<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>drukarka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/drukarka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "drukarka"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 16:32:27 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Rozdzielczość to jedna z najważniejszych funkcji w drukarce, pozwala na osiągnięcie maksymalnej jakości wydruku.]]></title>
<link>http://logopedawars.wordpress.com/?p=35</link>
<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 17:22:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>logopedawars</dc:creator>
<guid>http://logopedawars.pl.wordpress.com/2008/06/26/drukarka-skutecznareklama/</guid>
<description><![CDATA[Rozdzielczość a jakość
Jaka rozdzielczość drukarki będzie optymalną do zastosowań związany]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozdzielczość a jakość</strong></p>
<p>Jaka rozdzielczość <a title="drukarka" href="http://www.odrukowaniu.pl/" target="_blank">drukarki</a> będzie optymalną do zastosowań związanych z wydrukiem tekstu? Wiadomo, że drukarka taka na której nie będziemy drukować zdjęć nie musi posiadać znakomitych parametrów a co za tym idzie wielkiej rozdzielczości. Obiektywnie rzecz biorąc nawet bardzo mała rozdzielczość drukarki rzędu 600 dpi pozwala na <a href="http://www.odrukowaniu.pl/" target="_blank">drukowanie</a> czytelnego i wyraźnego tekstu przy zastosowaniu czcionki normalnej wielkości. Wiadomym jest, ze przy wyborze zbyt małej czcionki przy takiej rozdzielczości wydrukowany tekst by był niewidoczny. Jeśli natomiast użyć takiej drukarki do drukowania zdjęć efekt z pewnością nie będzie zadowalający. Najbardziej niedociągnięcia drukarki związane z małą rozdzielczością będzie widać na ukośnych liniach, szczególnie jeśli będą one cienkie. Można więc powiedzieć, że<a href="http://www.odrukowaniu.pl/" target="_blank"> drukarka</a> o małej rozdzielczości znakomicie nadaje się do drukowania ale tylko dokumentów tekstowych, jeśli chodzi o druk w odcieniach szarości, bądź kolorowy musimy się zaopatrzyć w lepszą drukarkę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zuo!]]></title>
<link>http://colourek.wordpress.com/?p=65</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 10:00:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>Color</dc:creator>
<guid>http://colourek.pl.wordpress.com/2008/06/13/65/</guid>
<description><![CDATA[Wierzcie, czy nie, ale drukarki to zło, zuo i w ogóle przekleństwo straszne. Nie dość, że są ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Wierzcie, czy nie, ale drukarki to zło, zuo i w ogóle przekleństwo straszne. Nie dość, że są podłączone do pudła, którego mechanizmu nie rozumiem i się gubię, pudła zwanego komputerem, który to mnie nie lubi i życie mi uprzykrza, gdy tylko chcę skorzystać z jakiegoś programu, albo z czegoś, co internetem, bądź winampem się nie nazywa. Wtedy to komputer jest miły i sympatyczny, pozwala mi uruchomić jakiś programik, a potem chowa przede mną jakiś przycisk, coś, dzięki czemu mogłabym zrobić tabelkę bezproblemowo, albo jakieś inne cudeńko - jest perfidny, bezczelny i po cichutku się ze mnie śmieje, kpi, żadnego zrozumienia, żadnej wdzięczności!!</p>
<p style="text-align:justify;">Niegodziwiec - a kto go myje? Kto go czyści? Kto wyciera z niego kurz? Kto do niego się śmieje? No właśnie - tylko ja! A on mi się tak odpłaca, razem ze swoją kumpelą drukarą - znaleźli sobie ofiarę i mają przy tym niezły ubaw. Gdzie się podziały te komputery, drukarki pełne wrażliwości, czułości do swoich właścicieli? No gdzie one są, gdzie się podziały, do jakiego domu trafiły?</p>
<p style="text-align:justify;">Mam kumpla, i on klnie na komputer, ba! Czasem nawet go uderzy! I co? Komputer nawet nie zajęczy, spełnia wszystkie polecenia, a mój? Ani po dobroci, ani przy użyciu sił. To smutne i trochę przygnębiające, bo ja się naprawdę staram, daje z siebie wszystko, pielęgnuję go, otaczam opieką, dokarmiam, gdy jest chory, a gdy nie domaga wzywam specjalistę.</p>
<p style="text-align:justify;">A co za to mam? Mapki wydrukowane na niebiesko, bo oczywiście drukarka z kompem spiskują i kolorowe mapki drukują na niebiesko. Świetnie.</p>
<p style="text-align:justify;">Parę dni temu, wzięłam sprawy w swoje ręce, chciałam uzupełnić tusz w drukarce - 'to nie może być trudne' - pomyślałam, nie zważając na porę (po 24) i na to, że jestem sama i że w razie czego nie będę miała nawet możliwości wezwania kogoś, kto potrafi bez problemu ujarzmić tę moją bestię. Były 4 strzykawki i ten pojemniczek, który, jak sie dowiedziałam z instrukcji ma swoją nazwę - ciekawą, intrygującą, którą za cholerę zapamiętać nie mogę - <span class="postbody">kartridż. Nie zdziwcie się jak za parę chwil określę to jako kandridż. </span></p>
<p style="text-align:justify;">Otóż strzykawki z tuszem to strasznie dołująca sprawa, naprawdę, pomimo, że miałam rękawiczki jednorazowe to i tak byłam cała w tuszu, nawet policzki były umazane. Nie wspomnę nawet o tym jak wyglądał pokój, jak wyglądał stół, obrus..</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://colourek.files.wordpress.com/2008/06/dsc00097.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-66 alignleft" style="float:left;" src="http://colourek.wordpress.com/files/2008/06/dsc00097.jpg?w=300" alt="" width="235" height="177" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Najgorzej było z rozpoznaniem koloru w danej strzykawce - wszystkie takie same. Wołałam beznamiętnie i bez nadziei o pomoc, która i tak nie przyszła. Byłam tylko ja sama z tym jakimś przeklętym kartridżem i otworami wlewowymi. 5 otworów i strzykawki z tuszem, 5 otworów, z których wylewał się tusz, gdy próbowałam napełnić ten pojemniczek.</p>
<p style="text-align:justify;"><span class="postbody">Wlewałam zgodnie z instrukcją, naprawdę, nic nie oszukuję, a to i tak się wylewało, a potem i tak drukowało na niebiesko, różowo, żółto. Masakra komputerowa, poległam totalnie. Smutne to.</span></p>
<p style="text-align:justify;">Pod koniec już było mi wszystko jedno, więc zmieszałam kilka kolorów, wstrzyknęłam do jednego z otworów 3 kolory, ale to działanie nic nie pomogło, nadal drukowało na niebiesko. Nie wspomnę, że nawet igły pomieszałam, zuo wielkie te drukarki. Chciał pomóc <span class="postbody"><a title="bro" href="http://impactofreality.wordpress.com/" target="_blank">bro</a> poradził bym znalazła jakiś wskaźnik kolorów drukarki, czy stanu drukarki, nie pamiętam xD - skomplikowanie brzmiał ten esemes, wiedziałam tylko, że mój komputer czegoś takiego nie ma, po czym dostałam kolejną instrukcje, by szukać. Dzięki szukaniu udało mi się natomiast wydrukować stronę diagnostyczną, jestem z niej dumna! Własnoręcznie, sama wydrukowałam stronę diagnostyczną, nawet nie wiecie ile to szczęścia daje! Nie wiem po kiego mi ona, ale mam, może oprawię w ramkę?</span></p>
<p style="text-align:justify;">Finał i wnioski takie: mapki niebieskie, drukarki to zuo, tusze to śmierdziele, a dodatkowo moja drukarka jest analfabetką, bo krzyczała do mnie: "karetka zatrzymana" - nie wiem, o co chodzi - kartka utkwiła, a ja chciałam ją wyciągnąć, a ta mi wyjeżdża z karetkami jakimiś...</p>
<p style="text-align:justify;">Wielkie podziękowania dla <a title=";D" href="http://jendrju.wordpress.com/" target="_blank">pana Jędrzeja</a>, dzięki któremu potrafię Was odesłać do innego bloga - łii ;D</p>
<p style="text-align:left;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Brother DCP-357C]]></title>
<link>http://tjakubowski.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Fri, 06 Jun 2008 15:58:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>quatre</dc:creator>
<guid>http://tjakubowski.pl.wordpress.com/2008/06/06/brother-dcp-357c/</guid>
<description><![CDATA[Posiadam drukarkę Canon i320, działa dobrze, jest to drukarka atramentowa, kolorowa, ja używam je]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Posiadam drukarkę Canon i320, działa dobrze, jest to drukarka atramentowa, kolorowa, ja używam jedynie czarnego, żeby drukować prace, dokumenty. Zainstalowałem ją za pomocą małego trika na linuksie i cieszyłem się do momentu, aż nie zachciało mi się użyć jakiejś linuksowej czcionki. Drukowanie czcionek innych niż ta drukarka rozpoznaje kończyło się wydrukowaniem czcionki szeryfowej "Times New Roman" (prawdopodobnie albo coś w tym stylu). Na początku nie przeszkadzało mi to, ale jak chciałem zrobić ładnie sformatowany tekst, to nie mogłem i moja praca szła na marne.<!--more--></p>
<p>Postanowiłem kupić nową drukarkę. Ale czemu tylko drukarkę? Nie jestem profesjonalistą, nie jestem wymagającym użytkowinikiem, nie jestem także skłonny wydawać wiele na materiały eksploatacyjne. Postanowiłem kupić urządzenie wielofunkcyjne firmy Brother, DCP-357C. Tusze do niego nie są drogie, jakość druku nie jest powalająca, ale jak dla mnie wystarczy, skaner, jak to w urządzeniach wielofunkcyjnych nie jest mega mocny, mnie to wystarczy, przecież nie mam zamiaru robić skanów o powiększeniu mikroskopu. To urządzenie przyciągnęło moją uwagę także dlatego, że w ofercie było napisane, że działa pod systemem Linux. Na stronie producenta i w necie także znalazłem infomację, że działa dobrze. Kupiłem, pan kurier przywiózł i ... i nic.</p>
<p>Przez pierwsze trzy dni nie mogłem ruszyć z miejsca. Nie dało rady zainstalować. Producent udostępniał paczki rpm i deb. Ani tego, ani tego nie używam więc zonk. Na kompie stacjonarnym mam Ubuntu i po trzech dniach postanowiłem zainstalować urządzenie tam, bo liczba infomacji pozytywnych, że drukarka chodzi pod tym distro, była największa. Na forach pisali o jednej paczce, a u mnie skończyło się na pięciu. Ale zainstalowanie na ubuntu mało co dało, bo przecież nie tam ma chodzić tylko na moim Gentoo.</p>
<p>A więc rozpakowałem paczki deb i przekopiowałem pliki, porobiłem symlinki i zainstalowałem w cupsie. Musiałem także zrobić taki mały trik, żeby wykonać wyrównanie papieru, bo druk był obcinany z góry. Ustawianie papieru w cupsie nic nie dało, a okazało się, że trza z brotherowego skryptu bezpośrednio wywołać ustawienie rozmiaru papieru. Teraz działa i drukuję całkiem nieźle.</p>
<p>A zrobiłem to tak.</p>
<p>Przygotowałem paczki, żeby ktoś nie musiał się męczyć z wyszukiwaniem plików. Niestety nie są to paczki "rozpakuj i zadziała", zawierają one tylko pliki potrzebne, i tu uwaga, do uruchomienia z pewnością DCP-357C (chodzi o paczkę z rozpakowanymi plikami, paczka z debami zawiera pliki do większej ilości urządzeń), co do reszty nie mam pojęcia, ale wydaje mi się, że ta metoda też zadziała.</p>
<p>Paczki:</p>
<p><a title="Paczka z plikami" href="http://chomikuj.pl/quatre/Dokumenty/Linux/brother-dcp353c-driver.tar.bz2" target="_blank">http://chomikuj.pl/quatre/Dokumenty/Linux/brother-dcp353c-driver.tar.bz2</a></p>
<p><a title="Paczka z Debami" href="http://chomikuj.pl/quatre/Dokumenty/Linux/brother-dcp-353c-deb-pack.tar.bz2" target="_blank">http://chomikuj.pl/quatre/Dokumenty/Linux/brother-dcp-353c-deb-pack.tar.bz2</a></p>
<p>Daję dwie paczki, jedna z plikami już rozpakowanymi, a druga z paczkami z Ubuntu. Jeżeli komuś nie zadziała to z tych plików co ja już rozpakowałem, to może samodzielnie rozpakować z debów i później tylko zrobić symlinki.</p>
<p>Symlinki:<br />
<code><br />
/usr/libexec/cups/filter/brlpdwrapperdcp353c -&#62; /usr/lib/cups/filter/brlpdwrapperdcp353c<br />
</code><br />
Wyrównanie papieru (wykonać jako root):<br />
<code><br />
brprintconf_dcp353c -pt A4<br />
</code><br />
Może nie jest to najlepszy sposób, ale nie znalazłem nic lepszego w necie. Co do skanera to jeszcze nie udało mi się go uruchomić. Narazie nie potrzebuję go tak bardzo, a do tego ten model posiada złącze USB, dzięki któremu mogę skanować bezpośrednio na pendraive lub kartę pamięci z aparatu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[północ 28.05.2008]]></title>
<link>http://ongiongi.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Wed, 28 May 2008 22:19:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>ongiongi</dc:creator>
<guid>http://ongiongi.pl.wordpress.com/2008/05/29/polnoc-28052008/</guid>
<description><![CDATA[Drukarka warczy, dławi się, charczy, wzdycha i milknie. Czyli udało jej się jednak wypluć ostat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Drukarka warczy, dławi się, charczy, wzdycha i milknie. Czyli udało jej się jednak wypluć ostatnią stronę dokumentu. Podziwiam jej wysiłki, naprawdę. Jest taka krucha w swojej plastikowej oprawie, tak łatwo wyszarpać jej suwak albo przepołowić osłonkę tonera. Oj, właśnie ją nadepnęłam...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ubuntu 7.10- Małpo!]]></title>
<link>http://tuxday.wordpress.com/2007/10/26/ubuntu-710-malpo/</link>
<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 20:50:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rajca</dc:creator>
<guid>http://tuxday.pl.wordpress.com/2007/10/26/ubuntu-710-malpo/</guid>
<description><![CDATA[Przyszło nowe Ubuntu, jakiś już czas temu. Nabawiłem się Compizem na moim złomie, teraz już w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przyszło nowe <strong>Ubuntu</strong>, jakiś już czas temu. Nabawiłem się <strong>Compizem</strong> na moim złomie, teraz już wróciłem do <strong>Metacity</strong>. W moim przypadku instalacja była katorgą przez notoryczne zacinanie się tego procesu. Jakoś wytrwałem i poszło. Na mojej maszynie nowe <strong>Ubuntu</strong> działa szybciej, wiele szybciej. Bootowanie jest krótkie, wyłączanie jeszcze krótsze.</p>
<p>Dla estetów i maniaków <strong>Compiz</strong> to podstawa, z chęcią bym go używał, ale mam za słaby sprzęt. Aczkolwiek działał bez zarzutów, na tyle na ile ten truposz mógł mu przydzielić zasoby.  Wiele osób pisało o <strong>"kuloodpornych" X'ach</strong>. O tym i o tamtym. Ja zaś napiszę o troszkę innym aspekcie.</p>
<p><em><strong>Instalacja drukarki:</strong></em></p>
<p>O ile na <strong>7.04</strong>, czyli <strong>Jelonku</strong> po podłączeniu musiałem chyżo zdążać ku menu i wybrać Drukarki, a następnie wyszukać swój sprzęt i po tym wypełnić bardzo prosty konfigurator. Tak teraz <strong>Gibbon</strong> sam strzelił do mnie Pop'upem jak Rosjanin z pepeszy. Zakomunikował, że wykryto sprzęt, nazwałem drukarkę i zaznaczyłem, że jest domyślna. Dziękuję instalacja zakończona sukcesem. Gdzie tu <strong>Windows</strong> i sterownikowanie z CD.</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21976985eed6522b.html" target="_blank"><img src="http://images34.fotosik.pl/21/21976985eed6522bm.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="150" height="120" /></a></p>
<p><em><strong>Wyszukaj mi coś:</strong></em></p>
<p><strong>Ubuntu</strong> twierdzi, że prawdopodobnie będziesz chciał coś znaleźć i wciska na pasek milusińską ikonkę, ktora pozwala na szybkie przeszukanie jakiś zasobów. Plus.</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b8072841908eb22.html" target="_blank"><img src="http://images32.fotosik.pl/21/5b8072841908eb22m.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="150" height="160" /></a></p>
<p><strong>Tracker</strong>. Na samym dole poprzedniego screenu widać odniesienie do aplikacji <strong>Tracker</strong>. Jest ona domyślnie zastosowana i pozwala na przeszukiwanie zasobów i w zasobach. Ciekawa sprawa, dzięki niej mogę dla przykładu znaleźć dokumenty gdzie wpisałem komendę <em>sudo</em> do tekstu. Jeden problem, Tracker w chwili obecnej ma problemy z indeksowaniem, a raczej podawaniem wyników. Sprawa poruszona na <a title="http://ubuntuforums.org/" href="http://ubuntuforums.org/">ubuntuforums.org</a></p>
<p>W razie problemów z tymże indeksowaniem:</p>
<p><code>trackerd &#38;</code></p>
<p>trackerd -v 2 -R</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5c0a9fd993c8151.html" target="_blank"><img src="http://images34.fotosik.pl/21/f5c0a9fd993c8151m.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="150" height="132" /></a></p>
<p><em><strong><br />
Popiszemy, edytujemy...: </strong></em></p>
<p>Dostajemy prosto z przemytu nowe OpenOffice.org wszystko ładnie pięknie. Widze tu chyba ikonki Tango. Ale co ciekawe na początku zostałem zaskoczony pewnym brakiem funkcjonalności, co widać na załączonej grafice:</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a3db435f075dc547.html" target="_blank"><img src="http://images32.fotosik.pl/21/a3db435f075dc547m.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="150" height="161" /></a></p>
<p>Znajdź niedogodność. Pierwsza myśl to aby pozbyć się konfiga z /home. Nie pomogło. Potem konsultacja z moim TW(jak sie bawić to się bawić, jesteśmy na czasie), no tym tajemniczym Tajnym Współpracownikiem jest nie kto inny jak współprowadzący tego bloga. Dobra dusza. Konkluzja zawarła się mniej więcej w tym, że mam wyłączyć systemowe fonty w konfiguracji. Po drodze przerobiliśmy przesłuchanie:</p>
<blockquote><p>- To były machlojki towarzyszu Rajca. Manipulowałeś środowiskiem...</p>
<p>- Przysięgam się na honor partii, że nie.</p>
<p>- Mówcie no kolego, chcieliście wyłamać się z ustroju, takie z Ciebie bananowe dziecko, że używasz Compiza i XGLowych zasobożerców-żydomasonów.</p>
<p>- Przenigdy panie władzo. Ja kocham i szanuję PZPR.</p>
<p>- Pierdolisz...</p>
<p>- No :D</p></blockquote>
<p><em>(Oczywiście przekoloryzowany jak cholera produkt mojej głowy.)</em></p>
<p>Aczkolwiek każda próba wejścia w ustawienia kończyła się zawieszeniem OO. Na <a title="http://forum.ubuntu.pl/index.php" href="http://forum.ubuntu.pl/index.php">http://forum.ubuntu.pl/index.php</a> taki problem został przedstawiony. Postanowiłem pójść za ciosem i zmienić na chwilę GTK, działa. Działa do jasnej cholery. Ale ja sobie pracy bez mojego stylu okien i elementów sterujących nie wyobrażam.</p>
<p><code>sudo apt-get purge openoffice.org-gnome</code><br />
<code>sudo apt-get purge openoffice.org-gtk</code></p>
<p>Pozbyłem się "współpracy" z GNOME i GTK, OO wygląda jak kawał niemieckiego szajsu. Ale działa bez zarzutów.</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c2f25de119c100a1.html" target="_blank"><img src="http://images33.fotosik.pl/21/c2f25de119c100a1m.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="150" height="161" /></a></p>
<p><em><strong>GIMPuj boś...: </strong></em></p>
<p><strong>GIMP</strong> doczekał się nowego wcielenia. Wprawdzie dostajemy wersję RC, ale nie stanowi to wielkiej różnicy. Splash:</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed504902953f6e75.html" target="_blank"><img src="http://images34.fotosik.pl/21/ed504902953f6e75m.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="107" height="165" /></a></p>
<p>Ładnie, nadzieja, że się przekonam. Paleta narzędzi doczekała się ukulturalnienia w rytmie Tango. To się chwali. <strong>GIMPa</strong> jak nie lubiłem tak nie lubię. Typografie jak miał zjebaną tak ma nadal.</p>
<p align="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe9b999646b6e63a.html" target="_blank"><img src="http://images33.fotosik.pl/21/fe9b999646b6e63am.png" border="0" alt="darmowy hosting obrazków" width="50" height="165" /></a></p>
<p>Idą do przodu. Może ta obecna burza mózgów przyniesie wybór interface, ja wole ten a'la <strong>Photoshop</strong>.</p>
<p>Nowe <strong>Ubuntu</strong> to wzrost wydajności, poprawa wielu błędów i przyjemna praca. To tyle.</p>
<p><em><strong>//Dodano:</strong></em></p>
<p>Tak się składa, że się czasem źle składa i o tym powiedzieć wypada. Może się zdarzyć, że kliknięcie na ikonkę zamykania systemu zamrozi nam środowisko na dłuższy czas. Rozwiązaniem jest włączenie power-manager'a w opcjach sesji. Tak, ja go wyłączałem, bo po co mi on skoro nie mam laptopa. A jednak ma wpływ na ten aspekt pracy z PCetem. W razie gdyby sesje były siedliskiem chaosu, zarzewiem nieporządku i swoistym burdelem:</p>
<p><code>rm -fr ~/.config/autostart/</code></p>
<p>To przywróci domyślny zestaw aplikacji, usług w sesji. Można też ręcznie dodać do sesji power-manager'a i wyjdzie dokładnie to samo. Podziękowanie dla Stirlitza, administratora forum.ubuntu.pl.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
