<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ciekawosc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ciekawosc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ciekawosc"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 16:19:30 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[ADHD = Dzieci Indygo?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=1136</link>
<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 08:10:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/09/05/adhd-dzieci-indygo/</guid>
<description><![CDATA[
Dzieci Indygo reprezentują szczególny rodzaj osób, które rodzą się na naszej planecie, aby ob]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/09/indigo.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1137" title="indigo" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/09/indigo.jpg" alt="" width="481" height="139" /></a><br />
Dzieci Indygo reprezentują szczególny rodzaj osób, które rodzą się na naszej planecie, aby obdarzyć nas swymi darami.<br />
Są tu po to, żeby zmienić nasze systemy polityczne, edukacyjne, żywieniowe, rodzinne i inne. Są tu też po to, aby pomóc nam wszystkim dotrzeć do swoich potencjałów poprzez stanie się bardziej naturalnymi i intuicyjnymi.</p>
<p>Podobnie jak pierwsi osadnicy w Ameryce Północnej czy w Australii, Indygo są niezależne, uparte i twórcze.<br />
Mają do wykonania pewne zadanie i nie pozwolą nikomu stanąć sobie na drodze.<br />
Poprzednie pokolenia otrzymały intuicyjne przesłanie: „Zmienić rząd, uzdrowić świat".<br />
Podjęły działania w tym kierunku, ale uległy apatii i obowiązkom rodzinnym, które je zniechęciły i rozproszyły. Dzieci Indygo nie pozwolą, by znowu tak się stało - to znaczy, o ile ich nie odurzymy i nie zmusimy do uległości.<br />
Istnieją jednak ludzie, którzy odrzucają zmiany reprezentowane przez te dzieci. Chcieliby, aby system szkolnictwa pozostał niezmieniony i żeby Dzieci Indygo podporządkowały się istniejącym systemom. Ponieważ Dzieci Indygo nie można do niczego zmusić, a przymus postrzegają one jako formę nieuczciwej manipulacji, są one podstępnie odurzane, żeby je lepiej „dopasować".</p>
<p>Dzieci Indygo często szufladkuje się jako cierpiące na ADD albo ADHD. Skróty te oznaczają odpowiednio: zespół zaburzeń koncentracji uwagi oraz zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Jednak dzieci te nie są zaburzone - zaburzony jest świat, do którego usiłują się dopasować!<br />
Pełen jest nienaturalności i nieuczciwości. I, jak powiedziała Dawn, Dziecko Indygo, które będę w niniejszej książce cytować:<br />
<em>„Och, rzeczywiście cierpimy z powodu zaburzenia uwagi. Dostajemy za mało uwagi od swoich rodziców i innych dorosłych, od których potrzebujemy pomocy i przewodnictwa". </em></p>
<p>W świecie współczesnym ludzie okłamują siebie samych i innych, utrzymując się przy życiu za sprawą przetworzonej żywności i zanieczyszczonego powietrza. Codziennie chodzą do pracy, której nienawidzą i odcinają się od przepełniającego ich uczucia niezadowolenia. Z drugiej strony, dzieciom tym brakuje umiejętności dystansowania się i okłamywania siebie. Posiadają niewiarygodne właściwości telepatyczne i zbyt wiele uczciwości, by siebie oszukiwać.</p>
<p>W pewnym sensie, Dzieci Indygo stanowią dla nas wszystkich zdrowe modele ról. Być może ADHD w rzeczywistości oznacza: Attention Dialed into a Higher Dimension1 A jeśli spojrzymy na termin ADD jak na angielski wyraz add (dodać), dostrzeżemy, że jest to synonim słowa plus i znak dodatni.<br />
Prawda jest taka, że Dzieci Indygo posiadają wiele cech pozytywnych i że mogą stać się plusem w swojej rodzinie i społeczności. Dzieci Indygo stworzone są do trudnej misji, obejmującej przebudowanie naszego rządu oraz systemu edukacyjnego i społecznego.<br />
To prawie tak, jakby przebywały na obozie szkoleniowym dla rekrutów, przygotowując się do walki. Dzieci Indygo wymagają w swoim życiu wysokiego stopnia stymulacji i pobudzenia.<br />
Zupełnie, jakby ich mózgi przystosowane były do znoszenia wysokich dawek stresu, a jeśli otoczenie nie zapewnia im stymulacji w wystarczających ilościach, Dzieci Indygo same jej poszukują albo ją tworzą.<br />
Dzieci utalentowane i dzieci z zespołem ADHD mają wiele podobnych cech, takich jak wysoki iloraz inteligencji, kreatywność i skłonność do podejmowania ryzyka.<br />
Specjaliści twierdzą nawet, że jedyna różnica między dziećmi utalentowanymi a tymi z zespołem ADHD polega na tym, że te pierwsze kończą to, co zaczęły, te drugie zaś porzucają rozpoczęte projekty.</p>
<p>Być może zatem dzieci z zespołem ADHD potrzebują jedynie wskazówek odnoszących się do umiejętności organizacyjnych, a nie Ritalinu.<br />
Dzieci Indygo to młodzi ekscentrycy, którzy tworzą własne reguły i żyją tak, jak dyktuje im serce i rozum. Jednak nawet ta skłonność ma swe pozytywne strony. Dr David Weeks z Edynburskiego Szpitala Królewskiego w Szkocji przeprowadził wywiad z 1100 „ekscentrykami". Odkrył, że posiadają oni trzy zasadnicze cechy wspólne:<br />
(1) silną wolę;<br />
(2) poczucie humoru;<br />
(3) twórczą wyobraźnię.<br />
Miewają też mniej problemów ze zdrowiem niż ogół populacji, a także żyją dłużej.<br />
Poza tym, dr Weeks odkrył, że „ekscentrycy są radośni, idealistyczni i pełni projektów mających po prawić lub zbawić świat". Jak widać, bycie ekscentrykiem ma wiele plusów. Dr Weeks wysnuł wniosek, że „wspólną cechą ekscentryków jest nadrzędna ciekawość, która popycha ich naprzód, a często czyni obojętnymi na drobne irytacje i stresy codziennego życia, dręczące ogół populacji".</p>
<p>Dzieci Indygo i ekscentrycy są zbyt zajęci marzeniami o sposobach zbawienia świata, by zawracać sobie głowę słaniem łóżka! Pewna historia mówi o dziewczynce, która natknęła się na wielką kopę nawozu. Wzięła szuflę i zaczęła wściekle w nim kopać.<br />
Kiedy jej matka to zauważyła, powiedziała: Mój Boże! Co ty wyprawiasz? Wiem, że przy takiej ilości nawozu gdzieś tu musi być kucyk! -odparła dziewczynka. W przypadku Dzieci Indygo często musimy inaczej odczytywać ich zachowanie i tak jak ta dziewczynka „dokopywać się do tego kucyka". Często te dzieci są karane, strofowane i wyśmiewane - jeśli nie w domu, to przez nauczycieli i rówieśników. Zaczynają się wstydzić tego, kim są.<br />
Ten wstyd przyćmiewa blask ich złotych talentów. Podobnie jak zbity pies, Dzieci Indygo często chodzą ze zwieszoną głową i „podkulonym ogonem". Znaczna część problemów z zachowaniem tych dzieci wynika z traumatycznego wstydu i nadużyć emocjonalnych, a nie z zespołu ADD.<br />
Dzieci Indygo wiedzą, że są inne niż większość. Wiele z nich mówiło mi: „Czuję się, jakby jakiś autobus wysadził mnie na tej planecie i zastanawiam się, kiedy znowu przyjedzie, żeby zabrać mnie z powrotem do domu".<br />
Na szczęście teraz jest już dość Dzieci Indygo, żeby mogły tworzyć grupy rówieśnicze w szkole. Podobnie jak kliki, które wielu z nas pamięta („The Jocks", „The Socialites", itd.), powstała nowa grupa - są to Dzieci Indygo.<br />
Ta grupa może stworzyć tarczę łagodzącą ból, który jest rezultatem dokuczania i karcenia za inność. Pozbawione wsparcia ze strony przyjaciół i rodziny, wrażliwe Dzieci lndygo mogą uwierzyć, że coś jest z nimi nie tak.<br />
Może to prowadzić do zachowań typu acting-out2 lub zachowań niezwykle introwertycznych. „ADD nie jest przyczyną przestępczości", mówi Jeffrey Freed, metodyk i autor książki Right- Brained Children in a Left-Brained World (Dzieci o dominującej prawej półkuli mózgu w świecie zdominowanym przez lewą półkulę). „Sądzę natomiast, że czynnikami, które się do niej przyczyniają, jest nieuzasadnione zaszufladkowanie i poczucie wstydu, towarzyszące temu zespołowi.</p>
<p>Większość tych buntowniczych odmieńców mogłaby prowadzić szczęśliwe i udane życie, gdyby nie ich »przewinienie« wynikające z odmiennego stylu uczenia się". Indygo czują się staro od chwili urodzenia. W pewnym sensie, wiedzą one znacznie więcej niż dorośli, mają jednak niewielkie możliwości wyrażania swoich talentów ze względu na czasowe i finansowe ograniczenia systemu edukacyjnego. Szkoła i odrabianie lekcji zajmują im cały dzień - a na dodatek nie dostają za to nawet złamanego grosza!<br />
Jak czułbyś się, gdybyś musiał przebywać gdzieś całymi dniami, w towarzystwie ludzi, którzy dokuczają ci albo cię unikają, mówiąc, że coś jest z tobą nie tak - i gdybyś nie otrzymywał za to pieniędzy? Oczywiście, mówiono by ci, że „kiedyś" cała ta praca wyjdzie ci na korzyść, ale nie miałbyś całkowitej pewności, w jaki sposób miałoby się to zdarzyć.</p>
<p>Indygo są dziećmi niezwykle twórczymi, a ich sposób myślenia jest bardzo nowatorski. Ten styl myślenia dał początek wielu przełomowym odkryciom. Jeśli jednak nie jest on właściwie rozumiany i ukierunkowany, błyskotliwość Indygo może zostać zdiagnozowana jako ADD lub ADHD. Wielu badaczy uważa, że Einstein, Edison, da Vinci, a także inni wielcy myśliciele zostaliby uznani za cierpiących na ADD, gdyby żyli w dzisiejszych czasach.<br />
Oczywiście, wiedząc to, co teraz o nich wiemy, z pewnością nie chcielibyśmy, aby tym błyskotliwym naukowcom i filozofom udaremniono ich znaczącą pracę. A znaczenie jest kluczem do pracy z Dzieckiem Indygo. Moja praca doradcy duchowego przekonała mnie, że każda dolegliwość o charakterze psychologicznym zawsze sprowadza się do jednego: dana osoba nie pracuje nad swoim Boskim Celem śyciowym. Sam fakt, że twoje dziecko jest, cóż, dzieckiem, nie oznacza, że nie odczuwa ono lęku egzystencjalnego. W obecnych czasach dzieci zaczynają kwestionować znaczenie życia już w bardzo młodym wieku.<br />
Być może ty też tak robiłeś.<br />
Chociaż Indygo uczą się i działają w odmienny sposób, nie oznacza to, że są mniej inteligentne. Dr Jane Healy, autorka książki Endangered Minds (Zagrożone umysły), twierdzi, że dzisiejsi uczniowie wykazują wyższy iloraz inteligencji w porównaniu do poprzednich pokoleń uczniów. Dzieci Indygo nie są nierozgarnięte!<br />
Chodzi o to, że ich ogólny iloraz inteligencji odzwierciedla pewną przemianę, wskazującą na zwiększenie inteligencji w sferze niewerbalnej, a obniżenie jej w sferze umiejętności werbalnych. Ponieważ jednak wskaźniki ilorazu inteligencji stanowią połączenie umiejętności werbalnych i niewerbalnych, ogólny poziom inteligencji jest obecnie wyższy niż kiedykolwiek przedtem.<br />
Tym niemniej, być może nie dostrzegasz oznak inteligencji Dzieci Indygo na ich świadectwach szkolnych.</p>
<p>Zamiast w szkole, ich błyskotliwość objawia się poprzez znakomite wyniki w grach wideo, poprzez tworzenie przepięknych naszyjników z paciorków albo zapamiętywanie każdego słowa ze swoich ulubionych piosenek. W tej książce omówimy sposoby przeniesienia tej inteligencji w inne sfery życia, takie jak szkoła i relacje rodzinne.</p>
<p>Dzieci Indygo to grupa jednostek, które po raz pierwszy pojawiły się na tej planecie w późnych latach siedemdziesiątych.<br />
Niektóre z nich przybyły już wcześniej, jako „pionierzy".<br />
Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która miała podążyć ich śladem. Czytając o tych Dzieciach Indygo, możesz stwierdzić, że identyfikujesz się z ich cechami.</p>
<p>Być może zastanawiasz się nawet: „Czy to możliwe, żebym był Dzieckiem Indygo, nawet jeśli jestem już osobą dorosłą?" Jeśli tak właśnie myślisz w trakcie czytania tej książki, to dzieje się tak dlatego, że nawiązujesz kontakt z tą częścią scenariusza Indygo, która pokrywa się z twoim Celem śyciowym.<br />
Podobnie jak Dzieci Indygo, jesteś posłańcem światła.</p>
<p><em>Dzieci Indygo - opieka i wsparcie - Virtue Doreen</em></p>
<p><strong>Powiązane posty</strong></p>
<p>• <a href="../2008/06/21/zranione-czy-radosne-dzieci/">Zranione czy radosne dzieci?</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/20/utrata-niewinnosci-czyli-jak-zabijamy-wewnetrzne-dziecko/">Wewnętrzne dziecko</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/22/kobieta-bez-winy-i-wstydu/">Kobieta bez winy i wstydu</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/06/czego-szukamy-od-czego-uciekamy/">Czego szukasz? Od czego uciekasz?</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/26/kim-jestem-poczatek-zycia/">Kim jestem? Początek życia</a></p>
<p>• <a href="../2008/07/12/jakie-dzieci-wychowasz/">Jakie dzieci wychowasz? </a></p>
<p>• <a href="../2008/01/07/nie-istnieja-bledy-tylko-lekcje/">Nie istnieją błędy - tylko lekcje</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Freud o niesamowitym; nowym wywołującym lęk]]></title>
<link>http://psycholudens.wordpress.com/?p=54</link>
<pubDate>Thu, 22 May 2008 22:45:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>psycholudens</dc:creator>
<guid>http://psycholudens.pl.wordpress.com/2008/05/22/freud-o-niesamowitym-nowym-wywolujacym-lek/</guid>
<description><![CDATA[
Nie jest pewnie niespodzianką, że to co niezwykłe i niesamowite pociągało Freuda.
Niesamowite ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border:3px solid black;float:left;margin:15px;" src="http://farm1.static.flickr.com/94/212948759_03b120ad30_m.jpg" alt="" width="180" height="240" /></p>
<p><strong>N</strong>ie jest pewnie niespodzianką, że to co niezwykłe i niesamowite pociągało Freuda.</p>
<p>Niesamowite (uncanny /unheimliche) jest jednak to, że drogi tak wielu psychologów w końcu krzyżują się, choćby na krótki czas, przy problemie ciekawości. Tym razem znalazłem Freuda za pośrednictwem Eco, przy bliskim mi zjawisku - sytuacji w której nowość jednocześnie przyciąga i wywołuje lęk. Okazuje się, że Freud też, przez chwilę, szukał tego co ja.</p>
<p><em>Niesamowitość </em>jest czymś niezwykłym, czego nie da się pojąć, ale jednocześnie jest na tyle znanym, że pojąć się powinno.</p>
<p>Dla Freuda niesamowite jest w obszarze przerażającego, ale jednocześnie nie wszystko co jest przerażające jest niesamowite. W czym tkwi więc istota niesamowitości i lęku?</p>
<p>Freud zrobił małą kwerendę źródła "niesamowitego" w różnych językach.</p>
<p><em>unheimlich </em>to przeciwieństwo <em>heimlich [swojskie, przytulne, domowe] - </em>niesamowite przeraża, gdyż jednocześnie mamy świadomość, że jest to <strong>coś</strong> co istnieje (nie jest <strong><em>zwykłym </em></strong>szumem), ale jednocześnie nie jest nam znane, nie jest <strong>stąd</strong>, nie powinno istnieć.</p>
<p>Niesamowite to: obce, inne, dziwne, nawiedzone, demoniczne, "nie należące do domu", straszne, niewygodne, wprawiające w drżenie, powodowane fantazją, mgłą, nocą</p>
<blockquote><p>Nowe łatwo staje się przeraźliwym i niesamowitym; lęk budzą niektóre nowe rzeczy, ale z pewnością nie wszystkie. Należy <strong>coś </strong>dodać do nowego i niezwyczajnego, żeby stało się ono niesamowitym.</p></blockquote>
<p>Niesamowitość to intelektualna niepewność. Im lepiej człowiek orientuje się w swoim środowisku, tym mniejsza szansa, by odniósł wrażenie, że jakiś obiekt, lub zdarzenie jest niesamowite.</p>
<blockquote><p>Unh<em>eimlich is the name for everything that ought to have remained ... secret and hidden but has come to light’ </em>(Schelling).</p></blockquote>
<p><a href="http://psycholudens.wordpress.com/2008/01/31/noworodki-wiedza-co-to-kura/" target="_blank">Pisałem już o tym</a>, że biologiczny ruch jest automatycznie, od urodzenia, rozpoznawany przez noworodki. Nic dziwnego zatem, że Freud bierze za przykład niesamowitości właśnie złudzenia dotyczące biologicznego ruchu. Mechanizm ten wydaje się być tak podstawowy, że jego zakłócenia wywołują szczególnie silne uczucia: niepewność, czy to co się porusza na prawdę jest żywe; lub czy obiekt, który wydaje się być nieruchomy, nie kryje w sobie "życia" - realistyczna woskowa figura, poruszający się na ścianie cień, zarys postaci w ciemności...</p>
<p>W tym momencie przychodzi mi do głowy kunszt greckich mistrzów rzeźby, którzy potrafili stworzyć rzeźby ludzkie tak realistycznie (pamiętajmy, że nie były one oryginalnie białe, lecz kolorowe niczym współczesne manekiny), że niewątpliwie wywoływały uczucie niesamowitości. To musiało sprawiać wrażenie obcowania z czymś "nieziemskim", stworzonym ludzką ręką, ale jednocześnie mającym pierwiastek czegoś ponadto.</p>
<p>Myślę, że współcześnie znacznie trudniej jest wywołać w nas wrażenie niesamowitości, ale...</p>
<blockquote><p>Przy opowieści, jedną z najlepszych sztuczek wywołujących uczucie niesamowitości jest pozostawienie czytelnika w niepewności, czy dana postać w historii to żywy człowiek,  złudzenie, czy "automat"...</p></blockquote>
<p>Prawda, że "laleczka Chucky" pięknie spełnia te wymagania?</p>
<p><img class="alignleft" style="border:3px solid black;float:left;margin:15px;" src="http://img2.timeinc.net/ew/dynamic/imgs/041027/151419__chucky_l.jpg" alt="" width="340" height="306" /></p>
<p>Niestety po dobrym wstępie na temat niesamowitości następuje marsz Freuda przez lęki kastracyjne i represje... szkoda, bo zapowiadało się nieźle.</p>
<p>Za:</p>
<p><a href="http://www-rohan.sdsu.edu/~amtower/uncanny.html" target="_blank">Sigmund Freud (1919), <em>The Uncanny</em></a></p>
<p>Image by Sean Munson (http://www.flickr.com/photos/logicalrealist/)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co organizmy robią w wolnym czasie?]]></title>
<link>http://psycholudens.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Wed, 21 May 2008 14:40:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>psycholudens</dc:creator>
<guid>http://psycholudens.pl.wordpress.com/2008/05/21/co-organizmy-robia-w-wolnym-czasie/</guid>
<description><![CDATA[
Frapujące pytanie brzmi następująco: jeśli dany organizm jest najedzony, wyspany, bezpieczny i ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img style="border:3px solid black;margin:15px;" src="http://farm1.static.flickr.com/110/289620863_fec1c94a58_m.jpg" alt="http://farm1.static.flickr.com/110/289620863_fec1c94a58_m.jpg" width="240" height="172" /></p>
<p><strong>F</strong>rapujące pytanie brzmi następująco: jeśli dany organizm jest najedzony, wyspany, bezpieczny i w danej chwili nie ma potrzeby by się rozmnażać, innymi słowy – nie odczuwa żadnych potrzeb „biologicznych” to co robi? Staje w miejscu? Raczej nie. Najprawdopodobniej będzie gromadził informacje, czyli zachowywał się w sposób, który w psychologii najczęściej jest nazywany eksplorowaniem. W początkach psychologii eksplorację skutecznie pomijano, gdyż naukowców interesowała sytuacja w której zwierze robi to co oni mu „każą”, a nie to co ono samo w danej chwili chce. W związku z tym wewnętrznie motywowana eksploracja była traktowana jako niepotrzebne zakłócenie, które należało w badaniach eliminować. Na szczęście taki stan rzeczy nie trwał zbyt długo.</p>
<p>Już w 1958 roku Murray Glanzer przedstawił podsumowanie wyników badań pochodzących z rosnącego nurtu badań nad eksploracją. Główne obserwacje wskazywały, że zwierzęta generalnie poszukują nowych bodźców, a tendencja ta nie wynika prostej potrzeby wydatkowania nadmiaru energii. Jeśli jedna grupa zwierząt ma dostęp do „koła aktywności” (kołowrotek), a druga nie, to i tak w nowym otoczeniu będą wykazywały podobną aktywność. Innymi słowy, zwierzęta poszukują informacji. O człowieku w takiej sytuacji pewnie byśmy powiedzieli – jest ciekawy świata.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Co wyzwala u zwierząt szczególnie intensywną eksplorację? Eksperymenty z udziałem zwierząt laboratoryjnych (głównie szczurów) ukazały kilka prawidłowości. Przede wszystkim intensywność eksploracji wzrasta, tym bardziej, im bardziej dany bodziec jest nowy dla organizmu. Nowość można więc rozumieć jako wymiar, określający stopień podobieństwa między bodźcem (zestawem bodźców) odbieranym w danej chwili, a bodźcem odbieranym wcześniej. Im większa rozbieżność, a więc subiektywna nowość, tym bardziej intensywna eksploracja.</p>
<p>Przykładowo, jeśli szczury miały wcześniej kontakt z dwoma ramionami labiryntu w kolorze czarnym, a następnie jedno z nich uzyska kolor biały, to wykażą one silną preferencję do przebywania w tunelu o zmienionej barwie. Jeśli natomiast jedno z czarnych ramion uzyska kolor biały, a drugie szary, to szczury wykażą preferencję wobec tunelu, którego intensywność koloru zmieniła się w większym stopniu - będą dłużej przebywały w ramieniu białym, a krócej w szarym.</p>
<p>Nowość pobudza eksplorację, lecz intensywność kontaktu z nowym bodźcem obniża się wraz z czasem trwania ekspozycji. Obiekt staje się coraz „mniej nowy” i eksploracja zostaje wygaszona. Należy jednak zauważyć, że przerwa w ekspozycji powoduje odnawianie się intensywności eksploracji. Oznacza to, że dany bodziec będzie bardziej intensywnie eksplorowany na zakończenie ekspozycji trwającej 2x5 min niż 1x10 min, ale w obu przypadkach intensywność będzie niższa niż na początku ekspozycji.</p>
<p>Dostęp do nowych obiektów/terenu i możliwość eksplorowania pełni dla zwierząt funkcję nagrody. Oznacza to, że organizmy wyposażone są w procedurę wzmacniana zachowań prowadzących do zdobywania nowych informacji. Szybkość uczenia się jest zależna od „atrakcyjności” nowości dostępnej po wykonaniu zachowania. Przykładowo: zachowanie prowadzące do możliwości obejrzenia jednolitej powierzchni ściany będzie słabiej wzmacniane, niż zachowanie prowadzące do możliwości obejrzenia wiszącego na ścianie obrazu, a to z kolei słabiej wzmacniane, niż zachowanie prowadzące do możliwości obejrzenia filmu w telewizji.</p>
<p>Organizmy uczą się zachowań, które przynoszą konsekwencje w postaci dostarczenia najbardziej intensywnej nowości. Wraz z gromadzeniem doświadczenia, będą wykonywały te zachowania, które w przeszłości przynosiły największe zyski informacyjne w określonym miejscu. Nauczą się również, które miejsca w środowisku stanowią potencjalnie bogate źródła nowości. Wraz z wiekiem rosnąć zatem będzie efektywność asymilacji informacji. Jednocześnie zmiana sposobu gromadzenia informacji, lub korzystanie z nowych źródeł informacji będzie, wraz z wiekiem, coraz trudniejsza. Może stanowić to problem, jeśli w trakcie życia danego osobnika znacząco zmienią się warunki informacyjne środowiska, co stanowi szczególnie ważne zagadnienie w kontekście środowiska człowieka.</p>
<p>Podsumowując, można stwierdzić, że w optymalnych warunkach, organizmy zachowują się tak, by zmaksymalizować kontakt z nowymi elementami otoczenia, preferując obiekty (subiektywnie) nowe i złożone nad obiekty proste i znane. W kontekście sytuacyjnym, wraz z czasem trwania ekspozycji danego bodźca, traci on swoją „nowość” i zachowanie eksploracyjne zanika. W ciągu rozwoju osobniczego, wraz z nabywaniem doświadczenia, organizmy wykonują zachowania, które w przeszłości przynosiły najlepsze efekty, czyli dostarczały największej liczby nowych informacji.</p>
<p>Tyle odkryto do roku 1958 i teoretycznie zagadka eksploracji wydaje się być rozwiązana. Powyższy model eksploracji ma jednak poważny mankament. Zakłada, że kontakt z nowością zawsze jest pozytywny. W jaki sposób można wytłumaczyć fakt, że często nowość, zamiast reakcji dążenia i eksploracji, wywołuje reakcję unikania? Dlaczego nowość może wywoływać lęk?</p>
<p>Źródło:<br />
<strong> Glanzer, M. (1958). Curiosity, exploratory drive, and stimulus satiation. Psychological Bulletin, 55, 302-315.</strong></p>
<p>Photo: "Curiosity" by Kazze<br />
http://www.flickr.com/photos/kazze/</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie daj się porwać monotonii ]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 10:42:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.pl.wordpress.com/2008/05/19/nie-daj-sie-porwac-monotonii/</guid>
<description><![CDATA[Na dzień dobry mam już minimum sześć różnych wersji nadchodzącego dnia. Dobrze wiem, że istn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Na dzień dobry mam już minimum sześć różnych wersji nadchodzącego dnia. Dobrze wiem, że istnieje prawdopodobieństwo błędu i dopiero siódma wersja doczeka się realizacji. Dobrze wiem, że nie wszystko mogę zrobić już dziś – nie powstrzymuje mnie to jednak od działania. Wstaję. Jak zwykle ten sam beznadziejny budzik otwiera mi oczy. Obiecuję sobie zmienić go, obiecuję już od miesiąca. Jeszcze chwila i podnoszę się leniwie z każdą sekundą jednak zwiększając dynamikę ruchu. Łazienka. Dzień dobry z papierosem w jednej i szczoteczką do zębów w drugiej ręce mówię niezadowolonemu odbiciu w lustrze. Prysznic. Byle szybko. Po mokrych śladach zmęczonych snem stóp trafisz za mną do garderoby. Znowu wybuchła tam bomba. Niby dużo, niby nic pierwsze z brzegu biorę. Łazienka. Krem nawilżający, guma do włosów. Psik Psik. Kuchnia. Jeden z ponad dwudziestu takich samych jogurtów, paczka papierosów z szafki i wychodzę. Wracam. Przedpokój. Jeszcze przepustka. Buzi na dowidzenia. Śpij. Winda. Poziom -2. Stoi tam jak zawsze samotna, między dwoma betonowymi słupami. Ruszam. Te same korki, te same numery rejestracyjne przypisane do tych samych twarzy. Stop. Parking. Bramka. Wykrywacz metalu. Skaner. Przepustka. Winda. Czwarte Piętro. Pokój biurko. Aktualizacja skrzynki odbiorczej. Dwadzieścia sześć nieprzeczytanych wiadomości. Trzy cztery start. Maile. Badania. Power Point. Maile. Badania. Excel. Maile. Badania. Maile. Papieros – oh minęła godzina pracy. Mało czasu by zdążyć ze wszystkim. Start. Godzina dziewiętnasta. Wychodzę. Parking. Samochód. Garaż. Piętro trzecie. Jestem. Cześć. Buziak. Jak ? Tak. A u Ciebie jak ? Tak! Obiad. Świetnie gotujesz. Kot jest wariatem. Balkon. Herbata, papieros. Komórka. Dzwoni. Piszczy. Wyciszam. Papieros. Sok. Jeszcze są te wafelki czekoladowe ? Są. Whiskey z sokiem jabłkowym, wafelek, papieros. Kanapa. Film. Reklama. Komputer. Gry. Papieros, sok w dowolnej kolejności i na przemian. Łazienka. Godzina druga w nocy. Spać. Pamiętaj by przed snem zmienić melodię budzika. Zapomniałem. Dobranoc. Dzień dobry. Tydzień z głowy.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przebudzenie...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=78</link>
<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 12:27:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/03/15/przebudzenie/</guid>
<description><![CDATA[Po długiej przerwie (ponad miesiąc temu ukazała się moja ostatnia notka) wracam do pisania. Nie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Po długiej przerwie (ponad miesiąc temu ukazała się moja ostatnia notka) wracam do pisania. Nie wiem, co sprawiło tak długo zastój. Może pogoda, może brak weny, a może lenistwo...<br />
Swoją drogą nic ciekawego w moim życiu się nie wydarzyło żeby to opisać...<!--more--></p>
<p>Zientarski rozpieprzył auto, na które mój ojciec nie zarobiłby przez całe swoje życie, PZN na zbity pysk wywalił trenera polskiej kadry w skokach narciarskich. Emma, ale nie Watson przeleciała Polskę (sąsiedzi z niższych pięter w moim bloku truchleli, bo talerz satelitarny przed moim oknem o mało, co nie wyleciał...), Rozpoczyna się nowy sezon Formuły 1, który Kubica zaczyna od drugiego miejsca w kwalifikacjach…</p>
<p>Za niedługo Wielkanoc. Z dnia na dzień coraz więcej bloków w mojej dzielnicy ma popisane mury napisami GKS, albo jebać Ruch. Dzisiaj patrząc przez okno zobaczyłem nowy napis na ścianie sąsiedniego bloku – „KURWY” – chodzi rzecz jasna o te chorzowskie…Nie licząc marca zostały mi trzy miesiące uczęszczania do szkoły, potem wakacje i klasa maturalna.</p>
<p>Na mojej Konnektowej liście kontaktów zawitał kolejny EMO, którego dodałem tylko po to, aby w te szare dni móc się z czegoś pośmiać. Mój mózg nie pojmuje jak DZIEWIĘTNASTO letni mężczyzna może użalać się w opisach na wszystko, co może…Na tą chwilę tj. 13:06 owy emo ma nas wszystkich gdzieś i życzy nam porażenia piorunem. Przy okazji życzy też tego sobie…</p>
<p>„Frazy wyszukiwarek” na moim $w33t bl0gA$Q (jakby to napisała pusta blond cipka z kosmiczną próżnią w główce) wyłapały ciekawe zwroty. Jakiś człowiek chciał „wyruchać własną mamę”, inny zaś (pewno jakiś inżynier) poszukiwał „zdalnie sterowanej dupy”. Kolejny stanowczo twierdził, że „Adolf jest Polakiem”.</p>
<p>Idzie wiosna, statystyki tematu <a HREF="http://stuq.wordpress.com/2007/11/04/kocham-cie-jak-to-latwo-napisac/">„» Kocham Cię - jak to łatwo napisać...”</a> idą w górę. „Frazy wyszukwarek” z dnia na dzień wyłapują teksty typu „słodki i milutki opis dla chłopaka”, „on mnie kocha”, „miłosna prowokacja”…</p>
<p>Euro 2012 coraz bliżej… Projekty stadionów są, ale zrealizują je chyba jedynie graficy z EA SPORTS, tworząc specjalną edycję gry FIFA EURO 2012…</p>
<p>Coraz bardziej żałuję pewnych życiowych błędów, które popełniłem. Są na tyle paskudne, że nie da się ich cofnąć. Mówi się trudno, żyje się dalej…</p>
<p>Ludzie wchodzący do autobusów stosują coraz to nowsze techniki, aby wyprzedzić konkurencję w drodze do siedzenia. Niestety tak się składa, że ukradłem teamowi F1 Ferrari sekretne plany konstrukcyjne bolidów i wykorzystuje je na własne potrzeby wyprzedzając konkurencję w drodze na posadzenie swych 4 liter…Stójcie sobie chamy, za te 39 zł należy mi się wygodna podróż…</p>
<p>Ocieplenie klimatu ma negatywny wpływ na nauczycieli w mojej szkole. Odjebało im już tak bardzo, że boję się, co będzie dalej…<br />
Pierwszy przypadek łysego emo, albo jak wolicie emo bez grzywki – jest nim mój ksiądz katecheta…</p>
<p>Kończąc.</p>
<p>Z braku laku zacząłem kombinować z wyglądem tej strony. Jak Żyd pod górkę kombinuję ale chyba wrócę do zielonego szablonu.</p>
<p>Koniec i kropka.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dlaczego uprawiamy seks?]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=61</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 15:05:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/02/08/dlaczego-uprawiamy-seks/</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Dlaczego uprawiamy seks?
Nudziło mi się, chciałem zbliżyć się do Boga, byłem pij]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article121136/Dlaczego_uprawiamy_seks_.html" rel="nofollow" title="Dlaczego uprawiamy seks?" target="_blank">Dlaczego uprawiamy seks?</a></strong></p>
<p>Nudziło mi się, chciałem zbliżyć się do Boga, byłem pijany - to nie zeznania podejrzanego na komisariacie, a jedne z powodów dla których uprawiamy seks. Zdaniem amerykańskich naukowców przyjemność i chęć spłodzenia potomstwa to tylko jedne z 237 przyczyn, dla których zapraszamy kogoś do naszej sypialni…<br />
Psycholodzy z University of Texas w Austin David Buss i Cindy Meston przez ponad dwa lata dociekali, dlaczego ludzie uprawiają seks. Przepytali ponad 400 kobiet i mężczyzn i 1,5 tysiąca studentów. W efekcie stwierdzili, że powody, dla których idziemy z kimś do łóżka są dużo bardziej złożone niż nam się wydaje. I wcale nie zawsze chodzi tylko o pragnienie rozkoszy czy dziecka. Według teksańskich psychologów można bowiem wyszczególnić aż 237 przyczyny, dla których kobiety i mężczyźni decydują się na kontakty intymne.<br />
Oprócz typowych motywacji fizycznych takich jak chęć pozbycia się stresów, ciekawość, rozwijanie swoich doświadczeń, czy po prostu pożądanie, istnieją powody bardziej przyziemne (nudziło mi się) czy nawet duchowe (chciałem zbliżyć się do Boga).<br />
Okazało się również, że seks często bywa po prostu środkiem do celu. Ankietowani przyznali, że zdarzało się im się kochać tylko po to, ale zyskać na popularności, awansować lub zrobić komuś na złość.<br />
Często również ludzie decydują się na seks, by stłumić własną niepewność i przykryć niezdecydowanie (chciałem zwrócić na siebie uwagę, chciałem zapobiec zdradzie partnerki/partnera, uległem namową).<br />
Jeśli więc naukowcy mają rację wszystko wskazuje na to, że jeśli ktoś nam się spodoba to tylko kwestia czasu, kiedy wyląduje w naszej sypialni. Ale uwaga, jego motywacje mogą być bardzo zdradliwe…</p>
<p><strong>Najbardziej zaskakujące powody, dla których decydujemy się na seks</strong><br />
Nudziło mi się<br />
Chciałem/chciałam zrobić komuś przyjemność<br />
Chciałem/chciałam awansować<br />
Chciałem/chciałam zaimponować przyjaciołom<br />
Chciałem/chciałam rozbić związek mojego wroga<br />
Chciałem/chciałam zarazić kogoś chorobą płciową<br />
Chciałem/chciałam zbliżyć się do Boga<br />
Uznałem/ uznałam, że to dobre ćwiczenie rozluźniające<br />
Chciałem/chciałam w ten sposób zakończyć swój związek<br />
Chciałem/chciałam się ukarać<br />
Chciałem/chciałam dostać pracę<br />
Chciałem/chciałam zrobić na złość partnerowi<br />
Chciałem/chciałam się pozbyć bólu głowy<br />
Chciałem/chciałam szybciej zasnąć<br />
Chciałem/chciałam być bardziej popularny/a<br />
Było mi kogoś żal</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O poświęceniu Syren]]></title>
<link>http://psycholudens.wordpress.com/2008/01/19/ciekawosc-to-pierwszy-stopien-do-piekla/</link>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 23:05:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>psycholudens</dc:creator>
<guid>http://psycholudens.pl.wordpress.com/2008/01/19/ciekawosc-to-pierwszy-stopien-do-piekla/</guid>
<description><![CDATA[
John William Waterhouse - Ulysses and the Sirens (1891) 
Natrafiłem (znowu Umberto!) na ciekawe ze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8d/John_William_Waterhouse_-_Ulysses_and_the_Sirens_%281891%29.jpg/800px-John_William_Waterhouse_-_Ulysses_and_the_Sirens_%281891%29.jpg" alt="John William Waterhouse - Ulysses and the Sirens (1891)" align="texttop" border="3" height="200" hspace="15" vspace="15" width="400" /></p>
<p><i>John William Waterhouse - Ulysses and the Sirens (1891) </i></p>
<p><b>N</b>atrafiłem (znowu Umberto!) na ciekawe zestawienie dwóch fragmentów tekstów opisujących <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Syrena_(mitologia)" target="_blank">syreny</a>. Po ich lekturze można odnieść wrażenie, że niezbędnym elementem wymiany starego systemu myślenia na nowy jest wygaszenie ciekawości, którą ten pierwszy wywoływał. Najlepiej to uczynić wyjaśniając w prosty sposób to, co niegdyś stanowiło niezgłębioną tajemnicę, a zatem przyciągało.</p>
<p><!--more--></p>
<blockquote><p><b>Homer, </b>(IX w. p.n.e) Odyseja, XXII, s. 175-176.</p></blockquote>
<blockquote><p>Ty w kraj Syren zajedziesz, czarownic, co zdradzą</p>
<p>Tych wszystkich, jacy tylko o nie tam zawadzą.</p>
<p>Szaleniec, kto się zbliży i Syren tych śpiewy</p>
<p>Usłyszy! On nie ujrzy nigdy, póki żywy,</p>
<p>Ni małżonki, ni dziatek, ni ziemi rodzinnej:</p>
<p>Tak go sczaruje śpiew tych Syren słodkopłynny,</p>
<p>Które siedzą na łące, a wkoło nich gnaty</p>
<p>Ludzie leżą stosami i ciał wyschłych szmaty.</p>
<p>Ty je mijaj, i zalep uszy towarzyszy</p>
<p>Woskiem miodnego plastru! Niech żaden nie słyszy</p>
<p>Głosu ich; lecz jeżeli sam byłbyś ciekawy</p>
<p>Posłuchać, to powrozem każ do masztu nawy</p>
<p>Przywiązać się mocno, za nogi i ręce,</p>
<p>A wtedy się przysłuchaj dwóch Syren piosence.</p></blockquote>
<p>A morał z tego taki, ciekawość może Cię zabić ale mimo to warto spróbować! :) Fascynację rozbudza to, co niebezpieczne i zarazem wyjątkowe, niedostępne, niepoznane. Syreny, wraz z innymi mitologicznymi postaciami  długo miały tą właściwość. Jednak do czasu, aż ktoś podjął próbę przekonania mas ludzkich, że Święty Mikołaj to tylko przebrany tata z doklejoną brodą.</p>
<blockquote><p><b>Pogańskie potwory zdemitologizowane przez chrześcijan.</b></p>
<p>Izydor z Sewilli (560-636). Etymologia, XI, 3</p>
<p>Opowiadają również o innych niesłychanych ludzkich stworzeniach, które jednak nie istniały naprawdę, lecz zostały wymyślone; symbolizują określoną rzeczywistość. [...] Wyobrażano, że były trzy Syreny, pół kobiety, pół ptaki, skrzydła mające i szpony: jedna pięknie śpiewała, druga na aulosie przygrywała, ostatnia zaś na lirze. Śpiewem żeglarzy wabiły i czyniły, że tonęli w wodach. A były tylko Syreny prostytutkami zwyczajnemi: a że do nędzy ludzi doprowadzały, wyobrażano, że ich zatapiały.</p></blockquote>
<p>Czy nie jest tak, że odpowiedziom, które nie rodzą nowych pytań czegoś ciekawego brakuje ;) ? Cóż, chyba zmiana  systemu myślenia na nowy wymaga ofiar złożonych z krasnoludków systemu poprzedniego. Dobrym przykładem demitologizacji jest nasza poczciwa <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawska_Syrenka" target="_blank">Syrenka Warszawska</a>.</p>
<p>Oto Syrenka z 1659 roku</p>
<p><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/99/Warsaw_Sirene_1659.PNG" alt="Warsaw Sirene 1659" align="texttop" border="3" height="303" hspace="15" vspace="15" width="235" /></p>
<p>No i zwyczajna dziewczyna...</p>
<p><img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/21/Syrenka_warszawska0205.jpg/423px-Syrenka_warszawska0205.jpg" border="3" height="599" hspace="15" vspace="15" width="423" /></p>
<p>Pozostaje jedynie pytanie, czy władze wspierają pogląd, że <i>były tylko Syreny prostytutkami zwyczajnemi ?</i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Daj się zaczarować iluzji]]></title>
<link>http://psycholudens.wordpress.com/2008/01/17/daj-sie-zaczarowac-iluzji/</link>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 23:59:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>psycholudens</dc:creator>
<guid>http://psycholudens.pl.wordpress.com/2008/01/17/daj-sie-zaczarowac-iluzji/</guid>
<description><![CDATA[Najpierw ciekawostka, prawdopodobnie stara jak świat ale mimo to fascynująca. Proszę się zrelaks]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Najpierw ciekawostka, prawdopodobnie stara jak świat ale mimo to fascynująca. Proszę się zrelaksować i podążać za instrukcją :)</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/iQpO6jHs3m8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/iQpO6jHs3m8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Moje wyjaśnienie...</p>
<p><!--more--></p>
<p>W moim przypadku trik prawie zadziałał. Pomyślałem o pomarańczowym młotku, więc byłem całkiem blisko ;). W końcu tło obrazka z młotkiem było pomarańczowe, a pomarańczowe to prawie czerwone. Fascynujące nieprawdaż? Jak to może działać? Gdzie jest haczyk? Podświadomość? Czytanie w myślach? Lewa i prawa półkula? Odpowiedź wydaje się niestety nieco mniej fantastyczna.</p>
<p>W pierwszym etapie triku jesteśmy proszeni o skupienie i szybkie odpowiadanie na pytania. Zestaw pytań to zwykłe sumowanie liczb. Zadanie na tyle łatwe, że każdy może je wykonać dość szybko. Na tyle jednak trudne, by wymagało sporego skupienia.</p>
<p>Efekty tego zabiegu są dwa. Pierwszy to wprowadzenie uczestnika w rytm szybkiego odpowiadania na pytania. Drugi to zaangażowanie zasobów poznawczych.  Tego typu proste i angażujące zadania: zsumuj liczby; naciskaj szybko jeden z trzech przycisków, są dość często stosowane w badaniach psychologicznych. Dzięki nim możemy zobaczyć, że zaangażowanie uwagi w wykonywanie tego typu czynności powoduje m.in. wzrost stereotypowego przetwarzania informacji.</p>
<p>Drugi etap to pytanie kluczowe. "Szybko pomyśl o jakimś narzędziu i kolorze". Dzięki wcześniejszemu "treningowi" większość osób odpowie szybko i bezrefleksyjnie, a co za tym idzie bardziej schematycznie. Pomyśli wobec tego o jednym ze standardowych kolorów (raczej nie będzie to amarantowy) oraz o jednym ze standardowych narzędzi (raczej nie będzie to frez piłkowy do drewna). Wiele osób pomyśli o czerwonym młotku i może doznać poznawczego szoku :) Skąd wiedzieli o czym pomyślę???</p>
<p>Cały, fantastyczny urok tego złudzenia polega na tym, że w momencie podejmowania decyzji "o czym pomyśleć"  wydawać się może, że jest niezliczona ilość opcji do wyboru i mamy możliwość bycia oryginalnym. Musimy jednak działać szybko, więc wybieramy to, co pierwsze przychodzi nam do głowy. Opcji nie ma tak wiele. Najbardziej "modelowe" kolory to czerwony, zielony i niebieski. Standardowe narzędzia to młotek, śrubokręt i co jeszcze... może dla niektórych, w ostateczności szczypce. Wychodzi około sześciu możliwości.</p>
<p>Pobieżna analiza forów internetowych polsko i anglo języcznych (trik jest niezależny językowo, przynajmniej w obszarze kultury tradycyjnie używającej młotków ;) ) wskazuje na to, że najczęstsze odpowiedzi to właśnie: niebieski młotek, zielony śrubokręt, czerwony młotek itp. Częściej wydaje się być zróżnicowana część kolorystyczna. Narzędzie to zazwyczaj młotek lub śrubokręt.</p>
<p>Docieramy do trzeciego etapu iluzji. Skąd popularność tego triku, skoro tych, którzy NIE pomyśleli o czerwonym młotku powinno być więcej, niż tych, którzy o nim pomyśleli?</p>
<p>Myślę, że sprawa wygląda mniej więcej tak: Gdybym przed ok godziną, uczestnicząc w tej iluzji po raz pierwszy, nie pomyślał o pomarańczowym młotku i nie był przez chwilę zadziwiony i zaciekawiony prawdopodobnie nigdy nie opisywałbym tej iluzji na blogu :). Ciekawość pobudza. Luka w wiedzy często ciekawość powoduje.</p>
<p>Jeśli iluzja nie "odgadnie" o czym myślałem to nie odczuwam luki w wiedzy - tego się spodziewałem, komputer nie potrafi czytać w myślach.</p>
<p>Jeśli iluzja "odgadnie" to już jest ciekawostka, będę chciał to sprawdzić na innych, poszukam dodatkowych informacji. Famę roznoszą ci, którym akurat, przypadkowo test "wyszedł". Ci którym nie wyszedł po prostu nie rozsyłają tej wiadomości dalej - nie mówią o nim znajomym i szybko o sprawie zapominają.</p>
<p>Podobny, bardzo znany, trik:</p>
<p>Jakiego koloru jest sufit?  Jakiego koloru są zęby?  Jakiego koloru jest śnieg?  Co pije krowa?  A nie wydaje Ci się że krowa pije wodę a nie mleko?</p>
<p>A tutaj piękny przykład na to, że gdy się jest zestresowanym (lub ma "organiczoną uwagę") to ciężko wyjść poza schematy, nawet wtedy gdy WYRAŹNIE o to proszą :).<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/5O0Nn3DLS1E'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/5O0Nn3DLS1E&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
