W dni marszczące się od nagrzanych języków kwietnia i poprzetykanych parzeniem się mleczy, siadywał na ławce przed domem w słomkowym kapeluszu i spodniach z szelkami, by rozkwitać, niczym dorodny berb… więcej →
BawidełkaMag wrote 1 year ago: W dni marszczące się od nagrzanych języków kwietnia i poprzetykanych parzeniem się mleczy, siadywał … more →