<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>chamstwo &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/chamstwo/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "chamstwo"</description>
	<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 09:40:33 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pięknym za nadobne]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=679</link>
<pubDate>Fri, 30 May 2008 16:21:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=679</guid>
<description><![CDATA[Popatrzcie do jakiego stopnia posunęła się paranoidalna zawiść osoby o pseudonimie &#8220;Wyrok]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Popatrzcie do jakiego stopnia posunęła się paranoidalna zawiść osoby o pseudonimie "Wyrok7lat". Na jednym ze swoich blogów, pod adresem (<span style="color:#000000;">uwaga:</span> blog zawiera ordynarną pornografię) <a href="http://wprost.wordpress.com/2008/05/30/lista-najlepszych-blogow-wedlug-wprost/">wprost.wordpress.com</a>, umieścił listę "Najlepsze blogi według WPROST". Z zemsty za to i owo, które dostało mu się ode mnie całkiem zasłużenie i słusznie, nazwał mnie, i mój blog, ni mniej ni więcej tylko: "Dupa Wielka jak Krater"...</p>
<p>Dorosły, może nawet stary facet, prawdopodobnie ojciec dzieciom, a w sieci, i pewnie także w życiu... No kto? Stary rozpornografizowany satyr? Chory człowiek, któremu trzeba współczuć? Zwykły głupek? Mój Bliźni?</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Tea For One" (1976)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/rgfXPlpneyE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/rgfXPlpneyE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Potworki sieciowe]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=652</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 00:11:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=652</guid>
<description><![CDATA[Gdyby nie sieć, nie dowiedziałabym się, że tylu jest głupich i prymitywnych ludzi na tym świec]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Gdyby nie sieć, nie dowiedziałabym się, że tylu jest głupich i prymitywnych ludzi na tym świecie. Na początku chciałam kochać wszystkich, ale się nie dało, bardzo się nie dało... Potem chciałam lubić tylko niektórych. Też się nie dało, jako że spotyka się tu głównie egoistów... No, i spotyka się też ludzi, którzy mówią, że sprawiedliwość w sieci można sobie wyrąbać tylko siekierą. Tylko dlaczego tą tępą siekierą uderzają w takich, jak ja? Bo im się akurat pod nią nawinęłam? I jak prezentuje się w rzeczywistości taki król sieci? Kto go tak bardzo skrzywdził? Mieszkańcy tego dziwnego kraju? A może na całym świecie, gdzieś tam na blogach, wyskakują takie "diabełki z pudełka"?</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Rock and Roll" (1971)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/VJpyWrNNifo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/VJpyWrNNifo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Anty-społeczność]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=642</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 01:33:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=642</guid>
<description><![CDATA[Polska społeczność WordPress&#8217;u? Nie ma czegoś takiego takiego&#8230; Zostawiam gdzieś kom]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Polska społeczność WordPress'u? Nie ma czegoś takiego takiego... Zostawiam gdzieś komentarz - mówią mi, że to spam, a ja jestem spamerką. Zadaję pytanie - to trolling, zaś ja jestem zwykłym trollem. Piszę u siebie jakiś tekst - przychodzą i mówią: "To nie pasuje, to się kłóci...". Jakby sami pisać umieli :). Web 2.0 się stoczyło.</p>
<p><strong>Led Zeppelin "The lemon Song" (1969)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/RGFO128AmQg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/RGFO128AmQg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Słodkie słówka]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=638</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 23:22:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=638</guid>
<description><![CDATA[Mam jakieś uczulenie na mężczyzn nadmiernie przysładzających, ale źle znoszę także zbyt doku]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mam jakieś uczulenie na mężczyzn nadmiernie przysładzających, ale źle znoszę także zbyt dokuczliwych. Niewielu jest takich, którzy umieją zachować równowagę. Przynajmniej ja niewielu takich poznaję. I nieskromnie dodam, że jak już któryś prawi komplementy, to najczęściej nie kłamie... Nigdy nie lubiłam komplementów. Nadal nie lubię. Mam wrażenie, że prawie zawsze kryją się za nimi jakieś złe intencje. Jednak z drugiej strony, jak któryś powie do mnie: "Ty lampucero", to też jest źle... Jeden taki dziwny człowiek tylko w ten, czy podobny, sposób zwraca się do mnie. Niedawno poznałam fizjonomię tego osobnika. Sprawa się wyjaśniła - tacy ludzie zawsze poniżają swoje otoczenie. Syndrom nijakości.</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Heartbreaker" (1969)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/RgZumbzfzpc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/RgZumbzfzpc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jescze raz o reklamie, chamstwie i poczuciu humoru]]></title>
<link>http://bogdan.wordpress.com/?p=699</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 17:18:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Bogdan Miś</dc:creator>
<guid>http://bogdan.wordpress.com/?p=699</guid>
<description><![CDATA[Zbyt mało dziś - niestety - popularny (o ile wiem&#8230;) poeta, Konstanty Ildefons Gałczyński n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><img class="alignleft" style="float:left;margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://tomcuk.w.interia.pl/galcz.jpg" alt="" width="178" height="240" />Zbyt mało dziś - niestety - popularny (o ile wiem...) poeta, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Ildefons_Ga%C5%82czy%C5%84ski" target="_blank"><strong>Konstanty Ildefons Gałczyński</strong></a><strong> </strong>napisał przed laty o naszym rodzimym poczuciu humoru mniej więcej to (cytuję z pamięci), że najbardziej nas bawią dowcipy typu <em>raz dwie gołe baby kąpały się w wannie i jak się zderzyły pośladkami, to tak klasnęło, że nie macie pojęcia.</em> Od dawna obserwuję dwie reakcje na tę anegdotę: jedna, to szczery rechot, wparty siarczystym <em>o, k..., facet miał rację!</em> - druga, to powiedzenie mniej więcej tego samego, tyle że bez rechotu i na ogół bez zawartego w zdaniu wiadomego "słowa uniwersalnego". To pierwsze przyznanie racji dotyczy samego dowcipu, który mówiący uznaje za słuszny; to drugie - dotyczy oceny polskiego prymitywizmu. No i tak oto dowodnie widzimy, że słuszność mieli starożytni w powiedzeniu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Terencjusz" target="_blank">Terencjusza</a> <em>duo cum faciunt idem, non est idem </em>(jak, baranie, nie wiesz co to znaczy, to zajrzyj do słownika, albo se zgugluj). Pierwsza reakcja jest otóż reakcją chama, druga - wręcz przeciwnie.<!--more--></p>
<p>Odnosi się to też do polskiej reklamy, zwłaszcza tej seksistowskiej. Niedawno - zacną większością głosów - uznaliśmy tu za niedopuszczalną ostatnią kampanię reklamową  firmy <strong> Cropp Town</strong> (przy okazji  piszącym tę nazwę przez jedno "p"  wyjaśniam, że się o firmie  wyrażają mocno niepochlebnie; nawiasem mówiąc, czyżby jej PR-owcy  nie zauważyli tej zbitki, czy też od samego początku wszystko im się kojarzy jednakowo?). Nie wszyscy się z tą oceną zgodzili - <em>vide </em>reakcja <strong>Licealisty</strong>, który nawet dostrzegł w tej naszej krytyce jakieś odniesienia polityczne (?). Mniejsza jednak o to chore zaiste skojarzenie (nigdy nie sądziłem, że <em>genetyczna prawicowość</em> jest jednostką chorobową, ale chyba zmienię zdanie...); ważniejsze jest co innego. I to co innego warte jest poważnej dyskusji.</p>
<p>Otóż: nie o to chodzi, że jesteśmy wszyscy razem (mówię o krytykach wzmiankowanej reklamy) stetryczałymi komuchami, w dodatku pełnymi hipokryzji. Większość z nas - jak sądzę (myślę tu, rzecz jasna, o mężczyznach) - bez przykrości obejrzy sobie foremne fragmenty damskiej anatomii, i nie ich wykorzystanie w celach reklamowych nas razi, ale to, że wykorzystuje się <strong>niemal wyłącznie je</strong>. Z męskimi - powiedzmy - torsami jest już dużo gorzej; gdyby zaś w jakiejś reklamie pokazano typową męską reakcję podniecenia, oburzenie (panów, rzecz jasna) nie miałoby granic. Tak więc reklama odwołująca się do ludzkiej seksualności <strong>używa </strong>(nie przypadkiem podkreślam to słowo) kobiety, tym samym traktując ją przedmiotowo. A to jest po prostu niedopuszczalne.</p>
<p>Drugi aspekt sprawy: wiem doskonale, że obyczajowość się zmienia. Niemniej wśród większości ludzi pewne czynności (tak się składa, że te związane z częściami ciała rzadko pokazywanymi) uchodzą za intymne. Jest to pewien kod kulturowy; tak się umówiliśmy w ciągu tych paru tysięcy lat rozwoju cywilizacji, i niech tak może zostanie, co?</p>
<p>Trzeci aspekt. <em>No dobra</em> - powiedzmy -<em> jesteśmy wyzwoleni liberałowie obyczajowi i co się będziemy szczypać. Z gołą d... towar lepiej się sprzeda, to nie mamy zahamowań... Money is money, isn't it?<br />
</em></p>
<p>Fajnie. Tylko czy musimy przy tym używać takich słów, jak <strong>obciągnąć</strong>, <strong>szpara </strong>i tak dalej? Same w sobie te słowa są wprawdzie niewinne, ale skojarzenia dają jednoznaczne: z językiem mętów społecznych, <em>nastojaszczich chamow</em>, jak mawiają nasi przyjaciele Amerykanie.</p>
<p>Oczywiście - takie skojarzenie mogą się komuś wydawać zabawne lub - jak to się mawia - "nośne". Tym kimś będzie jednak raczej osobnik w typie pana Łyżwińskiego, niż pana - dajmy na to - Komorowskiego. Jeden i drugi parlamentarzysta (pierwszy trochę teraz  ma ciasne mieszkanie...); obaj mają nazwiska na <em>-ski</em>.  Ale, ale...</p>
<p>No, w każdym razie, żeby sprawę zakończyć, Łyżwińskim ręki się nie podaje. Z klaskania gołymi pupami bab też się nie wypada śmiać: jednak to obciach. Jeśli tego ktoś nie rozumie, to trudno: jego strata. Ale może się jeszcze próbować ratować przyjmując tę dyrektywę do stosowania i wykonania nawet bez zrozumienia. Jest wprawdzie niemal pewne, że i tak mu słoma z buciorów wyjdzie, ale jest również cień szansy, że uniknie przykrej sytuacji, w której przyzwoite towarzystwo pożegna go serdecznym <em>paszoł won</em>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szambo]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/2008/04/04/szambo/</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 16:19:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/2008/04/04/szambo/</guid>
<description><![CDATA[Znowu się do mnie przyczepiły panienki z bloga Toteramy. Same pisać nie umieją, więc wzięły s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu się do mnie przyczepiły panienki z bloga Toteramy. Same pisać nie umieją, więc wzięły się za "krytykę" wszelkich możliwych blogów i ich autorów. Prawdziwe szambo się rozlało na tym polskim Wordpressie :&#124; Oprócz typowych blogów zaistniały co najmniej dwa ośrodki etatowych krytykantów, "prześmiewców" i zwykłych frustratów.</p>
<p><strong>The Cure "Friday I'm in Love" (1992)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/OxZuj77tUHk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/OxZuj77tUHk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koniec]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/2008/03/31/koniec/</link>
<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 18:28:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/2008/03/31/koniec/</guid>
<description><![CDATA[Blog będzie zamknięty lub przeniesiony w inne miejsce, może z powrotem na blox, choć tam informa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Blog będzie zamknięty lub przeniesiony w inne miejsce, może z powrotem na blox, choć tam informatyczne zacofanie :( Tu się dalej nie da pisać. Za dużo różnego rodzaju chorych klimatów.<br />
.........<br />
Od kiedy towarzystwo z blogu Toteramy ujawniło publicznie moje IP mam ciągłe skanowania portów z kilku-kilkunastu adresów. Kiedyś było tylko z dwóch-trzech adresów. Nieomal nie jestem w stanie korzystać z sieci. Ale paragrafu na to chyba nie ma :?<br />
<b></b><br />
<b>The Doors "The End"  (1967)</b><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/NS3m0-4bM9s'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/NS3m0-4bM9s&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Łooosiemnastkowo.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=146</link>
<pubDate>Sat, 22 Mar 2008 21:07:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=146</guid>
<description><![CDATA[W czwartek obchodziłam swoje osiemnaste urodziny. Hah. A co, muszę sie pochwalić. I tort był. I ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W czwartek obchodziłam swoje osiemnaste urodziny. Hah. A co, muszę sie pochwalić. I tort był. I 18 róż czerwonych dostałam. I szampana butelkę wypiliśmy... w sumie najwięcej to ja wypiłam. No ale nieważne.</p>
<p>Dorosła już jestem. Tfu! Pełnoletnia. Jak to Tomek powiedział, że dorosła to ja już jestem od dawna. Emocjonalnie. Przynajmniej wg Niego. Miło, kiedy ktoś tak mówi. Ja siebie uważam za myślącą dosyć dorośle, ale z momentami, kiedy zachowuję się gorzej niż dziecko. Co oznacza gorzej niż dziecko? Wg mnie... jak rozhisteryzowana kobieta :D No cóż, zdarza mi się wybuchać i mówić w nerwach różne głupoty. Ale powoli zaczynam nad tym panować. Chociaż swoich przejawów egoizmu i chamstwa już się chyba nie pozbędę.</p>
<p>Ale ja dużo o sobie gadam. Jejku. Straszne. W ogóle to szykuję imprezę osiemnastkową. Taką, taką... huczną :P Hehe. Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo w tym tygodniu idę dogadać szczegóły. A jeśli wszystko wyjdzie tak jak chce to pozostaje tylko znajomych zaprosić się bawimy ;-) Ale o tym niedługo poinformuję wszystkich na priv. Nie traktujmy mojego bloga jako źródła informacji o nadchodzących imprezach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Plotkarki c.d.]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/2008/03/21/plotkarki-cd/</link>
<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 15:31:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/2008/03/21/plotkarki-cd/</guid>
<description><![CDATA[Czy ujawnienie czyjegoś adresu IP bez jego zgody nie jest przestępstwem? Na pewno jest objawem jak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ujawnienie czyjegoś adresu IP bez jego zgody nie jest przestępstwem? Na pewno jest objawem jakiegoś zdziczenia. Gdybym wiedziała, że tak się stanie, nie komentowałam na blogu tych dziwnych ludzi :(</p>
<p>Miałam dokończyć opowiadanie na Wielki Piątek, i kilka innych opowiadań, które są w brudnopisach, ale chyba już niczego większego tu nie napiszę. Zablokowało mnie to blogowe chamstwo. Jesienią jeden z najbardziej znanych blogerów w Polsce napisał, że gdyby chciał, w ciągu kilku minut mógłby namierzyć mój komputer i dowiedzieć się o mnie więcej niż ja sama wiem o sobie. Mógłby, ale nie zrobi tego... Jednak takie postawienie sprawy było dla mnie szokiem. Demonstracja siły. Teraz jeszcze lepsza historia. W międzyczasie trochę pomniejszych. To nie miejsce dla normalnych ludzi :o</p>
<p>P.S.<br />
"Niczyj pamiętnik", tak jak ten blog, który nie jest już mój.</p>
<p><b> Yazoo "Nobody's Diary" (1983)</b><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/R_kzhvYZtQc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/R_kzhvYZtQc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Plotkarki]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=484</link>
<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 15:05:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=484</guid>
<description><![CDATA[Po kilku innych blogerach, i mnie  obgadały&#8230; Trzeba być taką samą jak one, aby uniknąć s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Po kilku innych blogerach, i mnie  <a href="http://toteramy.wordpress.com/2008/03/20/to-tera-my-o-toteraja-zbloczonym-grafomanie/">obgadały...</a> Trzeba być taką samą jak one, aby uniknąć sklasyfikowania jako ktoś gorszy, czy nienormalny. W moim przypadku okazało się, że jestem osobą całkowicie do niczego... Czasami nie trzeba się rozglądać za brudami po Wordpressie, brudy Cię same dosięgną.<br />
<i> Post Scriptum</i><br />
Dyskutowałam dziś po południu z autorkami krótkiego tekstu o mnie. W tej chwili, czyli o 20:45 zniknęły wszystkie moje komentarze z ich bloga, kilka czy kilkanaście. Dziwnie to teraz wygląda. Są odpowiedzi, nie ma moich komentarzy, i jakiś Satyrowaty osobnik mówi tam o moim zidioceniu... Czyli znowu się pobrudziłam :(</p>
<p>P.S.II<br />
Piękna  piosenka.  <span style="font-style:italic;"><span style="font-weight:bold;"></span></span></p>
<p><b>Yazoo "Only You" (1982)<span style="font-style:italic;">   high quality audio</span></b><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/_Yod7jc8U94'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/_Yod7jc8U94&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Grzech tolerancji]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=124</link>
<pubDate>Sun, 02 Mar 2008 20:35:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=124</guid>
<description><![CDATA[Może artykuł mało adekwatny do tego co teraz przeżywam. Zwłaszcza, że stwierdzam, że stałam ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Może artykuł mało adekwatny do tego co teraz przeżywam. Zwłaszcza, że stwierdzam, że stałam się ostatnio chamską egoistką. Ale ogólnie ciekawy artykuł. Myślę, że warty przeczytania i głębszego zastanowienia się nad nim.</p>
<blockquote><p>  Nietolerancja zaskakująco często cechuje tych, którzy uważają się za szczególnie tolerancyjnych<br />
Czy należy być tolerancyjnym? Tylko ktoś bardzo odważny może się przyznać do tego, że nie jest lub – co gorsza – nie chce być tolerancyjny. Nic dziwnego, że jakiś czas temu Ryszard Legutko wzbudził powszechne oburzenie wśród polskich postępowych intelektualistów swoim wyznaniem, zawartym w tytule książki, że nie lubi tolerancji.</p>
<p>Miernik tolerancji<br />
Jeden z polemistów prof. Legutki, znany liberalny filozof prawa Wojciech Sadurski przekonywał, jak ważna jest tolerancja: „Kształtowanie w sobie umiejętności tolerancji jest istotną cnotą jednostkową. Nie jest to cnota łatwa ani mała: naturalnym odruchem na inność jest nietolerancja (zakazać, odrzucić, wyeliminować). Tolerancja jest reakcją wyuczoną. Ale ta nauka przynosi dobre rezultaty. Pozwala nam eliminować dezaprobatę płynącą z niskich pobudek – z uprzedzeń, agresji, egoizmu. Umożliwia nam życie w społeczeństwie bogatym różnorodnością, w otoczeniu pluralistycznym. Ale my również musimy mieć swobodę w komunikowaniu naszych poglądów innym – w tym także dezaprobaty dla ich postaw. Tolerancja wyklucza karanie, ale nie wyklucza dezaprobaty" („Rzeczpospolita”, 6 kwietnia 2002 r.).<br />
Nie jestem przekonany, czy rzeczywiście jedynym naturalnym odruchem wobec inności jest niechęć. Gdyby tak było, ludzie nie podróżowaliby tak chętnie, nie interesowaliby się zwyczajami innych, nigdy nie powstałaby etnologia, a ludy nie mieszałyby się z sobą. Równie naturalne wydają się zaciekawienie odmiennością i fascynacja egzotyką. To trochę zależy od naszej natury – jedni lubią odmienność, inni się jej boją. Na przykład tzw. geje z natury, jak się dzisiaj twierdzi, nie lubią anatomicznych i w ogóle seksualnych odmienności. Często to nietolerancja jest postawą wyuczoną. I tak jedynie ktoś, kto dobrze zna historię, nie jest skłonny tolerować pewnych poglądów, na przykład antysemickich, gdyż jest świadomy negatywnych skutków, jakie poglądy te przyniosły w przeszłości. I tylko osoby obdarzone świadomością narodową mogą wykazywać stanowczą nietolerancję wobec osób, które chcą je wynarodowić.<br />
Często nietolerancja przydarza się tym, którzy uważają się za szczególnie tolerancyjnych. Sam Wojciech Sadurski przez wiele lat nie krył swej dezaprobaty dla osób o innych niż on poglądach dopóki na seminarium w Lucieniu nie stwierdził, iż ulegał nietolerancyjnym wyobrażeniom o ich stanie umysłu. W przytoczonym cytacie potępia on dezaprobatę płynącą z niższych pobudek. Czy jednak sama ta klasyfikacja nie może być uznana za wyraz nietolerancji? Skąd wiadomo, że dezaprobata „Gazety Wyborczej" wynika z wyższych pobudek niż dezaprobata „Naszego Dziennika”?</p>
<p>Nadymanie przez wyśmiewanie<br />
Wolter, mistrz drwiny, twierdził w „Traktacie o nietolerancji", że „nie ma w tym nietolerancji, gdy ktoś wyśmiewa ludzi kiepsko rozumujących. (...) To dwie rzeczy nader odmienne: kpić sobie z człowieka, a prześladować go”. Dzisiaj wiemy jednak, że wyśmiewanie, drwina, marginalizowanie i stygmatyzowanie są praktykami, które świetnie zastępują dawne metody fizycznej eliminacji i kary. Nie przypadkiem mobbing został uznany za przestępstwo.<br />
Wyśmiewanie służy najczęściej potwierdzaniu własnej tożsamości i przynależności grupowej. Wyśmiewamy innych, by poprawić sobie samopoczucie. To polski zwyczaj narodowy. Fora internetowe pełne są wypowiedzi ludzi, którym wydaje się, że im bardziej wyszydzą kogoś, tym większą wagę będą miały ich argumenty i tym bardziej potwierdzą wyjątkowość swojej inteligencji. Tym mechanizmem nadymania się przez wyśmiewanie posługuje się program TVN 24 „Szkło kontaktowe". Nie tylko widzowie mogą się w nim pochwalić swoim dowcipem, ale i prowadzący dziennikarze mogą kadzić sobie nawzajem. Zapewne wydaje im się, że są Davidem Lettermanem i Jonem Stewartem w jednej osobie.<br />
Tolerancja najczęściej wynika z obojętności. Kiedy nas ani ziębi, ani grzeje to, co ktoś mówi i robi, możemy sobie pozwolić na daleko idącą tolerancję. Wielu Amerykanów o liberalnych poglądach w sprawach rasowych nigdy nie posłałoby dzieci do szkoły z przewagą dzieci afroamerykańskich. Francuzi uchodzą za tolerancyjnych, ale lęk przed polskim hydraulikiem spowodował, że głosowali przeciw europejskiej konstytucji. Słusznie więc odebrano im prawo głosu i teraz zarówno oni, jak i ci hydraulicy dostaną bez pytania o zgodę ową konstytucję jako traktat reformujący.<br />
(...)</p>
<p>Instynkt prostaczy<br />
Zdaniem Durkheima, żywotne społeczeństwa nie mogą być po prostu całkowicie tolerancyjne: „Każdy silny stan świadomości jest źródłem życia; to podstawowy czynnik naszej żywotności; dlatego też wszystko, co zmierza do jego osłabienia, poniża nas i przygnębia; wywołuje uczucie niepokoju i niepewności podobne do tego, które odczuwamy, kiedy jakaś ważna funkcja przestaje spełniać swoje zadanie lub spełnia je wolniej". Tak więc powszechna tolerancja może być traktowana jako symptom osłabienia sił żywotnych, zobojętnienia i dekadencji. Powszechna tolerancja czyni niemożliwą politykę, gdyż ta z natury rzeczy zasadza się na konflikcie i walce, choćby tylko o głosy wyborców.<br />
Przekonanie, iż tolerancja oznacza, że wszystko jest dozwolone, że można robić, co nam się żywnie podoba, nie przychodziło na myśl tym, którzy pierwsi opowiadali się za tolerancją. Im chodziło o swobodę myśli, wolność wyrażania poglądów i zakaz narzucania ich siłą, a nie o dowolność zachowań czy brak moralnych i prawnych regulacji. Wolter pisał: „Niektórzy utrzymują, że skoro wolność myśli jest naturalnym skutkiem tolerancji, a ta wolność przywodzi moralność do zguby, nietolerancja jest konieczna dla szczęścia ludzi. Miejmy się na baczności, by swobody myślenia, powstałej dzięki używaniu rozumu, nie mieszać z niemoralnymi maksymami, które po wszystkie czasy są na ustach motłochu wszystkich krajów. To owoce instynktu prostaczego, a nie rozumu. Zaatakować i unicestwić je może tylko rozum". Od tego czasu jednak nasza wiara w rozum jako podstawę nowej moralności poważnie się zachwiała. A gdy głosi się konieczność tolerancji, najczęściej nie chodzi już o swobodę myślenia, lecz wręcz przeciwnie, o jej ograniczenie. Bo samodzielne myślenie bywa męczące i narusza dobre samopoczucie niemyślących, zwłaszcza gdy prowadzi do konkluzji niezgodnych z prostaczym instynktem.</p>
<div align="right">
<pre>Autor: Zdzisław Krasnodębski</pre>
</div>
</blockquote>
<div align="right">
<pre><font color="#181818">Źródło: Wprost </font></pre>
<div align="left">Sporo osób uważa się za tolerancyjne. Mówią, że nie są rasistami, że homoseksualizm jest dla nich obojętny. Ale czy tak jest naprawdę? Oj często chyba nie.  Niby nie mamy nic naprzeciw jakichś zachowaniom, pewnym osobom np o innym niż nasz kolorze skóry, ale jednak kiedy spotykamy na ulicy taką osobę to zaczynają się jakieś dziwne komentarze.Sama mam kumpele lesbijkę i wydaje mi się, że jestem osobą tolerancyjną. Przynajmniej pod tym względem. Bardzo dobrze się dogadujemy i jej orientacja seksualna nie ma dla mnie większego znaczenia. Uważam ją za bardzo wartościową osobę, na którą zawsze można liczyć.</p>
<p>Najlepiej będzie jak każdy sam się zastanowi nad tym tematem, bo moje słowa i tak raczej nic nie zmienią.</p></div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wolność? Po co wam wolność?]]></title>
<link>http://kiffi.wordpress.com/?p=52</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 22:14:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>kiffi</dc:creator>
<guid>http://kiffi.wordpress.com/?p=52</guid>
<description><![CDATA[Kiedy idę rano na przystanek, po przejściu przez tę skarpę, widzę porannych, zaspanych, ludzi c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Kiedy idę rano na przystanek, po przejściu przez tę skarpę, widzę porannych, zaspanych, ludzi czekających na autobus. Widzę ich mordy, jak patrzą na mnie w taki sposób, jakbym był intruzem, jakby chcieli się mnie jak najszybciej pozbyć.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Tak codzienną drogę do szkoły opisał mi ziomek. I ja też czuję się tak samo, idąc rano na przystanek. Dlatego staję z boku, gdzieś za kioskiem, żeby unikać tych lodowatych spojrzeń, które przyprawiają o mdłości z samego rana. O co w tym chodzi, dlaczego tak jest? Czy z nami jest coś nie tak, czy jesteśmy odmieńcami? Czy może ci ludzie na przystanku boją się, że zajmiemy im miejsce siedzące w autobusie, albo kupimy ostatni bilet w kiosku? A może brakuje im przestrzeni do stania na przystanku, a my ją bezkarnie zajmujemy?</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Uczeń w jednym z gimnazjów na Czechowie zafundował sobie oryginalną fryzurę w postaci dreadów. Efekt? Oburzenie wychowawcy, telefon do rodziców, szukanie paragrafu w statucie szkoły przez dyrektora. Dajcie mi człowieka, który odstaje od normy, a już znajdzie się na niego paragraf. Zero tolerancji. To nic, że w szkole nieletni bez problemu może kupić narkotyki, a w kiblu dostać w ryja. Trzeba szukać problemów zastępczych, trzeba przecież pokazać, jaką ma się władzę.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Często wygania się chłopaków jeżdżących na deskach. No bo ich przecież najłatwiej wygonić. Do tego hałasują i jakoś tak dziwnie wyglądają, w tych butach jakiś takich dziwnych, ani to nike ani adidas, cholera wie co to, fryzury jakieś z dupy, jeden na krótko, drugi rudy, trzeci z afro jakimś murzyńskim, następny znowu jak Chopin. Element, panie, narkomany, chuligaństwo najgorsze! Wygonić w cholerę. Tylko tych w dresach się nie wygania. Schludni tacy, łysi, piwo sobie grzecznie piją, coś tam krzyczą pod nosem (kurwa, kurwa, chuj, motor). Tak, omija się ich z daleka. Bo strach.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Stała się tragedia. Wyszło na jaw, że jeden chłopak z mojej licealnej klasy jest gejem. Reakcja? Usunięcie z listy przyjaciół na gronie, wywalenie z kontaktów na gg, niekończące się docinki i obgadywanie za plecami. „Nigdy go nie lubiłem, a teraz, jak już wiem, że jest gejem, to nie lubię go jeszcze bardziej. Ale przecież kiedyś siedziałeś z nim w ławce? Bo nie było innego miejsca... Ha ha, podałeś rękę gejowi! Czy chcecie żeby przyszedł? Nie! A dlaczego? Bo nie.” Chyba nikt nie poją, że koleś ma przejebane w tym kraju dosłownie i w przenośni i że poczułby się lepiej, wiedząc, że stara klasa chociaż po części go akceptuje. Ale po co ktoś ma czuć się lepiej, skoro ja z tego nic nie będę miał?</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Pewna pani doktor habilitowana, w jednym z lubelskich szpitali klinicznych, bulwersowała się obecnością telewizorów na salach chorych. Proszę wyłączyć ten telewizor! Tu są zajęcia! A, a, ale to nie ja włączałem... To proszę powiedzieć, żeby wyłączyli! Bo widzicie, kiedyś to był szpital, a teraz sanatorium, się porobiło, to są chorzy ludzie, a im telewizja w głowach! Powyrzucałabym ich stąd za tą telewizję! Zresztą, te seriale, to niektóre niepolacy reżyserują i polski naród opluwają! Bo musicie wiedzieć, że ta nasza dzisiejsza wolność ma swoje granice i o nich nie wolno zapominać!</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Granice? Pewnie, że ma, ale nam do tych granic jeszcze bardzo, bardzo, daleko. Wiadomo, że jeśli na sali leży pacjent umierający, potrzebujący spokoju, telewizor należy wyłączyć. Ale po co zabraniać telewizji wszystkim? Nie można ingerować w strefę intymną drugiego człowieka, nie można zbyt wiele zabraniać, szczególnie z zupełnie bezsensownych powodów. Spójrzmy prawdzie w oczy: nie szanujemy się. Chamstwo nad nami góruje, na ulicy, w szkole, w szpitalu. O ile byłoby milej i przyjemniej, gdybyśmy potrafili być bardziej tolerancyjni, gdyby bardziej zależało nam na samopoczuciu innych. Ponoć w 1989 wywalczyliśmy wolność, uwolniliśmy się od Wielkiego Brata. Teraz, pozostaje nam tylko uwolnić się od samych siebie. Trudno powiedzieć, która z tych batalii okaże się trudniejsza.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Podłość]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=377</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 03:18:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=377</guid>
<description><![CDATA[Skąd się to bierze w ludziach? Z chorej zazdrości, z niedowartościowania, z niedojrzałości, z ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Skąd się to bierze w ludziach? Z chorej zazdrości, z niedowartościowania, z niedojrzałości, z genów? Głupie pytanie retoryczne...</p>
<p>A o seksie wprost pisać już raczej nie będę, bo dość mi się za to dostało. Może i słusznie, w końcu nie wolni iść pod prąd :).</p>
<p>P.S.<br />
Nie byłam wielką fanką DM, ale niektóre ich utwory lubię...</p>
<p><b>Depeche Mode "Enjoy the Silence" (1990)</b><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/FqzpDr7pOJk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/FqzpDr7pOJk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I Ogólnopolski Rowerowy Konkurs w Buractwie]]></title>
<link>http://bik3.wordpress.com/2008/01/22/i-ogolnopolski-rowerowy-konkurs-w-buractwie/</link>
<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 20:13:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>bik3r</dc:creator>
<guid>http://bik3.wordpress.com/2008/01/22/i-ogolnopolski-rowerowy-konkurs-w-buractwie/</guid>
<description><![CDATA[W odpowiedzi na wszechobecne chamstwo i buractwo szerzące się na ziemiach pomiędzy Odrą a Bugiem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>W odpowiedzi na wszechobecne chamstwo i buractwo szerzące się na ziemiach pomiędzy Odrą a Bugiem niniejszym ogłaszam rozpoczęcie I Ogólnopolskiego Rowerowego Konkursu w Buractwie.</b></p>
<p><b>Regulamin:</b></p>
<p>1. Nie ma żadnych zasad.</p>
<p>2. Trzeba zachowywać się jak najbardziej buracko.</p>
<p>Idea konkursu hołduje zasadzie, że najlepszą metodą odchamienia i odburaczenia społeczeństwa będzie zachowywanie się w jak najburaczniejszy sposób. W następnych edycjach planujemy poszerzenie ram konkursu o wszystkich ludzi, bez względu na płeć i wiek.</p>
<p>Wszystkich chętnych, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w tegorocznej edycji rowerowej zachęcamy do trenowania w supermarketach, restauracjach, autobusach, kolejkach wszelkiego rodzaju, placach zabaw, urzędach, klubach itd, itp.</p>
<p><b>P.S. </b>A tak na poważnie, to może nie wszyscy zdają sobie sprawę skąd bierze się buractwo. Ja mam taką teorię, że jestem burakiem gdy:</p>
<p>- wchodząc do budynku w pośpiechu nie przytrzymam kurierowi drzwi,</p>
<p>- popchnę kogoś nie mówiąc przepraszam,</p>
<p>- zatrąbię na babcię przekraczającą ulicę na czerwonym świetle,</p>
<p>- wyprzedzam na czwartego,</p>
<p>- jestem nieuprzejmy dla petenta w urzędzie.</p>
<p>Przykładów można byłoby mnożyć, dotyczy to każdej grupy społecznej i każdego z osobna. Każdy potrafi być uprzejmy i nieuprzejmy. Każdy czasami ma chandrę i potrafi się wkurzyć na byle co.</p>
<p>Ale gorsze jest tylko tolerowanie takich burackich zachowań, albo co gorsza utwierdzanie kogoś w przekonaniu, że jak pieszy wejdzie na ścieżkę rowerową to najlepiej wyrwać mu za to głowę i nasikać do żyły.</p>
<p>Tu gdzie mieszkam społeczeństwo nie jest idealne, ale miło się robi, kiedy po raz dwudziesty przypadkowo popchnę kogoś w supermarkecie a on od razu odwróci się i powie "przepraszam". Domniemanie dobrych intencji potrafi niezmiernie ułatwić i uprzyjemnić życie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Normalność cz. 4]]></title>
<link>http://byisk.wordpress.com/2007/12/19/normalnosc-cz-4/</link>
<pubDate>Wed, 19 Dec 2007 20:20:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>b.YISK</dc:creator>
<guid>http://byisk.wordpress.com/2007/12/19/normalnosc-cz-4/</guid>
<description><![CDATA[Szedłem szybko. Bardzo szybko. Nie jestem do tego przyzywczajony, nie spędzam właściwie czasu na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Szedłem szybko. Bardzo szybko. Nie jestem do tego przyzywczajony, nie spędzam właściwie czasu na świeżym powietrzu, wypoczywając aktywnie. Od czasu do czasu pójdziemy na spacer z Olgą. Jednak wtedy nie narzucamy sobie takiego tempa, jakie zmuszony jestem narzucać sobie teraz. Oddycham głęboko ustami. Bardzo ciężko. Mocny oddech. Czuję jak mój organizm z każdym wdechem napełnia się tlenem. Czuję jak ten tlen wędruje moimi żyłami, cały czas tą samą drogą. Wdech i wydech, wdech i wydech, wdech i...</p>
<p><!--more-->- Uważaj palancie! - Z niemiłym wyrazem twarzy odezwał się jakiś chłopak w bardzo młodym wieku. Miał ciemne włosy i piekielnie nieprzyjemne spojrzenie. Jego oczy... Czułem tam płomień, tak silny, że patrzenie na niego mogłoby spowodować ślepotę. Ten szczeniak, wyglądający na około 15 lat, nie jest wyjątkiem w dzisiejszych czasach jeśli chodzi o kulturę osobistą. Rzekłbym, że to standard.</p>
<p>- Przepraszam - odpowiedziałem kulturalnie.</p>
<p>- Pocałuj mnie w dupę, kretynie. - Tego już nie zniosłem. To wszechpanujące chamstwo wśród młodzieży...</p>
<p>- Kto cię uczył kultury? Gdzie są twoi rodzice? - wrzasnąłem bardzo głośno, odwracając się w kierunku tego chłopaka. Szedł w swoją stronę, szeroko kołysząc barkami, lecz gdy usłyszał moje słowa odwrócił się bardzo zdenerwowany. Ruszył na mnie jak byk na torreadora, z odległości kilkunastu metrów, rozjuszony. Nikt z przechodniów nawet nie spojrzał w naszą stronę. Dzisiejszy świat jest pełen obojętności. Szybko wyciągnąłem mojego Glocka z kieszeni i naciągnąłem spust. Chłopak zatrzymał się jakieś trzy metry przede mną, odwrócił na pięcie. Szedł spoglądając do tyłu, na mnie, i rzucił:</p>
<p>- Jeszcze się porachujemy!</p>
<p>Pełen wściekłości powstrzymywałem się od naciśnięcia spustu. Najchętniej roztrzaskałbym jego czaszkę i wystrzelał w takiego chama cały magazynek mojego Glocka. Mimo tego nie mogę. Jestem człowiekiem. Szanuję ludzkie życie.</p>
<p>Zauważyłem, że moje tętno znacznie wzrosło. Czułem pulsującą krew w moich żyłach. Mój oddech... Ledwo dyszałem. Takie sytuacje to dla mnie wielki stres, a zdarzają się często. Nie chcę być jednak, tak jak inni, neutralny na chamstwo. Tylko czy to mnie nie zabije?</p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2007/12/18/normalnosc-cz-3/">Poprzedni odcinek (3)</a></p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2007/12/20/normalnosc-cz-5/">Następny odcinek (5)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[baba za kierownicą..]]></title>
<link>http://keti.wordpress.com/2007/12/18/baba-za-kierownica/</link>
<pubDate>Tue, 18 Dec 2007 09:12:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>keti</dc:creator>
<guid>http://keti.wordpress.com/2007/12/18/baba-za-kierownica/</guid>
<description><![CDATA[Z racji tego, że pół dnia spędziałam w samochodzie z powodu przedświątecznych korków, wykorz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji tego, że pół dnia spędziałam w samochodzie z powodu przedświątecznych korków, wykorzystałam ten nerwowowo-korkowy czas na obserwację otoczenie. Wniosek mi się nasunął a propos kobiet za kierownicą. Niestety też nie mam najlepszego zdania o żeńskich kierowcach - czyżby autopsja? Jeśli widzę, żę kierowca przede mną jakoś dziwnie i mało zdecydowanie wykonuje podstawowe manewry drogowe, głowę pod topór dać mogę - może nie zawsze - że i oto zapewne kolejna baba za kółkiem. Lecz nie na tym swe rozważania koncentrowałam dziś, rzecz insza mnie zaniepokoiła. Fakt mianowicie taki, że kobiety mało kulturalnie sobie na tej drodze poczyniają i jakoś rzadko mi się zdarza żeby kobieta-kierowca ustąpiła mi pierszeństwa.
<p>Siedząc, więc w tym korku dzisiejszym poczęłam się nad tym zastanawiać grubo. No bo i z czego taki fakt wynika, a głębiej byłam łaskawa spojrzeć, głębiej w siebie, aby przekminić kwestie czy oby sama nie  jestem przedstawicielem chamstwa owego. 
<p>No cóż.. bywało różnie, ale myślę, że nie jest tak źle skoro już potrafie sobie fakt taki uświadomić. Czym prędzej podjęłąm decyzję ważną, że przecież nie będę oceniać sztuk ze stada mego, bo ktoś mi kiedyś powiedział, że nie robi się kupy do swojego gniazda. Jednak sumienie me - marne? - nie pozwoliło mi przejść obojętnie koło tak kardynalnego braku uprzejmości na polskich drogach. Postanowiłam w owym czasie, że od teraz, aby morale stada mego podnieść przykładem świecić będę doskonałym.
<p>
Do dzieła przystąpiłam w trybie natychmiastowym, ustępując miejsca namiętnie i z uśmiechem. Na co w końcu zdrzarznił się kierowca za mną jadący, otrąbiając mnie sromotnie. Nie zraziłam się tym wcale i nadal swą misję społeczną realizowałam. Jednak facet jadący za mną wciąż, nie zrozumiał i chęci takiej nie wykazywał żeby działania me szlachetne pojąć. Czym prędzej zatem pas zmienił . Kiedy mnie wyprzedzał miał niezdrowo, czerwoną twarz, a z ust jego bezgłośnie wydobyły się słowa coś jakby: k....a! baba za kierwonicą! <br>Jednak mogło mi się jedynie wydawać..</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kurwa z TVN w akcji czyli jak zydo-masoneria ksztaltuje Polakom swiatopoglad...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/03/kurwa-z-tvn-w-akcji-czyli-jak-zydo-masoneria-ksztaltuje-polakom-swiatopoglad/</link>
<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 20:29:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/03/kurwa-z-tvn-w-akcji-czyli-jak-zydo-masoneria-ksztaltuje-polakom-swiatopoglad/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
jciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, leciał na spotkanie z Janem Kobylańsk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>jciec Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, leciał na spotkanie z Janem Kobylańskim - człowiekiem oskarżonym o "kolaborację z Niemcami, szmalcownictwo, wydawanie Żydów" - stwierdziła dziennikarka TVN Anna Machowska w wyemitowanym w sobotę programie "Uwaga". By zdyskredytować dyrektora Radia Maryja, dziennikarka TVN z rozmysłem kłamała, wprowadzając w błąd telewidzów. Machowska zarzuciła o. Tadeuszowi Rydzykowi spotykanie z osobą oskarżoną o denucjację Żydów, choć wiedziała, iż dochodzenie IPN wobec Jana Kobylańskiego wykazało, że brak najmniejszych podstaw do stawiania mu takich zarzutów. Filmik wyemitowany przez TVN, choć obcięty i zmontowany, potwierdził nasze wcześniejsze informacje dotyczące agresywnego i nierzetelnego zachowania Machowskiej. Pracę ekipy "Uwagi" miażdżącej krytyce poddali internauci na portalu Onet.pl należącym... tak jak TVN do koncernu ITI.<br />
"Dziennikarze UWAGI! nieoczekiwanie znaleźli się w kręgu krytycznego zainteresowania mediów związanych z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Powodem wielokrotnie powtarzanych zarzutów w serwisach informacyjnych w Radiu Maryja i Telewizji Trwam była próba porozmawiania na pokładzie samolotu z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. (...) Reporterów UWAGI! oskarżono, że byli agresywni, posługiwali się wyzwiskami i wulgaryzmami. Dokąd i po co leciał ojciec Tadeusz Rydzyk? Co naprawdę stało się na pokładzie samolotu lecącego do Buenos Aires?" - tak sensacyjnie rozpoczął się zapowiadany sobotni program "Uwaga" wyemitowany na antenie TVN. Materiał miał pokazać prawdę o wydarzeniach, jakie miały miejsce podczas lotu ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, na 13. Zlot Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej, i zaprzeczyć informacjom "Naszego Dziennika" o nierzetelnym, agresywnym i wulgarnym zachowaniu dziennikarki TVN Anny Machowskiej.</strong></p>
<p>I rzeczywiście - choć nagrywany bez zgody osób zainteresowanych ukrytą kamerą - film, jaki trafił na antenę telewizji, został obcięty i zmanipulowany (skrupulatnie wycięto z niego kilkukrotną interwencję personelu Lufthansy), pokazał telewidzom prawdę o "rzetelności" i jakości pracy owej dziennikarskiej ekipy. Dziennikarka TVN Anna Machowska usiłowała, ukrywając swoją tożsamość, przeprowadzić wywiad z o. Tadeuszem Rydzykiem. Kiedy - po zdemaskowaniu - ze względu na jej kłamstwa dyrektor Radia Maryja odmówił rozmowy, zachowała się arogancko i obrzuciła go wyzwiskami. I takie sceny też prezentuje wyemitowany przez TVN film. Nagrywająca rozmowę z ojcem Tadeuszem Rydzykiem Machowska, dopiero na wyraźne pytanie przyznaje się, że pracuje dla TVN, kiedy słyszy odmowę dalszej rozmowy, pojawiają się wyzwiska i obraźliwe sformułowania. "Ojciec uciekł jak zwykle" - komentuje odmowę dziennikarka, "brak księdzu pokory" - dodaje za chwilę. Stawiane przez pracownicę TVN "pytania" mają charakter z góry ustalonych tez. Jak się ksiądz czuje z tym, że zdradza wszystkich swoich koalicjantów - peroruje Machowska, by za chwilę, powołując się na materiały "Gazety Wyborczej", stwierdzić tryumfująco: "To miażdżąca krytyka".</p>
<p><strong>Obraz sobie, słowa sobie</strong><br />
Materiał filmowy dokładnie dokumentuje też agresywne zachowanie Machowskiej na pokładzie samolotu Lufthansy, mimo wielokrotnej odmowy dalszej rozmowy nagabującej dyrektora Radia Maryja i eurodeputowaną Urszulę Krupę. Dziennikarka w trakcie lotu powraca do fotela zajmowanego przez o. Tadeusza Rydzyka kilkakrotnie, mimo zdecydowanych interwencji personelu samolotu.<br />
Sobotnia emisja programu "Uwaga" nieoczekiwanie spełniła plany szefostwa TVN, choć inaczej, niż mogli się oni spodziewać. Krótki materiał filmowy obnażył bowiem brak rzetelności i ewidentną manipulację, jakiej dopuścili się autorzy filmiku. Jak wtedy, gdy Machowska twierdziła, że "ojciec Rydzyk czuł się swobodnie, zamawiał alkohole". Tyle że na filmie tego nie zobaczymy. Widać na nim natomiast pasażera samolotu, który przez kilkanaście godzin - mimo wyraźnej odmowy rozmowy - jest coraz nachalniej nagabywany przez dziennikarkę.</p>
<p><strong>Machowska okłamała telewidzów</strong><br />
Zresztą - co pokazuje film - z rzetelnością dziennikarze "Uwagi" mają najwyraźniej poważny problem. Bez wahania, w celu zdyskredytowania ojca Tadeusza Rydzyka dziennikarka TVN Anna Machowska okłamała telewidzów, publicznie podając nieprawdziwą informację. Oglądający program mogli najpierw usłyszeć "wstrząsającą" informację o osobie, która organizowała zlot organizacji polonijnych: "Prezesem USOPAŁ jest miliarder Jan Kobylański. Skompromitowany antysemickimi i skrajnie nacjonalistycznymi poglądami. Podejrzewany o denuncjację Żydów podczas II wojny światowej", by wreszcie usłyszeć jeszcze mocniej sformułowane "pytanie" Machowskiej: "A to dlaczego państwo jadą do Jana Kobylańskiego? Czy to nie jest antysemita? To jest osoba oskarżona o kolaborację z Niemcami podczas II wojny światowej, o szmalcownictwo, wydawanie Żydów". Machowska jednak przemilczała, że zarzuty wobec Kobylańskiego stawiano - i owszem - ale na łamach "Gazety Wyborczej" i TVN. Dziennikarka programu "Uwaga" oskarżyła publicznie dyrektora Radia Maryja Tadeusza Rydzyka i eurodeputowaną Urszulę Krupę o spotkanie z "osobą oskarżoną o kolaborację z Niemcami", choć o takie działania Kobylański nigdy nie był oskarżony przez prokuraturę. Co więcej, IPN, który po publikacjach "Gazety Wyborczej" wszczął postępowanie w tej sprawie, przyznał w kwietniu 2006 r., iż "nie znaleziono dowodów, by prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej Jan Kobylański istotnie zadenuncjował w czasie wojny Niemcom małżeństwo Żydów". Zaś w styczniu 2007 r. IPN odmówił wszczęcia postępowania przeciwko liderowi urugwajskiej Polonii.<br />
- Obecnie sprawy Kobylańskiego już nie ma, bo nie ma, jak się okazało, ani żadnych dokumentów wskazujących na to, by Jan Kobylański w czasie wojny zadenuncjował Niemcom małżeństwo Żydów, ani też nie ma dowodów jego "antypolskiej" działalności - mówił w grudniu 2006 roku, składając interpelację, senator Czesław Ryszka. Pod dokumentem podpisali się również senatorzy: Jan Szafraniec i prof. Ryszard Bender.<br />
<strong>Wojciech Wybranowski</strong></p>
<p>komentarz osobist : jak zwykle najprostsza nagonka to tne "antysemityzm", rzucany jak popadnie i gdzie popadnie przez zydo-filow i zydo-masonerie oraz przedewszystkim przez "socjo-liberalow" ...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
