<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>dziennikarstwo-growe &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/dziennikarstwo-growe/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "dziennikarstwo-growe"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 00:25:56 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[LinkoGRAfia (12)]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/?p=158</link>
<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 19:36:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.wordpress.com/?p=158</guid>
<description><![CDATA[Dziś linkoGRAfia króciutka, ale drugi z polecanych tekstów swoją obszernością powinien to wyna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś linkoGRAfia króciutka, ale drugi z polecanych tekstów swoją obszernością powinien to wynagrodzić:</p>
<ul>
<li><a href="http://kotaku.com/354717/no-gods-or-kings-objectivism-in-bioshock" target="_blank"> No Gods or Kings: Objectivism in BioShock (Kotaku)</a>. Artykuł Briana Crecente z popularnego amerykańskiego bloga Kotaku o związkach jednej z najważniejszych i najlepszych gier ubiegłego roku, BioShocka, ze stworzoną przez Ayn Rand <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_obiektywizmu" target="_blank">filozofią obiektywizmu</a>.</li>
<li><a href="http://www.nytimes.com/2008/02/17/magazine/17play.html" target="_blank">Taking Play Seriously (The New York Times)</a>. Rzecz niezwiązana bezpośrednio z grami wideo, ale z pewnością ciekawa dla wszystkich zainteresowanych teorią zabawy w ogóle: podsumowanie obecnego stanu wiedzy na ten temat - od psychologii do edukacji.</li>
<li><a href="http://crpgnef.blox.pl/2008/02/W-okowach-gatunkow.html" target="_blank">W okowach gatunków (crpgnef.blox.pl)</a>. Nef.the.grey, autor bloga crpgnef.blox.pl, o tym, jak nadmierne przywiązanie do gatunków hamuje rozwój gier jako medium, a także o wpływie tego faktu na sposób ich recenzowania.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ludo ergo sum - O ciekawych czasach i kłopotach z recenzjami]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/?p=154</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 18:49:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.wordpress.com/?p=154</guid>
<description><![CDATA[W tym tygodniu w tekście z cyklu Ludo ergo sum zastanawiam się, czy zamieszczanie recenzji gier ca]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tygodniu w tekście z cyklu <a href="http://altergranie.wordpress.com/ludo-ergo-sum/">Ludo ergo sum</a> zastanawiam się, czy zamieszczanie recenzji gier casual w tradycyjnych mediach branżowych ma sens i czy można wypracować lepszy model pisania o tego typu produkcjach. Zapraszam do <a href="http://altergranie.wordpress.com/ludo-ergo-sum-34" target="_blank">lektury</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ludo ergo sum - Zwodnicza moc cyferek]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/2007/12/16/ludo-ergo-sum-zwodnicza-moc-cyferek/</link>
<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 19:18:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.wordpress.com/2007/12/16/ludo-ergo-sum-zwodnicza-moc-cyferek/</guid>
<description><![CDATA[W tym tygodniu w artykule z cyklu Ludo ergo sum zastanawiam się nad złymi skutkami przypisywania z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tygodniu w artykule z cyklu <a href="http://altergranie.wordpress.com/ludo-ergo-sum/">Ludo ergo sum</a> zastanawiam się nad złymi skutkami przypisywania zbyt dużego znaczenia punktowym ocenom gier. Zapraszam do <a href="http://altergranie.wordpress.com/ludo-ergo-sum-29/">lektury</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zawód: dziennikarz growy]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/2007/10/09/zawod-dziennikarz-growy/</link>
<pubDate>Tue, 09 Oct 2007 10:02:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.wordpress.com/2007/10/09/zawod-dziennikarz-growy/</guid>
<description><![CDATA[Russ Pitts ze wspomnianego już przeze mnie przy innej okazji magazynu The Escapist napisał całkie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Russ Pitts ze <a href="http://altergranie.wordpress.com/2007/09/25/the-escapist-nr-116-dlaczego-jane-jensen-nie-lubi-mysta/">wspomnianego</a> już przeze mnie przy innej okazji magazynu <a href="http://www.escapistmagazine.com/" target="_blank">The Escapist</a> napisał całkiem niezły <a href="http://www.escapistmagazine.com/articles/view/editorials/op-ed/2322-I-Play-Games-for-a-Living" target="_blank">felieton</a> na temat postrzegania w społeczeństwie ludzi zawodowo zajmujących się pisaniem o grach. Pretekstem była wizyta autora na rodzinnym spotkaniu, w trakcie którego - jak to zwykle bywa - padały standardowe pytania o to, w jaki sposób zarabia na życie. Reakcje na odpowiedź "jestem dziennikarzem i redaktorem strony internetowej o grach" były łatwe do przewidzenia; w najlepszym przypadku następował momentalny spadek zainteresowania rozmówcy i próba delikatnego wycofania się.</p>
<p>Z podobnymi reakcjami spotykałam się na pytanie o studia (bibliotekoznawstwo), ale to akurat żadna nowość, że z jakiegoś powodu w oczach wielu ludzi lepiej być wypalonym zawodowo lekarzem albo beznadziejnym prawnikiem niż świetnym bibliotekarzem czy błyskotliwym, spełniającym się w swojej roli dziennikarzem growym. Z drugiej strony w przypadku gier społeczne postrzeganie ludzi zawodowo się nimi zajmujących - i to nie tylko dziennikarzy, ale też badaczy i oczywiście osób pracujących przy ich tworzeniu i wydawaniu - odpowiada ogólnemu wizerunkowi elektronicznej rozrywki w naszej kulturze jako infantylnej i/lub szkodliwej.</p>
<p>Inna sprawa, że poziom dziennikarstwa growego, na przykład w naszym kraju, pozostawia często wiele do życzenia. Z jednej strony mamy młodych graczy, którym wydaje się, że znajomość wielu produkcji i jakiekolwiek doświadczenie w graniu pozwala im pisać profesjonalne teksty (poprawność językowa, o dobrym stylu nie wspominając, to dla nich pojęcia raczej abstrakcyjne). Z drugiej strony zawodowi dziennikarze, którym zdarza się od czasu do czasu napisać artykuł czy recenzję dla mediów głównonurtowych, przejawiają często niedostateczną znajomość tematu. Oczywiście celowo teraz przesadzam, bo mamy też nieco tekstów i autorów naprawdę dobrych, ale ogólny wizerunek jest mało zachęcający.</p>
<p>Zawodowe pisanie o innych formach rozrywki - muzyce czy filmach - ma tradycję kilkakrotnie dłuższą, zdążyły wykształcić się pewne standardy, potrafimy też wymienić nazwiska szczególnie ważnych dziennikarzy. Pozostaje zatem wierzyć, że w przypadku gier podobna sytuacja to tylko kwestia czasu.</p>
<p>Ach tak, jest jeszcze aspekt finansowy - autor wspomnianego tekstu przyznaje, że z pisania o grach żyje mu się wbrew pozorom i obawom cioć oraz wujków całkiem nieźle. Może to niektórych zaskoczy, ale w niektórych polskich mediach branżowych pensja przekracza nierzadko średnią krajową (to tak a propos postrzegania wartości zawodów przez pryzmat zarobków).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[New game journalism dzisiaj]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/2007/09/27/new-game-journalism-dzisiaj/</link>
<pubDate>Thu, 27 Sep 2007 12:49:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.wordpress.com/2007/09/27/new-game-journalism-dzisiaj/</guid>
<description><![CDATA[Przed dwoma tygodniami na łamach serwisu gameindustry.biz pojawiła się pierwsza część zestawie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przed dwoma tygodniami na łamach serwisu gameindustry.biz pojawiła się <a href="http://biz.gamedaily.com/industry/media/?id=17420" target="_blank">pierwsza część</a> zestawienia dziesięciu najbardziej kontrowersyjnych dziennikarskich tekstów dotyczących gier, które pojawiły się w ostatnich latach w branżowych magazynach. Dziś <a href="http://biz.gamedaily.com/industry/media/?id=17511&#38;page=1" target="_blank">część druga</a> i zarazem ostatnia. O ile większość omawianych przykładów jest dla nas raczej mało interesująca, bo odnoszą się do rynku amerykańskiego i tamtejszych mediów, które wbrew pozorom są dość hermetyczne, o tyle zjawisko, które znalazło się na czele listy, ma już szerszy zasięg i warto poświęcić mu chwilę uwagi.</p>
<p>Mowa o tak zwanym "new game journalism". Samo pojęcie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowe_Dziennikarstwo" target="_blank">Nowego Dziennikarstwa</a> narodziło się w USA w latach 60. i, jak podaje Wikipedia, "opiera się na stosowaniu literackich technik w reportażach i esejach, co nadaje tekstom walor ekspresjonistyczny". W 2004 roku brytyjski dziennikarz specjalizujący się w tematyce gier, Kieron Gillen, opublikował na swoim blogu <a href="http://gillen.cream.org/wordpress_html/?page_id=3" target="_blank">manifest </a> "nowego dziennikarstwa growego" (jeśli ktoś wpadnie na lepszy pomysł, jak utworzyć przymiotnik od słowa "gra", niech da mi znać - piszę całkiem serio). Główną ideą NGJ było opisywanie nie tyle gry, co odczuć, których doświadcza się podczas grania. W ten sposób recenzje gier nie sprowadzają się do prostego opisu dobrych i złych stron danej produkcji (które pomagają podjąć decyzję o ewentualnym zakupie), a prezentują skrajnie subiektywne wrażenia i emocje autora, które przeżywał w trakcie grania, często ubrane w eksperymentalną formę językową. W pewnym sensie przypomina to dziennikarstwo podróżnicze: autor opisuje swoje odczucia wynikłe z obcowania ze światem (w tym przypadku ze światem przedstawionym w grze) i jego mieszkańcami (z innymi graczami, jeśli mowa o grach MMO lub trybie multiplayer), wzbogacając to anegdotami i autobiograficznymi odniesieniami.</p>
<p>Nietrudno się domyślić, że "new game journalism" wzbudził sporo kontrowersji. Bezpośrednio po opublikowaniu manifestu w internecie zawrzało, chętni łatwo znajdą setki komentarzy i opinii - głównie negatywnych - z roku 2004 i 2005. Krytykowano głównie małą wartość merytoryczną tego typu tekstów i zachęcanie autorów do autopromocji za ich pośrednictwem. Oraz oczywiście grafomanię i pretensjonalność, która często w artykułach próbujących stosować się do zaleceń NGJ się pojawiała. Cóż, nie każdy chciał natykać się w recenzji strzelaniny na cytaty z Sartre'a...</p>
<p>Tak czy inaczej, manifest rewolucji nie spowodował, zachęcił jednak wielu dziennikarzy do eksperymentowania - czasem z bardzo ciekawym skutkiem, rzadziej bez. Z dzisiejszej perspektywy widać, że jego wpływ polegał przede wszystkim na wywołaniu pierwszej prawdziwej, szerokiej dyskusji wśród ludzi piszących o grach w mediach. W Polsce dyskusja ta przeszła bez większego echa, zresztą kwestia kondycji polskiego dziennikarstwa growego to temat na osobne rozważania. Mimo to co jakiś czas spotyka się teksty, zainspirowane - świadomie lub nieświadomie - założeniami NGJ. Niektórzy twierdzą, że zdarzały się w ś.p. Gamblerze, czyli de facto dobrych parę lat przed manifestem Gillena.  A obecnie?</p>
<p>(Przy okazji, zainteresowanych tematem odsyłam do <a href="http://blogs.guardian.co.uk/games/archives/game_culture/2005/03/ten_unmissable_examples_of_new_games_journalism.html" target="_blank">zestawienia</a> dziesięciu wartych uwagi tekstów w stylu NGJ).</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
