<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>dekalog &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/dekalog/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "dekalog"</description>
	<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 22:13:00 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Dekalog i troszkę o otaczającym mnie świecie]]></title>
<link>http://lookoutman.wordpress.com/?p=164</link>
<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 06:41:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>farharod</dc:creator>
<guid>http://lookoutman.pl.wordpress.com/2008/10/04/oktalog-i-troszke-o-otaczajacym-mnie-swiecie/</guid>
<description><![CDATA[### SPORSTOWANIE ###
Jest osoba, która mi pomogła, pomaga i zapewne zawsze to zrobi gdy o to popro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>### SPORSTOWANIE ###</p>
<p>Jest osoba, która mi pomogła, pomaga i zapewne zawsze to zrobi gdy o to poproszę. I przepraszam, że nie napisałem o tym wcześniej.</p>
<p>### SPROSTOWANIE ###</p>
<p>Czas zmienić zasady jakimi się kieruję w życiu, bo starając się być w miare dobrym człowiekiem (jak każdy miałem odchyły, ale się starałem) nie mam szans na cokolwiek. Ludzie wiecznie coś ode mnie chcą ja starałem się to dawać a co otzymuję w zamian? Nic !!! Ale nie chodzi mi o sam fakt otrzymania czegos w zamian. Ale jeśli to ja porzebuje jakiejkolwiek pomocy, mogłaby się znaleźć choć jedna osoba, która by pomogła. Ale nie ma takiej osoby. Dlaczego? Po pierwsze: źle podchodzicie do każdego problemu bo myślicie, że jest on rozwiązywalny. Po drugie: próbując pomoc, szukacie korzyści dla siebie. Nie widzi mi się zbytnio życie, takie jak miałem dotychczas.</p>
<p>Przedstawię Wam tutaj mój "dekalog", którego będę się od teraz trzymał. Będę mniej wiecej wzorował się na Dekalogu, tego obowiązujacego w judaiźmie, bo tak będzie łatwiej a dziwnym zbiegiem okoliczności moje zasady są "podobne".</p>
<p>1. Nie będziesz miał bogów jakichkolwiek, a jedyną drogą życia bedzie dla Ciebie NAUKA.</p>
<p>2. Nie wzywaj imienia NAUKI na daremno, bo głupiec i tak Cię nie zrozumie, a na dodatek sprowadzi Cię do swojego poziomu.</p>
<p>3. Pamiętaj aby jakiegokolwiek dnia nie święcić, bo świętowanie zatruwa Twój umysł.</p>
<p>4. Czcij ojca i matkę swoją. Matka jest natura, ojcem Wszechświat. Zagłębiaj się w ich tajemnice, by lepiej poznac swą naturę.</p>
<p>5. Nie zabijaj myśli, która do NAUKI Cię prowadzi. Walcz z każdym przejawem fanatyzmu i  kłamstwa.</p>
<p>6. Nie oddawaj się jakiejkolwiek kobiecie, by nie zatruła umysłu Twego i zaślepiła drogę twą do NAUKI.</p>
<p>7. Nie kradnij wiedzy ludzi innych, lecz jeśli jest ona ukrywana zrób wszystko by ujrzała światło dzienne.</p>
<p>8. Nie mów fałszywie o prawdac natury. W kontaktach miedzyludzkich kłam kiedy możesz, bo i tak każdy kłamie Ciebie.</p>
<p>(te już się nie pokrywają)</p>
<p>9. Nie posiadaj jakiegokolwiek autorytetu, bo są one powodemdo tworzenia podziałów wszedzie tam gdzie się znajdują.</p>
<p>10. Bądź wolny i broń wolności.</p>
<p>Po za tym:</p>
<p>-nie będę ufał komukolwiek, chyba, że ktoś zasłuży na zaufanie moje. Kasuje licznik wszytskich znajomych i jedziemy od początku.</p>
<p>-nie będę miał czasu na cokolwiek poza nauką i sportem i fotografią.</p>
<p>-postaram się stworzyć ekipę, w której znajda się racjonaliści, którzy wraz ze mna szerzyć będą wiedzę w szkołach, społecznościach i wszedzie tam gdzie to możliwe.</p>
<p>-pomagac bedę ludziom załatwiac sprawy związane z apostazją, iż sam ten proces przeszedłem i wiem jak trzeba postępować.</p>
<p>i najważniejsze:</p>
<p>NIE MAM KOGOKOLWIEK, NIE CHCĘ MIEĆ, OD DZIŚ NIE MAM SERCA !!!</p>
<p>I informacja dla ludzi, którzy wiecznie dziwią niektóre moje zachowania. Część ma świadomośc, że jestem chory. Część nie wiedziała. Ale prośba, nakramcie się to wiedzą, najlepiej sie potem odsńcie ode mnie, ale po prostu zrozumcie to, że to nie jest miłe gdy za plecami, mówicie o mnie a sami nie jesteście w czymkolwiek lepsi ode mnie.</p>
<p>A teraz o otaczającym mnie świecie, choc juz to co najważniejsze napisałem.</p>
<p>Wcale mnie nie przeraża chęć odosobnienia, odrzucenia prze społeczeństwo, uznania za dziwaka z powodu ciągłego uczenia się. Później okaże się kto wyjdzie na tym lepiej. A za światem tęskniłbym tylko i wyłącznie wtedy, gdyby miał choć jeden kolor tęczy, który odbijałby się w kroplach deszczu (pomyślcie co to może znaczyć, jak zrozumiecie, będziecie wiedzieć dlaczego podjąłem takie a nie inne decyzje).</p>
<p>Zastanawia mnie fakt dlaczego homo sapiens sapiens są tak prymitywni. Nauczyli zyć się w grupie aby przeżyć. Dołaczyli do grup, bo grupy dawały im jedzenie,picie, schronienie itp. Teraz tylko czerpia korzyści z bycia w takiej grupie a nie dają czegokolwiek od siebie. I to nie jest wcale tak, że znajdzie się kilku, którzy tak robią. Jest całkiem odwrotnie. Jest kilku, którzy tak nie robią. Paranoja !!!</p>
<p>Teraz zastanawiam się co robić. Pokorzystac sobie jak każdy, czy dawać do siebie dla grupy? Nic z tego. Będę żył na boku i śmiał Wam(Wam? wtf? Czy ja mam do Was jeszcze szacunek, że pisze wielka literą?) się w twarz, widząc jak się błaźnicie, jak oszukujecie samych siebie. Ale cóż: takie zycie.</p>
<p>ŻEGNAM :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog 3, Drugie Słowo (kazanie)]]></title>
<link>http://bucer.wordpress.com/?p=149</link>
<pubDate>Wed, 24 Sep 2008 14:19:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>bucer</dc:creator>
<guid>http://bucer.pl.wordpress.com/2008/09/24/dekalog-3-drugie-slowo-kazanie/</guid>
<description><![CDATA[Dekalog to 10 Słów, czyli 10 wypowiedzi, 10 zdań, a nie tylko 10 przykazań. Drugie Słowo, gdyby]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dekalog to 10 Słów, czyli 10 wypowiedzi, 10 zdań, a nie tylko 10 przykazań. Drugie Słowo, gdyby było samym przykazaniem, to brzmiałoby w ten sposób: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył”. A jednak 2. Słowo zawiera także te słowa: „Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”. Zatem w 2. Słowie Bóg najpierw zakazuje czynienia rzeźb, później wyjaśnia, jakie rzeźby ma na myśli, bo, jak później dokładnie zobaczymy, nie chodzi o wszelkie dzieła sztuki lub rzemiosła, by w końcu przedstawić uzasadnienie tego zakazu, a jest to uzasadnienie, w którym Bóg mówi o tym, kim jest i jak odnosi się do ludzi. <!--more--></p>
<p>2. Słowo zaczyna się od słów: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby”. Czy to znaczy, że Bóg jest wrogiem wszelkiej sztuki? Lub brzydzi się każdym krasnalem ogrodowym? Ale przecież sam Bóg kazał uczynić rzeźby przedstawiające cheruby i umieścić je w Świątyni! Zazwyczaj więc tłumaczy się, że Bóg zakazał w 2. Słowie sporządzania bożków, bałwanów, którym oddaje się zbożną cześć. Ciekawe jest jednak to, że Bóg nie posłużył się tutaj słowem gillul, które w hebrajskim oznacza bałwana lub bożka (dosł. kłoda, kloc). Używa zaś słowa pesel, które oznacza rzecz wyciosaną, wyrzeźbioną lub wyrytą. Myślę, że Bóg chce nas w ten sposób na coś naprowadzić. Tak, w pierwszej kolejności chodzi o to, byśmy nie oddawali zbożnej czci stworzeniu, byśmy w kościele nie postawili rzeźby, której będziemy bić pokłony i do niej się modlić. Jednak to tylko zewnętrzny wyraz czegoś większego i bardziej doniosłego. Warto więc zastanowić się nad takim, a nie innym doborem słów. Dlaczego Bóg nie mówi wprost o bałwanach, ale o rzeczach wyciosanych, wyrzeźbionych? Do czego Bóg czyni tu aluzję? Pamiętajmy: Bóg jest twórczy, człowiek tylko odtwórczy – wszelki grzech jest odstępstwem, jest zniekształceniem, nadużyciem lub zaprzeczeniem słów lub działania Boga. Tak samo jest z 2. Słowem i grzechem, o którym tu mowa. Zatem, do jakiej wyciosanej rzeczy Bóg tutaj się odnosi?</p>
<p>W 2Mj 34,1 Bóg mówi do Mojżesza: „Wyciosaj sobie dwie tablice z kamienia”. Bóg zatem kazał Mojżeszowi coś wyciosać i zabronił wyciosywać czegoś innego. Na tablicach wyciosanych przez Mojżesza własnym palcem Bóg spisał Dekalog. Dwie kopie traktatu przymierza, po jednej tablicy dla każdej ze stron – jedna dla Boga i jedna dla Izraela. Myślę więc, że w 2. Słowie chodzi o przeciwstawienie: z jednej strony mamy Boże, „mówiące rzeźby”, a z drugiej ludzkie, nieme rzeźby. Pamiętamy, że według Ps 115 cechą charakterystyczną bałwanów jest to, że mają usta, a nie mówią. I właśnie o ten kontrast tutaj chodzi. Po to Bóg używa słowa pesel, a nie gillul w 2. Słowie Dekalogu.</p>
<p>Pamiętacie, w jakiej formie po praz pierwszy dotarł Dekalog do człowieka? Jak czytamy w 2Mj 20, Bóg najpierw wypowiedział Dekalog na głos ze szczytu góry Synaj. Najpierw usłyszały je nasze uszy, a dopiero potem zobaczyły je nasze oczy (kiedy Bóg spisał je na kamiennych tablicach). I tu dochodzimy do pierwszej lekcji dzisiejszego kazania, a jest nią ustanowiona w Biblii wyższość słuchania nad oglądaniem i czytaniem. Zobaczcie, od tego zaczyna się historia biblijna – Bóg przemówił, a kiedy przemówił, nawet to, czego jeszcze nie było, musiało być Mu posłuszne. Bóg to, czego nie ma, powołuje do istnienia. Myślę, że stąd wzięły się liczne w Biblii nakazy odczytywania Pisma na głos. Chyba najbardziej znany fragment mówiący o tym pochodzi z Neh 8,3 („Wtedy zgromadził się cały lud, jak jeden mąż, na placu przed Bramą Wodną. I domagali się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł księgę Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi. Pierwszego dnia miesiąca siódmego przyniósł kapłan Ezdrasz Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa”). Z kolei Nowy Testament wyraźnie stwierdza, że wiara bierze się ze słuchania (Rz 10,17). Wygląda na to, że tak już Bóg urządził ten świata, a pamiętamy, że porządek stworzenia, czyli natura, jest wyrazem wewnętrznego życia Trójcy – tak więc Bóg urządził ten świat, że słuchanie jest ważniejsze od oglądania i na pewno powinno przychodzić przed mówieniem.</p>
<p>Pomyślmy o tym przez chwilę. Jaka jest różnica między informacją dochodzącą do nas przez ucho i przez oko. Na czym polega różnica między słuchaniem słowa, a wpatrywaniem się w obraz? Zakrycie uszu nie blokuje informacji tak, jak zamknięcie oczu. Mówiący ma większą kontrolę nad słuchający niż ten, który pokazuje obrazy, nad tym, który je ogląda. Oko udziela nam władzy nad tym, co oglądamy. Lecz ucho pozbawia nas władzy i kontroli, przynajmniej częściowo. Oczywiście, nawet z otwartymi uszami słuchacz może „odlecieć”, wciąż udając, że pilnie słucha np. kazania. Kiedy więc Bóg przemawia, człowiek nie może ignorować Jego słów. Jednak kiedy człowiek tworzy sobie obrazy Boga, wtedy sprawuje nad nimi władzę.</p>
<p>Zastanówmy się też nad różnicą między nabożeństwem zorientowanym na słuchanie, a nabożeństwem zorientowanym na oglądanie. Bóg mówi: Słuchajcie mego słowa! Głośne czytanie słowa pozbawia nas kontroli nad sytuacją, a tego, jako ludzie grzeszni, nie lubimy. Stąd wolimy taką formę nabożeństwa i religii, w której to my tworzymy obraz Boga, który daje się przez nas kontrolować. Obraz zaś i rzeźba doskonale się do tego nadają i są kwintesencją wymyślonej przez człowieka religii. Obraz i rzeźba są bowiem nieme. Obraz lub rzeźba powie ci tylko to, o czym sam pomyślisz. Da ci tylko to, z czym sam do niej przyjdziesz. Są one co najwyżej lustrami odbijającymi obraz swego twórcy. W takiej relacji ty kontrolujesz zarówno informację, jak i komunikację.</p>
<p>A przecież wszyscy doskonale wiemy, że Biblia mówi rzeczy, których nie chcemy słyszeć. Jeśli więc ograniczymy się do czytania Pisma w domu, w swej prywatności (nie mówiąc o całkowitym rozstaniu się z Biblią!), to jest wielce prawdopodobne, że zignorujemy te fragmenty, których nie chcemy słyszeć, bo są dla nas niewygodne lub obraźliwe. Dlatego też mamy przychodzić do kościoła i słuchać głoszone tam Słowo. Czytanie i wyjaśnianie fragmentów Pisma zwraca też naszą uwagę na to, co przy prywatnej lekturze moglibyśmy przeoczyć. Jeśli jednak zostaniemy w domu i ograniczymy się do prywatnej lektury Biblii, to umocujemy się na pozycji kontrolera Pisma Świętego, zachowamy nad nim władzę. To zaś jest złe i niebezpieczne. Bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Bo za każdym razem, gdy otwieramy Pismo i pozwalamy mu przemówić, słyszymy słowa, które nas bolą i konfrontują – słowa, od których chcemy uciec. (Kiedyś poznałem starszą już chrześcijankę, która wyznała, że nigdy nie przeczytała Księgi Sędziów, bo przerażały ją historie w niej opisane).</p>
<p>Dlatego wolimy religię rzeźb i obrazów, wolimy też wypisy z Pisma. Bo obrazy nie mówią. To my do nich mówimy. Możemy je całować, bić przed nimi pokłony, modlić się do nich, ale one, ku naszemu wielkiemu zadowoleniu, pozostają nieme. A niemy obraz powie najwyżej to, co i tak już wiemy.</p>
<p>Pamiętacie taki obraz: widzimy na nim wielką salę tronową, bogato zdobioną, na tronie zasiada mężczyzna z bardzo zagniewanym wyrazem twarzy, zaś przed nim stoi siedmiu nieco skromniej ubranych mężczyzn, zajmując postawę wyrażającą poddaństwo. Co przedstawia ten obraz? Oczywiście, jest to scena z Księgi Estery. Ale skąd to wiemy? Czy obraz sam nam to powiedział? Nie, raczej już wcześniej czytaliśmy o tym wydarzeniu w Biblii. Zatem jeszcze raz pytam, kto ma nad kim władzę: obraz czy oglądający? My, bo to my je tworzymy. Każdy obraz, jak każdy fakt i wydarzenie, wymaga interpretacji, gdyż nie potrafi zinterpretować się sam. Jednak my, jako grzesznicy, mamy skłonność do złej interpretacji, do mówienia nieprawdy o tym, co postrzegamy.</p>
<p>Zatem Bóg w 2. Słowie mówi: Nie czyńcie sobie niemej rzeźby, ale słuchajcie tego, co ja wyciosałem. Bowiem jeśli coś sobie wyrzeźbicie, to zawrzecie w tym tylko swoje myśli, a tym samym uczynicie z siebie bogów. Zamiast tego musicie przychodzić do kościoła i słuchać Słowa czytanego i głoszonego.</p>
<p>Chodzi też o to, że na nabożeństwie muszę odłożyć na bok moją twórczość i poddać się Bożemu działaniu. Pozwolić Bogu najpierw przemówić, a potem Go naśladować. Uczy nas tego m.in. responsoryjne czytanie Psalmów. W nich druga linijka odpowiada pierwszej, co sprawia, że uczymy się myśleć Boże myśli za Bogiem i wypowiadać Boże słowa za Bogiem. Nabożeństwo ustanawia właściwe schematy postępowania właśnie w ten sposób, że przypomina nam o tym, że nasze życie i wszystko, co mówimy i czynimy, musi być odpowiedzią, refleksją na czyny i słowa Boga. Bóg mówi, my odpowiadamy. Bałwochwalstwo odwraca tę kolejność i pozwala nam mówić najpierw, a my jako pyszni i zapatrzeni w siebie grzesznicy bardzo chętnie dzielimy się ze światem naszą mądrością.</p>
<p>Zatem 2. Słowo przypomina, że nie żyjemy przez oglądanie, ale przez wiarę, która jest ze słuchania (2Kor 5,7; Rz 10,17) – żyjemy każdym Słowem, które pochodzi z ust Boga (5Mj 8,3).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog 2, Dojrzewanie (kazanie)]]></title>
<link>http://bucer.wordpress.com/?p=147</link>
<pubDate>Wed, 24 Sep 2008 14:17:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>bucer</dc:creator>
<guid>http://bucer.pl.wordpress.com/2008/09/24/dekalog-2-dojrzewanie-kazanie/</guid>
<description><![CDATA[Miejsce Dekalogu w Biblii wyznacza miejsce Dekalogu w historii Bożego ludu, a tym samym w życiu ws]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Miejsce Dekalogu w Biblii wyznacza miejsce Dekalogu w historii Bożego ludu, a tym samym w życiu wspólnot i jednostek. Mówiłem już o tym w poprzednim kazaniu. Bóg dał Izraelowi prawo po wyprowadzeniu go z Egiptu, wtedy, gdy Hebrajczycy znaleźli się na etapie przejścia od rodu do narodu. Prawo stało się podstawą funkcjonowania Izraela jako narodu, a później też państwowej wspólnoty. Ten etap czy też epokę możemy nazwać kapłańską, a trwała ona aż do czasów Saula, pierwszego króla w Izraelu. Następnie mamy do czynienia z epoką królewską, której owocem była m.in. literatura mądrościowa (Księga Hioba, Przypowieści, Księga Koheleta i Pieśń nad Pieśniami). Kolejna epoka to epoka proroków. Po niej przychodzi Nowy Testament. Odpowiada to porządkowi Ewangelii, z których pierwsza, Mateusza, przedstawia Jezusa jako kapłana, Marek ukazuje Jezusa jako nowego Dawida, Łukasz jako proroka, zaś Jan jako nowego, pełnego, dojrzałego człowieka. Mamy tu zatem do czynienia z pewnym rozwojem, czyli z dochodzeniem do dojrzałości. <!--more--></p>
<p>Jeśli tak rzeczywiście jest, jeśli Pismo ukazuje określoną drogę rozwoju, dochodzenia Izraela do dojrzałości, to myślę, że można też stwierdzić, że podobna droga wyznacza etapy rozwoju także mniejszych wspólnot, np. zborów i rodzin oraz jednostek. To stawia zaś Dekalog na samym początku drogi do dojrzałości. Musimy więc poznać przykazania i zacząć je stosować w swoim życiu, bo bez tego na zawsze zostaniemy dziećmi miotanymi lada wiatrem kłamstwa. Choć będzie się nam wydawać, że zjedliśmy wszystkie rozumy, to jednak będziemy ludźmi, którymi bardzo łatwo manipulować. Poznanie prawdy jest warunkiem wolności (Jn 8,32).</p>
<p>Myślę, że potwierdzenie tego twierdzenia znajdujemy w Biblii. Paweł w Liście do Galacjan 3-4 stwierdza, że Prawo było naszym przewodnikiem (dosł. wychowawcą, pedagogiem) do Chrystusa, nowego człowieka. Oznacza to m.in. że bez tego wychowawcy (Prawa) nie dojdziemy do Chrystusa – nie staniemy się Jego naśladowcami. On sam zaś, jak opisał to Łukasz, dał nam przykład wzrastania w łasce i poznaniu. W Łk 2,52 czytamy, że Jezus wzrastał nie tylko w latach, ale również w poznaniu. Ta uwaga Łukasza stanowi zaś podsumowanie epizodu, w którym Jezus zgubił się w Jerozolimie, a potem odnalazł właśnie w świątyni, gdzie rozprawia o Prawie z kapłanami.</p>
<p>Nie zrozumcie mnie źle, nie ma nic złego w byciu dziecinnym, pod warunkiem, że jest się dzieckiem. Każdy etap rozwoju osobowego rządzi się swoimi prawami i posiada pewną wartość – Salomon mówi, że „chlubą młodzieńca jest jego siła, lecz ozdobą starców jest ich siwizna” (Prz20,29).</p>
<p>O potrzebie dojrzewania wielokrotnie mówi Biblia. Jeden z bardziej znanych fragmentów znajduje się w Hbr 5,12: „Gdy bowiem ze względu na czas powinniście być nauczycielami, sami potrzebujecie kogoś, kto by was pouczył o pierwszych prawdach słów Bożych, i mleka wam potrzeba, a nie stałego pokarmu”. Zobaczcie, z czym mamy tu do czynienia. Czas minął, a Hebrajczycy pozostali tacy, jak na początku. Ale co konkretnie było z nimi nie tak? Czytajmy dalej: „Każdy, który pije mleko, nieświadom jest nauki sprawiedliwości, ponieważ jest niemowlęciem. Przeciwnie, stały pokarm jest właściwy dla dorosłych, którzy przez ćwiczenie mają władze umysłu udoskonalone do rozróżniania dobra i zła”. Zobaczcie, autor określa dojrzałość jako zdolność do rozróżniania dobra i zła, a zdolność tę nabywa się dzięki odpowiedniemu nauczaniu i ćwiczeniom. Ciekawe jest to, że jedno z proroctw o narodzinach Mesjasza, mówiło o chłopcu imieniem Emmanuel: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. Śmietanę i miód spożywać będzie, aż się nauczy odrzucać zło, a wybierać dobro” (Iz 7,14-15). Znów więc, i to w kontekście Mesjasza, czytamy o dojrzewaniu, które polega na nauce i ćwiczeniu się w wybieraniu dobra i odrzucaniu zła. To zaś kieruje nas z powrotem do Ogrodu Eden, gdzie człowiek sięgnął po owoc z drzewa poznania dobra i zła, ale myślał, że może posiąść tę wiedzę i dobrze ją zastosować bez odpowiedniego przygotowania. Pierwszą więc lekcją jest to, że jesteśmy wezwani do dojrzałości. Drugą, że musi być to dojrzałość w Chrystusie, a nie w Adamie – innymi słowy mamy dojrzewać jak Chrystus (w posłuszeństwie Ojcu), a nie jak Adam (w dążeniu do buntowniczej niezależności od Ojca).</p>
<p>To więc, co było udziałem Jezusa, musi się stać i naszym udziałem. Jeśli On uczył się i wzrastał w poznaniu dobra i zła, to i my musimy. I On nam w tym pomaga, przez co daje znać, że właśnie to jest Jego wolą. Mówi o tym Paweł w Ef 4: „[Chrystus] ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami<br />
dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową - ku Chrystusowi”.</p>
<p>Chodzi więc o to, że choć dziecko jest wzorem wiary i ufności, to jednak nie jest wzorem dojrzałości i miłości – jest nim Chrystus. Chodzi też o to, że Chrystus udzielił nam pewnych darów, które mają doprowadzić nas do dojrzałości. Jednym z tych darów jest właśnie Dekalog. Mówi o tym już Mojżesz w 5Mj 4. Są to słowa, w których Mojżesz przygotowuje nas na odnowienie przymierza z Bogiem tuż przed wejściem do Ziemi Obiecanej. Zatem Ziemia Obiecana jest dziedzictwem, które Bóg dał swemu ludowi, a Dekalog ma być narzędziem, dzięki któremu lud będzie mógł wziąć tę ziemię w posiadanie i zagospodarować ją. To również wskazuje na rolę Dekalogu w naszym życiu. We wspomnianych słowach Mojżesz stwierdza: „Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi, do której idziecie, by objąć ją w posiadanie. Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach powiedzą: »Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny«. Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję? Tylko się strzeż bardzo i pilnuj siebie, byś nie zapomniał o tych rzeczach, które widziały twe oczy: by z twego serca nie uszły po wszystkie dni twego życia, ale ucz ich swych synów i wnuków”.</p>
<p>Prawo jest zatem darem mądrości czy też podstawą mądrości. Prawo w pierwszej kolejności uczy nas bojaźni Bożej, o czym mówi już pierwsze przykazanie. Nie sposób być mądrym w życiu osobistym ani wspólnotowym, jeśli nie zna się i nie zachowuje się przykazań Bożych. Kiedyś mówiłem o tym, że nie zrozumiemy Bożego działania w naszym życiu, jeśli nie będziemy pamiętać historii opowiedzianej nam przez Pismo. Dziś należy oczywiście dodać, że nie zrozumiemy, czego Bóg od nas chce i jak mamy żyć, jeśli nie będziemy pamiętać o Jego przykazaniach. No i nie zapominajmy też, że jest to zbiorowa mądrość – Prawo zostało dane ludowi Bożemu. Tak, możemy i powinniśmy z niego korzystać w życiu osobistym, ale potrzebujemy innych, by ujrzeć głębię znaczenia Dekalogu w naszym życiu. To dlatego Paweł w Ef4 mówi nie tylko o darach, ale i o urzędach w Kościele – o pasterzach i nauczycielach.</p>
<p>Warto chyba powiedzieć coś jeszcze o tym, co mówi Piotr: „Boska wszechmoc [XP] udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury, gdy już wyrwaliście się z zepsucia wywołanego żądzą na świecie. Dlatego też właśnie wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa”.</p>
<p>Zwróćcie uwagę na to, że tym, co przeciwstawia się dojrzewaniu, jest pożądliwość, o którym również mówi Dekalog i to na dość znaczącym miejscy, w ostatnim przykazaniu. Mamy więc do czynienia z pewną walką, z jakimś oporem materii, który sprawia, że dojrzewanie wymaga determinacji i wysiłku, a nie tylko upływu czasu. Nie wystarczy, by wyrosła nam broda lub posiwiały włosy, byśmy stali się dojrzali. Druga ważna obserwacja to stwierdzenie, że na drodze do dojrzałości trzeba pokonać pewne etapy rozwoju: wiara, cnota, poznanie, powściągliwość, cierpliwość, pobożność, braterstwo i w końcu miłość.</p>
<p>Można więc nakreślić ogólny schemat dojrzewania. Ale pamiętajcie, że to tylko ogólny schemat. Na początku przychodzi wiara wzbudzona przez łaskę. Jezus w Wielkim Posłannictwie mówi, że czynienie uczniami rozpoczyna się od chrztu, a więc pojednania z Bogiem i włączenia do Jego rodziny. Potem przychodzi czas na nauczanie, w którym poznajemy Boga w historiach opowiadających o Jego działaniu, ale też w Dekalogu, który stanowi ogólną charakterystykę Jego osoby. Następnie zostajemy poddani próbie, testowi wiary, by mogła ona okrzepnąć i zaowocować nadzieją, a więc wytrwałością. Nadzieja zaś prowadzi nas ku służbie, w której nie chodzi już tylko o wyrwanie w czasie próby, o zachowanie osobistej wiary, ale przede wszystkim o dobro bliźnich. Widzicie, dopiero wtedy stajemy się prawdziwymi królami na podobieństwo Chrystusa, kiedy jesteśmy gotowi zrezygnować z tego, co nam się słusznie należy, dla dobra drugiej osoby lub ze względu na sprawiedliwość. Zatem musimy przejść przez wszystkie trzy fazy – kapłańską, królewską i prorocką – i to musimy przejść w tej właśnie kolejności. Jeśli nie chcemy być kapłanami i przestrzegać zasad w swoim życiu, to nigdy nie staniemy się mądrymi królami, których zadaniem jest rozsądzać sprawy innych.</p>
<p>Podsumowując: Miejsce Dekalogu w Biblii wyznacza jego miejsce w historii Bożego ludu, a tym samym w historii (biografii) jednostki i wspólnoty. Jak w życiu Izraela Dekalog pojawia się na początku, tak i Jezusa widzimy w świątyni rozprawiającego z kapłanami o Prawie. Podobnie jest z nami – bez znajomości Dekalogu nasza wiara nigdy nie dojrzeje, a my, nawet jeśli staniemy się kiedyś królami, to będziemy bardziej podobni do pogańskich królów, którzy są plagą dla swych narodów, niż do Chrystusa, którego rządy są błogosławieństwem dla poddanych. Pamiętajmy, co mówi Pismo: „Biada krajowi, którego królem jest chłopiec” (Kzn10,16). Nie dlatego, że bycie chłopcem jest złe samo w sobie, ale dlatego, że królem powinien być człowiek dojrzały. Na innym miejscy Salomon stwierdza: „Chlubą młodzieńca jest jego siła, lecz ozdobą starców jest ich siwizna” (Prz20,29). Brak siwizny nie jest winą młodzieńca, lecz starcowi nie wypada szczycić się muskułami. Niestety, tym, którzy w młodości nie nauczyli się chodzić w jarzmie Prawa, na starość nie pozostaje nic innego jak tylko operacje plastyczne i siłownia.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog 1, Pierwsze Słowo (kazanie)]]></title>
<link>http://bucer.wordpress.com/?p=145</link>
<pubDate>Wed, 24 Sep 2008 14:16:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>bucer</dc:creator>
<guid>http://bucer.pl.wordpress.com/2008/09/24/dekalog-1-pierwsze-slowo-kazanie/</guid>
<description><![CDATA[Często Dekalog nazywany jest 10 Przykazaniami, ale właściwie powinniśmy mówić właśnie o Deka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Często Dekalog nazywany jest 10 Przykazaniami, ale właściwie powinniśmy mówić właśnie o Dekalogu, o 10 Słowach. Tak też nazywa je Biblia – w 2Mj 34,28 czytamy: „I pozostał [Mojżesz] tam u Pana przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Nie jadł chleba i nie pił wody, i spisał na tablicach słowa Przymierza – Dziesięcioro Słów” (patrz też: 5Mj 4,13). Bóg więc wyróżnił 10 Słów spośród reszty Prawa Przymierza – stanowią one podsumowanie Prawa, ale nie są tylko nakazami i zakazami – w nich Bóg wyraził sedno i podstawy swego przymierza z ludem. Zresztą sama lektura Dekalogu pokazuje, że nie są to tylko nakazy i zakazy. Znajdujemy w nich także pewne twierdzenia, argumentację, wyjaśnienia. Warto o tym pamiętać choćby po to, by nie ograniczać się tylko do litery Prawa, ale szukać jego ducha. Innymi słowy, Bogu nie chodzi o to, byśmy byli jak faryzeusze zaprawieni w wyliczaniu dziesięciny z kopru i kminku, a zapominali o miłosierdziu i sprawiedliwości.<!--more--></p>
<p>To wyjaśnia też, co mamy zrobić z 2Mj 20,2: „Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. Niektórzy uważają te słowa za prolog, wprowadzenie do Dekalogu raczej niż część Pierwszego Słowa, bo przecież jest to proste stwierdzenie stanu rzeczy, a nie nakaz lub zakaz. Ale przecież również w Drugim i Trzecim Słowie znajdujemy tego typu wypowiedzi o Bogu, które stanowią uzasadnienie zakazu lub nakazu. Pierwsze Słowo mówi: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie”, co od razu rodzi pytanie, kto mówi: „Obok mnie”. Z 2. wiersza wiemy, że mówi to Jahwe: „Jam jest Jahwe, Bóg twój”.</p>
<p>Czy to ma jakieś znaczenie, że Bóg przedstawia się tutaj jako Jahwe? Myślę, że tak. Imię Jahwe pojawia się przede wszystkim w 2Mj 6, kiedy Bóg zapowiada Mojżeszowi, że ze względu na obietnicę daną Abrahamowi nie zostawi Hebrajczyków w niewoli, ale uwolni ich i zaprowadzi do ziemi, którą obiecał potomstwu Abrahama. Zatem Jahwe to Bóg wierny obietnicom, który dochowuje wierności przymierzu, którym związał się z Abrahamem i jego potomstwem. Jahwe to Bóg przymierza. To Bóg, który zbawia swój lud, lecz nie ze względu na jakieś predyspozycje lub pozytywne cechy ludu, ale ze względu na wierność swemu wyborowi – jest to zatem Bóg łaskawy i wierny.</p>
<p>Dalej czytamy: „Jam jest Jahwe, Bóg twój”, przy czym „twój” występuje tu w 2 os. lp. Myślę, że również tu chodzi o podkreślenie przymierzowego charakteru więzi Boga z Jego ludem – ta więź nosi wiele cech charakterystycznych dla więzi małżeńskiej, przez co bałwochwalstwo, chodzenie Izraela za obcymi bogami, przyrównywana jest do cudzołóstwa. Bóg jest mężem Izraela – Chrystus jest mężem Kościoła. Zatem związek Boga z Kościołem choć posiada formalne struktury, nie ogranicza się do nich, lecz jest związkiem bliskim, serdecznym i intymnym. Myślę, że znów mamy tu do czynienia ze schematem: zbawiciel jest panem, czyli innymi słowy: kto zbawia, ten panuje. Najpierw bowiem Bóg przedstawia się jako Jahwe, a więc Bóg wierny przymierzu, a dopiero potem jako Elohim (przetłumaczone tu jako „Bóg”), co znaczy „władca, sędzia”.</p>
<p>Ten schemat „zbawiciel jest panem”, widoczny jest także w kolejnych słowach: „...który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. Najpierw Bóg wyprowadził z niewoli, czyli zbawił, a dopiero potem nadał Prawo. Znaczenie i rozmiary tego wydarzenia podkreślone są w początkowych rozdziałach 2Mj, gdzie czytamy o okrutnym faraonie zmuszającym Hebrajczyków do niewolniczej pracy, a nawet nakazujących zabicie wszystkich Hebrajskich chłopców zaraz po ich porodzie. A przecież Hebrajczycy w osobie Józefa byli 400 lat wcześniej zbawicielami Egiptu – to on nakarmił Egipt w latach suszy i głodu, a ówczesny faraon w geście wdzięczności podarował rodzinie Józefa najlepszy zakątek kraju, ziemię Goszen w delcie Nilu. Nie był to kawałek nikomu niepotrzebnej pustyni, ale perła w koronie. W 1Mj 13,10 czytamy, że ziemia egipska przyrównana jest do ogrodu Eden i do okolic Jerycha przed jego zniszczeniem: „Wtedy Lot podniósł oczy i zobaczył, że cały okręg nadjordański – zanim Pan zniszczył Sodomę i Gomorę – był obfity w wodę – jak ogród Pana, jak ziemia egipska”. Józef w Egipcie był jak Adam w Edenie. Co się jednak stało, że ten nowy Eden stał się dla potomków Jakuba domem niewoli i grobem dla ich dzieci? To samo, co sprawiło, że Adam został wygnany z Ogrodu. Jak Adam odwrócił się od Boga i szukał szczęścia w radzie węża, tak Hebrajczycy odwrócili się od Boga prawdziwego i zaczęli szukać szczęścia u bogów Egiptu. Wiemy to z Joz 24,14: „Oddajcie zbożną cześć Panu i służcie Mu szczerze i wiernie. Usuńcie bogów, którym służyli wasi ojcowie za Rzeką i w Egipcie. A służcie Panu”. A zatem u źródeł niewoli i niedoli w Egipcie było odstępstwo od Boga – Boga, który, jak przypomniał wcześniej Jozue, już wcześniej wyprowadził Abrahama z innego domu niewoli (w2).</p>
<p>Bóg przypomina zatem o kolejnym schemacie, według którego upadek świata spowodowany jest upadkiem narodu kapłańskiego – to my najpierw odstąpiliśmy od prawdziwego Boga i zwróciliśmy się do egipskich bogów, a dopiero potem za nami poszli Egipcjanie – przestali czcić Jahwe, a ponownie zaczęli czcić swoje stare bóstwa. To znaczy, że w bardzo realnym sensie to my byliśmy odpowiedzialni za plagi, jakie spadły na Egipt, a także za moralne zepsucie Egiptu, które wyraziło się z niewolnictwie i mordowaniu niewinnych dzieci. Jak mówi Paweł do Rzymian: „To z naszego powodu poganie bluźnią Bogu” (2,24).</p>
<p>A jednak, mimo wszystko, Bóg ratuje nas z domu niewoli, niszczy faraona, i prowadzi do nowej ziemi – ziemi, która nie tylko opływa obficie wodą, ale też mlekiem i miodem. Zwróćcie uwagę na to, jak wiele razy Mojżesz podkreśla to, że Ziemia Obiecana jest ziemią opływającą mlekiem i miodem. Z czym mamy tu do czynienia? Z kolejnym schematem – zbawienie przychodzi przez sąd, przy czym nie polega ono na doprowadzeniu do pierwotnego stanu rzeczy, ale na przemienieniu z chwały w chwałę. Skąd to wiemy? Stąd, że choć Egipt był jak Eden – obficie nawodniony – to Kanaan będzie ziemią mlekiem i miodem płynącą. Mleko, miód, wino – to woda przemieniona z chwały w chwalę, całkiem jak na weselu w Kanie Galilejskiej. Co więcej, dom niewoli, dom faraona zostanie zamieniony w nowy dom, dom nowego Pana – Dom Boga. Co jest tym domem? Co Hebrajczycy zbudowali po wyjściu z Egiptu? Przybytek, Namiot Zgromadzenia. Zbawienie polegało więc na zastąpieniu władzy złego pana, faraona, na władzę dobrego Pana, Jahwe.</p>
<p>Myślę, że właśnie dlatego Pierwsze Słowo kończy się zakazem: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie”. Właściwie lepiej byłoby przetłumaczyć je następująco: Nie będziesz miał innych panów przede mną. Bogowie, o których tu mowa, to elohim, czyli panowie, sędziowie, władcy. I nie koniecznie jest tu mowa tylko o bóstwach, ale też, a może przede wszystkim o ludzkich władcach. Słowo elohim sprawia wiele problemów tłumaczom Starego Testamentu, co widać przy porównaniu różnych tłumaczeń. Np. w 2Mj 22,8 jest mowa o człowieku posądzonym o kradzież, który ma stawić się właśnie przed elohim. Jedni tłumaczą to jako „Bóg”, inni jako „sędziowie” i wydaje się, że to drugie tłumaczenie jest właściwie zważywszy na kontekst tych przepisów sądowniczych. Zresztą w Ps 58,2 to słowo tłumaczone jest jako „możnowładcy, wielmoże”, a w Ps 82 elohim są książęta ludu sprawujący sądy, niestety niesprawiedliwie – w odróżnieniu od Boga, który jest sędzią sprawiedliwym. Ten Psalm cytuje też Jezus w Jn 10,34 – kiedy Żydzi oskarżali Go o bluźnierstwo polegające na czynieniu się równym Bogu, On zacytował słowa Ps82: „Bogami jesteście”.</p>
<p>O co zatem chodzi w Pierwszym Słowie? Myślę, że w gruncie rzeczy chodzi o przypomnienie, że Bóg jako Zbawiciel jest też najwyższym Panem dla swego ludu. Nie jedynym panem, bo przecież sam Bóg ustanowił ludzkich sędziów, różne władze, dla swego ludu, by dbały o Boży porządek rzeczy, sprawiedliwe sądy, prawa słabych i biednych. Każda władza pochodzi od Boga, co znaczy, że jest od Niego zależna i u Niego musi szukać uzasadnienia i mądrości dla swych wyroków. I dotyczy to nie tylko kwestii wiary czy religii, ale całego życia – sprawiedliwość jest bowiem podstawą wszelkich więzi społecznych. Pamiętajmy o Egipcie, o domu niewoli – fizyczne i moralne zło zepsuły Egipt, ten nowy Eden, właśnie z powodu odstępstwa religijnego, zastąpienia autorytetu Boga, Jahwe, autorytetem innych bóstw, panów. Pamiętajmy też, że każde fałszywe bóstwo jest dziełem człowieka. Zatem Pierwsze Słowo przypomina, że nie chodzi o alternatywę: Jahwe – Zeus lub Chrystus – Budda, bo i Zeus i Budda są tworami ludzkiego serca, lecz chodzi o alternatywę: Bóg – człowiek, Chrystus – grzeszne pragnienia mojego serca. W praktyce może to oznaczać wybór między autorytetem Pisma Świętego a autorytetem Tradycji lub życiowego doświadczenia. I nie chodzi o to, że tradycja lub doświadczenie muszą być złe, częstokroć bywają bardzo dobre i głupio robimy ryczałtowo je odrzucając; chodzi raczej o to, co jest ostatecznym sędzią, do kogo należy ostatnie słowo. Czyli w gruncie rzeczy chodzi o to, komu ufamy: Chrystusowi czy wężowi.</p>
<p>Jezus w Kazaniu na Górze nawiązując do Pierwszego Słowa, powiedział: „Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Mt6,24). W podobnym duchu przemawiał kiedyś Jozue: „A jeśliby się wam wydawało, że źle jest służyć Jahwe, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy elohim, którym służyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeką, czy też elohim amorejskim, w których ziemi teraz mieszkacie. Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu” (Jz 24,15). A więc kto, Jahwe czy faraon, Chrystus czy Herod, jest lepszym Panem? Pod czyimi rządami lepiej się nam żyło? Kto oddał za nas życie, a kto je nam odbiera?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odpłata]]></title>
<link>http://bucer.wordpress.com/?p=133</link>
<pubDate>Wed, 24 Sep 2008 14:06:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>bucer</dc:creator>
<guid>http://bucer.pl.wordpress.com/2008/09/24/odplata/</guid>
<description><![CDATA[Odpłata to słowo niejednoznaczne. Choć chyba najbardziej kojarzy się z pomstą za doznane krzywd]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Odpłata to słowo niejednoznaczne. Choć chyba najbardziej kojarzy się z pomstą za doznane krzywdy. Tak też najczęściej bywa interpretowana starotestamentowa zasada "oko za oko, ząb za ząb". Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej zasadom sprawiedliwości przedstawionym w Starym Testamencie, zobaczymy, że w obu przypadkach mamy do czynienia z pewnymi uprzedzeniami i nie całkiem właściwą interpretacją. <!--more--></p>
<p>Odpłata to u Mojżesza przede wszystkim zadośćuczynienie dla strony pokrzywdzonej. Złapany złodziej miał nie tylko zwrócić to, co ukradł, ale też zapłacić odszkodowanie, którego wysokość zależała od tego, co ukradł, a także czy nadużył swej pozycji społecznej do popełnienia przestępstwa. Odszkodowanie w całości trafiało do osoby poszkodowanej, tak że państwo w żaden sposób nie "zarabiało" na zbrodni. (Jedynym przypadkiem, gdy połowa odszkodowania trafiała do kogoś innego, był sytuacja, kiedy ukradzione zostały dobra powierzone czyjejś pieczy - jeśli powiernik skutecznie współpracował w wykryciu złodzieja, które nastąpiło przed terminem zwrotu powierzonej rzeczy, wtedy otrzymywał on połowę odszkodowania). Oznacza to, że Biblia w wymierzaniu kary jest przede wszystkim zainteresowana obroną interesów ofiary. Utrzymanie porządku przychodzi dopiero na drugim miejscu. I dopiero oba te elementy razem decydują o tym, czy dany porządek prawny jest sprawiedliwy (porządek sam w sobie może być niesprawiedliwy, bo przecież wszystko zależy od tego, co jest zasadą porządkującą).</p>
<p>Jeśli zaś chodzi o zasadę "oko za oko, ząb za ząb", to nie stwierdza ona nic ponad to, że kara winna odpowiadać zbrodni. Nie może być tak, jak za Lamecha (1Mj/Rdz 4), że uderzenie skutkujące sińcem karane jest śmiercią. Z drugiej strony nie może też być tak, że zbrodniarz (lub ktokolwiek inny za wyjątkiem ofiary) cokolwiek zyskuje na zbrodni, np. przez niepełne odszkodowanie. Brak adekwatności kary do zbrodni widać m.in. w znanym skądinąd Kodeksie Hammurabiego, który przewidywał różne kary za tę samą zbrodnię w zależności od statusu społecznego ofiar lub też karał nawet śmiercią za kradzież. Taki porządek trudno nazwać sprawiedliwym.</p>
<p>Również Nowy Testament pokazuje, że adekwatna odpłata jest podstawą sprawiedliwego prawa. Kiedy Zacheusz stwierdza, że odda każdemu, kogo skrzywdził, w czwórnasób, to stosuje mojżeszową zasadę o odszkodowaniu za przestępstwo związane z nadużyciem własnej pozycji (więcej na ten temat w: Jim Jordan, <span style="font-style:italic;">Law of the Covenant</span>, Appendix G). W końcu, również śmierć Jezusa przedstawiona jest m.in. jako spłata należności (Kol 2,14). Bóg zatem nie stwierdził, że długi można darować ot, tak sobie, ponieważ zawsze ktoś musi wyrównać krzywdy, żeby odpuszczenie win w rzeczywistości nie prowadziło do pomnożenia win.</p>
<p>Zatem sprawiedliwość, a także odpłata, w Biblii nigdy nie oznacza tylko i wyłącznie, a nawet nie przede wszystkim, kary dla zbrodniarza, ale raczej zadośćuczynienie dla pokrzywdzonych i ochronę dla prawych.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jestem skarłowaciałym owocem...]]></title>
<link>http://aniaipawel.wordpress.com/?p=178</link>
<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 17:53:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ania</dc:creator>
<guid>http://aniaipawel.pl.wordpress.com/2008/09/08/jestem-skarlowacialym-owocem/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;choć w moim wypadku, to raczej nie nadmiar troski ( vide: pierwszy cytat ).
W wyniku pewnym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>...choć w moim wypadku, to raczej nie nadmiar troski ( vide: pierwszy cytat ).</p>
<p><strong>W wyniku pewnym wypadków/starć/kłótni w kręgu moich najbliższych (Stanisław Jerzy Lec stwierdził kiedyś: "koła rodzinnego nie tworzy się cyrklem"), jakaś wewnętrzna siła zmusiła mnie do rozmyślań nie nad niczym innym, jak nad rodziną. Swoich problemów osobistych na świat wydawać nie będę, jednak powiem o nich innymi słowami...najpierw przez usta znanych, a potem pewnej nieznanej - czyli mnie.</strong></p>
<p>Każdy z poniższych cytatów wydawał mi się na swój sposób trafny. Szczególne dwa zostawiłam na początek i koniec...</p>
<p><strong>"Obawiam się, iż nasze zbyt troskliwe wychowanie wydaje skarłowaciałe owoce."<br />
Georg Christoph Lichtenberg </strong></p>
<p>"Ojcem zostać łatwo, znacznie trudniej nim być."<br />
Erns Busch</p>
<p>"Aby poznać się z najdalszą rodziną, wystarczy się wzbogacić."<br />
Julian Tuwim</p>
<p>"Jedynym miejscem familijnej zgody bywa zazwyczaj grób rodzinny."<br />
Karol Dusza</p>
<p>"Konflikt, który tkwi w samej strukturze grupy rodzinnej, wynika stąd, że młodzi chcą się z niej wydostać, a starzy pragną ich w niej zatrzymać."<br />
Antoni Kępiński</p>
<p>"Nie możemy kochać domu, który nie ma swego oblicza i w którym kroki są pozbawione sensu."<br />
Antoine de Saint-Exupéry</p>
<p>"Ten się nazywa ojcem, kto wychował, a nie kto zrodził."<br />
Talmud</p>
<p>"Życie - to okres czasu, którego jedną połowę zatruwają nam rodzice, a drugą dzieci."<br />
Julian Tuwim</p>
<p>"Małżeństwo i rodzina są tylko i wyłącznie tym, co sami z nich czynimy."<br />
Carlos Ruíz Zafón "Cień wiatru"</p>
<p>"Przykro mieć syna marnotrawnego za ojca."<br />
Wiesław Brudziński</p>
<p>"Wychowanie jest zorganizowaną obroną dorosłych przeciwko młodym."<br />
Mark Twain</p>
<p>"Krewni są jak piękny, górski krajobraz: najlepsze wrażenie czynią z daleka."<br />
Jean Gabin</p>
<p>"Każda rodzina tai w sobie swoiste niezadowolenie, które zmusza do ucieczki każdego jej członka, dopóki posiada on jakąkolwiek siłę żywotną."<br />
Paul Ambroise Valery<br />
<strong><br />
"Jeśli w świecie zwierzęcym wstępują grupy rodzinne, są one z reguły bardziej spoiste niż ludzkie."<br />
Antoni Kępiński </strong></p>
<p><a href="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_40b.jpg"><img class="alignnone" title="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_40b.jpg" src="http://www.photo-libre.fr/gens/Med/Rz_40b.jpg" alt="" width="500" height="331" /></a></p>
<p><strong>***<br />
</strong></p>
<p><strong>"Traktat o rodzinie"</strong></p>
<p><strong>A była kiedyś wartością<br />
świętą.</strong></p>
<p><strong>Ci,<br />
co złotego cielca nie czcili<br />
Wyciągnąć by mogli postulat<br />
by pisać rodzina<br />
z wielkiej litery.</strong></p>
<p><strong>Lecz zawiodło przykazanie<br />
numer cztery.</strong></p>
<p><strong>- Lecz czy każde inne spełniano wzorowo?</strong></p>
<p><strong>A była kiedyś siłą<br />
niezniszczalną<br />
Fundamentem Życia<br />
Ostoją Cierpienia<br />
Dachem, pod którym znikała troska</strong></p>
<p><strong>Lecz w niwecz odeszła<br />
trzecia cnota boska.</strong></p>
<p><strong>I która z rodzin odważyła by się myśleć,<br />
Że kiedy otworzy się czerwone morze<br />
Mojżesz pokaże im<br />
-nie wyjście-<br />
Lecz bezdroże?</strong></p>
<p><strong>A dzisiaj rodziny właśnie to ujrzały<br />
I wcale nie płaczą<br />
Ku nieszczęściu,<br />
choć już własnych nie widzą cieni</strong></p>
<p><strong>I wcale nie płaczą<br />
I biada im,<br />
gdyż</strong></p>
<p><strong>Błogosławieni, którzy płaczą,<br />
albowiem oni będą pocieszeni.<br />
</strong></p>
<p><strong>***</strong></p>
<p>I to by było na tyle rozważań na ten temat. Słowa przecież tak mało mówią. To tylko słowa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog +1 po-prawnego kierowania - Waldemar Stelmach, Romuald Romański]]></title>
<link>http://ebookiporadniki.wordpress.com/?p=138</link>
<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 17:20:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>superczytelnia</dc:creator>
<guid>http://ebookiporadniki.pl.wordpress.com/2008/09/07/dekalog-1-po-prawnego-kierowania-waldemar-stelmach-romuald-romanski/</guid>
<description><![CDATA[Dekalog +1 po-prawnego kierowania 
We wstępach do książek autorzy zwykle piszą jakiż to ona ma ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[[caption id="attachment_139" align="aligncenter" width="295" caption="Dekalog +1 po-prawnego kierowania "]<a href="http://super.nextore.pl/e-ksiazki/dekalog__1_po-prawnego_kierowaniai4663.xml"><img class="size-full wp-image-139" title="Dekalog +1 po-prawnego kierowania - Waldemar Stelmach, Romuald Romański" src="http://ebookiporadniki.wordpress.com/files/2008/09/oimg8.jpeg" alt="Dekalog +1 po-prawnego kierowania - Waldemar Stelmach, Romuald Romański" width="295" height="444" /></a>[/caption]
<p>We wstępach do książek autorzy zwykle piszą jakiż to ona ma charakter.<br />
My nazwalibyśmy swoją podręcznikiem dla osób niezbyt lubiących stereotypy. Dlatego zdecydowaliśmy się na dwugłos: wykładowcy zarządzania zasobami ludzkimi i prawnika. Mamy nadzieję, że spojrzenie na kierowanie ludźmi w procesie pracy przez dwóch tak odmiennych specjalistów wzbogaci każdy prezentowany temat. Z tego już wynika, że każdy rozdział (temat) został opracowany w dwóch aspektach: zarządczym i prawnym. Chcielibyśmy aby książka dała odpowiedź, choćby tylko częściową, na pytanie: jakie sposoby, metody w kierowaniu i stosowaniu prawa są zbliżone do optimum w aktualnych warunkach, a czego należy unikać. Bo perfekcji nie osiągniemy raczej nigdy.Zbyt rozbieżne są interesy kierujących i kierowanych; właścicieli i pracowników najemnych. Wpletliśmy do opracowania parę tematycznych dowcipów. Czy słusznie? No, cóż, nawet Papież sobie żartował przy różnych okazjach...więc i my... Mamy więc nadzieję zainteresować Czytelników właśnie tą odmiennością.</p>
<h1>
<p style="text-align:center;"><a href="http://super.nextore.pl/e-ksiazki/dekalog__1_po-prawnego_kierowaniai4663.xml"><strong>ściągnij Dekalog +1 po-prawnego kierowania - Waldemar Stelmach, Romuald Romański [pdf]</strong></a></p>
</h1>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dlaczego wierzę w Szatana?]]></title>
<link>http://wulgaryzm.wordpress.com/?p=96</link>
<pubDate>Tue, 12 Aug 2008 22:10:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>c y n i k</dc:creator>
<guid>http://wulgaryzm.pl.wordpress.com/2008/08/12/dlaczego-wierze-w-szatana/</guid>
<description><![CDATA[Powiedzmy to sobie szczerze: nie ufam nikomu, kto oficjalnie nie bzykał. Jezus nie bzykał. Maryję]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Powiedzmy to sobie szczerze: nie ufam nikomu, kto oficjalnie nie bzykał. Jezus nie bzykał. Maryję wybzykał Bóg we śnie, a oniryzm się nie liczy. Jan Paweł II nie bzykał. Proboszcz, który mnie bierzmował, nie bzykał. Wielka sekta niebzykaczy nie może być normalna.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Właściwie Jezus, jako literacka postać, szybko mi się znudził. Być może dlatego, że w ślad za nim podąża nie do końca przyjemna świta, który próbuje Jezusa tłumaczyć, choć z każdym ich słowem pierwotnie proste przesłanie Jezusa ulega skomplikowanym modyfikacjom. A Szatan? Ach, Szatan... urzekający mrok, skróty z długiej i nudnej chrześcijańskiej drogi. Jezus (Kościół) mówi: Życie to próba. Szatan mówi: Życie to życie. I chuj.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Muszę jednak zauważyć pewien fakt. O ile Jezus ciągle jest głównym bohaterem <em>Biblii</em>, o tyle w dzisiejszych powieściach nie ma go w ogóle. Albo prawie w ogóle, bo w tej chwili przypomnieć mogę sobie tylko trylogię <em>Achai</em> Ziemiańskiego, w której Jezus się pojawia, choć stanowi zaledwie ciekawostkę. Natomiast Lucyfer czy Szatan stał się tematem zarówno dla literatury powszechnej (Neil Gaiman), jak i polskiej (<a href="http://wulgaryzm.wordpress.com/2008/07/09/nowy-lepszy-szatan/" target="_blank">opisywana </a>już przeze mnie Kossakowska). Trauma Lucyfera, jako tego, który pierwszy zapłakał lub tego, który popełnił dziecinny zupełnie błąd, a został ukarany jako dorosły to ciekawe historie. Szkoda jednak, że pisarze zapomnieli o Jezusie.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Wracając jednak do tematu artykułu: dlaczego ufam Szatanowi bardziej niż Jezusowi? Czy tylko dlatego, że Jezusa zadeptali jego prorocy i wyznawcy? Nie. Może dlatego, że gdybym jednak miał spotkać się z Jezusem na piwie, to zgadzałbym się w nim tylko w części jego poglądów. Wbrew stereotypowi, <strong>Dekalog chrześcijański nie zawsze nakłada się na moralność ateisty</strong> – czy może dokładniej – Dekalog nie pokrywa się z tym systemem, który akurat decyduje się stworzyć dla siebie ateusz. To, co zawsze irytowało mnie w poglądach ateistów – chociażby tych z ateista.pl – to pewien kompleks w stosunku do wierzących. Bo czy człowiek zdrowy na umyśle skreśla Dekalog? Jak można zanegować: „Nie zabijaj” czy „Nie kradnij”? Oczywiście, negacja tych, jak to śmiesznie podkreśla kler, „naturalnych” praw nie prowadzi do czegokolwiek dobrego, ale czy to oznacza, że ateista, który nie zabija i nie kradnie, wyznaje Dekalog?</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Odpowiedź jest prosta, jeśli przyjrzymy się innym boskim zasadom. I nie, nie mam na myśli „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, a raczej inne, zbyt jak dla mnie ogólne. „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, „Czcij ojca swego i matkę swoją”, „Nie pożądaj żony bliźniego swego” – te zasady pękają w moim relatywnym świecie i nigdy nie odważyłbym się ich nazwać „naturalnymi”. Dla tych, którzy nie rozumieją: n<strong>ie jest „naturalne” wierzyć w Boga.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Zabawne, jak przez lata ludzie wykorzystywali Dekalog, aby czynić dokładną odwrotność, zabijać, kraść czy gwałcić. I wszystko w imię pewnej wartości czy idei. Nie czepiam się – po co czepiać się średniowiecza (które w niektórych żyje nadal i prosperuje). Dzisiejszy dyskurs ateistyczno-teistyczny nie dojdzie do niczego, jeśli ciągle będziemy wyciągać te same argumenty – ateiści będą przypominać czasy odległe i Inkwizycję, wierzący sięgną po Ikony, a więc świętości, z którymi się nie polemizuje – po Dekalog właśnie.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> A ja polemizuję z Dekalogiem, bo nie jest dla mnie odpowiedni. Nie zgadzam się z nim, po prostu. Nie pokrywa się on z moim systemem zasad, to raz, a dwa – nie płakałem po papieżu i nie jestem tym ateistą, którzy jak mówili media, również byli wielce zasmuceni utratą Wojtyły. Proszę nie doszukiwać się tutaj żadnych złośliwości i nie wychodzić poza to, co zostało tu napisane: po prostu, ta śmierć mnie nie ujęła.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Jezus odstrasza mnie nie tylko dlatego, że się z nim nie zgadzam, a on sam jest jakąś personifikacją platońskiego świata duchowego, tj. niezmiennego, ale także dlatego, że lifestyle, jaki Jezus proponuje, po prostu jest ułomny i niemożliwy do zrealizowania. A owej niemożliwości świadczy dwa tysiące lat praktyki. Z zażenowaniem obserwuję, jak wszelkie europejskie i zachodnie wojska wykorzystują w swoich statutach słowo Bóg, Wola czy Wiara. Zamordujmy wszystkich Niemców, tak mi dopomóż Bóg. Dlaczego wówczas traktuje się „Nie zabijaj” z przymrużeniem oka, natomiast już w innej sytuacji „Nie zabijaj” jest solidne, stałe i niezmienne – jak czarno na białym. Innymi słowy: czym różni się zabicie z zimną krwią niewinnego człowieka, wracającego do domu do rodziny, od zamordowania tysięcy ludzi w jakimkolwiek kraju? Wszystko to oczywiście pod banderolą Alfy i Omegi. Czy morderstwo z rozkazu Prezydenta różni się od morderstwa popełnionego przez zdesperowanego i złego człowieka? <strong>Czy Bóg przy piątym przykazaniu zostawił adnotację „Nie zabijaj, no chyba że rządzisz krajem”?</strong></p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Brzmię jak hipis i sam się sobie dziwię. Pacyfizm Hemingwaya zawsze mnie urzekał (bo był niedościgniony i równie niemożliwy do osiągnięcia jak realizacja Dekalogu), choć rozumiałem, że pęknie w niektórych sytuacjach. Podobnie Dekalog, podobnie sam Jezus.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Nie chcę brać udziału w takiej realizacji. Z uszanowaniem ściągnę swój niematerialny kapelusz, ukłonię się i odwrócę w stronę palącego fajkę Szatana. Bo przecież już nawet nasz dzielny chrześcijanin, Zbigniew Herbert <a href="http://wiersze.annet.pl/w,,13221" target="_blank">pisał</a>, że w ostatnim kręgu piekielnym jest całkiem znośnie. Cóż mam powiedzieć... Kręci mnie Szatan.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--><!--[endif]--> Adnotacja dla słabiej czytających:<br />
Autor nie jest satanistą w żadnej postaci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[jeszcze o pisaniu]]></title>
<link>http://diariodelvago.wordpress.com/?p=144</link>
<pubDate>Sun, 10 Aug 2008 12:32:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>misza</dc:creator>
<guid>http://diariodelvago.pl.wordpress.com/2008/08/10/jeszcze-o-pisaniu/</guid>
<description><![CDATA[Fragment programu TVP &#8220;100 pytań do&#8221; z 1989 roku z udziałem Krzysztofa Kieślowskiego:]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Fragment programu TVP "100 pytań do" z 1989 roku z udziałem Krzysztofa Kieślowskiego:</p>
<p><strong>Iwona Kłysz-Ciszewska (TVP):</strong> Jeżeli film dla pana jest rodzajem rozmowy, to o czym chciałby pan jeszcze porozmawiać z widzami i jeżeli pan ma jakiś taki temat, nad którym chętnie by pan popracował, całe miesiące, to dlatego, że ten temat jest ważny dla pana, interesujący, czy może ważny dla nas wszystkich?<br />
<strong>Krzysztof Kieślowski:</strong> Proszę pani, zawsze mam nadzieję, że jeżeli temat jest ważny dla mnie, to może jest ważny i dla pani. A jeżeli nie dla pani, to może dla pana albo dla pana.<br />
<strong>Iwona Kłysz-Ciszewska:</strong> Ale czym się pan kieruje?<br />
<strong>Krzysztof Kieślowski:</strong> Tym, że żyję w tym samym kraju, w tym samym czasie czy na tym samym świecie, co pani i państwo i jeszcze ktoś za granicą - tym samym.<br />
(...)<br />
<strong>Krzysztof Kieślowski:</strong> Ponieważ już zrobiłem, skończyłem, akurat przedwczoraj, ostatnie jakieś prace związane z tymi filmami (mowa o cyklu "Dekalog" przyp. red.), więc nie może pani wymagać, żebym po dwóch latach grzebania się w tych dziesięciu tematach, w tej chwili mógł pani od razu powiedzieć, co następne. Nie wiem. Nie wiem, w tej chwili... Zawsze muszę mieć jakąś przerwę. Nie po to, żeby odpoczywać nawet, bo to nie chodzi o to, żeby odpoczywać, chodzi o to, żeby po prostu, jak mówi Hania Krall, "nażyć", coś "nażyć". Czyli pochodzić, popatrzeć, powąchać, podotykać, poznać, posłuchać. Co słychać. Co się dzieje. Muszę mieć na to czas. Tylko z tego czasu właśnie, tylko z tego "nażycia" może się urodzić coś w rodzaju następnej myśli, że warto byłoby może się zastanowić nad tym czy nad tamtym. </p>
<p>No właśnie. Coś "nażyć". Zauważyłem, że jestem plagiatorem. Podkradam wszystko, co wyda mi się w danym momencie interesujące w życiu. Wykluczmy na chwilę umiejętność obserwacji z cech pozytywnych czy też zalet, abym mógł swobodnie powiedzieć na temat mojej umiejętności obserwacji, bez obaw posądzania mnie o megalomanię. Wydaje mi się, że potrafię patrzeć. Że dostrzegam czasem rzeczy, które niekoniecznie dostrzegają inni ludzie. Nie mówimy tu oczywiście o UFO, duchach, skrzatach i innych nadprzyrodzonych bajkach. Chodzi o "dzianie się", o życie, zdarzenia, słowa ludzkie, reakcje ludzkie, zachowania, przypadki, zdarzenia losowe (-&#62; <a href="http://diariodelvago.wordpress.com/2008/06/03/bog-los-przeznaczenie/">http://diariodelvago.wordpress.com/2008/06/03/bog-los-przeznaczenie/</a> ) i inne sprawy. Rzeczy, na które nie każdy zwraca uwagę - gesty, mimika, czasem tempo oddechu. Wyłapuję je jakoś i dzieje się to samo od siebie. Wykorzystuję je potem, czasem tylko te gesty, czasem całą sytuację, pewnie trochę koloruję, ubarwiam, dodaję jakieś wątki, ale to wciąż wszystko oparte jest na życiu. I mam ideę. Mam zarys, pomysł, zalążek, impuls i jakkolwiek jeszcze to nazwać.</p>
<p>Natomiast inną sprawą jest pisanie. Nie umiem się zmusić, boję się, jestem wręcz przerażony próbą rozpoczęcia pisania tego, co wydaje mi się spisania warte. Bo w głowie to wydaje się świetne, ciekawe i ważne. Pochłania mnie i wydaje się absolutnie warte poruszenia. Jednak na papierze wychodzą braki, braki logiczne, wychodzę też moje prywatne braki pisarskie, wychodzi cały komplet niedomówień i niejasnych sytuacji, które trzeba jakoś rozwikłać, trzeba je jakoś wyprostować, czasem nawet specjalnie dorobić dany szczegół, żeby puzzle składały się w obrazek. I to jest straszne, to napawa mnie lękiem, że nie będę w stanie w pełni przelać tej idei, że nie uchwycę w pełni zalążka, impulsu, że opiszę coś słabszego i nie będę umiał tego uchwycić, co gorsza - będę miał tego całkowitą świadomość.<br />
To tchórzostwo, zdaję sobie sprawę, ale pamiętam przestoje w pisaniu scenariusza na wstępny. Pamiętam niektóre noce, kiedy nie byłem pewien co chcę napisać dalej, jak chcę pociągnąć scenę, jakie dialogi mają być. Leżałem tak, wierciłem się co chwila i gadałem do siebie na głos, rozważałem różne sytuacje. I każdą jedną odrzucałem. Pamiętam, że musiały minąć dwa dni, żebym znów kontynuował. Ciąg dalszy nastąpi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dekalog zemsty (?)]]></title>
<link>http://whitedervish.wordpress.com/?p=362</link>
<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 08:42:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>WhiteDervish</dc:creator>
<guid>http://whitedervish.pl.wordpress.com/2008/07/20/dekalog-zemsty/</guid>
<description><![CDATA[W portalu Wprost 24 pojawił się artykuł Uwaga mężczyźni, wasze byłe mogą się na was zemści]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W portalu <a href="http://www.wprost.pl/" target="_blank">Wprost 24</a> pojawił się artykuł <a href="http://www.wprost.pl/ar/134539/Uwaga-mezczyzni-wasze-byle-moga-sie-na-was-zemscic-i-to-publicznie/" target="_blank">Uwaga mężczyźni, wasze byłe mogą się na was zemścić, i to publicznie!</a>. Został w nim ułożony "Dekalog zemsty". Zemsty kobiet oczywiście.<br />
<!--more--><br />
Pozwolę sobie go przytoczyć:</p>
<blockquote>
<ol>
<li>Wściekaj się i wyrównuj rachunki. To jest sprawiedliwe, proste i łatwe.</li>
<li>Zemsta jest zdrowa. Nie słuchaj tych, którzy mówią ci inaczej. Pamiętaj, że uczysz ludzi lepiej się zachowywać.<br />
Przy okazji pozbywasz się niszczących cię uczuć.</li>
<li>Zemsta jest doskonałą terapią. Jest tańsza niż wizyty u psychoanalityka i zdrowsza od pochłonięcia pudełka pączków. </li>
<li>Kara zawsze musi być adekwatna do zbrodni. Nie rozpętuj światowej wojny po czymś trywialnym.</li>
<li>Zawsze wymierzaj karę, kiedy będzie to najbardziej bolało. Bądź twarda.</li>
<li>Bądź oryginalna. Pozwól sobie na kreatywność.</li>
<li>Nie łam prawa.</li>
<li>Jeśli zamierzasz zrobić coś, z czego nie będziesz dumna, upewnij się, że nikt nigdy się o tym nie dowie. </li>
<li>Dobrze się baw. Jeśli na koniec się roześmiejesz, to znaczy, że wyjdziesz z tego.</li>
<li>Zemściłaś się, to idź dalej. To już koniec.</li>
</ol>
</blockquote>
<p>Za: <a href="http://www.wprost.pl/ar/134539/Uwaga-mezczyzni-wasze-byle-moga-sie-na-was-zemscic-i-to-publicznie/" target="_blank">http://www.wprost.pl/ar/134539/Uwaga-mezczyzni-wasze-byle-moga-sie-na-was-zemscic-i-to-publicznie/</a></p>
<p>Bardzo ciekawy zbiór zasad. Jednak wiele w tych zasad jest stosowanych, przez kobiety, nie tylko w przypadku zemsty, lecz właściwie na co dzień. Zacytowałem to na blogu, żeby te zasady zapamiętać. Blog to w końcu pamiętnik.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[My Ten Favorite Films]]></title>
<link>http://sgorelick.wordpress.com/?p=153</link>
<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 02:39:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Steve Gorelick</dc:creator>
<guid>http://sgorelick.pl.wordpress.com/2008/06/23/my-ten-favorite-films/</guid>
<description><![CDATA[ 
 

 
 
 
Ten best lists of films are dumb. They force dumb choices and add almost nothing to ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><img src="http://www.clg-camus-argenteuil.ac-versailles.fr/images/Vadelorge/A0003750.jpg" alt="" /></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Ten best lists of films are dumb. They force dumb choices and add almost nothing to serious discussion and criticism. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Big deal. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><img src="http://imagecache2.allposters.com/images/pic/16/AMARCORD.JPG" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span style="font-size:small;"> </span></span></span><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">I love them. I love reading them. I love making them. And here is how I go about it.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;"><img src="http://www.lib.berkeley.edu/MRC/reellife/images/terminus.jpg" alt="" /></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">At any given time I always have a list of contenders. If a film has any claim whatsoever on ever making it into my top ten, it goes on the list. Then, one by one, I cross out films until there are only ten left. These are the films that I most enjoyed watching, not those that I would necessarily rank as the highest expressions of the craft. Having said that, it is almost certainly the case that my contenders are overwhelmingly well crafted. But to make my top 10, I have to viscerally and emotionally love the experience of watching the film.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span style="font-size:small;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span style="font-size:small;"> <img src="http://i8.tinypic.com/6ns5636.jpg" alt="" /></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><span style="font-size:small;">Important: “Love” does not mean that I found the experience pleasant, just that I reveled in the pleasure of watching a story told with narrative skill and total command of the formal elements of film.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The best example of a film that embodies all these confusing criteria is my favorite of them all, Krzysztof Kieslowski’s “Dekalog.”  I suppose you could say I enjoyed watching it, but if you have seen it you will understand why "enjoy" is perhaps not quite the most apt word for the experience. What, after all, do you say about a film in which one of the very best of the  sections (#1  I Am the Lord Your God) was so emotionally shattering that I have only watched it once and almost certainly will never be able to watch it again?</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span style="font-size:small;"> <img src="http://pixhost.eu/avaxhome/avaxhome/2006-08-04/PDVD_001.jpg" alt="" /></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span style="font-size:small;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">So here is the list as of today. If a film has a number, it made the top ten. The reasons why a film didn't make the top ten are varied and, most often, beyond rational explanation. My choices are infinitely more visceral than cerebral.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><span style="font-size:small;">By the way, I have a separate documentary list, which I will post soon. Salesman, although a documentary,  is a work of such poignancy and genius that it would make any list I create. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><span style="font-size:small;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><span style="font-size:small;">I very much hope you might post your ten best lists and describe your agreements and your quarrels with mine. Perhaps you think that either an omission or inclusion of mine is unforgivable.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Let me know.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Mr. Smith Goes to Washington</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">1. Dekalog (1989)  </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Au Revoir les Enfants</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Shop on Main Street  (1965) </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">10. Midnight Cowboy</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">It’s a Wonderful Life</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">3. Jeux interdits </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Smile</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Atlantic City</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Fargo</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Das Boot</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The General </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The Swimmer   </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">7. Goodfellas </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Paris</span></strong><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">, Texas</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">8. Rear Window</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Shoah </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Invaders from Mars</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">4. Salesman</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Strangers on a Train</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The Graduate</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">French Connection</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">2. Godfather 1/Godfather 2</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">9. Double Indemnity</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Les Enfants du Paradis</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Les Diaboliques</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Psycho</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><span style="color:#000000;"> </span></strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Le Salaire de la peur</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"><br />
<strong><span style="font-size:small;">Hotel Terminus</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">5. Amarcord</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">6. Night and Fog</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">Happiness</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The Third Man</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">M</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;"><strong><span style="color:#000000;font-family:Verdana;">The Marriage of Maria Braun</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:6pt;color:#000000;font-family:Verdana;"> </span><span style="color:#000000;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:6pt;color:#000000;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Decalogue (Dekalog) Episode 1 Discussion Guide]]></title>
<link>http://donafu.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Sat, 24 May 2008 19:07:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>mandonafu</dc:creator>
<guid>http://donafu.pl.wordpress.com/2008/05/24/decalogue-dekalog-episode-1-discussion-guide/</guid>
<description><![CDATA[I&#8217;ve decided to put together this discussion guide for the Movie the Decalogue (Dekalog 1989).]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I've decided to put together this discussion guide for the Movie the Decalogue (Dekalog 1989). IMDB page <a class="aligncenter" title="Dekalog" href="http://www.imdb.com/title/tt0092337/" target="_blank">here</a></p>
<p>For those who don't know this movie series, it's basically Kieslowski's attempt to make each of the 10 commandments into a movie. The result are wonderful 1 hour films from a very impartial point of view (even though the director is not Christian). The point of them is to spark discussion and I think they manage to do that very well.</p>
<p>Here are some discussion questions, to be used after you watch the movie. I will try to post a study guide on each of them. Here we go with episode 1:</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:center;margin:0;" align="center"><span style="font-family:Calibri;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;">Decalogue 1 - "I am the Lord thy God; thou shalt have no other gods before me."</span></strong><span style="font-size:12pt;color:black;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;"><span style="font-family:Calibri;">Exodus 20:3 says “You shall have no other gods before me.”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;"><span style="font-family:Calibri;">Verse 4 says “You shall not make for yourself an idol in the form of anything in heaven above or on the earth beneath or in the waters below.”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">In the beginning of the movie, the aunt is watching the TV reportage that her nephew was in. The final scene reverts to that initial image. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">Who is the silent figure appearing throughout the film?</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">There are a few interpretations of this character. One possibility is that he is a Christ-like figure. Another is that he is an angel who observes but cannot intervene. Notice that in the beginning of the movie, the silent observer is looking directly at the audience. Also, notice that when the father goes to look for his son, the silent observer is not by the fire anymore. That could suggest that he has intervened in the outcome, or, on the contrary, that he is not interested in helping the father. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">What are the ‘gods’ that the movie talks about?</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">The computer is a god for the father. He has all the markings of an idol. A definition of an idol is something that is adored blindly and excessively. Does the father trust his computer blindly? Yes and no. If you look closely, you will see that the father does double check the calculations. He also goes outside to test the ice himself. However, the father does believe in computers. In his lecture at the university, he reveals that he believes that a supercomputer would be able to choose between right and wrong and make the correct decisions. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">The aunt asks her nephew if his computer can reveal dreams. The son asks the question, and the answer is “I don’t know”. However, the son says that he is sure that his father’s computer could indeed reveal dreams. <strong>Does the son sincerely believe that?</strong> Keep in mind that the father does not oppose the idea of his son going to see the priest in the near future. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">As a side note, it is interesting to mention the fact that the aunt could also have an idol, in the form of Pope John Paul II. However, it seems that she knows that he is simply a godly man, but not a god himself.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">What is the son’s worldview?</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">The son has a very inquisitive mind. In the beginning of the movie, he takes great interest in the pigeon’s visit. When playing chess against the chess master, the son sees a pattern of thinking. His mind revolves around systems. The son asks his father what is death. His response is a very anatomic explanation that death is “when the heart stops beating and when the blood is not </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">pumped anymore”. <strong>Looking back at that definition, is the father able to deal with the death of his son in the same way?</strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">How can illogical occurrences be explained? </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;text-align:justify;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">For instance, how does the father deal with the bottle of ink breaking? The father’s calculations were not wrong; the ice should have held. In one of the final scene of the movie, the father goes by the ice and holds a piece of ice in his hand, as proof that the ice was present. Notice how the computer turns on automatically twice in the movie. Have you ever had a similar experience? Do you think all such occurrences have a rational explanation?</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">Further Questions</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">If the father was a believer, would that have changed the outcome? </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;"> </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:normal;margin:0;"><strong><span style="font-size:12pt;color:black;"><span style="font-family:Calibri;">Can measurement be applied to everything?</span></span></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Was man nicht alles aus der Bibel erfahren kann ...]]></title>
<link>http://toom80.wordpress.com/?p=35</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 12:13:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>toom80</dc:creator>
<guid>http://toom80.pl.wordpress.com/2008/03/11/was-man-nicht-alles-aus-der-bibel-erfahren-kann/</guid>
<description><![CDATA[&#8230; Mose soll angeblich die Zehn Gebot im Drogenrausch empfangen haben. Dies glaubt zumindest ei]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>... Mose soll angeblich die Zehn Gebot im Drogenrausch empfangen haben. Dies glaubt zumindest ein Psyochologe und findet in der Bibel sogar Beweise dafür. <a href="http://www.tagesspiegel.de/weltspiegel/Bibel-Moses;art1117,2488359">Hier</a> mehr darüber.</p>
<p>Mir scheinen nur die Gebot sehr nüchtern für einen Drogenrausch ...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gab Gott die 10 Gebote ?]]></title>
<link>http://theolounge.wordpress.com/?p=2061</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 00:11:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>theolounge</dc:creator>
<guid>http://theolounge.pl.wordpress.com/2008/03/11/was-ist-der-dekalog/</guid>
<description><![CDATA[Eine eigentlich einfache Frage: was sind denn nun die 10 Gebote , sind sie Gottes Wort ? Wer es gena]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.bibelwissenschaft.de/wibilex/das-bibellexikon/details/quelle/WIBI/zeichen/d/referenz/10637///cache/b6bb03b73c/"><img align="left" src="http://theolounge.wordpress.com/files/2008/03/10_gebote.thumbnail.jpg" alt="10_gebote.jpg" /></a><strong>Eine eigentlich einfache Frage: was sind denn nun die <a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Dekalog">10 Gebote </a>, sind sie Gottes Wort ?</strong> Wer es genau wissen will, muss etwas Zeit mitbringen. Denn das, was so klar erscheint, ist es gar nicht - wie so vieles im Leben.<br />
<a href="http://www.bibelwissenschaft.de/wibilex/das-bibellexikon/details/quelle/WIBI/zeichen/d/referenz/10637///cache/b6bb03b73c/"><strong>&#62; Hier lesen</strong></a>.</p>
<p>Lesen Sie auch:<br />
&#62; <a rel="bookmark" href="http://theolounge.wordpress.com/2008/03/07/empfing-moses-die-zehn-gebote-unter-drogeneinfluss/" title="Empfing Moses die Zehn Gebote unter Drogeneinfluss?">Empfing Moses die Zehn Gebote unter Drogeneinfluss?</a><br />
&#62; <a rel="bookmark" href="http://theolounge.wordpress.com/2008/03/07/dekalog-auf-arte/" title="TV-Tipp: “Dekalog” auf arte">TV-Tipp: “Dekalog” auf arte</a><br />
<em><font color="#999999">Bild: Public Domain/ </font></em><a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Bild:Rahlwes_10_Gebote.jpg"><em><font color="#999999">Wikipedia</font></em></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Katechizm Heidelberski 1562 r. [reformowani]]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 11:11:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.pl.wordpress.com/2008/03/06/katechizm-heidelberski-1562-r-reformowani/</guid>
<description><![CDATA[Najbardziej chyba popularne reformowane kontynentalne (czyli europejskie prócz Wysp Brytyjskich) wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Najbardziej chyba popularne reformowane kontynentalne (czyli europejskie prócz Wysp Brytyjskich) wyznanie wiary; jedno z 3 wyznań wchodzących w skład tzw. Trzech Form Jedności, czyli zboru trzech najważniejszych kontynentalnych reformowanych wyznań, które funkcjonują do dziś. Katechizm ten ma wyjątkową strukturę, opartą o Rz 7:24-25, <!--more--> który zdaniem twórców streszcza całą naukę chrześcijanską: (1) O niedoli (i naturze pociechy) człowieka - „nędzny ja człowiek!”; (2) O zbawieniu - „któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?”; (3) O wdzięczności człowieka - „Bogu niech będą dzięki...”</p>
<p><strong>Katechizm Heidelberski </strong></p>
<p><strong>I. Jedyna pociecha</strong></p>
<p>Pytanie 1:<br />
W czym znajdujesz jedyną pociechę w życiu i wobec śmierci?</p>
<p>W tym, że ciałem i duszą należę - zarówno teraz, gdy żyję, jak i wtedy, gdy umrę - nie do siebie, ale do Jezusa Chrystusa, mego wiernego Zbawiciela. To On swą drogą krwią dał całkowite zadośćuczynienie za moje grzechy, wyzwolił mnie z mocy diabła, to On strzeże mnie tak dobrze, że nawet włos z głowy mi nie spadnie bez woli Ojca niebiańskiego, co więcej - wszystko musi służyć mojemu dobru. Dlatego - przez Ducha Świętego - daje mi On pewność życia wiecznego i pozwala, abym od tej chwili z całego serca pragnął żyć dla Niego. Rz.14:8; 1 Ptr.1:18-19; 1 J.3:8; Mt.10:29-31; Łk.21:18; Rz.8:28; 2 Kor.1:22; Rz.8:14</p>
<p>Pytanie 2:<br />
Z czego powinieneś zdawać sobie sprawę, aby żyć i umierać w taki sposób pocieszony?</p>
<p>Z trzech prawd: po pierwsze - z ogromu własnego grzechu i niedoli; po drugie - ze sposobu, w jaki zostałem z nich wyzwolony; i po trzecie - z wdzięczności, jaką winien jestem Bogu za to wyzwolenie. Rz.7:24-25; 1 Kor.6:11; Tyt.3:3-7; 1 Ptr.2:9-10</p>
<p>Część I: Niedola człowieka</p>
<p><strong>2. Upadek</strong></p>
<p>Pytanie 3:<br />
Skąd wiesz o swojej niedoli?</p>
<p>Z Prawa Bożego. Rz.3:20</p>
<p>Pytanie 4:<br />
Czego wymaga od nas Prawo Boże?</p>
<p>Jezus Chrystus daje następującą wykładnię Prawa: "Będziesz miłował Pana Boga swego, z całego serca i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie, podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały Zakon i Prorocy" (Mt.22:37-40; Łk.10:27).</p>
<p>Pytanie 5:<br />
Czy jesteś w stanie sprostać tym wymaganiom do końca?</p>
<p>Nie, bo jest we mnie naturalna skłonność do nienawiści Boga i bliźniego. Rz.3:10-25; 1 J.1:8-10; Rz.8:7</p>
<p>Pytanie 6:<br />
Czy to znaczy, że Bóg stworzył człowieka złym i przewrotnym?</p>
<p>Nie, Bóg stworzył człowieka dobrym, stworzył go na swój obraz, tzn. jako prawdziwie sprawiedliwego i świętego, tak aby człowiek mógł w pełni poznać swego Stwórcę, aby mógł Go kochać i żyć z Nim w wiecznym szczęściu, nieustannie chwaląc Go i błogosławiąc Mu. 1Mj.4 1:26-27,31; Ef. 4:23-24</p>
<p>Pytanie 7:<br />
Skąd się bierze skażenie natury ludzkiej?</p>
<p>Ma ono swoje źródło w upadku i nieposłuszeństwie Adama i Ewy, pierwszych rodziców, w Raju. Ludzka natura została wtedy do tego stopnia skażona, że odtąd wszyscy poczynamy się i rodzimy jako ludzie grzeszni. Rz.5:12; Ps 51:7</p>
<p>Pytanie 8:<br />
Czy to skażenie sięga aż tak głęboko, że nie jesteśmy w stanie czynić dobra i skłonni jesteśmy wyłącznie do zła?</p>
<p>Tak, o ile nie odrodzi nas Duch Święty J.3:5-6</p>
<p>Pytanie 9:<br />
Czy w takim razie Bóg nie jest niesprawiedliwy stwarzając w swym Prawie wymagania, których człowiek nie jest w stanie wypełnić?</p>
<p>Nie, nie jest, gdyż człowiek został przez Boga stworzony tak, aby mógł Prawo wypełnić. Zbuntował się jednak, zwiedziony przez diabła i pozbawił tej zdolności zarówno sam siebie, jak i swoje potomstwo. Rz.9:14; Ef.4:24; Rz.3:9,12</p>
<p><strong>3. Sąd i łaska Boża</strong></p>
<p>Pytanie 10:<br />
Czy Bóg pozostawia bez kary nieposłuszeństwo i upadek człowieka?</p>
<p>Przeciwnie. Jego straszny gniew kieruje się zarówno przeciwko grzechowi pierworodnemu, jak i grzechom przez nas popełnionym. Będzie je karał - tutaj i w wieczności - zgodnie ze swoim sprawiedliwym wyrokiem: "Przeklęty, kto nie dochowa słów tego Zakonu, aby je spełnić" (5Mj.27:26). Rz.1:18; 2:5-6.</p>
<p>Pytanie 11:<br />
Czy Bóg nie jest także Bogiem miłosiernym?</p>
<p>Jest Bogiem bardzo miłosiernym, ale też i sprawiedliwym. Jego sprawiedliwość wymaga, aby przestępstwo popełnione wobec Najwyższego Majestatu Bożego zostało ukarane najwyższa karą fizyczną i duchową, czyli karą wieczną. 2Mj.20:5-6; Ps.5:5.</p>
<p><strong>Część II: Zbawienie Człowieka</strong></p>
<p><strong>4. Usprawiedliwienie</strong></p>
<p>Pytanie 12:<br />
Zgodnie ze sprawiedliwym wyrokiem Bożym zasłużyliśmy na karę doczesną i wieczną. Czy istnieje jakiś sposób jej uniknięcia i powrotu do stanu łaski?</p>
<p>Bóg chce, aby stało się zadość Jego sprawiedliwości. Z tego względu musimy (albo ktoś inny za nas) dać Mu pełną zapłatę za winę. Rz.8:3-4.</p>
<p>Pytanie 13:<br />
Czy sami nie możemy tego dokonać?</p>
<p>To niemożliwe. Przeciwnie - każdego dnia zwiększamy jeszcze swoją winę. Hebr.9:2-3; 15:15.</p>
<p>Pytanie 14:<br />
Czy jakakolwiek istota stworzona mogłaby za nas dać zapłatę?</p>
<p>Nie, gdyż - po pierwsze - Bóg nie chce karać innego stworzenia za winę człowieka; po drugie - żadne stworzenie nie zniesie ciężaru wiecznego gniewu Bożego, skierowanego przeciwko grzechowi, ani nie uwolni od niego innych. Kol.3:25; Ps.49:8-9.</p>
<p>Pytanie 15:<br />
Kto więc może pośredniczyć między nami a Bogiem, kto może nas uratować?</p>
<p>Ktoś, kto będąc prawdziwym człowiekiem byłby zarazem bezwzględnie sprawiedliwy, a co więcej - swą mocą przewyższałby wszystkie inne stworzenia, czyli ktoś, kto byłby także prawdziwym Bogiem. Jer.23:5-6; Hebr.2:17; 1 Kor.15:21; 2 Kor.5:21.</p>
<p>Pytanie 16:<br />
Dlaczego musi On być zarówno prawdziwym, jak też sprawiedliwym człowiekiem?</p>
<p>Sprawiedliwość Boża wymaga bowiem, aby natura ludzka, która zgrzeszyła, zapłaciła za swój grzech. Z drugiej jednak strony człowiek, który sam jest grzesznikiem, nie może zapłacić za innych. Iz.53:4-5; Iz.53:11; 1 Ptr.3:18.</p>
<p>Pytanie 17:<br />
Dlaczego musi On być także prawdziwym Bogiem?</p>
<p>Aby dzięki swej boskiej mocy mógł unieść w ludzkiej naturze ciężar gniewu Bożego, przywrócić nam sprawiedliwość i wyjednać życie. J.3:16; 1 J.4:9; 2 Kor.5:19.</p>
<p>Pytanie 18:<br />
Kto jest tym Pośrednikiem - prawdziwym Bogiem i w pełni sprawiedliwym człowiekiem?</p>
<p>Jezus Chrystus, nasz Pan "który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością i poświęceniem i odkupieniem" (1Kor.1:30). 1 Tym.2:5-6; J.14:6; 1 J.5:20.</p>
<p>Pytanie 19:<br />
Skąd o tym wiesz?</p>
<p>Z Ewangelii świętej, która Bóg najpierw sam objawił w raju, potem nakazał głosić ją patriarchom i prorokom, ukazał obrazowo w ofiarach i innych obrzędach Prawa Mojżeszowego i wreszcie wypełnił przez swego jedynego Syna Umiłowanego. Rz.1:2; Hebr.1.1; Dz.10:43; Rz.10:4; Gal.4:4.</p>
<p>Pytanie 20:<br />
Czy wszyscy ludzie zostali ocaleni przez Chrystusa, tak jak zostali zgubieni przez Adama?</p>
<p>Nie wszyscy, lecz tylko ci, którzy prawdziwą wiarę łączą z Chrystusem i przyjmują wszystkie jego dobrodziejstwa. Iz.53:11; J.1:12; J.3:36; Hebr.4:2.</p>
<p>Pytanie 21:<br />
Na czym polega prawdziwa wiara?</p>
<p>Polega ona zarówno na pewności poznania, dzięki któremu uznaję za prawdę wszystko, co Bóg objawił w swoim Słowie, jak też na głębokim zaufaniu, które stwarza we mnie Duch Święty przez Ewangelię. To ona daje mi pewność, że nie tylko inni, ale także i ja otrzymałem od Boga odpuszczenie grzechów, dar sprawiedliwości i wiecznego szczęścia, a wszystko to otrzymałem wyłącznie z Jego łaski, jedynie dzięki zasłudze Jezusa Chrystusa. Mt.16:17; Ef.2:8-9; Rz.3:24; Gal.2:16.</p>
<p>Pytanie 22:<br />
W co musi wierzyć chrześcijanin?</p>
<p>We wszystkie obietnice Ewangelii zwięźle wyrażone w sformułowaniach powszechnej niezachwianej wiary chrześcijańskiej (czyli w tzw. Apostolskim Wyznaniu Wiary). Mk.1:17; Mt.28:19-20.</p>
<p>Pytanie 23:<br />
Jak brzmi Apostolskie Wyznanie Wiary?</p>
<p>Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł; trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.</p>
<p>Pytanie 24:<br />
Czy w Wyznaniu Apostolskim wyróżniamy jakieś części?</p>
<p>Tak, trzy części. W pierwszej jest mowa o Bogu Ojcu i o naszym stworzeniu, w drugiej - o Bogu Synu i naszym odkupieniu, a w trzeciej - o Bogu Duchu Świętym i naszym uświęceniu.</p>
<p>Pytanie 25:<br />
Jeśli Bóg jest jeden, dlaczego wymienione są trzy Osoby: Ojciec, Syn i Duch Święty ?</p>
<p>Bo w taki sposób Bóg nam się objawił w swoim Słowie; Jedyny prawdziwy, wieczny Bóg w trzech Osobach! 1Mj.1:1; Iz.61:1; Mt.3:16-17; Mt.28:19.</p>
<p><strong>5. Bóg Ojciec</strong></p>
<p>Pytanie 26:<br />
Jak rozumiesz słowa: "Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi?</p>
<p>Słowami tymi wyrażam wiarę w to, że wieczny Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, stworzył niebo, ziemię i wszystko, co się na nich znajduje, że utrzymuje je, rządzi nimi zgodnie ze swym odwiecznym zamysłem i przez Opatrzność, że to On jest moim Ojcem i moim Bogiem dzięki miłości, jaką ma dla Syna swego, Jezusa Chrystusa. Ufam Mu tak dalece, iż nie wątpię, że otrzymam od niego wszystko, co niezbędne memu ciału i duszy , a jeśli na tej pełnej cierpień ziemi spotka mnie za Jego przyzwoleniem coś złego, On to obróci na moje dobro. Może tak postąpić, gdyż jest Bogiem Wszechmogącym i chce tak postąpić, gdyż jest wiernym Ojcem. 1Mj.1:1; Ps.119:90-91; Ps.55:23; Mt.7:9-11.</p>
<p>Pytanie 27:<br />
Co rozumiesz pod pojęciem "Opatrzność Boża"?</p>
<p>Wszechmocną i wszechobecną potęgę Boga, dzięki której zachowuje On niebo, ziemię i wszelkie stworzenie, prowadząc je jak gdyby za rękę. Ani zioła i rośliny, ani deszcz i susza, ani urodzaj i nieurodzaj, ani pokarm i napój, ani zdrowie i choroba, ani bogactwo i ubóstwo, ani żadna inna rzecz nie jest dziełem przypadku, lecz pochodzi z Jego ojcowskiej dłoni. Hebr.1:3; Ps.145:15-16; Hebr.5:18; Mt.10:29.</p>
<p>Pytanie 28:<br />
Czemu służy wiedza o stworzeniu i o Opatrzności?</p>
<p>Temu, abyśmy zachowując cierpliwość wśród niepowodzeń i wdzięczność w sytuacjach pomyślnych - zawsze ufali, że we wszystkim, co nas spotyka, Bóg pozostaje wiernym i dobrym Ojcem, że żadne stworzenie nie zdoła odłączyć nas od Jego miłości, bo On trzyma wszystko w swoim ręku i bez Jego woli nie jest ono w stanie działać ani nawet się poruszyć. Hb.1:21; Rz.5:3; Jb.1:3; Rz.8:38-39; Dz.17:28.</p>
<p><strong>6. Bóg Syn</strong></p>
<p>Pytanie 29:<br />
Dlaczego Syn Boży nazwany został Jezusem, to znaczy Zbawicielem?</p>
<p>Bo tylko On uwalnia nas od grzechów i w nikim innym nie znajdziemy zbawienia (ratunku). Mt.1:21; Dz.4:12; Hebr.7:24-25.</p>
<p>Pytanie 30:<br />
Czy ludzie, którzy szukają szczęścia i ratunku (zbawienia) za pośrednictwem świętych, w sobie samych lub w jakikolwiek inny sposób, także wierzą, że Jezus jest jedynym Zbawicielem?</p>
<p>Nie wierzą, bo choć się chlubią, że do Jezusa, jedynego Zbawcy, należą, to swoim postępowaniem temu przeczą. Jedno z dwojga: albo Jezus nie jest Zbawicielem doskonałym, albo Nim jest; a wtedy ludzie, którzy naprawdę w Niego uwierzyli, otrzymują w Nim wszystko, co do zbawienia konieczne. Gal.5:4; Kol.1:19-20.</p>
<p>Pytanie 31:<br />
Dlaczego Syn nazywany jest Chrystusem, to znaczy Namaszczonym?</p>
<p>Ponieważ z postanowienia Boga Ojca, namaszczony Duchem Świętym, wyznaczony został na naszego najwyższego Proroka i Nauczyciela, który w pełni objawił nam ukryty zamysł i wolę Boga, dotyczącą naszego zbawienia; na naszego jedynego najwyższego Kapłana, który odkupił nas ofiarą złożoną z własnego ciała i ustawicznie wstawia się za nami u Ojca, na naszego wiecznego Króla, który rządzi nami za pośrednictwem Słowa i Ducha, strzeże nas, byśmy nie utracili zdobytego przezeń zbawienia. Dz.3:22; Hebr.7:20-21; Rz.8:34; Mt.28:18; Ps 2:6.</p>
<p>Pytanie 32:<br />
Na jakiej podstawie twierdzisz, że jesteś chrześcijaninem?</p>
<p>Na podstawie mojej wiary, dzięki której należę do Chrystusa, a to oznacza, że mam udział w Jego namaszczeniu, abym wyznawał Jego imię, z wdzięczności ofiarował Mu siebie samego jako żywą ofiarę, z grzechem i diabłem, a potem, w wieczności, razem z Chrystusem panował nad całym stworzeniem. Mt.10:32-33; Rz.12:1; 1 Ptr.2:9; Obj.3:21.</p>
<p>Pytanie 33:<br />
Dlaczego Chrystus nazwany jest jedynym Synem Boga, skoro my także jesteśmy dziećmi Bożymi?</p>
<p>Bo w całej wieczności tylko Chrystus jest rodzonym Synem Boga, podczas gdy my - jedynie ze względu na Jego Osobę - zostaliśmy z łaski Boga przysposobieni na dzieci. Hebr.1:2-3; Ef.1:5; Rz.8:15-17.</p>
<p>Pytanie 34:<br />
Dlaczego nazywasz Go naszym Panem?</p>
<p>Ponieważ nie srebrem ani złotem, ale swoją drogą krwią uwolnił i wykupił nasze dusze i ciała z niewoli grzechu i z wszelkiej władzy diabła, dzięki czemu staliśmy się Jego własnością. 1 Ptr.1:18-19; 1 Kor.6:20; Hebr.2:14.</p>
<p>Pytanie 35:<br />
Co znaczą słowa: "...począł się z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny..."?</p>
<p>Znaczą one, że odwieczny Syn Boga, który przez całą wieczność był, jest i będzie prawdziwym Bogiem, za sprawa Ducha Świętego z ciała i krwi Marii Panny wziął prawdziwą naturę człowieka, aby stać się prawdziwym potomkiem Dawida, we wszystkim podobnym do swoich braci, z wyjątkiem grzechu. Łk.1:35; Mt.1:18; Gal.4:4; Dz.13:23; Hebr.4:15.</p>
<p>Pytanie 36:<br />
Co zawdzięczasz świętemu poczęciu i narodzeniu Chrystusa?</p>
<p>To, że jako nasz Pośrednik swoją niewinnością i doskonałą świętością zakrywa On przed obliczem Boga mój grzech, z którym zostałem poczęty. 1 Tym.2:5; Hebr.2:16; 1 Kor.1:30; Ps.51:7.</p>
<p>Pytanie 37:<br />
Jak rozumiesz słowo "umęczon"?</p>
<p>Rozumiem je następująco: przez całe swoje ziemskie życie, a szczególnie pod jego koniec, Jezus Chrystus dźwigał (cieleśnie i duchowo) ciężar gniewu Bożego, skierowanego przeciwko grzechowi całej ludzkości, aby swoim cierpieniem - jako jedyną ofiarą mającą moc przebłagania Boga - wykupić nasze ciała i dusze od wiecznego potępienia, zdobyć dla nas łaskę u Boga, usprawiedliwienie i życie wieczne. Iz.53:12; 1 Ptr.2:24; 1 J.2:2; Rz.5:9; 1 J.1:7.</p>
<p>Pytanie 38:<br />
Dlaczego Jezus musiał być "umęczon pod Ponckim Piłatem"?</p>
<p>Aby On - niewinny - skazany przez ziemskiego sędziego, uwolnił nas od surowego wyroku Bożego, który miał zapaść nad nami. J.19:4; 2 Kor.5:21.</p>
<p>Pytanie 39:<br />
Czy fakt, że Jezus został ukrzyżowany, ma większe znaczenie, niż gdyby umarł inną śmiercią?</p>
<p>Tak, gdyż śmierć na krzyżu była przeklęta przez Boga. W ten sposób zdobyłem pewność, że Jezus wziął na siebie przekleństwo, które ciążyło na mnie. 5 Mj.21:23; Gal.3:13-14.</p>
<p>Pytanie 40:<br />
Dlaczego Chrystus musiał umrzeć?</p>
<p>Bo zgodnie z wymaganiami sprawiedliwości i prawdy Bożej zapłatą za nasze grzechy mogła być jedynie śmierć Syna Bożego. Hebr.2:10,15.</p>
<p>Pytanie 41:<br />
Dlaczego wyznajemy, że Jezus Chrystus został "pogrzebion" (czyli pochowany)?</p>
<p>Świadczymy w ten sposób, że umarł naprawdę. Łk.23:50,52-53; Dz.13:29.</p>
<p>Pytanie 42:<br />
Dlaczego i my musimy umrzeć, skoro Jezus Chrystus umarł za nas?</p>
<p>Bo swoją śmiercią wcale nie spłacamy naszych win. Ona oznacza, że to grzech zostaje zniszczony, a my przechodzimy do życia wiecznego. 1 Ptr.3:18; J.5:24.</p>
<p>Pytanie 43:<br />
Co jeszcze zawdzięczamy ofierze i śmierci krzyżowej Jezusa Chrystusa?</p>
<p>Dzięki Jego mocy "stary człowiek", jaki żył w nas, zostaje wraz z Jezusem Chrystusem ukrzyżowany, zabity i pogrzebany, aby nasze ciało ze swymi pożądaniami nie miało już więcej nad nami władzy i abyśmy odtąd samych siebie mogli ofiarowywać Chrystusowi w akcie wdzięczności. Rz.6:6-7; Gal.2:20; Kol 2:12; Rz.12:1.</p>
<p>Pytanie 44:<br />
Dlaczego w Apostolskim Wyznaniu Wiary zawarto słowa "zstąpił do piekieł"?</p>
<p>Dlatego, abym pośród największych nawet pokus miał pewność, że mój Pan, Jezus Chrystus, sam doświadczywszy niewysłowionej trwogi, męki i lęku, w jakich pogrążyła się Jego dusza zarówno na krzyżu, jak i przedtem, uwolnił mnie od trwogi i męki piekła. Mt.27:46; Ef.4:8-10; Iz.53:10; Dz.2:27.</p>
<p>Pytanie 45:<br />
Co zawdzięczamy zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa?</p>
<p>Po pierwsze - usprawiedliwienie, gdyż Chrystus swym zmartwychwstaniem przezwyciężył śmierć i umożliwił nam uczestniczenie w sprawiedliwości, którą zdobył dla nas właśnie dzięki swojej śmierci. Po drugie - nowe życie, gdyż dzięki Jego mocy zmartwychwstajemy do nowego życia. Po trzecie - zapewnienie naszego zmartwychwstania w chwale. Rz.4:25; 1 Ptr.1:3,31; Rz.6:4-6; Ef.2:5; Rz.8:11; 1 Kor.15:20-21.</p>
<p>Pytanie 46:<br />
Jak rozumiesz słowa: "wstąpił na niebiosa"?</p>
<p>Rozumiem, że Jezus Chrystus - wzięty na oczach uczniów z ziemi do nieba - przebywa tam dla naszego dobra aż do czasu, gdy przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Mt.26:64; Mk.16:19; Hebr.4:14; Hebr.9:24; Mt.24:30.</p>
<p>Pytanie 47:<br />
Czy to znaczy, że Jezus Chrystus nie jest z nami aż do skończenia świata, choć nam to obiecał?</p>
<p>Jezus Chrystus, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg, nie jest obecny na ziemi w swojej ludzkiej naturze, natomiast w swej boskości, majestacie, łasce i Duchu nigdy się od nas nie oddala. J.16:28; J.14:2-3; J.17:11; Mt.28:20; Mt.18:20; J.14:16-17.</p>
<p>Pytanie 48:<br />
Skoro Jezus w swej ludzkiej naturze nie jest obecny wszędzie tam, gdzie jest obecny jako Bóg - czy to oznacza, że obie Jego natury są rozdzielone?</p>
<p>Oczywiście, że nie. Natura boska, nieograniczona i wszechobecna, przebywa zarówno poza naturą ludzką, w którą się wcieliła, jak i w niej - złączona w jednej Osobie. Dz.7:49; Kol.2:9.</p>
<p>Pytanie 49:<br />
Co zawdzięczamy wniebowstąpieniu Chrystusa?</p>
<p>Po pierwsze - Jego wstawiennictwo w niebie przed obliczem Ojca. Po drugie - pewność, że w Chrystusie mamy już ciało w niebiosach i że On (jako Głowa) weźmie i nas, jako członki swego ciała, do siebie. Po trzecie - poręczenie tego faktu przez zesłanie Ducha, dzięki mocy którego szukamy już nie tego, co jest na ziemi, lecz tego, co w górze, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Boga. 1 J.2:1; Rz.8:34; J.14:2-3; J.14:16; Dz.2;1,4; Kol.3:1-2.</p>
<p>Pytanie 50:<br />
Dlaczego w Apostolskim Wyznaniu Wiary zawarto słowa: "siedzi po prawicy Boga"?</p>
<p>Dlatego, że Jezus Chrystus wstąpił na niebiosa, aby się objawić jako Głowa swego Kościoła, a Ojciec rządzi wszystkim za Jego pośrednictwem. Ef.1:20-23; Mt.28:18; J.5:22.</p>
<p>Pytanie 51:<br />
Jakie znaczenie ma dla nas chwała Jezusa Chrystusa jako głowy Kościoła?</p>
<p>Po pierwsze, Jezus za pośrednictwem Ducha Świętego obdarzył nas tj. swe członki, darami niebios; po drugie - mocą swoją chroni nas i broni przed wszystkimi wrogami. Ef.4:8; Dz.2:33; J.10:27-29.</p>
<p>Pytanie 52:<br />
Jaka pociecha płynie dla ciebie z faktu, że Chrystus "przyjdzie sądzić żywych i umarłych"?</p>
<p>Otóż w każdej trosce i prześladowaniu mogę z podniesioną głową czekać na Tego, który stanął przed Bożym Sądem zamiast mnie i zdjął ze mnie wszelkie przekleństwo, na Tego, który przyjdzie z niebios jako Sędzia, aby skazać na wieczne potępienie wszystkich swoich i moich wrogów, a mnie wraz z wszystkimi wybranymi zabrać z sobą do wiecznej chwały i radości. Gal.3:13; Fil.3:20; Mt.25:34; 2 Tym.4:8.</p>
<p><strong>7. Bóg Duch Święty</strong></p>
<p>Pytanie 53:<br />
Jak rozumiesz słowa "wierzę w Ducha Świętego"?</p>
<p>Wierzę, że Duch Święty wraz z Ojcem i Synem jest Bogiem wiecznym. Wierzę też, że i ja Go otrzymałem, a dzięki prawdziwej wierze przyjmuję od Niego dar życia z Chrystusem i korzystam z wszystkich Jego dobrodziejstw. To On mnie pociesza i nigdy nie opuści. 1 Kor.3:16; 1 Kor.6:19; 1 Kor 6:17; J.14:16; 1 Ptr.4:14.</p>
<p>Pytanie 54:<br />
Jak rozumiesz słowa: "wierzę w święty Kościół powszechny"?</p>
<p>Słowami tymi wyrażam wiarę w to, że Syn Boży od początku aż do końca świata wybiera spośród całej ludzkości swój Kościół i przeznacza go do wiecznego życia; Duchem swym i Słowem gromadzi go, chroni i utrzymuje w jedności prawdziwej wiary. Wierzę również, że i ja jestem tego Kościoła żywym członkiem i pozostanę na zawsze. Rz.8:29; Ef.1:4-5,9-11,13; 1 J.2:20,25; Dz.4:32-33.</p>
<p>Pytanie 55:<br />
Jak rozumiesz słowa: "świętych obcowanie"?</p>
<p>Wyrażają one myśl, że wszyscy wierzący - jako całość i jako jednostki - tworzą społeczność w Jezusie Chrystusie, gdyż są członkami Jego ciała. Dlatego dzielą z Nim wszystkie jego bogactwa i dary. Mają też obowiązek chętnego i radosnego służenia nimi innym członkom dla ich pożytku i zbawienia. 1 Kor.12:13,27; 1 Kor.1:9; 2 Kor.9:7-8,10.</p>
<p>Pytanie 56:<br />
Jak rozumiesz słowa: "wierzę w grzechów odpuszczenie"?</p>
<p>Wierzę, że dzięki zadośćuczynieniu Jezusa Chrystusa Bóg nie chce już pamiętać o moich grzechach i o mojej skażonej naturze, z którą do końca życia muszę walczyć; przeciwnie - w łasce swej obdarza mnie sprawiedliwością Chrystusową, abym nigdy nie stanął przed Jego sądem. Jer.31:34; Ps.103:3; Rz.8:1-2; 2 Kor.5:19-20; J.5:24.</p>
<p>Pytanie 57:<br />
Jaką pociechę czerpiesz z wiary w "ciała zmartwychwstanie"?</p>
<p>Taką, że gdy zakończę tutaj życie, nie tylko dusza moja wzięta będzie natychmiast do Jezusa Chrystusa, jako do swej Głowy, ale także moje ciało zmartwychwstałe dzięki mocy Chrystusowej, na nowo połączy się z duszą i upodobni do pełnego chwały ciała Jezusa Chrystusa. 1 Kor.15:53; 1 J.3:2; Fil.3:21.</p>
<p>Pytanie 58:<br />
Jaką pociechę czerpiesz z wiary w "żywot wieczny"?</p>
<p>Jak już teraz odczuwam w sercu przedsmak radości wiecznej, tak z chwilą zakończenia życia osiągnę szczęście doskonałe, jakiego oko nigdy nie widziało i o jakim ucho nie słyszało, także szczęście, które nigdy dotąd nie napełniło serca żadnego człowieka i będę też wiecznie wysławiał Boga. 1 Kor.2:9; 2 Kor.5:8.</p>
<p><strong>8. Wiara</strong></p>
<p>Pytanie 59:<br />
Jaki odniesiesz pożytek wierząc w to wszystko?</p>
<p>Otrzymałem usprawiedliwienie w Chrystusie przed Bogiem i dziedzictwo życia wiecznego. Tyt.3:5,7; Rz.1:17; J.3:36.</p>
<p>Pytanie 60: W jaki sposób możesz być usprawiedliwiony przed Bogiem?</p>
<p>Tylko dzięki prawdziwej wierze w Jezusa Chrystusa. Choć więc sumienie oskarża mnie, bo ciężko zgrzeszyłem przeciwko wszystkim przykazaniom Bożym, żadnego nigdy nie wypełniłem i nadal jestem skłonny do zła. Bóg, mimo to, bez żadnej z mojej strony zasługi, a wyłącznie z łaski swojej, uznaje mnie za usprawiedliwionego dzięki zadośćuczynieniu Jezusa Chrystusa, jak gdybym nigdy nie miał i nie popełnił grzechu, jak gdybym to ja sam, a nie Chrystus za mnie, okazał całkowicie posłuszeństwo. Jest jednak jeden warunek: mam przyjąć to dobrodziejstwo wierzącym sercem. Gal.2:16; Jb.2:10; Rz.2:10; Rz.7:23; Ef.2:8; 1 J.2:2; 2 Kor.5:21; J.3:18.</p>
<p>Pytanie 61:<br />
Dlaczego twierdzisz, że jesteś usprawiedliwiony jedynie dzięki wierze?</p>
<p>Nie twierdzę, że mógłbym się podobać Bogu ze względu na godność mej wiary. Jedynie zadośćuczynienie Jezusa Chrystusa, Jego sprawiedliwość i świętość są dla Boga podstawą mojego usprawiedliwienia. A ja nie mogę ich przyjąć ani przyswoić sobie inaczej, jak tylko wiarą. Rz.3:27-28; Fil.3:8-9.</p>
<p>Pytanie 62:<br />
Dlaczego jednak nasze dobre uczynki nie mogą choćby w części usprawiedliwić nas przed Bogiem?</p>
<p>Sprawiedliwość, która mogłaby się ostać przed sądem, musiałaby być w pełni doskonała, całkowicie zgodna z Prawem Bożym. Tymczasem nawet najlepsze uczynki w tym życiu są zawsze niedoskonałe i skażone grzechem. Iz.64:6; Gal.3:10; Rz.3:23.</p>
<p>Pytanie 63:<br />
Czy spełniając dobre uczynki nie zdobywamy jednak jakiejś zasługi, skoro Bóg chce jednak wynagrodzić w tym i w przyszłym życiu?</p>
<p>Nagrodę otrzymujemy nie dzięki zasługom, ale z łaski Boga. Łk.17:10; Ef.2:8-9.<br />
Pytanie 64:<br />
Czy wyznając taką naukę ludzie nie stają się niedbali i przewrotni?</p>
<p>Nie, gdyż jest rzeczą niemożliwą, aby ci, którzy zostali wszczepieni w Jezusa Chrystusa dzięki prawdziwej wierze, nie przynosili owocu wdzięczności. J.15:5; Mt.7:18; Rz.6:15,18.</p>
<p><strong>9. Sakramenty</strong></p>
<p>Pytanie 65:<br />
Skąd się bierze taka wiara, dzięki której należymy do Chrystusa i korzystamy ze wszystkich Jego dobrodziejstw?</p>
<p>Budzi ją w naszych sercach Duch Święty przez głoszenie Ewangelii Świętej i potwierdza przez przyjmowanie sakramentów. J.3:5; Mt.28:19-20; 1 Ptr.1:22-23; 1 Kor.11:26,28.</p>
<p>Pytanie 66:<br />
Co to są sakramenty?</p>
<p>Są to widzialne, święte znaki i rękojmie ustanowione przez Boga, który za ich pomocą pozwala nam lepiej rozumieć obietnicę Ewangelii i zarazem przypieczętowuje ją w nas. To znaczy, że ze względu na jedną ofiarę, jaką Jezus złożył na krzyżu, Bóg w łasce swojej odpuszcza nam grzechy i daje życie wieczne. Hebr.9:14; 1 J.1:7; 1 Ptr.1:18-19.</p>
<p>Pytanie 67:<br />
Czy zarówno słowo, jak i sakramenty mają ten sam cel, którym jest nasza wiara w ofiarę krzyżową Chrystusa jako jedyną podstawę zbawienia?</p>
<p>Bez wątpienia tak. Duch Święty uczy bowiem w Ewangelii i potwierdza świętymi sakramentami, że nasze zbawienie zależy wyłącznie od ofiary Chrystusa, poniesionej za nas na krzyżu. Rz.6:3-11; Gal.3:27.</p>
<p>Pytanie 68:<br />
Ile sakramentów ustanowił Jezus Chrystus w Nowym Testamencie?</p>
<p>Dwa. Chrzest i Wieczerzę Pańską (Komunię Świętą).</p>
<p><strong>10. Chrzest</strong></p>
<p>Pytanie 69:<br />
Dlaczego Chrzest Święty ma ci przypominać i zarazem upewnić cię w tym, że jedna ofiara Jezusa Chrystusa dokonała się dla ciebie?</p>
<p>Dlatego, że sam Jezus Chrystus ustanowił tę zewnętrzną kąpiel, obiecując jednocześnie, że krew Jego i Duch w sposób równie rzeczywisty obmywają duszę moją ze wszelkich nieczystości , tzn. z grzechów, jak woda, która usuwa brud z ciała, obmywa mnie zewnętrznie. Mt.28:19; Dz.2:38; Mk.16:16; 1 J.1:7.</p>
<p>Pytanie 70:<br />
Jakie są następstwa obmycia krwią i Duchem Chrystusa?</p>
<p>Po pierwsze - uzyskanie z łaski Boga odpuszczenia grzechów ze względu na krew przelaną za nas na krzyżu przez Jezusa Chrystusa; po drugie - odnowienie człowieka przez Ducha Świętego i uświęcenie go jako własności Jezusa Chrystusa, by dzięki temu człowiek taki coraz mniej podlegał władzy grzechu, żył nienagannie, zgodnie z wolą Bożą. Hebr.9:2; J.1:33; Obj.1:5; J.3:5; 1 Kor.6:9,11; Rz.6:4.</p>
<p>Pytanie 71:<br />
Gdzie znajdujemy obietnicę Jezusa Chrystusa, że Jego krew i Duch obmywają nas w sposób równie rzeczywisty, jak woda podczas chrztu?</p>
<p>Obietnica ta została zawarta w słowach ustanowienia Chrztu, które brzmią następująco:<br />
"Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego" (Mt.28:19). "Kto uwierzy, a ochrzci się, zbawion będzie; ale kto nie uwierzy, będzie potępion" (Mk.16:16). Obietnica ta powtarza się tam, gdzie Pismo Święte mówi o Chrzcie jako o "kąpieli odrodzenia" i o "obmyciu grzechów". Tyt.3:5; Dz.22:16.</p>
<p>Pytanie 72:<br />
Czy zatem zewnętrzny Chrzest wodą oczyszcza nas z grzechów?</p>
<p>Nie. Z grzechu oczyszcza nas wyłącznie krew Jezusa Chrystusa i Duch Święty. Mt. 3:11; 1 Ptr. 3:21; Ef.5:25-26; 1 J.1:7.</p>
<p>Pytanie 73:<br />
Dlaczego więc Duch Święty nazywa Chrzest "kąpielą odrodzenia'' i "obmyciem z grzechów''?</p>
<p>Bóg mówi to nie bez ważnej przyczyny. Chce w ten sposób nauczyć nas, że jak woda usuwa brud z ciała, tak krew i Duch Jezusa Chrystusa usuwają nasze grzechy, co więcej - dając nam tę swoją rękojmię i znak, zapewnia jednocześnie, że zostaliśmy naprawdę obmyci duchowo z grzechów tak samo, jak ciała nasze obmyła woda. Obj.1:5-6; Gal.3:27.</p>
<p>Pytanie 74:<br />
Czy należy chrzcić niemowlęta?</p>
<p>Tak, skoro objęte są Przymierzem, należą do Kościoła Bożego jak dorośli i w nie mniejszym stopniu niż dorosłym obiecane jest im odpuszczenie grzechów przez krew Chrystusa, a także dar Ducha Świętego, twórcy wiary. Powinny one zatem być włączone do Kościoła chrześcijańskiego przez Chrzest, jako znak Przymierza, aby odróżniały się od dzieci ludzi niewierzących. Jak w Starym Przymierzu stosowano w tym celu obrzezanie, tak w Nowym Przymierzu ustanowiony został zamiast niego chrzest. Mt.19:14; Dz.2:39; 1 Mj.17:10.</p>
<p><strong>11. Wieczerza Pańska</strong></p>
<p>Pytanie 75:<br />
Dlaczego Wieczerza Pańska ma ci przypominać i jednocześnie upewniać cię, że masz swój udział w jedynej ofierze krzyżowej Jezusa Chrystusa i we wszystkich Jego darach?</p>
<p>Dlatego, że sam Jezus Chrystus nakazał mi - podobnie jak wszystkim wierzącym - jeść łamany chleb i pić z kielicha na Jego pamiątkę. Zapewnił przy tym, że: - Jego ciało było ofiarowane i łamane na krzyżu, a krew przelana za mnie w sposób tak rzeczywisty, jak rzeczywiście na moich oczach łamany jest dla mnie chleb i podawany Jego kielich.<br />
- On w sposób tak rzeczywisty karmi i poi moją duszę swoim ukrzyżowanym ciałem i przelaną krwią, abym żył wiecznie, jak rzeczywiście z rąk sługi Bożego otrzymuję i materialnie spożywam chleb i kielich Pański - dane mi jako niezawodne znaki ciała i krwi Chrystusa. Mt.26:26-28; 1 Kor.10:16; 1 Kor.11:23-25; J.6:54-55.</p>
<p>Pytanie 76:<br />
Co to znaczy, że spożywamy ukrzyżowane ciało Chrystusa i pijemy Jego przelaną krew?</p>
<p>Znaczy to, że wierzącym sercem przyjmujemy całą mękę i śmierć Chrystusa, dzięki czemu otrzymujemy odpuszczenie grzechów i życie wieczne. Co więcej - za pośrednictwem Ducha Świętego, który jest w Jezusie Chrystusie i w nas, jednoczymy się w coraz większym stopniu z Jego świętym ciałem. Chociaż więc On jest w niebie, a my na ziemi, to jesteśmy ciałem Jego ciała i kością Jego kości, a żyjemy kierowani zawsze jednym Duchem, jak członki, które dzięki jednej duszy tworzą jedno ciało. J.6:51,56-57; 1 Kor.12:13; 1 Kor.6:15,17; 1 J.4:13; 1J.3:24; J.15:5; Ef.4:15-16.</p>
<p>Pytanie 77:<br />
Gdzie zawarta jest obietnica Chrystusa, że wiernych będzie karmił swoim ciałem i poił swoją krwią w sposób równie prawdziwy, jak realnie spożywają łamany chleb i piją z kielicha?</p>
<p>Zawarto ją w następujących słowach ustanowienia sakramentu Wieczerzy Pańskiej (Komunii Świętej):<br />
"Albowiem jam wziął od Pana, com też wam podał, iż Pan Jezus tej nocy, której był wydan, wziął chleb, A podziękowawszy, złamał i rzekł: Bierzcie, jedzcie; to jest ciało moje, które za was bywa łamane; to czyńcie na pamiątkę moję. Także i kielich, gdy było po wieczerzy mówiąc: Ten kielich jest nowy testament we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moję. Albowiem ilekroć byście jedli ten chleb i ten kielich byście pili, śmierć Pańską opowiadajcie, ażby przyszedł." (1 Kor.11:23-26)<br />
Obietnicę tę św.Paweł powtórzył jeszcze w słowach "Kielich błogosławienia, który błogosławimy, izali nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, izali nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Albowiem jednym chlebem, jednym ciałem wiele nas jest; bo wszyscy chleba jednego jesteśmy uczestnikami." (1 Kor.10:16-17; por.także Mk.22-24; Łk.22:19).</p>
<p>Pytanie 78:<br />
Czy chleb i wino stają się rzeczywistym ciałem i krwią Jezusa Chrystusa?</p>
<p>Nie. Jak podczas Chrztu woda nie zmienia się w krew Jezusa Chrystusa i sama nie oczyszcza nas z grzechów, lecz pozostaje jedynie znakiem i zapewnieniem danym od Boga, tak i chleb poświęcony podczas Wieczerzy nie staje się ciałem Chrystusa, chociaż zgodnie z naturą sakramentów i ich sprawowaniem nazywany jest ciałem Chrystusowym. 1 Ptr.3:21; 1 Kor.10:16; 1 Kor.11:26-29.</p>
<p>Pytanie 79:<br />
Dlaczego więc Chrystus nazywa chleb swoim ciałem, wino - swoją krwią lub Nowym Przymierzem w krwi, a św.Paweł mówi o społeczności ciała i krwi Jezusa Chrystusa?</p>
<p>Chrystus mówi to nie bez ważnego powodu. Pragnie On nauczyć nas, że jak chleb i wino podtrzymują życie doczesne, tak Jego ukrzyżowane ciało i przelana krew są prawdziwym pokarmem i napojem dla naszych dusz, niezbędnym do życia wiecznego. Co więcej - pragnie On nas zapewnić tymi widzialnymi znakami i rękojm