<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>dziwny-jest-ten-swiat &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/dziwny-jest-ten-swiat/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "dziwny-jest-ten-swiat"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 01:14:19 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Klaudia Kulawik: Dziwny jest ten świat...]]></title>
<link>http://wierzejski.wordpress.com/?p=249</link>
<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 12:35:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ireneusz S. Wierzejski</dc:creator>
<guid>http://wierzejski.wordpress.com/?p=249</guid>
<description><![CDATA[Ireneusz S. Wierzejski:

Jedenastoletnia Klaudia Kulawik zapowiada się na kogoś, kto już wkrótce]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:right;font-size:50%;"><b><a href="http://wierzejski.wordpress.com/" title="Ireneusz S. Wierzejski" target="_blank">Ireneusz S. Wierzejski</a>:</b></p>
<hr />
<p style="text-align:justify;font-weight:bold;">Jedenastoletnia <b>Klaudia Kulawik</b> zapowiada się na kogoś<a href="http://miedzyrzec.info/" title="Międzyrzec Podlaski">,</a> kto już wkrótce odciśnie piętno na polskiej muzyce<a href="http://miedzyrzec.org/" title="Międzyrzec Podlaski">.</a></p>
<p style="text-align:justify;"><b>Agnieszka Chylińska</b>, <b>Małgorzata Foremniak</b> i <b>Kuba Wojewódzki</b> nie mają chyba co do tego żadnych wątpliwości<a href="http://pozycjonowanie.name/" title="Pozycjonowanie stron internetowych">.</a> Piosenka <b>Czesława Niemena</b>: <b>Dziwny jest ten świat</b> w wykonani <b>Klaudii Kulawik</b> podbiła ich serca, a <b>Agnieszkę Chylińską</b> doprowadziła nawet do łez wzruszenia... To prawda - nieczęsto zdarza się 11-latka o takim głosie.</p>
<p style="text-align:justify;">Program <b>Mam talent</b> już we wrześniu będzie emitowany w telewizji <b>Polsat</b>.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/UOYb8vWpweA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/UOYb8vWpweA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:justify;">Program <b>Mam talent</b> zadebiutuje na antenie <b>Polsatu</b> 13 września i będzie emitowany przez jedenaście tygodni w soboty o 20.30. Występy oceniać będzie trzyosobowe jury w składzie: <b>Małgorzata Foremniak</b>, <b>Agnieszka Chylińska</b> i <b>Kuba Wojewódzki</b>.</p>
<p><img src="http://wierzejski.wordpress.com/files/2008/07/ireneusz-s-wierzejski.gif" alt="Ireneusz S. Wierzejski" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Klaudia Kulawik - jedenastolatka o niesamowitym głosie]]></title>
<link>http://miedzyrzecpodlaski.wordpress.com/?p=30</link>
<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 11:23:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Nastolatka</dc:creator>
<guid>http://miedzyrzecpodlaski.wordpress.com/?p=30</guid>
<description><![CDATA[
Minuta piętnaście sekund. Tyle wystarczy by móc powiedzieć: Klaudia Kulawik wkrótce będzie gw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/UOYb8vWpweA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/UOYb8vWpweA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
Minuta piętnaście sekund<a href="http://kwk.miedzyrzec.org/" title="Międzyrzec Podlaski - Klub Wielbicieli Kina">.</a> Tyle wystarczy by móc powiedzieć: <b>Klaudia Kulawik</b> wkrótce będzie gwiazdą<a href="http://orgazm.miedzyrzec.org/azm/" title="Międzyrzec Podlaski - Stowarzyszenie Wielbicielek Orgazmu">.</a> <b>Agnieszka Chylińska</b> popłakała się ze wzruszenia - wywołać łzy u tak twardej kobiety to rzeczywiście wyczyn<a href="http://miedzyrzec.org/" title="Międzyrzec Podlaski">.</a> <b>Małgorzata Foremniak</b> i <b>Kuba Wojewódzki</b> też byli pod wrażeniem. Ale jak tu nie być pod wrażeniem, kiedy jedenastoletnia dziewczynka dorównuje głosem <b>Czesławowi Niemenowi</b> i śpiewa <b>Dziwny jest ten świat</b> jak jeden z najwybitniejszych wokalistów w historii polskiej muzyki?<br />
Niesamowite...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Casting]]></title>
<link>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/?p=61</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 20:10:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Hazardius</dc:creator>
<guid>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/?p=61</guid>
<description><![CDATA[Hihihehe! Byłem na castingu!

Dobra - to nie był casting, bo jednego członka jury nie było. Mian]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hihihehe! Byłem na castingu!</p>
<p><!--more--></p>
<p>Dobra - to nie był casting, bo jednego członka jury nie było. Mianowicie - kaloryfery chyba remontował u siebie. ;P Ale pograłem sobie na elektryku, basie i perkusji. Świetne uczucie jak już się kilka osób zgra. ;P</p>
<p>A tak żeby zapełnić ten wpis - muzyczka. xD<br />
<a href="http://mp3.wp.pl/ftp/s/19/19490.mp3?fname=Pigment-Dziwny_Jest_Ten_Swiat_%28Czeslaw_Niemen_cover%29" target="_blank">Muzyczka</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A tak se napisze..]]></title>
<link>http://ciasteck.wordpress.com/?p=3</link>
<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 13:05:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>ciasteck</dc:creator>
<guid>http://ciasteck.wordpress.com/?p=3</guid>
<description><![CDATA[Od czasu do czasu chodzę na mecze siatkówki. Jest to jedyny sport w naszym pięknym kraju, w któr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od czasu do czasu chodzę na mecze siatkówki. Jest to jedyny sport w naszym pięknym kraju, w którym  reprezentacja narodowa nie przynosi wstydu Polakom.</p>
<p>Będąc wczoraj na meczu, tknęła mnie jedna refleksja.. ale to za chwilę.</p>
<p>Dopchawszy się w końcu do kasy z ostatnimi biletami wyciągnąłem z portfela 20zł i podałem, dumny ze swego osiągnięcia, pani kasjerce. Dostałem w końcu to czego chciałem.. Z cennym artefaktem podszedłem do "biletera" i gdy ten naderwał mi mój bilet (ach, te nowoczesne metody kasowania biletów) zszedłem na dół do luźno stojących krzesełek..</p>
<p>W rzędach tych krzesełka nie były numerowane, więc usiadłem sobie na pierwszym wolnym. Niestety człek niewysoki jestem, więc musiałem w końcu siąść na oparciu. Słuchając dźwięków tej badziewnej muzyki i komentatora, spojrzałem na zegarek.. Mecz powinien się rozpocząć. Zdenerwowałem się lecz po chwili uspokoił mnie głos komentatora, który obwieszczał, ze rozpoczęcie się opóźni, bo cośtam jest z transmisją telewizyjną nie tak (..polsat..)</p>
<p>I w końcu zaczęło się. Siedząc na oparciu niewygodnego krzesełka patrzyłem jak dostajemy.. Niby nic dziwnego, a jednak szkoda. Przy pierwszej przerwie technicznej na parkiet wyskoczyły cheerliderki(pisownia przypadkowa...) i tu się zacząłem zastanawiać. Siedziałem tak i patrzyłem na te stado młodych bab, które chyba sam ślepy wybierał. Większość z nich upiękniona młodzieńczym trądzikiem. I coś mnie kurde wzięło.. Kto je do cholery wybiera i po co one?! Żeby chociaż ładne były to rozumiem. I czy ruszanie się, podskakiwanie w jednym miejscu można nazwać tańcem?</p>
<p>UFF... jakby lepiej.</p>
<p>I przy okazji:</p>
<p>Tak jak napisałem, Polska liga siatkówki jest w miarę przyzwoita. Nie lubie oglądać polskiej piłki kopanej, bo to jest po prostu kaleczenie rzemiosła. Ale wracając do siatki. PLS jest na poziomie. Niestety o samej polskiej reprezentacji tego nie powiem.. To, że zdobyli v-ce mistrzostwo świata to nic nie znaczy. Tak jak powiedział Giba:</p>
<p>,,To, że są v-ce mistrzami nie znaczy, że grają dobrze. Zdobycie miejsca na podium to pikuś. Aby pokazać, że naprawdę zasługują na taki tytuł muszą trzymać poziom.."</p>
<p>I jak tu nie przyznac racji? Przecież nawet na olimpiade nie jedziemy.. :&#124;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tutorial: jak skutecznie zabijać na drodze]]></title>
<link>http://grevil.wordpress.com/2007/12/16/tutorial-jak-skutecznie-zabijac-na-drodze/</link>
<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 22:19:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>grevil</dc:creator>
<guid>http://grevil.wordpress.com/2007/12/16/tutorial-jak-skutecznie-zabijac-na-drodze/</guid>
<description><![CDATA[
Seria kilku 40 sekundowych spotów - jak skutecznie zabijać za kierownicą. Mocne, drastyczne ale ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://grevil.wordpress.com/files/2007/12/crash.png" height="221" width="448" /></p>
<p>Seria kilku 40 sekundowych spotów - jak skutecznie zabijać za kierownicą. Mocne, drastyczne ale przemawiające do wyobraźni.  Filmiki co prawda angielskie, ale na polskich drogach jest jeszcze gorzej...</p>
<p><!--more--> <strong>Piwko i jazdaaa...<br />
</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/jdRhHOhTgm4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/jdRhHOhTgm4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Pasy uwierają </strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/v_DeSlLCSSE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/v_DeSlLCSSE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Przerwany podryw</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/38vO_8lyZug'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/38vO_8lyZug&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Popisy rajdowe</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Yrm7nwBpziA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Yrm7nwBpziA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[13 grudnia '81]]></title>
<link>http://grevil.wordpress.com/2007/12/13/13-grudnia-81/</link>
<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 12:35:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>grevil</dc:creator>
<guid>http://grevil.wordpress.com/2007/12/13/13-grudnia-81/</guid>
<description><![CDATA[
Dziś mija kolejna rocznica rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Warto pamiętać o tym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://grevil.wordpress.com/files/2007/12/zomo.jpg" align="middle" border="1" height="193" width="398" /></p>
<p>Dziś mija kolejna rocznica rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Warto pamiętać o tym wydarzeniu i wiedzieć co tak naprawdę się stało, jak wyglądała rzeczywistość PRL i dlaczego ówczesnych przywódców należy nazywać komunistycznymi zbrodniarzami.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Polecam:</p>
<p>stronę IPN: <a href="http://www.13grudnia81.pl" target="_blank"><strong>13grudnia81.pl</strong> </a></p>
<p>filmy:</p>
<p><a href="http://www.filmweb.pl/%C5%9Amier%C4%87+jak+kromka+chleba,1994,o+filmie,Film,id=1199" target="_blank"><em><strong>"Śmierć jak kromka chleba"</strong></em></a> - opowiadający o pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach, poruszające działo K. Kutza</p>
<p><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/11/99/1199/6954035.3.jpg?l=1185190085000" height="200" width="150" /></p>
<p><em><strong><a href="http://www.filmweb.pl/%C5%9Amier%C4%87+jak+kromka+chleba,1994,o+filmie,Film,id=1199" target="_blank">"Przesłuchanie" </a></strong></em>-  Film-legenda, określony przez władze jako "najbardziej antykomunistyczny film w historii PRL", i stał się bezpośrednią przyczyną rozwiązania zespołu "X" Andrzeja Wajdy.</p>
<p><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/12/00/1200/6924930.2.jpg?l=1185190085000" height="200" width="150" /></p>
<p><strong>Film "Przesłuchanie" dzisiaj o 2305 na TVP 1! </strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[[Archiwum] Bąbelki z butelki]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/12/07/archiwum-babelki-z-butelki/</link>
<pubDate>Fri, 07 Dec 2007 19:02:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr_shelp</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/12/07/archiwum-babelki-z-butelki/</guid>
<description><![CDATA[19 grudzień, ostatni dzień przed świętami. 7 wtajemniczonych urządza zamkniętą imprezę. Troc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><big><b>19 grudzień, ostatni dzień przed świętami. 7 wtajemniczonych urządza zamkniętą imprezę. Trochę piwa, trochę wódki , głośna muzyka. I właśnie ta muzyka zwabiła Pana Dyrektora...</b></big><big></big></p>
<p align="justify"><img src="http://sklep.ladyga.pl/images/IMG_0013flasza.jpg" border="1" align="left"/>Alkohol główna używka dzisiejszej młodzież. Papierosy są już zbyt małym „szpanem”, a po „trawkę”, na szczęście, nie każdy ma odwagę sięgnąć. To nie pierwszy wyskok tego typu w Naszej szkole, ale po zeszłorocznej „wyskokowej” dyskotece, nikt nie spodziewał się picia w budynku szkolnym. A jednak.... „Kumpel wpadł na głupi pomysł.” Tak opisuje początek całego zdarzenia jeden z jego uczestników. Dzisiaj po tym wybryku zostało im doświadczenie niezbyt szczęśliwych świąt spędzonych w atmosferze zakazów, nakazów i „pogadanek” rodziców, strachu spowodowanego możliwością wydalenia ze szkoły, widmo godzin, które będą musieli spędzić na robotach społecznych i zawieszenia w prawach uczniowskich. Całość określana jako : „straszna męczarnia psychiczna” i „dość ostra kara”. Jednak czy będzie ona wystarczająca? Czy odstraszy innych? Patrząc na to z jakimi opiniami spotykają się sami „wpadkowicze” można by stwierdzić, że tak. „25% osób, które spotykam mówi, że jesteśmy debilami i powinniśmy wylecieć ze szkoły. Drugie 25% pyta się dlaczego nie poszliśmy gdzieś indziej pić. A pozostałe 50% wpada w śmiech widząc nas na korytarzu szkolnym.” </p>
<p align="justify">Niepokojące jest jednak to, że większość skupia się na fakcie picia w szkole, a nie na piciu. Dlaczego to, ze dali się złapać jest czymś gorszym niż samo picie? Dlatego, że cenimy cwaniactwo, czy dlatego, że alkohol stał się czyś normalnym i jedynym problemem jest ukrycie tego przed dorosłymi? Jeśli zdobędziemy i poznamy wszystko w tak młodym wieku to co będziemy robić na starość? Za 10 lat będziemy znudzonymi codziennością ludźmi, będziemy sięgać, lub już sięgamy po „używki”, które będą nas bardziej pobudzać, bo sam alkohol nie będzie już starczał. Od takich wpadek zaczynają alkoholicy, z których większość śmieje się kiedy brudni, idą chwiejnym krokiem ulicą i wygłaszają odkrywcze tezy „ziemia jest okrągła”.
</p>
<p align="justify">A ile Nas od nich dzieli? Życie w szkole nie jest sielanką, ale to co Nas po niej czeka, tak zwane „dorosłe życie” nie obfituje, jak to niektórzy sądzą w wolność, pieniądze i dobrodziejstwa. Co za tym idzie takie „głupstwo” jakie miało miejsce, w przyszłości może pozbawić takich pyszałków nie tylko jakiś tam praw ucznia, czy zmusić do prac społecznych, ale może mieć boleśniejsze konsekwencje. W tedy zdanie: „tego już się nie da cofnąć” może oznaczać niemożność przywrócenia czyjegoś istnienia, lub zmarnowanego przy butelce własnego życia.</p>
<p><b>Ad Notam</b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dick &amp; Rick Hoyt]]></title>
<link>http://grevil.wordpress.com/2007/12/03/dick-rick-hoyt/</link>
<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 16:48:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>grevil</dc:creator>
<guid>http://grevil.wordpress.com/2007/12/03/dick-rick-hoyt/</guid>
<description><![CDATA[Dick &amp; Rick Hoyt, Ojciec i Syn - 66 i 44 lata, syn niepełnosprawny od urodzenia
Zawody IronMan ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dick &#38; Rick Hoyt, Ojciec i Syn - 66 i 44 lata, syn niepełnosprawny od urodzenia<br />
Zawody IronMan na Hawajach:  3.86 km pływania + 180.2 km jazdy rowerem + 42.195 km biegu (maraton), po sobie, bez przerwy.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/f4B-r8KJhlE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/f4B-r8KJhlE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Poruszające...</p>
<p><!--more-->Drugi film, opisujący historię rodziny Hoyt</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/dDnrLv6z-mM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/dDnrLv6z-mM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Więcej:</p>
<p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Team_Hoyt" title="en.wikipedia.org/wiki/Team_Hoyt" target="_blank">http://en.wikipedia.org/wiki/Team_Hoyt </a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[„Chcę, wymagam, żądam”, czyli maska walczy z Ktosiem]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/07/15/%e2%80%9echce-wymagam-zadam%e2%80%9d-czyli-maska-walczy-z-ktosiem/</link>
<pubDate>Sun, 15 Jul 2007 11:38:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr_shelp</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/07/15/%e2%80%9echce-wymagam-zadam%e2%80%9d-czyli-maska-walczy-z-ktosiem/</guid>
<description><![CDATA[Jest nas wielu. I bardzo źle, gdyż zdecydowana większość jest pod czyimś zwierzchnictwem. Prze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><strong><big>Jest nas wielu. I bardzo źle, gdyż zdecydowana większość jest pod czyimś zwierzchnictwem. Przeciętny zjadacz chleba wędrując z domu do szkoły/uczelni, ze szkoły/uczelni, do dorywczej pracy, z dorywczej pracy znowu do domu, nie marzy o niczym innym, jak spod tej władzy się oderwać. Lecz niestety – jest Ktoś, kto na to nie pozwoli.</big></strong></p>
<p align="justify"><img border="1" align="right" src="http://szef.org/images/logo_szef.jpg" hspace="5" />Taki Ktoś jest dumny z tego, że jest takim Ktosiem (on sam mówi – „jest kimś”). Bo Ktoś nie śpi – Ktoś wypoczywa. Ktoś nie stąpa – Ktoś się przemieszcza. Oprócz tego, Ktoś potrafi przedsięwziąć najróżniejsze środki, aby wydać polecenie – nawet jeśli znajdywałby się za granicą, a kawiarenka internetowa byłaby nieprzyzwoicie droga. Lecz dla Ktosia to nie problem, Ktoś jest dziany i może sobie na to pozwolić. Jego podwładny – nie. Ta sytuacja ma genezę tam, gdzie wszystko inne - czyli na… początku.</p>
<p align="justify">Istnienie to walka nieustanna, choć etapowa. Kiedy tylko zaczniemy okazywać pierwsze symptomy świadomości, rozpoczyna się bój o suwerenność. Z kim – wiadomo. Okiem społeczeństwa jest on zupełnie nienormalny, głównie dlatego, że w życie codzienne zaimpletowano normalność jako podział na kasty, grupy, a w porywach nawet rasy i podrasy. Jednak każdy medal ma dwie strony: zauważcie, że bez omawianej walki żaden z nas nie byłby człowiekiem, jakim się faktycznie stał. Zatem wszyscy jesteśmy nienormalni? Nie, nienormalny jest tylko ten, który orzeka normalność. Być może dzieje się tak, że sam był wychowywany „nienormalnie” w pełnym tego słowa znaczeniu…</p>
<p align="justify">Walka i praca - to samo? Prawie. Owszem, nie ma działań bezcelowych, nawet mało znaczące posunięcie ciągnie za sobą konsekwencje. To właśnie dla nich owe działania podejmujemy (inaczej: walczymy o nie), momentami jednak tego żałując. Bo w końcu nadejdzie taki czas, kiedy nagroda stanie się zbyt mała, bądź (o zgrozo!) zacznie konsekwentnie maleć. Wtedy następuje szereg zjawisk, takich jak bunt, załamanie światopoglądu, przepracowanie i depresja. A w konsekwencji utrata posady i poszukiwanie punktu zaczepienia, który w zamyśle ma walkę wykluczyć. Rzeczywistość jest jednak rzeczywistością – elementem łączącym wszelkie punkty jest właśnie ona. Jednak nie w samej pracy walka jest zawarta. Ta jest raczej elementem dominującym w relacjach ze wspomnianymi Ktosiami, zwanymi potocznie „szefami”. Na czyją korzyść ona oscyluje – zależy tylko od nas.</p>
<p align="justify">Warto sobie uświadomić kim naprawdę dla Ktosia jesteśmy. Wystarczy spojrzeć na to z boku: jedna para ktosiowych oczu codziennie spogląda na dziesiątki znajomych twarzy, w międzyczasie odsyłając z kwitkiem setki tych, które nic mu nie mówią (jednak Ktoś jest grzeczny i zamiast „spadaj” powie „oddzwonimy”). W pewnym momencie zaczyna mu się wszystko mieszać i niezależnie od tego jak często nas widuje, jesteśmy dla niego ludźmi z maską. I przestaje zważać na to do kogo mówi, jednocześnie ograniczając się do formuł: „chcę, abyś…”, „wymagam od Ciebie…”, „żądam, aby…”. Z czasem staje się to dla masek nieznośne i upokarzające. Co ciekawe Ktoś zdaje sobie z tego sprawę, lecz nie wyciąga wniosków. Tak, to jest smutne.</p>
<p align="justify">Warto podjąć z tym walkę. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Wystarczy tylko powiedzieć Ktosiowi, co się o całej sytuacji myśli, nie zapominając o okazywaniu negatywno-depresyjnych uczuć. Bo Ktoś to tak naprawdę człowiek nieszczęśliwy i wrażliwy, dzięki czemu nasze manewry doprowadzą go do stanu w jakim znajdujemy się my. Jest wtedy szansa na korzystny kompromis. Jeśli jednak do niego nie dojdzie, zdejmij maskę i rzuć nią w mur, który wyrósł między wami. I przekonaj się, że Ktoś jest kimś i pokarz, jak wyjątkowa i niepowtarzalna jest Twoja twarz.</p>
<p align="justify"><strong>Krystian Pypłacz</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wróg przebrany za kobietę]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/06/26/wrog-przebrany-za-kobiete/</link>
<pubDate>Tue, 26 Jun 2007 09:55:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>mayeran</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/06/26/wrog-przebrany-za-kobiete/</guid>
<description><![CDATA[ 
To jest protest inspirowany przez osoby, które bronią wszystkiego tego, co w Polsce było złe o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family:Times New Roman;font-size:medium;"><strong><img style="width:492px;height:335px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/0/4240/z4240400X.jpg" border="0" alt="" width="640" height="427" /> </strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="justify"><span style="font-size:small;"><strong>To jest protest inspirowany przez osoby, które bronią wszystkiego tego, co w Polsce było złe od 1989 roku – powiedział premier Kaczyński. To na wypadek gdyby komuś wydawało się, że pielęgniarki strajkują przed Kancelarią Prezesa RM, bo chcą wyższych zarobków.</strong> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Zresztą premier dał już do zrozumienia, że obawia się innych motywów strajku pielęgniarek – chęci utrudnienia brukselskiej krucjaty rządu, albo działania z inspiracji opozycji. Albo jednego i drugiego. Zresztą po spotkaniu z pielęgniarską „Solidarnością” bardzo wyraźnie<span> </span>wyartykułował te obawy: - Będę rozmawiał tylko z prawdziwą reprezentacją tego środowiska, a nie z SLD.<br />
</span><span style="font-size:small;">Sytuacja jest jasna, wcale nie nadzwyczajna. Rząd przecież nie od dzisiaj walczy z<span> </span>chytrym układem. Nich nam nie wydaje się, że przed Kancelarią Premiera stoją ludzie ciężkiej pracy, to postkomuna przebrała się w biały fartuch.<br />
</span><span style="font-size:small;">Układ jest wszędzie. To opozycja, dziennikarze, prawnicy.<span> </span>„Ciemny lud” już dawno to kupił. Problem w tym, że jakoś trudno nazwać zarabiającą 1000 złotych pielęgniarkę łże-elitą albo wykształciuchem. Jeszcze trudniej przekonać do tego opinię publiczną. Dlatego w grze pozostają dziś jedynie próby zasugerowania, że kobiety okupujące Aleje Ujazdowskie nie wiedzą, co robią. Dlaczego?<span> </span>Bo są kobietami.<span><br />
</span></span><span style="font-size:small;">Rządzącym nie mieści się w głowie, że „normalna” kobieta, może wałczyć o swoje prawa na ulicy w Warszawie. Bo cóż one mogą? To nie górnicy, kilofów ze sobą nie przywiozły.<br />
</span><span style="font-size:small;">Przywiozły za to ze sobą dumę i godność. Godność, która nie ucierpiała na wskutek niezrealizowania ustawy 203, kolejnych obietnic i kolejnych rozczarowań. Która <span> </span>oczekuje szacunku. I to nie ze względu na to, że „panie” są paniami, ale dlatego że pielęgniarki spełniają ważną społecznie funkcję.<br />
</span><span style="font-size:small;">O co dziś toczy się spór między pielęgniarkami a rządem?<span> </span>Nie tylko o podwyżki, 4 osoby<span> </span>rezydujące w Kancelarii Premiera, czy o miejsce, w którym miałyby odbyć się negocjacje. Tu chodzi właśnie o szacunek. O styl uprawiania debaty publicznej. O to, że premier nazywa przestępcami ludzi, którzy przyszli prosić go o rozmowę. Że jego pycha wygrywa z koniecznością poprawy warunków płacowych pielęgniarek.<br />
</span><span style="font-size:small;">Przy okazji tego sporu widać jak na dłoni, jak bardzo obecna ekipa nie szanuje obywateli.<span> </span>Zdobycie upragnionej władzy jest dla niej jednoznaczne z pomazaniem bożym, z posiadaniem monopolu na prawdy objawione, czyli jedyne i słuszne. Zatem każdy, kto<span> </span>próbuje unaocznić swoje racje, jest zły, bo są one inne niż te święte, rządowe.<br />
</span><span style="font-size:small;">Jarosław Kaczyński, jest premierem nieustępliwym - to wiadomo nie od dzisiaj. Że niewrażliwym społecznie, to wiadomo od<span> </span>rozpoczęcia strajku pielęgniarek. Do tej pory jako szef rządu musiał schować dumę do kieszeni tylko raz - kiedy zdecydował się na koalicję z populistami. Ale wtedy chodziło o władzę. Dzisiaj chodzi tylko o „panie” przed Kancelarią.<br />
</span><span style="font-family:Times New Roman;font-size:small;"><strong>Tomek Leśniak<br />
fot. AG/Jerzy Gumowski</strong></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[[Archiwum] To lubię!]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/06/19/archiwum-to-lubie/</link>
<pubDate>Tue, 19 Jun 2007 16:54:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr_shelp</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/06/19/archiwum-to-lubie/</guid>
<description><![CDATA[Lata 80’ XX wieku wbrew pozorom nie przyniosły nam tylko cukru na kartki, natapirowanych fryzur c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><strong><big>Lata 80’ XX wieku wbrew pozorom nie przyniosły nam tylko cukru na kartki, natapirowanych fryzur czy Kylie Minogue. Pomysłowość ‘zdolnych’ [acz niekoniecznie młodych] zza Wielkiej Wody przeżywała zafascynowanie filmami grozy. </big></strong></p>
<p align="justify"><img src="http://osanorwid.wordpress.com/files/2007/06/horror01.jpg" border="1" alt="" hspace="5" width="228" height="338" align="right" />Z amerykańskich kin rozbrzmiewały mrożące krew w żyłach wrzaski, kobiety mdlały a mężczyźni, zapewniając, że nie robi to na nich wrażenia, zbijali nerwowa paznokcie w fotele [i chyba tylko rozanielone parki w tylnich rzędach były ponad to – ale pewne rzeczy się nie zmieniają].</p>
<p align="justify">Filmy te, które teraz budzą na mojej twarzy uśmiech politowania i nutkę nostalgii [ne, ne pane havranek, to se navrate...], stanowią miłą odskocznię od Obcych, Predatorów i innych Harrych, którzy to bohaterowie masowo zamieszkali w naszej, i tak już mocno sponiewieranej świadomości. Wytwory opisywane przeze mnie, by osiągnąć status „mrożącego krew w żyłach horroru lat 80’ ”, musiały obowiązkowo posiadać kilka z niżej wymienionych elementów:</p>
<ul>
<li>krew, lub też wyrób krwiopodobny, konsystencją i kolorytem przypominający ketchup, wylewający się hektolitrami ze wszystkiego, w czym tylko krew zawierać się może [„Martwica mózgu”],</li>
<li>seryjnego mordercę/szaleńca/frustrata, który ze względu na tajemniczą i zagmatwaną przeszłość postanawia mścić się na wszystkim co się rusza.</li>
<li>zakochaną parę, może być pierwowzór argentyńskich gwiazd oper mydlanych, którzy będą wzbudzać w w/w mordercy/szaleńcu/frustracie niepohamowane napady agresji i żądzy krwi,</li>
<li>bardzo wysmakowany i zmuszający do refleksji scenariusz, który na pewno zasługuje na Oscara tylko te buraki z Akademii Filmowej się nie znają na Prawdziwej Sztuce...</li>
<li>zastęp żywych trupów, skandujących chwilowe zachcianki [„móóózgiiii....”]</li>
</ul>
<p align="justify">Składniki te pozwalają stworzy swoiste dzieło sztuki. Do najbardziej spektakularnych tego typu przedsięwzięć zaliczam całą serię ‘Koszmaru z ulicy Wiązów’ – który to uczynił z odtwórcy głównej roli, Roberta Englunda- gwiazdę. Ten sympatyczny wariat, zrodzony z zakonnicy zamieszkałej w domu dla obłąkanych i o dość charakterystycznym wyglądzie [pasiasty sweterek, poparzona twarz i zestaw noży na rękawicach], który to uwielbiał dręczyć małe dzieci, stał się swoistą ikoną popkultury w Stanach a sam film doczekał się co najmniej 5 kontynuacji. A sama przyznać muszę, że w moim, podeszłym już wieku, nadal postać ta wzbudza we mnie respekt.</p>
<p align="justify">Dalej wymienić mogę „Dzieci kukurydzy” i szaloną wizję sekty założoną przez nieletnich, gdzieś w polach kukurydzy, których to guru był bóg mający nadjechać na ...kombajnie. Klasyką jest również sympatyczna laleczka, która miała swoje, małe [nie do końca wprawdzie normalne] marzenia [„laleczka Chucky”]. Na koniec wymienić mogę chociażby remake filmu z lat 50 – „Noc żywych trupów”.</p>
<p align="justify">Filmy te mają wielu miłośników i teraz. Niedawno udało mi się natrafić na film wzorowany na jednym w owych wytworów lat 80’ polskiej produkcji autorstwa białostockich, o ile mnie pamięć nie myli, studentów-„‘Obróbka skrawaniem”. Polecam. Zamiast zachłystywać się produkcjami które masowo napływają do nas jako nowości, polecam zajrzeć do videotek i poszukać tych zakurzonych filmów. A czy dla własnego bezpieczeństwa będziecie po nich zaglądać pod łóżko i do szaf- to już od Was zależy...</p>
<p align="justify"><strong>Kira Krzesłowska</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ANTYhoroskop]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/05/13/antyhoroskop/</link>
<pubDate>Sun, 13 May 2007 11:53:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr_shelp</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/05/13/antyhoroskop/</guid>
<description><![CDATA[Baran jak sama nazwa wskazuje, żeby zdobyć minimalne osiągnięcia w sferze nauki, potrzebne jest ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img border="1" align="right" width="241" src="http://www.e-tarot.pl/images/frontend/horoscope/horoskop_03.jpg" hspace="5" /><strong>Baran</strong> jak sama nazwa wskazuje, żeby zdobyć minimalne osiągnięcia w sferze nauki, potrzebne jest wielkie samozaparcie z twojej strony, lub super układy z belframi. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz zapamiętać swojego planu lekcji, z resztą nauka to nie wszystko... nie trzeba być mądrym, żeby znaleźć amatora...a może potwora?</p>
<p align="justify"><strong>Byk:</strong> nie daj się zwieść pozorom. Zamiast wypłakiwać żale w ramię koleżanki, lepiej przyjmij do wiadomości, że „dobry facet, to martwy facet”, a szukanie tego jedynego na nic się nie zda. Opracuj lepiej jakąś taktykę i zamiast flirtować z obiektem uczuć potraktuj go paralizatorem, to zdecydowanie poprawi ci samopoczucie...</p>
<p align="justify"><strong>Bliźnięta: </strong>bliźnięta to z reguły prawdziwie wredne typy. Marzą o porażce wrogów nad którymi odniosą ogromne zwycięstwo. Jeśli nie jesteś typowym bliźniakiem, lepiej nie wierz w cuda... O marzenia musisz zadbać sam.</p>
<p align="justify"><strong>Rak:</strong> nie pozwól sobie wmówić, że ci ubrani na czarno ludzie z telewizji to sataniścii! Oni tylko udają groźnych i tak jak Ty boją się schodzić do piwnicy po zmroku. Zamiast głupich obaw lepiej wyłącz telewizor, by włączyć muzykę Wagnera, zasiąść wygodnie w fotelu i słuchać tworów prawdziwie groźnego typa...</p>
<p align="justify"><strong>Lew: </strong>wyczuwam w powietrzu złą aurę dla Lwów. Z pewnością zrobiłeś coś głupiego, gdy promień pozytywnych wibracji wszedł w kolizję z Jowiszem. Cokolwiek to było lepiej nie patrz w niebo zbyt często. Jeszcze spadnie na ciebie jakaś pozostałość po owej kolizji....</p>
<p align="justify"><strong>Panna: </strong>nie łudź się, że wszystko będzie dobrze – w tym tygodniu gwiazdy nie będą się o Ciebie troszczyły, czegokolwiek nie zrobisz i tak to nie wyjdzie. Pod żadnym pozorem nie wykręcaj żarówek, nie wkładaj palców do kontaktu, nie jedz zupy pomidorowej - może być zatruta... Najlepiej zakop się w pościeli pod byle pretekstem i udawaj, że cię nie ma.</p>
<p align="justify"><strong>Waga: </strong>moje magiczne wahadełko wyczuwa pewną aurę niepokoju. Zamiast irytować się na otoczenie stojąc w ulicznym korku na trasie Katowice-Tychy w godzinach szczytu, nie klnij na kierowców, tylko wyobraź sobie, że jesteś na egzotycznej wyspie, leżysz na plaży a piękne istoty płci przeciwnej w skąpym strojach robią ci kojący masaż...</p>
<p align="justify"><strong>Skorpion: </strong>będziesz miał w tym miesiącu prawdziwe szczęście do kobiet. Niestety, szczęście to może okazać się zgubne, gdyż twoje wielbicielki zaczną się bić o ciebie... masz dwa wyjścia: albo dasz się którejś usidlić, a reszta sama się wykończy, albo będziesz bardziej bezwzględny i sam im pomożesz zwalczać konkurencję. W końcu masz prawo nie wierzyć w piękno miłości...</p>
<p align="justify"><strong>Strzelec:</strong> „każdy człowiek ma prawo decydować o swoim przeznaczeniu” – mawiał Bob Marley. Więc nie kryj się przed samym sobą, idź do parku, wypij kilka win z przyjaciółmi za Mistrza, bądź wolny! A na wszelki wypadek przećwicz jakieś wymówki przed strażą miejską, która może ci za ową wolność wlepić mandat...</p>
<p align="justify"><strong>Koziorożec: </strong>dla koziorożców nastał czas ważnych dylematów moralnych. Podczas kazania wściekasz się, że proboszcz mówi „tak mało ludzi chodzi już do kościoła”, może czas zmienić wiarę? Może czas zmienić własny pogląd na świat, na samego siebie? Zawsze interesowała cię kultura dalekiego wschodu – idź do spożywczego, zafunduj sobie paczkę zielonej herbaty, a w domu pijąc gorzki napój zainscenizuj sobie plan na swoje następne życie.</p>
<p align="justify"><strong>Wodnik: </strong>huśtawki nastrojów, niepewność, niepokój? Chyba nie obawiasz się, że twoja fryzura zostanie obwołana nieporozumieniem miesiąca? Aby dodać sobie otuchy lepiej popatrz na zdjęcia Roberta Smith’a z the Cure albo Whitney Houston z lat 80, pomyśl sobie, że fryzjerzy czasem popełniają o wiele większe błędy...</p>
<p align="justify"><strong>Ryby:</strong> dla twojego dobra nie będziemy ukrywać, że trygon Urana , w podwójnej koniunkcji do opozycji Saturna w fazie początkowej, nie zapowiada nic dobrego. Lepiej odsuń się od kuchni, szczególnie, gdy znajdujesz się w pobliżu mikrofalówki, może się przecież zdarzyć, że pod wpływem tejże koniunkcji planet, urządzenie ożyje i będzie próbować zjeść cię żywcem. W ogóle lepiej nie czytaj w tym miesiącu horoskopów....</p>
<p><strong>Antycypowała wróżka Zoil,<br />
Konsultacja: wróżka<br />
Lu Tang-Ping</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[KONTAKT]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/napisz-do-osy/</link>
<pubDate>Sat, 24 Mar 2007 08:31:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>mr_shelp</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/napisz-do-osy/</guid>
<description><![CDATA[Pisz na osa_poczta@yahoo.pl albo skorzystaj z poniższego formularza.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Pisz na <strong><a href="mailto:osa_poczta@yahoo.pl">osa_poczta@yahoo.pl</a></strong> albo skorzystaj z <strong>poniższego formularza</strong>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wielki świat ma zapach hamburgerów]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/wielki-swiat-ma-zapach-hamburgerow/</link>
<pubDate>Sat, 17 Mar 2007 20:06:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>mayeran</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/wielki-swiat-ma-zapach-hamburgerow/</guid>
<description><![CDATA[
Powszechnie uważa się, że dziennikarz powinien odpowiadać na zapotrzebowanie czytelników. Dlat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="justify">
<p><b>Powszechnie uważa się, że dziennikarz powinien odpowiadać na zapotrzebowanie czytelników. Dlatego też, jako że chcę pisać o czymś, co może zostać przeczytane, a nie z góry skazane na <strong>ominięcie przez wybrednego czytelnika „Osy”, postanowiłam zrobić sondę. Nie, nie uliczną, bo pada i zimno jest, a wtedy ludzie są podobno negatywnie nastawieni do przejawiania jakichkolwiek oznak tego, że żyją w społeczeństwie, a nie na bezludnej wyspie. Zdecydowałam się przeprowadzić badania przy pomocy czegoś, co potocznie zwie się komunikatorem, a ja to nazywam gadem.</strong></b></p>
<p><img align="left" width="222" src="http://www.cartoonstock.com/lowres/mmo0075l.jpg" height="304" style="width:222px;height:304px;" />Tak więc wrzuciłam w sieć swój problem, który zwie się „brakiem weny” i (o dziwo!) odezwały się głosy, a raczej okienka, że oni chcą to i tamto, a można jeszcze o tym i że o to, to będzie wprost genialne i idealne. Mnie  najbardziej zaintrygował temat „kultura w Magdonaldzie” (przepraszam za spolszczenie, ale wrogiem amerykanizacji jestem, więc tak pisać będę i koniec). Nie, nie bójcie się, nie będę opisywać osobistych refleksji na temat widoku jedzącego palcami człowieka, który za talerz ma kawałek papieru, a za szklankę pudełko z rurką w środku. Chociaż pewnie taki rodzaj  „kultury” miał na myśli autor tematu, ale o tym nie i jeszcze raz nie, gdyż turpizmu nie lubię jeszcze bardziej niż półproduktów zza oceanu. Może się to wydać infantylne, ale tenże Magdonald ma sporo wspólnego z kulturą, ale masową. Przyszedł sobie od naszych bardziej rozwiniętych amerykańskich braci i od początku wywołał sensację, gdyż można tam było skosztować” (dosłownie i w przenośni) innego życia, a więc niepolskiego.</p>
<p>Dzieci mogły się w szkole pochwalić, że spożyły niedzielny obiad z rodzicami w tym cudownym miejscu, a biznesmeni mogli zjeść lancz na szybko, bo czas to pieniądz. Powiało wielkim światem - jejka, jak wielki świat pachnie tak, jak czuć w tej knajpie, to ja zostanę w moim, pachnącym świeżością światku. Ale że to, co ma początek, ma też i koniec, to . Magdonaldy stały się stałym elementem naszego (jeszcze polskiego!) krajobrazu i są uważane za normę, a ona jest najgorsza, bo nie wzbudza pożądanych emocji. Urodziny w „maku” to już nie szczyt szpanu, więc rodzice robią swoim pociechom kinder bale, a młodzież ogranicza się do lodów, bo film przeraził i oczy otworzył na TO, co jemy, bo czy można to nazwać jedzeniem, to pewna nie jestem. Ale wróćmy do kultury, bo dygresje to ja lubię, a nawet bardzo (widać, prawda?), lecz opanować się umiem (udowodnię innym razem). Mogłabym w tym przypadku pogeneralizować sobie i uznać, że Ameryka i wszystko, co się z nią wiąże, wpływa zdecydowanie na kulturę naszego kraju, ale przykład Magdonaldu doskonale obrazuje tę kwestię i przy nim zostanę. Pozostaje jedynie cieszyć się, że Polacy powoli odzyskują węch i już w kościach czują, że z tymi hamburgerami i spółką nie jest tak fajnie, jak by się mogło wydawać na początku (a mogło, mogło).</p>
<p><b>JA REAGUJĘ!</b><br />
A może ktoś zgłodniał w czasie czytania? Nie? Jaka szkoda... przecież obok naszej szkoły jest taki jeden, przytulny i ładniutki Magdonaldzik, który pewnie przygarnąłby pod swoje opiekuńcze skrzydła zgłodniałą duszyczkę. Ja na przykład jestem baaaardzo głodna, najchętniej skonsumowałabym coś baaaaardzo kulturalnego, ale nie masowego, bo mas nie lubię, gdyż z reguły stawiam na jakość, a nie na ilość. Nie, nie myślcie, że nie lubię czytelników (w końcu dużo Was jest) – mnie wystarczy świadomość, że każdy z Was jest wyjątkowy. Bo dziennikarz powinien odpowiadać na zapotrzebowanie czytelników, a dobry dziennikarz zna potrzeby każdego z osobna.</p>
<p><b>Marietka Stefaniak</b></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[[Archiwum] Zagubiona w supermarkecie ]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/zagubiona-w-supermarkecie/</link>
<pubDate>Sat, 17 Mar 2007 20:04:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>mayeran</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/zagubiona-w-supermarkecie/</guid>
<description><![CDATA[Od dłuższego czasu obserwuję po cichu zjawisko zwane super-, jak kto woli, hipermarketami. I]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div><strong><big>Od dłuższego czasu obserwuję po cichu zjawisko zwane super-, jak kto woli, hipermarketami. I...</big></strong></p>
<p><img style="width:225px;height:303px;" src="http://www.mleczko.pl/img/biznes_i_handel/12.gif" alt="" vspace="2" width="225" height="303" align="right" />Intryguje mnie fakt, iż owe duże sklepy stały się nie tylko obiektami żądzy konsumenta, ale także służą istotom ludzkim jako „fenomenalne” miejsce do spotkań towarzyskich, spacerków rodzinnych.</p>
<p>Bywalców marketów zwykłam dzielić na kilka grup (w końcu sklep nie służy tylko do robienia przymusowych zakupów).Grupa z numerem jeden jest zjawiskiem obejmującym istoty stanowcze; wchodzą do świątyni konsumpcji, zaliczają szybkie zakupy, po czym wychodzą. Populacja zaliczająca się do tej grupy wchodzi do sklepu z wyraźną potrzebą typu „przygotować obiad” albo „kupić szampon”, a także z równie palącą potrzebą szybkiego opuszczenia świątyni.</p>
<p>Grupa z numerem „dwa” to ludzie z wyuczonym nawykiem odwiedzania sklepu z tą samą częstotliwością, co odwiedzanie kościoła, czyli zakupy w sobotę, bądź niedzielę oraz częstsze wizyty przed ważniejszymi świętami. Sumując grupę zauważam kilka wyjątków – całe rodziny maszerujące wzdłuż półek sklepowych, dzieci krzyczące do swoich rodzicielek, gdzie co jest, na której półce, w którym rzędzie… jest także „podgrupa”, która zwykła blokować główne przejścia w celu przedyskutowania najnowszej promocji czegoś-tam czy znajomi sobie ludzie spotykający się podczas zakupów, wszczynający rozmowę żywcem wziętą z podręcznikowych przykładów (moje ulubione –, „co tam u Ciebie słychać”…). Została mi jeszcze ostatnia grupa (uwaga, uderzam teraz w poczciwą młodzież). Grupa specjalizująca się w szerokiej gamie spotkań towarzyskich o różnorakim zabarwieniu. Mam na myśli kontemplowanie wystaw sklepowych na tak zwanych pasażach czy spacerki z sympatią pomiędzy regałami z artykułami gospodarczymi… Niby cały ten zgiełk – normalne zjawisko, ale czy na pewno? Sięgam do uklepanych regułek anarchistów - antyglobalistów, czytam o francuskiej gospodarce… według statystyk hipermarkety przejęły 80% obrotów handlu na rynku wewnętrznym. Oczywiście cała „maszyna zła” powstaje na miejscu „małych sklepików za rogiem”, aż się prosi, żeby napisać: „już mamusia nie kupi mi bułeczek w tamtym sklepiku”… niestety, w Polsce przypuszczalnie będzie tak samo, może trochę dramatyzuję, ale patrząc na sprawę racjonalnie, mamy w mieście już kilka świątyń konsumpcji, do tego doliczę jeszcze duże sieci pojedynczych sklepów zagnieżdżających się na całym obszarze miasta. I co? Pozostaje nam tylko na to patrzeć i dostrajać się do sytuacji…</p>
<p>Jednakże tragizm zjawiska w moim mniemaniu ma jedną, dość komiczną stronę – mianowicie „flashmoby” ( zjawisko znane internautom jako sztuczny tłum: banda zmaltretowanych rzeczywistością ludzi umawia się potajemnie w konkretnym miejscu, o danej godzinie, po czym w przeciągu kilku minut robią coś absurdalnego) wykorzystane całkiem nie dawno w jednym z polskich marketów. Całość akcji polegała na tym, by na jedną godzinę zablokować market, bestialsko pozbawiając go koszyków i wózków. Uczestnicy „zabawy” mieli o danej godzinie przyjść, zabrać koszyk i maszerować pomiędzy półkami nic nie kupując, a wszystko to pod szyldem „razem jesteśmy silniejsi od …(tu pada nazwa sklepu, którą z grzeczności pominę…)”. Akcja zwieńczona, owszem, paraliżem marketu i bezradnością obsługi… niestety nic do kochanego społeczeństwa  nie wniosła… a więc pomijając moją marketofobię i ogólnie nieuzasadniony lęk przed szemranym, tłumem muszę przyznać, iż mimo wszystko ciekawić mnie będą dalsze losy tournee marketów w okolicy, które masowo ściągają do siebie  ludzi z różnorakich powodów. A co będzie dalej? Pozostaje mi tylko irytacja histerią zakupową…</p>
<p><strong>Marysia Wąsik</strong></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kaśka wpadła! ]]></title>
<link>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/kaska-wpadla/</link>
<pubDate>Sat, 17 Mar 2007 19:50:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>mayeran</dc:creator>
<guid>http://osanorwid.wordpress.com/2007/03/17/kaska-wpadla/</guid>
<description><![CDATA[
Już niebawem rozstrzygnięcie kolejnej edycji ogólnopolskiego konkursu gazet szkolnych Forum Pism]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="justify">
<p><b>Już niebawem rozstrzygnięcie kolejnej edycji ogólnopolskiego konkursu gazet szkolnych <i>Forum Pismaków</i>. W zeszłym roku <i>Osa</i> niespodziewanie dla wszystkich (przede wszystkim dla nas samych) zdeklasowała rywali. Jednak poza tytułem najlepszej gazety nasi redaktorzy wywalczyli także nagrody indywidualne. Przedstawiamy Wam jeden z nagrodzonych tekstów.</b></p>
<p><big><b>Twierdzenie u progu XXI wieku, że antykoncepcja to temat, którego poruszać nie wypada, to już nie wyraz wstrzemięźliwości duchowe, ale intelektualnego upośledzenia.</b></big></p>
<p><img align="right" width="265" src="http://osanorwid.files.wordpress.com/2007/03/5.gif" height="366" style="width:265px;height:366px;" />Można udawać, że sprawy nie ma, a jak jest, to nie wypada o niej mówić. Można przyjąć, że ludźmi prawie dorosłymi jesteśmy i wiemy, co robimy. Można też kłamać w żywe oczy i trzymać się wersji, że jedyną grą z podgrupami dwuosobowymi jaką znamy, są szachy. Ale, proszę Państwa, kiedy po raz kolejny z dziką satysfakcją będziecie mówić o tym, że ‘Kaśka wpadła’ [uczestnik bierny] lub też z niemniej dziką  rozpaczą stwierdzicie, że za czas jakiś Bozia obdarzy Was potomkiem [uczestnik czynny], proszę się nie tłumaczyć, że ‘nikt nam nie mówił, a telewizja kłamie….’.</p>
<p><b>NIKT NIE CHCIAŁ, WSZYSCY JĄ MIELI</b><br />
Teraz weźmy kartkę i zróbmy rysunek. W lewym górnym rogu narysujmy szeroko pojętą Władzę a od niej strzałkę aż do prawego rogu, do przybytku szczęśliwości zwanego Szkołą. Od Szkoły strzałeczkę w stronę Domu, czyli prawy dolny. Od Domu domyślnie strzałeczkę w stronę ‘Grupy Znajomych’ lub jej brak. A same strzałeczki niech symbolizują drogę myśli technicznej, czyli tego, kto się boi Wirginii Wolf. Jeśli przekaz jest niezrozumiały, podpowiem: kto komu podrzuca obowiązek uświadamiania nieświadomej młodzieży. Trochę jak w reklamach grypy: nikt jej nie chciał, wszyscy ją mieli.</p>
<p><b>SZAŁ CIAŁ I INNE TAKIE</b><br />
Bo otóż stajemy przed smutnym faktem, kiedy to inicjacja seksualna młodzieży spada tak nisko, że aż kompleksów dostaję, a na pytanie ‘dlaczego’ najczęściej zapytywani ankietowani odpowiadają ‘bo wszyscy to robią’. Owszem, robią. Ale robią z głową. Tym samym nie wiem, czy śmiać się, czy płakać na widok równolatki, która z namaszczeniem poprawia kocyk w wózeczku swojego pierworodnego,  zamiast przygotowywać się do egzaminu dojrzałości [zapewne przekonana święcie, ze już go zdała]. I zastanawiam się, o co u diabła chodzi… Niby wszyscy wszystko wiedzą, niby środki antykoncepcyjne są ogólnodostępne, a tu taka niespodzianka… Nasuwają się tym samym pewne pytania: czy w szale uniesienia cielesnego, i miejmy nadzieję- również emocjonalnego, ktoś po prostu nie pomyślał, czy też pełen nadziei i wiary w Siły Wyższe postawił wszystko na jedną kartę. Brakuje mi tu jeszcze hasła, że zabezpieczeniem było szczelne zamknięcia okna, co by bocian się nie pojawił…<br />
Jako osoba młoda [jeszcze, wbrew pozorom…] i narażona na wszelkie pokusy tego świata, które na mą bezbronną duszyczkę czyhają, mam świadomość konsekwencji wynikających z pewnych czynów. Tym samym staram się myśleć nieco do przodu, jeśli tego wymaga sytuacja- nawet za drugą osobę. Uważam, że w końcu w dużej mierze na tym polega dojrzałość. Niestety i ową ‘dojrzałość’ cechuje silny relatywizm. Nie będę namawiała do żadnej wstrzemięźliwości seksualnej, bo w chwili obecnej to raczej przypominałoby słynny rysunek husara, który z szabelką na radziecki czołg galopuje. Apeluję jednak o korzystanie w pełni z tego wszystkiego, czym obdarzyła nas natura. Głównie z głowy. Reszta należy do Was.</p>
<p><b>Kira Krzesłowska</b></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
