<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>bagietka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/bagietka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "bagietka"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 14:49:04 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Nadziewane pomidory]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=42</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 20:48:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.pl.wordpress.com/2008/07/09/nadziewane-pomidory/</guid>
<description><![CDATA[Od pewnego czasu chodziło za mną to danie i w końcu je wykonałam:) Potrzebujemy: 4 średniej wie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od pewnego czasu chodziło za mną to danie i w końcu je wykonałam:) Potrzebujemy: 4 średniej wielkości pomidory, pół czerwonej papryki, 10 dag sera żółtego, kilka ( 4) średniej wielkości pieczarek, 1 cebula, 3 plasterki szynki. Zamiast wędliny możemy użyć mięsa mielonego. Do przyprawienia użyjemy pieprzu, wegety, ostrej papryki.</p>
<p>Przygotowanie: Myjemy pieczarki, cebulę, paprykę i pomidory, odkrajamy górną część od pomidorów razem ze ścipułką. Następnie za pomocą noża lub łyżeczki wydłubujemy i wrzucamy na patelnię miąższ, razem z pokrojonymi w kosteczkę pieczarkami, cebulą, papryką oraz wędliną. Wszystko smażymy  na odrobinie oliwy, doprawiamy wszystko pieprzem, wegetą i papryką. Jeśli ktoś nie lubi pikantnych potraw może użyć słodkiej.  Smażymy, ok. 10 minut, potem  mieszamy ze serem żółtym, nadziewamy pomidory i wsadzamy je do piekarnika nagrzanego  do 190 st.C na 20, minut. Po 5 minutach dokładamy jeszcze jedną blachę i umieszczamy na niej bagietki nadziewane masłem czosnkowym. Możemy je dostać w hipermarketach, np. Tesco, Biedronka. Gdy pomidory będą już gotowe a bagietki zarumienione wyciągamy wszystko, układamy na talerzu i smacznego!</p>
<p><img class="alignnone" src="http://images26.fotosik.pl/244/98a05f138f85cbfa.jpg" alt="" /></p>
<p><img class="alignnone" src="http://images31.fotosik.pl/314/5e5e4c6576bdcef8.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[przedświątecznego czasu czar]]></title>
<link>http://arkadek.wordpress.com/2007/12/20/43/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 19:57:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>arkadek</dc:creator>
<guid>http://arkadek.pl.wordpress.com/2007/12/20/43/</guid>
<description><![CDATA[Trzeba przejść straszną mordęgę, żeby od wejścia do supermarketu, przez stoisko z bagietkami ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba przejść straszną mordęgę, żeby od wejścia do supermarketu, przez stoisko z bagietkami i wędlinami dostać się do kasy. Istnieją pewne niepodważalne prawa po drodze. Prawo grawitacji. Prawo siły odśrodkowej działającej na wózek. No i zasady! Bagietka musi być ciepła! Wędliny muszą być świeże! Przy kasie musi być kolejka! - zawsze :/</p>
<p>W okresie przedświątecznym pojawia się w nich - ludziach - nadkonsumpcjonizm pt. <i>"Mamo, kup mi coś, coś, obojętnie co, ale mi kup"</i>, <i>"Mamo, czy Santa Kloułz [to przez globalizację - przyp. autor] mi przyniesie dużo czekolady"</i> i <i>"Popatrzmy na co patrzy się nasza pociecha, to kupimy mu to pod choinkę"</i>, na kafelki supermarketu wyjeżdża zwiększona ilość wózków z dziećmi.</p>
<p>Stoi sobie taki Pan Z Wózkiem Z Dzieckiem przede mną, na oko poniżej 30 lat. Jego małżonka zajmuje drugą kolejkę, coby w razie czego z wózkiem z dzieckiem się przemieścić i 8 sekund szybciej dostać paragon. Pan żartuje sobie do swojej lubej podnosząc paczkę promocyjnych Durexów pakowanych po 3szt.<br />
<i>- A może sobie kupimy ten tego?</i><br />
Na pół supermarketu się wydarł, jakby chciał obwieścić połowie poznańskiemu światu <i>"heeej, jeszcze mogę!"</i>. Prezerwatywy owe zostały ładnie wkomponowane w półkę przy kasach - między Orbitami (w końcu i tu guma w środku i tam) a dropsami (nie dopatruję się związku tematycznego, a Ty?) na wysokości bystrego spojrzenia dziecka w wózku. Dziecko w wózku jest płci żeńskiej, na co wskazuje różowa kurteczka, różowiutki kapelusik, warkoczyki, itp. Dziewczynka zainteresowana tym, co (najprawdopodobniej) jej tata trzymał w ręce zaczyna przebierać w pudełkach - zapachowe, XL, smakowe, karbowane.  Tatuś zapatrzony w kasjerkę nie widzi, co robi córka (a wrzuciła właśnie 6. opakowanie do wózka). To mu zwrócę uwagę. Z uśmiechem na ustach. No to jedziemy:<br />
<i>- Widać, kto w przyszłym związku córki będzie zajmował się antykoncepcją.</i></p>
<p>Nie, nie dostałem w ryj. Przecież w Święta wszyscy są dla siebie tacy życzliwi, prawda? :)</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
