p>
<p>Ostatnio, gdy byłem u Oskara w sprawie ogniska, gdy wszedłem do jego domu, w salonie zobaczyłem naszego lokalnego kaznodzieję – po cywilnemu, rozłożony w fotelu, z kawą na stoliku obok – powitałem grzecznym ‘pochwalony’, na co on rzekł, że ‘istotnie, dawno mnie nie widział w kościele, zapomniał już, jak wyglądam, i że powinienem iść do muzeum jako kościelny antyk, że wiecznie tylko ogniska, zabawy, a na kościół nie ma miejsca’. Zatrzymałem się na chwilkę w wejściu, powiedziałem tylko, że ‘no cóż, tak bywa’, na co on zripostował się słowami: „No, zobaczymy, poprzychodzicie do mnie za kilka lat z żonami, wtedy inaczej będziecie mówić!’ Po czym do kolegi, z którym przyszedłem, powiedział – „Sergiusz, weź go wyspowiadaj, bo ja już nie mam siły...”</p>
<p>A ja puściłem Serka przodem, i trzasnąłem za sobą drzwiami od Oskara pokoju.<br />
Wkurzył mnie, jak ja nie lubię tego katolickiego myślenia! Nie byłeś w kościele - jesteś zły, niegrzeczny, zatwardziały grzesznik, który nie ma nadziei na normalne życie! Idź się powieś! Albo nie, my to zrobimy lepiej – spalimy cię na stosie!</p>
<p><strong>Żal…</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Handkomunia]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=555</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 18:05:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=555</guid>
<description><![CDATA[(prawy.pl)
Warszawa: Podeptane sacrum
Komunia na rękę; promowanie protestantów
Niedziela Zesłani]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(prawy.pl)</p>
<p><strong>Warszawa: Podeptane sacrum</strong><br />
Komunia na rękę; promowanie protestantów</p>
<div class="index_wiadomosc_content_pierwsze_intro">Niedziela Zesłania Ducha Świętego, kościół św. Krzyża w Warszawie. Ludzi w ławkach raczej niewielu. Eucharystię sprawuje jeden z biskupów warszawskich. W homilii wzywa do pokory i skromności. Wskazuje jak bardzo ważne jest, aby w dzisiejszym świecie umieć ze zwykłym uniżeniem podejść do Chrystusa, który obecny jest - jak podkreśla ks. biskup - w sakramencie Eucharystii. To mocne słowa w naszych czasach. Mija kilkanaście minut.</div>
<div>
<table style="border:1px double #d1d4db;float:left;width:420px;margin-right:0;margin-bottom:10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td style="width:410px;text-align:center;"><img class="index_wiadomosc_content_pierwsze_img" src="http://prawy.pl/r2_grafa_prop.php?nazwa_obrazka=./admin/felietony/gfx/38334.jpg&#38;px=400" alt="" /></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><span class="index_wiadomosc_content_pierwsze_tresc"> Podczas Komunii Świętej stoję wciśnięty między dwie osoby, a ławkę. Stoję na jednej nodze z trudnością utrzymując równowagę. Mój ścisły umysł stara się znaleźć przyczynę, dla której tą niewielką ilość ludzi ściśnięto w głównej nawie przy ławkach. Szukam miejsca gdzie mógłbym wychylić głowę w oczekiwaniu na księdza rozdającego wiernym, trwającym w podobnych pozach, Najświętszy Sakrament. Po pewnym czasie widzę duchownego odgadującego w jaki to sposób wierny chce przyjąć Chrystusa. Niektórzy przyjmują zgodnie z nauką Kościoła, niektórzy na rękę. Chciałbym uklęknąć, ale w tym kościele nie ma na to miejsca. Takiej postawy chyba odgórnie nie przewidziano.</p>
<p>Nic to. Zapewne taka "święta gimnastyka" jest w rozumieniu księży z kościoła św. Krzyża tym ukorzeniem się przed Bogiem, o którym słyszałem kilka chwil wcześniej w homilii. Zapewne jest to zupełnie nowa forma wyrażania owej skromności. Zapewne o wiele lepsza w swej nowoczesności niż klęknięcie przed Bogiem. Ale ten znak pokory, klęknięcia przed Najświętszym, tak jak klęka się w dobrych domach przed Rodzicami, to już niemodny przeżytek.</p>
<p>Nic to. Minie jeszcze kilka minut, a moje zdumienie sięgnie zenitu gdy z katolickiej ambony zaproszą mnie na odczyty protestanckiego Towarzystwa Biblijnego. Niech mnie rzeczywiście protestanci uświadamiają w mojej wierze, skoro katolicka liturgia wygląda jak powyżej. W ten sposób człowieka można duchowo złamać. Gdyby powyższa sytuacja miała miejsce podczas pielgrzymki z setkami wiernych, gdyby kościół św. Krzyża pękał od ogromu wiernych - zrozumiałbym to "organizacyjne rozwiązanie". Ale kościół był w połowie pusty. A zresztą - za kilkanaście lat dzięki takiej desakralizacji Świątynia zamieniona zostanie być może w salę koncertową, bo kto pamiętać będzie jeszcze o liturgii?</p>
<p>Zapewne przesadzam. Ale może być o wiele gorzej. Wracam, do domu, w TVP program redakcji katolickiej. Redakcja owa zastanawia się "kiedy w końcu żonaty mężczyzna będzie mógł ochrzcić dziecko i udzielić Komunii Świętej". Cieszę się, iż problem Eucharystii został tym samym poruszony. Zdumiony jestem tylko tym, w jaki sposób światli i uczeni katolicy chcą zmieniać Liturgię. Przypomina mi się katedra w Strassbourgu, w sercu chrześcijańskiej Europy, którą światli katolicy przekształcili w muzeum pozostawiając wiernym jedną boczną kaplicę (zapomnieli umieścić tam Najświętszy Sakrament, taki szczegół).</p>
<p>Nic to. Wracam z radością do liturgii trydenckiej, do Ofiary Eucharystycznej. Do "najpiękniejszej Liturgii po tej stronie nieba". Wracam do zwyczajnych księży na wsi, do kapłanów zwykłych i prostych, którzy potrafią jeszcze rozróżnić sacrum od profanum. I myślę, wierzę, że księża biskupi też tą normalność bardzo cenią. A mi pozostaje zaapelować - nie odbierajcie nam sacrum, w końcu jest go już tak mało!</p>
<p><strong>Jan Kotlarz</strong> </span></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zbliżają się ważne chwile...]]></title>
<link>http://ioculus.wordpress.com/?p=171</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 18:14:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>ioculus</dc:creator>
<guid>http://ioculus.wordpress.com/?p=171</guid>
<description><![CDATA[Nadchodzi już powoli bardzo ważny dla mnie czas. Już jutro zaczynam rekolekcje w Kokoszycach, a p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nadchodzi już powoli bardzo ważny dla mnie czas. Już jutro zaczynam rekolekcje w Kokoszycach, a potem...</p>
<p><a href="http://ioculus.files.wordpress.com/2008/05/msza_trydencka2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-172" src="http://ioculus.wordpress.com/files/2008/05/msza_trydencka2.jpg?w=171" alt="Ofiara Mszy Świętej" width="171" height="300" /></a>10 maja, anno Domini 2008, w godzinę Miłosierdzia Bożego (15:00) rozpocznie się uroczysta Msza Święta w katowickiej Katedrze, podczas której z rąk arcybiskupa Damiana Zimonia przyjmę święcenia kapłańskie.</p>
<p>18 maja, anno Domini 2008, o godzinie 12:15 rozpocznie się Msza Święta Prymicyjna, pierwsza w życiu którą będę sprawował. Będzie miała miejsce w kościele pw. Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach - Brynowie (ul. Nasypowa).</p>
<p>Wszystkich czytelników mojego bloga pokornie proszę o modlitwę w mojej intencji. Wiem, że niczym nie zasłużyłem sobie na ten dar. Będzie mi on dany z łaski Bożej i z Jego upodobania. Wiem też, że jestem człowiekiem grzesznym i słabym, więc tym bardziej proszę was o wsparcie mnie przez modlitwę. Gdyby natomiast ktoś z Was zechciał przybyć na te uroczystości, to będę wielce rad z waszej obecności.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Posoborowa zdrada w akcji ...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=499</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 21:40:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=499</guid>
<description><![CDATA[(bibula.com)




Prawda w duchu Soboru Watykańskiego II









Kiedyś był taki kawał: &#8220;S]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3>(bibula.com)</h3>
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="4" width="100%" bgcolor="White">
<tbody>
<tr>
<td class="title" colspan="2" width="99%">
<h3><strong>Prawda w duchu Soboru Watykańskiego II</strong></h3>
</td>
</tr>
<tr>
<td width="1%">
<h3></h3>
</td>
</tr>
<tr>
<td class="biggerstyle" colspan="2" width="99%">
<h3>Kiedyś był taki kawał: "Są trzy rodzaje prawdy: szczyra prawda, tysz prawda i g... prawda", dzisiaj zaś możemy powiedzieć, że są już cztery rodzaje prawdy, do trzech pozostałych dochodzi: "prawda w duchu Soboru Watykańskiego II".</p>
<p>Jak bębnią z zachwytem <a class="content_sz" href="http://www.luteranie.pl/pl/?D=1280">serwisy internetowe</a> wszelkiej maści <a class="content_sz" href="http://www.reformowani.pl/index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=68">ekumaniaków</a>, dzisiaj w katowickim Spodku rozpoczyna się "największe nabożeństwo Europy", "wielkie wydarzenie ekumeniczne", czyli mówiąc wprost: wołające o pomstę do Nieba święto bezbożnictwa, indyferentyzmu, irrenizmu, relatywizmu i obojętności religijnej. Uczestniczyć w nim będzie około 70 tysięcy osób - bezpośrednio i za pomocą łączy satelitarnych. Polska jako pierwszy kraj będzie bowiem gospodarzem międzynarodowego projektu ProChrist, który do tej pory odbywał się tylko w Niemczech. W jego przygotowanie włączyło się 17 "Kościołów" i organizacji religijnych. Nie zabrakło wśród nich także Kościoła posoborowego.</p>
<p>Wypowiadając się na temat tego przykrego incydentu metropolita górnośląski abp Damian Zimoń <a class="content_sz" href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,9827353,wiadomosc.html?ticaid=15aa4">podkreśla</a>: "To coś niezwykłego, że pomimo różnic potrafimy wspólnie mówić o Bogu. Przyznaje, że chrześcijanie różnie pojmują Chrystusa. Ale dochodzimy do prawdy w duchu Soboru Watykańskiego II i rozmawiamy ze sobą". Podkreśla on także, że jest to wielkie wyzwanie dla świata, by chrześcijanie wypowiadali się jednym głosem, a nie na skutek historycznych podziałów działali na zasadzie "każdy sobie rzepkę skrobie". Arcybiskup Zimoń jest przekonany, że ku wspólnej drodze prowadzi chrześcijan Duch Święty.</p>
<p>Są to kuriozalne słowa w ustach posoborowego hierarchy. Fałszywe i heretyckie wykoślawienie nauki chrześcijańskiej, bezczelnie wymieszanej z nieomylną nauką katolicką nazywa on "wspólnym mówieniem o Bogu", "różnym pojmowaniem Chrystusa".<br />
Odważne głoszenia Prawdy, mężne zwalczanie herezji, wytrwałe przekazywanie depozytu wiary, bezkompromisowe dawanie świadectwa na wzór świętych, którzy oddali swe życie za pozornie najmniej ważny dogmat chrześcijański - to wszystko nie umywa się nawet dla posoborowego biskupa wobec jakiegoś potwornego teologicznego neologizmu, który brzmi "dochodzenie do prawdy w duchu Soboru Watykańskiego II".<br />
Straszne, heretyckie bluźnierstwa wobec Eucharystii, Najświętszej Maryi Panny, Sakramentu Kapłaństwa, nauki o usprawiedliwieniu, itd. to dla niego tylko jakieś "historyczne podziały" i infantylne brednie o jakiejś "rzepce".<br />
Wg apba Zimonia Duch Święty nie prowadzi już Kościoła, poza którym nie ma zbawienia, który jest jedyną ostoją Prawdy, którego głównym celem jest doprowadzeni wszystkich ludzi do zbawienia wiecznego, który jako jedyny założony jest przez Chrystusa. Nie ma się temu co dziwić, gdyż już nawet <a class="content_sz" href="http://breviarium.blogspot.com/2005/12/cantalamessa-entuzjasta-luteraskiego.html">papieski kaznodzieja</a> o. <a class="content_sz" href="http://breviarium.blogspot.com/2005/11/nowa-wiosna-wg-nadwornego-kaznodziei.html">Raniero Cantalamessa</a> OFMCap w tegorocznym kazaniu wielkopiątkowym <a class="content_sz" href="http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=194440">stwierdził</a>, że dziś Duch Święty działa pośród wierzących niemal wszystkich wyznań chrześcijańskich.<br />
Jest to właśnie największy dramat posoborowych pasterzy, którzy na użytek bajki o posoborowej odnowie, zwątpili w misję jaką powierzył Kościołowi Pan Jezus, obiecując Swojej Oblubienicy nieustanną obecność Ducha Świętego.</p>
<p>"Gdzie Kościół, tam Duch Boży, gdzie Duch Boży, tam Kościół i wszystka łaska. A Duch prawdą jest; przeto którzy z nim zgodności nie mają, piersiami się matki swej na żywot nie karmią, nie biorą z ciała Chrystusowego wychodzącej pięknej wody, ale sobie kopią jezioro szpetne w dołach błotnych i piją śmierdzącą wodę, uciekając od wiary katolickiej."<br />
św. Ireneusz, biskup Lugduński</p>
<p>"Tylko Kościół katolicki jest Ciałem Chrystusowym. Chrystus jest Głową i Zbawicielem swojego Ciała. Poza tym ciałem Duch nie ożywia nikogo."<br />
Św. Augustyn. Epistola CLXXXV n. 50.</h3>
<div>
<div>
<h3>Za: <a class="content_sz" href="http://breviarium.blogspot.com/2008/04/prawda-w-duchu-soboru-watykaskiego-ii.html" target="_blank">Kronika Novus Ordo &#124; Napisał  Wiedhold      dnia <abbr title="00">6.4.08</abbr></a></h3>
</div>
</div>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niedziela Milosierdzia Bozego]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2008/03/30/niedziela-milosierdzia-bozego/</link>
<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 17:42:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2008/03/30/niedziela-milosierdzia-bozego/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)








Zawsze możemy zwrócić się do Boga z ufnością i otrzymać potrzebne ła]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><img src="http://www.naszdziennik.pl/php/przezr.gif" height="4" width="0" /></p>
<table align="right" border="0" cellpadding="0" cellspacing="0">
<tr>
<td><a href="http://www.naszdziennik.pl/photo.php?pict=0bpo02.jpg&#38;dat=20080329&#38;id=po02.txt" target="_BLANK"></p>
<div class="BUT10"><img src="http://www.naszdziennik.pl/data/20080329/photo/po02.jpg" border="0" height="336" width="200" /></div>
<p></a><img src="http://www.naszdziennik.pl/php/przezr.gif" height="2" width="2" /></td>
</tr>
</table>
<p><b>Zawsze możemy zwrócić się do Boga z ufnością i otrzymać potrzebne łaski. Jednak w naszym kalendarzu są dni szczególne. Jednym z nich jest Święto Miłosierdzia Bożego, które przeżywamy w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Święto to jest dniem szczególnej czci Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia. Ma ono swoje źródło w orędziu Pana Jezusa przekazanym św. Siostrze Faustynie. "W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego... W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski" (Dz. 699). "Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar" (Dz. 699). "Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar" (Dz. 699). Święto to jest czasem łaski dla wszystkich dusz, a zwłaszcza dla grzeszników. Z Eucharystią przyjętą w tym dniu związana jest największa obietnica: zupełnego odpuszczenia win i kar. To taka sama łaska, jaką otrzymujemy tylko w sakramencie chrztu świętego. Komunia Święta musi być przyjęta godnie, po dobrze odprawionej spowiedzi, bez przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, w duchu: nabożeństwa do miłosierdzia, ufności do Boga i uczynków miłości wobec bliźnich. Pan Jezus pragnie, aby w tym wyjątkowym dniu obraz miłosierdzia był publicznie - liturgicznie uczczony, by duszpasterze głosili prawdę o niezgłębionym miłosierdziu Boga, aby ludzie świadczyli uczynki miłosierdzia wobec bliźnich i z ufnością korzystali z sakramentu pojednania i Eucharystii. </b></p>
<p>Pierwszą niedzielę po Wielkanocy ogłosił Świętem Miłosierdzia dla całego Kościoła powszechnego Jan Paweł II podczas kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku.<br />
<b>MB</b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tolkienowskie zadumanie na Wielki Czwartek]]></title>
<link>http://ioculus.wordpress.com/?p=148</link>
<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 22:21:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>ioculus</dc:creator>
<guid>http://ioculus.wordpress.com/?p=148</guid>
<description><![CDATA[ W dzień ustanowienia Eucharystii przez Jezusa przypomniał mi się taki tekst Profesora Tolkiena:]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> W dzień ustanowienia Eucharystii przez Jezusa przypomniał mi się taki tekst Profesora Tolkiena:</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">"Z mroku mojego życia, tak bardzo zawiłego, stawiam przed Tobą jedną wielką rzecz, którą trzeba kochać na ziemi: Najświętszy Sakrament....<br />
Tam znajdziesz romantyzm, chwałę, honor, wierność, prawdziwą ścieżkę wszystkich swoich miłości na świecie i coś więcej: Śmierć; dzięki boskiemu paradoksowi tę, która kończy życie i żąda oddania wszystkiego, a jednak dzięki smakowi (lub przedsmakowi) której można utrzymać to, czego poszukujesz w ziemskich związkach (miłość, wierność, radość), lub nadać im ten charakter rzeczywistości, wiecznej trwałości, której każdy człowiek pragnie z głębi duszy."</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="right">J. R. R. Tolkien, <i>Z listu do Michaela Tolkiena (6-8 marca 1941)</i></p>
<p> Tam, w Wieczerniku, wzięły początek najwspanialsze czyny ludzkości. Tam odnaleźliśmy długo poszukiwany sens. Gdy jeszcze raz zapytasz po co żyć, spójrz na Tego, który umył swoim uczniom nogi. On był Bogiem i mógł mieć wszystko. Wolał jednak usłużyć uczniom, a potem jeszcze zostawić samego siebie w kawałku chleba. Tak prawdziwie, że możesz go smakować jak pokarm, dotykać i oglądać. To nie udawanie, nie gra, nie symbol! To jest prawdziwa i nieskończona miłość Boga do człowieka. To w niej zaczynają się nasze najwspanialsze przygody, nasze życie nabiera kolorów, staje się inne, lepsze, wspanialsze.</p>
<p>Gdybym kiedyś nie umiłował tej Eucharystii, to, widzę to teraz, nie poznałbym wielu wspaniałych ludzi. Gdybym kiedyś nie zafascynował się Jego miłością, to tyle osób, nie tylko wierzących, ale i tych dalekich od Kościoła, pozostało by mi obcymi. Widzę i doświadczam tego, że w Eucharystii, w Bogu może zacząć się najwspanialsza przygoda życia. A wystarczyło wyjść za próg swojego domku. A Droga wiedzie w przód i w przód. "Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem", więc prowadź mnie, o Panie mój. Niech przeżywam największą przygodę mojego życia. Niech smakuję je każdym moim zmysłem cielesnym i zmysłami duszy. Choć wyruszywszy na przygodę liczę się z niebezpieczeństwami, z niewygodam, to liczę na Twą pomocną dłoń. Ty nigdy jeszcze nikogo nie zawiodłeś.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Triduum Paschalne]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=452</link>
<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 21:19:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=452</guid>
<description><![CDATA[(piotrskarga.pl)

Triduum Paschalne

Rozpoczynające się dziś Triduum Paschalne to dla chrześcija]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(piotrskarga.pl)</p>
<div class="tytul">
<h2>Triduum Paschalne</h2>
</div>
<p>Rozpoczynające się dziś Triduum Paschalne to dla chrześcijan najświętszy czas w roku. Od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Zmartwychwstania Kościół wspomina najważniejsze wydarzenia w historii zbawienia: ustanowienie Eucharystii, mękę i śmierć Chrystusa oraz Jego zmartwychwstanie.<br />
<b><br />
Wielki Czwartek</b></p>
<p>W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. Jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego rankiem ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami odprawia Mszę św. Krzyżma. Podczas niej biskup święci oleje (chorych, katechumenów i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.</p>
<p><img src="http://www.piotrskarga.pl/upload/Image/wydarzenia/wlk_czwartek.jpg" align="left" height="300" width="300" />Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.</p>
<p>Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji. Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię. Równocześnie, nakazał apostołom: "To czyńcie na Moją pamiątkę". Tradycja upatruje w tych słowach ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa.</p>
<p>W liturgii podczas śpiewu hymnu "Chwała na wysokości Bogu", którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony. Po homilii ma miejsce obrzęd umywania nóg. Główny celebrans, przeważnie jest to przełożony wspólnoty (biskup, proboszcz, przeor), umywa i całuje stopy dwunastu mężczyznom. Przypomina to gest Chrystusa i wyraża prawdę, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.</p>
<p>Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusa, świec i wszelkich ozdób.</p>
<p><b>Wielki Piątek</b></p>
<p>Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.</p>
<p><img src="http://www.piotrskarga.pl/upload/Image/wydarzenia/wlk_pt1.jpg" align="left" height="300" width="300" />Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.</p>
<p>Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: "Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", na co wierni odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem". Obecnie odsłanianie koncentruje uczestnika liturgii na cierpieniu Syna Bożego. We wczesnej Tradycji na krzyżu nie było postaci ukrzyżowanego Chrystusa. Był on zrobiony ze złota i wysadzany drogocennymi kamieniami, tak by podczas odsłaniania wierni widzieli Chrystusa triumfującego. Pierwsze krzyże z postacią Jezusa przedstawiały go z otwartymi oczami i z dwoma koronami na głowie: cierniową i królewską.</p>
<p>Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.</p>
<p>Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem - symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.</p>
<p>W Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu kościołach rozpoczyna się ono o godzinie 15.00, gdyż właśnie około tej godziny wedle przekazu Ewangelii Jezus zmarł na Krzyżu.</p>
<p><b>Wielka Sobota<br />
</b><br />
<img src="http://www.piotrskarga.pl/upload/Image/wydarzenia/wlk_sob.jpg" align="left" height="337" width="250" />Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.</p>
<p>Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.</p>
<p>Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.</p>
<p>Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.</p>
<p><b>Wielkanoc - Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego</b></p>
<p>Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".</p>
<p><img src="http://www.piotrskarga.pl/upload/Image/wydarzenia/wlk_nd.jpg" align="left" height="355" width="250" />Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, Szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.</p>
<p>Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną. Procesja ta pierwotnie obchodziła cmentarz, który zwykle znajdował się w pobliżu kościoła, by oznajmić leżącym w grobach, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Ze względów praktycznych w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale przenoszona jest na niedzielny poranek.</p>
<p><b>Oktawa Wielkiej Nocy<br />
</b><br />
Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.</p>
<p>Wielkanoc jest pierwszym i najważniejszym świętem chrześcijańskim. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.</p>
<p>Obchody Triduum Paschalnego, choć trwają od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Wielkanocnej, wbrew pozorom nie trwają cztery, lecz trzy dni. Jest to związane z żydowską rachubą czasu. Każde święto rozpoczyna się już poprzedniego dnia wieczorem po zachodzie słońca. Tak więc pierwszy dzień świętego Triduum (Trzech Dni) Paschalnego rozpoczyna się od Mszy Wieczerzy Pańskiej w czwartek a kończy Liturgią Męki Pańskiej w piątek jeszcze przed wieczorem. Jest to zgodne z Ewangelią, która mówi, że Ciało Jezusa spoczęło w Grobie jeszcze przed nastaniem szabatu. Drugi dzień to czas liturgicznej ciszy i smutku. Kościół nie sprawuje Mszy św., a Komunię św. mogą, w formie wiatyku, przyjmować jedynie umierający. Właściwie nie sprawuje się żadnych sakramentów, choć m.in. polskie doświadczenie uczy, że to czas wzmożonej posługi kapłanów sprawujących sakrament pojednania. Wieczorem kończy się "dzień żałoby". Rozpoczyna się trzeci dzień, w którym Chrystus zmartwychwstał. Nastaje święta Noc Zmartwychwstania, podczas której powstaje z martwych Chrystus Pan - Słońce, które nie zna zachodu. Noc Paschalna oraz cała Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok.</p>
<p>Źródło: KAI</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wieczerza Pańska /Eucharystia /Stół Pański - zarys poglądów]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Tue, 04 Mar 2008 11:08:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=66</guid>
<description><![CDATA[Autor: Natan Chesed
I. Wprowadzenie.
Terminy
Wieczerza Pańska jest również nazywana Eucharystią ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: Natan Chesed</strong></p>
<p><strong>I. Wprowadzenie.</strong></p>
<p><strong>Terminy</strong><br />
Wieczerza Pańska jest również nazywana Eucharystią (dziękczynieniem), komunią (uczestnictwo, wspólność) i łamaniem chleba. <!--more--> </p>
<p><strong>Ustanowienie</strong><br />
Obrzęd ten został ustanowiony przez Pana Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Ostatnia Wieczerza była tradycyjnym obchodem Paschy, święta żydowskiego upamiętniającego wyzwolenie Izraelitów z Egiptu (Łuk. 22:15). Mistrz nadał tej uroczystości nowe znaczenie. Apostołowie uczestnicząc w Wieczerzy Pańskiej mieli udział w wydarzeniu śmierci Chrystusa, dzięki któremu zostało ustanowione Nowe Przymierze, a zarazem korzystali z jego dobrodziejstw. Podczas Paschy spożywano baranka paschalnego, natomiast Chrystus miał się okazać Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata (2 Mojż. 12:1-14; Jana 1:29; 1 Piotra 1:18, 19).</p>
<p><strong>Sens dla Kościoła</strong><br />
Podobnie jak Żydzi mieli ciągle powtarzać posiłek paschalny, wciąż na nowo wyznając swą zależność od historycznego aktu odkupienia (wyzwolenia z Egiptu) i doświadczając jego korzyści (2 Mojż. 12:14; 13:9), tak też Kościół w powtarzającym się świętowaniu Wieczerzy Pańskiej składa świadectwo o wielkim historycznym akcie odkupienia, na którym został zbudowany (1 Kor. 11:24-26), i dzięki niemu na nowo kosztuje wszelkich błogosławieństw świętej ofiary Golgoty. Komunia nie jest pamiątką Wieczerzy, lecz pamiątką śmierci Chrystusa, obchodzoną aż do Jego powtórnego przyjścia (1 Kor. 11:26). Ponadto Wieczerza zgodnie z zamierzeniem Jezusa winna być świętowana w atmosferze świadomego i rozmyślnego oczekiwania nadchodzącej pełni Królestwa Bożego (Mat. 26:29; Mar. 14:25; Łuk. 22:29, 30).</p>
<p><strong>II. Różne poglądy na temat obecności Chrystusa podczas Wieczerzy Pańskiej.</strong></p>
<p>Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus posłużył się spożywanym podczas Paschy niekwaszonym, przaśnym chlebem, który był odpowiednim znakiem Jego bezgrzesznego ciała, bowiem kwas symbolizuje w Biblii grzech (2 Mojż. 12:8, 15; 1 Kor. 5:6-8; Mat. 26:26). Ponadto wykorzystał czerwone wino, które było odpowiednim znakiem Jego krwi, która miała być za nas przelana na krzyżu i stanowić podstawę Nowego Przymierza (Mat. 26:27, 28; Hebr. 9:13-15). Z tymi faktami odnośnie Wieczerzy zgadzają się wszyscy chrześcijanie.<br />
Różnice dotyczą m.in. zrozumienia słów „to jest ciało moje”, „to jest krew moja”.</p>
<p>Wyznania, które wierzą w realną, materialną obecność Chrystusa podczas Wieczerzy:</p>
<p>a) Kościół rzymskokatolicki głosi transsubstancjację, czyli przeistoczenie. Wierzy, że podczas Komunii substancja (istota) chleba i wina mocą wzywanego Ducha Świętego, przez powtarzane w modlitwie eucharystycznej słowa ustanowienia Eucharystii zostaje przemieniona w ciało i krew Chrystusa, tak że Ciało i Krew Pańska obecne są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie pod postaciami chleba i wina.<br />
Podstawy takiego wierzenia:<br />
- dosłowne rozumienie słów ustanowienia Wieczerzy.<br />
- wypowiedzi Chrystusa o Jego ciele i krwi z Ewangelii Jana 6:51-56.<br />
- słowa apostoła Pawła z 1 Koryntian 10:16; 11:27, 29.<br />
- pisma tak zwanych Ojców Kościoła, np. Justyn Męczennik:<br />
„W naszym bowiem przekonaniu nie jest to zwyczajny chleb i napój, lecz utrzymujemy, zgodnie z tym, czego nas nauczono, że jak niegdyś Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus, wcielony Logos Boży, przybrał swą mocą dla naszego zbawienia ciało i krew, tak teraz znów tenże Logos, zesłany na skutek naszej modlitwy, przemienia - po odprawionym przez nas dziękczynieniu - pokarm odżywiający nasze ciało i naszą krew w Ciało i Krew samego wcielonego Jezusa” („Apologia pierwsza”, około roku 150).<br />
- dogmat o transsubstancjacji ogłoszony na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku.</p>
<p>b) Kościoły prawosławne wierzą, że podczas Eucharystii, po modlitwie o zesłanie Ducha Świętego, Duch Boży przemienia chleb i wino w Ciało i Krew Chrystusa. Jednakże wyznania te odrzucają katolicką koncepcję transsubstancjacji i luterańską naukę o konsubstancjacji. Uważają, że przemienione zostają zarówno substancja, jak i przypadłość (zewnętrzna forma chleba i wina). Uznają to za tajemnicę i cud, który należy przyjąć wiarą. Podstawy takiego wierzenia: dosłowna interpretacja Biblii, pisma Ojców Kościoła.</p>
<p>c) Kościoły luterańskie (w Polsce Kościół ewangelicko-augsburski) nauczają o konsubstancjacji, to znaczy, że z chlebem i winem, które nie zmieniają swej fizycznej substancji, obecne jest prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa (podstawa: 1 Koryntian 10:16). Jest to możliwe dlatego, że zdaniem luteran, Ciało Chrystusa jest wszechobecne. Ewangelicy nie uznają kultu hostii (opłatka).</p>
<p>Kościoły nieuznające realnej, materialnej obecności Chrystusa w Eucharystii:</p>
<p>a) Kościoły reformowane (kalwińskie, w Polsce Kościół ewangelicko-reformowany) nie wierzą w to, że chleb staje się ciałem, a wino krwią Chrystusa, lecz sądzą, iż podczas Wieczerzy wierni w sposób duchowy, od samego Pana dzięki Duchowi Świętemu przyjmują Ciało Chrystusa jako pokarm duchowy i Jego Krew jako duchowy napój. Wyznawcy tych Kościołów żywią przekonanie, że Pan Jezus jest obecny podczas Wieczerzy za pośrednictwem Ducha Świętego. (Podobny pogląd ma Kościół zielonoświątkowy.) Nie oddają czci hostii, w myśl zasady: „Tylko Bogu chwała”.</p>
<p>b) Kościoły ewangeliczne, czyli młodsze wyznania protestanckie na ogół przyjmują symboliczny pogląd Ulricha Zwingliego. Głosi on, że Wieczerza ma znaczenie jedynie symboliczne. Żywo przypomina biorącemu w niej udział o tym wszystkim, co Chrystus uczynił dla niego na krzyżu, oraz wzywa do ponownego poświęcenia swego życia Bogu w obliczu ofiary Golgoty. Chrystus jest obecny tylko w takim sensie i w takim stopniu, w jakim zawsze jest obecny dla wierzącego poprzez zamieszkującego w nim Ducha Św.</p>
<p>Podstawy takiego wierzenia:<br />
- symboliczne rozumienie zwrotów: „to jest ciało moje”, „to jest krew moja”; porównaj Łukasza 22:20; Jana 10:7, 9; 15:1. Uznanie tekstu z Jana 6:63 za klucz do słów z Jana 6:51-56.<br />
- kierowanie się logiką i rozumem.<br />
- odrzucenie tradycji, np. pism Ojców Kościoła.</p>
<p><strong>III. Pozostałe różnice</strong></p>
<p>1. Wieczerza jako ofiara.</p>
<p>a) Zarówno Kościół rzymskokatolicki, jak i Kościoły prawosławne pojmują Komunię jako ofiarę. Wyznają pogląd, że choć pod względem formy sprawowania Eucharystia nie jest tożsama z ofiarą krzyżową, to jednak w swej istocie jest to jedna i ta sama ofiara. Twierdzą, że zbawczej mocy jedynej ofiary Zbawiciela, złożonej na krzyżu, wierni dostępują w Eucharystii. Katolicy i prawosławni powołują się na Księgę Malachiasza 1:11 i na wypowiedzi Ojców Kościoła mówiące o Komunii jako ofierze. Katolicy sformułowali dogmat o Eucharystii jako ofierze na Soborze Trydenckim w 1652 roku.</p>
<p>b) Kościoły protestanckie odrzucają rozumienie Wieczerzy jako ofiary, twierdząc, że została złożona tylko jedna ofiara przebłagalna, raz na zawsze, na Golgocie (Jana 19:30; Hebr. 7:27; 9:12; 10:10).</p>
<p>Kościół rzymskokatolicki praktykuje „komunię pod jedną postacią”.<br />
Chleb w formie opłatka jest podawany zgromadzeniu. Wino przyjmuje jedynie kapłan. Pozostałe wyznania uznają komunię pod obiema postaciami, tj. chleba i wina.</p>
<p>Kościół katolicki stosuje niekwaszony chleb, zaś Kościoły prawosławne chleb kwaszony.<br />
Kościoły ewangeliczne robią to według uznania. Niektóre używają soku zamiast wina.</p>
<p>Kościół katolicki i Kościoły prawosławne oraz starsze Kościoły protestanckie mają konkretną, dostojną liturgię komunii.<br />
Natomiast w Kościołach ewangelicznych panuje prostota oraz pewna dowolność i swoboda w sprawowaniu Wieczerzy Pańskiej.</p>
<p>Źródła: Bruce Milne, „Poznaj prawdę. Kompendium teologii chrześcijańskiej”; „Porównanie wyznań”.</p>
<p>Copyright © Natan Chesed, 2004.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szafarze Eucharystii - kapłani powołani przez Boga]]></title>
<link>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/szafarze-eucharystii-kaplani-powolani-przez-boga/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 18:55:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>xtxt</dc:creator>
<guid>http://xtomasz.wordpress.com/2007/12/20/szafarze-eucharystii-kaplani-powolani-przez-boga/</guid>
<description><![CDATA[„Dam wam pasterzy według Mego Serca&#8221; (Jr 3,15) - mówi Bóg, obiecując swojemu ludowi, że]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>„Dam wam pasterzy według Mego Serca" (Jr 3,15) - mówi Bóg, obiecując swojemu ludowi, że nie pozostawi go nigdy bez pasterzy, którzy zawsze będą go gromadzili i prowadzili. „Ustanowię nad nimi (nad Moimi owcami) pasterzy, by je paśli i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć" (Jr 23,4).</p>
<p>I żeby wypełnić do końca dzieło Odkupienia, a także po to, aby dać swoim następcom - kapłanom - wzór, Bóg w Osobie swego Jedynego Syna przyjmuje Ciało - naturę ludzką i sam zbawia, karmi swój lud jako Najwyższy Pasterz - Kapłan ofiarując się Bogu Ojcu w Odkupieńczej Ofierze. I aby to dzieło zbawienia i uświęcenia mogło się dokonywać nieustannie, Pan Jezus ustanawia Sakrament Najświętszej Ofiary - Mszy św. - Eucharystii. <strong>Cud, który ze względu na swoją formę, trwałość, naturę, ze względu na swój zasięg i granice, do których dochodzi - jest najpotężniejszy, jaki może istnieć.</strong> Cud niepojęty dla człowieka pysznego (P. Jezus). <!--more--></p>
<p>Ustanawia też Dwunastu, Kolegium Biskupów (por. Mk 3,14) i Sakrament Kapłaństwa, Kapłanów (zob. Łk 22,19) po to, aby mógł dalej On - Bóg w osobie swoich wybranych i konsekrowanych, oddzielonych od tego, co nieboże (świeckie), dalej karmić swój lud swoim Najświętszym Ciałem, swoją Krwią i swoim Słowem. „O jak wielki i zaszczytny jest urząd kapłanów, którym została dana moc sprowadzania Pana Chwały na ołtarz słowami konsekracji, błogosławienia wargami, piastowania Go na rękach, przyjmowania własnymi ustami i podawania innym" (stwierdza dzieło „O naśladowaniu Chrystusa, cz. IV, rozdz. XI). Do tych wielkich dzieł Pan Jezus jako Bóg osobiście wybiera, powołuje (zob. Mk 1,17-19), konsekruje (zob. J 15,16), oczyszcza (zob. J 13, 1-15). Gdyż tylko tak wybrani, namaszczeni, oczyszczeni, czyli czyści mogą Go - Boga - dotykać i przekazywać innym. Dlatego ich ręce - kapłanów - tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednio narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, to znaczy jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za święte postacie: ofiarują chleb i wino, konsekrują je i następnie rozdają te święte postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć (...). Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest namaszczenie rąk, jak gdyby właśnie tym rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego. <strong>Dotykanie świętych postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii (...) - pisze Jan Paweł II.</strong> Podkreślenie przez papieża wyłączności kapłanów jako szafarzy jest tu bardzo wyraźne, mimo że dalej Ojciec św. dopuszcza pod pewnymi warunkami też szafarzy nadzwyczajnych (List o tajemnicy i kulcie Eucharystii z II. 1980 r.). Trzeba jednak zaznaczyć, że jest często mocno naciskany przez biskupów Zachodu, często nawet przez całe Episkopaty.</p>
<blockquote><p>Catalina Rivas zobaczyła podczas Konsekracji na Mszy św. Matkę Bożą, dokładnie po prawej stronie arcybiskupa, krok za celebransem. Była zawieszona lekko nad podłogą, klęczała, ubrana w jasną, przezroczystą, ale jednocześnie świetlaną niczym woda krystaliczną tkaninę. Najświętsza Panna, ze złożonymi rękoma spoglądała uważnie i z szacunkiem na celebransa. „Dziwi cię, że widzisz Mnie stojącą za arcybiskupem, nieprawdaż? Tak właśnie powinno być... Z całą miłością, jaką mój Syn Mi daje, nigdy nie dał Mi godności, jaką obdarzył kapłanów - daru kapłaństwa do codziennego uobecniania Cudu Eucharystii. Z tego powodu czuję głęboki szacunek dla księży i dla cudu, jaki Bóg czyni przez ich posługę. To właśnie zmusza Mnie do klęknięcia tutaj, za nimi. (...) Nigdzie nie jestem bardziej obecna niż w czasie Mszy św. Zawsze Mnie znajdziesz u stóp ołtarza, gdzie odprawia się Eucharystię. U stóp tabernakulum trwam z Aniołami, ponieważ zawsze jestem z Jezusem."</p>
<p>Pomyśl, kto jest bardziej czysty, bardziej godny do tego, aby być kapłanem i rozdawać Eucharystię niż Ona - Niepokalana? A jednak Ona tego nie robi, bo nie została do tego przez Boga wybrana, powołana.</p></blockquote>
<p>„Sakrament Eucharystii przyjmujemy (...), a to z ręki niczyjej, jak tylko przełożonych (tzn. biskupów lub kapłanów) (...). Bardzo boimy się, gdyby coś z kielicha czy naszego chleba upadło na ziemię" - pisze Tertulian (+ 220 r.). Natomiast 14 wieków później Sobór Trydencki poucza, że odnośnie Komunii św. zawsze w Kościele Bożym był zwyczaj, iż świeccy przyjmowali Komunię św. od kapłanów, a celebrujący kapłani sami siebie komunikują; ten zwyczaj jako pochodzący z Tradycji apostolskiej powinien być prawowicie i słusznie zachowany (Trident. S.XIII. Cap 8. DS 1648). Sobór Nicejski zabronił nawet diakonom udzielania Komunii św. kapłanom, uzasadniając to tym, że diakon nie może udzielać Komunii św. kapłanowi, gdyż nie jest kapłanem - ofiarnikiem (Can18. Walz 187). Sobór Kartagiński wydał w 398 r. przepis, że diakoni tylko z polecenia biskupa czy kapłana lub w wypadku konieczności mogą być szafarzami Komunii św. Reguła ta, że diakon może być nadzwyczajnym szafarzem Eucharystii jest poświadczona już przez Justyna, Cypriana i Konstytucje Apostolskie (Walz 187). Świadczy to o tym, jak głęboką troską Kościół św. otaczał Eucharystię i jej szafarzy, i o znaczeniu szafarstwa.<br />
Jasno i dokładnie określonego urzędu szafarstwa Eucharystii domaga się zarówno sakralność obrzędu Komunii św., jak też hierarchiczna natura Kościoła. Wiąże się to z istotą kapłaństwa chrześcijańskiego. Kapłan jest bowiem w pojęciu Kościoła przede wszystkim sprawującym ofiarę, czyli ofiarnikiem. Z istoty Komunii św. jako uczty ofiarnej, stanowiącej jedność wraz z ofiarą, wynika, że także tylko sam kapłan powinien sprawować ten obrzęd. Wskazuje na to także sama etymologia słowa „kapłan" (sacerdos) jako szafarza tego, co święte (sacrum vel sacra dans). Jest przecież zrozumiałe, że kto pośredniczy między ludźmi a Bogiem w jednym kierunku, tzn. w znaczeniu ofiary i modlitw do Boga, ten powinien także pośredniczyć w kierunku od Boga ku ludziom, czyli w udzielaniu im Bożej Łaski. Także bowiem w kapłańskim pośredniczeniu Chrystusa są dwa nieodłączne od siebie procesy: pierwszy z nich wznosi się ku górze. Oddaje on świat Bogu. Drugi, zstępujący, daje Boga światu (Journet 97). Już św. Paweł powiedział o sobie i innych biskupach i kapłanach: „Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych" (1 Kor 4,1). Ich Bóg jako swoich szafarzy umieścił w Kościele na pierwszym miejscu (zob. 1 Kor 12,28). On - Bóg - sam mówi poprzez św. Katarzynę ze Sieny: Uczyniłem (z kapłanów) aniołów i oni powinni być w tym życiu jako aniołowie ziemscy. Umieściłem kapłanów niczym lampy, aby udzielali Mnie wszystkim, Mnie prawdziwe Słowo - światłem cnót, przykładem życia zacnego i świętego.</p>
<blockquote><p>Czuwaj i pilnuj, żeby nikt nie zajmował miejsca, które do niego nie należy - mówi Pan Jezus do św. Jakuba, pierwszego biskupa Jerozolimy. Bóg da wam światło zgodnie z waszą pozycją. (...) Jeden jest Nauczyciel. Ten, który do ciebie mówi. I jedna jest nauczycielka: Kościół, który Go uwiecznia.<br />
Wy Apostołowie - kapłani powinniście w Moje Imię rozgrzeszać i błogosławić, doprowadzać do Łaski, udzielać sakramentów (...).<br />
Natomiast kobiety nie będą miały kapłaństwa, takiego jak mężczyźni. Nie będą konsekrować ani rozdawać darów Bożych, tych darów, których obecnie jeszcze nie znacie - mówi Pan Jezus (M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, III/3, s. 235 i 271)</p></blockquote>
<p>"Czuję powołanie kapłańskie - mówi wielka-mała święta Teresa od Dzieciątka Jezus. Z jaką miłością, o Jezu, niosłabym Cię w moich rękach, kiedy na mój głos zstąpiłbyś z nieba! Z jaką miłością dawałabym Cię duszom! Ale mimo tego pragnienia kapłaństwa podziwiam i zazdroszczę św. Franciszkowi z Asyżu (który wyrzekł się z pokory kapłaństwa) i czuję powołanie do naśladowania go, odrzucając wysoko godność kapłańską". Jest to jedynie słuszna postawa człowieka świeckiego wobec propozycji szafarstwa, jest to bowiem wpędzaniem Kościół w kryzys, a nie przywoływaniem Łaski, która jest owocem pokuty i wierności św. Tradycji.</p>
<p>Słowa Chrystusowe skierowane do Apostołów podczas ustanowienia Ofiary Eucharystycznej: „Czyńcie To na Moją pamiątkę!" są rozumiane w Tradycji Kościoła także w odniesieniu do szafarstwa Komunii św., że mianowicie Apostołom oraz ich następcom, a więc biskupom i kapłanom, Chrystus zlecił tę posługę.</p>
<p>Św. Tomasz podaje <strong>3 powody</strong>, dla których szafarstwo Eucharystii jest właściwe kapłanom:</p>
<ol>
<li>Tak jak Chrystus konsekrował swoje Ciało podczas Ostatniej Wieczerzy, a następnie udzielił Apostołom Komunii św., tak też do posługi kapłana należy konsekrowanie, a następnie udzielanie Komunii.</li>
<li>Kapłan jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (zgodnie ze słowami Listu do Hebrajczyków 5,1): skoro składa on Bogu ofiary ludu, tak też przekazuje ludowi dary przez Boga uświęcone.</li>
<li>Cześć i szacunek wobec Najświętszego Sakramentu wymaga, by stykał się on tylko z tym, co poświęcone. Jak poświęcone są przedmioty i naczynia, z którymi styka się Ciało i Krew Chrystusa, tak jedynie poświęcone (duchowo przemienione) ręce kapłana mogą dotykać Najświętszy Sakrament. (STh III, q 82 a3 Resp.)</li>
</ol>
<p>Tu trzeba podkreślić ścisły związek między Komunią św. „na rękę" (którą bł. Matka Teresa nazwała największym złem na świecie) a udzielaniem Komunii przez świeckich szafarzy. Ludzie czują inną strukturę ontyczną (duchową) kapłana i przyjmują „jego" (jako Boży) gest karmienia: do ust! Natomiast co do świeckich szafarzy czują wyraźny opór (czasami nawet niechęć czy odrazę). Dlaczego sąsiad, np. listonosz, urzędnik czy sąsiadka ma wkładać swoim sąsiadom, kolegom Komunię św. do ust, a mi jej nie wolno nawet dotknąć? Z drugiej strony, dlaczego nie powierzyć świeckim szafarstwa, skoro i tak jest (bardzo często) Komunia św. na rękę? Cóż może jeszcze bardziej sponiewierać ten sakrament?<br />
Kiedy papież św. Pius X w 1914 r. leżał na łożu śmierci i przyniesiono mu Komunię św., nie przyjmował Jej do ręki. Przyjmował Ją do ust - zgodnie z prawem i praktyką Kościoła Katolickiego.</p>
<blockquote><p>W Stanach Zjednoczonych umarła niedawno kobieta, która była nadzwyczajną szafarką Eucharystii, czyli dotykała swoimi rękami i rozdawała wiernym Komunię św. (Najświętszy Sakrament). Kilka dni po śmierci odbył się pogrzeb. Kiedy trumna miała być już złożona w grobie, rodzina owej kobiety zażyczyła sobie, aby na chwilę otworzyć trumnę. I ku swemu przerażeniu zobaczyli, że dłonie tej kobiety prawie do łokci są spalone. [Z relacji kapłana, który był przy tym]</p>
<p>"Kto bowiem spożywa i pije, nie zważając na Ciało Pańskie (tzn. bez należnej czci, tzn. też przez niepowołane do tego osoby), wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was jest słabych i chorych i wielu też pomarło" - mówi Bóg przez św. Pawła (por. 1 Kor. 11,29n)</p></blockquote>
<p>Kiedy Kardynał Gulbinowicz uczestniczył we Mszy św. odprawianej przez innego kapłana, w momencie Komunii św. podszedł do ołtarza i ukląkł obok ministrantów, za nim zrobiło to kilkudziesięciu biskupów. Podobnie zareagował Abp. T. Gocłowski w Gdańsku. Dlatego nawet kapłan może dotykać Najświętszych Postaci w zasadzie tylko w przypadku konieczności, tzn. szczególnie wtedy, kiedy występuje w imieniu Chrystusa, odprawiając Msze św. i udzielając sakramentów.</p>
<p>O, biskupi, wprowadziliście szafarzy nadzwyczajnych, zapłacicie za to, bo tak wyprowadzacie wiernych z kościołów, wstrzymujecie powołania. Moje dziecko i Moje dzieci, wola Mojego Syna jest: Tylko mężczyzna, nie kobieta, będzie udzielać Jego Ciało dla ludu. Tylko mężczyzna, ksiądz, legalnie wyświęcony, prawdziwy potomek Piotra musi udzielać Ciało Mojego Syna dla ludu - mówi Matka Boża, 20 XI 1979 r.</p>
<p>Kapłan przystępuje do ołtarza jako sługa Chrystusowy, od Chrystusa niższy, lecz wyższy od ludu. Natomiast lud żadną miarą nie zastępuje osoby Boskiego Zbawiciela, ani też nie jest pośrednikiem między samym sobą a Bogiem, w żaden sposób nie może sprawować władzy kapłańskiej (szafarza) - Pius XII, Mediator Dei 29</p>
<blockquote><p><strong>Testament - ostatnia uchwała Prymasa Tysiąclecia:<br />
</strong>Zgodnie z Uchwałą Konferencji Plenarnej Episkopatu, w diecezjach Polski przyjmuje się Komunię Świętą z rąk celebransa (czy świecki szafarz może być celebransem?) do ust w postawie klęczącej. Przepisy te należy zachować we Mszach św. dla grup specjalnych. W szczególnych okolicznościach, w których uklęknięcie jest bardzo utrudnione, np. przy tłumnym udziale wiernych i ścisku, albo gdy wierni uczestniczą we Mszy św. poza kościołem na deszczu, można przyjąć Komunię św. na stojąco (...)<br />
Ks. Kard. Stefan Wyszyński, 177 Konfer. Plenarna Episkopatu Polski, Warszawa, dn. 11.12.1980 r.</p>
<p>„Powiedz wszystkim ludziom, że człowiek nigdy nie jest bardziej człowiekiem, niż kiedy upada na kolana przed Bogiem" - mówi Maryja Niepokalana (przez Catalinę Rivas)</p></blockquote>
<p>:idea: Tekst w PDF-ie: <a target="_blank" href="http://xtomasz.wordpress.com/files/2007/12/szafarze.pdf" title="Tekst">Szafarze Eucharystii - kapłani powołani przez Boga</a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
