Cichy wiatr łagodnie muskał jego nie zakryte, wystarczająco zziębnięte już uszy. Szeleść liści pod stopami, stare, wysłużone już trampki. Schował ręce głębiej do kieszeni zeszłorocznego, czarnego płas… więcej →
Ironia kipi z garka.pawelbetkowski wrote 2 weeks ago: Cichy wiatr łagodnie muskał jego nie zakryte, wystarczająco zziębnięte już uszy. Szeleść liści pod s … more →
pawelbetkowski wrote 5 months ago: Zimny dotyk ściany. Łza spływa po policzku chłopaka. Chłopaka, który niczym sobie nie zawinił. Który … more →
pawelbetkowski wrote 7 months ago: Nikt nie obserwuje wiatru, gdy gra na pianinie. Nikt nie dostrzega skrzypiec trzymanych przez los, g … more →
pawelbetkowski wrote 8 months ago: Proszę o wyrozumiałość – nie poprawiałem tekstu. Taki jest, jaki jest. Pisany podczas pobytu n … more →
pawelbetkowski wrote 8 months ago: „Droga Mamo. Zawsze myślałem, że miłość to coś niezwykłego, co nie skończy się źle. Że drzwi, że dąb … more →
pawelbetkowski wrote 9 months ago: Zapach malin unoszący się wśród par herbaty przypomina mi lipiec. Niespełnione marzenia, nadzieja, z … more →
pawelbetkowski wrote 11 months ago: Stara, wysłużona już szkolna szafka otworzyła się z trzaskiem, czego nawet nie zauważyli przechodząc … more →
pawelbetkowski wrote 11 months ago: Gorący, wakacyjny dzień, spotkanie w parku. Wymiana zawstydzonych spojrzeń, „cześć” rzucone gdzieś w … more →
pawelbetkowski wrote 11 months ago: W spoconych, sinych od wysiłku dłoniach trzymał kupon. Sześć liczb, on, i ekran. Za chwilę zaczynało … more →
pawelbetkowski wrote 11 months ago: Blask grudniowego, wyjątkowo ciepłego jak na grudzień słońca przebijał się przez okna sali gimnastyc … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Ciemność, zimno. Przytulone ciała. Żółta, zniszczona ławka. Kostka brukowa. Splecione ręce. Dreszcze … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Jutro rano wyjdę na dwór. Pojadę do centrum mego miasta, i siądę na ławce. Bez kartki i długopisu, l … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Głośno grająca, spokojna muzyka płynąca ze słuchawek łagodnie odrywała go od rzeczywistości. Stare, … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Latał. Omijał, i przebijał się przez chmury, na przemian tonąc w falach ciepłego, czy zimnego powiet … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Z zatłoczonego autobusu, coś do niej błysnęło. Przyglądając się bardziej, spostrzegła chłopca. Blask … more →
pawelbetkowski wrote 1 year ago: Chodźmy nad morze. Zróbmy coś, czego nie zrobi nikt inny. Bądźmy oryginalni, kąpmy się w ubraniach. … more →