<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>bojenie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/bojenie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "bojenie"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 13:55:14 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Rynek.]]></title>
<link>http://bardziej.wordpress.com/?p=27</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 18:48:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>bardziej</dc:creator>
<guid>http://bardziej.pl.wordpress.com/2008/05/13/rynek/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Bo mi życie w krew nie wchodzi, mi tylko uderza do głowy&#8221;

Sen straszny. Straszny, ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Bo mi życie w krew nie wchodzi, mi tylko uderza do głowy"</p>
<p>
Sen straszny. Straszny, nieprzyjemny i zgrzytający.Poranna bieganina, wykład, krótki spacer i powróciło uczucie strachu. Duże, duże, duże.<br />
Dzień mi się za nim schował.<br />
Ściska gdzieś w środku, ochydne stworzenie.<br />
Wczoraj taka siła, pracę chyba już mam na wakację, uśmiech, lekcja zgrabnie przeprowadzona, łapanie stopa na odciku remontowym autostrady,policja wtedy-genialne to było.<br />
Nie panuję.<br />
Strach tak wielki. Jeszcze tylko ostatni dyżur i do domu. Rower, rynek, mija rower, czapeczka czarna jak moja prawie, też rower, znam go, on mnie nie.<br />
-Bracie, Brat mnie nie zna, ja Brata tak. Błogosławieństwa potrzebuję. Boję się dziś strasznie.<br />
Rozmowa o tym z kim jesteśmy, plany, o tym...że teraz jak w Starym Testamencie, w zasadzie. Krzyżyk w czółko. Z Panem Bogiem.<br />
Odebranie napisanej pracy, dyskusja o tym, co trzeba naprawić.<br />
-O. boję się strasznie. W parczku na ławeczce rozmowa.<br />
-Co mam zrobić?<br />
-Gdybym wiedziała dawno bym to zrobiła.<br />
Sił mi brak. I nie wiem czy się nie użalam nad sobą, ale próbuję ze wszystkich sił, a potem spadam. I pytanie: po co? po co? po co?<br />
I nie wiem. Nie wiem. Nie.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
