<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>debilizm &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/debilizm/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "debilizm"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 19:20:10 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wielki Spis Denatów]]></title>
<link>http://noktowizor.wordpress.com/?p=236</link>
<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 10:45:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>noktowizor</dc:creator>
<guid>http://noktowizor.pl.wordpress.com/2008/10/11/wielki-spis-denatow/</guid>
<description><![CDATA[Portal dziennik.pl wygrzebał ostatnio filmik na YouTube nakręcony przez niejakiego Eugeniusza Send]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Portal dziennik.pl wygrzebał ostatnio filmik na YouTube nakręcony przez niejakiego Eugeniusza Sendeckiego, narodowca, przedstawiciela skrajnej prawicy. Linkować go nie będę, bo są pewne granice dla promocji idiotów. Dlaczego nazywam go idiotą? Na wspomnianym filmiku pojawia się trzech panów z łopatami, którzy stoją przed cmentarzem Powązki Wojskowe w Warszawie. Przyszli  tam, żeby wykopać zwłoki Bronisława Geremka, bo nie zasługuje on na to, żeby tam leżeć. Tak samo jak nie zasługuje na to Jacek Kuroń i Ryszard Kukliński... Panowie smęcą tak kilka minut, wygłaszają swoje "mądre" tyrady... Filmik robi oczywiście zawrotną karierę. Ma mnóstwo komentarzy. Pojawiła się cała rzesza znawców tematu, tych, którzy najlepiej na tym świecie się orientują kto kim był, z kim spał, z jakiego łoża pochodzi, komu robił dobrze, a komu nie...</p>
<p>Zastanawiam się czy ci panowie oglądają za dużo Monty Pythona czy rzeczywiście tak mają?</p>
<p>Chętnie bym im coś zaproponował. Zacząłem się zastanawiać i w sumie moglibyśmy podjąć w tym duchu pewną inicjatywę ustawodawczą. Taki obywatelski projekt. Dwie ustawy. Otóż należałoby zlustrować, sprawdzić, prześwietlić życiorysy każdego kto został pochowany na jakimkolwiek polskim cmentarzu (we wsi Dżemlikowice również!). W ten sposób sporządziłoby się rejestr martwych agentów, którzy kalają polską ziemię. Natomiast projekt drugiej ustawy obejmowałby badanie drzew genealogicznych, pochodzenia denatów z ziem polskich. Należałoby sprawdzić czy nie ma gdziekolwiek pochowanych Żydów, Eskimosów, Aborygenów, Papuasów etc. We ten sposób powstałyby 2 listy - 1. Denaci współpracujący ze służbą bezpieczeństwa 2. Denaci obcokrajowcy. Na postawie takich list można by zarządzić ogólnopolskie "sprzątanie". W ramach czynu społecznego, dzieciom klas starszych gimnazjum, licealistom, studentom oczyszczanie cmentarzy ze wskazanych w wielkim spisie trupów grobów, ciał, szkieletów, prochów etc. Wykopane zwłoki, kości, prochy byłyby Pocztexem wysyłane do krajów, z którego denaci pochodzą na koszt odbiorcy oczywiście lub składowane w ambasadach.  Myślę, że po akcji zakrojonej na tak wielką skalę każdy PRAWDZIWY Polak poczułby się lepiej i bezpieczniej....</p>
<p>Polska prawica choruje na dziwną chorobę. Cały czas patrzą wstecz i chcą się grzebać w przeszłości. A może by tak pomyśleć o czymś co można zrobić na jutro? Nawet na dzisiaj. Ale nie wczoraj...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fałszywy alarm bombowy w Rumi]]></title>
<link>http://wejhercity.wordpress.com/?p=48</link>
<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:00:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>extremium</dc:creator>
<guid>http://wejhercity.pl.wordpress.com/2008/10/08/falszywy-alarm-bombowy-w-rumi/</guid>
<description><![CDATA[No i znów jakiś unabomber lat 14 postanowił sobie skrócić lekcje&#8230;
Policjanci z Rumi zatrz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>No i znów jakiś unabomber lat 14 postanowił sobie skrócić lekcje...</strong></p>
<p>Policjanci z Rumi zatrzymali sprawcę dwóch fałszywych alarmów bombowych. Pod koniec września br. policjanci odebrali telefon z informacją, że w dwóch rumskich szkołach podłożono  ładunki wybuchowe. Okazało się, że 14-latka wraz z koleżanką dzwoniła po szkołach dla żartu. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.  Policjanci z rumskiego komisariatu ustalili wczoraj sprawcę fałszywego alarmu o podłożeniu bomby w jednej ze szkół podstawowych i w gimnazjum w Rumi.26 września dyżurny policji odebrał telefon z informacją o podłożonym w placówkach ładunku wybuchowym. W szkołach natychmiast zarządzono ewakuację. Po przeszukaniu budynków ładunku nie znaleziono. Sprawcą fałszywych alarmów okazała się 14-latka z Rumi. Dziewczyna twierdzi, że wraz ze swoją rówieśniczką wymyśliły, że dla żartu zadzwonią na policję i powiadomią o bombie w dwóch szkołach. Nieletnia odpowie za swoje zachowanie przed Sądem Rodzinnym, natomiast rodzicom nieletniej mogą grozić konsekwencje finansowe w związku z poniesionymi kosztami przez wszystkie służby biorące udział w akcji ratowniczej.</p>
<p>Ciekawe czy dzisiejsza młodzież robi sobie rzeczywiście jaja, a może to częsty przypadek tak zwanego debilizmu i chęci zemsty nad całym światem. Nawiasem mówiąc to nie pierwszy przypadek w Rumi - czy ludzie tutaj (w Rumi) rzeczywiście mają coś z głowami, czy też jest to tylko kwestia przypadku? Nie wiem, ale za h.. bym tam nie zamieszkał. Jedno z najdziwniejszych miast w Polsce - niby już Gdynia, a jednak wieś...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ruskie górą, nasi kanałami...]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/?p=36</link>
<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 19:30:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2008/08/20/ruskie-gora-nasi-kanalami/</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio Rosja odniosła ważne zwycięstwa. Kolejny krok w odbudowie mocarstwowej pozycji.
Pierwsze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio Rosja odniosła ważne zwycięstwa. Kolejny krok w odbudowie mocarstwowej pozycji.</p>
<p>Pierwsze i bardziej oczywiste, to wojna z Gruzją. Głupi wyskok Saakaszwilego skończył się tak jak musiał - klęską jego planów i pchnięciem zbuntowanej Abchazji i Osetii w ręce Rosji.  Kwestią czasu jest przyłączenie tych terenów do Federacji Rosyjskiej.</p>
<p>Oczywiście z tej okazji nasz kaczostworek nie omieszkał poprzeć wywołującego całe zamieszanie prezydenta Gruzji. Wygłosił więc kretyńskie przemówienie, atakując Rosję i popierając rozpętanie wojny. Ruskie słuchali i wyciągają wnioski. Jak już skończa, to nam zrobia jakąś nieprzyjemność. Przy okazji zaś mają pretekst do różnych wrogich działań, bo skoro są atakowani, to muszą się bronić, nieprawdaż?</p>
<p>Jednak jeszcze lepszego pretekstu dostarczył nasz cały rząd, zgadzając się na "tarczę". Choć sam system, o ile kiedykolwiek w ogóle zacznie działać (co jest wątpliwe), Rosji nie szkodzi, to jednak jest on wspaniałym pretekstem do rozbudowy armii, arsenału nuklearnego i operacji szpiegowskich. Otwarta odbudowa imperialnej armii byłaby powodem do krytyki i odwetu politycznego, jednak w nowej sytuacji Rosja może powołać się na amerykańską aktywność tarczową i upierać się, że wszelkie ich działania to tylko reakcja na nowe zagrożenie albo odtwarzanie równowagi. Przy okazji moga też zastosowac jakieś działania odwetowe względem Polski, bo ja wiem... ponowne embargo na import mięsa?</p>
<p>Wracając do "tarczy", to podpisana właśnie umowa jest pięknym przykładem tego, jak profesjonalni politycy amerykańscy rolują idiotów. Nie dość, że moga sobie tu zainstalować bazę z niewiadomo czym, to jeszcze w dwóch miejscach umieszczą sobie wyrzutnie rakiet, zaś rząd polski dodatkowo zobowiązał się do poparcia każdej następnej wojenki wywołanej z Waszyngtonu - bo tak się skończy "ścisła współpraca na wypadek zagrożenia ze strony trzeciej - militarnego i innego rodzaju" czy jako tam dokładnie napisali.</p>
<p>Że zaś będą kolejne inwazje i wojny jest pewne jak to, że polski rząd to banda idiotów i agentów. "Tarcza" jest teoretycznie systemem obronnym, jednak jej rolą nie jest obrona przed atakiem, ale osłona amerykańskich ataków na inne kraje w rejonie Bliskiego Wschodu. Oczywiście o ile w ogóle system uda się doprowadzić do działania, bowiem nadal ma on celność gorszą niż pijany gajowy i nadaje się tylko do puszczania bardzo drogich fajerwerków. Mając (w założeniu) osłone przed ewentualnym irańskim odwetem, któryś kolejny prezydent USA napadnie na ten kraj - a my będziemy musieli to wspierać.</p>
<p>Na koniec pozwolę sobie przypomnieć jak to już raz było z naszym wielkim sojusznikiem. Kiedy w Jałcie i Teheranie USA i wielka Brytania oddały Polskę do strefy wpływów Stalina, utrzymywali to w tajemnicy aż do końca wojny - by jeszcze trochę Polaków dało się zabić wierząc w zachodnie gwarancje. Potem, jak wujek Staszek powiedzieli "Spierdalajcie" i zostawili nas na pastwę czerwonego. Tylko ostatni frajer może sądzić, że jeśli w przyszłości uznają, że tak im się opłaca, to nie zrobią tego samego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Komisja Promowania Cnoty i Zapobiegania Występkowi...]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/?p=33</link>
<pubDate>Sun, 03 Aug 2008 00:00:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2008/08/03/komisja-promowania-cnoty-i-zapobiegania-wystepkowi/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;to bardzo istotna instytucja rządowa w Arabii Saudyjskiej. Zajmuje się, jak sama nazwa wska]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>...to bardzo istotna instytucja rządowa w Arabii Saudyjskiej. Zajmuje się, jak sama nazwa wskazuje, zabranianiem czego się da - aby poddani miejscowego władcy zajmowali się życiem pobożnym i modlitwami, a nie na przykład takimi bezeceństwami jak wyprowadzanie psów na spacer albo kupowanie choinki w grudniu (za to drugie można dostać zdrowy wpierdol od tajniaków).</p>
<p>W EUropie za to Promowanie Cnoty i Zapobieganie Występkowi to działalność generalnie ateistyczna, napędzana przez biurwokratów - jednak podobnie nastawiona na zabranianie, ograniczanie i wymuszanie. W imię Słusznej Racji pracują w pocie czoła, by wymyślić, co by tu jeszcze zabronić albo obrzydzić. W tym "słusznym" dziele wspomagają ich rzesze lokalnych kolaborantów, udających demokratycznie wybranych przedstawicieli społeczeństwa.</p>
<p><a title="Artykuł o zbrodniczych knowaniach" href="http://biznes.interia.pl/news/obrzydza-polakom-alkohol,1155551" target="_blank"><em>Po wakacjach Sejm zajmie się ustawą mającą zakazać palenia papierosów w większości miejsc publicznych. Jakby tego było mało, posłowie spróbują też ograniczyć ustawowo spożywanie napojów alkoholowych.</em></a></p>
<p>Chodzi, oczywiście - bo jakżeby inaczej, o nasze dobro. Co jest naszym dobrem jak zwykle lepiej od nas samych wiedzą urzędasy i inna swołocz w rodzaju (p)osłów.  Bydełko zwane dla niepoznaki konsumentami (bo już nie obywatelami) ma przyjąć decyzje i mordę wsadzić w kubeł (i nie bulgotać!).</p>
<p>W przypadku palenia oczywiście można się spodziewać nader kreatywnej definicji "miejsca publicznego". O sensownych rozwiązaniach można zapomnieć, więc spodziewajmy się wkrótce  serii bankructw pubów, barów i restauracji.</p>
<p>Zapewne tym instytucjom nie pomogą też wymysły w sprawie alkoholu, zaczynające się "niewinnie" od umieszczania ostrzeżeń na butelkach. To jednak oczywiście tylko pierwszy krok, bowiem jego nieskuteczność wkrótce przywiedzie Obrońców Zdrowia Naszego do zaostrzenia walki <span style="text-decoration:line-through;">klasowej</span> z demonami alkoholu.</p>
<p>W ten prosty sposób zlikwiduje się sporą część branży restauracyjno-gastronomicznej, gdy ludzie będą woleli znów spotykać się po domach - przynajmniej dopóki te nie zostaną w kolejnej nowelizacji ustaw uznane za miejsca publiczne. Dzięki temu mniej ludzi będzie chorować z powodu palenia i picia, zwiększy się zaś występowanie ciężkiej kurwicy.</p>
<p>W następnym etapie pewnie wezmą się za agencje towarzyskie, podobnie jak to uczyniono w Szwecji. Każda szwedzka kurwa najbardziej klnie na "wspaniałą" ustawę mającą ją chronić przed seksualnym wykorzystywaniem - a zamiast tego wypłasza lepszych klientów, pozostawiając gotowych na wszystko zboków.</p>
<p>A jeszcze jest tyle innych rzeczy do zabronienia... starczy na całe lata działalności.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gry uliczne w stolicy]]></title>
<link>http://noktowizor.wordpress.com/?p=54</link>
<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 19:36:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>noktowizor</dc:creator>
<guid>http://noktowizor.pl.wordpress.com/2008/07/26/gry-uliczne-w-stolicy/</guid>
<description><![CDATA[
Kiedyś, jeszcze jakieś 2-3 lata temu, na warszawskich ulicach były takie przyciski przy przejśc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://i44.photobucket.com/albums/f45/noktowizor/osobliwosci/wynalazek1.jpg" alt="" width="205" height="400" /></p>
<p><img class="alignright" src="http://i44.photobucket.com/albums/f45/noktowizor/osobliwosci/wynalazek2.jpg" alt="" width="193" height="400" />Kiedyś, jeszcze jakieś 2-3 lata temu, na warszawskich ulicach były takie przyciski przy przejściach dla pieszych. Naciskało się takowy "button" i teoretycznie dzięki temu szybciej miało zapalić się zielone światło. Nie działało to najsprawniej, a poza tym konserwatywna grupa młodzieży, która nie lubi nowości dość często demonstrowała swoją niechęć wobec wynalazków niszcząc wspomniane przyciski. Potem pojawiło się coś nowego. Takie jak na tych zdjęciach. Człowiek podchodził, naciskał. Naciskał drugi raz. Naciskał trzeci raz... Nie działało, ale czas poświęcony na siłowaniu się z urządzeniem pozwalał skrócić oczekiwanie na zielone światło. Ostatnio jednak stwierdziłem, że to działa. A jak? Stoję na przejściu. Ruch jest w drugą stronę. Samochody, które jadą w tę stronę, w którą ja przechodzę też stoją (zawiłe ale chyba zrozumiałe?). Wszystko na razie gra. W porządku. Spokój. Bum! Samochody ruszyły! A ja? Ja mam dalej czerwone światło. Nerwowe ruchy głową, rozglądanie się. Przy słupie jest wspomniany wynalazek. Naduszam. Pojawia się czerwony napis "Czekaj". Czekam. Światło zielone się skończyło. Znów jadą samochody w drugą stronę. "Moi" stoją. Nerwowe spojrzenia na zegarek... Odliczanie... 3... 2... 1... JEST! Tak! Jest zielone! Ruszam! Dziaaaałaaaaaa!</p>
<p>No dobrze. Ale... Innego dnia idę w stronę przejścia. Właśnie skończył się ruch w drugą stronę. Nie zdążyłem dobiec. Samochody jadą bo mają zielone. A ja? Czerwone... Co za absurd. Zielone światło zapala się na przejściu dla pieszych tylko jeśli naduszę przycisk. Jeśli nie - mam czerwone. To chyba lekki nonsens. A może to gra? Musisz być na przejściu wcześniej. Kiedy ruch jest w przeciwną stronę. Inaczej tracisz 2 kolejki. Monopolly na żywo? Chińczyk? Kto ustalał zasady?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O żabie, lwie i bocianie]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/?p=32</link>
<pubDate>Sat, 12 Jul 2008 22:00:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2008/07/13/o-zabie-lwie-i-bocianie/</guid>
<description><![CDATA[Długi czas zastanawiałem się, jakież to korzyści ma nam przynieść amerykańska tarcza antyrak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Długi czas zastanawiałem się, jakież to korzyści ma nam przynieść amerykańska tarcza antyrakietowa. Że przyniesie korzyści USA - to jasne, ale Polsce? Ani pieniędzy (20 mln? a co sobie za to kupimy? waciki?), ani sprzętu wojskowego, ani wzmocnienia obronności przez siły amerykańskie... więc co? ‏</p>
<p>Oświecił mnie dopiero "ekspert wojskowy" tygodnika "Angora". Wygląda zupełnie jak <a title="Gary Brecher, The War Nerd @ eXile" href="http://www.exile.ru/articles/list.php?IBLOCK_ID=35&#38;SECTION_ID=156" target="_blank">War Nerd</a>, tylko niestety nie tak ładne bajki opowiada. Tym razem opowiedział bajkę o żabie, lwie i bocianie, w wersji dla cofniętych w rozwoju i cierpiących na dyslekcję historyczną.</p>
<p>Otóż Rosja patrzy na Polskę niczym bocian na żabę, czyli z morderczą intencją konsumpcyjną. Żaba oczywiście aż pod siebie robi ze strachu, że bocian się do niej zabierze tym długim, ostrym dziobem. Gdyby jednak za płazem oślizgłym stanął lew ryczący, to bocian sam wtedy w pory narobi. Rolę lwa ma oczywiście pełnić USA, a stać za nami będzie jak damy sobie podrzucić zgniłe jajo w postaci tarczy antyrakietowej.</p>
<p>Oczywiście nie wspomniał o tym, że lew stoi tyłem i pracuje ostro zwieraczem odbytu, waląc żabie wielką, rzadką i śmierdzącą kupę wprost na łeb. Bociana oczywiście troche to zniechęca, bo kto by chciał takiego osrańca jeść... Żabie w zasadzie żadna różnica, czy ją bocian dopadnie czy lew w gównie utopi - tak czy tak ma przesrane.</p>
<p>A morał z tej bajeczki taki, że jak się ma fatalne położenie geopolityczne to trzeba tak samo uważać na sojuszników jak na wrogów. Szczególnie zaś, gdy sojusznik znany jest z tego, że każdego gotów sprzedać jeśli tylko będzie miał z tego jakiś zysk. Ale żeby to wiedzieć, trzeba pamiętać o Teheranie i Jałcie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rowerowe obserwacje.]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 17:15:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/07/06/rowerowe-obserwacje/</guid>
<description><![CDATA[Tak się składa, że jeżdżąc na rowerze zaobserwowałem wiele zjawisk i zachowań ludzkich, któ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się składa, że jeżdżąc na rowerze zaobserwowałem wiele zjawisk i zachowań ludzkich, które powtarzają się za każdym razem, gdy jeżdżę rowerem. Postaram się je poniżej opisać.<!--more--></p>
<p>Jeżdżąc w po leśnych ścieżkach nie raz spotkać można ludzi. Czy to młodych, zakochanych, czy to kochającą się rodzinę spacerującą w niedzielne popołudnie, czy to 70 letnich rencistów, którzy w 4-6 osobowych grupkach nie mając co robić chodzą po lesie. Ci ostatni upodobali sobie chodzenie całą szerokością leśnej drogi, Mają prawo, niech sobie chodzą. Nie o to chodzi, chodzi o to, w jaki sposób „usuwają” się z drogi, abym ja mógł przejechać. Otóż sprawa ma się następująco:, jako, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny, dlatego też wszędzie, gdzie się da stosuję się do tego przepisu. No i jadę sobie, przede mną grupka rencistów, kilka metrów przed nimi „pyknięciem” klamki hamulca (zamiast dzwonka – równie skuteczne…) informuję, że nadjeżdżam i wypadałoby umożliwić mi dalszy przejazd. No i umożliwiają, ale dlaczego na pobocze nie zejdzie najbardziej wysunięta na prawo osoba? Zamiast tej osoby, z drogi schodzi najbardziej na lewo wysunięta osoba, co równa się z tym, że muszę bawić się w slalom. Bywają przypadki, że osoby idące z brzegu nie przesuwają się wcale, za to, osoby idące na środku próbują zejść na bok. Co za tym idzie wchodzą pod nogi tym z brzegów, co równa się dziwnymi sytuacjami np. potknięciem się osób, które szły po boku.</p>
<p><strong>Ścieżka rowerowa – szczyt debilizmu. </strong><br />
Piesi mają chodnik, zmotoryzowani mają jezdnię, rowerzyści mają ścieżki rowerowe. W Polsce jest ich tyle, co kot napłakał. Jak są budowane to bez pomyślunku. Zamiast korzystać z tańszego asfaltu, robione są z kostki brukowej, po której nie jeździ się przyjemnie… Często jest tak, że ścieżka rowerowa budowana jest obok chodnika. Gwarantuję wam, że piesi zamiast iść po swoim chodniku pójdą po mojej ścieżce… No szlag by was trafił. Jeszcze pretensje mają jak się je zahaczy albo za szybko wyprzedzi… Polak potrafi.<br />
Innym sposobem blokowania ścieżki rowerowej jest parkowanie na niej samochodów. Nic tylko przejechać kluczem po powierzchni lśniącego lakieru, a niech się chuj nauczy parkować jak należy.</p>
<p><strong>Rower kontra samochód.</strong><br />
Czasami jest tak, że trzeba jechać ulicą, po której jeżdżą samochody. Jest to tzw. jazda ekstremalna. Nie dość, że musisz uważać na wystające włazy kanalizacyjne, potłuczone szkło, porozjeżdżane koty, to na dodatek musisz uważać na to, aby dojechać do celu na swoim rowerze, a nie w najlepszym przypadku w ambulansie na operację...<br />
Większość rowerzystów traktowana jest przez kierowców samochodów jak intruzi. „A chuj mu w dupę” myślą. Ja jadę 70km na godzinę, on ledwo tym rowerem 20 ciśnie…A niech ma nauczkę. Łysym nie powinno się dawać prawa jazdy. To już zaobserwowałem dawno. Przy wyprzedzaniu większość kierowców zachowuje duży odstęp ode mnie. Oczywiście łysy w BMW ma mnie gdzieś. Wyprzedza tak, że jeden fałszywy ruch z mej strony i kolizja gotowa. Kolejny przypadek jest wtedy, kiedy to nadjeżdżające z naprzeciwka auto wyprzedza inny samochód przy okazji wymija mnie. Większość zachowuje się rozsądnie i wie, że się nie zmieści. Łysy nigdy. Swoim BMW wdupi się wszędzie…</p>
<p><strong>Moda na skuter.</strong><br />
Nie wiem, kto dał taki przepis, że małymi skuterami można jeździć na „dowód osobisty” kończąc 18 lat. Bez jakiegokolwiek pojęcia o zasadach panujących na drodze. Chuj mnie strzela jak widzę tych gówniarzy (tak, tak – kto by się przejmował tą 18, jeżdżą już nawet 15-latki), którzy ścigają się po jezdni mając w dupie wszystkich innych. A do frustracji doprowadza mnie fakt, że nie wiedzą jak zachować się np. na skrzyżowaniu. Blokują drogą, bo boją się ruszyć. Skręcenie w lewo u nich powoduje sranie w gacie. Potrafią tylko w prawo, przy krawężniku…</p>
<p><strong>Gówniarze na marketowych wyrobach rowero - podobnych.</strong><br />
Nie ma przyjemniejszego widoku niż 12 latek próbujący pokonać stromy podjazd na swoim wypasionym, (bo wyposażonym w 2 amortyzatory, 2 tarcze hamulcowe i jak to mówią „18 przeżutek”) sprzęcie. Jaka szkoda, że te gnioty ważą po 25 kilogramów.<br />
Inną zabawną rzeczą jest próba ścigania się z innymi rowerzystami. Już wiele razy takie dzieciaki próbowały mnie wyprzedzić…, Jaka szkoda, że to niewykonalne na takiej maszynie.<br />
A propos wyprzedzania: nie ma nic przyjemniejszego niż wyprzedzić jakiegoś rowerzystę, którego zobaczy się w oddali, a po chwili jest się przed nim :D</p>
<p>To chyba tyle. Jak mi się coś przypomni to dopiszę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Media-Markt – tak dla idiotów?]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=73</link>
<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 13:01:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/02/13/media-markt-%e2%80%93-tak-dla-idiotow/</guid>
<description><![CDATA[Kilka dni temu wysłałem maila do MM w sprawie pewnego produktu.
Zadałem pytanie składające się]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu wysłałem maila do MM w sprawie pewnego produktu.<br />
Zadałem pytanie składające się z kilku podpunktów, ujętych w jednym, dwóch zdaniach.<br />
W szkole prawie torturują nas młodych obyśmy czytali pytania do końca, bo na maturze takie będą…<br />
Osoba, która odpowiedziała mi na moje pytania na polski chyba nie chodziła…</p>
<p>Mój mail:<br />
„Witam, zamierzam kupić produkt xxx. Jestem zainteresowany modelem, który podałem w tytule. Czy owy produkt jest w MM w Katowicach? Jeśli tak, to, jaka jest jego obecna cena? Jeśli nie, to czy istnieje jakaś możliwość sprowadzenia go i ile by kosztował wtedy?</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Xyz”</p>
<p>Odpowiedź powinna wyglądać następująco (tak mi się przynajmniej wydaje):</p>
<p>1.<br />
//Witam<br />
Produkt jest dostępny w MM w Katowicach. Jego cena wynosi 6,66//</p>
<p>2.<br />
//Witam<br />
Niestety obecnie nie ma produktu, o który pan pytał. W tej chwili nie możemy go dla pana sprowadzić//</p>
<p>3.<br />
//Witam<br />
Niestety obecnie nie ma produktu, o który pan pytał.. Możemy go dla pana sprowadzić. Będzie kosztować 6,66.</p>
<p>To są 3 warianty poprawnych odpowiedzi na moje pytanie. Zawierają wszystkie informacje, o które pytałem.<br />
Natomiast odpowiedź kobiety pracującej w MM wygląda następująco:</p>
<p>„Witam,<br />
Z przykrością muszę przekazać, iż nie mamy w chwili obecnej poszukiwanego przez Pana produktu”</p>
<p>Brak odpowiedzi na moje dalsze pytanie mam traktować jako: „NIE”. Czy po prostu pani nie potrafiła doczytać tak bardzo skomplikowanego pytania?</p>
<p>Tego się nie dowiem nigdy…</p>
<p>Hasło reklamowe „MM nie dla idiotów powinni trochę zmodyfikować i wpoić pracownikom:</p>
<p><strong>„Obsługa klienta? – nie dla idiotów…”</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trudny język...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/2008/01/12/trudny-jezyk/</link>
<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 09:18:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/01/12/trudny-jezyk/</guid>
<description><![CDATA[Ić stąd, idź ztąd, jóż, jusz, wżucać, kasze&#8230;
To tylko UŁAMEK z tego wszystkiego, co m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ić stąd, idź ztąd, jóż, jusz, wżucać, kasze...</strong></p>
<p>To tylko UŁAMEK z tego wszystkiego, co mogę zobaczyć czytając fora, rozmawiając z ludźmi na czatach, komunikatorach internetowych itd.<br />
Jestem Polakiem, mam 18 lat. Od pierwszej klasy szkoły podstawowej uczę się języka polskiego. Nigdy „orłem” z tego przedmiotu nie byłem. Nie uczyłem się słówek ze słowników na pamięć. Nikt mnie nie torturował abym nauczył się poprawnie pisać po polsku. Ale do cholery, przecież to, że „ŻE” pisze się tak, a nie inaczej, a „każdy” piszemy przez „zet z kropką”, a nie przez „er zet” powinien wiedzieć każdy człowiek, który ukończył szkołę podstawową...<!--more--></p>
<p><strong>Dysortografia, dysleksja, dyscośtam, dyscośtam...<br />
A może po prostu debilizm, kretynizm, imbecylizm, idiotyzm?</strong><br />
Dziwne, że chodząc do podstawówki nikt nie wywijał nauczycielce kartką z zaświadczeniem od lekarza, mówiącym o tym, że pacjent nie umie pisać poprawną polszczyzną. Jedni byli lepsi, drudzy gorsi. Normalka – jedni wolą matmę, inni polski. Ale nie usprawiedliwia to faktu, że ktoś robi takie błędy...<br />
Jak już wyżej wspomniałem mistrzem ortografii nie jestem. Bywa, że popełniam błędy, – ale błędy te powstają w słowach, których nie używam codziennie. Ale gdy już ten błąd zrobię i zdołam go wyłapać, albo ktoś mi zwróci uwagę to więcej go nie powtórzę. A teraz? Każdy cep może sobie załatwić zaświadczenie o swojej ułomności...</p>
<p><strong>Dysortografia, dysleksja, dyscośtam, dyscośtam...<br />
A może po prostu LENISTWO?</strong><br />
Ale koniec pisania o sobie. Zajmijmy się teraz tymi, którzy z premedytacją piszą źle, wiedząc o tym bardzo dobrze. Krew mnie zalewa, pisząc dosadniej „chuj mnie strzela” jak po raz „enty” jakiś kretyn wie, że „stąd’ pisze się właśnie tak, a nie tak – „ztąd”, a jednak pisze tą złą wersję; żeby było śmieszniej, nie, wróć...Żeby było żałośniej ci wszyscy, idioci argumentują się, że im jest wygodniej napisać to słowo źle. Kurwa mać, powinna być kara chłosty za takie coś...<br />
I piszą z premedytacją wszystkie te „trudne” słowa źle. Tak na złość, na przekór innym...<br />
Ale to tylko o nich świadczy...</p>
<p>Inną sprawą jest manifestowanie swojej UŁOMNOŚCI w szkole.<br />
Aż razi ta ich „wyższość” nad nauczycielem, który zwraca im uwagę, że piszą jak im się podoba...<br />
I wiedzą, że chuja im nauczyciel zrobi, bo maja tą jebaną „D” i chwalą się tym jakby było to coś pozytywnego. Tylko nie wiem, kto jest bardziej pojebany w tej sytuacji: Dorosły, nauczyciel, osoba, która powinna nauczyć ich, a także w jakimś stopniu wychować, czy ten powalony analfabeta.<br />
W ogóle, co za kretyn wymyślił te wszystkie pojęcia zaczynające się na „D”? Wiadome jest jedno,- był równie pojebany jak te wszystkie matoły, które nie umieją zapamiętać kilku słów, których używają codziennie. To może idźmy dalej i ułatwmy życie w innych dziedzinach:<br />
- Dyszopia – nieumiejętność zrobienia zakupów<br />
-Dysworksja – nieumiejętność znalezienia pracy – o!, To by się przydało. Już widzę te miliony cwaniaków, którzy wywijają świstkami w urzędzie, aby dostać jakiś zasiłek od choroby, którą mają...<br />
Można tak wymyślać bez końca.</p>
<p><strong>A może po prostu jebane LENISTWO?</strong><br />
Jeśli osobnik, niepotrafiący poprawnie napisać „trudnego słowa” potrafi włączyć komputer, to potrafi też to słowo napisać tak jak trzeba...Kwestia treningu...<br />
Tylko, po co? Skoro można sobie załatwić „D” i mieć więcej czasu na jakiś tam egzaminach w szkole itd. Właśnie! Egzaminy....Znam przynajmniej jeden przypadek osoby, która, kombinowała, aby dostać „D” i móc pisać dłużej maturę...Czy się mu udało czy nie – nie wiem....<br />
Ale sam fakt woła o pomstę do nieba...</p>
<p>Poza tym, co to za podejście do sprawy! A może by tak zamiast niszczenia papieru na jakieś zaświadczenia lepiej zorganizować matołom 2 godziny dodatkowo w szkole na naukę poprawnej polszczyzny? Zamiast iść na łatwiznę kazać im się tego nauczyć, co? Ale nie, bo, po co. Lepiej dać debilowi „D” i po sprawie. I „D”ebil do końca życia debilem zostanie, bo skoro ktoś mu zafundował prezent nie wolno go zmarnować. Nie żebym mu zazdrościł, – ale wkurwia mnie to podejście do sprawy okrutnie.</p>
<p><strong>Widać,- jaki kraj tacy ludzie...<br />
Jednym słowem paranoja!</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dwulicowe komuchy z "Faktu"]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/2007/09/26/dwulicowe-komuchy-z-faktu/</link>
<pubDate>Wed, 26 Sep 2007 18:54:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2007/09/26/dwulicowe-komuchy-z-faktu/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Fakt&#8221; znów uderza. Tym razem jest to podstępny cios w stylu dawnej &#8220;Trybuny Lud]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Fakt" znów uderza. Tym razem jest to podstępny cios w stylu dawnej "Trybuny Ludu".</p>
<p>Na pół strony, wielkimi literami piszą "Premierze dość! (...) wspierania komuny". Gdyby PiS-dy nie były kryptokomuchami to nawet byłby to jakiś pomysł, ale jak ma agentura i lewactwo tępić komunę? Wychodzi więc na taki, delikatny sarkazm, z lekka przyprawiony  cynizmem - mniam!</p>
<p>Ale za to na dole mamy danie klasyczne, w stylu retro.  Tytuł jakby z lat mojej młodości, coś z pierwszej strony "Trybuny Ludu" albo "Żołnierza Wolności" (czy jak się ta szmata dla wojska zwała).<br />
Co nam pisze gazetka "Fakt" dwie dekady od wprowadzenia systemu wolnorynkowego?</p>
<p><em><font size="+2"><strong>"<span class="f18"><span class="Red">Uwaga! Spekulant</span></span>"<br />
</strong></font>(w druku: "Przyłapaliśmy spekulanta")</em></p>
<p><em> Dalej następuje ideowo słuszna demaskacja parszywego spekulanta, co okrada lud pracujący miast i wsi oraz inteligienta pracującego (tak to szło OIDP). Ówże zbrodniarz przeciw ustrojowi dokonał czynu podważającego podstawy PRL, a mianowicie nabył droga kupna paprykę od chłopa. Perfidny kułak sprzedał ją po 15 zł za worek. Antysocjalistyczny element spekulacyjny sprzedawał zaś tak zdobyte dobro po 20 zł za worek sklepikarzom.</em></p>
<p><em>Tyle na pierwszej stronie, widocznej w gablocie. Dalej zapewne następowało aresztowanie wroga klasowego przez dzielnych funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, schwytanie kułaka, potępienie obu przez aktyw partyjny i robotniczy oraz kontrola IRCh-y u sklepikarza, bo prywatna inicjatywa jest z definicji podejrzana.</em></p>
<p>Wersje: <a href="http://polakduzy.wordpress.com/files/2007/09/spek1.png"><img src="http://polakduzy.wordpress.com/files/2007/09/spek1.thumbnail.png" alt="Spekulant - wersja drukowana" />w druku</a>, <a href="http://polakduzy.wordpress.com/files/2007/09/spek2.png"><img src="http://polakduzy.wordpress.com/files/2007/09/spek2.thumbnail.png" alt="Spekulant - wersja internetowa" />internetowa</a></p>
<p>Zupełnie jakbym się cofnął do poprzedniej epoki. Taki komunistyczny artykuł w zasadzie powinien podpadać pod ten idiotyczny (ale obowiązujący) artykuł KK o propagowaniu ustrojów totalitarnych.</p>
<p>Jest to przecież podręcznikowy wręcz przykład myślenia w stylu socjalistyczno-komunistycznym. Przedsiębiorca, który postanowił zarobić jako pośrednik - hurtownik/dostawca - staje się "spekulantem". Wzrost cen to oczywiście jego wyłączna wina, przecież gdyby nie pazerność spekulanta, to papryka zgniłaby sobie spokojnie u chłopa, kosztując 15 zł. Że w sklepie by nie było, bo sklepikarz zajmuje się sprzedażą a nie objeżdżaniem wsi za towarem, to nieistotne. Grunt żeby spekulant nie zarobił. Przedstawienie w taki sposób podstawowego przejawu przedsiębiorczości (kupić taniej u producenta, podsunąć pod nos detaliście i pobrać za to prowizję) to ohydne oszczerstwo. Pan "spekulant" powinien ich zaskarżyć o to - bo obicia komuchowatej swołoczy po parszywych ryjach prawo dziś zabrania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ozdoba w kształcie pędzla = 3 lata pierdla]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/2007/09/21/ozdoba-w-ksztalcie-pedzla-3-lata-pierdla/</link>
<pubDate>Fri, 21 Sep 2007 00:28:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2007/09/21/ozdoba-w-ksztalcie-pedzla-3-lata-pierdla/</guid>
<description><![CDATA[Nasza dzielna Policja, zachęcona obniżeniem wymagań dla kandydatów na stróżów prawa, dokonał]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nasza dzielna Policja, zachęcona obniżeniem wymagań dla kandydatów na stróżów prawa, dokonała nowego heroicznego wyczynu. Dopiero co pokonała straszliwą mafię napisową, ale to przecież nie powód, by spocząć na laurach. Gdzieżby!</p>
<p>Krajowi naszemu zagroziła przecież nowa mafia, tym razem googlowo-kutasowa. Owa zbrodnicza formacja, w osobie 23-letniego Marka W. z Cieszyna, nie oparła się nowoczesnym metodom śledczym i  została bezlitośnie rozpracowana. Ten pan już nie podlinkuje słowa "kutas" do www.prezydent.pl!</p>
<p>Sprawa jest interesująca z kilku co najmniej powodów. Pierwszy i chyba najbardziej oczywisty, to pytanie jakie mi się nasunęło po przeczytaniu o tej sprawie po raz pierwszy, czyli: "Po kiego chuja to rozgłaszają?". Dopóki nie przeczytałem o aresztowaniu zbrodniarza W., nie wiedziałem w ogóle, że coś takiego ma miejsce. W końcu nie ma obowiązku sprawdzania co Google pokazuje kiedy się wpisze jakieś bluzgi jako temat wyszukiwania. Teraz już wiem, że skutecznie powiązano najwyższy (hmmm...) organ władzy z popularnym określeniem członka męskiego (a są żeńskie?). Tę porażającą wiedzę zyskało pewnie też sporo niewinnych internautów.  Policja uczyniła dla skutasienia prezydenckiej strony więcej niż oskarżony W. Brawo!</p>
<p>Druga sprawa to trwający w naszym prawie komunistyczny paragraf (art. 135 par. 2 KK), karzący za obrazę prezydenta. I podobne kary za przygadanie innym oficjelom. Państwo mieniące się wolnym i demokratycznym nie ma miejsca na takie prawo. W krajach cokolwiek bardziej cywilizowanych karalne jest oszczerstwo względem funkcjonariuszy publicznych, definiowane jako podawanie nieprawdziwych faktów o nich, z intencją szkodzenia. U nas zaś PRL wraca.</p>
<p>Są też tematy do rozważań dla prawników, np. czy linkowanie mozna uznać za formę zniewagi albo czy Google ponosi jakąś odpowiedzialność. Niech sobie kombinują.</p>
<p>Ja muszę natomiast zaznaczyć, że Wielmożny Pan Prezydent <strong>nie jest </strong>"<a href="http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kutas" title="definicja #3" target="_blank">ozdobą z nici, jedwabiu, wełny, sznurka itp. w kształcie pędzla</a>". A czym albo kim jest, to wy sami dobrze wiecie...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[OBOP potwierdza: Polacy to idioci]]></title>
<link>http://polakduzy.wordpress.com/2007/09/15/obop-potwierdza-polacy-to-idioci/</link>
<pubDate>Sat, 15 Sep 2007 21:12:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>polakduzy</dc:creator>
<guid>http://polakduzy.pl.wordpress.com/2007/09/15/obop-potwierdza-polacy-to-idioci/</guid>
<description><![CDATA[Zapodał &#8220;Dziennik&#8221; i powtórzyli wszyscy, więc sam fakt to nie nowina. Sondaż TNS OBO]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zapodał "Dziennik" i powtórzyli wszyscy, więc sam fakt to nie nowina. <a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&#38;ShowArticleId=59577" title="Straszne..." target="_blank">Sondaż TNS OBOP</a> przyniósł załamujące wyniki. Dla normalnie myślących oczywiście, bo PiSdy wszelkie i mohery pewnie się cieszą.</p>
<p>Nasz kochany naród otóż, w całych 41% życzy sobie koalicji POPiS. Szuj z głupkami - a jedni i drudzy komunistycznym myśleniem śmierdzą gorzej od SLD. Zajebiście...  Na drugim miejscu POLiD, czyli kryptokomuchy z jawnokomuchami, a wszystko kombinatory i złodzieje.</p>
<p>A kiedy już ta hołota zajmie ławy poselskie, to zdaniem jednej trzeciej Polaków, ma się zająć budową V RP, cokolwiek by to miało być. Prawie tyle samo chce dalszej budowy IV RP czyli PRL II. Nową twarzą rządu powinien zaś być nadobny Kazimierz albo Olek-z-chorym-goleniem.</p>
<p>Nie dość srania na swój kraj - jak widać, zdaniem narodu, trzeba dalej się w gównie taplać a każdego, kto podpadnie jeszcze obrzucić.</p>
<p>I co ma zrobić w tej sytuacji człowiek myślący? Czy pozostało mi głosowanie na LPR-UPR? Ani "Naszej Szkapy"ani Człowieka-w-muszce nie uważam za dobrych kandydatów. Giertych skompromitowany jest dla mnie współpracą z kaczystowskim reżimem, Korwin-Mikke współpracą się nie splamił, ale niektóre jego wypowiedzi mnie przerażają... tak pół na pół,  z pozostałymi się zgadzam. Znów Giertych i LPR to jedyna partia, która kwestionowała udział Polski w zbrodniach wojennych w Iraku.</p>
<p>I tak źle, i tak niedobrze. A głosowanie olać - to pomóc którymś skurwysynom.  Czy pozostaną jako wybór tylko "Krasnoludki i Gamonie"?</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
