<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>bartosz-diduszko &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/bartosz-diduszko/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "bartosz-diduszko"</description>
	<pubDate>Sat, 22 Nov 2008 01:04:54 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Diduszko miał wypadek]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/09/22/diduszko-mial-wypadek/</link>
<pubDate>Mon, 22 Sep 2008 14:26:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/09/22/diduszko-mial-wypadek/</guid>
<description><![CDATA[W niedzielę, 21 września, Bartosz Diduszko był ofiarą wypadku samochodowego. Na szczęście mło]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img style="float:left;" src="http://img127.imageshack.us/img127/9793/diduszkonewsfx5.jpg" alt="diduszko" /><img style="float:left;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="śląsk wrocław" hspace="5" />W niedzielę, 21 września, Bartosz Diduszko był ofiarą wypadku samochodowego. Na szczęście młody Polak podobno nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu i nie zapowiada się, aby Didi miał przerwać treningi z zespołem.</p>
<p><em>Źródło: Szlachta Wrocław</em></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Początek dla nas]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/18/poczatek-dla-nas/</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 00:01:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/18/poczatek-dla-nas/</guid>
<description><![CDATA[Koszykarze Asco Śląska udanie rozpoczęli walkę o brązowy medal.„Gospodarze” zwyciężyli pi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img513.imageshack.us/img513/5933/polpaknewsxs7.gif" alt="" width="84" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Koszykarze Asco Śląska udanie rozpoczęli walkę o brązowy medal.„Gospodarze” zwyciężyli pierwszy mecz o trzecie miejsce z Polpakiem Świecie 91:81.</strong></p>
<p>Początek spotkania to bardzo wyrównane widowisko. Akcje toczyły się praktycznie punkt za punkt i dopiero po 5 minutach gry podopieczni pana Kurtinaitisa zaczęli systematycznie uciekać rywalom. Rywale, jakby zlekceważyli w drugiej połowie tej kwarty naszych graczy, pozwalając nam spokojnie rozgrywać piłkę. W tym elemencie bezkonkurencyjny był Dewan Robinson, który bardzo dobrze prowadziło grę świetnie obsługując partnerów. Tomczyk, Kiausas, a przede wszystkim Giedraitis doskonale wykorzystywali świetne asysty Amerykanina. Ten oprócz dobrej gry w ataku, nie pozwolił na rozegranie się Bobby’emu Dixonowi. Gwiazdor gości był bezradny w starciach z Robinsonem i dopiero, kiedy ten lądował na ławce, mógł w pełni ciągnąć grę swojego zespołu. Na koniec jeszcze, Paweł Mróz dwoma celnymi rzutami wolnymi ustalił wynik tej kwarty na 31:14 dla swojego zespołu.</p>
<p>Druga kwarta to diametralnie inna odsłona spotkania. Oba zespoły praktycznie zamieniły się rolami, bowiem Polpak z dużą agresywnością gonił Śląsk. Wykorzystywali większość błędów Trójkolorowych i fakt, że zmęczonego Robinsona na rozegraniu zastępował Bartosz Diduszko. Młody zawodnik miał problemy z upilnowaniem Dixona, który rozstrzelał się zza linii 6,25. W sumie, goście do przerwy oddali, aż 8 takich celnych rzutów, co w głównej mierze pomagało w doskoczeniu do wrocławian. Przez chwilę Śląsk prowadził już tylko jednym punktem, ale celna trójka Chanasa z czystej pozycji pozwoliła na odskoczenie rywalom. Po chwili, na parkiecie pojawił się długo wyczekiwany przez kibiców ze stolicy Dolnego Śląska – Radek Hyży. Niestety, po dwóch szybkich faulach musiał opuścić parkiet, nie wyróżniając się niczym specjalnym. Na zakończenie z bardzo trudnej pozycji z rogu boiska i to równo z syreną końcową, swoją kolejną trójkę dorzucił popularny „Chasan”. Na przerwę więc, nasi zawodnicy schodzili przy stanie 49:42.</p>
<p>Po przerwie mecz bardzo się wyrównał. Koszykarze obu zespołów bardzo zdeterminowani wyszli na parkiet, nie ustępując rywalowi. Śląsk miał spore problemy ze skutecznymi atakami, bowiem Polpak bardzo ostro krył w obronie, nie ułatwiając życia rywalowi. Świetnie spisywał się Oliver Strevic, który oprócz wielu cennych oczek dla swojego zespołu, dorzucił również mnóstwo ważnych zbiórek na obu tablicach. Dalej doskonałą dyspozycję, udowadniał również Giedraitis, między innymi akcjami 2+1. Śląsk grał od drugiej połowy tej kwarty bardzo konsekwentnie. Wrocławianie zdobywali ważne punkty po prostych akcjach, nie bawiąc się w widowiskową koszykówkę, lecz stawiając na efektywność. Doskonała obrona spowodowała, że nasi koszykarze na końcu tej kwarty prowadzili już 74:59.</p>
<p>Ostatnia kwarta miała wiele przygód poza boiskowych, niż tych stricte sportowych. Żywiołowo reagujący trener gości pan Uvalina, wielokrotnie nie zgadzał się z decyzjami arbitrów. Wynikiem takiego postępowania były faule techniczne i kiedy nawet to nie skutkowało, sędziowie byli zmuszeni do wyrzucenia trenera na trybuny. Ta sytuacja podziałała bardzo mobilizująco dla świecian, gdyż doganiali systematycznie Wojskowych. Na szczęście nasz zespół, który lekceważąco podszedł do tego stanu rzeczy, nie pozwolił sobie na wydarcia zwycięstwa i pierwsza wygrana padła naszym łupem.</p>
<p>Skuteczna gra w ataku oraz determinacja w poczynaniach defensywnych spowodowały, że Asco Śląsk pokonał w pierwszym meczu Polpak Świecie 91:81. Następny mecz już w najbliższy wtorek.</p>
<p><strong>ASCO Śląsk Wrocław - Polpak Świecie 91:81</strong> (31:14, 18:28, 25:17, 17:22)</p>
<p><strong>Śląsk:</strong> Giedraitis 18 (1&#215;3), Stević 16, Tomczyk 14 (2), Kiausas 13 (2), Robinson 11, Martin 9, Chanas 6 (2), Mróz 4, Diduszko 0, Hyży 0.</p>
<p><strong>Polpak:</strong> Dixon 19 (5), Lepojević 17 (4), Brkić 13 (3), Garner 10 (2), Hicks 9, Tica 8, Kikowski 3, Ratajczak 2, Harris 0.</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śląsk - Turów: tragedia po raz drugi]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/05/slask-turow-tragedia-po-raz-drugi/</link>
<pubDate>Mon, 05 May 2008 19:51:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/05/slask-turow-tragedia-po-raz-drugi/</guid>
<description><![CDATA[Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsłonili przepaść dzielącą poziom ich obecnej formy i poziom formy wrocławian. Trener gospodarzy - Rimas Kurtinaitis sprawiał dziś wrażenie człowieka, który nie tylko nie wyciągnął wniosków z III spotkania, ale i trenera dosadnie pokonanego. Turów w rywalizacji ze Śląskiem prowadzi już 3:1 i brakuje im tylko jednego zwycięstwa do awansu do finału rozgrywek.</strong></p>
<p>Nie pomogły rozdawane wszystkim kibicom zielone koszulki. Nie pomógł doping i nie pomogło kilka dni przerwy pomiędzy pojedynkami we Wrocławiu. Oliver Stević otworzył wynik rzutem spod kosza i tak zaczęła się przysłowiowa rzeź Wojskowych. Z minuty na minutę, z kwarty na kwartę podopieczni Filipovskiego uciekali coraz dalej i dalej, aż w III ćwiartce spotkania przewaga sięgnęła czternastu punktów! Wówczas nastąpił mały kryzys w zgorzeleckiej ekipie i Trójkolorowi zaczęli odrabiać straty. Na nic to jednak, bo głupie błędy mnożyły się same, faul w ataku popełnił Rashid Atkins i więcej realnych szans na zrównanie wyniku w tym spotkaniu nie było.</p>
<p>Cały mecz toczył się praktycznie tym samym tempem. Rimas Kurtinaitis obiecywał wyciągnięcie wniosków po trzecim pojedynku, ale najwięcej szkód wyrządzili dziś ci sami, co w piątek. Kilka celnych rzutów na start Kelatiego, znowu wysoka skuteczność z dystansu Witki i można było jedynie rozkładać ręce. Homan, którego Kurtinaitis darzy chyba największym zaufaniem spośród wszystkich graczy wysokich w swojej drużynie, po raz kolejny rozegrał fatalne zawody, nie radząc sobie zupełnie w walce na deskach. Niezwykle wyraźna była też niemoc rozgrywających. Robinsonowi piłka wylatywała z rąk, jak mydło, a do Atkinsa spora część publiczności miała pretensje odnośnie jego zaangażowania. Trudno jednak określić czy fatalna forma Amerykanina, który grozi przecież i świetnym podaniem, i rzutem wynika z braku odpowiednich rozwiązań taktycznych, czy też ze słabego umotywowania. Brak podań od playmakerów przełożył się na chaotyczną ofensywę gospodarzy, która przy dobrej przecież obronie Turowa nie mogła spełnić oczekiwań. Pytania można jak zwykle mnożyć - chociażby dlaczego Martin, który wydaje się być jednym z największych walczaków Śląska, spędza większość czasu na ławce? Mnożyć pytań jednak nie warto, bo i tak pozostaną one bez odpowiedzi.</p>
<p>Żaden zawodnik nie zagrał rewelacyjnie, więc trudno kogoś wyróżnić. Tym bardziej to boli, gdy zauważymy, że zgorzelczanie nadal nie pokazują koszykówki na arcywysokim poziomie, grając dość przewidywalnie pod trójkę swoich liderów - Kelatiego, Logana i Witkę. Dobrze jest jednak podkreślić, że ładnie zaprezentowali się kibice z sektora B, którzy dopingowali swój zespół do ostatniej minuty, przez chwilę nawet tańcząc i podskakując, gdy na tablicy widniał fatalny dla wrocławskich kibiców wynik. Pytanie tylko &#8220;co z tego?&#8221;, skoro część osób postanowiła opuścić halę jeszcze przed końcem spotkania.</p>
<p>Następny mecz półfinałowy odbędzie się w Zgorzelcu, w środę, 7 maja.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>Śląsk Wrocław 57: 73 Turów Zgorzelec</strong></h3>
<p style="text-align:center;"><strong>(12:18, 12:18, 19:22, 14:15) </strong></p>
<div style="margin:20px 0 5px;"><strong>Punkty dla Śląska:</strong> Mróz 12 (1), Atkins 9, Stević 8, Giedraitis 7, Robinson 6, Chanas 6 (2), Homan 3, Diduszko 2, Martin 2, Tomczyk 2, Jancikin 0, Kiausas 0</p>
<p><strong>Punkty dla Turówa:</strong> Drobnjak 22, Witka 11 (3), Kelati 10 (1), Logan 9 (2), Petrović 6, Scekic 4, Kitzinger 6, Rodriguez 3 (1), Ljubotina 2, Skibniewski 0, Nana 0, Bochno 0</p>
</div>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Diduszko: plan wykonany w stu procentach]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/04/22/diduszko-plan-wykonany-w-stu-procentach/</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 21:37:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/04/22/diduszko-plan-wykonany-w-stu-procentach/</guid>
<description><![CDATA[Jedno jest pewne – emocji w Ostrowie nie brakowało. Chyba mogliście poczuć tu klimat play off? ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img127.imageshack.us/img127/9793/diduszkonewsfx5.jpg" alt="" width="63" height="75" /><strong>Jedno jest pewne – emocji w Ostrowie nie brakowało. Chyba mogliście poczuć tu klimat play off? </strong></p>
<p>Tak. Tym bardziej, że na tej hali zawsze jest bardzo fajna atmosfera. Są tu bardzo głośni kibice. Przyjechali też nasi fani i było naprawdę super.</p>
<p><strong>Bardzo dobrze zaczęliście to ostatnie spotkanie ćwierćfinałowe, podczas gdy gospodarze jakby przespali pierwsze minuty. </strong></p>
<p>Przypuszczaliśmy, że Stal rzuci się na nas od samego początku i postawiliśmy bardzo twardą obronę. Potem konsekwentnie graliśmy w ten sposób i wszystko się udało.</p>
<p>czytaj więcej na: <strong><a href="http://e-basket.pl/News__Bartosz_Diduszko_Mamy_cos_do_udowodnienia__45587">e-basket.pl</a></strong></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[BASKETMANIA, czyli trening z ulubieńcami]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/03/12/basketmania-czyli-trening-z-ulubiencami/</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 13:00:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/03/12/basketmania-czyli-trening-z-ulubiencami/</guid>
<description><![CDATA[Sekcja Koszykówki Wojskowego Klubu Sportowego &#8220;Śląsk&#8221; zaprasza w dniu 20 marca 2008 (]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" align="right" height="75" width="72" />Sekcja Koszykówki Wojskowego Klubu Sportowego &#8220;Śląsk&#8221; zaprasza w dniu <b>20 marca 2008 (czwartek) od godziny 15.30</b> do hali sportowej &#8220;Orbita&#8221; przy ul. Wejherowskiej <b>uczniów Szkół Podstawowych</b> na spotkanie - wspólny trening w ramach programu &#8220;BASKETMANIA&#8221;.</p>
<p>Zajęcia prowadzić będą trenerzy Śląska, a nad poprawnością wykonywanych ćwiczeń czuwać będą koszykarze ASCO Śląska Wrocław: Rashid Atkins, Dewan Robinson, Bartosz Diduszko, Torrell Martin, Kamil Chanas, Dominik Tomczyk, Tomasz Prostak.</p>
<p><b>Terminarz treningów: </b><br />
15.30 - 16.45 klasy 1-2<br />
16.45 - 18.00 klasy 3-4<br />
18.00 - 19.30 klasy 5-6</p>
<p>Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału we wspólnym treningu.</p>
<p>Źródło: slask.polskikosz.pl</p>
</div>]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Diduszko: "trener kazał mi stać w rogu"]]></title>
<link>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/02/24/diduszko-trener-kazal-mi-stac-w-rogu/</link>
<pubDate>Sun, 24 Feb 2008 17:31:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/02/24/diduszko-trener-kazal-mi-stac-w-rogu/</guid>
<description><![CDATA[Bartosz Diduszko, obrońca Śląska Wrocław, w wywiadzie Michała Hernesa po meczu z Kotwicą Koło]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><p><img src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" align="right" height="75" width="72" /><img src="http://img127.imageshack.us/img127/9793/diduszkonewsfx5.jpg" align="right" height="75" width="63" />Bartosz Diduszko, obrońca Śląska Wrocław, w wywiadzie Michała Hernesa po meczu z Kotwicą Kołobrzeg:</p>
<p><b>Jak oceniasz swój dzisiejszy występ?</b><br />
<i>Popełniłem trochę błędów, szczególnie w pierwszej połowie, a w drugiej Brandon Armstrong mnie, że tak powiem, kilka razy „pojechał”. No cóż&#8230; Trener kazał mi stać w rogu i rzucać, jeśli będę miał okazję. To właśnie zrobiłem. </i><br />
<i> </i></p>
<p><b>czytaj więcej na <a href="http://e-basket.pl/News__Bartosz_Diduszko_Kazdy_chce_ograc_Slask__44789">e-basket.pl</a></b></p>
</div>]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
