<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ciuchy &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ciuchy/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ciuchy"</description>
	<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 09:31:33 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[W poszukiwaniu okazji]]></title>
<link>http://arleta.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 10:00:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arleta</dc:creator>
<guid>http://arleta.wordpress.com/?p=5</guid>
<description><![CDATA[Arleta P.:
Jak każda chyba dziewczyna czekam na letnie przeceny w sklepach. I nie mogę się doczek]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b><a href="http://arleta.wordpress.com/" title="Arleta - Każdy człowiek ma swoją cenę" target="_blank">Arleta P.</a></b>:<br />
Jak każda chyba dziewczyna czekam na letnie przeceny w sklepach. I nie mogę się doczekać... Uzależnienie jakieś czy co? Niby stać mnie na to, żeby pójść i kupić coś w <i>normalnej</i> cenie, ale jak widzę, że jest przecena to przebiega mi po plecach taki jakiś dreszczyk. Nie potrafię się temu oprzeć...<br />
Może to jakiś pierwotny instynkt z czasów, kiedy moi przodkowie biegali po stepach i polowali na mamuty? Coś, co zakodowało się i utrwaliło w genach tysiące lat temu? Taki atawizm w nowoczesnej oprawie centrum handlowego ze szkła i stali?<br />
Nie wiem, czy są kobiety, które są w stanie oprzeć się magicznej kartce na witrynie sklepu z napisem <b>Wyprzedaż</b>? Ja nie potrafię... niby mam pełną szafę w większości nowych ciuchów, buty nie mieszczą mi się w szafce przedpokoju, a jednak wchodzę do sklepów i kupuję wciąż nowe rzeczy. I sprawia mi to naprawdę wielką frajdę.<br />
Podobno zakupoholiczkę można poznać po tym, że przyjemność odczuwa tylko podczas zakupów i niekiedy nawet nie rozpakowuje przyniesionych do domu toreb. Chyba nie jest tak źle, bo ja radość z nowych butów czy z nowej sukienki odczuwam za każdym razem kiedy ją nakładam na siebie i przeglądam się w lustrze.<br />
Więc chyba nie jestem uzależniona? Jeszce nie jestem?<br />
Może po prostu polega to na tym atawistycznym instynkcie, który karze nam tropić, polować i przynosić do domu zdobycz? Tyle, że zamiast wypasionego mamuta są to nowe buty, nowa broszka, nowa spódnica? Po co łapać chudego zwierza (bluzkę za 400 złotych) skoro można zdobyć tłustego (taką samą bluzkę za 200 czy 300)?<br />
Niby nawet wiem, że sklepy mają wkalkulowane te sezonowe przeceny w koszty, ale radość jednak pozostaje. Znów się udało, znów okazałam się sprytniejsza, bardziej przebiegła...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Flower power]]></title>
<link>http://entelepentele.wordpress.com/?p=395</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 12:29:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>entelepentele</dc:creator>
<guid>http://entelepentele.wordpress.com/?p=395</guid>
<description><![CDATA[
Przestałam chodzić do zwykłych sklepów, odkąd zauważyłam, że F. ma taką samą czapkę jak ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://entelepentele.wordpress.com/files/2008/03/flowerop.jpg" alt="flower power" width="340" height="443" /></p>
<p>Przestałam chodzić do zwykłych sklepów, odkąd zauważyłam, że F. ma taką samą czapkę jak pół Warszawy:) Poza tym w każdym z nich jest identyczny asortyment, tylko metki i ceny inne. Nie ma za to magii, wszystko w zgrabną kostkę ułożone, sterylne na białych lub metalowych stołach - klimat absurdalnie prosektoryjny. Przypomina mi gotowe jedzenie z supermarketu, zafoliowane na tacy, smakujące jednakowo pod każdą szerokością geograficzną. Nie będę ukrywać - chudych pań ekspedientek jakoś nie cenię, zachowują się bowiem, jakby ludzkość występowała w trzech podstawowych rozmiarach (choć na rozmiar 40 reagują mało przychylnie, dodatkowo obrzucając klienta wzrokiem Bazyliszka), a ci, którzy się w nich nie mieszczą, powinni chodzić w worach pokutnych lub nago.</p>
<p>Przerzuciłam się na odzież używaną - wciąż używaną. Same radosne niespodzianki wiążą się z takimi zakupami, szczególnie przy przerzucaniu skotłowanych zawartości wielkich kubików, w których kryją się nieprzebrane skarby kurtek, czapek i strojów karnawałowych. Stojąc na progu jednego czy drugiego szmateksu, czuję zapach polowania, drażni moje nozdrza i wyostrza zmysły. Ogarniam sterty tekstyliów jak pirat, który obserwuje ląd ze swojego statku - nie jest pewien, co się wydarzy, ale wie, że nudno nie będzie:) Trudno bowiem ocenić, czy ziemia, na którą właśnie natrafiliśmy, to kraj pełen bogactw, czy jałowe pole, którego nie da się ograbić. Na każdym długim drążku z wieszakami, oprócz banalnych koszulek z M&#38;S, są piękne bluzki z egzotycznymi metkami, a które byle dziewoję przemieniają w ognistą, pełną powabu kobietę... Dreszcz emocji, jaki towarzyszy tym odkryciom, jest wart swoich 45 zł za kilogram:)</p>
<p>Na dzielnicy mam pięć takich domów mody, gdzie każda pracownica pochyla się nad wyborem i doprawdy fachowo potrafi doradzić i - serio - nie ściemniać, gdy coś krzywo leży tylko po to, by sprzedać kolejną parę dżinsów... Donoszą z zaplecza eleganckie dodatki - do płaszcza jakiś koronkowy kołnierz, do spodni kilkanaście różnych pasków, ćwierkają przy tym głośno, a stałym klientom nawet dają kawę. No i nagminnie odliczają od rachunków te odstające grosze, co w normalnym sklepie byłoby absolutnie nie do pomyślenia!</p>
<p>Bywam czasem w internetowych vintage shopach - mam dwa - w jednym z nich kupiłam przed chwilą <a href="http://www.vintageshop.pl/index2.php?p=productsMore&#38;iProduct=3829&#38;sName=Julka&#38;PHPSESSID=96eaf214d78fcf61750c28c449e36bc8" target="_blank">Julkę</a>. Liczę, że się będzie dobrze nosić:)</p>
<p>Następna wyprawa we wtorek. Drżyjcie szyby wystawowe! 
<div><br class="webkit-block-placeholder" /></div>
<div></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak go uwieść, rozkochać i... utrzymać]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 17:49:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=74</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Jak go uwieść, rozkochać i&#8230; utrzymać
Jak uwieść mężczyznę czyli poradnik]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article125233/Jak_go_uwiesc_rozkochac_i_utrzymac.html" title="Jak go uwieść, rozkochać i... utrzymać" target="_blank" rel="nofollow">Jak go uwieść, rozkochać i... utrzymać</a></strong><br />
Jak uwieść mężczyznę czyli poradnik skutecznego flirtowania</p>
<p>Myślisz czasem, dlaczego jedne kobiety przyciągają mężczyzn jak magnes, a inne nie? A może zastanawiasz się, gdzie podział się ten dreszczyk emocji, który sprawiał, że twój związek jeszcze niedawno był taki wyjątkowy? Odpowiedź jest prosta: kobiety, które flirtują – zyskują! Dlatego zacznij i Ty. Bez względu na to, czy jesteś singlem, czy żoną z kilkuletnim stażem...</p>
<p>1. Zanim zabierzesz się do dzieła, spędź trochę czasu przed lustrem. Zadbaj o ciało, zrób makijaż, wybierz super ciuch i przypomnij sobie moment, kiedy wydawałaś się sobie bardzo atrakcyjna i pociągająca. Jak wtedy wyglądałaś? Jak się czułaś? Jakie komplementy prawili Ci znajomi (lub nieznajomi)? Jeśli na co dzień masz sobie co nieco do zarzucenia, myśl o tym momencie, dopóki nie uwierzysz, że jesteś boska. Mając takie przekonanie (nawet jeśli nie będzie w stu procentach zgodne z prawdą), będziesz emanować dobrym samopoczuciem. Mężczyźni natychmiast wyczują pozytywną energię, zobaczą Twój błysk w oku i nie będą w stanie się oprzeć.</p>
<p>2. Wytypuj "cel", któremu chcesz dać sygnał: "jestem zainteresowana". Uwodzenie kogokolwiek (na zasadzie biorę, co się trafi) może się skończyć np. przymusową randką z facetem, którego normalnie ominęłabyś szerokim łukiem.</p>
<p>3. Gdy już wybierzesz, pora na serię powłóczystych spojrzeń. Ale - uwaga! - to nie znaczy, że masz odwrócić się frontem do swojego wybranka i przygważdżać go wzrokiem, dopóki nieszczęśnikowi ciarki nie zaczną chodzić po plecach. Przeciwnie. Stań raczej lekko bokiem do niego, tak żeby móc spoglądać w jego kierunku przez ramię. Takie spojrzenia intrygują! Rzuć jedno, zatrzymaj je na ok. 3 sekundy i odpuść. Za chwilę zaserwuj mu kolejne trzysekundowe zerknięcie - żeby miał pewność, że go zaczepiasz. Jeśli nie podejdzie, pora na amunicję cięższego kalibru: rzut oka plus uśmiech.</p>
<p>4. Jeśli się odwzajemni, możesz oczekiwać, że za chwilę będzie przy Tobie. Jeżeli nie, przejmij inicjatywę. Przywitaj się, pogawędź, sprawdź, czy jest wart zachodu. Chcesz żeby rozmowa potoczyła się wartko? Zapytaj go o jego hobby. Odpowiadając, sam wprawi się w dobry nastrój, ale będzie uważał, że to Twoja zasługa. Nie musisz dużo mówić - uśmiechaj się, kiwaj głową w odpowiednich momentach, a nabierze przekonania, że świetnie wam się gada. A Twoje zainteresowanie jego pasją podświadomie odbierze jako sygnał, że jest dla ciebie ważny - i to mu pochlebi! Na pewno będzie chciał się jeszcze spotkać.</p>
<p>5. Teraz teoretycznie możesz sobie pozwolić na uwodzicielskie gesty, które odwołają się do jego pierwotnych instynktów. Ale - uwaga! - przygryzanie warg, żeby stały się bardziej czerwone, przeciąganie palcem po błyszczących ustach, wodzenie palcem od ucha i wzdłuż szyi w kierunku rowka między piersiami to broń obosieczna. Jeśli nie chcesz żeby wasza znajomość zaczęła się i skończyła tego samego wieczoru wybuchem namiętności w Twoim przedpokoju, zostaw sobie te gesty na później. Wykorzystasz je, gdy będziesz pewna, że masz ochotę na zacieśnianie kontaktów. Wyjątek możesz zrobić, jeśli czujesz, że facet nie jest pewien. Ale wtedy, jako zasłony dymnej użyj historii np. o Twojej koleżance lub aktorce, która w obecności faceta zrobiła właśnie tak (zademonstruj) i wcale się nie wstydzi - wstręciucha! Facet powinien połknąć haczyk, a twoja reputacja nadal będzie kryształowa.</p>
<p>6. Gdy już będziecie razem, nie zapomnij o spoglądaniu przez ramię, uwodzicielskich uśmiechach i roztaczaniu aury tajemniczości (za nic nie pozwól mu patrzeć jak depilujesz nogi lub kręcisz włosy na wałki) - to pomoże ci "utrzymać go w garści" tak długo, jak będziesz chciała.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kury domowe tańczą na rurze]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=62</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 15:17:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=62</guid>
<description><![CDATA[Z Przekroju:
Kury domowe tańczą na rurze
Rura kojarzy się z jednym. Niesłusznie. Historia tego t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Przekroju</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=3424&#38;Itemid=61" title="Kury domowe tańczą na rurze" target="_blank" rel="nofollow">Kury domowe tańczą na rurze</a></strong><br />
Rura kojarzy się z jednym. Niesłusznie. Historia tego tańca i sportu nie jest tak prosta jak jego główne narzędzie. I już dawno toczy się nie tylko w klubach ze striptizem<br />
Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną<br />
Prosta rura, a tyle możliwości. Wspinaczka, ocieranie, zaczep, obroty, pozycje do góry nogami, figury statyczne, wygięcia – akrobacje z użyciem rury mają sportowe nazwy. Bo choć rura to podstawowy warsztat pracy tancerek erotycznych, nie tylko im służy.<br />
– Przy pole dance pracują wszystkie grupy mięśni, zwłaszcza rąk, ramion, brzucha oraz nóg – tłumaczy 31‑letnia Dana Hesse, włoska nauczycielka „pole dance” (tak taniec na rurze nazywa się po angielsku). – Ćwiczenia na rurze kształtują charakterystyczną dla profesjonalnych tancerek sylwetkę: harmonijną i mocną.<br />
The Bambolaia Studio, pierwszą – i jak dotąd jedyną – akademię pole dance we Włoszech Hesse otworzyła dwa lata temu. Chętnych nie brakuje. „Zwykłe” kursantki przyjeżdżają nawet z drugiego końca Mediolanu. Te „zrzeszone”, tancerki z night-clubów w rodzaju ekskluzywnego Foca Loca, zaglądają tu, żeby podszkolić umiejętności. – Jedne chcą, by udzielać im lekcji, inne przychodzą po prostu skorzystać z naszej rury i potrenować samodzielnie – tłumaczy Hesse, która romans z pole dance- nawiązała dziewięć lat temu. Tańczyła dorywczo, w klubach nocnych, „żeby za coś skończyć studia”. Tymczasowe zajęcie szybko przerodziło się w pasję. Dana zaczęła odkrywać nie tylko finansowe, ale także sportowe atuty tańca. Sama nauczyła się akrobacji na rurze. Z czasem dziewczyny, z którymi pracowała w klubie, zaczęły ją prosić, żeby nauczyła je kroków i figur, które pokazywała podczas swoich nocnych występów.<br />
Po latach systematycznych ćwiczeń zrobienie chorągiewki (tancerka opiera klatkę piersiową o rurę i trzyma się rękami, reszta ciała jest uniesiona prostopadle do niej) czy zjazd do góry nogami nawet na zwykłym słupie znaku drogowego nie sprawia Danie najmniejszej trudności.<br />
Polki skarżą się na forach internetowych, że u nas nie ma szkół pole dance. Fakt, nie ma. Narzekają też nasze sąsiadki zza wschodniej granicy. Niepotrzebnie. Googluję. Znajduję. Dzwonię. Jak wyglądają zajęcia u pani? – Jest rozgrzewka, są obroty na rurze, zjazdy... Zależy od tego, kto w jakiej formie jest na początku – tłumaczy Elena Shishkova z Nowosybirska. Po rosyjsku mówi się na to „sziestowoj taniec”, ale szkoła tańca i fitnessu, którą prowadzi od kwietnia ubiegłego roku, nazywa się już z angielska – Poledance. Właścicielka przez kilkanaście lat tańczyła w klubach. Uczeniem zajęła się pięć lat temu. O pole dance mówi, że to „taniec elitarny”. Kształci na kilku poziomach zaawansowania – od początkującego do mistrzowskiego.<br />
Jak długo trzeba trenować, żeby dojść do klasy mistrzowskiej? – Czas nie ma znaczenia, zwłaszcza dla pasjonatów i fanów tego tańca. Jeśli ma się do niego talent i zamiłowanie, w półtora roku można osiągnąć mistrzowskie rezultaty. Pasja, pasja – to słowo Elena powtarza jak mantrę.<br />
Do szkół pole dance przyjmowane są wszystkie chętne. Wiek, figura, profesja oraz możliwości fizyczne są nieistotne. – Zwykłe kobiety, które mają normalną pracę, rodzinę i nie za dużo wolnego czasu, też przychodzą poćwiczyć albo po prostu nauczyć się, jak zrzucić ciuchy w seksowny sposób – opowiada Dana Hesse. – Zadziwiają mnie niektóre kobiety po czterdziestce. Potrafią bawić się jak dzieci. Nawet jeśli są zmęczone, to i tak zawsze uśmiechnięte.<br />
– Te zajęcia pomagają oderwać się od codzienności, pozbyć się kompleksów, poznać własne ciało i jego możliwości – wylicza Shishkova.<br />
O zwykłych kobietach pomyślały też trenerki z L’Ru Motion, amerykańskiej szkoły pole dance w Denver. Oferują lekcje nie tylko w studiu (25 dolarów za godzinę, abonament miesięczny – spotkania w poniedziałki i środy, 200 dolarów), ale też prywatne w domu klientki, szkoła dysponuje bowiem przenośnymi rurami. W rosyjskich szkołach miesięczny abonament wynosi trzy tysiące rubli (około 300 złotych). Pierwsze, próbne zajęcia – 500 rubli, a lekcje indywidualne – tysiąc rubli za godzinę. Chyba że chcemy się uczyć na prawdziwej scenie pole dance. Wtedy zapłacimy trzy tysiące rubli.<br />
Zalecenia: przed zajęciami nie można smarować ciała balsamem czy oliwką, ćwiczy się boso, przy tanecznej muzyce.<br />
– Bardzo ważny jest też swobodny strój – mówi Elena. Uściślijmy, co znaczy swobodny: im mniej, tym lepiej. Najlepiej spodenki i top lub po prostu bikini. Nago łatwiej wykonać trudne akrobacje, bo jest lepsza przyczepność. Śliski dres mógłby zniweczyć efekt.<br />
Kto pierwszy zatańczył na rurze? Początki pole dance datuje się na lata 20. ubiegłego wieku, okres najgłębszego amerykańskiego kryzysu. Wówczas to obwoźne wesołe miasteczka jeździły z miejsca na miejsce, zabawiając gawiedź. Wokół głównego namiotu rozstawiano mniejsze, w których znajdowały się różne dodatkowe atrakcje. Wśród nich tancerki erotyczne nazywane „hoochie coochie” od sugestywnych ruchów bioder, które wykonywały w tańcu.<br />
Dziewczęta pojawiały się na niewielkiej scenie przed dopingującym je tłumem. Jako że namiot był niewielki, jego maszt znajdował się na krawędzi sceny. Z czasem tancerki zaczęły wykorzystywać go w tańcu, maszt namiotu zaczął funkcjonować jako rura.<br />
Pole dance stopniowo zaczął przenosić się z namiotów do barów, gdzie święcił triumfy w latach 50. Potem przez wiele lat było o nim cicho – aż do lat 80., gdy taniec na rurze i striptiz znów stały się popularne w Kanadzie i USA.<br />
Przełomem był pomysł Kanadyjki Fawnii Mondey, która w latach 90. zaczęła uczyć zwykłe kobiety sztuki pole dance. Nagrała pierwsze instruktażowe DVD z ćwiczeniami i tańcem na rurze. Jednak najbardziej owocny okazał się początek XXI wieku. Z pole dance wyewoluowały różne gatunki: egzotyczny, siłowy oraz fitness-, a cała zabawa – już jako sport – stała się popularna wśród gwiazd i gwiazdek. Pole dance w domowym zaciszu uprawia na przykład Teri- Hatcher, amerykańska gwiazda serialu „Gotowe na wszystko”. Twierdzi, że to właśnie dzięki temu może się pochwalić tak świetną figurą.<br />
Ale co tam gwiazdy, w Japonii pole dance w warunkach domowych ćwiczą tysiące zacnych gospodyń domowych.  Rura w domu? Wystarczy trochę wolnej przestrzeni i można ją wstawić. Grubość oczywiście ma znaczenie. W Ameryce i Europie dominują rury o średnicy pięciu centymetrów. To pozwala na swobodne uchwycenie ich jedną ręką. W Azji średnica rury jest o co najmniej pięć milimetrów mniejsza.<br />
Rura do ćwiczeń powinna być wykonana ze stali nierdzewnej, chromowej, polakierowanej akrylem. Może być z tytanu lub mosiądzu. Każdy materiał daje inne możliwości. Wypolerowana stal jest jednym z najbardziej śliskich materiałów – akrobacje na takiej rurze są szybsze i płynniejsze. Rura z mosiądzu zapewnia większe tarcie, łatwiej ją uchwycić i utrzymać rękami bądź udami. Taniec jest wprawdzie wolniejszy, ale jaki zmysłowy...<br />
Także Brytyjki traktują pole dance jak formę fitnessu i denerwują się, że w mediach dominuje jeden obraz ich pasji – wyłącznie erotyczny. Mogą za to wziąć udział w Pole Divas, czyli sportowo-gimnastycznych zawodach popularyzujących umiejętności pole dance. Najlepsze tancerki zostaną wybrane w mniejszych konkursach w siedmiu regionach Anglii, by w czerwcu walczyć w finale. Hasło zawodów brzmi: „Otwórz swój zamknięty umysł”.<br />
Podobne konkursy od lat odbywają się w USA. Główna nagroda to 10 tysięcy dolarów. Nieoficjalne mistrzostwa świata Pole-A-Palooza 2007 roku w Las Vegas wygrała niejaka Anika. Zmysłowymi akrobacjami, które zaprezentowała w night-clubie JET, pokonała 25 konkurentek ze Stanów.<br />
Tancerki pole dance z całego świata żyją nadzieją, że ich pasja jako forma tańca i ćwiczeń zdobędzie trochę szacunku. Bo jak twierdzą: „Rura jest lepsza niż bieżnia. Nie służy tylko do jednego”.<br />
<strong>Judyta Sierakowska</strong></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nagie zdjęcia z Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:37:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Okrutne. Finansowe problemy Lindsay są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego był]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Okrutne. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.org/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Jednak to nie wszystko<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.info/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Lindsay nie nagra płyty?!<br />
Bóg ukaże tego handlującego kokainą grzesznika<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.com.pl/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a><br />
Jej majątek oceniano na 7 milionów dolarów.<br />
Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
<b>Lindsay</b> błaga znajomych o pożyczki! <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby.<br />
Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Na dodatek <b>Lohan</b> po raz kolejny zagrała w swoją ulubioną grę, czyli odbijanego. Uszczęśliwiona <b>Lindsay</b> poleciała na <b>Capri</b>, żeby odebrać nagrodę.<br />
<b>Giles</b> szuka nabywcy zainteresowanego prywatnymi zdjęciami <b>Lindsay</b>, zrobionymi podczas ich krótkiego związku. Specjalne czujniki zablokowały kółka i wózek nie dał się ruszyć z miejsca. Parę dni wcześniej <b>Lohan</b> odrzuciła jego propozycję wspólnego spędzenia weekendu stwierdzając, że prezenter <b>MTV</b> <i>chce ją tylko zaciągnąć do łóżka</i>. <b>Lindsay</b> odsiedziała już jeden dzień w więzieniu i odrobiła nakazane jej prace społeczne. Byłoby wspaniale, gdyby zdecydowali się związać na dłużej.<br />
Jednak jej znajomi z grupy stwierdzili, że aktorka nudziła się na spotkaniu i poszła tam tylko na pokaz. <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby. Następnego dnia widziano ją już z innym włoskim przystojniakiem. No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach.<br />
Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Jednak media donoszą, że romans <b>Lindsay</b> i <b>Jennera</b> rozwija się w najlepsze. <b>Lohan</b> nie chciała, aby paparazzi uwiecznili na zdjęciu jej potajemną schadzkę z <b>Brodym</b>. Aktorka i <b>Tony Allen</b> świetnie się rozumieli i miło spędzali ze sobą czas.<br />
Jednak na zdjęciach z sylwestrowej imprezy widać, jak ochoczo pije szampana, prosto z butelki. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać. Niedawno pisaliśmy, że <b>Lindsay Lohan</b> odwiedziła wyspę <b>Capri</b>. To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali.<br />
Bliski przyjaciel <b>Lindsay</b> w wywiadzie dla amerykańskiej gazety powiedział, że <i>ona bardzo żałuje wyrzuconych w błoto pieniędzy</i> i <i>teraz musi poukładać sobie życie od nowa</i>. Ani kawałka piosenki. Miała niedopasowaną bieliznę: czarny stanik i szmaragdowe majteczki. Jakie są szanse, że tak skończy <b>Lindsay</b>?<br />
Krytycy podejrzewają, że organizatorom festiwalu po prostu zależało na obecności jakichkolwiek popularnych osób. <b>Lindsay</b> wybrała dwie wieczorowe suknie i poprosiła, aby sprzedawczyni odłożyła je dla niej. Aktorka zaliczyła wiele ośrodków odwykowych i uczęszczała na spotkania Anonimowych Alkoholików, lecz mimo tego nadal gustuje we wszelkiego rodzaju używkach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trzech kochanków Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/trzech-kochankow-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:37:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/trzech-kochankow-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Później odkryłem, że byłem tylko jednym z TRZECH facetów, których zdobyła w ciągu 24 godzin]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Później odkryłem, że byłem tylko jednym z TRZECH facetów, których zdobyła w ciągu 24 godzin<a href="http://agnieszka.niedek.pl/" title="Agnieszka Niedek">.</a> Chciała wypchnąć wózek na ulicę, ale nie wiedziała, że jest on zabezpieczony przed kradzieżą<a href="http://agnieszka.niedek.com/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  W ciągu swojej krótkiej kariery <b>Lindsay</b> uzbierała dość pokaźna fortunę<a href="http://niedek.pl/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  Tracie złożyła pozew w którym domaga się zadośćuczynienia<a href="http://niedek.com/" title="Agnieszka Niedek">.</a>  Ale kiedy zaczęliśmy się kochać było wspaniale; namiętnie i intensywnie.<br />
To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali. Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać. Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi.<br />
Gwiazdka ma długą historię kontaktów z handlarzami narkotyków. Jednak na zdjęciach z sylwestrowej imprezy widać, jak ochoczo pije szampana, prosto z butelki. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
Do tych porażek należy dodać niepowodzenie zawodowe. Przyzwyczajona do luksusów gwiazda nadal odwiedza najdroższe sklepy w <b>Hollywood</b>. Robiła to przez cały tydzień, który spędziła w <b>Nowym Jorku</b> z <b>Ridleyem Gilesem</b> (chodzi o ówczesnego chłopaka aktorki).<br />
Po włoskich wakacjach <b>Lohan</b> ogłosiła, że postara się dotrzymać obietnic i nie będzie więcej pić. Natomiast postronni świadkowie twierdzą, że pijana gwiazdka zaatakowała stojących wokół jej samochodu fotoreporterów. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach.<br />
Napiła się z niej, ale dobra wiadomość jest taka, że powstrzymała się, zadzwoniła do swojego opiekuna i znów zaczęła się pilnować. W takich sytuacjach nie ma magicznego lekarstwa, tylko małe kroki. <b>Lindsay</b> odsiedziała już jeden dzień w więzieniu i odrobiła nakazane jej prace społeczne. Tylko od czasu do czasu wypije jednego drinka. Chciała wypchnąć wózek na ulicę, ale nie wiedziała, że jest on zabezpieczony przed kradzieżą.<br />
Pijana <b>Lindsay</b> rzuciła się na paparazzi!<br />
Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Mimo swoich niedawnych problemów piła alkohol - wódkę z sokiem żurawinowym, a później z wodą sodową. Aktorka spędziła z nim cały wieczór. Jednak to nie wszystko.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay Lohan na Capri]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-na-capri/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:35:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-na-capri/</guid>
<description><![CDATA[Jednak uzależniona od firmowych ciuchów aktorka znalazła wyjście z ograniczającego ją zarządz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jednak uzależniona od firmowych ciuchów aktorka znalazła wyjście z ograniczającego ją zarządzenia. <b>Alessandro</b> potwierdził, że walcząca z uzależnieniem <b>Lindsay</b> piła przy nim alkohol i wyraził zdumienie jej bezpośrednimi zalotami. Ale szybko zdjęła i to. Zażądała, żeby <b>Lindsay</b> zrekompensowała jej utracone dochody.<br />
Póki co - bezskutecznie. Lindsay wydaje autobiografię! <b>Lohan</b> miała spore ambicje, a do mediów trafiały bardzo optymistyczne wieści: ponoć <b>Lindsay</b> zaczęła już nawet nagrywać pierwszy teledysk. <b>Lindsay</b> wydała ponad milion dolarów na stroje, kolejne pół miliona na imprezy i zabawę w gronie znajomych.<br />
Uznał jednak, że znacznie szybciej zarobi udzielając wywiadu. Przeszła leczenie odwykowe, pracuje (a przynajmniej stara się zarobić kilka dolarów na sprzedaży własnych zdjęć), usiłuje prowadzić <i>normalne</i> życie. No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach.<br />
Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Uzależniona od narkotyków, alkoholu, seksu i zakupów aktorka ma kolejny problem. Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Ale opamiętałem się i pocałowałem ją. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! <b>Alessandro</b> potwierdził, że walcząca z uzależnieniem <b>Lindsay</b> piła przy nim alkohol i wyraził zdumienie jej bezpośrednimi zalotami. Produkcja zajęła drugą pozycję w rankingu. Odwiedzający wybierali najlepsze i najgorsze produkcje minionego roku.<br />
Aktorka spędziła z nim cały wieczór. Następnego dnia widziano ją już z innym włoskim przystojniakiem. Myślimy, że przyszła tylko dlatego, żeby załagodzić złe wrażenie po swojej wpadce z szampanem. Jednak jej znajomi z grupy stwierdzili, że aktorka nudziła się na spotkaniu i poszła tam tylko na pokaz. Niedawno pisaliśmy o jej erotycznych podbojach. Lindsay nie nagra płyty?! Poza tym z gazetą porozmawiać może każdy, a pisanie książki to sprawa, która nadal wymaga minimum talentu.<br />
Jednak ta suma szybko stopniała; <b>Lindsay</b> wydała ją na narkotyki, alkohol i leczenie uzależnień. Ale on jej odmówił.<br />
Mieszka przy tej samej ulicy i po wyjściu ze sklepu próbowała podjechać wózkiem pod swój dom! <b>Lindsay Lohan</b> jak <b>David Hasselhoff</b>! (wideo). Wszyscy są na nią wściekli, szczególnie <b>Timbaland</b> i <b>50 Cent</b>. To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Seks z Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/seks-z-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:32:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/seks-z-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Nawet Justin Timberlake powiedział, że nagra z nią piosenkę. Udzieli wywiadu temu, kto najwięce]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nawet <b>Justin Timberlake</b> powiedział, że nagra z nią piosenkę. Udzieli wywiadu temu, kto najwięcej zapłaci. Ojciec <b>Lindsay</b> wypowiedział wojnę dilerom!<br />
Natomiast postronni świadkowie twierdzą, że pijana gwiazdka zaatakowała stojących wokół jej samochodu fotoreporterów. Bez cienia wstydu zdjęła całe ubranie.<br />
<b>Ridley</b> zbiera oferty licząc, że ktoś szczodrze zapłaci za fotografie. Przez ostatnich kilka miesięcy znana z szalonych ekscesów <b>Lindsay Lohan<b> starała się poprawić swój wizerunek. Jest zupełnie spłukana, nie ma za co żyć. Została sfotografowana podczas zwiedzania wyspy i zakupów; była w doskonałym nastroju. Tyle widać na zdjęciach. Powiedziała ludziom z <b>Universal</b>, że do stycznia będzie miała przynajmniej część materiału.<br />
Zaliczyła trzech facetów w ciągu doby! W zeszły piątek widziano ich w popularnym klubie, gdzie <b>Lohan</b>, po wypiciu kilku drinków, rzuciła się na robiących jej zdjęcia paparazzi.<br />
Jednak już wkrótce <b>Eduardo</b> miał przeżyć rozczarowanie. Nadciąga kolejna katastrofa w życiu <b>Lindsay Lohan</b>. Stwierdził wówczas, że <b>Lindsay</b> jest nimfomanką.<br />
Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów... Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Później odkryłem, że byłem tylko jednym z TRZECH facetów, których zdobyła w ciągu 24 godzin. Została sfotografowana podczas zwiedzania wyspy i zakupów; była w doskonałym nastroju. Nocowała i bawiła się w wynajętych apartamentach, chociaż miała dom w <b>Los Angeles</b> i mieszkanie w <b>Nowym Jorku</b>. Nas jednak interesuje nie tyle jej droga na szczyt, co upadek.<br />
<b>Lindsay Lohan</b> uwielbia kłopoty.<br />
Aktorka spędziła przełom roku na <b>Capri</b>. Pierwszy krok na drodze do zerwania z uzależnieniem od zakupów to wydzielony dzienny budżet. Powiedziała, że ma na imię <b>Lindsay</b>. Teraz pozbywa się ich hurtowo.<br />
Zapowiedziała, że <b>Lindsay</b> stanie przed sądem. <b>Lindsay</b> wydała ponad milion dolarów na stroje, kolejne pół miliona na imprezy i zabawę w gronie znajomych. Jest zupełnie spłukana, nie ma za co żyć. Niedawno pisaliśmy, że zaczęła wyprzedawać swoje używane ubrania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lohan na leczeniu odwykowym]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lohan-na-leczeniu-odwykowym/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:54:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lohan-na-leczeniu-odwykowym/</guid>
<description><![CDATA[Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. C]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. Cóż - tak po prostu jest z <b>Lindsay</b>. Poznajemy coraz to nowe szczegóły włoskich wakacji <b>Lindsay Lohan</b>. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
Za nowe ciuchy zapłaci jutro, ponieważ już zdążyła przekroczyć przydzielone jej kieszonkowe. <b>Lindsay Lohan</b> jest stale obecna na okładkach brukowców, ale raczej nie przejdzie do historii światowego kina. Kolejne dwa dni przepracuje w izbie przyjęć pogotowia ratunkowego. Ale opamiętałem się i pocałowałem ją. <b>Michael Lohan</b>, który niegdyś sam borykał się z uzależnieniem od narkotyków, zapowiedział, że nie spocznie dopóki nie dopadnie <i>tego śmiecia, który zdeprawował jego córkę</i>.<br />
Było mi smutno, to mnie zraniło.<br />
Kupiła trochę jedzenia. Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Aktorka spróbowała już wielu metod szybkiego pozyskiwania gotówki: pracowała na planie filmowym i w studiu nagraniowym, sprzedawała dziennikarzom prywatne zdjęcia swoje i swojej rodziny, próbowała nawe zarobić na kryptoreklamie. A propos - na zdjęciu widać, że <b>Lohan</b> nadal współpracuje z fimą farmaceutyczną, która jej płaci za kryptoreklamę... Kolejna terapia Lindsay...<br />
Jemu również nie szczędziła czułości. <b>Lohan</b> zdobyła również wysokie miejsce w zestawieniu najgorszych filmów. W zeszły piątek widziano ich w popularnym klubie, gdzie <b>Lohan</b>, po wypiciu kilku drinków, rzuciła się na robiących jej zdjęcia paparazzi. Mimo to gwiazdka została uhonorowana przez twórców festiwalu filmowego. Mężczyzna, który jest utrzymankiem to przykry widok, ale facet sprzedający zdjęcia dla kilku groszy, to widok wybitnie niesmaczny.<br />
Tylko od czasu do czasu wypije jednego drinka. Ojciec <b>Lindsay</b> wypowiedział wojnę dilerom! <b>Lohan</b> została wymieniona w rankingach i to aż dwa razy.<br />
Portal <b>AOL</b> przeprowadził wybory, w których głosowały prawie 4 miliony internautów. Jedyna odbitka, która przeniknęła do prasy, przedstawia <b>Lindsay</b> z odsłoniętym brzuchem. Słynąca z erotycznych ekscesów gwiazdka znalazła sobie nowy obiekt westchnień - jest nim uczestnik amerykańskich reality show - <b>Brody Jenner</b>. Tworzą taką cudowną parę. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Nie mogłem uwierzyć, kiedy później zaprosiła mnie na kolację. Z naszych danych wynika, że <b>Lindsay</b> zapłaciła ponad milion dolarów za roczną rezerwację pokoju w luksusowym hotelu. Były chłopak <b>Lindsay Lohan</b> nie rezygnuje ze swoich ambicji.<br />
Aktorka spróbowała już wielu metod szybkiego pozyskiwania gotówki: pracowała na planie filmowym i w studiu nagraniowym, sprzedawała dziennikarzom prywatne zdjęcia swoje i swojej rodziny, próbowała nawet zarobić na kryptoreklamie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Problemy Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/problemy-lohan/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:52:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/problemy-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Tracie Rice, matka byłej asystentki Lindsay, doznała obrażeń ścigając się z pijaną Lohan (zo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Tracie Rice</b>, matka byłej asystentki <b>Lindsay</b>, doznała obrażeń ścigając się z pijaną <b>Lohan</b> (zobacz: <i>To był jeden z najbardziej przerażających momentów w moim życiu</i>). Podczas posiłku całowała się z nim, a gdy w końcu wylądowali na kanapie bez zahamowań przeszła do ostrzejszych pieszczot. Jej konta bankowe pustoszeją, <b>Lindsay</b> musiała łatać dziurę w budżecie sprzedając swoje zdjęcia, a nawet używane ubrania. Boimy się, że wideo może być prorocze... Krytycy podejrzewają, że organizatorom festiwalu po prostu zależało na obecności jakichkolwiek popularnych osób.<br />
Bieganie na spotkania AA ma przekonać ewentualnych pracodawców do zatrudnienia <b>Lindsay</b>. Przyzwyczajona do luksusów gwiazda nadal odwiedza najdroższe sklepy w <b>Hollywood</b>. <b>Lohan</b> została wymieniona w rankingach i to aż dwa razy.<br />
Za nowe ciuchy zapłaci jutro, ponieważ już zdążyła przekroczyć przydzielone jej kieszonkowe. <b>Lindsay</b> została okrzyknięta najgorszą aktorką. Dwa razy! Jemu również nie szczędziła czułości.<br />
<b>Lindsay</b> sprzedaje swoje ubrania! Pomimo tego, że wydała ponad 137 tysięcy dolarów na pobyt w trzech różnych ośrodkach rehabilitacyjnych, wciąż nie umie sobie poradzić z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. <b>Lohan</b> może wydać <i>zaledwie</i> 1000 dolarów dziennie.<br />
On zniszczył nie tylko ją, ale wiele innych ludzkich istnień. Organizator, <b>Pascal Vicedomini</b> nie szczędził słów uznania dla <b>Lindsay&#62;</b>. Mimo to <b>Lindsay</b> dalej go szarpała.<br />
Kolejne dwa dni przepracuje w izbie przyjęć pogotowia ratunkowego. Niedawno pisaliśmy o szalonych wybrykach <b>Lindsay Lohan</b> na <b>Capri</b>, gdzie aktorka zaliczyła trzech facetów w ciągu doby. Same wizyty u fryzjera i w solarium kosztowały ją ponad 70 tysięcy. Słynąca z erotycznych ekscesów gwiazdka znalazła sobie nowy obiekt westchnień - jest nim uczestnik amerykańskich reality show - <b>Brody Jenner</b>.<br />
Zapowiedziała, że <b>Lindsay</b> stanie przed sądem.<br />
Nie wytrzymała jednak długo. Żeby to zrobić, zawarła układ z butikiem <b>AdDress</b> w <b>Santa Monica</b>. Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. <b>Lohan</b> jest na skraju bankructwa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["francja elegancja"]]></title>
<link>http://oliwiadrozd.wordpress.com/2008/01/24/francja-elegancja/</link>
<pubDate>Thu, 24 Jan 2008 11:56:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>oliwiadrozd</dc:creator>
<guid>http://oliwiadrozd.wordpress.com/2008/01/24/francja-elegancja/</guid>
<description><![CDATA[
Pora na jakas smieszna bajke. Ale nie dzis. Dzis pracujemy, bo mamy wene. Wczoraj tez mialysmy, wie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;"><img src="http://oliwiadrozd.wordpress.com/files/2008/01/flickr-odd.jpg" height="229" width="400" /></div>
<p>Pora na jakas smieszna bajke. Ale nie dzis. Dzis pracujemy, bo mamy wene. Wczoraj tez mialysmy, wiec zrobilysmy nowa sesje Czarnobialego Kapelusza, ale "po naszemu". , musze przyznac, ze wyglada lepiej niz kiedykolwiek. Ten typ fotografii odzwierciedla jego charakter.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[rzeczy niezbędne na wycieczce rowerowej]]></title>
<link>http://bik3.wordpress.com/2008/01/03/rzeczy-niezbedne-na-wycieczce-rowerowej/</link>
<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 18:23:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>bik3r</dc:creator>
<guid>http://bik3.wordpress.com/2008/01/03/rzeczy-niezbedne-na-wycieczce-rowerowej/</guid>
<description><![CDATA[Często mam opory żeby przemyśleć dokładnie czego będę potrzebował na wypadzie rowerowym. Prz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Często mam opory żeby przemyśleć dokładnie czego będę potrzebował na wypadzie rowerowym. Przez to już kilka razy cierpiałem głód, chłód i niewygody. Oczywiście dużo zależy od typu wycieczki i tego w jakim terenie, na jakich rowerach będziemy się przemieszczać. I jeszcze kilkuset innych czynników :) . Mimo to dobrze jest pamiętać, żeby parę przydatnych rzeczy do sakw/plecaka wrzucić.</b></p>
<p><b>1. Narzędzia i części zamienne.</b><br />
Ja zabieram przede wszystkim zestaw do łatania dętek, łyżki do ściągania opon (lub małe klucze typu oczko rozm od 8 do 10), śrubokręt płaski i krzyżakowy w zestawie park toola, który zawiera również klucz imbusowy 2,5. Poza tym wożę klucz do szprych (w razie potrzeby centrowania). Oczywiście pompka. Baterie do oświetlenia, chociaż w większości przypadków jest to całkowicie zbędne, bo baterie można kupić już chyba nawet na pustyni.</p>
<p><b>2. Termos, czekolada, prowiant</b></p>
<p>Takiemu żarkłokowi jak ja nie trzeba o jedzeniu przypominać. Warto pamiętać, że jedzenie przyda się praktycznie zawsze. Zwłaszcza tym, którzy jeżdżą rzadko. Po kilku kilometrach często nawet zwykłe jabłko smakuje jak super fajowy egzotyczny owoc.</p>
<p>Co do czekolady i termosu, to taki zestaw przydaje się przede wszystkim na dłuższych odcinkach. Ze względu na bezpieczeństwo i wygodę zabieram często właśnie termos i na trasie przygotowuję kawę z torebki 3w1. Ewentualnie po prostu wbijam się do jakiejś kawiarni, ale z tym czasami jest problem bo właściciel może sobie nie życzyć obłoconych rowerzystów.</p>
<p>Polecam eksperymenty w różnych kombinacjach. Czekolada może być w płynie lub w tabliczkach. Można też zabrać cukierki kawowe zamiast kawy. Jak kto woli. Chodzi o to, żeby było coś ciepłego do picia i cukier w jakiejś łatwo przyswajalnej formie. Do tego kofeina, która podwyższa ciśnienie krwi.</p>
<p>Od tego zestawu czasami może zależeć czy ktoś z naszego timu przejedzie całą trasę, czy będzie chciał wracać po paru kilometrach. W ekstremalnych przypadkach ratuje życie.</p>
<p><b>3. Ciuchy</b></p>
<p>Nie mam doświadczenia w profesjonalnym ubiorze rowerowym, bo zwykle szkoda mi na to kasy. Przekonałem się jednak, że czasami lepiej kupić w zwykłym sklepie tani polar niż wydawać kasę na jakieś wynalazki. Obecnie jest środek zimy i w tym miejscu na Ziemi temperatury spadają czasami do -3, -5 stopni. Ja w takich temperaturach dojeżdżam codziennie do pracy, czyli jakieś 6 kilometrów w jedną stronę.</p>
<p>Zakładam zwykle na siebie przede wszystkim bawełnianą koszulkę. Testowałem już dry fity firmy Nike i podobne wynalazki innych renomowanych firm. Wszystkie śmierdzą niebywale po kilku użyciach i nie sposób tego sprać. Co prawda zapach może mieć znikome znaczenie kiedy jeździ się rowerem, ale zaręczam, że nie jest to przyjemne. O wiele lepiej sprawdza się póki co bawełna.</p>
<p>Na koszulkę zakładam jakiś polar, najlepiej cienki. Są takie naprawdę cieniutkie polary i to jest dobra sprawa. Dla mnie poza ciepłem liczy się swoboda ruchów. Cienki polar z długimi rękawami bardzo dobrze sprawdza się w większości warunków pogodowych. Nawet kiedy temperatura spada poniżej zera. Grubsze polary polecałbym jedynie jeżeli wieje silny wiatr.</p>
<p>Natomiast na wierzch zakładam kurtkę, również z cienkiego materiału. Znalazłem kiedyś taką w Lidlu, za 8 funtów i służy mi już około pół roku. Ma taką zaletę, że bardzo dobrze chroni przed wiatrem i dosyć dobrze przed deszczem. A na większy deszcz mam specjalną kurtkę przeciwdeszczową.</p>
<p>Na dłuższe wypady biorę też czasami do sakwy grubszy polar, który może przydać się przy dłuższym postoju. Po za tym, jeżeli da się przewidzieć niepewne warunki pogodowe typu deszcz i/lub śnieg to można się pokusić o skarpety na zmianę.</p>
<p>Na nogi jakieś nie za grube spodnie. W nogi będzie ciężko zmarznąć bo w końcu powinny być w ruchu praktycznie na okrągło :) . Poza tym nogi są zwykle bardziej odporne na niskie temperatury niż reszta ciała.</p>
<p>Stopy można ubrać w jakieś grubsze skarpety jeżeli jest w okolicach zera lub mniej. Jeżeli jest powyżej +5 i nie pada to zwykłe sportowe skarpetki powinny wystarczyć. Ewentualnie można gdzieś pochować na wszelki wypadek plastikowe reklamówki, które dobrze chronią stopy przed wilgocią. W odróżnieniu od mięśni nóg stopy pozostają stosunkowo bezczynne. Dodatkowo nacisk na pedały może ograniczać krążenie krwi i doprowadzać do zmarznięcia.</p>
<p><b>4. Sakwy zamiast plecaka</b></p>
<p>Jeżeli jeszcze nie kupiliście sobie sakw, to polecam sprawę przemyśleć. Brak obciążenia na plecach daje większą radość z jazdy. Mniej się człowiek zmęczy i łatwiej będzie się poruszać. Plecak jeżeli już to jakiś wygodny.</p>
<p><b>5. Naczynia i sztućce</b></p>
<p>Przydadzą się zwłaszcza jeżeli planujemy rozpalać ognisko i np smażyć kiełbasę. Nóż, widelce, łyżeczka i kubki to podstawa.</p>
<p>Talerzyki w zasadzie są zbędne, bo można jeść albo z chleba, albo w ostateczności z plastikowych hermetycznych opakowań lub z wieczek do tych opakowań. Nie polecam obciążać się porcelaną, a już tym bardziej środowiska jednorazowymi wynalazkami.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
