<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>belkot &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/belkot/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "belkot"</description>
	<pubDate>Sun, 23 Nov 2008 00:45:26 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Krótko o rzeczach rozwlekłych]]></title>
<link>http://buiosu.pl.wordpress.com/2008/11/10/krotko-o-rzeczach-rozwleklych/</link>
<pubDate>Mon, 10 Nov 2008 22:43:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>buiosu</dc:creator>
<guid>http://buiosu.pl.wordpress.com/2008/11/10/krotko-o-rzeczach-rozwleklych/</guid>
<description><![CDATA[Zacni ludzie skończyliby w jednym zdaniu, ja nie dam rady. Zupełna improwizacja i nie wiem jak to ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Zacni ludzie skończyliby w jednym zdaniu, ja nie dam rady. Zupełna improwizacja i nie wiem jak to wyjdzie, obiecuję że pierwszy podtemat kiedy indziej rozwinę.</p>
<p>Wstępem do głównej, jałowej części liznę sprawę sfery sacrum, inaczej zwaną poza/nad/niematerialną.</p>
<p><strong>Bóg - que est que ce?</strong></p>
<p>Jedni mówią, że nie istnieje, inni mówią że istnieje i jest podobny do nas, kolejni stwierdzają, że nie można tego ocenić, inni, że nie ma co się tym zajmować, zaś jeszcze inni widzą pod tym pojęciem rzeczy pasujące do ogólnych &#8216;boskich przymiotów&#8217;, m.in. immanencji. Za jedną z takich rzeczy można uznać energię. Przenika i podtrzymuje wszystko. I co z tego? I nic. Z pytaniem o istnienie Boga nadal stoimy. Jeśliby patrzeć na energię jako możliwy przejaw istnienia boskiej istoty, wierzący mogliby się ku temu skłonić, zaś co najmniej niektórzy niewierzący stwierdziliby chociażby &#8220;po co Bóg skoro jest energia&#8221;. Ale nie o tym chciałem pisać. Pójdźmy dalej w tym szukaniu. Do czego jeszcze można Boga porównać? Przykładową odpowiedzią, którą tutaj udzielę, jest sztampowe, przy tym być może coraz bardziej pozbawione wartości słowo. Ale nie, najpierw wstęp w postaci filmiku. Btw do napisania tego marnego posta skłonił mnie w statystykach widok odwiedzin strony po wpisaniu w wyszukiwarce &#8220;everything skit interpretacja&#8221;. No to jedziemy:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/cyheJ480LYA&#038;rel=1&#038;fs=1' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/cyheJ480LYA&#038;rel=1&#038;fs=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p>I co widzimy? Odpowiedzi są co najmniej dwie, oczywiście mam na myśli &#8220;typowe&#8221;, przy czym jedna jest możliwą do zaistnienia, kiedy odrzuca się pierwszą z pewnych przyczyn.</p>
<p><strong>Wstępna interpretacja:</strong></p>
<p>Widzę jakąś postać, która pobudza człowieka do życia, momentami kieruje nim, jakby wszystko od niej zależało. Wzmaga w nim emocje, ukazuje piękno życia. W pewnym momencie jednak, jak gdyby przypadkiem, człowiek odchodzi od tej postaci. Zupełnie o niej zapomina, początkowo urzeczona przyziemnymi, hedonistycznie nacechowanymi wartościami, następnie wręcz nimi zniewolona. Idzie z prądem coraz głębiej w świat pogoni za niepewnym szczęściem aż dochodzi do skraju załamania. Nagle przypomina sobie o postaci którą znał na początku, ale nie udaje mu się powrócić. Dochodzi w końcu do momentu, że determinacja w poszukiwaniu tej postaci skazuje go na ogromne cierpienie. W końcu ta postać - widząc starania - sama ratuje człowieka od zgubnego działania które wywołuje w nim dysonans i stres.</p>
<p><strong>Pierwsza interpretacja:</strong></p>
<p>Tą postacią jest Bóg. Człowiek urzeczony materialnymi przyjemnościami oddala się od Niego coraz bardziej, coraz bardziej gubiąc się w swoich sprawach życiowych. W końcu przypomina sobie o Bogu. Próbuje się nawrócić ale jest to zbyt trudne, wszystko co zmienił ostatnio przytłacza go i stawia na straconej pozycji. W końcu jednak dochodzi do momentu, w którym - nie wiadomo jak - wszystko zmienia się na dobre. Co można tu dodać? Odnośnie spraw życiowych, wersja dla wierzących: mawiają, że gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu. I tego zdania chyba nie trzeba rozwijać.</p>
<p><strong>Druga interpretacja:</strong></p>
<p>Ta postać symbolizuje miłość(a może Bóg jest miłością bardziej niż metaforycznie? Może to - w platońskim stylu - &#8216;uosobienie&#8217; idei miłości? Jako wierzący nie chcę się nad tym rozwlekać ale jeśli tak jest w rzeczywistości to luz). Człowiek który daje i przyjmuje miłość jest jak emocjonalne perpetuum mobile, jeśli można to tak ująć. Wszystko jest dobrze, dopóki - zwabiony przez np. nieświadomość - zacznie szukać innych wartości niż miłość, widząc pozorne dobro w tym, do czego się ucieka. W końcu zauważa, że te rzeczy są zaprzeczeniem miłości pierwotnie przez niego wyznawanej. W końcu zaczyna toczyć drastyczną walkę z samym sobą. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na nowo odnajduje w życiu tę innego typu energię spajającą Wszechświat w ludzkim wymiarze. Wszystko wraca do pozytywnej normy, staje się klarowne i nie ma potrzeby akurat w ten przykładowy, negatywny sposób, urozmaicać sobie życia/osobowości.</p>
<p>Twierdzę, że ten skecz ma właśnie chociaż te dwa sposoby interpretacji - widzenie w mężczyźnie w szatach Boga, lub widzenie w nim uosobienia wartości jaką jest miłość. Albo widzenie w nim jednego i drugiego jednocześnie.</p>
<p>Zanim dojdę do końcowych wniosków, chciałbym coś dodać odnośnie wpisu &#8220;Czy jesteś wolnym człowiekiem?&#8221;. Otóż pamiętaj, Siostro, Bracie, by w swej wolności nie popaść też w niewolę ukazaną na filmiku. Jest ona chyba o wiele gorsza niż ograniczenia z zewnątrz w postaci norm prawnych czy sankcji społecznych, gdyż siedzi głęboko w nas, niczym język programowania niskiego rzędu, i potrafi o wiele bardziej nam zaszkodzić.</p>
<p>Uff&#8230; To chyba na tyle, nie wiem kiedy znowu będę miał czas napisać, jednak dużo roboty na studiach jest&#8230;</p>
<p><strong>Tymczasem:</strong></p>
<p>Życzę Tobie odnalezienia na nowo tego, co daje nieskończoną siłę do życia(chyba że już znalazłeś, pozostaje wtedy życzyć umocnienia). Niezależnie od tego, czy jest to dla Ciebie Bóg, czy &#8220;tylko&#8221;(a w zasadzie aż) miłość. Mnie udało się wstępnie to odnaleźć, ale jeszcze długa droga do pełnej pozytywnej przemiany.</p>
<p>A teraz&#8230; na dobranoc trzy utwory:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/TFIBFd3gKHE&#038;rel=1&#038;fs=1' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/TFIBFd3gKHE&#038;rel=1&#038;fs=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/D6iyglKWh1k&#038;rel=1&#038;fs=1' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/D6iyglKWh1k&#038;rel=1&#038;fs=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/YRB7fx0QqgA&#038;rel=1&#038;fs=1' /><param name='allowfullscreen' value='true' /><param name='wmode' value='transparent' /><embed src='http://www.youtube.com/v/YRB7fx0QqgA&#038;rel=1&#038;fs=1' type='application/x-shockwave-flash' allowfullscreen='true' width='425' height='350' wmode='transparent'></embed></object></span></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[an obligatory psychotic jackass]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/08/15/an-obligatory-psychotic-jackass/</link>
<pubDate>Fri, 15 Aug 2008 19:46:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/08/15/an-obligatory-psychotic-jackass/</guid>
<description><![CDATA[Dokładnie tak. Osoba, która nie wierzy w reguły i zasady, sprzeciwia się im jak najczęściej. O]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dokładnie tak. Osoba, która nie wierzy w reguły i zasady, sprzeciwia się im jak najczęściej. Osoba, która nie boi się stawiać na swoim i przeciwstawia się innym. Osoba, która ma gdzieś zdanie innych. Osoba, dla której robienie głupich i niebezpiecznych rzeczy to chleb powszedni. Osoba, która przyłoży każdemu, kto na to zasłuży (mimo że osobiście nie uznaję przemocy)<br />
Z drugiej strony kochający i oddany, potrafiący zrobić wszystko dla ukochanej osoby. I ślicznie uśmiechający się.<br />
Taki Logan Echolls.<br />
Jeszcze dodać odpowiedni gust muzyczny i jestem w siódmym niebie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Ach, i niech nikt nie mówi, że nie potrafię marzyć <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Właśnie opisałam idealnego faceta dla mnie i teraz wystarczy tylko go znaleźć. Nie ma nic prostszego <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I still recall the sound of your voice]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/06/16/i-still-recall-the-sound-of-your-voice/</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 18:27:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/06/16/i-still-recall-the-sound-of-your-voice/</guid>
<description><![CDATA[the more emotionally unavailable you are the&#8230;more you end up wanting each other
W tym wypadku,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>the more emotionally unavailable you are the&#8230;more you end up wanting each other</em></p>
<p>W tym wypadku, tylko ja pragnę, i tylko dlatego, bo nie mogę go mieć&#8230;</p>
<p>Neuropathie można skreślić z listy zespołów, które muszę/chcę zobaczyć na żywo. Przy słuchaniu <strong>Your Last Hope</strong> nadal mam te same uczucie, gdy pierwszy raz wciągnęłam powietrze nad morzem i czułam, jakby mi płuca rozrywało, w przyjemny sposób, oczywiście.</p>
<p><em>właśnie nie jesteś beznadziejna&#8230; masz uczucia i nie potrafisz wszystkiego olać, jakie to ludzkie i piękne zarazem, rozkoszuj się tym uczuciem - piszę serio, precz z martwicą</em></p>
<p>czyli martwica mi w tym tygodniu nie grozi&#8230; dobrze, że mam P. i dobrze, że mam I. Nie poradziłabym sobie wczoraj bez nich. Bo kto inny, jak nie P. wyjdzie o 12 w nocy, żeby cię przytulić, bo masz problem. Tylko go kochać.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Search for Something More]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/06/08/the-search-for-something-more/</link>
<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 10:34:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/06/08/the-search-for-something-more/</guid>
<description><![CDATA[If you&#8217;re always looking for reasons not to be with somebody, you always find them. And I gues]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>If you&#8217;re always looking for reasons not to be with somebody, you always find them. And I guess, at some point, maybe you should let go and give your heart what it deserves.</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[drunks, lovers, sinners and saints]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/05/27/drunks-lovers-sinners-and-saints/</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 16:21:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/05/27/drunks-lovers-sinners-and-saints/</guid>
<description><![CDATA[Kończy się mój sok multiwitamina, Karuś cały czas przynosi jakieś soki kaktusowe i się nimi n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Kończy się mój sok multiwitamina, Karuś cały czas przynosi jakieś soki kaktusowe i się nimi nie dzieli.</p>
<p>Mają jazdę ze mnie, bo widzieli mnie wczoraj pijaną. A sami tacy święci niby, a piją 100 razy więcej ode mnie! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Ale niech się nacieszą tym widokiem. Przejdzie im w końcu, a ja nadal będę tą dobrą i grzeczną <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>I naprawdę nie wiem, jak jeszcze mogę mu pokazać, że podoba mi się bardziej niż zwyczajnie. I jak już wystawiam się całkowicie, a on nic, i wreszcie postanawiam, że dam sobie spokój, to wtedy on piszę &#8220;dobranoc Paulinko słodkich snów :***&#8221; i postanowienie poszło się jebać. Fuck! Relacje damsko-męskie są strasznie pokręcone. </p>
<p>Ivy stwierdziła, że musi mnie pocałować i sprawdzić, czy to co mówią o mnie faceci jest prawdą. Aha. Może i jest prawdą, skoro więcej niż jeden tak powiedział. Grzeszymy, dziewczyno, grzeszymy.<br />
A tylko z nią mogłabym wsiąść w samochód i pojechać daleko i robić te wszystkie głupie rzeczy, jakie się wtedy robi i nie mieć nigdy wyrzutów. Bo jej się nie wstydzę i ona mnie rozumie lepiej niż kto inny.</p>
<p>A Pixel jest the best of the best. Choć czasem wkurwia na maxa. :]</p>
<p>Zbliża się sesja i jestem scared as hell! </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No i dobra, w życiu, kurwa, nie należy być od nikogo zależnym]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/27/no-i-dobra-w-zyciu-kurwa-nie-nalezy-byc-od-nikogo-zaleznym/</link>
<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 15:53:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/27/no-i-dobra-w-zyciu-kurwa-nie-nalezy-byc-od-nikogo-zaleznym/</guid>
<description><![CDATA[Zauważyłam, że do niektórych osób piszę bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby. Czasami po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Zauważyłam, że do niektórych osób piszę bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby. Czasami potrafię złożyć kilka głupich i nieskładnych zdań, a następnie ich nie wysłać, bo powstaje w mej głowie pytanie &#8220;po co?&#8221;. Tak naprawdę, to zdarza mi się to bardzo często. To jest chyba tak, że jak już raz ktoś zrobi coś, co mnie istotnie wkurzy, to później nie potrafię już traktować jej tak samo, tylko z należytym, do występku, nastawieniem. I nie potrafię ufać komuś, kto pokazał mi nieraz, że ma mnie ewidentnie w dupie, a to, że odzywa się tylko, jak już nie ma chłopaka/dziewczyny tylko pogarsza sytuację. Więc tak, przyzwyczajenie mną kieruje, a nie potrzeba bliskości z tą osobą. I nie lubię też jak ktoś spędza ze mną więcej czasu w momencie, gdy jej skończyły się pieniądze, a ja mam ich dużo. &#8220;Chodź z nami, tylko weź kasę&#8221;. Lub, gdy ktoś ma &#8220;wielki&#8221; problem i od razu chce ze mną o tym pogadać, lecz w momencie, gdy ja potrzebuję, żeby ktoś mnie wysłuchał, to ta sama osoba podchodzi do tego, jakby moje problemy były trywialne, chociaż nie różnią się wcale od jego.</p>
<p>O, i nie lubię, jak mi się chłopak narzuca. Życie to życie, prawie nigdy nie dostajesz tego, czego chcesz. Jestem miła dla nich, bo taką mam naturę. A oni wyobrażają sobie od razu, że jestem chętna na wszystko. No cóż, nie jestem! </p>
<p>A jak już spotykam chłopaka moich marzeń, to jest on zbyt idealny, żeby był prawdziwy. Jest prawie ideą i może niech tak zostanie, bo inaczej umarłabym ze szczęścia. Taa&#8230;</p>
<p>I kocham Karusia. Jest najlepszy. I wkurwia na maxa sometimes, ale ogólnie to żyć bez niego nie mogę. I to właśnie Karuś posiada kolegę, który jest marzeniem. On mnie z nim zapoznał i postarał się, żebym spędziła z nim jak najwięcej czasu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Brat to skarb największy. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Does this darkness have a name?]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/16/does-this-darkness-have-a-name/</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 19:37:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/16/does-this-darkness-have-a-name/</guid>
<description><![CDATA[Does this darkness have a name?
This cruelty, this hatred?
How did it find us?
Did it steal into our]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>Does this darkness have a name?<br />
This cruelty, this hatred?<br />
How did it find us?<br />
Did it steal into our lives or did we seek it out and embrace it?<br />
What happened to us?<br />
That we now send our children into the world like we send young men to war hoping for their safe return.<br />
But knowing that some will be lost along the way.<br />
When did we lose our way?<br />
Consumed by the shadows; swallowed whole by the darkness.<br />
Does this darkness have a name?<br />
Is it your name?</em><br />
~~ One Tree Hill<br />
Is it your name?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[26 March 2008]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/08/26-march-2008/</link>
<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 19:26:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/08/26-march-2008/</guid>
<description><![CDATA[21
pierwsze życzenia o 5:31 - GN, ze słoneczkiem, które dopiero teraz zauważyłam 
od samego ran]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><strong>21</strong><br />
pierwsze życzenia o 5:31 - GN, ze słoneczkiem, które dopiero teraz zauważyłam <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /><br />
od samego rana raz świeciło słońce, raz padał deszcz<br />
kręcone włosy, biała bluza w groszki, różowa pod spodem, czarne spodnie<br />
44 sweethearts<br />
piosenka dnia - Earlimart <em>Fakey Fake</em><br />
07:07<br />
16:16<br />
najgorszy moment - życzenia od S.<br />
najlepszy moment - życzenia od KT, co dziwne<br />
&#8220;wielkiego drzew pomarańczowego za oknem&#8221; - AJ<br />
i te całkowicie spontaniczne wyjście na bilard<br />
pizza hot as fuck!<br />
i jedno piwo z sokiem <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>i tak kojarzą mi się tegoroczne urodziny&#8230;</p>
<p>a tak poza tym, to o 23:00 skończyłam tak naprawdę 21 lat <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>a 2+6+3+2+8=21, tak nawiązując do mojego zamiłowania cyframi <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ale to jest chuć!]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/07/ale-to-jest-chuc/</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 18:35:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/04/07/ale-to-jest-chuc/</guid>
<description><![CDATA[bo chciałabym napisać o tych wszystkich ślicznych filmach, które ostatnio widziałam, i o tych w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>bo chciałabym napisać o tych wszystkich ślicznych filmach, które ostatnio widziałam, i o tych wszystkich pięknych, które jeszcze mam zamiar obejrzeć w przyszłości bliższej i dalszej, i o książkach, które czytam, bądź czytałam, i o moich urodzinach, które były niedawno, ale na tyle są już odległe, że nie jest chyba zbyt rozsądnie do nich wracać&#8230; but fuck this!, zrobię to jutro. I właśnie mam przeogromną chęć napisania o tych wszystkich rzeczach, które sprawiły mi ostatnio tyle radości, ALE&#8230; <strong>jestem leniwa as fuck!</strong> I dlatego tak dawno nic się tu nie pojawiło. O! Jednakże, z racji tego, iż pragnę niezmiernie wyłowić z siebie chociaż kilka ładnych słów i myśli, jutro przeniosę tu mój urodzinowy dzień <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> i tak będzie miło.<br />
bardzo.<br />
tak.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I need to know that it's possible that two people can stay happy together forever.]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/03/18/i-need-to-know-that-its-possible-that-two-people-can-stay-happy-together-forever/</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 18:13:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/03/18/i-need-to-know-that-its-possible-that-two-people-can-stay-happy-together-forever/</guid>
<description><![CDATA[In my opinion, the best thing you can do is find a person who loves you for exactly what you are. Go]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><i>In my opinion, the best thing you can do is find a person who loves you for exactly what you are. Good mood, bad mood, ugly, pretty, handsome, what have you, the right person will still think the sun shines out your ass. That&#8217;s the kind of person that&#8217;s worth sticking with.</i><br />
~~ Juno</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[how to dissapear completely]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/03/14/how-to-dissapear-completely/</link>
<pubDate>Fri, 14 Mar 2008 22:10:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/03/14/how-to-dissapear-completely/</guid>
<description><![CDATA[  Kolega śmieje się ze mnie, że oglądam cały czas seriale dla nastolatków. Taki One Tree Hill,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>  Kolega śmieje się ze mnie, że oglądam cały czas seriale dla nastolatków. Taki One Tree Hill, na przykład. I jak zaczęłam się nad tym zastanawiać, to oglądam je, bo moje własne życie wydaje mi się takie nudne. Jednakże, gdyby wybrać kilka takich wątków &#8220;specjalnych&#8221; z tego, co przeszłam, to można by robić z tego całkiem niezłe scenariusze do kolejnych odcinków takowego serialu.<br />
  Takie Zgrzyty. Ledwo zdążyłam pogodzić się z S., a już kóncówkę koncertu spędziłam pod sceną w objęciach M. Kill me, than call me a whore. S. się dowiedział i znów nie rozmawia ze mną. I tak, oczywiście, byłam pijana. Cały post bez alkoholu, ale będąc tam nie wytrzymałam, z różnych dziwnych powodów, w które nawet nie chcę wnikać. P. praktycznie wyzwał mnie od dziwek, a Karuś dosłownie to zrobił, za co przepraszał mnie następnego dnia. Nie byłam na niego zła za to, bo wiem, że się martwi o mnie. To mój brat, jak mógłby się nie martwić. Zdziwiłabym się, gdyby mnie nie wyzwał. Wtedy było by coś nie tak. </p>
<p>  W kwestii Zgrzytów jeszcze: pod względem muzycznym było nawet ok. Keep The Change nadają się do tego, by być na scenie. Tylko wydaje mi się, że to zasługa Boskich, bo oni wyglądają dobrze z gitarami, osnuci kolorowymi światłami, w kłębach dymu. Jakby do tego celu zostali stworzeni <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> To, co mnie zmartwiło, to zachowanie ludzi po niedzielnym koncercie. Na jednej ze stron znalazłam dyskusję (jeśli można to było tak nazwać) na ten temat i nie mogłam uwierzyć, że ludzie mogą być tacy chamscy. Śmiali się z wyglądu niektórych zespołów, jakby to było najważniejsze, nie zwracając uwagi na muzykę. A chyba o nią właśnie chodzi. Szczerze, nie obchodzi mnie, jak wygląda zespół, dopóki gra dobrze i miło się go słucha. Piękni członkowie zespołu, to tylko miły dodatek dla oczu. A tu ludzie jechali po niektórych, bo to mieli grzywki śmieszne, łazili z gitarami i się w ten sposób chwalili, że są muzykami (czyli słabo się chwalili, bo nie widziałam tego), palili papierosa na scenie (no proszę, już nawet tego człowiekowi nie można robić!) i jeszcze inne, głupie, rzeczy, mało istotne. Potrafią krytykować, ale żeby wydali jakąś jedną konstruktywną krytykę, to nie. </p>
<p>O, i postanowiłam, że jednak chcę mieć chłopaka.<br />
I ładne włosy.<br />
I ubrania. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[under the stars talking about love meaning. Well, I wasn't dreaming I meant every word]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/22/under-the-stars-talking-about-love-meaning-well-i-wasnt-dreaming-i-meant-every-word/</link>
<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 15:46:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/22/under-the-stars-talking-about-love-meaning-well-i-wasnt-dreaming-i-meant-every-word/</guid>
<description><![CDATA[Brakuje mi miłości? Zależy jakiej.
Rodzicielskiej mam pod dostatkiem. Okazują mi to na każdym k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Brakuje mi miłości? Zależy jakiej.</p>
<p>Rodzicielskiej mam pod dostatkiem. Okazują mi to na każdym kroku. Wtedy jak przyszłam po płynach, załamana jak nigdy, gdy mama była smutniejsza ode mnie, tata przytulał mnie, chociaż normalnie trzeba go do tego zmuszać. Cieszą się z moich sukcesów, przeżywają moje porażki. Traktują, jakbym miała wciąż 10 lat, a ja to lubię.</p>
<p>Miłość mojego brata? Przychodzi do mnie z każdym problemem. Chyba nie mamy przed sobą tajemnic. A jego miłość jest szczególnie ogromna rano, gdy prosi o śniadanie i gdy daje mi koszulę 5 minut przed wyjściem do pracy, żebym ją uprasowała ;). Broni mnie przed innymi, gdy mnie zaczepiają. Niby jestem starsza od niego, ale on mnie traktuje jak młodszą siostrzyczkę. A mi w to graj <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Miłości przyjacielskiej? Odkąd S. odszedł, może trochę. Z PB też już nie jest to samo. A P.? Jakby dalej, rozdwojony pomiędzy mną a S. Nie ma S., nie ma kogo ratować. I. i A. mają siebie, a ja jestem dodatkiem. Jak pasek do ubrania, czy torebka. Niby potrzebne i tworzą całość, a jednak obejdzie się bez nich.</p>
<p>Prawdziwej miłości? Na całe życie, och ach, spojrzenia, uśmiechy, pocałunki, dotyk. Odwzajemnione &#8220;kocham&#8221;. Motylki w brzuchu. Trzymanie za rękę. Budzenie się przy drugiej osobie, gdy ta już nie śpi i patrzy na ciebie TYM wzrokiem. Na zawsze razem, na dobre i na złe. Nadzieja w oczach na lepsze jutro. Pełne zaufanie.<br />
Coś takiego istnieje? Można przeżyć prawdziwą, czystą, niczym nie skalaną miłość? Bez zdrad, rozczarowań, niespełnionych obietnic? Można przeżyć z kimś całe życie i po pięćdziesięciu latach wciąż patrzeć na tę osobę tym samym wzrokiem, z tą samą miłością? Trzymać się za rękę i myśleć, że nasza połówka jest najcudowniejsza i najpiękniejsza na świecie? I dziękować, że było nam dane przeżyć tyle lat w miłości i szczęściu?<br />
Nic tak pięknego nie istnieje.<br />
Więc tak, brakuje mi miłości. Tej prawdziwej, której na pewno nie będzie mi dane przeżyć, bo taka się nie zdarza. Są tylko namiastki. Skończę w takiej namiastce. A za pięćdziesiąt lat będę patrzyła na osobę leżącą koło mnie w łóżku i będę się zastanawiać, gdzie moje motylki w brzuchu, na zawsze razem, na dobre i na złe, uśmiechy, ciepłe spojrzenia? Zostaną tylko rozczarowania, niespełnione obietnice, a nadzieja dawno się ulotni.<br />
I jeszcze pewnie będzie leżał z dużym brzuchem i chrapał. Dlatego zamiast spać, będę patrzeć na niego i zastanawiać się, w którym miejscu popełniłam błąd? Wtedy, gdy przestałam wierzyć w prawdziwą miłość?</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pixel na temat walentynek]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/15/pixel-na-temat-walentynek/</link>
<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 19:27:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/15/pixel-na-temat-walentynek/</guid>
<description><![CDATA[dzień spędziłem jak każda osoba mająca w planach bycie kanonizowanym przed 30stka, poprawiłem ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><i>dzień spędziłem jak każda osoba mająca w planach bycie kanonizowanym przed 30stka, poprawiłem humor paru osobom, pomogłem jednej, ściągnąłem podwójny album kiczowatego The Cure, napiłem sie, lałem do butelki&#8230;2 razy lałem. Ubolewam jedynie, że wszystkie walentynki, które zostały do mnie wysłane na maila zablokowały mi pocztę, przez co nie otrzymałem żadnej&#8230;a listonosze strajkują, w ostateczności gotów jestem sam sobie zrobić walentynkę za wszystkie kobiety tego świata, oczywiście te ze szlachetnym sercem i wyrafinowanym gustem&#8230;hmm i w uniwersalnym polskim języku</i></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dabu dibu daj]]></title>
<link>http://wydrylowanyhazardius.pl.wordpress.com/2008/02/13/dabu-dibu-daj/</link>
<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 20:11:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Hazardius</dc:creator>
<guid>http://wydrylowanyhazardius.pl.wordpress.com/2008/02/13/dabu-dibu-daj/</guid>
<description><![CDATA[Ktoś mi napisał, żem na chaju po wąchaniu kleju z koperty. Ale ja wiem, że to Jej zapach. Nie d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Ktoś mi napisał, żem na chaju po wąchaniu kleju z koperty. Ale ja wiem, że to Jej zapach. Nie dam sobie wmówić kłamstw. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>No i ta walentynka ściskająca mnie za serce(o dziwo - mam o.o). Te 8 serduszek na kopercie, w tym jedno z napisem &#8220;Kocham Cię. :*&#8221;. Ach! Żyć, nie umierać i spotkać Ją! Czekam niuchając walentynkę od Niej. Ach! Jakże mi brak jej ciepła, dotyku, słów, wzroku&#8230;</p>
<p>Chyba piszę melancholijnie albo bełkoczę. Może skończę?</p>
<p>Ale nie - napiszę jeszcze wam o tym, iż uczę się grać happysad. xD</p>
<p>Do widzenia. Wracam do wąchania.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[w oczekiwaniu błądzą myśli moje]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/08/w-oczekiwaniu-bladza-mysli-moje/</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 17:19:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/08/w-oczekiwaniu-bladza-mysli-moje/</guid>
<description><![CDATA[it&#8217;s about that girl who&#8217;s having a horrible day and she hears your song and for five mi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><i>it&#8217;s about that girl who&#8217;s having a horrible day and she hears your song and for five minutes there&#8217;s hope, you know, it&#8217;s like for five minutes the world is not just a scary place for her anymore&#8230; you ask what&#8217;s gonna be enough? That&#8217;ll be enough, that&#8217;ll be more than enough&#8230;</i></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[inspiracja]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/06/inspiracja/</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 17:52:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/06/inspiracja/</guid>
<description><![CDATA[w związku z tym, że wszystko mnie irytuje i przygnębia, znów miałam &#8220;stop&#8221; muzyczne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>w związku z tym, że wszystko mnie irytuje i przygnębia, znów miałam &#8220;stop&#8221; muzyczne i nic mi się nie podobało i wszystkiego miałam dość. I znów jak z nieba spadła pomoc, tym razem w wykonaniu Samych Muzyków. Na ich majspejsie pojawiła się pioseneczka &#8220;Kutafon&#8221;. Arcydzieło! Skąd ludzie biorą takie pomysły? I jakbym odżyła na nowo. Tyle radości i szczęścia daje mi ona. Może oni. Bo wszystkie ich piosenki są genialne. &#8220;Skopyta&#8221; i &#8220;Turczyn&#8221; będę kochać po wsze czasy! I takie piękne gitary! I słowa, które znaczą więcej niż ktokolwiek mógłby odgadnąć.</p>
<p>Żeby nie było mało, to wróciłam jeszcze do Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach. Kolejny z trzech najlepszych polskich zespołów.  Już dla uzupełnienia dodam, że do tej trójki wchodzi jeszcze Cool Kids Of Death. I mamy genialność nad genialności! I wydaje mi się, że to co łączy te zespoły to teksty. A może to tylko ja tak mam. Ale jakby ktoś chciał się wsłuchać to znajdzie te podobieństwa. Ale i różnice. Znajdzie piękno, prostotę i złożoność. Smutek i radość. I nadzieję. Nadzieję na to, że polskie zespoły nie schodzą na psy i znajdą się takie perełki, jak wyżej wymienione trzy zespoły.</p>
<p>Teraz należy się udać na stronę i posłuchać <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#38;friendid=78350592">http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#38;friendid=78350592</a></p>
<p><a href="http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#38;friendid=72169757">http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&#38;friendid=72169757</a></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zapałka mi zgasła i skończył się świat]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/05/zapalka-mi-zgasla-i-skonczyl-sie-swiat/</link>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2008 14:51:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/02/05/zapalka-mi-zgasla-i-skonczyl-sie-swiat/</guid>
<description><![CDATA[Sesja to suka! Może zepsuć nawet najlepszy humor. Ledwo się dowiedziałam, że mam 4 z mechaniki ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Sesja to suka! Może zepsuć nawet najlepszy humor. Ledwo się dowiedziałam, że mam 4 z mechaniki budowli, gdzie w poprzednim semestrze miałam ledwo 3, a już przyszła oszałamiająca wiadomość, że nie zaliczyłam mechaniki płynów! I stypendium poszło się jebać! Kurwa!<br />
I tak, zauważyłam, że przeklinam tylko wtedy, jak jestem zła. </p>
<p>Do tego jeszcze S całkowicie mnie olał. To już definitywny koniec. Dziękujemy panu za rok przyjaźni zakończonej w ten miły sposób. I nagle jeszcze P ma pretensje, że sobie odpuściłam S. Nie będę latać za kimś, kto nie chce ze mną rozmawiać i się ze mną widzieć. Naprawdę nie obchodzi mnie już, co u niego, czy chodzi na siłownie, czy się odchudza, co je, czy gra na Zgrzytach, czy zaliczył sesję i czy ma zamiar się jeszcze do mnie kiedyś odezwać. Nie obchodzi mnie to, bo ja nie mam zamiaru się do niego odzywać. A jak go zobaczę na jakimś koncercie, to odwrócę się w drugą stronę, tak jak on się odwrócił ode mnie miesiąc temu. Koniec z dobrą dziewczynką, która zawsze wszystko przebacza. </p>
<p>I jak mam sie, kurwa, nie stresować?! Jestem zestresowana jak nigdy. I nic się nie układa. Wiedziałam, że ten rok będzie beznadziejny. Witamy w osobistym piekle. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pixel]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/28/pixel/</link>
<pubDate>Mon, 28 Jan 2008 20:06:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/28/pixel/</guid>
<description><![CDATA[ale kochanie to nie tylko odwzajemnione pocałunki i spojrzenia&#8230; to przede wszystkim nienawiś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><em>ale kochanie to nie tylko odwzajemnione pocałunki i spojrzenia&#8230; to przede wszystkim nienawiść, ból, poniżenie i samowstręt, dlatego jest ona tak wyjątkowa, bo potrafi połączyć tak skrajne i silne uczucia, a każde moje przebudzenie jest złożeniem się w jej ofierze&#8230; i dlatego nie wszystek, kurwa, zginę łaaa!!</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[się lansujemy]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/19/sie-lansujemy/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 15:41:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/19/sie-lansujemy/</guid>
<description><![CDATA[Dokładnie. Wczoraj byłam w Lofcie. Im częściej tam bywam, tym bardziej się przekonuje, że ten ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Dokładnie. Wczoraj byłam w Lofcie. Im częściej tam bywam, tym bardziej się przekonuje, że ten club nic sobą nie reprezentuje. Zacznijmy od tego, że wszyscy, którzy tam przychodzą wyglądają podobnie, podobnie się zachowują, tańczą. Z ich twarzy, gestów i postawy można wyczytać &#8220;przyszedłem/-łam tu się lansować, spójrzcie jakie mam zajebiste ciuchy i jak dobrze się ruszam&#8221;. Udają, że na niczym i nie zależy, ale tak naprawdę są ubrani, zachowują się i każdy włos na ich głowie jest ułożony tak, żeby inni widzieli, że on/ona tu pasuje. Bullshit! Były trzy typy dziewczyn: te ubrane jak najskąpiej, w błyszczące bluzeczki, na obcasach w obcisłych jeansach, krótkich spódniczkach/spodenkach; te w koszulach i kamizelkach (które są przecież<br />
teraz takie na czasie), do tego jeszcze krawaty czy inne ozdóbki w tym stylu i specjalna fryzura jak z kabaretu; te w jeansach rurkach, śmiesznych adidasach, dopasowanych bluzkach i czapeczkach. Do tego odpowiedni faceci: ci w jeansach, sweterkach, koszulach lub zwykłych t-shirtach, żelem na włosach lub dłuższymi włosami z grzywka, ci w szerokich spodniach, bluzach i czapeczkach, którzy chcą wyglądać na zawodowych tancerzy break&#8217;a. Proszę cię! Żal tylko.<br />
I jeszcze do tego muzyka. Zazwyczaj kocham tańczyć do amerykańskiego hip hopu, rnb itp., ale to, co było wczoraj&#8230; jedna piosenka fajna, a następna z cyklu &#8220;idź stąd i nie wracaj&#8221;. Nie wiesz, czy masz dalej tańczyć czy zejść czy zacząć się modlić.</p>
<p>Dobrze, że był alkohol, bo bym nie wytrzymała.</p>
<p>Jedna bardzo fajna osoba powiedziała, że nie lubi Loftu i kiedyś było tu inaczej, lepiej. A teraz wszyscy przychodzą się lansować.<br />
i tak jest. Ludzie chcą być tam zauważeni, chcą powiedzieć później innym, że byli w Lofcie. A to wszystko jest takie sztuczne.</p>
<p>Plus za piękne zdjęcia wyświetlane przez całą imprezę. Przynajmniej było na co popatrzeć.</p>
<p>I tak będę tam chodzić. Obserwować, jaka nie chcę być. Idealne miejsce do uczenia się tego. I wole koncerty. Tam przyjdziesz ubrany jak chcesz i nikt na to nie patrzy. Nikt się nie lansuje, bo nie ma po co. Ludzie nie przychodzą dla innych osób, tylko posłuchać dobrej muzyki i zobaczyć zespół na żywo, bo ile można słuchać go ciągle w domu. </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[i am every fucking thing and just a little more]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/11/i-am-every-fucking-thing-and-just-a-little-more/</link>
<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 22:29:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/11/i-am-every-fucking-thing-and-just-a-little-more/</guid>
<description><![CDATA[bo podobno jestem idealnym materiałem na dziewczynę, jestem piękna, fajna, jak kumpel, a nie zwyk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>bo podobno jestem idealnym materiałem na dziewczynę, jestem piękna, fajna, jak kumpel, a nie zwykła dziewczyna i mnie to tylko kochać do końca życia, rozpieszczać i nigdy nie zostawić. I tego wszystkiego dowiedziałam się wczoraj. I posiadając takich kolegów spróbuj nie popaść w samozachwyt <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[my lips may promise but my heart is a whore]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/06/my-lips-may-promise-but-my-heart-is-a-whore/</link>
<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 15:30:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2008/01/06/my-lips-may-promise-but-my-heart-is-a-whore/</guid>
<description><![CDATA[oczywiście, życie, musiał na święta komputer paść i dopiero teraz mogę odpracować moją nie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>oczywiście, życie, musiał na święta komputer paść i dopiero teraz mogę odpracować moją nieobecność.</p>
<p>Zawsze, gdy ktoś mnie pyta o najlepszy okres w życiu, odpowiadałam, iż był to 1999 rok. Teraz jak ktoś mnie o to zapyta, odpowiem &#8220;1999 i 2007&#8243; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Ten rok przyniósł mi tyle wspaniałych rzeczy, wydarzeń, dzięki którym stałam się silniejszą osobą, bogatą w nowe doświadczenia, podchodzącą teraz do niektórych rzeczy z odpowiednim dystansem.</p>
<p>Upewniłam się w założeniu, że:<br />
nie należy ufać ludziom,<br />
przyjaciół posiada się tylko wtedy, gdy jest dobrze, ale jak coś zaczyna się psuć, odchodzą,<br />
niczego nie należy być w życiu pewnym,<br />
&#8220;każda mijająca minuta, to szansa na to, by coś zmienić&#8221;,<br />
nie można uratować kogoś, kto tego nie chce,<br />
Warszawa zamienia ludzi w skurwieli, wampiry, żerujących na ludzkich uczuciach,<br />
&#8220;my lips may promise but my heart is a whore&#8221;,<br />
&#8220;mam zbyt wiele problemów ze zbyt szybkim i namiętnym zauraczaniem się&#8221;,<br />
jestem bardzo niezdecydowana,<br />
ludziom zbyt łatwo przychodzi opuszczanie mnie,<br />
nie potrafię mieć prawdziwej przyjaciółki, bo dziewczyny mnie raczej nie lubią,<br />
przyjaźń między chłopakiem i dziewczyną nie jest możliwa, nie z mojej winy,<br />
ludzie postrzegają mnie jako ciągle uśmiechającą się osobę,<br />
bycie przeciętną mnie przygnębia,<br />
nie chcę dawać ludziom drugiej szansy, mają jedną i od nich zależy jak ją wykorzystają,<br />
najlepiej czuję się jak jest ciemno,<br />
gdy jedne kompleksy mnie opuszczają, inne się potęgują,<br />
muzycy mają na mnie dziwny wpływ,<br />
faceci myślą tylko o jednym,<br />
jeszcze nie wyrosłam z Laguna Beach i kocham high school drama</p>
<p>najlepsze piosenki tego roku:<br />
The Fashion &#8220;Like knives&#8221;<br />
Alexisonfire &#8220;You burn first&#8221;<br />
Neuropathia &#8220;your last hope&#8221;<br />
Queens Of The Stone Age &#8220;The Bronze&#8221;</p>
<p>To chyba wszystko, jeśli chodzi o tamten rok. I już wiem, że ten nie będzie taki kolorowy. Na same rozpoczęcie, osobą, którą uważałam za jedną z moich najbliższych przyjaciół, oznajmiła mi, że coś się między nami popsuło, że musi wszystko przemyśleć i odpocząć ode mnie. Nie wiem, myślałam, że przyjaciele tak nie postępują. Chociaż zważywszy na nasze ostatnie kłótnie, (których nie nazwałabym kłótniami, tylko obrażaniem się na mnie za tak błahe rzeczy, że aż żal o nich wspominać) to może on i musi ode mnie odpocząć. A może dlatego, że widział mnie z chłopakiem. Tak prawdę mówiąc, zawsze jak mnie widzi z jakimś chłopakiem, to się obraża, nie odzywa, ale też udaje, że jest wszystko w porządku. Chyba w końcu przestał udawać przynajmniej, że jest ok. Plus Tobie S. I w ten właśnie sposób została obalona moja teoria, że przyjaźń między chłopakiem i dziewczyną może istnieć.<br />
W ogóle lepiej chyba nie mieć przyjaciół, bo zawsze coś wychodzi z nimi nie tak.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[stokrotka]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/12/03/stokrotka/</link>
<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 16:44:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/12/03/stokrotka/</guid>
<description><![CDATA[Wczoraj był koncert T.love. Nie mogłam sobie odpuścić, bo baaaardzo chciało mi się iść na ja]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Wczoraj był koncert T.love. Nie mogłam sobie odpuścić, bo baaaardzo chciało mi się iść na jakiś koncert. I strzał w dziesiątkę! Bo nie mogło być lepiej! Najpierw &#8220;Schody&#8221;, a później wyszli oni. Cudownie, że grają już 25 lat i nadal są tak uwielbiani. I potrafią tak fantastycznie bawić się na koncertach. Energii im nie brakuje, to pewne. A nowy gitarzysta? Aż ach, och! Jan Pęczak. Leworęczny,  przepięknie gra na gitarze! I ma takie ładne włosy i się słodko uśmiecha. I wiem, że to nie ma nic wspólnego z muzyką, ale jestem ogromnym wzrokowcem i we wszystkim muszę coś dojrzeć. Dlatego lubię chodzić na koncerty. Bo kocham patrzeć na grających muzyków. Co innego słuchać piosenek, a widzieć na żywo, jak palce dotykają strun, szarpią je i wydobywają przy tym te piękne dźwięki! A przy okazji jak gitarzysta się ślicznie uśmiecha, to tylko wielki plus <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> Dlatego wczoraj stałam pod samą sceną. Bo musiałam wszystko widzieć dokładnie. Z zachwytem wszystko obserwowałam i pochłaniałam. Oczami i uszami i sercem. Ale jeszcze raz powtórzę, że Jan Pęczak jest niesamowitym gitarzystą!!! I jeszcze ładnie śpiewa.  Mogę zachwycać się jego grą w nieskończoność. W ogóle mogę się nim zachwycać w nieskończoność. Zawsze imponowali mi tak uzdolnieni ludzie. Więc, Janku, z pięknym uśmiechem i wielkim talentem, oby tak dalej <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aaaaa tak właśnie zdałam sobie sprawę, że zawsze uważałam, że leworęczni ludzie są bardziej uzdolnieni od praworęcznych. Oto kolejny przykład na potwierdzenie mojej teorii <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A koncert dostaje 8/10  <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[się schowam, żebys mnie nie widział i będę trzymać Cię za rękę, o!]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/25/sie-schowam-zebys-mnie-nie-widzial-i-bede-trzymac-cie-za-reke-o/</link>
<pubDate>Sun, 25 Nov 2007 15:27:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/25/sie-schowam-zebys-mnie-nie-widzial-i-bede-trzymac-cie-za-reke-o/</guid>
<description><![CDATA[bo puściłam mu wiązankę w smsie i stwierdził, że jednak może się ze mną spotkać. A ja jest]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>bo puściłam mu wiązankę w smsie i stwierdził, że jednak może się ze mną spotkać. A ja jestem kochana i słodka i się nie obrażam, więc wyszłam do niego z otwartymi ramionami. A on ma duży problem. I nawet jeśli oficjalnie nie chce mojej pomocy, to ja i tak będę cały czas obok niego, będę trzymać go za rękę i będę czekać, aż mi wszystko powie. I go nie zostawię, choćby to, co zrobił miałoby być  najgorszą rzeczą na świecie. A wszystko dlatego, że to mój przyjaciel i kocham go bardzo mocno. Czy mu się to podoba czy nie. I chociaż czuję, że już nie będzie tak jak kiedyś, to wciąż mam nadzieję, że będzie dobrze. I że pewnego dnia powiemy sobie wszystko, bo jest zbyt wiele sekretów między nami. On to wie i ja to wiem. I jeśli już powiemy sobie całą prawdę i nadal będziemy w stanie patrzeć sobie w oczy, to przetrwamy już wszystko. Albo i nie, i wyjdzie tylko na to, że jestem wielką optymistką. Bo chyba jestem. Ale dzięki temu budzę się codziennie i się cały czas śmieję i cieszę, a on nie. On jest zawsze smutny, przygnębiony i na pierwszy rzut oka widać, że nie radzi sobie ze swoimi problemami. Ale ja go nie zostawię.</p>
<p>Jeszcze, żebym potrafiła pierwsza wyciągnąć rękę do P. Ale nie potrafię. I serce mi pęka. I jestem zła zajebiście. Wściekła wręcz.</p>
<p>Niebo robi się coraz bardziej fioletowe. Nocą jest zawsze pięknie.  W mieście, bo jest kolorowo od tych wszystkich świateł i nad horyzontem pojawia się łuna i niemal wydaje się, że miasto się pali. A na wsi, bo jest tak ciemno i niebo jest tak czarne, że widać na nim prawie wszystkie gwiazdy. A nie ma nic piękniejszego, niż takie czarne niebo z gwiazdami. I jeszcze pamiętam, jak leżałyśmy z PB na działce, na jednym kocu, przykryte drugim i było zimno, ciemno, i niebo było właśnie taki piękne, i słuchałyśmy piosenek z kasety w walkmanie, ona miała jedną słuchawkę, ja drugą i wyglądałyśmy spadających gwiazd i wypowiadałyśmy życzenia. I to była noc, którą zapamiętam do końca życia, bo była beztroska i cudowna, i mimo że żadne z tamtych życzeń się nie spełniło. I mimo że chyba żadna z nas, nie jest taka, jak wtedy. I ciekawi mnie, czy nadal uważa mnie za przyjaciółkę, czy jestem już po prostu kolejną koleżanką. Ostatnio coraz częściej przekonuję się, że łatwiej jest stracić przyjaciela niż go znaleźć. Znaleźć i utrzymać. A chyba wszystko dlatego, że ludzie się zmieniają. Albo i się nie zmieniają, ale poznajemy ich lepiej i dostrzegamy to , co nam nie pasuje i wtedy zmieniamy o nich zdanie. A ja tak bardzo chciałabym wrócić do tej nocy na działce.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[9 999, 10 000]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/22/9-999-10-000/</link>
<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 18:59:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/22/9-999-10-000/</guid>
<description><![CDATA[Zauważyłam, że przywiązuję wielką uwagę do liczb. Uważam, że one zawsze coś oznaczają. A ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Zauważyłam, że przywiązuję wielką uwagę do liczb. Uważam, że one zawsze coś oznaczają. A przynajmniej chcę, żeby coś oznaczały. Tak np. dzisiaj udało mi się dobić do 10 000 przesłuchanych piosenek na last.fm. Tą 10 000 piosenką była &#8220;Don&#8217;t forget me&#8221; Red Hot Chili Peppers. Ale dla mnie większe znaczenie miała ta 9 999. Dlaczego? Bo 9 to moja ulubiona i szczęśliwa cyfra. A tą 9 999 była &#8220;You Can&#8217;t Quit Me Baby&#8221;  Queens of the Stone Age. Przy okazji muszę stwierdzić, że to dziwny zbieg okoliczności.</p>
<p>Moja fascynacja liczbami nie kończy się na tym. Nastawiam budzik na 6.29 rano, bo nie lubię pełnych godzin i jak już wspominałam, uwielbiam 9 <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> na uczelni dostajemy numerki od szatni i zawsze dodaje do siebie pojedyncze cyfr i od tego uzależniam swój dzień. Jak wyjdzie 3, 6 lub 9 to oznacza, że będzie on bardzo dobry, jak 4 i 7 to, że zły, a pozostałe są obojętne.I to się naprawdę sprawdza. Mój nr mieszkania to 36, 3+6=9 <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Sumując moja datę urodzin, także otrzymuje się 9.</p>
<p>Możliwe, że jestem zakręcona, jak bohater Dnia Świra, ale nie przeszkadza mi to. Każdy ma swoje odchyły. Mój raczej nikomu nie zaszkodzi, więc co mam się martwić. I nadal będę nastawiać budzik na 6.29 <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[11:11]]></title>
<link>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/20/1111/</link>
<pubDate>Tue, 20 Nov 2007 10:11:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>justmakingmyselfclear</dc:creator>
<guid>http://justmakingmyselfclear.pl.wordpress.com/2007/11/20/1111/</guid>
<description><![CDATA[Już od miesiąca się nie wysypiam. Jestem przez to ciągle zmęczona i wkurwiona as fack!!! Nie ś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p>Już od miesiąca się nie wysypiam. Jestem przez to ciągle zmęczona i wkurwiona as fack!!! Nie śpię, bo nie chcę śnić. A powód mam najgłupszy jaki tylko jest możliwy.</p>
<p>Te konkretne godziny, jak 11:11, 22:22, itp., przypominają mi o tym cały czas. Tak więc kilka razy dziennie męczę się przez to. Zerknę na zegarek i już siedzi w głowie i nie chce wyjść. Mój umysł działa bardzo po swojemu, a mi to ani trochę  nie odpowiada.</p>
<p>I mam ochotę pójść w piątek na koncert, a nie pójdę, z tego samego powodu. FUCK!!!</p>
<p>A P. i S. odpuścili sobie i ja też. O!</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
