<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>cyberseks &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/cyberseks/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "cyberseks"</description>
	<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 10:22:51 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Seks na czacie, czyli jak to było z maxem i narodową]]></title>
<link>http://zwiedciadloo.wordpress.com/?p=71</link>
<pubDate>Wed, 13 Aug 2008 06:57:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>szatniara</dc:creator>
<guid>http://zwiedciadloo.wordpress.com/?p=71</guid>
<description><![CDATA[Nie wątpię w patologie osób, które na czacie szukają życiowego partnera. Narodowa poznała max]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Nie wątpię w patologie osób, które na czacie szukają życiowego partnera. Narodowa poznała maxa chyba w pokoju katolickim, z tego co wiem ona ma jakieś 18-19 lat, max trzydzieści parę. Co urzekło maxa w naszej bosonóżce? Może jest fetyszystą i właśnie ten nick zachęcił go do wymienienia sie z nią fotkami. Zawsze mówił, że go uwielbia. Ale jaką to byłoby już dewiacją nie uważacie? Przespać się z kimś wirtualnie za nick? W sumie to tak, jak przespać się z kimś za wygląd. Czyli max potraktował narodową przedmiotowo? Tak jak traktuje facet nowo poznaną laske przy barze? Potem zobaczył fotke i reszta była już tylko formalnością. Zastanawiam się jak max i narodowa uprawiali sex przez szklany monitor i dzielące ich odległości. Bo z pewnością nie był to zwykły cyberseks. To musiało być coś więcej. Narodowej ciężko jest dogodzić, a max jak to facet aby sobie ulżyć zapewne mógłby dla niej skakać po rozżarzonym węglu nawet. Tak więc myślę, że pisał jej wiersze, zabiegał o nią jak prawdziwy amant, tak z klasą. Ale narodowa nie podłapała tego, że pod otoczką romantyka u faceta kryje się zawsze seksualny maniak. I co, te wszystkie kwiaty, miłe słowa i romantyczne kolacje, to wszystko tylko po to żebym dała mu dupy?!!!! Tak moja kochana narodowa, tak moje dziecko, tak. Teraz już wiemy dlaczego max nie grzeszył wiernością do swojej wirtualnej partnerki...Była dla niego po prostu za młoda...Patrzcie, tak jak w życiu...Nie potrafiła spełnić jego seksualnych potrzeb, więc udał się z tymi samymi potrzebami gdzie indziej. Max dążył do celu na privach używając sobie od czasu do czasu to tu, to tam a w zaciszu domowym miał swoją narodową. Dlaczego to właśnie z nią wziął ślub? Dlaczego skoro nie była dobra w łóżku, nawet wirtualnym? Bo narodowa będzie dobrą żoną, chętnie wypierze, posprząta, podtrzyma na duchu, dupy da itp. Max ty cwaniaku, skubańcu ty, jak tyś na to wpadł cholera?! Oj, chłopaku, nie jeden ci zazdrości teraz. Słuchajcie samo życie, facet wraca zmęczony do domu, żona mu oporządza a on na boku bzyka inne, ale z żoną jest szczęśliwy, nawet w łóżku czasem,jak sobie wyobrazi kogoś innego zamiast niej.</em></strong></p>
<p><strong><em>A jak skończyła się wasza przygoda z seksem na czacie?</em></strong></p>
<p><strong><em>P.S. Orchidea bardzo cię proszę nie odpowiadaj na to pytanie gdyż żadnego seksu nawet na czacie nie doświadczyłaś. Nikt od ciebie nie chce nawet wirtualnej dupy.</em></strong></p>
<p><a href="http://zwiedciadloo.files.wordpress.com/2008/08/czatownicy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-79" src="http://zwiedciadloo.wordpress.com/files/2008/08/czatownicy.jpg" alt="" width="400" height="374" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O błędnym i bezimiennym bohaterze]]></title>
<link>http://proces.wordpress.com/?p=978</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 17:26:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>procesVII</dc:creator>
<guid>http://proces.wordpress.com/?p=978</guid>
<description><![CDATA[W pobliżu miejsc gdzie bywam, choć w zasadzie tu nie ma żadnego pobliża w sensie pełnym, a nawe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W pobliżu miejsc gdzie bywam, choć w zasadzie tu nie ma żadnego pobliża w sensie pełnym, a nawet geometrycznym czy geograficznym, ludzie piszą. Czasem coś dopiszę, częściej przeczytam. Tu i tam albo tam i tu, pojawiły się głosy o jakimś pojedynku, który miałbym toczyć z pseudonimem - widmem, jaki pojawił się na moim blogu. I nie tylko na moim.<br />
I znowu wpadam w pułapkę, bo fraza "mój blog" wydaje mi się być nieuprawnioną. Tak, owszem, teraz notka jest moja,  ale kiedy puszczę ją w tęczową przestrzeń, czyli na mój blog albo jego pobliże,  przestaje być moją. Jest moją w równym stopniu co gazeta - brukowiec, który kupicie w kiosku. Możecie na nią zerknąć, obejrzeć notowania gwiazd i nieruchomości, i wyrzucić do kosza. Możecie też zapakować w nią kanapki z salcesonem na majówkę. Cokolwiek.<!--more--><br />
Wiem, że lubicie wirtualne, gry, jatki czy inne awantury. Nie ma się czego wstydzić, też je uwielbiam. Choć jeśli przyznaję się, że lubię sieciowe bijatyki, nie znaczy to, że Wy, lubiąc je, jesteście usprawiedliwieni.<br />
No ale dostaję sporo sygnałów, że pojawili się kibice obserwujący moje zmagania z pseudonimem No_name.<br />
Pomijając wszelkie nieporozumienia wynikające z takowych zmagań, bo powiedzmy sobie szczerze, większość komentująca to zdarzenie poza moim blogiem nigdy do takich zmagań by nie dopuściła, usuwając najzwyczajniej komentarze, zachodzi też inna niemożliwość.<br />
Po pierwsze: rozgrywki takie winny toczyć się na innym, neutralnym gruncie, nie w miejscu, gdzie ja mam większe prawa i możliwości. Dalej; moi sekundanci są tu, w wirtualnym pobliżu. Przeciwnik pozbawiony jest takowych.<br />
Jeśli uznamy, że mój rywal jest kimś lepszym, lepiej urodzonym, wyższym szarżą, bo nie ma bloga, ani żadnej sieciowej - gorszej bądź lepszej - marki, to nie możemy się prać. Strzelec czy wachmistrz nie mogą pojedynkować się z pułkownikiem. Skoro już jesteśmy przy pułkownikach, to niewielka dygresja. W zasadzie dla tej dygresji napisałem tę notkę.</p>
<p>Kawałek jest długi, na dodatek po niemiecku, pochodzi z filmu, który uwielbiam, obejrzałem go jako młody chłopak i zakochałem się w tej aktorce:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-979" src="http://proces.wordpress.com/files/2008/05/gudrun-landgrebe.jpg" alt="" width="340" height="243" /><br />
<img class="alignnone size-full wp-image-980" src="http://proces.wordpress.com/files/2008/05/gudrun-landgrebe1.jpg" alt="" width="340" height="243" /> Na fotografiach Gudrun Landgrebe</p>
<p>Jeśli nie obejrzeliście tego filmu, z pewnością nigdy go nie obejrzycie. "Pułkownik Redl" (<em>Oberst Redl, István Szabó, 1985 rok</em>).</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/YELEZcDyoSE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/YELEZcDyoSE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Nie będę Wam pisał, że na końcu okazuje się, iż tytułowy Redl, grany przez Klausa Marię Brandauera (Jan Maria też jest u nas), jest gejem, bo zepsułbym Wam przyjemność oglądania filmu. Znaczy, twórca "Mefisto" i "Hanussena", które wraz z "Pułkownikiem Redlem" stanowią niejako całość jego rozważań, sugeruje to. No ale te sceny miłosne były tak przekonujące, że nie chciałem się zorientować. Katalin Kubiny (grana właśnie przez Gudrun) przesłoniła mi fakt, że Redl kochał jej brata.</p>
<p>Wracając do wirtualnych potyczek, to nie powiem, że jestem w nich wprawiony i nie takie pyskate lampucery i bloksowe cipy przeżyłem. Bo jeszcze pewnie sporo przede mną.<br />
Otóż wszystkie te nicki - widma, ci błędni rycerze tępiący mnie, występują na jednorazowych pseudonimach, stworzonych tylko po to by mnie zwalczać. I dobrze, mają się bać! Jak się nie będą bali to będą mi na głowę srali.<br />
Nie znam ich innej sieciowej twórczości, nie znam ich blogów, choć zapewne takowe mają, więc trudno odnieść mi się do ich krytyki. Bo znam tylko ich jeden punkt widzenia: <em>proces to chuj na kaczych łapach a każdy kto go czyta jest zmanipulowanym przez niego debilem.</em><br />
Trudno mówić o sieciowej tożsamości, skoro wszyscy jesteśmy anonimowi i każdy pseudonim jest nowym, wirtualnym istnieniem.<br />
Dlaczego moje podejrzenie padło na Polarnego?</p>
<ul>
<li> Miał motyw, bo skasował mój komentarz u siebie i proponował mi walkę na komentarze. Naraziłem się jego wielbicielkom (Daria_nowak, Marga77).</li>
</ul>
<ul>
<li> Nie znam nikogo, z moich wrogów czy komentatorów, kogo by zabanował Kominek. Polarny jest jedyną takową osobą.</li>
</ul>
<ul>
<li> Kiedy wrzuciłem w wyszukiwarkę pierwsze cztery cyfry IP No_name, pojawiły mi się komentarze Harry122 i Polarnego. I tylko te, nie mam więcej komentarzy na blogu z tego adresu.</li>
</ul>
<p>Zestawienie dwóch komentarzy z tego bloga, zrzut zrobiony z panelu administracyjnego:</p>
<p><a href="http://proces.files.wordpress.com/2008/05/no_name01.jpg">No_name</a><br />
<a href="http://proces.files.wordpress.com/2008/05/polarny01.jpg">Polarny (Harry122)</a></p>
<p>Wiem, że nie są to dowody, ale ja też niczego udowadniać nie mam zamiaru. To są tylko moje spekulacje. Dla mnie wystarczające by go podejrzewać.</p>
<p>Na blogach, czatach i forach jesteśmy wirtualnymi znajomymi. Jeśli jakieś uwagi padłyby od kogoś kto ma swój blog, komentujemy się nawzajem, ot, znamy się z wirtualnego widzenia, wziąłbym sobie do serca. Natomiast takie bluzgi, rozsiewane po wielu blogach, nie są w stanie mnie ująć czy przekonać. Nie stanowią one przyczynku do dyskusji, stąd takie komentarze ignoruję.<br />
No_name wpisał się na kilku blogach:</p>
<p><a href="http://cyc.blox.pl/2008/05/Zwierzenia-Trolla.html"> http://cyc.blox.pl/2008/05/Zwierzenia-Trolla.html</a><br />
<a href="http://terapie.blox.pl/2008/04/Kurwa-byc.html"> http://terapie.blox.pl/2008/04/Kurwa-byc.html</a><br />
<a href="http://proces.blox.pl/2008/04/O-Shoah-Impresja.html"> http://proces.blox.pl/2008/04/O-Shoah-Impresja.html</a> (na tym blogu wielokrotnie)<br />
<a href="http://prywatka.blox.pl/2008/04/Eos-erotyczne-ujecia-malarskie.html"> http://prywatka.blox.pl/2008/04/Eos-erotyczne-ujecia-malarskie.html</a><br />
<a href="http://poltergeist.blox.pl/2008/04/Preapogeum.html"> http://poltergeist.blox.pl/2008/04/Preapogeum.html</a><br />
<a href="http://moon5.wordpress.com/2008/05/01/odpowiedz"> http://moon5.wordpress.com/2008/05/01/odpowiedz</a><br />
<a href="http://lewysierpowy.blox.pl/2008/04/Ironiczne-swieto.html"> http://lewysierpowy.blox.pl/2008/04/Ironiczne-swieto.html</a></p>
<p>I jeszcze pewnie w wielu innych miejscach.</p>
<p>Zatem wybaczcie, dyskutować mi trudno. Poza tym, nie jest fair jeśli ktoś śmieci po innych blogach sam nie podając swojego loginu, rozpoznawalnego z adresem bloga. I nie chodzi mi o moje blogaski, po moich może, spływa to po mnie jak po kaczce. Dzięki podaniu takiej tożsamości, istniałaby szansa odwetu. Czyli śmiecenie w jego wirtualnych miejscach. Wet za wet. Przy okazji przepraszam wszystkich, którym owa moja menda nasrała na blogach. Przykro mi.<br />
Tacy odważni rycerze, którzy w maskach i na białych koniach zjawiali się na moich blogach, forach i czatach, oni sami najczęściej usuwają komentarze, bo wiadomo, że lepiej srać do cudzego ogródka, tym bardziej, że gospodarz nie wie kto nasrał i gówna przerzucić nie może.<br />
Jak wiecie ja traktuję moje blogi jak park, więc pod moimi, posadzonymi tu drzewkami możecie się położyć albo odlać. Co tam wolicie.<br />
Co do spamu, to mogło się zdarzyć, choć na tym się nie znam, że jeśli No_name wpisywał ten sam tekst na wielu blogach  (wpisywał, na przykład u Moon), zatem mógł na WordPressie uruchomić jakąś blokadę na swoje IP. Część z Was wie, że na Bloksie też się takowe uruchamiają, jeśli wpisze się dużą liczbę komentarzy.<br />
Oczywiście doceniam tych bojowników, którzy chcą przecież dobrze, bowiem pragną ukazać światu jakim złem jestem i jakimi konsekwencjami może Wam grozić kontakt ze mną, nawet ten mini wirtualny.<br />
W sieci nie mamy twarzy albo jak kto woli mamy ich sporo. I dobrze. Dzięki temu mogę Wam tu moralizować o wierności, pisać jak podłą rzeczą jest zdrada partnera, a nocą czmychnąć na kanał "Seks" i tam, dzięki internetowej technologii rwać młode laski, uprawiając z nimi namiętny, wyuzdany, waginopowtarzalny i wieloejakulacyjny turbocyberseks.</p>
<p>proces7</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
